Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Pomoc psychologiczna: Pytania do specjalistów

Dlaczego nie jestem pewna swoich uczuć?

Chyba się pogubiłam... miałam fajnego chłopaka lecz po jakimś czasie przestaliśmy się dogadywać, po prostu zaczęło być źle, dość długo starałam się sprawić aby znowu było tak jak wcześniej, lecz bez skutku.. wiec postanowiłam zakończyć związek, dodam jeszcze ze byłam... Chyba się pogubiłam... miałam fajnego chłopaka lecz po jakimś czasie przestaliśmy się dogadywać, po prostu zaczęło być źle, dość długo starałam się sprawić aby znowu było tak jak wcześniej, lecz bez skutku.. wiec postanowiłam zakończyć związek, dodam jeszcze ze byłam bardzo obarczana psychicznie przez niego, miał prace która sprawiała, ze wyżywał się na mnie. Kiedy zwiazek się zakończył.. wtedy się zaczęło.. próbowałam zerwać kontakt, na wszystkich portalach itp.. on nie dawał za wygraną, zaczął pisać i kontaktować się na różne sposoby z osobami które maja styczność ze mną. Miałam tego dość, wtedy pojawił się ktoś nowy w moim życiu. Oczywiście zaślepiona i zraniona dosc szybko wplątałam się w nowe bagno. Teraz mogę powiedzieć ze zostałam wykorzystana.. Tak po prostu to odczuwam. Po tygodniu były dalej nie dawał za wygraną, był wszędzie... aż mnie coś dopadło kiedy go ujrzałam, wybiegłam jak szalona i zaczelam z nim normalnie rozmawiać.. on znowu zrobił sobie nadzieje.. zaczął mnie odwiedzać.. znowu zaczęliśmy być parą.. ale niestety nie było tak jak dawniej. Non stop się kłóciliśmy, wypominanie... to wszystko zostało.. nie jestem pewna co do niego czuje, jednocześnie nie chce go ranić, bo moje uczucia co do niego są bardzo ulotne. Proszę o pomoc...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy drżenie rąk ma podłoże psychiczne?

Od kilku lat drżą mi ręce, a w niektórych sytuacjach (szczególnie stresujących) kończyny, a nawet całe ciało. Byłam już u lekarza i ten stwierdził, że jest to spowodowane stresem ze strony rodzeństwa, jednak wydaje mi, że nie jest to trafna... Od kilku lat drżą mi ręce, a w niektórych sytuacjach (szczególnie stresujących) kończyny, a nawet całe ciało. Byłam już u lekarza i ten stwierdził, że jest to spowodowane stresem ze strony rodzeństwa, jednak wydaje mi, że nie jest to trafna diagnoza. Ręce drżą mi, niezależnie czy jem i trzymam sztućce czy trzymam długopis i czy coś piszę czy choćby korzystam z komputera. Dodam, że jestem strasznie nerwową osobą. Czy może to mieć jakieś podłoże psychiczne? Wyniki badań krwi itp mam świetne. Co może być przyczyną mojego problemu?
odpowiada 3 ekspertów:
Lek. dent. Konrad Rutkowski
Lek. dent. Konrad Rutkowski
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Do jakiego specjalisty udać się z zaburzeniami u dziecka?

