Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 9 4 7

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Jak na nowo mogę cieszyć się życiem?

Witam. Jestem 18 letnią dziewczyną. Jestem adoptowana, nie wiem czy ma to jakis związek z sytuacją którą zamierzam opisać ale przez to nie uznaje nikogo ze swojej obecnej rodziny poza mamą tatą i dziadkami ze strony mamy, reszty rodziny nienawidze... Witam. Jestem 18 letnią dziewczyną. Jestem adoptowana, nie wiem czy ma to jakis związek z sytuacją którą zamierzam opisać ale przez to nie uznaje nikogo ze swojej obecnej rodziny poza mamą tatą i dziadkami ze strony mamy, reszty rodziny nienawidze i czuje do nich wstręt. Problemem nie jest rodzina. W październiku trafiłam na grupę osob ktora miala dostęp do narkotykow a że moje życie bylo nudne i smutne, bo nie mialam znajomych, stwierdzilam ze nie mam nic do stracenia i też spróbuję, najwyzej się zaćpam. Zaczęło się od marihuany, później amfetamina po ecstasy. Do tego pilam wódkę kazdego dnia. Po trzech miesiącach wylądowałam w szpitalu psychiatrycznym. Czułam się tam okropnie. Zaczęłam się ciąć. Po dwóch miesiącach wyszlam na wolność i odcięłam sie całkiem od swiata. Usunelam wszystkie portale społecznościowe, odcięłam sie od wszystkich znajomych i nie mam kontaktu z nikim poza rodzicami i moim chłopakiem. Całymi dniami leze w lozku i nie mam siły wyjsc z domu. Przytyłam 10 kg przez brak aktywności. Nie sypiam. A jak juz zasne, to w dzien. W nocy slucham muzyki i myślę nad moim okropnym zyciem. Nie wierze i nie dopuszczam do siebie mysli ze moze byc lepiej. Obecnie nie biore narkotykow ale czasem zdarzy się że coś wypiję po czym jestem albo agresywna albo się tnę. Czesto płacze i nie wychodze z domu bo boje sie ludzi. Uwazam ze ludzie są źli. Mialam w zyciu wiele przykrych znajomosci i fałszywych przyjazni i uwazam ze nie warto z kimkolwiek miec kontakt. Błagam pomocy bo na obecną chwile to moim marzeniem jest przedawkować jakis narkotyk i odejść z tego paskudnego swiata...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak zachować się w takiej niepewnej relacji?

Witam. 3 lata temu zaczęłam spotykać się z mężczyzną z pracy. Od pierwszej chwili połączyła nas wielka przyjaźń. Z czasem przyszło niesamowite zaufanie, bliskość, głęboka przyjaźń. Gdy pierwszy raz do niego przyjechałam, powiedział mi że jest pewna kobieta w jego... Witam. 3 lata temu zaczęłam spotykać się z mężczyzną z pracy. Od pierwszej chwili połączyła nas wielka przyjaźń. Z czasem przyszło niesamowite zaufanie, bliskość, głęboka przyjaźń. Gdy pierwszy raz do niego przyjechałam, powiedział mi że jest pewna kobieta w jego życiu. Jeszcze nie dziewczyna, ale już nie koleżanka. Ja w tamtym czasie byłam zamezna, ale moje małżeństwo od 8 lat było farsa. Wiedział o tym i mówiłam, że mogę odejść od męża. Zakochałam się w nim i myślałam, że z tą dziewczyną nic nie wyjdzie. Tak dobrze było nam razem. Niestety po 3 miesiącach zostali parą. My postanowiliśmy zostać przyjaciółmi. Wytrwalismy miesiąc i znowu zaczęliśmy romans. Ja odeszlam od męża i zamieszkałam obok niego. Przez rok zylismy jak para, mimo że on miał dziewczynę. Zapewniał że mnie kocha a ja nie potrafiłam odejść bo był całym moim światem. Oni non stop się kłócili, zrywali itd. W końcu zamieszkali razem w zeszłym roku. Do mnie przyjezal. Wiem że powinnam odejść,ale tak bardzo go kochałam i on zapewniał mnie o swoim uczuciu. Dawał do zrozumienia, że odejdzie od niej a ja w to wierzyłam, widząc ich związek. We wrześniu bez słowa wyjechał z nią na wakacje. Przeżyłam szok. Miałam dość. Zerwałam. Zaczęłam spotykać się z kimś innym. Wrócił, prosił, płakał. Po bardzo szczerej rozmowie stanęło na tym, że zamieszkamy razem. Kazał mi poczekać 2 miesiące, aby odłożył pieniądze na wyprowadzke od niej. Ja zerwałam z tamtym. Niestety, po nowym roku okazało się, że to nieprawda. Ja byłam w strzepach. Byłam wykończona czekaniem, czułam się zdradzana. To był koszmar. Ale tak bardzo go kochałam. Przy nim byłam taka szczęśliwa. Jego jedno słowo i na mojej twarzy od razu gościł uśmiech. To mój najlepszy przyjaciel. Nie wytrzymałam i w trakcie kłótni z jego dziewczyna, przyznalam się do romansu. Nie wiem co jej nagadal. Poprosił, abym to wyprostowala bo ona go wyrzuci z domu, a nie ma gdzie pójść. Zrobiłam to. Ona chyba uwierzyła, bo dalej są że sobą. Nie wiem czy jest tak naiwna, czy po prostu mu wybaczyla. Ponoć ciągle go kontroluje. Co to za związek? My zerwalismy kontakt. Były kłótnie, oskarżenia. Byłam wściekła. Oszukał mnie. Wytrzymalismy 2 miesiące bez siebie. Odnowilismy przyjaźń. Ja go ciągle kocham i miałam nadzieję na coś więcej, że jednak będziemy razem. Ale już naprawdę, romans nie wchodził w grę. On powiedział, że nie odejdzie od niej. Wszystko jakoś się układało do Wielkanocy. Upil się i powiedział, że mnie kocha, że jest w związku, w którym nie chce być. Nie wiedziałam co myśleć. Bałam się uwierzyć, a gdy to zrobiłam, on wytrzezwial i wycofał się. Już nie wiem co robić, co myśleć. Nie umiem o nim zapomnieć, nie chcę. To mój przyjaciel, moja bratnia dusza. Nie chcę nikogo innego. Ale wiem że nie zmusze go do niczego. Tylko że nie wiem czy z jego strony to była prawda. On mówi że tak. To dlaczego nie jesteśmy razem? Czy aż tak liczą się pieniądze, mieszkanie i to że inni wezmą go za drania?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Co może być prawdopodobną przyczyną mojej bezsenności?

