Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Nerwica: Pytania do specjalistów

Nerwowość, niechęć do życia, apatia - czy powinnam zgłosić się do specjalisty?

Witam! Jestem 18-letnią kobietą i ostatnimi czasy kompletnie nie mogę sobie ze sobą samą poradzić. Serdecznie proszę o pomoc! A teraz przedstawię swoje objawy. Zacznę może od początku. Otóż, jakiekolwiek niepokojące objawy związane ze mną zaczęły objawiać się kilka lat...

Witam! Jestem 18-letnią kobietą i ostatnimi czasy kompletnie nie mogę sobie ze sobą samą poradzić. Serdecznie proszę o pomoc! A teraz przedstawię swoje objawy. Zacznę może od początku. Otóż, jakiekolwiek niepokojące objawy związane ze mną zaczęły objawiać się kilka lat temu. Zaczęłam miewać ataki paraliży sennych. Towarzyszyły mi praktycznie każdej nocy, niekiedy nawet kilka razy w ciągu jednej nocy. Początkowo myślałam, że nawiedza mnie duch, dopiero niedawno zaczęłam czytać o tym w internecie. Teraz mam je zdecydowanie rzadziej, może raz na miesiąc, no i przyzwyczaiłam się już do nich. Nie wiem czy jest to związane z tym co dzieje się ze mną teraz, ale na wszelki wypadek postanowiłam o tym wspomnieć. Wychowuję się z mamą, z tatą obecnie nie mam kontaktu, czuję do niego nienawiść, jak zresztą do połowy mojej rodziny. Moja mama jest dla mnie najważniejsza, jednak też jest strasznie nerwowa. Chyba od zawsze, choć teraz zdecydowanie bardziej, częściej... Uczę się zaocznie w liceum (nie poszło tak jak pójść miało), dlatego też nic nie robię. Powinnam znaleźć pracę, ale wiadomo, że jest to trudne z posiadanym wykształceniem. Zawsze byłam senna, czasami naprawdę na nic nie mam sił, nic mi się nie chce. Bywa, że mam myśli samobójcze, twierdzę, że urodziłam się w złej rodzinie, że to pomyłka... Większość czasu chodzę smutna, szczególnie kiedy jestem w domu. Myślałam, że ostatnio już trochę się ogarnęłam i przeszło mi. Niestety okazuje się, że nie. Ponadto mam ataki złości. Nie radzę sobie z nerwami. Wszystko mnie denerwuje, z wszystkimi się kłócę... Bezradnie płaczę, wściekam się, albo szukam zaczepki u domowników. Nie wiem co się dzieje. Nie wiem co ze sobą zrobić. Najchętniej chciałabym wyjechać gdzieś daleko (gdybym tylko miała możliwość), zostawić wszystkich i zacząć wszystko od nowa. Znaleźć pracę, zarabiać pieniądze, robić to co lubię, poznawać nowych ludzi... Mam dość. Czy powinnam zgłosić się do specjalisty?

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Magdalena Parys
Lek. Magdalena Parys

Boję się, że nie dam sobie ze sobą rady. To nerwica czy depresja?

Witam! Mam poważny problem, bo od ponad czterech miesięcy mam dziwne objawy - nie są one częste, zdarza się to dwa-trzy razy w ciągu miesiąca. Uczucie gorąca w głowie, drętwienie i dygotanie kończyn dolnych. Nie mogę się położyć spać, bo...

Witam! Mam poważny problem, bo od ponad czterech miesięcy mam dziwne objawy - nie są one częste, zdarza się to dwa-trzy razy w ciągu miesiąca. Uczucie gorąca w głowie, drętwienie i dygotanie kończyn dolnych. Nie mogę się położyć spać, bo boję się, że mi się coś stanie. W głowie czuję ogromne ciśnienie i puls. Po paru minutach dygotanie przechodzi do góry i zaczynam drżeć cala. Ostatnio zażyłam tabletkę przeciwbólową, bo myślałam, że dostanę wylewu. Z natury jestem osobą nerwową i dużo rzeczy mi przeszkadza. Proszę o pomoc, co mam robić, bo naprawdę boję się, że nie dam sobie ze sobą rady.

odpowiada 1 ekspert:
 Joanna Moczulska-Rogowska
Joanna Moczulska-Rogowska

Czy zmiany hormonalne podczas ciąży mogą wywoływać stany lękowe?