Witam serdecznie, Mam pytanie dotyczące mojego pięcioletniego syna. W ciąży kilkukrotnie brałam antybiotyk z powodu infekcji układu moczowego, leżałam także na oddziale patologii ciąży w związku z małowodziem i podejrzeniem IUGR. Cierpiałam także w tym czasie na depresję, którą... Witam serdecznie, Mam pytanie dotyczące mojego pięcioletniego syna. W ciąży kilkukrotnie brałam antybiotyk z powodu infekcji układu moczowego, leżałam także na oddziale patologii ciąży w związku z małowodziem i podejrzeniem IUGR. Cierpiałam także w tym czasie na depresję, którą mój lekarz prowadzący bagatelizował. Choruję na niedoczynność tarczycy w przebiegu Hashimoto. Syn urodził się po terminie, dostał 10 punktów w skali Apgar. Ważył 2900 g i mierzył 51 cm. Dobrze przybierał na wadze jednak był dzieckiem z kolkami. Po paru miesiącach neurolog zdiagnozował u niego asymetrię ułożeniową i obniżone napięcie mięśniowe. Syn był rehabilitowany metodą Bobath w ramach OWI do czasu ukończenia roku, kiedy to zaczął samodzielnie chodzić. Od urodzenia Syn jest dzieckiem energicznym, niespokojnym. Dużo płakał. Choć radzimy się różnych specjalistów nikt nie potrafi nam wskazać właściwej drogi postępowania. Choć Syn wydaje się być całkowicie zdrowy to nas, jako rodziców, niepokoi szereg kwestii ,które naszym zdaniem składają się na jakiś głębszy problem. Bardzo martwię się o moje dziecko i chciałabym mu pomóc, by mógł realizować swój życiowy potencjał i normalnie funkcjonować jako dorosły człowiek. Oto kwestie, które naszym zdaniem są istotne przy ocenie całościowej zdrowia naszego dziecka: - moczenie nocne, Syn nie odczuwa nawet wilgoci podczas snu „po fakcie”, popuszcza mocz także w ciągu dnia np. podczas zabawy. Bardzo trudno w nocy go wybudzić. - ma przerośnięte migdały choć nie chrapie ani nie miewa bezdechów, - od niedawna ma problem z drożnością trąbki słuchowej - w jednym z uszu bo przebytym zapaleniu zalega płyn, - jest nadpobudliwy psychoruchowo, - jego głowa podczas wysiłku czy snu okropnie się poci, - wspina się na meble, dotyka murków, barierek, celowo i przypadkowo upada, rzuca się na podłogę, mimo wielokrotnych upomnień, - niedbale siedzi na krześle, myje się, ubiera, - ma zeza rozbieżnego, - ma trudności w zapamiętywaniu i uczeniu się liter, cyfr. Choć ma świetną pamięć do miejsc, czy wydarzeń, sprawia wrażenie jakby miał problem z pamięcią krótkotrwałą. - jest leworęczny choć jeszcze do niedawna używał obu rąk, nawet teraz czasem niektóre czynności wykonuje prawą ręką, - lateralizacja jest skrzyżowana (lewe ucho, prawe oko, lewa ręka, prawa noga), - odwraca litery, myli prawą i lewą stronę, - często się przewraca, jest niezdarny, - ma trudności w kontrolowaniu własnego zachowania - choć wie, że jakieś zachowania są „złe” to podejmuje je jakby to było silniejsze od niego, - często budzi się w nocy z płaczem, ma koszmary, - uczęszcza na terapię logopedyczną w związku ze złą wymową niektórych głosek (np.: r, - słaba pionizacja języka), - nie odczuwa zagrożenia, podejmuje wiele ryzykownych zachowań, nie rejestruje co się dzieje dookoła niego gdy jest czymś zaaferowany, - bardzo rzadko spokojnie siedzi i bawi się, - trudno mu samemu zorganizować sobie czas i zabawę, - w chwilach „braku nadzoru ” górę biorą niepożądane zachowania, wygłupy, bieganie bez celu, tarzanie się, przewracanie, wspinanie na meble, - przy wykonywaniu poleceń, zadań (np. mycie zębów, ubieranie się, jedzenie, kolorowanie, sprzątanie) niezbędna jest ciągła asysta i przypominanie o celu, bo syn się rozkojarza, zapomina, nie kończy czynności lub robi ją niedbale, - polecenia, zakazy należy wielokrotnie powtarzać zanim je zarejestruje, - mimo upomnień, próśb, rozmów, powtarza nieakceptowane zachowania nawet parę minut po upomnieniu, - nie działa na niego system kar i nagród. Co robić? Do jakiego specjalisty udać się tym razem? Gdzie szukać pomocy? Wielokrotnie radziłam się psychologa, neurologa. Syn ma diagnozę SI, która mówi o deficycie uwagi oraz niedostymulowanym układzie przedsionkowym. Jednak na terapię nie zakwalifikował się gdyż nie jest „mocno zaburzony” i w jego przypadku podobno bardziej wskazany jest sport (chodzi na basen od półtora roku). Jesteśmy zmęczeni i zdesperowani, bo wciąż nie wiemy co robić, a czujemy, że problem jest głębszy i będzie z czasem narastał. Bardzo prosimy o poradę specjalisty. Z góry dziękuję za odpowiedź. Izabela.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Czy mogę mieć borderline przy tych objawach?

