Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 3 6

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Neurologia: Pytania do specjalistów

Stabilność uczuć w związku przy depresji partnera

Od półtora roku jestem w związku z chłopakiem, który od wielu lat choruje na depresję. Początkowo podjął leczenie, jednak później zaniechał jakiejkolwiek pomocy. Od kiedy jesteśmy razem zdarzały się chwile tragiczne (dopuścił się zdrady i kłamstwa) ale i piękne...

Od półtora roku jestem w związku z chłopakiem, który od wielu lat choruje na depresję. Początkowo podjął leczenie, jednak później zaniechał jakiejkolwiek pomocy. Od kiedy jesteśmy razem zdarzały się chwile tragiczne (dopuścił się zdrady i kłamstwa) ale i piękne (tak rzadkie, w stanach chwilowego 'przejaśnienia'). Ostatnio słyszę coraz częściej, że uczucie, które do mnie żywił (o którym kiedyś mówił z pewnością jako o jedynym i prawdziwym) było może efektem choroby i że teraz zupełnie nie czuje, że mnie kocha. Jestem zdruzgotana. Kiedyś planowaliśmy wspólną przyszłość, mówił, że wie na pewno, że chce spędzić ze mną życie, miał mi się oświadczać. Nie wiem, jak mogę mu pomóc. Bardzo go kocham i zależy mi na nim. Jesteśmy w trakcie leczenia jednak czuję, że on coraz bardziej się ode mnie oddala.    

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy mam się zecydować na podjęcie leczenia na oddziale psychiatrycznym, czy lepiej w domu?

Mam wysoki poziom lęków przed szkołą, przed pójściem do sklepu, kościoła, fryzjera. Podjąłem leczenie psychiatryczne, ale leki które otrzymałem nie skutkują jak oczekiwałem, a wręcz odwrotnie. Nie rozmawiam już z nikim, nawet z rodzicami, o szkole nie ma mowy, wszystko...

Mam wysoki poziom lęków przed szkołą, przed pójściem do sklepu, kościoła, fryzjera. Podjąłem leczenie psychiatryczne, ale leki które otrzymałem nie skutkują jak oczekiwałem, a wręcz odwrotnie. Nie rozmawiam już z nikim, nawet z rodzicami, o szkole nie ma mowy, wszystko stanowi dla mnie ogromny stres. W związku z tym, iż nie mogę spełnić żadnych oczekiwań ani wobec siebie ani rodziców pojawiły się myśli samobójcze. Mój psychiatra proponuje leczenie na oddziale. Ja nie wyrażam zgody, gdyż nie jestem przekonany, że to nie pomoże, a stres związany z tym jeszcze wzrasta. Nie wiem jak postąpić, a przy tym rodzice bardzo martwią się moim stanem. Myślę, że zmiana leku przez psychiatrę mogłaby jakoś pomóc.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Boniuk
Mgr Magdalena Boniuk
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Zaburzenia nerwicowe - jakie są rokowania?

Witam. Mam 20 lat. Od 4 miesięcy zmagam się ze stanami lękowymi. Lekarz psychiatra zdiagnozował u mnie zaburzenia depresyjno- nerwicowe na tle przeżytego stresu związanego z niepowodzeniem na studiach i braku zajęcia. Obecnie zażywam jeden lek przeciwlękowy rano i...

Witam. Mam 20 lat. Od 4 miesięcy zmagam się ze stanami lękowymi. Lekarz psychiatra zdiagnozował u mnie zaburzenia depresyjno- nerwicowe na tle przeżytego stresu związanego z niepowodzeniem na studiach i braku zajęcia. Obecnie zażywam jeden lek przeciwlękowy rano i drugi antydepresyjny wieczorem. Odczuwam stopniową poprawę, jednak wizja depresji mnie przeraża (od razu pojawia się lęk przed myślami samobójczymi). W najbliższym czasie zamierzam podjąć również psychoterapię. Chciałbym jednak zapytać, jakie są rokowania w przypadku tego typu zaburzeń? Od października zamierzam powrócić na studia i chciałbym wiedzieć, czy zdrowie mi na to pozwoli.

odpowiada 2 ekspertów:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Problem ze stabilnym snem - bardzo często się budzę, jaka może być przyczyna?

Witam serdecznie. Od kilku lat mam problemy ze snem. Kiedyś polegały one na długim męczeniu się z zaśnięciem w ciągu nocy. Od kilku miesięcy natomiast mam tak, że w ciągu nocy bardzo często się budzę i po paru sekundach zasypiam....

