Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 8 3

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Nerwica: Pytania do specjalistów

Jak długo może trwać fobia szkolna?

Mam córkę w 5 klasie, od roku leczę ją na fobię szkolną, w tamtym roku miała nauczanie indywidualne. Jest na lekach, ale gdy próbujemy zejść z leków problem wraca - jak długo trwa ta choroba?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy palenie tytoniu jest groźne dla chorego z nerwicą?

Witam! Mam na imię Marta, mam 22 lata. Jestem chora na nerwicę lękową od jakichś 3 lat. Przez pierwszy rok choroby korzystałam z pomocy psychologa, nie paliłam, sporadycznie zdarzało się pić alkohol. Teraz już nie korzystam z terapii,...

Witam! Mam na imię Marta, mam 22 lata. Jestem chora na nerwicę lękową od jakichś 3 lat. Przez pierwszy rok choroby korzystałam z pomocy psychologa, nie paliłam, sporadycznie zdarzało się pić alkohol. Teraz już nie korzystam z terapii, moje lęki i objawy jakoś się uspokoiły po urodzeniu dziecka. Zaczęłam sobie popalać, jednak gdy palę zastanawiam się, czy ten jeden papieros może mnie zabić? Czy od palenia, że tak powiem „dorywczego” można dostać np. zawału, wylewu? Czy chorzy na nerwicę mają większą podatność na skutki palenia? Z góry bardzo dziękuje za odpowiedź.

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Dotyczy: Neurologia Nerwica

Boję się błahych sytuacji - co robić?

Zaczyna mnie już to męczyć. Zaczęło się od tego, że w dzieciństwie i w młodym wieku miałam "alter-ego", do dziś potrafię odpowiedzieć coś do osoby, która została przeze mnie wymyślona, mimowolnie (stworzyłam świadomie idealny świat). Mam męża i syna, pomimo...

Zaczyna mnie już to męczyć. Zaczęło się od tego, że w dzieciństwie i w młodym wieku miałam "alter-ego", do dziś potrafię odpowiedzieć coś do osoby, która została przeze mnie wymyślona, mimowolnie (stworzyłam świadomie idealny świat). Mam męża i syna, pomimo tego mam lęki, nie mogę sama spać, boję się zostawać sama, cały czas myślę, że ktoś stoi mi za plecami. Przez 2 miesiące cierpiałam na bezsenność. Boję się nie poważnych spraw, tylko błahych sytuacji. Jestem strasznie zaborcza i nie ufam nikomu. Boję się nawet jak mąż wychodzi na 5 minut z domu, mam od razu najczarniejsze myśli...

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Boniuk
Mgr Magdalena Boniuk
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Lęk przed szkołą - co jest ze mną nie tak?

Witam, mam 18 lat, uczęszczam do technikum, jestem chłopakiem. Od pewnego czasu, a dokładniej od września 2010 r. zacząłem odczuwać pewną niechęć do wszystkiego, z każdym dniem traciłem motywację do jakiegokolwiek działania, aczkolwiek wykazywałem jako takie chęci do nauki, aż...

