Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Ślub: Pytania do specjalistów

Czy są jakieś środki uspokajające, które można zażywać w ciąży?

Czeka mnie ślub cywilny, a jestem w 4 miesiącu ciąży, ślub będę brać za miesiąc. Czy są jakieś środki uspokajające które mogę zażyć w ciąży?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Do jakiego specjalisty mogę się udać z mężem?

Witam! Ostatnio pojawił się u nas duży problem w związku. Mój mąż zawsze był aktywny seksualnie i wiedziałam o tym doskonale, ja również lubię te sporty. Natomiast po ślubie zaszłam w ciążę i od czasu kiedy nasza corka została spłodzona... Witam! Ostatnio pojawił się u nas duży problem w związku. Mój mąż zawsze był aktywny seksualnie i wiedziałam o tym doskonale, ja również lubię te sporty. Natomiast po ślubie zaszłam w ciążę i od czasu kiedy nasza corka została spłodzona Mój mąż nie miał na mnie ochoty. Wiadomo przytyłam itp. Po 2msc po urodzeniu córki doszło między nami do zbliżenia i myslalam ze juz będzie to wszystko tak jak dawniej natomiast corka miala juz 7 msc I tylko ten jedyny raz się kochaliśmy. Wiedziałam że coś jest nie tak. Zaczęłam szperac w telefonie meza. Okazało się że jeździ na dziwki i oglada mnóstwo pornografii do tego ma fobie na punkcie seksu analnego. Ja natomiast nigdy takiego seksu nie uprawiałam bo boje się że będzie mnie to bolec. Nie wiedziałam tego przed ślubem, że są z nim takie problemy. Wiem jestem głupia, ale szkoda mi naszej córki która ma dopiero 8 msc dlatego doszliśmy do wniosku po wielu rozmowach, że chcemy ratować nasze małżeństwo. Tylko pytanie jaki specjalista moze nam w tym pomóc. Pomóc psychice męża bo po tych filmach pornograficznych ma tak ją rozwalona, że wiem ze jeżeli chcemy cos zdziałać to bez pomocy specjalisty się nie obejdzie. Czy może w woj. Łódzkim jest jakiś dobry specjalista?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Co robić, gdy teściowa buntuje mojego partnera przeciwko mnie?

Witam. Proszę o pomoc. Matka mojego narzeczonego jak toksyczną osobą, która niszczy nas związek. Od początku mnie nie tolerowała, za każdym razem gdy moj narzeczony spał u mnie ona robiła awantury, że tak nie wypada, chłopak nie powinien spać u... Witam. Proszę o pomoc. Matka mojego narzeczonego jak toksyczną osobą, która niszczy nas związek. Od początku mnie nie tolerowała, za każdym razem gdy moj narzeczony spał u mnie ona robiła awantury, że tak nie wypada, chłopak nie powinien spać u dziewczyny przed ślubem. Zaczęła mu nawet grozić, że wyrzuci jego psa jak ten nie wróci do domu. Buntuje przeciwko mnie całą rodzinę. Co robić w takiej sytuacji?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Maria Rzepecka
Mgr Maria Rzepecka

Czy taki ból migdałów świadczy o jakiejś infekcji?

Bolą mnie migdały, mam wrażenie że znacznie spuchły. Zauważyłam na jednym i na drugim białe plamki a pod jamą nosową pomiędzy migdałami jakieś pęcherzyki. Przełykanie śliny też nie należy do najprzyjemniejszych. Mam zatkaną jamę nosową i prawą dziurkę nosa... Bolą mnie migdały, mam wrażenie że znacznie spuchły. Zauważyłam na jednym i na drugim białe plamki a pod jamą nosową pomiędzy migdałami jakieś pęcherzyki. Przełykanie śliny też nie należy do najprzyjemniejszych. Mam zatkaną jamę nosową i prawą dziurkę nosa zieloną wydzieliną (Zazwyczaj wydaje mi się że nie ma koloru ) przez co oddychanie też sprawia mi trudności przez nos jak i przez buzię ponieważ gdy oddycham przez buzię mam wrażenie że nie wlatuje tam mało powietrza przez spuchnięte migdały i sprawia mi to dyskomfort w postaci drapania. Czy to jakaś poważniejsza ko infekcja ? Niestety nie mam ubezpieczenia ani wystarczających środków aby udać się do lekarza. Może jest mi ktoś w stanie powiedzieć jakimi lekami dostępnymi bez recepty jestem w stanie to zwalczyć ? Za dwa tygodnie mam ślub boję się że nie uda mi się wyzdrowieć jeśli w porę tego nie wyleczę. Bardzo dziękuję z góry za wszelkie odpowiedzi i rady.

