Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 9 4 7

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Czy zaburzenia lękowe mogą doprowadzić do ablacji, krioablacji?

Czy zaburzenia lękowe mogą doprowadzić do ablacji, krioablacji? Nawet jak się stosuje leki od psychiatry...
odpowiada 1 ekspert:
 Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Paweł Żmuda-Trzebiatowski

Kiedy można dojść do siebie po rozstaniu?

Mam pytanie do psychologów/psychoterapeutów. Czy da się dojść do siebie po rozstaniu, jeśli minął już miesiąc? Minął miesiąc od mojego odejścia od partnera. Jego choroba z dzieciństwa mnie przerosła. Zaczęłam się bać o naszą, o moją przyszłość, czy ona... Mam pytanie do psychologów/psychoterapeutów. Czy da się dojść do siebie po rozstaniu, jeśli minął już miesiąc? Minął miesiąc od mojego odejścia od partnera. Jego choroba z dzieciństwa mnie przerosła. Zaczęłam się bać o naszą, o moją przyszłość, czy ona nie będzie miała podłoża genetycznego itp. Niestety badań genetycznych w tym kierunku nie da się zrobić. I mój lęk, strach, a przede wszystkim słaby charakter (jestem taką osobą, która wszystkim się przejmuje, ciągle się martwi, jestem bardzo wrażliwa i uczuciowa) sprawiło, że po trzech latach związku odeszłam od swojego chłopaka. Zmagałam się z taką decyzją pół roku i niestety odpuściłam. Raczej nie widzę możliwości powrotu, bo wiem, że te obawy byłyby ciągle. Ktoś by mógł pomyśleć, że zachowałam się jak człowiek bez empatii, jak egoistka, jak osoba, która wykorzystała niewinnego człowieka. Ale ja naprawdę starałam to w sobie zmienić i niestety się nie udało. A teraz z tego powodu cierpię, że skrzywdziłam niewinnego i bardzo dobrego człowieka. Dlaczego dopiero po trzech latach to mi zaczęło przeszkadzać, przecież ja go naprawdę kochałam i miałam wobec niego poważne plany na przyszłość? Dlaczego tego wcześniej nie widziałam, dlaczego wcześniej nie zdawałam sobie sprawy, że tego nie udźwignę, wiedząc jaki mam słaby charakter? Czy to było zauroczenie? Czy ono może aż tyle trwać? Czuję, że zaczyna mnie dotykać depresja. Bardzo cierpię, że skrzywdziłam dobrego człowieka swoim odejściem. A tak dobrze z nim się dogadywałam, dobrze nam było razem, jednak ta jego choroba z czasem mnie przerosła. On do mnie czuje złość i żal, że po takim czasie odeszłam od niego z takiej przyczyny, którą widziałam tak naprawdę już na samym początku. Bo jego choroba też jest widoczna z daleka. Nie chcę pisać o jaką chodzi. Jak mam się pozbierać mając aż takie wyrzuty sumienia, taki do siebie żal, złość i smutek. Czuję się okropnie, bo on nie widziałam poza mną świata, a ja pomimo uczucia jakim go darzyłam go zostawiłam. Chodzę do psychologa, ale on mi nic nie pomaga. Bardzo proszę o pomoc, bo nie wiem czy to jest normalne zachowanie, normalne emocje.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Tomasz Kościelny
Mgr Tomasz Kościelny

Czy jest jeszcze sens, aby walczyć o nasz związek?

