Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychiatria: Pytania do specjalistów

Jak poradzić sobie z załamaniem nerwowym?

Witam, Bardzo proszę o pomoc, wiem, że od dłuższego czasu dzieje się, że mną źle, zdaję sobie sprawę, że mam załamanie nerwowe, ale nie wiem jak z tym walczyć. Byłam u psychologa, ale z tej wizyty nic nie wynikło. Mam...

Witam, Bardzo proszę o pomoc, wiem, że od dłuższego czasu dzieje się, że mną źle, zdaję sobie sprawę, że mam załamanie nerwowe, ale nie wiem jak z tym walczyć. Byłam u psychologa, ale z tej wizyty nic nie wynikło. Mam wrażenie przegranego życia. Rok temu wyszłam za mąż, tylko ślub cywilny bez zgody i wiedzy rodziców, bo nie akceptowali mojego męża, wypadek samochodowy przed ślubem, przeprowadzka do domu obecnego męża oraz dzieciństwo w strachu przed pijanym ojcem, wulgaryzmy z jego strony, obelgi i poczucie bycia gorszej od siostry. Z rodzicami męża tez nie potrafię znaleźć wspólnego języka, źle mi się tam mieszka, a najgorsze, że jego matka ma mnie za nic i za lenia, tak jak moi rodzice, a przecież się staram. Wiem, że wszystko co tu napisałam ma wpływ na moją psychikę, ale jak zacząć się leczyć? Jestem raczej introwertykiem, emocje widać po mojej twarzy, ale raczej się nimi z nikim nie dzielę, a jeśli coś powiem to tylko tyle, ile mi pasuje i ile chcę powiedzieć. I chyba mam zaniżoną samoocenę, nie widzę w sobie pozytywów, mam wrażenie, że jestem gorsza, brzydsza, głupsza od innych. Mężowi się zwierzałam kilka razy, ale to nic nie dało. On mi pomagał, ale nie dawał mi chyba tego ciepła jakiego od niego chciałam. Chcę normalnie funkcjonować, być z mężem, bo obecnie nie mieszkamy razem, wyprowadziłam się, bo widziałam jak niszczy go moje zachowanie, ale samej nie jest łatwiej, wręcz przeciwnie, każdej nocy mam napady płaczu i myśli samobójcze, podejrzewam, że gdybym się nie bala to dawno bym sobie coś zrobiła, nawet żałuję, że przeżyłam ten wypadek, który miałam. Poproszę o odpowiedź, pozdrawiam i dziękuję za pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Złe samopoczucie i bezsenność po lekach przeciwlękowych

Witam, Od jakiegoś czasu cierpię na zaburzenia lękowe. Jednak na fachowa pomoc zdecydowałam się nie dawno. Obecnie jestem pod opieką psychiatry i na lekach z grupy SSRI (miesiąc), ale po drugiej już zmianie nie czuję poprawy. Jedyne co zauważyłam to...

Witam, Od jakiegoś czasu cierpię na zaburzenia lękowe. Jednak na fachowa pomoc zdecydowałam się nie dawno. Obecnie jestem pod opieką psychiatry i na lekach z grupy SSRI (miesiąc), ale po drugiej już zmianie nie czuję poprawy. Jedyne co zauważyłam to złe samopoczucie, nocna bezsenność, którą muszę nadrobić na drugi dzień. Czy możliwe jest, iż obecne leki mi nie pomagają, ponieważ lęk utrzymywał się za długo i był nie leczony? Obecnie nie mogę sobie też pozwolić na odsypywanie nie przespanych nocy gdyż studiuję dziennie. Do tego moi rodzice uważają, że coś zaczynam kombinować z tym lękiem, aby przerwać studia lub, że mi się po prostu nie chce. Ja płacze tłumaczę, że bardzo chcę, ale nie mogę nie potrafię, ani dojechać na uczelnie ani się skupić na zajęciach. Może brak im fachowej wiedzy na temat tego rodzaju zaburzeń? Mogłabym ich odesłać do jakiejś ciekawej strony, książki, aby przybliżyć im trochę temat? Dodam, że obecny kierunek studiów jest moim wymarzonym i nie wyobrażam sobie go przerwać. Jak ich przekonać, że jednak mi zależy? Oczywiście jestem dorosłą kobieta (26lat) i nie muszę im się tłumaczyć, ale wolę żeby mieli inne zdanie, bo ono jest ważne dla mnie i albo mnie zmotywuje, albo będzie zniechęcać do dalszego działania. Ostatnie pytanie jakie chciałabym skierować do Państwa, to czy przy zaburzeniach lękowych możliwe jest okaleczanie się lub myśli samobójcze? Dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Co dolega mojemu partnerowi?

