Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Ślub: Pytania do specjalistów

Czy jest sens, aby kontynuować ten związek?

Witam mam problem z moim mężem jesteśmy szczęśliwi bo mamy 2,5 rocznego synka ale nie potrafię dogadać się z mężem. W lutym będzie 3 lata jak jesteśmy po ślubie ja mam 21 lat a on 25 lat nie potrafimy rozmawiać... Witam mam problem z moim mężem jesteśmy szczęśliwi bo mamy 2,5 rocznego synka ale nie potrafię dogadać się z mężem. W lutym będzie 3 lata jak jesteśmy po ślubie ja mam 21 lat a on 25 lat nie potrafimy rozmawiać na początku było dobrze a teraz on pracuje od 06.00 do 16.30 i woli siedzieć sam w piwnicy niż przyjść po pracy do domu i ze mną spędzić wieczór i dzieckiem to tak jak by uciekał od nas nie wiem co myśleć na ten temat. Miał nie pić bo przez alkohol relacje się pogorszyły i uległy zmiany co tylko spomne o piciu piwa to już jest złość że się czepiam ale on nie rozumie że chce dla niego dobrze. U niego w rodzinie ojciec jego pił w dużych ilościach i on się tak wychowywał może to jest powód na to że teraz pije. Czepia się o wszystko prócz tego jak przychodzi sobota żeby co kolwiek posprzątać to jest mu ciężko to zrobić i oczywiście ja sprzątam a powinniśmy razem spędzać czas nie ważne w jaki sposób. Wczoraj powiedział że możemy się rozstać i te słowa mnie zabolały. Ostatnio koleżanka przyjechała moja spać u nas i tańczył z nią cały czas całował w policzek w rękę i czy to jest normalne zachowanie myślę że się mu znudziłam albo że próbował zbudzić we mnie zazdrość ale czego to też nie wiem. Jeśli jego koledzy przyjeżdżają i któryś chce mnie przytulić czy pocałować to nie robię takich rzeczy jak on robił nawet nie pozwalam się zbliżyć innemu mężczyźnie. Z mojej strony zdrady nigdy nie było jestem wierna w domu sprzątam dbam o dziecko i o niego ile się da dla siebie nie mam czasu chodzę zmęczona dzień i noc nie wyspana. Proszę o pomoc doradzeniu czy jest sens ze sobą być życie dało mi dużo w kość teraz nowy rok będzie i nie chce tak ciągnąć mojego życia męczy mnie jego nie zadowolenie.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak zawalczyć o nasze uczucie?

Dwa lata temu poznałam najwspanialszego człowieka który niebawem zostanie moim mężem. Planujemy ślub i wesele w najbliższym czasie. Jednak od dwóch lat jego rodzina pruboje nas skłócić i doprowadzić do rozstania. Jest to dla mnie bardzo przykre ponieważ zawsze starałam... Dwa lata temu poznałam najwspanialszego człowieka który niebawem zostanie moim mężem. Planujemy ślub i wesele w najbliższym czasie. Jednak od dwóch lat jego rodzina pruboje nas skłócić i doprowadzić do rozstania. Jest to dla mnie bardzo przykre ponieważ zawsze starałam się o dobre kontakty a mimo to ciągle wybuchają nowe kłótnie. Nie potrafia mnie zaakceptować ani choćby tolerować. Ciągła krytyka i wyśmiewanie męczą i niszczą mnie psychicznie. Mam już dosyć tego wszystkiego. Czasem zastanawiam się czy najlepszym rozwiązaniem nie byłoby faktycznie rozstanie, nigdy nie będę odpowiednią partnerka dla ich syna.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Czy są szanse, że mój partner wróci?

Co zrobić by mąż wrocił do domu? Sytuacja zaczela sie psuć miedzy nami juz pare miesiecy temu. Na koniec lutrgo odkrylam romans męża z koleżanką z pracy.on 29 ona 40 nieszczęśliwa mezatka z 20 letnia córka. Przyznal sie ze romans... Co zrobić by mąż wrocił do domu? Sytuacja zaczela sie psuć miedzy nami juz pare miesiecy temu. Na koniec lutrgo odkrylam romans męża z koleżanką z pracy.on 29 ona 40 nieszczęśliwa mezatka z 20 letnia córka. Przyznal sie ze romans trwa juz ok 2 lat. Wybaczylam mu chcialam to ratowac. Mąż zerwal kontaktu z kochanka na 3 tyg jak mowil po czym na nowo sie zaczeli spotykac. Duzo od tamtej pory sie zmienilo. Zaczelismy oboje rozmawiać dzien i noc ... trwalismy... po czym oznajmil ze zabiera czesc rzeczy i idzie do rodzicow i narazie musi wszystko przemyśleć poczekać az opadna mu negatywne emocje i zacznie myśleć racjonalnie. Wraca do domu do córki bynajmiej tak mowi lecz wiekszosc czasu rozmawiamy. Na pytanie czy mnie kocha odpowiada ze nie moze tego powiedzieć ze bo jest to uczucie ze kocha. Doszliśmy do wniosków co bylo źle i czego zabraklo. Zdazylo sie tez tak ze w tym okresie zbliżyliśmy sie do siebie. Nigdy mnie nie odtracil. Teraz rozmawiajac on nie wie czy wrocic bo boi sie ze znow wpadniemy w tę monotonie i znow bedzie szukal kogos na boku i nie chce mnie znow skrzywdzic. Wiem ze powinnam dac czas ale majac swiadomosc ze z kochanka w pracy spedza 12 h... dobija mnie. Zalezy mi na tym małżeństwie. Jestesmy ze soba 13 lat z tego 3lata po ślubie mamy 6 letnia córeczkę. Roznie bywalo wiadomo raz lepiej raz gorzej.Nie mialabym teraz zludzen ale jego zachowanie... potrafimy normalnie rozmawiac a z tego co czuje wyciagnac te uczucia co byly. Ale ta jego przedłużajaca odpowiedź? Skąd to sie bierze. Kocham Go czy sa jakies szanse ze wroci??
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Dlaczego przegroda nosowa jest nadal krzywa?

