Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 7 , 0 6 2

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Nerwica: Pytania do specjalistów

Jak długo może trwać fobia szkolna?

Mam córkę w 5 klasie, od roku leczę ją na fobię szkolną, w tamtym roku miała nauczanie indywidualne. Jest na lekach, ale gdy próbujemy zejść z leków problem wraca - jak długo trwa ta choroba?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy palenie tytoniu jest groźne dla chorego z nerwicą?

Witam! Mam na imię Marta, mam 22 lata. Jestem chora na nerwicę lękową od jakichś 3 lat. Przez pierwszy rok choroby korzystałam z pomocy psychologa, nie paliłam, sporadycznie zdarzało się pić alkohol. Teraz już nie korzystam z terapii,...

Witam! Mam na imię Marta, mam 22 lata. Jestem chora na nerwicę lękową od jakichś 3 lat. Przez pierwszy rok choroby korzystałam z pomocy psychologa, nie paliłam, sporadycznie zdarzało się pić alkohol. Teraz już nie korzystam z terapii, moje lęki i objawy jakoś się uspokoiły po urodzeniu dziecka. Zaczęłam sobie popalać, jednak gdy palę zastanawiam się, czy ten jeden papieros może mnie zabić? Czy od palenia, że tak powiem „dorywczego” można dostać np. zawału, wylewu? Czy chorzy na nerwicę mają większą podatność na skutki palenia? Z góry bardzo dziękuje za odpowiedź.

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Dotyczy: Neurologia Nerwica

Boję się wychodzić z domu - czy wizyta u specjalisty mi pomoże?

Mam 23 lata, kończę studia. Od pół roku roku siedzę w domu, nic nie robiąc. Mieszkam z rodzicami. Mam narzeczonego, który mi pomaga jak może. Moje dni są szare, nudne, monotonne. Boję się wychodzić z domu, specjalnie unikam spotkań z...

Mam 23 lata, kończę studia. Od pół roku roku siedzę w domu, nic nie robiąc. Mieszkam z rodzicami. Mam narzeczonego, który mi pomaga jak może. Moje dni są szare, nudne, monotonne. Boję się wychodzić z domu, specjalnie unikam spotkań z ludźmi, wyjść na zakupy. Boję się nawet odbierać telefonów. Nie wiem czemu tak się dzieje. Nie rozwijam się, mam świadomość cofania się. Chciałabym znaleźć pracę, ale także się boję. Gdy gdzieś mam wyjść bardzo się stresuje, już nawet dzień przed. Wszystko muszę dokładnie zaplanować, mam problemy z zaśnięciem, bo ciągle o czymś myślę. Zawsze miałam takie problemy, ale je zwalczałam, ponieważ sytuacja zmuszała mnie aby chodzić do szkoły, potem na zajęcia. Było ciężko, ale dawałam radę. Teraz, po pół roku siedzenia w domu, jest gorzej. Nie umiem tego zmienić. Gdy gdzieś jestem chcę jak najszybciej wrócić do domu. Nie wiem co będzie dalej, jak sobie z tym radzić. Nie wiem czy wizyta u specjalisty by mi pomogła. Na dodatek takiej wizyty też się boję :((

odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Monika Prus
Mgr Monika Prus

Jak poradzić sobie z lękiem przed snem?

Witam! Jestem 19-letnią dziewczyną. Mój problem polega na tym, że boję się zasnąć. Wydaje mi się, że już się nie obudzę, że się uduszę, zemdleję albo umrę we śnie. Poza tym podczas zasypiania mam wrażenie jakbym nie tyle przechodziła...

Witam! Jestem 19-letnią dziewczyną. Mój problem polega na tym, że boję się zasnąć. Wydaje mi się, że już się nie obudzę, że się uduszę, zemdleję albo umrę we śnie. Poza tym podczas zasypiania mam wrażenie jakbym nie tyle przechodziła w stan snu, tylko traciła świadomość, co powoduje moje wybudzenie się. Przez to wszystko zasypiam najczęściej o świcie, czasem nie zasypiam w ogóle, nigdy się nie wysypiam, cały czas jestem zmęczona. Czy mogę coś zrobić, żeby choć raz zasnąć o w miarę wczesnej porze, nie bać się i przespać całą noc? Dziękuję i pozdrawiam.

