Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 3 8

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Neurologia: Pytania do specjalistów

Bezsenność - jakie mogą być przyczyny?

Od kilku dni mam problem ze snem. Kładę się normalnie spać po przyjściu z pracy, zasypiam w miarę szybko i budzę się po godzinie, dwóch. Gdy próbuję zasnąć ponownie, nie da się. Czuje się wypoczęty, ale mija 6-7 godzin i ledwo stoję. Co może być nie tak??
odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy zmiany hormonalne podczas ciąży mogą wywoływać stany lękowe?

Od 7 miesiąca ciąży pojawiły się u mnie napady lęku, w momencie "ataku" mam uderzenie gorąca na ciele, drżą mi ręce i zaczynam się bać - nie wiem co mam wtedy robić. Najchętniej wybiegła bym z domu i krzyczałabym, nie...

Od 7 miesiąca ciąży pojawiły się u mnie napady lęku, w momencie "ataku" mam uderzenie gorąca na ciele, drżą mi ręce i zaczynam się bać - nie wiem co mam wtedy robić. Najchętniej wybiegła bym z domu i krzyczałabym, nie mam wtedy też apetytu i biję się dosłownie o wszystko - o przyszłość i że mnie mąż zostawi, i że zwariuję, a bardzo tego nie chcę. Nie wiem co więcej napisać. Jak jestem na zakupach czy u teściów to jakoś nad tym panuję, najbardziej łapie mnie to nad ranem kiedy wstaję, bo boję się, że zostanę sama w domu, a tego panicznie się boję - żeby tylko nie zostać sama i że jak mi się to zrobi to kto mi pomoże? Dodam, że na początku ciąży byłam nerwowa bardzo, ale nie bałam się zostawać sama w domu i nie było tematu. Odkąd raz się to przytrafiło to co jakiś czas się powtarza. Dodam też, że tydzień np. mam spokój i jest ok, a później przez parę dni mnie męczy ten stan, że aż chodzę i płaczę, bo to gorsze niż ból fizyczny i oczekuję tylko na poród, bo traktuję to tak, że jeśli pojawiło się to w ciąży to i przejdzie po porodzie i wszystko wróci do normy. Proszę o odpowiedź na moje pytanie i ewentualne wskazówki co mam robić. Z góry dziękuję.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Dlaczego drętwieją mi palce w prawej dłoni?

  Witam. Dużo czytałem w internecie o drętwieniu dłoni, ale nie dowiedziałem się co to może być, mogę się jedynie domyślać. W piątek (5 listopada) na wykładach zdrętwiała mi prawa dłoń, myślałem, że przejdzie mi, ale niestety nie przeszło i...   Witam. Dużo czytałem w internecie o drętwieniu dłoni, ale nie dowiedziałem się co to może być, mogę się jedynie domyślać. W piątek (5 listopada) na wykładach zdrętwiała mi prawa dłoń, myślałem, że przejdzie mi, ale niestety nie przeszło i do dziś czuje zdrętwienie dwóch ostatnich palców. Najbardziej jest odczuwalny ostatni palec. Podczas wykładów miałem nieruchomą rękę, w nic nie uderzyłem, nie mam żadnych bóli po zginaniu palca, ręki. Jeżeli chodzi o kręgosłup to mam lekkie skrzywienie, poniżej szyi. Jak źle się wyśpię to trochę boli mnie szyja. Z rana ćwiczę brzuszki i skłony w taki sposób, aby nie obciążyć kręgosłupa. Podczas ćwiczeń nie mam bóli kręgosłupa. Chodzi mi o prawą dłoń, co może być nie tak? Różne rzeczy wyczytałem co to może być: początek cukrzycy, problemy z sercem itd. Jeżeli chodzi o szum w uszach to mam tylko w prawym uchu od słuchania muzyki. Przeprowadzałem w tym celu dwa razy badania. Raz wyszło, że mam mały ubytek słuchu, a za drugim razem, że nie mam ubytku. Proszę o odpowiedź.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy to nerwica przełyku?

Kobieta lat 52. Trwa to od miesiąca, początkowe objawy to rozbicie, duszność, kołatanie serca. Po przeprowadzeniu badań krwi i zrobieniu ekg wyniki wyszły dobrze, ale po kilku dniach poczułam jakbym miała coś w gardle, ścisk i nie mogłam...