Od 7 miesiąca ciąży pojawiły się u mnie napady lęku, w momencie "ataku" mam uderzenie gorąca na ciele, drżą mi ręce i zaczynam się bać - nie wiem co mam wtedy robić. Najchętniej wybiegła bym z domu i krzyczałabym, nie...

Od 7 miesiąca ciąży pojawiły się u mnie napady lęku, w momencie "ataku" mam uderzenie gorąca na ciele, drżą mi ręce i zaczynam się bać - nie wiem co mam wtedy robić. Najchętniej wybiegła bym z domu i krzyczałabym, nie mam wtedy też apetytu i biję się dosłownie o wszystko - o przyszłość i że mnie mąż zostawi, i że zwariuję, a bardzo tego nie chcę. Nie wiem co więcej napisać. Jak jestem na zakupach czy u teściów to jakoś nad tym panuję, najbardziej łapie mnie to nad ranem kiedy wstaję, bo boję się, że zostanę sama w domu, a tego panicznie się boję - żeby tylko nie zostać sama i że jak mi się to zrobi to kto mi pomoże? Dodam, że na początku ciąży byłam nerwowa bardzo, ale nie bałam się zostawać sama w domu i nie było tematu. Odkąd raz się to przytrafiło to co jakiś czas się powtarza. Dodam też, że tydzień np. mam spokój i jest ok, a później przez parę dni mnie męczy ten stan, że aż chodzę i płaczę, bo to gorsze niż ból fizyczny i oczekuję tylko na poród, bo traktuję to tak, że jeśli pojawiło się to w ciąży to i przejdzie po porodzie i wszystko wróci do normy. Proszę o odpowiedź na moje pytanie i ewentualne wskazówki co mam robić. Z góry dziękuję.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Myśl, że coś się stanie moim bliskim nie daje mi spokoju. Czy ze mną wszystko w porządku?

Mam 34 lata. Często przed snem wyobrażam sobie różne rzeczy. Niestety z przemiłej wycieczki po lesie czy mieście, czy wyjściu na basen rodzi się w mojej głowie jakiś chory scenariusz i albo mnie dzieje się krzywda, albo żonie, albo córce...

Mam 34 lata. Często przed snem wyobrażam sobie różne rzeczy. Niestety z przemiłej wycieczki po lesie czy mieście, czy wyjściu na basen rodzi się w mojej głowie jakiś chory scenariusz i albo mnie dzieje się krzywda, albo żonie, albo córce i to w taki sposób, że nie jestem im w stanie pomóc. Meczą mnie te horrory straszni i nie mogę sobie z tym poradzić. Nie układa mi się ostatnio z żoną (od czasu kiedy urodziła się córeczka, tj. 4 lata), w pracy tez nie jest słodko, ale nie wydaje mi się aby to miało jakiś związek a tym. Bardzo kocham swoja córkę i myśl ze cokolwiek może się jej stać nie daje mi spokoju.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy to nerwica przełyku?

Kobieta lat 52. Trwa to od miesiąca, początkowe objawy to rozbicie, duszność, kołatanie serca. Po przeprowadzeniu badań krwi i zrobieniu ekg wyniki wyszły dobrze, ale po kilku dniach poczułam jakbym miała coś w gardle, ścisk i nie mogłam...

Kobieta lat 52. Trwa to od miesiąca, początkowe objawy to rozbicie, duszność, kołatanie serca. Po przeprowadzeniu badań krwi i zrobieniu ekg wyniki wyszły dobrze, ale po kilku dniach poczułam jakbym miała coś w gardle, ścisk i nie mogłam przełknąć śliny, picia i jedzenia - postanowiłam przebadać się laryngologiczne, tu też wyszło wszystko dobrze, rtg klatki piersiowej też jest wynikiem dobrym, więc dlatego zastanawiam się czy moje obawy nie są związane z zaburzeniami psychicznymi? Mimo dobrych wyników, dalej mam problemy z przełykaniem, boje się jeść i pić, mam wrażenie, że się uduszę - chciałam się poradzić czy powinnam skorzystać z wizyty u psychiatry? Pozdrawiam i czekam na szybką odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Nagłe ataki lęku i niepokoju - czy to nerwica i depresja?