Witam serdecznie. Od kilku lat mam problemy ze snem. Kiedyś polegały one na długim męczeniu się z zaśnięciem w ciągu nocy. Od kilku miesięcy natomiast mam tak, że w ciągu nocy bardzo często się budzę i po paru sekundach zasypiam. Zwykle czas krótkich przebudzeń następuje między godziną 2 a 7 rano. Często zdarza się, że budzę się nawet do kilkunastu razy podczas jednej doby. Staram się zdrowo odżywiać i nie jeść zbyt późno kolacji. W ciągu dnia mam styczność ze stresującymi sytuacjami, lecz pod koniec dnia staram się zawsze zrelaksować i wyciszyć.

Problem z moimi zaburzeniami ciągnie się już od przeszło 5 lat. Sen zawsze był dla mnie bardzo ważnym aspektem życia i wiele o tym czytałem. Wielu ludzi wypowiada się, że kuracja medyczna jest albo nieskuteczna, albo prowadzi do uzależnień, czego wolałbym uniknąć. Czy takie zaburzenia mogą wskazywać na depresję? Jakie są inne objawy depresji? Z tego co się orientuję, to depresję niestety leczy się przede wszystkim za pomocą leków. Proszę o poradę.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Co powinnam zrobić, bo nie radzę sobie z lękiem, a na wizytę u psychologa muszę długo czekać?

Od pewnego czasu kompletnie sobie nie radzę. Przeszłam już chyba wszystko; zaczęło się od bólu głowy na czubku, ale od dziwnego bólu, tak jakby mnie bolała skóra lub włosy. Dzień w dzień mi to dokuczało, tylko w jednym...

Od pewnego czasu kompletnie sobie nie radzę. Przeszłam już chyba wszystko; zaczęło się od bólu głowy na czubku, ale od dziwnego bólu, tak jakby mnie bolała skóra lub włosy. Dzień w dzień mi to dokuczało, tylko w jednym punkcie (jestem pewna, że się nie uderzyłam). Przestraszyłam się, że mogę mieć guza mózgu, poleciałam do lekarza, sprawdził moje oczy, ciśnienie i stwierdził, że nic mi nie jest. Dał mi lek na uspokojenie. Ból nie przestawał mi doskwierać, poszłam drugi raz i dowiedziałam się, że muszę np. zemdleć żeby dostać skierowanie na badania. Zaczęło mnie boleć serce i drętwieć lewa ręka, poszłam do lekarza, osłuchał mi serce i powiedział, że bije trochę szybko, ale miarowo. I to koniec, przez pewien czas nie miałam problemu z sercem, ale dziś znów się zaczęło: drętwieje mi ręka tak, że ledwo piszę. Nie spałam pół nocy, bo strasznie waliło mi serce. Ogólnie jestem dość nerwowa, kilka lat temu miałam już nerwicę żołądka, chodziłam do psychologa i bardzo mi pomogło. Teraz czekam na wizytę już ponad miesiąc, bo lekarze nie potrafią przesłać mojej karty do innej przychodni, chociaż co chwilę do nich dzwonię i proszę o pomoc. Mam straszne lęki, ciągle się boję śmierci mojej i moich bliskich, panicznie reaguje jak mama np. powie, że boli ją głowa. Ja nawet teraz wyobrażam sobie, że zaraz będę miała zator żył i umrę. Kilka tygodni temu bałam się chodzić po dworze, bo wyobrażałam sobie, że zapada się ziemia. Mam w tym roku maturę, bardzo chce się uczyć, ale ciągle myślę, że to nie ma sensu skoro i tak zaraz umrę. Mam problem ze snem, boję się że się nie obudzę. Wszyscy już mają mnie dosyć, bo twierdzą, że sobie wymyślam. Ciągle plączę, boję się być sama w domu, chodzić sama. Ostatnio pomagało mi spotykanie się ze znajomymi, ale teraz nawet podczas spotkania myślę, że zaraz umrę. Mam autystycznego brata, ciągle myślę o tym co z nim będzie w przyszłości. Nie chcę obarczać mamy moimi wymysłami, ale naprawdę się staram. Pije ciągle herbatki uspokajające, biorę jakieś krople, ale nic nie pomaga. Chociaż kilka dni może być względnie, ale jak zacznę się czegoś bać to już koniec. Nie mam pieniędzy, żeby iść do psychologa prywatnie, a to czekanie na wizytę jest straszne. Ciągle słyszę, że to na pewno tylko nerwy, ale chyba to tez się jakoś leczy? Bardzo potrzebuje pomocy, ale nie wiem co powinnam robić. Co mi jest? Bardzo proszę o odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Nadmierne fantazjowanie

Witam, dość ciężko piszę mi się o moim problemie, bo to dla mnie dość żenujące, ale chciałbym żeby ktoś spojrzał na to obiektywnym okiem. Mam depresje,leczę się u psychiatry, teraz mam też podejrzenia o CHAD. Studiuję ale idzie mi to...