Witam, Poznałam fajnego, miłego faceta. Jest grzeczny, uczynny,opiekuńczy, nigdy nie przeklina (mi się to czasem zdarza i wtedy on jest oburzony), ale, no właśnie… Od pewnego czasu zauważyłam w jego zachowaniu coś, co mnie przeraziło. Kiedy jest sam, tzn. jak...

Witam, Poznałam fajnego, miłego faceta. Jest grzeczny, uczynny,opiekuńczy, nigdy nie przeklina (mi się to czasem zdarza i wtedy on jest oburzony), ale, no właśnie… Od pewnego czasu zauważyłam w jego zachowaniu coś, co mnie przeraziło. Kiedy jest sam, tzn. jak idzie do łazienki wziąć prysznic, zaczyna głośno mówić. Na początku myślałam, że mówi do mnie i pytałam: „co mówiłeś?” - padała odpowiedz: „nic, nic nie mówiłem” potem już zaczęłam dosłownie podsłuchiwać i to, co słyszałam przeraziło mnie jeszcze bardziej. On strasznie przeklina, przytacza moje słowa, które wcześniej powiedziałam np. „jak jesteś u mnie to wszystko cię boli, a jak jesteś u siebie to nic cię nie boli”, mówi sam do siebie, np. „tak, ona nie jest kobietą dla ciebie”, często bierze prysznic, wychodząc z łazienki uśmiecha się słodko i mnie przytula i znów jest czuły. Ostatnio byliśmy na zakupach, powiedziałam, żeby wziął jabłka i poszłam 5 metro dalej po jajka i nagle słyszę jak on przeklina „w du*ę jeba*a” - nie wiem, czy to było do mnie, czy ot tak wypowiedziane przekleństwo, bo patrzył na lezące jabłka. Po chwili podszedł do mnie i był znów bardzo miły, zapytał „dlaczego tak na mnie patrzysz?”. Ma również problemy ze spaniem - często mówi, że zazdrości mi snu. Jeżeli jest w swoim mieszkaniu i nie spotykamy się to dzwoni do mnie późnym wieczorem i często słyszę, że jest pod wpływem alkoholu i często bywa, że mi ubliża albo mówi, że nie będziemy razem, mija kilka dni i przychodzi do mnie, ale jak go pytam o to co powiedział przez telefon on zaprzecza, przeprasza i mówi: "Jak ja moglem tak ci powiedzieć, to nie do wiary!". Ostatnio powiedziałam, żeby poszedł do lekarza, bo to mnie niepokoi mam wrażenie jak bym była z dwoma mężczyznami, czasami wyczuwam od niego jakaś złą energię, nie wiem co to jest. On twierdzi, że jestem jak generał - chcę rozkazywać, ciągle mnie obwinia o rzeczy czy słowa, które nie mają miejsca, on odbiera to jakoś negatywnie. Znajoma powiedziała, że on jest psychicznie chory, a ja nie wiem co mam zrobić - odejść, czy zmusić go do pójścia do lekarza. Nie jest agresywny w stosunku do mnie, wręcz przeciwnie - jest bardzo ciepły i opiekuńczy. Proszę o pomoc, o wyjaśnienie, kim on jest!

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Co jest powodem drażliwości na dźwięk?