Septoplastyka. Witam, 2 miesiące temu miałam zabieg septoplastyki. Po ściągnięciu płytek stabilizujacych zauważyłam że przegroda jest nadal krzywa, a mi się trudno oddycha na stronę gdzie przegroda jest skrzywiona ( wcześniej nie oddychalam wcale). Byłam u operatora który był drugim... Septoplastyka. Witam, 2 miesiące temu miałam zabieg septoplastyki. Po ściągnięciu płytek stabilizujacych zauważyłam że przegroda jest nadal krzywa, a mi się trudno oddycha na stronę gdzie przegroda jest skrzywiona ( wcześniej nie oddychalam wcale). Byłam u operatora który był drugim operatorem podczas mojego zabiegu i powiedział że nie jest to tak jak powinno być. Zaczęłam się coraz gorzej czuć (zatkane uszy, nos całkiem zatkany) poszłam do laryngologa który też robi przegrody nosa i powiedział że tragedi nie ma, że ewentualnie on może mi poprawić tą przegrode ale nie jest ona całkowicie niedrozna. Endoskopowo zobaczył wydzieline w zatoce szczekowej i zapisał mi różne leki i antybiotyk gdyby te leki niepomagaly. Wybrałam wszystko i czasem oddycham na tą drugą stronę ale rzadko. Czuję że boli mnie ta przegroda, i uszy mi zatyka. Ból czuję szczególnie jak coś mówię. Co chwila patrzę w lusterko czy nie robi mi się perforacja. Strasznie się denerwuje że zrobi mi się dziura albo że nie oddycham. Czuje się źle. Kiedyś przechodziłam przez nerwicę lekowa i nie wiem czy ona wróciła czy faktycznie coś mi zepsuli bardzo w tym nosie. Za rok planuje ślub a teraz jestem klebkiem nerwów. Myślę tylko o tym. Czy ktoś jest mi w stanie pomóc i zdiagnozowac co mi jest ?? Mam 28 lat i chce żyć.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Konstanty Dąbski
Lek. Konstanty Dąbski

Czy te problemy z sercem to wynik nerwicy?

Witam! Około 10 lat temu (w wieku 15 lat) stwierdzono u mnie arytmię serca, zaraz po tym nerwicę depresyjno-lękową. Pytano czy chcę tabletki które pomogą w jednym i drugim. Odmówiłem, unikam medycyny jeśli nie ma konieczności skorzystania. Byłem w... Witam! Około 10 lat temu (w wieku 15 lat) stwierdzono u mnie arytmię serca, zaraz po tym nerwicę depresyjno-lękową. Pytano czy chcę tabletki które pomogą w jednym i drugim. Odmówiłem, unikam medycyny jeśli nie ma konieczności skorzystania. Byłem w azpitalu na badaniu holterem ale życie płata figle i akurat przez 48h nic się nie wydarzyło. Żyję z tym już kawał czasu i nauczyłem się sobie z tym radzić. Dodatkowe mocne uderzenie występuje raz na 3-5 sekund i trwa to około 10 minut. Do tej pory zdarzało się to bagatela max kilka razy w miesiącu. Zazwyczaj gdy byłem przemęczony, niewyspany czy w dłuższym stresie. Ale głównie mimo wszystko przed snem. Dokładnie w momwncie gdy tylko wieczorem przyłożę głowę do poduszki. Ostatnio miałem ciężki okres, nerwica, stany depresyjne, bladość, otępienie czy zmęczenie nasiliło się z powodu utraty pracy, ślubu i wielu innych czynników. Teraz wychodzę na prostą, czuję się znacznie lepiej ale moje serducho postanowiło podręczyć mnie niemal codziennie przez ostatni miesiąc. Poza niekiedy 10-minutowym 'napadem' dodatkowych uderzeń zdarza się, że mam coś w stylu migotania: kilka szybkich i mocnych uderzeń. To akurat również miewałem wcześniej ale bardzo rzadko (raz na 3 miesiące może), w ciągu ostatniego miesiąca zdarzyło się już chyba z 4-5 razy. Podsumowując, nie ma tragedii, da się z tym żyć, ale z taką częstotliwością jak ostatnio jest to strasznie nieprzyjemne i męczące, szczególnie jak próbuje się zasnąć. Pytanie jest takie, wychodzi mi mój przewlekły stres i nerwica z ostatnich miesięcy czy to już powód do zmartwień? Wiem, że padną odpowiedzi, że najlepiej pójść do lekarza i tak zrobię, nie trzeba mi tego mówić ale najpierw chciałem poradzić się tutaj. Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co mogą znaczyć takie sny?