Witam, dość ciężko piszę mi się o moim problemie, bo to dla mnie dość żenujące, ale chciałbym żeby ktoś spojrzał na to obiektywnym okiem. Mam depresje,leczę się u psychiatry, teraz mam też podejrzenia o CHAD. Studiuję ale idzie mi to dość opornie, w dużej mierze dlatego, że marnuję dużo czasu, bo ciągle fantazjuje. Zawsze lubiłem marzyć ale od jakiegoś 1,5 roku zaczęło mnie to za bardzo wciągać. Zdarza mi się zaniedbywać obowiązki, bo zamiast je wykonywać fantazjowałem. Jeśli nie mam nic do roboty mogę fantazjować cały dzień. Zaczyna mi to utrudniać życie, chciałem z tym zerwać ale nie wychodzi mi. Nie powiedziałem o tym psychiatrze ale teraz zaczynam podejrzewać, że powinienem, bo wydaję mi się to nienormalne. Nie mam urojeń ale moje fantazje są bardzo silne. Właście problem z nadmiernym fantazjowaniem zaczął się wtedy gdy życie mi się przewróciło przez depresję. Może to taka forma ucieczki. Nie do końca wiem co powinienem robić, dlatego proszę o radę, Czy takie fantazjowanie może być objawem choroby i czy powinienem powiedzieć o tym psychiatrze?Czy da się to leczyć jeśli to objaw choroby bo naprawdę utrudnia mi to normalne funkcjonowanie?    

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Nieustanne zawroty głowy, uczucie ciężkości

Mam 22 lata. Od tygodnia mam zawroty głowy, które nie ustępują nawet na sekundę, dosłownie. Do tego czuję ciężkość w okolicach nosa, czoła i głównie prawej skroni. Czasami kłucie w skroniach oraz ucisk. oraz pulsowanie (mam wrażenie, że...

Mam 22 lata. Od tygodnia mam zawroty głowy, które nie ustępują nawet na sekundę, dosłownie. Do tego czuję ciężkość w okolicach nosa, czoła i głównie prawej skroni. Czasami kłucie w skroniach oraz ucisk. oraz pulsowanie (mam wrażenie, że tylko w jednym miejscu, ale nie potrafię określić w którym). Często odczuwam również trudność w oddychaniu, wtedy automatycznie muszę odkaszlnąć. Oraz takie "ciągnięcie" pod prawą piersią. Czuję również ucisk w prawej piersi i w mostku, drętwiejące ręce i nogi (chociaż od 3 tygodni nie drętwieją). Od tygodnia również odczuwam drżenie całego ciała, głównie nóg (nie jest mi zimno, ani nic). Lodowane dłonie i stopy 2-5 razy dziennie. Czasami przez 2 dni mam ciepłe. Miałam badania RTG klatki piersiowej - wynik prawidłowy. EKG, echo serca - zastawka mitralna, morfologicznie prawidłowa, niedomykalność 1/4 Biochemia - w normie (poza Cholesterol HDL bezpoś. - tutaj umiarkowane ryzyko miażdżycy) Morfologia 25 parametrów - wszystko w normie Immunochemia, TSH 3 - w normie Dodam jeszcze, że prowadzę bardzo bierny tryb życia i przesiedziałam połowę mojego życia (prawie w jednej pozycji przy komputerze). Mam nadwagę - ważę 75 kg przy wzroście 167 cm (jakiś czas temu ważyłam 93 kg). Będąc przy kręgosłupie, mam duże piersi - 80 F. Niedawno leczyłam przewlekłe zapalenie zatok sitowych oraz zapalenie ucha, ale antybiotyk podrażnił moją wątrobę i musiałam odstawić. Do tego mam kaszel i katar od roku + chrypkę od pół roku. Moje ciśnienie zawsze było w granicach 170/110, ale kiedy miałam mierzone 2 dni temu, miałam 90/60. Nie jestem pewna czy zawroty głowy spowodowane zmianą ciśnienia mogą trwać tydzień i nie ustawać nawet na sekundę. U okulistki byłam około rok temu - stwierdziła: astygmatyzm + nieprawidłowe dno oka, ciśnienie oka lewego i prawego 20 oraz 21 mm Hg - prawdopodobieństwo jaskry. Natomiast... poziom prolaktyny przekracza 200 ng/ml. Nie wiem już co mam robić. Zawroty głowy, uciski w mostku i prawej piersi utrudniają mi funkcjonowanie. Nie wiem od czego to mam - badania krwi w normie, a czuję się okropnie. Bardzo bym prosiła o pomoc, zaczynam już panikować. Z góry dziękuję.

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Jak mogę pomóc koledze w silnej depresji?

Witam, Chciałbym prosić o radę jak mogę pomóc koledze, który przechodzi załamanie nerwowe, a może to coś innego? Mianowicie jego przypadek charakteryzuje się w ten sposób, że z wyciszonego, opanowanego człowieka zmienił się w osobę nadpobudliwa i agresywna. Muszę...