Mam poważny problem, który za mną idzie całe życie. W młodości byłem bardzo niesamodzielnym i przywiązanym do matki dzieckiem. Teraz (lat 18) odczuwam nagłe uczcie lęku, niepokoju, stresu, niepewności siebie, najczęściej jak idę do sklepu i mam coś sobie kupić...

Mam poważny problem, który za mną idzie całe życie. W młodości byłem bardzo niesamodzielnym i przywiązanym do matki dzieckiem. Teraz (lat 18) odczuwam nagłe uczcie lęku, niepokoju, stresu, niepewności siebie, najczęściej jak idę do sklepu i mam coś sobie kupić zaczynam się bać albo jak siedzę w domu nagle odczuwam niepokój. Mam także silne huśtawki nastroju - czasem, przy lepszym nastroju, przestaję odczuwać te kijowe uczucia wyżej, a czuję się zupełnie inaczej, czuję się pewny siebie, odważny, zabawny pełen entuzjazmu, a to wszystko w krótkim przebiegu czasu. Ten lęk, stres utrudnia mi życie. Tak mam od 3 lat i często trzęsą mi się ręce. Czy to nerwica i depresja lękowo-maniakalna? Z góry dziękuje za Pomoc :)

odpowiada 1 ekspert:
 Joanna Moczulska-Rogowska
Joanna Moczulska-Rogowska

Nerwica natręctw i lęki - czy jest jakiś sposób, by udało mi się wyjść z tego?

Witam, jestem tu nowa, ale po prostu szukam ratunku wszędzie. 5 lat temu oficjalnie stwierdzono u mnie nerwicę natręctw, lęki byłam 4 lata, później rok dawałam sobie radę sama, nie wiem jak. Przez ostanie pół roku brałam znowu, ale...

Witam, jestem tu nowa, ale po prostu szukam ratunku wszędzie. 5 lat temu oficjalnie stwierdzono u mnie nerwicę natręctw, lęki byłam 4 lata, później rok dawałam sobie radę sama, nie wiem jak. Przez ostanie pół roku brałam znowu, ale zaszłam w ciąże i biorę lek sporadycznie tylko. Mam dość, nie wiem co ze sobą zrobić, nie cieszy mnie nawet ciąża - ciągle siedzę w łóżku i ryczę, wymyślam sobie niestworzone myśli i wtedy lęki i natręctwa maja podstawę, by się tworzyć. U mnie zaczęło się od tego, że bardzo boję się o wszystkich, że coś się stanie. W ogóle jednym z głównych wątków leków jest to, że boję się, że zachoruję psychicznie i trafię do szpitala - panika mnie wtedy zjada. Teraz w ciąży zaczynam się obwiniając o wszystko, że wszystko co się dziej to moja wina, zaczynam żałować wielu rzeczy, które wcześniej zrobiłam (tzn. że zraniłam kogoś, kogo bardzo kocham:) i to zaczyna mnie prześladować, straszne czasem mam wrażenie, że oszaleję, robi mi się duszno, serce wali, jest mi zimno. Chodziłam 4 lata na terapię, ale chyba nie umiem sobie pomóc czy - ktoś z was może to rozumie? Mam kochanego męża, on rozumie mnie, rodzice nie do końca - twierdzą, że sama sobie wymyślam, wiec w ogóle przestałam im tłumaczyć. Jak ja bym chciała być normalna, bez natręctw, lęków i cieszyć się wszystkim… Czy jest jakiś sposób, by udało mi się wyjść z tego? Czytałam nawet o zabiegu operacyjnym na n.n.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Mój partner ma nerwicę - czy konieczna jest ponowna wizyta u specjalisty?

Witam serdecznie, chciałam poprosić o poradę. Otóż, mój partner (25 lat) ma stwierdzoną przez lekarza nerwicę, spowodowaną trudnym dzieciństwem (przemoc w rodzinie, rozwód rodziców). Opowiedział mi o dręczących go objawach, głównie pocenie stóp i rąk, jednak pewnego dnia poważnie...