Kobieta lat 52. Trwa to od miesiąca, początkowe objawy to rozbicie, duszność, kołatanie serca. Po przeprowadzeniu badań krwi i zrobieniu ekg wyniki wyszły dobrze, ale po kilku dniach poczułam jakbym miała coś w gardle, ścisk i nie mogłam przełknąć śliny, picia i jedzenia - postanowiłam przebadać się laryngologiczne, tu też wyszło wszystko dobrze, rtg klatki piersiowej też jest wynikiem dobrym, więc dlatego zastanawiam się czy moje obawy nie są związane z zaburzeniami psychicznymi? Mimo dobrych wyników, dalej mam problemy z przełykaniem, boje się jeść i pić, mam wrażenie, że się uduszę - chciałam się poradzić czy powinnam skorzystać z wizyty u psychiatry? Pozdrawiam i czekam na szybką odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Nagłe ataki lęku i niepokoju - czy to nerwica i depresja?

Mam poważny problem, który za mną idzie całe życie. W młodości byłem bardzo niesamodzielnym i przywiązanym do matki dzieckiem. Teraz (lat 18) odczuwam nagłe uczcie lęku, niepokoju, stresu, niepewności siebie, najczęściej jak idę do sklepu i mam coś sobie kupić...

Mam poważny problem, który za mną idzie całe życie. W młodości byłem bardzo niesamodzielnym i przywiązanym do matki dzieckiem. Teraz (lat 18) odczuwam nagłe uczcie lęku, niepokoju, stresu, niepewności siebie, najczęściej jak idę do sklepu i mam coś sobie kupić zaczynam się bać albo jak siedzę w domu nagle odczuwam niepokój. Mam także silne huśtawki nastroju - czasem, przy lepszym nastroju, przestaję odczuwać te kijowe uczucia wyżej, a czuję się zupełnie inaczej, czuję się pewny siebie, odważny, zabawny pełen entuzjazmu, a to wszystko w krótkim przebiegu czasu. Ten lęk, stres utrudnia mi życie. Tak mam od 3 lat i często trzęsą mi się ręce. Czy to nerwica i depresja lękowo-maniakalna? Z góry dziękuje za Pomoc :)

odpowiada 1 ekspert:
 Joanna Moczulska-Rogowska
Joanna Moczulska-Rogowska

Hashimoto i dystymia czy depresja?

Witam od 3 lat mam takie objawy: duża zmienność nastrojów, poddenerwowanie, brak koncentracji, mylą mi się słowa lub brakuje mi podstawowych słów, ogromne problemy z pamięcią, ciągłe zmęczenie i brak snu ranne zmęczenie bez znaczenia ile śpię, płaczliwość lub nadmierna...

Witam od 3 lat mam takie objawy: duża zmienność nastrojów, poddenerwowanie, brak koncentracji, mylą mi się słowa lub brakuje mi podstawowych słów, ogromne problemy z pamięcią, ciągłe zmęczenie i brak snu ranne zmęczenie bez znaczenia ile śpię, płaczliwość lub nadmierna wesołość, lęk przed spotkaniami ze znajomymi i rodziną, przed wykonywaniem telefonów, ścisk w przełyku, żołądku. Pojawiała się też myśl, że nie mam już siły żyć i uczucie lęku, do tego układ odpornościowy osłabiony, całoroczny katar, żaden alergolog mi nie mógł pomóc. 10 miesięcy temu wykryto u mnie niedoczynność tarczycy plus hashimoto i w tym problem, że leczę ją, ale mój proces autoagresji cały czas rośnie - czy po unormowaniu autoagresji i Tsh objawy przejdą, czy konieczna jest wizyta u psychologa, psychiatry, żeby dał jakieś leki, aby to przeszło?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Mój chłopak ma depresję, ale wiem, że warto walczyć o ten związek. Jak mu pomóc?

Mój chłopak ma depresję. Nie wiem już jak mu pomóc. Dzisiaj mieliśmy poważną rozmowę na temat naszego związku. Jesteśmy ze sobą 1, 5 roku i naprawdę byliśmy, jesteśmy udaną i szczęśliwą parą - do niedawna. Od jakichś 2...