Dzień dobry mam na imię Sylwia lat 27... Chciałam opowiedzieć swoją historię za pół roku biorę ślub przed zaplanowaniem ślubu chcialam być w ciąży ale chyba za mocno chciałam i przyszło nam na myśl ślub co też tego pragnęłam... I... Dzień dobry mam na imię Sylwia lat 27... Chciałam opowiedzieć swoją historię za pół roku biorę ślub przed zaplanowaniem ślubu chcialam być w ciąży ale chyba za mocno chciałam i przyszło nam na myśl ślub co też tego pragnęłam... I już długi czas sny mam różne ale za to dzisiaj miałam bardzo dziwny śniło mi się że biegnę w śnie w ciąży niewiem gdzie bieglam tylko to pamiętam... Ogólnie śpię w stoperach i podczas snu słyszałam słowo '' TERAZ'' za pierwszym razem normalnie to słyszałam ale za drugim razem jak usłyszałam te słowo to jak by mi ktoś mówił do ucha zerwałam się z łóżka i nikogo u mnie w pokoju nie było a normalnie to słyszałam jak by ktoś dk mnie mówił nie wiem co to było ale moze wy państwo mi pomożecie bo nie rozumie. Z góry bardzo dziękuję...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak poukładać te relacje z teściami?

Witam. Mam problem z teściami jestem po ślubie 6 lat mamy 2 synów 4 i 2 lata. Właśnie budujemy dom koło teściów, mąż dostał działkę i cały dom rodziców. Nie było mowy o kupnie czegoś dalje. Moja teściowa wnuki widzi... Witam. Mam problem z teściami jestem po ślubie 6 lat mamy 2 synów 4 i 2 lata. Właśnie budujemy dom koło teściów, mąż dostał działkę i cały dom rodziców. Nie było mowy o kupnie czegoś dalje. Moja teściowa wnuki widzi tylko na imprezach rodzinnych i wtedy zachowuje się jak babcia roku, dzieci od niej uciekają. Jak tylko jesteśmy na osobnosci to potrafi mi powiedzieć że za słabo dzieci pilnuje bo się wywroci jeden. Jak mąż pojechał na imprezę to o 20 zadzwoniła do mnie z pytaniem czy jest w domu i jak to on ma siedzieć z nami a nie chodzić na imprezy z pracy a później dWoni o której wrócił i w jakim. Stanie, gdy rodziłam. Drugiego syna mąż zostawił u niej naszego starszego i to bym ostatni raz później chodziła i marudzila że ona się wnukiem musi zajmować, a gdy synek. Miał 2 miesiące mąż mówił przy niej ze chcemy iść na imprezę a ona powiedział '' jak się chciało ruchac to teraz trzeba się dzieckiem zająć a nie dawać innym do pilnowania '' . Mój teść źle żyje z teściową maja 5 wnuczat i odwiedza tylko nas. Potrafi być 3 Ray w tyg jak nie częściej albo jeździ po moich koleżanka h i nas szuka. Zagląda po oknach itd. Kończymy budowę ale jestem. Tam bardzo Zadko bo za każdym razem. Jk tylko wyjeżdżam zaraz mój teść biegnie i chodzi za nami. Mówiłam mężowi że mnie to męczy i mam dość niby z nim rozmawiał ale to nic nie daje.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Patrycja Nosel
Mgr Patrycja Nosel

Jak poprawić relacje między mną a mężem?

