Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Samoocena: Pytania do specjalistów

Jak mogę pokonać niską samoocenę?

Dzień dobry, mam niskie poczucie wartości,nieśmiałość i zaburzenia depresyjne.Czy to możliwe,że to trzecie wynika z dwóch pierwszych?Jak mogę zlikwidować niską samoocenę. Boję się własnego cienia. Nawet nie mam dziewczyny,podczas gdy inni w moim wieku już mają żony; rodziny. Czy można... Dzień dobry, mam niskie poczucie wartości,nieśmiałość i zaburzenia depresyjne.Czy to możliwe,że to trzecie wynika z dwóch pierwszych?Jak mogę zlikwidować niską samoocenę. Boję się własnego cienia. Nawet nie mam dziewczyny,podczas gdy inni w moim wieku już mają żony; rodziny. Czy można i jak można złagodzić objawy moich frustracji a w rezultacie tego wszystkiego - depresji. Proszę o pomoc i odpowiedź.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Dlaczego nie daję rady w związku?

Witam! Mam pewien problem, juz sama nie wiem co robic.. Jestem wykonczona psychicznie, chodze i placze po katach a raczej lzy same naplywaja do oczu. Jestem z facetem o 8 lat starszym ode mnie na poczatku naszej znajomosci trzymalam go... Witam! Mam pewien problem, juz sama nie wiem co robic.. Jestem wykonczona psychicznie, chodze i placze po katach a raczej lzy same naplywaja do oczu. Jestem z facetem o 8 lat starszym ode mnie na poczatku naszej znajomosci trzymalam go na dystans bo nie wiedzialam czy to moze sie udac i balam sie troche o ta roznice wieku miedzy nami. On byl cudowny, kochany, staral sie bardzo... Ja na poczatku nie pewnie i troche zimno go traktowalam, ale w koncu zaczelam sie bardziej przekonywac. Bylam bardzo szczesliwa i cos w koncu zaiskrzylo az sie zdziwilam ze byla dziewczyna tak go poprostu odpuscila (rozstali sie za porozumieniem oboje). Czesto zostawalam u niego na noc az w koncu zostalam u niego na stale. Zamieszkalismy razem. Po jakims miesiacu od zamieszkania wszystko sie zmienilo. Zaczal byc obojetny, chamski, nie okazuje mi wgl czulosci jak by inny facet. Jak chce go przytulic lub pocalowac to wyglada jak by robil to za kare. Czesto tez przy tym slysze od niego nie mecz mnie, zostaw mnie itp. Poprostu mnie odpycha tez czesto jak chce go pocalowac. Kiedy pytam co sie dzieje jeszcze bardziej sie denerwuje, krzyczy i karze mi wyjsc z pokoju i zamknac drzwi. Od jakiegos czasu nasze dni wygladaja ze wracamy z pracy ja zostaje w salonie a on zamyka sie w sypialni, spi albo robi cos na telefonie. Czesto pytam czy nie ma ochoty przyjsc do mnie, obejrzec ze mna cos to tylko slysze nie, nie chce mi sie. Czasami jak jest na mnie zly to potrafi mi wykrzyczec ze po co jestesmy razem jak nic nie umiemy zaplanowac razem, nie spedzamy razem czasu. Ja chce bardzo, staram sie ale on jak by mial to gdzies. Nie wiem juz co mam robic, moze to jest ze mna cos nie tak... Nie czuje zeby mnie juz kocham ale nie wiem po co ze mna jest skoro jest mu tak zle. Jak sie pytam czy chce jeszcze ze mna byc to krzyczy wez idz stad i nie wku***. Jak zrobie obiad zje w ciszy ale juz nigdy mi nie powie ze dziekuje albo ze smakowalo tak jak mowil to kiedys. Czuje ze bardzo sie oddalamy od siebie ale nie wiem juz co mam robic. Nawet nie potrafie sie juz klocic poprostu zwieszam glowe i wychodze bo nie chce bardziej go denerwowac. Moja samoocena jest juz tak niska bo cala wine czuje tak jak by w sobie jak mi powtarza ze go mecze itp. Prosze pomozcie mi co ja mam robic :( Bardzo go kocham ale juz nie daje rady psychicznie...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Dlaczego jestem ciągle zmęczona?

