Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 7 , 0 6 2

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Nerwica: Pytania do specjalistów

Czy coś jest ze mną nie w porządku?

- Często odczuwam dziwne lęki o coś, na przykład widzę kubek z kawą na stole i boję się, że go przewrócę, na chwilę przestaję o tym myśleć i zaraz znów. wiem, że to myślenie jest głupie, ale jednak. Skupiam się...

- Często odczuwam dziwne lęki o coś, na przykład widzę kubek z kawą na stole i boję się, że go przewrócę, na chwilę przestaję o tym myśleć i zaraz znów. wiem, że to myślenie jest głupie, ale jednak. Skupiam się wtedy na tym, żeby tego nie zrobić. - Idąc miastem czasami widząc jakąś osobę, najczęściej obcą, po prostu muszę ją wyminąć, przejść na drugą stronę ulicy czy pójść okrężną drogą, nie mogę koło niej przejść. - Zauważyłam, że zazwyczaj wolę być sama, choć jeszcze niedawno zdawało mi się, że ludzie mnie unikają, zrozumiałam, że tak naprawdę to ja unikam ich. - Mam wrażenie, że ludzie coś knują przeciwko mnie, chcą mnie ośmieszyć. - Kiedy słyszę śmiech, mam często odczuwam dyskomfort w klatce piersiowej, ucisk, ból, przyśpieszone bicie serca, czemu zazwyczaj towarzyszy niepokój. - Ostatnio coraz częściej miewam zawroty głowy. - Odczuwam nieprzyjemne nagłe uczucie gorąca, tak jakby fale zalewające moje ciało. - Mam słabą pamięć, zaczyna mi to działać na nerwy. - Czuję, jakbym była inna od reszty moich rówieśników (mam 15 lat) przez co unikam kontaktu z nimi - Kiedy słyszę śmiech mam wrażenie, że ktoś śmieje się ze mnie. - Bez żadnego powodu odczuwam dziwny lęk. - Kiedy wychodzę późnym wieczorem z psem przed klatkę mam ochotę jak najszybciej wrócić do domu, boję się niewiadomo czego, każdy powiew wiatru, każdy pozornie normalny odgłos wydaje mi się straszny, kończy się to tak, że ze łzami w oczach i walącym sercem wbiegam po schodach jak najszybciej potrafię i wchodzę do domu, zamykam za sobą drzwi i uciekam do pokoju. - Bardzo boję się ciemności, w nocy wychodząc z pokoju zapalam wszystkie światła po kolei, mam wrażenie, że ktoś jest w domu. - Łatwo się denerwuje, jeszcze łatwiej doprowadzić mnie do płaczu. Równie łatwo jest mi wrócić do "normalnego stanu" - Ostatnio odczuwam bardzo dziwną potrzebę ośmieszenia się przed moim przyjacielem, pokłócenia się z nim. W sumie nie tylko jego to dotyczy, ale tylko w kontaktach z nim pozwalam sobie na to... - Często miewam stany melancholii. To wszystko w ostatnim czasie mi się nasiliło. Do tego wczoraj miałam pierwszy w życiu, silny, ponad godzinny atak paniki. To wszystko jest nienormalne, czy ja sobie wmawiam?

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Nerwica z objawami depresji

Witam. Po próbie samobójczej trafiłam do psychiatry. Diagnoza - nerwica z objawami depresji. Brałam przez jakiś czas leki, ale po kilku zmianach stwierdziłam, że nic mi nie dają i przerwałam stosowanie. Od 2 miesięcy nie sypiam w nocy,...