Dzień dobry. Mam pytanie, czy mogę mieć borderline przy następujących objawach: - mam niestabilny,kapryśny nastrój - szybko reaguję gniewem - działam impulsywnie - nie wiem do końca kim jestem - angażuję się w niestabilne, intensywne przyjaźnie -gnębi mnie uczucie chronicznej pustki, znudzenia. Będę wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam
odpowiada 4 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Beata Bystranowska
Mgr Beata Bystranowska
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak zacząć nowe życie i jak zmienić siebie, aby nie popełniać tych samych błędów?

Mieszkam w małym mieście. Nie dzieje się tu nic ciekawego. Pracę mam ale nie jest to praca moich marzeń i mi na niej nie zależy. Nie mam dziewczyny i nigdy nie miałem. Chciałbym mieć z kim pogadać, wyjść na spacer... Mieszkam w małym mieście. Nie dzieje się tu nic ciekawego. Pracę mam ale nie jest to praca moich marzeń i mi na niej nie zależy. Nie mam dziewczyny i nigdy nie miałem. Chciałbym mieć z kim pogadać, wyjść na spacer itp. Jestem nieśmiały, chociaż z drugiej strony ogarnięty. Tzn, od małego wszystko umiałem sam załatwić, chodzić, pytać, dzwonić itp. Typowo nieśmiałe osoby wstydzą się takich sytuacji a ja nawet nie mam problemów z wystąpieniami. Moja nieśmiałość jest do ludzi. Ciężko mi poznać kogoś nowego, zagadać do nieznajomej dziewczyny a nawet prowadzić rozmowę ze znajomymi. W szkole gadałem tylko o szkole a w pracy tylko o pracy. Kolegów niby mam a nie mam. Gdy ja wyjdę z inicjatywą to się z kimś spotkam ale mnie nikt nigdzie nie zaprasza, nikt pierwszy do mnie nie dzwoni i nie pisze. Są nawet takie sytuacje że stoję z kolegami a oni planują gdzieś jechać ale nagle się orientują że nie mają kierowcy, mimo iż stoję obok, jestem trzeźwy i mam samochód. Także mogę żyć bez tych kolegów. Mieszkam z rodzicami, którzy mnie denerwują. Sypią tekstami typu: ,, nie masz z kim wyjść bo każdy jest ze swoją dziewczyną'' albo wypominają mi co chwilę który to z moich kolegów się żeni albo oświadczył. A to jest niestety prawda że co chwilę słyszę że ktoś się zaręczył albo wziął ślub z rówieśników. Wiem że mnie kochają i ja ich też ale nie chcę z nimi mieszkać. Bo aż mi jest głupio że widzą że po pracy siedzę w domu bez dziewczyny i kolegów. Myślę nad rzuceniem tego wszystkiego i wyjechać do innego miasta a może nawet kraju. Pracę znajdę, trochę oszczędności na start mam ( bo na co miałem wydawać jeżeli nie mam życie towarzyskiego) więc coś wynajmę. Najgorzej będzie ze znalezieniem znajomych [prawdziwych] i dziewczyny. Zastanawiam się nad tym ale boję że może być jeszcze gorzej. Jak mam podjąć decyzję? Jak zacząć nowe życie i jak zmienić siebie aby nie popełniać tych samych błędów? Proszę o radę co mam robić
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy terapeuta może bez zgody pacjenta rozmawiać na jego temat z innym terapeutą?

Czy terapeuta może bez zgody pacjenta rozmawiać na jego temat z innym terapeutą? Chodzę na indywidualną psychoterapię i od 2 miesięcy na terapię dla par. Obie terapie odbywają się w tym samym ośrodku. Ostatnio przez przypadek moja terapeutka powiedziała, że... Czy terapeuta może bez zgody pacjenta rozmawiać na jego temat z innym terapeutą? Chodzę na indywidualną psychoterapię i od 2 miesięcy na terapię dla par. Obie terapie odbywają się w tym samym ośrodku. Ostatnio przez przypadek moja terapeutka powiedziała, że konsultuje się w sprawie mojej osoby z terapeutą do której chodzę w ramach terapi małżeńskiej. Było to dla mnie zaskoczeniem i utratą zaufania. Terapeutka tłumaczyła swoje działanie tym że chciała sprawdzić czy jestem taki sam na terapii indywidualnej i małżeńskiej. Czy jej zachowanie jest właściwe?
odpowiada 1 ekspert:
Dr Krzysztof Dudziński
Dr Krzysztof Dudziński

Jakie są skuteczne sposoby na walkę ze stresem?