Witam, jestem z mężem 3lata po ślubie, a znamy się 7lat, urodziło nam się niedawno dziecko. Byliśmy szczęśliwą, udaną rodziną do momentu luźnej rozmowy z mężem na temat jakiegoś zdarzenia z przeszłości. Chodziło dokładnie czy spałam z facetem, z... Witam, jestem z mężem 3lata po ślubie, a znamy się 7lat, urodziło nam się niedawno dziecko. Byliśmy szczęśliwą, udaną rodziną do momentu luźnej rozmowy z mężem na temat jakiegoś zdarzenia z przeszłości. Chodziło dokładnie czy spałam z facetem, z którym byłam dość krótko. Okazało się, że mąż pamiętał, że nie, a ja już nie pamiętam jak to opowiadałam, ale po co miałabym mówić inaczej. Wyszła więc niejasność, która była jak klucz do puszko Pandory. Mąż zapragnął abym opowiedziała mu wszystko od początku, moje relacje z mężczyznami. Nadmienię, iż mieliśmy taką rozmowę na początku znajomości, lecz mąż przerwał mi w pewnym momencie i dodał: „To jest przeszłość, niech zostanie w przeszłości, a teraz jest przyszłość i zaczynamy od zera razem”. Nigdy więc nie dokończyłam swojej historii, a mąż jak widać był przekonany, że nie ma nic więcej… Niestety mąż pamięta z mojej opowieści 2 osoby, które mnie wykorzystały na początku a później, że byłam jeszcze z 4 facetami w związku. Tak naprawdę w sumie było ich ok.15 z którymi spałam w tym jeden facet o 15lat starszy i ta osoba była jak gwóźdź do trumny. Męża trafiła ta informacja bardzo, gdyż powiedział: „Co ty mi zaoferujesz jak ja będę już w jego wieku, a ty nie będziesz młodsza?”. Mamy codziennie rozmowy na te tematy, wałkujemy je, nerwy są przestraszne, mąż nie może tego przetrawić. Mówi: „Miałem prawo wiedzieć o tym przed ślubem i mieć możliwość wyboru, a teraz jestem pod faktem dokonanym.” Niby wszystko jest przeszłością, ale obecnie strasznie wpłynęło to wszystko na nasze relacje, podupadły bardzo… Mąż miał 3-4 kobiety w życiu, a ja 15… Czekał na tą jedyną i nie robił głupot, więc nie ma takich przygód co ja i których mi obecnie po części zazdrości. Wali nam się małżeństwo jak domek z kart, raz jest już dobrze a za chwilę humor jest poniżej zera, bo sobie coś przypomni. Mąż przechodzi traumę z moimi historiami, ma już chyba nerwicę, bo bierze tabletki na uspokojenie, dużo magnezu, bo jest osłabiony i przeciwbólowe. Ja już nie mam sił aby wszystko tłumaczyć i ryczeć przy tym. Błędy z przeszłości to jakieś piętno mojej osoby, na które nie mam obecnie wpływu, a nie wiedziałam że takie będą miały znaczenie. Nie wiem jak poradzić sobie z duchami z przeszłości aby małżeństwo wróciło do normy, nie wiem czy kiedykolwiek wróci… Były już w nerwach rozmowy o rozwodzie… A czasem rozmawiamy aby może razem zrobić jakąś głupotę aby ona przysłoniła to co działo się w przeszłości u mnie. Nasza wspólna głupota np. trójkąt z kobietą, ale nie wiem czy to jeszcze bardziej nie zaogni wszystkiego, nie wiem czy bym potrafiła tak bezczynnie pozwolić aby mąż dotykał innej. Jestem bezradna, mogę się tylko starać całe życie aby było lepiej, ale nie wiem czy w końcu coś nie pęknie, bo ile można trwać w takim punkcie.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak poradzić sobie z takim uczuciem samotności?

Witam. Postaram się po krótce opisać swój problem, aby nie wchodzić w szczegóły, choć jest on dużo bardziej skomplikowany. Jestem 22-letnim mężczyzną, wysokie stanowisko, najlepszy na kierunku, do tego mam dwie wielkie pasje w swoim życiu. Przez dwa lata czułem... Witam. Postaram się po krótce opisać swój problem, aby nie wchodzić w szczegóły, choć jest on dużo bardziej skomplikowany. Jestem 22-letnim mężczyzną, wysokie stanowisko, najlepszy na kierunku, do tego mam dwie wielkie pasje w swoim życiu. Przez dwa lata czułem się całkiem dobrze, jednakże znowu powraca do mnie problem, z którym musiałem zmierzyć się już dwa lata temu, kiedy przez okres 4/5 miesięcy nie miałem ochoty dosłownie na nic - jedyne na co miałem ochotę to powrót do domu i przysłowiowe "gapienie się" w 4 ściany. Doskwiera mi ciągły lęk przed samotnością. Wielu moich znajomych jest już albo zaręczona albo właśnie planuje ślub, niektóre koleżanki są już nawet w ciąży. Po paru nieudanych relacjach, które nie trwały zbyt długo, mam już po prostu dość, zastanawiam się czy pisana jest mi samotność, bądź jak długo muszę jeszcze się z nią mierzyć, mimo iż doszedłem ciężką pracą tam, gdzie niektórzy chcieliby być przykładowo za kilka następnych lat. Jestem w stanie zaoferować bardzo wiele, od zawsze chciałem mieć jedną kobietę, z którą założę rodzinę i której niczego nie zabraknie - to było i jest w sumie jedno z moich największych marzeń. Chodzenie po imprezach i barach już od dawna mnie nie bawi, raczej zawodowo czy naukowo zadaję się z ludźmi starszymi ode mnie - z rówieśnikami ciężko mi się dogadać. Problem samotności zaczyna mi przeszkadzać w realizacji bieżących obowiązków, ponieważ zaczynam być ciągle zamyślony, nie mam ochoty dosłownie na nic - spotkanie ze znajomymi pomaga na chwilę - wracam do domu i czuję dosłownie to samo uczucie. Do tego głęboko w podświadomości ciągle wspominam mocną pierwszą miłość z czasów licealnych, która oczywiście mocno mnie zraniła i nie potrafię o tym bólu zapomnieć, choć minęło już około 5 lat... Czy ktoś jest w stanie mi pomóc/doradzić? Z góry będę bardzo wdzięczny za jakiekolwiek wskazówki. Pozdrawiam!
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy naszerzej relacje rodzinne są normalne?