Witam. Po próbie samobójczej trafiłam do psychiatry. Diagnoza - nerwica z objawami depresji. Brałam przez jakiś czas leki, ale po kilku zmianach stwierdziłam, że nic mi nie dają i przerwałam stosowanie. Od 2 miesięcy nie sypiam w nocy, bo się boję. Dwa razy podczas snu zdarzyło mi się coś dziwnego. Mianowicie śpiąc obudziłam się z wrażeniem, ze coś szarpie mnie za kołdrę, leżałam z otwartymi oczami i byłam sparaliżowana ze strachu, nie mogłam się poruszyć, ani wydobyć z siebie głosu. Jakiś czas później, to się powtórzyło. Od tamtej pory śpię wyłącznie w dzień. Jeśli jest ciemno muszę mieć włączony telewizor lub komputer, pozapalane światła w mieszkaniu i udaję sama przed sobą, że ktoś ze mną jest, żeby się nie bać. Od odstawienia leków jestem coraz bardziej zdenerwowana i skłócona ze wszystkimi. Ludzie mnie męczą, unikam ich towarzystwa, nie odbieram prawie telefonów, wszystko jest mi obojętne i praktycznie nie wychodzę z domu, a jeśli muszę to jest to dla mnie sporym wysiłkiem. Może to się wydawać śmieszne, ale ciągle mam wrażenie jakbym nie była sama i ktoś mnie obserwował. Czy to jest na pewno nerwica, depresja, czy źle wystawiona diagnoza i cierpię na jakąś schizofrenię? Nie wiem co mam ze sobą robić, a funkcjonować wyłącznie w nocy na dłuższą metę się nie da. Pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Mam problem z nerwicą

Witam, chciałbym się dowiedzieć jak od początku mam zacząć leczenie. Napady lęku lub paniki mogą faktycznie doprowadzić do większych skutków niż np duszności zawroty głowy itp...? Nerwica objawiła się u mnie w wieku 16 lat i do dnia dzisiejszego mam...

Witam, chciałbym się dowiedzieć jak od początku mam zacząć leczenie. Napady lęku lub paniki mogą faktycznie doprowadzić do większych skutków niż np duszności zawroty głowy itp...? Nerwica objawiła się u mnie w wieku 16 lat i do dnia dzisiejszego mam 21lat nie opuściła. Leczyłem się lekami antydepresyjnymi i terapią ale z czasem tak się to nasiliło że, nie mogłem iść do lekarzy. Moje objawy to najczęściej, Duszności, wymioty, zawroty głowy, zwiększony rytm serca, trudności z podejmowaniem decyzji, wstyd. W moim przypadku jest trochę podobnie i inaczej jak inni to opisali. Nie mam tak że, wyjdę do kont kol wiek i nic się nie dzieje!!! Jeżeli wiem że, jutro muszę gdzieś jechać to na samą myśl zaczynam opracowywać plan... jak to przetrwać. Najczęściej zażywam lek uspokajający ale i nie zawsze on do końca pomorze!! Od 5 lat nie byłem dalej niż 30km od domu jestem więźniem sam w sobie. Próbując kilkukrotnie odważyć się na jakiś krok np: Iść w miejsce publiczne, pojechać na wycieczkę, zrobić zakupy. Za każdym razem powtarzałem sobie jeżeli nawet coś by się stało, nie będzie źle Jednak ja nie obawiam się tego że ktoś mi nie udzieli pomocy tylko tego że, ktoś mnie zobaczy w sytuacji dla mnie krępującej, np : kiedy przez napad lęku i paniki wymiotuje... W 95% napadów kończy się na tym. Dlatego aby uniknąć 1-sze napadów lęku i paniki, 2-gie sytuacji krępujących, jestem można tak powiedzieć ograniczony. Nie mam jakiego kol wiek życia poza domem i swoim środowiskiem... Proszę o pomoc.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Niepokoję się o własne zdrowie - co się ze mną dzieje?

Witam. Miałam kiedyś ataki paniki, bo piłam alkohol, ale już nie piję od dłuższego czasu. 9 miesięcy brałam tabletki, bo się bałam, ale nie biorę, bo byłam w ciąży i nie mogłam brać, to odrzuciłam. Czasami mnie boli głowa,...

Witam. Miałam kiedyś ataki paniki, bo piłam alkohol, ale już nie piję od dłuższego czasu. 9 miesięcy brałam tabletki, bo się bałam, ale nie biorę, bo byłam w ciąży i nie mogłam brać, to odrzuciłam. Czasami mnie boli głowa, czasami mam problemy z oczami. Myślę, że źle widzę, łapię się za serce i mierzę cały czas ciśnienie. Jak idę spać, to łapię się za serce, bo myślę, że mi się coś stanie. Byłam i robiłam badania na serce i wiem, że tam wszystko jest dobrze. Mam nadzieje, że mi ktoś powie, co się ze mną dzieje. Dziękuję, Edyta.  

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Mój syn nie lubi chodzić do szkoły - jak mu pomóc?

Dzień dobry. Mam problem. Mój 12-letni syn bardzo nie lubi chodzić do szkoły. Każdego dnia rano boli go brzuch, bardzo często z tego też powodu wychowawczyni zwalnia go wcześniej z zajęć. Ma też problemy z nauką. Do tej pory trudno...