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Boję się błahych sytuacji - co robić?

Zaczyna mnie już to męczyć. Zaczęło się od tego, że w dzieciństwie i w młodym wieku miałam "alter-ego", do dziś potrafię odpowiedzieć coś do osoby, która została przeze mnie wymyślona, mimowolnie (stworzyłam świadomie idealny świat). Mam męża i syna, pomimo...

Zaczyna mnie już to męczyć. Zaczęło się od tego, że w dzieciństwie i w młodym wieku miałam "alter-ego", do dziś potrafię odpowiedzieć coś do osoby, która została przeze mnie wymyślona, mimowolnie (stworzyłam świadomie idealny świat). Mam męża i syna, pomimo tego mam lęki, nie mogę sama spać, boję się zostawać sama, cały czas myślę, że ktoś stoi mi za plecami. Przez 2 miesiące cierpiałam na bezsenność. Boję się nie poważnych spraw, tylko błahych sytuacji. Jestem strasznie zaborcza i nie ufam nikomu. Boję się nawet jak mąż wychodzi na 5 minut z domu, mam od razu najczarniejsze myśli...

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Boniuk
Mgr Magdalena Boniuk
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Lęk przed szkołą - co jest ze mną nie tak?

Witam, mam 18 lat, uczęszczam do technikum, jestem chłopakiem. Od pewnego czasu, a dokładniej od września 2010 r. zacząłem odczuwać pewną niechęć do wszystkiego, z każdym dniem traciłem motywację do jakiegokolwiek działania, aczkolwiek wykazywałem jako takie chęci do nauki, aż...

Witam, mam 18 lat, uczęszczam do technikum, jestem chłopakiem. Od pewnego czasu, a dokładniej od września 2010 r. zacząłem odczuwać pewną niechęć do wszystkiego, z każdym dniem traciłem motywację do jakiegokolwiek działania, aczkolwiek wykazywałem jako takie chęci do nauki, aż do pewnego momentu. W październiku trafiłem do szpitala (wycięcie wyrostka), pobyt w szpitalu i rekonwalescencja w domu trwały ok. 3 tygodni, po powrocie do szkoły pierwsze słowa jakie usłyszałem od pewnej nauczycielki to to, iż nagminnie opuszczam jej lekcje i nie obchodzą jej moje problemy i to, że dość często miewam problemy ze zdrowiem. Na samym wstępie kazała mi napisać zaległe sprawdziany, a że posiadałem trochę zdobytej wiedzy napisałem sprawdzian na ocenę pozytywną i zostałem osądzony przez nauczyciela o oszustwo (ściągnie) lub szczęście - incydent powtórzył się dwukrotnie. Ta sytuacja sprawiła, że straciłem jakąkolwiek motywacje do nauki i działania, teraz nie chce mi się totalnie nic, zerwałem praktycznie wszystkie kontakty ze znajomymi, nie mam ochoty na jakiekolwiek spacery, wyjście na miasto, itp. Wcześniej aktywnie spędzałem czas ćwiczyłem, biegałem teraz to minęło, przytyłem, znacznie opuściłem się w nauce, stałem się nadzwyczaj nerwowy, wstając codziennie rano i myśląc o tym, że znowu będę musiał spojrzeć wcześniej wymienionemu nauczycielowi w twarz po prostu odechciewa mi się wszystkiego, zaczyna robić mi się niedobrze, a tuż przed jego lekcją ogarnia mnie niesamowity stres - jedyna myśl, która mi towarzyszy na jego lekcji to kiedy zadzwoni dzwonek. Przed znajomymi z klasy staram się ukryć mój problem, ale nie wiem jak długo to wytrzymam. Już po prostu nie wiem co robić jak tak dalej pójdzie to prawdopodobnie nie przejdę klasy. Wcześniej, gdy otrzymałem ocenę niedostateczną poprawiałem ją jak najszybciej, teraz jest mi to obojętne, bo przecież zostało mi pozwiedzane, że nie mam wiedzy tylko szczęście. Nawet z moich ulubionych przedmiotów jakimi są przedmioty zawodowe (jednocześnie była to moja pasja) zacząłem otrzymywać słabe stopnie. Kiedyś podczas rozwiązywania zadań starałem się je rozwiązywać do końca, pomimo że wynik nie zawsze był zgodny, a teraz po przeczytaniu samej treści nawet nie mam zamiaru podjąć się jego rozwiązywania. W domu jest podobnie - zero jakiejkolwiek inicjatywy do działania, to co mi każą rodzice wykonam, ale z wielką niechęcią, jak już wspominałem stałem się bardzo nerwowy nieraz najdrobniejsze rzeczy mnie drażnią. Moja wypowiedź może jest napisana dość chaotycznie, ale ciężko mi o tym pisać, proszę o jakieś wskazówki co mam zrobić. Z góry dziękuję.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy problemy z sercem są spowodowane przez nerwicę?

