Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 3 6

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Neurologia: Pytania do specjalistów

Jak poradzić sobie z bezsennością po urazie głowy?

Witam serdecznie! Mam ogromny problem, ponieważ od 2 dni nie zmrużyłem oka. I czuję, że dzisiejsza noc również będzie zarwana. W sobotę wieczorem dosyć mocno uderzyłem się w głowę, mam rozcięte czoło. Równo pośrodku czoła. Piłem wtedy alkohol i spałem...

Witam serdecznie! Mam ogromny problem, ponieważ od 2 dni nie zmrużyłem oka. I czuję, że dzisiejsza noc również będzie zarwana. W sobotę wieczorem dosyć mocno uderzyłem się w głowę, mam rozcięte czoło. Równo pośrodku czoła. Piłem wtedy alkohol i spałem do rana bez problemu. Ale kiedy wstałem rano, czułem się okropnie. Nigdy wcześniej się tak paskudnie nie czułem. Miałem drgawki, byłem jakby w nie swojej skórze. W niedzielę wieczorem, kiedy położyłem się już do łóżka, oczy same mi się otwierały. Kiedy budzik zadzwonił o 4 rano, po prostu wstałem i wyszedłem do pracy. Po powrocie z pracy byłem okropnie zmęczony, ale nie mogłem zasnąć. W poniedziałek (wczoraj) wieczorem ten sam scenariusz w łóżku. Nie zmrużyłem oka i rano poszedłem do pracy. Ale zwolniłem się po 2 godzinach do domu, bo wymiotowałem w pracy. Leżę teraz w łóżku i nie mogę zasnąć.

Pracuję we Francji, kupiłem sobie dzisiaj w aptece lek uspokajający, który podobno pomaga w zaśnięciu (lek ziołowy). Pani w aptece zaleciła wziąć 2 tabletki przed snem, ale ja wziąłem już 8 i nadal nie mogę spać. Szukam w internecie pomocy, ale nic nie mogę znaleźć. Jestem przerażony, ponieważ nigdy wcześniej nie miałem problemów ze snem. Dodam tylko, że w niedzielę, dzień po tym uderzeniu, nie bolała mnie jakoś mocno głowa. Dzisiaj trochę boli, ale pewnie przez przemęczenie organizmu. Bardzo proszę o pomoc i radę, co powinienem zrobić, żeby sobie pomóc. Z góry dziękuję.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy palenie tytoniu jest groźne dla chorego z nerwicą?

Witam! Mam na imię Marta, mam 22 lata. Jestem chora na nerwicę lękową od jakichś 3 lat. Przez pierwszy rok choroby korzystałam z pomocy psychologa, nie paliłam, sporadycznie zdarzało się pić alkohol. Teraz już nie korzystam z terapii,...

Witam! Mam na imię Marta, mam 22 lata. Jestem chora na nerwicę lękową od jakichś 3 lat. Przez pierwszy rok choroby korzystałam z pomocy psychologa, nie paliłam, sporadycznie zdarzało się pić alkohol. Teraz już nie korzystam z terapii, moje lęki i objawy jakoś się uspokoiły po urodzeniu dziecka. Zaczęłam sobie popalać, jednak gdy palę zastanawiam się, czy ten jeden papieros może mnie zabić? Czy od palenia, że tak powiem „dorywczego” można dostać np. zawału, wylewu? Czy chorzy na nerwicę mają większą podatność na skutki palenia? Z góry bardzo dziękuje za odpowiedź.

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Dotyczy: Neurologia Nerwica

Boję się wychodzić z domu - czy wizyta u specjalisty mi pomoże?

Mam 23 lata, kończę studia. Od pół roku roku siedzę w domu, nic nie robiąc. Mieszkam z rodzicami. Mam narzeczonego, który mi pomaga jak może. Moje dni są szare, nudne, monotonne. Boję się wychodzić z domu, specjalnie unikam spotkań z...