Witam serdecznie, chciałam poprosić o poradę. Otóż, mój partner (25 lat) ma stwierdzoną przez lekarza nerwicę, spowodowaną trudnym dzieciństwem (przemoc w rodzinie, rozwód rodziców). Opowiedział mi o dręczących go objawach, głównie pocenie stóp i rąk, jednak pewnego dnia poważnie zmartwiło mnie jego zachowanie.   Otóż, po naszej dość poważnej kłótni, dostał ataku paniki, miał trudności ze złapaniem oddechu, cały drżał. Próbowałam go uspokoić i stopniowo zaczął reagować na moje słowa, po około 10 minutach mogliśmy rozmawiać, choć był jeszcze trochę nieobecny. Przyznał, że jak dotąd zdarzyło mu się to zaledwie kilka razy w przeszłości, w wyniku dużego stresu i czasem kończyło się omdleniem. Bardzo mnie to zaniepokoiło. Ogólnie, jest osobą opanowaną, jednak zdarza mu się bardzo emocjonalnie podchodzić do niektórych spraw. Jak mówi - jego głowa jest pełna myśli, ciągle coś analizuje, czasem także zrywa się w nocy ze snu. Lekarz przepisał mu kiedyś łagodne środki uspokajające, które przyjmuje, gdy stres się nasila. I tutaj pojawia się moje pytanie: czy powinnam martwić o jego zdrowie? Czy wskazana jest wizyta u psychologa/ psychiatry? Dodam tylko, że rozmawiałam już o tym z partnerem i absolutnie nie chciał się zgodzić na wizytę u psychologa, twierdząc, że to nic nie da. Z góry bardzo dziękuję za wszelką pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy lęk powoduje u mnie natrętne myśli?

  Witam serdecznie. Od paru lat mam fobię społeczną i leczę się w tym kierunku. Odczuwam lęk między ludźmi, lecz ostatnio ciągle myślę o moim problemie, zamartwiam się moja chorobą, wgłębiam się w nią, staram się pracować nad wyleczeniem -...   Witam serdecznie. Od paru lat mam fobię społeczną i leczę się w tym kierunku. Odczuwam lęk między ludźmi, lecz ostatnio ciągle myślę o moim problemie, zamartwiam się moja chorobą, wgłębiam się w nią, staram się pracować nad wyleczeniem - być może przez to ciągle myślenie o tym. Zaczęłam odczuwać lęk będąc w domu sama lub z rodziną, wtedy gdy przypomni mi się odczuwanie lęku tak jakby przez strach, że znowu lęk w domu się pojawi - zastanawiam się czy nie są to natrętne myśli? Również prosiłabym o rade co zrobić, by w domu móc w spokoju pracować nad sobą.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy moje dolegliwości to objaw nerwicy?

Witam. Od trzech miesięcy cierpię na różne dziwne dolegliwości, które wydają mi się wręcz absurdalne. Są to m.in.: kurcze mięśni, drżenie rąk, mrowienie (w szczególności lewej), kłopoty trawienne, kłopoty ze snem, z koncentracją, uczucie wyobcowania oraz "pustki" w...

Witam. Od trzech miesięcy cierpię na różne dziwne dolegliwości, które wydają mi się wręcz absurdalne. Są to m.in.: kurcze mięśni, drżenie rąk, mrowienie (w szczególności lewej), kłopoty trawienne, kłopoty ze snem, z koncentracją, uczucie wyobcowania oraz "pustki" w głowie. Emocjonalnie nie mam żadnych lęków. Jedynie jestem w podłym nastroju i chce mi się częściej płakać niż zwykle (doprowadzają mnie do tego objawy somatyczne). Poprzednio miałem dosyć silne ataki depresji lękowej z przerwami i to na krótko przed wspomnianym objawami. Moje pytania: 1. Czy to objawy nerwicy? Ja skłaniam się, że są to objawy nerwicy wegetatywnej, ale nie potrafię jej powiązać z przyczyną ich powstawania. 2. Moi rodzice uważają, że biorą się one z hipochondrii, albo że są one objawem stresu długotrwałego, z którym nie potrafię sobie poradzić i że jak nie przestanę to dopiero doprowadzą one do nerwicy. Proszę o odpowiedź co to jest i jak można to leczyć, bo moim zdaniem nie można! :( Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak poradzić sobie z natręctwem/manią?