Witam. Mam 20 lat i mój problem jest taki ze stresuje sie wszystkim. Stresuje się spotkaniem ze znajomymi, wizytą u ortodonty (mimo że jest całkiem fajnie), czy nawet zakupami. Jest to bardzo uciążliwe i aż nie chce sie tak żyć.... Witam. Mam 20 lat i mój problem jest taki ze stresuje sie wszystkim. Stresuje się spotkaniem ze znajomymi, wizytą u ortodonty (mimo że jest całkiem fajnie), czy nawet zakupami. Jest to bardzo uciążliwe i aż nie chce sie tak żyć. Gdy sie stresuje boli mnie żołądek, jest mi niedobrze i mam biegunkę. Pomyśle o czyms wieczorem rano budze sie juz z bólem i stresem. Nie wiem juz co robić, wszystko mnie stresuje.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz

Gdzie mój syn może uzyskać fachową pomoc psychologa?

Witam, Mój syn ma 23lata. jak miał 12lat roztaliśmy się z mężem. Poprosił mnie niedawno o pomoc w znalezieniu psychologa bo nie radzi sobie z tym wszystkim co wydarzyło się w rodzinie i stwierdził ,że pora to zmienić. proszę o... Witam, Mój syn ma 23lata. jak miał 12lat roztaliśmy się z mężem. Poprosił mnie niedawno o pomoc w znalezieniu psychologa bo nie radzi sobie z tym wszystkim co wydarzyło się w rodzinie i stwierdził ,że pora to zmienić. proszę o pomoc i wskazanie placówki Nfz zdrowia gdzie mógłby się udać i otrzymać fachową pomoc. Jesteś z Warszawy. pzdr A.D
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Dlaczego nie mogę sobie ze sobą poradzić?

Witam . Jestem w totalnym dołku i nie mogę sie z tym sama uporać , dlatego zwracam sie z ogromną prośbą o pomoc . Kiedy mialam 18 lat musialam wyjechać za granicę, żeby zarobic troche pieniędzy na studia . Na... Witam . Jestem w totalnym dołku i nie mogę sie z tym sama uporać , dlatego zwracam sie z ogromną prośbą o pomoc . Kiedy mialam 18 lat musialam wyjechać za granicę, żeby zarobic troche pieniędzy na studia . Na początku bylo wszystko w porzadku bo byla to moja pierwsza praca i bylam z siebie zadowolona, że potrafie na siebie zarobić . Psychike mialam w porzadku bo bralam ludzi na dystans ale przejmowalam sie kiedy ktos wywieral na mnie presje lub darl sie ze cos nie tak zrobilam ...I to dzien w dzien praktycznie .. Nie miałam ochoty co rano wstac i isc do tej pracy , ale musialam , poniewaz nie mogłam dac po sobie poznac ze jestem cienka.Moja rodzina w ogole nie okazuje mi wsparcia , czasami mi sie wydaje ze jest im to na rękę kiedy nie ma mnie w domu .. Teraz mam 21 , kolejna prace , ale juz przechodze do rzeczy .. Od pewnego czasu jestem strasznie nerwowa , denerwuje sie szybko i mam czasami ochote kogos udusic .. Wszyscy maja sie zgadzac ze mna a jesli nie to awanturuje aie albo placze .. Kiedy jestem w pracy przychodza mnie rozne myśli do glowy i to takie głupie, sama po cichu klne lub sobie cos wyobrażam. Krzywdze ludzi swoim slownictwem bo potrafię strzelic komus slowami z buzie.. Nie jestem juz towarzyska , odsuwam sie od ludzi i siedze w pokoju .Nie wiem jak mam siebie zmienic , jesli tak dalej bedzie to zwariuje , naprawde ... Wiem ze cos sie dzieje ze mna nie tak , ale sama sobie nie poradze .. Mam zmienne poczucie nastroju ..raz sie smieje , zartuje a pozniej jesli cos uslysze nie tak to zaraz się denerwuje i albo dogryzam albo ide do pokoju i placze .. Chciałabym zeby wrocila do mnie tamta osoba prawdziwa ktora bylam zanim wyjechalam za granice pierwszy raz bo wydaje mi sie ze to wlasnie przez ta prace jest tak a nie inaczej.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy 9-latka może być przewrażliwiona?