Witam mam problem z natury małżeńskiej i dodatkowo problem z samym sobą nie radzę sobie emocjonalnie staje się nerwowy i agresywny. W małżeństwie z moją żoną jestem od 12 lat przez pierwsze 3 lata było w miarę spokojnie w miarę... Witam mam problem z natury małżeńskiej i dodatkowo problem z samym sobą nie radzę sobie emocjonalnie staje się nerwowy i agresywny. W małżeństwie z moją żoną jestem od 12 lat przez pierwsze 3 lata było w miarę spokojnie w miarę ponieważ chciałem żebyśmy mieli od razu po ślubie dzieci ale żona kategorycznie odmówiła więc liczyłem że z czasem zmieni zdanie niestety ale w 2010 roku miałem bardzo poważny wypadek czego konsekwencją jest moja niepełnosprawność i od tamtej pory zaczęły się kłótnie ciężko było mi się pozbierać a żona ciągle mnie wyzywała poniżała i groziła rozwodem wiem że jej też było ciężko bo musiała na nas pracować ale nie liczyła się ze mną i z tym co ja czuję do tego siedzieliśmy w innych pomieszczeniach ona przed telewizorem albo przed książką praktycznie każda rozmowa kończyła się kłótnią o zbliżeniu również można zapomnieć nawet przytulenie się do niej jest dla niej odrazą nie mówiąc o pocałunkach itd przez to wszystko zrobiłem się nerwowy a agresywny robię się wówczas jak mnie wyzywa i nawet jak ją proszę żeby przestała bo mnie to rani ona jeszcze z większym jadem mnie wyzywała i ja już nie wytrzymywałem i uderzyłem ją w twarz. Żona straszyła mnie 4 razy rozwodem i za każdym razem próbowałem to naprawić nawet pozrywałem kontakty ze znajomymi czy z bratem żeby tylko to jakoś naprawić. Oczywiście jak doszedłem do jakiejś czynności fizycznej próbowałem zmienić zawód nawet otworzyłem firmę która działała przez 2 lata potem zacząłem pracować fizycznie nie patrząc na konsekwencje byle ją zadowolić w tamtym roku udało zdobyć pracę marzeń i zaczęły się jeszcze większe kłótnie bo po pracy zacząłem dorabiać z kolegą z pracy bo uważałem że tak trzeba żeby odwdzięczyć się żonie jakie trudy musiała przechodzić ze mną nawet zacząłem kupować prezenty to zamiast podziękować to mnie znowu opieprzała ale jakieś 20 dni temu żona wyjechała na szkolenie i wtedy po raz pierwszy poczułem ulgę jak jej nie było cisza nikt mi nie rozkazuje nie wyzywa czuję się dobrze ale samotny gdy żona wróciła na weekend postanowiłem zagrać jej kartami tzn. powiedziałem że chcę rozwodu a ona na to że dawno chciała to zrobić tylko nie miała odwagi poczułem się tak jak by mi ktoś napluł w twarz i bawił się moim życiem moje pytanie brzmi czy jest sens walczyć o ten związek czy lepiej się rozwieść i ułożyć sobie na nowo życie problem polega na tym że mamy ślub kościelnym a ja nie chcę być sam i chcę mieć dzieci.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Czy mój synek może chorować na autyzm?

Jestem mamą siedmiomiesięcznego chłopczyka. Do szóstego miesiąca mały rozwijał się prawidłowo - był wesołym, kontaktowym i spokojnym dzieckiem. Od miesiąca natomiast zauważyłam, że jego zachowanie diametralnie się zmieniło. Niepokoi mnie, że synek przestał reagować uśmiechem na uśmiech, a wcześniej śmiał... Jestem mamą siedmiomiesięcznego chłopczyka. Do szóstego miesiąca mały rozwijał się prawidłowo - był wesołym, kontaktowym i spokojnym dzieckiem. Od miesiąca natomiast zauważyłam, że jego zachowanie diametralnie się zmieniło. Niepokoi mnie, że synek przestał reagować uśmiechem na uśmiech, a wcześniej śmiał się praktycznie cały czas, nie śmieje się już przy akuku lub kosi kosi, a wcześniej te zabawy go bawiły. Kontakt wzrokowy też jest utrudniony i nawet podczas karmienia zerka na karmiąca osobę tylko czasami. W dodatku zaczął jakoś dziwnie gestykulować rączkami - otwiera i zamyka rączkę, tak jakby nią migał gdy jest pusta, albo kręci rączka trzymając grzechotkę. Przed zaśnięciem pociera głową o poduszkę i często w ciągu dnia drapie się i szarpie po głowie, uchu, brzuszku - ogólnie wszędzie. Drapie też zabawki i inne przedmiotu które dotknie. Nie ma żadnych wysypek, uszy też zdrowe - byliśmy u pediatry. Ogólnie zrobił się niespokojny, ciągle rozdrażniony - jak zacznie płakać to ciężko go uspokoić, a kiedy się coś do niego mówi to czasem ładnie reaguje, a czasem w ogóle nie zwraca uwagi - np wtedy gdy ogląda jakąś zabawkę. W dodatku od jakiegoś miesiąca strasznie ulewa i robi twardsza kupę niż zwykle. Do 5 miesiąca był na piersi, później na mm. Przestawialiśmy go stopniowo i na początku takiej reakcji na mleko nie było. Wracając do kontaktu wzrokowego - gdy się zaśpiewa do niego to się spogląda dłużej i się cieszy, jak zrobi się coś się zabawnego np weźmie do ust smoczek to wtedy się też uśmiecha. Wodzi wzrokiem za osobami - gdy wchodzą lub wychodzą z pokoju, jak jedzą lub coś robią. Nie boi się zmiany sytuacji, bo gdy gdzieś go zabieramy to nie płacze - skelp, plac zabaw, podróż autem. Jak w pomieszczeniu na raz jest zbyt dużo osób to się chwilę boi, ale później się przyzwyczaja. Pozwala się trzymać na kolanach, nosić przodem do świata, twarzą do siebie lubi być noszony tylko czasem i szybko się tym nudzi, i odpycha tak żeby być przodem do świta. Nie grymasi przy jedzeniu - je jedzenie o każdej konsystencji czy smaku, lubi się kąpać i smarować balsamem, pozwala się całować i tulic - nie płacze wtedy, ale też sam się nie przytula. Powtarza nasze ruchy - jak mu klepniemy stół to on też, jak uderzyłam stół drewniana łyżka i dałam mu ją do potrzymania to zrobił to samo. Czy to faktycznie autyzm? Co powinniśmy zrobić w tej sytuacji?

