Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Jak leczyć lęki w małżeństwie?

Witam mam na imię Tomek i jestem w związku małżeńskim od 18 lat . Jakieś 3lata temu moja żona oznajmiła mi że pociągają ją kobiety wtede zrobila mi awanturę jak ja to o nią nie dbałem w wyniku czego zamierza... Witam mam na imię Tomek i jestem w związku małżeńskim od 18 lat . Jakieś 3lata temu moja żona oznajmiła mi że pociągają ją kobiety wtede zrobila mi awanturę jak ja to o nią nie dbałem w wyniku czego zamierza przespać się z kobietą tak dla spróbowania jednocześnie twierdzi że mnie kocha i nie zamierza odchodzić . Od tego czasu mam lęki i zrobiłem się zazdrosny boję się że jak spróbuję to się zakocha w niej i mnie zostawi co mam zrobić
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Justyna Piątkowska
Mgr Justyna Piątkowska
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy wysoki puls może oznaczać problemy z nerwami i emocjami?

Witam odkad pamietam mam wysoki puls w szkole przewaznie 150/ min. Gdy rozpoczelam prace dostalam pulsu 158 poszlam do kardiologa dostalam bisocard 2.5 lecz puls nie malal. Potem dostalam bisocard 5 I puls 120/min ekg super echo super. Dopiero po paroksetynie puls 70. Czy mam cos z emocjami/nerwami?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak porozumieć się z mężem w trudnych sprawach?

Witam.Jestem mężatką od 5lat .Nie potrafię dogadać się z mężem w żadnej kwesti.Bardzo się zmienił po ślubie.Oboje pracujemy nie mam z jego strony zadnej pomocy.Wiecznie śpi bo twierdzi że jest zmęczony.Też bywam zmęczona a muszę zająć się córka domem i... Witam.Jestem mężatką od 5lat .Nie potrafię dogadać się z mężem w żadnej kwesti.Bardzo się zmienił po ślubie.Oboje pracujemy nie mam z jego strony zadnej pomocy.Wiecznie śpi bo twierdzi że jest zmęczony.Też bywam zmęczona a muszę zająć się córka domem i działka.Kwestia pieniędzy twierdzi że wszystko w domu jest jego mimo że mieszkamy w mieszkaniu po moich rodzicach.Wypłatę potrafi trzymać tygodniami zanim odda.wszystkie rachunki place z mojej wypłaty.o pomoc w domowych obowiązkach nie mam co prosić.zawsze wyzucal śmieci teraz nawet tego nie robi.dziecka do przedszkola nie zawiezie bo twierdzi że może chodzić pieszo.odejść nie chce a ja jak mam odejść skoro mieszkam i siebie.już od dawna nie sypiamy że sobą.częściej śpi na kanapie w salonie niż w sypialni.czuje ze to nie kocham,że mam dość jego pretescji.Mam dość jego i naszego małżeństwa.czy to koniec?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak radzić sobie z wahaniami nastrojów w wieku 25 lat?

Dzień Dobry. Od paru lat męczy mnie ten sam problem... Teraz się nasiliło. Mam 25 lat. Dziwnie się czuje. Mam napady, euforii i depresji na przemian. Raz jestem szczęśliwa, rozgadana, mam natłok myśli, a za chwilę dopada mnie taki stan,... Dzień Dobry. Od paru lat męczy mnie ten sam problem... Teraz się nasiliło. Mam 25 lat. Dziwnie się czuje. Mam napady, euforii i depresji na przemian. Raz jestem szczęśliwa, rozgadana, mam natłok myśli, a za chwilę dopada mnie taki stan, którego nie potrafię opisać, w jednej sekundzie coś się zmienia, nagle płacze, straszny smutek, lęki, ataki, paranoje. I bezsenność. Nie śpię. Nie potrzebuje snu. Proszę o rade
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak poradzić sobie w dorosłym życiu?

Witam,mam pewien problem a mianowicie odkad skonczylam szkołę zawodową a bylo to w 2017 roku nie mam zadnego zatrudnienia nikt mnie nie chce do pracy bo mam grupę inwalidzka na chorobe psychiczna.Chciałabym pracować,ale nigdzie mnie nie chca gdzie tylko zadzwonię... Witam,mam pewien problem a mianowicie odkad skonczylam szkołę zawodową a bylo to w 2017 roku nie mam zadnego zatrudnienia nikt mnie nie chce do pracy bo mam grupę inwalidzka na chorobe psychiczna.Chciałabym pracować,ale nigdzie mnie nie chca gdzie tylko zadzwonię z zapytaniem czy oferta pracy aktualna to zawsze ta sama odpowiedź niestety albo wypytuja sie mnie o wiek,wykształcenie,gdzie mieszkam itd.Sądzę,ze juz nie znajdę zadnej pracy juz tyle ofert obdzwonilam,zalezy mi na pracy bo zyc nie mam za co jestem na utrzymaniu rodzicow a chciałbym zamieszkać z chłopakiem,wynająć mieszkanie,mam plany na zycie,ale nie moge ich zrealizować.Co z tego,ze jestem w PUPie zarejestrowana jak oni zadnych ofert pracy mi nie daja bo najwidoczniej do niczego sie z ta grupa nie nadaje a dodam,ze mam wyksztalcenie handlowe i lubię to.Proszę pomóżcie mi bo nie wiem co mam teraz robic
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Dotyczy: Psychologia Emocje

