Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 8 3

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Nerwica: Pytania do specjalistów

Częste lęki

Witam. Lekarz stwierdził u mnie nerwicę lękową. Pół roku temu odbyłam terapię grupową, natomiast obecnie czekam na terapię indywidualną, która będzie odbywała się raz w tygodniu. Przyjmuję lek Z*** 50 mg rano i wieczorem. Proszę mi odpowiedzieć na pytanie, czy... Witam. Lekarz stwierdził u mnie nerwicę lękową. Pół roku temu odbyłam terapię grupową, natomiast obecnie czekam na terapię indywidualną, która będzie odbywała się raz w tygodniu. Przyjmuję lek Z*** 50 mg rano i wieczorem. Proszę mi odpowiedzieć na pytanie, czy taki rodzaj nerwicy da się wyleczyć? Ogólnie nie czuję się najgorzej, jednak czasami towarzyszy mi uczucie lęku, mam także natręctwa myślowe, które przeszkadzają mi w codziennym życiu. Proszę o radę, co mam zrobić w tym kierunku.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak

Leczyłem się na nerwicę, mam problem w związku

Moją pierwszą dziewczynę poznałem w wieku 20 lat. Przez pierwsze dwa miesiące świetnie nam się układało, bardzo dobrze się rozumieliśmy. Po tym czasie zacząłem myśleć, że nie kocham mojej dziewczyny. Zacząłem się tym martwić, coraz częściej o tym myślałem, wpadłem... Moją pierwszą dziewczynę poznałem w wieku 20 lat. Przez pierwsze dwa miesiące świetnie nam się układało, bardzo dobrze się rozumieliśmy. Po tym czasie zacząłem myśleć, że nie kocham mojej dziewczyny. Zacząłem się tym martwić, coraz częściej o tym myślałem, wpadłem w niejaką nerwicę na tym punkcie. Myślałem o tym, że może jestem gejem, a nawet zoofilem i pedofilem. Przez te myśli chciałem się zabić, np. jadąc samochodem chciałem skręcić, aby znaleźć się pod ciężarówką. Kiedy zacząłem się leczyć, większość myśli ustąpiło. Z dziewczyną byłem 2 lata, ale cały czas zastanawiałem się nad tym, czy moje uczucie do niej jest prawdziwe i czy jestem gejem. W końcu się rozstaliśmy. Odstawiłem leki, ponieważ wpływały na moje libido. Z czasem ochota na zbliżenia wróciła, jednak ja cały czas myślałem, o tym, że mogę być gejem. Poznałem Natalię, w której zakochałem się. Próbowalem ją zdobyć przez 7 miesięcy. Ale bałem się, że będzie tak samo jak z moją byłą. Że będę się zastanawiał, czy ją kocham. I niestety tak się stało. Na początku byłem bardzo zazdrosny i czasem myślałem tylko o tym, jednak z czasem jej zaufałem. Przestałem zastanawiać się nad homoseksualizmem, ale ciągle zastanawiam się czy ją kocham.  Jeśli przestaję o tym myśleć, czuję się świetnie i nie mogę być bez niej więcej niż kilka godzin. Chcę z nią być, ale męczy mnie ciągłe zastanawianie się nad tym, czy ją kocham. Jak sobie z tym poradzić?
odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Apatia po ciężkiej chorobie - ile może trwać?

Jestem chłopakiem, mam 19 lat. Mój problem jest dosyć skomplikowany i wielowarstwowy. 3 lata temu spotkało mnie w życiu osobistym bardzo wiele złych rzeczy, w efekcie czego popadłem w silne stany depresyjne. Po pewnym czasie zacząłem chorować na tajemniczą i... Jestem chłopakiem, mam 19 lat. Mój problem jest dosyć skomplikowany i wielowarstwowy. 3 lata temu spotkało mnie w życiu osobistym bardzo wiele złych rzeczy, w efekcie czego popadłem w silne stany depresyjne. Po pewnym czasie zacząłem chorować na tajemniczą i niewyjaśnioną chorobę, której objawy wyglądały następująco: ciągle byłem osłabiony i bez życia, regularnie co dwa dni dostawałem przez 2 dni bardzo wysokiej gorączki (ponad 38,5). Byłem w bardzo wielu szpitalach, ale nigdzie nikt niczego konkretnego nie zdiagnozował. Przy czym należy wykluczyć przyczynę czysto psychologiczną, bo wyniki badania krwi były bardzo, bardzo złe. Choroba ciągnęła się przez prawie 2 lata, w sumie nie tak dawno wyzdrowiałem. Gorączki ustąpiły, ale czuję, że mój stan psychiczny w ogóle nie uległ poprawie. Od 3 lat tkwię w ekstremalnej apatii, nie jestem w stanie odczuwać niczego, ani pozytywnego, ani negatywnego. Nie umiem się niczym przejąć. Przy czym, co ciekawe, nie należę do osób wyobcowanych albo wyjątkowo skrytych, co więcej jestem uważany za osobę z dużym poczuciem humoru. Mam bardzo wielu znajomych, jestem muzykiem, który odnosi znaczące sukcesy, nie ma dnia, w którym bym się czymś nie zajmował. Jednak czuję, jakby całe moje życie rozgrywało się poza mną. Nie wiem, co z tym zrobić. Wielu lekarzy zgodnie mówiło, że mam nerwicę, ale żadnemu nie chciało się nic konkretnego z tym zrobić. Czuję, że nikt nie traktuje mojego problemu poważnie, nie wiem, gdzie mam się udać. Życie, w którym dzieje się tak wiele ciekawych rzeczy, których nie da się poczuć, jest koszmarem. Proszę o poradę!
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jan Karol Cichecki
Lek. Jan Karol Cichecki

