Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychoterapia: Pytania do specjalistów

Mój mąż jest alkoholikiem. Co dalej?

Kilkadziesiąt razy czytałam w internecie na temat alkoholizmu i tego kiedy alkoholik nie widzi problemu, ale dopiero teraz zdecydowałam się napisać. Mam 25 lat i 6-letnią córeczkę. Jestem w związku małżeńskim od 6 lat. Mój mąż jest alkoholikiem. Każdy weekend...

Kilkadziesiąt razy czytałam w internecie na temat alkoholizmu i tego kiedy alkoholik nie widzi problemu, ale dopiero teraz zdecydowałam się napisać. Mam 25 lat i 6-letnią córeczkę. Jestem w związku małżeńskim od 6 lat. Mój mąż jest alkoholikiem. Każdy weekend wygląda dokładnie tak samo: alkohol, alkohol, alkohol. Nasza historia jest bardzo długa. Na dzień dzisiejszy mój mąż zabiera alkohol do pracy, pije przed pracą, którą z resztą pomogłam mu załatwić, ponieważ nie mieszkamy w Polsce. Bardzo dobrze zarabia itd., wszystko jest pięknie kiedy nie pije, ale już teraz zdałam sobie z tego sprawę, że on nie przestanie pić. Było strasznie rozwodem, błaganie, płakanie oraz obojętność.

Kiedy jakieś 5 miesięcy temu przeczytałam na temat współuzależnienia trochę zmieniłam moje postępowanie w stosunku do niego i było mi jakby lżej. Później pojawiły się zapewnienia i obietnice i, oczywiście, rozczarowanie. A teraz jestem tak zła na siebie, że znów dałam się oszukać… Od pewnego czasu zaczęło się jego pijaństwo odbijać na moim zdrowiu fizycznym i on wie o tym. 2 dni nie pił, ale już 3 dnia się rozkręcił i dziś minął tydzień i zabrał alkohol ze sobą do pracy i wrócił "wypity". Jest tego świadom, że to się odbija na moim zdrowiu, ale robi to w dalszym ciągu... Ma mnie za nic, nie ma już żadnego pomysłu, czegokolwiek, żeby tylko przestał pić. Do tego jeszcze dochodzi to, że mój ojciec jest alkoholikiem i od dziecka wypatrywałam "tatusia" czy wróci do domu pijany, czy nie i tylko strach przed awanturami. Mój mąż straszy mnie również, że jak od niego odejdę to popełni samobójstwo. Kiedy pije i się kłócimy to wie, że ja tylko przez niego cierpię, kiedyś, jak był pijany to połknął tabletki. Muszę dodać jeszcze, że nie ma nas w Polsce, nie ma tu rodziców i w gruncie rzeczy nie mam na kogo liczyć, ale jakoś się trzymam póki co. Na chwilę obecną nie jest to proste, żeby odejść. Już niedługo skończę szkołę i będę mogła się starać o własne mieszkanie i będę niezależna finansowo, na pewno odejdę, ale jak żyć póki co, kiedy groźby i prośby nie pomagają?

odpowiada 2 ekspertów:
 Joanna Moczulska-Rogowska
Joanna Moczulska-Rogowska
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Jak poznać czy bliska osboba pali trawkę lub też ukrywa jej palenie?

Jestem z moim chłopakiem od pól roku. Wiem, że kiedyś palił trawkę, ale jak sam stwierdził już jej nie pali. Nie mieszkamy razem, ale podczas, gdy byłam u niego odkryłam, że ma mały woreczek z trawką. On oczywiście nie wie,...

Jestem z moim chłopakiem od pól roku. Wiem, że kiedyś palił trawkę, ale jak sam stwierdził już jej nie pali. Nie mieszkamy razem, ale podczas, gdy byłam u niego odkryłam, że ma mały woreczek z trawką. On oczywiście nie wie, że to odkryłam i podejrzewałam, że to może być czysty przypadek, ale po 2 tyg. tej trawki już nie było dziwnym trafem. Nie chcę zabrzmieć jak detektyw i szpiegować mojego chłopaka, ale też nie podoba mi się fakt, że ta trawka tam była. Mój chłopak skarżył się ostatnio, że ma bóle głowy, źle sypia od paru miesięcy, więcej je jak jesteśmy razem, co mogłoby wskazywać na symptomy palenia trawki. Jak się zachować w takiej sytuacji?

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Mam problemy po odstawieniu marihuany, co mogę zrobić?