  Witam, Mam 23 lata i jestem studentką. Od kilku lat zauważam u siebie następujące objawy: drażnią mnie dźwięki wydawane przez innych np. odgłosy telewizora lub muzyka dochodząca zza ściany. Nie mogę też wytrzymać z pomieszczeniach gdzie jednocześnie włączone jest...   Witam, Mam 23 lata i jestem studentką. Od kilku lat zauważam u siebie następujące objawy: drażnią mnie dźwięki wydawane przez innych np. odgłosy telewizora lub muzyka dochodząca zza ściany. Nie mogę też wytrzymać z pomieszczeniach gdzie jednocześnie włączone jest radio i telewizor. Staram się zagłuszać dźwięki zza ściany np. radiem. Nie potrafię już spać bez stoperów. Jest to dość kłopotliwe, gdyż mieszkam w akademiku. Nie potrafię zasnąć gdy za drzwiami słyszę dźwięki rozmów, nawet bardzo ciche. W efekcie ciągle jestem zmęczona i rozdrażniona. Staram się nie zwracać na to uwagi, ale mi to nie wychodzi. Bardzo mnie to denerwuje i nie jest to zależne ode mnie, po prostu nie umiem tego zmienić. Często płacze z nerwów. Nie mam z kim o tym porozmawiać, wszyscy uważają, że przesadzam i nie rozumieją mnie. Nie umiem sobie z tym poradzić, naprawdę nienawidzę siebie za to, że jestem taka "upierdliwa". Jaka jest tego przyczyna? Czy jest ze mną coś nie w porządku?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak pomóc osobie chorej na schozofrenię paranoidalną?

Witam! Mam chorą teściową na schizofrenie paranoidalną z psychozą i z zupełnie nie mam pojęcia jak jeszcze można jej pomóc, skoro nie chce poddać się leczeniu psychoterapeucie - a jak tylko jej wspomnimy o lekarzu to od razu wpada w... Witam! Mam chorą teściową na schizofrenie paranoidalną z psychozą i z zupełnie nie mam pojęcia jak jeszcze można jej pomóc, skoro nie chce poddać się leczeniu psychoterapeucie - a jak tylko jej wspomnimy o lekarzu to od razu wpada w szał i cały dzień wykrzykuje głupstwa, przeklina a co najgorsze jest agresywna wobec swoich synów. Najgorsze jest jest to, że nie chce brać leków, a w dodatku pije alkohol. To jest bardzo inteligentna i oczytana kobieta (była nauczycielką języka polskiego), ta piekielna choroba ją wykończy. Pomóżcie! Pozdrawiam, Magdalena
odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Czy to zaburzenie lękowe?

Jestem 34-letnią kobietą. Dwa lata temu wykryto u mnie zespół paranoidalno-endogenny. W szpitalu spędziłam 10 tygodni. Do września tego roku funkcjonowałam normalnie. Potem pod wpływem silnego stresu zaczęłam się zachowywać nienormalnie, a mianowicie patrzeć na męskie rozporki. Im bardziej chcę...

Jestem 34-letnią kobietą. Dwa lata temu wykryto u mnie zespół paranoidalno-endogenny. W szpitalu spędziłam 10 tygodni. Do września tego roku funkcjonowałam normalnie. Potem pod wpływem silnego stresu zaczęłam się zachowywać nienormalnie, a mianowicie patrzeć na męskie rozporki. Im bardziej chcę się kontrolować tym częściej patrzę. To jest jak odruch (bez mojego myślenia). Dodam, że do niedawna mieszkałam z narzeczonym. Jest to mój pierwszy partner seksualny. Po próbie gwałtu przez długi czas nie potrafiłam się zaangażować w żaden związek. Wstydzę się swojego zachowania i nie chcę żeby ludzie uważali mnie za jakiegoś zboczeńca, dlatego proszę o radę.

odpowiada 3 ekspertów:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska
Dr Aleksandra Karmazyn
Dr Aleksandra Karmazyn
Dr Aleksandra Karmazyn
Dr Aleksandra Karmazyn

Zaniki pamięci, brak koncentracji - nerwica?

19 lat, mężczyzna. Niemalże zupełna utrata pamięci operacyjnej, koncentracji, poważne zaburzenie pamięci ogólnej, umiejętności planowania, abstrakcyjnego myślenia, uczenia się, wczucia się w cokolwiek, towarzyszące im spanie w cyklach 1-0, 5-2-1-1-3 (- to przebudzenia), zaznaczam, że wcześniej zawsze spałem ile tylko...

19 lat, mężczyzna. Niemalże zupełna utrata pamięci operacyjnej, koncentracji, poważne zaburzenie pamięci ogólnej, umiejętności planowania, abstrakcyjnego myślenia, uczenia się, wczucia się w cokolwiek, towarzyszące im spanie w cyklach 1-0, 5-2-1-1-3 (- to przebudzenia), zaznaczam, że wcześniej zawsze spałem ile tylko można było i bez żadnych przerw, oraz zupełny brak poczucia czasu (godziny, dnia, miesiąca, roku - brak takiej jakby świadomości tego, zaczepiania w linii czasu) mogą to być objawami w nerwicy? Mam na myśli to, czy objawy te wpisują się w spektrum tych nerwicowych.

odpowiada 3 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Tytus Dziewięcki
Mgr Tytus Dziewięcki

Czy coś ze mna jest nie tak? Potrzebuję pomocy?

