Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychoterapia: Pytania do specjalistów

Czy te dolegliwości wynikają z nerwicy?

Witam nie wiem co mam robić od wielu miesięcy jestem osłabiona drży mi całe ciało jagbym się gotowała w środku 2 razy miałam ataki paniki płacz i bałam się cały czas mam takie obawy nieraz boję się wyjść z domu... Witam nie wiem co mam robić od wielu miesięcy jestem osłabiona drży mi całe ciało jagbym się gotowała w środku 2 razy miałam ataki paniki płacz i bałam się cały czas mam takie obawy nieraz boję się wyjść z domu mam w domu Pramolan ale on otumania czy to nerwica do tego odczówam problemy żołądkowe.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy farmakologia to najlepsze wyjście?

Dzień Dobry, Cierpie na zaburzenia osobowosci BPD wraz z somatyzacją. Od ponad roku przyjmuje escilatopram. Przewarznie rasy depresyjne trwaja bardzo krótko i przechodzą dość szybko lecz od pół roku nie radze sobie z rzeczywistością. Nie śpię, coraz wiecej sytuacji pamiętam... Dzień Dobry, Cierpie na zaburzenia osobowosci BPD wraz z somatyzacją. Od ponad roku przyjmuje escilatopram. Przewarznie rasy depresyjne trwaja bardzo krótko i przechodzą dość szybko lecz od pół roku nie radze sobie z rzeczywistością. Nie śpię, coraz wiecej sytuacji pamiętam jako osoba trzecią, obserwujący. Zmuszam sie do chodzenia do pracy. Zaczęłam byc wolontariuszem, adoptowalam psa ktorego wychowanie pomoglo mi uporac sie z dużą ilością rzeczy. Pan Dr. Który mnie leczy uwaza ze dawka leków jest dobra i powinnam chodzic do pracy. Ja natomiast odczuwam jedynie ulge bedac na spacerze z psem, czy spotykając sie z ludzmi z fundacji i ich psami. Ale Kiedy siedze sama lub w pracy czesto wyemituje, boli mnie głowa. Somatyzacja daje w kość poniewaz fizycznie jestem zdrową. Moje pytanie, czy naprawde dalsza farmokologia w tych samych dawkach i chodzenie do pracy to najlepsze wyjście? Spie po 1/2 godziny dziennie. Denerwuje sie w tygodniu, codziennie boje sie ze dostane nagane za nieskończoną pracę. Uwielbiałam swoją pracę, teraz sie jej boję.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak poradzić sobie z tą zazdrością o chłopaka?

Mój chłopak zdradził mnie 2 miesiące temu. Powiedział mi tydzień później, wróciłam do niego bo bardzo się starał i nadal to robi, jednak ja jestem o niego chorobliwie zazdrosna, jestem zazdrosna o każdą i to tak dosłownie, a w sumie... Mój chłopak zdradził mnie 2 miesiące temu. Powiedział mi tydzień później, wróciłam do niego bo bardzo się starał i nadal to robi, jednak ja jestem o niego chorobliwie zazdrosna, jestem zazdrosna o każdą i to tak dosłownie, a w sumie to nawet nie mam o co. Denerwuje mnie to jak powie do jakiejś dziewczyny zwykle „cześć”, ciagle mysle co robi, z kim jest i gdzie. Popadam już w jakaś paranoje jak nie mam z nim kontaktu np przez godzinę. Wiem ze ta zazdrosc wszystko niszczy, a on w końcu nie wytrzyma, ale ja nie potrafię inaczej, to wszystko jest silniejsze ode mnie. Już nie wiem co mogę zrobić
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy powrót do antydepresantów cokolwiek zmieni?