Witam, Chciałbym prosić o radę jak mogę pomóc koledze, który przechodzi załamanie nerwowe, a może to coś innego? Mianowicie jego przypadek charakteryzuje się w ten sposób, że z wyciszonego, opanowanego człowieka zmienił się w osobę nadpobudliwa i agresywna. Muszę przy tym dodać, że kolega ma problemy z alkoholem. Od pewnego czasu nie możną się z nim w normalny sposób porozumieć, podczas rozmowy często wraca do czasów dzieciństwa lub późniejszych, nie zauważa dnia codziennego, jest łatwowierny i często bywa naciągany przez pseudo znajomych. Nie potrafi usiedzieć w miejscu, szuka rozmówców, nachodzi sąsiadów, z którymi wcześniej nie zamówiłby ani słowa. Kilka lat temu przechodził identyczny stan, nie leczył się w żaden sposób, po jakimś czasie wszystko wróciło do normy. On sam nie zauważa w sobie zmian jakie nim kierują. Jak mogę mu pomóc?

odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Edyta Szafran
Mgr Edyta Szafran

Jak zaradzić objawom nerwicy?

Witam, Chciałam zadać pytanie, oczywiście na temat nerwicy. Mam dopiero 19 lat. Czy to normalne i w zasadzie możliwe, że u osób w tak młodym wieku może występować nerwica, jeżeli wyklucza się wszelkie inne choroby mające podobne objawy? U...

Witam, Chciałam zadać pytanie, oczywiście na temat nerwicy. Mam dopiero 19 lat. Czy to normalne i w zasadzie możliwe, że u osób w tak młodym wieku może występować nerwica, jeżeli wyklucza się wszelkie inne choroby mające podobne objawy? U mnie zaczęło się rok temu, kiedy nagle poczułam mocne uderzenie serca,ciężko mi się oddychało i do tego bardzo się zdenerwowałam, co jeszcze bardziej pogorszyło mój stan. Chłopak pojechał ze mną na pogotowie, bo myślałam, że mam jakiś zawal serca (co w tym wieku to już w ogóle chyba się nie zdarza). Zrobiono mi ekg i morfologię. Powiedziano mi, że wszystko jest w porządku i że tak się czasem zdarza. Po tym wydarzeniu zaczęłam odczuwać kłucie w klatce piersiowej - raz kuło, raz piekło. Zaczęła boleć mnie głowa, ale miejscowo i dosyć mocno, ale zaraz przestawała. Ciężko mi się oddychało, czułam gulę w gardle. Do tego bardzo się denerwowałam, że zaraz mi się coś stanie, że zemdleję i że w ogóle umrę. Miałam takie napady dość często i stwierdziłam, że to jest nienormalne i że na pewno coś u mnie nie gra skoro się tak cały czas czuję. Po jakimś czasie znów miałam taki silny atak (gdyby nie ten paniczny lęk o życie, zdrowie wydaje mi się, że umiałabym sobie jakoś z tym poradzić) i znów pojechałam na pogotowie, skarżąc się na to samo co poprzednio. Zrobiono mi kolejne (te same co wcześniej) badania i w karcie napisano "nerwica" - ogromnie mnie to zdziwiło, bo uważam, że na nerwicę chorują osoby, które naprawdę miały ciężkie lub stresujące sytuacje w swoim życiu, ale nie ja, chociaż jestem osobą, która szybko się denerwuje gdy coś nie idzie po mojej myśli (w końcu mój znak zodiaku to lew :)), ale bez przesady. Stwierdziłam, że pójdę do lekarza rodzinnego a on na pewno wie co trzeba będzie zrobić. Wiec moja pani doktor po wysłaniu mnie na badania moczu i krwi oraz wysłuchania moich dolegliwości stwierdziła, że mam duży niedobór potasu w organizmie. Poczułam wielka ulgę, bo naprawdę bałam się o swoje serducho. Przepisała mi tabletki z magnezem i potasem i niby miało wrócić wszystko do porządku - niestety nici z tego. Od mojego pierwszego ataku aż po dziś ciągle mam te same dolegliwości. Nie mówię, że cały czas, ale pojawiają się tak nieoczekiwanie i wszystko psują i to dość często. Do tego (nigdy wcześniej tak nie miałam) co chwile wynajduję u siebie nową chorobę. Wystarczy że zgadza mi się jeden objaw z podanych i już jest koniec. Czy to rzeczywiście nerwica? Czy bez żadnych leków oraz pomocy psychologów mogę jakoś sobie pomóc? Chciałabym czuć się w końcu normalnie, bez żadnego kłucia serca, duszności, wrażenia, że zaraz umrę na zawał... W jakiś sposób zaradzić coś na te dolegliwości? Proszę o szczerą odpowiedź :). Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy musze zgłosic się do jakiegoś specjalisty?

