Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 8 3

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Nerwica: Pytania do specjalistów

Czy zostałam dobrze zdiagnozowana?

Witam, mam 22 lata i taki sam problem jak Ankag26, tzn. mam zdiagnozowane zaburzenia lękowe i cały dzień mam uczucie oszołomienia, zawrotu głowy, czuję to cały czas, piszczy mi również w uchu, boli mnie kark, trzęsą mi się...

Witam, mam 22 lata i taki sam problem jak Ankag26, tzn. mam zdiagnozowane zaburzenia lękowe i cały dzień mam uczucie oszołomienia, zawrotu głowy, czuję to cały czas, piszczy mi również w uchu, boli mnie kark, trzęsą mi się nogi, serce szybciej mi bije, miałam też lęki, uczucie słabości, brak apetytu itp. Stało mi się to, ponieważ dowiedziałam się, że mam torbiel na jajniku - to nie było nic złego, ale strasznie się przejęłam, do tego egzaminy na studiach, długo się zamartwiałam, ogólnie miałam problemy i pewnego dnia nagle zakręciło mi się w głowie, zrobiło mi się słabo i tak już zostało. Mam to uczucie dzień w dzień, cały dzień te kręciawy, uczucie gorąca twarzy itd. Stało się to w czerwcu, dostałam tabletki, ale były skutki uboczne i odstawiłam, przez około 6 miesięcy nie brałam, miałam pewien czas, że już to mijało samo ale niestety wróciło ze zdwojoną siłą. Brałam tabletki, ale nic nie pomogły, teraz też biorę od około 2 tygodni, ale nie czuję poprawy. Trudno funkcjonować z tym, co mam w głowie. Byłam w szpitalu, miałam badania tj. rezonans magnetyczny głowy i kręgów szyjnych, tomografię komputerową, punkcje lędźwiowa, badania okulistyczne, bad. laryngologiczne, usg jamy brzusznej, nerek, tarczycy, węzłów szyjnych, bad. dooplerowskie, ekg serca, kilka razy eeg głowy, bad. morfologiczne (rr, Ob, hgb, hct, rbc, wbc, mcv, mch, mchc, plt, rozmaz pał. l., seg 45 eoz limf mono), badania ogólne moczu (gluzkoza, tsh, kreatyninia, jarogram, crp, cholesterol całkowity, trigrecerydy), bad na toksoplazmozę - badania były robione na oddziale neurologi w szpitalu, w przychodni także robiłam ogólne badania. Wszystkie te badania wyszły dobrze. Mam pytanie: czy musiałabym zrobić jeszcze jakieś badania, bo boję się, że może zostałam mylnie zdiagnozowana, skoro tabletki nie pomagają? Proszę o pomoc, pozdrawiam.

odpowiada 2 ekspertów:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak sobie poradzić z biciem się po głowie?

Mam 21 lat i od kilku lat mam problem, otóż w silnych nerwach biję się po głowie. Dzieje się to zazwyczaj wtedy kiedy kłócę się z chłopakiem. Jesteśmy ze sobą 5 lat i kiedy bardzo się kłócimy i zauważam, że... Mam 21 lat i od kilku lat mam problem, otóż w silnych nerwach biję się po głowie. Dzieje się to zazwyczaj wtedy kiedy kłócę się z chłopakiem. Jesteśmy ze sobą 5 lat i kiedy bardzo się kłócimy i zauważam, że jest obojętny zaczynam się bić, żeby zwrócił na mnie uwagę. Często bijąc się mówię „jeśli zaraz mnie nie przytulisz nie przestanę się bić”, kiedyś to pomagało, nawet nie musiałam nic mówić, mój chłopak zaraz podchodził, przytulał i prosił, żebym już przestała, ale teraz zachowuje się jakby się już na to moje zachowanie uodpornił. Bardzo kocham mojego chłopaka i wiem, że on kocha mnie, ale nie przeczę, że mamy jakiś problem, albo ja sama mam problem. Jestem zazdrosna, przewrażliwiona, chciałabym, żeby cały czas mnie przytulał, kiedy tego nie robi zaczynam płakać. Od dziecka bardzo dużo płaczę, cała rodzina mi mówiła, że z tego wyrosnę, ale jeszcze mi się nie udało, teraz i mojemu chłopakowi zaczyna to przeszkadzać i wcale się mu nie dziwię. Czasem w kłótni mój chłopak wychodzi z domu, wtedy zdarza mi się, że piszę mu, że zaraz sobie coś zrobię, wtedy wiem, że zaraz wróci. Wstyd mi za siebie. Nie wiem jakie są, tego powody i jak mam sobie z tym radzić, chłopak może mnie zostawić, bo kto chciałby być z kimś takim. Wmawiam sobie, że to przez moje dzieciństwo ponieważ, kiedyś rodzice sobie nie radzili z wychowaniem mnie i bili mnie na wiele sposobów.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Nowotwór, SM, czy skutki nerwicy?