Mam 23 lata, kończę studia. Od pół roku roku siedzę w domu, nic nie robiąc. Mieszkam z rodzicami. Mam narzeczonego, który mi pomaga jak może. Moje dni są szare, nudne, monotonne. Boję się wychodzić z domu, specjalnie unikam spotkań z ludźmi, wyjść na zakupy. Boję się nawet odbierać telefonów. Nie wiem czemu tak się dzieje. Nie rozwijam się, mam świadomość cofania się. Chciałabym znaleźć pracę, ale także się boję. Gdy gdzieś mam wyjść bardzo się stresuje, już nawet dzień przed. Wszystko muszę dokładnie zaplanować, mam problemy z zaśnięciem, bo ciągle o czymś myślę. Zawsze miałam takie problemy, ale je zwalczałam, ponieważ sytuacja zmuszała mnie aby chodzić do szkoły, potem na zajęcia. Było ciężko, ale dawałam radę. Teraz, po pół roku siedzenia w domu, jest gorzej. Nie umiem tego zmienić. Gdy gdzieś jestem chcę jak najszybciej wrócić do domu. Nie wiem co będzie dalej, jak sobie z tym radzić. Nie wiem czy wizyta u specjalisty by mi pomogła. Na dodatek takiej wizyty też się boję :((

odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Monika Prus
Mgr Monika Prus

Dlaczego wróciła depresja?

  Mam 32 lata jestem kobietą. 6 lat temu leczyłam się na depresję, a konkretnie nękały mnie lęki na temat śmierci, lęk przed śmiercią. Uczęszczałam na terapię dzienną i łykałam lek około 3 lat, nawet jak lęki już ustały. 3...

  Mam 32 lata jestem kobietą. 6 lat temu leczyłam się na depresję, a konkretnie nękały mnie lęki na temat śmierci, lęk przed śmiercią. Uczęszczałam na terapię dzienną i łykałam lek około 3 lat, nawet jak lęki już ustały. 3 lata temu wyjechałam z moim chłopakiem, z którym jestem od prawie 7 lat, za granicę - dwa razy do roku jestem w domu rodzinnym, na początku roku jestem ok. 2-3 miesiące i do tej pory nic się nie działo, ale w tym roku, po 3 tyg. od powrotu, znów mnie dopadło - jestem smutna, płakać mi się chce, popłakuję jak nikt nie widzi i mam ten cholerny ucisk, jakby dławienie ni to w żołądku ni to w brzuchu jak tylko dopada mnie myśl, że kiedyś trzeba będzie umrzeć wpadam w panikę… Strasznie mnie to męczy, czy ja już zawsze tak będę miała, czy muszę stale brać leki? Sytuacja rodzinna też nie jest za ciekawa - mama pracuje, brat (16 lat) się uczy i siostra (30 lat) bezrobotna, uczy się wieczorowo.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Boniuk
Mgr Magdalena Boniuk
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy opisane objawy mogą mieć podłoże chorobotwórcze czy tylko winna jest moja głowa?

Witam! Mam 33 lata i jestem kobietą. Mam dwoje dzieci w wieku 3 i 6 lat. Największym moim problemem jest wybuchowość, zmienne nastoje, wieczna posępność, bardzo silne bóle głowy i bardzo sucha skóra to jest takie uczucie szczypania a czasem...

