Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Pomoc psychologiczna: Pytania do specjalistów

Dlaczego odczuwam te niepokoje?

Witam, Od miesiąca mam dziwne objawy. Na początku lutego złapało mnie dziwne przeziębienie, niestety akurat los chciał, ze w trakcie sesji na studiach na piątym roku (sesja cała zdana). Obudziłem się z bólem skroni i czułem się jakby mnie... Witam, Od miesiąca mam dziwne objawy. Na początku lutego złapało mnie dziwne przeziębienie, niestety akurat los chciał, ze w trakcie sesji na studiach na piątym roku (sesja cała zdana). Obudziłem się z bólem skroni i czułem się jakby mnie bolały zatoki (mam skrzywiona przegrodę nosowa). Tego samego dnia wybrałem się na spacer i jechałem taksówka w jedna stronę, ale bardzo się zacząłem stresować i denerwować przez mój stan zdrowia, zrobiło mi się duszno, serce zaczęło mi bardziej dzwonić i cały czas mnie bolały zatoki. Byłem na wizycie u różnych lekarzy, byłem u dentysty bo myślałem, ze to problem z ósemkami i zrobiono mi zdjęcie gdzie wyszło, ze mam mgle w zatokach, wiec udałem się do laryngologa i dostałem antybiotyk zinac na 7 dni osłonkę i spreje do nosa. Poprawiło mi się i mogę teraz spacerować i wychodzić z domu, jednakże napięcie i stres czasami się pojawia. Jestem otwarta osoba i ludzie mówią, ze jestem dusza towarzystwa jednakże ostatnio zacząłem się niepotrzebnie stresować np spotkaniem z moimi znajomymi (bałem sie, ze może coś mi się wydarzyć, gdzie jak wróciłem do domu doszedłem do wniosku, ze nic by mi sie nie wydarzyło) i mam problemy ze snem bo nie mogę usnąć, ból w zatokach ustępuje i jestem na końcu kuracji (ostatni tydzień Eztomu). Próbuje przezwyciężyć stres spacerami, chodzeniem do sklepu, rozmowa na FaceTime ze znajomymi itd. Po prostu obawiam, się, żebym się niepotrzebnie stresował na zajęciach stacjonarnych czy właśnie spotykając się ze znajomymi. Chciałbym wrócić do starej formy i starego dobrego samopoczucia. Dodam, ze specjalnie przestałem palić przez miesiąc, żeby doprowadzić się do dobrej formy tak samo, stronię od picia alkoholu i poprawiłem moja dietę o bardziej efektywne produkty odżywcze. Mam jeszcze pisk w uszach przy kładzeniu się spać i odczuwam niepotrzebny niepokój. Próbuje to przepracować jakkolwiek. Badania krwi wszystkie w normie, tarczyca ok, limfocyty i leukocyty minimalnie podwyższone, ale to ze względu na to, ze byłem chory. Proszę o porady. Czy to możliwe, ze aktualne moje problemy wynikają z barier jakie sobie narzuciłem?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Problemy z seksem u mojego partnera

Dzień dobry, zwracam się do Państwa z prośbą o pomoc, bo nie wiem już co robić. Mój partner ma problemy z seksem. Jestesmy parą od prawie 2 lat i od poczatku były takie problem. Mamy po 31 lat. Niestety... Dzień dobry, zwracam się do Państwa z prośbą o pomoc, bo nie wiem już co robić. Mój partner ma problemy z seksem. Jestesmy parą od prawie 2 lat i od poczatku były takie problem. Mamy po 31 lat. Niestety jest coś co napewno wpłynęlo na jego zdrowie. Kiedy sie poznaliśmy on kończył cykl sterydowy. Cykl ten trwal pol roku I z tego co wiem był jego drugim cyklem. Niedawno robiliśmy badania testosteron 3,26; prolaktyna 12,2; progesteron 0,22, estradiol 36,5; LH 2,76; FSH 2,01. Kiedy nie brał sterydow jego testosteton byl przy gornej granicy. Ciągle miewa stany depresyjne, chodzi smutny i przygnebiony. Kochamy się raz w miesiącu, zwykle po moich namowach. Twierdzi, że kompletnie nie ma libido, nie czuje podniecenie i potrzeby bliskości. Sugerowałam pomoc psychologiczna, jednak on upiera się, że problem leży po innej stronie. Widzę, że ma poranne erekcje, jednak zaraz po przebudzenia wszystko się kończy. Mówi, że kiedyś tak nie miał. Byliśmy u androloga ze wszystkimi możliwymi badaniami dotyczącymi tarczycy i hormonów. Lekarz stwierdził, że wszystko jest w porządku i zalecił doraźnie viagre. Zostaliśmy z problemem, ktorego nie udało się rozwiązać. Już straciliśmy nadzieję, że kiedykolwiek uda się to naprawić. Przez tą sytuację moj związek się niszczy, bo oboje nie dajemy już rady. Ja go bardzo kocham i on mnie też, dlaczego zrobię wszystko by mu pomóc. Dodam, że mieszkamy w okolicy Koszalina. Proszę o poradę do kogo udać się po pomoc...
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Krzysztof Gierlotka
Dr n. med. Krzysztof Gierlotka

