Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Motywacja: Pytania do specjalistów

Jak pokazywać uczucia?

Witam, odkad pamietam zawsze mialam problemy z wyrazaniem emocji, szczegolnie placzu. Nieraz placze sama do poduszki, ale kiedy z kims rozmawiam albo przy ludziach nie umiem plakac. Inni placza a ja chcialabym sie wyplakac a nie wiem jak. Od wielu... Witam, odkad pamietam zawsze mialam problemy z wyrazaniem emocji, szczegolnie placzu. Nieraz placze sama do poduszki, ale kiedy z kims rozmawiam albo przy ludziach nie umiem plakac. Inni placza a ja chcialabym sie wyplakac a nie wiem jak. Od wielu lat mialam problemy z nadmiernym lekiem, ktory raz byl wiekszy, raz mniejszy. Ogolnie staralam sobie jakos z nim radzic. Ostatnio zauwazylam takze ze coraz czesciej brakuje mi motywacji do zrobienia czegokolwiek, nawet nie chce mi sie wyjsc w domu. Co sie ze mna dzieje. Wydaje mi sie, ze jestem normalna, wspolczujaca, kochajaca, zawsze lubilam innym pomagac i troszczyc sie o slabszych. Mam w sobie duzo dobrych uczuc, empatii, ktore umiem okazac, a z placzem ciagle jakies blokada :( nie wiem skad sie to bierze. Z gory dziekuje za kazda odpowiedz i pozdrawiam.
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Agnieszka Galas - Konsor
Mgr Agnieszka Galas - Konsor

Jak leczyć silne zaburzenie psychiczne?

Mam nerwicę, nie mogę spać, brak mi chęci i motywacji do życia, najchętniej nie wychodzilanym z domu i leżała w łóżku, pracuję, biorę doxepin i trittico na spanie, po tym pierwszym tyje a po tym drugim zaczęlo mi coś... Mam nerwicę, nie mogę spać, brak mi chęci i motywacji do życia, najchętniej nie wychodzilanym z domu i leżała w łóżku, pracuję, biorę doxepin i trittico na spanie, po tym pierwszym tyje a po tym drugim zaczęlo mi coś się dziać z serduchem, lekarz mi chce mi zmiemic leku, co mam robic, po doxepinie zle funkcjonuje a nerwy mną telepia tak okropnie ze mi wstyd przed rodziną i bliskimi - pomocy
odpowiada 3 ekspertów:
Lek. Seweryn Segiet
Lek. Seweryn Segiet
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Dlaczego mam wrażenie, że nikt mnie nie rozumie?

Witam . Mój problem polega na tym że bardzo źle czuje się psychicznie mam wrażenie że nikt mnie nie rozumie wybucham krzykiem nie lubię się dwa razy powtarzać nie potrafię znaleźć żadnej motywacji codziennie borykam się z lękami boję się... Witam . Mój problem polega na tym że bardzo źle czuje się psychicznie mam wrażenie że nikt mnie nie rozumie wybucham krzykiem nie lubię się dwa razy powtarzać nie potrafię znaleźć żadnej motywacji codziennie borykam się z lękami boję się iść do pracy najchętniej wgl bym nie wychodził z domu , od dłuższego czasu przestałem widywac się ze znajomymi nie mam ochoty wychodzić z domu , boję się że coś mi się stanie i mi nikt nie pomoże mam lęki jak pomyślę o dalszej podróży i nocowaniu po za domem, często mam drganie mięśni nie daje mi to spokoju . Bardzo proszę o pomoc chciałbym normalnie funkcjonować i cieszyć się z życia!
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Co powoduje podobne problemy z koncentracją i pamięcią krótkotrwałą?

Witam☺ bardzo zainteresował mnie wpis pod tytułem "Co powoduje problemy z koncentracją i pamięcią krótkotrwałą". Niektóre moje problemy są bardzo podobne, dlatego poszukiwałam właśnie wpisów dot.kłopotów z pamięcią. Często zdarza mi się tracić kontakt z tym co się dzieje tu... Witam☺ bardzo zainteresował mnie wpis pod tytułem "Co powoduje problemy z koncentracją i pamięcią krótkotrwałą". Niektóre moje problemy są bardzo podobne, dlatego poszukiwałam właśnie wpisów dot.kłopotów z pamięcią. Często zdarza mi się tracić kontakt z tym co się dzieje tu i teraz i kontekstu rozmowy. Potem nie pamiętam nawet, jaki wątek zgubiłam i dlaczego nie mam nagle wspólnego tematu z ludźmi, z którymi rozmawiałam przed chwilą. Również "zawieszam się" często i odpływam myślami. Wprawdzie nie zapominam czynności, które przed chwilą robiłam, ale wiele czynności wykonuję powoli, a jak szybko, to niedokładnie. Często obserwuję u siebie spadek motywacji, jeśli jest motywacja do działania, to chyba jest to jedyny sposób, aby robić coś w szybkim tempie. Mam trudności z zapamiętaniem informacji, nawet tych, które mnie interesują. 
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak przeciwdziałać atakom apatii?