Witam! Mam 33 lata i jestem kobietą. Mam dwoje dzieci w wieku 3 i 6 lat. Największym moim problemem jest wybuchowość, zmienne nastoje, wieczna posępność, bardzo silne bóle głowy i bardzo sucha skóra to jest takie uczucie szczypania a czasem jakby ktoś wbijał mi igiełki np. ostu głównie na nogach, dłoniach przedramionach i pośladkach. Nie mam zbyt ładnej cery ale nie mam też żadnego uczulenia nawet w wymienionych wcześniej miejscach, skóra wygląda na normalną. Jedynie od około 3 lat mam problem z kolanami i łokciami gdzie skóra wymaga więcej pracy ponieważ rogowacieje. Zaznaczę że używam masła kosmetycznego aby nawilżenie skóry było większe niż przy balsamach. W przypadku mojego nastroju to kiedyś tak nie było, często się uśmiechałam byłam stanowcza i zawsze musiałam wszystkim udowodnić, że "właśnie że sobie poradzę". Od kilku już lat nie potrafię określić od kiedy po prostu nic mi się nie chce. Mam chwile, że najchętniej usiadłabym z książką w fotelu żeby nikt mnie nie ruszał. W jednej chwili jestem spokojna a następnie złoszczę się z byle powodu i nakręcam się jeszcze bardziej, a potem mam wyrzuty sumienia że bez powodu robię awanturę. Zauważyłam też spadek libido który może wynikać z zażywania leków, które dostałam od psychiatry. Do psychiatry udałam się 2 lata temu ponieważ po trzeciej ciąży nie mogłam poradzić sobie ze strachem przed szpitalem, przed chorobą dzieci i jadąc samochodem z pracy miałam często myśli aby na zakręcie jechać prosto. Pani Doktor przepisała mi leki antydepresyjne (niestety nie podam nazwy), których obecnie nie zażywam oraz lek który był stosowany u osób chorych na padaczkę na wyciszenie i bóle głowy(te zażywam nadal). Jednak od pewnego czasu po małej poprawie widzę, że wszystko wraca może lęki mniej i umiem sobie z nimi radzić lecz wybuchowość, zmienne nastroje i ogólna wściekłość. Nie wiem czy należy zmienić psychiatrę czy może zrobić badania. Dodam, że robiłam wynik hormonu tarczycy TSH i lekarz rodzinny stwierdziła, że jest w dolnej granicy ale jest dobrze. Moja mama niedawno przeszła operację usunięcia 7 guzów tarczycy, a wyniki hormonu przed usunięciem miała dobre. Dodatkowo w okresie połowy cyklu miesiączkowego spada mi poziom białych krwinek, a jestem w tym okresie jeszcze bardziej podatna na zmiany nastroju. Bardzo proszę o pomoc ponieważ nie wiem co robić a to wszystko odbija się na dzieciach co powoduje jeszcze większe u mnie poczucie winy. Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Dotyczy: Neurologia Depresja

Nerwica lękowa - gdzie szukać pomocy?

Witam, zwróciłam się do Was po pomoc, ponieważ walczę z nerwicą od 2005 roku. Mam 27 lat i aktualnie jestem już zmęczona szukaniem terapii psychologicznej, która pomogłaby mi pozbyć się TEJ nerwicy. Przeszłam już 3 terapie, w tym jedną grupową...

Witam, zwróciłam się do Was po pomoc, ponieważ walczę z nerwicą od 2005 roku. Mam 27 lat i aktualnie jestem już zmęczona szukaniem terapii psychologicznej, która pomogłaby mi pozbyć się TEJ nerwicy. Przeszłam już 3 terapie, w tym jedną grupową trwającą rok. Obecnie jestem pod stałą opieką kardiologa. Jedynym państwowym ośrodkiem psychoterapii do jakiego dotarłam w Warszawie jest Centrum Psychoterapii, ale niestety oferują psychoterapię w godzinach 9-13, codziennie w okresie 3 miesięcy, a niestety nie mogę pozwolić sobie na tak długą nieobecność w pracy. Zależy mi na terapii państwowej i indywidualnej. Bardzo proszę o pomoc!!! Z wyrazami szacunku Dagmara

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czym różni się załamanie nerwowe od depresji?

Witam! Obecnie mam 14 lat, uczęszczam do I gimnazjum. Nowe towarzystwo, nauczyciele i tok nauki. Od groma zmian. Wiem, to nie powód do załamania, mimo wszystko bardzo się staram. Sama nie wiem - niby jestem szczęśliwa, a nie, że czegoś...

Witam! Obecnie mam 14 lat, uczęszczam do I gimnazjum. Nowe towarzystwo, nauczyciele i tok nauki. Od groma zmian. Wiem, to nie powód do załamania, mimo wszystko bardzo się staram. Sama nie wiem - niby jestem szczęśliwa, a nie, że czegoś mi brakuje, po prostu sama nie wiem ; (. Wydaje mi się, że zaczęło się to w wakacje 2010 w lipcu, byłam wtedy w górach. Poznałam bardzo fajnego znajomego. Nie zakochałam się w nim, ale polubiłam. Po powrocie do domu (Łódź) czułam się nie tyle co nieswojo, a smutno, jakbym tutaj nie miała celu do życia. O niebo lepiej czuję się w górach (Małe Ciche, Tatry). Bardzo często tam jeżdżę. Nie mogłam się odszukać, nocami płakałam, chodź sama nie wiedziałam i do tej pory nie wiem dlaczego, gdy myślałam o górach, powrocie do rzeczywistości i o nowym koledze. Każde drobne wydarzenie sprawiało, że łatwo było mnie zdenerwować, ciągle miałam ochotę płakać. Nie miałam na nic ochoty, nic mi się nie chciało. Teraz po około pół roku (6 miesięcy) to trochę minęło, ale mimo wszystko wiele rzeczy mnie irytuje, doprowadza do szału, płaczu. Przy byle czym mam ochotę płakać, krzyczeć i rzucać rzeczami. Teraz moje 2 pytania: 1. Czym różni się załamanie nerwowe od depresji? 2. Czy mam depresję, załamanie nerwowe, albo coś w tym stylu? Proszę o szybką odpowiedź, pozdrawiam ; ).