Witam, na wstępie chciałbym powiedzieć, że mam 17 lat. Nie wiem czy wybrałem dobre forum, ponieważ nie jestem pewien, czy jest to uzależnienie. Może zacznę od początku. Marihuany pierwszy raz spróbowałem ok. 1,5 roku temu i w przeciągu kilku dni...

Witam, na wstępie chciałbym powiedzieć, że mam 17 lat. Nie wiem czy wybrałem dobre forum, ponieważ nie jestem pewien, czy jest to uzależnienie. Może zacznę od początku. Marihuany pierwszy raz spróbowałem ok. 1,5 roku temu i w przeciągu kilku dni od tamtego faktu zacząłem bardzo dużo palić. Był to okres pierwszej klasy szkoły średniej, mój poziom nauki zaczął stopniowo spadać, przychodząc ze szkoły wychodziłem z kolegami w wiadomych celach, a wracając do domu nie chciało mi się uczyć, tylko jadłem niewyobrażalne ilości jedzenia i szedłem spać. Dodam, że skończyłem dobre gimnazjum z dobrymi wynikami oscylującymi koło średniej 4. Moje problemy zaczęły się jakieś 2 miesiące temu. Palenie marihuany sprawiało mi coraz mniejszą radość, chodziłem bardzo "zmulony" i co najgorsze powrócił stan, który męczył mnie w 5 - 6 klasie podstawówki (ilekroć pomyślałem sobie, że jest mi niedobrze, tak też było, nie wymiotowałem, tylko były to jakieś chore wyobrażenia na tle nerwowym, leżałem 2 tyg. w szpitalu, komplet badań zaczynając od EKG kończąc na gastroskopii, nie zdiagnozowano nic, przypuszczano tło nerwowe.)

Dodam od razu, że nie mam problemów w rodzinie i naprawdę żadnych powodów do tego, by się tak denerwować. Około miesiąca temu te stany powróciły wraz z zapaleniem "trawki", mimo że minęły całkowicie na okres lat 4. Było to tak irytujące, że 2 tygodnie temu odstawiłem "jaranie". No i tu pojawia się największy problem. Mam stany lękowe, wyobrażenia o złym samopoczuciu pojawiają się często, najczęściej w szkole, gdzie na prawdę nie mam się czym przejmować, bo od czasu lekkiego ograniczenia palenia moje wyniki wzrosły diametralnie. Mam zaburzenia snu, sny są długie i na prawdę dziwnej treści, zawroty głowy, łatwo mnie zdenerwować, nie mam co ze sobą zrobić, apetyt zmniejszył się i wystarcza mi teraz jeden mały posiłek dziennie. Domyślam się, że jest to zespół abstynencki, bo objawy się sprawdzają, tylko martwi mnie właśnie ten stan o którym wspominałem, bo naprawdę przeszkadza w codziennym życiu, pomaga mi wtedy po prostu zajęcie się czymś i nie myślenie o tym, np. spacer, słuchanie muzyki, przebywanie z moją dziewczyną.

Dodam do tego wszystkiego, że również od 1,5 roku jestem uzależniony od tytoniu i czasem, raz, dwa razy w tygodniu lubię wypić sobie ze znajomymi piwko. Przez te dwa tygodnie bez palenia staram się izolować od towarzystwa, które jara i cały czas czymś się zajmować, żeby nie dostać tego dziwnego stanu psychicznego. Co mogę zrobić? Uprzedzam, że moi rodzice nie wiedzą o niczym, nie przypuszczają, że mogłem tyle czasu spożywać marihuanę i naprawdę niewygodną sytuacją byłoby powiedzieć im to, chciałbym załatwić tą sprawę sam. Liczę na rzeczowe odpowiedzi i szybką pomoc, pozdrawiam.

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Jak poradzić sobie z problemami w domu?

Witam, Mam na imię Daria. Pisze po raz 3, ponieważ nic mi dalej nie pomaga, zero, a myśli mam takie same - zabić się i tyle. Moje myślenie doprowadza innych do szalu, w ogóle nie mogę się z matka dogadać...

