Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 3 6

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Jak poprawić nasze relacje w związku?

Jestem z chłopakiem od ponad roku, jest moim pierwszym chłopakiem, ale mając 17 lat przyjaźniłam się z nieco patologicznym towarzystwem, tylko raz spróbowałam z nimi czegoś więcej niż fajki i alkohol. Poza tym byłam normalną nastolatką, teraz normalnie poszłam na... Jestem z chłopakiem od ponad roku, jest moim pierwszym chłopakiem, ale mając 17 lat przyjaźniłam się z nieco patologicznym towarzystwem, tylko raz spróbowałam z nimi czegoś więcej niż fajki i alkohol. Poza tym byłam normalną nastolatką, teraz normalnie poszłam na studia. Chłopak dowiedział się o tym jakoś po czterech miesiącach. Nie sądziłam, że będzie przykładał tak bardzo wagę do tego, jaką byłam nastolatką. Od pół roku bardzo mu to przeszkadza, odsuwa mnie na bok i ma w głowie obraz, że mogłam coś takiego robić. Wyłącza się w takich sytuacjach na mnie, nie chce ze mną być, jest bardzo niemiły. Mówi, że pomaga mu rozmowa ze mną, ale ta rozmowa musi trwać 3 godziny aby zrobiło mu się lepiej i takie sytuacje są prawie codziennie. Nie umie zaakceptować mojej przeszłości, a dokładniej tego jednego wybryku, mówi, że już wszystkiego próbował, chciałam aby może poszedł porozmawiać z psychologiem, to się nie zgadza. To bardzo przeszkadza w normalnym funkcjonowaniu naszego związku, od tego wychodzą wszystkie nasze problemy, bo nawet nie mogę w nim czuć oparcia, bo to on ciągle ma takie napady. Kobieta, lat 20
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak mam leczyć moje problemy ze snem?

Od kilku tygodni mam problemy ze snem, które są bardzo męczące. Chodzi o to, że w trakcie snu, w środku nocy, potrafię się nagle obudzić, bo stwierdzam, że jestem już wyspana. Patrzę na zegar i kilka sekund później już... Od kilku tygodni mam problemy ze snem, które są bardzo męczące. Chodzi o to, że w trakcie snu, w środku nocy, potrafię się nagle obudzić, bo stwierdzam, że jestem już wyspana. Patrzę na zegar i kilka sekund później już śpię. Budzę się też gdy przekręcam się na bok, albo po każdym skończonym śnie. Różnych sytuacji jest jeszcze kilka. Co noc zaliczam około 5 takich pobudek. To jest bardzo męczące i codziennie czuję się nie wyspana.
odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska
dr n. med. Lech Popiołek
dr n. med. Lech Popiołek

Czy takie problemy z gardłem mogą wynikać z nerwicy?

Witam Tak od września " chrząkam" zbyt dużo dlatego miesiąc temu poszedłem z tym do laryngologa który zbadał mi gardło i przełyk i stwierdził " wjeżdżając" mi kamerką do przełyku, że mam refluks. Jakoś 4 dni temu nagle zrobiło... Witam Tak od września " chrząkam" zbyt dużo dlatego miesiąc temu poszedłem z tym do laryngologa który zbadał mi gardło i przełyk i stwierdził " wjeżdżając" mi kamerką do przełyku, że mam refluks. Jakoś 4 dni temu nagle zrobiło mi się sucho w gardle miałem problem z połknięciem śliny. Aktualnie często mam z tym problem i to wydaje mi się że to przez suchość w gardle. Kiedy to mi się zdarza wytwarza mi się taki nagły lęk że się uduszę i zaczyna mi robić się duszno. Jaka może być tego przyczyna? Nie mam problemów z przełykaniem pokarmów stałych ani innych oraz nie mam problemów ze spaniem . Zaznaczam też że bardzo martwię się z tego powodu i to może być wina jakieś nerwicy . Proszę o pomoc
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Konstanty Dąbski
Lek. Konstanty Dąbski

Jak radzić sobie z brakiem radości z życia mając 25 lat? [PORADA EKSPERTA]