Witam, mam 27 lat, wspaniałego męża i syna, no i od lipca ataki paniki, duszności, lęki, bóle mostka, ciągły strach. Miałam trudne dzieciństwo a i w dorosłym życiu wiele przeżyłam, wiele smutnych chwil, ciągle wracam do przeszłości, brakuje mi...

Witam, mam 27 lat, wspaniałego męża i syna, no i od lipca ataki paniki, duszności, lęki, bóle mostka, ciągły strach. Miałam trudne dzieciństwo a i w dorosłym życiu wiele przeżyłam, wiele smutnych chwil, ciągle wracam do przeszłości, brakuje mi osób, które odeszły, ale jeszcze to mogę zrozumieć, ten żal. Od początku takich ataków chodziłam od lekarza do lekarza, wykryli tylko lekką tachykardię, podejrzewali zapalenie nerwu żebrowego, dawali coś na uspokojenie i tyle, ale wreszcie trafiłam do lekarza, który przepisał mi lek, biorę go już od ponad tygodnia, czekam na rezultaty, dobrze się po nim czuję, ale wiem, że to potrwa zanim zacznie działać. Już nie męczą mnie typowe ataki leku, bo nauczyłam się z tym żyć, ale ciągle mam jakieś objawy chorobowe, dorabiam sobie do nich swoje czarne scenariusze, w jeden dzień boli mnie noga, więc na pewno mam zakrzep itp. Nie chcę biegać po lekarzach, ale jedna rzecz mnie martwi najbardziej: kiedy byłam u kardiologa, to miałam inne objawy niż teraz, teraz po prostu bardzo boli mnie po lewej stronie, w okol. serca, powyżej piersi, tak jakby na środku mostka, jest to ból niezbyt głęboki, są to ataki o rożnych częstotliwościach, pulsowanie, jakby rażenie prądem, bolesne, jakby po uderzeniu czymś mocnym, tzn. bardziej jak miejsce po uderzeniu, taki tępy ból i znów się denerwuję. Boję się zostawać sama z dzieckiem, boję się, że to jakiś zator, wstydzę się już mówić w domu, że coś mnie boli, ale to mi bardzo dokucza już od 2 tygodni, znów się boję i ciągły lęk przed tym, że coś mi się stanie i dziecko sobie nie poradzi, bo siedzę z nim w domu sama do 16 - zwariować można. Tak bardzo chciałabym normalnie żyć, bez strachu, myślę, że leki mi pomogą. Bardzo proszę o odpowiedź: co to może tak boleć, czy to nerwobóle, czy nie jest to jakiś objaw poważniejszej choroby, bo z badań to miałam tylko zwykle EKG, bardziej się męczę i ciągle łapię głęboki oddech, tu łatwiej poprosić o pomoc, będę bardzo wdzięczna. Pozdrawiam

odpowiada 2 ekspertów:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak leczyć natrętne myśli?

Dzień dobry, jestem mężczyzną i mam 21 lat. Zacznę od swojego dzieciństwa. Od kiedy pamiętam, zawsze musiałem wyszukać sobie jakiś problem. Nie raz dzwoniłem do moich rodziców, by się upewnić, czy mam się tym przejmować. Lecz na tym nie poprzestało....

