Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 8 8

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Czy zaburzenia lękowe mogą doprowadzić do ablacji, krioablacji?

Czy zaburzenia lękowe mogą doprowadzić do ablacji, krioablacji? Nawet jak się stosuje leki od psychiatry...
odpowiada 1 ekspert:
 Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Paweł Żmuda-Trzebiatowski

Czy jest szansa, że mój chłopak z czasem będzie bardziej dawał radę?

Witam. Jestem w zwiazku od ponad 2 miesiecy. Moj chlopak przy pierwszym razie nie dał rady. Nie mial wzwodu. Za drugim razem to samo. Za trzecim razem się udało a pozniej znowu to samo. Przez to chyba się zniechęciłam i... Witam. Jestem w zwiazku od ponad 2 miesiecy. Moj chlopak przy pierwszym razie nie dał rady. Nie mial wzwodu. Za drugim razem to samo. Za trzecim razem się udało a pozniej znowu to samo. Przez to chyba się zniechęciłam i teraz mnie mniej pociąga. Nieraz mysle „czy da tym razem rade”. Ostatnio się poprawiło ale dalej nie pociąga mnie aż tak. Czy z czasem się to poprawi? Jeśli bedziemy sie powoli zbliżać to czy bedzie nam w łózku dobrze? Zaznaczę że jeszcze nie żywimy do siebie uczuć. On ma 27 lat a ja 22. Chciałabym zeby nam sie w lozku ułożyło, tak samo jak w rozmowie. Nie mamy jeszcze zadnych problemow, nawet sie nie klocimy. On jest zdrowy ja tez a jednak nieraz on nie daje rady i opada. Czy może to byc przyczyna długiej przerwy? I czy jesli zaczniemy powoli sie poznawać w strefie imtymnej to czy bedzie mnie jednak bardziej pociągał? Prosze o poradę.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Maciej Rutkowski

Jak radzić sobie z nieśmiałością mając 24 lata?

Od dziecka jestem nieśmiała, nie potrafię rozmawiać z ludźmi, stresuje mnie ich obecność. W pracy nie odzywam się przez 8 godzin, a gdy przyjdzie klient i muszę coś powiedzieć to ze stresu mówię tak cichą i niewyraźnie, że nie można... Od dziecka jestem nieśmiała, nie potrafię rozmawiać z ludźmi, stresuje mnie ich obecność. W pracy nie odzywam się przez 8 godzin, a gdy przyjdzie klient i muszę coś powiedzieć to ze stresu mówię tak cichą i niewyraźnie, że nie można mnie zrozumieć. Nic mnie w życiu nie cieszy, nic mi się nie chcę robić, a wszystkie czynności robię bardzo wolno. Cale moje życie to tylko praca i dom, potrafię przesiedziec cały dzień, nic nie robiąc i rozmyślac jakim jestem nieudacznikiem. Czuję, że marnuje swoje życie ale nic z tym nie robię. Czy z moimi objawami powinnam pójść do psychiatry? Czy jeśli będę brałam psychotropy to czy jest szansa, że nikt z domowników tego nie zauważy, bo czytałam, że mają dużo skutków ubocznych i się boję, że ktoś by mógł zauważyć, że coś jest nie tak. Mieszkam nadal z rodzicami i boję się jak by zareagowali na to, że lecze się psychiatrycznie.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Dotyczy: Stres Psychologia

Czy mój synek może chorować na autyzm?