Witam, mam taki problem że nie potrafię w pełni cieszyć się życiem, chodzi o to że czasami "nachodzą" mnie myśli że jestem bezwartościowy i tylko śmierć była by najlepszym rozwiązaniem. Oczywiście nie jest tak cały czas a głównie w momentach... Witam, mam taki problem że nie potrafię w pełni cieszyć się życiem, chodzi o to że czasami "nachodzą" mnie myśli że jestem bezwartościowy i tylko śmierć była by najlepszym rozwiązaniem. Oczywiście nie jest tak cały czas a głównie w momentach kiedy przykładowo pokłócę z moją dziewczyną lub z kimś z rodziny. Faktem jest że za młodu wyśmiewano mnie w szkole za wygląd oczu ale także w domu przez babcię oraz ojca. Obecnie każde załatwienie spraw przykładowo w urzędzie miasta wywołuje u mnie ogromny stres. Czy jest możliwość jakoś z tego wybrnąć? Czy to depresja czy tylko przesadzam?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Angelika Urban
Mgr Angelika Urban

Jak poprawić życie małżeństwa?

Witam. Jestem w małżeństwie od 6lat. I od 2 lat około dzisie coś złego. Ponieważ 2 lata temu żona poszła na studia i tak nagle się zmieniała. Podczas zaszła w ciążę, i studia przerwała. Ale atmosfera została. Nie raz twierdzi... Witam. Jestem w małżeństwie od 6lat. I od 2 lat około dzisie coś złego. Ponieważ 2 lata temu żona poszła na studia i tak nagle się zmieniała. Podczas zaszła w ciążę, i studia przerwała. Ale atmosfera została. Nie raz twierdzi że mnie nie kocha, czasami padają inne uszczypliwe teksty. I zapytałem się czy kogoś ma. To odpowiedziała że to jest moja właśnie miłość że oskarżam ja o zdradę. Ale napiszę mi że kocha a wrócę do domu to patrzeć nie może. Dwa dni jest dobrze, a potem miesiąc czasami dwa tygodnie jest źle. Co jest grane. I chciałem dodać że żona nie pracuje
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak mogę wyeliminować to napięcie w głowie?

Witam, Mam 36lat i jestem kawalerem zdiagnozowanym na schizofrenika. Zmagam się z napięciem głowy i przez kolejny rok na 100% nie wyeliminuję czynnika podwyższającego to napięcie. Przed zaśnięciem, kiedy wyraźnie czuję to napięcie, staram się je wyeliminować oddechem czy świadomością.... Witam, Mam 36lat i jestem kawalerem zdiagnozowanym na schizofrenika. Zmagam się z napięciem głowy i przez kolejny rok na 100% nie wyeliminuję czynnika podwyższającego to napięcie. Przed zaśnięciem, kiedy wyraźnie czuję to napięcie, staram się je wyeliminować oddechem czy świadomością. Gdy byłem dzieckiem tak eliminowałem uczucie złości, ale teraz to się udaje tylko na kilka sekund, bo mimowolnie napięcie stopniowo narasta w ciągu 5 sekund. Zwykle zasypiam z 4-6godzin. No chyba, że zapalę trawkę to wtedy jak każdy normalny człowiek - jedyny nałóg jaki mam to papierosy. Mam skłonności do tego, by w ochronie przed silną presją wywieraną na mnie przez mamę, wpływać negatywnie na swoją psychikę - stąd też diagnoza schizofrenii. Presja którą zwykle stosuje na mnie mama to np. przymus do kłamania czy nienawidzenia kogoś przez resztę życia. Gdybym się zamknął na 10spustów, to ona wyważyła by drzwi tylko po to, aby dalej lasować mi głowę. Nie jestem wobec niej wulgarny a to, że jestem "skulwielem pierdolonym", "zasranym gnojem" czy też "głupim debilem" wpajała mi od dziecka i wmawiała, że mam dobrze, bo "gdybyś słyszał jak moje koleżanki z pracy zwracają się do swoich dzieci". Ludzie myślą, że jestem bardzo słabym człowiekiem, bo znają moją mamę i widzą w niej kochaną poczciwą mamę - jestem tak zahartowany, jak rzadko kto. Przez takie presje i wulgaryzmy wyzbywałem się siłą woli specjalnych zdolności - wyczucie w produkcji muzyki czy też liczenie w głowie wysokich wartości szybciej niż rówieśnicy to robili na kalkulatorach. Ok 8 miesięcy temu przestałem brać leki psychiatryczne - lekarze do teraz o tym nie wiedzą - gdyż nie należę do grupy ludzi, dla których są one przeznaczone - nie robię nikomu krzywdy, nie biorę narkotyków i nie trzeba mnie tonować. Olanzapina zabiera mi wszystko - całą energię do życia, której tak bardzo mi brakuje, a tym samym daje otępienie i 15kg nadwagi w czasie w którym ją brałem - teraz wróciłem do poprzedniej sylwetki i jest mi z tym lepiej. Dodam że nie boję się śmierci, bo byłaby ona dla mnie rozwiązaniem na to, co matka wpoiła mi do głowy. Zatraciłem wszystko co dawało mi chęć do życia. W mojej głowie nie ma uczuć - są tylko odcienie złości. Uczucia pojawiają się wyłącznie, gdy zapalę trawkę. Nie będę rozpisywał dosadnie całego problemu, bo w tym co widzicie zawarłem 5% i to jeszcze w skrócie, tego co mógłbym na ten temat napisać, a potrzebuję porady na temat jednej kwestii którą już dość dobrze przedstawiłem. Chcę się dowiedzieć jak można wyeliminować napięcie głowy - nie mogę uprawiać aktywnie sportu, bo moje serce jest w bardzo ciężkiej kondycji. Chcę wejść w nowe życie i poukładać je sobie, ale na początek chcę poradzić sobie z nerwicą, gdyż przypuszczam, że to może być kluczem do rozwiązania większości moich problemów i na pewno nie pójdę do psychiatry, bo - tutaj wtrącę moją paranoję - skończy się to tym, że trzeba mi podnieść dawkę olanzapiny, bo z olanzapinką wszyscy akceptują wszystko.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Co mogą znaczyć takie bóle głowy, napady złości i smutek?