Witam. Mam podobny problem jak przedmówca czyli bezsenność !!!!( trzy, cztery godziny w ciągu nocy), a czasami godzina snu,nie czuje zmęczenia( przy zwiększonym wysiłku mam problem ze zaśnięciem czyli brak snu...), mam podwyższone ciśnienie (95/185). mam 37 lat, węże... Witam. Mam podobny problem jak przedmówca czyli bezsenność !!!!( trzy, cztery godziny w ciągu nocy), a czasami godzina snu,nie czuje zmęczenia( przy zwiększonym wysiłku mam problem ze zaśnięciem czyli brak snu...), mam podwyższone ciśnienie (95/185). mam 37 lat, węże 93 kg, wzrost 194 ,ciężko mi przekroczyć tą wagi, mam szybka tendencje do utraty wagi . Pracuje fizycznie po osiem godzin dziennie, sześć dni w tygodniu. Może ktoś powiedzieć ze to wina złego odżywiania ale nie (sporo świeżych warzyw, ryb i mała ilość mięsa. (posiłków w ciągu dnia cztery) Konsultowałem się z lekarzami którzy wykonywali mi szeryf badań: Począwszy od rezonansu po USG tętnic i sporo innych badań. Wszystkie badanie wyszły bardzo dobrze. Proszę o pomoc
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
dr n. med. Lech Popiołek
dr n. med. Lech Popiołek

Jak radzić sobie z moimi zaburzeniami?

Prosze o pomoc niewiem co robic czy cięcie sie moze byc problemem w malzenstwie nie daje rady lecze sie na zaburzenia depresyjno lękowe i zaburzenia osobowości i wiem ze cos jest nie tak
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Problemy z brzuchem u 26-letniej kobiety