Dzień dobry, jestem mężczyzną i mam 21 lat. Zacznę od swojego dzieciństwa. Od kiedy pamiętam, zawsze musiałem wyszukać sobie jakiś problem. Nie raz dzwoniłem do moich rodziców, by się upewnić, czy mam się tym przejmować. Lecz na tym nie poprzestało. Miałem jakiś okres w życiu, że bałem się, że zaraziłem się wirusem HIV, a nie miałem wtedy żadnego kontaktu płciowego z dziewczyną. Będąc starszym jednak przestałem się tym przejmować w zupełności.   Najlepszym okresem mojego życia było liceum, miałem czysty umysł, nie przejmowałem się praktycznie niczym. Bawiłem się, spotykałem się z dziewczynami, trenowałem sztuki walk, żyłem po prostu jak każdy człowiek w moim wieku. W klasie maturalnej poznałem dziewczynę, z którą byłem 2 lata. Na początku było super, pierwszy raz tak się czułem, bo było ona moją pierwsza prawdziwą miłością. Pewnego dnia jednak wszystko zaczęło się psuć w mojej głowie. Może to co napiszę zabrzmi głupio, ale w niedzielę było wszystko dobrze, tak jak zawszę, a siedząc na wykładzie w poniedziałek przyszła mi nie wiadomo skąd myśl, że ja jej nie kocham. Było mi bardzo ciężko. Wiedziałem, że jest to moja wielka miłość, a mówiąc jej, że ją kocham przechodziły mi dreszcze, bo myślałem, że ją okłamuje. I tak było przez cały nasz związek, byłem jej oddany do końca, lecz nie było już tak, jak było na początku. Zresztą samo rozstanie, też przeżyłem mocno. Lecz nie to wszystko najbardziej mnie męczy. W tym samym okresie, jak przyszła mi do głowy ta myśl, że jej nie kocham, leżąc na łóżku i czytając gazetę, zacząłem sobie wmawiać, że jestem pedofilem. To już naprawdę rozłożyło mnie na łopatki. Nie mogłem i nie mogę tego pojąć do tej pory. Zawszę byłem strasznie wrogo nastawiony do osób, które popełniają taki czyn. Zawszę, myśląc o swojej przyszłej rodzinie, mówiłem sobie sam, że nie pozwolę nigdy, aby ktoś ich skrzywdził. Ta myśl bardzo mnie męczy, bo boję się, że nie będę potrafił założyć sam, swojej rodziny. Dręczy mnie to od 3 lat. Z różnym nasileniem. Będąc z moją dziewczyną nie myślałem, tak o tym bardzo, ale gdziekolwiek zobaczyłem dziecko to odwracałem i odwracam wzrok i tak jest do tej pory. Zaznaczam od razu, że nigdy nie sięgałem po pornografię dziecięcą i nie zamierzam po nią sięgać. Oczywiście, jak każdemu normalnemu chłopakowi w moim wieku podobają mi się dorosłe kobiety. Po rozstaniu z moją dziewczyną, zaczął się dla mnie okres ciągłego spotykania się z kolegami i imprez. Trwało to około 7 miesięcy i nie myślałem wtedy o tym, tak jak by to przygasło. Cieszyłem się życiem, miałem to w prawdzie w podświadomości, ale nie przejmowałem się tym. Potrafiłem z tym walczyć. Wszystko pogorszyło się na początku tamtego tygodnia. Leżałem w łóżku, ponieważ byłem chory i nagle znowu zaczęło mnie wszystko męczyć. Mam problemy ze snem i do słownie nic mi się nie chcę. Jestem strasznie zrezygnowany. Patrząc na ludzi, wydaje mi się, że jestem nienormalny, wydaję mi się, że każdy potrafi się cieszyć życiem i że nikt nie zaprząta sobie takimi myślami głowy. Zazdroszczę im po prostu normalności. Chcę mi się płakać, bo ja już mam dosyć. Myślę, że warto zaznaczyć, że mam dwie małe 3-letnie kuzynki, które bardzo kocham i nigdy bym im nie zrobił krzywdy, ale te obrzydliwe myśli nie dają mi spokoju. Co mam robić, czy jest dla mnie ratunek? Czytałem, że są to myśli natrętne, które leczy się farmakologicznie. Proszę o fachową odpowiedź, marzę tylko o tym, aby żyć jak normalny człowiek. Pozdrawiam

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Nerwica lękowa - gdzie szukać pomocy?