Bardzo silne i nagle bóle głowy ( niekiedy tak silne, że nie mogę ruszyć głową) , które nie przechodzą nawet po wzięciu tabletek. Napady złości, nerwy, smutek.. Co to może być
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Dziwota
Mgr Kamila Dziwota

Czy mój związek ma szansę przetrwać?

Witam. Mam pewien problem. Jestem z chłopakiem od 2 lat, a dzieli nas 100km. Mieszkam na wsi z rodzicami (mam 28 lat, on 26), pracę na czas nieokreślony w szkole. Planowaliśmy w tamtym roku, że zamieszkamy razem w jego mieście.... Witam. Mam pewien problem. Jestem z chłopakiem od 2 lat, a dzieli nas 100km. Mieszkam na wsi z rodzicami (mam 28 lat, on 26), pracę na czas nieokreślony w szkole. Planowaliśmy w tamtym roku, że zamieszkamy razem w jego mieście. Ale im bliżej do tego to ja mam coraz więcej wątpliwości. Kłócimy się, ostatnio o to, że nie może przyjezdzać co tydzień przez tego wirusa. Obok mnie mieszkają dziadkowie w podeszłym wieku i wszyscy się martwią o ich zdrowie. Każdy umie to zrozumieć tylko nie mój facet. Gada, że to jest jakiś cyrk, paranoja, że moja matka na razie nie chce żeby przyjeżdżał, że boję się matki i nie umiem się postawić. Jak się postawić, skoro mieszkam u nich w domu i muszę przestrzegać pewnych zasad. W czasie takiej kłótni wyrzuca wszystko, nawet stare sprawy. Mówi, że on już nigdy nie przyjedzie, bo on może jeździć, tylko moja matka ma jakieś ograniczenia. Nie przyjechał na święta, ale była o to awantura. Chcę się wyprowadzić z domu. Zaproponowałam mu kompromis - zamieszkajmy w mieście pomiędzy jego miastem, a moją wsią. Tam są dla mnie duże perspektywy. On na to, że jemu jest dobrze u niego w mieście, nigdzie się nie będzie przeprowadzał, nie takie były plany i nie rzuci swojej pracy w zakładzie na produkcji bo przez rok nie mógł znaleźć pracy. Powiedział mi, że przecież to ja mogę dojeżdżać do innego miasta godzinę w jedną stronę i przeprowadzić się do niego. Dla mnie to absurd. Mówiłam mu, że jak chce zachować swoją pracę, to niech sam dojeżdża. Ja mam rzucić wszystko, pracę, rodzinę, przeprowadzić się do niego, szukać tam pracy, a on zmieni tylko adres. I ciągle gada, że nie takie były plany i nie rozumie, że plany czasem się w życiu zmieniają. Dobrze nam razem, gdy się widzimy. Nie chcę się rozstawać, ale ja już naprawdę nie wiem jak z nim rozmawiać. On ma swój plan na życie i wszystko ma być tak jak on wymyślił. A gdy zaczynam ten temat to mówi, że on tak się stara, tak mnie kocha i chce żebysmy byli szczęśliwi. A w nerwach mówi, że mam sobie mieszkać z matką do końca życia. Potem przeprasza, ale po jakimś czasie jest to samo. Wystarczy gdy mu powiem, że nie może przyjechać. Co ja mam z tym zrobić? Jestem załamana.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Dotyczy: Psychologia Emocje