Jestem mamą siedmiomiesięcznego chłopczyka. Do szóstego miesiąca mały rozwijał się prawidłowo - był wesołym, kontaktowym i spokojnym dzieckiem. Od miesiąca natomiast zauważyłam, że jego zachowanie diametralnie się zmieniło. Niepokoi mnie, że synek przestał reagować uśmiechem na uśmiech, a wcześniej śmiał... Jestem mamą siedmiomiesięcznego chłopczyka. Do szóstego miesiąca mały rozwijał się prawidłowo - był wesołym, kontaktowym i spokojnym dzieckiem. Od miesiąca natomiast zauważyłam, że jego zachowanie diametralnie się zmieniło. Niepokoi mnie, że synek przestał reagować uśmiechem na uśmiech, a wcześniej śmiał się praktycznie cały czas, nie śmieje się już przy akuku lub kosi kosi, a wcześniej te zabawy go bawiły. Kontakt wzrokowy też jest utrudniony i nawet podczas karmienia zerka na karmiąca osobę tylko czasami. W dodatku zaczął jakoś dziwnie gestykulować rączkami - otwiera i zamyka rączkę, tak jakby nią migał gdy jest pusta, albo kręci rączka trzymając grzechotkę. Przed zaśnięciem pociera głową o poduszkę i często w ciągu dnia drapie się i szarpie po głowie, uchu, brzuszku - ogólnie wszędzie. Drapie też zabawki i inne przedmiotu które dotknie. Nie ma żadnych wysypek, uszy też zdrowe - byliśmy u pediatry. Ogólnie zrobił się niespokojny, ciągle rozdrażniony - jak zacznie płakać to ciężko go uspokoić, a kiedy się coś do niego mówi to czasem ładnie reaguje, a czasem w ogóle nie zwraca uwagi - np wtedy gdy ogląda jakąś zabawkę. W dodatku od jakiegoś miesiąca strasznie ulewa i robi twardsza kupę niż zwykle. Do 5 miesiąca był na piersi, później na mm. Przestawialiśmy go stopniowo i na początku takiej reakcji na mleko nie było. Wracając do kontaktu wzrokowego - gdy się zaśpiewa do niego to się spogląda dłużej i się cieszy, jak zrobi się coś się zabawnego np weźmie do ust smoczek to wtedy się też uśmiecha. Wodzi wzrokiem za osobami - gdy wchodzą lub wychodzą z pokoju, jak jedzą lub coś robią. Nie boi się zmiany sytuacji, bo gdy gdzieś go zabieramy to nie płacze - skelp, plac zabaw, podróż autem. Jak w pomieszczeniu na raz jest zbyt dużo osób to się chwilę boi, ale później się przyzwyczaja. Pozwala się trzymać na kolanach, nosić przodem do świata, twarzą do siebie lubi być noszony tylko czasem i szybko się tym nudzi, i odpycha tak żeby być przodem do świta. Nie grymasi przy jedzeniu - je jedzenie o każdej konsystencji czy smaku, lubi się kąpać i smarować balsamem, pozwala się całować i tulic - nie płacze wtedy, ale też sam się nie przytula. Powtarza nasze ruchy - jak mu klepniemy stół to on też, jak uderzyłam stół drewniana łyżka i dałam mu ją do potrzymania to zrobił to samo. Czy to faktycznie autyzm? Co powinniśmy zrobić w tej sytuacji?

Drżenie podczas nerwów

Dzień dobry, mój problem polega na tym, że gdy się zdenerwuję cała drżę, czy to normalne? Zdarza się to często jednak nie zawsze drżę. To jest dziwne uczucie, jakby stres połączony ze strachem, pomimo tego że się nie boję, tylko... Dzień dobry, mój problem polega na tym, że gdy się zdenerwuję cała drżę, czy to normalne? Zdarza się to często jednak nie zawsze drżę. To jest dziwne uczucie, jakby stres połączony ze strachem, pomimo tego że się nie boję, tylko odczuwam złość. Najbardziej kumuluje się to w okolicy brzucha, klatki piersiowej, na udach i rękach. Mam wrażenie że wszystkie moje narządy wewnętrzne drżą na tyle, że widać pod koszulką jak moje ciało się trzęsie. Nie raz gdy np. pokłócę się z partnerem i położę się, wtedy cała się trzęsę nie potrafię nad tym zapanować, a im bardziej chcę żeby było to nie widoczne to bardziej się nasila. Nieraz towarzyszy temu biegunka.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak rozmawiać z moją mamą o jej problemie z alkoholem?