Mój chłopak ma depresję. Nie wiem już jak mu pomóc. Dzisiaj mieliśmy poważną rozmowę na temat naszego związku. Jesteśmy ze sobą 1, 5 roku i naprawdę byliśmy, jesteśmy udaną i szczęśliwą parą - do niedawna. Od jakichś 2 miesięcy strasznie się od siebie oddalamy. Mój chłopak zaczął studia zaoczne, a w tygodniu pracuje, więc widujemy się raz, może dwa razy w tygodniu, ponieważ ja mam ostatni rok szkoły (klasa maturalna). Dodam, że On ma 24 lata, a ja 18. Wcześniej kilka lat temu, miał on dziewczynę przez 4 lata, która zostawiła go dla innego i bardzo to przeżył. Wtedy popadł w depresję. Brał leki, ale mu nie pomagały. Jednak po pół roku jakoś doszedł do siebie (nie znaliśmy się wtedy jeszcze). Teraz też on twierdzi, że musi się odizolować od wszystkich i samemu sobie poradzić, bo nikt mu nie pomoże. Twierdzi, że będzie lepiej jak się rozstaniemy, bo chce mi zaoszczędzić tego widoku i cierpienia przez jakie przechodzi. A ja właśnie chce być z nim! Ja nie widzę świata poza nim. Wiem, że taką osobę trudno przekonać do wizyty u specjalisty, ale będę próbowała. Nie chcę się z nim rozstawać, chcę być przy nim na dobre i złe i pomóc mu wyjść z tego. Sprawić, by znów zaczął być szczęśliwy i znów się uśmiechał. Ale on twierdzi, że nie pozwala mi się realizować i że mnie ogranicza, ale to jest nieprawda. Bardzo bym chciała mu pomóc. Teraz będziemy się widzieć w weekend i mamy postanowić co z naszym związkiem dalej. Chcę mu powiedzieć, żebyśmy się nie rozstawali tylko zostawili to tak jak jest. Że będziemy razem, ale ja nie będę mu się narzucała, że będziemy się spotykali jeżeli będzie miał na to ochotę. I oczywiście będę go namawiać na wizytę u specjalisty. Ja wiem, że warto walczyć o ten związek. Chcę walczyć i jestem gotowa przeczekać ten czas tylko nie wiem w jaki sposób sprawić by mi zaufał i uwierzył, że będzie dobrze. Bo on niekoniecznie w to wierzy. Już sama nie wiem co piszę :( Wiem, że go kocham i nie opuszczę ze względu na depresję, nawet jeśli on będzie chciał się rozstać. Nie zostawię go samego w tym. Czy dobrze robię, że tak walczę? Ja twierdzę, że tak. Może jeszcze dodam, że to wszystko jest przez pracę, która nie dostarcza mu dochodów takich jakich by chciał, żeby mógł godnie żyć (w sensie starczyło do 1) i szkołę - studia, które są ciężkie. Proszę o pomoc. Bardzo. Dodam, jeszcze, że nie za bardzo właśnie on ma pieniążki, żeby udać się do specjalisty. Sama z chęcią poszłabym do pracy na weekendy, żeby mu pomóc, ale nie wiem czy się uda.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak pomóc człowiekowi w depresji?

Witam, mój brat ma 40 lat. Ma swoją rodzinę więc nie mieszkamy razem. Dowiedziałam się, że po powrocie z pracy raczej nie mówi nic do nikogo z domowników, oglądając telewizję ma nieobecny wzrok. Mówi, że nic go nie cieszy, że...

Witam, mój brat ma 40 lat. Ma swoją rodzinę więc nie mieszkamy razem. Dowiedziałam się, że po powrocie z pracy raczej nie mówi nic do nikogo z domowników, oglądając telewizję ma nieobecny wzrok. Mówi, że nic go nie cieszy, że ma nerwy, denerwuje się w pracy i w domu. Bardzo schudł, robił badania i okazuje się, że jest dobrze. Mówi, że ma depresję. Proszę mi powiedzieć jak mu pomóc, boję się żeby coś sobie nie zrobił. Pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
 Joanna Moczulska-Rogowska
Joanna Moczulska-Rogowska

Objawy fobii społecznej czy osobowości neurotycznej?