Co może oznaczać uczucie pustki w głowie i problemy z koncentracją?

Potrzebuje pomocy mianowicie mam chyba jakieś poważne problemy ze swoją głowa czuje ciagłe uczucie pustki w głowie tak jakby ktoś odebrał moje myśli nie mogę się na niczym skoncentrować mam problemy z pamięcią potrafię tylko słuchać innych ludzi co do... Potrzebuje pomocy mianowicie mam chyba jakieś poważne problemy ze swoją głowa czuje ciagłe uczucie pustki w głowie tak jakby ktoś odebrał moje myśli nie mogę się na niczym skoncentrować mam problemy z pamięcią potrafię tylko słuchać innych ludzi co do mnie mówią a moje odpowiedzi do nich to tylko „tak” „okej” „dobrze” jak coś chce powiedzieć nie mogę zebrać swoich myśli poprawnie skonstruować zdania moje wypowiedzi zawierają co najwyżej pare słów i trwają zwykle 3 sekundy nie mogę wejsc w dłuższa interakcje z żadnym człowiekiem bo po prostu nie mogę się wysłowić nie mam Żadnych myśli tak jakbym się blokował w środku straszne uczucie po prostu czuje pustkę w głowie i ciągnie się to już od jakiś paru miesięcy mam 21 lat i jest to straszne uczucie z dnia na dzień czuje jakby było coraz gorzej wszystko co czytam albo ogladam potrafię zapomnieć nie umiem wyciągnąć z tego żadnych wnioskow to jest strasznie uciążliwe proszę o pomoc!
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy te problemy z nadciśnieniem i płytkim oddechem mogą znaczyć nerwicę?

Witam. Od około 2 tygodni męczę się z moim nadciśnieniem i płytkim oddechem. Leki na nadciśnienie biorę od 6 lat. Nigdy nie miałam problemow z oddychaniem. Przy podwyższonym ciśnieniu mam problemy z oddychaniem, szczególnie w pozycji leżącej. W ciągu dnia... Witam. Od około 2 tygodni męczę się z moim nadciśnieniem i płytkim oddechem. Leki na nadciśnienie biorę od 6 lat. Nigdy nie miałam problemow z oddychaniem. Przy podwyższonym ciśnieniu mam problemy z oddychaniem, szczególnie w pozycji leżącej. W ciągu dnia zdarza się sporadycznie płytki oddech,ale najbardziej odczuwam to kiedy się położę. Codziennie w nocy zasypiam o 1/2 w nocy, bo problem z złapaniem głębokiego oddechu nie pozwala mi zasnąć. Zazwyczaj ratuję się captopril, bo podczas tego problemu z oddychaniem jest podwyższone ciśnienie (150/100, 140/100).Po telefonicznej konsultacji z lekarzem dodano mi leki na ciśnienie i przepisano lek przeciwlękowy. Konsultacja z lekarzem była 5 dni temu a problem dalej nie zniknął. Czy to może być sygnał, że to nerwica? Czy bardziej skupić się na tym ciśnieniu? Strasznie się męczę, gdyż nie wysypiam się i czuję ogromny dyskomfort psychiczny poprzez te dolegliwości. Proszę o poradę.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak poradzić sobie po śmierci narzeczonego?

