Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Samoocena: Pytania do specjalistów

Czy takie objawy u 26-latki mogą świadczyć o depresji?

Czy jeszcze większy spadek samooceny (nie cierpię siebie), mocne obwinianie się o niepowodzenia, nawet o śmierć zwierząt o które bardzo dbałam, czucie się nieadekwatnie, rezygnacja z realizacji celów bo myślę że i tak nie podołam i nie umiem się zupełnie... Czy jeszcze większy spadek samooceny (nie cierpię siebie), mocne obwinianie się o niepowodzenia, nawet o śmierć zwierząt o które bardzo dbałam, czucie się nieadekwatnie, rezygnacja z realizacji celów bo myślę że i tak nie podołam i nie umiem się zupełnie zmotywować, często lęk przed wyjściem z domu, niska energia i niechęć do ruchu, spadki nastroju i rano i wieczorem (na zmianę), fiksacja na punkcie obserwowania ludzi w social mediach, naprawdę mocne uczucie bycia w pułapce czy sytuacji bez wyjścia (26 lat, brak wyuczonego konkretnego zawodu mimo studiów, ale przecież dążyłam do tego żeby to zmienić) - czy to mogą być objawy depresji? Staram się zdrowo żywić, suplementuję się też, zażywać słońca mimo wszystko, ale nastrój się nie poprawia i już naprawdę nie wiem co robić.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Niska samoocena, wyrzuty sumienia i problemy rodzinne - jak sobie z tym poradzić?

Witam mam 24 lata i mam pewien problem. Zacznę od tego, że nie mogę normalnie funkcjonowac nic mnie nie cieszy, jestem często zdenerowwana nie dbam o siebie tak jak kiedys .Mam niską samoocenę.Ciaglę się czymś martwię Bardzo czuję wyrzuty sumienia,... Witam mam 24 lata i mam pewien problem. Zacznę od tego, że nie mogę normalnie funkcjonowac nic mnie nie cieszy, jestem często zdenerowwana nie dbam o siebie tak jak kiedys .Mam niską samoocenę.Ciaglę się czymś martwię Bardzo czuję wyrzuty sumienia, że cos źle zrobiłam że komuś odmówiłam.Nie chce mi się chodzic do pracy. Myślę że to przez problemy rodzinne ostatnimi czasy dużo złych rzeczy wydarzyło się w mojej rodzinie.Samobójstwo jednego z członków rodziny i za tym ciągną się inne straszne rzeczy.Uważam równiez ze mja rodzina mnie wykorzystuje, ale ja nie umiem odmówic, a jak juz odmówię to jest awantura i później nie mogę dojsc do siebie. Męczy mnie juz ta sytuacja, co powinnam zrobić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak poradzić sobie po bolesnej stracie mamy?

Dzień dobry. Prawie rok temu zmarła moja Mama. Była przewlekle chora, nowotwór okrężnicy z przerzutami na żołądek. Pod koniec życia była w szpitalu i hospicjum. Bywałam u niej codziennie, miałam z nią bardzo silne więzi. Lecz zawsze miałam wyrzuty... Dzień dobry. Prawie rok temu zmarła moja Mama. Była przewlekle chora, nowotwór okrężnicy z przerzutami na żołądek. Pod koniec życia była w szpitalu i hospicjum. Bywałam u niej codziennie, miałam z nią bardzo silne więzi. Lecz zawsze miałam wyrzuty sumienia, że jadę np do chłopaka i ją zostawiam. Psycholog tłumaczyła mi, że też muszę mieć własne życie, jednakże cały czas miotały mną wyrzuty sumienia. Również i teraz. Jednak problemem jest to, że od śmierci Mamy miewam ataki paniki (prawdopodobnie), tracę wtedy świadomość, potrafię zrobić sobie nieświadomie krzywdę. Dzieje się to zazwyczaj po dłuższym okresie trzymania w sobie emocji. Po śmierci Mamy skończyłam 5 letnią terapię, musiałam się przeprowadzić. Problemem jest też to, że wieczorami, gdy kładę się do łóżka- przed oczami mam obraz Mamy w trumnie, co mnie bardzo przeraża i napędza inne myśli. Przede mną matura i rocznica, czuję że nie podołam temu, na samą myśl bardzo się trzęsę z nerwów. Od roku praktycznie nie ma dnia w którym nie płaczę, 4 miesiące temu przerwałam stosowanie tabletek od psychiatry, wynikało to głównie z problemu samooceny-czulam ze przez nie tyłam, że to nie ma sensu, że mi nie pomagają. Teraz czuję się jak na kruchym lodzie. Co mam zrobić ze sobą? Czuję w sobie, że powoli nie wytrzymuje, w głowie klebia mi sie samobojcze spekulacje. Boję się, że w końcu coś sobie zrobie.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Krystyn Czerniejewski
Lek. Krystyn Czerniejewski

Jak radzić sobie z brakiem motywacji i radości z życia?

Dobry wieczór,pisze do państwa ponieważ czuje się bezradna.Od dłuższego czasu nie czuje motywacji żadnej oraz satysfakcji z wykonywanych czynności.Czuje się bezużyteczna jakby moja egzystencja nie miała sensu potrafię przespać cały dzień nie wychodząc z łóżka.Często zauważam u siebie brak koncentracji... Dobry wieczór,pisze do państwa ponieważ czuje się bezradna.Od dłuższego czasu nie czuje motywacji żadnej oraz satysfakcji z wykonywanych czynności.Czuje się bezużyteczna jakby moja egzystencja nie miała sensu potrafię przespać cały dzień nie wychodząc z łóżka.Często zauważam u siebie brak koncentracji nawet bardzo często nie potrafię usiąść przy biurku i się pouczyć dlatego też moje oceny nie są już takie dobre wszystko mnie rozprasza stałam się nerwowa a zarazem bardzo płaczliwa,często się stresuje nie potrafię kontrolować emocji,często wybucham płaczem bądź krzykiem,opinie innych osób potrafią bardzo mnie zranić moja samoocena jest zaniżona.Chcialabym aby moje życie nabrało jakiegokolwiek sensu na tą chwile nie wiem co mam robić,proszę o pomoc. Pilnie proszę o odpowiedz,z góry dziękuje ;))
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Czy moje zachowanie jest normalne czy świadczy o problemach?