Mam 18 lat i zmagam się z pewnym problemem od chyba roku. Chodzę do 3 klasy liceum (chodzę do ekonomika 4-letniego) i ciągle jestem zmęczona. W szkole nie mam żadnych przyjaciół, więc na lekcjach i przerwach siedzę sama. Kiedy wracam... Mam 18 lat i zmagam się z pewnym problemem od chyba roku. Chodzę do 3 klasy liceum (chodzę do ekonomika 4-letniego) i ciągle jestem zmęczona. W szkole nie mam żadnych przyjaciół, więc na lekcjach i przerwach siedzę sama. Kiedy wracam do domu, jem obiad, poczym kładę się na łóżku. Nie mam motywacji do niczego. Nie daję rady się uczyć, nie mam nawet siły by odrobić zadanie domowe. Oceny mam średnie - na koniec roku zapewne będę mieć z większości 3. Przez kilka miesięcy nie cieszyły mnie moje pasje, jakimi są rysowanie i pisanie. Jestem na profilu tech niczno-artystycznym, więc rysowanie jest dla mnie bardzo ważne. Nie miałam przez ten czas na to ochoty. Na szczęście to wróciło, gdyż spowrotem mam chęci do rysowania i pisania, jednak nadal jestem wiecznie zmęczona. Nie miałam żadnych przyjaciół od samego początku liceum. Po za tym, moja sytuacja w domu również nie wygląda za ciekawie. Miałam wspaniałe dzieciństwo, lecz z wiekiem zaczęło się to psuć. Mieszkałam z okropnym ojcem, którego zaczęłam się jeszcze bardziej bać, kiedy to skończyłam 11 lat. Krzyczał na mnie i na mamę, wyzywał mnie i kontrolował. Kiedy miałam przyjaciółkę w podstawówce, to twierdził że to strata czasu i że mam się skupić na nauce. Gdy straciłam moich wszystkich przyjaciół, nie miałam już żadnego wsparcia. Żyłam w ciągłym strachu i zamknęłam się w sobie. Byłam wysyłana do psychologa, lecz mój ojciec zamiast mnie wspierać, krzyczał że jestem nienormalna. Na szczęście mnie nie bił. Kiedy się wyprowadził, odetchnęłam z ulgą, lecz mój problem z niską samooceną nie zniknął. Zmęczenie dopadło nie dopiero w wieku 17 lat i trwa do dzisiaj. Do tego czuję mocną potrzebę posiadania przy sobie bliskiego przyjaciela, z którym mogłabym porozmawiać, który by mnie rozumiał. Tyle że ja nie potrafię go znaleźć, gdyż jestem zbyt nieśmiała. Czy to może być depresja?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak poradzić sobie z mężem DDA?

Jestem z mężem DDA od 22 lat, mamy 2 córki ale zycie z nim to wieczna walka .Ciągle kłótnie, niska samoocena z jego strony,agresja,ciągle zmiany decyzji, Jak jest cudowny i kochany tak za chwile ,tyran, potrafimy tydzień ni3 rozmawiać ze... Jestem z mężem DDA od 22 lat, mamy 2 córki ale zycie z nim to wieczna walka .Ciągle kłótnie, niska samoocena z jego strony,agresja,ciągle zmiany decyzji, Jak jest cudowny i kochany tak za chwile ,tyran, potrafimy tydzień ni3 rozmawiać ze soba ,a pozniej jak by nigdy nic ,psy psycholog odpada ,niechce słyszeć, rozmawiac tez nie potrafi, co mam robic
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Nie radzę sobie z pewną decyzją

Dzień dobry, nie radzę sobie z pewną decyzją, którą podjęłam parę dni temu. Adam - chłopak, który się we mnie zakochał, mój bardzo dobry kolega. Nasza relacj była bardzo bliska, szczer i naturalna. Spędziliśmy ze sobą trochę czasu, mimo tego,... Dzień dobry, nie radzę sobie z pewną decyzją, którą podjęłam parę dni temu. Adam - chłopak, który się we mnie zakochał, mój bardzo dobry kolega. Nasza relacj była bardzo bliska, szczer i naturalna. Spędziliśmy ze sobą trochę czasu, mimo tego, ze dzielił Nas duży odcinek drogi. Wspieraliśmy się. Ja wierzyłam w Niego, On we mnie. Adam wyznał mi, ze się we mnie zakochał. Było to dla mnie ogromne zaskoczenie gdyż myślałam, ze Nasza relacja była na stopie koleżeństwa. Adam jest ode mnie młodszy o 6 lat. Ciężko było odnieść się do jego uczucia, ponieważ miałam w sobie blokadę różnicy wieku, odległości. Wytłumaczyłam mu i powiedziałam, ze potrzebuje czasu. To był tez dla mnie dość nerwowy czas i bardzo ciężko było mi racjonalnie myśleć. Adam to zrozumiał. Dalej się spotykaliśmy i dużo rozmawialiśmy. On był dla mnie cudowny. Opiekuńczy, troskliwy, miły, komplementował mnie. Przy Nim czułam soe naprawdę dobrze i moja samoocena soe bardzo poprawiła. Będąc z Nim byłam szczęśliwa. Przyszedł czas w jego życiu, ze musiał zmienić prace i się wyprowadzić bardzo daleko, jednak ciagle utrzymywał, ze jestem dla Niego ważna i ze km nie maja znaczenia. Od momentu kiedy wyjechał automatycznie zrobił się nie do poznania.. jest zupełnie innym człowiekiem. Nie słucha mnie uważnie, często odpowiada zdawkowo, nie miał dla mnie czasu, unosił się. Próbowałam rozmawiać na ten temat ale On uznał ze sobie wymyślam. No ale takie zachowanie się powtarzało dosyć często.. w zasadzie stało się norma. Mimo to, pojechaliśmy razem na wycieczkę - 5 dni. On prawie wcale nie zwracał na mnie uwagi, ciagle siedział w telefonie. Nie wytrzymałam, popłakałam się powiedziałam co o tym myśle i jak ja to widzę. Adam mnie przeprosił, powiedział ze nie wie czemu tak sie dzieje, ze nie chce żebym cierpiała przez Niegi i ze obiecuje poprawę bo jestem dla Niego bardzo ważna. Starał soe kilka dni ale wszystko wróciło do normy. Zlewanie mnie, niezwracanie na mnie uwagi, ciagle siedzenie w telefonie, chowanie go przede mną.. Sporkalismy się ostatnio. Tłumaczyłam mu ze szybko się nie zobaczymy następnym razem. No ale On mimo to, dalej zachowywał się w ten sam sposób i zamiast wkupić na mnie cała swoją uwagę dalej był zainteresowany wszystkim innym, dlatego byłam zmuszona przerwać to spotkanie dużo wcześniej, bo widziałam ze nie chce ze mną dłużej siedzieć. Pojechałam do domu. W międzyczasie podjęłam decyzje ze muszę to zakończyć. Napisałam mu wszystko co myśle i jak ja to widzę. Przeprosił mnie, powiedział, ze nie chce mnie ranić, ze nie wiem czemu się zmienił i ze szanuje moja decyzje o zerwaniu kontaktu. Napisał ze jego uczucia do mnie są dalej takie same ale w obecnej sytuacji On nie potrafi dać mi szczęścia na które zasługuje. Napisał ze nie chce zrywać ze mną kontaktu ale szanuje moja decyzje i nie będzie próbował jej zmienić. I nie walczył o to, o mnie... a podobno dalej mnie kocha. Teraz nie mogę sobie poradzić z tym, ze go nie ma, chociaż mam świadomość, ze zle mnie traktował przez co czułam soe fatalnie. Jak mam sobie z tym poradzić o jak mam Go zrozumiec?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak leczyć trądzikowe problemy z cerą?