Witam. Dzisiaj moja mama po półrocznej przerwie zaczęła pić. Od dnia kiedy musieliśmy zawieść ją na odtrucie i spędziła (drugą w życiu) noc w takim miejscu zaczęła radzić sobie sama i bez niczyjej pomocy na pół roku przestała. Jutro mam... Witam. Dzisiaj moja mama po półrocznej przerwie zaczęła pić. Od dnia kiedy musieliśmy zawieść ją na odtrucie i spędziła (drugą w życiu) noc w takim miejscu zaczęła radzić sobie sama i bez niczyjej pomocy na pół roku przestała. Jutro mam zamiar z nią porozmawiać bo wiem że będzie tylko gorzej, ale sama nie wiem co mam jej powiedzieć. Nie znam słów które rozwiązałyby problem w zarodku. Czarno widzę najbliższą przyszłość. Czy istnieje szansa żeby w jakikolwiek sposób nie doprowadzić znowu do kolejnych cugów i wizyt na odtruciach?
odpowiada 1 ekspert:
 Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Paweł Żmuda-Trzebiatowski

Jak mam pomóc synowi z depresją?

dzień dobry, mam syna -studenta. Podejrzewam, że jest dotknięty depresją i nie wiem, jak mu pomóc. Ma poważne problemy z zaliczaniem egzaminów, chociaż się uczy. Ma trudności z koncentracją, opanowaniem materiału, snem. Zajada stres, mocno przybierając na wadze. Nie wierzy,... dzień dobry, mam syna -studenta. Podejrzewam, że jest dotknięty depresją i nie wiem, jak mu pomóc. Ma poważne problemy z zaliczaniem egzaminów, chociaż się uczy. Ma trudności z koncentracją, opanowaniem materiału, snem. Zajada stres, mocno przybierając na wadze. Nie wierzy, że jest w stanie poradzić sobie z problemami, a odmawia konsultacji, tłumacząc to brakiem czasu. Jak mogę mu pomóc?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak radzić sobie z atakami agresji?

Witam. Mam 35 lat dwójkę cudnych dzieci. Starszy syn chodzi do 2 klasy szkoły podstawowej córeczka ma 20 miesięcy. Od jakiegoś czasu coś się ze mną dzieje nie radzę sobie z atakami gniewu i płaczu niemql jednocześnie. Byle głupota działa... Witam. Mam 35 lat dwójkę cudnych dzieci. Starszy syn chodzi do 2 klasy szkoły podstawowej córeczka ma 20 miesięcy. Od jakiegoś czasu coś się ze mną dzieje nie radzę sobie z atakami gniewu i płaczu niemql jednocześnie. Byle głupota działa na mnie jak płachta na byka krzyczę wzywam jak dzieci szaleją staram się na spokojnie wytłumaczyć ale jak nie idzie to wtedy się zaczyna ... Mąż twierdzi że to menopauza ja że jeszcze nie. Z mężem też nie układa mi się kocham go ale czuję niechęć do siebie i własnego ciała że jest lato a ja nie pokaże swoich nóg itp Są dni że mam chęć krzyczeć całe dnie a potem płaczę co zrobiłam. Mąż cierpi syn się boi. W dzieciństwie moja Mama mnie biła za kłamstwa i oceny robiła tak gdy była pijana był to koszmar. Czasem mam chęć gdzieś wyjść sama ale nie mam z kim dzieci zostawić. Mąż wraca pod wieczór i bywa też że nie mamy czasu dla siebie nawet nie pamiętam gdzie byłam ja i mąż sam na sam. Zawsze byłam uśmiechnięta i radosna teraz nie zależy mi na tym.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Nie radzę sobie z pewną decyzją

