Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychiatria: Pytania do specjalistów

Czy mój mąż ma nerwicę?

  Witam serdecznie. Mam na imię Monika i chciałam się dowiedzieć czegoś na temat nerwicy. Otóż zacznę od tego iż maż (29 l.) zgłosił się do laryngologa z problemem z krtanią, a przynajmniej tak mu się wydawało. Problem polegał...

  Witam serdecznie. Mam na imię Monika i chciałam się dowiedzieć czegoś na temat nerwicy. Otóż zacznę od tego iż maż (29 l.) zgłosił się do laryngologa z problemem z krtanią, a przynajmniej tak mu się wydawało. Problem polegał na tym, że od jakiegoś czasu nie może normalnie przełykać płynów i pokarmów. Jeżeli chciałby się napić duszkiem wody to nie ma takiej możliwości ponieważ czuje blokadę i musi kontynuować picie małymi łyczkami. Pani laryngolog stwierdziła, że z gardłem i krtanią jest wszystko w porządku. Zapytała się czy ma może problemy z pamięcią, czy zdąża mu się, że rzeczy wypadają mu z rak, czy czuje drętwienie palców. Mąż potwierdził to wszystko, że zdarzają mu się takie rzeczy, więc pani laryngolog powiedziała, że mąż może mieć albo stwardnienie rozsiane, albo nerwicę i zaleciła zgłoszenie się do innego lekarza i zrobienie badan. Nie powiem, strasznie się tym przejęłam i mam nadzieję, że będzie to nerwica. Czy pani laryngolog miała rację? Proszę o odpowiedź. Pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czuję się fatalnie odkąd zapaliłam doplalacze - co robić?

Mam zaledwie 14 lat i dotknęły mnie objawy nerwicy. Zaczęło się to gdy bezmyślnie zapaliłam dopalacze. Było to ok. 3 miesiące temu, od tej pory czuję się fatalnie, mam uczucie, jakby mnie nie było, czasami nie odróżniam snu...

Mam zaledwie 14 lat i dotknęły mnie objawy nerwicy. Zaczęło się to gdy bezmyślnie zapaliłam dopalacze. Było to ok. 3 miesiące temu, od tej pory czuję się fatalnie, mam uczucie, jakby mnie nie było, czasami nie odróżniam snu od rzeczywistości, mam fobie, że jestem chora, wmawiam to sobie. Przez kilka dni może i było lepiej, ale nie na długo, na dodatek teraz znowu zaczęła się przygnębiająca pogoda i nie wiem co mam robić. Do tego teraz wszystko kreci się wokół szkoły. Proszę o pomoc! Mam tyle życia przed sobą i nie chcę żeby ono tak wyglądało! :(

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

W szkole i w domu mam same problemy. Co robić?

Dzień dobry, jestem zwykłą 14-latką, od jakiegoś czasu boję się sama zostać w domu, czuję że ktoś jest u mnie w pokoju... Ojciec od jakiegoś czasu pije, krzyczy, wyzywa mnie od ku*rew i mamę... Byłam z chłopakiem 9 mies. -...

Dzień dobry, jestem zwykłą 14-latką, od jakiegoś czasu boję się sama zostać w domu, czuję że ktoś jest u mnie w pokoju... Ojciec od jakiegoś czasu pije, krzyczy, wyzywa mnie od ku*rew i mamę... Byłam z chłopakiem 9 mies. - rzucił mnie i myślałam, że życie mi się zawali, ale jednak podniosłam się z tego. Cały czas mam myśli samobójcze, chcę umrzeć, nie chce żyć - w szkole problemy, w domu problemy… Nie daje rady. Boję się, że znowu wrócę do samookaleczania, to było najgorsze. Proszę, niech mi pan pomoże!

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Boniuk
Mgr Magdalena Boniuk

Czy to nerwica? Jakie badania powinnam jeszcze zrobić żeby niczego nie przegapić?

Od tygodnia mam koszmarne objawy, zawsze byłam nerwowa i kiedy coś się działo odczuwałam zdenerwowanie, drżenie rąk i niepokój. Od jakiegoś czasu, kiedy zasypiałam, budziłam się po chwili i odczuwałam bardzo przykre drżenie całego ciała, napięcie mięśni. Byłam z tym...