Witam, mam 20 lat, rozpocząłem obecnie studia w Krakowie. Chciałbym zapytać, które z zaburzeń można wykluczyć (fobię społeczną/osobowość neurotyczna) lub czy też dolega mi coś innego. Od dłuższego czasu borykam się z nieuzasadnionym lękiem przed ludźmi i niektórymi czynnościami, w... Witam, mam 20 lat, rozpocząłem obecnie studia w Krakowie. Chciałbym zapytać, które z zaburzeń można wykluczyć (fobię społeczną/osobowość neurotyczna) lub czy też dolega mi coś innego. Od dłuższego czasu borykam się z nieuzasadnionym lękiem przed ludźmi i niektórymi czynnościami, w których nie czuję się pewnie. Zawsze obawiam się, że coś może pójść nie tak jak trzeba, że się ośmieszę przed innymi ludźmi, lub że ktoś mnie nie polubi. Przyznam, że nie lubię, gdy ktoś okazuje mi niechęć do mojej osoby. Innymi wydającymi się być absurdalnymi sytuacjami, mogą być te które opiszę. Jedną jest to, że pewnego dnia spóźniłem się na autobus... mogłem jechać na inne zajęcia autobusem, który był za chwilę i spóźniłbym się trochę na ćwiczenia, jednak ja się bałem czy wszystko będzie w porządku. Inna sytuacja ze szkoły średniej. Nigdy nie jadałem drugiego śniadania w okresie szkoły średniej, bo nie mogłem się przemóc lub się obawiałem czegokolwiek, jakbym wyjął śniadanie i zaczął jeść. Sytuacji podobnych do tych mógłbym wymienić jeszcze wiele. Często również omijałem przystanki autobusowe, na których było dużo ludzi. Zawsze omijałem wtedy przystanek drugą stroną. Obecnie staram się "wymigać" od zajęć z wychowania fizycznego. Obawiam, że może coś pójść nie tak z mojej strony. Nie wiem dlaczego też często wpadam w zły nastrój, wręcz podły. Gdy rozmawiałem z koleżanką, gdy ta zaczęła opowiadać o swoim koledze/przyjacielu ja nie do końca wiedząc wpadłem w zły humor i nastrój. Obecnie nie uważam się za jakąś godną uwagi lub interesującą osobę. Doszło kilka razy do samookaleczenia (jednak nie ciąłem się w "typowym" miejscu jakim jest ręka, lecz po nodze). Chciałbym powiedzieć bliskim, rodzinie że mam problem z tym, że nie ogarniam sytuacji i stresów związanych ze szkołą. Jednak nie chcę by powiedzieli "nic ci nie jest". Nie wiem jak mogę się za to zabrać. Nie chcę patrzeć jak życie mi ulatuje jak woda, między palcami.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Mój partner ma nerwicę - czy konieczna jest ponowna wizyta u specjalisty?

Witam serdecznie, chciałam poprosić o poradę. Otóż, mój partner (25 lat) ma stwierdzoną przez lekarza nerwicę, spowodowaną trudnym dzieciństwem (przemoc w rodzinie, rozwód rodziców). Opowiedział mi o dręczących go objawach, głównie pocenie stóp i rąk, jednak pewnego dnia poważnie...

Witam serdecznie, chciałam poprosić o poradę. Otóż, mój partner (25 lat) ma stwierdzoną przez lekarza nerwicę, spowodowaną trudnym dzieciństwem (przemoc w rodzinie, rozwód rodziców). Opowiedział mi o dręczących go objawach, głównie pocenie stóp i rąk, jednak pewnego dnia poważnie zmartwiło mnie jego zachowanie.   Otóż, po naszej dość poważnej kłótni, dostał ataku paniki, miał trudności ze złapaniem oddechu, cały drżał. Próbowałam go uspokoić i stopniowo zaczął reagować na moje słowa, po około 10 minutach mogliśmy rozmawiać, choć był jeszcze trochę nieobecny. Przyznał, że jak dotąd zdarzyło mu się to zaledwie kilka razy w przeszłości, w wyniku dużego stresu i czasem kończyło się omdleniem. Bardzo mnie to zaniepokoiło. Ogólnie, jest osobą opanowaną, jednak zdarza mu się bardzo emocjonalnie podchodzić do niektórych spraw. Jak mówi - jego głowa jest pełna myśli, ciągle coś analizuje, czasem także zrywa się w nocy ze snu. Lekarz przepisał mu kiedyś łagodne środki uspokajające, które przyjmuje, gdy stres się nasila. I tutaj pojawia się moje pytanie: czy powinnam martwić o jego zdrowie? Czy wskazana jest wizyta u psychologa/ psychiatry? Dodam tylko, że rozmawiałam już o tym z partnerem i absolutnie nie chciał się zgodzić na wizytę u psychologa, twierdząc, że to nic nie da. Z góry bardzo dziękuję za wszelką pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak poradzić sobie z natręctwem/manią?

Dzień Dobry. Nazywam się Agnieszka, mam 20 lat. Od kilku miesięcy mam pewien problem, otóż boję się o swoje życie, boję się, że dostane zawału, wylewu bądź jakiejś innej choroby pomimo dobrych wyników badań - ekg itp. Boję się zażyć...