Witam, od bodajże trzech miesięcy, czuję się gorzej. Zaczęło się od ostrych bólów brzucha i naprzemiennych zaparć i rozwolnień, potem doszło uczucie niedowładu kończyn dolnych (miałam wrażenie, że nogi odmówią mi posłuszeństwa i upadnę), zawrotów głowy, nudności, bólu mięśni...

Witam, od bodajże trzech miesięcy, czuję się gorzej. Zaczęło się od ostrych bólów brzucha i naprzemiennych zaparć i rozwolnień, potem doszło uczucie niedowładu kończyn dolnych (miałam wrażenie, że nogi odmówią mi posłuszeństwa i upadnę), zawrotów głowy, nudności, bólu mięśni, osłabienie, kłucia ciała, bóle kości, stawów i głowy.  Zaczęły mi drętwieć palce serdeczny i mały oraz wierzch lewej dłoni, ta ręka zaczęła mi słabnąć, już nie jest tak silna, jak kiedyś. Praktycznie co kilka dni odnawia mi się ból gardła, cały czas jestem zmęczona i wstaję niewyspana, chociaż śpię zwykle ponad 8 godzin. Mam problemy z pamięcią, jestem rozkojarzona. Kiedy zaczęły się problemy z przewodem pokarmowym, byłam nawet w szpitalu, bo podejrzewano zapalenie wyrostka, lecz badanie USG jamy brzusznej nic nie wykazało.  W listopadzie robiłam morfologię, która także była w normie. Mam również poważne skrzywienie kręgosłupa (co wyjaśniałoby bóle i drętwienie palców lewej ręki). Jednak cały czas mam wrażenie, że cierpię na jakąś poważną chorobę. Te wszystkie objawy bardzo mnie niepokoją. Cały czas myślę, czy przypadkiem nie mam nowotworu, bądź SM, albo jakiejś innej choroby, co jest męczące, bo ciężko mi cieszyć się tym, że żyję, jestem młoda, że mogę już założyć rodzinę i żyć w spokoju. Od I klasy gimnazjum mam nerwicę, zażywam leki i trwa to już 9 lat. Nie wiem, czy powyższe objawy to właśnie coś, co sygnalizuje poważną chorobę, czy po prostu to wynik ciągłego napięcia i lęku o własną przyszłość. Bardzo proszę o pomoc, Pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy bez konsultacji lekarza można zdiagnozować nerwicę?

  Witam, mam 32 lata. Mój problem polega na tym, że nie potrafię zapanować nad emocjami, szczególnie w stosunku do mojej najbliższej rodziny. Mam dwójkę dzieci - syna 11 lat i córkę 5 lat. W relacjach z córką nie mam...

  Witam, mam 32 lata. Mój problem polega na tym, że nie potrafię zapanować nad emocjami, szczególnie w stosunku do mojej najbliższej rodziny. Mam dwójkę dzieci - syna 11 lat i córkę 5 lat. W relacjach z córką nie mam problemów, natomiast w stosunku do syna często jestem agresywnie nastawiona, nie potrafię z nim rozmawiać, mam wrażenie jakby był obcym człowiekiem. W momencie kryzysowych sytuacji często nie potrafię zapanować nad słowami i czynami. Jestem osobą oschłą emocjonalnie, nie potrafię płakać nawet w bardzo trudnych sytuacjach, kiedy płacz mógłby mi pomóc. Mam pytanie: jak można sobie pomóc samemu bez udziału lekarza, bo zdaję sobie sprawę z moich zaburzeń emocjonalnych.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Lęki nocne - budzić brata czy ignorować?

Witam! Mój brat ma 21 lat, 169 cm wzrostu i waży 64 kg. Zauważyłem w jego zachowaniu zjawisko lęków nocnych - pojawiło się to już 4 razy w ciągu ostatnich 7 miesięcy. Jest to straszne, mamy wspólny pokój, łóżka naprzeciw...