Dzień dobry, od 2-ch lat mam problem z cerą na brodzie i nosie widać mnóstwo zaskórników, łój, Makijaż wygląda źle a "sauté" wyglądam jeszcze gorzej Oraz przetłuszczanie się włosów i wypadanie(Ma to ogromny wpływ na moją samoocenę) Wypryski pojawiają... Dzień dobry, od 2-ch lat mam problem z cerą na brodzie i nosie widać mnóstwo zaskórników, łój, Makijaż wygląda źle a "sauté" wyglądam jeszcze gorzej Oraz przetłuszczanie się włosów i wypadanie(Ma to ogromny wpływ na moją samoocenę) Wypryski pojawiają sie wybiórczo. Miesiączki mam regularne, w ciążę zaszłam bez problemu, nie mam nadmiernego owłosienia, jestem szczupła, ciśnienie w normie, ginekolog podczas USG nie miał zastrzeżeń choć jest jedna mała torbiel. Zrobiłam badania 5 dc. TSH 3 mies.temu wynosiło TSH 1,59 mIU/L teraz TSH 2,48 mIU/L (N 0,27 — 4,20) FT3 4,96 pmol/l (N 3,10 — 6,80) FT4 16,3 pmol/l (N 12,0 — 22,0) Prolaktyna 28,600 ng/ml (N 4,8 — 23,3) Testosteron 0,21 ng/ml(N 0,06 — 0,82) ATPO < 5,0 IU/ml ( < 34,0) SHBG 49,3 nmol/l(N 27,8 - 146,0) Estradiol 31,01 pg/ml (F. folik.12,4 – 233) LH 12,87 mIU/ml (F. folik. 2,4 - 12,6) Progesteron 0,27 ng/ml (F. folik. 0,06 - 0,89) FSH 6,93 mIU/ml (F. folik. 3,5-12,5) 17 - OH progesteron 2,58 ng/ml (F.folik 0,2 - 1,3 ng/ml ) DHEA-S 223,40 μg/dl (N 60,90 — 337,00 ) DHEA 10,416 ng/ml (18-40 lat: 1,33-7,78) Androstendion 2,08 ng/ml (Kobiety przed menopauza 0,4ng/ml- 3,4 ng/ml) Kortyzol 16,47 μg/dl (N 4,82 - 19,50) (godz 6:00-10:00) Kwas foliowy ­ 19,49 ng/ml (N 4,6 — 18,7 ) PTH 24,55 pg/ml (N 15,00 — 65,00 ) Endokrynolog nie dał mi konkretnej odpowiedzi o czym świadczą wyniki badań, może Państwo dadzą mi wskazówkę?Z góry dziękuję
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak leczyć zespół Otella?