Witam. Mam 21 lat i w tym roku po raz drugi rozpoczęłam studia. W zeszłym roku nie udało mi się zaliczyć roku. Od kiedy tylko pamiętam co jakiś czas pojawia się u mnie okres kompletnej apatii, braku chęci do... Witam. Mam 21 lat i w tym roku po raz drugi rozpoczęłam studia. W zeszłym roku nie udało mi się zaliczyć roku. Od kiedy tylko pamiętam co jakiś czas pojawia się u mnie okres kompletnej apatii, braku chęci do życia, braku motywacji, stanów lękowych. Jest połowa semestru, a ja już tonę w zaległościach, nie chodzę na zajęcia. Czasami boję się wychodzić z domu, przebywać wśród ludzi. Od zawsze cierpię na fobię społeczną, przez którą moje życie to było pasmo niekończących się niepowodzeń. Od dwóch lat moje nastawienie do sytuacji społecznych się zmieniło, już się nie boję tak jak kiedyś. Mój problem jest w tym, że kiedy we wrześniu wróciłam na studia przez kilka tygodni miałam sporo motywacji do robienia rzeczy, studiowania. Na ten moment zawaliłam wiele spraw i boję się podjąć walkę o dalsze studiowanie. Moje nieobecności mogą niedługo skutkować skreśleniem mnie z listy studentów. Nie potrafię z nikim o tym porozmawiać, słyszę tylko rady od innych, które nie pomagają mi w żaden sposób. Jestem przeświadczona o tym, że nigdy niczego nie skończę, nigdy nie znajdę czegoś dla siebie co mogłabym w życiu robić. Nie mam motywacji do nauki, do rozmawiania z ludźmi, do uczestniczenia w zajęciach. Strasznie się boję. Czasami czuję ogromną pustkę w sobie, z którą sobie nie radzę i myślę wtedy o najgorszym, o odebraniu sobie życia, chociaż czuję, że nigdy nie byłabym w stanie czegoś takiego zrobić. Boję się pojawić się na moim wydziale, stanąć przed moimi wykładowcami i spojrzeć im w oczy, ponieważ w ich przekonaniu jestem prawdopodobnie tylko leniwym studentem, nic poza tym. Ani motywowanie mnie przez rodzinę czy przyjaciół, ani próby robienia czegoś, nic mi nie pomaga. Nie posiadam żadnych pasji, mogłabym praktycznie cały dzień leżeć w łóżku i słuchać muzyki. Odżywiam się źle, jem zazwyczaj jeden posiłek dziennie i to dopiero pod wieczór, palę papierosy. Nie radzę sobie ze stresem. Nie wiem skąd to wszystko się u mnie bierze. Nigdy nie byłam pilną uczennicą, zawsze stałam gdzieś z boku bojąc się odezwać do innych chociaż słowem (co utrudnia mi pracę na zajęciach), od zawsze chodzę z głową w chmurach. Czasami łapię krótkie okresy, kiedy mam motywację do wszystkiego, widzę dla siebie wiele możliwości rozwoju, ale później wracam do punktu wyjścia kiedy stwierdzam, że to wszystko to tylko nierealne mrzonki. Chodziłam kilka miesięcy do psychologa, ale zrezygnowałam z terapii ponieważ nie wierzyłam, że ta terapia mogłaby mi w jakikolwiek sposób pomóc. Czasami jestem przeświadczona o tym, że tak już będzie zawsze, aż do końca mojego życia. Nic nigdy nie osiągnę i zmarnuję swój czas. Naprawdę nie wiem co z tym zrobić. Proszę o pomoc, o małą iskierkę nadziei, że ktoś tam w świecie mnie rozumie.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Maja Suwalska-Wąsiewicz
Mgr Maja Suwalska-Wąsiewicz
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co robić z wynikami tarczycy?

