Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychoterapia: Pytania do specjalistów

Czy moje zachowanie było prawidłowe?

Witam, proszę mi wytłumaczyć czy dobrze zrobiłam... Nie mam do kogo z tym się zwrócić, a psycholog mi nie pomaga. Na początek powiem krótko o sobie... mam 28 lat, jestem osobą, która przejmuje się wszystkim, w dodatku cicha i nieśmiała.... Witam, proszę mi wytłumaczyć czy dobrze zrobiłam... Nie mam do kogo z tym się zwrócić, a psycholog mi nie pomaga. Na początek powiem krótko o sobie... mam 28 lat, jestem osobą, która przejmuje się wszystkim, w dodatku cicha i nieśmiała. W latach szkolnych byłam kozłem ofiarnym, miałam dużo kompleksów. Zmieniło się to jak poznałam chłopaka. On zmienił moje życie o 180 stopni. Teraz jestem innym człowiekiem tj. pewniejsza siebie, odważniejsza itp. Niestety on urodził się z wodogłowiem. Nie jest osobą niepełnosprawną. W jego przypadku wydarzył się cud, ponieważ funkcjonuje normalnie jak wszyscy zdrowi ludzie, jest inteligentny, nie ma problemów umysłowych, nie jest sparaliżowany, tylko ma to wodogłowie. Niestety po trzech latach związku ta jego choroba mnie przerosła, zaczęłam się bać czy to nie będzie dziedziczone, czy nasze dzieci urodzą się chore. Strach niestety wygrał pomimo miłości. Zraniłam go strasznie, bo go zostawiłam. Po trzech latach znajomości. A przecież i zdrowi ludzie rodzą chore dzieci. A mimo to mój słaby charakter przegrał z naszym uczuciem. Czy ja dobrze zrobiłam? Teraz mam wyrzuty sumienia, wątpliwości czy dobrze zrobiłam. Tak bardzo mnie to boli, że tak go skrzywdziłam, że pomimo iż na początku naszej znajomości nie zwracałam takiej uwagi na to jak on wygląda to mimo to przegrałam z tym. W dodatku ma on krzywiznę kolan (urodził się otyły jak na dziecko) i niestety nie zostało to do końca wyleczone. Źle się porusza. Czuję się teraz okropnie i podle, że zostawiłam wspaniałego człowieka, że jego dolegliwości wygrały z moim charakterem. Czy wg. Państwa to jest normalne zachowanie? Że ja jako zdrowy człowiek zostawiłam chorego człowieka? Czy ja naprawdę jestem taka podła? Tak bardzo chciałam mieć dzieci z nim, ale strach wygrał :(
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Czy wypicie alkoholu zaszkodzi mojej terapii?

Witam biorę leki ssri sertaline 200mg mam zaburzenia obsesyjno kompulsywne. Wiem że podczas terapii nie należy pić ale wypiłem jednorazowo 3 kieliszki wódki i 2 piwa. Czy to nie zaszkodzi terapii? To był jeden raz
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Monika Wróbel
Mgr Monika Wróbel

Co może oznaczać moja życiowa pustka?