Mam juz dosc!Prawdopodobnie cierpie na zespol Otella i zdaje sobie z tego sprawe ale nie potrafie juz z tym zyc a co gorsza opanowac tego.Codziennie mysle calymi dniami co oglada moj partner,czy nie spotkal dawnej kolezanki czy nie spoglada na... Mam juz dosc!Prawdopodobnie cierpie na zespol Otella i zdaje sobie z tego sprawe ale nie potrafie juz z tym zyc a co gorsza opanowac tego.Codziennie mysle calymi dniami co oglada moj partner,czy nie spotkal dawnej kolezanki czy nie spoglada na kobiety na ulicy...poblokowalam kanaly muzyczne w tv bo tam zbyt duzo nagich cial,gdy sa sceny z wpolnagimi kobietami w filmie partner odwraca sie lub przelacza bo wie ze mu zrobie awanture.Niszczy mnie to od srodka chcialabym opanowac ta nieustanna podejzliwosc,zazdrosc obseje ale od srodka czuje nieustanny zal ze on gdzies spojzal ze ktos moze mu sie spodobac to uczucie silniejsze ode mnie. Jestesmy ze soba ok.17lat,mamy czworo dzieci piate w drodze.Ok 12 lat temu ja go zdradzilam,on mnie rowniez postanowilismy sobie wybaczyc i tak trwamy do dzis.Moja zadrosc pojawila sie stopniowo przed tymi 12 laty i z dnia na dzien sie poglebiala.Mam zal do partnera poniewaz nie przytula mnie,nie calujemy sie,sex trwa 5min i choc staram sie ladnie ubrac,proponujac cos nowego itp to tylko on konczy,mna sie nie zajmuje choc glosno o tym mowie ze tego mi trzeba.Ogolnie tak go nadzoruje ze jestem niemal ze pewna ze mnie nie zdradza sprawdzajac mu tel.poplakalam sie gdy zobaczylam kilka filmikow z kobietami w bikini ,tanczace w kusych szortach.On mysli ze nie wiem o tym a to mnie meczy od srodka niby wiem ze to nic takiego ale z drugiej strony mysle czy one mu sie podobaly,czy mnie porownywal ze one sa ladniejsze itp.Moja samoocena-mysle ze podobam sie faceta ogladaa sie za mna ale nie czuje sie trakcyjna w oczach partnera,mowi ze kocha czasem nawet ze ladnie wygladam ale zazwyczaj to wlepia nos w filmiki yt lub majstruje przy aucie przy mnie jest nerwowy nawet mi niedawno powiedzial ze niemusi sie starac bo ma mnie na codzien niby w zartach ale mnie to zabolalo.Mysle ze to przez moja nieustanna zazdrosc.Choc w zaden sposob nie przekladam mojego problemu na dzieci to dzien w dzien towarzyszy mi on ciagle,partner mysle ze jest przy mnie nerwowy bo frustruje go ciagle pilnowanie sie przed moja zazdroscia.Z uwagi na dzieci nie mam nawet czasu isc do psychiatry/psychologa a moj problem rosnie choc chce z nim walczyc.Czy jest alternatywna metoda to walki z ta choroba samemu?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Dlaczego od gimnazjum . nie potrafiłam cieszyć się zyciem?

Od gimnazjum nie potrafiłam cieszyć się życiem Chodziłam zamyślona,smutna Było bardzo mało rzeczy które mnie cieszyły Byłam wycofana Nie czułam potrzeby odzywania się do kogokolwiek w szkole. Wielu ludzi było na mnie złych za to. Lecz ja nie potrafiłam się... Od gimnazjum nie potrafiłam cieszyć się życiem Chodziłam zamyślona,smutna Było bardzo mało rzeczy które mnie cieszyły Byłam wycofana Nie czułam potrzeby odzywania się do kogokolwiek w szkole. Wielu ludzi było na mnie złych za to. Lecz ja nie potrafiłam się zmienić. Dopiero po skończonej szkole Zaczęłam trochę lepiej żyć Poznałam chłopaka którego pokochałam na zabój . Przez prawie całą szkołe chciałam z nim być tylko przez to że za każdym razem jak przechodziłam jego wzrok podążał za mną. Bardzo mnie podbudował. Miałam chęci żeby chodzić do tej szkoły. Bo mnie zauważał Czułam się piękna. Kiedy skończyłam szkołe Spotkałam się z nim i oficjalnie zaczęliśmy być parą. Początki były wyjątkowe Cieszyłam się na każdą jego wiadomość. Stał się moim uzależnieniem. Przy nim czułam się szczęśliwa i doceniona. Wszystko zaczęło się walić gdy dwa razy zrobił coś co można by nazwać zdradą. Moje szczęście runeło w przepaść. Moja samoocena gwałtownie spadła do poziomu zerowego. Jestem z nim prawie trzy lata i czuje minimalne szczęście tylko wtedy kiedy jestem obok niego. jeśli się nie widzimy dłużej niż jeden dzień to czuje silny niepokój i smutek. Śpię po pracy najdłużej jak się da tylko po to żeby dni bez niego minęły jak najszybciej. Jak widzę że spojrzy na jakąś co ma odwrotne cechy charakteru niż ja Np jest blondynką wtedy czuje się źle i chciałabym mieć blond włosy Jeden plus jest taki że wierzę w Boga Jeśli bym nie wierzyła już dawno popełniła bym samobójstwo żeby uwolnić się od tych wszystkich lęków i tak niskiej samooceny. Jedyne co mnie uszczęśliwia to przebywanie z nim i imponowanie mu. Najchętniej leżałabym w łóżku oglądając jakieś głupie filmiki w internecie. Które sprawiają że nie myślę o nim i o moich problemach psychicznych. Nie potrafię sobie z tym poradzić. Każdego dnia walczę z moim bólem i wstaje do pracy. Czuje się nic nie warta i jeśli byśmy nie byli już razem. Było by coraz gorzej i wtedy nic nie mogłoby uchronić mnie przed stoczeniem się na samo dno. Próbowałam brać witaminy lecz nie pomagały. Co w tym wypadku robić? coraz bardziej nie chce mi sie żyć..
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak sobie poradzić po odejściu żony?