Jak radzić sobie z poczuciem lęku?

Dzień dobry, Martwię się o moją koncentrację i zdolności słuchowe. Ostatnio dotarło do mnie, że słuchanie większości utwór muzyki klasycznej wywołuje u mnie lęk i poczucie chaosu. Nie jestem w stanie niczego innego powiedzieć o utworze, bo każdy wywołuje we... Dzień dobry, Martwię się o moją koncentrację i zdolności słuchowe. Ostatnio dotarło do mnie, że słuchanie większości utwór muzyki klasycznej wywołuje u mnie lęk i poczucie chaosu. Nie jestem w stanie niczego innego powiedzieć o utworze, bo każdy wywołuje we mnie falę pochłaniającego myśli terroru i chaosu. Nie jestem również w stanie skoncentrować się w głośnym, hałaśliwym pomieszczeniu, wyłapać słowa wypowiadane cicho lub szeptem, ani też - co najbardziej charakterystyczne - komunikaty wypowiadane z dworców. Jestem przemęczony w takich sytuacjach, bo próbuję się skupiać podwójnie na swoich myślach i tego, co słyszę, a pomimo tego nie wiem, jaka tego była treść, nie mówiąc już o powtórzeniu słów czy całego zdania. Czy powinienem się tym martwić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Z jakim lekarzem należy skonsultować problemy natury psychologicznej?

Dzień dobry, mój przyjaciel ma dużo różnych problemów natury psychologicznej, nie chcemy dobierać mu żadnych chorób psychicznych na podstawie objawów bo są po prostu bardzo różne więc przychodzę z pytaniem do kogo się udać po jakąś diagnoze? Czy są psychiatrzy... Dzień dobry, mój przyjaciel ma dużo różnych problemów natury psychologicznej, nie chcemy dobierać mu żadnych chorób psychicznych na podstawie objawów bo są po prostu bardzo różne więc przychodzę z pytaniem do kogo się udać po jakąś diagnoze? Czy są psychiatrzy który zajmują się "każdą" chorobą, czy może trzeba chodzić z nadzieją, że trafi się na odpowiedniego?
odpowiada 2 ekspertów:
Dr n. med. Dariusz Pysz-Waberski
Dr n. med. Dariusz Pysz-Waberski
Mgr Magdalena Kłapeć
Mgr Magdalena Kłapeć

Jak poradzić sobie z takim zachowaniem mojej siostry?

Dobry wieczór,  mam wielką prośbę o pomoc. Mam 25 lat, a moja siostra 34 lat. Skończyłam ciężkie studia magisterskie,  a ona tylko licencjat, w którym nie ma przyszłości. Jest bezrobotna.  Od kilku lat, około 5 lat zaczęła czasami mnie wyzywać,... Dobry wieczór,  mam wielką prośbę o pomoc. Mam 25 lat, a moja siostra 34 lat. Skończyłam ciężkie studia magisterskie,  a ona tylko licencjat, w którym nie ma przyszłości. Jest bezrobotna.  Od kilku lat, około 5 lat zaczęła czasami mnie wyzywać, krzyczeć i narzekać. Ale teraz to ona codziennie wyzywa, krzyczy, narzeka i krytykuje mnie. Najbardziej słowa do mnie to ku*wa, spier*alaj, wypier*alaj. Ja już płaczę po tym. Jestem nadwrażliwa. Ona ma półroczną córkę z dzieciatym rozwodnikiem, który naśmiewa się ze mnie. Ona mieszka w rodzinnym domu, a on u swoich rodziców godzinę od mojego miasta. Teraz byłam na wakacjach za granicą i kupiłam pamiątki. Dałam też jej ale po kilku dniach znów zaczęła wyzywać mnie.  Co mam robić? Chciałam pogodzić się z nią, ale ona nie chciała.  Nie wyprowadzę się, bo mieszkania są teraz strasznie drogie i nie mam chłopaka.
odpowiada 1 ekspert:
Dr Mieczysław Bakun
Dr Mieczysław Bakun

O czym prawdopodobnie mogą świadczyć takie dolegliwości?