Witam! Mój brat ma 21 lat, 169 cm wzrostu i waży 64 kg. Zauważyłem w jego zachowaniu zjawisko lęków nocnych - pojawiło się to już 4 razy w ciągu ostatnich 7 miesięcy. Jest to straszne, mamy wspólny pokój, łóżka naprzeciw siebie. Zdarzyło się, że w nocy na niego spojrzałem, a on spojrzał na mnie i z dzikim przerażającym głosem wstał, skoczył do mnie i zaczął mnie nieskoordynowanymi ruchami bić, ja go powstrzymywałem. Całość trwa ok. 10 sekund, po czym udaje mi się brata obudzić, a ten z kolei ma do mnie pretensje, czemu go biłem, całego zajścia nie pamięta. Proszę mi powiedzieć, co mam w takiej sytuacji zrobić - budzić go czy ignorować to i niech się sam budzi? Proszę o porady, wizyta u psychiatry dopiero za 4 miesiące!

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak pozbyc się tej fobii?

Mam 20 lat. Od ok. roku mam trudność ze spożyciem czegokolwiek w miejscu publicznym, np. w kawiarni, pociągu. Od niedawna nie mogę również przebywać w tłocznych pomieszczeniach, w tramwaju. Czerwienieję, duszę się i nie mogę swobodnie myśleć. Nie było konkretnego...

Mam 20 lat. Od ok. roku mam trudność ze spożyciem czegokolwiek w miejscu publicznym, np. w kawiarni, pociągu. Od niedawna nie mogę również przebywać w tłocznych pomieszczeniach, w tramwaju. Czerwienieję, duszę się i nie mogę swobodnie myśleć. Nie było konkretnego powodu dla zapoczątkowania tego stanu. Męczy mnie to, ogranicza możliwości nauki i spędzania czasu z przyjaciółmi. Kto może mi pomóc? Jak to wyleczyć?

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy to jakaś nerwica, czy po prostu mój pesymizm?

Witam, pierwszy raz korzystam z takiej możliwości uzyskania pomocy. Nawet nie wiem jak to napisać. Od kilku miesięcy mam lęki dotyczące przyszłości. Maiłam kilka dni kiedy leżałam w łóżku płacząc wręcz rozpaczającym nad tym co się dzieje i co najprawdopodobniej...

Witam, pierwszy raz korzystam z takiej możliwości uzyskania pomocy. Nawet nie wiem jak to napisać. Od kilku miesięcy mam lęki dotyczące przyszłości. Maiłam kilka dni kiedy leżałam w łóżku płacząc wręcz rozpaczającym nad tym co się dzieje i co najprawdopodobniej się wydarzy. Budziłam się regularnie w nocy mając wrażenie, że ziemia drży. Każdy dzień rozpoczynam od przeczytania wiadomości z obawą, że znowu coś złego się wydarzyło. Codziennie myślę o przyszłości mając straszne jej wizje. Nie wiem czy to jakaś nerwica, czy po prostu mój pesymizm? Z góry dziękuję za odpowiedź.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co jest powodem budzenia się w nocy z krzykiem?

Mam problem. Mam starszego brata. Od pewnego czasu zauważyłam, że jest z nim coś nie tak. Jest nerwowy, nawet agresywny, kompletne złe podejście do życia (bezinteresowność). Dowiedziałam się, że budzi się często w nocy, zaczyna krzyczeć i na drugi dzień...

Mam problem. Mam starszego brata. Od pewnego czasu zauważyłam, że jest z nim coś nie tak. Jest nerwowy, nawet agresywny, kompletne złe podejście do życia (bezinteresowność). Dowiedziałam się, że budzi się często w nocy, zaczyna krzyczeć i na drugi dzień tego nie pamięta albo nie chce pamiętać. Ma żonę, dziecko i dużo pretensji do życia. Myśli, że jest pępkiem świata i każdym chce kierować. Nie potrafi mówić spokojnie, tylko krzyczy i krzyczy. Może to choroba psychiczna? Czy mamy się niepokoić? Proszę o odpowiedź.

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy można samodzielnie wyleczyć tiki?

Witam, mam problem z tikami nerwowym (zaciskanie powiek, skurcze mięśni, wydawanie odgłosu, ruszanie nosem). Czy można to wyleczyć samemu? Jeśli jest tak możliwość, to jak?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak pokonać strach przed śmiercią rodziców?

Witam, bardzo proszę o poradę. Mam 21 lat, jestem studentką, mieszkam z rodzicami. Odkąd pamiętam, histerycznie bałam się jednej rzeczy - śmierci rodziców. Są oni już w starszym wieku, 60 i 65 lat. Codziennie łapię się na panicznym strachu wywołanym...