Witam. Mam 26 lat, jestem kobietą. Od dłuższego czasu (2-3 lata) miałam problemy z brzuchem. Często bolał mnie brzuch, miałam wzdęcia, nadmierne gazy (bardzo), zaparcia – objawy pojawiały się zwykle w drugiej części dnia, po posiłkach, rano było ok. W... Witam. Mam 26 lat, jestem kobietą. Od dłuższego czasu (2-3 lata) miałam problemy z brzuchem. Często bolał mnie brzuch, miałam wzdęcia, nadmierne gazy (bardzo), zaparcia – objawy pojawiały się zwykle w drugiej części dnia, po posiłkach, rano było ok. W styczniu trochę chorowałam (brałam ibuprofen), potem były imieniny koleżanki (na których trochę wypiłam alkoholu wysokoprocentowego) i od tego momentu zaczęłam mieć ból w nadbrzuszu. Bół ten był stały,nie występował po posiłkach ale ciągle. Nie był on jakiś bardzo silny ale był. Pantoprazol w małej dawce nie pomógł. Lekarka dała mi skierowanie na gastroskopie oraz przepisała pantoprazol 40mg dwa razy na dobe. Bół zmniejszył się dopiero po ok 3 miesiącach brania leków ale nadal jest. Dodam jeszcze że wcześniej nie miałam żadnego ulewania, trochę mi się odbijało po posiłku. W trakcie brania pantoprazolu wydaje mi się że odbijania są częstsze. Poza tym nie radze sobie ze stresem, miewam ataki paniki, być może mam nerwice. Jestem zapisana na psychoterapie. Dostałam wynik gastroskopii. Bardzo prosiłabym o interpretacje. Opis badania: Przełyk proksymalnie prawidłowy. Linia Z nieregularna, z pojedynczą wydłużoną wypustką, przemieszczenie nabłonka do przełyku - pobrano wycinki - obserwacja w kierunku przełyku Barretta. C1M4. Wpust na wprost i w inwersji prawidłowy. Żołądek o prawidłowej podatności na insuflację. Błona śluzowa prawidłowa, bez ubytków. Odźwiernik prawidłowy. Opuszka i część zaopuszkowa dwunastnicy bez widocznych zmian. Test na helicobacter pylori ujemny. Rozpoznienie histopatologiczne: Fragmenty błony śluzowej połączenia przełykowo-żołądkowego z cechami przewlekłego aktywnego zapalenia, bez metaplazji jelitowej, bez dysplazji. Wg wyników nie mam przełyku Barretta. Ale mam jakieś zmiany i nie wiem czym są one spowodowane. Gastrolog u którego byłam nie za wiele mi wytłumaczył, przepisał leki (30mg Dexilant, prokit 50mg, meteospasmyl, sanprobi ibs). Na moje pytania odpowiadał wymijająco, kazał zrobić gastroskopie za 5 lat. Powiedziałam że ograniczyłam gluten i laktoze i już nie mam wzdętego brzucha to on na to że nie mam stwierdzonej alergii i powinnam go jeść (ja takiego badania nigdy nie miałam robionego). Zalecił diete low fodmap. Na pytanie co mi dolega powiedział że mam chyba dyspepsje. Mi się wydaje że moje objawy bardziej pasują pod IBS ale nie chce się wymądrzać, ale mam wątpliwości czy powinnam brać przepisane przez doktora leki . Chciałabym się dowiedzieć z jakiego powodu mam to zapalenie przełyku i co zrobić aby nie było gorzej – żeby nie mieć przełyku Barretta? Skąd się wzięła ta wypustka i czy zmiany które mam w przełyku mogą się cofnąć? Czy powinnam się martwić? Pozdrawiam i z góry dziękuję
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak poradzić sobie z takimi odczuciami?

Witam, mam totalną niechęć do uczestniczenia w życiu społecznym. Nie lubię regularnie pracować, sprawia mi dyskomfort dłuższe przebywanie wśród ludzi, robienie rzeczy które mnie w ogóle nie interesują. Odkąd pamiętam, nie lubiłem chodzić do szkoły, przestrzegać reguł i uznawać jakiekolwiek... Witam, mam totalną niechęć do uczestniczenia w życiu społecznym. Nie lubię regularnie pracować, sprawia mi dyskomfort dłuższe przebywanie wśród ludzi, robienie rzeczy które mnie w ogóle nie interesują. Odkąd pamiętam, nie lubiłem chodzić do szkoły, przestrzegać reguł i uznawać jakiekolwiek autorytety. Nie mam żadnego wyuczonego zawodu, podjęcie jakiejkolwiek regularnej pracy powoduje u mnie automatycznie depresję i niechęć. Najchętniej żyłbym z jakiegoś spadku z dala od cywilizacji, pośród przyrody albo coś takiego. Nie umiem funkcjonować tak jak robi to większość ludzi ale przez to cierpię na wyobcowanie, niezrozumienie i problemy finansowe. Co mogę z tym zrobić? Dodam, że ja nie chcę zmieniać tego u siebie, po prostu chcę żyć po swojemu ale życie w ten sposób, który opisałem, dzisiaj wydaje mi się niemożliwe bo cywilizacja już tak opanowała Ziemię, że nie widzę możliwości takiej. I czuję się złapany w pętlę bez wyjścia: albo życie a skraju nędzy i w samotności albo próba dostosowania się i męczenie się do końca życia.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy mogę zgłosić brata i ojca na odwyk? [PORADA EKSPERTA]