Mam 60 lat .Dwa lata temu po30 latach straciłem pracę ,otworzyłem z kolegą z dawnej pracy firmę o tym samym profilu . Walczyłem z chorobą alkoholową dałem radę(0d 6 lat pełna abstynencja ) , dałem radę papierosom , pokonałem raka... Mam 60 lat .Dwa lata temu po30 latach straciłem pracę ,otworzyłem z kolegą z dawnej pracy firmę o tym samym profilu . Walczyłem z chorobą alkoholową dałem radę(0d 6 lat pełna abstynencja ) , dałem radę papierosom , pokonałem raka prostaty i wiele innych chorób . W dziesięć tygodni zrzuciłem 17 kg do celu jeszcze 10 . Nie daję rady z samotnością , samooceną no i rzuciła mnie dwa tygodnie temu żona 36 lat po ślubie i teraz przestałem sobie radzić .Nadmienię że nie mam przyjaciół zawsze było picie prca dom a teraz w tzrzeżwym życiu zostałem sam .36lat małżeństwa co robić emocje mnie wykończą.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak poradzić sobie z obniżonym samopoczuciem po walce z chorobą?

Witam zachorowalam na lysienie plackowate wlosy odrosly ale juz nie sa takir jak kiedys. Przez to spadla moja samoocena :( Nie czuje ze soba dobrze jestem przygnebiona smutna bez zycia.. co robic
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Błażej Capek
Mgr Błażej Capek

Jak postępować ze starszym partnerem?

Witam mam 22 lata jestem kobieta . Moj problem polega na tym iż związałam się ze starszym mężczyzna od siebie który jest zaborczy i zazdrosny za bardzo . Bardzo go kocham niestety już 2 razy zerwaliśmy ponieważ już nie mogłam... Witam mam 22 lata jestem kobieta . Moj problem polega na tym iż związałam się ze starszym mężczyzna od siebie który jest zaborczy i zazdrosny za bardzo . Bardzo go kocham niestety już 2 razy zerwaliśmy ponieważ już nie mogłam wytrzymać tego napięcia . Na początku dzwonił w nocy kontrolował mnie później trochę spokoju i zaczal komentować moj ubiór dość chamsko. Byly kłótnie o to ze wstawię zdjęcie w sukience ze pomalowana czy ze chce pójść spotkac się ze znajomymi na piwo . Twierdzi ze to dlatego bo boi się mnie stracić a ja niby jemu nie pokazuje ze mi na nim zależy. Podczas kłótni wyzwał mnie i szarpnął mnie za włosy bo sprowokowałam jego ...obawiam się ze on nie panuje nad soba podczas napadow zazdrości bardzo ciezko mi gdy się rozstaje z nim ale i tak żyć nie potrafię ...mam pytanie do psychologa/psychiatry : czy jest możliwość wyleczenia z chorobliwej zazdrości 30 letniego faceta ? Czy chora osoba widzi ze jest chora w tym przypadku ? Ci mogę zrobic ? On twierdzi ze to przez to ze tak się we mnie zakochał i boi się ze ktoś inny mnie jemu ukradnie ... chyba ma niska samoocenę
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Maciej Rutkowski

Jak leczyć depresję u 33-latki?

Witam. Gdy mialam 11 lat mój tata popełnił samobójstwo. W wieku 14 lat pierwszy raz zachorowalam na depresje lekarz stwierdzil ze to byla opozniona depresji z powodu straty Ojca. Wtedy nie wiedzialam ze jest wogole taka choroba. Zaczelam unikac znajomych,... Witam. Gdy mialam 11 lat mój tata popełnił samobójstwo. W wieku 14 lat pierwszy raz zachorowalam na depresje lekarz stwierdzil ze to byla opozniona depresji z powodu straty Ojca. Wtedy nie wiedzialam ze jest wogole taka choroba. Zaczelam unikac znajomych, wagarowac straszne bo bylam jeszcze dzieckiem a nie wiedzialam co sie ze mna dzieje..... Mama zaprowadzila mnie do psychiatry. Leczylam sie ok.roku biorac leki...Potem czulam sie dobrze az do momentu nawrotu depresji.... Mając 23 lata urodzilam pierwsze dziecko... za pol roku zaszlam znowu w ciąze i urodzilam drugiego syna. Wtedy depresja wrócila ....nie radzilam sobie z dwojka małych dzieci....ojciec dzieci wolał pic z kolegami niz mi pomóc.... trafilam do lekarza przepisał mi Lexapro....dlugo bylam na tych lekach. Pojawialy sie nawroty. Dodam ze zwiazek moj byl bardzo toksyczny. Gdy starszy Syn mial 5 lat mlodszy 4...rozstalam sie z ojcem dzieci. Wkoncu poczulam ulge ze sie uwolnilam od tego calego syfu.... ( dochodzilo miedzy nami do wyzwisk, rękoczynow, kopał mnie gdy bylam w ciazy, chodzilam z limem pod okiem....) potem tylko pił nie podnosil ręki ale wykanczal mnie psychicznie .... Zaczelam zycie jako singielka..... choc dlugo to nie trwalo. Bylam w kilku zwiazkach ... gdzie balam sie zaufać, bylam zazdrosna.....czasem zachowywalam sie jak wariatka....wpadalam w szał..... Chcialam miec normalny zwiazek ale psulam wszystko. Zawsze byla u mnie niska samoocena, czulam sie brzydrza gorsza.... Bedac w kazdym kolejnym zwiazku miewalam nawroty depresji ..... jak facet np zaczal mieszkac ze mna.....z czasem zaczelam sie gorzej czuc psychicznie az bylo tak źle ze nie wstawalam z łózka. Takie sa moje nawroty depresji.....izolacja od ludzi .... zaczynam unikac znajomych, dzieci ida do szkoly a ja do łózka spać. Aha caly czas bedac na lekach miewam nawroty....Teraz juz ponad 3 ci miesiac źle sie czuje..... tzn unikam ludzi tylko bym spala....placze czesto.... mysle o sobie same negatywne rzeczy. Doszlo do tego ze unikam wychodzenia z domu.....bo nie podobam sie sobie.... szczegolnie jak wyglada moja twarz.... duza glowa, nos.....ech wydaje mi sie ze wszyscy mnie oceniaja oczywiscie negatywnie. Nie widze w sobie zadnych plusów ..... Bralam przez dlugi okres Citalopram 20mg potem 30 mg ....az 40mg bo nastapil nawrót. Ale przy dawce 40 mg nic sie nie polepszalo wiec poszlam do innego lekarza ktora przepisala mi Seronil 20 mg i Alprazolamum 0.25 mg. Biore te leki od 4 tygodni.... i dalej jest zle.... unikam wychodzenia z domu, ludzi. Do tego mam lęk caly czas.....wlasnie glownie przed ludzmi ze beda oceniac sam ich wzrok mmie paraliżuje. Mialam tez mysli samobójcze..... " "Najlepiej" mi w domu.....ale to nie jest życie.... Mialam miec spotkanie kolejne z moja terapeutka ale nie pojechalam....wolałam przespac ten czas..... Nie wiem jak sobie pomóc..... 19 go mam spotkanie z psychiatra.....
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Tomasz Kościelny
Mgr Tomasz Kościelny