Co robić z wynikami tarczycy. Mam w rodzinie hashimoto, nadczynność tarczycy i niedoczyność(mama, siostra mamy i babcia). Moje wyniki z września to tsh 3,6(norma 4,2) ft3 4,0 (n. 4.43) i ft4 1,8(n. 1,77). Byłem u endokrynologa bo wypadają mi... Co robić z wynikami tarczycy. Mam w rodzinie hashimoto, nadczynność tarczycy i niedoczyność(mama, siostra mamy i babcia). Moje wyniki z września to tsh 3,6(norma 4,2) ft3 4,0 (n. 4.43) i ft4 1,8(n. 1,77). Byłem u endokrynologa bo wypadają mi włosy(w ciągu 7 miesięcy straciłem z 60% włosów i dorobiłem się sporych zakoli a mój tata(50 lat) ma jeszcze włosy, mam cały czas podwyższone RBC, jestem ciągle zmęczony mimo spania 10-12h, rano gdy wstaje jest mi okropnie zimno. Byłem z wynikami u endokrynologa który powiedział mi że zmian na tarczycy nie wyczuwa i że jej syn tez tyle śpi, a wyniki pewnie były błędne. Zrobiłem usg tarczycy które wyszło bez zmian. Temat odpuściłem i zarejestrowałem się do innego endokrynologa na marzec, ale zacząłem niedawno odczuwać duszności już przy lekkim wysiłku, więc powtórzyłem badanie. Tym razem jest to tsh 4,1, ft3 3,94 i ft4 1,75 przy tych samych normach co wyżej. Dodam że mam dopiero 20 lat. Towarzyszy temu brak motywacji, ciągła senność, wypadanie włosów oporne na loxon, szampony i odżywki z apteki zapisane przez dermatologa. To wszystko pojawiło się około rok temu. Wcześniej mogłem spać po 4-6h, miałem bardzo gęstę włosy(przez pare lat długie). Nie pije alkoholu - na sylwestra wypiłem 1/8 szklanki whiskey z colą. Nie palę. BMI 21(172cm wzrostu 62kg wagi).
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Wardenga
Mgr Joanna Wardenga

Jak wyleczyć zaburzenia związane z odżywianiem?

Mam 31 lat od około 3 lat cierpię na zaburzenia związane z odżywianiem. Początkowo jadłam coraz mniej, ponieważ nie czułam głodu, głównie na skutek stresu. Od około roku pojawiły się inne dolegliwości, średnio dwa razy w tygodniu dosłownie się obżeram,... Mam 31 lat od około 3 lat cierpię na zaburzenia związane z odżywianiem. Początkowo jadłam coraz mniej, ponieważ nie czułam głodu, głównie na skutek stresu. Od około roku pojawiły się inne dolegliwości, średnio dwa razy w tygodniu dosłownie się obżeram, nie panuje nad tym. Jem wszystko co mam pod rękę, bez względu na to czy jestem głodna czy nie. A w sytuacji stresowej jeszcze więcej, zupełnie przeciwnie niż kiedyś. Co mam robić, martwi mnie to, ponieważ nie mam na to żadnego wpływu, ani kontroli. Źle się czuje przez to psychicznie i fizycznie. Ponadto kiedy pojawiły się u mnie te dolegliwości zupełnie straciłam zainteresowanie seksem, brak mi motywacji, nie potrafię czerpać radości z niczego. Błagam pomóżcie.
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Dr n. med. Dariusz Pysz-Waberski
Dr n. med. Dariusz Pysz-Waberski
Mgr Agnieszka Galas - Konsor
Mgr Agnieszka Galas - Konsor

Jak leczyć wahania nastroju?

Witam Mam 20 lat i jakoś od 2 lat mam bardzo mocne wahania nastroju. Raz jestem szczęśliwa do granic możliwości, ale za chwilę nachodzą mnie bardzo mroczne myśli. Ciągle myślę o tym że chciałabym skoczyć z mostu i wszystko by... Witam Mam 20 lat i jakoś od 2 lat mam bardzo mocne wahania nastroju. Raz jestem szczęśliwa do granic możliwości, ale za chwilę nachodzą mnie bardzo mroczne myśli. Ciągle myślę o tym że chciałabym skoczyć z mostu i wszystko by się skończyło. Nic mnie w takie dni nie cieszy. Odczuwam tylko brak chęci do życia, brak motywacji na zmianę czegoś w swoim życiu. Często nic mi się nie chce. Mam wrażenie że nawet gdybym jednak zdecydowała się zabić i tak nikt by nie zauważył. Sama nie wiem co robić. Udać się do psychologa czy raczej do psychiatry??
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Anna Ingarden
Mgr Anna Ingarden
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego moje życie stało się bezcelowe?

witam uważam że moje zycie stało sie bezcelowe mam 30 lat bez pracy brak przyjaciół rodzeństwa oczywiscie dziewczyny stan zdrowia mnie załamuje może powaznie ograniczyc perspektywe pracy widze przyszłość w czarnych barwach czuje jak popadam w nastrój depresyjny pojawiają sie... witam uważam że moje zycie stało sie bezcelowe mam 30 lat bez pracy brak przyjaciół rodzeństwa oczywiscie dziewczyny stan zdrowia mnie załamuje może powaznie ograniczyc perspektywe pracy widze przyszłość w czarnych barwach czuje jak popadam w nastrój depresyjny pojawiają sie myśli samobójcze z tygodnia na tydzien jest coraz gorzej czuje jakby moje dni były już policzone trudno znależć motywacje do dlaszego życia chociaz trudno to nazwac życiem raczej czeka mnie wegetacja
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Agata Pacia (Katulska)
Mgr Agata Pacia (Katulska)
Dr Anita Rawa-Kochanowska
Dr Anita Rawa-Kochanowska

Jak leczyć nerwicę depresyjno-lękową?