Chce wiedziec czy takie zachowanie jest normalne czy mi cos dolega. Mam 18 lat. Odkad pamietam jestem osoba wycofana i niezbyt lubie poznawac nowe osoby, wole przez internet ale gdy je poznam to szybko sie z nimi umiem zaprzyjaznic. Ale... Chce wiedziec czy takie zachowanie jest normalne czy mi cos dolega. Mam 18 lat. Odkad pamietam jestem osoba wycofana i niezbyt lubie poznawac nowe osoby, wole przez internet ale gdy je poznam to szybko sie z nimi umiem zaprzyjaznic. Ale nie potrafie odczuwac wspolczucia, gdy opowiadaja mi ludzie o swoich problemach, nie umiem im pomoc i nie obchodza mnie ich problemy, nie obchodzi mnie ich zdanie na moj temat, ich krytyka, czy wyzwiska, sa mi obojetne, przejmuje sie tylko tym co ja mysle, nawet opinia i zdanie bliskich osob mnie nie obchodzi. Czesto wybucham placzem ale nigdy nikomu o tym nie mowie, mam wysoka samoocene ale zawsze udaje ze niska, ale komplementy mnie nie dowartosciowuja bo nigdy w nie, nie wierze i uwazam ze ludzie sa nieszczerzy. Nie mam checi do zycia, nie widze w niczym co robie kompletnie sensu, jest mi wszystko obojetne, dlatego zawsze robie wszystkie rzeczy, na ktore mam ochote, bez przemyslenia ich i nigdy niczego nie potrafie zalowac, nawet jak to bylo cos bardzo zlego, nigdy nie slucham innych i robie to co chce, nie mam planow na dalsze zycie ani motywacji do czegokolwiek, latwo popadam w agresje i szybko sie denerwuje, glownie drobnostkami, przez co krzywdze mojego chlopaka ale nie umiem nad tym zapanowac, wiem ze go ranie ale nawet nie odczuwam wspolczucia... nie wiem co mam robic, czy to normalne?
odpowiada 1 ekspert:
 Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Paweł Żmuda-Trzebiatowski

Chłopak powiedział, że mój nosek mógłby być ładny

co mam zrobić moje życie nie wiem czy wogóle ma sens? rok temu poznalam chlopaka ktory bardzo mi sie podobala i nadal podoba , mielismy do tej pory kontakt a on mi ostatnio powiedzial ze jestem fajna i wogole i... co mam zrobić moje życie nie wiem czy wogóle ma sens? rok temu poznalam chlopaka ktory bardzo mi sie podobala i nadal podoba , mielismy do tej pory kontakt a on mi ostatnio powiedzial ze jestem fajna i wogole i ze mu sie podobam ale moj nosek moglby byc ladny ( bo mam garbaty z opadajacym czupkiem i sama sie z tym bardzo zle czuje ale operacji sie bardzo boje a inne metody niepomagaja, mam wrazenie ze moje zycie to jedna wielka pomylka tym bardziej ze wszyscy wokol sa normalni tzn maja ladne i normalne nosy a nie jak ja
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dominika Wieland-Lenczowska
Mgr Dominika Wieland-Lenczowska

Gdzie mogę udać się z moimi objawami?

Witam, mężczyzna, 18 lat, od dłuższego czasu pojawiała się u mnie nadmierna potliwość, drżenie rąk podczas snu, czuję się osłabiony, pojawia się bol pleców, Malo tego gdy wyjdę na dwór ręce robią mi się dosłownie sine co złe wpływa na... Witam, mężczyzna, 18 lat, od dłuższego czasu pojawiała się u mnie nadmierna potliwość, drżenie rąk podczas snu, czuję się osłabiony, pojawia się bol pleców, Malo tego gdy wyjdę na dwór ręce robią mi się dosłownie sine co złe wpływa na moją samoocenę,unikam kontaktu z ludźmi, dodatkowo pojawiły się jakieś drgania całych mięśni, np gwałtowne ruchy głowa(dynamiczne) Pojawiają się myśli że jestem (słaby, mam kłopoty z wyglądem,jakieś lęki się pojawiają że nie dam rady) staram się nie myśleć o takich rzeczach bo jestem młody i wiem że sobie poradzę ale czuję że to mnie blokuje w pewnych sytuacjach... Gdzie mogę się z tymi objawami udać?
odpowiada 1 ekspert:
 Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Paweł Żmuda-Trzebiatowski

Czy wizyta u psychologa będzie w moim przypadku dobrym pomysłem?