Witam, Mam na imię Daria. Pisze po raz 3, ponieważ nic mi dalej nie pomaga, zero, a myśli mam takie same - zabić się i tyle. Moje myślenie doprowadza innych do szalu, w ogóle nie mogę się z matka dogadać - wyzywa mnie, drze się a na mnie, jest wobec mnie okropna, znęca się psychicznie, mówi mi niemiłe słowa, że jestem ciemna, pusta, że nic nie osiągnę, że jestem śmieciem, będę nikim - jest okropna. Jeszcze mam do tego złe myśli, popadłam w kompleksy, czuję się brzydka, niechciana, bardzo brakuje mi miłości od rodziców, zwłaszcza od mamy, bo tata mi ją daje. Nie bardzo mogę z tatą porozmawiać na takie tematy, bo on trzyma stronę mamy - myślę, że naprawdę któregoś dnia nie wytrzymam i to zrobię. W szkole miałam dobre oceny, a teraz jest bardzo źle. Nie do końca aż tak tragicznie, ale wiem, że jeśli będę miała dwie dwójki to będę mieć masakrę w domu. Mam nowego chłopaka, jest niby dobrze, dużo mi pomaga, ale myśl o byłym ciągle powraca, nie mogę się tego pozbyć, gdy go widzę - zbiera mi się a płacz, wspomnienia powracają i mam doła, gdy idę drogami, którędy z nim chodziłam to plącze jak małe dziecko. Gdy patrzę na jego dziewczynę zadaje sobie pytanie: dlaczego ja? dlaczego mnie zostawił dla niej? Sama nie wiem, nie umiem się tego pozbyć. Najgorsze, że chodzę z nim do szkoły - staram się, ale nie potrafię, wszystko jest takie skomplikowane. Nie wiem czemu, ale chciałabym mieć już dziecko, wiem, że mam dopiero prawie 17 lat, ale mam takie myśli jaką matką bym była, że tak fajnie mieć dziecko. Wiem, że dużo opieki nad nim, a rodzice by mnie z domu wyrzucili. Czasami myślę, że nikomu nie jestem potrzebna, że ja jestem tylko kłopotem którego się trzeba pozbyć, nawet w klasie czuje się nieswojo. Mam tam koleżanki, ale takie „o cześć, co tam” itp., jest dziwnie. Nie mam siły, nie wiem, nie chce już nic. To wszystko jest skomplikowane i dziwne. Chciałabym żeby było dobrze, żebym mogla się uśmiechać ze szczęścia, żebym już więcej nie płakała, żeby wszystko się ułożyło. Moje dzieciństwo to jeden wieki koszmar. Pamiętam tylko jak matka mnie biła. Teraz nie podniesie ręki, ale mnie wyzywa, najbardziej boli to, że mówi, że nie dziwię się, że cię ten Kamil zostawił dla innej - to naprawdę boli, czy ona nie zdaje sobie z tego sprawy, że tak bardzo mnie rani? Chcę sobie pomóc, ale nie umiem, płaczę po nocach, tnę się, czasami piję duże ilości alkoholu. Nie mam pojęcia co dalej. Kolejny dzień, kolejna męką. ;(

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Po jakim czasie po marihuanie można prowadzić samochód?

Witam, od jakiegoś czasu zastanawiam się nad słusznością robionych testów policyjnych na obecność narkotyków. Chciałam się dowiedzieć po jakim czasie marihuana przestaje być wykrywana przez testy policyjne? Słyszałam, że nawet po 3 miesiącach jest do wykrycia - czy to prawda?...

Witam, od jakiegoś czasu zastanawiam się nad słusznością robionych testów policyjnych na obecność narkotyków. Chciałam się dowiedzieć po jakim czasie marihuana przestaje być wykrywana przez testy policyjne? Słyszałam, że nawet po 3 miesiącach jest do wykrycia - czy to prawda? Jeśli tak, to uważam te testy za czystą głupotę, bo odczuwalne skutki marihuany (które mogą wpływać na sposób jazdy samochodem) można mieć przez np. godzinę... Jeśli się mylę to proszę o wytłumaczenie mi w jaki sposób marihuana wpływa na nas podczas jazdy jeśli kierowca nie palił od np. kilku godzin.

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Jakie są skutki palenia marihuany w ciąży?

Cztery dni temu dowiedziałam się, że jestem w 4. tygodniu ciąży. Wszystko byłoby ok, gdyby nie mój nałóg, od 2 lat palę marihuanę regularnie, codziennie. Przez ostatnie 4 tygodnie też paliłam codziennie, bo nie wiedziałam, że jestem w ciąży,...

Cztery dni temu dowiedziałam się, że jestem w 4. tygodniu ciąży. Wszystko byłoby ok, gdyby nie mój nałóg, od 2 lat palę marihuanę regularnie, codziennie. Przez ostatnie 4 tygodnie też paliłam codziennie, bo nie wiedziałam, że jestem w ciąży, teraz wiem i też ciężko jest mi zrezygnować z palenia. Czy mogę i czy powinnam tak od razu przestać palić marihuanę? Jaki wpływ na moje dziecko ma palenie marihuany? Dodam jeszcze, że nie palę papierosów ani nie piję alkoholu, odżywiam się bardzo zdrowo.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Czy można samemu wyjść z uzależnienia?