Drżenie podczas nerwów

Dzień dobry, mój problem polega na tym, że gdy się zdenerwuję cała drżę, czy to normalne? Zdarza się to często jednak nie zawsze drżę. To jest dziwne uczucie, jakby stres połączony ze strachem, pomimo tego że się nie boję, tylko... Dzień dobry, mój problem polega na tym, że gdy się zdenerwuję cała drżę, czy to normalne? Zdarza się to często jednak nie zawsze drżę. To jest dziwne uczucie, jakby stres połączony ze strachem, pomimo tego że się nie boję, tylko odczuwam złość. Najbardziej kumuluje się to w okolicy brzucha, klatki piersiowej, na udach i rękach. Mam wrażenie że wszystkie moje narządy wewnętrzne drżą na tyle, że widać pod koszulką jak moje ciało się trzęsie. Nie raz gdy np. pokłócę się z partnerem i położę się, wtedy cała się trzęsę nie potrafię nad tym zapanować, a im bardziej chcę żeby było to nie widoczne to bardziej się nasila. Nieraz towarzyszy temu biegunka.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak rozmawiać z moją mamą o jej problemie z alkoholem?

Witam. Dzisiaj moja mama po półrocznej przerwie zaczęła pić. Od dnia kiedy musieliśmy zawieść ją na odtrucie i spędziła (drugą w życiu) noc w takim miejscu zaczęła radzić sobie sama i bez niczyjej pomocy na pół roku przestała. Jutro mam... Witam. Dzisiaj moja mama po półrocznej przerwie zaczęła pić. Od dnia kiedy musieliśmy zawieść ją na odtrucie i spędziła (drugą w życiu) noc w takim miejscu zaczęła radzić sobie sama i bez niczyjej pomocy na pół roku przestała. Jutro mam zamiar z nią porozmawiać bo wiem że będzie tylko gorzej, ale sama nie wiem co mam jej powiedzieć. Nie znam słów które rozwiązałyby problem w zarodku. Czarno widzę najbliższą przyszłość. Czy istnieje szansa żeby w jakikolwiek sposób nie doprowadzić znowu do kolejnych cugów i wizyt na odtruciach?
odpowiada 1 ekspert:
 Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Paweł Żmuda-Trzebiatowski

Jak mam pomóc synowi z depresją?

dzień dobry, mam syna -studenta. Podejrzewam, że jest dotknięty depresją i nie wiem, jak mu pomóc. Ma poważne problemy z zaliczaniem egzaminów, chociaż się uczy. Ma trudności z koncentracją, opanowaniem materiału, snem. Zajada stres, mocno przybierając na wadze. Nie wierzy,... dzień dobry, mam syna -studenta. Podejrzewam, że jest dotknięty depresją i nie wiem, jak mu pomóc. Ma poważne problemy z zaliczaniem egzaminów, chociaż się uczy. Ma trudności z koncentracją, opanowaniem materiału, snem. Zajada stres, mocno przybierając na wadze. Nie wierzy, że jest w stanie poradzić sobie z problemami, a odmawia konsultacji, tłumacząc to brakiem czasu. Jak mogę mu pomóc?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

O czym mogą świadczyć takie objawy u 7-letniego syna?