Jak pomóc młodej osobie z problemami psychologicznymi?

Dzień dobry, Zwracam się tutaj, ponieważ juz długo jak dla mnie się męczę. Od dłuższego czasu (około rok) strasznie źle się sama ze sobą czuję. Za każdy popełnionych błąd się krytykuję. Nie potrafię nic pozytywnego o sobie powiedzieć. Moja samoocena... Dzień dobry, Zwracam się tutaj, ponieważ juz długo jak dla mnie się męczę. Od dłuższego czasu (około rok) strasznie źle się sama ze sobą czuję. Za każdy popełnionych błąd się krytykuję. Nie potrafię nic pozytywnego o sobie powiedzieć. Moja samoocena spadła do zera. Dzień za dniem do głowy przychodzą mi myśli, że jestem beznadziejna, że każdego ranie, że jakby mnie nie było to innym żyłoby się lepiej. Nie mówiłam tego nikomu poza chłopakowi, który wie, że się ciełam. Wie wszystko co myślę, jednak nie pomaga mi wygadanie się. Strasznie dużo się martwię o wszystko i tracę do wszystkiego siły. Czasami mam myśli samobójcze. Bardzo często mam ochotę zrobić sobie krzywdę, ale wiem, że jeśli to zrobię będę miała problemy, dlatego karam się w inne sposoby... Zwracam się o pomoc w zrozumieniu co mi jest, bo już nie wiem co mam robić. Straciłam przyjaciół, i całymi dniami jestem w domu, i wychodzę jedynie jak muszę i do szkoły. Mam także problemy ze spaniem, ponieważ czasem albo się bardzo długo, a czasami nie mogę zasnąć.. Płacze z błachych powodów, nawet jak ich nie ma... Bardzo dziękuję, za wszelkie odpowiedzi. Pozdrawiam..
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Problem z relacjami brata i bratowej

Witam, Piszę do Państwa, ponieważ nie wiem jak mam się zachować i co robić w tej sytuacji. Moja bratowa znęca się psychicznie nad moim bratem. Poniza go i obraża publicznie, wypomina mu jego najgorsze wpadki życiowe. I widzę, że jest... Witam, Piszę do Państwa, ponieważ nie wiem jak mam się zachować i co robić w tej sytuacji. Moja bratowa znęca się psychicznie nad moim bratem. Poniza go i obraża publicznie, wypomina mu jego najgorsze wpadki życiowe. I widzę, że jest on załamany do takiego stopnia, że zaczynam o niego się bać, żeby nie daj Boże coś sobie nie zrobił. On sam w sobie ma bardzo niską samoocenę, zawsze miał kompleksy i kiedyś miał depresję, ale gdy ją poznał to się zmienił. Ona natomiast kiedyś była inna, dobra, uczynna i wspierającą. Zmieniło się to jak wzięli ślub i urodziło się im dziecko. Sądzę, że to dziecko ją przerosło. Zaczęła od mojego brata dużo wymagać, poniżać go i obrażać. A do naszej rodziny nie ma szacunku i też już mówi same o nas złe słowa. Mój brat przy tym dziecku robi wszystko. Osobiście nie znam takiego człowieka, mężczyzny który by dawał tyle miłości temu dziecku co on. Najgorzej jest to, że on nie potrafi się obronić. Boi się, że ona wyjedzie do rodziny i urwie mu się kontakt z dzieckiem, dlatego jest taki uległy i na wszystko jej pozwala. Wiem, że na pewno nie skorzystają z żadnej terapii czy to małżeńskiej czy indywidualnej. Jestem tego pewna. Bardzo proszę mi powiedzieć jak mogę im pomóc, jak reagować na takie sytuacje. Boję się wtrącać, bo ona wszystko obraca wokół nas i obraża w najbardziej czułe miejsca człowieka. I, że wtracanie w czyjeś małżeństwo to jest najgorsze co może być. Ale jak mam pomóc mojemu bratu? Proszę o pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Maciej Rutkowski

Co oznacza podwyższenie nastroju przy CHAD?