Czy moje objawy świadczą o nerwicy, czy są następstwem przebytego urazu lub rozwijającej się choroby?

Witam, pięć miesięcy temu uderzyłam się w głowę, w następstwie czego nękały mnie zawroty głowy (przez ok. 1,5 mies.). Lekarz neurolog stwierdził, iż jest to tylko mikrouszkodzenie i nie ma potrzeby robić tomografii. Dodam, że w tym czasie bardzo martwiłam...

Witam, pięć miesięcy temu uderzyłam się w głowę, w następstwie czego nękały mnie zawroty głowy (przez ok. 1,5 mies.). Lekarz neurolog stwierdził, iż jest to tylko mikrouszkodzenie i nie ma potrzeby robić tomografii. Dodam, że w tym czasie bardzo martwiłam się o swoje zdrowie. Objawy w końcu ustąpiły, ale teraz od ok. tygodnia znów się nasiliły. Ponadto, niedawno wylądowałam na pogotowiu, ponieważ odczuwałam kłucie i kołatanie serca. Obecnie objawy te ustąpiły samoistnie, ale - zgodnie z tym co napisałam powyżej - ponownie powróciły objawy neurologiczne. Odczuwam czasami ból w okolicach potylicy, a także lekkie zawroty głowy, drętwienie lub mrowienie kończyn (zwłaszcza lewej ręki), a także dziwne "skoki" mięśni. Oprócz drgających mięśni pewnego dnia odczuwałam także dziwne kłucie skóry (na całym ciele), musiałam się powstrzymywać, aby się nie drapać. Bardzo proszę o pomoc - czy są to objawy choroby neurologicznej, czy może nerwicy?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy to fobia? I jak mam z tym żyć?

Witam, jestem mężczyzną w wieku 35 lat, nie biorę żadnych leków — żadne badania. 2,5 roku temu miałem operację na kolano, w zasadzie nic nie było. Do dnia dzisiejszego nie panuję nad tym, boję się na nie klękać, uważam...

Witam, jestem mężczyzną w wieku 35 lat, nie biorę żadnych leków — żadne badania. 2,5 roku temu miałem operację na kolano, w zasadzie nic nie było. Do dnia dzisiejszego nie panuję nad tym, boję się na nie klękać, uważam na nie, o byle co się pytam, np. nikt mnie nie dotknął, czy ja też nigdzie nie dotkałem, a potrafię mojej partnerce zadawać pytania typu czy ja się dotknąłem, i teraz mam swoje wyliczanki. Ona musi odpowiadać NIE, a ja pytam 4 razy czy nie — ona nie, potem jeszcze 8 razy, i tak jeszcze ze trzy, i to mnie dopiero uspakaja. Robię awantury, jak nie chce mi powiedzieć tak, jak ja chce. W każdej sytuacji sprawdzam, czy jak wysiadam z auta, to się nie dotknąłem. Potrafię jechać na to miejsce, gdzie się to wydarzyło i kilkanaście razy sprawdzam, jak wysiadałem czy wsiadałem. Nie potrafię sobie tego wytłumaczyć. Jak moja partnerka mówi o psychologu czy psychiatrze, wpadam w szał, że jest mi to nie potrzebne, że wystarczy jak ona mi odpowie i będzie okej. Chyba sytuacja — ona mnie teraz zostawia — zmusiła mnie do napisania tutaj.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Dziwne objawy. Nerwica?

Witam, od kilku miesięcy borykam się z bólami prawie w każdym zakątku mojego ciała. Bóle mięśni rąk i nóg, ale nie tylko, również pośladków, bóle kości, czasem stawów, kręgosłupa i, co mnie najbardziej niepokoi, to dyskomfort w pachwinie lewej, powiększone...