Od tygodnia mam koszmarne objawy, zawsze byłam nerwowa i kiedy coś się działo odczuwałam zdenerwowanie, drżenie rąk i niepokój. Od jakiegoś czasu, kiedy zasypiałam, budziłam się po chwili i odczuwałam bardzo przykre drżenie całego ciała, napięcie mięśni. Byłam z tym u lekarza rodzinnego, pani doktor zapisała mi doraźnie lek i powiedziała, że to na tle nerwowym. Tydzień temu obudziłam się ze zdrętwiałą lewą nogą, myślałam, że za chwilę przejdzie, ale nie przeszło. Bardzo się zdenerwowałam, cała się trzęsłam, serce mi strasznie waliło, było mi słabo, myślałam że zwymiotuję. Wzięłam znów lek i trochę się uspokoiłam, ale przez cały dzień miałam okropnego doła i byłam osłabiona. Wieczorem znów się zaczęło - serce waliło, mięśnie były strasznie napięte, cała się trzęsłam, było mi zimno, słabo i miałam wrażenie że moje ciało za chwilę eksploduje. W poniedziałek poszłam znów do rodzinnego, wyprosiłam skierowanie na morfologię, TSH, magnez i potas, wszystko w normie i lekarz powiedział, że to nerwica. Biorę lek, bo jak nie wezmę to wszystko wraca. Dodam jeszcze, że w grudniu zdiagnozowano u mnie refluks, a w czerwcu miałam porażenie nerwu twarzowego, przeszło po trzech tygodniach. Jutro umawiam się na wizytę do psychiatry, bo może to właśnie nerwica, bez leków nie jestem w stanie funkcjonować, jestem ciągle spięta i podenerwowana, nie wiem jakie badania powinnam jeszcze zrobić, nie chciałabym niczego przegapić.

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Wszystkiego się boję i wszystko jest bez sensu. Czy to da się jakoś zmienić?

Od wielu lat zmagam się z tym, że dręczą mnie lęki takie jak np. strach przed tym, że gdy trzymam nóż w ręku to mogę nim kogoś przypadkiem zranić jak się odwrócę, albo jak jadę autem, że boję się iż...

Od wielu lat zmagam się z tym, że dręczą mnie lęki takie jak np. strach przed tym, że gdy trzymam nóż w ręku to mogę nim kogoś przypadkiem zranić jak się odwrócę, albo jak jadę autem, że boję się iż skręcę w lewo i wjadę w przeciwległe auto, albo że stoję wysoko na balkonie i boję się, że wyskoczę zaraz choć tego nie chcę. Nie wiedziałem, że mogę mieć lęki i po prostu myślałem, że mam jakiś problem.

Bałem się też jeszcze bardziej ponieważ słyszałem, że bokserzy często stają się schizofrenikami. A że ja trenowałem długo boks to bałem się, że mnie też to się przytrafi. Przeczytałem książkę, która mi pomogła, ale później znów to wróciło i wraca to ciągle w każde wakacje. Ostatnio obejrzałem film "Incepcja" i mój stan się pogorszył. Podczas oglądania filmu dopadły mnie poty, bolała głowa i musiałem jak najszybciej wyjść z kina, bo czułem, że zaraz nie wytrzymam, że zwariuję. Jak jechałem do domu to starałem się jechać jak najszybciej i nawet nie zwracałem uwagi na znaki, ponieważ myślałem, że nie żyję w tym świecie.

Przez ostatnie dni nie mogę spać, bo mam lęki, boję się zostać sam w pokoju, boję się jak się budzę, nie wiem co się dzieje i boję się, że to nie jest realne, że to nie jest prawdziwe życie. Przez to też mam problemy z sercem teraz. Nawet jakbym chciał zostać policjantem to bałem się, że mając pistolet w ręku przypadkowo kogoś postrzelę. Moje obawy dotyczyły również sfery intymnej. Bałem się przez wiele lat zbliżenia z kobietą ponieważ wstydziłem się tego iż mój penis nie jest idealnie prosty. Choć zapisałem się do psychoterapeuty to i tak nie wierzę, że on mi pomoże, ciągle nachodzą mnie depresyjne myśli. Nie wierzę po prostu, że można pomóc samymi słowami. Wziąłem dwukrotnie H*** w ciągu 2 tyg., ale też nie wierzę, że to pomaga.