Dzień Dobry. Nazywam się Agnieszka, mam 20 lat. Od kilku miesięcy mam pewien problem, otóż boję się o swoje życie, boję się, że dostane zawału, wylewu bądź jakiejś innej choroby pomimo dobrych wyników badań - ekg itp. Boję się zażyć jakiekolwiek leki gdy jestem chora, np. na grypę, ponieważ wmawiam sobie wszystkie działania niepożądane. Moją manią jest mierzenie sobie ciśnienia. Nie mogę sobie z tym poradzić. Mierzę nawet po 100 razy dziennie chociaż nie mam nadciśnienia. Czasem próbuję z tym walczyć, bo wiem, że jest to bezsensowne, ale wtedy lęk narasta i idę zmierzyć i wtedy np. mam podwyższony puls i np. ciśnienie - wiem, że to z nerwów, bo się nakręciłam i piję zazwyczaj melisę - wtedy tętno i ciśnienie wraca do normy. Nie wiem już co mam robić, ciśnieniomierz zawładnął moim życiem. Rodzina ma mnie za wariatkę. Pani doktor, jak mam poradzić sobie z tym lękiem? Ja zdaję sobie sprawę, że jest to wszystko nakręcane przez moja psychikę, ale w ataku takiej paniki już o niczym innym nie myślę, nie myślę racjonalnie. Proszę o radę. Z pozdrowieniami, Aga

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak rozwiązać problem z odrabianiem lekcji?

Witam, proszę o podpowiedź i o pomoc w poniższej sprawie. Mój wnuk ma 9 lat. Jest uczniem 3 klasy. Bardzo nie lubi odrabiać lekcji. Problem polega na tym, że ma zadane np. dosłownie kilka zdań do napisania z języka polskiego,...

Witam, proszę o podpowiedź i o pomoc w poniższej sprawie. Mój wnuk ma 9 lat. Jest uczniem 3 klasy. Bardzo nie lubi odrabiać lekcji. Problem polega na tym, że ma zadane np. dosłownie kilka zdań do napisania z języka polskiego, a czas, który zajmuje mu napisanie tych zdań to około 2 godziny. Usiądzie przy biurku, a następnie już po 2 minutach chce pić, jeść, pomimo, że pół godziny temu zjadł obiad. Odchodzi od lekcji, aby się pobawić się z pieskiem, obejrzeć bajkę w telewizji, skacze i robi wszystko, aby nie zajmować się nauką. Nie pomagają tłumaczenia typu - odrobisz zadaną lekcję, będziesz mógł obejrzeć bajeczkę czy pobawić się z pieskiem, pójść na spacer itd. Odpowiedź wnuka brzmi - "nie chcę mi się odrabiać lekcji, jestem zmęczony, po co ta Pani tyle zadaje?" Przy tym krzyczy głośno, płacze.  Cyt. - "no po co, powiedz mi po co jest tyle zadane". Takie zdania powtarza po kilka razy. A następnie mówi, że nie umie napisać, choć jestem pewna, że doskonale wie. W efekcie zanim napisze zadane lekcje mija 4 do 5 godzin. Zwracam się z prośbą o pomoc - jak rozwiązać ten problem, aby dziecko chętnie się uczyło i nie przeżywało takich emocji przy lekcjach? Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Czy można mieć parę odmian nerwicy i depresję na raz? Jak z tym walczyć?

Od kilku lat żyję w ogromnym stresie. Strasznie chudłam, nie chciało mi się wychodzić z domu, nie miałam siły na nic. Czułam się odtrącona przez męża.   Zdarzyło mi się, że wylądowałam w szpitalu, bo miałam wszystkie objawy zawalu, a...

Od kilku lat żyję w ogromnym stresie. Strasznie chudłam, nie chciało mi się wychodzić z domu, nie miałam siły na nic. Czułam się odtrącona przez męża.   Zdarzyło mi się, że wylądowałam w szpitalu, bo miałam wszystkie objawy zawalu, a mam dopiero 30 lat. Miałam kłucia, że ciężko mi było oddychać. To trwało przez jakiś czas. Miałam pieczenie w klatce piersiowej, nie mogłam podnieść rak do góry, umyć się oczesać. Wyniki ekg wyszły oki, ale serce bardzo szybko bilo, zawsze ponad 100. Ostatnio mam znów kłucia i ścisk serca, są to takie częste skurcze, jakby ktoś zaciskał pieść i ja poszczał, zaciskał i poszczał. Potrafiłam tydzień nie spać w ogóle, teraz już jest lepiej ze spaniem, ale nie wiem czy to nie zasługa tabletek w większej mierze. Ponadto, jestem strasznie nerwowa, rozdrażniona, nie mam chęci i ochoty na nic, brak motywacji do czegokolwiek. Wszytko robię tak jakby z musu. Zawsze byłam niskociśnieniowcem, a ogromny ból głowy okazał się być przez nadciśnienie 180 na 120 lub 150 na 110. Jestem bardzo szczupła, nawet chuda bym powiedziała. Mój rodzinny mi powiedział, że to nerwica wegetatywna na podłożu stresu. Zdarzyło mi się nie jeść 3 dni i wymiotować lub opychać się jak głupia. Mam dobre wyniki, tzn. morfologia itd., jednak włosy wylatują mi garściami. Mam nawet uczucie na ciele (brzuch, plecy) jakby mnie ktoś papierem ściernym powycierał, ale nie ma żadnych zadrapań. To nie jest bardzo bolące, ale nieprzyjemne, denerwujące. Mija i wraca. Jestem w trakcie rozwodu, walczę z mężem, gdyż sprawa nie jest polubowna - to pewnie jest główna przyczyna, a także lata z nim spędzone. Biorę silne tabletki na uspokojenie i na nadciśnienie. Chcę z tego wyjść, mam dziecko, muszę być silna, a najchętniej nic bym nie robiła. Z góry dziękuję za odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy to napewno nerwica?