Mam 16 lat. Nie radzę sobie ze swoimi emocjami. W szkole jestem wesoła, lecz gdy przychodzę do domu wszystko się zmienia. Bywa tak, że siadam na łóżku i płaczę. Mam częste bóle brzucha, karku, pleców, a także zaburzenia miesiączkowania. Ciągle...

Mam 16 lat. Nie radzę sobie ze swoimi emocjami. W szkole jestem wesoła, lecz gdy przychodzę do domu wszystko się zmienia. Bywa tak, że siadam na łóżku i płaczę. Mam częste bóle brzucha, karku, pleców, a także zaburzenia miesiączkowania. Ciągle jestem zmęczona i senna. Przez pewien czas samookaleczałam się. Często myślę o samobójstwie, lecz nie mam odwagi tego zrobić :(. Miałam okres w swoim życiu, że brałam po 4-6 tabletek dziennie, nie żeby się zabić, a po prostu wyniszczyć. Nie akceptuje swojego ciała. Jestem gruba (65 kg przy wzroście 169 cm) i to przeszkadza mi kontaktach międzyludzkich. W moje życie wplątała się rutyna. W ciągu tyg wstaję ok 07.00, idę do szkoły, wracam ok 15, zjem coś, albo i nie i kładę się spać, wstaję ok. 19, nie raz nawet 20, odrobię lekcje, pójdę wziąć prysznic, zabiorę się za naukę, co i tak nie przynosi skutku, gdyż nie mogę się skupić i ok 2-3 w nocy kładę się spać. Rano wstaję o 7 idę do szkoły i tak w kółko :(. W weekend kładę się spać o 01.00 nim zasnę jest już ok 03.00 i wtedy śpię do 12-13 kilka razy zdarzyło mi się, że spałam do 15. Dodam jeszcze, że ponad 4 lata temu zmarł mój tata (nowotwór nerki). Do dziś nie mogę się z tym pogodzić! Z siostrą nigdy nie miałam dobrego kontaktu, z mamą również. Nie mam z kim porozmawiać o swoich problemach. Czy potrzebuję pomocy psychologa? Czym może być spowodowane moje złe samopoczucie? Proszę o pomoc!

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Boję się chodzić do szkoły - jak mam sobie pomóc?

Witam, nazywam się Kamila i mam 18 lat. Lubie chodzić do szkoły, ale przed każdym wyjściem boli mnie brzuch, chce mi się wymiotować, źle się czuje. Mam takie coś od 6 klasy podstawowej (teraz jestem w 3 klasie...

Witam, nazywam się Kamila i mam 18 lat. Lubie chodzić do szkoły, ale przed każdym wyjściem boli mnie brzuch, chce mi się wymiotować, źle się czuje. Mam takie coś od 6 klasy podstawowej (teraz jestem w 3 klasie technikum). Wszyscy dookoła mówią że jestem leniwa, a ja się po prostu boję, ale podobno sobie wymyślam, żeby tylko nie chodzić. Kiedy choruję i długo niema mnie w szkole (2-3 dni) boje się pójść do niej, bo mogę dostać jakąś złą ocenę albo mogę pójść do odpowiedzi. Codziennie wieczorem mówię sobie, że od jutra albo od następnego tygodnia wezmę się w garść, ale to jest trudniejsze ode mnie. Każda rozmowa z rodzicami, a zwłaszcza z mamą kończy się awanturą. Nie wiem co mam robić :(. Wstydzę się iść do pedagoga szkolnego albo do wychowawczyni, a z rodzicami nie da rady się dogadać - oni wiedzą lepiej co mi jest, a ja mam już dość słuchania jaka jestem leniwa i do niczego. Nigdy nie byłam zagrożona z jakiegoś przedmiotu z powodu ocen, ale już zdarzyło się, że byłabym niekwalifikowana za opuszczone godziny. Nie wiem co mam robić, proszę pomocy!

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Czy hipnoza pomoże mi zwalczyć mój irracjonalny strach?