Witam, mam 18 lat, uczęszczam do technikum, jestem chłopakiem. Od pewnego czasu, a dokładniej od września 2010 r. zacząłem odczuwać pewną niechęć do wszystkiego, z każdym dniem traciłem motywację do jakiegokolwiek działania, aczkolwiek wykazywałem jako takie chęci do nauki, aż do pewnego momentu. W październiku trafiłem do szpitala (wycięcie wyrostka), pobyt w szpitalu i rekonwalescencja w domu trwały ok. 3 tygodni, po powrocie do szkoły pierwsze słowa jakie usłyszałem od pewnej nauczycielki to to, iż nagminnie opuszczam jej lekcje i nie obchodzą jej moje problemy i to, że dość często miewam problemy ze zdrowiem. Na samym wstępie kazała mi napisać zaległe sprawdziany, a że posiadałem trochę zdobytej wiedzy napisałem sprawdzian na ocenę pozytywną i zostałem osądzony przez nauczyciela o oszustwo (ściągnie) lub szczęście - incydent powtórzył się dwukrotnie. Ta sytuacja sprawiła, że straciłem jakąkolwiek motywacje do nauki i działania, teraz nie chce mi się totalnie nic, zerwałem praktycznie wszystkie kontakty ze znajomymi, nie mam ochoty na jakiekolwiek spacery, wyjście na miasto, itp. Wcześniej aktywnie spędzałem czas ćwiczyłem, biegałem teraz to minęło, przytyłem, znacznie opuściłem się w nauce, stałem się nadzwyczaj nerwowy, wstając codziennie rano i myśląc o tym, że znowu będę musiał spojrzeć wcześniej wymienionemu nauczycielowi w twarz po prostu odechciewa mi się wszystkiego, zaczyna robić mi się niedobrze, a tuż przed jego lekcją ogarnia mnie niesamowity stres - jedyna myśl, która mi towarzyszy na jego lekcji to kiedy zadzwoni dzwonek. Przed znajomymi z klasy staram się ukryć mój problem, ale nie wiem jak długo to wytrzymam. Już po prostu nie wiem co robić jak tak dalej pójdzie to prawdopodobnie nie przejdę klasy. Wcześniej, gdy otrzymałem ocenę niedostateczną poprawiałem ją jak najszybciej, teraz jest mi to obojętne, bo przecież zostało mi pozwiedzane, że nie mam wiedzy tylko szczęście. Nawet z moich ulubionych przedmiotów jakimi są przedmioty zawodowe (jednocześnie była to moja pasja) zacząłem otrzymywać słabe stopnie. Kiedyś podczas rozwiązywania zadań starałem się je rozwiązywać do końca, pomimo że wynik nie zawsze był zgodny, a teraz po przeczytaniu samej treści nawet nie mam zamiaru podjąć się jego rozwiązywania. W domu jest podobnie - zero jakiejkolwiek inicjatywy do działania, to co mi każą rodzice wykonam, ale z wielką niechęcią, jak już wspominałem stałem się bardzo nerwowy nieraz najdrobniejsze rzeczy mnie drażnią. Moja wypowiedź może jest napisana dość chaotycznie, ale ciężko mi o tym pisać, proszę o jakieś wskazówki co mam zrobić. Z góry dziękuję.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Boję się duchów i nie mogę spać - czy to choroba?

Witam! Mam takie pytanie. Otóż jestem już matką, mam 19 lat, mieszkam z narzeczonym, problem w tym, że boję się każdej nadchodzącej nocy. Nie wiem czy to choroba, czy po prostu już tak mam. Każdego wieczoru, kiedy położymy się do...

Witam! Mam takie pytanie. Otóż jestem już matką, mam 19 lat, mieszkam z narzeczonym, problem w tym, że boję się każdej nadchodzącej nocy. Nie wiem czy to choroba, czy po prostu już tak mam. Każdego wieczoru, kiedy położymy się do łóżka, a partner już zaśnie, ja rozglądam się po pokoju i nasłuchuję głosów, czy nikogo nie ma. Chodzi mi tu o istoty zmarłe. Przykrywam głowę kołdrą, tak że czasem jestem cała spocona. Ale nie odkryję się, bo lęk jest silniejszy. Ciągle mam wrażenie, że ktoś może stać nade mną i się we mnie wpatrywać. Jaki ja dam przykład dziecku, kiedy przyjdzie i powie "mamusiu, boję się"? Przecież nie odpowiem, że ja też. Nie chcę tak dłużej żyć. Czy to choroba? I czy da się jakoś z tego wyjść?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak leczyć natrętne myśli?

Dzień dobry, jestem mężczyzną i mam 21 lat. Zacznę od swojego dzieciństwa. Od kiedy pamiętam, zawsze musiałem wyszukać sobie jakiś problem. Nie raz dzwoniłem do moich rodziców, by się upewnić, czy mam się tym przejmować. Lecz na tym nie poprzestało....