Dzień dobry! Od dłuższego czasu czuje się strasznie, wieczorami płacze, codziennie budzę się z bólem brzucha, odczuwam nerwowość i czuje się jak bym była ciężarem dla każdego. Zaczęło sie od tego że dowiedziałam sie pół roku temu że mam ciążę... Dzień dobry! Od dłuższego czasu czuje się strasznie, wieczorami płacze, codziennie budzę się z bólem brzucha, odczuwam nerwowość i czuje się jak bym była ciężarem dla każdego. Zaczęło sie od tego że dowiedziałam sie pół roku temu że mam ciążę pozamaciczną, chodziłam od lekarza do lekarza bo nikt nie był w stanie mi wyjaśnić dlaczego tak sie stało, dlaczego nie mogę zajść w ciążę, potem zaczęły się problemy w domu rodzinnym, rodzice się rozstali-brak kontaktu z mamą(nawet nie wie że byłam w szpitalu) mąż jest starszy o 12 lat ma córkę z pierwszego małżeństwa, tam w domu też sie nie dzieje dobrze wiec ucieka do babci-teściowej, niestety teściowa jest sama od 4 lat, mąż dzwoni kilka razy dziennie do teściowej każda chwilę jaką ma twierdzi że musi jechać,spotkać sie z mama bo jest sama. Pracuje od rana do popoludnia, potem dodatkowa praca i wraca okolo 22:00 widzimy sie praktycznie wieczorami na 15/20minut weekendy sa tragiczne bo kiedy ja pracuje w sobotę on też idzie do pracy dodatkowej potem robimy jakoes zakupy szybki obiad, ja przeważnie po pracy jeszcze sprzatam on jedzie albo na silownie albo do teściowej w niedziele to samo rano jedzie do pracy a po obiedzie obowiązkowo do teściowe. Kiedy nie pracuje w sobote to mąż rano jedzie do pracy ja wstaje sprzątam gotuje po obiedzie do teściowej i z teściowa codziennie na cmentarz,przychodzi wieczór ja zostaje sama bo mąż na noc do pracy w niedziele do obiadu jestem sama po obiedzie standardowo do teściowej, nie mam juz sił sie pytać kiedy znajdzie czas dla mnie dla nas aby pójść na spacer i czy chodź trochę jestem dla niego ważna? Za każdym razem słyszę że mama jest sama i jej nie zostawi. Kiedyś zaproponowałem w niedziele spacer, nasz spacer wyglądał tak że okrężną drogą szliśmy aż doszliśmy gdzie do teściowej. Każde wakacje spedzamy z córką męża i teściową, zaproponowalam ostatnio wyjazd we dwojke na weekend to odpowiedział że nie możemy bo w niedziele córką ma urodziny i od rana trzeba jechać z życzeniami dla mnie to chore bo moglibyśmy jechać popołudniu. Od dłuższego czasu czuje sie jak bym była tylko potrzebna do ugotowania obiadu zrobienia śniadania czy kolacji do sprztania w domu. Moje stany przenoszę na prace gdzie powinnam byc uśmiechnięta przytomna bo pracuje z klientami (jestem fryzjerka), do tego mam tak niską samoocenę, szukam pocieszenia w słodyczach. Nie wiem co man ze sobą zrobić. Kiedys myślałam o psychologu ale usłyszałam ze nie jesten wariatka aby iść. Prosze o pomoc co mam robic?!
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Małgorzata Mróz
Mgr Małgorzata Mróz
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Co oznacza CHAD z objawami depresyjnymi?

Witam. Chciałam zapytać bo choruje na Chad i u mnie jest tak że mam Manie we wakacje były 3 dni Hipomanii potem 2 tygodnie manii 3 dni potem Hipomanii i obniżony nastrój myśli samobójcze samoocena obniżona i podwyższona raz poped... Witam. Chciałam zapytać bo choruje na Chad i u mnie jest tak że mam Manie we wakacje były 3 dni Hipomanii potem 2 tygodnie manii 3 dni potem Hipomanii i obniżony nastrój myśli samobójcze samoocena obniżona i podwyższona raz poped w górę raz w dół. I Profesor stwierdzil Chad z objawami depresyjnymi czyli że tylko mam objawy depresji nie depresję? Paroksetyna na depresję mam od wakacji mam Manie robię dużo zakupów. No i Profesor stwierdzil Chad z objawami depresyjnymi a ludzie mówią że nie mogę mieć. Według ICD-10 kryteria dla rozpoznania stanów mieszanych w przebiegu zaburzeń afektywnych dwubiegunowych (F31.6) przedstawiają się następująco: A. Obecny epizod charakteryzuje się współwystępowaniem, albo szybką zmiennością (tj. w ciągu kilku godzin) objawów hipomaniakalnych, maniakalnych i depresyjnych. B. Zarówno objawy maniakalne, jak i depresyjne, pozostają nasilone przez większość czasu w okresie co najmniej 2 tygodni. C. W przeszłości wystąpił co najmniej jeden dobrze udokumentowany epizod hipomaniakalny lub maniakalny (F30.-), epizod depresyjny (F32.-) lub afektywny mieszany (F38.00). Mogę mieć Manie i depresję albo Hipomanie i depresję a nie tak jak teraz wiem że może być tak że jest cały czas podwyższony nastrój biorę 800 kwetiapiny dziennie jeszce i lamitrin klozapine 25. Chad z objawami depresyjmi co to oznacza?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz

Czy to możliwe, że gorszy okres w życiu trwa już 5 lat?