Witam, mam na imię Gosia i mam 26 lat, chciałabym się dowiedzieć czy moje objawy to aby na pewno nerwica. Od dłuższego czasu mam dziwne objawy, które nie zawsze się pojawiają, przeważnie łapie mnie "to coś"co jakieś dwa tygodnie,...

Witam, mam na imię Gosia i mam 26 lat, chciałabym się dowiedzieć czy moje objawy to aby na pewno nerwica. Od dłuższego czasu mam dziwne objawy, które nie zawsze się pojawiają, przeważnie łapie mnie "to coś"co jakieś dwa tygodnie, podam przykład: siedzę w domu albo coś robię, np. sprzątam i nagle tracę siłę, zaczynają mi się trząść ręce, oblewa mnie pot robi mi się słabo i wtedy dochodzą bóle głowy, duszności, lekkie bóle nóg no i standardowo klucie w klatce piersiowej:(. Dodam, że często pojawiaj się bóle żołądka i mdłości. Nie wiem czy to może być nerwica, ale ja dodatkowo wmawiam sobie, że to początek jakiejś choroby - wtedy zaczynam brać tabletki, np. przeciwbólowe i wydaje mi się, że to wszystko zaraz minie. Jestem osobą, która bardzo boi się chorób (przeziębienia, grypy itd.). Ja nie potrafię z tym walczyć, boję się już sama wychodzić z domu, bo mam wrażenie, że zaraz zemdleję albo zacznę wymiotować. Do tego wszystkiego mam też bardzo silne pieczenie twarzy - wtedy czuję się jakbym miała ze 40 stopni gorączki. Gdy zaczynam się źle czuć to wtedy albo się kładę na chwilkę, ale przeważnie jest tak, że włączam komputer i szukam czegoś na temat moich objawów i wtedy jest już całkiem źle, bo wydaje mi się, że ja mam te wszystkie objawy i choroby, o których jet napisane w internecie:(, to jest naprawdę meczące. Mam małe dziecko, którym czasami nie jestem w stanie się zająć, bo nagle opadam z sił. Nigdy nie byłam u psychologa ani psychiatry, bo wydawało mi się, że to wszystko kiedyś minie, a to niestety wraca:(. Proszę o odpowiedź, może to mnie uspokoi:) GOSIA

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Mam wrażenie, jakby ciagle brakowało mi powierza - co się ze mną dzieje?

Witam, mam 24 lata, w 2009 roku urodziłam synka i od tego momentu wszystko się zmieniło - zaczęłam być smutna, nic mi się nie chciało, czułam ogólne przybicie. Nie byłam z tym u lekarza, myślę, że wtedy była to depresja...

Witam, mam 24 lata, w 2009 roku urodziłam synka i od tego momentu wszystko się zmieniło - zaczęłam być smutna, nic mi się nie chciało, czułam ogólne przybicie. Nie byłam z tym u lekarza, myślę, że wtedy była to depresja poporodowa. Po 3miesiącach wszystko jakby powróciło do normy, ale teraz (minęło 15 miesięcy) znowu dzieje się ze mną coś dziwnego - mam wrażenie jakby ciągle brakowało mi powietrza:(. Kiedy uda mi się nabrać głęboki oddech czuję wtedy ulgę, im więcej o tym myślę, tym gorzej się czuję. Co mam robić? Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Mam zespół nerwicowo-depresyjny

Witam, mam 25 lat , w sierpniu tego roku zaczęła się moja przygoda z tym czymś. Najpierw było ogólnie złe samopoczucie i straszne lęk przed jakąś poważną chorobą, ale badania wykluczyły wszystkie opcje. Jednym słowem jestem zdrowa jak ryba. Zanim...