Mój chłopak jest uzależniony od amfetaminy - wiem, że bierze ją dosyć często, ok. 3 razy w tygodniu. Ostatnio mi się przyznał do tego, że jest uzależniony. Stwierdził jednak, że chce sam z tego wyjść, bo wie, że zabrnął...

Mój chłopak jest uzależniony od amfetaminy - wiem, że bierze ją dosyć często, ok. 3 razy w tygodniu. Ostatnio mi się przyznał do tego, że jest uzależniony. Stwierdził jednak, że chce sam z tego wyjść, bo wie, że zabrnął za daleko. Tylko że ja nie jestem pewna, czy mu się to uda. Chciałabym wiedzieć, czy to jest możliwe, żeby sam dał radę z tym walczyć, no i oczywiście z moim wsparciem. Dziękuję za pomoc.

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Jak pomóc osobie nieletniej, nad która znęca się psychicznie rodzina?

Mój chłopak ma 16 lat, mieszka obecnie z matka i ojczymem, którzy nie dają mu żyć, znęcają się nad nim psychicznie. Ciągłe awantury w domu nie pozwalają mu normalnie funkcjonować. Dostaje alimenty od ojca, które matka wydaje na swojego...

Mój chłopak ma 16 lat, mieszka obecnie z matka i ojczymem, którzy nie dają mu żyć, znęcają się nad nim psychicznie. Ciągłe awantury w domu nie pozwalają mu normalnie funkcjonować. Dostaje alimenty od ojca, które matka wydaje na swojego faceta i trojkę młodszych dzieci (z 2 małżeństwa), a jemu nawet nie daje na bilety do szkoły - chłopak przez to musi codziennie chodzić po 27 km, bo nawet mu na busa nie daje. Już ma tego wszystkiego dosyć. Nie pozwalają mu wejść do kuchni ani do łazienki po 21., a dzisiaj się dowiedziałam, że matka go uderzyła po twarzy, wyrzuca go ciągle z domu, nie raz spał w jakimś starym aucie nakryty kocem :(. Raz już próbował sobie odebrać życie, boję się, że to się powtórzy. Co można zrobić w tej sprawie? Gdzie pójść, żeby uzyskać jakąś pomoc dla niego? On od rana do wieczora chodzi po mieście, bo w domu nie daje rady wytrzymać, a teraz nawet nie ma dokąd wracać, bo go wyrzucili :( i to tak zupełnie bez powodu. Proszę o pomoc! :(

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Czy odstawienie marihuany przynosi jakieś skutki?

Witam, Mam 21 lat, od 7 lat palę marihuanę, miałem kilka przerw, ale krótkich, najdłuższa trwała dwa miesiące, teraz mija chyba dwa i pół tygodnia od kiedy znów nie palę i postanawiam skończyć z tym raz na zawsze, bo jestem...

Witam, Mam 21 lat, od 7 lat palę marihuanę, miałem kilka przerw, ale krótkich, najdłuższa trwała dwa miesiące, teraz mija chyba dwa i pół tygodnia od kiedy znów nie palę i postanawiam skończyć z tym raz na zawsze, bo jestem tak zamulony, nic mnie nie cieszy, jestem głupi (dodam jeszcze to, że bardzo kiepsko się uczyłem) nie widzę sensu w życiu, to co kocham robić to mi nie wychodzi, a robię to już chyba z 6 lat, mam trudności z porozumieniem się z ludźmi, jak rozmawiam o czymś to zaraz się sam w tym gubię. Ostatnio oglądałem film dokumentalny o Czarnobylu, bardzo mnie zainteresował wkręciłem się w niego na maxa - na drugi dzień nie umiałem o nim opowiedzieć mojemu koledze, jednym uchem weszło drugim wyszło.

