Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Ślub: Pytania do specjalistów

Jak porozumieć się z mężem w trudnych sprawach?

Witam.Jestem mężatką od 5lat .Nie potrafię dogadać się z mężem w żadnej kwesti.Bardzo się zmienił po ślubie.Oboje pracujemy nie mam z jego strony zadnej pomocy.Wiecznie śpi bo twierdzi że jest zmęczony.Też bywam zmęczona a muszę zająć się córka domem i... Witam.Jestem mężatką od 5lat .Nie potrafię dogadać się z mężem w żadnej kwesti.Bardzo się zmienił po ślubie.Oboje pracujemy nie mam z jego strony zadnej pomocy.Wiecznie śpi bo twierdzi że jest zmęczony.Też bywam zmęczona a muszę zająć się córka domem i działka.Kwestia pieniędzy twierdzi że wszystko w domu jest jego mimo że mieszkamy w mieszkaniu po moich rodzicach.Wypłatę potrafi trzymać tygodniami zanim odda.wszystkie rachunki place z mojej wypłaty.o pomoc w domowych obowiązkach nie mam co prosić.zawsze wyzucal śmieci teraz nawet tego nie robi.dziecka do przedszkola nie zawiezie bo twierdzi że może chodzić pieszo.odejść nie chce a ja jak mam odejść skoro mieszkam i siebie.już od dawna nie sypiamy że sobą.częściej śpi na kanapie w salonie niż w sypialni.czuje ze to nie kocham,że mam dość jego pretescji.Mam dość jego i naszego małżeństwa.czy to koniec?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak żyć z osobą stresującą się nadmiernie?

Mam pytanie mam 25lat moja dziewczyna 21 ona jest po kilku związkach mój jest pierwszy, jesteśmy narzyczenstwiem jesteśmy razem dwa lata czasami wyjeżdżałem za granice do pracy ale zawsze bylo wszystko dobrze, teraz jestem już 6 tydzień a ona z... Mam pytanie mam 25lat moja dziewczyna 21 ona jest po kilku związkach mój jest pierwszy, jesteśmy narzyczenstwiem jesteśmy razem dwa lata czasami wyjeżdżałem za granice do pracy ale zawsze bylo wszystko dobrze, teraz jestem już 6 tydzień a ona z dnia na dzień mówi mi że ma wątpliwości nie mieliśmy kłótni marzylismy o ślubie i o mieszkaniu razem, wspólne chwilę było cudownie i dziwi mnie jej zachowanie, ona jest bardzo nerwowa i się stresuję wszystkim i z wszystkiego robi katastrofę, martwi się od początku miesiąca czy jej umowę przedłuża była nie do wytrzymania ale zawsze ja uspakajalem i było dobrze, gdy zaczęła milczeć i poprosiła o kilka dni przerwy odrazu poprosiłem o rozmowę na mesenger ona wtedy powiedziała że przeroslo ja wszystko i nie wie co czuje ze nie jest gotowa na ślub i mieszkanie razem, byłem w szoku bo to co mi powiedziała rzuciło mnie na kolana lecz staram się do niej nie pisać pomóżcie
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Agnieszka Galas - Konsor
Mgr Agnieszka Galas - Konsor
Dotyczy: Psychologia Ślub

Czy można nawiązać przyjaźń w wieku 40 lat?

Kilka dni temu skończyłem 40 lat, po stracie obojga rodziców dwa lata temu moje życie powoli zaczyna się układać, za niespełna miesiąc biorę ślub. Moim problemem od zawsze jednak był całkowity brak znajomych. Nie chodzi o to że mam ich... Kilka dni temu skończyłem 40 lat, po stracie obojga rodziców dwa lata temu moje życie powoli zaczyna się układać, za niespełna miesiąc biorę ślub. Moim problemem od zawsze jednak był całkowity brak znajomych. Nie chodzi o to że mam ich niewielu, ale o to że DOSŁOWNIE nie mam ani jednego (wyjątek stanowi pięcioro znajomych mojej narzeczonej, których czasem widuję, trudno tu jednak mówić o przyjaźni). Mam problem w kontaktach z ludźmi (chociaż znacznie mniejszy niż w okresie studiów czy wcześniej gdy praktycznie każdy kotakt był dla mnie wielkim stresem). Co jednak muszę podkreślić jestem osoba raczej "młodą duchem". Mam wielki głód kontaktów, żcia nocnego, spotkań, imprez. Oraz chęć nadrobienia w tym względzie "straconych lat" Nie jestem domatorem, dużo podróżuję, cały czas dążę do tego by wkoło mnie coś się działo. Moja narzeczona jest osobą spokojną i o niezbyt wielkich potrzebach życia towarzyskiego, chociaż jednocześnie braku moich problemów w kontaktach z ludźmi. Ja dążę do kontaktów z nimi i chcę być w tych sytuacjach swobodny ale nie potrafię. Mam dość sporo zainteresowań i nieraz starałem się zapisać do rozmaitych grup hobbystów by nawiązać kontakt z ludźmi o podobnych pasjach. Nigdy jednak to nie wypalało, byłem sam w tłumie. Ludzie zwracali się do mnie "per pan" będąc ze sobą "per ty". Czy osoba w moim wieku ma szansę nawiązania jeszcze przyjaźni "od zera" ? Chciałbym mieć chociaż 2-3 kolegów z którymi mógłbym czasem gdzieś wyjść w piątkowy wieczór. W chwili obecnej zastanawiam się jak wytłumaczyć ewentualnym pytającym dlaczego na weselu z mojej strony będzie tylko wujek z ciotką... Musiałbym chyba zaprosić sąsiadów aby był na nim ktoś jeszcze.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz

Jak poradzić sobie ze śmiercią męża?

Jak poradzić sobie ze śmiercią męża ? Minął tydzień od czasu, gdy odebrał sobie życie. Bylismy niespełna 4 miesiące po ślubie. Mam 24 lata. Nie mogę się pogodzić z tym co się stało. Wszystko dla mnie straciło sens.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Dotyczy: Psychologia Ślub

Co zrobić w przypadku żalu do partnerki?

Witam. Mam problem natury psychologicznej. Jestem ze swoją żoną od 2004 roku. Bardzo ją kocham i z wzajemnoscia. Niestety ostatnio coraz częściej moja sielankę psuje wiedzą o przeszłości mojej żony. Ona uprawia sex od 15 roku życia miała wielu partnerów... Witam. Mam problem natury psychologicznej. Jestem ze swoją żoną od 2004 roku. Bardzo ją kocham i z wzajemnoscia. Niestety ostatnio coraz częściej moja sielankę psuje wiedzą o przeszłości mojej żony. Ona uprawia sex od 15 roku życia miała wielu partnerów w dodatku została zarażona choroba przenoszona droga plciową. Może nic strasznego ale jednak jest i niestety ja też jestem nią zarazony. Ja przed Nią nikogo nie miałem jest to moja jedyna partnerka. Jest mi z tym ciężko od samego poczatku. O jej historii dowiadywałem się co jakiś czas trwania zwiazku. Miłość była jednak silniejsza. Postanowiłem się z nią ożenić. Myślałem że po ślubie wszystko przejdzie. i na pewno nie żałuję tej decyzji. Jednak nie mogę poradzić sobie z ciągłym żalem i jeszcze ten wirus który co jakiś czas przypomina o sobie. Ciągle tłumaczyłem sobie że ze mną jest najdluzej ona zapewnia mnie że ze mną jest szczęśliwa, ale to nie wiele pomaga. Kiedyś widziałem na zdjęciu czarnoskórego mężczyznę później dowiedziałem się że miała z nim stosunek oczywiście wszystko było przede mną ale sama myśl że ktoś taki był przede mną i w dodatku na pewno mu nie dorównam fizjologii jest dla mnie koszmarem. Zawsze byłem zazdrosny kiedy mówiła na mieście cześć jakiemuś koledze od razu myślałem że to jej były chłopak. Ona wie że jest mi z tym zle nawet zaproponowała że jak mi ulży mogę zrobić skok w bok. Ale ja tego nie chce, nie mógłbym żyć z myślą że ją zdradziłem. I to co innego zdradzić a mieć kogoś wcześniej. Niestety nie dam rady przełamać się i pójść do psychiatry czy psychoterapeuty. Proszę o porade. Nie chce robić przykrości żonie i tak wiem że jest jej z tym zle.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak uratować związek z ukochanym?