Co dalej robić z tą relacją?

Witam mam takie pytanie jestem po ślubie 1.5 roku i mam córkę rok i 2 miesiące i żona nie chce ze mną mieszkać bo mieszkam na wsi a ona pochodzi z miasta mój dom jest drewniany a jej murowany i... Witam mam takie pytanie jestem po ślubie 1.5 roku i mam córkę rok i 2 miesiące i żona nie chce ze mną mieszkać bo mieszkam na wsi a ona pochodzi z miasta mój dom jest drewniany a jej murowany i ocieplony i jest taka sytuacja ż że przed ślubem spała ze mną i wogole a po ślubie już nie bo w mojej rodzinie tylko mój tata pracuje a u niej tata z mama i że moi rodzice powinni mnie utrzymać finansowo tak jak ją czyli kupować jej jedzenie i wogole teściowa mówi że ludzie na wsi są zacofani i moja żona przed urodzeniem dziecka nic nie mówiła że nie ma warunków teraz jak jest dziecko to mówi że nie ma warunków przecież mam w domu łazienkę z prysznicem i WC oddzielne ale w jej domu jak mi kiedyś opowiadała ze kiedyś na podłodze leżały gazety bo nie było stać na dywany a w moim domu były panele podłogowe i dywany późnej zrobili tescowie remont domu i położyli panele na podłodze i kupili jakieś meble i teść powiedział że teraz to ja mam pałace i że ja jestem z że wsi to nie uczony i wogole ze w mieście to mieszkają ludzie uczone i że całe życie nie byłem w mieście dopuki jej nie poznałem teściowie nigdzie nie chodzą tak do ludzi bo oni są naj bo wszyscy są głupi i wogole i ma 34 lata żona i słucha się mamy całe życie i na swoje nie chce iść bo sobie nie poradzi co mam teraz zrobić rozwód i płacić na dziecko i szukać kogoś co będzie mnie szanować i wogole
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka
Dotyczy: Psychologia Ślub

Czy taka konfrontacja może być pomocna?

Od 5 lat mam problem z zamknięciem emocjonalnym na byłego. Rozstanie było 5 lat temu z mojej winy poniewaz pojawila się nowa osoba i nie wiedziałam na kogo się zdecydować. W rezultacie pierwszy partner mnie zostawił a z drugim po... Od 5 lat mam problem z zamknięciem emocjonalnym na byłego. Rozstanie było 5 lat temu z mojej winy poniewaz pojawila się nowa osoba i nie wiedziałam na kogo się zdecydować. W rezultacie pierwszy partner mnie zostawił a z drugim po pewnym czasie wzięłam ślub. Aktualnie myślenie o byłym zatruwa mi juz 5 lat życia. Nie utrzymujemy kontaktu lub jest on rzadki i chłodny. Staram sie nie ogladac jego zdjec ani nie spotykamy sie od tylu lat a nadal mam problem. Aktualnie zaproponowałam spotkanie z nim i konfrontacje w nadziei że uda mi sie zamknac i poukładać sobie w głowie. Czy taka konfrontacja może być pomocna? Jakie pytania powinien sobie zadać lub tej osobie aby oczyścić się raz na zawsze z tego emocjonalnego problemu?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Marciniak
Mgr Joanna Marciniak

Co mam robić ze swoim związkiem?

Bardzo jestem załamana. Jestem w związku od 15 lat. W tym 4 lata po ślubie. Mamy wspólne dziecko i ja mam jeszcze córkę, a mąż syna. Dużo razem przeżyliśmy. On dostarczal mi wiele zmartwień. Miał problemy z narkotykami, hazardem. Było... Bardzo jestem załamana. Jestem w związku od 15 lat. W tym 4 lata po ślubie. Mamy wspólne dziecko i ja mam jeszcze córkę, a mąż syna. Dużo razem przeżyliśmy. On dostarczal mi wiele zmartwień. Miał problemy z narkotykami, hazardem. Było naprawde źle. Długi, problemy z jego byłą partnerką- nie płacił alimentów i inne jeszcze. Bo wszystko przegrywał, awantury itd. Udało się, Wyszedl z tego bagna, bardzo mu pomogłam. Teraz jak już w miarę wszystko jest ok, pojawił się problem sexu. On zawsze był nie udany, ale teraz go nie ma, albo wymuszam na nim stosunek. Ubieram się sexownie do łóżka, a on tekst "po co się tak ubralam", albo co chcesz pokazać, przeciez Ty nie masz cyckow. A jak juz dojdzie do stosunku, to jest wtedy tylko chwilkę. Nic nie robi w kierunku tym żeby mnie zadowolić. Rozmowy nie pomagają, krzyczy wtedy na mnie, a ostatnio rozmawiając z nim o tym, wyciągnął telefon i pokazał jaką relację na faceboku ma jego pierwsza miłość. Serce boli, gdy staram się jak mogę robię koło niego wszystko, a on nic. Nie wiem co mam myśleć, ale mam odczucie, że przez te wszystkie lata jest ze mną bo musi mieć służąca. Co mam robic jestem zrozpaczona.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska

Jak mam poprawić stosunki ze swoją żoną?

Dzień dobry Mam 33 lata. Jestem żonaty od 8 lat. Żonę znam od 14 lat. Wszystko zaczęło się bardzo romantyczne. Poznaliśmy się w pracy, szybko, zaczęliśmy spotykać. Od początku była osobą nerwową. Obrazala się o byle głupoty. Kochaliśmy się i... Dzień dobry Mam 33 lata. Jestem żonaty od 8 lat. Żonę znam od 14 lat. Wszystko zaczęło się bardzo romantyczne. Poznaliśmy się w pracy, szybko, zaczęliśmy spotykać. Od początku była osobą nerwową. Obrazala się o byle głupoty. Kochaliśmy się i wtedy mi to nie przeszkadzało. Po ślubie pracowaliśmy kilka lat za granicą. Tam sytuacja sie pogarszała. Wyzwiska, obelgi i przekleństwa w moją stronę były codziennie. Po powrocie do Polski, wybudowalismy dom, pojawili nam się dwaj cudowni synowie. Ja poszedłem do pracy, a żona zajmuje się wychowaniem dzieci w domu. Obelgi, wyzwiska w moją stronę są na porządku dziennym. Jestem obwiniany o to, że budzik nie zadzwonił, że moi rodzice zadzwonili i rozmawiałem z nimi za długo, że czegoś nie zrobiłem a jak zrobiłem to źle a nawet, ze zabiorę sie do pracy i mam wszystko gdzieś. Zona nie docenia we mnie niczego. Przed znajomymi potrafi oceniac mnie nawet po wyglądzie, że mam brzydkie włosy itp. Pracuję i utrzymuje dom sam. Dużo pracy wykonuję przy domu. Zawsze jestem oceniany negatywnie. Ciągłe telefony że czegoś nie zrobiłem, czesto krzyki do telefonu jak jestem w pracy, ze jestem do niczego. Zdarzylo mi sie uderzyć żonę podczas kłótni. Bardzo tego żałuję ale z nerwów nie wytrzymałem. Zdarza się że podczas kłótni żona wtraca w to dzieci i mówi ze ma nas wszystkich dość i zamyka się w pokoju. Poprostu odtraca nawet dzieci. Jestem traktowany jak śmieć. Mieszany z błotem i obwiniany o wszystko. Co mam robić. POMOCY
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arkadiusz Ciołkowski
Mgr Arkadiusz Ciołkowski

Co mam myśleć o naszej relacji z mężem?