Chciałbym się dowiedzieć czy po jakimś czasie, gdy nie będę palił, gdy ta chemia wyjdzie z organizmu, to wrócę do normalności? Już nie liczę, że w 100%, ale może chociaż w 50%? Jeżeli tak jest, że organizm po jakimś czasie wraca do siebie to już mam motywację, żeby nie palić i myślę, żeby mi to wyszło. Od razu mówię, że nie pójdę do jakiegoś Monaru czy gdzieś się leczyć, bo i tak bym ich tam nie zrozumiał, dlatego zostaje mi tutaj jakaś fachowa podpowiedz czy pomoc, bo jak czegoś tutaj nie zrozumiem, albo coś, to mogę to 10 razy to przeczytać czy jakoś przeanalizować heh, gdybym chciał tam iść i miał odwagę to pierwsze co to bym tam zawitał, dlatego piszę tutaj.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Sawrina Stopyra
Mgr Sawrina Stopyra
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Psycholog a psychiatra przy objawach depresji

Witam, mam pytanie dotyczace wyboru psychologa i psychiatry przy pierwszych objawach depresji. Sądzę, że od roku mam objawy depresji. Nic mnie nie cieszy, jestem wciąż smutna, zmęczona, izoluję się od ludzi, mam myśli samobójcze, a moja przyszłość jawi mi się... Witam, mam pytanie dotyczace wyboru psychologa i psychiatry przy pierwszych objawach depresji. Sądzę, że od roku mam objawy depresji. Nic mnie nie cieszy, jestem wciąż smutna, zmęczona, izoluję się od ludzi, mam myśli samobójcze, a moja przyszłość jawi mi się jako czarna dziura. Do tego wszystkiego wciąż powtarzają się bóle żołądka, wypadają mi włosy i męczy nadmierna senność. Jedną z przyczyn prawdopodobnie może być bardzo stresująca i czasochłonna praca, której nie lubię. Nie wiem jednak gdzie się zgłosić. Do psychiatry czy do psychologa? Jaka jest różnica między psychologiem a psychiatrą? Czy psychiatra nie pomyśli, że zawracam mu głowę, bo zajmuje się poważnymi chorobami? Szczerze wolałabym iść do lekarza, mam do nich większe zaufanie. Jeśli zaś powinnam iść do psychologa to proszę uzasadnić dlaczego. Pzdr. i z góry dziękuję za odpowiedź.
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski
Mgr Dawid Karol Kołodziej
Mgr Dawid Karol Kołodziej

Czy to przemoc psychiczna?

Witam, Mam 20 lat. Mam problem i nie wiem jak sobie z nim poradzić. Opowiem wszystko od początku by przedstawić sytuację. W wieku niespełna 15 lat poznałam chłopaka, zakochana byłam po uszy, po ok. 7 miesiącach zaszłam w ciąże. Urodziłam... Witam, Mam 20 lat. Mam problem i nie wiem jak sobie z nim poradzić. Opowiem wszystko od początku by przedstawić sytuację. W wieku niespełna 15 lat poznałam chłopaka, zakochana byłam po uszy, po ok. 7 miesiącach zaszłam w ciąże. Urodziłam w wieku 16 lat. Wszystko było dobrze miedzy nami. Opiekował się, dbał o nas. Od razy po porodzie zamieszkaliśmy razem z jego mamą. Stosunki moje z moją rodzina były kiepskie, rodzice nie tolerowali mojego chłopaka. straciłam z nimi kontakt. Po jakimś czasie coś zaczęło się psuć miedzy nami. On zaczął mnie wyzywać, zdarzało się że mnie uderzył, nie mocno, ale tak, bym to poczuła. W wieku 19 lat znów zaszłam w ciąże. Wyprowadziliśmy się od jego mamy i zamieszkaliśmy razem (dodam, że dzieci nie uznał - w akcie urodzenie nie widnieje jako ojciec). On na wszystko zarabia, ja nie pracuję, skończyłam tylko gimnazjum. Jego zachowanie uległo zmianie na gorsze. Coraz częściej słyszałam obelgi w moją stronę. Zwrócenie mu uwagi doprowadzało do kłótni. Przestał mi pomagać przy dzieciach, w obowiązkach domowych. Wszystko było i nadal jest na mojej głowie. A jak go proszę o pomoc odmawia. Przy drugim dziecku nie zrobił nic. Czasem bierze go na ręce - tyle. Czasami mam wszystkiego dość i wybucham. Grożę, że odejdę, ale jestem od niego uzależniona w 100%. Nie mam gdzie pójść, za co dać dzieciom jeść. Wykorzystuje to, gdy mówię, że go zostawię mówi "i tak tego nie zrobisz, bo nie masz gdzie iść i za co żyć, musisz ze mną być". Czuję się tak beznadziejnie, bezradnie. Nie wiem czy wyzywanie, ubliżanie kwalifikuje się jako przemoc psychiczna. Chciałabym coś z tym zrobić, wynieść się od niego, uwolnić, ale nie wiem gdzie mogę pójść po pomoc :((
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Czy palenie marihuany może powodować zaparcia?