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Mam depresję - jak się z niej wyleczyć?

W wieku 15 lat urodziłam dziecko, ma już roczek i było dobrze, nic mnie nie dręczyło, ale od paru miesięcy czuję się źle, zerwałam z chłopakiem, później, w wakacje, poznałam nowego, który po 2 miesiącach bycia razem zginął w wypadku...

W wieku 15 lat urodziłam dziecko, ma już roczek i było dobrze, nic mnie nie dręczyło, ale od paru miesięcy czuję się źle, zerwałam z chłopakiem, później, w wakacje, poznałam nowego, który po 2 miesiącach bycia razem zginął w wypadku i wtedy chyba się właśnie zaczęło obwinianie się, że to moja wina, częste płakanie... Później po tym miałam wypadek samochodowy. Niedawno trafiam do szpitala z powodu chudnięcia, bólu żołądka, braku apetytu i wtedy wykryli u mnie depresję i teraz jest mi gorzej - lepiej żyło mi się w nieświadomości o tym, a teraz mi ciężko, mam myśli samobójcze, ale jednak później odbiegam od nich, bo bym nie potrafiła tego zrobić. Mam teraz 17 lat, rozmowa z psychologiem i psychiatrą mi wcale nie pomogła, bo się wstydzę, nie potrafię o tym wszystkim mówić - mam umówić wizytę, ale nie chcę iść bym się zamknęła, odizolowała od wszystkich. Mam też bezsenne noce - ciągle krążenie myśli o stracie tej bliskiej osoby, wszystko mnie drażni, nie mogę się skopić na niczym, ciężko mi podejmować jakieś decyzje, zrobiłam się zobojętniła na wszystko, te wszystkie smutki i nie tylko maskuję uśmiechem, a jak jestem sama nie potrafię tego robić - jak mam się z tej depresji wyleczyć?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak radzić sobie z szarą rzeczywistością?

Cześć, Mam 24 lata i problem, z którym młoda osoba nie powinna się zmagać. Powinnam się cieszyć życiem, młodością i związanymi z nią możliwościami. Chodzi właśnie o brak tych możliwości - jestem osobą bezrobotną. Nie sądzę by to wynikało z...

Cześć, Mam 24 lata i problem, z którym młoda osoba nie powinna się zmagać. Powinnam się cieszyć życiem, młodością i związanymi z nią możliwościami. Chodzi właśnie o brak tych możliwości - jestem osobą bezrobotną. Nie sądzę by to wynikało z mojej niezaradności, ponieważ studiując dziennie już pracowałam i to nie na umowę zlecenie, tylko o pracę. Obecnie studiuję zaocznie, robię mgra i studia podyplomowe i mam 3-letnie doświadczenie zawodowe - zostałam zwolniona i od pół roku szukam pracy. Niestety wszędzie, w jakiejkolwiek branży wymagają doświadczenia, chciałam już nawet pójść na produkcję, ale tam też mnie nie przyjmą, bo nie mam doświadczenia. Na staż nie mogę, ponieważ otrzymuje rentę rodzinną, która przekracza dopuszczalny dochód uprawniający do prawa do zasiłku i stażu. Z renty nie mogę zrezygnować, bo z tego płace za studia, a to co zostanie idzie na życie. Ręce opadają. Biegam na rozmowy i zawsze dostaję telefon z informacją, że jednak wybrali kogoś innego, oczywiście o ile zadzwonią. Nie wiem co jest nie tak, rozmowy moim zdaniem przebiegają bardzo dobrze, zawsze jestem dobrze przygotowana - może to dlatego, że okazuję, że mi zależy na pracy? Już sama nie wiem. Dostałam takiego doła, że gdyby nie mój chłopak to nie wiem co by było, na prawdę czuję się nic niewarta, nieprzydatna. Chciałam nawet skorzystać z pomocy psychologa, ale jedyny lekarz, który przyjmował w przychodni już nie pracuje, a nie mam pieniędzy na wizyty prywatne, bo przecież płacę za szkołę. W dodatku złapałam się na tym, że stała się ze mnie okropna materialistka, bo wszytko się dla mnie wiąże z pieniędzmi - zastanawiałam się nad związkiem z innym mężczyzną, który jest bardzo zaradny życiowo i posiada swój interes. Wiem, że to okropne, ale już nie wiem co robić, jednak zdaję sobie sprawę, że nie tędy droga. W dodatku ciągle w domu są awantury o to, że nie mam pracy i jak ja dalej będę żyła. Zdaję sobie sprawę, że moja mama chce dla mnie jak najlepiej, ale już nie mogę i nie mam siły ciągle znosić krytyki, już nie umiem, a tak bardzo bym chciała, żeby była ze mnie zadowolona, żeby wiedziała, że może na mnie liczyć, ale przez tę sytuację nasze relacje są fatalne. Mam dość siedzenia w domu, przeglądania w kółko ofert pracy z czego i tak nic nie wynika. Aha i żeby było jasne, mieszkam na Dolnym Śląsku, gdzie z pracą jest ciężko, chyba że się ma znajomości (ja nie mam), a mentalność ludzi dołująca. Może rzeczywiście jestem beznadziejna? Musi być jakiś powód.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czym mogą być spowodowane moje objawy, szczególnie bóle głowy?

