Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 3 6

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Neurologia: Pytania do specjalistów

Zaświadczenie o depresji - jakie uprawnienia mi się należą?

Mam na imię Karina i jestem z Legnicy. Od dwóch lat się leczę na depresję, a mam ją od 14 roku życia. Teraz mam 19 lat. Lekarz powiedział, że jestem niezdolna do pracy i chce mi wystawić zaświadczenie. Co z tego tytułu mi się należy i ile?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska

Czy nieśmiałość od wczesnego dzieciństwa może doprowadzić do depresji?

Witam, choruję na depresję od wielu lat przyjmuje różne leki antydepresyjne, ale jak dotąd jeszcze nie trafiłem na lek, który by mi pomógł - po wszystkich źle się czuję i nigdy nie kontynuuję leczenia. Jak już jest bardzo...

Witam, choruję na depresję od wielu lat przyjmuje różne leki antydepresyjne, ale jak dotąd jeszcze nie trafiłem na lek, który by mi pomógł - po wszystkich źle się czuję i nigdy nie kontynuuję leczenia. Jak już jest bardzo źle przyjmuję lek doraźnie. Mam pytanie: od dziecka jestem osobąnieśmiałą, zawsze bałem się gdzieś iść ze znajomymi, bo po prostu nie miałem odwagi - czy nieśmiałość możne być spowodowana niedoborem serotoniny?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Boniuk
Mgr Magdalena Boniuk

Czy moje dziecko może mieć padaczkę?

mój syn w styczniu skończył 9 lat w czerwcu zeszłego roku po raz pierwszy strącił przytomność pogotowie go zabrało bo po utracie przytomności po kilku sekundach odzyskania jej nie miał świadomości co sie stało gdzie jest a nawet jak sie...

mój syn w styczniu skończył 9 lat w czerwcu zeszłego roku po raz pierwszy strącił przytomność pogotowie go zabrało bo po utracie przytomności po kilku sekundach odzyskania jej nie miał świadomości co sie stało gdzie jest a nawet jak sie nazywa. Po 3 dniach pobytu dowiedziałam sie ze to od serca ale parę dni temu (styczniu)sytuacja sie powtórzyła z tym ze dzień wcześniej juz miał gorączkę i bolała go wieczorem głowa na drugi dzień w sklepie nagle dziecko mi upadło po 10 sek. odzyskało przytomność ale był bardzo slaby w tym samym szpitalu po 3 dniach go wypisali i stwierdzili ze nic mu nie ma pani ordynator zaleciła wizytę u neurologa i psychologa bardzo sie boje :(czy to może być objaw padaczki??

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Dotyczy: Neurologia Padaczka

Dlaczego, choć mam przyjaciół, pracę, narzeczonego, myślę, że mam depresję?

Dzień dobry! Piszę do was, bo nie wiem do kogo mam się zwrócić. Nie mogę i nie chcę z nikim o tym porozmawiać, nie wiem czy potrafiłabym się przed kimś otworzyć. Pisząc jest mi łatwiej wyrazić to co czuję, a...