Od jakiegoś czasu opiekuje się 9 latka która nie uczęszcza do szkoły ma nauczanie domowe. Ponieważ jej rodzice twierdzą i ona że dziewczynka była wyśmiewane przez uczniów i wychowawczynie klasy. Od kiedy ja poznałam nie rozumiałem dla czego mogli się... Od jakiegoś czasu opiekuje się 9 latka która nie uczęszcza do szkoły ma nauczanie domowe. Ponieważ jej rodzice twierdzą i ona że dziewczynka była wyśmiewane przez uczniów i wychowawczynie klasy. Od kiedy ja poznałam nie rozumiałem dla czego mogli się z niej śmiać jest dobra uczennica i jest zadbana,ładna. Ale od jakiegoś po kilku dniach zaczynam się nie pokojc , ponieważ dziewczynka jest strasznie zmienia. Np. Pytam rano czy idziemy do kina mówi że tak super, gdy po południu się już ubralismy oznajmiła mi że ona nie chce iść do kina. Kilka dni temu było podobnie z basenem. Wieczorem powiedziała że nie chce iść a na drugi dzień pyta kiedy idziemy na basen. Gdy pytam się jej co chciała by porobić mowie ze nie wie bo mama za nią zawsze coś wymyśliła. Wiec zaczęłam mówić że może sama coś wymyśleć nie chciała. Zaczęłam jej proponować np rysowanie lepienie z mamy solnej rysowanie kredkami pobranie w piłkę pójście na plac zabaw itp... na wszystko usłyszałam że nic się jej nie podoba. Gdy w coś czasem gramy to jest tylko max do 10 min i koniec. Powiedziałam ostatnio że nie może się wysoko się bujać bo może spać i coś się stanie a ona powiedziała rodzica ze zrobilam się jej bujać Co może być jej ? Czy może jest przewrazliwiona ?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Justyna Piątkowska
Mgr Justyna Piątkowska
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Dlaczego mam taki problem ze sobą i nie chce mi się żyć?

Witam. Mam 35 lat i na imie mam Marcin. Moim ogromnym problemem jest psychika, w glownej mierze rowniez wstyd... Wstyd przed ludzmi, ze zle wypadne, ze czegos nie bede wiedzial itd itp. Juz nie mowie o udzielaniy sie w wiekszym... Witam. Mam 35 lat i na imie mam Marcin. Moim ogromnym problemem jest psychika, w glownej mierze rowniez wstyd... Wstyd przed ludzmi, ze zle wypadne, ze czegos nie bede wiedzial itd itp. Juz nie mowie o udzielaniy sie w wiekszym gronie,gdzie przewaznie siedze cicho. Mam problemy z wyslawianiem sie, prostym rozumowaniem ,zapamietywaniem, mam rowniez problemy z wykonywaniem i uczeniem sie nowych czynnosci. Za mlodu bylem zle traktowany przez rodzicow, przez ich wygorowane wymagania , ja nie bylem w stanie sprostac. Brat byl geniuszem i to on byl tym ulubiencem. Ja dostawalem czesto za niepowodzenia w szkole i nie chce mi to z glowy wyjsc do dzis. Ta reka mamy uderzajaca mnie po glowie... Czuje sie gorszy od wszystkich, nie lubie siebie ,za to ze wszystko tak przychodzi mi z trudem. Czesto rozmyslalem ze po co zyc, nic nie wychodzi , mam w glowie smiejacego sue ze mnie tate... Ale musze zyc mam 2 dziecibi zone, ale co to za zycie wedlug mnue jestem dla niej ciezarem...kula u nogi, czasem modle Sie do Boga by zabral mnie juz z tego swiata...
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak leczyć socjofobię?

Od wielu lat mam socjofobię. Od wielu lat także obgryzałam paznokcie i rozdrapywałam krosty tworząc rany gł. na twarzy. Wygrałam wojnę z paznokciami, ale od tego czasu jeszcze bardziej rozdrapuję krosty. Jak mam przestać to robić gdy nie mam czasu na psychoterapię i muszę poradzić sobie sama?
odpowiada 1 ekspert:
Dr Krzysztof Dudziński
Dr Krzysztof Dudziński

Dlaczego od 1,5 miesiąca nic mnie nie cieszy?