Witam, Mam na imię Weronika, mam 11 lat. Od urodzenia śpię z mamą, nie wiem dlaczego jakoś jak kładę się sama spać ogarnia mnie strach i zaczynam płakać. Wiem, to dziecinne, ale ja naprawdę nie wiem jak sobie z tym...

Witam, Mam na imię Weronika, mam 11 lat. Od urodzenia śpię z mamą, nie wiem dlaczego jakoś jak kładę się sama spać ogarnia mnie strach i zaczynam płakać. Wiem, to dziecinne, ale ja naprawdę nie wiem jak sobie z tym poradzić :(. Chce dodać, że jestem bardzo nerwowa, gdy coś mi się nie udaje wypędza mnie to z równowagi. Zawsze przed sprawdzianami bardzo się denerwuję, zaczynają mi się pocić ręce, w gardle mam kamień, nogi robią mi się w waty. Mama się śmieje i dziwi się jak ja napiszę np. maturę. Mówiliśmy o tym dla doktora, lecz on tylko przepisał mi syrop - oczywiście jak go wypije no to przechodzi mi cała złość. Dlaczego wyprowadza mnie z równowagi nawet jak koleżanka zrzuci mi piórnik na lekcji? Nie ma dnia, w którym się bym nie zdenerwowała. Chce dodać jeszcze, że mam wadę serca od dziecka - czy te nerwy jakoś się nie będą za mocno odbijać na moim zdrowiu? Proszę o najszybszą odpowiedz! :((

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Napady duszności: czy to może być nerwica?

Witam, wczoraj wieczorem dostałam dziwnego napadu duszności i nie mogłam złapać oddechu. Myślałam, że się uduszę. Dziś w pracy było tak samo. Musiałam siadać co chwilę i łapać głębszy oddech. Czy to mogą być objawy nerwicy? Dodam, że byłam dziś...

Witam, wczoraj wieczorem dostałam dziwnego napadu duszności i nie mogłam złapać oddechu. Myślałam, że się uduszę. Dziś w pracy było tak samo. Musiałam siadać co chwilę i łapać głębszy oddech. Czy to mogą być objawy nerwicy? Dodam, że byłam dziś u lekarza, ale poziom tlenu w płucach i inne badania mam bardzo dobre. Proszę o pomoc.

odpowiada 3 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Monika Prus
Mgr Monika Prus

Bóle mięśni - proszę o pomoc

Witam mam 23 lata, od tygodnia bolą mnie mięśnie w szczególności nóg górne partie ale też rąk. Bóle czasami są większe czasami w ogóle, w nogach pojawiają się gdy dłużej np postoje. Czasami odczuwam też uczucie takiej słabości w mięśniach,... Witam mam 23 lata, od tygodnia bolą mnie mięśnie w szczególności nóg górne partie ale też rąk. Bóle czasami są większe czasami w ogóle, w nogach pojawiają się gdy dłużej np postoje. Czasami odczuwam też uczucie takiej słabości w mięśniach, towarzyszą też temu okresowe w niektórych punktach dłoni i stup lekkie mrowienia (trwa to sekundę i zanika by za jakiś czas pojawić się w innym punkcie np dłoni) czasami zdarzy się to tylko kilka razy na dzień. Zaobserwowałem też okresowe drżenie pod skóra w różnych miejscach ciała uczucie charakterystyczne podczas braku potasu w organizmie. Dodam też że towarzyszył mi w ostatnim tygodniu lekki stan podgorączkowy i lekkie również okresowe pieczenie lub lekkie mrowienie końcówki języka. Zarówno stan podgorączkowy jak i dolegliwość języka raczej ustąpiły, lecz dalej niepokoją mnie bóle mięśni. Mimo tej niewysokiej gorączki nie czuje się słaby czy chory jak to jest np przy grypie, czuję się normalnie tyle że dokuczają mi wyżej opisane dolegliwości. Naczytałem się trochę o SM i stąd niepokój jest większy.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy okresowe zawroty głowy to coś poważnego?

Witam, co pewien czas (a dokładnie co kilka tygodni lub co miesiąc) na około 3-7 dni męczą mnie zawroty głowy. Nawet przy lekkim ruchu głową je czuje. Gdy one są czuje się dziwnie, mam mdłości czasami dochodzi do tego... Witam, co pewien czas (a dokładnie co kilka tygodni lub co miesiąc) na około 3-7 dni męczą mnie zawroty głowy. Nawet przy lekkim ruchu głową je czuje. Gdy one są czuje się dziwnie, mam mdłości czasami dochodzi do tego światłowstręt. Przy ich wystąpieniu doskwiera mi lekki ból głowy. Mam tak już od prawie roku. Nie wiem co może być ich przyczyną. Nie mam omdleń, zaburzeń różnego rodzaju. Czasami myślę, że to tylko nadmierne zgromadzenie się śródchłonki w kanałach półkolistych powoduje te zawroty głowy, ale wole się spytać doświadczonego w tych sprawach człowieka. Mam nadzieję, że Państwo chociaż trochę mi pomoże. Pozdrawiam!
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Natrętne myśli, niemożność podjęcia decyzji a nerwica natręctw

Mam ciężką depresję i od pewnego czasu próbuję pójść do lekarza ale nie potrafię. Nie chodzi o brak czasu czy lenistwo a raczej o niezdolność podejmowania takich decyzji, która trawi mnie od czasu kiedy mam depresję. Tam gdzie coś...