Dzisiaj w nocy obudził mnie potworny atak paniki,miałam wrażenie ,że serce mi "wyskoczy " przez gardło, dudniło mi w głowie, oblałam się zimnym potem. Choruję na nadciśnienie, więc wstałam i zmierzyłam -było podwyższone 165/120/135 ( przed snem wzięłam... Dzisiaj w nocy obudził mnie potworny atak paniki,miałam wrażenie ,że serce mi "wyskoczy " przez gardło, dudniło mi w głowie, oblałam się zimnym potem. Choruję na nadciśnienie, więc wstałam i zmierzyłam -było podwyższone 165/120/135 ( przed snem wzięłam ,jak zawsze zalecone leki ). Wzięłam tabletkę na obniżenie ciśnienia, niestety ogromny lęk i ucisk w klatce piersiowej nie ustępował. Czułam,jak drętwieje mi twarz w okolicy szczęki, zaczął mnie jeszcze męczyć kaszel- jakbym "poszczekiwała". Po ok. 2 godzinach udało mi się zasnąć . Od rana czuję się bardzo słaba, męczy mnie najdrobniejszy wysiłek,wciąż pokasłuję i dziwnie łaskocze mnie w gardle. Mam 52 lata, jestem kobietą.proszę o podpowiedź jak sobie z tym poradzić, co to może oznaczać . Dziękuję.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak sobie poradzić psychicznie przed biopsją?

Za kilka dni czeka mnie biopsja. Bardzo się boję i denerwuję. W takich chwilach czuję się najbardziej samotnie ;(( Proszę o poradę psychologiczną jak sobie poradzić w tej trudnej dla mnie chwili. Czuję się osamotniona, nikt o mnie nie... Za kilka dni czeka mnie biopsja. Bardzo się boję i denerwuję. W takich chwilach czuję się najbardziej samotnie ;(( Proszę o poradę psychologiczną jak sobie poradzić w tej trudnej dla mnie chwili. Czuję się osamotniona, nikt o mnie nie dba, nie troszczy się, nie martwi się, nie rozmawia ze mną, jestem sama ze swoimi problemami. Nie mam wsparcia, miłości. Służba zdrowia jest na bardzo niskim poziomie, nie zadbają o mnie należycie, o moje samopoczucie, żebym się nie denerwowała, zrobią szybko i byle jak na łapu capu. Boję się złamania mojego prawa do intymności, i innych moich praw pacjenta. Nie chce się rozbierać przy obcym człowieku, zwłaszcza jeśli to będzie facet, a niestety nie mam wpływu na to, czy to facet czy kobieta. Będę zestresowana, sama i mogę nie być w stanie sama przypilnować swoich praw. ;( Czy mogę wziąć wcześniej lek na uspokojenie? Proszę o pomoc psychologiczną. :((
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy kwalifikuję się na jakąkolwiek formę wsparcia psychicznego bez ubezpieczenia?