Witam, od około 1,5 miesiąca nic mnie nie cieszy. Nie ma we mnie entuzjazmu takiego jak kiedyś. Uśmiechnę się do tych co się do mnie uśmiechają ale nie czuje poczucia radości i szczęścia. Wszystko jest takie neutralne jakby szare. Czasami... Witam, od około 1,5 miesiąca nic mnie nie cieszy. Nie ma we mnie entuzjazmu takiego jak kiedyś. Uśmiechnę się do tych co się do mnie uśmiechają ale nie czuje poczucia radości i szczęścia. Wszystko jest takie neutralne jakby szare. Czasami do tego pojawiają się trudności z zasypianiem i potrafię budzić się z 2-3 razy w nocy. Nie mam problemu żeby wstać rano i isc do pracy, ale martwi mnie brak poczucia radości. Co to może być?
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Ryszard Chłopek
Mgr Ryszard Chłopek
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Agnieszka Jabłonowska
Mgr Agnieszka Jabłonowska

Jak żyć z mężem, który wiecznie jest nietrzeźwy?

Mój mąż piję.Jest tak że po kłótni chodzi tydzień trzeźwy,ale gdy nasze relacje wrócą do normy to codziennie piwko musi być.Kłócimy się o to.Nie widzi w piciu nic złego bo przecież"w rowie nie leży" mamy 11mc dziecko i nie chce... Mój mąż piję.Jest tak że po kłótni chodzi tydzień trzeźwy,ale gdy nasze relacje wrócą do normy to codziennie piwko musi być.Kłócimy się o to.Nie widzi w piciu nic złego bo przecież"w rowie nie leży" mamy 11mc dziecko i nie chce by oglądała ojca w takim stanie.Nie widzi tego że alkohol jest głównym powodem kłótni potrafi dobrać słowa tak, że to ja czuję się winna.Zdażyło się tak że po kłótni wsiadł po pijaku za kółko i znikł na całą noc.Gdy mówię że ma problem to czepia się mnie i mojej rodziny.Gdy wychodzi i dłużej nie wraca to tylko myślę czy znowu piję..jestem przez to nerwowa.O terapii nie chce słyszeć. Do pracy chodzi trzeźwy.Nie wiem czy chcę tkwić w tym związku bo wiem że on się nie zmieni a alkohol zawsze będzie między nami.Zaczelam nawet tęsknić za poprzednim związkiem/partnerem ...byłoby o niebo lepiej.prosze o radę.Rozmowy nie przynosza rezultatu a na terapię nie pójdzie
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Joanna Lida
Mgr Joanna Lida
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Agnieszka Jabłonowska
Mgr Agnieszka Jabłonowska

Dlaczego przez ten cały okres zachowywał się jak troskliwy partner?

Witam, jestem zagubiona po rozstaniu z chłopakiem. Mam 29 lat, on również. Znamy się jeszcze z lat szkolnych i zawsze czułam ze mu się podobam. W końcu tak życie się potoczyło, ze w 2014 r. Los nas połączył po moim... Witam, jestem zagubiona po rozstaniu z chłopakiem. Mam 29 lat, on również. Znamy się jeszcze z lat szkolnych i zawsze czułam ze mu się podobam. W końcu tak życie się potoczyło, ze w 2014 r. Los nas połączył po moim bardzo burzliwym i toksyczny związku, w którym nie byłam szanowana przez partnera. Z nowym partnerem byłam zakochana, on również. Czułam się bardzo doceniana, rozpieszczana i bardzo kochana. Oboje docenialismy to co się wydarzyło między nami, on też długo czas nie był zakochany. Później zaczęły się problemy z okazywanie m uczuć. Ja wiecej potrzebowałam rozmów on uważał ze mało mu okazuje miłości bo go mało przytulam i czuł się odrzucany. W końcu po sprzeczkach stwierdziłam musze się postarać zależy mi i chce mu to okazać. Wydawało mi się ze jest całkiem ok. Po 2 latach zamieszkalismy razem jednak głównie z mojej inicjatywy. W międzyczasie wyjezdzalismy, wspieralismy się, mieliśmy wspólne zainteresowania, poznawałam jego całą rodzinę która jakby przyjęła mnie na stałe, było dużo śmiechu, czułam się nadal potrzebna i kochana jak oczko w głowie. Po 3 latach związku powiedział mi ze on nie wie czy mnie kocha i ze na samym początku odnpierwszego odrzucenia coś w nim pękło i juz nie wróciło. Mówiłam ze myli się ze kocha tylko jest to inna miłość, że już mieszkamy razem i nie ma tych pierwszych "motylkow" myślałam że zrozumiał ale po następnym roku po małej sprzeczne powiedział ze on nie kocha i musi odejść mimo, że jeszcze rano całował i przytulal. Przez cały rok był opiekuńczy, przytulal i miał to coś w oko co się widzi w zakochanym mężczyźnie, mieliśmy plany, dużo razem robiliśmy, niczego nam nie brakowało do szczęścia, bardzo mało kłótni, a on twierdzi ze zachowywał się tak bo tak wypada w związku i ze jestem jego przyjaciółka i nie kocha. Jestem pogubiona i nie mogę w to uwierzyć że cały ten czas mnie oklamywal a uczucia które pokazywał mi przez gesty były tylko oznaką przyjaźni i przywiązania. Nie mogę sobie poradzić i nie rozumiem tej sytuacji, bardzo tęsknię i chyba calyczas mam nadzieje, ze wróci, a czasami wydaje mi się ze to może ja wszytko te gesty źle odbierałam. Zawsze uważałam ze nasz związek jest bardzo partnerski ale nie powiedziałabym nigdy ze nie ma w nim miłości bo bez miłości ciężko zachowywać się w ten sposób. Wydaje mi się ze miał teraz zły okres i mógł źle odczytać to co czuje chociaż mówi ze jest to przemyślane, to dlaczego przez ten cały okres zachowywał się jak troskliwy partner? Ciężko mi sobie z tym poradzić. Proszę o pomoc i opinie.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Ryszard Chłopek
Mgr Ryszard Chłopek