Dzień dobry, zwracam się z prośbą o pomoc w ratowaniu związku. Kocham mojego partnera, jednak nie radzę sobie z jego pewnymi zachowaniami. Dodam tylko na wstępie, że jest to mężczyzna po przejściach, który w dzieciństwie nie czuł się kochany przez... Dzień dobry, zwracam się z prośbą o pomoc w ratowaniu związku. Kocham mojego partnera, jednak nie radzę sobie z jego pewnymi zachowaniami. Dodam tylko na wstępie, że jest to mężczyzna po przejściach, który w dzieciństwie nie czuł się kochany przez rodziców i ciął się kiedyś z tego powodu. Obecnie jego relacje z rodzicami są po prostu poprawne, jak sam twierdzi raczej wyuczone. Sam natomiast przeszedł terapię, aby w przyszłości móc założyć rodzinę. Mimo krótkiego stażu, bardzo go kocham, jednak mam wrażenie że jego przeszłość cały czas utrudnia mu relacje. Sam dąży do perfekcji, jest do przesady ambitny, stawia na karierę, nie przewiduje że mógłby kiedyś mieć swoje dzieci, wziąć ślub. W dodatku wcześniej spotykał się z kilkoma dziewczynami i to jednocześnie, dopiero dla mnie z tego zrezygnował i zaczął uznawać mnie za oficjalną dziewczynę, o czym z innymi kobietami nie było nawet mowy. Często mówi, że mu na mnie zależy, ale że nie umie żyć w związku. Co najgorsze często mnie rani sugerując, że nie jestem tak doskonała jakby chciał, że nie zasługuje na niego zawodowo. W dodatku nigdy nie umie przyznać się do błędu, przeprosić. Zawsze to ja wyciągam do niego rękę, nawet po tym kiedy mnie obraża. Nie umiem mu wytłumaczyć, że mnie rani. Gdy tylko próbuje to zamiast ze mną o tym porozmawiać, po prostu się wycofuje i ze mnie rezygnuje. Woli stracić niż zawalczyć, wyjaśnić, zrozumieć, nawet jeśli mu zależy. Czasami to wygląda trochę tak, jakby bał się że może się związać na zawsze z niedoskonałą w jego oczach dziewczyną. Nie wiem co mam robić, jak z nim o tym rozmawiać, jak go przekonać, że nie jest skazany na samotność, że może mu się udać? Na każdym kroku staram się mu pokazywać i mówić, jak jest dla mnie ważny, jak go kocham, ale nie wiem jak długo będę wstanie walczyć za nas sama.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy decyzja o rozstaniu z żoną była słuszna?

Witam. Problem dość złożony. Mieszkam wraz z żoną i dwuletnim dzieckiem (synem) zagranicą. Nie mamy tutaj nikogo bliskiego, jesteśmy dwa lata po ślubie i nic nie układa się tak jak powinno. Moja żona jest osobą wulgarną agresywną nie potrafi nawet... Witam. Problem dość złożony. Mieszkam wraz z żoną i dwuletnim dzieckiem (synem) zagranicą. Nie mamy tutaj nikogo bliskiego, jesteśmy dwa lata po ślubie i nic nie układa się tak jak powinno. Moja żona jest osobą wulgarną agresywną nie potrafi nawet się hamować przy dziecku. Agresją to nie przemoc fizyczna lecz słowna. Kiedy proszę by przestała wyzywać chociażby ze względu na dziecko słyszę że mam jej nie uciszać. Nasze dziecko nie mówi jeszcze i ogólnie ma problemu często mam wrażenie że to właśnie przez krzyki i wyzwiska w domu dlatego właśnie też podjęłam myśl o odejsciu. Nasze na nie najlepszym poziomie, ciągle jestem wyzywany w domu od cweli, hu...ów i innych ciągle są awantury z jej strony, współżycia nie ma od dłuższego czasu. Długo myślałem co robić i doszedłem do wniosku że najlepszym rozwiązaniem będzie odejście. I tu pojawia się też kolejny problem mianowicie to że dotychczas ja utrzymywałem dom a żona (przyjmujmy że zajmowała się domem) teraz ona zostanie sama z dzieckiem bez płynności finansowej, gdy się wyprowadzałem odgrażała mi się że mam nie wracać że radę ona sobie da i o dziecku mam zapomnieć oraz powrocie też. Dziś właśnie wyszedłem z domu stając się bezdomnym i ogólnie jestem w złym stanie psychicznym. Milion myśli co teraz i jak będzie dalej... Moje podstawowe pytanie to czy zrobiłem dobrze?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Co zrobić, gdy mąż chce ode mnie odejść?