Dzień dobry. Jestem z mężem 8 lat po ślubie i 20 przed( z kilkoma przerwami w okresie mlodosci). Mam problem w związku z tym człowiekiem. Nawet nie wiem od czego zacząć.... Maż jest osobą despotyczną. Człowiek z rodzaju- wszystko musi... Dzień dobry. Jestem z mężem 8 lat po ślubie i 20 przed( z kilkoma przerwami w okresie mlodosci). Mam problem w związku z tym człowiekiem. Nawet nie wiem od czego zacząć.... Maż jest osobą despotyczną. Człowiek z rodzaju- wszystko musi być jak on chce, albo odchodzi bo ma dość. Ciągle mu nie pasuje- że w domu nie posprzątane, mimo że robilam to rano a na wieczor bałagan. Przygotowujemy się do odebrania nowego mieszkania. Nie mogę z nim nawet porozmawiać o umeblowaniu czy wyposażeniu bo on twierdzi że zawracam mu głowę głupotami i sama mam sobie wybrać i dać mu spokój. Z tego powodu wohole się tak wkurzył że pojechał wieczorem na ryby i nie wrocil na noc zachaczając o kolegę. Ogólnie wiecznie wychodzi na noc albo pol nocy- wiecznie szuka wymówki do takich wyjść albo bardziej usprawiedliwienia zwalając winę na mnie- " bo przez ciebie...., ja juz mam dosyć ględzenia, daj mi spokój "- powiada. Wychodzi nie informując mnie ani gdzie idzie ani o której wraca. Kłutnie są na porządku dziennym. Wiecznie podnosi głos, świadkiem kłutni jest nasz 6- letni syn. Czasami w kłutni demonstruje swoją siłę- wali mocno ręką w kanapę trzaska drzwiami lub raz złapał mnie mocno za rękę aż zabolało. Takie jego wyjścia lub picie ponocach jest zawsze wtedy kiedy na drugi dzień mamy jakieś rodzinne plany, wyjścia, uroczystości. Na drugi dzień na kacu zazwyczaj się przymila, chce się kochać i robi ze mnie idiotkę że jestem okropna, że go nie kocham itp. Czesto przechodzi ze skrajności w skrajność udając ze te jego wybuchy nie mają prawa mnie wkurzać po czym żartuje, smieje się i przytula. Prowadzi swoją firmę- jest z tego powodu bardzo zestresowany ale jak juz ma wolne to niestety woli jechac do kolegi niz byc z nami. I wiecznie powtarza że on ciężko pracuje, a ja co robię? W domu nawet nie umiem posprzątać! Jesli on raz na pol roku cos posprzata to się przy tym nagada... wychwalając siebie pod niebiosa, i mówiąc zawsze że:posprzątał mi albo włożył mi do zmywarki talerze, czy wyprał mi jakbym ja sama tylko żyła w tym mieszkaniu. To irytujące! Mam juz dosc tego szczeniackiego zachowania. Do pracy kanapek sam sobie nie zrobi, twierdząc ze czasu nie ma, ze moje lepsze. A kiedy ja przestałam mu robic to wzudza poczucie winy ze głodno chodzi w fizycznej pracy. Ja pracuje- jestem nauczycielem- czesto drwi z mojej pracy,zaznacza ze powinnam rzucić. Ale nie chce być zależna od niego bo byl taki okres i ciężko było. W kłutniach potrafił straszyć ze mnie na ulicę wywali, że kluczyk od samochodu zabierze i będę autobusem jeździć.... Żyjemy dobrze, niczego nam nie brakuje, on zarabia dużo, ale demonstrowanie tego faktu jest slabe. Były rozmowy ale z nim sie nie da dojść do kompromisu bo on ma rację i tyle! Chciałabym z nim być ale juz czasami sama się zastanawiam po co, skoro nie mamw nim żadnego wsparcia oprócz finansowego i nie spełnia potrzeb naszej rodziny oprócz potrzeby ekonomicznej. Potrzeba akceptacji, uznania, miłości, szacunku, spędzania czasu z rodziną, wspólnego podejmowania decyzji i wiele innych niestety leży. A najlepsze jest to ze według niego ja się zachowuje jak dziecko... bo chce rozmawiać czy prosze o pomoc w podjęciu decyzji np. O wybieraniu materiałów do wspólnego mieszkania.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Co zrobić aby mąż zajmował się dziećmi?