W skrócie: Jako 13 latka samookaleczałam się, był to dla mnie sposób radzenia sobie z problemami, bólem psychicznym, smutkiem itp. Następnie w dużych ilościach zaczęłam spożywać alkohol. Co kilka dni upijałam się do takiego stanu, że np. Wymiotowałam lub... W skrócie: Jako 13 latka samookaleczałam się, był to dla mnie sposób radzenia sobie z problemami, bólem psychicznym, smutkiem itp. Następnie w dużych ilościach zaczęłam spożywać alkohol. Co kilka dni upijałam się do takiego stanu, że np. Wymiotowałam lub traciłam przytomność. Do domu musiałam być zazwyczaj niebiosa. Nie robiłam tego z przyjemności, nie lubiłam i nadal nie lubię alkohol. Wyglądało to tak, że "wlewałam" w siebie alkohol na siłę, po to by zarówno psychicznie jak i fizycznie nic nie czuć. Robiłam to po to, by móc wyrządzić sobie krzywdę, a po alkoholu przychodziło mi to łatwiej. W tamtym okresie chciałam, żeby coś mi dolegało, chciałam być na coś chata, wylądować w szpitalu, cierpieć. W międzyczasie dużym problemem była dla mnie moja samoocena oraz poczucie własnej wartości a raczej jego brak. Uważałam, że jestem nikim, że nic nie osiągnę, do niczego się nie nadaje, nic nie potrafię itd. Aktualnie mam 18 lat. Około rok temu zaczęłam mieć problemy ze snem, tzn. zasypiając widziałam i słyszałam rzeczy, których nie ma, np. Robaki, szepty, osoby i inne. Tym widzeniom towarzyszył duży lęk. Teraz nie wiem co się ze mną dzieje, wszystkie złe aspekty mojego życia zaczynają wracać, przypominać się, zaczynam czuć co wtedy. Są momenty, w których mam wrażenie, jakby wszystkie negatywne emocje, jakie kiedykolwiek czułam, są we mnie w jednym momencie. Od jakiegoś czasu zaczęłam separować się od ludzi, nie mam ochoty na spotkania, męczy mnie kontakt z drugim człowiekiem. Nie potrafię się zaangażować w żadną relację, nawet te wcześniej dla mnie ważne teraz nie mają znaczenia. Nie zależy mi już na nikim, nie potrafi mi zależeć. Chciałbym ciągle przebywać sama. W trakcie spotkań nie potrafię rozmawiać jak kiedyś, ciężko mi utrzymać pozytywny nastrój, często się wyłączam. Czuję się samotna wśród ludzi. Czuję ogromną bezsilność. Pomimo tego, że bardzo bym chciała powrócić do normalnego funkcjonowania, staram się, nie potrafię. Byłam u psychiatry, który stwierdził, że to gorszy okres w życiu. Czy faktycznie tak jest? Chciałabym sobie pomóc, jednak nie wiem jak. Czy to możliwe, że gorszy okres w życiu trwa już około pięciu lat?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

29-latek z MPD - gdzie wykonać pierwszy krok?

Dzień dobry. Zdaję sobie sprawę, że przez Internet nie uda się znaleźć rozwiązania, niemniej może chociaż uda się ustalić, w którą stronę trzeba zrobić pierwszy krok, żeby pozbyć się problemu, który rujnuje moje życie. Mam 29 lat. Urodziłem się z... Dzień dobry. Zdaję sobie sprawę, że przez Internet nie uda się znaleźć rozwiązania, niemniej może chociaż uda się ustalić, w którą stronę trzeba zrobić pierwszy krok, żeby pozbyć się problemu, który rujnuje moje życie. Mam 29 lat. Urodziłem się z MPD (Mózgowe Porażenie Dziecięce), w moim przypadku dwu-kończynowe - dotyczące wyłącznie kończyn dolnych. Efekt jest taki, że poruszam się na wózku inwalidzkim, bowiem na własnych nogach nie jestem w stanie utrzymać równowagi, poza tym mięśnie są słabe. Dałoby się z tym żyć gdyby nie fakt, że pojawiła się pewna bardzo dokuczliwa dolegliwość - mianowicie w chwilach stresu, moje ciało zaczyna się trząść, a z racji choroby (napiętych mięśni nóg), jest to o wiele bardziej widoczne gołym okiem aniżeli stres u osoby zdrowej. Dochodzi również do sytuacji, w których zwykły, nagły dźwięk typu telefon, szczekanie psa, nagły huk, jest w stanie spowodować, że nagle podskakuję. W sytuacjach stresowych nie jestem w stanie nawet podnieść pełnego kubka herbaty, czy choćby małego kieliszka wypełnionego po brzegi, bo dłonie tak zaczynają się trząść, że połowa zostanie po prostu rozlana zanim trafi do ust. Najgorsze jednak jest to, że stres ten zaczął pojawiać się w nawet najbardziej zwyczajnych, codziennych sytuacjach - spotkanie ze znajomymi, spotkanie z rodziną, zwłaszcza taką, której dawno nie widziałem, konieczność podpisania jakiegokolwiek dokumentu, wizyta u lekarza. Schemat zawsze jest ten sam - najpierw jest obawa, że zacznę się trząść w nieodpowiednim momencie, później obawa zamienia się w rzeczywistość - trząść zaczynają się nogi i ręce, a w ostatnim czasie sprawa się pogorszyła, bo pośladki i szczęka również już się trzęsą. Objawy występują nawet wtedy, kiedy spotykam się z ludźmi, którzy doskonale wiedzą o mojej chorobie i jej objawach. I choć doskonale zdaję sobie sprawę, że te objawy w żaden sposób nie przeszkadzają bliskim mi ludziom, ta świadomość i tak nie niweluje objawów. Wykonałem szereg podstawowych badań, z których wyszło, że jestem zdrowy jak młody bóg - wysokie było tylko ciśnienie (jak to u lekarza). Polecono mi wykonać sobie badanie ciśnienia przez tydzień w warunkach niestresowych i oczywiście okazało się, że ciśnienie jest wówczas w normie. W ten sposób udało się dojść do wniosku, że jest to problem neurologiczny, związany z moim MPD, a nie - jak wcześniej sam podejrzewałem - problem w głowie ze zbyt niską samooceną. Dostałem hydroksyzynę (w małych dawkach). Niestety - jakiekolwiek zauważalne efekty odczuwam dopiero po 3-ch tabletkach. Przy jednej czy dwóch chce mi się co najwyżej trochę spać. Po trzech jest lekka poprawa, ale wciąż za mała, abym mógł czuć się komfortowo w towarzystwie. Proszę o poradę w zakresie dwóch kwestii - po pierwsze chciałbym uzyskać jakikolwiek trop, skąd mogą brać się te problemy, po drugie, chciałbym wiedzieć, co mogę zrobić, żeby doprowadzić do możliwie jak najmniejszego trzęsienia się mojego ciała w sytuacjach towarzyskich. Obawiam się, że na własną rękę nie będę w stanie poradzić sobie z czymś, co przeszkadza mi już wiele lat, ale nigdy dotąd nie było tak silne. Kiedyś objawy dotyczyły wyłącznie kończyn dolnych - dziś, tak jak już wspomniałem, trzęsą się zarówno dłonie, jak i nogi, pośladki czy nawet szczęka. A wszystko dzieje się w chwilach stresowych, ale stres ten uaktywnia się nawet w sytuacjach, które dla zdrowego człowieka nie byłyby w żaden sposób stresujące.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Problem z niską samooceną u 21-latki