Witam, mężczyzna, lat 18 - mam nerwicę po mamie, od dzieciństwa cierpię na duszności, kiedy byłem mały, miałem robione prawie wszystkie badania, wszystkie w normie. Od miesiąca miewam również inne objawy. Zaczęło się to po imprezie, po spożyciu alkoholu,...

Witam, mężczyzna, lat 18 - mam nerwicę po mamie, od dzieciństwa cierpię na duszności, kiedy byłem mały, miałem robione prawie wszystkie badania, wszystkie w normie. Od miesiąca miewam również inne objawy. Zaczęło się to po imprezie, po spożyciu alkoholu, mianowicie na drugi dzień doszły zawroty głowy, uczucie w głowie jakbym był na Marsie, jakbym miał pustkę w głowie... Były takie dni, kiedy nic mi nie było, zawroty przeszły, dziwne uczucie przeszło, ale wróciło wszystko, dodam że wróciło to z bólami głowy, uciskami, uczuciem tak jakby ktoś wwiercał mi coś w głowę, najczęściej te bóle pojawiają się z jednej strony głowy, z prawej, nad uchem, jednak ból też pojawia się z drugiej strony, a także z tylu głowy. Nie są to bóle bardzo mocne, długotrwale, ale są bardzo denerwujące. Mam też dreszcze przechodzące przez głowę, ale to rzadko. Drętwienie prawej ręki, ucisk w plecach. Do tego piszczy mi w uszach, zatyka też. Mam już takie głupie myśli, że nie wiem, ale chyba popadłem w depresje. Byłem u lekarza, prześwietlenie klatki piersiowej - wszystko w porządku, krew w porządku. Ze strony taty rodzina cierpi na astmę. Czym może być to spowodowane? Z góry dziękuję za każdą odpowiedź. Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Dlaczego nie mogę zasnąć, a potem śpię do czternastej?

Witam. Mam problemy ze snem. Tzn. nie mogę zasnąć wcześniej niż o drugiej lub trzeciej w nocy. Wstaję nawet przed godziną 14:00. To daje jakieś 11/12 godzin snu! Zauważyłem, że mam problem (od dwóch tygodni nie wychodzę z domu,...

Witam. Mam problemy ze snem. Tzn. nie mogę zasnąć wcześniej niż o drugiej lub trzeciej w nocy. Wstaję nawet przed godziną 14:00. To daje jakieś 11/12 godzin snu! Zauważyłem, że mam problem (od dwóch tygodni nie wychodzę z domu, bo mam problemy z nogą) i chciałbym coś z tym zrobić. Przez to spanie tracę za dużo czasu! Chciałbym sobie zaplanować dzień, lecz po prostu się nie da, śpiąc do tak późnej pory. Od kilku dni próbuję się "przestawić". Kładę się około 22, lecz budzę się tuż po północy. Co mogę z tym zrobić? Chciałbym zaznaczyć, że bardzo często śpię w dzień. Szczególnie po powrotach ze szkoły. W jaki sposób mogę wyregulować sobie normę dnia? Chciałbym wstawać około 6 i kłaść się spać około 22:30. Czy są to dobre ramy czasowe? Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jeśli nie autyzm, to co to jest?