Dzień dobry. Mam problem. Mój 12-letni syn bardzo nie lubi chodzić do szkoły. Każdego dnia rano boli go brzuch, bardzo często z tego też powodu wychowawczyni zwalnia go wcześniej z zajęć. Ma też problemy z nauką. Do tej pory trudno go było nakłonić do tego, by usiadł przy książkach, od niedawna zauważyłam, że chce się uczyć, ale ciągle jego oceny nie są zbyt dobre, co dodatkowo go irytuje. Wciąż zazdrości kolegom, że mniej czasu poświęcają szkole, a mają lepsze wyniki w nauce. Kiedyś stwierdził nawet, że nerwowo tego nie wytrzymuje i niedługo wyląduje w szpitalu psychiatrycznym. Wiem, że z jednej strony to może być tylko dziecinne gadanie, ale martwi mnie to, że się tak męczy. Pragnę dodać, że mój syn jest osobą bardzo maruderską, wiecznie jego zdaniem "pokrzywdzoną przez los". Wciąż na coś narzeka. Osobno to może by nic nie znaczyło, ale razem jest, moim zdaniem, niepokojące. Zabrałam go kiedyś do psychologa, miałam nadzieję, że rozmowa ze specjalistą w jakiś sposób mu pomoże, ale psycholog to zbagatelizował. Oczywiście, że nie oczekiwałam farmakoterapii, tylko może jakiejś podpowiedzi, jak ja mam postępować z moim dzieckiem, może jakichś technik, które pomogłyby mojemu synowi łatwiej przyswoić wiedzę albo zmotywować go chociaż do chętniejszego chodzenia do szkoły. Tymczasem pan psycholog powiedział mu prosto w twarz, żeby "olał" (przepraszam, że używam takiego słowa, ale tak to wyglądało) szkołę, bo co będzie, to będzie, i nie wszyscy muszą mieć piątki, a mój syn nie ma żadnego problemu i żadna wizyta u psychologa nie jest mu potrzebna. Proszę bardzo o radę, co mam zrobić w takiej sytuacji. Szukać innego specjalisty czy też ten psycholog miał rację i nie powinnam się przejmować? Z góry dziękuję za radę.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Depresja czy nerwica? Pomocy

Witam wszystkich. Nie wiem co ze sobą zrobić. W wakacje trafiłam do szpitala powód ? przedawkowanie narkotyków. Nie, nie myślcie sobie o jaka ćpunka itp ale to nie jest tak w narkotykach znalazłam swoje oparcie nie miałam nikomu komu mogłam...

Witam wszystkich. Nie wiem co ze sobą zrobić. W wakacje trafiłam do szpitala powód ? przedawkowanie narkotyków. Nie, nie myślcie sobie o jaka ćpunka itp ale to nie jest tak w narkotykach znalazłam swoje oparcie nie miałam nikomu komu mogłam się wygadać , na mamę nie mogę liczyć na ojca tym bardziej jestem sama jak palec. Odkąd wyszłam ze szpitala nie biorę nic ale niestety mam jakieś lęki że umrę czasami nie mogę oddychać złapać powietrze czasami mam taka suchość w buzi nie wiem co się dzieję boli mnie głowa, boję się wychodzić z domu że coś mi się stanie, nic mi się nie chce nie mam siły na nic ale w końcu chcę walczyć z tym i prosić o pomoc.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Nerwica lękowa - czy zasłabnięcia są groźne?

Witam. Mam 23 lata, mam nerwicę lękową. Od 3 lat leczę się u psychologa. Często martwię się o swój stan zdrowia. Jak mnie coś ukuje albo mrowi w głowie, wtedy myślę czy nie mam poważnej choroby, powoduje to u...

Witam. Mam 23 lata, mam nerwicę lękową. Od 3 lat leczę się u psychologa. Często martwię się o swój stan zdrowia. Jak mnie coś ukuje albo mrowi w głowie, wtedy myślę czy nie mam poważnej choroby, powoduje to u mnie lęk. Niekiedy jest tak, że tych myśli nie mogę usunąć od siebie, gdyż mi przeszkadzają i się męczę strasznie. Analizuję i kontroluję swój organizm. Chciałbym się czuć bezpiecznie. Ostatnio zrobiło mi się słabo, w autobusie, ale nie było gdzie usiąść, lecz nie było utraty przytomności. Wtedy wyczytałem w internecie, że to niebezpieczne zjawisko, które może powodować niedotlenienie mózgu i spowodować atak padaczkowy. Proszę o poradę.