Dzień dobry, nie radzę sobie z pewną decyzją, którą podjęłam parę dni temu. Adam - chłopak, który się we mnie zakochał, mój bardzo dobry kolega. Nasza relacj była bardzo bliska, szczer i naturalna. Spędziliśmy ze sobą trochę czasu, mimo tego,... Dzień dobry, nie radzę sobie z pewną decyzją, którą podjęłam parę dni temu. Adam - chłopak, który się we mnie zakochał, mój bardzo dobry kolega. Nasza relacj była bardzo bliska, szczer i naturalna. Spędziliśmy ze sobą trochę czasu, mimo tego, ze dzielił Nas duży odcinek drogi. Wspieraliśmy się. Ja wierzyłam w Niego, On we mnie. Adam wyznał mi, ze się we mnie zakochał. Było to dla mnie ogromne zaskoczenie gdyż myślałam, ze Nasza relacja była na stopie koleżeństwa. Adam jest ode mnie młodszy o 6 lat. Ciężko było odnieść się do jego uczucia, ponieważ miałam w sobie blokadę różnicy wieku, odległości. Wytłumaczyłam mu i powiedziałam, ze potrzebuje czasu. To był tez dla mnie dość nerwowy czas i bardzo ciężko było mi racjonalnie myśleć. Adam to zrozumiał. Dalej się spotykaliśmy i dużo rozmawialiśmy. On był dla mnie cudowny. Opiekuńczy, troskliwy, miły, komplementował mnie. Przy Nim czułam soe naprawdę dobrze i moja samoocena soe bardzo poprawiła. Będąc z Nim byłam szczęśliwa. Przyszedł czas w jego życiu, ze musiał zmienić prace i się wyprowadzić bardzo daleko, jednak ciagle utrzymywał, ze jestem dla Niego ważna i ze km nie maja znaczenia. Od momentu kiedy wyjechał automatycznie zrobił się nie do poznania.. jest zupełnie innym człowiekiem. Nie słucha mnie uważnie, często odpowiada zdawkowo, nie miał dla mnie czasu, unosił się. Próbowałam rozmawiać na ten temat ale On uznał ze sobie wymyślam. No ale takie zachowanie się powtarzało dosyć często.. w zasadzie stało się norma. Mimo to, pojechaliśmy razem na wycieczkę - 5 dni. On prawie wcale nie zwracał na mnie uwagi, ciagle siedział w telefonie. Nie wytrzymałam, popłakałam się powiedziałam co o tym myśle i jak ja to widzę. Adam mnie przeprosił, powiedział ze nie wie czemu tak sie dzieje, ze nie chce żebym cierpiała przez Niegi i ze obiecuje poprawę bo jestem dla Niego bardzo ważna. Starał soe kilka dni ale wszystko wróciło do normy. Zlewanie mnie, niezwracanie na mnie uwagi, ciagle siedzenie w telefonie, chowanie go przede mną.. Sporkalismy się ostatnio. Tłumaczyłam mu ze szybko się nie zobaczymy następnym razem. No ale On mimo to, dalej zachowywał się w ten sam sposób i zamiast wkupić na mnie cała swoją uwagę dalej był zainteresowany wszystkim innym, dlatego byłam zmuszona przerwać to spotkanie dużo wcześniej, bo widziałam ze nie chce ze mną dłużej siedzieć. Pojechałam do domu. W międzyczasie podjęłam decyzje ze muszę to zakończyć. Napisałam mu wszystko co myśle i jak ja to widzę. Przeprosił mnie, powiedział, ze nie chce mnie ranić, ze nie wiem czemu się zmienił i ze szanuje moja decyzje o zerwaniu kontaktu. Napisał ze jego uczucia do mnie są dalej takie same ale w obecnej sytuacji On nie potrafi dać mi szczęścia na które zasługuje. Napisał ze nie chce zrywać ze mną kontaktu ale szanuje moja decyzje i nie będzie próbował jej zmienić. I nie walczył o to, o mnie... a podobno dalej mnie kocha. Teraz nie mogę sobie poradzić z tym, ze go nie ma, chociaż mam świadomość, ze zle mnie traktował przez co czułam soe fatalnie. Jak mam sobie z tym poradzić o jak mam Go zrozumiec?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak radzić sobie z niepokojem i lękiem?