Witam Od 14 lat cierpię na nerwicę depresyjno-lękową. Zdiagnozowano ją u mnie kiedy miałam 13 lat. W wieku właśnie 13 lat zaczęłam przyjmować Fevarin. Były momenty kiedy mogłam go odstawić, ale zazwyczaj i tak musiałam do niego powrócić po jakiejś... Witam Od 14 lat cierpię na nerwicę depresyjno-lękową. Zdiagnozowano ją u mnie kiedy miałam 13 lat. W wieku właśnie 13 lat zaczęłam przyjmować Fevarin. Były momenty kiedy mogłam go odstawić, ale zazwyczaj i tak musiałam do niego powrócić po jakiejś przerwie bo te stany wracały. Jednak mimo przerw między przyjmowaniem tego leku wydaje mi się, że Fevarin działał przez dobre 8 lat. Po 8 latach jednak moje samopoczucie bardzo się pogorszyło, mimo iż przyjmowałam dość sporą dawkę fevarinu. Wydaje mi się, że organizm się do niego przyzwyczaił. Zamieniono więc mi lek na Parogen. Po Parogenie czułam się świetnie. Jednak po roku czasu mimo brania leku znów zjazd do zera. Lęki, depresja, istne piekło na ziemi... Po roku czasu miałam więc ten lek zamieniony na Seronil. Po seronilu również poczułam się świetnie, miałam chęć do życia, zero fobii, super motywacje, pozytywne myślenie. Rok po pobraniu seronilu znów miałam ogromny zjazd jednak po dwóch tygodniach jakoś doszło do normy... tak samo z siebie. Nie musiałam nawet wspomagać się innymi lekami. Ale teraz minęło pół roku i znów mam ten sam stan. Boje się, trzęsę, non stop wybiegam w przyszłość, myśle o śmierci, nie potrafię się cieszyć chwilą. Bardzo proszę o informację, dlaczego lek fevarin działał przez tyle lat a te leki ktore przyjmuje od krótszego czasu np od roku przestają działać. Dołuje mnie to, że mimo iz biorę seronil mam znów w głowie masakre... Pomocy!!!
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy osoba na diecie może stosowac preparaty Lida?

Witam mam pytanie bardzo prosze o pomoc,cierpie na depresje sarkoidoze nadwage,mam slaba psychike i motywacje.Moja nadwaga to 25 kg. wzrost 166cm mam 35 lat i smutki zajadam i pije slodkie wino,gdy próbuje sie odchudzac szybko mija mi ta chec.Lepiej... Witam mam pytanie bardzo prosze o pomoc,cierpie na depresje sarkoidoze nadwage,mam slaba psychike i motywacje.Moja nadwaga to 25 kg. wzrost 166cm mam 35 lat i smutki zajadam i pije slodkie wino,gdy próbuje sie odchudzac szybko mija mi ta chec.Lepiej abym wogole nie jadla a co z preparatem Lida ? czy moge go uzywac,bardzo prosze o pomoc.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak sobie poradzić z problemami z żywieniem?

Rok temu zaczęły sie moje problemy związane z żywieniem. Zaczęłam bardzo restrykcyjnie przestrzegać diety ale coraz częściej zdarzały mi sie kompulsywne napady podczas których życie traciło dla mnie sens, miałam ochotę zaszyć sie w domu i nie mieć kontaktu ze... Rok temu zaczęły sie moje problemy związane z żywieniem. Zaczęłam bardzo restrykcyjnie przestrzegać diety ale coraz częściej zdarzały mi sie kompulsywne napady podczas których życie traciło dla mnie sens, miałam ochotę zaszyć sie w domu i nie mieć kontaktu ze światem. Studiuje dwa kierunki i nadmiar obowiązków, mieszkanie w innym mieście i brak efektów mojej diety doprowadzały do tych stanów w których bardzo złe sie czułam psychicznie. Zapisałam sie na psychoterapię, miałam coraz mniej ataków, choć nadal jak uderzona młotkiem liczyłam kalorie. W wakacje nagle nie miałam tylu obowiązków a mimo to nie potrafiłam utrzymać diety i to mnie dołowalo. W tym czasie juz nie chodziłam na terapie. Nagle w sierpniu z dnia na dzień postanowiłam po raz kolejny rzucić liczenie kalorii i tym razem sie udało. Wciąż zależało mi na schudnięciu ale juz nie robiłam tego tak restrykcyjnie. Co nie zmieni faktu ze zdarzało mi sie mieć napady ale rzadsze i o mniejszej sile. Ale pojawiło sie cos innego. We wrzesniu miałam zaplanowany bardzo odważna samotna podróż. Gdy poleciałam okazało sie ze dostałam strasznej agorafobii, nie miałam ochoty nic jeść ani robic jedynie co to chciałam uciec od natrętnych myśli związanych z lekiem z przebywania samemu w tamtym miejscu. Wróciłam i wszystko wróciło do normy. Zaczęłam kolejny rok studiów, do tego mnóstwo innych rzeczy, bardzo dużo na głowie. Stresujący tryb życia ale było Ok. Do ostatniego tygodnia. Zaczęły nachodzić mnie bardzo dziwne myśli o życiu, o śmierci o starości. Mam bardzo duża dozę autorefleksji wiec sama do siebie mowię wielokrotnie żebym przestała tłumacze sobie dlaczego tak myśle i jak powinnam ze mam sie nie przejmować. Ale od kilku dni mam straszny ucisk w klatce piersiowej z nerwów, moje myśli mnie przerażają bo przez te głupoty straciłam motywacje bo nie widzę sensu w moim działaniu, nie widzę sensu ani Jędrych ani drugich studiów, czuje sie samotna choć teoretycznie otaczają mnie ludzie, rodzina. Jescze tydzień temu byłam zadowolona, w stresie ale radosna, bardziej wyluzowana a od kilku dni nie daje sobie rady ni wiem totalnie co robic czy to minie????? Czy ja powinnam iść do psychiatry? Nie chce zeby okazało sie ze mam cos nie tak z głowa, bo nie powinnam mieć mam fajne życie rodzine nie brakuje mi niczego a jednak nie potrafię być szczęśliwa i strasznie jestem o to na siebie zła. Proszę pomóżcie.
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Justyna Szukalska
Mgr Justyna Szukalska