Dzień Dobry. Nazywam się Agnieszka, mam 20 lat. Od kilku miesięcy mam pewien problem, otóż boję się o swoje życie, boję się, że dostane zawału, wylewu bądź jakiejś innej choroby pomimo dobrych wyników badań - ekg itp. Boję się zażyć...

Dzień Dobry. Nazywam się Agnieszka, mam 20 lat. Od kilku miesięcy mam pewien problem, otóż boję się o swoje życie, boję się, że dostane zawału, wylewu bądź jakiejś innej choroby pomimo dobrych wyników badań - ekg itp. Boję się zażyć jakiekolwiek leki gdy jestem chora, np. na grypę, ponieważ wmawiam sobie wszystkie działania niepożądane. Moją manią jest mierzenie sobie ciśnienia. Nie mogę sobie z tym poradzić. Mierzę nawet po 100 razy dziennie chociaż nie mam nadciśnienia. Czasem próbuję z tym walczyć, bo wiem, że jest to bezsensowne, ale wtedy lęk narasta i idę zmierzyć i wtedy np. mam podwyższony puls i np. ciśnienie - wiem, że to z nerwów, bo się nakręciłam i piję zazwyczaj melisę - wtedy tętno i ciśnienie wraca do normy. Nie wiem już co mam robić, ciśnieniomierz zawładnął moim życiem. Rodzina ma mnie za wariatkę. Pani doktor, jak mam poradzić sobie z tym lękiem? Ja zdaję sobie sprawę, że jest to wszystko nakręcane przez moja psychikę, ale w ataku takiej paniki już o niczym innym nie myślę, nie myślę racjonalnie. Proszę o radę. Z pozdrowieniami, Aga

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy można się całkowicie wyleczyć z nerwicy obsesyjno-kopulsyjnej?

Od 5 roku choruję na nerwicę obsesyjno-kopulsyjną i silną depresję. Brałem lek przez 3 miesiące, odstawiłem ze względu na to, że nastąpiła znaczna poprawa, także przez psychoterapię indywidualną, teraz także chodzę na terapię grupową i biorę lek ze...

Od 5 roku choruję na nerwicę obsesyjno-kopulsyjną i silną depresję. Brałem lek przez 3 miesiące, odstawiłem ze względu na to, że nastąpiła znaczna poprawa, także przez psychoterapię indywidualną, teraz także chodzę na terapię grupową i biorę lek ze względu na początki schizofrenii, które też miały miejsce ok. 3 miescy temu, przez dopalacze i medytację. Bardzo silne lęki, obawy itp. ustąpiły, lecz jest sprawa, która troszkę nie daje mi funkcjonować: codziennie od 2 miesięcy się bardzo pocę w nocy oraz nie mogę sobie dać rady z dużą ilością snów, przez które się pocę. Nie wiem czy to powody do obaw, czy muszę sobie dać jeszcze czas?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy można mieć parę odmian nerwicy i depresję na raz? Jak z tym walczyć?

Od kilku lat żyję w ogromnym stresie. Strasznie chudłam, nie chciało mi się wychodzić z domu, nie miałam siły na nic. Czułam się odtrącona przez męża.   Zdarzyło mi się, że wylądowałam w szpitalu, bo miałam wszystkie objawy zawalu, a...