Dzień dobry, jestem mężczyzną i mam 21 lat. Zacznę od swojego dzieciństwa. Od kiedy pamiętam, zawsze musiałem wyszukać sobie jakiś problem. Nie raz dzwoniłem do moich rodziców, by się upewnić, czy mam się tym przejmować. Lecz na tym nie poprzestało. Miałem jakiś okres w życiu, że bałem się, że zaraziłem się wirusem HIV, a nie miałem wtedy żadnego kontaktu płciowego z dziewczyną. Będąc starszym jednak przestałem się tym przejmować w zupełności.   Najlepszym okresem mojego życia było liceum, miałem czysty umysł, nie przejmowałem się praktycznie niczym. Bawiłem się, spotykałem się z dziewczynami, trenowałem sztuki walk, żyłem po prostu jak każdy człowiek w moim wieku. W klasie maturalnej poznałem dziewczynę, z którą byłem 2 lata. Na początku było super, pierwszy raz tak się czułem, bo było ona moją pierwsza prawdziwą miłością. Pewnego dnia jednak wszystko zaczęło się psuć w mojej głowie. Może to co napiszę zabrzmi głupio, ale w niedzielę było wszystko dobrze, tak jak zawszę, a siedząc na wykładzie w poniedziałek przyszła mi nie wiadomo skąd myśl, że ja jej nie kocham. Było mi bardzo ciężko. Wiedziałem, że jest to moja wielka miłość, a mówiąc jej, że ją kocham przechodziły mi dreszcze, bo myślałem, że ją okłamuje. I tak było przez cały nasz związek, byłem jej oddany do końca, lecz nie było już tak, jak było na początku. Zresztą samo rozstanie, też przeżyłem mocno. Lecz nie to wszystko najbardziej mnie męczy. W tym samym okresie, jak przyszła mi do głowy ta myśl, że jej nie kocham, leżąc na łóżku i czytając gazetę, zacząłem sobie wmawiać, że jestem pedofilem. To już naprawdę rozłożyło mnie na łopatki. Nie mogłem i nie mogę tego pojąć do tej pory. Zawszę byłem strasznie wrogo nastawiony do osób, które popełniają taki czyn. Zawszę, myśląc o swojej przyszłej rodzinie, mówiłem sobie sam, że nie pozwolę nigdy, aby ktoś ich skrzywdził. Ta myśl bardzo mnie męczy, bo boję się, że nie będę potrafił założyć sam, swojej rodziny. Dręczy mnie to od 3 lat. Z różnym nasileniem. Będąc z moją dziewczyną nie myślałem, tak o tym bardzo, ale gdziekolwiek zobaczyłem dziecko to odwracałem i odwracam wzrok i tak jest do tej pory. Zaznaczam od razu, że nigdy nie sięgałem po pornografię dziecięcą i nie zamierzam po nią sięgać. Oczywiście, jak każdemu normalnemu chłopakowi w moim wieku podobają mi się dorosłe kobiety. Po rozstaniu z moją dziewczyną, zaczął się dla mnie okres ciągłego spotykania się z kolegami i imprez. Trwało to około 7 miesięcy i nie myślałem wtedy o tym, tak jak by to przygasło. Cieszyłem się życiem, miałem to w prawdzie w podświadomości, ale nie przejmowałem się tym. Potrafiłem z tym walczyć. Wszystko pogorszyło się na początku tamtego tygodnia. Leżałem w łóżku, ponieważ byłem chory i nagle znowu zaczęło mnie wszystko męczyć. Mam problemy ze snem i do słownie nic mi się nie chcę. Jestem strasznie zrezygnowany. Patrząc na ludzi, wydaje mi się, że jestem nienormalny, wydaję mi się, że każdy potrafi się cieszyć życiem i że nikt nie zaprząta sobie takimi myślami głowy. Zazdroszczę im po prostu normalności. Chcę mi się płakać, bo ja już mam dosyć. Myślę, że warto zaznaczyć, że mam dwie małe 3-letnie kuzynki, które bardzo kocham i nigdy bym im nie zrobił krzywdy, ale te obrzydliwe myśli nie dają mi spokoju. Co mam robić, czy jest dla mnie ratunek? Czytałem, że są to myśli natrętne, które leczy się farmakologicznie. Proszę o fachową odpowiedź, marzę tylko o tym, aby żyć jak normalny człowiek. Pozdrawiam

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak zwalczyć nerwowość?

Mam 13 lat i pewien problem. Zawsze w niedzielę wieczorem denerwuję się. Najgorsze jest to, że nikt mnie nie rozumie, nawet własna mama. Tak naprawdę to sama nie wiem w czym leży problem. W szkole w poniedziałek mam fajne lekcje,...