Witam, mam 30 lat. Jestem po ślubie 5lat, mamy 2 dzieci, córkę 5letnią i syna 2 latka. Jestem osobą, która wszystkim się stresuje, chociaż nie mam powodu. Jestem osobą bezrobotną, ponieważ mam problem ze znalezieniem pracy. Cały dzień opiekuję się... Witam, mam 30 lat. Jestem po ślubie 5lat, mamy 2 dzieci, córkę 5letnią i syna 2 latka. Jestem osobą, która wszystkim się stresuje, chociaż nie mam powodu. Jestem osobą bezrobotną, ponieważ mam problem ze znalezieniem pracy. Cały dzień opiekuję się dziećmi w domu, więc popołudniu gdy mąż wróci z pracy, chciałabym odpocząć, ale mój mąż tego nie rozumie. Twierdzi, że mam problem ze sobą. Mam siedzieć z dziećmi, najlepiej całymi dniami, a on w związku z tym, że pracuje ma prawo na odpoczynek i nie musi siedzieć z dziećmi. Od początku małżeństwa żyje na dwa domy, tzn. większość swoich rzeczy ma u rodziców, a u nas tylko parę ciuchów. Mąż w przeciwieństwie do mnie ma bujne życie towarzyskie. Najchętniej, cały dzień spędzałby na piwie z kolegami, albo weekendy na imprezach, a ja mam siedzieć w domu. Jestem typem domatora, który woli poczytać książkę albo wyjść sama na spacer. Nawet jakbym chciała spotkać się ze znajomymi to i tak nie mam się z kim spotkać, bo znajomi mają swoje życie, więc większość czasu spędzam tylko z dziećmi. Mąż codziennie ma czas, żeby po pracy spędzić czas u rodziców, którzy mieszkają 300m od nas, albo jeśli nie jeździ autem do pracy tylko autobusem, to spędza czas z kolegą na piwie w lesie i wraca po 3 godzinach. Jeśli zwrócę mu na to uwagę, to twierdzi, że się czepiam i żebym nie marudziła, bo on musi sobie odpocząć skoro pracuje. Od paru miesięcy, czuję coraz większy problem z nerwami, byle co potrafi mnie zdenerwować. Gdy mam wyjść z domu, czuję napad mdłości oraz stresu,ból brzucha, biegunki, chociaż nie mam powodu. Sytuacja z mężem również mi nie sprzyja, cały czas czuję stres, z którym sobie nie radzę. Czuję, że nie daję już rady. Często mam ochotę wyjść z domu i już nie wrócić.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Czy uda nam się uratować nasze małżeństwo?

Witam serdecznie . Zacznę od tego ze mam 26 lat jest z ze swoją zona 14 lat po ślubie jesteśmy prawie 4 . Mamy wspólne dzieci 10 lat corka i 3 latka mlodsza. Corka . Problem moj jest następujący. Brak... Witam serdecznie . Zacznę od tego ze mam 26 lat jest z ze swoją zona 14 lat po ślubie jesteśmy prawie 4 . Mamy wspólne dzieci 10 lat corka i 3 latka mlodsza. Corka . Problem moj jest następujący. Brak komunikacji w związku coagle awantury i klotnie w sumie o rzeczy ktore miec miejsca nie powinny. Moja zona ma pretensje ze nie uczestniczę w zyciu rodziny ze nie potrafię się wstawić za rodzina . Moja zona ma pretensje o to ze moja mama czyli babcia nienprzychodzindo wnuczek . Moja zona obraza mnie w obecnosci moich dzieci obraza moja mame w mojej i dzieci obecność a zeby było nie za słodko kazała mi się wyprowadzić. Kocham swoja zone i swoje dzieci . I chcialbym wroic dondonu . Zaproponowałem zonie terapie u specjalisty zona sie zgodziła. Czy uda się nam.uratowac nasze malzenstwo .
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Czy ślad po pieprzyku zniknie?

Witam miałam usuwany pieprzyk parę dni temu prądem. Pieprzyk znajdował się pod nosem. Pytałam lekarza czy na pewno warto to teraz usunąć ponieważ we wrześniu mam ślub I nie chce mieć brzydkiego śladu. Ale lekarz zapewnił że już po miesiącu... Witam miałam usuwany pieprzyk parę dni temu prądem. Pieprzyk znajdował się pod nosem. Pytałam lekarza czy na pewno warto to teraz usunąć ponieważ we wrześniu mam ślub I nie chce mieć brzydkiego śladu. Ale lekarz zapewnił że już po miesiącu wsyztsko zniknie. Jednak wygląda to strasznie i ciężko mi uwierzyć że to zniknie do września. Lekarz kazał mi smarować alantenem I żelem contratubex. Proszę o radę:(
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Czy powinnam rozstać się z mężem?

Co zrobić rozstac sie czy zostać? Mam wiele pytań ale głównie mnie interesuje to co mam zrobić rozstac sie z mezem, którego nie kocham jako mojego partnera czy zostać z nim ze względu na dzieci. Nasza historia jest troszkę zawiłe.ogolnie... Co zrobić rozstac sie czy zostać? Mam wiele pytań ale głównie mnie interesuje to co mam zrobić rozstac sie z mezem, którego nie kocham jako mojego partnera czy zostać z nim ze względu na dzieci. Nasza historia jest troszkę zawiłe.ogolnie jesteśmy razem 6,5roku mamy dwóch synów, on codziennie pije czteropaka piwa,wybija to w ciągu dwóch godzin. Ślub wzięliśmy 13 lipca 2019 od tamtej pory jest między nami dużo różnic i dopiero zaczynam je dostrzegać. W sylwestra przyklejal się do mojej koleżanki. Pod wpływem alkoholu poklocilismy się do takiego momentu ze złożyłam papiery o rozwód. W lutym dałam mu szansę. Mieszka ze mną do tej pory. Jest mi bardzo ciężko bo z każdym dniem uświadamiam sobie ze to nie kocham i nie wyobrażam sobie naszego wspólnego życia.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak mam sobie poradzić z mężem uzależnionym od alkoholu?