Witam, choruje na chad od prawie 9 lat. Od 2 tygodni towarzyszy mi nadmiernie podwyższony nastrój. Ciekawi mnie czy to już objaw hipomanii? Innych oznakow hipo brak. Mogę jeszcze dodać, że jestem bardziej pewna siebie, moja samoocena poszła w górę,... Witam, choruje na chad od prawie 9 lat. Od 2 tygodni towarzyszy mi nadmiernie podwyższony nastrój. Ciekawi mnie czy to już objaw hipomanii? Innych oznakow hipo brak. Mogę jeszcze dodać, że jestem bardziej pewna siebie, moja samoocena poszła w górę, i zmienił się mój światopogląd. Pbudzona nie jestem, śpię normalnie. Nie mam natłoku myśli. Zauważyłam, że szybciej się irytuje, i to z blachych powodów. Zaznaczę że od prawie roku nie biorę leków.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Wiesław Łuczkowski
Lek. Wiesław Łuczkowski

Jest ze mną bardzo źle.

Jest ze mną bardzo źle. Mam 19 lat, jestem na pierwszym roku studiów. Do momentu studiów wszystko było raczej ok - nie byłem jakiś smutny wychodziłem często ze znajomymi, chodziłem na siłownię, dbałem o siebie. Od czasu studiów (7 miesięcy)... Jest ze mną bardzo źle. Mam 19 lat, jestem na pierwszym roku studiów. Do momentu studiów wszystko było raczej ok - nie byłem jakiś smutny wychodziłem często ze znajomymi, chodziłem na siłownię, dbałem o siebie. Od czasu studiów (7 miesięcy) przytyłem 20kg. Straciłem poczucie własnej wartości. Studiuję informatykę co dodatkowo temu sprzyja. Jednak mój problem polega na czymś innym. Otóż ostatnio tzn od ok. 2-3 miesięcy jestem smutny. Cały czas. Przestałem o siebie dbać już dawno, ale to co się działo w ostatnim miesiącu aż dziwi mnie samego. Straciłem ochotę do nauki, do wszystkich moich hobby, ze znajomymi nie spotkałem się od 2 miesięcy bo nie chcę(tak jakby chcę ale coś mnie bardzo zniechęca nie wiem dokładnie co ale między innymi moja samoocena). Nawet moja rodzina powiedziała mi wczoraj, że przeglądali moje zdjęcia z przed dwóch lat i byłem zawsze uśmiechnięty, dusza towarzystwa. W tym roku miewałem myśli samobójcze nawet dzisiaj. Nie widzę sensu w niczym. Czuję tak jakby życie było mdłe, nic mnie nie interesuje i cały czas czuję bezsensowny smutek- tzn nie chcę być smutny i nie chce się tak czuć i nie mam pojęcia czemu się tak czuję, ale czuję się cały czas przygnębiony, bez siły, nieobecny. Poza tym w tym semestrze bardzo pogorszyły się moje wyniki w nauce co dodatkowo mnie dobija. Nie wiem co mam robić. Chciałbym schudnąć, dobrze się uczyć, mieć jakieś zainteresowania, spotykać się ze znajomymi, ale coś mnie cały czas trzyma przed komputerem/ w pokoju / w łóżku. Cały czas na wszystko narzekam, ale w sumie to czemu mnie to dziwi skoro jakość mojego życia spadła przez ostatnie 7 miesięcy o 300%. Proszę o pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Dlaczego nie umiem zwalczyć stresu?

Dzień dobry, moim ogromnym problemem jest stres którego nie potrafię zwalczyć. W stresujących sytuacjach robię się cały czerwony oraz poczucie bezsilności, chęć zapadnięcia się pod ziemie. Najgorsze jest to, że stresującymi dla mnie sytuacjami są rzeczy zwyczajne, takie jak np.... Dzień dobry, moim ogromnym problemem jest stres którego nie potrafię zwalczyć. W stresujących sytuacjach robię się cały czerwony oraz poczucie bezsilności, chęć zapadnięcia się pod ziemie. Najgorsze jest to, że stresującymi dla mnie sytuacjami są rzeczy zwyczajne, takie jak np. Zwyczajna rozmowa z szefem. Największy poziom stresu pojawia się u mnie gdy jestem w centrum uwagi lub gdy mam zabrać głos w większym gronie. Paraliżujący stres pojawia się również kiedy muszę usiąść naprzeciw kogoś przy stole i porozmawiac, nie potrafię utrzymać kontaktu wzrokowego, wprawia mnie to w zakłopotanie i mam ochotę jak najszybciej zakończyć rozmowę, wstać i wyjść. Zauważyłem również iż posiadam niska samoocenę, mam problemy z nawiązywaniem nowych kontaktów, w zasadzie tego unikam. Proszę o rady, ponieważ wpływa to bardzo negatywnie na moje codzienne funkcjonowanie.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Co może oznaczać mój lęk przed przyszłością i niska samoocena?