Dzień dobry! Piszę do was, bo nie wiem do kogo mam się zwrócić. Nie mogę i nie chcę z nikim o tym porozmawiać, nie wiem czy potrafiłabym się przed kimś otworzyć. Pisząc jest mi łatwiej wyrazić to co czuję, a czuję, że nie jest ze mną dobrze i boje się, że mam depresję. Mam 27 lat i uważam, że moje życie jest do niczego. Coraz częściej nie mam na nic ochoty, nic mnie nie cieszy, jakby się dało to siedziałabym cały dzień w swoim pokoju i nigdzie nie wychodziła. Nie mam ochoty na towarzystwo, unikam ludzi jak ognia, nie mam ochoty na rozmowy, a jak już odpowiadam to bardzo niegrzecznie i z niechęcią, tak żeby ta osoba mnie zostawiła w spokoju. Mam przyjaciół, ale nie mam ochoty do nich dzwonić, spotykać się, a jak oni dzwonią to nie odbieram telefonu. Mam narzeczonego i w październiku bierzemy ślub, więc z pozoru powinnam się cieszyć i na początku tak było, z entuzjazmem planowaliśmy ten dzień, a teraz jest inaczej, w ogóle nie myślę o tym. Wiem, że przez ze mnie cierpi mój narzeczony, bo odsuwam go od siebie. Nie chcę mi się z nim nawet rozmawiać. Nie chcę żeby mnie dotykał, przytulał a o seksie już nawet nie wspomnę, bo w ogóle go nie ma, kochamy się może raz w miesiącu. Z jednej strony chciałabym, żeby ode mnie odszedł, żeby mnie zostawił,żeby znalazł sobie kogoś z kim będzie szczęśliwy, a z drugiej boję się, że zostanę sama, a tego najbardziej się boję, samotności i wiem, że jak zostanę sama to na pewno zrobię coś głupiego. Boję się swoich myśli. Coraz częściej mówię o śmierci, nie boję się jej i chciałabym żeby coś mi się stało, żebym już umarła, bo moje życie nie ma sensu, nie chcę mi się żyć. Nie myślę o przyszłości, bo mam nadzieje, że długo nie pożyje, więc po co mi ona. Mam nawet myśli samobójcze, i wiem, że nie wahałabym się go popełnić. Życie straciło dla mnie sens. Nie wiem dlaczego tak jest, powinnam się cieszyć, bo mam narzeczonego, rodzinę, przyjaciół, pracę. Będę naprawdę wdzięczna jak dostanę od was radę co mam dalej robić, bo ja nie wiem, i mam nadzieję, że nie będę musiała iść do psychologa, bo nie wiem czy się na to odważę. Pozdrawiam, Maria

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy to nerwica natręctw?

Witam, od pewnego czasu mam problem (mam 16lat), prześladuje mnie dziwna mania, polega ona na przymusowym wykonywaniu różnych czynności, np. gdy trzymam w dłoni myszkę od komputera kliknę np. na jakiejś stronie to muszę kliknąć jeszcze 3/7 razy bo inaczej...

Witam, od pewnego czasu mam problem (mam 16lat), prześladuje mnie dziwna mania, polega ona na przymusowym wykonywaniu różnych czynności, np. gdy trzymam w dłoni myszkę od komputera kliknę np. na jakiejś stronie to muszę kliknąć jeszcze 3/7 razy bo inaczej nie wytrzymam. Jakaś mania robienia czegoś 4/8 krotnie. Gdy idę przez ulice i zdarzy mi się splunąć, muszę splunąć jeszcze z 3 razy, bo też zwyczajnie nie wytrzymam, również przykładowo gdy uderzę książką o biurko przypadkiem, muszę uderzyć jeszcze 3 razy, bo też nie wytrzymam. Oczywiście zdarza się dużo sytuacji, w których ta mania się nie utrzymuje, ale widzę, że to brnie coraz dalej, coraz częściej się zdarza. Jak w temacie - czy to nerwica natręctw? Jak tak, to czy są jakieś sposoby, coś bym mógł temu zaprzestać? Boje się, że mogę temu ulec w coraz większym stopniu, a to mnie już doprowadza do szału. Proszę o odpowiedź, z góry dziękuję.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego panicznie boję się rozmów z osobami z mojego otoczenia?

Witam, Mam na imię Adam, mam 17 lat. Od dłuższego czasu w mej osobie zaczęło mnie coś niepokoić, a mianowicie zawsze bylem pogodnym chłopakiem, otwartym na ludzi, na nowe znajomości, bylem śmiały i odważny, jednak od kilku miesięcy borykam się...

Witam, Mam na imię Adam, mam 17 lat. Od dłuższego czasu w mej osobie zaczęło mnie coś niepokoić, a mianowicie zawsze bylem pogodnym chłopakiem, otwartym na ludzi, na nowe znajomości, bylem śmiały i odważny, jednak od kilku miesięcy borykam się z nadmiernym lekiem - podczas rozmowy z przyjaciółmi, nauczycielami a nawet osobami z rodziny przy dłuższej wymianie zdań bądź też przy dłuższym przemówieniu z mojej strony w pewnym momencie coś się we mnie zmienia, zamykam się w sobie, robię bardzo poważną minę i nie jestem w stanie wydusić z siebie żadnego słowa, to bardzo utrudnia mi życie. Jest mi z tym ciężko znaleźć dziewczynę, a wszystko to przez paniczny lęk z mojej strony, bo myślę, że mogę z siebie zrobić pośmiewisko. Boję się rozmawiać z przyjaciółmi, opowiadać im dłuższe historie z mego życia w obawie, że znowu zamknę się w sobie, to bardzo niewygodne uczucie. Moje życie zmieniło się o 180 stopni. Mimo że jestem wysportowanym, dobrze zbudowanym i przystojnym chłopakiem, wiedząc i żyjąc z myślą, że jestem ideałem dla wielu dziewczyn, ciągle żyję w strachu i obawie boję się rozmowy z dziewczyną, a przecież to dla wielu mężczyzn czysta przyjemność i możliwość spodobania się dziewczynie. Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy mam depresję, czy to chęć zniszczenia samego siebie i egoizm?