Witam, Mój Brat oraz Tata wiecznie piją. Od poniedziałku do Niedzieli. Niestety nie chcą zgłosić się na odwyk dobrowolnie, bo twierdzą że alkoholikami jesteśmy my czyli ja i reszta mojej rodziny. Dodam jeszcze że te osoby tak śmierdzą że że... Witam, Mój Brat oraz Tata wiecznie piją. Od poniedziałku do Niedzieli. Niestety nie chcą zgłosić się na odwyk dobrowolnie, bo twierdzą że alkoholikami jesteśmy my czyli ja i reszta mojej rodziny. Dodam jeszcze że te osoby tak śmierdzą że że niedługo to chyba eksmisja będzie czekała całego mieszkania żeby przeprowadzić dezynfekcje. Czy jeżeli ja mieszkająca osaba(brat,syn) w tym domu mogę zgłosić ich na odwyk? Skoro mama się ich boi? I jak wygląda droga sądowa żeby ich w koncu wsadzić na przymusowe leczenie?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dominika Wieland-Lenczowska
Mgr Dominika Wieland-Lenczowska

Co zrobić, aby rodzice partnera zaakceptowali nasz związek?

Witam mam prawie 30 lat mój partner jest ode mnie młodszy o 10 lat dogadujemy się świetnie . Jest jeden problem jego rodzice nie akceptują naszego związku pomimo tego ze się kochamy i nie znają mnie wogole jedynie z opowieści... Witam mam prawie 30 lat mój partner jest ode mnie młodszy o 10 lat dogadujemy się świetnie . Jest jeden problem jego rodzice nie akceptują naszego związku pomimo tego ze się kochamy i nie znają mnie wogole jedynie z opowieści nie chcą mnienpoznac wręcz chcą żeby on zakończył związek ze mną nie wiem co mam zrobić on tez jest między młotem a kowadłem bo kocha mnie ale rodzice tez są dla niego ważni . Nie chce go stracić co mozemy w takiej sytuacji zrobić ? Skonfrontować jego rodziców ze mną czy to nie jest dobry pomysł
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Małgorzata Mróz
Mgr Małgorzata Mróz
Dotyczy: Psychologia Relacje

Czy te objawy są spowodowane nerwicą lękową?

Witam . Mam 22 lata i choruje od kilku lat na Nerwice lękowa . Na początku choroby zazywalam leki Zotral i bardzo mi pomógł i później już odstawiłam leki i przez 2 lata czułam się dobrze , przez te 2... Witam . Mam 22 lata i choruje od kilku lat na Nerwice lękowa . Na początku choroby zazywalam leki Zotral i bardzo mi pomógł i później już odstawiłam leki i przez 2 lata czułam się dobrze , przez te 2 lata kiedy nie zazywalam leków miałam bardzo dużo stresów nie dogadywalam się z rodzicami z czego dwa razy wyprowadzalam się z domu za trzecim razem kiedy wróciłam sami wyrzucili mnie z domu i bardzo to przeżyłam mój chłopak mi pomógł i wynajął że mną mieszkanie, i zaczęło się wszystko układać i nadal czułam się dobrze aż do stycznia. W styczniu zmarła moja babcia od tego czasu zaczęłam się znów gorzej czuć wróciła nerwica wróciły lęki i niepokój, zaczelam się bać wychodzić z domu A niestety muszę bo pracuje i staram się ale czasami lęki które mam są silniejsze . Cała się trzęse raz mi zimno raz gorąco serce bije jak szalone mam wrażenie ze zaraz zemdleje nogi mi sie uginają, i atak paniki , do tego odczuwam straszna derealizacje i depersonalizacje , nie umiem tego opisać .. byłam u lekarza i dostałam lek Venlectine który mam zażywać po 2 tabletki codziennie rano zazywam go juz tydzień niestety mam wrażenie ze on na mnie nie działa tylko że poglebily się moje objawy , po tym leku na samym początku kręciło mi sie strasznie w głowie i miałam mdłości . Moje pytanie czy ten lek zacznie działać po jakimś czasie? I czy ta deralizaja jest spowodana przez nerwice lękowa ? Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Długotrwały problem - co robić?