Dzień Dobry, postaram się napisać szybko. Jestem tegoroczną maturzystką, nie idę na studia, wciąż nie mam pracy. Ostatnim czasem przeszywa mnie ogromny strach, kiedy nachodzą mnie myśli „co dalej”. W planach mam pójść na jakiś kurs, jednakże zawitały do mnie... Dzień Dobry, postaram się napisać szybko. Jestem tegoroczną maturzystką, nie idę na studia, wciąż nie mam pracy. Ostatnim czasem przeszywa mnie ogromny strach, kiedy nachodzą mnie myśli „co dalej”. W planach mam pójść na jakiś kurs, jednakże zawitały do mnie natrętne zdania jak „nie poradzę sobie, to tylko wyrzucenie w pieniędzy w błoto” i inne. Generalnie uważam, że jestem beznadziejna, po prostu góruje u mnie niska samoocena oraz pesymizm. Często płaczę, czuję się źle, może i też ogarnia mnie pustka. Przesypiam całe dnie i noce, bo nie mam siły. Najłatwiej byłoby napisać, że heh, nic się nie dzieje, jest wszystko w porządku. Tak musi wyglądać rzeczywistość... trzeba się do niej przyzwyczaić. Gubiąc się w swoich kłamstwach, bo ze łzami na policzkach do bliskiej mi osoby potrafię powiedzieć, że przecież jest dobrze, z krzywym uśmiechem. Ja chyba po prostu nie wiem co robić, nie radzę sobię. A nawet ostatnio powiedziałam sobie, że najwygodniej byłoby zakończyć etap życia na tym co się ma, bo po co psuć i iść dalej, skoro jest już dobrze. Bez mojej przyjaciółki zaistniałaby możliwość, że nawet teraz tutaj bym nie pisała. Boję się być sama, a zarazem czuję się jak osoba, która nie zasługuje na nikogo, która jest tylko hipokrytą, kłamcą i oszustem. Nie powinnam na nic narzekać, a czuję się nadal przybita.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Myśli samobójcze u 39-letniego mężczyzny

Witam od wielu lat mam mysli samobujcze lecze sie u psychiatry 2 razy bylem w szpitalu psychiatrycznym ale to niepomaga mam niska samoocene niemam przyjaciol jestem wysmiewany iponizany ojciec alkoholik wiecej niepracuje niz pracuje z powodu padaczki ktora mam od... Witam od wielu lat mam mysli samobujcze lecze sie u psychiatry 2 razy bylem w szpitalu psychiatrycznym ale to niepomaga mam niska samoocene niemam przyjaciol jestem wysmiewany iponizany ojciec alkoholik wiecej niepracuje niz pracuje z powodu padaczki ktora mam od dziecka niewiem jak dlugo jeszcze wytrzymam gdzie powinienem szukac pomocy .meszczyzna 39 lat
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Czy te wszystkie sytuacje mogą mieć wpływ na zmniejszone zainteresowanie seksem?

Witam. Mam 25 lat, mąż 28. Czy przemęczenie pracą, stres, nadmiar obowiązków w tym finansowych (kredyt, opieka nad chorą i toksyczną matką (w tym pomoc finansowa jej)) może mieć wpływ na znacznie zmniejszone zainteresowanie seksem? Jesteśmy z mężem 7 lat... Witam. Mam 25 lat, mąż 28. Czy przemęczenie pracą, stres, nadmiar obowiązków w tym finansowych (kredyt, opieka nad chorą i toksyczną matką (w tym pomoc finansowa jej)) może mieć wpływ na znacznie zmniejszone zainteresowanie seksem? Jesteśmy z mężem 7 lat razem. Oboje jesteśmy swoimi pierwszymi partnerami seksualnymi. Przez pierwsze 3 lata mąż był aktywny seksualnie. Po tym czasie zmienił pracę na bardziej odpowiedzialną, lepiej płatną (stara się , w ciągu 3 lat awansował o 2 stanowiska) ale odtąd stracił zainteresowanie seksem, a ja odwrotnie, nabrałam większej ochoty na zbliżenia. Od 4 lat seks mamy średnio raz na tydzień. Bywają lepsze okresy np urlop, gdzie możemy kochać się codziennie, ale i gorsze gdy przerwa trwa nawet miesiąc. Do tego mąż ma kredyt na jedno mieszkanie a w tym roku staramy się o drugi kredyt na własne mieszkanie, dlatego zmiana Jego pracy jest niemożliwa.. Ma ciężką pracę zarówno fizycznie jak i umysłowo, pracuje po 10 godzin dziennie, czasem i weekendy. Mąż tłumaczy brak popędu właśnie przemęczeniem, potrzebą odpoczynku, stresem, tym, że nie potrafi skupić się na zbliżeniu. Czułości na co dzień okazuje mi bardzo dużo, spędza ze mną wolny czas więc nie czuję się zaniedbana jako tako. Bardziej brakuje mi typowych zbliżeń.. Nie mam w sobie odwagi by się na niego rzucać, a subtelne gesty zazwyczaj nie działają lub ich nie zauważa.. Co robić jeśli zmiana obecnego trybu życia nie jest możliwa? Staram się wspierać męża, ale czasem opadam z sił a sytuacja odbija się także na mojej samoocenie jak i poczuciu szczęścia..
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Patronaty