Witam. Mam problem, mój mąż pije po kryjomu, wychodzi w weekendy i pije. Nie pije tylko piwa, pije „setki” i inne alkohole. Jesteśmy 5 lat po ślubie, razem jesteśmy od 12 lat. Mamy 2 dzieci w wielu 7 i 4... Witam. Mam problem, mój mąż pije po kryjomu, wychodzi w weekendy i pije. Nie pije tylko piwa, pije „setki” i inne alkohole. Jesteśmy 5 lat po ślubie, razem jesteśmy od 12 lat. Mamy 2 dzieci w wielu 7 i 4 latka. W 2018 r mieliśmy ogromny kryzys z tego powodu ze pił, uciekał. Kiedy dostał whisky na imieniny od kolegów, wypił całe właściwie po kryjomu i wlał do środka wodę żebym myślała ze nie wypił... z wódka robił to samo, potrafił wypić 0,7 sam w jeden wieczór i wlać wodę. W piwa butelkowe tez wlewał wodę. Kazałam mu się wyprowadzić. Wynajął mieszkanie ale kilka dni przed wyprowadzka zaczął płakać i przepraszać ze się zmieni, wiec dałam mu szanse. Było dobrze prawie rok... teraz znowu zaczyna robić to samo, młodsza płacze często za tata gdzie jest, czemu nie przyjdzie położyć jej spać. Starsza nie, płakała rok temu w takiej samej sytuacji, teraz często powtarza ze wolałaby żeby tata się wyprowadził. Mąż wcześniej po alkoholu był agresywny, okropnie mi ubliżał, przy dzieciach. Dałam mu szanse i teraz żałuje. Nie mam sił... nie chce żadnych terapii ani nic w tym stylu. Alkohol jest u niego w rodzinie, tata jest alkoholikiem. Nie wiem co mam zrobić, nie mam gdzie pójść, boje się wyprowadzić... mieszkanie wynajmujemy, jesteśmy w sprawie załatwiania formalności w sprawie wzięcia kredytu na dom. Ale ja się boje. Nie powinnam tego robić. Ale myśle o dzieciach o ich przyszłości, żeby miały swoje pokoje i miały gdzie spędzać dzieciństwo... co ja mam robić, nie wiem. Myślałam ze jestem bardziej odwazna, nie radzę sobie z emocjami. Chodzę smutna i wściekła na sobie ze nie odeszłam rok 2 lata temu.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Czy zostaje mi tylko rozwód?

Witam, Jesteśmy z mężem 4 lata po ślubie. Nigdy nie było idealnie. Mąż jest uparty i zacięty ale to Ja zawsze wszystko łagodziłam. Aby zakończyć ciche dni, która preferują mąż prosiłam o rozmowę, która była wywaleniem kawy na ławę z... Witam, Jesteśmy z mężem 4 lata po ślubie. Nigdy nie było idealnie. Mąż jest uparty i zacięty ale to Ja zawsze wszystko łagodziłam. Aby zakończyć ciche dni, która preferują mąż prosiłam o rozmowę, która była wywaleniem kawy na ławę z mojej strony no i potem w końcu ok. Ale od jakiegoś czasu było coraz gorzej to groziłam i szantazowalam że to zostawię i rozwiadę się. Utarte schematy nauczyły go tylko że albo będzie według jego albo wcale. Doskonale wie jak reaguje na ciche dni na odtrącenie i to wykorzystują. Ale od jakiegoś czasu jest jeszcze gorzej. Klotnia z byle powodu i do tego jego brak chęci porozumienia. Dodam że jestem osobą która komunikuje wprost O co chodzi. To jednak w żaden sposób do niego nie dociera. Prośby żeby to oceniła osoba trzecia też nie wchodzi w grę. Nie wiem jak powinnam się zachować co zrobić. Jestem bezsilna. Czy tylko rozwod załatwi ten stan...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co mam myśleć o tym zachowaniu chłopaka?