Witam, Jesteśmy z mężem po ślubie 10 miesięcy, a w zwiazku 11 lat. Mieliśmy rozstania i powroty. Jesteśmy rodzicami 2 latka i oczekujemy lada dzień na narodziny córki. Mąż postanowił ode mnie odejść, chce rozwodu i zamierza sie wyprowadzić. Mowi,... Witam, Jesteśmy z mężem po ślubie 10 miesięcy, a w zwiazku 11 lat. Mieliśmy rozstania i powroty. Jesteśmy rodzicami 2 latka i oczekujemy lada dzień na narodziny córki. Mąż postanowił ode mnie odejść, chce rozwodu i zamierza sie wyprowadzić. Mowi, ze przez lata czuł sie niekochany, nie doceniany, nie pożądany. Że mamy inną wrażliwość, nic nas nie łączy, żadne pasje. Za bardzo sie różnimy. Jest w tak kiepskim stanie psychicznym, że sie do mnie nie odzywa, ucieka w samotność i kontakty z innymi ludzmi. A ja? Mam świadomość, że mąż mnie informował o swoich potrzebach i o tym za czym tęskni z początków naszego zwkazku. Pocieszałam go lakonicznie zamiast głębiej zastanowić sie nad kryzysem. I doszło to momentu kiedy mąż mowi, ze mnie juz nie kocha i nie widzi żadnych perspektyw dla nas. Chce miec spokoj i sie wyprowadzic. Ale lada dzień rodzę córkę i czuje sie w obowiązku zostac ze mną i z dziecmi przez miesiąc moze półtora. Dluzej nie wytrzyma. Co ja moge w tej sytuacji zrobic? Czy jest szansa na zbudowanie relacji i uczuć od nowa? Mąż odmawia terapi. Ja mam wiele przemyśleń, ogromną wole pracy. Mąż mowi, ze za późno i ze straciłam szanse na niego. Co robić? Czy terapia ma sens dla kogoś kto mowi, ze nie kocha juz i chce rozwodu?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak przekonać partnera do legalizacji związku?

Jestem z partnerem prawie 5 lat, mamy trzyletniego syna i mieszkamy razem od 3-4 lat. Od jakiegoś czasu zaczęłam delikatnie dawać do zrozumienia partnerowi że może czas najwyższy zrobić następny krok w naszym życiu iu. Chodziło mi o oświadczyny.ale on... Jestem z partnerem prawie 5 lat, mamy trzyletniego syna i mieszkamy razem od 3-4 lat. Od jakiegoś czasu zaczęłam delikatnie dawać do zrozumienia partnerowi że może czas najwyższy zrobić następny krok w naszym życiu iu. Chodziło mi o oświadczyny.ale on powiedział że nie będzie ze mną rozmawiać na ten temat. Bardzo mnie to zabolało ponieważ chciałabym już zapieczętować ten związek w końcu nie układa nam się najgorzej. On ciągle unika tematu i widać że nie chce tego zrobić. Miał tyle okazji ale wiecznie ma wymówkę. Nie wiem co robić czasami wydaje mi się, że on po prostu nie traktuje naszego związku tak poważnie i wie że kiedyś możemy się rozstac. Jak z nim rozmawiac? Każda próba rozmowy o ślubie czy zaręczynach kończą się sprzeczka
odpowiada 2 ekspertów:
Dr Krzysztof Dudziński
Dr Krzysztof Dudziński
Mgr Tomasz Kościelny
Mgr Tomasz Kościelny

Czy istnieje szansa na uratowanie związku 40-latka?

Moja Żona chce ode mnie odejść. Jesteśmy 14 lat po ślubie, mamy dwóch synów. Nie doszło do zdrady, zaniedbałem żonę , nie mówiłem że ją kocham, brak czułości i dotyku , pogubiłem się . Miewała nastroje i swoje problemy bez... Moja Żona chce ode mnie odejść. Jesteśmy 14 lat po ślubie, mamy dwóch synów. Nie doszło do zdrady, zaniedbałem żonę , nie mówiłem że ją kocham, brak czułości i dotyku , pogubiłem się . Miewała nastroje i swoje problemy bez mojego wsparcia. Dalej ją bardzo kocham ale Ona już nie chce ze mną być. Rozumiem to teraz doskonale o miłość trzeba dbać troszczyć się i trwać. Czy jest jeszcze szansa dla Nas. Walczę odbijając się o mur. A42
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr psychologii Agnieszka Naruszewicz
Mgr psychologii Agnieszka Naruszewicz

Czy warto zawalczyć o swój związek?