W jaki sposób poradzić sobie z nałogiem?

Mam problem z amfetamina, powoli rujnuje sobie zycie. Mam 26 lat 2 kochanych synow i zone, jednak przez to co od dluzszego czasu dzieje sie w zwiazku z moim nalogiem zastanawiam sie czy nie zostawic tych trzech ukochanych osob, to... Mam problem z amfetamina, powoli rujnuje sobie zycie. Mam 26 lat 2 kochanych synow i zone, jednak przez to co od dluzszego czasu dzieje sie w zwiazku z moim nalogiem zastanawiam sie czy nie zostawic tych trzech ukochanych osob, to chyba bedzie dla nich korzystniejsze. Okolo 4 lata temu kiedy pracowalismy we dwojke w holandii zaczalem czasami w pracy zazywac fete, po zmianie pracy na bardziej odpowiedzialna i wymagajaca nauki obslugi nowych maszyn zaczalem brac wiecej bo dzieki temu szybciej ogarnalem o co chodzi i szefostwo bylo zadowolone. Spedzaldm w pracy po 12 h dziennie a pozniej wracaldm do domu gdzie trzeba bylo pomoc zonie przy nowo narodzonym dziecku. Zdazalo sie ze potrafilem brac codziennie przez 30 - 40 dni, miec dzienbdwa przerwy ale pozniej znow bralem. Jakis czas tmu urodzil nam sie drugi bobas, po krotkim epizodzie w polsce wyjechalismy do niemiec, jestesmy tu pol roku a ja zdazylem narobic juz takiego gnoju ze nie wiem jak sobie poradzic. Od 3 miesiecy znow ładuje w siebie fete, niedawno zona znalazla troche i najpierw bylaklotnia pozniej postanowilismy ze pojdziemy do specjalisty ale jak ja przestalem o tym mowic to temat ucichl a ja bez dodatkowego popchniecia z zewnatrz szybko trace motywacje. Nie kontrolowalem wydatkow, kilka dni temu dostalem nadzwyczajne rozwiazanie umowy najmu mieszkania z powodu 2 miesiecznej zaleglosci w czynszy, w ciagu 2 tyg mamy opuscic mieszlanie. Nie powiedzialem o tym zonie bobsie boje, mam nadzieje ze jakos to zalatwie, ale wczoraj zamiast pojechac do spoldzielni rozmawiac siedzialem pol dnia sam i walilem nosy!!! Od 3 dni zamiast chodzic do pracy wstaje rano wsiasam w auto jade na miejscowke i spedzam tam 8 godzin przegladajac internet i jedzac fete. Wiem ze musze pracowac, zalataic sprawe z mieszkaniem, ale nawet mimo postanowienia ze od jjtra juz pojde do pracy, budze sie rano wale kreske i stwierdzam ze mam to w dupie, po co sie wkurzac na kierownika ktory ciagle twoerxzi ze wszyscy w kolo nic nie robia skoro mozna spedzi dzien przyjemnkr. Powoli znow zaczynam wykrecac duze wyniki w spozyciu fety, dawniej potrafilem w tydzien sam zjesc 10 - 12 g, teraz w ciagu ostatnich 2 dni zjadlem 4. Siedze teraz w aucie i pisze to po 3 kreskach w ciagu 2 h. Kiedy dostalem poczta wypowiedzenie umowy pierwsza mysl w glowie byla taka ze jesli nie zalatwie tego bede musial wyslac zone z dziecmi do polski a ja sam chyba ze soba skoncze. Kiedys dawniej podczas kryzysu miedzy nami z powodumojego cpania, zona w nerwach zwyzywala mnie od najgorszych, poszedlem do lazienki i raz zrobilem przymiarke kabla na szyje, ale jak pociagnalem zeby zobaczyc jakie to uczucie wystraszylem sie uczucia duszenia. Nie wiem co robic, nie chce isc do osrodka zamknietego na odwyk, ale chcebw koncu byc taki jak przed tym kiedy zaczalem to cpac. Dodam tylko ze dawniej palilem tez duzo marihuany, teraz tez sporadycznie popalam, i po calym dniu lotu na fecie wieczorem zawsze wygaszam sie przed snem 2 - 3 piwami... dno. Jak tak dalej ppjdzie naprawde bede musial zostawic zone i dzieci dla ich dobra, ze mna nic dobrdgo nich nie czeka. POMOCY!!
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Tomasz Kościelny
Mgr Tomasz Kościelny