Witam. Serdecznie dziękuję za odpowiedź na moje pytanie. Jednocześnie nasuwa mi się kolejne. Domyślam się, że dziwne zabawy mojego dziecka to nic innego jak stymulacje wzrokowe. W związku z tym, czy takiego rodzaju stymulacje występują tylko u dzieci z autyzmem...

Witam.

Serdecznie dziękuję za odpowiedź na moje pytanie. Jednocześnie nasuwa mi się kolejne. Domyślam się, że dziwne zabawy mojego dziecka to nic innego jak stymulacje wzrokowe. W związku z tym, czy takiego rodzaju stymulacje występują tylko u dzieci z autyzmem, czy też zdarza się, że dzieci zdrowe (nie autystyczne) też poszukują tego typu wrażeń? Dodam, że syn nie ma problemu z kontaktem wzrokowym. Jest fajnym chłopcem. Zaczął mówić, że kocha, lubi mamę, tatę, babcię. Sen z powiek spędzają mi tylko te jego obsesje i mowa. Dziękuję za odpowiedz.

Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Kryzys czy depresja?

Witam! Jestem kobietą, mam 18 lat. Od kilku miesięcy dzieje się ze mną coś dziwnego. Jestem bardzo zrezygnowana i nie mam na nic siły. Nie chcę spotykać się ze znajomymi, co jest dziwne, gdyż od zawsze lubiłam spędzać czas w...

Witam! Jestem kobietą, mam 18 lat. Od kilku miesięcy dzieje się ze mną coś dziwnego. Jestem bardzo zrezygnowana i nie mam na nic siły. Nie chcę spotykać się ze znajomymi, co jest dziwne, gdyż od zawsze lubiłam spędzać czas w dobrym towarzystwie. Niestety teraz najchętniej prosto po szkole wracam do domu i już nigdzie nie wychodzę, no może oprócz spaceru z psem. Nie mam nawet siły na naukę. Muszę się bardzo długo zbierać do otworzenia jakiejkolwiek książki, dlatego nauka ostatnimi czasy nie idzie mi najlepiej. Mam również problemy z zaśnięciem, pomimo tego iż wykonuję ćwiczenia oddechowe. Staram się dostarczać mojemu organizmowi jak najwięcej witamin, pomimo tego iż stosuję dietę wegetariańską. Czy jest to depresja? Czy powinnam podjąć jakieś leczenie? A może jest to tylko kryzys i nie powinnam się tym przejmować? Proszę o pomoc. Pozdrawiam

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy anemia może powodować depresję?

Mam 28 lat. Objawy depresji są mi znane od dziecka. Trudno w to uwierzyć, ale to prawda. Po wielu latach dopiero poznałem jedną z jej przyczyn - była nim bakteria helicobacter pylori. Zniszczyłem ją na jakiś czas, ale może powrócić. Czy anemia może być przyczyną depresji?
odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Niepokojące objawy bez przyczyny - czy mam nerwicę?

Witam, Mam 20 lat. W 2010 r. byłam na wycieczce w Egipcie i wtedy się to zaczęło. Gdy lecieliśmy miałam ataki paniki, że spadniemy - lot był okropny, gdy wylądowaliśmy wpadłam w nerwicę, cały tydzień miałam wysokie ciśnienie...