Problem z nawiązywaniem kontaktów i relacji z innymi ludźmi - gdzie szukać pomocy?

Witam.Otóż chciałbym opisać swoją sytuację przez którą odechciewa mi się żyć.Otóż w czasach podstawówki/gimnazjum miałem bardzo dużo kolegów zawsze było o czym porozmawiać itd. większość swojego czasu spędzałem na dworzu i gdy szedlem do gimnazjum mialem paru znajomych w klasie... Witam.Otóż chciałbym opisać swoją sytuację przez którą odechciewa mi się żyć.Otóż w czasach podstawówki/gimnazjum miałem bardzo dużo kolegów zawsze było o czym porozmawiać itd. większość swojego czasu spędzałem na dworzu i gdy szedlem do gimnazjum mialem paru znajomych w klasie z ktorymi kolegowalem sie juz przed.W szkole byłem jednym z gorszych uczniów pod względem ocen i zachowawnia duzo rozmawialem.Gdy skończyłem gimnazhuj trzeba było wybrać jakąś szkołe byle by sie tylko dostać.Padło na budowlanke.Gdy tylko skonczylem gimnazjum kontakty sie pourywaly z kolegami powyjezdzali itd.Poszedlem do budowlanki nowi ludzie i poprostu zobaczylem jak trudno mi nawiazac z kims obcym jakis kontakt nic sie nie odzywalem praktycznie do nikogo uczyc sie zle uczylem.Raz nie zdalem bo balem sie isc na wigilie klasowa i od tego czasu nie pojawilem sie wszkole nie lubialem poprostu mojej klasy.Potem od nowa do nowej klasy nowi ludzie ta sama sytuacja tylko ze tutaj juz jakos zdalem te 3 klasy. Po ukonczeniu szkoly siedzialem 2lata w domu caly czas praktycznie przed komputerem i poprostu zdziczalem.Balem sie wychodzic do ludzi/sklepow czy innych publicznych miejsc.Znalazlem prace gdzie pracuje juz 1.5 roku,praktycznie robie samemu wszystko gdybym mial sporo osob w moim wieku to moze bym sie postaral cos powalczyc z ta aspolecznoscia a tutaj to sie tylko pograza.Sa starsi ludzie i jest to samo nie mam poprostu tematow na jakie moglbym z nimi rozmawiac.Gdy patrze moich starych znajomych na facebooka itd jak im sie uklada to odechciewa mi sie zyc.Chcialbym znalesc dziewczyne (nigdy nie mialem takowej a wiem ze moge sie podobac niektorym :P) ale gdy tylko sie spojrze na jakas to mnie muruje robie sie czerwony co chwile przelykam sline.Niewiem juz sam co mam robic.Chcialbym popracowac z ludzmi w moim wieku ale ja ta prace ledwo co znalazlem mysle ze to wszystko przez to jak sie uczylem :(Kiedys bylem nabardziej wygadana osoba i rozsmieszajaca innych a teraz jestem wrakiem. Prosze o pomoc
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Czy zachowanie mojego męża świadczy o przemocy psychicznej?