Mam do Państwa pytania. Jestem mężczyzną, mam 27 lat. Wiele w życiu przeszedłem złego. Od wielu lat choruję na depresję. Doświadczałem przemocy psychicznej i fizycznej ze strony swoich rodziców, dodatkowo zostałem oszukany przez byłego partnera na grubą sumę pieniędzy i... Mam do Państwa pytania. Jestem mężczyzną, mam 27 lat. Wiele w życiu przeszedłem złego. Od wielu lat choruję na depresję. Doświadczałem przemocy psychicznej i fizycznej ze strony swoich rodziców, dodatkowo zostałem oszukany przez byłego partnera na grubą sumę pieniędzy i jestem zadłużony, wręcz jestem bankrutem. Były partner znęcał się nade mną psychicznie, wmawiał mi, że jestem ,,nikim", ,,zerem", używał wobec mnie mnóstwo wulgaryzmów, przez co moje poczucie wartości zniżyło się całkowicie do zera i rzeczywiście się tak czuje. Przez to doświadczałem wielu stresów, bardzo ucierpiał na tym mój stan zdrowia. Straciłem pracę, nie mam aktualnie żadnego ubezpieczenia zdrowotnego, nie posiadam nic. Od połowy 2019 roku powróciły u mnie myśli samobójcze i autoagresja. Zdarzało mi się, że się kaleczyłem, ciąłem, zajadałem smutki słodyczami, a nawet piłem duże ilości alkoholu by zapomnieć o problemach (już tego nie robię, bo już nie mam na to siły, odechciało mi się wszystkiego). Nie radzę sobie kompletnie z niczym. Potrzebuje wsparcia psychologicznego, chcę spróbować zawalczyć o siebie. Czy kwalifikuje się na jakąkolwiek pomoc psychologiczną nie posiadając ubezpieczenia zdrowotnego? Ja już nie wytrzymuje z tym wszystkim. Oprócz tego, że jestem samotny, nie mam w nikim w wsparcia, nie mam nawet komu się wygadać. Jestem skazany sam na siebie :(
odpowiada 2 ekspertów:
Dr n. med. Maria Magdalena Wysocka-Bąkowska
Dr n. med. Maria Magdalena Wysocka-Bąkowska
Lek. Krystyn Czerniejewski
Lek. Krystyn Czerniejewski

Stany depresyjne związane z niestabilną sytuacją zawodową

Witam, od wielu lat zmagam się ze stanami depresyjnymi z powodu niestabilnej sytuacji zawodowej. Chodzi o to, że z uwagi na dość niszowe zajęcia nie jestem w stanie wygenerować dostatecznych kosztów. Problemem jest to, że nie jestem również w stanie... Witam, od wielu lat zmagam się ze stanami depresyjnymi z powodu niestabilnej sytuacji zawodowej. Chodzi o to, że z uwagi na dość niszowe zajęcia nie jestem w stanie wygenerować dostatecznych kosztów. Problemem jest to, że nie jestem również w stanie wytrzymać długo w pracach, które nie wiążą się bezpośrednio z tym, co wiąże się z tym, co chciałbym robić. W takich sytuacjach pojawia się najczęściej jakiś rodzaj lęku, rozdrażnienia, obniżenia nastroju i zdarza się też bezsenność. Szybko rezygnuję z takiej pracy i pojawia się znowu problem z zarobkami. Od jakiegoś czasu doszły jeszcze bardzo uporczywe myśli i odczucia dotyczące mojej osoby i tego, że nie umiałem pokierować swoim życiem tak, aby zapewnić sobie komfort i stabilną sytuację. Dużo jest myśli obwiniających i ukazujących moją przyszłość w formie osoby bezdomnej lub żyjącej na skraju ubóstwa. Pojawia się też coraz większa niechęć do siebie samego i do mojego dotychczasowego życia. Co mogę zrobić w takiej sytuacji? Czy cierpię na jakieś zaburzenie? Próbowałem korzystać z pomocy psychoterapeuty ale bezskutecznie, zawsze bardzo szybko zauważałem, że osoby te nie bardzo potrafią zrozumieć to, o czym piszę tutaj. Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Justyna Piątkowska
Mgr Justyna Piątkowska