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Czy to jest nerwica? Czy coś innego?

Witam, moim problemem jest dziwne uczucie tzn. w sytuacjach stresowych często(ale nie zawsze) najczęściej w sytuacjach nowych robi mi się dziwnie słabo, zaczynam praktycznie "nie myśleć", mięśnie odmawiają mi posłuszeństwa, robi mi się zimno, brzuch mnie dziwnie się skurczą tak...

Witam, moim problemem jest dziwne uczucie tzn. w sytuacjach stresowych często(ale nie zawsze) najczęściej w sytuacjach nowych robi mi się dziwnie słabo, zaczynam praktycznie "nie myśleć", mięśnie odmawiają mi posłuszeństwa, robi mi się zimno, brzuch mnie dziwnie się skurczą tak specyficznie, dochodzą do tego takie dziwne uczucie sztywności karku i ogólnie nawet całego ciała, nie mogę się ani rozluźnić ani nic robie się blada i nie powiem coraz częściej zdarzają mi się takie sytuacje gdy jeszcze jakaś bliska mi osoba jest koło mnie to nie, ale jak jestem wystawiona "sama na żywioł" to wtedy takie dziwne coś się dzieje... co to jest? jak to pokonać? miał ktoś takiego z was juz czy jakimś dziwakiem całkowitym jestem. W dodatku nawet jak ktoś się  mnie chce o coś wtedy spytać czy coś ja zaczynam strzelać głupimi tekstami nie w temat, staje się  jakimś pośmiewiskiem, myślę że ludzie tylko chcą się  śmiać i wyglądam jak ostatni idiota... spotyka mnie to bardzo rzadko, ale to też związane jest z tym że mało przebywam pośród ludzi a jestem 16latką.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Drażliwość, szumy w uszach - czy ma to jakiś związek z nerwicą?

Mam na imię Ania i mam 19 lat. Od pewnego czasu zrobiłam się strasznie nerwowa, wszystko mnie drażni, gdy zaczynam się denerwować moje ciało drży, wieczorem gdy zasypiam słyszę dziwny szum w uszach i również rano jak wstaję, w ciągu... Mam na imię Ania i mam 19 lat. Od pewnego czasu zrobiłam się strasznie nerwowa, wszystko mnie drażni, gdy zaczynam się denerwować moje ciało drży, wieczorem gdy zasypiam słyszę dziwny szum w uszach i również rano jak wstaję, w ciągu dnia rzadko się zdarza. Czy to objawy nerwicy?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy to nerwica? Lęk przed zawałem

Jestem 23-letnią kobietą. Jakieś 3 miesiące temu poczułam dziwne uciski w okolicach mostka, głównie górnej części. Panikując zaczęłam robić sobie najróżniejsze badania - cokolwiek wpadło do głowy to robiłam. Te uciski przeszły po antybiotyku przepisanym przez lekarza (wtedy miałam również...