Cześć, Jestem 24 letnią dziewczyną. Mam narzeczonego i za pół roku powinniśmy wziąć ślub. Jednak od pewnego czasu ostro zastanawiam się co mam zrobić, ponieważ coraz częściej się kłócimy. przyznaję, jestem marudą i bardzo pedantyczną osobą. Muszę mieć wszystko ustalone,... Cześć, Jestem 24 letnią dziewczyną. Mam narzeczonego i za pół roku powinniśmy wziąć ślub. Jednak od pewnego czasu ostro zastanawiam się co mam zrobić, ponieważ coraz częściej się kłócimy. przyznaję, jestem marudą i bardzo pedantyczną osobą. Muszę mieć wszystko ustalone, poukładane i najlepiej po mojej myśli. Z kolei mój narzeczony ma totalnie luźne podejście do życia, na wszystko ma czas i jest wiecznie uśmiechnięty. Jednak od około pół roku, kłócimy się na okrągło, irytować mnie zaczęlo w nim wszystko, choćby jak je, jak coś o opowiada, najbardziej wkurza mnie to że jest leniwy. gdy o cos poproszę wiecznie jest: zaraz, za chwilę... doprowadza mnie to do białej gorączki aż mnie trzęsie.. jakiś czas temu się na niego obraziłam i próbował mnie "udobruchać" przytulić, pocałować rozbawić ale z każdą chwilą coraz bardziej mnie to denerwowało i zaczęliśmy się kłócić, w nerwach nazwałam go je*ym idiotą" a on w szale nazwał mnie "szmatą" niestety.. i jak tylko to usłyszałąm od razu wyrzuciłał go z domu zeby wracał do siebie. Jednak po wielu rozmowach przeprosinach ustaliliśmy ze zobaczymy czy poradzimy sobie jakoś przebrnąć przez tą sytuację jednak ja mam chyba jakąś blokadę wobec niego. rozmowa przez telefomn - jest wszystko w porządku, chcę zeby zadzwonił a jak przyjedzie to nie mogę na niego patrzeć i sama zaczynam się chamsko do niego odzywać. Juz nie wiem co mam robić, wiem ze w związku szacunek jest podstawą a gdzie go nie ma to i związku a co przede wszystkim miłości też nie ma. Mam mega mętlik w głowie, Nie chcę zaprzepaścić 3 lat związku ale z kolei jak sobie pomyślę o NIM to mnie od środka "lekko roznosi"
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak radzić sobie z wątpliwościami przed ślubem?

Witam. Jestem 5 lat w związku i za miesiąc bierzemy ślub. Niestety wiecznie się zastanawiam czy robię dobrze. Mój chłopak to dobry chłopak, ale jest problem. Alkohol pije raz na tydzień lub może dwa, gdy przychodzi rodzinny grill czy spotkanie... Witam. Jestem 5 lat w związku i za miesiąc bierzemy ślub. Niestety wiecznie się zastanawiam czy robię dobrze. Mój chłopak to dobry chłopak, ale jest problem. Alkohol pije raz na tydzień lub może dwa, gdy przychodzi rodzinny grill czy spotkanie ze znajomymi. Ogółem na codzień nie ciągnie go do alkoholu. Natomiast gdy już się napije to przestawia mu się w głowie i się że wszystkimi kłóci, że mną z mamą z bratem że wszystkimi. I ostatnio już mu każdy powiedział że problem jest z nim nie z nami. Wczoraj rozmawiałam z nim na ten temat że musi się zmienić bo ja nie czuje się bezpieczna mając zakładać z nim rodzinę. Z jego mama martwiny się żeby na swoim weselu się nie upil bo się pokloci że wszystkimi i dopiero będzie wstyd. Rozmawiałam z nim powiedział że wie że źle robił i że nie edzie siebie pilnować a na weselu nie dam plamy. Wierzyć i dać szansę czy może jednak odejść bo myśl że będę miała w życiu źle mnie zastanawia bardzo mocno. Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Dotyczy: Psychologia Ślub

Czy jest szansa na uratowanie związku 18-latki?

Witam, bardzo się zadręczam jedną sytuacją i chciałabym wiedzieć co o tym sądzicie, mam 18lat mój (już były) chłopak 19 lat. Od pewnego czasu bardzo się do mnie zdystansował, chociaż byliśmy już ze sobą blisko rok, stwierdził że musi coś... Witam, bardzo się zadręczam jedną sytuacją i chciałabym wiedzieć co o tym sądzicie, mam 18lat mój (już były) chłopak 19 lat. Od pewnego czasu bardzo się do mnie zdystansował, chociaż byliśmy już ze sobą blisko rok, stwierdził że musi coś w sobie zmienić dlatego też ze mną zerwał. Nie było to normalne zerwanie gdyż cały czas upiera się że to dla nas za wcześnie ale bardzo mnie kocha i chce kiedyś do mnie wrócić jak tylko się ustatkuje. I tu zaczyna się problem... Bo kocham go bardzo, byliśmy już na takim etapie że przeszliśmy przez mniej i bardziej skomplikowane związki i oboje stwierdziliśmy że było nam że sobą dobrze. Ale wyjeżdża on na studia wojskowe, zero kontaktu, bardzo daleko od siebie i do tego 5 letnie plus jeszcze jakiś czas będzie musiał przypisać się do jakiejś jednostki w wojsku żeby swoje przesiedziec. Wiem że to może głupie, ale zastanawiam się czy mam na niego czekać, stwierdził że kiedyś jak wróci to od razu będzie mnie szukał, tylko czy to nie będzie za późno, przy dobrym wyliczeniu mogę być 25 roku życia, więc... To dużo czasu, a żyjemy w takim społeczeństwie że w tym wieku ludzie już biorą ślub. Co o tym wszystkim myślicie? Zaczekać na niego czy jednak dać mu spokój?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska
Dotyczy: Psychologia Ślub