Witam, zwróciłam się do Was po pomoc, ponieważ walczę z nerwicą od 2005 roku. Mam 27 lat i aktualnie jestem już zmęczona szukaniem terapii psychologicznej, która pomogłaby mi pozbyć się TEJ nerwicy. Przeszłam już 3 terapie, w tym jedną grupową...

Witam, zwróciłam się do Was po pomoc, ponieważ walczę z nerwicą od 2005 roku. Mam 27 lat i aktualnie jestem już zmęczona szukaniem terapii psychologicznej, która pomogłaby mi pozbyć się TEJ nerwicy. Przeszłam już 3 terapie, w tym jedną grupową trwającą rok. Obecnie jestem pod stałą opieką kardiologa. Jedynym państwowym ośrodkiem psychoterapii do jakiego dotarłam w Warszawie jest Centrum Psychoterapii, ale niestety oferują psychoterapię w godzinach 9-13, codziennie w okresie 3 miesięcy, a niestety nie mogę pozwolić sobie na tak długą nieobecność w pracy. Zależy mi na terapii państwowej i indywidualnej. Bardzo proszę o pomoc!!! Z wyrazami szacunku Dagmara

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Stany lękowe - jak sobie pomóc?

Mam 18 lat. Chodzę do ogólniaka. Jeszcze niedawno miałam marzenia i chociaż niewielka była szansa na ich spełnienie, uparcie dążyłam do celu. Teraz miewam jakieś dziwne stany lękowe: boję się śmierci, końca świata na temat którego teraz tyle się mówi.... Mam 18 lat. Chodzę do ogólniaka. Jeszcze niedawno miałam marzenia i chociaż niewielka była szansa na ich spełnienie, uparcie dążyłam do celu. Teraz miewam jakieś dziwne stany lękowe: boję się śmierci, końca świata na temat którego teraz tyle się mówi. Wiem, to tylko brednia, bo media nie mają o czym pisać i nie mają żadnych dowodów. Poza tym mam problemy z ojcem. On jest zaleczonym alkoholikiem, ale czasem ma nawroty. Jednak nie to jest problemem, lecz fakt, że on nie okazuje mi miłości. Nie pomaga mi w niczym, ignoruje to co mówię i poniża moją osobę. Poza tym wszystko jest w porządku. Nie mam żadnych problemów. Wracając do tematu. Boję się tego, co jest po drugiej stronie, boję się wojny. I ciągle zastanawiam się czy życie ma sens, skoro mogę umrzeć w każdej chwili, chociażby w wypadku. Przecież tyle jest nieszczęść na świecie. Nie wiem, jak sobie pomóc. Proszę o odpowiedź.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Stany lękowe - jak je zwalczyć?

Ostatnio zdarzyła mi się niefajna rzecz. Leżę sobie w łóżku i w pewnym momencie ogarnął mnie taki potworny strach i właściwie nie mam pojęcia od czego. Nie wiem co to, po prostu czułem taki strach, bez konkretnej przyczyny, bałem się...

Ostatnio zdarzyła mi się niefajna rzecz. Leżę sobie w łóżku i w pewnym momencie ogarnął mnie taki potworny strach i właściwie nie mam pojęcia od czego. Nie wiem co to, po prostu czułem taki strach, bez konkretnej przyczyny, bałem się cokolwiek zrobić, bałem się wyjść spod kołdry, musiałem oświecić światło i nawet jak rozmawiałem z bliską mi osobą przez telefon to niewiele się uspokoiłem. To było naprawdę straszne. Jak mogę sobie z tym radzić? A może jakaś bliska mi osoba mogłaby zrobić coś bym się już nie bał?

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak, pomimo lęków, skończyć szkołę?

Cześć! Jestem Asia, mam 13 lat (w maju 14). Mam fobię szkolną, w klasie 4 i 5 w pierwszym półroczu nie chodziłam do szkoły, a od 2 półrocza miałam nauczanie indywidualne. W 6 klasie już nie dostałam nauczania indywidualnego, nie...