Od kilku lat żyję w ogromnym stresie. Strasznie chudłam, nie chciało mi się wychodzić z domu, nie miałam siły na nic. Czułam się odtrącona przez męża.   Zdarzyło mi się, że wylądowałam w szpitalu, bo miałam wszystkie objawy zawalu, a mam dopiero 30 lat. Miałam kłucia, że ciężko mi było oddychać. To trwało przez jakiś czas. Miałam pieczenie w klatce piersiowej, nie mogłam podnieść rak do góry, umyć się oczesać. Wyniki ekg wyszły oki, ale serce bardzo szybko bilo, zawsze ponad 100. Ostatnio mam znów kłucia i ścisk serca, są to takie częste skurcze, jakby ktoś zaciskał pieść i ja poszczał, zaciskał i poszczał. Potrafiłam tydzień nie spać w ogóle, teraz już jest lepiej ze spaniem, ale nie wiem czy to nie zasługa tabletek w większej mierze. Ponadto, jestem strasznie nerwowa, rozdrażniona, nie mam chęci i ochoty na nic, brak motywacji do czegokolwiek. Wszytko robię tak jakby z musu. Zawsze byłam niskociśnieniowcem, a ogromny ból głowy okazał się być przez nadciśnienie 180 na 120 lub 150 na 110. Jestem bardzo szczupła, nawet chuda bym powiedziała. Mój rodzinny mi powiedział, że to nerwica wegetatywna na podłożu stresu. Zdarzyło mi się nie jeść 3 dni i wymiotować lub opychać się jak głupia. Mam dobre wyniki, tzn. morfologia itd., jednak włosy wylatują mi garściami. Mam nawet uczucie na ciele (brzuch, plecy) jakby mnie ktoś papierem ściernym powycierał, ale nie ma żadnych zadrapań. To nie jest bardzo bolące, ale nieprzyjemne, denerwujące. Mija i wraca. Jestem w trakcie rozwodu, walczę z mężem, gdyż sprawa nie jest polubowna - to pewnie jest główna przyczyna, a także lata z nim spędzone. Biorę silne tabletki na uspokojenie i na nadciśnienie. Chcę z tego wyjść, mam dziecko, muszę być silna, a najchętniej nic bym nie robiła. Z góry dziękuję za odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy to napewno nerwica?

Witam, mam na imię Gosia i mam 26 lat, chciałabym się dowiedzieć czy moje objawy to aby na pewno nerwica. Od dłuższego czasu mam dziwne objawy, które nie zawsze się pojawiają, przeważnie łapie mnie "to coś"co jakieś dwa tygodnie,...

Witam, mam na imię Gosia i mam 26 lat, chciałabym się dowiedzieć czy moje objawy to aby na pewno nerwica. Od dłuższego czasu mam dziwne objawy, które nie zawsze się pojawiają, przeważnie łapie mnie "to coś"co jakieś dwa tygodnie, podam przykład: siedzę w domu albo coś robię, np. sprzątam i nagle tracę siłę, zaczynają mi się trząść ręce, oblewa mnie pot robi mi się słabo i wtedy dochodzą bóle głowy, duszności, lekkie bóle nóg no i standardowo klucie w klatce piersiowej:(. Dodam, że często pojawiaj się bóle żołądka i mdłości. Nie wiem czy to może być nerwica, ale ja dodatkowo wmawiam sobie, że to początek jakiejś choroby - wtedy zaczynam brać tabletki, np. przeciwbólowe i wydaje mi się, że to wszystko zaraz minie. Jestem osobą, która bardzo boi się chorób (przeziębienia, grypy itd.). Ja nie potrafię z tym walczyć, boję się już sama wychodzić z domu, bo mam wrażenie, że zaraz zemdleję albo zacznę wymiotować. Do tego wszystkiego mam też bardzo silne pieczenie twarzy - wtedy czuję się jakbym miała ze 40 stopni gorączki. Gdy zaczynam się źle czuć to wtedy albo się kładę na chwilkę, ale przeważnie jest tak, że włączam komputer i szukam czegoś na temat moich objawów i wtedy jest już całkiem źle, bo wydaje mi się, że ja mam te wszystkie objawy i choroby, o których jet napisane w internecie:(, to jest naprawdę meczące. Mam małe dziecko, którym czasami nie jestem w stanie się zająć, bo nagle opadam z sił. Nigdy nie byłam u psychologa ani psychiatry, bo wydawało mi się, że to wszystko kiedyś minie, a to niestety wraca:(. Proszę o odpowiedź, może to mnie uspokoi:) GOSIA

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Mam wrażenie, jakby ciagle brakowało mi powierza - co się ze mną dzieje?

Witam, mam 24 lata, w 2009 roku urodziłam synka i od tego momentu wszystko się zmieniło - zaczęłam być smutna, nic mi się nie chciało, czułam ogólne przybicie. Nie byłam z tym u lekarza, myślę, że wtedy była to depresja...