Witam, mam na imię Paweł, mam 24 lata i pochodzę z Grudziądza. Dwa miesiące temu żona wyprowadziła się z naszego małego mieszkania, było ostatnio ciężko, ale dawałem rade aby utrzymać ja i naszego 1,5-rocznego synka. A mimo to żona, z...

Witam, mam na imię Paweł, mam 24 lata i pochodzę z Grudziądza. Dwa miesiące temu żona wyprowadziła się z naszego małego mieszkania, było ostatnio ciężko, ale dawałem rade aby utrzymać ja i naszego 1,5-rocznego synka. A mimo to żona, z dnia na dzień, postanowiła, że jedzie do swojej mamy, nie chciała wrócić - błagałem, prosiłem nic to nie dało. Żona twierdzi, że mnie nienawidzi. Trzy tygodnie temu przeprowadziłem się do Warszawy, aby znaleźć prace, pracy nie mogę znaleźć i kilka dni temu zacząłem myśleć o samobójstwie, kilka razy w życiu próbowałem je popełnić, ale jakoś przeszło, nie leczyłem się, miałem cel w życiu - żonę, dziecko, wszystko się układało, a teraz w jeden dzień wszystko przepadło, a ja nie mogę się podnieść, po prostu nie mogę się od tego uwolnić. Co mam robić, jak postępować? Każdy z mojego otoczenia mówi „będzie dobrze”, „będzie ok”, „ułoży się” - ja tak tego nie widzę. Nie wiem jak inni myślą, ale ja mam po prostu już wszystkiego dość, a zamiast wziąć się w garść to myślę jak stąd odejść. Nie wiem co mam robić, bo tak naprawdę chcę żyć normalnie, ale gdy jestem sam nie potrafię inaczej myśleć. Z góry dziękuję za odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Dlaczego kłuje mnie serce, boję się, że umrę i boję się chodzić do szkoły?

Mam 13 lat, potrzebuję pomocy - nie wiem co mam zrobić, ciągle kuje mnie serce i czasami nie mogę oddychać, a nawet boli mnie głowa. Do tego boję się, że umrę. Nie mam już do niczego siły, tracę chęć do...

Mam 13 lat, potrzebuję pomocy - nie wiem co mam zrobić, ciągle kuje mnie serce i czasami nie mogę oddychać, a nawet boli mnie głowa. Do tego boję się, że umrę. Nie mam już do niczego siły, tracę chęć do wszystkiego. Do tego boję się chodzić do szkoły. Proszę o szybką odpowiedzi.  

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak pokonać nerwicę, która mnie wykańcza?

Pierwsze objawy nerwicy miałam w wieku 16 lat. Objawiało się to tym, że przestałam spać. Trwało to 2 tygodnie, trafiłam wtedy na prośbę mamy do neurologa, bo byłam już tak wykończona, że nie mogłam uczestniczyć w zajęciach szkolnych. Wizyta u...