Witam. Od dwóch miesięcy zmagam się z ciągłym lękiem i niepokojem. Jest on spowodowany strachem przed chorobami. Boję się szpitali osób chorych. Od niedawna zaczęłam sobie wmawiać różne choroby i odczuwać ich objawy. Czy może być to być nerwica hipochondryczna? Z góry dziękuję za pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Dotyczy: Nerwica Psychologia

Boję się, że drugi raz zostanę zraniona

Witam. Mam problem więc postanowiłam zwrócić się do Was. Byłam wczesniej z chłopakiem 2 lata. Zerwaliśmy i zaraz po nim poznałam nowego z ktorym jestem juz ponad 2 miesiecy. Przed związkiem spotykaliśmy się długo. Jestem z nim szczesliwa ale nieraz... Witam. Mam problem więc postanowiłam zwrócić się do Was. Byłam wczesniej z chłopakiem 2 lata. Zerwaliśmy i zaraz po nim poznałam nowego z ktorym jestem juz ponad 2 miesiecy. Przed związkiem spotykaliśmy się długo. Jestem z nim szczesliwa ale nieraz mam wątpliwości. Nie wiem czy może boję się drugi raz zostać zraniona. Poprzedni chlopak bardzo mnie zranił, oszukiwał, nawet po zerwaniu był nachalny, wyzywał mnie i nachodził, nie szanował. Obecny jest dla mnie bardzo dobry a ja i tak mam watpliwosci. Zaznaczę, że następują one gdy jestem sama. Na przykład jade do domu i mysle czy na pewno chcemy byc razem itd. Gdy jestem przy nim nie mam watpliwosci i wiem że chce z nim być nawet do końca życia. Z czego mogłoby to wynikać? Nie jestem jeszcze zakochana i on też nie, ale oboje planujemy ze sobą przyszlosc, tyle że gdy wracam nieraz do domu mam watpliwosci. Mam 23 lata on 27.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Dotyczy: Psychologia

Seks analny a potrzeba wypróżniania

Od niedawna z partnerem próbujemy stosunku analnego niestety mam duży problem ponieważ odczuwam przy tym potrzebę skorzystania z toalety czyli przysłowiowej dwójki. Nie ma problemu z wejściem lecz po chwili pojawia się ten problem i nie wiem co mam z tym zrobić żebyśmy oboje się tym cieszyli.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Strach przed owadami

Witam mam 22 lata od dziecka bałam się pszczół i os, lecz zawsze się od nich odganialam i nie przeszkadzało mi to w normalnym funkcjonowaniu. Gdy miałam 15 lat zostałam urządlona przez ose. Od tego momentu strach przed tymi owadami... Witam mam 22 lata od dziecka bałam się pszczół i os, lecz zawsze się od nich odganialam i nie przeszkadzało mi to w normalnym funkcjonowaniu. Gdy miałam 15 lat zostałam urządlona przez ose. Od tego momentu strach przed tymi owadami stał się większy lecz nie przeszkadzał mi w życiu choć widząc ose uciekalam jak poparzona. Od 4 lat jest coraz gorzej boję się panicznie tych owadów widząc je krzyczę i uciekam. Do tego doszedł strach przed szerszeniami. Gdy idę ulica nerwowo oglądam się do okola siebie, gdy zobaczę szerszenia w danym miejscu boję się iść w nie spowrotem w obawie że spotkam go tam ponownie nawet po upływie kilku dni. Gdy go dostrzege czesa mi się dłonie i krzyczę i uciekam potrzebuje zawsze chwili by dojść do siebie. Z domu wychodzę gdy muszę jeżdżę komunikacja miejska taksowkami czy samochodem, gdyż nawet kilka metrów z przystanku do domu mnie przeraża gdyż boję spotkać na swej drodze pszczoły osy czy szerszenia. Chłopak mówi mi, że to chore i gdy uciekam krzyczy na mnie, gdyż nie rozumie tego że się boję. Czy powinnam udać się do lekarza? Czy da się to leczyć?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak mogę nakłonić córkę do leczenia anoreksji?