Witam, bardzo proszę o poradę. Mam 21 lat, jestem studentką, mieszkam z rodzicami. Odkąd pamiętam, histerycznie bałam się jednej rzeczy - śmierci rodziców. Są oni już w starszym wieku, 60 i 65 lat. Codziennie łapię się na panicznym strachu wywołanym różnymi bodźcami. Strachu, że Oni umrą. Wiem że to kiedyś nastąpi, wiem, że wcale nie musi to być za chwilę. Jednak strach ten paraliżuje mnie. Zaczynam mieć problemy z zasypianiem, gdyż wieczorami rozmyślam o tym, że jutro już ich może nie być. Wyobrażam sobie sytuacje w jakiej mnie opuszcza. Wyobrażam sobie moją reakcję i to co będzie dalej. Kocham ich bardzo mocno, w zasadzie nie mam nikogo innego. Ostatnio zaczęły się poważne problemy finansowe moich rodziców. Długi, kredyty (brat poprosił aby wzięli dla niego kredyt, bo ma problemy finansowe i obiecał, że będzie spłacał. Nie spłaca. Zostawił nas z tym problemem). Rodzice są emerytami, a muszą dorabiać za psie pieniądze po 10 godzin dziennie. Widzę jak mama się psychicznie wykańcza. A ja jej nie mogę pomóc. Z każdą chwilą jak na Nią patrzę, łzy mi napływają do oczu, bo tak bardzo się boję że mnie zostawi. A ja ją przecież tak bardzo kocham. Jedyne co mogłabym zrobić, to rzucić studia, zaprzepaszczając wszystko na co do tej pory pracowałam, co wzbudza we mnie poczucie winy, że skazuję swoich rodziców na taki los. Nie mogę się uwolnić od myślenia o ich śmierci i od tego, że w życiu nie spotkało ich nic dobrego, a na stare lata jeszcze muszą się tak męczyć. Nie wiem już co mam zrobić, mam wrażenie że to moje myślenie jest jakąś fobią. Myśląc o tym potrafię się rozpłakać w trakcie zajęć na uczelni. Gdy umrą, będę czuła się winna, że byłam złą córką, że im nie pomogłam wystarczająco. Nie chcę ich tracić. Nie wyobrażam sobie życia bez mojej Mamy, jestem z nią bardzo zżyta... Mam narzeczonego, po skończeniu studiów, pewnie i pracę, więc racjonalnie myśląc, gdyby umarli dałabym sobie radę. Ale ten strach, nieustanne myślenie o ich śmierci, to dla mnie coś strasznego. Rozmawiałam z nimi o tym, ale to nie rozwiązało problemu. Chciałabym o tym nie myśleć, uwolnić się od tego, ale nie mam pojęcia jak to zrobić... Nie stać mnie na psychologa. Bardzo proszę o pomoc. Nie umiem być szczęśliwa. Każdy "szczęśliwy" moment w moim życiu jest zaraz psuty przez natłok tych myśli. Nie potrafię się już cieszyć... Bardzo proszę i z góry dziękuję, Małgosia 21l.

odpowiada 2 ekspertów:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co zrobić, aby cieszyć się życiem, a nie odczuwać strach, że zemdleję na ulicy?

  Witam, Mam 28 lat, jestem kobietą. W tamtym roku w sierpniu zasłabłam na ulicy. Potem takie zasłabnięcia zdarzały mi się częściej. Nazywałam je "cofkami", zawsze kiedy wychodziłam do pracy idąc ulica czułam chwiejność równowagi, niestabilność na nogach, ciarki na...

  Witam, Mam 28 lat, jestem kobietą. W tamtym roku w sierpniu zasłabłam na ulicy. Potem takie zasłabnięcia zdarzały mi się częściej. Nazywałam je "cofkami", zawsze kiedy wychodziłam do pracy idąc ulica czułam chwiejność równowagi, niestabilność na nogach, ciarki na plecach oraz wzmożoną potliwość rak i stóp. Zrobiłam wszystkie badania: badanie błędnika, tomografię, holter serca, ekg, usg, badania laboratoryjne na poziom cukru, magnezu, potasu. Wszystkie badania wyszły bez zarzutu. Moje "cofki" były kilkusekundowe, ale czasem trwały kilka minut. Zaczęłam brać ziołowe tabletki uspakajające i pomagały. Brałam je cały grudzień potem odstawiłam. Czułam się na tyle pewnie. Niestety ostatnimi czasy to uczucie wróciło. Tylko że tym razem te leki już nie pomagały. Uczucie niestabilności plus, nie wiem jak to określić - wewnętrzne drgawki, szybsze bicie serca i jeszcze większa potliwość dłoni i stóp. W tej chwili biorę inne tabletki dwa razy dziennie i pomagają. Jednakże zdaję sobie sprawę, że skuteczność leków jak i efekt wyzdrowienia w tym przypadku kryje się w mojej psychice. Odnalazłam już powód mojego złego samopoczucia - boję się utraty świadomości, tego, że nie będę mogła kontrolować siebie (swojego organizmu), a wiem, że to już nastąpiło skoro wszystko co przedtem pomagało w tej chwili nie pomaga - ani słodycze w torebce, ani magnez, ani woda. Czy jest jakiś sposób żeby pomóc samej sobie? Żeby znowu zacząć żyć, cieszyć się życiem a nie odczuwać strach? Tak to wygląda w tej chwili.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak poradzić sobie z natręctwem?