Cześć! Jestem Asia, mam 13 lat (w maju 14). Mam fobię szkolną, w klasie 4 i 5 w pierwszym półroczu nie chodziłam do szkoły, a od 2 półrocza miałam nauczanie indywidualne. W 6 klasie już nie dostałam nauczania indywidualnego, nie chodziłam do szkoły i nie przeszłam do następnej klasy. Teraz też nie chodzę - przychodzą kary i w ogóle, a jak widzę kogoś ze szkoły to się ze mnie nabijają, nie raz mam ochotę coś sobie zrobić. Boję się iść do szkoły, bo wiem, że wszyscy będą się ze mnie śmiali. Teraz jestem w kl. 6, bo powtarzam i nowa klasa jest okropna. Idę do sklepu lub gdzieś to słyszę tylko: "To jest ta co nie chodzi do szkoły", "Co tam w szkole?" itp. więc jak bym teraz poszła do szkoły i by byli wszyscy, to bym chyba umarła ze wstydu. Jestem bardzo zamknięta w sobie. Jeżdżę na terapie do poradni, ale oni tylko od 4 lat mówią, że mam iść do szkoły i w ogóle, bo mnie zabiorą, ale jak jak rano wstaje i wiem, że mam iść do szkoły to wszystko mnie boli, wymiotuje itp., nie daje sobie już rady. W domu tez jest napięta atmosfera, mój starszy brat, jak się z nim posprzeczam, to też tylko mi szkolę wypomina - nie raz naprawdę mam już dość, zamykam się w pokoju lub w łazience i mam ochotę coś sobie zrobić. Teraz mi w poradni powiedzieli, że mam jechać do sanatorium, zgodziłam się, mama pojechała do naszego lekarza rodzinnego, ale nic z tego, bo pani doktor nie wie do jakiego sanatorium bym mogła jechać, a w poradni nic mi nie powiedzieli do jakiego mam jechać, a ja bym zrobiła wszystko żeby tylko skończyć szkołę! Do jakiego sanatorium? Co robić żeby skończyć szkołę? Liczę na jakąś pomoc!

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Niepokojące objawy bez przyczyny - czy mam nerwicę?

Witam, Mam 20 lat. W 2010 r. byłam na wycieczce w Egipcie i wtedy się to zaczęło. Gdy lecieliśmy miałam ataki paniki, że spadniemy - lot był okropny, gdy wylądowaliśmy wpadłam w nerwicę, cały tydzień miałam wysokie ciśnienie...

Witam, Mam 20 lat. W 2010 r. byłam na wycieczce w Egipcie i wtedy się to zaczęło. Gdy lecieliśmy miałam ataki paniki, że spadniemy - lot był okropny, gdy wylądowaliśmy wpadłam w nerwicę, cały tydzień miałam wysokie ciśnienie, lęki, szybki bicie serca. Gdy przyjechaliśmy do Polski prze dwa tyg. maiłam ucisk głowy i bardzo wysokie ciśnienie i oczywiście różne dziwne schizy. Trafiłam do lekarza rodzinnego, gdzie zrobiono mi badania krwi. Później wszystko ustało i pewnego ranka dostałam kłucia w plecach i dziwne bicie serca. Zabrało mnie pogotowie. Zrobili badanie krwi, moczu, zdjęcie klatki piersiowej, usg nerek i ekg serca i wszystko w porządku. Byłam również u neurologa, który zbadał mi dno oka i stwierdził, że nie widzi tam nic i powiedział, że to nerwica, bo od dnia wylotu do Egiptu po dzień dzisiejszy wkręcam sobie wszystkie możliwe choroby. Ucisk w głowie ciągle mam - nie boli mnie głowa, tylko nieprzyjemny ucisk odczuwam. Proszę mi powiedzieć, czy istnieje możliwość, że mam jakiegoś guza lub tętniaka głowy, czy to nerwica lękowa? Pozdrawiam Justyna

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Fobia i lęki - czy jestem na straconej pozycji?

Robert, lat 24 Jeszcze parę lat temu nigdy bym nie przypuszczał, że będę siedział na takim forum jak to. Moja fobia, lęki pojawiły się 3-4 lata temu. Są one skutkiem nadużywania narkotyku jakim niewątpliwie jest marihuana. Pierwsze lęki, pierwsze obawy...

