Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 0 8

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychiatria: Pytania do specjalistów

Jak walczyć z objawami schizofrenii i smutkiem?

Dzień dobry. Jestem mężczyzną i mam 27 lat. Choruję na schizofrenię prostą od około 4 lat. Wszystko zaczęło się gdy po studiach podjąłem się pracy. Pierwsza depresja, pierwszy psycholog, psychiatrzy itd. Teraz po 4 latach moja choroba jest w... Dzień dobry. Jestem mężczyzną i mam 27 lat. Choruję na schizofrenię prostą od około 4 lat. Wszystko zaczęło się gdy po studiach podjąłem się pracy. Pierwsza depresja, pierwszy psycholog, psychiatrzy itd. Teraz po 4 latach moja choroba jest w bardzo zaawansowanym stanie. Biorę regularnie leki (Zolaxa, ApoSuprid) lecz wcale mi one nie pomagają tak jak reszta leków które brałem wcześniej. Psychoterapia również okazała się bezskuteczna. Podejmowałem się kilku prac lecz nigdzie nie wytrzymałem dłużej niż 3 miesiące. Trudność mi sprawia same wstawanie z łóżka o 5 rano do pracy. Obecnie jestem bezrobotny. Mieszkam sam z mamą (tylko ona wie o mojej chorobie). Moje życie polega na leżeniu w łóżku i płakaniu i zmuszaniu się do najprostszych czynności takie jak prysznic i jedzenie. Czasem wyjdę gdzieś z kolegami i udaję że u mnie jest wszystko ok. Nie ma ani jednej rzeczy która by sprawiła że poczuję się chociaż trochę szczęśliwy. Żyję tylko dlatego bo się boję popełnić samobójstwa. Nie piszę tego listu po to aby mi ktoś pomógł bo wiem że już mi nic nie pomoże. Chciałem się tylko zapytać ilu jest takich schizofreników jak ja, którym dosłownie nic nie pomaga, u których objawy ciężkiej depresji nie ustępują nawet na chwilę. Wiem że do pracy i tak nigdy już nie pójdę a na utrzymaniu mamy nie mogę być wiecznie więc na ułożenie życia i tak nie mam żadnych szans. Nie jestem już w stanie się dalej męczyć i obawiam się że moje samobójstwo to tylko kwestia czasu. Dzięki tej chorobie przynajmniej wiem że nie każdy człowiek który się rodzi ma prawo do bycia szczęśliwym. Nie wiem co dalej mam robić oprócz leżenia i płakania w łóżku.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak pokonać uczucie pustki i niechęci do wszystkiego?

Mam 34 lata i czuję kompletną pustkę i niechęć do wszystkiego. Nie mam ochoty zaczynać nowego dnia, nie mam ochoty dbać o siebie , o seksie czy sporcie nie ma nawet mowy. Wiele bym chciała, być piękna, szczupła mieć stabilne... Mam 34 lata i czuję kompletną pustkę i niechęć do wszystkiego. Nie mam ochoty zaczynać nowego dnia, nie mam ochoty dbać o siebie , o seksie czy sporcie nie ma nawet mowy. Wiele bym chciała, być piękna, szczupła mieć stabilne życie a czuję że cokolwiek zrobię to i tak zamieni się w "rozdeptana papkę". Mam już swoje lata, partnera który coraz częściej mówi o ślubie, dzieciach a mnie skóra cierpnie. Ledwo nadąża z swoimi obowiązkami a myśl o ciąży, porodzie(który napawa mnie ogromnym strachem i obrzydzeniem)doprowadza mnie do paniki i łez. Stałam się nerwowa i zamknięta w sobie. Prowadzę rodzinna firmę , od wielu lat pracuje i większość pieniędzy przeznaczam na ogromne rachunki , sama praktycznie utrzymuje siebie, mamę i narzeczonego który wiecznie nie ma kasy, nawet nie umiem im powiedzieć żeby się składali bo mam dość. Nie rozumiem siebie wszystko biorę na kark i nie potrafię o nic prosić. Niedawno zmarł mój tata, był alkoholikiem i bardzo dużo z mama przeżyliśmy przy nim. Niekończące się awantury, strach , niepewności jutra bałam się odejść z domu mama była zbyt słaba by walczyć. Czuje się bardzo zmęczona życiem, nie chcę być dalej taka , smutna i blada jak zombi kompletnie nie ogarniam życia, siebie . Jak taka beznadzieja miałaby zostać dobrą żoną, matką skoro sama z sobą sobie nie radzę. Patrzę na innych jak idą do przodu a ja stoję daleko z tyłu. Boję się kolejnych dni, miesięcy, lat
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Anna Bernatowska
Mgr Anna Bernatowska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Agnieszka Jabłonowska
Mgr Agnieszka Jabłonowska