Dzień dobry. Moje pytanie A właściwie mój problem dotyczy relacji mojej żony z moja matka i siostra. Problem polega na tym że moja żona wiecznie wkłada nos w ich sprawy a mianowicie. Moja mama nie ingeruje w nasze sprawy ja... Dzień dobry. Moje pytanie A właściwie mój problem dotyczy relacji mojej żony z moja matka i siostra. Problem polega na tym że moja żona wiecznie wkłada nos w ich sprawy a mianowicie. Moja mama nie ingeruje w nasze sprawy ja również nie konsultuje się z mamą w sprawach naszej rodziny, wspólne decyzję podejmujemy razem. Co prawda mieszkamy w bliźniaki i często widujemy się z moimi rodzicami jednak nikt nikomu w droge nie wchodzi. Problemem dla mojej żony jest to w odwiedziny do mojej mamy często przyjeżdża moja siostra z dziećmi i szwagrem, oni zdecydowanie więcej czasu z nimi spędzają i rzeczywiście ich relacje z moimi rodzicami są bliższe. Moja mama częściej opiekuje się dziećmi mojej siostry, częściej prześladuje i jedzą wspólne obiadki. Musieliśmy puścić córeczkę do żłobka bo mama opiekowała się siostry dziećmi stąd taka decyzja..Problem polega na tym że żona ciągle mi to wypomina. Informuję mnie że siostra dzisiaj znowu była u moich rodziców, że zostawiła dzieci i gdzieś pojechała, że moi rodzice pojechali na wycieczkę z jej dziećmi itd..tłumaczę jej że moja siostra ma dwójkę mniejszych dzieci, że jest jej ciężej, że to sprawa moich rodziców z kim i ile czasu spędzają, dodam że mi to nie przeszkadza- to jest moja mama i moja siostra i jeżeli ich relacje tak wyglądają to tylko i wyłącznie ich sprawa i ja tego nie zmienię bo czemu miał bym to robić. Przed postawieniem bliźniaka obawiałem się że to moi rodzice będą ingerować w nasze życie ale rodzice kompletnie się nie wracają..Nie wiem co mam zrobić.. żona nadaje mi non stop na matkę że jest taka i owaka, że siostra to i tamto...nie potrafię tak żyć.. jesteśmy po ślubie 12 lat myślę o rozwodzie bo uważam to za chore relacje i wiecznie jestem między młotem a kowadłem, kocham moich rodziców, kocham moje dzieci którym nie chciał bym mieszać w głowach przez rozwód ale naprawdę nie wiem ten konflikt rozwiązać. Proszę o jakas poradę zanim podejmę jakąś decyzję. Sygnalizowalem żonie że jej wscibskosc wobec mojej matki i siostry doprowadzi do rozwodu, slysze wtedy że jestem mamisynkiem, że bardziej kocham moja matka że moja mama nie pomaga w wychowywaniu naszych dzieci tylko mojej siostry...padają też wyzwiska w stosunku do mojej matki.. o co w tym chodzi?? Czy to jest normalne czy że mną jest coś nie tak??
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Dlaczego kłucę się z mężem?

Chciałabym otrzymać jakąś poradę. Z mężem jesteśmy w związku 5 lat. 4 lata po ślubie. Mamy 2 dzieci. Syn, 3,5 roku, córka 11 miesięcy. Od dłuższego czasu ciągle się z mężem kłócimy. Wtedy wyzywamy się od najgorszych. Mąż ciągle mi... Chciałabym otrzymać jakąś poradę. Z mężem jesteśmy w związku 5 lat. 4 lata po ślubie. Mamy 2 dzieci. Syn, 3,5 roku, córka 11 miesięcy. Od dłuższego czasu ciągle się z mężem kłócimy. Wtedy wyzywamy się od najgorszych. Mąż ciągle mi wypomina bałaganiarstwo, mimo że codziennie wstaje przed dziećmi godzinę, aby sprzątać dom. Robię co mogę, aby był zadowolony, ale on ma ciągle bałagan, bo np. zostawiłam coś nie na swoim miejscu. Nasze kłótnie zazwyczaj są, kiedy on wypije trochę alkoholu, wtedy czepia się o wszystko. Zachowuje się, jakby kompletnie mu nie zależało. Kiedy się pokłócimy i nie odzywamy się do siebie to nawet kilka dni mnie ignoruje, aż ja pierwsza się do niego odezwę. Zachowuje się, jakbym nie była mu do niczego potrzebna, odpycha mnie, jest wobec mnie oziębły, kochamy się tylko wtedy, kiedy jest po alkoholu. Ja mam już dosyć takiej sytuacji. Nie chce być z człowiekiem, któremu na mnie nie zależy. Byliśmy raz u psychoterapeuty par, ale po jednym spotkaniu mąż stwierdził, że Pani psycholog i tak nam nie pomogła i nie będzie jeździł do niej ze mną. Co mam robić, czy jest jeszcze sens cokolwiek działać, czy odpuścić sobie.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak długo może utrzymywać się taki stan po rozstaniu z partnerem?