Pierwsze objawy nerwicy miałam w wieku 16 lat. Objawiało się to tym, że przestałam spać. Trwało to 2 tygodnie, trafiłam wtedy na prośbę mamy do neurologa, bo byłam już tak wykończona, że nie mogłam uczestniczyć w zajęciach szkolnych. Wizyta u lekarza bardzo mi pomogła, lęki się wyciszyły. Na kilka lat tak jakby nerwica zniknęła. Punkt kulminacyjny osiągnęła jednak w momencie kiedy w jednej chwili straciłam tatę w wypadku samochodowym i dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Pamiętam jednak, że był to dla mnie bardzo trudny czas, bo byliśmy wszyscy w żałobie, moja mama przez 2 miesiące nie wychodziła z łóżka pogrążona w depresji, wszystkie obowiązki spadły na mnie, nie potrafiłam sobie wtedy z mamą poradzić, groziła, że nałyka się leków, że jej się nie chce żyć. Tak bardzo chciałam pomoc a nie umiałam. Był to okres kiedy w ogóle nie skupiałam się na sobie, najważniejsza była dla mnie mama, bałam się ze w pewnym momencie i ją stracę. Urodziłam zdrową córkę, byłam pewna, że ten stan rzeczy odmieni życie moje, mamy i mojego męża. Rzeczywistość okazała się jednak bardziej brutalna. Zaraz po porodzie wpadłam w depresję, z której wychodziłam prawie rok. Brałam leki przeciwdepresyjne. Dziecko stało się dla mnie problemem, a nie pociechą. Zamiast miłością matki pałałam nienawiścią do dziecka i do wszystkich. Ciągle płakałam. Gnębiły mnie potworne myśli, chciałam wyskoczyć przez okno...Moja mama odsunęła się wtedy ode mnie, zobaczyła we mnie wyrodną matkę a nie kobietę, która potrzebowała pomocy. Przez ten okres miałam wsparcie tylko w moim mężu, który sam wezwał pomoc do domu kiedy zobaczył, że zaczynałam mieć myśli samobójcze... Moje dziecko ma już 3 lata a ja po dziś dzień nie potrafię dojść ze sobą do ładu... Nie potrafię kochać dziecka, we wszystkim mi przeszkadza, codziennie mam natłok myśli w głowie, że właściwie to po co ją urodziłam, że było mi lepiej bez niej. Moja agresja jest przerażająca w stosunku do niej, a moja mama ponownie się odsunęła ode mnie, bo nie akceptuje takiego stanu rzeczy. Znowu zostałam sama. Mąż mi bardzo pomaga, ale widzę, że już resztkami sił. A mi się nie chce żyć... Z depresji wpadłam w nerwicę wegetatywną, duszę się, mam kołatania serca, uczucie, że zaraz zemdleję, umrę... Aktualnie dostałam od lekarza kolejne leki, bo znowu mam wrażenie, że wariuję, próbuję sobie też sama radzić, ale jest bardzo ciężko. Wszyscy mi mówią dookoła: „masz wszystko, pracę, rodzinę, czego jeszcze chcesz?”, a ja chcę tylko świętego spokoju i pomocy, bo czuję, że tak dłużej nie pociągnę, moje emocje są silniejsze ode mnie, a córka to czuje. Ostatnio powiedziała mi, że jej nie kocham. Siedziałam później w łazience i płakałam, bo było mi z tym bardzo źle. Krzywdzę ją, świadomie to robię i nie potrafię tego zatrzymać. Już połowa mojej rodziny zdążyła się ode mnie odwrócić... Boję się wizyty u jakiekolwiek lekarza, boję się stanąć twarzą w twarz, spojrzeć mu prosto w oczy i powiedzieć wszystko to samo co piszę tu. To tylko człowiek, a jak trafię na kobietę mogę zostać źle zrozumiana, kobieta wg naszego społeczeństwa nie może mieć takich odczuć, zwłaszcza do własnego dziecka. Tu jestem anonimowa, jest mi łatwiej i lżej wyrzucić to wszystko z siebie. Bo ja już sobie po prostu nie radzę. Przed urodzeniem córki moje małżeństwo było zgrane, dobre, teraz to jakieś strzępki tego co było kiedyś. Wciąż się kłócimy. Wiem, że ma do mnie żal. I to rozumiem, bo ma do tego prawo. Cały czas myślę o tym skąd te uczucia się we mnie wzięły, jak to jest możliwe ze myślę tylko o córce w kategoriach zbędnego balastu w domu, który tylko przeszkadza - nie radzę sobie już z tym, bo z jednej strony chciałabym aby ten dzieciak był szczęśliwy, ale z drugiej nie potrafię wymusić na sobie uczuć, które powinna mieć w sobie matka... Ciągle wspominam fakt kim był dla mnie mój Tato kiedy jeszcze żył, jak bardzo go kochałam, jak bardzo był dla mnie ważny, nikt nie był ważniejszy. Mama ma trudny charakter, zwróciłam się do niej z problemem, powiedziałam jej o tym co czuję, to zaczęła mnie straszyć, że jeśli się nie zmienię zrobi sobie coś złego. A teraz w ogóle odwróciła się ode mnie, bo jak powiedziała, nie będzie tolerować takiej osoby jak ja. Bo wg niej mam zmienić się na jej żądanie. A ja walczę ze sobą już od 3 lat. Tak bardzo chciałabym z kimś o tym porozmawiać, ale nie mam do kogo się zwrócić, chciałabym być wysłuchana, ale boję się powiedzieć na głos "nie kocham córki", bo świat mnie zniszczy. Wolałabym od razu podciąć sobie żyły… Mam poczucie winy za to kim jestem, za to kim się stałam i chciałabym znać powód dlaczego tak jest, bo sama siebie nienawidzę. Ktoś mi kiedyś zadał pytanie: jak wspominam dzieciństwo - nie wiem dlaczego, ale pamiętam tylko ciągle awantury rodziców, kiedy mama potrafiła do taty nie odzywać się miesiącami, zamykała się w pokoju, nikogo nie wpuszczała i ten mój strach o to kiedy to się wreszcie skończy i kiedy zaczną żyć normalnie. Mama tego nie pamięta jakoś jak ją o to pytam, twierdzi, że to taka wszczynał wszystkie kłótnie, a ja dobrze pamiętam wszystko... Myślałam, że moje życie będzie inne, ja będę inna, a mam wrażenie, że mając 29 lat jestem wrakiem człowieka :(.

odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Monika Prus
Mgr Monika Prus
Dotyczy: Neurologia Nerwica

Ból szyi nad mostkiem i pod mostkiem oraz 5-minutowe bóle ramion i karku a zapalenie nerwu międzyżebrowego

Miewam jakieś dziwne bóle raz szyi raz nad mostkiem, niekiedy pod mostkiem, czasami takie pięciominutowe bóle ramion karku i byłem u kardiologa. Powiedział, że to zapalenie nerwu międzyżebrowego. Doradźcie czy to na pewno to odczuwam jakiś wewnętrzny strach przed... Miewam jakieś dziwne bóle raz szyi raz nad mostkiem, niekiedy pod mostkiem, czasami takie pięciominutowe bóle ramion karku i byłem u kardiologa. Powiedział, że to zapalenie nerwu międzyżebrowego. Doradźcie czy to na pewno to odczuwam jakiś wewnętrzny strach przed śmiercią? Ciśnienie 126 * 75 puls 61 morfologia ok ekg ok i co dalej mam robić?    
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Maja Sidor-Lenkiewicz
Lek. Maja Sidor-Lenkiewicz

Czy depresja może tak szybko wracać?

Dwa lata temu miałam stwierdzona ciężką depresję, chodziłam do lekarza, podjęłam pracę, a że pracowałam w firmie internetowej, było tam pełno facetów to szybko podbudowałam się. Teraz mam 23 lata i od 2 miesięcy zaczyna się ze mną dziać...

Dwa lata temu miałam stwierdzona ciężką depresję, chodziłam do lekarza, podjęłam pracę, a że pracowałam w firmie internetowej, było tam pełno facetów to szybko podbudowałam się. Teraz mam 23 lata i od 2 miesięcy zaczyna się ze mną dziać coś dziwnego: ciągle chodzę przybita, nic mi się nie chce, nie potrafię się skupić, o nauce już nie wspomnę (studiuję fizjoterapię), jazda samochodem to dla mnie wielki strach, bo boję się, że nie zareaguję pewnego dnia i się skończy wszystko - a może i lepiej by było? Nie widzę sensu życia, wszystko wydaje mi się bez sensu, nie czuję się wcale potrzebna. Mama już mnie całkiem olała, bo ma nowego faceta, tata od zawsze ma mnie gdzieś i tylko zawsze pod górkę robił i robi dalej. Nie wiem co mam robić, bo z każdym dniem jest gorzej, potrafię się śmiać a w jednej minucie życie ze mnie uchodzi i siedzę i płaczę :(. Co ja mam robić? Ja chcę żyć, jestem młoda, powinnam się bawić, używać życia, a ja nie potrafię, bo ciągle myślę, że wszystkim przeszkadzam i jak wyjdę to tylko się będą śmiać i uwagi robić :(. Ja dłużej już tego nie wytrzymam, nie mam siły z tym walczyć:(. Proszę o pomoc

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Do jakiego lekarza udać się, aby potwierdzić nerwobóle?