Jestem 23-letnią kobietą. Jakieś 3 miesiące temu poczułam dziwne uciski w okolicach mostka, głównie górnej części. Panikując zaczęłam robić sobie najróżniejsze badania - cokolwiek wpadło do głowy to robiłam. Te uciski przeszły po antybiotyku przepisanym przez lekarza (wtedy miałam również kaszel, katar oraz stan podgorączkowy). Niedługo potem zrobiłam badania: Morfologia wyszła świetnie, biochemia również. RTG klatki piersiowej - prawidłowe. Miałam robione EKG oraz Echo serca - jedynie wypadanie zastawki mitralnej. Po pewnym czasie doszły zawroty głowy. Laryngolog zlecił zrobienie RTG zatok - lewa i szczękowa prawidłowe; prawa słabo wykształcona. Sprawdzał również czy nie mam jakichś niepokojących objawów związanych z zawrotami głowy. Stwierdził, że wszystko w porządku. Zawsze miałam dość wysokie ciśnienie: 160/100 to była moja norma, natomiast od 2 tygodni moje ciśnienie to 110/60. Fakt, że schudłam 15 kg (ale ciśnienie chyba by nie obniżyło się o tyle z dnia na dzień). Miałam robioną morfologię po raz kolejny - wyniki świetne. OB, CRP w normie, wszystko w normie. Kardiolog zalecił mi branie potasu i magnezu więc od dwóch miesięcy co dzień to biorę. Pomimo badania EKG oraz Echa serca, nie mogę się jakoś uspokoić. W domu mam stetoskop - potrafię godzinami wsłuchiwać się w bicie serca, tak samo jak mierzę tętno ze 30 razy dziennie. Rzadko kiedy przekracza 100. Głównie jest w granicach 68-80. Jak kładę się spać to mam tętno 56. Nigdy niżej niż to. Często czuję mocne bicie serca i lęk, że mam stan przedzawałowy bądź zawał (czuję dziwny ciężar w okolicach mostka, górnej części i czasami powracają te same uciski co 3 miesiące temu, ale wystarczy zmiana pozycji by uciski ustały natomiast ciężar czuję cały czas). Jestem dość leniwa więc prowadzę leżący/siedzący tryb życia, stąd moja nadwaga (ważę 75 kg przy wzroście 168 cm). Kiedy jest dzień, czuję się spokojniejsza. Najgorzej jest w nocy. Ten okropny lęk głównie przed zawałem. Nawet jak boję się usypiać i boję się, że mam stan przedzawałowy to moje tętno jest dość wolne, tak samo jak bicie serca. Nie wiem już co mam robić. Wyniki badań dobre, a czuję się chora. Bardzo proszę o odpowiedź. Z góry dziękuję.

odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Marta Hat
Lek. Marta Hat
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Mam zespół lękowy i duszności - czy mogę mieć niewydolność serca?

Od półtora roku cierpię na zespół lękowy, nie biorę leków (na własne życzenie), ale uczęszczam na psychoterapię i akupunkturę i dało to duże efekty - lęków już prawie nie mam, ale męczą mnie straszne duszności w przeróżnych sytuacjach, zwykle...

Od półtora roku cierpię na zespół lękowy, nie biorę leków (na własne życzenie), ale uczęszczam na psychoterapię i akupunkturę i dało to duże efekty - lęków już prawie nie mam, ale męczą mnie straszne duszności w przeróżnych sytuacjach, zwykle wieczorami nie mogę sobie z nimi poradzić. Duszności ustępują zwykle po wypiciu kieliszka wina, ale niestety powracają. Serce zostało zbadane przez co najmniej dwóch kardiologów (ekg24, echo, test wysiłkowy). Jedyne, co wyszło, to upośledzony, ale miarowy rytm zatokowy. Chodzi o różnicę między dniem a nocą - poniżej 5%. Ja jednak ciągle się martwię, że coś z tym moim sercem jest nie tak. Czy to możliwe, że serce jest chore, a kardiolodzy tego nie zauważyli?

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Strach przed zasypianiem: jak sobie z tym poradzić?

Mam 15 lat i od około 2 miesięcy borykam się z okropnym problemem. Polega on na tym, że panicznie boję się, że nie zasnę i dlatego nie mogę zasnąć. Mój strach jest tak duży, że już w ciągu dnia serce...

Mam 15 lat i od około 2 miesięcy borykam się z okropnym problemem. Polega on na tym, że panicznie boję się, że nie zasnę i dlatego nie mogę zasnąć. Mój strach jest tak duży, że już w ciągu dnia serce wali mi jak młot. Towarzyszy temu uczucie bezradności i przytłaczający smutek z powodu utraconego normalnego życia. Racjonalizowanie nic mi nie pomaga. Dobrze wiem, że to swego rodzaju błędne koło i że to jest bez sensu. Emocje zawsze biorą górę nad logiką. Moje życie zamieniło się w koszmar, nic mnie nie cieszy, bo cały czas towarzyszy mi uczucie lęku, przerażenia i bezradności w związku z zasypianiem.

Czasem udaje mi się wyciszyć na jakieś 2/3 dni, ale to zawsze wraca. Kiedy kładę się spać, czuję zmęczenie i dobrze wiem, że normalnie bym zasnęła, ale zaczynam się nakręcać myślą w stylu "co będzie jak znów nie zasnę, przecież muszę kiedyś odpocząć". Cały czas chce mi się płakać. Nie wiem jak z tym walczyć, tak bardzo chciałabym znów cieszyć się normalnym życiem jak reszta nastolatków. Pomóżcie!    