Witam, Mam 20 lat. W 2010 r. byłam na wycieczce w Egipcie i wtedy się to zaczęło. Gdy lecieliśmy miałam ataki paniki, że spadniemy - lot był okropny, gdy wylądowaliśmy wpadłam w nerwicę, cały tydzień miałam wysokie ciśnienie, lęki, szybki bicie serca. Gdy przyjechaliśmy do Polski prze dwa tyg. maiłam ucisk głowy i bardzo wysokie ciśnienie i oczywiście różne dziwne schizy. Trafiłam do lekarza rodzinnego, gdzie zrobiono mi badania krwi. Później wszystko ustało i pewnego ranka dostałam kłucia w plecach i dziwne bicie serca. Zabrało mnie pogotowie. Zrobili badanie krwi, moczu, zdjęcie klatki piersiowej, usg nerek i ekg serca i wszystko w porządku. Byłam również u neurologa, który zbadał mi dno oka i stwierdził, że nie widzi tam nic i powiedział, że to nerwica, bo od dnia wylotu do Egiptu po dzień dzisiejszy wkręcam sobie wszystkie możliwe choroby. Ucisk w głowie ciągle mam - nie boli mnie głowa, tylko nieprzyjemny ucisk odczuwam. Proszę mi powiedzieć, czy istnieje możliwość, że mam jakiegoś guza lub tętniaka głowy, czy to nerwica lękowa? Pozdrawiam Justyna

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Fobia i lęki - czy jestem na straconej pozycji?

Robert, lat 24 Jeszcze parę lat temu nigdy bym nie przypuszczał, że będę siedział na takim forum jak to. Moja fobia, lęki pojawiły się 3-4 lata temu. Są one skutkiem nadużywania narkotyku jakim niewątpliwie jest marihuana. Pierwsze lęki, pierwsze obawy...

Robert, lat 24 Jeszcze parę lat temu nigdy bym nie przypuszczał, że będę siedział na takim forum jak to. Moja fobia, lęki pojawiły się 3-4 lata temu. Są one skutkiem nadużywania narkotyku jakim niewątpliwie jest marihuana. Pierwsze lęki, pierwsze obawy były tłumione kolejną "dawką". Paliłem przez 5-6 lat do kilku razy dziennie. Dwa lata temu udałem się do psychiatry. Przypisane leki skutecznie redukowały lęk - ale zamieniały mnie w zombie. Ciężko było się ze mną dogadać, w głowie pustka. Byłem nie do życia. Nikt mnie nie poznawał. Zrezygnowałem po jakimś czasie z leków. Dużo piłem. Rano, w południe, i wieczór. Gdy miałem załatwić coś w terenie - piłem. Małe piwko pozwalało mi wyjść z większą swobodą z domu. Alkohol stał się dla mnie swojego rodzaju "ucieczką" od leków. Minęło trochę czasu. Postanowiłem coś zmienić w swoim życiu. Od dwóch miesięcy chodzę na psychoterapie. Rzuciłem wszystkie nałogi. Alkohol, papierosy, marihuanę. Postawiłem na zdrowy tryb życia. Chciałbym się zmienić. Chciałbym przestać się bać w tłumie, przestać bać się ludzi. Ostatnio to już nawet w gronie bliskich znajomych czuje się skrępowany. Kolejne lęki potęgują sytuacje. Nie wiem czy nie będę musiał odwiedzić po raz kolejny psychiatry?! Z drugiej strony nie chce się faszerować lekami, bez których nie będę później potrafił żyć. Nie chcę zamienić się  w robota. Nie chcę być uzależniony od leków. Niestety na dzień dzisiejszy przegrywam z moją fobią. Mimo powrotu silnej woli, wielkiej pasji, wielu znajomych widzę jak moje słońce gaśnie. Ostatnio lęk powraca z większą siłą. Sytuacji stresujących mam wiele. Praca, dom. Czasami chciałbym się poddać i uciec tam gdzie nie ma nikogo. Wiem jednak, że nie mogę tego zrobić? Z góry bardzo dziękuje za odpowiedź. pozdrawiam Robert

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy nerwica żołądkowa jest spotykana u dzieci?

Dla zdrowia, wiedzy i na wszelki wypadek, chcę wiedzieć, czy nerwica żołądka występuje u dzieci. Jest to dla mnie bardzo ważne. Proszę o odpowiedź. Pozdrawiam, Monika.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego tiki powróciły i co mi dolega?

Zacznę od początku. Gdy miałam 8 lat okazało się, że mam tiki nerwowe. Przepisano mi lek i na jakiś czas się uspokoiło. Teraz gdy mam 18 lat tiki powróciły i to bardziej nasilone (nawet muszę krzyczeć, gdy jestem sama), do...