Witam, mam 25 lat , w sierpniu tego roku zaczęła się moja przygoda z tym czymś. Najpierw było ogólnie złe samopoczucie i straszne lęk przed jakąś poważną chorobą, ale badania wykluczyły wszystkie opcje. Jednym słowem jestem zdrowa jak ryba. Zanim zrobiłam wszystkie wyniki dostałam ze strachu przed chorobą drgawek nerwowych, wtedy w domu byłam sama, tak się wystraszyłam, że teraz to już pewnie umieram, że od razu pojechałam do mamy. Tam się uspokoiłam, a wieczorem z chłopakiem wróciłam do domu. Później te ataki jeszcze kilka razy się powtórzyły w moim domu, może ze 2 razy, i od tamtej pory odczuwam lęk przed domem. Nie chcę do niego wracać. Później zaczęłam bać się swojego ślubu, który już tuż tuż, zaczęłam mieć wątpliwości czy mój narzeczony to ten właściwy, ciągle się bardzo źle czułam psychicznie, miałam wrażenie, że jestem za szkłem, nic mnie nie cieszyło, patrzyłam na swój dom i ciągle źle się czułam. Później jak się trochę poprawiło to ciągle miałam przed oczami te obrazki, które widziałam " tamtymi" oczami, czyli złe skojarzenia z domem. Byłam u specjalisty, który zdiagnozował u mnie zespół nerwicowo-depresyjny. Biorę teraz leki, ale na razie niewiele pomagają, biorę je od 2 tygodni. Ciągle boję się, że jak wrócę do domu to znowu będę się w nim źle czuć. W domu przebywam z narzeczonym i on też kojarzy mi się z tym domem i tym wszystkim. Nie wiem jak mam z tym walczyć. Bardzo go kocham i wiem, że jest dla mnie najważniejszy, ale te wszystkie uczucia są tak silne, że nie wiem co mam robić. Czasami mam przebłyski normalności i wtedy wierzę, że to minie, ale niestety nie długie są te pozytywne przebłyski. To jest jak jakiś krąg. Poza tym ciągle, nawet jak jest już fajnie, to patrzę na narzeczonego i myślę sobie, że teraz jest fajnie, ale zaraz mogę czuć inaczej i ten taki strach przed lękiem powoduje, że ciągle się czuję niepewnie. Nawet jak jest dobrze to myślę zaraz, że możne już go nie kocham, ale nic innego też nie przynosi mi radości, a strata ukochanego byłaby dla mnie czymś okropnym. Chcę po prostu żeby było tak jak dawniej. Czasami on się do mnie przytula, a ja czuję ucisk w żołądku, jakbym miała zaraz pisać jakiś najważniejszy egzamin w życiu, ale to jest bardziej nieprzyjemne uczucie, bo rani przy okazji moje serce. Boję się gdzieś wyjechać, bo jak czułam się najgorzej to pojechaliśmy na wycieczkę i z wyjazdem kojarzy mi się ten okropny stan i nie chcę nigdzie wyjeżdżać. To bez sensu, bo nie mogę normalnie funkcjonować. Proszę o poradę.

odpowiada 1 ekspert:
 Joanna Moczulska-Rogowska
Joanna Moczulska-Rogowska

Mam 15 lat, chyba mam nerwicę, to uciążliwe - co zrobić?

Witam, ostatnio, jakieś 5 dni temu, zaczęły się u mnie kłucia w klatce piersiowej - są one przejściowe, a w ostatni wieczór złapał mnie tak jakby stres, ale ja się niczym nie denerwowałem, w nocy przez to nie moglem spać, to jest uciążliwe - co z tym zrobić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Bardzo się boję o bliskie osoby, choć wiem, że to moje wyobrażenia. Jak to zmienić?

Witam. Mam od roku jakieś dziwne lęki, początkowo nie przyjmowałam się tym, ale ostatnio to już masakra, przeszkadza mi to w pracy, w domu. Pracuję w małym sklepie odzieżowym - czasem po prostu muszę wyjść, bo czuję, że nie ma...

Witam. Mam od roku jakieś dziwne lęki, początkowo nie przyjmowałam się tym, ale ostatnio to już masakra, przeszkadza mi to w pracy, w domu. Pracuję w małym sklepie odzieżowym - czasem po prostu muszę wyjść, bo czuję, że nie ma tam powietrza, że nie mogę oddychać itd., wracam do domu, leże w łóżku a tam mam wrażenie, że zaraz jakiś samolot spadanie na mój dom, albo że przez ścianę zaraz przeleci jakaś kula. Będąc u chłopaka myślę, że zaraz sufit się zapadnie. Jak coś ma się stać, ktoś ma gdzieś jechać - też dopisuję sobie scenariusz, bardzo się boję o bliskie osoby, choć wiem, że to moje wyobrażenia. Bardzo mi to przeszkadza, jak przychodzą te myśli próbuję się uspokoić, ale boję się tego. Co ja mam robić?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Na co ja choruję? Czy to już depresja i czy powinnam iść do specjalisty?