Witam Państwa, mam pewien problem, który nie daje mi spokoju już od bardzo długiego czasu. Dopiero dziś widzę, jak długo to się za mną ciągnie. Najgorsze jest to, że sam nie umiem zdiagnozować o co chodzi. Przechodzę więc do meritum.... Witam Państwa, mam pewien problem, który nie daje mi spokoju już od bardzo długiego czasu. Dopiero dziś widzę, jak długo to się za mną ciągnie. Najgorsze jest to, że sam nie umiem zdiagnozować o co chodzi. Przechodzę więc do meritum. Od kilku już lat odczuwam dużą samotność, która niewątpliwie powiązana jest z brakiem bliskich znajomych, jak i brakiem stałej partnerki. Moją receptą na ten smutek i realizowanie tej potrzeby jest zakładanie portali na kontach społecznościowych, typu Tinder. Lecz nie tylko. No właśnie. Chodzi też o portale związane ze spotkaniami, randkami na seks. Dziś mam 22 lata, masturbuję się dość regularnie od około dziesięciu lat. Regularnie nie oznacza, że często. Raz na tydzień, czasem bywało częściej, czasem rzadziej. Różnie. Sęk w tym, że dla mnie przyjemnością jest jedynie moment samej „zabawy”, kiedy osiągam zaś orgazm czuję się zupełnie fatalnie. Przykładem niech będą te seks-randki. Umówiłem się kiedyś z dziewczyną, wszystko było dobrze do momentu orgazmu, w którym jakby „uprzytomniłem” sobie co ja w zasadzie odwalam i nie rozumiałem dlaczego tam jestem. Z pisaniem (cyberseksem) jest podobna historia. Wydaje mi się, że bardzo chcę, jestem już naprawdę podniecony i kręci mnie wizja ewentualnego zbliżenia, a kiedy „dochodzę”, to w momencie wszystko gaśnie. Jest mi poniekąd wstyd, a z drugiej strony zastanawiam się, jak to możliwe, że w ciągu kilku sekund nagle zmieniam światopogląd. Od razu usuwam konta na tych portalach, tłumacząc sobie, że tak naprawdę szukam sobie normalnej dziewczyny, z którą seks mógłby być jedynie dodatkiem. No właśnie. Kiedy ponad rok temu byłem w jakiejś relacji z kobietą, podczas jednej z zabaw „nie podołałem” i nie osiągnąłem wzwodu. Zareagowałem na to płaczem, naprawdę. Niekontrolowanym poczuciem bezradności. Wracając do portali - mówię sobie więc wtedy, że już nigdy więcej nie założę konta na takim portalu, bo zabiera mi on za dużo czasu (warto podkreślić, że po założeniu konta na portalu społecznościowym, a zwłaszcza gdy dotyczy on seksu, spędzam po kilka godzin dziennie i nie mogę się od tego oderwać), a poza tym do niczego dobrego mnie nie doprowadzi. Cóż jednak z tego, skoro mija kilka dni, czasami tygodni, a moje poczucie smutku i samotności dobija do takich granic, że ponownie zakładam konto. Często kupuję VIP, płacę prawdziwe pieniądze, żeby tylko z kimś popisać, mieć kontakt, a w pewnym momencie stwierdzić, że to nie ma żadnego sensu i przecież nie da mi żadnego szczęścia. Nie umiem sobie zupełnie z tym poradzić, nie wiem nawet co mi jest. W jednej chwili potrafię myśleć w jeden sposób, ale chwilę później całkowicie zmieniam pogląd. Jedno wiem – coś u mnie z tą strefą seksualną (niekoniecznie dotyczącą samego seksu, bardziej relacji) jest bardzo mocno nie tak. Na pewno nie ująłem tutaj wszystkiego, ale piszę na gorąco, bo dopiero co jestem po takiej akcji i czuję się podle, jakbym miał jakieś rozdwojenie. Nie wiem nawet, czego chcę… Dodam tylko, że przez ten czas wielokrotnie spotykałem się na normalne spotkania z dziewczynami z Tindera na kawę. Zawsze z teoretycznie autentyczną nadzieją na związek. Zawsze jednak rezygnowałem, bo uznawałem, że to jednak nie to. Nawet nie wiem, czy to kwestia wymagań, czy czego. Być może, bo miałem wrażenie, że zasługuję na kogoś ładniejszego, mądrzejszego, po prostu lepszego. Choć brzmi to okrutnie i naprawdę źle. Bardzo proszę o pomoc i wskazówki, co robić. Pozdrawiam serdecznie i z góry dziękuję.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak poradzić sobie z rozstaniem w wieku 18 lat?