Ponieważ byłem ostatnio w Holandii przez ostatnie pół roku trochę wypaliłem marihuany, ale po powrocie dalej palę i mam kłopoty z wypróżnianiem od jakiś 3 tygodni, a zaczęło się wszystko od tego, że strasznie się denerwowałem w pracy. Byłem...

Ponieważ byłem ostatnio w Holandii przez ostatnie pół roku trochę wypaliłem marihuany, ale po powrocie dalej palę i mam kłopoty z wypróżnianiem od jakiś 3 tygodni, a zaczęło się wszystko od tego, że strasznie się denerwowałem w pracy. Byłem u paru lekarzy, zrobiłem badania i wszystko jest w normie, nic mnie nie boli, lekarz powiedział, że to nic poważnego, ale dalej nie mogę się dobrze wypróżnić; przepisał i lekarstwa i dopiero zażywam je od 2 dni.

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Lek. Agnieszka JamroĹźy
Lek. Agnieszka JamroĹźy

Czy źle robię jeżeli mówię, żeby nie pił w ogóle?

Witam, bardzo proszę o poradę. Mianowicie mam chłopaka od prawie 6 lat. Kochamy się, ale to w życiu nie wystarczy. Chłopak pracuje poza miejscem zamieszkania. Wiedziałam, że wieczorami piwkuje i weekendy też. Często były kłótnie z tego powodu, ponieważ zawsze...

Witam, bardzo proszę o poradę. Mianowicie mam chłopaka od prawie 6 lat. Kochamy się, ale to w życiu nie wystarczy. Chłopak pracuje poza miejscem zamieszkania. Wiedziałam, że wieczorami piwkuje i weekendy też. Często były kłótnie z tego powodu, ponieważ zawsze miał wytłumaczenie. Jednak nigdy nie sadziłam, że to wszystko do tego go doprowadzi. Byłam z nim u lekarza, gdyż miał już 3 atak padaczki poalkoholowej. Lekarz powiedział, że nie może pić, że to zaawansowany stopień. On ma 27 lat i jest człowiekiem wykształconym. Nie pił 2 tygodnie, po czym wypił 2 piwa i drinka, a na drugi dzień strasznie źle się czuł i powiedział, że już nie wypije. Ostatnio dzwonię i był wypity, niewiele, bo chyba 2 piwa, ale jednak.

Chciałam się zapytać, czy jak ktoś pił codziennie to może raz na 1-2 tygodnie w weekend napić się? Czy na drugi dzień od picia nie dostanie padaczki? Powiedziałam, że jak dalej będzie pił raz na jakiś czas to miłość nie wystarczy, a ja nie będę się martwić na 2 dzień czy padaczki nie ma. Że ma nie pić do końca życia. On powiedział, że jak pił codziennie, a teraz raz na jakiś czas to jest w porządku. A ja że nie, nie jest. On uważa jak jego mama, która powiedziała mi, on chyba słyszał, że jak pił tyle to dobrze, że nie pije tyle i raz na jakiś czas może, bo od razu nie przestanie. A ja się denerwuję, żeby padaczki nie miał. Kocham go, ale w przyszłości jakbyśmy mieli rodzinę nie chcę szukać go i sprawdzać, czy nie pije i zajmować się jeszcze dziećmi sama. Przeraża mnie wszystko. Boje się, że takie picie np. 2 piw raz na tydzień, na 2 tyg. może doprowadzić do codziennego picia. Czy źle robię jeżeli mówię, żeby nie pił w ogóle, a on postępy robi? Jak się mam zachować? Proszę o radę, jestem 25-letnią, załamaną kobietą. Dziękuję i pozdrawiam.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Mąż mojej mamy zaczął się znęcać psychicznie nad całą rodziną - co robić?

Witam, Mam podobny problem w domu - moja mama wyszła ponownie za mąż 2 lata temu (mój ojciec zmarł) i od tego czasu mąż mojej mamy zaczął się znęcać psychicznie nad całą rodziną. Jest alkoholikiem, wyzywa co chwilę mnie...