Jestem 22-letnia kobietą. Od ponad roku żyję z moim strachem, którego nie umiem sobie wytłumaczyć. Ludzie mi bliscy nie potrafią tego zrozumieć, a niektórzy twierdza, że jestem chora psychicznie. Zaczęło się to od tego, że zemdlałam będąc z mama na...

Jestem 22-letnia kobietą. Od ponad roku żyję z moim strachem, którego nie umiem sobie wytłumaczyć. Ludzie mi bliscy nie potrafią tego zrozumieć, a niektórzy twierdza, że jestem chora psychicznie. Zaczęło się to od tego, że zemdlałam będąc z mama na zakupach. Znalazłam się w szpitalu. Lekarze nie wiedzieli co to jest nawet po szczegółowych badaniach, jakie mi zrobili. Po wyjściu ze szpitala zgłosiłam się do lekarza, który stwierdził, że mam nerwicę wegetatywna. Nie miałam pojęcia co to jest. Nerwica kojarzyła mi się zawsze z nagłymi wybuchami agresji, ale to nie pasowało do mnie, bo ja jestem raczej człowiekiem, który jest spokojny. Czytałam na ten temat już wiele i nic nie rozumiem z tego. Wszytko to co ludzie tam opisują pasuje do mnie. Ja boję się być sama w domu bądź opuszczać mieszkanie, wiec dlatego wychodzę tylko wtedy, kiedy muszę. Boję się także jeśli wokół mnie jest zbyt wiele osób bądź kolorów. Nie mogę wtedy się nad niczym skoncentrować, moje serce zaczyna bić mocniej, kreci mi się w głowie, zalewa mnie zimny pot i nie potrafię zapanować nad regularnym oddechem. Do tego wszystkiego mam uczucie, że zaraz zemdleje. Od pewnego czasu pojawiły się u mnie też częste bóle głowy. Czasem są intensywne, ale nie zawsze. Po obejrzeniu pewnego programu telewizyjnego zdecydowałam się na hipnozę. Mam termin u lekarza, który specjalizuje się w dziedzinie hipnozy. Nie wierzę w żadne terapie i rozmowy z psychologiem, ale w dziwny sposób wierzę, że hipnotyzer mi pomoże. Proszę o radę. Pozdrawiam

odpowiada 2 ekspertów:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska
Mgr Karolina Piotrowska
Mgr Karolina Piotrowska

Jak poradzić sobie z nerwobólami?

Witam, mam od paru lat nerwicę i bardzo często mam uciski, bóle w klatce piersiowej. Lekarz powiedział, że to są nerwobóle. Na tę dolegliwość czasami pomagają mi ciepłe kąpiele, ale nie na długo. Tabletki przeciwbólowe nie pomagają. Próbowałam...

Witam, mam od paru lat nerwicę i bardzo często mam uciski, bóle w klatce piersiowej. Lekarz powiedział, że to są nerwobóle. Na tę dolegliwość czasami pomagają mi ciepłe kąpiele, ale nie na długo. Tabletki przeciwbólowe nie pomagają. Próbowałam ziołowych tabletek uspakajających, lecz też nie pomagają. Przez te nerwobóle jestem bardzo nerwowa, nie mogę sobie z tym poradzić. Proszę o poradę.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Co się dzieje z moją koleżanką?

Witam, mam 15 lat od dłuższego czasu przyjaźnie się z moją koleżanką z klasy, zawsze uważałem ją za dziwnego człowieka, bowiem była wybuchowa, wszyscy jej dokuczali i przezywali ją... Teraz się z nią dobrze dogaduję dzięki sms-om, w szkole nie...

Witam, mam 15 lat od dłuższego czasu przyjaźnie się z moją koleżanką z klasy, zawsze uważałem ją za dziwnego człowieka, bowiem była wybuchowa, wszyscy jej dokuczali i przezywali ją... Teraz się z nią dobrze dogaduję dzięki sms-om, w szkole nie wygląda abyśmy utrzymywali jakieś kontakty. Zawsze powtarzała mi, że ona nie ma "dołków" (ja takowe posiadam, dość często). Na lekcji niekiedy mówi, że jakby zginęła to nikt by nie płakał. Ostatnio napisała mi dziwnego sms-a, chodziło w nim mniej więcej o samobójstwo! Cały czas utrzymuje, że jest niechcianym dzieckiem, jest bardzo wierząca, szuka porad u innych, mówiła mi, że boi się ludzi, i że tylko śmierć może ją wybawić. Ja zmieniłem o niej zdanie, ona chce pomagać mi, ale ja nie chce pomocy, wolę pomóc jej, namawiałem ją na psychologa, ale powiedziała, że nie pójdzie, bo jej i tak nie pomoże... Usiłowałem jej tłumaczyć, że psycholog dużo może pomóc, bo sam czasem do niego chodzę... Dodam jeszcze, że ja staram się wesprzeć ją jakoś, ale się nie da jest nieco skryta. Co mam zrobić co jej jest?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak zapisać się do lekarza psychiatry?