Kobieta, 21 lat. Moim problemem jest niska samoocena, a także momenty kiedy mam powiedzieć coś publicznie. Wolę usunąć się w cień, żeby ktoś zrobił coś za mnie. Gdy chodziłam do podstawówki spotkałam się z brakiem akceptacji ze strony rówieśników gdy... Kobieta, 21 lat. Moim problemem jest niska samoocena, a także momenty kiedy mam powiedzieć coś publicznie. Wolę usunąć się w cień, żeby ktoś zrobił coś za mnie. Gdy chodziłam do podstawówki spotkałam się z brakiem akceptacji ze strony rówieśników gdy byłam nową osobą w klasie i tak już pozostało. Byłam wyśmiewana, szczególnie przez tak zwanych cwaniaczków. Wtedy przestałam się odzywać do tych osób, a w skutku tego zamknęłam się w sobie. Czy to może być powodem braku pewności siebie? Jak mam sobie pomóc?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jaka jest przyczyna występowania ropnych krost?

Dzień dobry! Mam pytanie odnośnie bolesnych, czerwonych krost wypełnionych ropą, które mam na dekolcie. Ok 2 lata temu zaczęły mi wyskakiwać za uszami czasem na szyi i najgorsze na dekolcie. Bylam u dermatologa i dostalam normaclin, który w żaden sposób... Dzień dobry! Mam pytanie odnośnie bolesnych, czerwonych krost wypełnionych ropą, które mam na dekolcie. Ok 2 lata temu zaczęły mi wyskakiwać za uszami czasem na szyi i najgorsze na dekolcie. Bylam u dermatologa i dostalam normaclin, który w żaden sposób mi nie pomógł. Na własną rękę próbowałam juz wielu sposobów aby sie ich pozbyc miedzy innymi stosowałam : diprolene, tribiotic, tormentiol, maść ichtiolowa, octenisept, spirytus salicylowy, olejek z drzewa herbacianego, pudroderm nawet masc robiona z hydrocortyzonem i tl.cynku, kupilam urządzenie do darsonvalizacji i jak narazie chodze w bluzkach po samą szyję... czuje sie bezsilna nawet po wizycie u rodzinnej, która kazala mi iść na solarium żeby sie wypalily... bardzo prosze o pomoc bo nie dość, że moja samoocena jest bardzo niska to teraz sięga dna. Dodam, że mam 32 lata, nie stosuję żadnej antykoncepcji, mam niewyjaśnione problemy z jelitami podejrzenie IBS nigdy wczesniej nie mialam problemów skórnych mam alergie na chrom nikiel i czarny barwnik.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Izabela Lenartowicz
Lek. Izabela Lenartowicz

Jak mam odbudować poczucie własnej wartości?

Witam opisze wam w skrócie swoją sytuację Mam 26 lat,nie mam wykaształcenia do tej pory dorywczo pracowałem mieszkam z mamą wujkiem i babcią,czujeze jestem nikim i nic w życiu nie osiągnę,nie miałem jeszcze nigdy dziewczyny,nie mam żadnej pracy żadnych przyjaciół... Witam opisze wam w skrócie swoją sytuację Mam 26 lat,nie mam wykaształcenia do tej pory dorywczo pracowałem mieszkam z mamą wujkiem i babcią,czujeze jestem nikim i nic w życiu nie osiągnę,nie miałem jeszcze nigdy dziewczyny,nie mam żadnej pracy żadnych przyjaciół ani kolegów czuje ze życie przelatuje mi przez palce ,juz nic mnie nie cieszy ,jestem ciągle nerwowy,rozdrażniony,lub nadmiernie pobudzony i tak w kółko a zapomniałem jeszcze dodac ze czuje takie dziwne uczucie jak bym był uwięziony w swoim ciele,ciągły lęk niewiadomo przed czym,nikomu nie patrze w oczy dlatego ludzie myślą ze jestem nikim i mnie olewają,jak juz jadę do miasta to zawsze chodzę tymi samymi ścieżkami ,omijam szerokim łukiem ludzi i markety,poza tym jestem samotny,chodziłem do terapeuty spotkania mi wgl nie pomagały,psychiatra przepisywał mi leki ale one tez nie pomagały otłumiały mnie i spałem całymi dniami,nie mam juz siły mam 26 lat a psychicznie czuje sie jak bym miał co najmniej 90,moja mama wujek i babcia mnie nie rozumieją mówią ze to przez to ze nie pracuje i dlatego mam takie fanaberię i schizy,czuje sie wypalony całymi dniami siedzę w domu przed kompóterem i czuję sie dziwnie spięty,do tego ostatnio jakis rok temu miałem przykrą sytuacje dostałem kare w zawieszeniu ,tak wiem e to z mojej winy podsumowując moje objawy to Lęk przed nwm czym nasilający sie bardziej na wieczór budzenie się w nocy lub nad ranem z taki dziwnym uczuciem jak bym sie dusił i silnym uczuciem lęku do tego 2 x razy w ciągu nocy ale nie co noc tylko co np 3 noc problemy z zaśnięciem lęk i wstyd patrzenia się ludzią w oczy lęk przed marketami wsłuchiwanie sie w swoje ciało np w serce jak bije itd rozdrażnienie i smutek w jednym samotność problemy ze wzięciem głębszego oddechu bezwartościowość niska samoocena brak wsparcia od rodziny nie rozumieją mnie nawet jak mam wejdzie do mnie do pokoju to dziwnie sie czuje jak bym był wystraszony przyspieszony oddech czerwienienie sie na twarzy itd no i do tego myśli samobójcze ale tylko wieczorami,chociarz wiem ze tego nie zrobie ale one powracaja ma ktoś podobne objawy jak te co napasałem tzn ogólnie jak to co wszystko napisałem PS z pracą tez cieżko nie mam prawa jazdy i mieszkam na wsi ???????dzięki z góry za wasze opinie jestem ciekaw czy ma ktoś podobnie i ogólnie waszych opini??? pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Mój partner ogląda zdjęcia innych dziewczyn