Jak radzić sobie z chorobliwa zazdrością u osoby w wieku 18-lat?

Witam. Mam 18 lat i mam problem z chorobliwą zazdrością - praktycznie o wszystko. Przykłady, w których zazdrość uaktywnia się najczęściej: koledzy chwalą się zdjęciami z różnych spotkań na które mnie nie zaparosili; podobnir jak wcześniej, informują mnie np. o... Witam. Mam 18 lat i mam problem z chorobliwą zazdrością - praktycznie o wszystko. Przykłady, w których zazdrość uaktywnia się najczęściej: koledzy chwalą się zdjęciami z różnych spotkań na które mnie nie zaparosili; podobnir jak wcześniej, informują mnie np. o jakimś spotkaniu, ale znów jako jedynego nie zapraszają; w szkole ktoś jest lepszy ode mnie; jak widzę jak koledzy są dostępni np. na messenger od razu mam jakieś wyobrażenia(?), że od razu mnie obgadują, spiskują lub po prostu nie rozmawiają ze mną. I jest tylko kilka przykładów. Zazdrość dokucza mi praktycznie codziennie, jestem sfrustrowany, niespokojny, rozdrażniony, mam ochotę po prostu wyjść z siebie. Jak sobie radzić z taką zazdrością? Wiem, że zazdrość jest normalna praktycznie u każdego człowieka, ale chyba to już przesada.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak pomagać osobie, która chciała popełnić samobójstwo?

Dzień dobry, bliska mi osoba próbowała popełnić samobójstwo, w tej chwili jest bezpieczna w domu ale odmawia przyjmowania posiłków i napojów. Nie wiem co powinnam zrobić. Dzwoniłam na telefon zaufania ale nie bardzo to pomogło. Nie jest ubezpieczona, nie... Dzień dobry, bliska mi osoba próbowała popełnić samobójstwo, w tej chwili jest bezpieczna w domu ale odmawia przyjmowania posiłków i napojów. Nie wiem co powinnam zrobić. Dzwoniłam na telefon zaufania ale nie bardzo to pomogło. Nie jest ubezpieczona, nie wiem w jakim stanie musi być żeby wezwać pogotowie, nie wiem też do kogo się zwrócić. Pomocy.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak pomóc osobie, która gubi się we własnym domu?

kobieta 77 lat. pełna energi i zawsze gotowa wszyskim pomóc. Zaczeło się po Nowym Roku bólem głowy, okazało sie że to nerw trójdzielny. Dopiero trzeci lek trochę ulgi ale głowa nadal boli nawet z drugiej strony.Najgorsze jest to że... kobieta 77 lat. pełna energi i zawsze gotowa wszyskim pomóc. Zaczeło się po Nowym Roku bólem głowy, okazało sie że to nerw trójdzielny. Dopiero trzeci lek trochę ulgi ale głowa nadal boli nawet z drugiej strony.Najgorsze jest to że ma straszne zawroty głowy, zapomina się i gubi w własnym domu. Żyje w innym czasie nie poznaje bliskich. Neurolog,psychiatra nie spotkali się z takim przypadkiem. Co możemy zrobić gdzie się udać? Najgorsza to ta bezsilność. To tak szybko postępuje. Pomocy
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Grzegorz Nawara
Lek. Grzegorz Nawara

Czy zażywać teraz Sertranorm i Abofam razem?