Dzień Dobry. Chcąc napisać krótko zwięźle i na temat. Jestem tegoroczną maturzystką. Od 5 lat, bo już w gimnazjum zaczęłam się samookaleczać, jednakże ze względu na pewną osobę powstrzymuję się od tego już 2miesiace, jest progres. Jednakże od jakiegoś czasu... Dzień Dobry. Chcąc napisać krótko zwięźle i na temat. Jestem tegoroczną maturzystką. Od 5 lat, bo już w gimnazjum zaczęłam się samookaleczać, jednakże ze względu na pewną osobę powstrzymuję się od tego już 2miesiace, jest progres. Jednakże od jakiegoś czasu czuję pustkę emocjonalną, Jakbym nie czuła nic, ewentualnie ciągłe zmęczenie życiem. Właściwie to chęci do życia również u mnie są znikome, często mam wyrzuty przez to, że w ogóle się obudziłam. W najgorszym wypadku po prostu uronię kilka łez. Przez to, że już do tego stopnia wmówiłam sobie, że jest wszystko w porządku żyję w przekonaniu, że tak już po prostu musi być. Może zrobiłam tak tylko dlatego, bo chciałam w to wierzyć, przez te lata powtarzając jedną i tą samą frazę, aż do momentu, kiedy sama uwierzyłam w swoje kłamstwo, zaczynając sama siebie oszukiwać. Chodzi mi już w tym momencie o to, że ja już nie wiem jak rzeczywistość wygląda, co już jest prawdą a co zakłamaniem. Bo doszło do tego, że ja samej siebie słuchać nawet nie mogę, bo nie wiem już co jest wymyślone a co nie. Ale, ale przecież nie zawsze tak jest. Rzadko przecież płaczę, dobrze śpię, dobrze jadam, uśmiecham się, wstaję normalnie z łóżka, normalnie funkcjonuję. Nie mam na co narzekać, tak? Przecież wszystko mam. Nic zupełnie nigdy nie robię przecież. Mam dach nad głową, mam co jeść (czasem aż za bardzo), krzywda mi sie nie dzieje, nikt na mnie nie krzyczy, nikt mnie nie bije, nie wyzywa, nic. Istna sielanka. Spokój nawet. Wiec czemu. Czemu do jasnej cholery coś mi się uroiło, że jest źle? No nie w sposób to inaczej, czemu mi się uroiło i ubzdurało? Czemu tak wymyślam? Przecież wystarczy tylko się uśmiechnąć, machnąć ręką na to co było i iść dalej, prawda? Inni ludzie przeżywają czasami coś o wiele gorszego a nie dają się i jakoś żyją, wiec dlaczego ja załamuje ręce kiedy nic się nie dzieje? Wpadam w wir własnej hipokryzji. Bo przecież doskonale o tym wiem, że każdy ma prawo czuć się czasami, no.. niezbyt. Że to normalne czuć się nie okay. Że każdy człowiek ma inny stopień wrażliwości. Ale co z tego, jak pewnego dnia jestem w stanie usiąść i "nie no, co Ty, wszystko jest git" mimo, że w środku się gotuję. Pomijając już wszelaki fakt tego, że jak zastanawiam się co dalej będę robić to mi się żyć odechciewa, nie mam siły. Boję się przyszłości. ..co jest nie tak?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Problem z silnymi atakami paniki u 19-latki

Witam, od paru miesięcy borykam się z silnymi atakami paniki (tak mi się wydaje że to są ataki paniki), mam duszności, boli mnie głowa,boli mnie brzuch, skoki ciśnienia, ciągły niepokój. Mam 19 lat, w gimnazjum miałam również takie ataki, ale... Witam, od paru miesięcy borykam się z silnymi atakami paniki (tak mi się wydaje że to są ataki paniki), mam duszności, boli mnie głowa,boli mnie brzuch, skoki ciśnienia, ciągły niepokój. Mam 19 lat, w gimnazjum miałam również takie ataki, ale ustały gdy poszłam do innej szkoły. Chodzilam wtedy również do psychologa, lecz przestałam gdy ataki ustały. Od pewnego czasu się nasiliły do tego stopnia, że boje się wyjść z domu. Są dni, w których jest wszystko okej, a na drugi dzień chodzę cała niespokojna i co chwile mam jakiś atak.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak poprawić swoje samopoczucie i odzyskać siły?