Czy można samemu wyleczyć się z depresji?

Witam, Mam depresję, co prawda nie jest ona potwierdzona przez lekarza, ale mam jej objawy (brak chęci do czegokolwiek, brak motywacji, brak chęci do życia, szybka rezygnacja, ciągłe przygnębienie i zmęczenie, brak wiary w siebie itp.) Chciałam bym... Witam, Mam depresję, co prawda nie jest ona potwierdzona przez lekarza, ale mam jej objawy (brak chęci do czegokolwiek, brak motywacji, brak chęci do życia, szybka rezygnacja, ciągłe przygnębienie i zmęczenie, brak wiary w siebie itp.) Chciałam bym wiedzieć czy istnieje możliwość samemu zwalczenia depresji. P.S. Wiem że powinnam udać się do psychologa lub lekarza z prośbą o pomoc ale w tej chwili wiem że nie dam rady tego zrobić. Mam wrażenie jak sama nie odbije się od dna to chodzenie po pomoc to tylko strata czasu wszystkich, dlatego chcę zacząć sama a później poradzić się o pomoc.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Leszek Jaroszewski
Mgr Leszek Jaroszewski
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak radzić sobie ze zmęczeniem i brakiem motywacji?

Od dłuższego czasu zauważyłam ogromna zmianę w moim życiu niestety na gorsze. Przez większość czasu jestem zmęczona i senna, nie zależnie od tego ile czasu przeznaczam na sen, codziennie rano budzę się niewyspana, co skutkuje kilkugodzinnymi drzemkami w ciągu dnia.... Od dłuższego czasu zauważyłam ogromna zmianę w moim życiu niestety na gorsze. Przez większość czasu jestem zmęczona i senna, nie zależnie od tego ile czasu przeznaczam na sen, codziennie rano budzę się niewyspana, co skutkuje kilkugodzinnymi drzemkami w ciągu dnia. Czuję się przytłoczona codziennością i obowiązkami, do których nie potrafię się w pełni zmotywować, by je wypełnić. Najchętniej całe dnie spędzałabym w domu, by móc unikać kontaktów w innym. W ostatnim czasie zauważyłam,że czuję się wyobcowana i trochę z boku jesli chodzi o kontakty z innymi ludźmi, czy rówieśnikami. Spotkania z przyjaciółmi też przestały sprawiać mi przyjemność. Nie jestem pewna, czy jest rzecz w jakiej jestem dobra, przez co żadna "dodatkowa aktywność" nie sprawia mi przyjemności, a próbowałam wielu rzeczy. Mam poczucie monotonii i straconego czasu, ale jednocześnie nie mam motywacji ani siły, by coś sama zmienić. Mam wrażenie, że wszystko co robię jest bez większego sensu. Co robić?
odpowiada 2 ekspertów:
Dr n. med. Dariusz Pysz-Waberski
Dr n. med. Dariusz Pysz-Waberski
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz

Czy brak chęci do działania może być objawem choroby?