Mam 27 lat i leczyłam się na trądzik bardzo długo, lecz powodem mojego strasznego wyglądu jestem sama ja, ponieważ nieustannie wyciskam, chociaż nawet nie mam co, to biorę lusterko i lampkę i szukam na siłę, doprowadzam do strasznego stanu swojej...

Mam 27 lat i leczyłam się na trądzik bardzo długo, lecz powodem mojego strasznego wyglądu jestem sama ja, ponieważ nieustannie wyciskam, chociaż nawet nie mam co, to biorę lusterko i lampkę i szukam na siłę, doprowadzam do strasznego stanu swojej skóry, po czym muszę udać się do lekarza, bo tak sobie zmasakrowałam twarz wyciskaniem, że sama się nie zagoi;(. Zdaję sobie z tego sprawę co ja robię, ale chyba nie do końca - wydałam już bardzo dużo pieniędzy na lekarstwa, ale wciąż robię to, a później patrzeć na siebie nie mogę i się nienawidzę za to, płaczę… Przyznam, że po kuracji, która miałam przez prawie rok efekt był bardzo zadowalający i twarz była piękna, lecz ciągle nie mogę się opanować i to robię, a później spać nie mogę w nocy, do ludzi nie chcę iść, najchętniej bym zamknęła się, żeby nikt na mnie nie patrzył. Proszę o pomoc, jak mam temu zaprzestać? Wstydzę się iść z tym do lekarza żeby mnie nie wyśmiał i nawet nie wiem do jakiego lekarza, mieszkam w małym mieście, wszyscy się tu znają - błagam, pomocy;(.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co to może być? Kłucie w mostku

Mam 20 lat i jestem kobietą od ponad miesiąca odczuwam kłucie w mostku i pod lewą łopatką jak myślę o tym ciągle dochodzą jeszcze stany lękowe szybkie bicie serca drżenie rąk i zimne poty po jakimś czasie się  uspokajam ale... Mam 20 lat i jestem kobietą od ponad miesiąca odczuwam kłucie w mostku i pod lewą łopatką jak myślę o tym ciągle dochodzą jeszcze stany lękowe szybkie bicie serca drżenie rąk i zimne poty po jakimś czasie się  uspokajam ale kłucie nadal mi dokucza. Dodam też że 3 lata temu robiłam sobie wszystkie badania kardiologiczne wykazały nerwice. Brałam wtedy h*** i mi pomagało ale od ponad roku czułam się świetnie a teraz znowu to samo chciałabym zapytać co to może być czy znowu wróciła nerwica czy możliwe ze przez 3 lata mogła się rozwinąć jakąś choroba wieńcową albo cos innego strasznie się  boję proszę o odpowiedz.
odpowiada 2 ekspertów:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego jestem osłabiona, apatyczna i boję się wyjść z domu?

Najpierw zaczęło się od bólu głowy we wrześniu, potem przeszło, następnie bolał mnie kręgosłup gdzieś do połowy grudnia - nakręcałam się, że jestem chora na coś i ciągle martwiłam nie pracuję. Od września córka poszła do przedszkola, ja zostałam w...