Witam Jestem mężczyzną 33 lata, od ok 3 lat ciepię na (nerwicę - 1 lekarz), (zaburzenia lękowe i lekka depresja - 2 lekarz). Tak naprawdę żaden z lekarzy nie powiedział mi niczego nowego na temat tego jak powinienem postępować.... Witam Jestem mężczyzną 33 lata, od ok 3 lat ciepię na (nerwicę - 1 lekarz), (zaburzenia lękowe i lekka depresja - 2 lekarz). Tak naprawdę żaden z lekarzy nie powiedział mi niczego nowego na temat tego jak powinienem postępować. Na wyżej wymienione dolegliwości miałem przepisywane leki : Asentra, Zomiren, Pramolan. Nie uważam by coś zmieniało się na lepsze. Moja historia wygląda w sposób następujący: Od zawsze byłem ciekawy świata dużo czytałem i interesowało mnie wiele rzeczy. W dzieciństwie nie miałem problemów z rówieśnikami. Byłem raczej liderem grupy do momentu aż moi rodzice nie przeszli na emeryturę/rentę, wtedy trochę byłem wyśmiewany z uwagi na gorsze warunki finansowe. Gdy poszedłem do pierwszej pracy nie było źle nawet mi się podobało, później poszedłem do wojska bo nie stać mnie było na dalsza naukę. W wojsku radziłem sobie bardzo dobrze, natomiast pod koniec były problemy ponieważ koledzy zazdrościli mi że byłem pisarzem i nie musiałem wykonywać ćwiczeń. Po powrocie do domu rozpocząłem prace na nowo porobiłem trochę kursów ale moja sytuacja zawodowa się nie zmieniała, nadal musiałem pracować ciężko. Wyjechałem z dziewczyną do dużego miasta gdzie ona zrobia studia a ja pracowałem fizycznie. Po kilku latach zostawiła mnie gdy już skończyła studia, wtedy już mieszkaliśmy u niedoszłych teściów czyi wróciliśmy do "domu". Znowu podjąłem pracę fizyczną w zakładzie w którym pracowałem przed wyjazdem do miasta. Po roku zdecydowałem się że pójdę do armii po raz drugi w charakterze żołnierza zawodowego. Szło mi bardzo dobrze, byłem nagradzany, wiele sam od siebie włożyłem siły i pracy aby osiągnąć sukces. Byłem odznaczany. Jednak awansu nie dostałem bo z tym już był problem. Awansowali ludzie bierni a ja na to patrzyłem. po jakimś czasie zaczęły mi się trząść nogi i miałem problemy z bólem pleców, przetrwałem tak dwa lata i zasięgnąłem porady lekarza - nic konkretnego. Zacząłem się męczyć i postanowiłem odejść. W tym samym czasie skończyłem studia i zrobiłem wiele kursów i inwestycji w siebie. Liczyłem że wrócę do normalności. Prace które podejmowałem w obcym mieście były po pierwsze ciężkie, godzinowo bardzo długie i kiepsko płatne. Co pół roku zmieniałem pracę bo albo były problemy z płatnościami, albo byłem poniżany albo jeszcze inne były powody. Ostatnią pracę zakończyłem z powodu obrażania przy ludziach w kwietniu. 2 miesiące siedzę w domu i korzystam z oszczędności. Boję się że znowu źle trafię a jeśli chodzi o pracę fizyczną to nie wiem czy sobie poradzę, czy wytrzymam godzinowo. Jestem bardzo przygnębiony, mam wrażenie że świat jest trochę odrealniony, Rano wstaje z dużym lękiem pomimo opieki lekarza i leków. Wieczorem jest trochę lepiej. Byłem dziś zrobić podstawowe badania krwi i tarczycy. czuje się zmęczony i zniechęcony. Rynek oferuje najgorsze prace za najgorsze pieniądze mimo że mam rożne zdolności i kwalifikacje, nie mogę znaleźć pracy dla siebie a te które mi odpowiadają po rozmowie okazują się fiaskiem. Proszę o pomoc , co robić, jak poprawić samopoczucie i odzyskać siły, odzyskać to coś ten wigor i energie do działania. Tą chęć i zaangażowanie.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Monika Wróbel
Mgr Monika Wróbel

Czy biorąc Venlectine mogę się napić alkoholu?