Witam, od kilku miesięcy borykam się z bólami prawie w każdym zakątku mojego ciała. Bóle mięśni rąk i nóg, ale nie tylko, również pośladków, bóle kości, czasem stawów, kręgosłupa i, co mnie najbardziej niepokoi, to dyskomfort w pachwinie lewej, powiększone węzły. Pod względem ginekologicznym wszystko okej, badania krwi też okej (OB 4). Miałam robione wiele badań, które niczego nie wykazywały, byłam również u neurologa, który powiedział, że to nerwica. Czy przy nerwicy mogą powiększać się węzły chłonne? Czy w czasie owulacji jest to możliwe? Proszę o odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Przyczyny nagłych stanów lękowych

Mam 22 lata. Ostatnimi czasy trapi mnie pewien problem. Zawsze byłam nocnym markiem i siedziałam bardzo długo w nocy, kładłam się spać późno, a czasami nawet dopiero o wschodzie słońca, ale ostatnio nie mogę zasnąć, nawet jeżeli położę się późno...

Mam 22 lata. Ostatnimi czasy trapi mnie pewien problem. Zawsze byłam nocnym markiem i siedziałam bardzo długo w nocy, kładłam się spać późno, a czasami nawet dopiero o wschodzie słońca, ale ostatnio nie mogę zasnąć, nawet jeżeli położę się późno i jestem bardzo zmęczona. Często też podsypiam w dzień. Podejrzewano u mnie cukrzycę, ale okazało się, że mam ponoć za gęstą krew i niedokrwistość. Ostatnio jednak napada mnie dziwne poczucie lęku, strachu, nie wywołuje go nic konkretnego, po prostu się pojawia... ręce mi drżą i jestem niespokojna, boję się, tak jakbym przeczuwała, że coś złego mnie spotka. Rozmowy z ludźmi i wbicie się w codzienny rytm pomaga... nie wiem, czy jest to związane z nieregularnym snem, czy może czymś innym, proszę o jakieś wskazówki :)

Napadowe duszności u dziecka

Nie wiem do jakiego lekarza się udać. Lekarz rodzinny bagatelizuje sprawę, twierdząc, że to emocjonalne, nerwowe. Być może ma rację, córka (10 lat) ma od dłuższego czasu problemy w szkole z rówieśnikami, nie akceptują jej, dokuczają itp. Sama nie wiem...

Nie wiem do jakiego lekarza się udać. Lekarz rodzinny bagatelizuje sprawę, twierdząc, że to emocjonalne, nerwowe. Być może ma rację, córka (10 lat) ma od dłuższego czasu problemy w szkole z rówieśnikami, nie akceptują jej, dokuczają itp. Sama nie wiem dlaczego, bo jest mądrą i miłą dziewczyną. Jednak zanim zwalę wszystko na nerwicę, chciałabym najpierw sprawdzić, czy nie dolega jej coś innego. Ma napady duszności, przy których twierdzi, że nie może "przepchać" wdychanego powietrza dalej, i ma wrażenie, że zatrzymuje się ono gdzieś w przełyku. Fakt, że kiedy się zdenerwuje, po prostu się dusi, ale takie ataki zdarzają się i bez powodu. Do tej pory byłam u laryngologa, który niczego nie znalazł. We wczesnym dzieciństwie miała też robioną echosondę (czy warto ją powtórzyć?), ostatnio w okresie zimowym - testy alergiczne, które nie wykazały astmy (czy trzeba zrobić jeszcze raz, w sezonie wiosna-lato? Innymi słowy, czy tamte mogły nie wykazać astmy, czy może to wszystko jedno, w jakim czasie się robi takie testy?), miała badany migdał, wszystko OK, robione badania hormonalne na tarczycę, też w normie. Już naprawdę nie wiem, gdzie iść, proszę o radę. Nadmienię jeszcze, że w czasie wysiłku duszności się nie pojawiały, ani również w czasie snu, bardziej i najczęściej wieczorem przed snem. Córka nie kaszle też w tym czasie, nie ma świszczącego oddechu, nie czuje bólu w klatce piersiowej, za to mówi, że jej słabo, biało przed oczami, czasem narzeka na mrowienie po jednej stronie ciała, ale niestety nie pamiętam, o którą chodzi.

Boję się wychodzić z domu. Jak sobie z tym poradzić?

Witam! Codziennie rano budzę się ze ściskiem w żołądku, mam lęk przed wyjściem z domu (dwa lata temu zemdlałam parę razy, boję się, że znów mi się to przytrafi gdzieś podczas podróży), boję się sama gdziekolwiek jeździć, mimo tego staram...