Dzień dobry, mam 25 lat. 8 miesięcy temu zginął w wypadku mój chłopak. Próbowałam uporać się z tą stratą, czytałam mnóstwo artykułów i książek dot. zagadnień żałoby, które pozwoliły mi "racjonalnie" podejść do zrozumienia swoich emocji. Znalazłam lepszą pracę, kończę... Dzień dobry, mam 25 lat. 8 miesięcy temu zginął w wypadku mój chłopak. Próbowałam uporać się z tą stratą, czytałam mnóstwo artykułów i książek dot. zagadnień żałoby, które pozwoliły mi "racjonalnie" podejść do zrozumienia swoich emocji. Znalazłam lepszą pracę, kończę studia, uprawiam aktywność fizyczną, jem zdrowo, spotykałam się z przyjaciółmi (do momentu wybuchu epidemii). Kiedy przychodziły momenty rozpaczy nie uciekałam od siebie, tylko dawałam upust swoim emocjom. Nawet myślałam, że wszystko idzie w dobrym kierunku, powoli przechodziłam w etap reorganizacji, ale przed Wielkanocą zaczęłam być mocno rozdrażniona i powróciła ogromna tęsknota. Wiem, że każdy przeżywa żałobę tyle czasu, ile potrzebuje, choć bardzo ważna jest praca nad sobą. Zastanawiam się jednak ile czasu będą jeszcze nawracać te fale, czy jest szansa, by na nowo odbudować sobie życie bez dobijających myśli i na nowo czuć radość. Kiedy należy się zgłosić do lekarza i czy powinien to być psycholog czy psychiatra? Czuję, że powoli wyczerpują mi się pomysły jak radzić sobie z tak ciężkimi emocjami. Nie miesiączkuję 3 miesiąc, jestem już po konsultacji z endokrynologiem, badania mam w porządku. Specjalista uznał, że brak miesiączki jest konsekwencją tak ogromnego stresu. Unikam leków. Jedyne jakie brałam to hydroksyzyna w pierwszych 3 miesiącach po śmierci. Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak poradzić sobie z różnymi problemami?

Witam. Zauważyłam, że od jakiegoś czasu dzieje się ze mną coś niedobrego. Nie potrafię radzić sobie z problemami. Z reguły to nie są one z tych "wielkiej wagi", lecz zwykłe rozterki, które towarzyszą człowiekowi na co dzień. Niestety ja każdą... Witam. Zauważyłam, że od jakiegoś czasu dzieje się ze mną coś niedobrego. Nie potrafię radzić sobie z problemami. Z reguły to nie są one z tych "wielkiej wagi", lecz zwykłe rozterki, które towarzyszą człowiekowi na co dzień. Niestety ja każdą taką rozterkę wyolbrzymiam, w wyniku czego wydaje mi się, że to koniec świata. Nie umiem podejść do problemu w sposób racjonalny, odczuwam ogromny stres i nie potrafię myśleć o niczym innym. Piszę najgorsze scenariusze, wyobrażam sobie co złego może się jeszcze stać. Nie raz słyszałam od znajomych: "Olej to", "Czym ty się w ogóle przejmujesz, przecież to nie powód do zamartwiania" - wiem o tym doskonale, ale co mam zrobić, gdy nie potrafię inaczej? To ciągłe zamartwianie naprawdę utrudnia mi życie, dlatego chciałabym wiedzieć w jaki sposób to zwalczać.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Dotyczy: Stres Psychologia

Dlaczego kłucę się z mężem?