Witam, moje pytanie jest nietypowe więc nie wiem czy mogę je tu zadać. Mianowicie walczę z ciężką depresją i możliwe, że również z paranoją więc chciałbym pójść do psychiatry w państwowej przychodni, ale nie wiem jak to zrobić. Mam 18... Witam, moje pytanie jest nietypowe więc nie wiem czy mogę je tu zadać. Mianowicie walczę z ciężką depresją i możliwe, że również z paranoją więc chciałbym pójść do psychiatry w państwowej przychodni, ale nie wiem jak to zrobić. Mam 18 lat. Jestem bardzo młody, dopiero wkroczyłem w pełnoletniość i niektórych rzeczy nie potrafię sam załatwić. Zwykle w takich sytuacjach radą służy mi matka, ale nie chcę, by wiedziała, że coś jest ze mną nie w porządku, bo i tak ma za dużo zmartwień, a innych członków rodziny po prostu nie posiadam. Dlatego zwracam się o pomoc tutaj. Bardzo proszę, jeśli to możliwe, o wyjaśnienie krok po kroku jak umówić się na wizytę. Sprawa jest dla mnie skomplikowana tym bardziej, że nie jestem obecnie zapisany do żadnej przychodni. Prosiłbym również o napisanie jakie dokumenty powinienem ze sobą zabrać.
odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Wszędzie szukam spisku - czy to jakaś choroba osobowości?

Nie mam depresji, nie płaczę, mam dużo znajomych, często wychodzę, ale czuję, że coś jest ze mną nie tak. Wszystko co robię jest jakby taką maską. Mam mnóstwo takich masek i zmieniam się w zależności od osoby, z którą się...

Nie mam depresji, nie płaczę, mam dużo znajomych, często wychodzę, ale czuję, że coś jest ze mną nie tak. Wszystko co robię jest jakby taką maską. Mam mnóstwo takich masek i zmieniam się w zależności od osoby, z którą się spotykam w danej chwili. Po prostu dostosowuję się do osoby. Generalnie staram się być osobą, jestem uważana za wesołą, ekscentryczną, uwielbiam zwracać na siebie uwagę, ale to wszystko to nie ja. Najgorsze, że pod tą stertą masek nie wiem kim ja jestem, czego pragnę. Wszyscy myślą, że jestem sobą pewna siebie, a ja mam mnóstwo kompleksów i strasznie boję się, że ktoś to może zauważyć i uznać mnie za słabą. Nie ufam ludziom i wszędzie czuję spiski. Sama uwielbiam knuć jakieś kombinacje i mam wrażenie, że nowo poznana osoba spotykając się ze mną ma w tym jakiś cel, chce mnie upokorzyć. Staram się analizować wszystko co ta osoba mówi i ją wyczuć. Mam jakąś paranoję na tym punkcie. Gdy pierwszy raz kogoś spotykam często boję się podać swoje imię, bo myślę, że ta osoba wykorzysta to przeciwko mnie. Nawet czasem wydaje mi się , że moi najbliżsi "przyjaciele" knują przeciw mnie, a ja jestem głupia, że im ufam. Boję się odrzucenia. Boję się przyszłości, ale generalnie chyba jestem wesołą osobą. Uwielbiam się śmiać i właściwie to wszystko przerabiam w żart. Nie umiem być poważna. Ponadto zawsze udaję głupiutką, puściutką dziewczynkę, bo wtedy łatwiej jest mi oceniać ludzi i wydaje mi się, że jeżeli coś ukrywają to udając głupią łatwiej to się da z nich wyciągnąć, bo nie będą się tak starać tego ukryć. Ogólnie udając głupią jest mi łatwiej. Szybko się denerwuję, z równowagi potrafi mnie wyprowadzić dosłownie wszystko. Jednak nie uzewnętrzniam swoich złości, bo w domu mnie nauczono kryć takie rzeczy. Mam jednak czasem wrażenie, że nie wytrzymam. Ściskam to w sobie i pewnego dnia po prostu eksploduję i będzie naprawdę strasznie. Generalnie nie okazuje agresji, a wręcz jestem nieasertywna, jednak gdy ktoś obcy mnie zdenerwuje potrafię rozpętać piekło. Uważam, że świat rządzi się prawami dżungli i słabsi powinni być eliminowani. Popadam w skrajności - wszystko jest super w jednej chwili i nagle rzucam wszystko i myślę jak jest beznadziejnie. Nie mam jednak jakiś symptomów depresji. Nie jestem smutna. Po prostu nie wiem kim ja jestem i czego chce. Czy to jakaś choroba osobowości? Szczerze mówiąc nigdy nie myślałam, że to może być choroba, ale czytałam dziś o zaburzeniach osobowości i kiedy wiele z objawów pasowało do mnie przestraszyłam się, że może się to dla mnie źle skończyć i że może to, że jestem taka a nie inna można wyleczyć i mogę być wewnętrznie normalna?