Syn ma 7 lat. Ostatnio nasza sytuacja domowa sie pogarsza przez kłótnie a syn zle to znosi. Budzi sie w nocy ma otwarte oczy ale to nie jest on. Jak by był w jakimś amoku jak by dalej spał. Lrzyczy... Syn ma 7 lat. Ostatnio nasza sytuacja domowa sie pogarsza przez kłótnie a syn zle to znosi. Budzi sie w nocy ma otwarte oczy ale to nie jest on. Jak by był w jakimś amoku jak by dalej spał. Lrzyczy i placze zeby mu pomóc i sie trzęsie macja rękoma. Prosze o szybko podpowiedź co to moze być.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Seks analny a potrzeba wypróżniania

Od niedawna z partnerem próbujemy stosunku analnego niestety mam duży problem ponieważ odczuwam przy tym potrzebę skorzystania z toalety czyli przysłowiowej dwójki. Nie ma problemu z wejściem lecz po chwili pojawia się ten problem i nie wiem co mam z tym zrobić żebyśmy oboje się tym cieszyli.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Czy można żyć z perforacją nosa?

Witam Czy można żyć z perforacja nosa ? Żyje już tak ok 2-3 lata i zastanawia mnie czy w przyszłości może zostać uszkodzona kość ? Dziura jest dość duża, chrzastki prawie nie ma, nie przeszkadza mi to w funkcjonowaniu, nie boli, nie krwawi i oddycham normalnie, czyje jedynie mały dyskomfort psychiczny
odpowiada 2 ekspertów:
 Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Lek. Konstanty Dąbski
Lek. Konstanty Dąbski

Strach przed owadami

Witam mam 22 lata od dziecka bałam się pszczół i os, lecz zawsze się od nich odganialam i nie przeszkadzało mi to w normalnym funkcjonowaniu. Gdy miałam 15 lat zostałam urządlona przez ose. Od tego momentu strach przed tymi owadami... Witam mam 22 lata od dziecka bałam się pszczół i os, lecz zawsze się od nich odganialam i nie przeszkadzało mi to w normalnym funkcjonowaniu. Gdy miałam 15 lat zostałam urządlona przez ose. Od tego momentu strach przed tymi owadami stał się większy lecz nie przeszkadzał mi w życiu choć widząc ose uciekalam jak poparzona. Od 4 lat jest coraz gorzej boję się panicznie tych owadów widząc je krzyczę i uciekam. Do tego doszedł strach przed szerszeniami. Gdy idę ulica nerwowo oglądam się do okola siebie, gdy zobaczę szerszenia w danym miejscu boję się iść w nie spowrotem w obawie że spotkam go tam ponownie nawet po upływie kilku dni. Gdy go dostrzege czesa mi się dłonie i krzyczę i uciekam potrzebuje zawsze chwili by dojść do siebie. Z domu wychodzę gdy muszę jeżdżę komunikacja miejska taksowkami czy samochodem, gdyż nawet kilka metrów z przystanku do domu mnie przeraża gdyż boję spotkać na swej drodze pszczoły osy czy szerszenia. Chłopak mówi mi, że to chore i gdy uciekam krzyczy na mnie, gdyż nie rozumie tego że się boję. Czy powinnam udać się do lekarza? Czy da się to leczyć?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak mogę nakłonić córkę do leczenia anoreksji?