Nie wiem jak mam żyć bo nie wiedzę sensu życia. Po raz trzeci do mojego życia przyszła depresja. Nie umiem sobie z nią poradzić. Miałam kryzys życiowy przez co za bardzo zabrnęłam w pytania po co to wszystko. I niestety... Nie wiem jak mam żyć bo nie wiedzę sensu życia. Po raz trzeci do mojego życia przyszła depresja. Nie umiem sobie z nią poradzić. Miałam kryzys życiowy przez co za bardzo zabrnęłam w pytania po co to wszystko. I niestety teraz już wiem że po nic. Nie ma sensu żyć, życie to tylko pasmo cierpień, śmierci i tragedii. A na końcu nic nas nie czeka. Nicość. Możemy sobie próbować radzić z traumami ale kie ma za to żadnej nagrody, żadnego celu. Ludzie często myślą że jeśli wydarzy im się coś złego to potem już będzie wszystko dobrze. Ale to nie prawda. Potem przyjdzie kolejna trauma i kolejna. Nie ma określonej ilości cierpienia na jedną osobę. Mam 27 lat i nie jestem w stanie wstać z łóżka, jeść, nic. Wszystko straciło sens i mimo ogromu czytania i oglądania wypowiedzi innych nie umiem znaleźć już sensu. Wszystkie metody jakie znalazłam są tylko przykrywką żeby nie czuć tej beznadziei. Nie mam pojęcia co robić. Mam poczucie że z tego roku myślenia już nie ma odwrotu. Jestem tak otępiała i sparaliżowana strachem że nie mogę się ruszyć. Proszę o pomoc. Czy powrót do antydepresantow cokolwiek zmieni?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy ten dziwny lęk to depresja?

Dzień dobry chciałem zapytać ponieważ czuję że depresja wraca przyjmuje leki takie jak anafranil 75 mg i sulpiryd 50 mg i 25 mg od kupna swojego auta strasznie się przejąłem tym że nie mam na jego remont i wgl czuję... Dzień dobry chciałem zapytać ponieważ czuję że depresja wraca przyjmuje leki takie jak anafranil 75 mg i sulpiryd 50 mg i 25 mg od kupna swojego auta strasznie się przejąłem tym że nie mam na jego remont i wgl czuję strach dziwne uczucie mam czuję się jak we śnie co to może byc? Czekam na odpowiedź pozdrawiam.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Gdzie można leczyć kompleksowo te zaburzenia?

Bardzo bliska mi osoba musi natychmiast rozpocząć leczenie w szpitalu psychiatrycznym. Rozpoznanie na skierowaniu to zaburzenia lękowo-depresyjne jest adnotacja, że ma myśli samobójcze. Jest po kilki próbach. Ta osoba była kilka lat temu w szpitalu w Łodzi (jest to najbliższy... Bardzo bliska mi osoba musi natychmiast rozpocząć leczenie w szpitalu psychiatrycznym. Rozpoznanie na skierowaniu to zaburzenia lękowo-depresyjne jest adnotacja, że ma myśli samobójcze. Jest po kilki próbach. Ta osoba była kilka lat temu w szpitalu w Łodzi (jest to najbliższy szpital) lecz tam włączono jedynie farmakoterapię. Czy są jakieś inne szpitale na NFZ, które oprócz leków włączają jakie inne metody (psychoterapię, elektrowstrząsy lub inne)? Należy przy tym zaznaczyć, że zachodzi wysokie prawdopodobieństwo, że ta osoba jest lekoodporna. Liczę na szybką odpowiedź.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Jak wygrać z moim nałogiem?

Jak byłem na studiach wziąłem po raz pierwszy amfetamine puzniej zacząłem ja brać dosyć często i w sumie gdy pewnego razu sprawy zaszły za daleko postanowiłem to zmie ich i rzucić nie brałem kilka lat . Jednak w tamtym roku... Jak byłem na studiach wziąłem po raz pierwszy amfetamine puzniej zacząłem ja brać dosyć często i w sumie gdy pewnego razu sprawy zaszły za daleko postanowiłem to zmie ich i rzucić nie brałem kilka lat . Jednak w tamtym roku we wrześniu znów wziąłem od tamtego razu łącznie wziole 3 razy bardzo się boje że znów mogę zacząć brać tym bardziej ze jak mnie napad głód bardzo dziwnie się czuje ....Mam wrażenie że znów przegrywam z nałogiem czy jest coś co mogę zrobić PS mieszkam i pracuje w UK
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy jest jakaś szansa, że moje złe samopoczucie minie?