Czy powinnam ratować związek z mężem?

Witam Z mężem jesteśmy po ślubie mamy półtoraroczną córkę.Od początku mieszkaliśmy u mojej babci która mnie wychowała.Przed urodzeniem małej było ok, popsuło się gdy córka przyszła na świat.Babcia zaczęła działać na męża jak Plichta na byka.Babcia dużo mi pomaga.Dwa miesiące... Witam Z mężem jesteśmy po ślubie mamy półtoraroczną córkę.Od początku mieszkaliśmy u mojej babci która mnie wychowała.Przed urodzeniem małej było ok, popsuło się gdy córka przyszła na świat.Babcia zaczęła działać na męża jak Plichta na byka.Babcia dużo mi pomaga.Dwa miesiące temu mój mąż został zmuszony do wyprowadzki ze względu na jego stosunek do babci która zwyzywał.Nie wyprowadziłam się z córką z nim bo nie układała się między nami dobrze.Ciagle kłóciliśmy głównie o jego pociąg do alkoholu.On twierdzi że problemu z tym nie ma a ja uważam inaczej.Nie jeden raz mnie wyzwał.Teraz chce byśmy wspólnie zamieszkali na wynajętym mieszkania a ja się boję że to zły pomysł.. boję się że kłótnie wrócą a świadkiem będzie córeczka.Wedlog mnie mąż jest egocentrykiem bo za każdym razem gdy staram się wyjaśnić co mnie boli on wybucha i zwala cała winę na mnie.Wedlug niego to on ma rację a jak ktoś ma inne zdanie to jest wrogiem. Zastanawiam się czy nie jesteśmy razem tylko ze względu na dziecko.Nie okazuje mi on uczuć,nie mam w nim wsparcia,nie potrafimy ze sobą rozmawiać o uczuciach o planach na przyszłość.Jestem z tym wszystkim sama nie wiem co robić...czy z nim zamieszkać by później z czystym sumieniem powiedzieć córce że próbowałam? Na terapię próbowałam go namówić on twierdzi że tego nie potrzebuje.Jak postąpić z takim człowiekiem?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Tomasz Kościelny
Mgr Tomasz Kościelny

Jak podnieść samoocenę mamy?

Dzień dobry. Zwracam się do Państwa z bardzo ważnym dla mnie pytaniem. Mianowicie. Jak podnieść samoocenę mojej matki? Może od początku. Moja mama nie miała łatwego życia, była półsierotą wychowywaną przez zaborczą matkę. Kiedy związała się z moim ojcem (z... Dzień dobry. Zwracam się do Państwa z bardzo ważnym dla mnie pytaniem. Mianowicie. Jak podnieść samoocenę mojej matki? Może od początku. Moja mama nie miała łatwego życia, była półsierotą wychowywaną przez zaborczą matkę. Kiedy związała się z moim ojcem (z tego co wiem) życie wreszcie się do niej uśmiechnęło. Wszystko zmieniło się jakiś czas po ślubie, ojciec stał się wybuchowy, nie panował nad sobą. Za mojego dzieciństwa i czasu bycia młodą nastolatką często zdarzało się, że ojciec bardzo mocno pobił nie tylko nas-dzieci, ale i ją (za to, że się sprzeciwiła). W raz z każdym napadem agresji taty w mojej matce pojawiła się ogromna chęć zaniechania następnym. Stała się bardzo uległa, niespokojna, zdarzały się napady histerii. W pewnym momencie to ona zajmowała się każdą pracą domową. Stała się osobą, której jedynym celem w życiu była ochrona dzieci. Wszystko to zaowocowało fizycznymi objawami jak ogromne bóle głowy, bóle w piersi, bezsenność czy łysienie. Choć tata się zmienił w mojej mamie dalej pozostał ogromny strach, uległość i poczucie bezsensu życia. Chciałabym aby moja mama wróciła, chciałabym aby potrafiła rozmawiać ze swoim mężem na równi, nie jak podwładna. Staram się jej pomóc dobrą radą, uśmiechem czy zwykłą pomocą w domu. Boje się, że ją stracę.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy możliwe jest wyleczenie ze schizofrenii paranoidalnej?