Co zrobić, jeśli partner mówi przez sen?

Mówienie przez sen Witam! Problem, choć nie mnie dotyczy, jest dla mnie bardzo uciążliwy, a niekiedy powiedziałabym, że przerażający. Otóż mój partner mówi przez sen. Nie wiem od kiedy (on sam też nie wie), mieszkamy ze sobą od roku i... Mówienie przez sen Witam! Problem, choć nie mnie dotyczy, jest dla mnie bardzo uciążliwy, a niekiedy powiedziałabym, że przerażający. Otóż mój partner mówi przez sen. Nie wiem od kiedy (on sam też nie wie), mieszkamy ze sobą od roku i przez ten cały czas problem się pojawiał dość często, nawet kilka razy w tygodniu. Na początku mnie to nawet bawiło, ale od jakiegoś czasu jest po prostu przerażające. Zdarzało mu się lunatykować, np. przenieść się z sypialni do salonu na kanapę albo wyrzucić poduszę z łóżka. Nic alarmującego. Ma dość ciężką pracę i mało sypia, więc tym właśnie tłumaczyłam somnambulizm. W nocy często budzi mnie jego głos, bardzo spokojny, powolny. Zawsze wtedy uporczywie się we mnie wpatruje, choć wiem, że mnie nie widzi. Nawet nie mruga. Czasem gładzi mnie po głowie, ale gdy próbuję się uwolnić, zaciska palce tak mocno, że wyrywa mi włosy. Często wtedy słyszę wyznania miłości i pytania, czy na pewno go nie zostawię. I gdyby na tym się skończyło, mogłabym uznać, że ma ma prostu niskie poczucie własnej wartości, a jego nieświadome wywody to tylko lęk przed byciem niewystarczająco dobrym (który towarzyszy mu również na jawie, choć wypiera ten fakt). Ale nie w tym tkwi problem. Bardzo często tematyka tych rozmów schodzi na inne tory. Otóż mój partner mówi o zabijaniu. Mówi, że chciałby kogoś zabić i pyta, czy nie zastanawiałam się jak to jest pozbawić kogoś życia. Zdarza się, że mówi o masowym mordzie. Zachowuje się trochę jak opętani w horrorach, łącznie z tym martwym spojrzeniem utkwionym we mnie i nawiązaniami do liczby 666. Którejś nocy trwało to tak długo, że dopiero po dwudziestu minutach wróciła mu świadomość (dopiero gdy dość mocno uderzyłam go w twarz - nic innego nie działało). Wydawało się, że się budził, a później znowu mówił o ludobójstwie. Takich fałszywych przebudzeń naliczyłam cztery, dopiero mój atak histerii i uderzenie wyrwało go ze snu. Po przebudzeniu oczywiście nic nie pamięta. Dodam, że często powtarza "nie zrobię ci krzywdy", "uważaj na siebie", "ty jedna nie musisz się mnie bać". Nie wiem jak to rozumieć, mój partner jest na co dzień spokojnym człowiekiem, z elementami osobowości narcystycznej co prawda (stąd mój wniosek o niskiej samoocenie), ale bez zainteresowań mordem i demonami. Skala problemu jest tak duża, że zaczynam się go bać i nie chcę spać z nim w łóżku. Co dalej - leki, psychoterapia? Zakładam, że sytuacja ma podłoże psychologiczne, ale partner niechętnie o tym słucha. Czy konieczna będzie konsultacja psychiatryczna? Boję się spać we własnym łóżku...
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Beata Kot
Mgr Beata Kot
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak nauczyć dziecko sprzątać?