Robert, lat 24 Jeszcze parę lat temu nigdy bym nie przypuszczał, że będę siedział na takim forum jak to. Moja fobia, lęki pojawiły się 3-4 lata temu. Są one skutkiem nadużywania narkotyku jakim niewątpliwie jest marihuana. Pierwsze lęki, pierwsze obawy były tłumione kolejną "dawką". Paliłem przez 5-6 lat do kilku razy dziennie. Dwa lata temu udałem się do psychiatry. Przypisane leki skutecznie redukowały lęk - ale zamieniały mnie w zombie. Ciężko było się ze mną dogadać, w głowie pustka. Byłem nie do życia. Nikt mnie nie poznawał. Zrezygnowałem po jakimś czasie z leków. Dużo piłem. Rano, w południe, i wieczór. Gdy miałem załatwić coś w terenie - piłem. Małe piwko pozwalało mi wyjść z większą swobodą z domu. Alkohol stał się dla mnie swojego rodzaju "ucieczką" od leków. Minęło trochę czasu. Postanowiłem coś zmienić w swoim życiu. Od dwóch miesięcy chodzę na psychoterapie. Rzuciłem wszystkie nałogi. Alkohol, papierosy, marihuanę. Postawiłem na zdrowy tryb życia. Chciałbym się zmienić. Chciałbym przestać się bać w tłumie, przestać bać się ludzi. Ostatnio to już nawet w gronie bliskich znajomych czuje się skrępowany. Kolejne lęki potęgują sytuacje. Nie wiem czy nie będę musiał odwiedzić po raz kolejny psychiatry?! Z drugiej strony nie chce się faszerować lekami, bez których nie będę później potrafił żyć. Nie chcę zamienić się  w robota. Nie chcę być uzależniony od leków. Niestety na dzień dzisiejszy przegrywam z moją fobią. Mimo powrotu silnej woli, wielkiej pasji, wielu znajomych widzę jak moje słońce gaśnie. Ostatnio lęk powraca z większą siłą. Sytuacji stresujących mam wiele. Praca, dom. Czasami chciałbym się poddać i uciec tam gdzie nie ma nikogo. Wiem jednak, że nie mogę tego zrobić? Z góry bardzo dziękuje za odpowiedź. pozdrawiam Robert

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy obniżony nastrój jest przeciwwskazaniem do pracy?

Czy osoba, która ma aktualne zaświadczenie od lekarza psychiatry, że nie ma choroby psychicznej (ani zakłócenia czynności psychicznych) oraz, że nie wymaga żadnego leczenia, i która jednocześnie przeszła prywatne badanie MMPI (i jeszcze innym testem projekcyjnym), które wykluczyły zaburzenia...

Czy osoba, która ma aktualne zaświadczenie od lekarza psychiatry, że nie ma choroby psychicznej (ani zakłócenia czynności psychicznych) oraz, że nie wymaga żadnego leczenia, i która jednocześnie przeszła prywatne badanie MMPI (i jeszcze innym testem projekcyjnym), które wykluczyły zaburzenia psychotyczne, wskazują na pełną normę, lecz na obniżony nastrój prawdopodobnie spowodowany sytuacją utraty pracy może posiadać, mimo tego wszystkiego, przeciwwskazania do pracy na stanowisku nauczycielskim?

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy nerwica żołądkowa jest spotykana u dzieci?

Dla zdrowia, wiedzy i na wszelki wypadek, chcę wiedzieć, czy nerwica żołądka występuje u dzieci. Jest to dla mnie bardzo ważne. Proszę o odpowiedź. Pozdrawiam, Monika.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Moje dziecko boi się jeść

Mój 7-letni synek boi się próbować nowe potrawy. Je jedno i to samo, czyli: mleko, kanapki z serem żółtym, fasolka szparagowa, kopytka, pierogi z truskawkami, kotlety, frytki, hot-dogi, makarony. Ma wstręt do wszystkich zup oprócz rosołu. Potrafi...

Mój 7-letni synek boi się próbować nowe potrawy. Je jedno i to samo, czyli: mleko, kanapki z serem żółtym, fasolka szparagowa, kopytka, pierogi z truskawkami, kotlety, frytki, hot-dogi, makarony. Ma wstręt do wszystkich zup oprócz rosołu. Potrafi przesiedzieć nad talerzem godzinę i nie może nic spróbować nowego, nawet jeśli potrawa składa się z produktów, które lubi. Ciągle powtarza, że się boi, że coś mu mówi, żeby nie jadł. Jeśli na talerzu jest kotlet schabowy i nowa sałatka, nie zje nawet kotleta, którego lubi. Muszę dać mu nowego.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Dlaczego tiki powróciły i co mi dolega?