Od dwóch miesięcy źle się czuję. Lewa strona ciała stała się słaba i piecze mnie w brzuchu. Czasami boli mnie gardło i w klatce piersiowej lub w pachwinie (tylko po lewej stronie). Zrobiłam różne badania i lekarze nie znaleźli przyczyny. Ja sama wpadłam na pomysł, że to może być nerwoból.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Bardzo dziwne tiki

Witam. Moje tiki zaczęły się  chyba w wieku 11 lat. Może trochę później, nastąpiło to gdy wraz z rodzina przeprowadziliśmy się  do Anglii. Na początku nie było to nic wielkiego. Gdy widziałem (osoby pochodzące z Iraku, Afganistanu oraz innych krajów... Witam. Moje tiki zaczęły się  chyba w wieku 11 lat. Może trochę później, nastąpiło to gdy wraz z rodzina przeprowadziliśmy się  do Anglii. Na początku nie było to nic wielkiego. Gdy widziałem (osoby pochodzące z Iraku, Afganistanu oraz innych krajów ludzi 'ciemnej karnacji' ), musiałem przełknąć ślinę. Nie była to wielka rzecz. Wiec nie zwracałem na to zbytniej uwagi. Ale z czasem to się  nasiliło. Uznałem, ze przez modlenie się  będzie mi lepiej. A wiec zacząłem się  modlić. I chyba dosyć pomogło. Bo większość tych tików polega na strachu. Boje się  słów jak diabeł, szatan czy też 666. Za każdym razem gdy je widzę lub słyszę musze przełknąć ślinę, bo boje się, że coś mi się może stać. Sam juz nie wiem co robić. Jak byłem mały. (Około 12 lat). Miałem tak, ze musiałem się  modlić nawet po pół godziny. Ponieważ przy zegnaniu się „nie trafiałem dokładnie w czoło”. I wtedy musiałem zacząć jeszcze raz. Podczas modlitwy, gdy tylko źle wypowiedziałem słowo, znowu musiałem to robić. Często przełykam ślinę z rożnych powodów. Doszło do tego częste mruganie. Po czasie to wszystko prawie przeszło. Zostało parę niewinnych tików i przełykanie śliny. To wszystko ustało jak spotkałem Moja dziewczynę. Kompletnie o tym wszystkim zapomniałem. Ale około 12 grudnia (Pamiętam, że była to niedziela). Pokłóciłem się  bardzo z Moja dziewczyna. I jeszcze na dodatek przyjechała babcia. I wtedy znowu się zaczęło.. Głównie moje tiki polegają na 'powtarzaniu rzeczy'. Gdy domykam drzwi do pokoju, robie to po kilka razy. Bo się  boje? Sam nie wiem czego.. Najbardziej boje się  walczyć z tymi tikami ponieważ boje się, że gdy jednego z niech nie zrobię. Po prostu sam już nie wiem co z tym robić.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Zawroty głowy - co mi jest?

Dzień dobry. Moim problemem jest to, że od tygodnia jest mi niedobrze. Kręci mi się w głowie i ogólnie czuję się słabo. Przedwczoraj miałam przez pół dnia dziwny ból, który ciągnął się od karku przez ramię do klatki piersiowej,... Dzień dobry. Moim problemem jest to, że od tygodnia jest mi niedobrze. Kręci mi się w głowie i ogólnie czuję się słabo. Przedwczoraj miałam przez pół dnia dziwny ból, który ciągnął się od karku przez ramię do klatki piersiowej, przy tym było mi bardzo słabo i kręciło mi się w głowie. Dziś gdy jechałam samochodem, dostałam takiego zawrotu głowy, że aż wszystko wirowało wkoło. Bardzo się przestraszyłam. Dodam, że tydzień temu byłam chora. Miałam wysoką gorączkę dwa dni 39.9, ale na trzeci dzień było już dobrze. Nie poszłam po poradę do lekarza. Leczyłam się metodami domowymi i teraz obawiam się, że to mogą być powikłania. Proszę o poradę, bo nie wiem co mam robić, a nadal źle się czuję.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak mam wytrzymać to, że z wypłaty zostaje mi 80 złotych?