Mam 13 lat i pewien problem. Zawsze w niedzielę wieczorem denerwuję się. Najgorsze jest to, że nikt mnie nie rozumie, nawet własna mama. Tak naprawdę to sama nie wiem w czym leży problem. W szkole w poniedziałek mam fajne lekcje, oczywiście poza plastyką. Sama się zastanawiam, czy w ogóle denerwuję się szkołą, czy może czymś innym. Mama uparcie twierdzi, że przejmuję się szkołą, ale nawet o tym nie wiem. Natomiast ja uważam, że denerwuję się, bojąc się o mamę. Zawsze mówi takie przykre rzeczy, że umrze i zostaniemy sami, bo wszyscy zwalamy się z naszymi błahostkami na nią, kosztem jej zdrowia i psychiki. A ja jestem z nią bardzo związana, bardzo bardzo ją kocham i nie chce sprawiać dodatkowych problemów. Ale nie mogę! Zawsze wieczorem w niedzielę się denerwuję. Lekarz rodzinny zapisał mi nawet leki uspokajające, ale one nic nie dają. Byłam nawet raz u psychologa, ale nie za bardzo mi pomógł. Sama już nie wiem co robić. Czuję jakbym została z tym problemem sama i nie wiem gdzie szukać pomocy.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Dlaczego nastąpił nawrót nerwicy?

Witam, mam pytanie: dlaczego tak się stało, że nerwica lękowa i natręctw powróciła z dużym nasileniem? Wcześniej nie brałam leków tylko chodziłam na psychoterapię 2 lata z jedną osobą na NFZ i 2 lata prywatnie. Było bardzo dobrze, czułam, że...

Witam, mam pytanie: dlaczego tak się stało, że nerwica lękowa i natręctw powróciła z dużym nasileniem? Wcześniej nie brałam leków tylko chodziłam na psychoterapię 2 lata z jedną osobą na NFZ i 2 lata prywatnie. Było bardzo dobrze, czułam, że żyję choć długo trwała poprawa nastroju. Ale znów, po półrocznym rozstaniu z terapeutą, powróciła nerwica z podwójną siłą. Do głowy przychodzą tragiczne myśli. Boję się wszystkiego noży, nożyczek itp., czuję się jak świr! Nie wiem czy to są moje myśli i kiedyś sobie coś zrobię, czy to tylko natręty i lęki… Byłam u psychiatry i stwierdził, że to są lęki z natrętami. Jezu, jak ciężko z tym żyć. Musiałam iść po leki bo nie dawałam rady :(. Biorę 2 dni leki i czuje się bardziej przygnębiona niż wcześniej, a może to dopiero początek leczenia i tak organizm reaguje? Sama już nie wiem co mam o tym myśleć - totalny mętlik w głowie…

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Dotyczy: Neurologia Nerwica

Czy to na pewno nerwica?

Jestem kobietą, mam 24 lata. Odkąd pamiętam zawsze wszystkim się przejmowałam. Jestem osobą bardzo wrażliwą i nerwową. Od około dwóch miesięcy nie czuję się najlepiej. Od razu po przebudzeniu pojawiają się myśli, czy dzisiaj będę się dobrze czuła, czy znowu...

Jestem kobietą, mam 24 lata. Odkąd pamiętam zawsze wszystkim się przejmowałam. Jestem osobą bardzo wrażliwą i nerwową. Od około dwóch miesięcy nie czuję się najlepiej. Od razu po przebudzeniu pojawiają się myśli, czy dzisiaj będę się dobrze czuła, czy znowu będzie coś nie tak. W ten sposób sama się nakręcam i od razu zaczyna się szybkie bicie serca, nie mam ochoty jeść śniadań, mam niesamowicie ściśnięty żołądek, chociaż jestem głodna. Te nieprzyjemne odczucia mijają, gdy się rozruszam, ale myśli, że może znowu będzie coś nie tak pojawiają się przez cały dzień. Robiłam badania i wszystko jest w porządku. Lekarz rodzinny powiedział, że to objawy nerwicowe i muszę nauczyć się z tym żyć... od ponad roku nie pracuję, studia skończyłam w tym roku. Może to przez to, że nie mam konkretnego zajęcia? Staram się dużo wychodzić na spacery, jakoś organizować sobie czas, ale to nie zawsze się udaje, a uczucie niepokoju towarzyszy mi prawie przez całe dnie. Oczywiście ciągle szukam pracy i mam nadzieję, że jak ją znajdę to wszystko minie, ale czy na pewno? Zastanawiałam się już nad wizytą u psychologa, ale nadal mam nadzieję, że sama sobie z tym poradzę. Dodam, że mam kochających rodziców, chłopaka, znajomych, ale cały czas coś jest nie tak. Ponad rok temu między moimi rodzicami, a moją trochę dalszą rodziną wywiązał się bardzo duży konflikt, który odbił się także na moim zdrowiu. Od tego czasu bardzo jestem przewrażliwiona na różnego rodzaju kłótnie, które zawsze bardzo przeżywam. Dodam jeszcze, że od jakiegoś tygodnia mam problemy ze snem. Kładę się do łóżka po 12 w nocy, a zasypiam dopiero po 2, 3 w nocy. Okropnie mnie to męczy. Nigdy wcześniej nie miałam problemów ze snem, wręcz przeciwnie potrafiłam zasnąć zawsze, gdy tylko przyłożyłam głowę do poduszki. Czy to na pewno nerwica? Czy jestem w stanie sama sobie pomóc? Bardzo dziękuję za odpowiedź.