Chciałabym otrzymać jakąś poradę. Z mężem jesteśmy w związku 5 lat. 4 lata po ślubie. Mamy 2 dzieci. Syn, 3,5 roku, córka 11 miesięcy. Od dłuższego czasu ciągle się z mężem kłócimy. Wtedy wyzywamy się od najgorszych. Mąż ciągle mi... Chciałabym otrzymać jakąś poradę. Z mężem jesteśmy w związku 5 lat. 4 lata po ślubie. Mamy 2 dzieci. Syn, 3,5 roku, córka 11 miesięcy. Od dłuższego czasu ciągle się z mężem kłócimy. Wtedy wyzywamy się od najgorszych. Mąż ciągle mi wypomina bałaganiarstwo, mimo że codziennie wstaje przed dziećmi godzinę, aby sprzątać dom. Robię co mogę, aby był zadowolony, ale on ma ciągle bałagan, bo np. zostawiłam coś nie na swoim miejscu. Nasze kłótnie zazwyczaj są, kiedy on wypije trochę alkoholu, wtedy czepia się o wszystko. Zachowuje się, jakby kompletnie mu nie zależało. Kiedy się pokłócimy i nie odzywamy się do siebie to nawet kilka dni mnie ignoruje, aż ja pierwsza się do niego odezwę. Zachowuje się, jakbym nie była mu do niczego potrzebna, odpycha mnie, jest wobec mnie oziębły, kochamy się tylko wtedy, kiedy jest po alkoholu. Ja mam już dosyć takiej sytuacji. Nie chce być z człowiekiem, któremu na mnie nie zależy. Byliśmy raz u psychoterapeuty par, ale po jednym spotkaniu mąż stwierdził, że Pani psycholog i tak nam nie pomogła i nie będzie jeździł do niej ze mną. Co mam robić, czy jest jeszcze sens cokolwiek działać, czy odpuścić sobie.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Kiedy powinien zacząć działać mój lek?

witam, od ponad pół roku mam stwierdzone zaburzenia depresyjne, lękowe mieszane,udałam się do lekarza, bo nie mogłam sobie poradzić z mobbingiem w pracy, z ciężkimi przeżyciami z późnego dzieciństwa oraz z lękami jakie miałam wobec ludzi, wobec wszystkiego co... witam, od ponad pół roku mam stwierdzone zaburzenia depresyjne, lękowe mieszane,udałam się do lekarza, bo nie mogłam sobie poradzić z mobbingiem w pracy, z ciężkimi przeżyciami z późnego dzieciństwa oraz z lękami jakie miałam wobec ludzi, wobec wszystkiego co nowe, długo by wymieniać... psychiatra zalecił trittico oraz natychmiastową terapię, jak to stwierdził "Pani wogóle nie żyje, pani nie istnieje", ale odmówiłam ze względu na to że miałam lęki co do ludzi. Trittico nie pomogło, bolała mnie głowa, bardzo źle się czułam, natępnie deprexolet, oprócz tego że przytyłam 6kg w 2 miesiące i mogłam spokojnie spać w nicy nic się nie zmieniło, mam nawet wrażenie, że lęki nasiliły się, bo pojawiły się ataki paniki więc lekarz przepisał parogen, biorę od 3 tygodni i mam huśtawkę, raz euforia, a na drugi dzień rozpacz. W lutym dałam się namówić na terapię przeciw lękową, okres czekania 2 miesiące, bardzo żałuję, że tyle zwlekałam z zapisaniem się,20 kwietnia miałam zacząć raczej jej nie odbędę, ze względu na obecną sytuację. Nie wiem co robić, czy parogen nie powinien już zacząć działać? to juz trzeci lek a ja czuję się jak na huśtawce i ciągle tracę czas, a to mnie przeraża
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Co może znaczyć paniczny strach bez jakiegoś określonego powodu?

Witam. Od czasu do czasu nieregularnie przytrafia mi się dość dziwna przypadłość, podczas której nagle zaczynam odczuwać paniczny strach bez jakiegokolwiek powodu. Pierwszy raz zdarzyło mi się to odczuwać po popołudniowej drzemce, chociaż nie mam w zwyczaju robić sobie... Witam. Od czasu do czasu nieregularnie przytrafia mi się dość dziwna przypadłość, podczas której nagle zaczynam odczuwać paniczny strach bez jakiegokolwiek powodu. Pierwszy raz zdarzyło mi się to odczuwać po popołudniowej drzemce, chociaż nie mam w zwyczaju robić sobie popołudniowe drzemki. Nagle po obudzeniu zacząłem się panicznie bać, chociaż nie miałem czego i sam sobie w głowie zadawałem pytanie czemu się tak boję, skoro nie mam powodów. Było to uczucie nad którym nie mogłem zapanować i dopiero po paru chwilach samo odpuściło. To odczucie się nieregularnie powtarzało, zarówno podczas wypoczynku w domu, jak i w pracy. Bałem się panicznie nie mając powodu i musiałem kilka chwil odczekać, aby to uczucie mi przeszło. Co to właściwie było? Czy to były jakieś symptomy choroby psychicznej?
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Angelika Urban
Mgr Angelika Urban

Jak poprawić nasze relacje w rodzinie?