Witam! Codziennie rano budzę się ze ściskiem w żołądku, mam lęk przed wyjściem z domu (dwa lata temu zemdlałam parę razy, boję się, że znów mi się to przytrafi gdzieś podczas podróży), boję się sama gdziekolwiek jeździć, mimo tego staram się wychodzić z domu, ale podróż jest dla mnie zawsze bardzo stresująca, chyba że spotkam już kogoś znajomego i moja głowa zajmie się czymś innym. Ostatnio często płaczę i mam straszne wahania nastroju, a to że mam lęk przed opuszczaniem mieszkania powoduje, że zachowuję się jak babcia, która nie ma ochoty na spotykanie się ze znajomymi i wypady na miasto. Mieszkam obecnie poza moim miastem rodzinnym, ponieważ od roku jestem na studiach, na pierwszym roku nie miałam tego problemu, przed wyjazdem na studia miałam lekkie załamanie związane z maturą (piłam wtedy za dużo kawy, która wypłukała mi magnez z organizmu), ale wszystko minęło na pierwszym roku, jednak teraz znów wróciło. Są dni, kiedy jest okej, ale o wiele więcej jest takich, podczas których niepotrzebnie się stresuję, teraz w planie mam wyjazd za granicę ze znajomymi, a myśl o podróży mnie przeraża. Nie wiem, czy powinnam z tym iść do psychologa, boję się, że on mnie utwierdzi, że ze mną jest cos nie tak i zacznę się dołować jeszcze bardziej, plus nie chciałabym zażywać żadnych leków.

Czy to lęki?

Witam, od jakiegoś czasu dzieje się ze mną coś dziwnego. Mianowicie nieoczekiwanie robi mi się duszno, serce zaczyna mi szybciej bić, czasami nawet wali jak oszalałe, jest mi niedobrze — czuję się, jakbym miała zaraz zwymiotować, czasami do tych napadów...

Witam, od jakiegoś czasu dzieje się ze mną coś dziwnego. Mianowicie nieoczekiwanie robi mi się duszno, serce zaczyna mi szybciej bić, czasami nawet wali jak oszalałe, jest mi niedobrze — czuję się, jakbym miała zaraz zwymiotować, czasami do tych napadów dochodzi biegunka albo wręcz przeciwnie zaparcia i ból brzucha, żołądka, ogólnie czuję jakby moje jelita się przewracały na wszystkie możliwe strony. Jest to bardzo nieprzyjemne uczucie. Trwa to już nieustannie ponad dwa tygodnie, myślałam z początku, że to może jakaś grypa żołądkowa (a może jakieś pasożyty?). Byłam u lekarza dał mi lek xxxxxxx na nudności. Jednak to mi nie pomogło, pojawiłam się znowu u lekarza, powiedział, że to może być coś na tle wirusowym, że mam odpoczywać. Po kilku dniach znowu zjawiłam się u lekarza, bo nadal czułam się źle, poprosiłam o badania krwi. Z tego, co zapamiętałam, robili mi pod kątem anemii, tarczycy, cukru i dwóch pozostałych nie pamiętam. Wyniki musiały wyjść dobrze, bo nie oddzwonili do mnie (tutaj tak robią, jeśli coś jest niepokojącego, dzwonią do pacjentów). Nudności ustały, pojawiły się problemy z jelitami, czuję jakbym miała zaraz dostać biegunki, ale nic się nie dzieje. Boję się wychodzić z domu, nie pracuję już drugi tydzień, w Kościele robi mi się słabo, duszno, pocą mi się dłonie, muszę wychodzić przed, w autobusie to samo, nigdy nie miałam takich problemów :( Nie mogę też spać, mimo brania tabletek ziołowych, czuję głód, ale mam tak ściśnięty żołądek, że jak już coś zjem, jest to na siłę, poza tym boję się jeść, żeby nie nasilić objawów ze strony żołądka i jelit. Patrząc wstecz tak do początku roku, miałam napady lęku, ale było to tylko szybkie bicie serca, drżenie rąk i ciała, brałam łagodne leki uspokajające i przechodziło. W Polsce leczyłam się na depresję i zaburzenia odżywiania. Rok temu w marcu sama odstawiłam antydepresanty (mój błąd), od tamtej pory mój stan ogólnie bardzo się pogorszył. Żyję z myślami s., ale jakoś daję radę. Moje pytanie brzmi, czy to co się ze mną dzieje, to lęki na tle nerwicowym, czy też może to być coś innego? Bardzo proszę o pomoc jak sobie radzić, nie wiem, co już robić, przy najbliższej wizycie w Polsce pójdę do psychiatry, ale póki co muszę jakoś żyć, a najlepiej jak siedzę w domu i nigdzie nie wychodzę :( Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Proszę, pomóżcie :(:( czy to naprawdę tylko zaburzenia lękowe???