Witam jestem matka dwóch maluchów( 1 i 2 latka). Właśnie zamieszkalismy i teściów . Cały dzień zajmuje się dziećmi . Mąż pracuje od rana do nocy. Powtarza mi że jestem od pilnowania dzieci bo nic innego nie robię . .^... Witam jestem matka dwóch maluchów( 1 i 2 latka). Właśnie zamieszkalismy i teściów . Cały dzień zajmuje się dziećmi . Mąż pracuje od rana do nocy. Powtarza mi że jestem od pilnowania dzieci bo nic innego nie robię . .^ każda chciałaby być na twoim miejscu - masz tylko zajmować się dziećmi. Nie pomaga mi przy nich ani w domu. Proszę rodzinę o pomoc nawet przy zwykłym kapaniu czy usypianiu żeby zajęli się tym czasie drugim dzieckiem. Ale on twierdzi że ja nic więcej nie robię. Nigdy nie powiedziałam że sobie nie daje rady ale on cały czas powtarza mi że nie umiem się nimi zajmować i ze mam dość dzieci.. jak chce gdzieś jechać sama to ona zawsze jedzie za mnie. Albo mówi to ^ jedźcie ^ . Jak raz wyszłam z domu to pisał ze mam w dupie dzieci i ze się nimi nie interesuje... bywa tak że wraca nad ranem (on może) teścia opowiada ze obiadów nie gotuję Nie Piore ze na spacery nie wychodzę... znajomi już nie przyjezdzaj przy każdym opowiada na mnie jak najgorzej . Oni nie chca już tego słuchać mowia to głośno. ... do domu przychodzi się wyspać. Czy to można nazwać przemocą?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak pomóc kobiecie w ciąży, która ma myśli samobójcze?

Witam, Dziewczyna mojego przyjaciela, która jest w ciąży, gdy chciał od niej odejść powiedziała, że ma myśli samobójcze, i jest w bardzo złym stanie psychicznym ale powiedziała, że tego nie zrobiła bo chce dać dziecku szansę, na życie ale... Witam, Dziewczyna mojego przyjaciela, która jest w ciąży, gdy chciał od niej odejść powiedziała, że ma myśli samobójcze, i jest w bardzo złym stanie psychicznym ale powiedziała, że tego nie zrobiła bo chce dać dziecku szansę, na życie ale nie wie czy da się radę tym dzieckiem zająć po urodzeniu i dopiero wtedy się zabije. Mój przyjaciel oczywiście z nią został, ta dziewczyna jest w nim bardzo zakochana, wręcz uzależniona, chłopak na swój sposób ją kocha, ale jeszce bardziej kocha to dziecko. Dziewczyna odmawia pomocy psychiatrycznej czy psychologicznej, przyjaciel boi się ją zostawić bo jej brat i ojciec popelnili samobójstwo. Moje pytanie dotyczy dwóch zagadnień, czy chłopak robi dobrze ulegając jej szantażowi i w mojej opinii jeszcze bardziej ją od siebie uzależniając, a po drugie czy jest jakiś sposób na "zmuszenie" tej dziewczyny do leczenia.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego borykam się z brakiem pewności siebie?

Witam, Mam 30 lat od wielu lat borykam sie z brakiem pewności siebie (moj ojciec był alkoholikiem). Cieżko odnaleźć mi sie w towarzystwie ludzi, czesto zmyślam historie, kiedy tego nie robię wydaje mi sie ze i tak wszyscy mysla ze... Witam, Mam 30 lat od wielu lat borykam sie z brakiem pewności siebie (moj ojciec był alkoholikiem). Cieżko odnaleźć mi sie w towarzystwie ludzi, czesto zmyślam historie, kiedy tego nie robię wydaje mi sie ze i tak wszyscy mysla ze to wymyślona historia. Jeśli jestem na jakimś wyjeździe ze znajomymi zazwyczaj dużo pijemy - wtedy moje blokady znikają. Bardzo cieżko mi z tym ze ciagle jestem ograniczona i udaje kogos kim nie jestem - nawet przy rodzinie . Nie potrafię wyrażać swoich emocji , bardzo boli mnie ignorancja innych , jestem przewrażliwiona na swoim punkcie - chce sie zmienić ale nie wiem jak ... pau
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Anna Szyda
Mgr Anna Szyda
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Patronaty