Witam, Mam podobny problem w domu - moja mama wyszła ponownie za mąż 2 lata temu (mój ojciec zmarł) i od tego czasu mąż mojej mamy zaczął się znęcać psychicznie nad całą rodziną. Jest alkoholikiem, wyzywa co chwilę mnie i moją mamę, wyśmiewa się, grozi, że nas zabije, że podpali mieszkanie. Mieszka jeszcze z nami mój młodszy brat, jego syn - jemu tak nie ubliża, ale zdarza się od czasu do czasu. Zgłosiliśmy to na policję, ale za długo się to ciągnie, ja już nie mogę wytrzymać - co mogę więcej zrobić? Proszę o odpowiedź

odpowiada 4 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski
Dr Daniel Melerowicz
Dr Daniel Melerowicz
Mgr Dawid Karol Kołodziej
Mgr Dawid Karol Kołodziej

Jak mogę pomóc mojej rodzinie?

Od wielu lat w mojej rodzinie były problemy. Najpierw ojciec znęcał się nad nami psychicznie, najbardziej nade mną i nad matką, wyśmiewał nas i poniżał. Potem matka zaczęła pić i role się odwróciły. Teraz ona jest tyranem. Robi awantury poniża... Od wielu lat w mojej rodzinie były problemy. Najpierw ojciec znęcał się nad nami psychicznie, najbardziej nade mną i nad matką, wyśmiewał nas i poniżał. Potem matka zaczęła pić i role się odwróciły. Teraz ona jest tyranem. Robi awantury poniża ojca, strasznie na niego klnąc, nawet bijąc. Ojciec jest teraz wyczerpany psychicznie. Ale najgorzej było wczoraj, miał to być rodzinny wypad do restauracji. Matka zrobiła tam awanturę. Pierwszy raz byłem uczestnikiem czegoś takiego, była zazdrosna o kelnerkę. Od rana zaczęła pić i myślę, że to było przyczyną jej nienormalnej zazdrości. Moje rodzeństwo się z nią zaczęło kłócić, co ją tylko rozjuszyło. Ja chodzę od pewnego czasu do psychologa, więc nieco wiem, jak opanować emocje, więc się nie wtrącałem tylko powtarzałem, że już im wszystkim mówiłem co myślę o naszej rodzinie i jak możemy rozwiązać nasze problemy. Otóż powiedziałem, że najlepszym rozwiązaniem byłaby terapia rodzinna. Ale rodzina nie chce się zgłosić, uważają, że ich problemy nie są tak poważne i wszędzie tak jest, lecz histerie i lamenty mojej matki są z każdym dniem coraz gorsze i widzę jak wszyscy podpadają na duchu. Ja chodzę na terapię i mieszkam poza domem, więc jestem pewien, że byłaby ona najlepszym rozwiązaniem. Jak mogłem się zachować wtedy w restauracji? Nie przyjąć tej całej sytuacji na siebie? Wyjść z restauracji? Czy może próbować przemówić do wszystkich, nawet jakbym miał to wykrzyczeć? Jak przekonać moją rodzinę do terapii rodzinnej? Jest jakiś sposób, czy po prostu sami muszą tego chcieć?  
odpowiada 3 ekspertów:
 Joanna Moczulska-Rogowska
Joanna Moczulska-Rogowska
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski
Mgr Agnieszka Nowogrodzka
Mgr Agnieszka Nowogrodzka

Mam zaburzenia lękowe z napadami lęku, nie mam siły już walczyć. Co robić?

Witam, mam 26 lat, jestem kobietą, rozpoznanie zaburzenia lękowe z napadami lęku, od stycznia jestem na zmianie leków, od sierpnia jestem na tlpd, prawie dawka maksymalna, i wciąż czuję się dziwnie - lekarz cały czas mówi, że trzeba jeszcze poczekać,... Witam, mam 26 lat, jestem kobietą, rozpoznanie zaburzenia lękowe z napadami lęku, od stycznia jestem na zmianie leków, od sierpnia jestem na tlpd, prawie dawka maksymalna, i wciąż czuję się dziwnie - lekarz cały czas mówi, że trzeba jeszcze poczekać, dalej mam napady lęku, ścisk w klatce piersiowej, natrętne myśli dotyczące słowa samobójstwo oraz wyobrażenia samobójcze, co powoduje większy lęk. Uczęszczam na terapię, moja terapeutka powiedziała mi, że jak pójdę do pracy to nie będzie mi potrzebna terapia, a ja się nie czuję na silach, natrętne myśli nie ustępują, do tego brak koncentracji - czy powinnam zmienić terapeutę i lekarza? W sumie lekami leczę się już 2,5 roku. Pierwszy lek z grupy SSRI działał super, nie było w ogóle objawów, po roku odstawiłam i wszystko wróciło - lekarz nie chce do niego wrócić, nie wiem dlaczego. Jestem też po terapii grupowej. Jestem już zmęczona tym wszystkim, nie mam siły już walczyć. Depresji lekarz nie zdiagnozował. Proszę o pomoc.
odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Lek. Agnieszka JamroĹźy
Lek. Agnieszka JamroĹźy

Jak mogę sobie poradzić z moim alkoholizmem?