Dzień dobry. Mam 14-letnią còrkę ale nie jestem jej biologiczną matką. Staram się jednak traktować ją jak własne dziecko. Mam 4-dzieci. Troje dorosłych i syna ròwnież 14-letniego. Ale on nie sprawia żadnych kłopotów wychowawczych. Problem polega na tym że còrka... Dzień dobry. Mam 14-letnią còrkę ale nie jestem jej biologiczną matką. Staram się jednak traktować ją jak własne dziecko. Mam 4-dzieci. Troje dorosłych i syna ròwnież 14-letniego. Ale on nie sprawia żadnych kłopotów wychowawczych. Problem polega na tym że còrka jest straszną bałaganiarą. Nie oddaje brudnych ubrań do prania chociaż jest o to systematycznie proszona. Nowe żeczy które wspólnie zakupujemy niszczy po pierwszym chodzeniu tak że nie można ich doprać. Zabrania mi jakiego kolejek wchodzenia do swojego pokoju. Jest oburzona nawet wtedy kiedy robi to jej tata. Ucieka się do różnego rodzaju kłamstw. Ma tendencję do wynoszenia drobnych żeczy z domu. Nie wiem jak jej pomóc chociaż staram się z nią rozmawiać. Nigdy na nią nie krzyczę. Staram się zawsze zwracać do niej spokojnie. Proszę mi powiedzieć dlaczego ma takie zachowanie. Jak mogę jej dopomóc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak walczyć z uczuciem niepokoju w wieku 25 lat?

Witam. Mam 25 lat, bardzo często zdarza mi sie mieć uczucie niepokoju, ludzie zaczęli mi przeszkadzać. Stałam się nerwowa o byle co wybucham i czuje sie coraz gorzej. Uczucie ze jestem gorsza od inntch ludzi ze jestem ofiara losu z... Witam. Mam 25 lat, bardzo często zdarza mi sie mieć uczucie niepokoju, ludzie zaczęli mi przeszkadzać. Stałam się nerwowa o byle co wybucham i czuje sie coraz gorzej. Uczucie ze jestem gorsza od inntch ludzi ze jestem ofiara losu z dnia na dzien jest mocniejsze. Z czym to.moze byc zwiazane , z nerwica ? Lub coś takiego? Gdzie.mogę szukać pom
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr psychologii Agnieszka Naruszewicz
Mgr psychologii Agnieszka Naruszewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Dotyczy: Nerwica Psychologia

Czy istnieje szansa na uratowanie związku 40-latka?

Moja Żona chce ode mnie odejść. Jesteśmy 14 lat po ślubie, mamy dwóch synów. Nie doszło do zdrady, zaniedbałem żonę , nie mówiłem że ją kocham, brak czułości i dotyku , pogubiłem się . Miewała nastroje i swoje problemy bez... Moja Żona chce ode mnie odejść. Jesteśmy 14 lat po ślubie, mamy dwóch synów. Nie doszło do zdrady, zaniedbałem żonę , nie mówiłem że ją kocham, brak czułości i dotyku , pogubiłem się . Miewała nastroje i swoje problemy bez mojego wsparcia. Dalej ją bardzo kocham ale Ona już nie chce ze mną być. Rozumiem to teraz doskonale o miłość trzeba dbać troszczyć się i trwać. Czy jest jeszcze szansa dla Nas. Walczę odbijając się o mur. A42
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr psychologii Agnieszka Naruszewicz
Mgr psychologii Agnieszka Naruszewicz

Jak poradzić sobie po trudnym rozstaniu?

Dzien dobry. Moj swiat rozsypał się na kawałki. Przez 8 niesiecy byłam w zwiazku z chłopakiem , który męczył mnie psychicznie i nie szanował. A na dodatek dowiedzialam się, ze był ze mną tylko bo jestem ładna. W końcu powiedziałam... Dzien dobry. Moj swiat rozsypał się na kawałki. Przez 8 niesiecy byłam w zwiazku z chłopakiem , który męczył mnie psychicznie i nie szanował. A na dodatek dowiedzialam się, ze był ze mną tylko bo jestem ładna. W końcu powiedziałam dość i odeszłam. Jak powstać i pojsc dalej ? Czuje się nikim , narobil mi bałaganu w głowie przez co powoli zamykam sie w sobie. Czy bede jeszcze kiedys szczesliwa ?
odpowiada 4 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr psychologii Agnieszka Naruszewicz
Mgr psychologii Agnieszka Naruszewicz
Dotyczy: Psychologia Emocje

Jak nauczyć dziecko korzystać z toalety?