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Epilepsja czy lęki nocne?

Mój syn ma 15 lat, choruje na astmę oskrzelową, od szóstego roku życia przez kolejne 5 lat był leczony w kierunku padaczki ogniskowej, przyjmował leki przeciwpadaczkowe. Objawy, jakie u niego występowały, można opisać w ten sposób, że budził się z...

Mój syn ma 15 lat, choruje na astmę oskrzelową, od szóstego roku życia przez kolejne 5 lat był leczony w kierunku padaczki ogniskowej, przyjmował leki przeciwpadaczkowe. Objawy, jakie u niego występowały, można opisać w ten sposób, że budził się z krzykiem po około godzinie/półtora po zaśnięciu, był zimny, a jednocześnie spocony, cały dygotał, biegał po mieszkaniu, zaglądał przez okno, jakby czegoś lub kogoś szukał. Miał wizje, za każdym razem bardzo podobne (przedmioty zmniejszały się, przemieszczały). Po około 10 minutach wyciszał się, korzystał z toalety, pił i zasypiał. Na drugi dzień bardzo mało pamiętał. Kilkakrotnie wystąpił u niego incydent w dzień, w czasie kiedy nie spał, i wyglądał podobnie jak w nocy. To pozwoliło lekarzom na taką diagnozę. Po 5 latach leczenia nastąpił zwrot i odsunięto diagnozę epilepsji, a po konsultacjach z psychologiem i psychiatrą stwierdzono, że to lęki nocne. Syn ma teraz 15 lat, to wszystko trwa już bardzo długo, jest bardzo wrażliwy, pamięta wszystko, co się z nim dzieje podczas takiego "napadu", bardzo się to na nim odbija. Boi się zasypiać, czasami prosi, aby z nim spać. Nie jest objęty leczeniem farmakologicznym, czasami podaję mu jakieś ziołowe preparaty na uspokojenie. Korzystamy w tej chwili z porad psychologa, ale nie wiemy, jak jeszcze możemy mu pomóc. Bardzo proszę o poradę i opinię.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy to nerwica?

Witam, Mam 22 lata, i problem który dotyczy stresu. Około roku się w tym utwierdzam że nie daje rady z stresem który narasta. Kiedyś miałam tak że kiedy się denerwowałam to mój układ pokarmowy a głównie jelita na to reagowały....

Witam, Mam 22 lata, i problem który dotyczy stresu. Około roku się w tym utwierdzam że nie daje rady z stresem który narasta. Kiedyś miałam tak że kiedy się denerwowałam to mój układ pokarmowy a głównie jelita na to reagowały. Rok temu do tych objawów doszło brak nabrania powietrza, dokładnie strach przed uduszeniem się i drętwienie ręki, przez co wylądowałam na pogotowiu. Lekarz stwierdził że to z powodu niedoboru potasu tak się dzieje, podał kroplówkę i posłał do domu. Niestety to nawraca co jakiś czas, a teraz juz coraz częściej. Niekiedy też odczuwam kłucie przy sercu, ale może to jest spowodowane tym że mam mitralna wadę serca. Pod koniec roku zaczął mi dokuczać ból pod prawa łopatką który był bardzo uciążliwy i nie dawała normalnie funkcjonować, nie pomagały tabletki przeciw bólowe, późniejsze zabiegi rehabilitacyjne pomogły i na razie mam spokój. Jak mnie coś ukuje, zaboli to ja juz jestem zestresowana że mi coś dolega i że się  mi cos stanie. Kolejną rzeczą to że jestem studentką i bardzo przejmuje się egzaminami tym żeby udało się wszystko zdać i nie zawalić roku dlatego że są to studia zaoczne i boje się  stracić wniesione pieniądze. Jestem osobą bezrobotną, poszukuje pracy ale w zawodzie trudno, a pozycje które dostałam z urzędu pracy są dla mnie zbyt stresujące (kasjer, pomoc nauczyciela) Czy to jest nerwica?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Nerwica natręctw - czy może być powodem rozstania?

Szukam tu pomocy w odpowiedzi na moje pytanie. Rozstałem się właśnie z partnerem, który miał nerwicę natręctw. Zataił ten fakt jak się poznawaliśmy, ale chcąc nie chcąc - wyszło to. Zaakceptowałem to i przyjąłem z całym inwentarzem i całą...