Mam ciężką depresję i od pewnego czasu próbuję pójść do lekarza ale nie potrafię. Nie chodzi o brak czasu czy lenistwo a raczej o niezdolność podejmowania takich decyzji, która trawi mnie od czasu kiedy mam depresję. Tam gdzie coś trzeba zrobić a tym bardziej jeśli wiąże się to z kontaktem z ludźmi tam mnie nie ma. Poza tym mam też inny problem. Po prostu boję się, że wizyta nie odniesie skutku. Boję się, że nie będę umiał opisać lekarzowi swojego stanu i po prostu mnie nie zrozumie przez co mi nie pomoże. Ale lekarz to jedyna szansa dla mnie bo jeśli on mi nie pomoże to nie wiem co ze sobą zrobię. Czy jest jakiś sposób żeby to pokonać tą blokadę? Nachodzą mnie dziwaczne myśli, których nie mogę powstrzymać. Są głupie, wręcz idiotyczne i powodują, że coraz gorzej na siebie patrzę. Gdy przyjdą to nie potrafię ich odpędzić. Myśli te są różne ale najbardziej denerwują mnie te o charakterze seksualnym dotyczącym innych ludzi, czasem też postaci religijnych a ponieważ jestem wierzący to sprawia mi to poczucie grzechu. Ale te myśli nie są moje. Nie wiem skąd się biorą ale nawet nie próbuję ich wywoływać, bo się absolutnie z nimi nie zgadzam bo nie jestem jakimś bluźniercą, dewiantem ani zboczeńcem. Po prostu to wszystko jest ze mną sprzeczne. Te myśli przychodzą a ja się staram z całych sił je zabić, bo ich nienawidzę ale najczęściej bezskutecznie. Bardzo przykre są też myśli, które obrazują mi krzywdę kogoś bliskiego. Bywa też, że sobie ubzduram, że ktoś mnie szuka i chce zrobić krzywdę, nieraz obce osoby a nieraz ludzie, którzy są moimi kolegami. Zwykle wiem, że te myśli to bzdury ale mimo wszystko powodują u mnie ogromny lęk. Mam też tak, że podczas modlitwy muszę się żegnać albo wypowiadać jakieś słowa określoną ilość razy bo inaczej się boję, że stanie się coś złego. I tak jak wyżej wiem, że się nie stanie ale lęk mimo wszystko zostaje i muszę to robić. Zwykle jak coś powtarzam to trzy albo siedem razy, nigdy sześć. Poza tym nie mogę się na niczym skupić i muszę sprawdzać wszystko kilka razy (np. czy zamknąłem drzwi, czy odłączyłem żelazko) i nawet jak wiem, że to zrobiłem to i tak muszę bo np jak nie sprawdzę drzwi to potem cały dzień się boję, że kiedy wrócę to zastanę puste albo zdemolowane mieszkanie. Czy to nerwica natręctw? A może coś innego? Czy powinienem powiedzieć o tym lekarzowi?    

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Lek. Jerzy Bajko
Lek. Jerzy Bajko

Czy to właśnie nerwica?

A więc jestem chłopakiem i mam 17 lat. Ostatnio odczuwam lęk przed różnymi rzeczami, kumuluje się on gdy jestem sam przez dłuższy czas i wieczorami, np. lęk przed opętaniem lub tym, że nie zasnę i w konsekwencji nie wyśpię się...

A więc jestem chłopakiem i mam 17 lat. Ostatnio odczuwam lęk przed różnymi rzeczami, kumuluje się on gdy jestem sam przez dłuższy czas i wieczorami, np. lęk przed opętaniem lub tym, że nie zasnę i w konsekwencji nie wyśpię się do szkoły, albo że choruje na nieuleczalną chorobę. W każdym bądź razie zaraz po odczuciu lęku, czuję gorąco, szybsze bicie serca, przypływ siły przez co nie mogę zazwyczaj spać, podczas tego czuję później zmęczenie. A potem przemiennie zmęczenie i przypływ energii. Później zaczyna się ból głowy i mrowienie. Nie potrafiąc nad tym zapanować wpadam w obłęd, nie wiem co się dzieje, boję się tego co się ze mną dzieje i chce żeby to się skończyło, a najlepiej jakbym umarł. Czy to mogą być objawy nerwicy, a może czegoś gorszego? Z góry dziękuję za odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Depresja od urodzenia - czy to możliwe?