Witam, mam 19 lat.Piszę ponieważ chciałbym uzyskać odpowiedz od specjalisty.Od dłuższego czasu straciłem motywacje do robienia czegokolwiek, w sumie to już trwa kilka lat.Głównie w okresie dziecinstwa byłem bardzo energiczny,grałem w piłke w klubie, jeździłem z ojcem na koncerty,miałem marzenia,... Witam, mam 19 lat.Piszę ponieważ chciałbym uzyskać odpowiedz od specjalisty.Od dłuższego czasu straciłem motywacje do robienia czegokolwiek, w sumie to już trwa kilka lat.Głównie w okresie dziecinstwa byłem bardzo energiczny,grałem w piłke w klubie, jeździłem z ojcem na koncerty,miałem marzenia, byłem wrażliwy na krzywde.Teraz nie uprawiam żadnego sportu, praktycznie nic nie robie, każdy dzień jest taki sam.Odczuwam brak motywacji,chęci, często jestem zmęczony chociaż nie robie nic męczącego, z wiekiem trace coraz bardziej tą wrażliwość, kompletny brak zainteresowań, nawet jeśli pomyśle o czymś co chciałbym zrobić zaraz trace chęci i odkładam to, często potrafie leżeć i bezmyslnie patrzeć w jeden punkt.Czuje się jakbym zgubił gdzieś sens i chęc do życia i nie wiem co może byc tego powodem. Uważam sie za osobę inteligentną i nie rozumiem tego braku pasji,chęci.Mój ojciec choruje na chorobe dwubiegunową afektywną.I stąd moje pytanie czy i ja moge mieć jakieś zaburzenia psychiczne powodujące tą moją niechęć.Czy mogłem też na coś zachorowac genetycznie?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Anna Szyda
Mgr Anna Szyda

Co powinna zrobić osoba, która nie potrafi cieszyć się z życia?

Witam. Mam 18 lat i jestem kobietą. Od pewnego czasu czuję, że nie potrafię cieszyć się życiem. Nie mam żadnego celu a moje zainteresowanie światem, innymi ludźmi i samą sobą drastycznie się zmniejszyło. Nie wiem nawet co właściwie jest tego... Witam. Mam 18 lat i jestem kobietą. Od pewnego czasu czuję, że nie potrafię cieszyć się życiem. Nie mam żadnego celu a moje zainteresowanie światem, innymi ludźmi i samą sobą drastycznie się zmniejszyło. Nie wiem nawet co właściwie jest tego powodem. Dzieciństwo miałam bardzo udane, w rodzinie też na ogół wszystko dobrze się układa. Uważam nawet, że okres dzieciństwa był najlepszym okres jak dotąd w moim życiu. Zawsze miło wspominam szkołę podstawową i znajomości, które wtedy zawarłam. Byłam otwartą, pewną siebie, lubianą i zadowoloną dziewczyną. Nie przejmowałam się tym, że ktoś może mnie nie lubić, nie miałam lęków, lubiłam spędzać czas z innymi i wychodzić z domu. Jednym słowem wszystko było ok. Teraz jest zupełnie inaczej. Po podstawówce poszłam do innego gimnazjum a wszyscy moi znajomi ze szkoły podstawowej zostali. W nowej szkole poznałam 2 dziewczyny. Trzymałyśmy się razem cały okres gimnazjum. Wtedy jeszcze też nie czułam, że dzieje się coś złego. Dopiero w 3 gimnazjum zaczęły nachodzić mnie dziwne myśli. Zrozumiałam, że całe te 3 lata zmarnowałam. Kolegowałam się tylko z tymi 2 dziewczynami. Ograniczyłam się tylko do nich. Z innymi ludźmi z klasy niemal nie rozmawiałam. W dodatku inni ludzie z mojej klasy zaczęli nazywać mnie i moje 2 koleżanki jako te "izolujące się". Poczułam się trochę wykluczona i zdecydowałam, że pójdę do nowego liceum i wszystko się zmieni,poznam nowych ludzi, nadrobię stracony czas. W 1 klasie starałam się żeby wszyscy mnie lubili. I nawet mi to wyszło. Jednak już w 2 klasie znowu naszły mnie dziwne myśli. W moim roczniku była pewna grupka damsko-męska która bardzo się przyjaźniła. Zawsze ich obserwowałam i bardzo im zazdrościłam. Zakochałam się w jednym chłopaku z tej grupki. On też dawał mi pewne sygnały, że jest mną zainteresowany. Jednak ja nic z tym nie zrobiłam a wręcz zaczęłam go unikać, a wraz z nim całej tej grupki. Miałam wrażenie, że stale się ze mnie śmieją, choć pewnie nie zwracali na mnie większej uwagi. Mieli grupę przyjaciół i fajne życie a ja? Wydawało mi się, że ja nie mam nic. Jestem w liceum a nie miałam chłopaka, nie chodziłam na imprezy jak oni, nie piłam alkoholu. Jednym słowem postrzegałam moje życie jako potwornie nudne. Miałam jedną bliższą przyjaciółkę, której mogłam wszystko powiedzieć, ale stale myślałam sobie " oni mają więcej znajomych, a ty ciągle tylko z tą jedną, żałosne". Jakby tego było mało, ta moja bliska przyjaciółka od pewnego czasu zupełnie się zmieniła. Kiedyś była raczej wycofana, empatyczna, kochana a teraz jest szalenie pewna siebie, przeżyła już swój pierwszy raz, chodzi na imprezy i jest strasznie zadowolona. A ja? Mnie jej przemiana zabolała jeszcze bardziej. Poczułam się oszukana, porzucona. Ją teraz wszyscy w klasie lubią, a ja stoję w jej cieniu. I choć dalej się przyjaźnimy to nie jest już dla mnie do końca to samo. Ona idzie do przodu, poznaje nowych ludzi, ma nowe koleżanki a moje życie stoi w miejscu. Mimo iż wkręca mnie ona na niektóre imprezy, przedstawia mi nowych ludzi to są mi oni wszyscy w gruncie rzeczy obojętni. Najchętniej spędzałabym każdy wieczór w domu. Straciłam wszelką motywację do działania, nie mam żadnych zainteresowań, wszystko mnie nudzi, unikam ludzi. Czemu tak jest? Jak z tego wyjść, aby móc znowu normalnie żyć? Szkoła to dla mnie ostatnio wielka udręka. Kiedy już w końcu ją opuszczam czuję wielką ulgę, że wrócę do domu. Mam 18 lat a nie wiem, kim chce być w życiu, na jakie pójdę studia. NIC. Czuje się samotna i przytłoczona lękami, negatywnymi myślami, często płaczę. Wszystko mi obojętne. Czasem czuję potrzebę wyjścia gdzieś z innymi ludźmi, ale kiedy już wychodzę to mam wrażenie, że nie mam im nic ciekawego do zaoferowania, że ich nie obchodzę, że jestem nudna i nieciekawa. Wracam do domu i mam doła. To nie tak, że nie lubię ludzi. Po prostu nie umiem się na nich chyba otworzyć, nie traktować siebie tak poważnie, przestać odczuwać bezpodstawne lęki. Tak naprawdę żyję we własnym świecie i tylko tam czuje się szczęśliwa. W wyobraźni, słuchając muzyki. Co zrobić, żeby znowu móc normalnie funkcjonować?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co zrobić, żeby schudnąć i wyrzeźbić ciało?