Witam. Byłam u lekarza psychiatry i stwierdził u mnie zaburzenia lękowe. Ale mam wątpliwości czy rzeczywiście chodzi tylko o zaburzenia lękowe, czy to czasem nie jest może jakaś poważniejsza choroba :(:( Byłam dziś na spacerze z moim dzieckiem i było...

Witam. Byłam u lekarza psychiatry i stwierdził u mnie zaburzenia lękowe. Ale mam wątpliwości czy rzeczywiście chodzi tylko o zaburzenia lękowe, czy to czasem nie jest może jakaś poważniejsza choroba :(:( Byłam dziś na spacerze z moim dzieckiem i było wszystko okej aż do pewnego momentu. Nagle, nie wiadomo skąd, pojawił się u mnie jakiś taki dziwny niepokój, jakiś strach... idąc aż do samego domu z dzieckiem ze spaceru, miałam cały czas ten dziwny niepokój ze sobą... okropne to było uczucie. Taki jakiś lęk czułam, jakby zaraz miało się coś wydarzyć albo ja lada moment miałabym zwariować :(:( jak siedzę np. sama w domu, wszyscy domownicy wychodzą, też czuję jakiś dziwny niepokój w domu, lęk, obawę przed czymś:(:( Czy to aby na pewno tylko zaburzenia lękowe, czy może to też początek jakiejś poważnej choroby psychicznej u mnie? :(:( Proszę o pomoc:(:(

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Nie potrafię już sam poradzaić sobie z sobą - co robić?

Jestem już tak rozkojarzony. Jedyne myśli krążą wokół rodziny, a właściwie synów, z którymi mam bardzo ograniczony kontakt. Staram się czasem "zagłuszać" te wspomnienia ogólnie dostępnymi znieczulaczami (alkoholem), ale przestaje to działać. Biorę jakieś tabletki - pomagają...

Jestem już tak rozkojarzony. Jedyne myśli krążą wokół rodziny, a właściwie synów, z którymi mam bardzo ograniczony kontakt. Staram się czasem "zagłuszać" te wspomnienia ogólnie dostępnymi znieczulaczami (alkoholem), ale przestaje to działać. Biorę jakieś tabletki - pomagają zasnąć, ale to na nic - to dziwne myślenie powraca ze zdwojną siłą. Co robić? Jak się od tego uwolnić?

Czy powinnam udać się z tym do lekarza, a jeśli tak, to do jakiego?

Jestem kobietą, mam 18 lat. Dziś zauważyłam ból pod lewą pachą przy podnoszeniu ręki, a zwłaszcza, gdy nacisnę na to miejsce. Nie wiem, czy powinnam udać się z tym do lekarza, a jeśli tak, to do jakiego?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jan Karol Cichecki
Lek. Jan Karol Cichecki

Problemy w związku z własną tożsamością płciową

W wieku 20 lat poznałem pierwszą swoją dziewczynę. Dobrze się nam rozmawiało, było fajnie. Po 2 miesiącach przyszła mi myśl, że jej nie kocham. Zacząłem się tego obawiać, wpadłem w nerwicę i pojawiało mi się coraz więcej myśli, miedzy innymi,...

W wieku 20 lat poznałem pierwszą swoją dziewczynę. Dobrze się nam rozmawiało, było fajnie. Po 2 miesiącach przyszła mi myśl, że jej nie kocham. Zacząłem się tego obawiać, wpadłem w nerwicę i pojawiało mi się coraz więcej myśli, miedzy innymi, że jestem gejem i że ciągnie mnie do zwierząt. Jak jechałem samochodem, to chciałem skręcić pod ciężarówkę, że ciągnie mnie do dzieci. Większość z tych myśli ustąpiło po leczeniu. Byłem z Tą dziewczyną ponad 2 lata, a nadal się zastanawiałem, czy ją kocham i czy jestem gejem. Rozstaliśmy się w końcu. Ja odstawiłem leki, ponieważ zwracałem cały czas uwagę na libido. Z czasem libido się podniosło, ale myśli, że jestem gejem były. Poznałem Natalię, zakochałem się w niej, biegałem za nią 7 miesięcy, a jadnocześnie się obawiałem, że będzie tak samo jak z byłą. Że będę się zastanawiał, czy ją kocham. I niestety tak się stało. Na początku byłem chorobliwie zazdrosny i tylko czasami o tym myślałem, ale z czasem jej zaufałem, i zaczęły się pojawiać myśli, że jestem gejem, że mi trudno z kobietą jest. Myśli o geju ustały, ale nadal się zastanawiam, czy ją kocham, dalej jestem o nią zazdrosny, ale się zastanawiam i nie mogę przestać. Jeśli o tym nie myślę, to jest tak super z nią i tęsknie, jak jej nie widzę nawet parę godzin. Ale jak mówię sobie, że jej nie kocham, to męczy mnie to wszystko. Bardzo chcę z nią być, jest kobietą moich marzeń, ale nie wiem, jak sobie poradzić z tym zwracaniem uwagi na uczucie. Proszę o poradę.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak

Brak poczucia sensu życia

Witam. Mam 27 lat, mam stałą pracę, kochającego partnera, który planuje nasze wspólne życie, kochającą rodzinę, na którą zawsze mogę liczyć, grupę znajomych, którzy mnie lubią i szanują, jestem z pozoru wesołą młodą kobietą, zadowoloną z siebie... A jednak coś...