Witam jestem młodą mamą . Mam 25 lat i sama wychowuję 4,5 letniego syna. Mam problem z którym sobie poprostu już nie radzę. Mój syn nie chce korzystać z toalety, w sensie nie do końca. Siusiu robi normalnie ale problem... Witam jestem młodą mamą . Mam 25 lat i sama wychowuję 4,5 letniego syna. Mam problem z którym sobie poprostu już nie radzę. Mój syn nie chce korzystać z toalety, w sensie nie do końca. Siusiu robi normalnie ale problem jest z kupą. Raz jest tak że zrobi kupę do toalety i wtedy jest sam dummny z siebie i opowiada że ,, zrobił dużo,, ja go chwale za i mówię oby tak dalej. Próbowałam już wszystkiego drobne nagrody, rozmowy i nic . Jest dzień że normalnie załatwi swoją sprawe a jest dzień że poprostu dowiaduje sie że ma kupe w majtkach. Nie wiem co mam robić bo czasem odnoszę wrażenie że jest mu łatwiej kiedy go wytre i dam mu nową pare majtek . Nie chce też go prowadzić do psychologa bo boje się że całkiem mi sie zablokuje. Udało mi sie go całkowicie odpampersić w zeszłym roku latem po czym wrócił do pampersów przez rotawirusa oraz przez przedszkole ... Zastanawiałam się czy mój syn też nie odczuwa stresu związanego z przedszkolem bo był okres gdzie non stop byl ,, szykanowany,, przez to że zrobil kupe w majtki i przedszkolanka poprosiła mnie bym jeszcze poczekała i jednak zastanowiłabym sie nad powrotem do pampersow czego kategorycznie odmowilam. Wiem ze moj syn jest bystrym chlopakiem i poprostu zaczynam sie martwic . pomocy
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak leczyć fobię społeczną u 25-latki?

Dzień Dobry, We Wrześniu będę mieć 25 lat. Byłam u psychologa w tym miesiącu i niewiele mi pomógł - złe wrażenie po pierwszej wizycie. Pani zasugerowała mi, że mogę mieć fobię społeczną, co już sama podejrzewałam (wykluczając "anxiety" -... Dzień Dobry, We Wrześniu będę mieć 25 lat. Byłam u psychologa w tym miesiącu i niewiele mi pomógł - złe wrażenie po pierwszej wizycie. Pani zasugerowała mi, że mogę mieć fobię społeczną, co już sama podejrzewałam (wykluczając "anxiety" - zero większych napadów/omdleń). Płaczę codziennie i raczej bez większego powodu (oprócz pracy w bibliotece, która strasznie mnie męczy codziennym kontaktem z ludźmi). Zrobiłam badania na tarczycę i wszystko jest w dopuszczalnej normie, oprócz anty-tpo, które jest około 31,coś (oprócz tego mam ok - cukier, żelazo, morfologię). Czekam na wizytę u endokrynologa, ale mam wrażenie, że nie uzdrowi mnie magicznie z ponurego nastroju i zmęczenia. 10 lat wcześniej miałam już za sobą próbę samobójczą z podobnego powodu - niechęci do ludzi, strachu przed szkołą, braku większych motywacji do działania, pragnienia bycia kimś innym. Jestem introwertykiem i lubię rysować, chciałam iść w tym kierunku - od Października zaczynam kurs w piątki, związane z ilustracją. Niestety wczoraj doszłam ponownie do wniosku, że w sumie co mi da ten kurs? Nic się nie poprawi, nic nie zmieni, mam już serię niepowodzeń i niespełnionych ambicji - nie byłam w plastyku, studia raz zmienione na inne, inne skończone, ale w sumie nic mi nie dały, złe decyzje stażowe, etc.. Same złe decyzje! Pracę bibliotekarza chcę też zmienić, bo umowę mam tylko do końca września, ale w sumie już tak codziennie płaczę (nawet mnie samą to irytuje) i nie chcę tam iść, widzieć tych ludzi - jest mi przykro, że zachowuję się jak rozpieszczone dziecko - dlatego wciąż myślę nad najłatwiejszym i tchórzowskim wyjściem, aby wszystko zniknęło. Przestałam rysować, od miesięcy nie ruszyłam rysika od tabletu, art-block. Psychiatra prywatnie dopiero 1 września, ale już teraz jest bardzo ciężko nie płakać i nie być nieustanie zestresowanym - kubek w pracy trzęsie mi się w ręce za każdym razem, myślałam, że się przyzwyczaję, bo często potrzebuje czasu, ale nic nie wychodzi, tylko włosy wypadają garściami. Pozdrawiam i przepraszam. P.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz

Jak radzić sobie z zauroczeniem kobietą?