Zażywam od tygodnia tabletki Venlectine na nerwice, mam za 3 dni wesele i chce przerwać branie. Jak Odstawię tabletki to już mogę bezpiecznie napić się alkoholu?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Jakub Bętkowski
Mgr Jakub Bętkowski

Problem z nerwicą i atakami paniki u 32-latki

Witam Od kilkunastu lat borykam się z nerwicą i atakami paniki. Mieszkam za granicą. Biorę leki fluoksytyne 20mg i propranolol 40mg. Jestem również po terapii behawioralnej. Mimo tego wszystkiego co jakiś czas mam nawroty ataków paniki z objawami... Witam Od kilkunastu lat borykam się z nerwicą i atakami paniki. Mieszkam za granicą. Biorę leki fluoksytyne 20mg i propranolol 40mg. Jestem również po terapii behawioralnej. Mimo tego wszystkiego co jakiś czas mam nawroty ataków paniki z objawami somatycznymi nerwicy żołądka (biegunka, nudności). Bardzo często lęk budzi mnie nad ranem i wtedy jest „walka”. Teoretycznie wiem ze to tylko atak paniki, ze zaraz minie, ale w praktyce wyglada to inaczej, gdyż objawy somatyczne są bardzo silne. Moje pytanie brzmi, czy z tego da się raz na zawsze wyleczyć, czy powinnam raczej przyzwyczaić się do takiego stanu, który trwa z przerwami już od 13 lat? Jestem poprostu już zmęczona częstym złym samopoczuciem i wywiera ono ogromny wpływ na moje życie codzienne. Pozdrawiam Joanna 32lata
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Depresja poporodowa u 30-latki

Witam w ciąży miałam robiony test na depresję i wyszło mi 29 punktów a po ciąży tyle samo. A nie czuje się lepiej czy gorzej tylko nie chce się zajmować świerzo urodzonym dzieckiem. Nic do niego nie czuje jak dla mnie mogło by zniknąć.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Co zrobić, jeżeli jestem poniżana przez męża?

PO CO MAM ZYC JAK KAZDY JEST NIEZADOWOLONY ZE MNIE ROBCIE CO MOGE STARAM SIE A CIĄGLE JEST ALE PRACUEJ JESTEM PRACOCHOLIKIEM TAK JESTEM ALE ROBIE TO ŻEBY MIEC PIENIĄDZE BO PAMIETAM CZASY KIEDY ICH NIE MIAŁAM, A MÓJ MĄŻ... PO CO MAM ZYC JAK KAZDY JEST NIEZADOWOLONY ZE MNIE ROBCIE CO MOGE STARAM SIE A CIĄGLE JEST ALE PRACUEJ JESTEM PRACOCHOLIKIEM TAK JESTEM ALE ROBIE TO ŻEBY MIEC PIENIĄDZE BO PAMIETAM CZASY KIEDY ICH NIE MIAŁAM, A MÓJ MĄŻ MIAŁ TO W DUPIE, I TERAZ DBAM O DOM JAK UMIEM NIE WIDZE KLACZKÓW NA SEDESIE JEST AFERA, NIE UMYJE LUSTRA BO NIE ZAUWAZYŁAM KROPEL JEST AFERA, W ZLEWIE ZOSTAWI CÓRKA SZKLANKE JEST AFERA ZE NIE POSPRZATAŁA, NIE DAM SEXU W DUPE JEST AFERA ZE JESTEM ZIMAN LOD, NIE PRZEBIORE SIE LUB NIE WŁACZE ZABAWY JEST AFERA ZE CIAGLE JEDEM NUDNA, NIE WPADNE ŻE MĄŻ DZIS CHCE SEXY JEST AFERA WYGADUEJ MI ZE ON TYLE DLA MNIE ROBI A JA NIE WIEM ZE ON CHCE SEXU A ON SIEDZI PRZED TV I JA MAM SIE DOMYSLE ZE DZIS CHCE ŻE ON TYEL ROBI A JA NIC A JEGO ŻYCIE POLEGA NA TYM, ŻE CIĄGLE MNIE POGANIA JA NAWET BOJE POPOSIC ZE TRZEBA POJECHA C ZROBIC ZAKUPY BO USŁYSZ EK... ZNOWU TRZEBA WYDAĆ KASE I ZMARNOWAC CZAS NO WIEM PRACA DRZEMAK TRENING I ODKURZADNIE CO KLIKA DNI I ON TYEL ROBI A JA NIC PO KLAJTERA NIE WIDZE NA STSDESIE I ON MUASIAŁ TO WYTRZEĆ, OSTATANIA POPRSOŁAM O NOWE ROLETY U CÓRKI W POKOAJU BO STRAE JUZ ODPADAŁY I MUSIAŁA CO WIECZÓR PRZYWIECZAC I KLMAERKAMI SPINAC I TERAZ OD TYGODNIA WYMÓWI, DOFADYWANKI ŻE ON KUPIŁ ROLETY I JE ZAMONTOWAŁ A JA NIC NAWET MU LODA NIE ZROBIŁAM ZA TO K.. W ZYCIU JUZ O NIC NIE POPROSZE  TYLKO DŁUGO BEDE CZEKAC BO MAMAY NOWE MIESZKANIE, I TAK W OGOLE CIAGLE EJSTEM PONIŻANA, NIE MAM ODWAGI NA SAMOBÓJSTWO CHYBVA TO BY BYŁO ROZWIĄZANIE STRATA TO BY MOŻE DOECENIŁ PO
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Zaburzenia depresyjne a planowanie ciąży