Byłam z swoim byłym chłopakiem ponad 2 lata. Pierwsze półtora roku było rajem na ziemi. Po tym czasie, gdy zaczęłam poruszać temat zaręczyny, ślubu i deklaracji życiowych zaczął się koszmar....wieczne kłótnie, rozstania i powroty, próby naprawienia wszystkiego, miliony obietnic.... W... Byłam z swoim byłym chłopakiem ponad 2 lata. Pierwsze półtora roku było rajem na ziemi. Po tym czasie, gdy zaczęłam poruszać temat zaręczyny, ślubu i deklaracji życiowych zaczął się koszmar....wieczne kłótnie, rozstania i powroty, próby naprawienia wszystkiego, miliony obietnic.... W miedzy czasie zmarła jeszcze moja mama po 2 letniej walce z choroba, byłam podłamana tą sytuacją.... On nie chciał znaleźć kompromisu i wyprowadzić się z miasta w którym mieszkał, bo mieszkał tam z "mamusią" i miał tam swoich znajomych. Ja powiedziałam że zamieszkam w dowolnym miejscu na świecie tylko nie w jego mieście, ponieważ widziałam że środowisko i jego Mama mieli na niego zły wpływ(alkohol, paierosy). Wynikiem tej sytuacji było rozstanie. Nie mam z nim kontaktu od 4 miesięcy, po czym dzień przed wigilią dostałam paczke od niego z częściami do mojego auta, które były u niego(chociaż nie chciałam ich wcale spowrotem, sam bez pytania zapakowal i wysłał). Pomimo całego zła jakie mnie spotkało wchodzę czasem na jego facebooka i patrze co u niego, i czasem tęsknię, szczególnie kiedy jestem sama. Czy to normalne ? Jak długo taki stan będzie się utrzymywał? Dziękuję za odpowiedź.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak wyregulować termin miesiączki?

Witam, za dokladnie dwa miesiące biorę ślub i wlasnie przesunął mi sie okres i ma wypaść dokladnie w tym ważnym dniu. Wiadomo jak kazda kobieta nie chciałabym wtedy go mieć. Nie biorę żadnych tabletek. Co moge najlepiej w tej sytuacji zrobić ?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska
Dotyczy: Ginekologia Ślub

Jak poradzić sobie z takim stanem emocjonalnym?

Jeszcze parę lat temu nigdy bym nie pomyślał że będę tu gdzie jestem teraz. Życie rodzinne dom dobre relacje w domu, tak było. Ale wydawało się że taki dom to za mało. Po wielu latach poza ojczyzną w sercu rosła... Jeszcze parę lat temu nigdy bym nie pomyślał że będę tu gdzie jestem teraz. Życie rodzinne dom dobre relacje w domu, tak było. Ale wydawało się że taki dom to za mało. Po wielu latach poza ojczyzną w sercu rosła tęsknota za nią A człowiek zapomniał dlaczego wyjechał. Ślub potem trójka dzieci w między czasie wyrósł nam dom w Polsce. Miało być jeszcze lepiej., mieliśmy wrócić do naszego prawdziwego domu. Serce się cieszyło. Dziś po 3 latach. Od czasu kiedy wróciliśmy do domu ja to już chyba całkiem straciłem. Nie mam tu na myśli murów, mam na myśli to co ten dom tworzy czyli rodzinę. Do Polski wróciliśmy zaraz po narodzinach naszego 3 synka. Żona do dziś nie podjęła pracy bo dziecko jeszcze nie poszło do przedszkola więc ja niby cały czas chwilowo żeby utrzymać 5 osobową rodzinę bujam się ciężarówką po świecie. Przez te 3 lata wszystko się zmieniło. Dziś jestem sam czas to bywa że kilka dni nikt do mnie nie dzwoni, Ja źle znoszę samotność A nie widzę kiedy tunel do którego wyjechałem się skończy. Właściwie myślę że ten tunel skończy się tylko gdy trafię na ścianę. Właściwie to myślę że zawiodłem naklaniajac żonę na powrót do Polski ale i zawiodłem się na najbliższych . Dziś nie czuje się już jak członek rodziny tylko jak instrument do zarabiania pieniędzy. Mam dość bycia wiecznie sam w ciężarówce. Już długo nie wytrzymam próbowałem już wszystkiego nic się nie zmieniło mam dość.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Jak znów odnaleźć radość życia?

Dzień dobry. Mam 25 lat i mieszkam sam od kilku miesięcy. Opowieść będzie długa, ale chyba konieczna do wyjaśnienia obecnego stanu w którym się znajduje. Dwa lata temu przeżyłem ciężką depresję spowodowaną zerwaniem z dziewczyną. Byliśmy dość krótko, ale planowała... Dzień dobry. Mam 25 lat i mieszkam sam od kilku miesięcy. Opowieść będzie długa, ale chyba konieczna do wyjaśnienia obecnego stanu w którym się znajduje. Dwa lata temu przeżyłem ciężką depresję spowodowaną zerwaniem z dziewczyną. Byliśmy dość krótko, ale planowała ze mną ślub, jednak po powrocie zza granicy uznała że jednak nigdy mnie nie kochała. Przeszedłem od tamtego czasu kilkumiesięczną psychoterapię, która choć pozwoliła pozbyć się męczących myśli samobójczych, nie pozwoliła jednak zapomnieć o przeszłości. Od dwóch lat ciągle myślę o tym dlaczego tak się stało. W dodatku nękają mnie częste koszmary związane z byłą dziewczyną. Innymi objawami są niechęć do ludzi, nawet spotykania rodziny (odczuwam jak bym był wyprany z uczuć, nie tęsknię za spotkaniem z ludźmi), brak zaufania i częste zapominanie. Dodatkowo wydarzenia związane z bolesnym zdarzeniem zostały zanegowane w głowie, przez co nie pamiętam także wielu wydarzeń z ubiegłych kilku lat, na przykład wyparłem z pamięci mnóstwo wiedzy którą nabyłem na studiach. Martwię się, że nigdy nie dojdę do sytuacji, gdzie znów będę się cieszył chociażby z ładnej pogody, gdyż od dwóch lat nie odczuwam szczęścia. Proszę o pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Teresa Kała
Mgr Teresa Kała