Witam. Mam 27 lat, mam stałą pracę, kochającego partnera, który planuje nasze wspólne życie, kochającą rodzinę, na którą zawsze mogę liczyć, grupę znajomych, którzy mnie lubią i szanują, jestem z pozoru wesołą młodą kobietą, zadowoloną z siebie... A jednak coś jest nie tak, nie rozumiem tego, mam wszystko, czego człowiek potrzebuje do szczęścia, a nie daje mi to radości, męczy mnie codzienność, nie chce mi się wstawać, wszystko wydaje się bez sensu, bo niby jaki jest sens życia, jak i tak wszyscy skończymy pod ziemią, takie myśli często mnie nachodzą. Nie chcę tak czuć, a czuję, nie chcę ranić bliskich, a ranię. Nie wiem, co ze sobą robić, jak siebie naprawić? Aby poczuć się lepiej i pozytywniej patrzeć na świat, sięgam po drinka. Wiem, że to źle, ale pomaga, na chwilę, niestety, bo niewidzialny problem nadal istnieje, problem, którego nie potrafię sama zrozumieć...

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Żur-Teper
Mgr Joanna Żur-Teper

Dlaczego się wszystkiego boję? Jak sobie z tym poradzić?

Witam, bardzo serdecznie. Wysłałam już tydzień temu moją historie, ale jak dotąd nigdzie jej nie ma. Może zacznę od informacji ogólnych. Mam 21 lat, studiuję dziennie, pracuje dorywczo jako opiekunka, pomagam w lekcjach. Piszę do Państwa, bo szukam pomocy, nie...

Witam, bardzo serdecznie. Wysłałam już tydzień temu moją historie, ale jak dotąd nigdzie jej nie ma. Może zacznę od informacji ogólnych. Mam 21 lat, studiuję dziennie, pracuje dorywczo jako opiekunka, pomagam w lekcjach. Piszę do Państwa, bo szukam pomocy, nie wiem, do kogo mam się zwrócić. Mój problem dręczy mnie już od ponad roku... zaczęło się gdy mój dziadek, z którym byłam bardzo żyta, miał udar... problemy z sercem - dawano mu tylko kilka dni, przepłakałam całe dnie (na szczęście dziadek zrobił na złość lekarzom i nie dał się, teraz miewa się dobrze). Do tego doszły studia - nowe miejsce, nowi ludzie, nikogo znajomego... nic złego w tym nie było, bo byłam bardzo otwartą i towarzyską osobą, zawsze pełną energii i uśmiechu.  Ale doszedł do tego problem z wypadającymi włosami, wypadały garściami... stwierdzono u mnie łysienie plackowate, miałam duży placek na głowie bez włosów. Czułam się nieatrakcyjnie, wstydziłam się wychodzić z domu, bo czułam wzrok innych na sobie... nowi ludzie na uczelni.. nie znałam ich, nie miałam tam oparcia... z dziewczyny pełnej energii zmieniłam się w ponurą, bez życia i chęci na spotkania towarzyskie. Jedynie co we mnie zawsze się podobało, to właśnie gęste, blond włosy i oczy... Chłopak mnie wspierał, mówił, że mogę być nawet łysa, a on i tak mnie będzie kochać... ale niestety ja się zaczęłam oddalać... nie chciałam się z nim widywać, z nim i z nikim innym... nie mówiąc już w ogóle o jakiś bliższych kontaktach z chłopakiem. Do tej pory nie umiem nabrać powietrza "do końca", pozwala mi na to jedynie ziewnięcie... Boli mnie od czasu serce. Byłam u kardiologa - EKG idealne. Odwiedziłam lekarza płucnego - testy alergologiczne, spirometria, prześwietlenie płuc idealnie. Obydwaj lekarze powiedzieli, że to na tle nerwowym. Zauważyłam, że te złe oddychanie nasila się bardziej przy stresie i mam ciągle temperaturę 37 stopni. Wszystkiego się boję, wszystkim stresuję, nawet najmniejsza rzeczą... wmawiam sobie rzeczy, które są racjonalnie niemożliwe. Nie umiem w nocy spać, gdy ktoś mnie zaprasza na imprezę czy zwykły wypad, wymyślam jakieś wymówki, byle by nie iść :( (włosy się wyleczyły, dziś są znów piękne - powodem było brak witamin, tak lekarka powiedziała). Schudłam znacznie. Czuję się nadal nieatrakcyjna, jakoś odrzuca mnie, jak chłopak chce się zbliżyć, pocałować... jaka jest przyczyna tego, o czym piszę, jak sobie poradzić? :( Pomocy.