Serdecznie witam. Chcę podzielić się dość nie tuzinkowym problemem jak również uzyskać jasną odp. jak dalej mam się zachować, co mówić, o czym i jak zweryfikować czy to co mówi moja partnerka jest prawdą. Napisała do mnie 17 lutego br.... Serdecznie witam. Chcę podzielić się dość nie tuzinkowym problemem jak również uzyskać jasną odp. jak dalej mam się zachować, co mówić, o czym i jak zweryfikować czy to co mówi moja partnerka jest prawdą. Napisała do mnie 17 lutego br. Byłem bardzo zaskoczony, lecz pozytywnie. Nie ukrywam, że sprawiła mi wiele radości i podekscytowania, swoją osobą i sposobem w jaki do mnie pisała. Byłem na etapie zapomnienia i akceptacji po nie udanym związku. Pierwsze wiadomości były dosłownie jak wymarzone. O tym, że kogoś takiego szukała, że jestem wspaniały, bardzo przystojny i ma nadzieję, że nasza znajomość się rozwinie. Nie doszukiwałem się odpowiedzi- dla czego napisała do mnie z pośród tylu facetów w Polsce. Mieszkam za granicom. Ona w centrum kraju. Nasza znajomość polegała tylko i wyłącznie na rozmowach przez messenger. Gdy poprosiłem o nr. tel nie dostałem jasnej odp. dlaczego nie. Natomiast podobną do tej, jaką uzyskałem na prośbę o włączenie kamerki - czyli kręcącą i wymijającą. Nie dociekałem. Na pewno spowodowane było to moim egocentrycznym stanem po nie udanym, (drugim ) związku. Potrzebowałem akceptacji i obarczenia wszystkich dookoła swoim nie zadowoleniem z życia. To, też gdy pojawiła się ona, (29 lat, singiel-ka, bez dzieci i niezależna)czułem, że szczeście się do mnie uśmiechnęło. Jak ręką odjął- zapomniałem o eks. Była tylko Magdalena. Rozmowy nasze przeciągały sie z godziny na godzinę. Dzwoniła kilka razy dziennie. W nocy rozmawialiśmy do świtu słonca. Czułem jak bardzo staję się zaborczy i nie ufny. Nie ufny- gdyż były ku temu powody...A jakie? Mianowicie. Pojawiła się obojętność z jej strony. To co, kiedyś przychodziło mi przez myśl, nabierało wiarygodności. Zbyt często nie odpisywała, nie odbierała messengera i co gorsza- stawała sie offline. Tak było i na początku, lecz ja nie chciałem tego roztrząsać. Wiem, ze była to forma przeciwdziałania z mojej strony, aby jej nie stracić. Wolałem nic się nie odzywać, nie wypytywać i nie męczyć. Niby klasycznym przypadkiem byłem, lecz zaczynałem dostrzegać w tej znajomości pewną toksyczność i nie pewność. Spróbowałem naciskać- nie wiele to zmieniło. Sprawy w naszej relacji nie szły w dobrym kierunku. Dostrzegłem, że po za jej wyborem chwili w ktorej bedziemy mogli rozmawiać lub nawet jak długo ja nie mam żadnego zdania. Nie mogę o niczym decydować a na pytania co dalej z nami lub jak nie jednokrotnie bywało, po kłótni i wzajemnym wybaczeniu, pytając o wspólne plany lub aranżacje spotkania, ona nadal uciekała sie do milczenia, lub zbycia słowami, ze jest zmęczona, że nie jest w stanie mi odpowiedzieć i abym nie męczył jej takimi pytaniami o drugiej w nocy. Przyjmowałem to na klatę. Jednak niekiedy, nie dawałem rady i frustracja przemieniała się w złość. Ona w ripoście, potrafiła wytoczyć najsilniejsze działo- moje słabe ogniwo, " to co rozstajemy się ? ". Oczywiście pod wpływem emocji, zgadzałem się. Ona na drugi dzień, dzwoni i mowi do mnie - kochanie. Kochanie to, kochanie tamto. Ja zdziwiony, ale mowiłem sobie - a co tam. Było, mineło. Sam nie wiedziałem na co liczyć. Problem tylko narastał a ja nie umiałem z nim sobie poradzić. Zasadniczo od 6 miesiecy trwamy w zwiazku, ktory nic nie zapewnia ani , tez sie nie rozwija. Przestałem naciskać. Nie pomogło. Nie zadawałem pytań. Nie robiłem niczego co uważałbym za nie stosowne. Ona ze swej strony, sadziła podobnie. W lipcu, skonczyłem 35 lat. Zapomniała o moich urodzinach. Zresztą jak o wielu innych błachostkach. Typu, wysłanie mi zdjecia, smsa, kosmyku włosów lub co mowiłem do niej poprzedniego wieczoru. Moje alter EGO, dawało mi wiele do myslenia. Lecz nie chciałem tego zaakceptować. Jest Najpiękniejszą Kobietą jaką kiedy kolwiek miałem. Jest tajemnicza. Podoba mi się jej zaradoność. Pragnę Jej.( Denerwuje mnie fakt,iż cały list piszę "jej" z małej litery. Jak bym Jej nie szanował) Kocham Ją. Kochamy się wirtualnie, uprawiamy sex sami z sobą, wyobrażając sobie siebie i cały czas mowimy o tym między sobą. Od tego momentu dzwonila kilka razy. Nie odbierałem. Dzis juz telefonu nie bylo. Prosze o wskazanie o podpowiedz o kroki jakie moge wykonac, aby nie zniszczyc tego uczucia. W razie braku publikacji mojej historii, zostawiam e-mail do mnie i w zamian za rzetelna i fachowa poradę, proszę o wysłanie danych do realizacji przelewu. Z góry bardzo dziekuję..
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Dotyczy: Psychologia Emocje