Chciałabym się podzielić z Wami moją relacja i poprosić Was o opinie co Wy byście zrobili na moim miejscu. Opowiem Wam swoją historie: Jesteśmy zaręczeni od półtora roku, ślub mieliśmy mieć w czerwcu ale przez pandemie przełożyliśmy na kwiecień. I... Chciałabym się podzielić z Wami moją relacja i poprosić Was o opinie co Wy byście zrobili na moim miejscu. Opowiem Wam swoją historie: Jesteśmy zaręczeni od półtora roku, ślub mieliśmy mieć w czerwcu ale przez pandemie przełożyliśmy na kwiecień. I od jakiegoś czasu zaczęłam się zastanawiać czy to wszystko ma sens. Ogólnie jest moim wymarzonym chłopakiem. Jest czuły, pomocny, zaradny... przeważnie jest między nami miło i uroczo, ale w jednej chwili potrafi się przemienić w kogoś innego, w kogoś kogo się boje... wystarczy ze zrobię coś nie tak jak on chce, ze powiem swoje zdanie a on się z nim nie zgadza itp. Potrafi mnie ochrzanic w naszym mieszkaniu za to ze wyleje mi się herbata, cukier wysypie... dostaje wtedy obelgi ze ja zawsze muszę coś odwalić itd. Ostatnio pojechałam do mojego rodzinnego domu oddalonego o 15 km głównie po kurtkę zimowa ale ogólnie tak sie chciałam tez tam przejechać i jak wróciłam spowrotem i mi się zapytał gdzie mam kurtkę a ja powiedziałam ze zapomniałam to powiedział : ja pier**** jedzie po kurtkę i jej zapomina! A ty myślisz ze ja śpię na benzynie!!!? Powiem wam ze mnie zatkało totalnie i nie wiedziałam co mam robić. Z miesiąc temu powiedział do mnie zamknij ryj, to było w sytuacji jak mówiłam swoje zdanie na jakiś tam temat. Ogólnie wiem ze mnie kocha i jestem dla niego najważniejsza ale nie wiem czy takie zachowanie jest do naprawienia i mam coraz większe wątpliwości czy chce spędzić z takim człowiekiem całe swoje życie i słyszeć takie obelgi. Porozmawiałam z nim pare dni temu , czemu jest taki nerwowy a on oczywiście ze to ja się zmieniłam, ze od roku mówię do niego bezosobowo, nie używam jego imienia. Co jest totalna bzdura i nie prawda. On po prostu zawsze jak ja chce z nim omówić jakaś poważna kwestie to zrzuca wszystko na mnie i wymyśla takie banialuki. Dodam ze mamy prawie 30 lat. Co byście zrobili na moim miejscu ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jakmna nowo rozbudzić uczucie w partnerze?

Witam, pół roku temu rozpadł się mój związek, byliśmy ze sobą 2 lata i planowaliśmy nawet ślub. Nigdy się nie kłóciliśmy. Aż do pewnego dnia gdy z dnia na dzień mnie porzucił. Kocham go bardzo mocno cały czas mamy ze... Witam, pół roku temu rozpadł się mój związek, byliśmy ze sobą 2 lata i planowaliśmy nawet ślub. Nigdy się nie kłóciliśmy. Aż do pewnego dnia gdy z dnia na dzień mnie porzucił. Kocham go bardzo mocno cały czas mamy ze sobą kontakt, rozmawiamy, widujemy się itd. Od jakiegoś miesiąca zaczęliśmy się spotykać na tzw sex bez zobowiązań, wyszło spontanicznie podczas jednego ze spotkań obojgu nam tego brakowało. Teraz powtarza że jest mu zajebiscie podczas stosunku. Co zrobić by go odzyskać? Bardzo bym tego chciała. Cały czas mi na nim zależy nie potrafię się od niego odciąć. Może powinnam, aby zaczęło mu na mnie zależeć? Chciałabym obudzić w nim uczucie tak aby znów mnie pokochał, by dał nam drugą szanse. Nie wiem co robić.

Jak wybrnąć z takiej sytuacji?