Dzień dobry. Spotykam się z chłopakiem który ma schizofrenię paranoidalną . Choruje od 2010 roku. W latach 2010-2016 prawie nie przyjmował leków. Zacząłam z nim spotykać się od 2015 roku. W 2016 roku trafił do szpitala na 6 tygodni. 6... Dzień dobry. Spotykam się z chłopakiem który ma schizofrenię paranoidalną . Choruje od 2010 roku. W latach 2010-2016 prawie nie przyjmował leków. Zacząłam z nim spotykać się od 2015 roku. W 2016 roku trafił do szpitala na 6 tygodni. 6 lat wytrzymał bez szpitalu, byl jeden mały epizod ale udalo się to wyleczyć w domu. Opuścił szpital i do tego czasu jest zdrowy. Bierze regularne leki. W następnym roku planujemy ślub. Trochę się boję i nie wiem, czy dobrze robię. Kocham go i wszystko między nami jest dobre, czy istnieje możliwość, że choroba nie powtórzy się, jeśli będzie brał leki? Czy istnieje wiele przypadków rodzin z tą chorobą i czy istnieją przypadki, w których pacjenci nie powtarzali epizodów przed całe ich życia?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak poradzić sobie z wahaniami nastroju i nerwowością?

Witam. Mam 22 lata jestem Kobieta. Od zawsze byłam osobą zamkniętą nie potrafiłam rozmawiać z ludźmi o swoich problemach a tym bardziej z rodziną co mnie gryzie itd..zawsze trzymałam wszystko w sobie. Pewnego dnia już nie radzilam sobie odczucie, że... Witam. Mam 22 lata jestem Kobieta. Od zawsze byłam osobą zamkniętą nie potrafiłam rozmawiać z ludźmi o swoich problemach a tym bardziej z rodziną co mnie gryzie itd..zawsze trzymałam wszystko w sobie. Pewnego dnia już nie radzilam sobie odczucie, że mama mnie traktuje inaczej, że mnie nie kocha problemy z chłopakiem w pewnym momencie wzięłam listek swoich tabletek na nadciśnienie i je połknęłam.. na szczęście siostra zareagowała szybko.. (teraz tego załuje, że to zrobiłam ) ale to było jakieś 3 lata temu.. póżniej zamieszkałam sama wtedy był stres bo jak sobie sama dam rade opłacić mieszkanie itd.. ale jakoś sobie radziła.. w 2017 roku wyjechałam do Niemiec.. na początku bylo mega ciezko bo ja byłam w Niemczech mój chłopak w polsce to było motywujące do działania aby jak najszybciej tutaj przyjechał. Znalazlam prace, mieszkanie ściągnęłam go tutaj i pracowalismy.. Zawsze wszystkim sie streusje co inni powiedza, co rodzina powie itd.. w grudniu wzięliśmy ślub sami bez nikogo po prostu tylko my (cywilny) od wtedy mam też trudny kontakt z mama (w sumie zawsze był trudny ale starałam sie jak mogłam aby byo ok) ale ona nie pogodziła sie z tym ze wzięam ten ślub. Od około 4 miesiecy kiedy straciłam prace jestem cały czas w stresie cały czas.. :( a od tygodnia jest to juz nie do wytrzymania czuje ze coś ze mną sie dzieje.. wszystko mnie denerwuje, wszyscy mnie denrwuja wystarczy jedno słowo i ja juz krzycze jestem zestresowana.. jak ktos do mnie napisze stresuje sie co mi napisze.. nie wiem jak sobie z tym radzić .. najchetniej to bym siedziała i płakała .. ale na szczescie jestem swiadoma ze cos jest nie tak i musze cos z tym zrobic.. Pozdrawiam .
odpowiada 2 ekspertów:
Dr Krzysztof Dudziński
Dr Krzysztof Dudziński
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak utrzymać relacje z partnerem?