Mam zaburzenia lękowo depresyjne, od 5 lat biorę Fevarin. Doszłam od 2 lat do dawki 100 mg. Chodzę na psychoterapię, bardzo mi pomaga. Z lekarzem podjelam decyzję o odstawieniu. Chcę zajść w ciążę w przyszłym roku. Mój schemat odstawiania:... Mam zaburzenia lękowo depresyjne, od 5 lat biorę Fevarin. Doszłam od 2 lat do dawki 100 mg. Chodzę na psychoterapię, bardzo mi pomaga. Z lekarzem podjelam decyzję o odstawieniu. Chcę zajść w ciążę w przyszłym roku. Mój schemat odstawiania: 2 tyg naprzemiennie 50 i 100, 2 tyg 50, 2 tyg 50 i 0 naprzemiennie. Od 12 dnia tego schematu, mam ostry zjazd. Codziennie rano budzi mnie lęk, mam rozwolnienie, słaby apetyt, niepokój, senność, płaczliwość, przygnębienie - taka sinusoida w ciągu dnia. Czy to normalne? Czy mam zły schemat? Co się dzieje? Lekarza widzę w lipcu.
odpowiada 1 ekspert:
Dr Krzysztof Dudziński
Dr Krzysztof Dudziński

Czy takie objawy u 33-latka mogą świadczyć o nerwicy serca?

Witam od kilku tygodni odczuwam ucisk w gardle robi mi się słabo boli mnie mostek mieszkam w UK lekarze podejrzewają że to nerwica serce badane i jest wszystko ok zapisali mi propranolol ale po tym leku czuje się osłabiony i mam niskie ciśnienie i tętno. Może jakaś rada?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak poradzić sobie po stracie bliskiej osoby?

dzien dobry, od jakiegos czasu borykam sie ze soba po stracie bliskiej mi osoby, miewam mysli samobojcze (ale kto ich nie miewa). Jakoze pracuje z domu to przestalam z niego wychodzic i widze jak to wszystko sie coraz bardziej zapetla.... dzien dobry, od jakiegos czasu borykam sie ze soba po stracie bliskiej mi osoby, miewam mysli samobojcze (ale kto ich nie miewa). Jakoze pracuje z domu to przestalam z niego wychodzic i widze jak to wszystko sie coraz bardziej zapetla. Jestem osoba samotna. Chcialabym zmienic otoczenie choc na jakis czas, zastanawiam sie nad jakims sanatorium/osrodkiem (moze byc pelonoplatne/prywatne) ale pod okiem psychologa/psychiatry. Psychiatra stwierdzil depresje choc wydaje mi sie ze byla to zbyt pochopna decyzja po 10 min rozmowy i zapisal mi tone lekow po ktorych czuje sie bardzo zle. Chcialabym odpoczac i porozmawiac o tym wszystkim. Prosze tylko nie polecac mi wakacji, bo juz wszystkie dni urlopowe wykorzystalam na podroze, ktore nie przyniosly zadnych efektow. Jesli ktos moglby mi polecic jakies miejsce do ktorego moglabym pojechac to bardzo prosze o pomoc. Dziekuje
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Małgorzata Mróz
Mgr Małgorzata Mróz

Czy taka reakcja jest normalna?