Strasznie kocham swoją dziewczynę, przez swoje lęki miałem myśli, że ona może mnie zdradzić. Choć wiedziałem, że tak na pewno się nie stanie to tak ciągle myślałem. Przez to mieliśmy też kłótnie ponieważ byłem chorobliwe zazdrosny, a moja dziewczyna jest strasznie silna i to jak ona mnie olewała i zatykała uszy podczas kłótni strasznie mnie raniło. Najbardziej mnie trzyma przy tym to, że myślę o swojej rodzinie i dziewczynie. Tylko oni trzymają mnie jeszcze, abym się nie załamał. Strasznie też mnie stresowała matura, uważałem, że po co mam iść skoro nie zdam matury, nie uczyłem się i byłem zły na siebie, że rówieśnicy się uczyli a ja nie.

Boję się nawet tego co tu mi napiszą i nie wierzę, że można mi pomóc, bo straciłem wszelki sens życia. Tak samo dziś strasznie się źle czułem i napadły mnie lęki, jak odebrałem indeks to już było lepiej, ale później wszystko wróciło. Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Drżenie rąk w trakcie kuracji przeciwdepresyjnej - czy to normalne?

Przy zdenerwowaniu drżą mi mięśnie i czuję się z tym bardzo źle. Dochodzi do tego lęk. Bardzo mnie to denerwuje, jak mam sobie poradzić z tymi drżeniami? Biorę lek przeciwdepresyjny choć powtarzam pani doktor, że jak biorę czuję za każdym...

Przy zdenerwowaniu drżą mi mięśnie i czuję się z tym bardzo źle. Dochodzi do tego lęk. Bardzo mnie to denerwuje, jak mam sobie poradzić z tymi drżeniami? Biorę lek przeciwdepresyjny choć powtarzam pani doktor, że jak biorę czuję za każdym razem drżenie mięśni i wciąż słyszę, że to normalne. Ale czy to normalne? Nie wiem co robić. Zrobiłam badania, może to cukrzyca, ale nie, pomyślałam, że to wątroba, ale nie. Proszę o radę.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Coś się we mnie zmienia..

Mam 30 lat - coś się we mnie chyba zmienia, zaczynam miewać lekkie omamy i czuć zapachy, np. spalenizny, choć nikt inny ich nie czuje, jestem po 2 próbach, jedna poważna, ciągle myślę i fantazjuję o tym, by je powtórzyć....

Mam 30 lat - coś się we mnie chyba zmienia, zaczynam miewać lekkie omamy i czuć zapachy, np. spalenizny, choć nikt inny ich nie czuje, jestem po 2 próbach, jedna poważna, ciągle myślę i fantazjuję o tym, by je powtórzyć.

Ludzie mnie zawiedli, w ogóle to stronią ode mnie - jestem mężatką, mam dziecko, coś się kręci depresja zdiagnozowana chyba - w sumie nie pytałam, terapie przerwę u psycholożki - nic te jej czcze brednie nie pomagają - sama miałam kilka przedmiotów psychologicznych na studiach, więc to co ona bredzi odkrywcze nie jest. Wszystko i wszyscy mnie irytują, zatapiam się w filmach, oglądam je nałogowo – horrory. Z mężem już mnie żadne uczucie nie łączy, wkurza mnie i przeszkadza mi w mojej samotności.

Czy to co opisuję ma jakiś związek z zaburzeniami osobowości, brakiem miłości rodziców w dzieciństwie, czy to coś możne nosić miano borderline? Czekam na szybką odpowiedź, obym się doczekała ...

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Mąż w depresji?

Witam, nie wiem co się dzieje z moim mężem od chwili, gdy się pokłóciliśmy (w sumie to o nic takiego, krzyczał na mnie) jest całkiem inny - mówił mi, że boi się sam siebie, i że może mi zrobić krzywdę,...