Nie wiem co robić mam .z mężem 8 lat ślubu 8 lat mąż na ciężarówce w trasie ..od4 lat kryzys w związku zadkie spotkania zadkie rozmowy zdrady z mojej strony o których mąż wie.gniew męża oschlosc opryskliwosc.mamy 2 Dzieci.były rozwody... Nie wiem co robić mam .z mężem 8 lat ślubu 8 lat mąż na ciężarówce w trasie ..od4 lat kryzys w związku zadkie spotkania zadkie rozmowy zdrady z mojej strony o których mąż wie.gniew męża oschlosc opryskliwosc.mamy 2 Dzieci.były rozwody rostania szybkie powrotu było dobrze że strony męża na chwilę na parę miesięcy.namawialam na terapię nie zgodził się.od roku mam partnera jestem w ciąży mąż wie miałam brać z nim rozowd on nie chcę płacze blaga o szanse mówi że nas zabierze do Anglii tam pracuje ale muszę usunąć nie jego ciążę.obiecał terapię czego nigdy nie chciał.sytuację finansową z mężem zawsze mam bardzo dobra .mój obecny partner nie ma nic .mimo ciąży nic nie odłożył.od pol roku w dużym mięscie nie umie dobrze zarobić .nie ma organizacji.kocham jego do męża mam sentyment i nie ma starchu o brak chleba co robić kogo wybrać ...jeśli mąż nagle chcę nas zabrać do siebie A wcześniej wracał raz na pół roku na tydz i niej chciał terapi pewnie teraz mu zależy..boję się o obecnego partnera załamie się ale ciągle liczy tylko na kasę od mamy mając 30 lat zaraz kończy się umowa najmu A on od pol5 roku tylko fajki i nie umie znaleźć dobrej pracy proszę p pomoc
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Jak radzić sobie z trudnymi relacjami rodzinnymi?

Witam, od pewnego czasu bardzo zle sie czuje. Mam 27lat. Moje dziecinstwo nie bylo kolorowe, moj brat choruje na schizofrenie, w wieku nastoletnim mnie przesladowal przez kilka lat gdy choroba nie byla stwierdzona, mimo prosb rodzice mi nie pomogli na... Witam, od pewnego czasu bardzo zle sie czuje. Mam 27lat. Moje dziecinstwo nie bylo kolorowe, moj brat choruje na schizofrenie, w wieku nastoletnim mnie przesladowal przez kilka lat gdy choroba nie byla stwierdzona, mimo prosb rodzice mi nie pomogli na dodatek zrzucali mi na glowe coraz wiecej swoich problemow I robili ciagle o cos wyrzuty mimo ze jestem osoba sumienna, pracowita I pomocna. Przez 5lat bylam w zwiazku z chlopakime ktory notorycznie mnie oszukiwal zaburzyl moja pewnosc siebie. Zwiazek byl powazny mielismy wziac slub ale na jaw wyszla zdrada.. jakos sie po tym pozbieralam.. po roku od tego moj internrtowy przyjaciel ktorego darzylam ogromnym zaufaniem a nawet po rozstaniu z tamtym mysle ze uczuciem mial problemy I nie mial gdzie mieszkac, zaproponowalam pomoc. Po roku zwiazku I ciaglych klotni bo jak sie okazalo nie byl taki jak sie opiaywal chcialam odejsc I w szarpaninie zlamal mi kregoslup. Odzyskuje sprawnosc ale nie moge po tym wszystkim psychicznie dojsc do siebie. Wyprowadzilam sie z domu I rodzice w tej chwili mnie szarpia ze mam wrocic. Mysle ze dlatego ze bardzo duzo im pomagam ale czuje ze nie daja mi sie rozwijac, nigdy nie dali, zawsze zrzucali wszystko na moja glowe, czuje ze ten dom jest chory z drugiej strony sie o nich martwie a to co robia to manipulacja. Czy ja powinnam tam wrocic czy odciac sie od tego? To co opisalam to niewiele negatywow z mojego zycia zachowan rodzicow, manipulacji, dreczenia krytyki, wplatywania w zdrady ojca itp.. prosze o jakas pomoc. Jak mam sie otrzasnac I zaczac swoje zycie? Bardzo sie boje wszystkiego boje sie ze juz za pozno by cos zmienic.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz

Problemy z zajściem w ciążę a obniżone libido

Witam jesteśmy z mężem rok po ślubie i od roku staramy się o dziecko bez rezultatów. Przez cały okres ślubu i przed niemam w ogóle ochoty na seks. Partner wchodzi we mnie a ja siedzę na telefonie i gram w... Witam jesteśmy z mężem rok po ślubie i od roku staramy się o dziecko bez rezultatów. Przez cały okres ślubu i przed niemam w ogóle ochoty na seks. Partner wchodzi we mnie a ja siedzę na telefonie i gram w gry. Co to może być i czy to jest efektem tego że nie możemy zajść w ciąże
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Tomasz Budlewski
Lek. Tomasz Budlewski
Patronaty