Najpierw zaczęło się od bólu głowy we wrześniu, potem przeszło, następnie bolał mnie kręgosłup gdzieś do połowy grudnia - nakręcałam się, że jestem chora na coś i ciągle martwiłam nie pracuję. Od września córka poszła do przedszkola, ja zostałam w domu sama, tzn. do godziny 16, i zaczęłam mieć dziwne objawy. Od świąt czułam się rozbita, pojawił się strach nie wiem przed czym i takie uczucie duszności, brak apetytu, nie mogłam spać w nocy, a w dzień to bym leżała i leżała, nie chciało mi się wstać z łóżka, nawet zwykłe czynności były problemem, brak koncentracji, unikanie ludzi, źle się czułam w ich towarzystwie, pójście na zakupy powodowało wzrost strachu i duszności, zawroty głowy. Myślałam ciągle, że nie dam rady nawet pójść do przedszkola po córkę, bo zemdleję. Najgorszy stan trwał przez ok. 2 tygodnie, teraz pomału wracam do stanu wcześniejszego, wstaję, wykonuję czynności domowe bez problemu, trochę więcej jem, ale pozostał strach - jak mam wyjść do sklepu czy po córkę nadal czuję lęk, że coś mi się stanie, typu zasłabnę itp., zmuszam się do wyjścia z domu. Gdy wychodzę na początku czuję lęk, potem mija, w sklepie też się dziwnie czuję i serce mi wali, ale zaraz mówię sobie, że to tylko wymysł mojego umysłu. Zapisałam się na aerobik tam czuję się dobrze - sport mi pomaga. Mam pytanie: co to było, albo co mi jest?

odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Monika Prus
Mgr Monika Prus

Dlaczego boję się wszystkiego i o wszystkich?

Mam na imię Ania i mam 24 lata. Ostatnio dużo się dzieje w moim życiu. Mam chłopaka, którego kocham i najbardziej się o tym przekonuję wtedy gdy coś się dzieje i brakuje mi, żeby mnie przytulił, ale ciągle się kłócimy....

Mam na imię Ania i mam 24 lata. Ostatnio dużo się dzieje w moim życiu. Mam chłopaka, którego kocham i najbardziej się o tym przekonuję wtedy gdy coś się dzieje i brakuje mi, żeby mnie przytulił, ale ciągle się kłócimy. On ma pewien problem z alkoholem, a twierdzi, że go nie ma, mimo to ja bardzo chce z nim być. Już nie wyobrażam sobie chyba życia bez niego, Zaręczyliśmy się. Jemu bardzo na tym zależało, bo ciągle mi powtarza, że mnie bardzo kocha i chce być ze mną. Nigdy nie umiałam mówić wprost i chwalić się o swoich uczuciach, tak jak podam przykład tego gdy się zaręczyliśmy - ostatnio jedna osoba powiedziała mi o tym i zapytała czy się cieszę a ja, że cieszę się, ale nie widać tego po mnie ja to wiem, generalnie chodzi chyba o to, że boję się życia. Mama zmarła mi 3 lata temu, mój brat założył rodzinę, ale niestety nie bardzo sobie radził z tym i tak się w koncu stało, że na jakiś czas rozeszli się ze swoją żoną, weekendowy tatuś, a mieszka z nami. Więc tak przez długi okres żyliśmy sobie z tatą sami, było nam dobrze, zgadzaliśmy się, rozumieliśmy i w ogóle układało się super. Chłopak u mnie bywał często gdy tylko mogliśmy być razem, gdy mieliśmy takie same zmiany. Lecz wszystko się zmieniło. Brat wprowadził się z powrotem i jeszcze te jego ciągle problemy - kredyty, brak pieniądze, brak pracy, problemy z prawem, komornicy, policja itp. Jak na złość wszystko spadało na mnie, od kilku już lat wszystko spada na mnie, ciągle tylko słyszę od niego: daj, pożycz, pomóż, zawieź, przywieź, aż w końcu powiedziałam „dość” - przez takie oddawanie się bratu zniszczył się jeden mój związek, czuję, że teraz nie jest lepiej, ale staramy się jakoś dogadać na ten temat, już nie jest tak jak było, lecz ciągle się kłócimy. Z jednej strony chcę być już na swoim i mieszkać z nim i być z nim na co dzień, a z drugiej strony boję się, że moje życie będzie wyglądać tak samo jak mojego brata - mieszka, jest na naszym utrzymaniu, dopiero teraz znalazł prace, dziecko na weekendy, przypilnuj, kup itp. Mam dość, już naprawdę mam dość. Uciekam na weekendy z domu do chłopaka, ale on mam mały konflikt z rodzicami, bo tez mają jakieś „ale” do niego. Kiedyś, w przyszłości, on chciałby żebyśmy tam zamieszkali, ale ja się boję wspólnego życia z w sumie obcymi ludźmi, z teściami - wszystko ciągle tylko na nie, na to, że się boję. Obawy, obawy, obawy - w pracy nieciekawie, też konflikty, nie chce mi się już tam chodzić ciągle, ale a trzeba robić. Już nie wiem, kończy się weekend, mam iść do pracy, często łapie takiego doła, że tylko chce mi się płakać, o czymkolwiek pomyślę to chce mi się płakać, kończy się tydzień i zaczyna weekend to cieszę się, że się zobaczę z moim chłopakiem i wtedy wybucha jakaś kłótnia. Ostatnio wpadłam w taką furię z powodu tego, że przed spotkaniem poszedł na piwo, a prosiłam go żeby był w domu jak najszybciej, że po postu dostał plask w twarz kilka razy. Nigdy się tak nie zachowywałam, nie wiem czy to jest nerwica, czy co, ale źle się z tym czuję. Często mam ochotę się rozpłakać, bo myślę, że wszyscy naokoło mają mnie za kogoś kto stwarza ciągłe problemy, nie umiem tego dokładnie opisać. Boję się zamieszkać z rodzicami chłopaka, boję się, że się nie spełnię w małżeństwie jako żona i jako matka, że nam się nie ułoży. Boję się zostawić tatę samego w domu jak się wyprowadzę. Same obawy. Nie mogę spać, bo nie wiem jak sobie poradzimy z organizacją wesela i ślubu, boję się życia, ciągle tylko głupie myśli w głowie, pesymizm do potęgi. Rzadko mówię o moim chłopaku, chcę z nim być, tak to czuję, a nie umiem powiedzieć, że to jest najwspanialszy człowiek na świecie. Nie wiem co ze mną jest nie tak. Rozpisałam się i namieszałam pewnie, nie wiem, czy cokolwiek z tego zostanie przeczytane i zrozumiane, ale proszę o jakąkolwiek pomoc.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak pozbyć się strachu przed dotykiem?