Nie potrafię cieszyć się życiem po wyprowadzce z kraju na studia

Mam 19 lat, w ubiegłym roku podjęłam decyzję o wyprowadzce na studia do innego kraju. W lipcu wyjechałam z Polski i zaczęłam życie za granicą. Początkowo oczywiście doskwierała mi tęsknota, ale miałam więcej ciekawości świata niż teraz. Od listopada nie... Mam 19 lat, w ubiegłym roku podjęłam decyzję o wyprowadzce na studia do innego kraju. W lipcu wyjechałam z Polski i zaczęłam życie za granicą. Początkowo oczywiście doskwierała mi tęsknota, ale miałam więcej ciekawości świata niż teraz. Od listopada nie potrafię cieszyć się rzeczami, które kiedyś sprawiały mi przyjemność, nie widzę sensu studiów które podjęłam, uważam, że nie poradzę sobie w życiu, że nie jestem przystosowana do normalnej pracy. Rzuciłam swoją pracę na pół etatu której potrzebuję żeby się utrzymywać, bo nie byłam w stanie znieść jej ciężaru psychicznego, tego, że była nieprzewidywalna i mimo, że dawałam z siebie dużo wciąż wymagano więcej. Obawiam się, że już nigdy nie będę tak szczęśliwa jak jako nastolatka, nie znajdę pracy którą polubię. Dodatkowo stoi przede mną wizja jeszcze ponad 2 lat w obcym kraju z presją tego, że muszę podjąć kolejną pracę. A mam wrażenie, że nie umiem się dostosować do pracy, w której po wykonaniu swoich obowiązków muszę udawać, że coś robię żeby szef nie miał pretensji - a tak niestety wygląda większość studenckich prac. Nie wiem gdzie szukać pomocy bo na psychologa prywatnie nie stać ani mnie, ani mojej rodziny, a kolejki aby skorzystać z darmowej pomocy psychologicznej są tu kilometrowe i prędzej skończę te studia niż dostanę się do lekarza. Miewam złe myśli, że kiedyś w końcu sobie nie poradzę i zrobię sobie krzywdę.
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Tomasz Kościelny
Mgr Tomasz Kościelny
Mgr Iga Borkowska
Mgr Iga Borkowska
Mgr Justyna Żebrowska-Naklicka
Mgr Justyna Żebrowska-Naklicka

Jak odzyskać dobre samopoczucie?

W wieku 29 lat postanowiłem odzyskać samopoczucie i chęć do życia i samorozwoju kończąc z alkoholem i nikotyną. Rozpocząłem tzw. ładowanie witamin, gdyż odkryłem, że mam anemię, a także mój organizm wyżerają grzyby i pasożyty. Mam ogromny problem... W wieku 29 lat postanowiłem odzyskać samopoczucie i chęć do życia i samorozwoju kończąc z alkoholem i nikotyną. Rozpocząłem tzw. ładowanie witamin, gdyż odkryłem, że mam anemię, a także mój organizm wyżerają grzyby i pasożyty. Mam ogromny problem z wchłanialnością witamin. Po 2 godzinach bardzo dobrego samopoczucia, czuję, że wracam do tego stanu, w którym byłem przez ostatnie lata. To zaburzenia świadomości, ospałość, płycizna myśli, ponury nastrój, ogólne zniechęcenie, fobie, lenistwo, brak kreatywności, mgła mózgowa. Coś bardzo afektywnie wpływa na mój układ nerwowy, gdyż przekonałem się, że mogę odzyskać dobry stan, niestety tylko na chwilę i zaraz wraca to do tego bardzo złego stanu i ciężko z powrotem wrócić na właściwe tory. W tym złym stanie nie mam chęci na nic, na siłę nie umiem się zmusić do niczego... Co mogę zrobić???

Czy takie zaburzenie można leczyć?

Czy z transwestytyzmu można za pomocą terapii psychologicznej, seksuologicznej złagodzić zaburzenie, bądź wyeliminować?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Gdzie mogę leczyć szumy uszne?

Dzień dobry!! Od roku mocno dokuczają mi szumy usze. Do tego doszła nadwrażliwość słuchowa w lewym uchu. Zrobiłem już większość badań laryngologicznych, audiologicznych oraz neurologicznych. Wszystkie badania wypadły dobrze. Szumy pojawiły się w trudnym okresie życia, przesiąkniętym problemami i... Dzień dobry!! Od roku mocno dokuczają mi szumy usze. Do tego doszła nadwrażliwość słuchowa w lewym uchu. Zrobiłem już większość badań laryngologicznych, audiologicznych oraz neurologicznych. Wszystkie badania wypadły dobrze. Szumy pojawiły się w trudnym okresie życia, przesiąkniętym problemami i chronicznym przemęczeniem. Słysząc kolejne opinie zdecydowałem się na pomoc psychiatryczną i psychologiczną. Szukam psychiatry i psychologa z doświadczeniem w pomocy pacjentom z szumem usznym i nadwrażliwością słuchową. Jestem już zmęczony różnymi terapiami i nie chcę kolejny raz eksperymentować. Bardzo proszę o pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak jeszcze mogę pomóc mojej córce?