Witam, mam 24 lata, w 2009 roku urodziłam synka i od tego momentu wszystko się zmieniło - zaczęłam być smutna, nic mi się nie chciało, czułam ogólne przybicie. Nie byłam z tym u lekarza, myślę, że wtedy była to depresja poporodowa. Po 3miesiącach wszystko jakby powróciło do normy, ale teraz (minęło 15 miesięcy) znowu dzieje się ze mną coś dziwnego - mam wrażenie jakby ciągle brakowało mi powietrza:(. Kiedy uda mi się nabrać głęboki oddech czuję wtedy ulgę, im więcej o tym myślę, tym gorzej się czuję. Co mam robić? Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Mam zespół nerwicowo-depresyjny

Witam, mam 25 lat , w sierpniu tego roku zaczęła się moja przygoda z tym czymś. Najpierw było ogólnie złe samopoczucie i straszne lęk przed jakąś poważną chorobą, ale badania wykluczyły wszystkie opcje. Jednym słowem jestem zdrowa jak ryba. Zanim...

Witam, mam 25 lat , w sierpniu tego roku zaczęła się moja przygoda z tym czymś. Najpierw było ogólnie złe samopoczucie i straszne lęk przed jakąś poważną chorobą, ale badania wykluczyły wszystkie opcje. Jednym słowem jestem zdrowa jak ryba. Zanim zrobiłam wszystkie wyniki dostałam ze strachu przed chorobą drgawek nerwowych, wtedy w domu byłam sama, tak się wystraszyłam, że teraz to już pewnie umieram, że od razu pojechałam do mamy. Tam się uspokoiłam, a wieczorem z chłopakiem wróciłam do domu. Później te ataki jeszcze kilka razy się powtórzyły w moim domu, może ze 2 razy, i od tamtej pory odczuwam lęk przed domem. Nie chcę do niego wracać. Później zaczęłam bać się swojego ślubu, który już tuż tuż, zaczęłam mieć wątpliwości czy mój narzeczony to ten właściwy, ciągle się bardzo źle czułam psychicznie, miałam wrażenie, że jestem za szkłem, nic mnie nie cieszyło, patrzyłam na swój dom i ciągle źle się czułam. Później jak się trochę poprawiło to ciągle miałam przed oczami te obrazki, które widziałam " tamtymi" oczami, czyli złe skojarzenia z domem. Byłam u specjalisty, który zdiagnozował u mnie zespół nerwicowo-depresyjny. Biorę teraz leki, ale na razie niewiele pomagają, biorę je od 2 tygodni. Ciągle boję się, że jak wrócę do domu to znowu będę się w nim źle czuć. W domu przebywam z narzeczonym i on też kojarzy mi się z tym domem i tym wszystkim. Nie wiem jak mam z tym walczyć. Bardzo go kocham i wiem, że jest dla mnie najważniejszy, ale te wszystkie uczucia są tak silne, że nie wiem co mam robić. Czasami mam przebłyski normalności i wtedy wierzę, że to minie, ale niestety nie długie są te pozytywne przebłyski. To jest jak jakiś krąg. Poza tym ciągle, nawet jak jest już fajnie, to patrzę na narzeczonego i myślę sobie, że teraz jest fajnie, ale zaraz mogę czuć inaczej i ten taki strach przed lękiem powoduje, że ciągle się czuję niepewnie. Nawet jak jest dobrze to myślę zaraz, że możne już go nie kocham, ale nic innego też nie przynosi mi radości, a strata ukochanego byłaby dla mnie czymś okropnym. Chcę po prostu żeby było tak jak dawniej. Czasami on się do mnie przytula, a ja czuję ucisk w żołądku, jakbym miała zaraz pisać jakiś najważniejszy egzamin w życiu, ale to jest bardziej nieprzyjemne uczucie, bo rani przy okazji moje serce. Boję się gdzieś wyjechać, bo jak czułam się najgorzej to pojechaliśmy na wycieczkę i z wyjazdem kojarzy mi się ten okropny stan i nie chcę nigdzie wyjeżdżać. To bez sensu, bo nie mogę normalnie funkcjonować. Proszę o poradę.

odpowiada 1 ekspert:
 Joanna Moczulska-Rogowska
Joanna Moczulska-Rogowska

Bardzo się boję o bliskie osoby, choć wiem, że to moje wyobrażenia. Jak to zmienić?

Witam. Mam od roku jakieś dziwne lęki, początkowo nie przyjmowałam się tym, ale ostatnio to już masakra, przeszkadza mi to w pracy, w domu. Pracuję w małym sklepie odzieżowym - czasem po prostu muszę wyjść, bo czuję, że nie ma...