Jestem 18-letnim chłopakiem, zacząłem zadawać się z jedną fajną dziewczyną, problem tkwi w tym, że nie potrafię, boję się uścisków/dotyku, jest to dla mnie problematyczne. Kilka poprzednich prób z innymi dziewczynami nie wyszło. Odczuwam jakby było to coś złego, nieadekwatnego...

Jestem 18-letnim chłopakiem, zacząłem zadawać się z jedną fajną dziewczyną, problem tkwi w tym, że nie potrafię, boję się uścisków/dotyku, jest to dla mnie problematyczne. Kilka poprzednich prób z innymi dziewczynami nie wyszło. Odczuwam jakby było to coś złego, nieadekwatnego do sytuacji. Za każdym razem gdy chociaż ktoś położy dłoń na moim ramieniu strasznie się spinam.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Problemy ze zdrowiem - czy to nerwica?

Witam. Jestem nastolatką. Mam 16 lat.. Postanowiłam napisać, ponieważ zmagam się z poważnym problemem. Od ponad roku występują u mnie niepokojące objawy, które, jak twierdzą kardiologowie nie wskazują na wadę bądź chorobę serca. Pewnego dnia, podczas obiadu, nagle poczułam się,...

Witam. Jestem nastolatką. Mam 16 lat.. Postanowiłam napisać, ponieważ zmagam się z poważnym problemem. Od ponad roku występują u mnie niepokojące objawy, które, jak twierdzą kardiologowie nie wskazują na wadę bądź chorobę serca. Pewnego dnia, podczas obiadu, nagle poczułam się, jakby moja głowa osiągała monstrualne rozmiary. Czułam się  strasznie. Następnie wystąpił napad drżenia kończyn i całego ciała, który ustąpił po pomocy lekarza pierwszego kontaktu… Później nic się  ze mną nie działo, wiec uznałam że to był jednorazowy epizod. Jednak pół roku później, źle się poczułam… Serce waliło jak oszalałe, było mi duszno, czułam jak w całym ciele krąży krew, nie mogłam opanować drżenia rąk i nóg, nie mogłam sama iść ponieważ kręciło mi się  w głowie. Lekarz uznał to za zwykłe zasłabniecie. Od tej pory ataki takie zdarzają mi się co 1-2 miesiące.. ni z gruszki ni z pietruszki ciśnienie nagle skacze do wartości 160/80, puls wacha się  w granicach 140-170, cala drze, i nie wiem co się  ze mną dzieje. Ponadto często występują u mnie klucia w klatce piersiowej, czasem nawet kluje mnie cala szyja, zatyka mnie w gardle tak mocno, że nie mogę oddychać, lekarz kardiolog stwierdził u mnie niedomykalność zastawki mitralnej, i stwierdził ze ataki miną z wiekiem.. leżałam kilka razy w szpitalu, holter ekg -prawidłowy, holter ciśnieniowy-prawidłowy, usg jamy brzusznej i doppler tętnic nerkowych -prawidłowy. Badania krwi zawsze wychodzą prawidłowo… wszyscy zgodnie twierdza, że to nerwica, jednak nie zażywam żadnych leków... po moim ostatnim ataku, jako przyczynę uznano skrzywienie kręgosłupa... czy to możliwe? co robić?? Dodam, że takie preparaty jak syropy ziołowe dostępne bez recepty już na mnie nie działają...