Czy podane objawy świadczą o nerwicy histerycznej czy o początkach demencji?

Mama ma 80 lat. Od pewnego czasu niepokoją mnie symptomy związane z funkcjonowaniem jej psychiki. Zaczęło się od mylenia przez nią wydarzeń. Miała jakby fałszywe wspomnienia. Do tej pory, zakładając, że przypilnowało ją się, żeby się skoncentrowała, raczej zapamiętuje nowe... Mama ma 80 lat. Od pewnego czasu niepokoją mnie symptomy związane z funkcjonowaniem jej psychiki. Zaczęło się od mylenia przez nią wydarzeń. Miała jakby fałszywe wspomnienia. Do tej pory, zakładając, że przypilnowało ją się, żeby się skoncentrowała, raczej zapamiętuje nowe informacje i potrafi je powtórzyć kolejnego dnia i dalej. Natomiast w "naturalnym" stanie potrafi przychodzić co 5 minut i zadawać to samo pytanie (pomimo tego, że dostaje na nie konkretną odpowiedź). Zrobiła się rozchwiana emocjonalnie. W tej chwili od dłuższego czasu praktycznie niczego nie je (jedynie jakieś potrawy zblendowane z wodą na wiór), ponieważ twierdzi, że tak bardzo boli ją po tym gardło, że nie może jeść. Twierdzi np. że nie zje gotowanego ryżu, bo będzie ją drapał w gardło. Wszyscy dotychczasowi lekarze zgodnie stwierdzili, że to jest niemożliwe. Laryngolog stwierdził wysuszenie śluzówki gardła, ale kazał normalnie jeść chleb. Do mamy to nie dociera. Tak samo nie da się kupić jej ubrań. Wszystkie ją uwierają, są za grube albo za szorstkie. Nie pójdzie do szpitala, bo nie ma piżamy (bo patrz wyżej). Woda mineralna jest twardsza od tej w czajniku (ale gdy laryngolog kazał pić mineralną, to wieczorem nagle wyskoczyła "daj mi szybko wodę mineralną, bo lekarz mi kazał!"), chleb bez niebieskiej etykietki też gryzie w gardło. Przeszkadzają jej dźwięki, przeszkadzają kolory. Nie ogląda przez to już nawet telewizji (wcześniej wymusiła zakup nowego odbiornika, bo stwierdziła, że stary jej buczy i nie może tego znieść, po czym po podłączeniu nowego stwierdziła, że nie może go oglądać, bo rażą ją kolory). Nie chce rozwiązywać nawet krzyżówek (bo rażą ją niby kolory). Mówi, że ma przeczulicę na całym ciele, wszystko ją piecze. Potrafi zadzwonić do mnie, gdy jestem w popołudniowej pracy i histeryzować, żebym natychmiast wracała do domu, bo ona "umiera" i że trzeba jej zrobić jeść (mama doskonale porusza się o własnych siłach i może to jedzenie sobie sama zrobić, zwłaszcza, że chodziło o zwykły kleik zalewany wodą). Od lat bierze Stilnox. Niedawno udało się na niej wymóc, żeby zeszła z 15 mg do 10 mg. Bywa, że po wzięciu tabletki przychodzi do mnie i gada totalne bzdury, jednocześnie nie reaguje w ogóle na to, co się do niej mówi. Zupełnie jakby miała własny świat. Lekarze próbowali jej pomóc, zapisując inne leki, ale nie chce ich brać, bo twierdzi, że mają skutki uboczne i wykończy sobie gardło (Stilnox ma znacznie więcej i znacznie gorsze skutki uboczne, ale to do niej nie przemawia). Ewentualnie kończy się tym, że przyjmuje Coaxil albo Mirtor razem ze Stilnoxem. Do niedawna podawałam jej Nutridrinki, które dodatkowo zapijała także mlekiem, jednak od czasu ostrej biegunki, która skończyła się wizytą karetki i podróżą na izbę przyjęć, nie przyjmuje i drinków. Poza tym wkręciła sobie, że nadal ma tę biegunkę (a wczoraj znowu leżała na izbie przyjęć bez Stoperanu i jakoś kupy nie zrobiła). Ogólnie pamięta niby, że ma coś zrobić, ale potrafi zrobić jakąś totalną głupotę. Np. dostała przypisany Xifaxan, który miała brać dwa razy dziennie po 2 tabletki rano i wieczorem. Sama podaję jej te leki. Dostała rano, po czym o 15:00 przychodzi do mnie i mówi, że wzięła Xifaxan i pyta, czy dobrze zrobiła. Wczoraj przyszła i próbowała wymusić na mnie, żeby jej pokazać, jak odblokowuje się ekran w telefonie, który ode mnie dostała. Powiedziałam, że sama musi dojść do tego. Nastąpiła cała sekwencja jęczeń, jak to ona się źle czuje i nie może z tego powodu myśleć. Uciekłam na dół. Po moim powrocie okazało się, że doskonale sobie poradziła. Nie mam pojęcia, czy to nerwica histeryczna czy raczej początki demencji?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak radzić sobie z apodyktycznym rodzicem?