Szukam tu pomocy w odpowiedzi na moje pytanie. Rozstałem się właśnie z partnerem, który miał nerwicę natręctw. Zataił ten fakt jak się poznawaliśmy, ale chcąc nie chcąc - wyszło to. Zaakceptowałem to i przyjąłem z całym inwentarzem i całą jego chorobą. Powiedział mi, że chciałby, abym traktował go jak normalnego człowieka i nie wciągał się w jego natręctwa. Tak też się stało. Mieliśmy czasem zgrzyty związane z jego myślami, brakiem poczucia bezpieczeństwa. Mi było trudno, ale zaciskałem zęby, żeby samodzielnie żył i stawiał czoła pojawiającym się problemom, czasem wycofywałem się. Jednak choroba stała się silniejsza i nie do zniesienia: wina do mnie, że mam takich, a nie innych znajomych, że dotknąłem pranie, że ma cały czas poczucie winy, że nie możemy być razem (związek na odległość). Ostatnimi czasy robił wszystko, żeby mnie do siebie zniechęcić, żebym odszedł. Nie poddałem się, walczyłem. Rozstaliśmy się. Powiedział, że musi mnie znienawidzieć i ma same negatywne myśli o mnie, bo mu tak będzie łatwiej. Czy odrzucenie miłości wiąże się z nerwicą natręctw?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Wszystkim się przejmuję - jak wzmocnić swoją psychikę?

Witam! Chciałabym poznać parę sposobów (jeśli takie są ;)) na wzmocnienie psychiki. Mam problem, gdyż mam słabą psychikę, wszystkim się przejmuję. Proszę o pomoc. :)
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Stany lękowe - boję się mojego szefa

Witam. Jestem 30-letnim mężczyzną. Stoję zawsze przed dużym wyzwaniem jeśli chodzi o rozmowę z moim szefem lub przełożonym. Nie potrafię obronić swoich racji, a co gorsza czasem wydusić z siebie słowa, tzn. mnie paraliżuje, jeśli jest jakiś konflikt, to też...

Witam. Jestem 30-letnim mężczyzną. Stoję zawsze przed dużym wyzwaniem jeśli chodzi o rozmowę z moim szefem lub przełożonym. Nie potrafię obronić swoich racji, a co gorsza czasem wydusić z siebie słowa, tzn. mnie paraliżuje, jeśli jest jakiś konflikt, to też mnie paraliżuje. Od razu czuję się jakby mój świat nagle stał się groźny i napięty. To bardzo mi przeszkadza, bo chciałbym rozwinąć się w firmie, ale ten brak odwagi i niemożność konfrontacji lub przedstawienia swoich racji mi to utrudnia. Zdaję sobie sprawę, że ludzie często się obgadują w pracy. Ja nigdy nie reaguję na takie zaczepki, a może powinienem, a jak coś usłyszę,  chowam głowę w piasek. Jakiś czas temu miałem wypadek i szef potraktował mnie niezgodnie z moimi oczekiwaniami. Teraz wydaje mi się, że udało mu się mnie przechytrzyć i ma mnie w garści. Czy to jest zdrowe podejście do pracy? Mam wielki problem z przeciwstawianiem się czyjejś woli . Czy to znaczy, że już sam nie umiem myśleć i podjemować decyzji, że jestem tchórzem? Ciężko mi się przeciwstawić woli szefa. Czy to znaczy, że w naszej relacji jest coś nie tak? Gdy on pyta lub prosi przeważnie się godzę. To chyba nie jest zdroworozsądkowe zachowanie. Może potraficie mi pomóc. Pozdrawiam.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Niepokojące objawy - czy mam nerwicę somatyczną?

Witam. Prozę o radę. Dzisiejszego dnia wracając z pracy miałam silne objawy somatyczne nerwicowe - tak przypuszczam (nogi jak z waty, kołowanie w głowie, myśl o śmierci, że coś mi się stanie). Nie kłóciłam się wcześniej z nikim, nie byłam...

Witam. Prozę o radę. Dzisiejszego dnia wracając z pracy miałam silne objawy somatyczne nerwicowe - tak przypuszczam (nogi jak z waty, kołowanie w głowie, myśl o śmierci, że coś mi się stanie). Nie kłóciłam się wcześniej z nikim, nie byłam też zdenerwowana. Czy mam rację i mogłaby być taka diagnoza postawiona? Z góry zaznaczam, że zdarzyło się to po raz pierwszy i byłam w szoku. Z góry dziękuję i pozdrawiam.