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak pomóc osobie ze stwierdzonymi stanami lękowymi?

U N. stwierdzono ostre, przewlekłe i powracające stany lękowe. Miał omamy, napady paniki. Dookoła wietrzył spisek i nie rozpoznawał osób najbliższych. Lekarz przepisał mu lek. Kuracja trwa już czwarty miesiąc. Ogólnie stan N. się poprawił. Jest lepszy nastrój, minęły omamy....

U N. stwierdzono ostre, przewlekłe i powracające stany lękowe. Miał omamy, napady paniki. Dookoła wietrzył spisek i nie rozpoznawał osób najbliższych. Lekarz przepisał mu lek. Kuracja trwa już czwarty miesiąc. Ogólnie stan N. się poprawił. Jest lepszy nastrój, minęły omamy. Wróciła chęć do pracy (nie tylko zawodowej), radość z posiadania rodziny i optymizm. Jednak ostatnio (ponieważ czuł się dobrze) zaprzestał stosowania leku. Ostatnio wróciło przygnębienie i apatia. Jak mu pomóc? Jak długo może trwać leczenie tego typu schorzenia? Jakie skutki mogą wystąpić po odrzuceniu lub nieregularnym przyjmowaniu leku? Jak długo może trwać leczenie ? (N. martwi się że leczenie trwa tak długo i "nie ma żadnej poprawy"). Z góry dziękuję za wyczerpującą odpowiedź.

odpowiada 2 ekspertów:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy przy fobii szkolnej jest możliwość nauczania indywidualnego?

Witam! Podejrzewam u siebie objawy fobii szkolnej (mam nudności, najczęściej rano, a gdy się tylko dowiem, że nie muszę iść do szkoły wszystko mija jak ręka odjął). Bardzo chciałbym normalnie chodzić do szkoły, bo trwa już to od początku września,... Witam! Podejrzewam u siebie objawy fobii szkolnej (mam nudności, najczęściej rano, a gdy się tylko dowiem, że nie muszę iść do szkoły wszystko mija jak ręka odjął). Bardzo chciałbym normalnie chodzić do szkoły, bo trwa już to od początku września, ale dopiero teraz uzmysłowiłem sobie, że jest to właśnie fobia szkolna. Dodam, że jestem już zapisany na 1 wizytę do psychologa. Chciałbym się dowiedzieć, czy jest możliwość nauczania indywidualnego? Niestety inaczej nie jestem w stanie chodzić do szkoły, a bardzo nie chce zawalić II gim. Po ilu wizytach mógłbym uzyskać takie skierowanie na nauczanie indywidualne? I na jaki okres czasu?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy te myśli są spowodowane przez nerwicę?

Witam ciepło, mam 22 lata, chciałbym się dowiedzieć co nieco o nerwicy. Mój problem zaczął się jak miałem 17/18 lat, dokładnie nie pamiętam. Objawami były natrętne myśli dotyczące kościoła, a dokładniej własnego powołania życiowego. Natręctwa powodują u mnie lęk,...

Witam ciepło, mam 22 lata, chciałbym się dowiedzieć co nieco o nerwicy. Mój problem zaczął się jak miałem 17/18 lat, dokładnie nie pamiętam. Objawami były natrętne myśli dotyczące kościoła, a dokładniej własnego powołania życiowego. Natręctwa powodują u mnie lęk, bóle głowy, spadek samopoczucia. Owe myśli charakteryzują się w taki sposób, że czuję się przymuszany do pójścia do seminarium. Myśli są czasami okrutnie, natrętne, boję się ich, jeśli się tylko pojawiają ogarnia mnie strach i niepokój. Szczerze mówiąc nie chcę być żadnym księdzem, jeśli jestem spokojny, opanowany i odpowiem sobie na te pytanie to nie chcę tego, nie chcę być księdzem, nie czuję owego pragnienia do tej posługi. Jeśli myśli ustępują czuję się spokojny, wyluzowany, jestem bez nerwów, a jeśli się pojawiają to czuję ogromny strach, boje się modlić, czasem czuję żal do Boga, że mi nie pomaga, że się odwrócił ode mnie - proszę o pomoc.

odpowiada 3 ekspertów:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Monika Prus
Mgr Monika Prus
Patronaty