Co ze mną się dzieje?

Witam, więc objawy jakich doświadczam to: drętwienie lewej części głowy, bliżej tak skroni, ale nie jest to miejsce stałe. Po prostu po lewej stronie. Do tego rakcie drętwienie szczególnie w trakcie snu, lewego małego palca u ręki. Czasami brak skupienia... i kołatania serca, takie nerwowe bicie, łzawienie lewego oka.
odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Choroby nerwicowe utrudniają mi życie. Jak poradzić sobie z nimi?

Witam. Mam 16 lat. Mam nerwicę natręctw i bardzo utrudnia mi to życie. Tracę wiele czasu, na gaszeniu światła kilka razy, myciu rąk, liczeniu wciąż, dotykaniu, a nawet co chwilę wracam się i tak w kółko, codziennie nie potrafię się...

Witam. Mam 16 lat. Mam nerwicę natręctw i bardzo utrudnia mi to życie. Tracę wiele czasu, na gaszeniu światła kilka razy, myciu rąk, liczeniu wciąż, dotykaniu, a nawet co chwilę wracam się i tak w kółko, codziennie nie potrafię się na niczym skupić, bo co chwilę myślę o smutnych rzeczach, i co chwilę chce mi się płakać. Kompulsja mnie wykańcza. Co chwilę mam myśli samobójcze, a rodzice nie widzą, że ze mną dzieje się coś złego. Raz próbowałam wytłumaczyć to rodzicom, ale nie chcieli mi wierzyć. Oprócz kompulsji mam także erytrofobię, czyli lęk przed czerwienieniem się. Gdy ktoś na mnie patrzy robię się czerwona, nawet jak nikt na mnie nie patrzy, to bardzo utrudnia mi to życie w społeczeństwie. Gdy poszłam we wrześniu do 1 klasy technikum, poznałam fajnego chłopaka, ale straciłam go, gdy zobaczył, że prawie co chwilę robię się czerwona, bez powodu, od razu wyrzucił mnie ze swojego życia, i bardzo mnie tym zranił. Teraz dręczą mnie ciągle o nim myśli, a nawet raz się rozpłakałam na lekcji. Mam strasznie przez tą chorobę zmieniony humor. Teraz strasznie się boję, że już nigdy nie znajdę sobie chłopaka, a jak znajdę, to go znów stracę. Odechciewa mi się przez to żyć. Choroba mnie strasznie wykańcza, bardzo mnie zniszczyła i zmieniła. Już nie jestem tą samą dziewczyną, którą byłam kiedyś, kiedy jeszcze nie chorowałam na żadną z tych chorób. Ta choroba tak szybko i niespodziewanie się pojawiła. Niedawno dowiedziałam się, że mam też emetofobię - czyli lęk przed wymiotami. Nigdy nie wiedziałam, że to jest choroba nerwicowa. Boję się zwracać, sama nie wiem dlaczego, ta choroba rok temu się pojawiła. Gdy o tym myślę, to choroba bardziej się nakręca. Do tego boję się, czy przypadkiem nie mam depresji. Zrobiłam sobie kilka testów na depresję i w każdym wyszło, że mam. Próbuję się sama wyleczyć z tych wszystkich dręczących mnie chorób, ale mi się nie udaje, bardzo boję się, że mogę sobie coś przez to zrobić. Nie potrafię siebie zaakceptować taką, jaką jestem i nic mi się nie udaje. Winię siebie za wszystko, szczególnie za to, że przez siebie i erytrofobię straciłam chłopaka. Próbuję walczyć, i się nie poddawać, ale co chwilę czuję się samotna i strasznie smutna. Proszę o pomoc, jakbym mogła wyleczyć się z tych chorób, bo sama sobie z nimi nie poradzę. Raz jak próbowałam mamę namówić, by zapisała mnie na psychoterapię, nie zgodziła się. Nie chce słyszeć nic o tej chorobie, bo od razu, na mnie krzyczy, a wtedy bardziej choroba mi się sama nakręca. Jak mam rodziców namówić, żeby zapisali mnie na psychoterapię, albo do lekarza, bym mogła brać leki przeciw tym chorobom? Pół roku temu brałam leki homeopatyczne na nerwicę, ale mi nie pomagały, więc przestałam je brać. Proszę o pomoc jak najszybciej. ;(

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak

Nie wiem, co z tym zrobić, proszę o poradę.