Dobry wieczor, Pisze bo mam problem. Nienawidze swojego meza i corki. A to wszystko za sprawa mojej tesciowej. Robi wszystko, zeby oni byli po jej stronie. Parenascie lat temu zmarl ojciec moejgo meza, tesciowa szybko znalazla nowego faceta. Wszystko byloby... Dobry wieczor, Pisze bo mam problem. Nienawidze swojego meza i corki. A to wszystko za sprawa mojej tesciowej. Robi wszystko, zeby oni byli po jej stronie. Parenascie lat temu zmarl ojciec moejgo meza, tesciowa szybko znalazla nowego faceta. Wszystko byloby dobrze, gdyby on nie nagadywal na kazdego czlonka rodziny w tym moja mame, to bylo przykre. Tesciowa polkocila sie z moja mama, mna. Bronila, tylko swojego faceta mimo, ze on zle mowil o mnie, mojej mamie, sp babci, bracie mojego meza i moim mezu. Za to jego rodzina jest cudowna. Od jakiegos czasu widze, ze chce zrobic wszystko zeby moj maz i corka byli po jej stronie, przekupia ich. Nie umiem poradzic sobie z ta sytuacja. Nie chce nie nienawidzc meza i corki, sa dla mnie wszystkim, ale tesciowa jest okropna dla mnie. Mowi, ze ja jestem ta zla, a maz po niej powtarza. A moze to ze mna jest problem? Nie pracuje od paru miesiecy, ciezko mi cos znalezc. Maz jest na mnie zly o to. Bardzo prosze o porade
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Dlaczego miewam drastyczne wahania nastrojów?

Witam. Bardzo szybko wpadam w zły nastrój jakieś doły ale teraz bardziej się nasiliły. Czuję niepokoj jakieś przerażenie w zołądku. Za dziecka też miałam takie uczucie w żołądku dziwne. Ale teraz się nasiliły. Raz jestem bardzo szczęśliwa pełna życia i... Witam. Bardzo szybko wpadam w zły nastrój jakieś doły ale teraz bardziej się nasiliły. Czuję niepokoj jakieś przerażenie w zołądku. Za dziecka też miałam takie uczucie w żołądku dziwne. Ale teraz się nasiliły. Raz jestem bardzo szczęśliwa pełna życia i pewna siebie a za chwilę nie widzę sensu w niczym brak mi motywacji do wstania z łóżka nawet. Rozmyślałam o przyszłości ( planuje ale nic z tym nie robię) i przeszłości ( że prze moje nastroje niekontrolowane, bo sobie coś wkręcała tracę przyjaciół) . Za dużo nieraz. Mam gonitwę myśli. Nie pamiętam kiedy ostatni raz spałam cała noc. Budziłam się często. Teraz to już śpię po 4 h tylko. I też się budzę. Chwilowo alkohol mi pomagał ale zauważyłam, że jeszcze bardziej mnie niszy i ograniczyłam. Wstaje przerażona bo nie wiem co mi jest. W relacjach z innymi ludźmi też uciekałam, bo dopadał mnie niepokoj i wpadałam w Panikę, że ktoś mnie może okłamać. Nie chcę się tak czuć. Boję się. Nie chcę siedzieć smutna, bo mi się coś w głowie uroilo nie potrzebne. Może za dużo sobie wkręcam nie potrzebnych rzeczy do głowy ale nie panuje nad tym.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak pozbyć się lęku przed swoim ojcem?