odpowiada 2 ekspertów:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Nerwica lękowa - gdzie szukać pomocy?

Witam, zwróciłam się do Was po pomoc, ponieważ walczę z nerwicą od 2005 roku. Mam 27 lat i aktualnie jestem już zmęczona szukaniem terapii psychologicznej, która pomogłaby mi pozbyć się TEJ nerwicy. Przeszłam już 3 terapie, w tym jedną grupową...

Witam, zwróciłam się do Was po pomoc, ponieważ walczę z nerwicą od 2005 roku. Mam 27 lat i aktualnie jestem już zmęczona szukaniem terapii psychologicznej, która pomogłaby mi pozbyć się TEJ nerwicy. Przeszłam już 3 terapie, w tym jedną grupową trwającą rok. Obecnie jestem pod stałą opieką kardiologa. Jedynym państwowym ośrodkiem psychoterapii do jakiego dotarłam w Warszawie jest Centrum Psychoterapii, ale niestety oferują psychoterapię w godzinach 9-13, codziennie w okresie 3 miesięcy, a niestety nie mogę pozwolić sobie na tak długą nieobecność w pracy. Zależy mi na terapii państwowej i indywidualnej. Bardzo proszę o pomoc!!! Z wyrazami szacunku Dagmara

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak samodzielnie zwalczać stany lękowe?

Dzień dobry, jestem 29-letnią kobietą, mieszkam od prawie roku za granica. Od kilku miesięcy cierpię na napady lęku, paniki - przynajmniej tak mi się wydaje... Paniczne myśli ogarniają mnie nagle, „napadają” mnie z każdej strony, mam ściśnięty żołądek, podwyższone...

Dzień dobry, jestem 29-letnią kobietą, mieszkam od prawie roku za granica. Od kilku miesięcy cierpię na napady lęku, paniki - przynajmniej tak mi się wydaje... Paniczne myśli ogarniają mnie nagle, „napadają” mnie z każdej strony, mam ściśnięty żołądek, podwyższone ciśnienie i nie mogę się skopić na niczym innym, nie potrafię odpędzić od siebie tych myśli. Lęki dotyczą głownie sytuacji związanych z tym co zostawiłam w kraju i nad czym nie mam kontroli. Nie mogę niestety liczyć na niczyją pomoc w Polsce w swoich prywatnych sprawach i ciągle się boję, że coś się stanie, że coś zaniedbałam. Boję się odbierać telefon, bo wydaje mi się, że dostanę jakąś potworną wiadomość z kraju, dotyczącą np. mojego mieszkania, pękniętej rury itd. i nie będę mogła sobie z tym poradzić. Wymyślam sobie sama sytuacje, często irracjonalne, które mogą mi przysporzyć problem i zamartwiam się tym bez końca. Przy najbardziej natężonych napadach lęku myślałam o samobójstwie, bo tylko śmierć może przynieść spokój i uwolnienie od tego silnego lęku... 3 lata temu przeszłam depresję po rozstaniu z narzeczonym i leczyłam się farmakologicznie pod okiem psychiatry, który bardzo mi pomógł i doprowadził do stanu normalnego. Przed wyjazdem za granicę jednak ponownie miałam bardzo dużo stresów w pracy, w życiu prywatnym. Obecnie jestem za granicą i niestety nie mam możliwości kontaktu ze swoim lekarzem, nie znam na tyle dobrze języka obcego aby poprosić tutejszego lekarza. Jedynym sposobem jest dla mnie internet. Czy jest jakiś sposób aby poradzić sobie z tym problemem samemu? Za radą przyjaciółki zaczęłam stosować techniki relaksacyjne, które nawet mi pomagają na tyle, że nie potrzebuję już brać leków uspokajających. Boję się jednak, że ta sytuacja się pogorszy lub przerodzi w depresję. Czytałam również o terapii poznawczo-behawioralnej. Czy można ją stosować samodzielnie? Jeśli tak, to w jaki sposób? Pozdrawiam

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak zwalczyć lęk przed samotnością?