Witam, nie wiem co się dzieje z moim mężem od chwili, gdy się pokłóciliśmy (w sumie to o nic takiego, krzyczał na mnie) jest całkiem inny - mówił mi, że boi się sam siebie, i że może mi zrobić krzywdę, jest przygnębiony, ale bywa tak, że jest radosny i nerwowy, ma dopiero 24 lata i boje się, że to początek depresji albo choroby psychicznej. Od marca rzucił palenie i już nie wiem czy to ma jakiś wpływ na to. Nie wiem czy iść z nim do psychologa, bo ja nie umiem mu pomóc. Proszę o jakąś radę. Kasia

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy jestem chory psychicznie ?

Witam! Jestem Sławek i mam 18 lat. Lubię być nieszczęśliwy i odrywać się od rzeczywistości w jakąś zupełnie inną, mroczną i ciekawą. Lubię patrzeć na świat z zupełnie innej perspektywy niż większość ludzi. Nienawidzę tej rzeczywistości, w której nam, Polakom,...

Witam! Jestem Sławek i mam 18 lat. Lubię być nieszczęśliwy i odrywać się od rzeczywistości w jakąś zupełnie inną, mroczną i ciekawą. Lubię patrzeć na świat z zupełnie innej perspektywy niż większość ludzi. Nienawidzę tej rzeczywistości, w której nam, Polakom, dane jest mieszkać. Gdy słyszę słowo kotlet albo niedzielny obiad to mam ochotę umrzeć. Często wychodzę z domu w nocy, słucham ulubionej muzyki - takiej melancholijnej, i często zachodzę na cmentarz i właśnie wtedy czuję się lepiej. Czuję ulgę. Wszystko ulatuje jak zobaczę jakieś palące się znicze. Musi być ciemno, wtedy jest ok. Potrafię trwać w tym nastawieniu jakieś 2 h maksymalnie, następnie czuję się z powrotem źle. Rano szkoła, nauka i ta cholerna rzeczywistość. Czuję, że ucieknę z domu w celu poszukiwania tych innych przeżyć. Bo nie wytrzymam. Nie chcę być szczęśliwy! Nie chcę mieć rodziny! Chcę mroku. Czy ja jestem chory ?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy moje zachowanie jest objawem jakiejś choroby?

Bardzo proszę o pomoc. Jestem od 1,5 roku w związku, w którym nie czuję, aby partner się starał i walczył o nasze wspólne dobro. Na dodatek mam bardzo stresującą pracę i kredyt. Wszystko czasem mnie przerasta. Jest dobrze, dopóki nie...

Bardzo proszę o pomoc. Jestem od 1,5 roku w związku, w którym nie czuję, aby partner się starał i walczył o nasze wspólne dobro. Na dodatek mam bardzo stresującą pracę i kredyt. Wszystko czasem mnie przerasta. Jest dobrze, dopóki nie zaczynamy się kłócić o liberalne podejście mojego partnera do naszego związku. Nie chcę go stracić. Ostatnio podczas mocnej wymiany zdań zarzucił mi, że nie wie, czy moje wahania nastrojów są normalne, rozpłakałam się, na co usłyszałam „i czy to jest normalne, że płaczesz, a za chwilę się możesz śmiać”. Po jego ironicznym śmiechu i docinkach doszło do tego, że zaczął wychodzić z samochodu, to wyglądało tak, jakby chciał mnie jednak zostawić (i to z taką łatwością)... - wpadłam w złość i strach, uderzyłam go, a raczej okładałam ze złości, że odchodzi.

Czy to można w jakiś sposób wytłumaczyć? Nigdy nikogo nie uderzyłam i nie miałam takiego zamiaru, nie wiem, co we mnie wstąpiło, chyba poczułam, że tracę wszystko. Zastanawiam się, czy to był szał, czy może ja jestem na coś chora. Ponadto mam pytanie, bo zostałam zlekceważona przez lekarza rodzinnego, mam ogromne bóle żołądka rano (śpię dobrze, bo wracam tak umęczona z pracy, że zasypiam natychmiast, ale śpię ok. 6 godz., a to mało dla mnie). Rano budzę się i mam ochotę zwymiotować, często, kiedy myję zęby zwymiotuję żółcią i już wtedy nie trzęsie mnie tak i nie czuję takiego niepokoju. Najgorsze, że rano czuję głód, ale nie potrafię nic zjeść, jak coś wezmę do ust, to tylko nasilam odruchy wymiotne. Czy to jest nerwica? Można to wyleczyć czy tylko zaleczyć?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Co zrobić, żeby sen był odpoczynkiem a nie męką? Jak poradzić sobie z szkołą?