Witam! Mój problem polega na tym, że codziennie rano od jakiegoś czasu (jeśli mam w perspektywie wyjście z domu) budzę się ze ściskiem w żołądku. Dwa lata temu przed maturą miałam lekkie załamanie, byłam przemęczona, piłam za dużo kawy, co...

Witam! Mój problem polega na tym, że codziennie rano od jakiegoś czasu (jeśli mam w perspektywie wyjście z domu) budzę się ze ściskiem w żołądku. Dwa lata temu przed maturą miałam lekkie załamanie, byłam przemęczona, piłam za dużo kawy, co powodowało omdlenia. Wyjechałam do obcego miasta na studia i na pierwszym roku wszystko było w porządku, poznawałam nowych ludzi i miło spędzałam z nimi czas. Jednak obecnie jestem na drugim roku i od wakacji (podczas których pracowałam) zaczęłam robić się nerwowa, denerwowałam się byle sytuacją na uczelni, a obecnie denerwuję się wychodzeniem z domu. Nie chodzi tutaj o to, że boję się wyjść do sklepu obok, nie, boję się gdy mam wyjechać gdzieś dalej, np. na uczelnie, boję się ze zemdleje, że coś mi się stanie. Czuję się bezsilna wobec tego lęku. Nie jestem w stanie nic zjeść przed wyjściem, dlatego też schudłam w ostatnim czasie. Jednak gdy już wyjdę z domu i spotkam kogoś znajomego, wszystko wraca do normy, utrzymuje się on dłużej, gdy muszę sama podróżować. Teraz mam w perspektywie wyjazd za granicę Polski na przedwczesne wakacje i zastanawiam się, czy z niego nie zrezygnować, ponieważ w żołądku już czuję ścisk i bardzo się tą podróżą denerwuję. Unikam wizyty u psychologa, boję się, że mi się pogorszy, jeśli do niego pójdę, bo zacznie mnie utwierdzać w przekonaniu, że coś jest ze mną nie tak i mi się pogorszy. Nie wiem, co zrobić w tej sytuacji i jak pokonać ten lęk? Bardzo proszę o poradę.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak

Myśli o krzywdzeniu innych po nie zdaniu egzaminu

Witam! Mam 26 lat, jestem kobietą i mam wielki problem. Około 6 lat temu pracowałam w kafejce. Po około 2 latach nagle dostałam wielkiego zawrotu głowy, serce zaczęło mi tak bić, że czułam, że zaraz dostanę zawału. Szef zrobił... Witam! Mam 26 lat, jestem kobietą i mam wielki problem. Około 6 lat temu pracowałam w kafejce. Po około 2 latach nagle dostałam wielkiego zawrotu głowy, serce zaczęło mi tak bić, że czułam, że zaraz dostanę zawału. Szef zrobił mi badania EKG itd., które nic nie wykazały. Teraz wiem, że wywołał to stres i działo się to jeszcze przez jakiś czas, aż minęło całkowicie. Kiedy wyjechałam do Anglii, było bardzo ciężko i jestem pewna, że dostałam depresji... straszny okres smutku, przygnębienia i niemocy, ale postanowiłam, że sobie z tym poradzę i faktycznie minęło w momencie, kiedy zaczęłam chodzić do szkoły, pracować i zmieniliśmy mieszkanie, to wtedy postanowiłam się z nią pożegnać raz na zawsze. Minęły prawie 4 lata i było naprawdę super aż do teraz. Zdawałam ważny egzamin i okazało się, że nie zdałam, nie mogłam znaleźć pracy i jestem już w domu 3 miesiące, zaczęło się dziać cos dziwnego ze mną, na pewno nie jest to depresja ani stany lekowe tak jak wcześniej, że zawroty głowy itp. Mam natomiast przerażające myśli, kiedy patrzę na nóż, że mogłabym komuś zrobić krzywdę (wiem, że tego nie zrobię), ale pokazują mi się okropne obrazy w głowie i myśli, że mogłabym, ale nie chcę i nie zrobię tego. Boże, co to jest??? Nigdy w życiu nie zrobiłam krzywdy drugiej osobie ani nigdy nie myślałam o czymś takim (te myśli szczególnie dotyczą mojego narzeczonego, najbliższej mi osoby tutaj, którą bardzo kocham). Boję się tych myśli, czasami jest okej, ale niekiedy wracają z taką siłą, że nie mogę się pozbierać. Co TO jest i czy jeszcze kiedyś będę normalnie myśleć i funkcjonować? Na razie jestem przerażona tym wszystkim. Proszę o pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Patronaty