Jak postępować w moim związku?

Nie wiem co już robić jak mam wpłynąć na męża. Jesteśmy po ślubie 7 lat mamy 3 dzieci . Czuje się przez męża odrzucona ,nie liczy się z moim zdaniem z tym że mam jakiś problem że coś mnie dręczy.... Nie wiem co już robić jak mam wpłynąć na męża. Jesteśmy po ślubie 7 lat mamy 3 dzieci . Czuje się przez męża odrzucona ,nie liczy się z moim zdaniem z tym że mam jakiś problem że coś mnie dręczy. Gdy taki temat dotyczy jego osoby to zawsze mówi że wymyślam. A gdy nie chce uprawiać seksu to już wogole ,że nie myślę o jego potrzebach. Robi mi na przekór. Czuje się jak kura domowa nie jak kobieta. Czasem używa wobec mojej osoby wulgarnych słów A mój płacz na niego nie działa, jest oschly A kochany jak czegoś oczekuje . Co ja mam robić? Proszę o szybką odpowiedź bo już nie wiem co o tym mam myśleć.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak poprawić relacje w naszym związku?

Dzień dobry. Myślę, że żyje z despotą. Jesteśmy w związku 11 lat, nie mamy wspólnych dzieci, ja mam dwie dorosłe córki, jedna z nich mieszka z nami. Córka która z nami mieszka nie jest lubiana przez mojego partnera. Na początku... Dzień dobry. Myślę, że żyje z despotą. Jesteśmy w związku 11 lat, nie mamy wspólnych dzieci, ja mam dwie dorosłe córki, jedna z nich mieszka z nami. Córka która z nami mieszka nie jest lubiana przez mojego partnera. Na początku było w porządku, później wszczynał awantury o wszystko, o nieumytą łyżkę, o patelnie na kuchence. Zazwyczaj się tak irytuje że bierze tą patelnie i zanosi córce do pokoju kładąc na meble. Córka ma 25lat! Był taki okres że wciąż się kłóciliśmy ponieważ On bardzo ordynarnie odzywał sdo moich dzieci. Rozmawiałam z nim chyba z milion razy na ten temat i choć słuchał, niby rozumiał to za chwilę robił tak samo. Przestałam rozmawiać i obecnie jeśli jest sytuacja że wszczyna awantury o córkę bo zawsze ona jest przyczyną to wkraczam jak lwica i już nie przejmuje się w jaki sposób krzyczę. Koło zamknięte, wiem. On po prostu nietoleruje córki, uważa że powinna sobie wynająć mieszkanie bo pracuje ale nie zarabia aż tyle by było ją stać na kawalerkę. Mogłaby wynająć może pokój ale mi jako matce jest jej szkoda. On uważa że gdybyśmy mieszkali sami byłoby inaczej. Owszem na mnie się nie wydziera gdy coś zostawię bo jakoś zawsze mu tam odpowiem ale to w jaki sposób się drze na córkę to jest jakaś tragedia bo to jest po kilka razy dziennie już a teraz okres kwarantanny i mamy już obie dość. Czy jest w ogóle opcja żeby takie zachowanie u niego zmienić czy to nierealne? Czy mam szansę na normalny związek? Zauważyłam też że powoli próbuje mi wszystko zabrać żebym byla uzależniona od niego. Każe mi wypłacać lieniadze z banku które chce trzymać w kasetce w swojej szafie która zresztą ma zamkniętą na kłódkę! Ma od lat ale dziś zauważyłam że nawet przede mną gfy wyszedł na godzinę z domu a jest wirus i po prostu siedzimy wszyscy w domu. On chce brać ślub bo była taka opcja ze wyjadę za granicę i on się tego obawia więc uznał ze tak będzie lepiej. Poza tym ślub jest konieczny jeśli chciałabym mieć w połowie działkę rekreacyjną w którą wkladalam pieniądze. Powiedział że nie zapisze mi działki jeśli nie weźmiemy ślubu. Pozdrawiam Gocha (46lat)
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Maciej Rutkowski

Dlaczego moja cera jest trądzikowa?