Kilkanaście dni temu zadałam pytanie i próbuję wszelkie rady wprowadzić w życie, jednak jest to dla mnie bardzo trudne. Ostatnio powróciły do mnie stany lękowe, nie mogę dospać nocki. Kładę się wcześnie z nadzieją, że wypoczęta lepiej dam sobie radę...

Kilkanaście dni temu zadałam pytanie i próbuję wszelkie rady wprowadzić w życie, jednak jest to dla mnie bardzo trudne. Ostatnio powróciły do mnie stany lękowe, nie mogę dospać nocki.

Kładę się wcześnie z nadzieją, że wypoczęta lepiej dam sobie radę z nowym dniem. Niestety, około godziny 4-5, czasem nawet 3 budzę się z tak dziwnym lękiem, który mnie przeraża. Czuje się wtedy jakby wszystkie moje problemy były tysiąckrotnie większe niż są w rzeczywistości. Często zdarza się tak, że po paru godzinach przewracania się z boku na bok, płaczu i próbach myślenia o czymkolwiek innym jestem tak zmęczona i wręcz wycieńczona natłokiem złych myśli, że nie jestem w stanie iść do szkoły. Biorę prysznic i wtedy zasypiam na jakiś czas. Ale to nie pomaga bo zaraz po tym zaczyna się poczucie winy, że nie jestem w szkole. Zresztą nauczyciele często wypominają mi nieobecność, a nie mogę powiedzieć im o co naprawdę chodzi. I to nie są takie wagary jak u innych żeby się pobawić czy wyjść z kumplami. U mnie to są straszne dni siedzenia samej, lub leżenia w łóżku. Czasem próbuję się uczyć ale rzadko to wychodzi. Kiedyś byłam bardzo dobrą uczennicą lecz dziś nie widzę w tym sensu, radości. Wręcz przestałam się wcale uczyć, co też ma wpływ na oceny. \

Myślałam też o terapii lecz nie stać mnie na wizyty u psychologa, w szkole go nie mamy, a rodzicom nie powiem niestety o tym co się dzieje. Pozdrawiam!

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Mam lęk przed ludźmi i szkołą, wejściem do klasy - jak go pokonać?

Witam, mam lat 23 i mam problem: zapisałem się do nowej szkoły. Gdy miałem jechać na lekcje stałem przed szkolą, strasznie się denerwowałem pociły mi się ręce, głowa mnie bolała, bałem się przejść przy młodzieży i wejść do klasy....

Witam, mam lat 23 i mam problem: zapisałem się do nowej szkoły. Gdy miałem jechać na lekcje stałem przed szkolą, strasznie się denerwowałem pociły mi się ręce, głowa mnie bolała, bałem się przejść przy młodzieży i wejść do klasy. Gdy wychodzę do ludzi strasznie się ich wstydzę i się denerwuję. Nie wiem co mam robić. Proszę o pomoc i poradę.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Co oznacza kłucie w klatce piersiowej?

Ból w klatce piersiowej pod żebrami, podczas oddechu kłujacy ból trwajacy bardzo długo, takie objawy wystepują co jakis czas.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Agnieszka Barchnicka
Lek. Agnieszka Barchnicka

Czy przyjaciel cierpi na jakieś zaburzenia?

Znam mojego przyjaciela już kilka lat. Uważam, że od momentu gdy się poznaliśmy zmienił się bardzo - nabrał pozytywnego stosunku do życia, umiarkował swoje dość radykalne spojrzenie na ludzi, nauczył się cieszyć drobnostkami. Wraz z małą grupką znajomych przeżyliśmy bardzo...

Znam mojego przyjaciela już kilka lat. Uważam, że od momentu gdy się poznaliśmy zmienił się bardzo - nabrał pozytywnego stosunku do życia, umiarkował swoje dość radykalne spojrzenie na ludzi, nauczył się cieszyć drobnostkami.