Dzień dobry kilka tygodni byłam u lekarza psychiatry dotychczas zażywałam pragiolę zmienił leki mam zażywać teraz sertranorm i abofam czy te leki można łączyć czy muszę odczekać kilka godzin czy można łączyć z żywnością a czego mam unikać wcześniej byłam uzależniona od alkoholu
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Wiesław Łuczkowski
Lek. Wiesław Łuczkowski

Jak długo trzeba czekać na pełne wydrwienie u osoby stosującej lek Sulpiryd?

Witam zazywam na nerwice lekoww sulpiryd w dawce 100mg juz 25dzien widze lekka poprawe ile dni musze czekac na pelny efekt
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Dr n. med. Piotr Sawicki
Dr n. med. Piotr Sawicki

Dlaczego nie radze sobie ze swoimi emocjami?

Dlaczego nie radze sobie ze swoimi emocjami? Mam pewnien problem gdy znajduje sie w sytuacji jak dla mnie stresujacej np gdy nauczyciel zacznie mnie pytac, sciska mnie momentalnie w gardls robie sie cala czerwona, rece mi drentwieja i nie umiem... Dlaczego nie radze sobie ze swoimi emocjami? Mam pewnien problem gdy znajduje sie w sytuacji jak dla mnie stresujacej np gdy nauczyciel zacznie mnie pytac, sciska mnie momentalnie w gardls robie sie cala czerwona, rece mi drentwieja i nie umiem myslec ani wydusic z siebie zadnego slowa. Czesto wybucham zloscia. Gdy cos jest nie tak ktos zwroci mi uwage od razu to samo scisk w gardle i placz. Odpycham wszystkich od siebie. Ostatnio chodze ciagle napieta i zestresowana. Czuje sie troche jak male bezradne dziecko, czuje ze nie radze sobie ze swoim wlasnym zyciem. Co sie ze mna dzieje ? Jak temu zaradzic ?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak leczyć lęki przy depresji?

Stwierdzono u mnie depresję z zaburzeniami lękowymi. Psychiatra przepisał mi Faxigen xl. Biore już pare miesięcy i było ok. Ostatnio pojawiły się spowrotem lęki jak to na początku ( ja mam przede wszystkim straszne bóle głowy ) Lekarz dodał mi... Stwierdzono u mnie depresję z zaburzeniami lękowymi. Psychiatra przepisał mi Faxigen xl. Biore już pare miesięcy i było ok. Ostatnio pojawiły się spowrotem lęki jak to na początku ( ja mam przede wszystkim straszne bóle głowy ) Lekarz dodał mi do tej wenli lek Miansec 30. Biore od 3 dni i mam wrażenie że te lęki się nasiliły. Głowa boli mnie niemiłosiernie. Ciągle łykam hydroksyzyne na uspokojenie. Masakra. Dodam, że biore dawke 30 mg na noc. Chciałam spytać czy to dobry lek na lęki? Normalne to jest, że na początki te lęki potęgują się? I po jakim czasie powinny być pierwsze rezultaty?
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Agnieszka Jabłonowska
Mgr Agnieszka Jabłonowska

Czy jednak nadal udawać normalną i czekać, aż leczenie zacznie przynosić skutki?