Dziecko boi się wejść do szkoły to trwa już od początku października wszystko co złe kojarzy sobie ze szkołą i nauczycielami. Ucieka przed każdym nauczycielem bojąc się, że znowu ktoś ją wciągnie na siłę do klasy. Córka mówi za każdym... Dziecko boi się wejść do szkoły to trwa już od początku października wszystko co złe kojarzy sobie ze szkołą i nauczycielami. Ucieka przed każdym nauczycielem bojąc się, że znowu ktoś ją wciągnie na siłę do klasy. Córka mówi za każdym razem, że boi się Pani dyrektor i poprzedniej pani wychowawczyni. Dziecko chętnie przebywało na lekcji gdy ja byłam obecną w szkole przy niej potem stopniowo wychodziłam wcześniej informując dziecko o tym., że napewno po nią przyjdę i wszystko było w porządku do dnia kiedy Pani dyrektor wiedząc jaki dziecko ma problem wyszła i powiedziała, że wezwoe policję bo nie wolno przebywać w szkole i szkołę zamykają, dziecko słyszało każde słowo i przestraszył się uciekając do szatni i krzycząc że nie będzie chodzić do szkoły, i całe starania poszły na marne nie wiem do kogo się zwrócić o pomoc poradnia psychologiczne pedagogiczna każe współpracować i wprowadzać dziecko do szkoły gdy już dochodzi do całego przedsięwzięcia Pani dyrektor wychodzi do mnie i do pedagoga wiedząc, że dziecko boi się jej i pogarsza sprawę dziecko jest szarpane krzyczy ma objawy somatyczne jest narażone na drwiny i posmiechowisko ludzi stojących na schodach a Pani dyrektor wykrzykuje że to wina rodziców przy dziecku i reszcie zgromadzonych gapiów. Moja córka przez te wszystkie sytuację mające miejsce w szkole nie chce mnie nawet wypuścić po bułki do sklepu przy mnie czuje się najbezpieczniej i boję się, że niedługo nie zrobi sama nic a to mądra dziewczynka nie miła nigdy problemów z zachowaniem w domu jest spokojna i chętna do nauki. Poradnia psychologiczna wydaje 3 miesiące opinie to jest za długo nie ma współpracy i postępów nie mogę przenieść dziecka do innej szkoły bo nie ma opinii i decyzja co dalej robić jak pomóc mojej córce utknela w martwym punkcie boję się że córka dostanie depresji bardzo proszę o pomoc pisałam do kuratorium była inspekcja to ciągle mam odpowiedź że trzeba współpracować tylko z kim?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Obawa przed biopsją u 28-latki

Za kilka dni czeka mnie biopsja. Bardzo się boję i denerwuję. W takich chwilach czuję się najbardziej samotnie ;(( Proszę o poradę psychologiczną jak sobie poradzić w tej trudnej dla mnie chwili. Czuję się osamotniona, nikt o mnie nie... Za kilka dni czeka mnie biopsja. Bardzo się boję i denerwuję. W takich chwilach czuję się najbardziej samotnie ;(( Proszę o poradę psychologiczną jak sobie poradzić w tej trudnej dla mnie chwili. Czuję się osamotniona, nikt o mnie nie dba, nie troszczy się, nie martwi się, nie rozmawia ze mną, jestem sama ze swoimi problemami. Nie mam wsparcia, miłości. Służba zdrowia jest na bardzo niskim poziomie, nie zadbają o mnie należycie, o moje samopoczucie, żebym się nie denerwowała, zrobią szybko i byle jak na łapu capu. Boję się złamania mojego prawa do intymności, i innych moich praw pacjenta. Nie chce się rozbierać przy obcym człowieku, zwłaszcza jeśli to będzie facet, a niestety nie mam wpływu na to, czy to facet czy kobieta. Będę zestresowana, sama i mogę nie być w stanie sama przypilnować swoich praw. ;( Czy mogę wziąć wcześniej lek na uspokojenie? Proszę o pomoc psychologiczną. :((
odpowiada 1 ekspert:
 Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Paweł Żmuda-Trzebiatowski

Czy mogę załagodzić nerwicę lękową bez pomocy psychologicznej?

Witam, czy sama, bez pomocy psychologicznej mogę załagodzić nerwicę lękowa? W szczególności nerwicę polegająca na nieustannym strachu o zdrowie zdrowego dziecka? Ten stan trwa już kilka msc. Czy są jakieś książki, poradniki dotyczące tej konkretnej nerwicy? Terminy na NFZ odległe a wizyty prywatne bardzo drogie.
odpowiada 1 ekspert:
Dr Krzysztof Dudziński
Dr Krzysztof Dudziński

Czy lekarz rodzinny może dać skierowanie na operację?