Wraz z małą grupką znajomych przeżyliśmy bardzo miłe chwile na wspólnych rozmowach i wyjazdach. Parę miejsc szczególnie odznaczyło się w naszej pamięci, a w jego szczególnie. Od kilku miesięcy dostaję od znajomych informacje, że widziano go samotnie błąkającego się po osiedlach naszego miasta i często zachodzącego właśnie w te miejsca. Podobno robi tak codziennie. Ostatnio też przestał się między nami jakoś specjalnie udzielać, czasem z rozmowy wynika, że nie bardzo ma ochotę kogokolwiek widzieć. Jednak nie daje nam spokoju ta jego nowa przypadłość wędrownicza.

Tutaj nasze wspólne pytanie - czy to zjawisko jest już zaburzeniem nazywanym "poriomanią"? Obawiamy się o niego, bowiem znany nam jest przypadek osoby podobnie lubiącej samotne wędrówki, której jakiś czas później zdiagnozowano schizofrenię w szpitalu psychiatrycznym.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Słyszę głosy - czy wyzdrowieję?

Nie wiem co się dzieje, strasznie się boję tego, że mogłabym coś komuś zrobić albo sobie ;(. Chodzę do psychiatry, robiłam nawet testy, ale nic nie wykazały ;), aktualnie chodzę do psychologa - strasznie się boję, ponieważ trwa to od...

Nie wiem co się dzieje, strasznie się boję tego, że mogłabym coś komuś zrobić albo sobie ;(. Chodzę do psychiatry, robiłam nawet testy, ale nic nie wykazały ;), aktualnie chodzę do psychologa - strasznie się boję, ponieważ trwa to od 3 miesiące. Do tego doszło, że słyszę głosy, że ktoś mną steruje, że coś jest w lustrach. Mój psycholog stwierdził, że ja sama to stwarzam ;), a może tak być, bo to wszystko się dzieje jak tylko zaczynam o tym myśleć. Proszę mi doradzić czy to kiedy przejdzie i czy jestem na coś chora? Mam dopiero 17 lat ;(

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy ktoś może mi pomóc określić kim lub czym ja jestem?

Witam, mam 30 lat, jestem po 2 próbach samob., 1 poważna. Nudzę się strasznie w życiu, nic mnie nie cieszy, niczego nie mogę doprowadzić do końca, czuję, że ludzie się na mnie dziwnie patrzą - wszędzie gdzie się pojawiam, kpią...

Witam, mam 30 lat, jestem po 2 próbach samob., 1 poważna. Nudzę się strasznie w życiu, nic mnie nie cieszy, niczego nie mogę doprowadzić do końca, czuję, że ludzie się na mnie dziwnie patrzą - wszędzie gdzie się pojawiam, kpią ze mnie, boje się tłumów i skupisk a nade wszystko wystąpień publicznych, jestem bardzo nerwowa, niezmiernie szybko się irytuje kiedy coś jest nie po mojej myśli, moim mottem jest: „albo jesteś moim przyjacielem, albo wrogiem”.

Od zawsze jestem wyalienowana - w dzieciństwie mamusia kochała bardziej siostrę młodszą, tak to odbierałam, teraz mam swoją rodzinę i dziecko, ale ja nie czuję większego sensu istnienia i jestem wściekła, że udało się mnie uratować - totalnie niepotrzebny ktoś, żyję w złych czasach i wymiarze, takie to wszystko prymitywne. Pochylania mnie ostatnio oglądanie filmów i wczuwanie się w nie - tak jakbym w nich grała, była ich częścią.

Ostatnio pojawiło się coś jeszcze - czekam z upragnieniem na chwile kiedy jestem w domu sama, żeby sobie coś zrobić, jestem inna od reszty, mam coś w sobie mistycznego, ostatnio odczuwam jakąś siłę koło mnie, ale jej nie potrafię zauważyć, byłam u psychologa, ale stwierdziłam, że ta pani nie będzie mi mówić jak mam zmieniać życie, bo nie zna realiów. Po wizycie u psychiatry wzięłam wszystkie przepisane leki naraz, nie chcę pomocy, ale pomoże mi jedna sprawa - określenie kim jestem, albo czym - pseudo diagnoza mojego stanu. ona30

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Strach przed samym sobą - co robić ?