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Czy choroba męża jest groźna?

Witam, u męża w 2008 roku lekarz z komisji lekarskiej napisał w orzeczeniu, że mąż ma „zaburzenia osobowości nieznacznie upośledzające zdolności adaptacyjne”. Czy to coś groźnego i co to dokładnie znaczy? Proszę o odpowiedź, dziękuję.
odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Nerwica, depresja, czy schizofrenia - co mi dolega?

Witam, Od jakichś 4 tyg. z przerwami mam lęki, dziwne natrętne myśli, które wywołują jeszcze większe lęki, świadomość irracjonalności, tendencje hipochondryczne, uczucie osłabienia, często przyspieszone tętno, lęk przed chorobą psychiczną, lęk przed utratą kontroli nad sobą, zmniejszone objawy wegetatywne (w porównaniu do ostatnich), problemy z zaśnięciem.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy schizofrenia paranoidalna jest groźna?

U mojego brata podejrzewana jest schizofrenia paranoidalna - tak twierdzi moja mama. Twierdzi też, że po wyjściu brata ze szpitala będzie on na tyle niebezpieczny, że istnieje realne ryzyko, że wymorduje cala rodzinę - czy ta choroba tak działa?
odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Co robic? Przecież ja muszę pić i jeść

Witam, mam 22 lata. Jakieś dwa lata temu, podczas obiadu, zachłysnęłam się woda- byłam wtedy sama, ale w miejscu publicznym. Bardzo się tym przeraziłam i zaczęłam unikać napojów. Później zapomniałam i funkcjonowałam normalnie. Strach przed piciem wrócił, później było znów...

Witam, mam 22 lata. Jakieś dwa lata temu, podczas obiadu, zachłysnęłam się woda- byłam wtedy sama, ale w miejscu publicznym. Bardzo się tym przeraziłam i zaczęłam unikać napojów. Później zapomniałam i funkcjonowałam normalnie. Strach przed piciem wrócił, później było znów wszystko dobrze. Jednak moja obawa przed ponownym zachłyśnięciem się wróciła. Męczę się już dobre pół roku. Piję szklankę do półtorej na dzień, przy czym wymaga to ode mnie dużego wysiłku. Jem też niewiele. Owoce, które zawierają sok też mi sprawiają trudność i po prostu ich unikam. W miejscu publicznym nie potrafię już jeść. Schudłam bardzo, mam już niedowagę i ogólnie źle wyglądam. Próbowałam czytać i pic. Niestety cokolwiek bym nie robiła to i tak myślę czy połknę tę krople dobrze czy za chwilę zakrztuszę się i zamienię w "warzywo" albo umrę. Często odmawiam sobie napojów. Miałam już bóle nerek. Boję się, że w końcu przez mój strach doprowadzę się do ruiny i w ogóle już nie będę mogla normalnie funkcjonować. Jestem młoda, chciałabym mieć jeszcze dzieci, ale w takim stanie nie wiem czy byłoby dobrze być w ciąży. Poza tym mam teraz starach kiedy widzę dzieci, które pija napój i skaczą, biegają - bo ja siedząc w miejscu nie potrafię połknąć. Czasem boję się własną ślinę przełknąć. Co mam robić, bo już plączę przed każdym posiłkiem i pragnieniem napicia się czegoś. Przecież ja muszę pić i jeść... Proszę o jakąś radę, byłabym bardzo wdzięczna. Z góry dziękuję.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Co mam zrobić z nawracającą nerwicą?