witam mam 50 lat i nie mam po co żyć i nie potrafię nic zrobić żeby nie żyć. Całe moje życie zawodowe, małżeńskie i finansowe legło w gruzach. nie mam siły zaczynać od początku. Jedyne światełko to moje dziecko, reszta... witam mam 50 lat i nie mam po co żyć i nie potrafię nic zrobić żeby nie żyć. Całe moje życie zawodowe, małżeńskie i finansowe legło w gruzach. nie mam siły zaczynać od początku. Jedyne światełko to moje dziecko, reszta to dno. Udaję przed potomkiem, że jest ok, ale z dnia na dzień z moim samopoczuciem psychicznym jest coraz gorzej. Jestem beznadziejna na każdym polu. Po co w ogóle taki ktoś pałęta się po ziemi...Ani to ładne, ani mądre, ani przydatne - po prostu DNO, a zabić się nie potrafię i chyba nie chcę. Czekam aż ktoś mnie stąd w końcu zabierze. Nikogo nie obchodzę.. Czy jest jakaś szansa, ze to minie, że nie popadnę w jakiś obłęd, czasem wydaje mi się, ze popadam. wszystko mnie wkurza i wydaje się bez sensu. Niektórzy mi mówią, że to prze klimakterium - to możliwe ??
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak zaakceptować swoją samotność?

Mam 30 lat, nigdy nie współżyłam z mężczyzną. Jest to dla mnie ogromny powód do wstydu. Chodzę regularnie do terapeuty, pani psychoterapeutka radzi, by mieć nadzieję, że kiedyś spotkam wymarzonego partnera, ja jednak już w to nie wierzę. Zawsze byłam... Mam 30 lat, nigdy nie współżyłam z mężczyzną. Jest to dla mnie ogromny powód do wstydu. Chodzę regularnie do terapeuty, pani psychoterapeutka radzi, by mieć nadzieję, że kiedyś spotkam wymarzonego partnera, ja jednak już w to nie wierzę. Zawsze byłam sama. Co mam zrobić, by zaakceptować fakt, że obecna sytuacja nigdy nie ulegnie zmiennie, a ja nigdy nie przeżyje seksu? Jestem młoda kobietą i z zazdrością patrzę na młode matki, i dziewczyny będące w związkach z mężczyznami.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak leczyć taki brak chęci do życia?

Nie chce mi się żyć moje życie nie ma sensu każdego dnia wstaje i cały dzień leżę boje się iść do pracy bo wiem już o tym nie dam sobie rady albo ze będę obgadywana i każdy będzie na mnie... Nie chce mi się żyć moje życie nie ma sensu każdego dnia wstaje i cały dzień leżę boje się iść do pracy bo wiem już o tym nie dam sobie rady albo ze będę obgadywana i każdy będzie na mnie patrzył nie daje rady nie mam pieniędzy bo nie mam pracy mam 20 lat ale od kilku lat jest ze mną ciężko nie zdałam szkoły bo się wstydziłam do niech chodzić nie pójdę sama nigdzie bo się wstydzę nie mam ochoty żyć mam 20 lat nie mam nic nie umiem nic nie potrafię rozmawiać z ludźmi a co dopiero powiedzieć komuś prawde wszystko mnie boli zazdroszczę każdemu takiego szczęścia nie mam pracy rodziny nikogo nie ma nic ani nic nie chce żyć dlaczego chore dziecki nie mogą być zdrowe tylko ja jestem zdrowa one by się cieszyły ze mogą żyć normalnie a ja mogłabym być niepełnosprawna nie wiem dlaczego to życie jest takie żałosne w Polsce powinno być pozwolenie na eutanazje ale dlaczego moje życie nie ma sensu nie chce mi się żyć wszystkiego mi się odechciewa
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak sobie poradzić po zakończeniu związku?

Straciłam kompletnie chcieć do życia. Jestem w związku z moim chłopakiem przez prawie 3 lata, ostatnio sporobowalismy kokainy na imprezie. Rodzice dowiedzieli się od mojej najlepszej przyjaciółki. Straciłam przyjaciółkę ./udanie rodziców oraz chłopaka ponieważ nie pozwalają mi się z nim... Straciłam kompletnie chcieć do życia. Jestem w związku z moim chłopakiem przez prawie 3 lata, ostatnio sporobowalismy kokainy na imprezie. Rodzice dowiedzieli się od mojej najlepszej przyjaciółki. Straciłam przyjaciółkę ./udanie rodziców oraz chłopaka ponieważ nie pozwalają mi się z nim spotykać myśląc ze to on ma na mnie zły wpływ mimo ze przez prawie 3 lata bardzo go lubili. Mimo ze mam 19 lat nie mogę robić nic. Mam ochotę po prostu zapaść się pod ziemie albo zasnąć i się nie obudzić. Jak sobie z tym poradzić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co mam zrobić z taką sytuacją rodzinną?