Od zawsze byłam typem samotnika. Jako dziecko nie lubiłam przebywać z innymi dziećmi, nie lubiłam ludzi, miałam mało znajomych. Od około pół roku zaczęłam się izolować, zrodziła się we mnie taka silna niechęć do ludzi, można powiedzieć, że jestem...

Od zawsze byłam typem samotnika. Jako dziecko nie lubiłam przebywać z innymi dziećmi, nie lubiłam ludzi, miałam mało znajomych. Od około pół roku zaczęłam się izolować, zrodziła się we mnie taka silna niechęć do ludzi, można powiedzieć, że jestem mizantropką. Jakoś bym sobie z tym poradziła jakby nie to, że przez ostatnie 2-3 miesiące nachodzą mnie dziwne myśli. Często wyobrażam sobie, że próbuję się zabić, albo że zabijam jakiegoś człowieka (nie będę opisywać, powiem tylko, że zazwyczaj w sposób bardzo brutalny). Nigdy nie byłam wrażliwa na krzywdę innych, ale też nigdy nie miałam takich myśli. Boję się, że jak tak dalej pójdzie naprawdę będę chciała targnąć się na swoje albo czyjeś życie. Czemu tak mam? Co mam zrobić?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jestem mocno walnięty?

Ogólnie jestem niedoszłym samobójcą, byłem w zakładzie psychiatrycznym trzy lata temu, wcześniej, w 2 bądź 3 klasie podstawówki zdiagnozowano u mnie nerwicę natręctw.Później poszedłem do gimnazjum, w którym było do kitu (osoby w klasie) opuszczałem lekcje i tak...

Ogólnie jestem niedoszłym samobójcą, byłem w zakładzie psychiatrycznym trzy lata temu, wcześniej, w 2 bądź 3 klasie podstawówki zdiagnozowano u mnie nerwicę natręctw.Później poszedłem do gimnazjum, w którym było do kitu (osoby w klasie) opuszczałem lekcje i tak dalej. Pod koniec drugiej klasy przeniosłem się do innej szkoły, bo inaczej bym nie zdał. Pierwszy rok w nowej szkole był przeciętny, z poprzedniej szkoły wyniosłem strach przed ludźmi więc nie miałem na początku wielu przyjaciół, teraz chodzę do tej szkoły dalej, jestem już w 1 liceum, jest fajnie, otworzyłem się na ludzi i w ogóle.

Wszystko wydaje się okej. Nie mam myśli samobójczych jednak moje nastawienie do świata się nie zmieniło - życie wciąż nie ma dla mnie sensu, a ja po prostu żyję, nie specjalnie przejmuje się czy potrąci mnie samochód czy coś, oczywiście rozglądam się na światłach itd., cieszę się drobnymi rzeczami, ale tak naprawdę nie odczuwam zbyt wielkich emocji.Ciężko wywołać u mnie prawdziwy śmiech, zazwyczaj kiedy kolega pokazuje mi karykaturę nauczyciela czy coś po prostu udaję śmiech. Jak wracam do domu to lubię oglądać komedie amerykańskie typu „Przyjaciele” - śmieje się do nich często prawdziwym śmiechem, ale zazwyczaj śmieję się kiedy w filmie puszcza się odgłos śmiechu co wychodzi nieraz niezwykle głupio przez polskiego lektora, kiedy śmieję się jeszcze przed gagiem albo po nim.

Druga rzecz, która bardziej mnie martwi to fakt, że w ostatnie wakacje doszedłem do wniosku, że nie ma nic złego w zabijaniu, kradzieżach itd., bo i tak ten świat nie ma sensu (spokojnie, nikogo nie zabiłem i nie mam takiego zamiaru, nie kręcą mnie takie rzeczy, więc chyba nie jest najgorzej). Może powodem dla którego przekonałem sam siebie do tego jest fakt, że nienawidzę swojego sumienia. Jeszcze niedawno męczył mnie fakt, że kiedyś w podstawówce ukradłem żołnierzyka ze świetlicy, nie potrafiłem odejść od kasy jeśli sprzedawczyni wydała mi za dużo i martwiłem się wieloma głupotami. Ogólnie chce wiedzieć, czy jestem mocno walnięty?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy jestem psychiczny?

Witam, ma 27 lat i od ok. 10 lat mam niską samoocenę, cały czas martwię się, że sobie z czymś nie poradzę i to przekłada się na moje wyniki w pracy we wszystkim co robię - czasami myślę, że...