Witam, Jestem matką dorosłej córki /21 lat/ chorej na anoreksję od 13 roku życia. Od 3 lat nie leczy się. Nie ma koleżanek, trzeci raz zmienia kierunek studiów. Po maturze zaczęła pielęgniarstwo, po semestrze stwierdziła, że to nie to. Później... Witam, Jestem matką dorosłej córki /21 lat/ chorej na anoreksję od 13 roku życia. Od 3 lat nie leczy się. Nie ma koleżanek, trzeci raz zmienia kierunek studiów. Po maturze zaczęła pielęgniarstwo, po semestrze stwierdziła, że to nie to. Później analitykę medyczną -nie zdała egzaminu. W tej chwili jest w domu i "pilnuje" kuchni -nie pozwala nikomu umyć naczyń. Próbowałam to zmienić, ale przy każdej próbie dochodzi do rękoczynów...Nie może iść do pracy, bo żadna godzina nie odpowiada. Wznowiła terapię indywidualną u swojego psychologa, ale nie w celu leczenia anoreksji tylko przezwyciężenia blokady w nawiązywaniu relacji z innymi ludźmi. Składa dokumenty na psychologię drugi wybór to dietetyka lub pedagogika. Próbuję delikatnie wyperswadować jej, że aby pomagać innym /takie jest jej marzenie -praca w szpitalu/, trzeba być samemu zdrowym. Strasznie się denerwuje i tak naprawdę nie wie co chciałaby studiować.. Jak mogę jej pomóc, nakłonić do leczenia? Myślę, że waży na pograniczu -minimalnie, aby przeżyć. Tak bardzo boję się, że umrze...Proszę o rady, namiary na grupy wsparcia rodziców anorektyczek
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Tomasz Kościelny
Mgr Tomasz Kościelny

Uczucie lęku i niepokoju u 20-latka

Witam, Nie wiem co dalej robić mam uczucie lęku, niepokoju nie wiem które mnie tak rozwala można powiedzieć od środka, ale nie wiem co z nim robić, chodzę na siłownie robię w miare podstawowe czynności, mam mega niechęć do rozmawianie... Witam, Nie wiem co dalej robić mam uczucie lęku, niepokoju nie wiem które mnie tak rozwala można powiedzieć od środka, ale nie wiem co z nim robić, chodzę na siłownie robię w miare podstawowe czynności, mam mega niechęć do rozmawianie mimo że bardzo chce. w dużo sytuacjach czuje ten ciągły niepokój, lęk połączony z gniewem, bezsilnością troche, nie wiedząc co robić i to najbardziej boli. Na dużo rzeczy nie mam ochoty, chociaż dobrze przynajmniej że w miarę na przyjemności Ta węwnetrzna niechęć jest tragiczna, jeśli chodzi czasami o powiedzenie czegoś to aż ciężko przez gardło miałoby to przejść, ale tak samo jest z wykonywaniem i zmuszaniem się powiedzmy do różnych czynności, dlatego ja teraz czekam tylko na chęci albo odpowiednią motywacje. , no nie wiem co robić co by Państwo polecili? A jeszcze dodam, że właśnie brałem leki, ale nie chce brać. Chce to zrobić naturalnie
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Co dokładnie oznacza zespół urojeniowy?

Witam, mam pytanie do psychiatry. Moja narzeczona (26 lat) dostała ataku urojeń. Wyobrażała sobie że jest prześladowana przez pracowników z firmy gdzie pracuje, oskarża mnie o zdrady i wszędzie widzi spiski. Obecnie od 16 dni jest w szpitalu psychiatrycznym gdzie... Witam, mam pytanie do psychiatry. Moja narzeczona (26 lat) dostała ataku urojeń. Wyobrażała sobie że jest prześladowana przez pracowników z firmy gdzie pracuje, oskarża mnie o zdrady i wszędzie widzi spiski. Obecnie od 16 dni jest w szpitalu psychiatrycznym gdzie postawiono diagnozę zespól urojeniowy. Bierze jakieś leki, jest zdecydowana poprawa. Chciałbym zapytać jak wygląda życie z osoba o takim schorzeniu, czy możliwe jest ,,wyleczenie,, oraz normalne życie ( praca, rodzina, prowadzenie samochodu) . Czy ta choroba ma nawroty? Leki bierze się do końca życia? Pani doktor nie chce udzielić mi żadnych informacji ponieważ nie jestem rodziną.Proszę o udzielenie informacji na ten temat, dziękuje bardzo i pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Lęk przed osobami chorymi i szpitalem