Witam! Mam bardzo silną (z zahamowaniem) i długo trwającą depresję. Wykonałem badania na kortyzol (tylko surowica, bez testu hamowania), aby zdiagnozować oś stresu, oraz na tarczycę. Wszystko w normie. I teraz mam pytanie. Ostatnio przeczytałem bardzo ciekawy artykuł naukowy,...

Witam! Mam bardzo silną (z zahamowaniem) i długo trwającą depresję. Wykonałem badania na kortyzol (tylko surowica, bez testu hamowania), aby zdiagnozować oś stresu, oraz na tarczycę. Wszystko w normie. I teraz mam pytanie. Ostatnio przeczytałem bardzo ciekawy artykuł naukowy, który właśnie odnosił się do osi stresu. Tam badacze przeprowadzili badania na osobach z dużą depresją, obciążąjąc ich układ serotogeniczny buspironem, i obserwowali wyrzut prolaktyny (badanie stwierdza aktywność części postsynaptycznej układu). Stwierdzili, że u osób z depresją, które mają normalny poziom kortyzolu lub nieznacznie podwyższony, układ serotogeniczny (dokładnie chodzi tu o receptor postsynaptyczny 5ht1a) pracuje normalnie, a nawet lepiej niż w próbie kontrolnej osób zdrowych. Stwierdzili, że mocno depresyjne osoby mają zwiększoną ilość lub/i wrażliwość tych receptorów (wynika to z kompensacji zmniejszonej ilości serotoniny w OUN). Inni badacze (w tym samym artykule) podnosili to, że u osób z depresją jest zwiększona gęstość MAO-A w mózgach (badanie PET). Znowu bardzo wiele badań pokazuje, że u usób z hiperaktywnością osi stresu zachodzi odwrotne zjawisko (obniżona ilość lub/i wrażliwość receptora 5ht1a na skutek wysokiej ilości glikokortykoidów; jest to niby najlepiej udowodniona hipoteza patomechanizmu depresji, która dotyczy 40-70% osób z depresją). Wniosek był jednoznaczny: u osób, które mają dużą depresję, a oś stresu została wyeliminowana, występuje "PIERWOTNY DEFEKT PRESYNAPTYCZNY". Co to znaczy? Czyżby chodziło o aktywność MAO-A? Czyżbym urodził się z depresją? Pozdrawiam!!!

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Do kogo mam się zwrócić, bo przed samobójstwem powstrzymuje mnie tylko myśl o dzieciach?

Jestem 33-letnią mamą, mam ośmioletnią córeczkę i dziewięciomiesięcznego synka, od jakiegoś czasu wszystko mnie denerwuje, ludzie, telewizja, własna rodzina, a w szczególności mąż - zaczęłam miewać myśli samobójcze, powstrzymuje mnie jedynie myśl o dzieciach. Czy jeszcze w życiu coś mnie ucieszy?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Boniuk
Mgr Magdalena Boniuk
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Brak celu w życiu

Cześć, witam. Od razu na wstępie powiem, że widziałem całą masę podobnych tematów, ale ten trochę się różni - chodzi mianowicie nie o mnie, lecz mojego ojca. Ma 47 lat, jest wszechstronnym i wykształconym facetem, z moją matką nigdy nie...

Cześć, witam. Od razu na wstępie powiem, że widziałem całą masę podobnych tematów, ale ten trochę się różni - chodzi mianowicie nie o mnie, lecz mojego ojca. Ma 47 lat, jest wszechstronnym i wykształconym facetem, z moją matką nigdy nie mieli żadnych 'związkowych' problemów, nie pamiętam nawet bodaj jednego kryzysu w małżeństwie. Niestety, już parę ładnych lat temu, kłopoty finansowe zmusiły nas do sprzedaży mieszkania i przeprowadzki do rodziców mojej mamy (dziadkowie od strony taty zmarli zanim skończył 18 lat). Warunki nie są tu zbyt komfortowe, chodzi głównie o małą przestrzeń dla siebie - na dodatek ojciec (tak jak zresztą i ja) nie cierpi towarzystwa moich dziadków, i jeszcze prababci, która również z nami mieszka. Ale nawet to było do zniesienia, żyliśmy sobie jakoś - tylko że pół roku temu tata stracił pracę. W międzyczasie zaliczył podyplomowe studia BHP, ale pracy ciągle nie udaje się znaleźć. Wczoraj rozmawialiśmy z mamuśką, mówiła że stopniowo, choć powoli, pogarsza się - najgorsze jest to, że nie ma powodu, żeby rano wstawać. Nie ma powodu, żeby wyjść z cholernego domu, do ludzi, odpocząć od wkurzającego towarzystwa. Nie ma mowy o żadnych wizytach psychologów, telefonach zaufania, nawet mój znajomy prowadzący szkolenia motywacyjne odpada, to typ człowieka który nie uznaje takich rzeczy. Co z tym zrobić? Ja sam zaczynam miewać wyrzuty sumienia, bo moje własne życie towarzyskie jest dobrze rozbudowane (mam 18 lat), moja mama ma w pracy dobrą przyjaciółkę - a on nie bardzo ma z kim pogadać i musi sam mierzyć się ze wszystkim. Szczerze mówiąc, najlepszą odpowiedzią byłaby dla mnie rada pt.: " jak znaleźć pracę mając czterdzieści parę lat? " Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi.    