Moja rodzina znęca się nade mną psychicznie. Mieszkam z mamą, dziadkami i ciotką (siostrą dziadka). Ojciec wyprowadził się, jak byłam w 6 klasie, jednak nadal utrzymuję z nim kontakt. Kiedy mieszkał z nami, to cały czas wyzywał mnie i mamę... Moja rodzina znęca się nade mną psychicznie. Mieszkam z mamą, dziadkami i ciotką (siostrą dziadka). Ojciec wyprowadził się, jak byłam w 6 klasie, jednak nadal utrzymuję z nim kontakt. Kiedy mieszkał z nami, to cały czas wyzywał mnie i mamę i krzyczał, przez co wiecznie czułam się intruzem w swoim własnym domu. Obecnie jestem w 3 liceum i zaczęła mnie wyzywać cała rodzina, z wyjątkiem mamy. Raz, nie chciałam jechać na wycieczkę szkolną i jak mama powiedziała o tym dziadkom, to oni zaczęli mnie wyzywać i się drzeć, przez co doprowadzili mnie do płaczu. Gadali, że mam jechać i nie rozumieli nawet, jak ja się w tym wszystkim czuję. Mama mi jeszcze tłumaczyła, że oni się o mnie troszczą i mnie kochają, a ja że przesadzam. Jasne. Chciałam w tamtym momencie umrzeć. Mama pomimo tego, że mnie nie wyzywa, to okrada mnie z moich oszczędności i wydaje na swoje potrzeby, szczególnie na pety. Ma w dupie to, jak ja się czuję i zawsze jak mówię o jakichś przykrych sytuacjach, to ona twierdzi że nic na to nie poradzi. W szkole tak samo nie mam żadnych przyjaciół, więc nie mam w nikim wsparcia. Zupełnie w nikim. Ojciec też się czasami do czego przypierdoli i mnie wyzywa, jak coś zrobię, no ale już mniej niż kiedyś. Z każdą chwilą mam ochotę umrzeć. Myślę o samobójstwie, jednak za bardzo się boję. W końcu życie ma się tylko jedno. Jednak jak mam żyć, skoro nikt nie jest w stanie mi pomóc? Skoro nie mam do kogo pójść po pomoc i wsparcie, to dlaczego mam w ogóle żyć? Poza tym, gdybym odeszła z tego świata, to napewno wszyscy by się cieszyli. Moja rodzina by normalnie skakała ze szczęścia, że w końcu pozbyli się takiego nieudacznika życiowego. Co mam zrobić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Gdzie leczyć mój stan po śmierci rodziców?

Po przedwczesnej śmierci rodziców nie jestem w stanie dalej funkcjonować w społeczeństwie jako samodzielna jednostka. Czy w Warszawie istnieją instytucje /szpitale, które mogłyby przyjąć mnie na pobyt stały? Leczenie farmakologiczne depresji nie przynosi rezultatów. (Nie posiadam też renty, jeżeli byłby to wymóg zamknięcia na stałe w ośrodku)
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy ja mogę mieć jakiś autyzm?

Witam, mam 27lat i coraz bardziej widzę jak "odstaję" od reszty ludzi. Nie potrafię nawiązywać znajomości ani ich utrzymywać. Nigdy nie byłam zakochana, a coś takiego jak bycie w związku jest dla mnie jakąś abstrakcją. Totalnie nigdy nie ciągnęło mnie... Witam, mam 27lat i coraz bardziej widzę jak "odstaję" od reszty ludzi. Nie potrafię nawiązywać znajomości ani ich utrzymywać. Nigdy nie byłam zakochana, a coś takiego jak bycie w związku jest dla mnie jakąś abstrakcją. Totalnie nigdy nie ciągnęło mnie do "tych" rzeczy. Nie umiem znaleźć słów w głowie, lubię bardzo dużo pisać. Mam nieskoordynowane ruchy i totalny brak zdolności manualnych. Gdy się czymś zainteresuję to mam na ten temat obsesję. Nie wyobrażam sobie podróżować i nienawidzę zmian. Mam problem z podjęciem decyzji, wolę jak ktoś mi mówi co mam robić. Całe gimnazjum i liceum wyzywano mnie od jakiś opóźnionych..czy oni mogą mieć rację? mogę mieć jakiś autyzm? Dodam, że jestem wcześniakiem z lekkim MPD.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Szlasa
Mgr Joanna Szlasa

Co mogą oznaczać takie zaburzenia?