Mam 22 lata. Od kilku lat mam problemy ze sobą, nie umiem funkcjonować w "normalnym" świecie. Widzę u siebie symptomy DDA/DDD, mam zaburzenia osobowości, nie umiem nawiązywać zdrowych relacji z kimkolwiek, nie mam znajomych, żadnych pasji ani zainteresowań. Unikam... Mam 22 lata. Od kilku lat mam problemy ze sobą, nie umiem funkcjonować w "normalnym" świecie. Widzę u siebie symptomy DDA/DDD, mam zaburzenia osobowości, nie umiem nawiązywać zdrowych relacji z kimkolwiek, nie mam znajomych, żadnych pasji ani zainteresowań. Unikam zobowiązań, nie mam pracy, nie wywiązuje się z obowiązków dorosłego życia. Jestem osobą zagubioną, pełną sprzeczności, popadam ze skrajności w skrajność. Jestem swoim największym wrogiem i jednocześnie najlepszym przyjacielem, samotniczką, która pragnie kontaktu z ludźmi, lubię się czuć odpowiedzialna za wszystko choć poczucie odpowiedzialności mnie przeraża. Nie umiem oceniać siebie obiektywnie, albo jestem zbyt surowa albo bezkrytyczna. Kłamię, choć nie muszę, czuję potrzebę tłumaczenia się. Pociągają mnie ludzie, którzy mają problemy i są niedostępne, świadomie wkraczam w toksyczne związki by się dowartościować, tkwię w niszczących relacjach. Mam w sobie mnóstwo żalu do świata, a sama robię z siebie kozła ofiarnego i żale się, jak mi ciężko a ja taka dobra jestem. Jestem niestabilna, zawsze chcę czegoś innego niż dostaje, nigdy nie jestem zadowolona i usatysfakcjonowana. Wymagam od innych, nie daję nic z siebie lub daję z siebie wszystko, nie oczekując nic w zamian. Szukam partnera idealnego i tęsknię za czymś, czego nawet nie umiem określić a kiedy to dostaje i mam szansę na udany związek robię wszystko, żeby to zniszczyć. Jestem przewrażliwiona, zaborcza, odpycham od siebie ludzi tylko po to, by zaraz poczuć się ignorowana, osamotniona i wyobcowana. Ciężkie dzieciństwo zrobiło mnie niezniszczalną, jestem niezależna, nauczyłam się nie liczyć na nikogo, a jednak ciągle rozpaczliwie próbuję udowadniać swoją wartość by mieć kogoś obok siebie. Strach, kompleksy i bezradność chowam pod sztucznym uśmiechem, jestem dowcipnie ironiczna i całkiem normalna, jeśli się postaram. W moim życiu jakiś rok temu pojawił się On. Jakimś cudem nie zauważył, że coś jest ze mną nie tak, albo po prostu to olał. Zaczęłam budować z nim relacje. Inną niż do tej pory, nietoksyczną. Na jakiś czas moje różne oblicza nie dawały o sobie znać, a znajomość przerodziła się w coś więcej. Zaczęło mi zależeć, ale w mojej głowie, źle się dzieje. Dlatego w końcu podjęłam decyzję o leczeniu. Chłopak w szoku, że chce się leczyć bo przecież normalna jestem. Nie wchodziłam w szczegóły, wspomniałam tylko, że chyba jestem DDA bo matka pół życia piła. Więcej nie mówiłam, on też nie pytał, ale powiedział, że damy radę, że będzie mnie wspierać i będzie ze mną w tym wszystkim. Ale jednak mam obawy, że nie do końca wie, na co się pisze. Jutro mam konsultacje w Poradni Zdrowia Psychicznego, diagnozy sama się boję, mimo, że zdaje sobie sprawę z ogromu problemu. Że to będzie ciężka praca i długa droga. Do tej pory starałam się, żeby nie odczuł ani razu na sobie, żadnego negatywnego zachowania. Jednak po tylu latach tłumienia w sobie wszystkiego doprowadziły mnie na skraj wytrzymałości. Wstydzę się swoich potrzeb, ale potrzebuję jego wsparcia i akceptacji, potrzebuję jego pomocy. Chcę się przełamać, otworzyć i zaufać na tyle, by nie ukrywać tego co czuję. Że boję się porzucenia, czuję się ignorowana jak znika choć na chwilę, że nie bez powodu pytam co chwilę czy mnie kocha, czuję, że nie zasługuje na niego, że nie mam za grosz poczucia własnej wartości, mam kompleksy i cholernie się boję, że nie chcę mówić o swoich uczuciach, bo zapewne je wyśmieje, że boję się prosić o pomoc, ale jego proszę. Chcę pokazać słabość, chociaż mógłby ją wykorzystać, ale wierzę, że tego nie zrobi. Tylko boję się, że on nie jest gotowy na moje problemy, że go przerosną, jak zobaczy moje prawdziwe ja to się wycofa. Czy uda mi się zbudować relacje, jeśli wypuszcze go do swojego świata? Czy powinnam powiedzieć mu, o czym mówiłam psychiatrze, jaką diagnozę usłyszałam i że chce, byśmy oboje byli odpowiedzialni za tę relację, jeśli świadomie podejmie decyzję żeby w niej zostać? Czy jednak nadal udawać normalną i czekać, aż leczenie zacznie przynosić skutki? Znam schemat dobrego związku, tylko czy taka szczerość z mojej strony, pomoże mi go zbudować...?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak pomóc osobie nadużywającej alkoholu?