Witam, nie potrafię poradzić sobie z rozstaniem. Byliśmy ze sobą tylko tydzień, ale jeszcze nigdy nikogo tak bardzo nie kochałam jak jego. On rozstał się ze mną, ponieważ jego rodzice się rozwodzą i nie dałby rady pogodzić spotkań ze mną,... Witam, nie potrafię poradzić sobie z rozstaniem. Byliśmy ze sobą tylko tydzień, ale jeszcze nigdy nikogo tak bardzo nie kochałam jak jego. On rozstał się ze mną, ponieważ jego rodzice się rozwodzą i nie dałby rady pogodzić spotkań ze mną, z nauką i ze swoim rozbiciem emocjonalnym, ale nie wiem czy to do końca prawda czy tylko wymówka. Od rozstania minęły 3 miesiące, a ja wciąż bardzo za nim tęsknię i popadam w okropne depresyjne stany. Nie mam ochoty wychodzić z łóżka, dużo płaczę, ciągle myślę jak bardzo mi go brakuje i nie mam motywacji do niczego. Bardzo chciałabym wrócić do niego, ale nie potrafię. Nie utrzymujemy ze sobą kontaktu, ale codziennie widzimy się w szkole udając, że się nie znamy. Czuję, że nic nie mogę zrobić. Nie potrafię ani się odkochać, ani go odzyskać. Jak mam żyć dalej?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Dlaczego mężczyzna to robi?

Witam.Byłam w związku z kilka lat młodszym mężczyzną.Dzieliło nas 800km.Odeszłam bo mnie nie szanował oszukiwał zdradzał i udalo mi sie to wszystko odkryc co robił i nie dowieżał skad ja wiem duzo moja intuicja mi podpowiadala. Kidyś mi powiedział ze... Witam.Byłam w związku z kilka lat młodszym mężczyzną.Dzieliło nas 800km.Odeszłam bo mnie nie szanował oszukiwał zdradzał i udalo mi sie to wszystko odkryc co robił i nie dowieżał skad ja wiem duzo moja intuicja mi podpowiadala. Kidyś mi powiedział ze wykozystal moja dobroc. Mija juz 9 mcy zablokowalam go na fb by nie pisal. Od dawna sie nie odzywam i nie reaguje na to co robi bo wiem ze mnie prowokuje nigdy do mnie nie dzwonił tylko pisal.Co jakis czas pisze ale tylko jak jest pod wplywem ze kocha i teskni tak to sie nie odzywa. Dlaczego on mnie krzywdzi po co to robi.Ma lewe konto tam pisze z kobietami lecz mimo to co jakis czas sie odzywa.Wiem ze to manipulacja i toksyczne zachowanie.Prosze mi racjonalnie wytlumaczyc po co to robi i dlaczego nie da mi spokoju. Nie kocha mnie bo gdyby kochal nie krzywdzil by. Co mogla bym zrobić.Meczy mnie to bardzo.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Dotyczy: Psychologia

Czy moja mama może być uzależniona od alkoholu?

Witam, Piszę w ważnej, od jakiegoś czasu nurtującej sprawie. Otóż, martwię się o moją mamę, gdyż uważam, że spożywa za dużo alkoholu. Przeważnie jest to od około 2-3 piw dziennie, czasami 4. Zdarza się dzień, że nie pije w ogóle.... Witam, Piszę w ważnej, od jakiegoś czasu nurtującej sprawie. Otóż, martwię się o moją mamę, gdyż uważam, że spożywa za dużo alkoholu. Przeważnie jest to od około 2-3 piw dziennie, czasami 4. Zdarza się dzień, że nie pije w ogóle. Usłyszałam kiedyś, jak przyszła z pracy, że musi się napić piwa i zapalić, żeby się odstresować... Takie słowa dały mi do myślenia, że chyba zaczyna się dziać coś nie dobrego. Tylko raz poruszyłam ten temat, zaczęłam ten temat, po jej reakcji boję się podjąć tematu kolejny raz. Zapytałam czy nie uważa, że trochę za dużo pije? Bardzo się zdziwiła i stwierdziła, że jak w ogóle mogę tak o niej myśleć, dodatkowo wyczułam u niej zdenerwowanie. Zaczęło mnie to zastanawiać jeszcze bardziej, gdy czasem wstawałam, w przedpokoju było już czuć alkohol, w jej pokoju 2-3 puszki po piwie. Dodam też, iż pod względem spożywania przez kogoś alkoholu jestem bardzo wrażliwa - widziałam kiedyś jak tata pije, czasem wysyłał mnie po piwo do sklepu, widziałam, że właśnie kupuje koło 3 piw. Rodzice są po rozwodzie już prawie 20 lat, jednak dopiero 10 lat temu zorientowałam się, że z tatą dzieje się coś niedobrego. Tata się leczył, teraz niestety nie mamy bliskiego kontaktu. W obawie o mamę, wracam myślami do tamtych ciężkich czasów i zastanawiam się, czy grozi jej to samo, co działo się z tatą. Bardzo proszę o radę, jakie kroki podjąć w tej sprawie? Pozdrawiam, 
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy jest możliwe rzucenie palenia marihuany bez pomocy specjalistów?