Dzień dobry, mam problem z otyłością. Mam 18 lat, 168 cm i 70 kg. Nie jest to wielki problem, ale marzę o szczupłej sylwetce zamiast o warstwie tłuszczu na każdej części ciała. Rzygnowałam już ze słodyczy i cieszyłam siłowo 3... Dzień dobry, mam problem z otyłością. Mam 18 lat, 168 cm i 70 kg. Nie jest to wielki problem, ale marzę o szczupłej sylwetce zamiast o warstwie tłuszczu na każdej części ciała. Rzygnowałam już ze słodyczy i cieszyłam siłowo 3 razy w tygodniu po 20 minut. Efekty były minimalne i pokazały się po 2 miesiącach (dłużej przeważnie nie utrzymywałam). Próbowałam się odchudzić już chyba 5 razy i wciąż mi nie wychodzi. Szczerze, brak mi już nawet motywacji.Co zrobić, żeby schudnąć i wyrzeźbić ciało?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Justyna Piątkowska
Mgr Justyna Piątkowska
Mgr Joanna Wardenga
Mgr Joanna Wardenga

Czy możliwe jest nadmierne przywiązanie do psychologa?

witam chodze po psychologa wydaje mi sie ze czuje nadmierne przywiązanie do psychologa z jednej strony potrzebuje tych wizyt a z drugiej strony boje sie ze uzaleznić sie od tej pomocy obawiam sie równiez że zaczynam traktowac psychologa jak kogos... witam chodze po psychologa wydaje mi sie ze czuje nadmierne przywiązanie do psychologa z jednej strony potrzebuje tych wizyt a z drugiej strony boje sie ze uzaleznić sie od tej pomocy obawiam sie równiez że zaczynam traktowac psychologa jak kogos bliskiego chociaz jest obca osobą nie chce dopuscic do tego aby jedyna motywacja do spotakan z psychologiem i dlaszego leczenia bylo to ze ze traktuje psychologa prawie jak przyjaciela a takze to ze jest bardzo atrakcyjna osobą cokolwiek mialoby to znaczyc boje o tym rozmawiac z psychologiem bo nie wiem jak zareaguje nie wiem co sie dzieje co mam robic
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Dlaczego nie mam ochoty i motywacji do życia?

Witam...postanowiłam poszukać pomocy psychologicznej ponieważ nie mam ochoty i żadnej motywacji do życia. Ostatnie miesiące mojego życia to pasmo nieszczęść a, problemów rodzinnych ,utraty pracy nawet nie wiem co napisać bo stracilam prawie wszystko! Jeden problem który ciągnie się od... Witam...postanowiłam poszukać pomocy psychologicznej ponieważ nie mam ochoty i żadnej motywacji do życia. Ostatnie miesiące mojego życia to pasmo nieszczęść a, problemów rodzinnych ,utraty pracy nawet nie wiem co napisać bo stracilam prawie wszystko! Jeden problem który ciągnie się od kilku lat ( zdrada partnera)a moja chorobliwa zazdrość i brak zaufania prowadzi do jednego.. Proszę o pomoc jeśli to możliwe.. A.nna
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Joanna Szlasa
Mgr Joanna Szlasa
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Patronaty