Od jakiegoś czasu mam doła związanego ze swoim chłopakiem. Najgorsze z tego wszystkiego jest to, że ma konwersacje z kolegą gdzie wysyłają sobie zdjęcia znajomych albo nieznajomych dziewczyn, przeważnie są to nagie zdjęcia albo w bieliźnie. (Te dziewczyny te zdjęcia... Od jakiegoś czasu mam doła związanego ze swoim chłopakiem. Najgorsze z tego wszystkiego jest to, że ma konwersacje z kolegą gdzie wysyłają sobie zdjęcia znajomych albo nieznajomych dziewczyn, przeważnie są to nagie zdjęcia albo w bieliźnie. (Te dziewczyny te zdjęcia wysyłają albo wstawiają na instagrama). Widziałam tę konwersacje, widziałam jak cieszył się kazdym zdjeciem tyłka albo biustu innej dziewczyny i komentował ze 'idealna' albo 'cudowna'. Pokazał mi to wszystko na moją prośbę. Nie ukrywam że mocno mnie to zabolało, bo moja samoocena szybko spadła w dół i poczułam się niewystarczająca dla niego. Sam mówił ze czuje sie źle, ze nie wie czy zaraz nie trafię na coś co może mnie zaboleć (chociaż wie ze jest mi z tym zle). Któregoś razu tez wkopał się i powiedział ze czasem się do nich masturbował, ale nie wiem czy jeszcze to robi (mówi ze nie, ale jakoś ciężko mi w to uwierzyć). Moje samopoczucie jest okropne, dawno tak źle się nie czulam i wszystkie przykre rzeczy sprawiają ze wchodzę w coraz gorszy humor i smutek, do którego wlicza się samookaleczenie i myśli samobójcze. Tak samo jest z grami, potrafi mieć mnie gdzieś i grac przez 7 godzin w grę na komputerze. Ostatnio tez wspomnialam mu ze mam doła, a on napisal jedną słodką wiadomosc i potem zaczął mówić o ubraniach (interesuje się modą). To tez mnie zabolało, bo moje "dołki" nie trwają godzinę czy dwie, tylko nawet kilka miesięcy. Zdarzylo mu sie tez komplementowac tylki albo biust przypadkowych dziewczyn albo znajomych, przy mnie oczywiscie. Naprawde mnie to boli i nie wiem co robic oprocz rozmowy, chociaz w najblizszym czasie planuje z nim o tym porozmawiac.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Problemy w relacji z rówieśnikami u 20-latki