Zacznę od początku. Gdy miałam 8 lat okazało się, że mam tiki nerwowe. Przepisano mi lek i na jakiś czas się uspokoiło. Teraz gdy mam 18 lat tiki powróciły i to bardziej nasilone (nawet muszę krzyczeć, gdy jestem sama), do...

Zacznę od początku. Gdy miałam 8 lat okazało się, że mam tiki nerwowe. Przepisano mi lek i na jakiś czas się uspokoiło. Teraz gdy mam 18 lat tiki powróciły i to bardziej nasilone (nawet muszę krzyczeć, gdy jestem sama), do tego mam kłucia w sercu, gorszy wzrok oraz jestem strasznie agresywna, bardzo łatwo mnie zdenerwować i wtedy krzyczę, przeklinam i rzucam wszystkim. Do tego mam coś takiego, że np. jak ktoś postawi kubek na biurko to murze go poprawić i wiele podobnych rzeczy. Moja pani doktor skierowała mnie do psychiatry, on przepisał leki, które nadal nie pomagają. Nie wiem co mam robić, co się ze mną dzieje - czy ja mam jakąś nerwicę, czy coś innego? Proszę o pomoc.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Nerwica, czy coś innego?

Witam, Chciałbym opisać swoje dziwne objawy, które mnie męczą od ponad roku, a mianowicie strasznie mnie kłuje całe ciało, trwa to około roku i nie przestaje, strasznie nie pieką dłonie, mam skurcze mięśni, drgawki, bóle głowy, uczycie omdlenia...

Witam, Chciałbym opisać swoje dziwne objawy, które mnie męczą od ponad roku, a mianowicie strasznie mnie kłuje całe ciało, trwa to około roku i nie przestaje, strasznie nie pieką dłonie, mam skurcze mięśni, drgawki, bóle głowy, uczycie omdlenia, straszną depresję - potrafię nieraz płakać godzinę, a jestem facet co ma 32 lata, więc troszkę to dziwne, ciągłe dzwonienie w uszach, bóle w klatce piersiowej. Już nie daję sobie rady z tym. Teraz wymienię badania, jakie miałem robione: morfologia i ob - po prostu wynik znakomity, TSH3 też dobry, wynik USG serca, USG brzucha ECHO serca - wszystko ok, cukier idealny, TK głowy też ok, EKG z 20 razy - też ok, więc już zgłupiałem. Lekarze wmawiają mi nerwicę, ale jakoś im nie wierzę - jeszcze jedno badanie, bolerioza test Elise dwa badania - wynik oczywiście ujemny. Już sam nie wiem co mam robić, takie to wszystko dziwne, ciągle mnie bolą kości, mięśnie, kręci się w głowie, mam już tego dość. Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Dodam, że mam te objawy ciągle, one prawie nie ustępują i tylko się nasilają.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy dalej się badać?

Witam, mam 29 lat i od pół roku cierpię na duszności. Zaczęły się nagle w nocy. Lekarz skierował mnie na badania RTG płuc, w normie, echo serca, EKG także. Morfologia w normie, spirometria w normie, badania u endokrynologa w... Witam, mam 29 lat i od pół roku cierpię na duszności. Zaczęły się nagle w nocy. Lekarz skierował mnie na badania RTG płuc, w normie, echo serca, EKG także. Morfologia w normie, spirometria w normie, badania u endokrynologa w normie. Badania astmowe w normie. Badanie nerek i wątroby w normie. Żelazo w normie. Cukier w normie. Gazomteria w normie. Badanie u laryngologa w normie. I dodatkowo zrobiłem jeszcze tomografię klatki piersiowej - w normie. Dodam, że dwa razy badano mnie na izbie przyjęć w szpitalu z powodu duszności i wszystko wyszło w normie. Duszności są nadal. Lekarz skierował mnie do psychiatry i powiedział, że to nerwica. Czy rzeczywiście? Czy mam się nadal badać? Boję się, że to rak płuc? Bardzo proszę o odpowiedź i z góry dziękuję!
odpowiada 2 ekspertów:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Patronaty