Witam moim problemem jest apodyktyczna mama. O wszystkim chce decydować bo uważa że ona najlepiej wie czego mi trzeba. Krytykuje mnie za wszystko. Jestem dorosła osobą niepełnosprawną. Opłacają mi rodzice fizjoterapie 1 h w tygodniu. Resztę ćwiczę sama Chciałabym 3... Witam moim problemem jest apodyktyczna mama. O wszystkim chce decydować bo uważa że ona najlepiej wie czego mi trzeba. Krytykuje mnie za wszystko. Jestem dorosła osobą niepełnosprawną. Opłacają mi rodzice fizjoterapie 1 h w tygodniu. Resztę ćwiczę sama Chciałabym 3 h tygodniowo bo sa rzeczy których nie zrobię sama. Konsultowałam się z rehabilitantem i tez tak uważa. Opłacić leczenie chce z subkonta. o którym decyduje tylko ja O ile zbiorę potrzebna sumę. Mama uważa jednak że 1 godzina to dość jak ja przekonać do moich racji ? Bo zawsze jest nie bo ja tak mowie
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Dotyczy: Psychologia Emocje

Czy podane objawy świadczą o nerwicy bądź depresji?

Witam, moje pytanie tyczy się tego, czy mam objawy nerwicy bądź depresji. Pół roku temu zostałam napadnięta i dostałam kamieniem w potylicę głowy. Miałam zrobione TK które niczego nie wykazało. Minęło pół roku od tego zdarzenia. 3 tygodnie temu... Witam, moje pytanie tyczy się tego, czy mam objawy nerwicy bądź depresji. Pół roku temu zostałam napadnięta i dostałam kamieniem w potylicę głowy. Miałam zrobione TK które niczego nie wykazało. Minęło pół roku od tego zdarzenia. 3 tygodnie temu pojawiły się u mnie silne bóle głowy właśnie w tylnej części głowy. Znów miałam robione TK które nic nie wykazało ale przestraszona tamtą sytuacją zrobiłam prywatnie rezonans magnetyczny który również niczego nie wykazał. Bóle głowy były nadal, raz na czole nad oczami, w oczodołach, na skroniach, z tyłu głowy. Miałam kołatanie serca i myśli że zaraz umrę. Udałam się z wynikami badań głowy do neurologa ponieważ pojawiły się także drętwienia nóg. Dostałam lek Sympromal (?) Neurolog zalecił do tego wyciszenie się i zero stresu. Teraz z koleji boli mnie coś w karku, jakby ucisk którego ból rozchodzi się na kark, barki i dochodzi aż na ramiona. Przy tym nadal drętwienie nóg, czasem dłoni, strach, panika, kołatanie serca, nagle już kłóciłe w klatce piersiowej. Jestem ciągle poddenerwowana bo nie wiem co mi jest. Biorę te tabletki od neurologa jedną na noc, ale w dzień i tak dopada mnie jakiś dziwny strach, że jestem na coś chora, itp. Jutro idę do fizjoterapeuty bo pomyślałam że mam jakiś ucisk na nerw i stąd te drętwienia chociażby. Czy neurolog dobrze stwierdził, że nic mi nie jest i to tylko na tle nerwowym? W internecie doszukuje się już Wszystkiego. Bardzo proszę o odpowiedź, czym się kierować, jakie badania zrobić, do kogo się udać, co pomoże.. :( Dodam że mam 25 lat i nigdy nie chorowałam. Mama i babcia od lat leczą się na nerwicę i depresję. Zawsze miałam pozytywne nastawienie do życia ale faktem jest że często się denerwowałam.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak radzić sobie ze wstrętem do pocałunku?