Co robić gdy osoba po zaszyciu 2.miesiąca temu znów zaczęła spożywać alkohol?
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Adam Piekarzewski
Mgr Adam Piekarzewski
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Agnieszka Jabłonowska
Mgr Agnieszka Jabłonowska

Jak poradzić sobie z myślami samobójczymi kiedy terapia nie pomaga?

witam nielatwo mi napisac te pytanie w takim nastroju ale sprobuje po co osobie ktora ma mysli samobojcze ( jej zycie to ruina zly stan zdrowia brak pracy samotnosc ) hospitalizowac w szpitalu zamykanie kogos tylko po to zeby uratowac... witam nielatwo mi napisac te pytanie w takim nastroju ale sprobuje po co osobie ktora ma mysli samobojcze ( jej zycie to ruina zly stan zdrowia brak pracy samotnosc ) hospitalizowac w szpitalu zamykanie kogos tylko po to zeby uratowac chwilowo od samobojstwa po co ratowac osobe ktora nie ma przyszlosci wyjdzie ze szpitala i rada radz sobie sam jaki jest sens tego wrzystkiego nie lepiej ulzyc sobie w cierpieniu i zakonczyc swoje zycie niz patrzec jak sie dotyka dna nie che patrzec jak sie staczam nie che zeby inni patrzyli jak sie staczam po co dawac komus sztuczna nadzieje na lepsze jutro skoro wiadomo ze te lepsze jutro nie nadejdzie i nik mi nie wmowi ze lezenie w szpitalu cos zmieni zeby sie pozbyc musli samobojczych cos sie musi zmienic w zyciu czlowieka a na to nie ma szans tacy jak ja sa traktowani jak smieci zadnej pomocy nie ma nikogo kto by pmagal takim jak ja nie zamierzam czekac na cud chodzenie do psychologa i sluchanie pytan co slychac po co mam sluchac takich pytan psychologa w stylu co sie udalo zrobic skoro waidomo ze nic sie nie da zrobic mam juz dosyc czuje sie zbedny kazdy liczy na to ze taki czlowiek sam zmieni swoje zycie bez niczyjej ingerencji to jest nierelane moze i mam depresje ale dla mnie to juz nie ma znaczenia jaka diagnoze ktos mi postawi i tak nadziei na lepsze jutro nie ma jezlei ktos nie ma srodkow do yzcia to wiadomo ze ani psycholog an lekarz ani szpital nic tu nie pomoga to sa tylko pozory ze komus sie pomaga zwykla iluzja a pacjent ma w to uwierzyc
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak leczyć nasilenie objawów nerwicy?