Dzień dobry. Mam duży problem wygląda on tak... Boję się mojego ojca.. Gdy byłam mała byłam świadkiem tego jak ją bił... Wyzywał... Nadużywał alkoholu również bił rodzeństwo ja zawsze wychodziłam z tego cało bo straszyłam go policją. Ponad rok temu... Dzień dobry. Mam duży problem wygląda on tak... Boję się mojego ojca.. Gdy byłam mała byłam świadkiem tego jak ją bił... Wyzywał... Nadużywał alkoholu również bił rodzeństwo ja zawsze wychodziłam z tego cało bo straszyłam go policją. Ponad rok temu mama zmarła, od tamtej pory mieszkam z ojcem, rodzeństwem i moimi pociechami.... Boje sie w domu cokolwiek zrobić zjeść... Wyjść do toalety... Robie to gdy ojciec wychodzi z domu np na papierosa... Ciągle sie mnie czepia o wszystko nawet o drobnostki... Nie potrafie sobie z tym poradzic... Żyje w ciągłym strachu... Bardzo proszę o pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Dlaczego mój chłopak jest nieczuły?

Witam serdecznie .Problemem jest nieczułość mojego chłopaka . Na początku ok pół roku znajomości był dotyk , przytulanie seks . W tej chwili seks jest raz w miesiącu albo rzadziej . Czasem próbowałam się przytulac ale widzę jak facet się... Witam serdecznie .Problemem jest nieczułość mojego chłopaka . Na początku ok pół roku znajomości był dotyk , przytulanie seks . W tej chwili seks jest raz w miesiącu albo rzadziej . Czasem próbowałam się przytulac ale widzę jak facet się męczy, odsuwa albo zawija kołdrę po pewnym czasie przestałam . Jest mi bardzo ciężko , jak pytałam to on mówi że to głowa że On tyle tego nie potrzebuje . Jak dla mnie to wcale , bo gdy raz kiedyś dojdzie do zbliżenia to i tak On rzadko dochodzi . Jeśli chodzi o życie to jest bardzo dobry , dba o dom jest bardzo miły tylko nie mam tej bliskości , dotyku , przytulenia . Sporo lat temu żona jego odeszła za brak czułości później przez wiele lat był sam . W tej chwili nie wiem jak mogę z nim porozmawiać , jest inteligentny i oczytany i zawsze ma odpowiedź jak zadam mu pytanie . Na te tematy odpowiedzi są krótkie z których i tak nic nie wiem. Np " to głowa " proszę mi podpowiedzieć jak z nim porozmawiać co zapytać
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Ewelina Adamus-Pinda
Mgr Ewelina Adamus-Pinda
Dotyczy: Psychologia Seks

Do którego specjalisty powinnam się udać?

Dzień dobry, mam pewien problem nie wiem do kogo udać się po pomoc czy bardziej psycholog czy psychoterapeuta? Mianowicie mam ogromny problem z nerwami i przejmowaniem się. Często przejmuje się rzeczami niezależnymi ode mnie, na które nie mam wpływu. Przejawia... Dzień dobry, mam pewien problem nie wiem do kogo udać się po pomoc czy bardziej psycholog czy psychoterapeuta? Mianowicie mam ogromny problem z nerwami i przejmowaniem się. Często przejmuje się rzeczami niezależnymi ode mnie, na które nie mam wpływu. Przejawia się to również w przejmowaniu się o ocene, jestem na studiach jak do tej pory każdy semestr zaliczyłam bez problemu, ale co sesja mam straszne napady niepewności, tak martwię się tym że nie zdam że zamiast się uczyć całymi dniami placze. Być może to że w dzieciństwie stawiano mi bardzo wysokie wymagania do tego nagradzano pieniędzmi za wysokie wyniki. Do tego jestem bardzo nerwowa i placzliwa. W jednej sekundzie zaczynają lecieć mi łzy z oczu. Do tego mam strasznie obniżone ambicje. Kolejna rzeczą jest szybkie denerwowanie się oraz krzyk, nerwy sięgają czasem tego stopnia że nie pamiętam co w nich mówiłam. Czasami w nerwach potrafię uzyc przemocy fizycznej. Z m.in. tego powodu rozpadła się nam relacja z partnerem. Bardzo chciałabym coś z tym zrobic, '"naprawić się" oraz nasz relacje. Kto najlepiej może mi w tym pomóc.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Angelika Urban
Mgr Angelika Urban
Patronaty