Mam pytanie do psychologa lub seksuologa. Mam taki problem, że nie mogę zbudować relacji z mężczyzną, ponieważ mam wstręt do pocałunku (tylko pocałunku, nie mam go do pieszczot, czy nawet gdy myślę o seksie), obrzydza mnie często zapach... Mam pytanie do psychologa lub seksuologa. Mam taki problem, że nie mogę zbudować relacji z mężczyzną, ponieważ mam wstręt do pocałunku (tylko pocałunku, nie mam go do pieszczot, czy nawet gdy myślę o seksie), obrzydza mnie często zapach z ust czy ślina obcej osoby, i często mężczyzna, któremu się podobam, z powodu zapachu mnie odrzuca, a podobają mi się mężczyźni, dla których ja jestem aseksualna. Co ja mogę z tym zrobić? Chodzi mi głównie o ten aspekt wstrętu do całowania. Już jako dziecko gdy poczułam czyjąś ślinę miałam mdłości. To się jakoś nazywa, takie zaburzenie?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz

Jak budować relację z partnerem?

Witam. Mam dziwny problem, moze zacznę od tego ze odkąd pamietam mój ojciec pił alkohol(aktualnie był na leczeniu i nie pije od Ok.3 tygodni). Mam chłopaka i jesteśmy razem prawie 2.5 roku. Borykam sie z dziwnymi myślami, zaśmiecam sobie głowę... Witam. Mam dziwny problem, moze zacznę od tego ze odkąd pamietam mój ojciec pił alkohol(aktualnie był na leczeniu i nie pije od Ok.3 tygodni). Mam chłopaka i jesteśmy razem prawie 2.5 roku. Borykam sie z dziwnymi myślami, zaśmiecam sobie głowę np myśle co byłoby gdybyśmy nie byli razem, czy powinnismy byc razem itd i mam lekka niechęć(widujemy sie prawie codziennie). Ostatnio byliśmy na wakacjach razem i o tym nie myślałam czułam sie super. Czy to wszystko dzieje sie przez to ze za dużo mysle? Jak przez to przejść? Kocham Go i chce dla nas jak najlepiej. Czy moze to powod zbyt częstego widywania sie? Jak powinnismy sie ograniczyć? Dodam ze w rok szkolny uczy sie 120 km ode mnie i widzimy sie od piątku do niedzieli.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz
Dotyczy: Psychologia Emocje

O czym mogą świadczyć trudności z zasypianiem, ból głowy, problemy z koncentracją oraz roztargnienie?

Witam, mam problemy ze snem już od paru lat. Na początku potrzebowałem parę godzin w łóżku by usnąć, od jakiegoś czasu szybciej zasypiam ale sen jest płytki, bardzo często się budzę w nocy i nad ranem. W ciągu dnia boli... Witam, mam problemy ze snem już od paru lat. Na początku potrzebowałem parę godzin w łóżku by usnąć, od jakiegoś czasu szybciej zasypiam ale sen jest płytki, bardzo często się budzę w nocy i nad ranem. W ciągu dnia boli głowa z tyłu, samopoczucie złe, problemy z koncentracją, jestem roztargniony, często o czymś zapominam, mam niską samoocene i problemy z wysławianiem się. Od jakiegoś czasu strasznie nic mi się nie chce. Mam trochę spraw na głowie nowa praca wymagająca przygotowania merytorycznego czy studia a nie potrafię się przemóc i uczyć. Zostawiam wszystko na ostatnią chwilę wszystkie obowiązki. Czy może to być depresja? co mam zrobić
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak skutecznie walczyć z nerwicą lęków?

Juz od osmu lat choruje na nerwice lekowa z przerwami.Od dwuch lat bjore parogen ale z przerwami raz bralam raz nie ale nanoc przez dwa lata bjore afobam chyba sie uzaleznilam mam problem depresja mi sie nawrocila podwujna sila czy... Juz od osmu lat choruje na nerwice lekowa z przerwami.Od dwuch lat bjore parogen ale z przerwami raz bralam raz nie ale nanoc przez dwa lata bjore afobam chyba sie uzaleznilam mam problem depresja mi sie nawrocila podwujna sila czy przez to ze niebralam parogenu regularnie .od tygodnia zaczelam regularnie brac ale nie wjdze zadnej poprawy mam lèk bym sie co chwila modlila plakala i nie moge sie skupic na niczym .mam wizyte zatydzien u lekarza ale juz sily niemam moimi myslami lekami czy moge brac afobam ktory bjore 2 latabez przerwy wnocy
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Patronaty