Witam serdecznie. Mam 19 lat. Alkohol spożywam już około 4 lata. Wszystko fajnie pięknie, koledzy, wódeczka imprezki itd. - podobało się mi to i żyłem całą pełnią życia. Przewinęły się również dziewczyny, z którymi byłem 2-3 miesiące. I to one...

Witam serdecznie. Mam 19 lat. Alkohol spożywam już około 4 lata. Wszystko fajnie pięknie, koledzy, wódeczka imprezki itd. - podobało się mi to i żyłem całą pełnią życia. Przewinęły się również dziewczyny, z którymi byłem 2-3 miesiące. I to one kończyły wszystko przez mój alkohol. Piłem, i to dużo, i nie zależało mi na niczym. Od stycznia tego roku znalazłem dziewczynę i ona bardzo mnie odmieniła. Nie piłem nawet raz przez miesiąc, potrafiłem się ograniczać do wypicia 1 piwka i koniec. Ale około co 2 miesiące dochodziło coś do mojej głowy takiego, że musiałem się napić z kumplami. Na drugi dzień nie dość że kac, to w dodatku również moralny, bo dziewczyna nie chciała być ze mną przez to. Ja przepraszałem, prosiłem o szansę następną, obiecywałem poprawę, ale to na nic. Znów jednorazowy wypad z koleżkami na miasto i wódeczka. Znów przeprosiny i tak dalej… Tak było z 4 razy. Ale ja tak robię i nie potrafię od swojej dziewczyny odejść, bo jest mi z nią cudownie, zgadzamy się we wszystkim, rozumiemy i bardzo kochamy. Niestety ja piję wciąż :(. Nie potrafię sobie z tym poradzić.

Byłem na 2 spotkaniach grupy AA, ale jak zobaczyłem jacy tam są ludzie to dałem sobie spokój. Najgorsze jest to, że ja wiem jak bardzo ją ranię, że z tego picia nic nie będę miał, bo to do niczego dobrego nie prowadzi, a jednak dalej piję. Straszny mam problem z tym i nie wiem jak go rozwiązać, a nie chce się rozstawać z Nią! Może są jakieś metody typu tabletki, coś żeby mieć świadomość, że jak wezmę się za picie, że to mi zaszkodzi? Takie coś by mi pomogło, bo miałbym tą świadomość i mógłbym dalej być w związku ze swoją dziewczyną, na czym mi bardzo zależy. Proszę o odpowiedź. Pozdrawiam

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Jak uwolnić się od alkoholizmu?

  Witam, ma 19 lat i odczuwam, że przesadzam z alkoholem. Urwał mi się kilka razy film, zacząłem pić od 14 roku życia. Znudził mi się alkohol, ale nie mam silnej woli - jak ktoś zaprasza, to nie odmawiam....

  Witam, ma 19 lat i odczuwam, że przesadzam z alkoholem. Urwał mi się kilka razy film, zacząłem pić od 14 roku życia. Znudził mi się alkohol, ale nie mam silnej woli - jak ktoś zaprasza, to nie odmawiam. Od 6 tygodni wracam ze szkoły i nie wychodzę na dwór, bo nie chcę szukać okazji. Moje picie było spowodowane problemami zdrowotnymi w stanie załamania i naporu stresu, piłem 3 razy w życiu sam ;/. Mam Rodzinę, która mnie kocha i nie chcę żeby patrzyła na mnie w takim stanie. Szukam rad, niedługo wchodzę w dorosłe życie :) i chcę przestać pić i nauczyć się odmawiać, jak ćwiczyć silną wolę - wiadomo, okazja jest na każdym kroku, a nie chcę zostać alkoholikiem, mam dużo marzeń, chcę coś osiągnąć, a nie stać pod sklepem. Proszę o pomoc :):)

odpowiada 2 ekspertów:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Czy od alkoholu i narkotyków można mieć depresję?

Mam takie pytanie: czy po braniu narkotyków i piciu alkoholu można nabawić się depresji? Od jakiegoś czasu w nocy nie śpię, nic mi się nie chce - nie wiem jaki możne mieć wpływ branie narkotyków. Teraz już nie biorę, ale chciałem zapytać, czy po czasie może to mieć jakiś wpływ?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski
Patronaty