Czy jest możliwe rzucenie palenia marihuany bez pomocy terapeutów??? Czy zna ktoś takie przypadki. Pale od 17 lat, codziennie. Bylem na 10 spotkaniach z panią psycholog, jednak jej wiedzą na ten temat mimo że to centrum uzależnień, była bardzo... Czy jest możliwe rzucenie palenia marihuany bez pomocy terapeutów??? Czy zna ktoś takie przypadki. Pale od 17 lat, codziennie. Bylem na 10 spotkaniach z panią psycholog, jednak jej wiedzą na ten temat mimo że to centrum uzależnień, była bardzo ograniczona i czasami miałem wrażenie ze to ona jest moją pacjentką. Pani zrezygnowała sama z dalszej pomocy. Nie mam ochoty co miesiąc zmieniać osoby prowadzącej i opowiadać jej o swoim całym życiu, by na koniec znaleźć się w punkcie wyjścia. Postanowiłem sam wziąść sprawy w swoje ręce, czyli urlop i wyjazd w góry. Nie pale 6 dzień, życiowy rekord, jutro wyjazd do domu a ja myślę tylko o tym żeby zapalić po powrocie mimo że chyba wcale nie muszę. Proszę o pomoc i jakieś rady, ale jak słyszę odpowiedzi typu proszę zgłosić się do poradni, ręce mi opadają
odpowiada 1 ekspert:
 Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Paweł Żmuda-Trzebiatowski

Niepokojące objawy przypominające autyzm u 10-miesięcznego synka

Witam jestem mamą 10 miesięcznego synka, u ktorego zauwazylam niepokojace dla mnie objawy przypominające autyzm. 1. Moj syn jest tak zainteresowany wszystkim dookola ze bardzo ciężko reaguje na swoje imie, oraz ciezko o kontakt wzrokowy 2.jak jest podekscytowany macha... Witam jestem mamą 10 miesięcznego synka, u ktorego zauwazylam niepokojace dla mnie objawy przypominające autyzm. 1. Moj syn jest tak zainteresowany wszystkim dookola ze bardzo ciężko reaguje na swoje imie, oraz ciezko o kontakt wzrokowy 2.jak jest podekscytowany macha raczkami 3.Majac okolo 8-9 miesiaca gaworzyl (bubu i baba) nagle przestal jedynie co robi to "bziumka" 4.nie jest zainteresowany jakimkolwiek nasladowaniem. 5. Nie cieszy sie na moj i meza widok. Dodam, ze syn od 6 mz ogladal dosc sporo bajek na tv. Gdy mu wlaczam ulubiona piosenke ma usmiech od ucha do ucha, jak mu pokaze jego ulubiona zabawke rowniez ma usmiech od ucha do ucha. Lubi sie bawic ze mna oraz z mezem. Dodam ze niechcacy podczas zabawy kiedys bardzo mocno przestraszylam mojego synka, ktory wpadl w histerie i ciezko go bylo uspokoic.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Agata Majda
Mgr Agata Majda

Czy są jakieś leki na moje zmienne nastroje po ciąży?

Witam, 4 miesiące temu urodziłam dziecko. Początki były bardzo trudne. Miałam takie myśli, ze go nie chce a jednocześnie bardzo je kochałam. Potem miałam wyrzuty sumienia, ze jestem zła matka. Teraz dogadujemy się lepiej. Bardzo je kocham ale nadal wydaje... Witam, 4 miesiące temu urodziłam dziecko. Początki były bardzo trudne. Miałam takie myśli, ze go nie chce a jednocześnie bardzo je kochałam. Potem miałam wyrzuty sumienia, ze jestem zła matka. Teraz dogadujemy się lepiej. Bardzo je kocham ale nadal wydaje mi się,ze jestem zła matka. Moja siostra urodziła córeczkę, która jest pół roku starsza od mojego dziecka i jest dusza towarzystwa. Wszyscy ja kochają. Moje dziecko jest raczej ciche i nieśmiałe. Czasami jestem zła, ze wszyscy zachwycają się dziewczynka a moje dziecko jest zawsze jakoś tak w tyle. Poza tym siedzę w domu i chciałbym już wrócić do pracy. Jednocześnie nie chce mi się pracować. Nie lubię mojej pracy. Dzisiaj byłam u rodziców aż nagle moje dziecko zaczęło płakać bo było zmęczone i zamiast poloyc je spać u rodziców postanowiłam ze pojedziemy juz do domu a po paru minutach żałowałam. Teraz dziecko spi a ja siedzę znowu sama... przytyłam po ciąży i jestem gruba i brzydka. Sama nie wiem czego chce... jestem beznadziejna. Czy są jakieś leki na zmienne nastroje?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Gdzie szukać pomocy przy takim zachowaniu syna?