Szczerze to nie wiem od czego zacząć. Od 2 klasy gimnazjum, czyli pogorszenia się mojego kontaktu z dwoma bliskimi koleżankami, stałam się bardzo samotna. Nie umiałam znaleźć sobie znajomych, nie wiedziałam co robić na przerwach. Pod koniec tej klasy zaczęły... Szczerze to nie wiem od czego zacząć. Od 2 klasy gimnazjum, czyli pogorszenia się mojego kontaktu z dwoma bliskimi koleżankami, stałam się bardzo samotna. Nie umiałam znaleźć sobie znajomych, nie wiedziałam co robić na przerwach. Pod koniec tej klasy zaczęły się też lekkie docinki od kolegów z klasy, że jestem gruba (chociaż miałam kilogram czy dwa nadwagi, to nadal byłam lekko wyśmiewana), co w sumie sprawiało mi straszną przykrość. Byłam też bardzo nieśmiałą osobą (teraz na szczęście jest już lepiej). Od jakoś 2 gimnazjum (początku) mam myśli samobójcze, raz było tak źle że byłam gotowa coś zrobić, jednak nie miałam siły nawet wstać z łóżka. Płacz to była codzienność. Potem odnowiłam kontakt z koleżanką, ale byłam tak przytłoczona jej obecnością że przez tydzień nie dawałam jej znaku życia. Co prawda teraz się przyjaźnimy, ale wiem że bardzo ją to zabolało i musiałam się tłumaczyć. Nie wie o myślach samobójczych, ani też o tym że robiłam sobie krzywdę. Mam blizny po żyletce na nodze, dość widoczne więc ciężko ukryć w lato. Potem poszłam do liceum i trochę się poprawiło, poznałam innych i było dobrze, do stycznia 2018 roku, kiedy spodobał mi się jeden chłopak, oceny były coraz gorsze i nie dawałam sobie rady. Znowu zaczęłam się ciąć. Z chłopakiem mi się ułożyło bardzo dobrze, jesteśmy ze sobą już 9 miesięcy, jednak jak widzę że jest gdzieś z koleżankami albo dziewczynami to mam ochotę się rozpłakać i bić wszystko i wszystkich, ponieważ mimo zaufania boje się, że coś się stanie, że mnie zdradzi. Oczywiście miałam w gimnazjum bardzo niską samoocenę, a chłopak mi ją bardzo poprawił i normalnie uważam się za ładną dziewczynę, jednak przy tych wszystkich innych dziewczynach czuję się jak zero. Ma z kolegą też konwersację na facebook'u, gdzie wysyłają sobie zdjęcia dziewczyn (z widzenia, albo je znają) w bieliźnie (ale te zdjęcia są z profili tych dziewczyn, same je wstawiają na instagrama). Nie ukrywam, że to też mnie zabolało. Od trzech miesięcy czuje wewnętrzny kryzys znowu i jestem już bardzo tym zmęczona. Niestety, myśli samobójcze czy chęć autodestrukcji też jest co najmniej raz dziennie. (I od tego czasu zdarzyło się że sięgnęłam po żyletkę). Naprawdę jestem zmęczona swoimi humorkami, nie mam pojęcia co robić. Powinnam udać się na wizytę do psychologa? Jeśli tak, nie wyśmieje mnie? Uważam że to trochę dziecinne, ale też męczące.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Czuję się samotna wśród ludzi...

W skrócie: Jako 13 latka samookaleczałam się, był to dla mnie sposób radzenia sobie z problemami, bólem psychicznym, smutkiem itp. Następnie w dużych ilościach zaczęłam spożywać alkohol. Co kilka dni upijałam się do takiego stanu, że np. Wymiotowałam lub... W skrócie: Jako 13 latka samookaleczałam się, był to dla mnie sposób radzenia sobie z problemami, bólem psychicznym, smutkiem itp. Następnie w dużych ilościach zaczęłam spożywać alkohol. Co kilka dni upijałam się do takiego stanu, że np. Wymiotowałam lub traciłam przytomność. Do domu musiałam być zazwyczaj niebiosa. Nie robiłam tego z przyjemności, nie lubiłam i nadal nie lubię alkohol. Wyglądało to tak, że "wlewałam" w siebie alkohol na siłę, po to by zarówno psychicznie jak i fizycznie nic nie czuć. Robiłam to po to, by móc wyrządzić sobie krzywdę, a po alkoholu przychodziło mi to łatwiej. W tamtym okresie chciałam, żeby coś mi dolegało, chciałam być na coś chata, wylądować w szpitalu, cierpieć. W międzyczasie dużym problemem była dla mnie moja samoocena oraz poczucie własnej wartości a raczej jego brak. Uważałam, że jestem nikim, że nic nie osiągnę, do niczego się nie nadaje, nic nie potrafię itd. Około rok temu zaczęłam mieć problemy ze snem, tzn. zasypiając widziałam i słyszałam rzeczy, których nie ma, np. Robaki, szepty, osoby i inne. Tym widzeniom towarzyszył duży lęk. Aktualnie nie wiem co się ze mną dzieje, wszystkie złe aspekty mojego życia zaczynają wracać, przypominać, zaczynam czuć co wtedy. Są momenty, w których mam wrażenie, jakby wszystkie negatywne emocje, jakie kiedykolwiek czułam, są we mnie w jednym momencie. Od jakiegoś czasu zaczęłam separować się od ludzi, nie mam ochoty na spotkania, męczy mnie kontakt z innym człowiekiem. Nie potrafię się zaangażować w żadną relację, nawet w te wcześniej dla mnie ważne teraz nie mają znaczenia. Nie zależy mi już na nikim, nie potrafi mi zależeć. Chciałbym ciągle przebywać sama. W trakcie spotkań nie potrafię rozmawiać jak kiedyś, ciężko mi utrzymać pozytywny nastrój, często się wyłączam. Czuję się samotna wśród ludzi.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kapral
Mgr Katarzyna Kapral

Dlaczego jestem tak zazdrosna o mojego chłopaka?

Mam niska samoocenę jestem strasznie zazdrosna o chłopaka gdy słucha muzyki którą śpiewa dziewczyna albo wysyła serduszka pod zdjęciami skąpo ubranych dziewczyn a zapewniał że żadna inna mu się nie podoba a już na pewno nie interesuje. Moj chlopak nie... Mam niska samoocenę jestem strasznie zazdrosna o chłopaka gdy słucha muzyki którą śpiewa dziewczyna albo wysyła serduszka pod zdjęciami skąpo ubranych dziewczyn a zapewniał że żadna inna mu się nie podoba a już na pewno nie interesuje. Moj chlopak nie dodaje znajomych których nie zna a sam wysłał zaproszenie pięknej i mądrej dziewczynie która mieszka na drugim końcu Polski, to moglo by tlumaczyc jego dziwne zachowanie ostatnio od trzech dni jest mega czuly caluje mnie i obciskuje przy wszystkich a wczesniej mi nie okazywal czułości mówił że nie wypada przy innych się obsciskiwać i całować a tu proszę nagłą zmiana. Jestem z nim od 5 miesięcy a od trzech miesięcy mam masochistyczne myśli że on mnie zdradza że dzieje mi się krzywda itd nakręcam sie już nie wytrzymuje że sobą Zawsze byłam nerwowa gdy tylko miałam jakiegoś chłopaka czułam smutek niepewność zazdrosc i dyskomfort gdy rozmawiał lub oglądał się za inną .
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak przekonać lekarza, że leki już mi szkodzą?