Witam! Mam 27 lat i zmagam się z wielkim problemem, z którym nie mogę sobie poradzić. Ciężko nazwać to, co odczuwam, dlatego określiłam to lękiem przed samotnością. Jestem matką dwójki wspaniałych dzieci, mam partnera, który mimo wad sprawia, że jestem...

Witam! Mam 27 lat i zmagam się z wielkim problemem, z którym nie mogę sobie poradzić. Ciężko nazwać to, co odczuwam, dlatego określiłam to lękiem przed samotnością. Jestem matką dwójki wspaniałych dzieci, mam partnera, który mimo wad sprawia, że jestem szczęśliwa. Od kilku lat panicznie boję się zostać sama w domu, ale tylko gdy na zewnątrz jest ciemno. Nie pomaga to, że dzieci są w domu i śpią, ogarnia mnie tak paraliżujący strach, że nie jestem w stanie tego przezwyciężyć. Cały czas wydaje mi się, że jest w domu ktoś obcy i chce zrobić krzywdę mnie i moim dzieciom. Jak mój partner jest w domu to nie odczuwam aż takiego leku, ale jeśli on kładzie się spać lęk znowu się pojawia. Jest to tak paniczny lęk, że czasami sama siebie się boję, że tego nie wytrzymam. Nie potrafię zostać sama w domu. Mój partner nie może pracować na nocną zmianę, gdyż definitywnie zabroniłam mu tego. Jest mi bardzo ciężko z tym wszystkim. Zanim położę się spać muszę kilkanaście razy sprawdzić, czy wszystko jest zamknięte: okna drzwi - po prostu wszystko! Jestem całkowicie załamana tą sytuacją, chciałabym normalnie żyć, bez leków, stresów. Bardzo proszę o poradę - co mogę zrobić w takiej sytuacji? :(

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Fobia i lęki - czy jestem na straconej pozycji?

Robert, lat 24 Jeszcze parę lat temu nigdy bym nie przypuszczał, że będę siedział na takim forum jak to. Moja fobia, lęki pojawiły się 3-4 lata temu. Są one skutkiem nadużywania narkotyku jakim niewątpliwie jest marihuana. Pierwsze lęki, pierwsze obawy...

Robert, lat 24 Jeszcze parę lat temu nigdy bym nie przypuszczał, że będę siedział na takim forum jak to. Moja fobia, lęki pojawiły się 3-4 lata temu. Są one skutkiem nadużywania narkotyku jakim niewątpliwie jest marihuana. Pierwsze lęki, pierwsze obawy były tłumione kolejną "dawką". Paliłem przez 5-6 lat do kilku razy dziennie. Dwa lata temu udałem się do psychiatry. Przypisane leki skutecznie redukowały lęk - ale zamieniały mnie w zombie. Ciężko było się ze mną dogadać, w głowie pustka. Byłem nie do życia. Nikt mnie nie poznawał. Zrezygnowałem po jakimś czasie z leków. Dużo piłem. Rano, w południe, i wieczór. Gdy miałem załatwić coś w terenie - piłem. Małe piwko pozwalało mi wyjść z większą swobodą z domu. Alkohol stał się dla mnie swojego rodzaju "ucieczką" od leków. Minęło trochę czasu. Postanowiłem coś zmienić w swoim życiu. Od dwóch miesięcy chodzę na psychoterapie. Rzuciłem wszystkie nałogi. Alkohol, papierosy, marihuanę. Postawiłem na zdrowy tryb życia. Chciałbym się zmienić. Chciałbym przestać się bać w tłumie, przestać bać się ludzi. Ostatnio to już nawet w gronie bliskich znajomych czuje się skrępowany. Kolejne lęki potęgują sytuacje. Nie wiem czy nie będę musiał odwiedzić po raz kolejny psychiatry?! Z drugiej strony nie chce się faszerować lekami, bez których nie będę później potrafił żyć. Nie chcę zamienić się  w robota. Nie chcę być uzależniony od leków. Niestety na dzień dzisiejszy przegrywam z moją fobią. Mimo powrotu silnej woli, wielkiej pasji, wielu znajomych widzę jak moje słońce gaśnie. Ostatnio lęk powraca z większą siłą. Sytuacji stresujących mam wiele. Praca, dom. Czasami chciałbym się poddać i uciec tam gdzie nie ma nikogo. Wiem jednak, że nie mogę tego zrobić? Z góry bardzo dziękuje za odpowiedź. pozdrawiam Robert

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy obniżony nastrój jest przeciwwskazaniem do pracy?