Witam. Mam od roku jakieś dziwne lęki, początkowo nie przyjmowałam się tym, ale ostatnio to już masakra, przeszkadza mi to w pracy, w domu. Pracuję w małym sklepie odzieżowym - czasem po prostu muszę wyjść, bo czuję, że nie ma tam powietrza, że nie mogę oddychać itd., wracam do domu, leże w łóżku a tam mam wrażenie, że zaraz jakiś samolot spadanie na mój dom, albo że przez ścianę zaraz przeleci jakaś kula. Będąc u chłopaka myślę, że zaraz sufit się zapadnie. Jak coś ma się stać, ktoś ma gdzieś jechać - też dopisuję sobie scenariusz, bardzo się boję o bliskie osoby, choć wiem, że to moje wyobrażenia. Bardzo mi to przeszkadza, jak przychodzą te myśli próbuję się uspokoić, ale boję się tego. Co ja mam robić?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Fobia, nerwica szkolna - czy powinnam szukać pomocy u lekarza?

Witam, nazywam się Ania i mam 16 lat. Od małego miałam trudności z nauką prostych rzeczy, typu wiązanie sznurówek, pisanie. Potem gdy poszłam do szkoły podstawowej I-III wszystko było w porządku. Nie miałam czerwonych pasków, ale oceny były zadowalające. Jednak...

Witam, nazywam się Ania i mam 16 lat. Od małego miałam trudności z nauką prostych rzeczy, typu wiązanie sznurówek, pisanie. Potem gdy poszłam do szkoły podstawowej I-III wszystko było w porządku. Nie miałam czerwonych pasków, ale oceny były zadowalające. Jednak gdy przeszłam do klas IV-VI zaczęły się moje problemy z matematyką. Miałam coraz gorsze oceny, ale mimo to przechodziłam z klasy do klasy. Od 5 klasy do dnia dzisiejszego mam korepetytora z matematyki. Potem zaczęło się gimnazjum. Doszły jeszcze 2 przedmioty ścisłe, czyli fizyka i chemia. Nie dawałam sobie rady, ale ostatecznie udało mi się wyciągnąć na pozytywne, na koniec każdego roku szkolnego. Podejrzewam że moje problemy ze sobą, zaczęły się właśnie tam. Ogrom nauki zaczął mnie przytłaczać, nie wspominając o matematyce. Miałam takie szczęście, że wychowawczyni, która uczyła mnie tego przedmiotu wiedziała, że się staram. W wakacje z klasy 3 gimn. na 1 liceum zrobiłam badania na dysleksję, by przedłużyć orzeczenie. Wyszło, że mam dyskalkulię, problemy z nauką przedmiotów ścisłych. Ja już wiedziałam o tym nieco wcześniej, ale cieszyłam się, że mam to na papierze. Ogólnie jestem osobą bardzo wrażliwą, z niską samooceną. Mój psycholog, z którym jestem w bardzo dobrym kontakcie powiedział mi, że to mogła by być nerwica szkolna. Wymienił mi wszystkie jej objawy i prawie wszystkie zgadzały się z moimi. Czuję, że nie daję już rady. Dziwię się czemu przyjęli mnie do liceum z takimi ocenami. Boję się, że nie zdam do drugiej klasy, a tego bym już nie zniosła. Staram się jak mogę, szukam pomocy u rówieśników, nauczycieli, ale zawsze na kartkówkach czy pracach klasowych dostaję złe oceny. Myślę przyszłościowo i obawiam się, że nie napiszę matury z matematyki i później będę miała problemy ze znalezieniem pracy. Czy powinnam szukać pomocy u jakiegoś lekarza, czy udać się po prostu do psychologa? Proszę o radę, to dla mnie bardzo ważne.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
mgr Katarzyna Wozinska
mgr Katarzyna Wozinska

Mam 15 lat, chyba mam nerwicę, to uciążliwe - co zrobić?

Witam, ostatnio, jakieś 5 dni temu, zaczęły się u mnie kłucia w klatce piersiowej - są one przejściowe, a w ostatni wieczór złapał mnie tak jakby stres, ale ja się niczym nie denerwowałem, w nocy przez to nie moglem spać, to jest uciążliwe - co z tym zrobić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Patronaty