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Natręctwa myślowe - czy mogły nagle ustąpić?

Mam 18 lat i mam dość melancholijny typ osobowości. Nie byłem jeszcze nigdy ani u psychologa, ani u psychiatry. Przez ostatnie dwa miesiące dręczyły mnie myślowe natręctwa, czasem bardzo intensywne, a całkiem niedawno jakby zupełnie znikły. Czy to...

Mam 18 lat i mam dość melancholijny typ osobowości. Nie byłem jeszcze nigdy ani u psychologa, ani u psychiatry. Przez ostatnie dwa miesiące dręczyły mnie myślowe natręctwa, czasem bardzo intensywne, a całkiem niedawno jakby zupełnie znikły. Czy to normalne, że myślowe natręctwa, które jeszcze niedawno nie dawały żyć znikły w ciągu kilku dni? Myślę, że mogłem samodzielnie zacząć stosować nową taktykę walki z nimi. Mianowicie rezygnowałem po części z tzw. "rytuałów", czyli wypowiadania myśli przeciwnych do treści natręctw, zacząłem je jakby ignorować. Wiem, że z ustąpienia natrętnych myśli powinienem się raczej cieszyć, ale jestem po prostu ciekaw jaka może być tego przyczyna. Czy takie natręctwa mogą ustąpić np. w wyniku myślowego zajęcia się czymś innym, np. w rozmowie z rówieśnikami, czytaniem na interesujące tematy itp.? ALE: Wraz z ustąpieniem natręctw zaobserwowałem u siebie coś innego. Czasami (głównie podczas zasypiania, ale również w stanie w pełni aktywnym) doznaję dziwnego uczucia, które wywołuje we mnie lęk. Tak jak gdy wcześniej miałem mózg pełen natrętnych myśli, tak teraz mam wrażenie jakby moja głowa była pusta (prawie dosłownie), niezdolna do głębszych refleksji, wszystko (w tym moja osoba i mój mózg) wydaje się być nieprawdopodobnie powierzchowne, puste, niskie i trywialne, mam wrażenie jakby moje ciało było bezuczuciową rośliną, robotem, czasami mam wrażenie jakby mój umysł i ciało nie były ze sobą powiązane, czasem doznaję wrażenia jakby umysł był poza ciałem, jakby ciało nie miało ciężaru. Może to nie słuszna diagnoza, ale czasem wydaje mi się jakby to była pewnego rodzaju reakcja na stan, który przeżywałem wcześniej. Gdy walczyłem z natręctwami, miałem często wrażenie jakby moja głowa ważyła tonę od natłoku myśli, czasem głowa po prostu mnie bolała. Teraz wydaje mi się jakbym nie był zdolny do głębokiej koncentracji, jakby mój mózg odbierał i analizował wszystko tylko na podstawie tego co widzi, słyszy i czuje. Najbardziej jednak niepokoi mnie to uczucie niezupełnego kontaktu umysłu (ducha) z ciałem. Czasem mam wrażenia jakby moja głowa (w fizycznym sensie) była oddzielona od tułowia, który tylko za nią podąża.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Boję się spotkań ze znajomymi - co może być przyczyną?

Mam 17 i od wakacji mam pewien problem, który cały czas się pogłębia. Nie wiem dlaczego, ale czuję dziwną niechęć, może nawet lęk, przed spotykaniem się ze znajomymi. Tu nie chodzi o nich, bo znajomych mam fantastycznych, ale jest...

Mam 17 i od wakacji mam pewien problem, który cały czas się pogłębia. Nie wiem dlaczego, ale czuję dziwną niechęć, może nawet lęk, przed spotykaniem się ze znajomymi. Tu nie chodzi o nich, bo znajomych mam fantastycznych, ale jest coś takiego we mnie, co powoduje, że nie mam na to ochoty i nie chce mi się wyjść z domu. Uwielbiam spędzać czas z rodzicami i siostrą, co jest pewnie dość dziwne dla wieku, w którym się znajduję. Wiem jednak, że moją postawą oddalam się od moich przyjaciół, ale najzwyczajniej w świecie nie umiem zmienić mojej niechęci do wychodzenia na spotkania z nimi. Boję się, że jak teraz czegoś z tym nie zrobię, to przerodzi się to w coś gorszego. Proszę o poradę.  

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Patronaty