Chcemy z partnerem sformalizować nasz związek. Interesuje nas wyłącznie ślub cywilny. Obydwoje nie lubimy wesel, w związku z tym zdecydowaliśmy, że nie będziemy organizować wesela. Ślub też nie jest nam szczególnie „potrzebny”, jesteśmy ze sobą długo, uważamy, że to po... Chcemy z partnerem sformalizować nasz związek. Interesuje nas wyłącznie ślub cywilny. Obydwoje nie lubimy wesel, w związku z tym zdecydowaliśmy, że nie będziemy organizować wesela. Ślub też nie jest nam szczególnie „potrzebny”, jesteśmy ze sobą długo, uważamy, że to po prostu miły krok, który dodatkowo zapewni nam możliwość odpowiadania za siebie formalnie. Mamy duże szczęście, że jesteśmy zgodni w tym temacie. Myśleliśmy o cichym ślubie. Pójść do urzędu, założyć obrączki i już, po prostu się tym cieszyć. Jednak zastanawiamy się nad rodziną, jak na to zareagują. „Problemem” jest głównie moja część rodziny. Nie utrzymuję kontaktu z ojcem, który nadużywa alkoholu. Moja matka mieszka za granicą, nie mam z nią dobrych relacji, ale kontakt utrzymujemy. Jest jeszcze moja siostra, również za granicą, z którą jako jedyną mam kontakt, dosyć dobry. Myśleliśmy o tym, żeby poprosić moją siostrę o bycie świadkiem (jeśli będzie mogła przybyć na ślub). Jednak zastanawiamy się, co wtedy powiedzieć mojej mamie. Czy z kolei nie zapraszać nikogo (np. tylko uprzedzić, że formalizujemy związek)? Mama mojego partnera jest zawsze dla nas wsparciem, ale jeśli rozważamy tylko zaproszenie świadków, to z kolei zastanawiamy się, czy nie zrobimy jej tym przykrości. A skoro zapraszamy mamę partnera, to wypadałoby zaprosić moją. Moja mama z kolei wszystkim rozpowie o ślubie, na co my nie mamy zdecydowanie ochoty. Jak wybrnąć z takiej sytuacji? My naprawdę chcemy tylko sformalizować ten związek.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Piotr Godleś
Mgr Piotr Godleś
Dotyczy: Psychologia Ślub

Czy jest szansa, że będę znów atrakcyjna dla partnera?

Mam pytania do seksuologa. Jestem w związku od 11 lat, mam 31 lat, a partner 35. Na początku związku mój partner był mną zainteresowany, podobałam mu się, dążył do kontaktu fizycznego. Powiedziałam mu wtedy, że nie chcę uprawiać seksu do... Mam pytania do seksuologa. Jestem w związku od 11 lat, mam 31 lat, a partner 35. Na początku związku mój partner był mną zainteresowany, podobałam mu się, dążył do kontaktu fizycznego. Powiedziałam mu wtedy, że nie chcę uprawiać seksu do ślubu. Nie sprzeciwiał się. Ale formy bliskości były między nami zachowane, uprawialiśmy nawet petting. Po 1,5 roku uciął to. Po 3,5 latach moje poglądy dotyczące seksu się zmieniły, powiedziałam mu, że nie będę czekać do ślubu i próbowałam go inicjować kilka razy. Jednak on mnie odpychał. Po 4 latach miałam tego dosyć, czułam się nieatrakcyjnie, mimo, iż jestem młodą, ładną kobietą. Kiedyś w kłótni powiedział mi, że go nie pociągam, że wszystko zniszczyłam stawiając mur- zakaz seksu do ślubu. Jeszcze byłabym w stanie to zrozumieć, ale wykrzyczał mi również "nie sądzę abyś kogokolwiek pociągała". Rozważam rozstanie, bo jestem młoda, chcę mieć rodzinę, dzieci i teraz jest mój najlepszy czas. Ale kocham go i zastanawiam się, czy jest możliwe w naszym przypadku, że będziemy jednak mieć udane pożycie. Czy po takim czasie nieuprawiania seksu mężczyzna jest jeszcze w stanie poczuć pożądanie wobec kobiety, która kiedyś go podniecała, a teraz nie widzi w niej żadnego obiektu seksualnego? Czy terapia coś by dała, czy w tym przypadku lepiej od razu się rozstać. Pozdrawiam.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Kamila Dziwota
Mgr Kamila Dziwota

Jak mam radzić sobie z utratą bliskiej osoby?

Nie mogę sobie poradzić ze śmiercią babci. Co noc śnie, jak przyjeżdżam do niej. Byłam bardzo z nią zżyta. Babcia nie żyje już 2 lata , potrącił ją autobus. W wyniku odniesionych obrażeń umarła. Miała być ja moim ślubie. Ostatnia sprawa w sądzie przywołała wszystkie wspomnienia. Co mam zrobić?
odpowiada 1 ekspert:
Lek.  Anna Smuga-Szrajber
Lek. Anna Smuga-Szrajber
Dotyczy: Psychologia Ślub
Patronaty