Czy osoba, która ma aktualne zaświadczenie od lekarza psychiatry, że nie ma choroby psychicznej (ani zakłócenia czynności psychicznych) oraz, że nie wymaga żadnego leczenia, i która jednocześnie przeszła prywatne badanie MMPI (i jeszcze innym testem projekcyjnym), które wykluczyły zaburzenia...

Czy osoba, która ma aktualne zaświadczenie od lekarza psychiatry, że nie ma choroby psychicznej (ani zakłócenia czynności psychicznych) oraz, że nie wymaga żadnego leczenia, i która jednocześnie przeszła prywatne badanie MMPI (i jeszcze innym testem projekcyjnym), które wykluczyły zaburzenia psychotyczne, wskazują na pełną normę, lecz na obniżony nastrój prawdopodobnie spowodowany sytuacją utraty pracy może posiadać, mimo tego wszystkiego, przeciwwskazania do pracy na stanowisku nauczycielskim?

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy nerwica żołądkowa jest spotykana u dzieci?

Dla zdrowia, wiedzy i na wszelki wypadek, chcę wiedzieć, czy nerwica żołądka występuje u dzieci. Jest to dla mnie bardzo ważne. Proszę o odpowiedź. Pozdrawiam, Monika.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego tiki powróciły i co mi dolega?

Zacznę od początku. Gdy miałam 8 lat okazało się, że mam tiki nerwowe. Przepisano mi lek i na jakiś czas się uspokoiło. Teraz gdy mam 18 lat tiki powróciły i to bardziej nasilone (nawet muszę krzyczeć, gdy jestem sama), do...

Zacznę od początku. Gdy miałam 8 lat okazało się, że mam tiki nerwowe. Przepisano mi lek i na jakiś czas się uspokoiło. Teraz gdy mam 18 lat tiki powróciły i to bardziej nasilone (nawet muszę krzyczeć, gdy jestem sama), do tego mam kłucia w sercu, gorszy wzrok oraz jestem strasznie agresywna, bardzo łatwo mnie zdenerwować i wtedy krzyczę, przeklinam i rzucam wszystkim. Do tego mam coś takiego, że np. jak ktoś postawi kubek na biurko to murze go poprawić i wiele podobnych rzeczy. Moja pani doktor skierowała mnie do psychiatry, on przepisał leki, które nadal nie pomagają. Nie wiem co mam robić, co się ze mną dzieje - czy ja mam jakąś nerwicę, czy coś innego? Proszę o pomoc.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Boję się, że przestanę oddychać - co powoduje moje objawy?

Witam, mam 22lata. Od dwóch lat mam codziennie zawroty głowy, boli mnie w klatce piersiowej po lewej stronie, czuję ucisk i uczucie gorąca - ten ból promieniuje do łopatki. W gardle czuję ucisk, tak jakby coraz bardziej się zaciskało, boję...

Witam, mam 22lata. Od dwóch lat mam codziennie zawroty głowy, boli mnie w klatce piersiowej po lewej stronie, czuję ucisk i uczucie gorąca - ten ból promieniuje do łopatki. W gardle czuję ucisk, tak jakby coraz bardziej się zaciskało, boję się, że przestanę oddychać, mrowieją mi nogi i ręce, czasem przy zawrotach głowy mam nogi jak z waty, jest mi niedobrze i po niczym mi się nie odbija, nic mi się nie chce robić.

odpowiada 2 ekspertów:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego mam natrętne myśli, które przyprawiają mnie o lęk i strach, że ze mną dzieję się coś okropnego?

Chciałabym zapytać Państwa, bo już nie mam siły na to wszystko, nie wiem co się ze mną dzieję. Mam chłopaka od ponad 2 lat, ale coś sobie wmówiłam, że go nie kocham, stawiam go w złym świetle w mojej głowie....