Syn 6.5roku uczęszcza do zerówki. Często chorował odkąd poszedł do przedszkola. Rozwija się prawidłowo, ale ma problem z komunikacją,a wygląda to tak że w większej grupie dzieci nie słyszy poleceń nauczycielki czy tego, że się go woła. W domu jak... Syn 6.5roku uczęszcza do zerówki. Często chorował odkąd poszedł do przedszkola. Rozwija się prawidłowo, ale ma problem z komunikacją,a wygląda to tak że w większej grupie dzieci nie słyszy poleceń nauczycielki czy tego, że się go woła. W domu jak się na czymś skupi też nie słyszy mojego wołania, chyba że głośniej krzyknę lub bliżej do niego podejdę. Notorycznie coś broi w szkolnej łazience (zatyka odpływ, pryszcze wodą itp). U znajomych i rodziny pilnujemy go, a jak nie zdążę to grzebie przy pralce lub zużywa morze mydła. Głównym problemem jest to, że robi coś czego wie że mu nie wolno, co się często powtarza...rozmawiamy z synem codziennie o jego zachowaniu. Wie co jest dobre, ale nie dociera w żaden sposób że coś robi źle, że tak nie wolno. Byliśmy w poradni dwukrotnie jak miał 5lat i dwa miesiące temu. Syn nie ma autyzmu i w badaniach brał udział i większych problemów nie było. Jedna pani i on więc nie miał na czym innym się skupić. Gdy już był pokój w którym były zabawki miał trudności żeby się skupić. Wszystkiego uczy się w domu,bo przez choroby dużo opuszczał. Są problemy z czytaniem. Twierdzi, że to nudne,a od września 1klasa.Martwi mnie ze nie da sobie rady w szkole przez brak koncentracji i tego że nie słyszy w większym hałasie. Nie chce brać udziału w zajęciach grupowych...sam polecenie wykonuje poprawnie...co robić? Gdzie szukać pomocy? Na szkołę liczyć nie mogę.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kapral
Mgr Katarzyna Kapral
Mgr Agata Majda
Mgr Agata Majda

Czy jest szansa na wyjście z tego stanu?

Dzien dobry, od pazdziernika zle sie czulam lęki, nie moglam spac,ciagly ucisk w gardle po przebyciu badan laryngologicznych lekarze stwierdzili ze jest wszystko wporzadku, a lekarz ogolny zdiagnozowal ze to nerwica a wiec od stycznia br jestem na Citabaxie 40... Dzien dobry, od pazdziernika zle sie czulam lęki, nie moglam spac,ciagly ucisk w gardle po przebyciu badan laryngologicznych lekarze stwierdzili ze jest wszystko wporzadku, a lekarz ogolny zdiagnozowal ze to nerwica a wiec od stycznia br jestem na Citabaxie 40 juz teraz,. Po 4 miesiacach brania nie czuje jakis wiekszych zmian poz tym ze ucisk w gardle zniknal...a w pierszych tygodniach przezylam horror na tych lekach. Do teraz mam leki poranne, ciagle smutna jestem, ospala, brak motywacji. Chcialabym zpaytac czy nie jest juz czas na zmiane leku i czy jest szansa na wyjscie z tego bo pomimo braku poprawy po tak dlugim czasie jestem jeszcze bardziej przytloczona tym wszytskim. Rozwazalam rowniez odstawienie tych lekow czy bylby to dobry pomysl , uczeszczam rowniez na terapie. Z gory dziekuje za odpowiedz...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Dlaczego mój partner nie dochodzi przy seksie oralnym?

Mój partner nie dochodzi przy seksie oralnym. Mówi że jest miś bardzo dobrze a nie dochodzi. Czemu tak jest? Nie uprawiamy jeszcze normalnego seksu więc robię mu dobrze ustami i ręką mówię że naprawdę jest mu dobrze ale on i tak nie dochodzi.
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Krzysztof Gierlotka
Dr n. med. Krzysztof Gierlotka

Czy lekarz rodzinny może zdiagnozować lęk szkolny u dziecka?

czy lekarz rodzinny ma uprawnienie by zdiagnozować i wystawić zaświadczenie, że dziecko ma lęk szkolny?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz
Patronaty