Witam, Piszę do Państwa, ponieważ już nie wiem jak mam o tym myśleć. Czy taka reakcja jest normalna? Zacznę od początku… Niecały miesiąc temu odeszłam od chłopaka, który urodził się z pewną chorobą (nie chcę o tym pisać publicznie). Ta... Witam, Piszę do Państwa, ponieważ już nie wiem jak mam o tym myśleć. Czy taka reakcja jest normalna? Zacznę od początku… Niecały miesiąc temu odeszłam od chłopaka, który urodził się z pewną chorobą (nie chcę o tym pisać publicznie). Ta choroba jest widoczna z daleka, na początku naszej znajomości uznałam, że nie chcę go skreślać za to, że taki się urodził, bo w gruncie rzeczy nie jest on jakiś niepełnosprawny, upośledzony umysłowy itp. Super mi się z nim rozmawiało, jak z nikim innym. Poza tym jest bardzo inteligentnym i samodzielnym człowiekiem. Zachowuje się normalnie, rozmawia normalnie, naprawdę gdyby nie to, że wygląda inaczej niż wszyscy to nikt by nie przepuszczał, że na coś choruje. Przez dwa lata naszej znajomości byłam z nim naprawdę szczęśliwa, myślałam o wyjściu za niego za mąż, nawet się śmialiśmy ile będziemy mieć dzieci i jak je nazwiemy. Moim marzeniem było i jest założenie rodziny. Jednakże ja jako osoba bardzo wrażliwa i przejmująca się wszystkim po 2,5 roku naszej znajomości zaczęłam mieć wątpliwości czy naprawdę będę z nim szczęśliwa, a może ta jego choroba zostanie później przekazana dalej, zwłaszcza, że oprócz tej choroby on jeszcze źle się porusza, chwieje się jak chodzi, ma krzywe kolana itp. To wszystko zaczęło mi przeszkadzać, po 2,5 roku znajomości. Miałam wrażenie, że ludzie się na niego patrzą, że go obgadują, że w przyszłości nasze dzieci urodzą się z tym co on. Zaczęłam po prostu się bać. Lęk był tak silny, że po 3 latach odeszłam od niego. Cierpię teraz nieziemsko, bo skrzywdziłam najbliższego mi człowieka. W dodatku jak on się dowiedział jaka jest prawda mojej decyzji o odejściu, nie mógł uwierzyć, czemu dopiero po tylu latach, skoro widziałam już na samym początku znajomości jak on wygląda. Ale mimo to dałam nam szansę. A po czasie mnie to wszystko zwyczajnie przerosło. Jestem osobą, która w dzieciństwie została skrzywdzona przez kolegów i koleżanki, w szkole znęcali się nade mną psychicznie i niestety moja słaba psychika nie udźwignęła naszej znajomości. A może uczucie nie było tak silne, żeby to wszystko pokonać. On teraz czuje się wykorzystany, czuje do mnie złość i wrogość. A mnie serce boli, że tak postąpiłam. Niestety nie widzę powrotu, bo wiem, że nie jestem w stanie tego zaakceptować, tej jego choroby, czuję, że zawsze będę mieć wątpliwości i lęk czy nasze dzieci urodziłyby się zdrowe. A z tego co wiem na to nie da się przeprowadzić badań genetycznych, żeby nawet to stwierdzić. Byliśmy u kilku genetyków i każdy mówił to samo. Dlaczego ja tego wcześniej, aż tak nie widziałam, czemu do tej jego choroby nie przywiązywałam takiej uwagi jak teraz, a może to było zauroczenie? A czy może ono aż tyle trwać? Czy ja naprawdę jestem taka podła, za jaką on mnie teraz uważa, że nie mam empatii i serca? Robił on dla mnie wszystko, był dla mnie taki kochany, a teraz czuje do mnie wielką złość i wrogość. Czy on kiedyś mi przebaczy, że odeszłam od niego po 3 latach związku? Mam teraz ogromne wyrzuty sumienia, zaczynam się zastanawiać czy dobrze zrobiłam od niego odchodząc, może już nigdy nie poznam tak wspaniałego człowieka? Boli mnie to strasznie, że skrzywdziłam dobrego i niewinnego człowieka. Nie umiem z tymi emocjami teraz walczyć, choć chodzę na psychoterapię. Ale niestety psycholog mi nie pomaga. Czuję się taka podła, egoistyczna, taka okropna, że chyba zaczynam powoli popadać w depresję. Tak niesprawiedliwie go potraktowałam, on czuje się, że zwyczajnie z nim się zabawiłam, ale tak nie było. Ja też byłam w nim zakochana. Tylko czemu to tak dziwnie zaszło? Bardzo proszę mi pomóc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Czy taka dawka witaminy D3 z K2 jest bezpieczna?