Witam, Jestem matką dorosłej córki /21 lat/ chorej na anoreksję od 13 roku życia. Od 3 lat nie leczy się. Nie ma koleżanek, trzeci raz zmienia kierunek studiów. Po maturze zaczęła pielęgniarstwo, po semestrze stwierdziła, że to nie to. Później... Witam, Jestem matką dorosłej córki /21 lat/ chorej na anoreksję od 13 roku życia. Od 3 lat nie leczy się. Nie ma koleżanek, trzeci raz zmienia kierunek studiów. Po maturze zaczęła pielęgniarstwo, po semestrze stwierdziła, że to nie to. Później analitykę medyczną -nie zdała egzaminu. W tej chwili jest w domu i "pilnuje" kuchni -nie pozwala nikomu umyć naczyń. Próbowałam to zmienić, ale przy każdej próbie dochodzi do rękoczynów...Nie może iść do pracy, bo żadna godzina nie odpowiada. Wznowiła terapię indywidualną u swojego psychologa, ale nie w celu leczenia anoreksji tylko przezwyciężenia blokady w nawiązywaniu relacji z innymi ludźmi. Składa dokumenty na psychologię drugi wybór to dietetyka lub pedagogika. Próbuję delikatnie wyperswadować jej, że aby pomagać innym /takie jest jej marzenie -praca w szpitalu/, trzeba być samemu zdrowym. Strasznie się denerwuje i tak naprawdę nie wie co chciałaby studiować.. Jak mogę jej pomóc, nakłonić do leczenia? Myślę, że waży na pograniczu -minimalnie, aby przeżyć. Tak bardzo boję się, że umrze...Proszę o rady, namiary na grupy wsparcia rodziców anorektyczek
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Tomasz Kościelny
Mgr Tomasz Kościelny

Destrukcyjna relacja z chłopakiem

Witam Jestem z chłopakiem 2 lata, od roku nam sie nie układa znaczy jest wszystko dobrze tylko on bardzo sie zmienił jest chamem , jak sie kłócimy mnie wyzywa od szmat I dziwek albo od debilek idiotek , nawet o... Witam Jestem z chłopakiem 2 lata, od roku nam sie nie układa znaczy jest wszystko dobrze tylko on bardzo sie zmienił jest chamem , jak sie kłócimy mnie wyzywa od szmat I dziwek albo od debilek idiotek , nawet o błachostki potrafi mnie wyzwać , on jest taki zazdrosny nic mi nie pozwala ubierać jak ubiorę coś to mi to odrazu psuje szarpie sie ze mną albo na mnie to psuje , nie mogę wychodzić na dyskotheki mówi ze sie będę (ruchac jak dziwka ) ze go zdradzam i mi tak gada cały czas , zaczął na mnie rękę podnosić dusi mnie jak sie napije szarpie kopie i nawet głowę mi potrafi o drzwi walnąc , ja nie wiem co mam dalej zrobić bo ja go kocham , nawet jak z nim stosunek nie chce uprawiać to sie obraza i mówi ze ma swoje potrzeby tak on potrafi być czuły ale coś sie zmieniło On ma 21 lat a ja 18
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Co mam zrobić jeśli moja żona dostała ataku urojeń?

Witam, mam pytanie do psychiatry. Moja narzeczona dostała jakiegoś ataku urojeń, uważa że ja zdradzam, że mam inną kobietę. Wszędzie widzi spiski. Jest obecnie w szpitalu psychiatrycznym bierze jakieś leki. Jest tam już 14 dni. Pani doktor mówi że jest... Witam, mam pytanie do psychiatry. Moja narzeczona dostała jakiegoś ataku urojeń, uważa że ja zdradzam, że mam inną kobietę. Wszędzie widzi spiski. Jest obecnie w szpitalu psychiatrycznym bierze jakieś leki. Jest tam już 14 dni. Pani doktor mówi że jest dużo lepiej ale dalej osądza mnie o te rzeczy. Nie chcę mnie widzieć, uważa że jej rujnuje życie. Co mam zrobić? Odsunąć się od niej, zniknąć z jej życia? Czy przeczekać to wszystko licząc że wróci to co było prze atakiem? Jaka jest szansa że wszystko będzie dobrze? Proszę o jakąś pomoc bo już nie wiem co mam robic
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Lęk przed osobami chorymi i szpitalem