Witam, moja nerwica zaczęła mi dokuczać odkąd maź mój zachorował dojść poważnie, ale na szczęście żyje, ale było bardzo ciężko. Ja się tak załamałam, że nie jadłam, raz to nawet całe ciało mi zdrętwiało, po jakimś czasie, już jak mąż...

Witam, moja nerwica zaczęła mi dokuczać odkąd maź mój zachorował dojść poważnie, ale na szczęście żyje, ale było bardzo ciężko. Ja się tak załamałam, że nie jadłam, raz to nawet całe ciało mi zdrętwiało, po jakimś czasie, już jak mąż wyszedł ze szpitala, zaczęły się dziać w środku psychiki głupie myśli, wmawianie sobie głupot, że zrobię komuś krzywdę, paniczny lęk przed chorobą psychiczną, że zgłupieję, brak apetytu, jakieś lęki w środku, w brzuchu, trzęsły mi się ręce, słaba koncentracja, tak jakbym nie myślała, zawroty głowy - poszłam do psychiatry i stwierdził nerwicę na pograniczu depresji. Pani stwierdziła, że za dużo w życiu przeszłam i dlatego. Brałam lek rok i trzy miesiące, zaraz po dwóch tygodniach była już poprawa i potem był ok, ale pani doktor chciała żebym tak długo brała, żeby utrwalić leczenie - było super, żadnych nawrotów, czułam się tak jak kiedyś, nic mi nie dokuczało, ale gdy przestałam brać leki po pół roku znów zaczęła mnie męczyć ta nerwica - byłam u pani doktor, ale jeszcze wtedy stwierdziła, że nic złego się nie dzieje no i męczyła mnie tak i meczy. Mam też to do siebie, że dużo rzeczy sobie wmawiam, ale teraz nie mogę spać po nocach ani zasnąć, mam sińce stale pod oczami, że aż w pracy dziewczyny pytają mnie się czy nic mi nie jest, że mam takie sińce. Funkcjonuję normalnie, pracuję, wychowuję swoje kochane dzieciątko - ma 4 latka i kocham je nad życie. Nie mam finansowych problemów naprawdę nie mam się czym martwić, a stale mnie męczy ta nerwica, że mąż ma tego dość, bo na okrągło o tym mówię i skupiam się na sobie. Dla mnie jest to chore i chyba znów się wybiorę do psychiatry, ale martwi mnie to, bo mam 26 lat i stale będę na lekach, to do czego to doprowadzi? Naprawdę się zrobię chora psychicznie albo dziwakiem jakimś. Co ja mam zrobić? Zależy mi na życiu, na rodzinie, a ta choroba meczy mnie i męczy, a może to rzeczywiście choroba psychiczna i na nią nie ma ratunku?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy słusznie podejrzewam borderline?

Witam, Z góry przepraszam za brak polskich znaków, lecz w celu większej prywatności zmuszony jestem do pisania z telefonu. Mam 16 lat, od dłuższego czasu miewam problemy ze sobą, ale jakoś ostatnio chciałem znaleźć na to medyczny termin. I znalazłem....

Witam, Z góry przepraszam za brak polskich znaków, lecz w celu większej prywatności zmuszony jestem do pisania z telefonu.

Mam 16 lat, od dłuższego czasu miewam problemy ze sobą, ale jakoś ostatnio chciałem znaleźć na to medyczny termin. I znalazłem. Mam wszystkie objawy borderline. Na co dzien w szkole jestem wesoły, ale zauważam u siebie zachowania opisane w borderline. W szczególności obawy o odtrącenie. Przez jakieś 2 mies. zaczyna się nasilać ciągle zmęczenie i senność. Do psychiatry/psychologa nie pójdę, nie ma na to szans.

Czy da się to jakoś wyleczyć bez wizyty u specjalisty? Ile to będzie trwało? Czy jakbym się uparł to mógłbym się zmienić z dnia na dzień? Pozdrawiam, Paweł

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Patronaty