Witam, cierpię na depresję i biorę leki anafranil i mirtor, pomagają mi lecz nie jestem do końca zadowolony, ostatnio dodatkowo zacząłem brać Wit d3 z k2 MK7 i osiągnąłem duża poprawę, biorę 10000 jednostek tej witaminy, czy jest to bezpieczna... Witam, cierpię na depresję i biorę leki anafranil i mirtor, pomagają mi lecz nie jestem do końca zadowolony, ostatnio dodatkowo zacząłem brać Wit d3 z k2 MK7 i osiągnąłem duża poprawę, biorę 10000 jednostek tej witaminy, czy jest to bezpieczna dawka? Dodam że miałem niedobór tej Wit we krwi, proszę o odpowiedź, pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Mróz
Mgr Małgorzata Mróz

Czy Distraneurin jest skuteczny przy agresji i nadaktywności ruchowej?

Czy Distraneurin jest skuteczny przy nad aktywności ruchowej,agresji? U ludzi po wyżej dziewięćdziesiątego roku życia? Np. Duże dawki podczas ataku(5x 6mg na dobę) Po ataku 1x 6mg na dobę. Czy lek jest przyczyną depresji i braku"chęci do życia"
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Dlaczego leki przeciwpsychotyczne działają otępiająco?

Dlaczego leki przeciwpsychotyczne działają otepiająco, a lekarze zapewniają, że pamięć i koncentracja wraca?
odpowiada 1 ekspert:
 Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Paweł Żmuda-Trzebiatowski

Dlaczego partner nie mówi, że mnie kocha?

Witam dręczy mnie jeden fakt w moim życiu.... Jestem z facetem od dwóch lat ani razu nie powiedział że mnie kocha ja jemu tak, poznaliśmy się w nieodpowiednim momencie on był po rozstaniu 4 miesiące i chyba kochał te dziewczynę... Witam dręczy mnie jeden fakt w moim życiu.... Jestem z facetem od dwóch lat ani razu nie powiedział że mnie kocha ja jemu tak, poznaliśmy się w nieodpowiednim momencie on był po rozstaniu 4 miesiące i chyba kochał te dziewczynę która go zdradziła wcześniej też miał kobietę z którą ma dziecko i ona też go zdradziła On ma bardzo. Ciężko charakter jest uszczypliwa złośliwy A więc jesteśmy razem dwa lata ja mam dziecko z poprzedniego związku on jest bardzo za moim synem mówi mu ze go kocha pomaga mi przy nim mówi że jestem bardzo ważna kobieta w jego życiu że ma bardzo duże uczucia do mnie... Ale nie mówi że kocha zapytałam ostatnio czy jest w stanie to powiedzieć powiedział... Nie ze takie słowa to się mówi jak się jest pewnym na 100 % a więc jaka ja rolę pełnię w jego życiu? Zaprasza mnie do siebie do swojej rodziny na różne imprezy Ale meczy mnie ta świadomość, że on jest bo jest i nic do mnie nie czuję oczywiście mówi że mu zalezy że jak bym była mu obojętna to by nie był że mną ale to są tylko słowa a kim ja dla niego jestem...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Czy chodząc do psychologa mój problem zniknie?