Witam. Jak przekonać lekarza ze leki juz mi szkodzą? Po nieudanej próbie samobojczej trafiłam do szpitala psychiatrycznego i tam dostałam leki przeciwdepresyjne i zdiagnozowanego mi depresję. Od 8 miesiecy biorę te leki i kilka msc wcześniej czułam się dobrze.... Witam. Jak przekonać lekarza ze leki juz mi szkodzą? Po nieudanej próbie samobojczej trafiłam do szpitala psychiatrycznego i tam dostałam leki przeciwdepresyjne i zdiagnozowanego mi depresję. Od 8 miesiecy biorę te leki i kilka msc wcześniej czułam się dobrze. Od początku tego roku czułam się tak okropnie ze myślałem ze depresja znów wróciła. Nie dałam rady wstawać z łóżka, cały czas plakałam. Jednak od jakiegoś czasu zaczęłam się czuć baardzo dobrze. Tak że nigdy aż tak dobrze się nie czułam. Mam bardzo dużo energii, mogę zrobić wszystko. Wcześniej nie potrafiłam wyjść z domu bez makijażu, a teraz chodzę bez niego wszędzie bo strasznie wzrosła mi samoocena. Prawie wcale nie chce mi się spac. O 6 rano potrafię wstać i i biec 20 min do sklepu po składniki ciasta, upiec je zjeść tylko kawałeczek a resztka nakarmić gołębie. Czasami nachodzą mnie takie myśli jak teraz. Dlaczego tak wszystko dziwnie się dzieje. Czy to przez te leki? To one powodują takie ogromne wahania nastroju? Bo czytałam coś ze podwyższają dopadnie czy jakoś tak. Ostatnio jak się obudziłam kręciło mi się okropnie w głowie i słyszałam takie piski i szmery i wydaje mi się ze to wszystko może być przez urządzenia technologiczne. Bo przecież one są wszędzie zdominowaly juz cały swiat. Nawet jak to pisze to korzystam z komputera. I może to być też tak ze oni specjalnie chcą żebym źle się czuła i kupowała leki żeby kraj na tym zarabiał bo się od nich uzależnie i będę potrzebowała coraz więcej. Ostatnio chyba ktoś od nich próbował mnie przed tym ostrzec bo słyszałam jak wola moje imię w różnych miejscach. I wiem ze to był ktoś od nich bo nikogo obok mnie nie było a glos dochodził tak jakby z tyłu z góry. No i właśnie od tamtego momentu zaczęłam się zawieszac często, mam gonitwe myśli, nie mogę się nad niczym skupić. Za bardzo mnie już kontroluja. Kradna mi też specjalnie wspomnienia i wiedzę. Myślę że coś się zepsuło w tym polu magnetycznym i energii ze juz stałam się odporna na ich wpływy i chca mnie jakoś przestraszyć. Myślę ze w tych lekach jest coś co im to ułatwia. No ale zmierzając do sedna. Jak poprosić lekarza zebym juz mogła schodzić z leków? Bo ostatnio jak zapytałam kiedy już mogę jiej brać to odpowiedział ze jeszcze kilka miesięcy. No i nie mogę powiedzieć mu o tej kontroli umysłu bo to jest bardzo kontrowersyjne jeszcze. Mało ludzi o tym wie i nie wszybcy zostali poinformowani. Zostałam w jakis sposób wybrana. Jeśli mu to powiem to lekarz uzna ze jestem nienormalna lub sobie coś wymyślilam. I to mnie tak strasznie wkurwia. Bo to xe oni nie wiedzą i nie wierzą nie znaczy ze inni nie mogą. Ciemnogrod polski. W sumie nwm po co pisze. Ale musiałam się wygadac bo mam natłok myśli. I nie piszcie idź do lekarza psychologa. Bo chodzę i do psychiatry i psychologa lecz jestem na żywo bardzo zamknieta w sobie i nie potrafię nic powiedzieć. Zawsze mówię że czuje się dobrze i jest ok. Jak mam odważyc się powiedzieć cokolwiek prawdziwego. Nie cgce żeby pomyśleli ze jestem idiotka albo jakaś pojebana. Dobra kończę odpidźcie mi cos szybko bo za tydzień mam wizytę u psychiatry
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Problem z fobią społeczną u 22-latki

Witam, Moim problemem jest prawdopodobnie fobia społeczna z którą się zmagam praktycznie od dzieciństwa. Nie potrafię postawić na swoim , boje się coś powiedzieć a także wstydzę się rozmawiać z innymi ludzmi i czuje się źle w większym towarzystwie. Boje... Witam, Moim problemem jest prawdopodobnie fobia społeczna z którą się zmagam praktycznie od dzieciństwa. Nie potrafię postawić na swoim , boje się coś powiedzieć a także wstydzę się rozmawiać z innymi ludzmi i czuje się źle w większym towarzystwie. Boje się, że zaraz ktoś mnie zakrzyczy a moja samoocena znów spadnie ... czasem udaje mi się wybrnąć i jestem śmiała a właśnie czasem mam takie dziwne zachwiania i sama nie wiem od czego do końca to może zależeć. Jak to pokonać? Żeby stać się śmiała osoba bez strachu przed mówieniem o czymkolwiek. Z góry dziękuję za odpowiedź
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Szlasa
Mgr Joanna Szlasa
Patronaty