Kobieta, 24 lata. Od zawsze miałam cerę trądzikową, niestety nikt nie mógł zdiagnozowac co za tym stoi. Nic nie pomagało. Po jakimś czasie okazało się, że częściową przyczyną było uczulenie na pomidory i cebule które wykluczyłam z diety. Cera... Kobieta, 24 lata. Od zawsze miałam cerę trądzikową, niestety nikt nie mógł zdiagnozowac co za tym stoi. Nic nie pomagało. Po jakimś czasie okazało się, że częściową przyczyną było uczulenie na pomidory i cebule które wykluczyłam z diety. Cera doprowadzona do porządku, po czym nagle pojawiają się wielkie, bolące krosty pod skórą, które nie chcą za bardzo schodzić. Krosty są na policzkach i podbródku. Za rok ślub, boje sie, że do tego czasu cera będzie w coraz gorszym stanie, lekarz nie chce przepisać skierowania na badania hormonalne.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Izabela Lenartowicz
Lek. Izabela Lenartowicz

Co mam robić z tym zachowaniem żony?

Mam żonę, która po ślubie zaczęła o mnie sądzić że jestem zły, ze nic nie robię itd. Poznałem ją razem z jej córka, potrzebowała kogoś by uwolnić się od ojca dziecka, dałem jej miłość, szczęście, wynająłem mieszkanie, zamieszkaliśmy razem. I... Mam żonę, która po ślubie zaczęła o mnie sądzić że jestem zły, ze nic nie robię itd. Poznałem ją razem z jej córka, potrzebowała kogoś by uwolnić się od ojca dziecka, dałem jej miłość, szczęście, wynająłem mieszkanie, zamieszkaliśmy razem. I tutaj była taka sytuacja, że zacząłem pracę w Polsce i miała o to do mnie pretensje że ja pracuje i ze zostawiam ją sama z dzieckiem. Chciała wziąść ze mną ślub mówiłem jej abyśmy wzięli w rocznicę naszych zaręczyn, ale ona chciała jeszcze w tamtym roku. Przed ślubem sie cieszyła, czekała na ten dzień z utęsknieniem, chodziła jak w skowronkach. Po ślubie jakiś 3 dzień zaczela mówić o mnie ze jestem najgorszy i ze się zmieniłem, chodź miala u mnie zawsze wsparcie, odpoczywała zawsze gdy mnie o to poprosiła, o cokolwiek mnie poprosiła zawsze to dostała, opiekowałem się małą. zwalnialem sie z pracy gdy potrzebowała pomocy itd. Mimo to byłem najgorszy Poznala przyjaciela, z nim pisała gadała całymi godzinami, przyjeżdżał do nas to spali razem w pokoju a ja sam z małą, wyzywali mnie byli przeciw mnie. Po tym gdy juz uświadomiłem zonie ze to kłamca, odszedl i był spokój. Powodziałem jej ze stracila moje zaufanie ale jej to nie obchodziło... Dalem jej szanse, przez chwilę było dobrze a teraz wyzywa mnie nadal, chodź robię co moge by jej pomóc. Czuje sie bezradny, nie wiem co mam już robić
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Monika Stasiak-Wieczorek
Mgr Monika Stasiak-Wieczorek

Jak poradzić sobie z wypaleniem ucżucia?

Mam 27 lat, mój narzeczony 30. Jesteśmy razem od 3 lat, od roku zaręczeni. Od jakiegoś czasu uczucie między nami gaśnie. Mam wrażenie, że jestem dla niego bardziej przyjaciółką i kumpelą niż partnerką i kochanką. Jak się poznaliśmy, to był... Mam 27 lat, mój narzeczony 30. Jesteśmy razem od 3 lat, od roku zaręczeni. Od jakiegoś czasu uczucie między nami gaśnie. Mam wrażenie, że jestem dla niego bardziej przyjaciółką i kumpelą niż partnerką i kochanką. Jak się poznaliśmy, to był we mnie zakochany jak wariat. Czułam jego miłość na każdym kroku. Nigdy nikt tak mnie nie traktował. Był czuły, ciepły. Dziś jest inaczej. Twierdzi. Że ciągle się go czepiam, że zauważył, że jest inaczej ale nie mogę wiecznie mu patrzeć na ręce i czekać aż wszystko naprawi. Twierdzi, że potrzeba czasu. Jest miły, owszem, ale nie patrzy na mnie z taką czułością jak kiedyś. Potrafi miesiącami się ze mną nie kochać, a kiedy poruszam temat, to zawsze ma jakąś wymówkę. Przeprowadzaliśmy już wiele rozmów, wytrzymujemy jeden dzień, żeby wieczorem znów była jakaś sprzeczka. Ja codziennie wieczorem płaczę, zastanawiam się, czy to ma sens, tym bardziej, że za rok bierzemy ślub i tym bardziej jestem tym faktem przerażona. Zamiast odliczać czas i się cieszyć, ja się martwię i denerwuje. Brakuje mi go takiego, jakim był, ale jestem praeie pewna, że to niemożliwe i nigdy juź taki nie będzie. Ja straciłam już poczucie własnej wartości jako kobieta. Nie wiem co nam robić, bardzo ciężko jest mi podjąć jakąkolwiek decyzję. Czy on mnie mógł nnie przestać kochać? Czy tkwi w tym związku z przyzwyczajenia?
Dotyczy: Psychologia Ślub
Patronaty