Witam! Mam 19 lat, od dłuższego czasu cierpię na depresję i nerwicę lękową. Biorę leki z paroksetyną od dwóch miesięcy i chodzę do psychologa. Problem polega na tym, że mam uporczywy lęk przed śmiercią, boję się, że w pewnym momencie... Witam! Mam 19 lat, od dłuższego czasu cierpię na depresję i nerwicę lękową. Biorę leki z paroksetyną od dwóch miesięcy i chodzę do psychologa. Problem polega na tym, że mam uporczywy lęk przed śmiercią, boję się, że w pewnym momencie przewrócę się i nigdy już się nie ocknę, mam różne myśli, np. że mam tętniaka w mózgu itd. Czy chodząc do psychologa mój problem zniknie i będę normalnie cieszył się życiem, czy ta myśl zostanie mi do końca?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Czy takie porażenie prądem mogło wpłynąć na rozwój choroby psychicznej?

Jestem matką 36 letniego syna,który choruje od roku 2000 na schizofrenię paranoidalną. Syn mając 11 lat uległ wypadkowi, wszedł na słup wysokiego napięcia aby sięgnąć kolegom latawiec który zaczepił się o druty. Sięgając za sznurek spadł z ze słupa.Porażony... Jestem matką 36 letniego syna,który choruje od roku 2000 na schizofrenię paranoidalną. Syn mając 11 lat uległ wypadkowi, wszedł na słup wysokiego napięcia aby sięgnąć kolegom latawiec który zaczepił się o druty. Sięgając za sznurek spadł z ze słupa.Porażony był III i IV stopnie.Cudem przeżył. Moje pytanie jest takie czy porażenie prądem może wpłynąć na rozwój choroby psychicznej???
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Przemoc psychiczna męża nad żoną i dwójką dzieci

Przemoc psychiczna wobec męża nad żoną i dwójką ich dzieci nadal trwa. Mimo założonej niebieskiej karty nic sie nie zmieniło. Osoba znęcająca się psychicznie nie podejmuje żadnych działań by zniwelowac ten czyn. Jedynie obiecuje poprawe ofiarze prosząc ją o chęć... Przemoc psychiczna wobec męża nad żoną i dwójką ich dzieci nadal trwa. Mimo założonej niebieskiej karty nic sie nie zmieniło. Osoba znęcająca się psychicznie nie podejmuje żadnych działań by zniwelowac ten czyn. Jedynie obiecuje poprawe ofiarze prosząc ją o chęć pomocy w wróceniu do " normalności" Obecnie są stosowane wszystkie rodzaje przemocy wobec żony: obelgi, poniżanie, wygadywanie (mieszkania, pieniędzy) kontrolowanie, popychanie, rzucanie osobistych rzeczy ofiary, czepianie się o różne rzeczy, wmawianie jej winy o tą całą zaistniałą sytuacje...Wymienione działania nie są stosowane codziennie tutaj zachowanie pojawia się naprzemiennie. Kat o którym mowa chodzi tylko do psychiatry raz na miesiąc - rezultatów brak. Ofiara czuje się niepewnie i kazdego dnia nie wie na jaki "humor" kata trafi... Ofiara jest rozchwiana emocjonalnie i nie potrafi podjąc konkretnych działań by zaznać szczęścia i spokoju. Nie wie co robić jest zagubiona. Dzieci są dla niej bardzo ważne i twierdzi że nie chce zabierać im taty w przypadku wyprowadzenia się. Epizody te trwaja od około 7 lat a ich częstotliwość jest coraz to częstsza. Prosze o porade co w takim przypadku ofiara powinna zrobic jak sie zachować. Jest pod opieką psychologa ale niestety bez efektu. Czy faktycznie zakończenie procesu przemocy powinno skończyc sie wyprowadzką i rozwodem? Ofiara nie ma nadziei na lepsze życie z obecnym katem nie wierzy też w poprawe i w to że takie chwile już niegdy nie wrócą, ale tkwi w tym chorym otoczeniu pragnac miłości troski i spokoju. Kobieta ta nie potrafi podjąc decyzji twierdząc ze nie wie co jest najlepsze dla jej dzieci.
odpowiada 1 ekspert:
mgr Adam Zajączkowski
mgr Adam Zajączkowski
Patronaty