Mam pytanie dotyczące mojego stanu. Mam straszne wahania nastrojów, od euforii do totalnego doła;/. Sama nie wiem co się ze mną dzieje. Kiedy mam doła (a mam go częściej niż uczucie radości) myślę w sposób bardzo nieracjonalny. Myślę o tym...

Mam pytanie dotyczące mojego stanu. Mam straszne wahania nastrojów, od euforii do totalnego doła;/. Sama nie wiem co się ze mną dzieje. Kiedy mam doła (a mam go częściej niż uczucie radości) myślę w sposób bardzo nieracjonalny. Myślę o tym żeby się pociąć, ale wydaje mi się, że to tylko sposób na zwrócenie na siebie uwagi. Jak ktoś mnie pyta czemu jestem przygnębiona czy coś w tym stylu to odpowiadam, że nic mi nie jest, ale tak naprawdę to marzę o tym, by ktoś zwrócił na mnie uwagę;/, więc jak to rozumieć, skoro myślę o tym żeby ktoś mi pomógł, a jak już się stara to zrobić to ja odmawiam? Wiem, jestem nienormalna. Ale wiem też, że nie ze wszystkimi jestem w stanie rozmawiać. Ale też mam problemy z mówieniem o swoim stanie emocjonalnym. Myślałam o tym by pójść do psychologa, ale jak tam pójdę to nie wiem co miała bym mu powiedzieć;/. Sama tak naprawdę nie wiem o co mi chodzi. Już raz byłam na oddziale psychiatrycznym ale chyba mi to nie pomogło. Byłam tam z powodu myśli samobójczych, które teraz też czasami miewam. Już nawet płakać za bardzo nie umiem, chociaż czasami mi się to udaje. Nie mam chłopaka i nigdy go nie miałam i bardzo mnie to martwi, boję się że przez całe życie będę sama. Znajomych też nie mam za wiele. Nie ma nawet z kim porozmawiać. Czasami wydaje mi się że nikt mnie nie lubi, prawie nigdy nikt mnie nie zaprasza, może przez to, że jestem osobą spokojną i małomówną, a większość osób które zna tego chyba nie lubią - chciała bym gdzieś wychodzić, ale albo się boję wrócić do domu sama (strasznie boję się wychodzić po ciemku i późnymi godzinami), albo po prostu nie mam z kim. Tak mniej więcej rysuje się moje życie. Dodam jeszcze, że jestem DDA i miałam kiedyś straszne wyrzuty sumienia z powodu nałogu mojego ojca, m. in. dlatego leczyłam się z myśli samobójczych. Proszę mi napisać czy to już depresja i czy powinnam iść do specjalisty? Pozdrawiam i czekam na informacje.

odpowiada 1 ekspert:
 Joanna Moczulska-Rogowska
Joanna Moczulska-Rogowska

Czy są to objawy padaczki?

Witam. Dwa tygodnie temu trafiłam do szpitala z urazem głowy, z powodu wypadku. Po tygodniu wyszłam do domu. Tydzień niby normalnie funkcjonowałam, choć bolała mnie często głowa. Poszłam do szkoły i na ćwiczeniach z w-fu zemdlałam, towarzyszyły drgawki. Zrobiono mi...

Witam. Dwa tygodnie temu trafiłam do szpitala z urazem głowy, z powodu wypadku. Po tygodniu wyszłam do domu. Tydzień niby normalnie funkcjonowałam, choć bolała mnie często głowa. Poszłam do szkoły i na ćwiczeniach z w-fu zemdlałam, towarzyszyły drgawki. Zrobiono mi EEG. Napisano, że są zmiany napadowe z prawej strony skroniowo-potylicznej, bez cech napadowości uogólnionej Od dłuższego czasu biorę leki przeciwmigrenowe, ale one też są od padaczki. Czy mam się tych zmian jakoś obawiać? Do lekarza są kolejki i muszę czekać. I czy brać dalej te leki, czy poczekać na tę wizytę i przerwać leczenie? Proszę o odpowiedź. Z góry dziękuję.

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Dotyczy: Neurologia Padaczka
Patronaty