Witam, ma 27 lat i od ok. 10 lat mam niską samoocenę, cały czas martwię się, że sobie z czymś nie poradzę i to przekłada się na moje wyniki w pracy we wszystkim co robię - czasami myślę, że jestem tak beznadziejny, że po co żyć, po co cokolwiek robić skoro wcześniej czy później i tak wyląduję w piachu.

Mam zmienne stany nastroju, są takie dni, że wydaje mi się, że mogę góry przenosić, ale to trwa krótko, bo zaraz się to zmienia i mówię: „ po co?”. Jestem niestały w tym co robię, bardzo często zmieniam swoje zainteresowania. Jestem bardzo nieufny do ludzi. Muszę kogoś bardzo dobrze poznać, żeby się przed kimś odtworzyć. Jestem roztargniony, trudno mi się skupić, nie potrafię utrzymać wielu informacji na raz. Gdy już bardzo chcę się czegoś nauczyć to odpływam, bo zaraz myślę o czymś innym, nie o danej sprawie.

9 lat temu zerwała ze mną moja dziewczyna i od tamtej pory nie potrafię sobie nikogo znaleźć, ale na to chyba znam odp. - boję się pewnie odrzucenia i dlatego boję się komuś zaufać. To chyba tyle.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Problemy z kontrolowaniem emocji, głosy komentujące zachowanie - czy mam chorobę psychiczną lub coś innego?

Czuje że mam poważny problem ze sobą. Kiedyś leczyłam się u psychologa, ale przerwałam terapie. Teraz mam częste zmiany nastrojów. Jak się zdenerwuję, to cała się trzęsę. Wpadam czasem w szał. Ciągle kłamię i oszukuję. Robię naprawdę złe rzeczy, aż...

Czuje że mam poważny problem ze sobą. Kiedyś leczyłam się u psychologa, ale przerwałam terapie. Teraz mam częste zmiany nastrojów. Jak się zdenerwuję, to cała się trzęsę. Wpadam czasem w szał. Ciągle kłamię i oszukuję. Robię naprawdę złe rzeczy, aż sama siebie nie poznaję, jakbym miała dwie osobowości. Potrafię robić coś niedobrego i nie gryzie mnie sumienie, tylko jest odwrotnie - powtarzam to po raz kolejny. Umiem się dobrze maskować, mogę rozmawiać z osobą, a ona nie wie, że jestem zła i coś ukrywam, że mam brudne sumienie i jakby się dowiedziała - byłoby całkiem inaczej. Słysze glosy, wiele ich jest. Nie raz są dobre, a raz złe. Podpowiada mi ktoś, że mam tak robić i w ogóle, a innym razem podpowiadają mi, że tak mam nie robić, bo to złe, ale i tak wybieram to gorsze. Chyba jestem uzależniona od seksu, muszę kochać się codziennie, żeby normalnie funkcjonować. Nie meczy mnie to wcale. Pokocham się i chce zaraz znowu i tak na okrągło. Cały czas myślę o seksie, gdzie nie pójdę. To jak obsesja. Masturbuję się od 13. roku życia do teraz. Czasem prowokuję sama kłótnie o byle powód, a czasem słusznie. Kilka razy dopuściłam się kradzieży. Nie chodzę do kościoła, tylko w święta Bożego Narodzenia i w Wigilię, ale tylko jak mam ochotę i taką potrzebę. Jak jestem w kościele to zaraz robi mi się słabo jak stoję, a jak siedzę chce mi się wtedy spać. Jak się spowiadam, to z przymusu rodziny, ale i tak nie mówię wszystkich grzechów. Nie modlę się w nocy. Do niedawna miałam same koszmary, ale potem już sny erotyczne i normalne. Często zmieniam pracę, nie umiem w jednej robocie usiedzieć, a jak już idę to się stresuję i mam strach iść, i wolę wziąć L4. Cały czas myślę o innej pracy, o takiej w clubach jako tancerka gogo, lub agencji towarzyskiej. W sumie pasowałaby mi taka praca bo mam problemy finansowe, długi. Jest czasami taki dzień, że płaczę, a zaraz się śmieję.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Patronaty