Chciałabym poprosić o radę. Mam reflus GERD który ciężko przechodzę. Odstawiłam około ponad 2 mięs temu wszystkie leki bo bardzo źle reagowały jelita - miałam wrażenie że nic się nie trawi, zrobił mi się okropny stan zapalny. Chirurg i... Chciałabym poprosić o radę. Mam reflus GERD który ciężko przechodzę. Odstawiłam około ponad 2 mięs temu wszystkie leki bo bardzo źle reagowały jelita - miałam wrażenie że nic się nie trawi, zrobił mi się okropny stan zapalny. Chirurg i gastrolog stwierdzili nietolerancję ipp. Chirurg ogólny był niesamowicie wredny. Byłam u niego dwa razy i to był koszmar. Dwa razy wysłał mnie do psychologa/psychiatry. Nigdy nie czułam się tak upokorzona. Pierwszy raz opowiedziałam o swoich oroktologicznym problemach i że sobie z nimi wgl już nie radzę, nic nie pomaga i nie mogę patrzeć na ślady śluzu na bieliźnie. Usłyszałam że mam iść najpierw do psychologa, potem do proktologa i dał badania. Czułam się upokorzona już wtedy, wolałam jego radę i poszłam do proktologa. Wstydziłam się trochę ale babeczka okazała się wspaniała - przeprowadziła badanie,w gabinecie panowała miła atmosfera, powiedziałam dokładnie to samo co chirurgowi - powiedziała że za tydzień zmiany wytnie. Miałam mieć w sumie 2 zabiegi wycięcia. Pierwsza zmiana została wycięta w miłej atmosferze, babeczka podczas zabiegu żartowała i jeszcze się miałyśmy. Rana zagoiła się i efekt był niesamowity. Znikneły wszystkie objawy farmakologiczne a wycięta zmiana okazała się sporym polipem. Wróciłam do chirurga z badaniami , powiedziałam jak pięknie proktolog mi to wycioł i że odzyskałam 90 procent komfortu życia. Chirurg ogólny najpierw przekonywał mnie o nieskuteczności operacji na refluks, potem 5 min mówił że pacjenci po takich operacjach notorycznie do niego wracają (chirurg miał na oko koło 30 lat) powiedziałam że mój gastrolog ma zupełnie inne zdanie i wykonanie tej operacji mi proponuje to nie jest moje widzi mi się. Chirurg zapytał czy byłam u psychologa/psychiatry - powiedziałam że byłam u proktologa i pójdę jeszcze raz i że wspaniała pani proktolog już prawie w całości zwróciła mi zdrowie i pewność siebie oraz że z gastrologiem omówiłam całe ryzyko i w pełni się z nim zgadzam. Chirurg dał mi skierowanie na CITO i kazał iść do Katowic szukać pomocy w którym napisał zalecana konsultacja psychologiczna/psychiatryczna przed leczeniem operacyjnym - nigdy z niego nie skorzystam!!! Pisałam mail do szpitala i on się specjalizuje w operacji przepukliny rozworu przełykowego i robi fundoplikację sposobem Nissena. Chciałabym zapytać czy lekarz rodzinny może dać skierowanie na operację. Nie chcę już nigdy trafić na tak podłego lekarza.... Proktolog wycioł 2 część zmian i jestem przeszczęśliwa że źródło moich kompleksów już nie istnieje
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Dariusz Pysz-Waberski
Dr n. med. Dariusz Pysz-Waberski

Czy leczenie przestało na mnie działać?