Moja sytuacja finansowa się pogorszyła. Mamy dziecko, 3-latka i zostaje z mojej i tyko mojej wypłaty 80 zł. Co mam zrobić? Moim zadaniem jest skończyć to, ale dziecko... - nie mam szans nic więcej zapewnić. Ludzie!
odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Mój syn jest nadpobudliwy - czy to Zespół Aspergera?

Mój syn ma 3 lata i od września chodzi do przedszkola. Jest wesołym i bardzo żywym dzieckiem. Jego główne zainteresowania, to przeglądanie książek, potrafi czytać, nauczył się liter, gdy miał 2 lata, umie też doskonale liczyć. Zna sporo słów angielskich,...

Mój syn ma 3 lata i od września chodzi do przedszkola. Jest wesołym i bardzo żywym dzieckiem. Jego główne zainteresowania, to przeglądanie książek, potrafi czytać, nauczył się liter, gdy miał 2 lata, umie też doskonale liczyć. Zna sporo słów angielskich, ogólnie ma bardzo dobrą pamięć, interesują go mapy, programy telewizyjne, zna marki samochodów, komputerów, telefonów. Nie może spokojnie przejść obok sklepu z tym sprzętem, koniecznie musi wejść i mógłby tam siedzieć pół dnia. Jest dosyć sprawny fizycznie, szybko biega, jednak nie umie jeździć rowerkiem.

Niepokojące są niektóre zachowania. W przedszkolu nie bawi się z dziećmi, na początku nie pozwalał się nawet dotknąć wychowawczyniom, teraz jest lepiej. Nie lubi nowych, nieznanych sytuacji, reaguje lękiem. Mówi o sobie, używając zaimka „ty”. Czasami, gdy o coś się go pytam, nie reaguje bądź odpowie po upływie kilku minut. Zdarza się, że odpowiedź nie wiąże się z pytaniem. Jest bardzo uparty, trudno go do czegoś przekonać, np. nie chce sam jeść. Nieraz gdy biega, wymachuje rękoma i otwiera buzię, gdy zwróci mu się uwagę, przestaje tak robić, a następnie znów zaczyna. Ogólnie jest grzeczny, nie jest agresywny, nigdy nikogo nie uderzył, nie ma ataków histerii, płacze, gdy coś mu się zabroni, ale w końcu przestaje. Lubi się przytulać, ale tylko do osób, które zna. Ma dobry kontakt wzrokowy, czasami przez dłuższą chwilę przygląda mi się i nad czymś myśli.

Może on musi jeszcze trochę dorosnąć, jest najmłodszy w swojej grupie?

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy powiększona przysadka może wiązać się z bólem kości i swędzeniem skóry?

Witam! Od tygodnia z dnia na dzień coraz bardziej bolą mnie kości ramion, kości miednicy oraz kości w pupie ( nie wiem czy zaliczają się do kości miednicy). Nie mogę siedzieć, leżeć na boku bo jak nie boli mnie tu...

Witam! Od tygodnia z dnia na dzień coraz bardziej bolą mnie kości ramion, kości miednicy oraz kości w pupie ( nie wiem czy zaliczają się do kości miednicy). Nie mogę siedzieć, leżeć na boku bo jak nie boli mnie tu to boli gdzie indziej :(  Dodatkowo odczuwam straszne swędzenie głowy (zwłaszcza za uszami) i na czole, jak również swędzenie łydek (kości łydek nie bolą). Jakiś czas temu robiłam EEG głowy i wyszły mi zmiany w postaci powiększonej przysadki, teraz czekam na rezonans głowy. EEG było wykonywane ponieważ dostałam bardzo silnego bólu głowy i praktycznie padłam na chodniku. Swoją drogą nawet nikt z przechodniów się tym nie zainteresował. Nie wiem czy w ogóle łączyć te bóle kości i swędzenie skóry z przysadką. Dodam, że nie zmieniłam w ostatnim czasie żadnych kosmetyków, więc swędzenie na pewno nie jest reakcją alergiczną na kosmetyki. Proszę o opinię. Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Dlaczego boję się gdziekolwiek wyjść?

Witam, mam na imię Bartek mam 18 lat jestem z Warszawy. Co tu powiedzieć, po prostu jak wstaję rano i czuję, że żyję, cieszę się - nie wiem, czy to depresja, ale boję się gdziekolwiek wyjść. Jeżeli wypiję kilka...