Witam. Od dłuższego czasu zmagam się z pewnym problemem. Mianowicie odczuwam ogromny lęk przed chorobami fizycznymi, szpitalem, osobami chorymi (fizycznie). Jest to bardzo duży lęk. Miewam ataki paniki, uczucie niepewności strachu i jak już wcześniej powiedziałam owego leku. Od... Witam. Od dłuższego czasu zmagam się z pewnym problemem. Mianowicie odczuwam ogromny lęk przed chorobami fizycznymi, szpitalem, osobami chorymi (fizycznie). Jest to bardzo duży lęk. Miewam ataki paniki, uczucie niepewności strachu i jak już wcześniej powiedziałam owego leku. Od niedawna jest gorzej czasem nie mogę spać po nocach bo rozmyslam o chorobach i że je mam. Wmawiam sobie różne choroby regularnie sprawdzam swoje ciało z obawą że dopadła mnie jakaś choroba. Pytam bliskie mnie osoby czy z moim zdrowiem jest na pewno wszystko dobrze. Oni zawsze odpowiadają że wszystko jest bardzo dobrze. Czasem mam tak że chodzę do lekarza żeby zbadał moje ciało np brzuch . Zawsze każda wizyta kończy się pozytywnie. Jednak to mnie nie uspokaja. Proszę o pomoc.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Lęk przed podróżowaniem u 41-latka

witam ,mam 41 lat żonaty dzieciaty ,poukładane życie zawodowe ,praktycznie bez problemów na pierwszy rzut.A mianowicie od ok 15lat zmagam sie z problemem leków przed podróżowaniem czy to sam czy z kimś.Na samą myśl zaczyna mi latać ciśnienie ,nie mogę... witam ,mam 41 lat żonaty dzieciaty ,poukładane życie zawodowe ,praktycznie bez problemów na pierwszy rzut.A mianowicie od ok 15lat zmagam sie z problemem leków przed podróżowaniem czy to sam czy z kimś.Na samą myśl zaczyna mi latać ciśnienie ,nie mogę zasnąć jestem cały poddenerwowany ,zaraz robi mi się duszno czy też występuje kołatanie serca .Takie czarne wizje ,ze jak wyjadę to na pewno coś mi się stanie pod rodzę .Co prawda mam tez i fajne chwile jak wszystko ustępuję i jakiś czas jest OK.Proszę o pomoc lub nakierować mnie jak sobie z tym poradzić FACET 41 ZST
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Co może być przyczyną mojego stresu?

Witam. Od dłuższego czasu mam pewne problemy. Wszystkiego sie obawiam, wszystkim sie stresuje, boje sie podejmować samodzielnie decyzji. Często stresuje sie w pracy, co odbija sie mocno na efektywność w niej. Kiedy mam rozmawiać przez telefon czy z jakas obca... Witam. Od dłuższego czasu mam pewne problemy. Wszystkiego sie obawiam, wszystkim sie stresuje, boje sie podejmować samodzielnie decyzji. Często stresuje sie w pracy, co odbija sie mocno na efektywność w niej. Kiedy mam rozmawiać przez telefon czy z jakas obca osobom,to zaraz zaczynam sie jąkać i zacinam sie. Stad moje pytanie: co jest przyczyna tego wszystkiego, bo naprawdę ciężko sie tak żyje. Pozdrawiam.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Czy babcię mogą wypisać ze szpitala?

Witam . Proszę o pomoc. Babcia ponownie upadła z powrotem łamiąc biodro i kość udowa. Dodam też że połamał się wcześniej założony drut i odłamki są powbijane w miednicę. . Babcia ma 92lata i lekarz powiedział że jej nie... Witam . Proszę o pomoc. Babcia ponownie upadła z powrotem łamiąc biodro i kość udowa. Dodam też że połamał się wcześniej założony drut i odłamki są powbijane w miednicę. . Babcia ma 92lata i lekarz powiedział że jej nie zoperują bo to jest wyrok śmierci. Babcia też z bulu zwariowała leży zapięta w pasach. Mimo takiego stanu zdrowia mam jej do 5 dni załatwić zol bo ja przywiozą do domu. Czy taką osobę można wogule wypisać ze szpitala czy to jest jawna kpina. Proszę o odpowiedź.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak mam się przekonać do wizyty u psychiatry?