Witam. Od dłuższego czasu zmagam się z pewnym problemem. Mianowicie odczuwam ogromny lęk przed chorobami fizycznymi, szpitalem, osobami chorymi (fizycznie). Jest to bardzo duży lęk. Miewam ataki paniki, uczucie niepewności strachu i jak już wcześniej powiedziałam owego leku. Od... Witam. Od dłuższego czasu zmagam się z pewnym problemem. Mianowicie odczuwam ogromny lęk przed chorobami fizycznymi, szpitalem, osobami chorymi (fizycznie). Jest to bardzo duży lęk. Miewam ataki paniki, uczucie niepewności strachu i jak już wcześniej powiedziałam owego leku. Od niedawna jest gorzej czasem nie mogę spać po nocach bo rozmyslam o chorobach i że je mam. Wmawiam sobie różne choroby regularnie sprawdzam swoje ciało z obawą że dopadła mnie jakaś choroba. Pytam bliskie mnie osoby czy z moim zdrowiem jest na pewno wszystko dobrze. Oni zawsze odpowiadają że wszystko jest bardzo dobrze. Czasem mam tak że chodzę do lekarza żeby zbadał moje ciało np brzuch . Zawsze każda wizyta kończy się pozytywnie. Jednak to mnie nie uspokaja. Proszę o pomoc.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Lęk przed podróżowaniem u 41-latka

witam ,mam 41 lat żonaty dzieciaty ,poukładane życie zawodowe ,praktycznie bez problemów na pierwszy rzut.A mianowicie od ok 15lat zmagam sie z problemem leków przed podróżowaniem czy to sam czy z kimś.Na samą myśl zaczyna mi latać ciśnienie ,nie mogę... witam ,mam 41 lat żonaty dzieciaty ,poukładane życie zawodowe ,praktycznie bez problemów na pierwszy rzut.A mianowicie od ok 15lat zmagam sie z problemem leków przed podróżowaniem czy to sam czy z kimś.Na samą myśl zaczyna mi latać ciśnienie ,nie mogę zasnąć jestem cały poddenerwowany ,zaraz robi mi się duszno czy też występuje kołatanie serca .Takie czarne wizje ,ze jak wyjadę to na pewno coś mi się stanie pod rodzę .Co prawda mam tez i fajne chwile jak wszystko ustępuję i jakiś czas jest OK.Proszę o pomoc lub nakierować mnie jak sobie z tym poradzić FACET 41 ZST
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Co może być przyczyną mojego stresu?

Witam. Od dłuższego czasu mam pewne problemy. Wszystkiego sie obawiam, wszystkim sie stresuje, boje sie podejmować samodzielnie decyzji. Często stresuje sie w pracy, co odbija sie mocno na efektywność w niej. Kiedy mam rozmawiać przez telefon czy z jakas obca... Witam. Od dłuższego czasu mam pewne problemy. Wszystkiego sie obawiam, wszystkim sie stresuje, boje sie podejmować samodzielnie decyzji. Często stresuje sie w pracy, co odbija sie mocno na efektywność w niej. Kiedy mam rozmawiać przez telefon czy z jakas obca osobom,to zaraz zaczynam sie jąkać i zacinam sie. Stad moje pytanie: co jest przyczyna tego wszystkiego, bo naprawdę ciężko sie tak żyje. Pozdrawiam.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Czy babcię mogą wypisać ze szpitala?

Witam . Proszę o pomoc. Babcia ponownie upadła z powrotem łamiąc biodro i kość udowa. Dodam też że połamał się wcześniej założony drut i odłamki są powbijane w miednicę. . Babcia ma 92lata i lekarz powiedział że jej nie... Witam . Proszę o pomoc. Babcia ponownie upadła z powrotem łamiąc biodro i kość udowa. Dodam też że połamał się wcześniej założony drut i odłamki są powbijane w miednicę. . Babcia ma 92lata i lekarz powiedział że jej nie zoperują bo to jest wyrok śmierci. Babcia też z bulu zwariowała leży zapięta w pasach. Mimo takiego stanu zdrowia mam jej do 5 dni załatwić zol bo ja przywiozą do domu. Czy taką osobę można wogule wypisać ze szpitala czy to jest jawna kpina. Proszę o odpowiedź.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska
Patronaty