Dzień Dobry . Od ponad 10 lat choruje na zaburzenia lękowo depresyjne , od 10 lat jestem również na tym samym leku - escitalopram . Początkowo 5 mg , po niecałych dwóch latach weszliśmy na 10 mg , bardzo długi... Dzień Dobry . Od ponad 10 lat choruje na zaburzenia lękowo depresyjne , od 10 lat jestem również na tym samym leku - escitalopram . Początkowo 5 mg , po niecałych dwóch latach weszliśmy na 10 mg , bardzo długi okres dobrze się na nim czułam . Korzystałam z pomocy psychologicznej przez 4 lata . 2,5 roku temu zmieniłam ośrodek, uczęszczam przez ten okres na terapie w nurcie psychodynamicznym , oraz jestem pod stałą opieką psychiatry. Było tak dobrze, że po raz pierwszy od 7 lat udało się zredukować dawkę leku do 5 mg. Przez 15 miesięcy byłam na zmniejszonej dawce. Narodziny dziecka, rozregulowany sen, bardzo dużo ciężkich emocjonalnych wydarzeń w życiu ( w tym alkoholizm rodziców ), spowodowało nawrót stanów lękowo depresyjnych. Od 10 listopada jestem na zwiększonej dawce 10 mg. Minął już miesiąc a ja w dalszym ciągu nie czuje się dobrze, kilka dni jest dobrze, w następne mam wrażenie, że umieram i odchodzę od zmysłów. Do tego dochodzą problemy z zasypianiem. Czy jest możliwe, że uodporniłam się na ten lek czy jeszcze muszę poczekać na pełne działanie ? Wizytę u psychiatry mam na początku stycznia, terapeuta zaproponował zwiększenie terapii do dwóch spotkań tygodniowo od stycznia. Bardzo się martwię, że mój stan już się nie poprawi i lek na mnie nie działa…. Przyspieszyć wizytę u psychiatry czy czekać na lepsze działanie leku? Nigdy nie zwiększyliśmy go na 15 mg ale naprawdę mam już dość …
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Dariusz Pysz-Waberski
Dr n. med. Dariusz Pysz-Waberski

Jak poradzić sobie z takim żalem?

Mam pytanie jak poradzić sobie z żalem wynikającym z utraconych szans/możliwości? Czytam dużo w tej tematyce i często pojawia się wskazówka aby wyciągać lekcje z tego żalu i działać. Jednak mój żal dotyczy sportu. Za młodu dużo trenowałem. Z uwagi... Mam pytanie jak poradzić sobie z żalem wynikającym z utraconych szans/możliwości? Czytam dużo w tej tematyce i często pojawia się wskazówka aby wyciągać lekcje z tego żalu i działać. Jednak mój żal dotyczy sportu. Za młodu dużo trenowałem. Z uwagi na brak pewności siebie w wieku 14 lat poszedłem na treningi sportów walki, ale strach przed walką z innymi oraz później problemy finansowe w domu uniemożliwiły mi kontynuację treningów. W późniejszym wieku wracałem na treningi, ale pojawiły się kontuzje, problem z diagnozą, później trochę imprezowy styl życia. Pamiętam, że trening dawał mi ogromnego kopa i satysfakcję. Wiem też, że miałem potencjał, bo każdy trener to powtarzał. Teraz w wieku 34 lat chciałbym wrócić do regularnych treningów, ale wciąż mam żal do młodego siebie, że wtedy się bał i nie zawsze "podejmował rękawice", a dodatkowo blokuje mnie fakt, że już w tym wieku nie mam szans na osiągnięcie dużych sukcesów, bo jest za późno. W wieku 30 już tak się nie rozwinę, by móc rywalizować na mistrzowskim poziomie. Oczywiście niewiadomo gdzie bym doszedł podejmując inne decyzję, ale żal, że tego nie sprawdziłem nie pozwala mi się przełamać by wrócić do sportu, który tak kochałem będąc młodym. Te niebotyczne, nierealne standardy bycia mistrzem, które sobie narzucam skutecznie mnie blokują przed powrotem na salę. Jak sobie z tym poradzić? Może mogą Państwo zaproponować jakąś literaturę w tym zakresie?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Marta Mosińska
Mgr Marta Mosińska

Czy można wyleczyć nerwicę eklezjogenną?

Czy leczenie nerwicy eklezjogennej jest możliwe ? Moje pytanie dotyczy natręctw na tle religijnyn . Obejrzałem film , o treści religijnej , którego nie powinienem oglądać , w efekcie dostałem nagłego napadu lęku . Cały czas mam natrętne myśli egzystencjalne... Czy leczenie nerwicy eklezjogennej jest możliwe ? Moje pytanie dotyczy natręctw na tle religijnyn . Obejrzałem film , o treści religijnej , którego nie powinienem oglądać , w efekcie dostałem nagłego napadu lęku . Cały czas mam natrętne myśli egzystencjalne , które nie pozwalają mi normalnie funkcjonować . Nie mogę się na niczym innym skupić , nic mnie nie cieszy . Czy w sprawach wiary pomoc psychologiczna może przynieść efekty ?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Krystyn Czerniejewski
Lek. Krystyn Czerniejewski
Patronaty