Witam, mam na imię Bartek mam 18 lat jestem z Warszawy. Co tu powiedzieć, po prostu jak wstaję rano i czuję, że żyję, cieszę się - nie wiem, czy to depresja, ale boję się gdziekolwiek wyjść. Jeżeli wypiję kilka piwek nie mam nic, żadnych nerwów, żadnych lęków, a jak jestem bez alkoholu to oczywiście nerwy bez powodu, wzdęcia, gazy, ciepło się robi, słabo… Po prostu bez powodu zaczęło się - gdy rano wstałem, poszedłem do kuchni, zrobiłem sobie dzbanek herbaty, kilka kanapek, zasiadłem do komputera, włączyłem grę i nagle jakiś taki niepokój, drgawki, lęk, słabo mi było, nie moglem się podnieść z krzesła, bo nogi mi się same uginały. Mama mi dała swoją tabletkę na uspokojenie to po pół godzinki mi przeszło, ale od tamtej pory jest piekło - śpię przy włączonym komputerze, bo jak w domu w nocy jest ciemno, to po prostu mi słabo i mam jakieś plamy przed oczami i jak jakaś kłótnia w domu to serce tak bije, że mam wrażenie, że zaraz eksploduję lub jak idę gdzieś i złapie mnie taki jakiś niepokój to muszę się do domu wrócić z tym, że nie wiem co mi jest, nie daję rady, po prostu załamuję się, siedzę tylko przy komputerze przez cały dzień, w nocy idę spać, rano wstanę i znowu na komputer - czuję się nieswojo, wmawiam sobie, że zawału dostanę po alkoholu itd. Nie wytrzymuje już - czy wie ktoś, co mi dolega?

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Mocne stłuczenie głowy - czy wykonać badania?

Dzisiejszego dnia doznałam dość mocnego uderzenia prawego boku głowy, dokładnie nad uchem. W pierwszej chwili miałam rozmyty obraz, ale po chwili powrócił do normy. Niestety kilka chwil później, aż do tej chwili obecnej odczuwam bardzo silny, jednostajny ból,...

Dzisiejszego dnia doznałam dość mocnego uderzenia prawego boku głowy, dokładnie nad uchem. W pierwszej chwili miałam rozmyty obraz, ale po chwili powrócił do normy. Niestety kilka chwil później, aż do tej chwili obecnej odczuwam bardzo silny, jednostajny ból, co gorzej uwidoczniła mi się żyłka pulsująca w okolicy linii włosów od czoła po prawej stronie, z kolei gdy otwieram usta czuję ból kości policzkowej od strony ucha. Nie wiem co mam robić? :( Czy mam iść do szpitala na prześwietlenie (chociaż znając życie, niechętnie i z pretensjami by mnie przyjęli), czy po prostu przeczekać, aż sam ból minie? Może kupić jakieś maści do smarowania? Proszę bardzo o szybką odpowiedź. Pozdrawiam P.S. Kilka lat temu doznałam w odstępie czasowym 2 razy wstrząśnienia mózgu, więc teraz dość mocno się martwię czy aby teraz nic złego się nie stało.

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Ucisk w okolicach ucha, stawu żuchwowego i skroni

Opowiem moją przypadłość od początku, 7 miesięcy temu wystąpił u mnie ucisk w gardle pojawiający się około godziny 10 i trwający do końca dnia w nocy ustępował, nasilał się podczas sytuacji stresowych. Badanie krwi OK, USG tarczycy OK, USG węzłów... Opowiem moją przypadłość od początku, 7 miesięcy temu wystąpił u mnie ucisk w gardle pojawiający się około godziny 10 i trwający do końca dnia w nocy ustępował, nasilał się podczas sytuacji stresowych. Badanie krwi OK, USG tarczycy OK, USG węzłów chłonnych - powiększone, bez niepokojących zmian, laryngologicznie OK. Obecnie ucisk w gardle nie występuje, teraz mam bóle w okolicach prawej skroni i ucha, uczucie gorąca, występujące również w godzinach przedpołudniowych, nasilające się w stresie i trwające do końca dnia. Wstając rano żadnych objawów nie mam. Ustępują na parę minut po rozmasowaniu skroni, bądź przyłożeniu ciepłego okładu. Proszę o poradę.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Patronaty