Ostatnio w teście Becka wyszło mi 52/63 punktów. Choć byłem u psychiatry (początek października ubiegłego roku) w 2018 i u psychologa (maj 2018). Choć nadal to nic nie pomogło, leków antydepresyjnych nie brałem. I tu mam pytanie, jak mam się... Ostatnio w teście Becka wyszło mi 52/63 punktów. Choć byłem u psychiatry (początek października ubiegłego roku) w 2018 i u psychologa (maj 2018). Choć nadal to nic nie pomogło, leków antydepresyjnych nie brałem. I tu mam pytanie, jak mam się przekonać do wizyty u psychiatry? Bo tak sam z siebie nie potrafię się wybrać, po tym jak zostałem potraktowany chłodno i jak kolejny numer, poza tym, tamten psychiatra, nic nie brał na poważnie. Teraz jakby mam blokadę, może bym się wybrał, ale znów nie chcę strzelić w pudło. A tamten pierwszy psychiatra (nie był moim wyborem, trafiłem do niego z powodu okoliczności jakie nastąpiły). Nie wiem, jak mógłbym się przekonać do wizyty? Dodam, że jestem wycofany społecznie, nie lubię ludzi, wolę tylko swoje towarzystwo, bo wiem i widzę, że ludzie mnie nie zrozumieją. Dodam tylko, że nie mam żadnych przyjaciół, kolegów bądź koleżanek, (na messengera nie wchodzę bo nikt do mnie nawet w internecie nie pisze, nigdzie nie wychodzę, ewentualnie do sklepu, bądź pobiegać czy na spacer) a sam się nie przekonam do wizyty, bo pomimo wszystko uważam, że fajnie by było sobie porozmawiać z psychiatrą. Czy jest jakieś wyjście z mojej sytuacji. Na koniec dodam, że i tak chce się zabić bo nic nie ma sensu, życie, praca, 5 razy w tygodniu, żyję bo muszę, poza tym nienawidzę wszystkich! ludzi! i siebie także. Dodatkowo prawdopodobnie mogę mieć anoreksję, także przez moją bulimię (7 miesięcy) się za dużo wycierpiałem. Totalnie z nikim nie rozmawiam, nikogo nie znam, ciężko jest mi się wybrać samemu na taką wizytę, jakoś mnie odpycha, każdego dnia żyję, żeby jakoś przeżyć, pójść spać i tyle, każdego dnia czuję się wyczerpany przez stres, anoreksję (prawdopodobnie), depresję. Miałem nawet plany żeby się zabić, ale jednak zawsze jakoś przekładałem, albo po prostu stwierdziłem, że jeszcze nie jest aż tak katastroficznie tzn, że minimalnie jeszcze pożyję, ale gdy życie za rok, dwa, trzy bądź w przeciągu kilku lat postawi mnie przed ścianą, to nie będę miał wyboru.Czy jest jakieś wyjście z mojej sytuacji?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak leczyć zaburzenia nerwicowe u 21-latki?

Witam Od kilku tygodni uczęszczam na psychoterapię, moj psycholog zdiagnozowala u mnie zaburzenia nerwicowe, spośród wielu objawów najbardziej dokucza mi anhedonia która "załącza" się gdy odczuwam stres lub zdenerwowanie, bądź czuje ogólne napięcia psychiczne, spowodowane jakąś negatywna sytuacja, niemożność... Witam Od kilku tygodni uczęszczam na psychoterapię, moj psycholog zdiagnozowala u mnie zaburzenia nerwicowe, spośród wielu objawów najbardziej dokucza mi anhedonia która "załącza" się gdy odczuwam stres lub zdenerwowanie, bądź czuje ogólne napięcia psychiczne, spowodowane jakąś negatywna sytuacja, niemożność i blokada odczuwania miłości i uczuć utrzymuje się jakiś czas i znika po czym powraca znów w sytuacjach stresowych, jak sobie z tym radzić albo chociaż załagodzić te objawy? Jak radzić sobie z reagowaniem na stres i negatywne czynniki? Bardzo proszę o odpowiedź ponieważ to bardzo utrudnia moje życie osobiste.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Wiesław Łuczkowski
Lek. Wiesław Łuczkowski
Patronaty