Chciałabym zapytać Państwa, bo już nie mam siły na to wszystko, nie wiem co się ze mną dzieję. Mam chłopaka od ponad 2 lat, ale coś sobie wmówiłam, że go nie kocham, stawiam go w złym świetle w mojej głowie. Przecież ja go bardzo kocham! W takim razie dlaczego coś takiego przychodzi mi do głowy? Następna sprawa jest o wiele gorsza, gdy usłyszę gdzieś kawałek piosenki np. w radiu, to przez cały dzień ona dudni mi w głowie, ciężko się jej pozbyć. Mam natłoki myśli przypominają mi się byle błahostki i siedzą ciągle w głowie, np. jakiej brat dziś muzyki słuchał, co mówili rodzice, jak ze sobą rozmawiali. Jest także tak w danej sytuacji, że np. analizuję ją jak ja bym się zachowała, np. jakbym rozmawiała z kimś na dany temat. Albo, że siedzą mi w głowie pojedyncze, natrętne myśli, np. mycie naczyń, spacer na ulicy i znów dialogi związane z takimi czynnościami, które zupełnie nie powinny mnie obchodzić, czasami nawet dotyczy to obcych ludzi na ulicy - przypomina mi się, że np. jakaś starsza kobieta mówiła coś do swojego męża. Proszę o pomoc. Te myśli przyprawiają mnie o lęk i strach, że ze mną dzieję się coś okropnego.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak powiedzieć rodzicom o zaistniałej sytuacji?

Witam, mam pewien poważny problem od dłuższego czasu. Od jakiś dwóch lat mam nerwicę natręctw, a od niedawna mam stany lękowe i poważną depresję. Zaczęło się to w wakacje przed mojego tatę, który lubił wszczynać awantury i osądzać mnie...

Witam, mam pewien poważny problem od dłuższego czasu. Od jakiś dwóch lat mam nerwicę natręctw, a od niedawna mam stany lękowe i poważną depresję. Zaczęło się to w wakacje przed mojego tatę, który lubił wszczynać awantury i osądzać mnie przez cały czas. Wyjeżdżając na studia w październiku myślałam, że mi przejdzie, że poznam nowych ludzi, wyrwę się z domu. Niestety nie przeszło - z powodu moich „chorób” przestałam chodzić na zajęcia, nie poznałam żadnych ludzi i całymi dniami przesiaduję sama w mieszkaniu, wyczekując dnia kiedy będę mogła wrócić do domu. Zbliża się sesja, do której mnie na pewno nie dopuszczą, moi rodzice zabiliby mnie za to, więc miałam plan dotrwać jakoś do końca roku nie mówiąc im o niczym, ale stwierdziłam, że oszaleję tam sama. Nie wiem co robić. Nie wiem jak rodzicom powiedzieć co mi jest żeby zrozumieli i wzięli to na poważnie i pozwolili rzucić studia i wrócić do domu. Nie wiem gdzie szukać pomocy, wg mojej siostry powinnam wrócić na zajęcia, ale ja nie potrafię! Klaudia

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Czy dalej się badać?

Witam, mam 29 lat i od pół roku cierpię na duszności. Zaczęły się nagle w nocy. Lekarz skierował mnie na badania RTG płuc, w normie, echo serca, EKG także. Morfologia w normie, spirometria w normie, badania u endokrynologa w... Witam, mam 29 lat i od pół roku cierpię na duszności. Zaczęły się nagle w nocy. Lekarz skierował mnie na badania RTG płuc, w normie, echo serca, EKG także. Morfologia w normie, spirometria w normie, badania u endokrynologa w normie. Badania astmowe w normie. Badanie nerek i wątroby w normie. Żelazo w normie. Cukier w normie. Gazomteria w normie. Badanie u laryngologa w normie. I dodatkowo zrobiłem jeszcze tomografię klatki piersiowej - w normie. Dodam, że dwa razy badano mnie na izbie przyjęć w szpitalu z powodu duszności i wszystko wyszło w normie. Duszności są nadal. Lekarz skierował mnie do psychiatry i powiedział, że to nerwica. Czy rzeczywiście? Czy mam się nadal badać? Boję się, że to rak płuc? Bardzo proszę o odpowiedź i z góry dziękuję!
odpowiada 2 ekspertów:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Patronaty