Witam.Od kilkunastu lat leczę się na zaburzenia depresyjno-lękowe nawracające. Od kilku miesięcy męczą mnie tego typu objawy-wydaje mi się że osoby które idą chcą mi coś złego zrobić albo jak jedzie samochód to że zaraz ktoś mnie zastrzelił. Co to może oznaczać?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Co znaczy takie obniżone samopoczucie po przeprowadzce?

Dzień dobry, Od czasu zmiany miejsca zamieszkania (poprzednio 8 lat w Krakowie, obecnie Warszawa) tj. pół roku oraz zmiany stanowiska w tej samej firmie, mam ciągłe wahania nastroju, nie czuję motywacji do pracy, nauki, nie czuję, że chcę się angażować.... Dzień dobry, Od czasu zmiany miejsca zamieszkania (poprzednio 8 lat w Krakowie, obecnie Warszawa) tj. pół roku oraz zmiany stanowiska w tej samej firmie, mam ciągłe wahania nastroju, nie czuję motywacji do pracy, nauki, nie czuję, że chcę się angażować. Są chwile, że łzy same nachodzą do oczu, czuję się zrezygnowana, nie podejmuję decyzji, dużo rzeczy odkładam na później. Jednego dnia widzę perspektywę nauki i doświadczenia, dobre warunki płacowe i socjalne a innego dnia wysyłam CV z nadzieją na odzew. Nie poznaję samej siebie, nigdy taka nie byłam. Zawsze zaangażowana w pracę, dokładna, a od kilku miesięcy mam zaburzenia pamięci, koncentracji, zaburzenia odżywiania - w pracy nic w siebie nie wciskam a wieczorem jem, jednak jak zjem za dużo, to boli mnie żołądek, więc czasami poza śniadaniem i 3 kawami w ciągu dnia nic nie zjadam... Czasami przed snem wybucham płaczem, żałuję przeprowadzki i zmiany stanowiska - poprzednio byłam prawą ręką kierownika, teraz zaczynam od początku - w tej samej firmie od nowa muszę się wspinać... Staram się myśleć o zadaniach jako opcjach do nauki, ale jest tak dużo chwil kiedy nie mam ochoty niczego robić, nie zależy mi na tym co obecnie robię. Równie dobrze mogłabym sprzedawać pączki na ulicy... Ciągle myślę o pracy, o bezsensie moich zajęć, myśli tak bardzo mi ciążą, że gdyby nie zajęcia poza pracą, przeprowadzka i nowy dom, oszalałabym. Z tego wszystkiego dokładam sobie zajęć, studia, język, żeby tylko nie myśleć. Co mam robić? Jak sobie radzić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Dlaczego tak cierpię po rozstaniu?

Witam, Odeszlam od mezczyzny w momencie, w ktorym zauwazylam, ze ma powazny problem z alkoholem. On, pomimo tego, ze przed tym odkryciem, deklarowal mi milosc I zastanawial sie nad wspolna przyszloscia, po moim odejsciu (nie zerwalam z nim, tylko wyjechalam),... Witam, Odeszlam od mezczyzny w momencie, w ktorym zauwazylam, ze ma powazny problem z alkoholem. On, pomimo tego, ze przed tym odkryciem, deklarowal mi milosc I zastanawial sie nad wspolna przyszloscia, po moim odejsciu (nie zerwalam z nim, tylko wyjechalam), przestal sie do mnie odzywac. Myslalam, ze bedzie probowal wytlumaczyc sytuacje, zawalczyc o nasz zwiazek, lecz nigdy juz sie nie odezwal. Przestalo mu z dnia na dzien zalezec. Zdalam sobie sprawe, ze to mnie jednak bardziej na nim zalezalo i ze brak ostatniej rozmowy lub oficjalnego zerwania z jego strony wyrzadzilo mi powazna krzywde emocjonalna oraz pewnego rodzaju traume (objawiajacej sie atakami paniki dwa miesiace po wydarzeniu prowadzacych do zemdlenia -ataki pojawialy sie po zobaczeniu czegos co przypominalo pozytywne sytuacje podczas naszej relacji). Domyslam sie, ze problem twki w moim niskim poczuciu wlasnej wartosci oraz brakiem lub niedostatecznej ilosci milosci do samej siebie, ale z drugiej strony odejscie od alkoholika wymaga szacunku do samej siebie. Nie rozumiem dlaczego tak cierpie wiedzac, ze to nie osoba dla mnie I ze mnie niewystarczajaco doceniala I szanowala. Nie rozumiem, czemu mu przestalo zalezec tak szybko. Nie wiem rowniez jak odbic sie od "dna" i nie obwiniac sie, ze uwierzylam w jego, Jak sie okazalo, puste slowa.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

O czym może świadczyć takie zachowanie mojej żony?