Zacznę od początku. Gdy miałam 8 lat okazało się, że mam tiki nerwowe. Przepisano mi lek i na jakiś czas się uspokoiło. Teraz gdy mam 18 lat tiki powróciły i to bardziej nasilone (nawet muszę krzyczeć, gdy jestem sama), do tego mam kłucia w sercu, gorszy wzrok oraz jestem strasznie agresywna, bardzo łatwo mnie zdenerwować i wtedy krzyczę, przeklinam i rzucam wszystkim. Do tego mam coś takiego, że np. jak ktoś postawi kubek na biurko to murze go poprawić i wiele podobnych rzeczy. Moja pani doktor skierowała mnie do psychiatry, on przepisał leki, które nadal nie pomagają. Nie wiem co mam robić, co się ze mną dzieje - czy ja mam jakąś nerwicę, czy coś innego? Proszę o pomoc.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Nerwica, czy coś innego?

Witam, Chciałbym opisać swoje dziwne objawy, które mnie męczą od ponad roku, a mianowicie strasznie mnie kłuje całe ciało, trwa to około roku i nie przestaje, strasznie nie pieką dłonie, mam skurcze mięśni, drgawki, bóle głowy, uczycie omdlenia...

Witam, Chciałbym opisać swoje dziwne objawy, które mnie męczą od ponad roku, a mianowicie strasznie mnie kłuje całe ciało, trwa to około roku i nie przestaje, strasznie nie pieką dłonie, mam skurcze mięśni, drgawki, bóle głowy, uczycie omdlenia, straszną depresję - potrafię nieraz płakać godzinę, a jestem facet co ma 32 lata, więc troszkę to dziwne, ciągłe dzwonienie w uszach, bóle w klatce piersiowej. Już nie daję sobie rady z tym. Teraz wymienię badania, jakie miałem robione: morfologia i ob - po prostu wynik znakomity, TSH3 też dobry, wynik USG serca, USG brzucha ECHO serca - wszystko ok, cukier idealny, TK głowy też ok, EKG z 20 razy - też ok, więc już zgłupiałem. Lekarze wmawiają mi nerwicę, ale jakoś im nie wierzę - jeszcze jedno badanie, bolerioza test Elise dwa badania - wynik oczywiście ujemny. Już sam nie wiem co mam robić, takie to wszystko dziwne, ciągle mnie bolą kości, mięśnie, kręci się w głowie, mam już tego dość. Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Dodam, że mam te objawy ciągle, one prawie nie ustępują i tylko się nasilają.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy mąż wyleczy się z lęków, które go nękają?

Mam 29 lat i jestem mężatką od 10 lat. Mój mąż jest ode mnie starszy. Przez ostatnie dwa lata miał pewne ataki, typu zawroty głowy lub ucisk. Po wizycie u lekarza przyjęliśmy do wiadomości, że ma problemy z kręgosłupem, co...

Mam 29 lat i jestem mężatką od 10 lat. Mój mąż jest ode mnie starszy. Przez ostatnie dwa lata miał pewne ataki, typu zawroty głowy lub ucisk. Po wizycie u lekarza przyjęliśmy do wiadomości, że ma problemy z kręgosłupem, co jednak później okazało się nieprawdą. Mąż coraz częściej zaczął narzekać to na głowę, to na żołądek, jak i również serce. Po zrobieniu wszystkich badan (również tomografii głowy) i po paru wizytach pogotowia w naszym domu okazało się, że choruje na depresję lekową. Skierowaliśmy się do specjalisty i zaczęło się leczenie - co miesiąc zmiana leku, ponieważ mąż przeważnie pod koniec miesiąca czuł się źle i nadal tak jest. Trwa to już 8 miesięcy, wiem, że potrzeba na to czasu. Jestem bardzo cierpliwa, ponieważ bardzo go kocham i wspieram jak tylko mogę i on o tym wie. Jednak w tym problem, że nie wiem czy w ogóle z tego wyjdzie, co jakiś czas ma załamania i wtedy jest bardzo źle, bo ma urojenia, typu, że to już koniec, wylew, zawal itp. Nie wiem co mam dalej robić w złych momentach sama się zastanawiam, czy mu coś nie jest mimo dobrych wyników badań. Nie wiem tez jak to długo potrwa i na jak długo mi starczy sił. Czy z tej choroby można się naprawdę wyleczyć, czy będziemy mogli kiedyś żyć jak dawniej?

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Boniuk
Mgr Magdalena Boniuk
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Patronaty