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Mój brat ma depresję - jak mu pomóc, jeśli nie chce się leczyć?

Mój brat (29 lat, samotny) jest teraz w bardzo ciężkim stanie w szpitalu - jego sposobem na samobójstwo było (i nadal jest) zagłodzenie się. Jego depresja zaczęła się około rok temu, ale co dla mnie teraz jest objawem depresji,...

Mój brat (29 lat, samotny) jest teraz w bardzo ciężkim stanie w szpitalu - jego sposobem na samobójstwo było (i nadal jest) zagłodzenie się. Jego depresja zaczęła się około rok temu, ale co dla mnie teraz jest objawem depresji, wtedy na to nie wyglądało - uważałam, że po prostu chciał odciąć się od znajomych, którzy lubili nadużywać alkoholu i ma uzasadnione obawy, że ludzie robili mu na złość. Ta depresja powoli postępowała, a ja i moja rodzinka - nigdy nie mając do czynienia z taką sytuacją - nie zauważyliśmy tego. Co było prawdą, a co nie - do dziś nie wiem. Stopniowo mój brat od wszystkich się odizolował, a w ciągu ostatnich paru miesięcy przestał pracować na budowie i zaszył się w domu, wychodząc do pracy w gospodarstwie. Zaczął mniej jeść i nie chciał już rozmawiać. Cała moja rodzina starała się go namówić, żeby poszedł do lekarza i zaczął się leczyć, ale on nie chciał nawet o tym słyszeć - jeszcze bardziej zamykał się w sobie (tak było w grudniu). Tydzień temu pojechałam do domu i zobaczyłam, jak wychudł i że moja mama nie wyolbrzymiała tego, że on nie je (u mojej mamy mężczyzna musi jeść naprawdę porządne posiłki). Jego skóra była szara i ciężko go było namówić, aby cokolwiek zjadł... Jak przyszedł dzień, że znowu nic nie tknął, zadzwoniłam po pogotowie, ale mój brat odmówił hospitalizacji, nawet nie chciał się dać przebadać lekarzowi. W końcu po następnych paru dniach odmowy jedzenia moja mama wezwała karetkę, przyjechała policja i na siłę wzięli go do szpitala (tylko że on był już tak wycieńczony, że siły to już nie miał, ale nadal odmawiał pomocy lekarskiej). Mimo tego głodzenia i głębokiej depresji, jego odpowiedzi były jasne i wymówki odmowy leczenia uzasadnione (przynajmniej według niego - gdyby nie jego wygląd i zachowanie można by uwierzyć, że nie ma depresji), ale w tym samym czasie mowił, że życie nie ma dla niego sensu, że nic go już nie interesuje i nic mu nie jest potrzebne. Jest teraz w szpitalu, na kroplówkach, bo nadal odmawia leczenia i przyjmowania pożywienia. Gdyby to zależało od niego, to zagłodziłby się na śmierć. Teraz nie wiem co będzie, lekarz coś wspomniał o liście z sądu i wizycie kuratora... Cała rodzina martwi się co się z nim stanie - że jego ciało nie wytrzyma podania leków, że nieodpowiednio się nim zajmą albo że go wypuszczą ze szpitala i dadzą mu się zagłodzić... Chciałabym mu pomóc, ale nie wiem jak?... Jak wyglądają regulacje szpitalne i prawne w takim przypadku?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Boniuk
Mgr Magdalena Boniuk

Dlaczego moje lęki wróciły?

Witam, Mam 14 lat jestem mężczyzną. Oglądałem kiedyś film „Truman show” i weszło mi do głowy coś takiego, że świat jest fikcją, że jestem sprawdzany, że ludzie są podstawieni, było to w wieku 11 lat, później przeszło i wróciło około...

Witam, Mam 14 lat jestem mężczyzną. Oglądałem kiedyś film „Truman show” i weszło mi do głowy coś takiego, że świat jest fikcją, że jestem sprawdzany, że ludzie są podstawieni, było to w wieku 11 lat, później przeszło i wróciło około 2, może 3 miesiące temu - czuję czasem takie zrezygnowanie, np. kiedy robię jakieś ćwiczenia siłowe to przychodzi mi coś takiego: „po co ja to robię jeżeli świat nie jest prawdziwy?” - czuję strach, staram się o tym nie myśleć, ale to nie przychodzi tak łatwo…

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Patronaty