Witam mam problem z moja zoną. Podejrzewam u niej depresje albo obsesje miłosną na moim punkcie. Uwaza ona , że mam romans z jej cioteczną siostra która mieszka w sasiednim bloku ,mamy ten sam wyjazd z osiedla. Ja nie zdradzilem... Witam mam problem z moja zoną. Podejrzewam u niej depresje albo obsesje miłosną na moim punkcie. Uwaza ona , że mam romans z jej cioteczną siostra która mieszka w sasiednim bloku ,mamy ten sam wyjazd z osiedla. Ja nie zdradzilem mojej żony , nie ma ona na to najmniejszego dowodu aczkolwiek ona uważa inaczej. Sytuacja jest od ponad roku .Codziennie sprawdza mnie przez wideo rozmowy po kilkanascie razy dziennie , jak się nie zgodze to jest awantura. Mimo tego sprawdzania i tak za kazdym razem mowi , że bylem z jej siostrą. Ja jestem kierowca i nieraz musze przenocować w aucie więc żona potrafi przyjechać z 200 km żeby nocować ze mną po czym powie tekst typu " ta k... już zdążyła uciec" . Ogólnie uważa , że siostra cały czas za mną wszedzie jezdzi ( ja robie od 200 do 600 km dziennie). Muszę pokazywac jeje messengerem jakir aita jadą przede mną albo za mną po czym jest oskarżenie , że ten samochód to jej siostra. Często są pytania co dokładnie robiłem np tydzień temu i musze dokładnie odpowiadać a i tak mi nie wierzy. Uważa ,że zainstalowalem program żeby jej siostra mogła wszystko o nas wiedzieć. Doszło miedzy nimi do rekoczynów i jak je rozdzielalem to popchnąłem siostre i jej naubliżałem żeby żona mi uwieżyła że mnie nic nie łaczy z siostrą , ale żona stwierdziła ,że za słabo pokazałem , że mam gdzieś jej siostrę ,bo nie udeżyłem tamtej w twarz. Najlepiej jest jak jesteśmy caly czas razem i zdala od naszego mieszkania. Ogólnie to żona nie chce tu mieszkać .ciągle chce się przeprowadzić albo sama sie wyprowadzi albo wyrzuca mnie z mieszkania. Jej nastrój zmienia się bardzo szybko w przeciągu paru godzin może byc dobrze ,nastepnie z byle powodu ( np klikne coś na komputerze i ona nie widzi co zamknąłem , ) a następnie po płaczu udaje mi się ją jakos uspokoić. Żona nie chce iść do psychologa ani psychiatry. Ciągle oczekuje ode mnie żebym się przyznał do romansu ( którego nie mam) i żebym to zakończył. Nie wiem jak mam się zachowywać wobec niej czy być uleglym czy postawić się . Nie chce się rozstawać , mamy dzieci. Na moją obronę dodam ,że bylem na wykrywaczu kłamstw który potwierdził moją wersję ,ale żona stwierdziła że oszukiwałem podczas badania bo po badaniu sie cieszyłem. Ogólnie nie dociera do niej żaden argument o mojej niewinności. Dziś zeszła za mna do garażu była może z 7 sekund za mną i stwierdziła że siostra sie zdążyła schowac po tym jak sie ze mna przywitała. Rzecz działa się o 3 rano. Przeszukała garaż i nikogo tam nie było. Żona wcześniej z siostrą miały dobre relacje , razem się wychowywały ,dorastały. Będę wdzięczny za jakąś radę. P.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Maciej Rutkowski

Gdzie mogę odbyć terapię indywidualną?

Mam zaburzenia depresyjno lękowe i zaburzenia osobowosci i jestem po probie samobojczej dlatego potrzebuje terapii indywidualnej bo poprzedni psycholog odmowil mi psychoterapi z powodu ze wypisalam sie na wlasne rzadanie bo lezalam w zgierzu 9 dni
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Patronaty