Mam nerwice, która w ostatnich dniach się nasiliła. Potrafię wkręcić sobie każde objawy schizofrenii. Ostatnio meczy mnie kwestia otrucia. Chłopak zrobił mi herbatę i dosłownie znikąd pojawiła się myśl ze do niej coś dosypał. Wystraszyłam się, oczywiście od... Mam nerwice, która w ostatnich dniach się nasiliła. Potrafię wkręcić sobie każde objawy schizofrenii. Ostatnio meczy mnie kwestia otrucia. Chłopak zrobił mi herbatę i dosłownie znikąd pojawiła się myśl ze do niej coś dosypał. Wystraszyłam się, oczywiście od razu pomyślałam, ze to bzdura, ale później strasznie męczyła mnie ta myśl. Niby tłumacze sobie ze to natrętne mysli, ale gdzieś tak z tylu głowy jest myśl ze to prawda i ze zaczyna się schizofrenia. Strasznie dziwnie się czuje, boje się, sen zaczęłam się u mnie choroba.
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Adam Piekarzewski
Mgr Adam Piekarzewski
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy problem z oddychaniem jest związany z nerwicą?

Witam. Od dwóch miesiecy mam problem z oddychaniem. Tzn. Czujejak mam zwezone oskrzela czy płuco. Nie moge oddychac buzia do konca nie lapie oddechu az mie serce boli. Z ziewaniem tez mam problem .. Dwa razy juz karetke wzywalam... Witam. Od dwóch miesiecy mam problem z oddychaniem. Tzn. Czujejak mam zwezone oskrzela czy płuco. Nie moge oddychac buzia do konca nie lapie oddechu az mie serce boli. Z ziewaniem tez mam problem .. Dwa razy juz karetke wzywalam bylam nawet juz w szpitalu na oddziale pulmonologii wykryli lekka astme dostalam wziewy ale nie pomagaly poszlam wiec na kontrole ale pulmonolog powoedziala ze badania w normie i czysto i to nie z astmu. Kazala isc do psychiatry i bylam i ze to nerwica ponoc ale dostalam tabletki i nie daja nic dalej tak samo a ja juz jestem wykonczona bo od dwoch miesiecy nie moge oddychac
odpowiada 4 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Agnieszka Jabłonowska
Mgr Agnieszka Jabłonowska
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Dr n. med. Piotr Sawicki
Dr n. med. Piotr Sawicki

Kiedy po operacji przepukliny mogę napić się alkoholu?

Witam 14 dni temu odbyła sie operacja przepukliny pepkowej k 42 z uzyciem siatki 53.69.moje pytanie brzmi kiedy mozna napic sie jakiegos alkocholu np:wina lub piwa ?pytam poniewaz odbywac beda sie zaslubiny.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Ryszard Maciejowski
Lek. Ryszard Maciejowski

Czy to wygląda na nerwicę?

Od około 12 lat odkryłem, że mam skłonności homoseksualne ( obecnie mam 53 lata). Staram się z tym walczyć, bo wolę kobiety, a mężczyźni pociągają mnie, ale nie fizycznie. Chodziłem kilka lat temu na terapię, niestety te skłonności zostały. Nurtuje... Od około 12 lat odkryłem, że mam skłonności homoseksualne ( obecnie mam 53 lata). Staram się z tym walczyć, bo wolę kobiety, a mężczyźni pociągają mnie, ale nie fizycznie. Chodziłem kilka lat temu na terapię, niestety te skłonności zostały. Nurtuje mnie jedna rzecz, czy homoseksualizm nie jest przypadkiem rodzajem nerwicy? Myślę tak, bo gdy ćwiczę swą męskość i patrzę na jakiegoś mężczyznę w TV to potrafię popuścić to napięcie związany z patrzeniem na innych mężczyzn. Skoro kontakt z mężczyznami wywołuje u mnie napięcie psychiczne, to wygląda na nerwicę?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Agnieszka Jabłonowska
Mgr Agnieszka Jabłonowska
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Patronaty