Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Trauma: Pytania do specjalistów

Czy taki stan może świadczyć o zakażeniu HIV?

Dzień dobry. W nocy z soboty na niedzielę uprawiałem seks z zabezpieczeniem oraz otrzymałem seks oralny bez zabezpieczenia. W poniedziałek po południu miałem wyrywane wszystkie zęby mądrości. Do czwartku byłem na lekach przeciwbólowych 600mg, Amoxicillin, oraz innym leku przeciw opuchliźnie.... Dzień dobry. W nocy z soboty na niedzielę uprawiałem seks z zabezpieczeniem oraz otrzymałem seks oralny bez zabezpieczenia. W poniedziałek po południu miałem wyrywane wszystkie zęby mądrości. Do czwartku byłem na lekach przeciwbólowych 600mg, Amoxicillin, oraz innym leku przeciw opuchliźnie. Zauważyłem że od wtorku mam nocne poty oraz budziłem się z bólem zębów. W czwartek ból zębów w nocy ustał, lecz wciąż mam nocne poty. Dodatkowo od około wtorku bądź środy mam różniej rozwolnienie. Zacząłem czytać w internecie i zacząłem wpadać w panikę że są to objawy HIV. Czy te objawy to wynik leków oraz traumy po wyrywaniu zębów, czy jest to raczej HIV?
odpowiada 2 ekspertów:
Lek. dent. Urszula Jarosz-Kajdrys
Lek. dent. Urszula Jarosz-Kajdrys
Dr n. med. Krzysztof Gierlotka
Dr n. med. Krzysztof Gierlotka

Czy moje zaburzenia można wyleczyć psychoterapią?

Dzień dobry. Mam schizofrenię paranoidalną i zaburzenia lękowe wtórne (fobia społeczna, fobie izolowane, OCD) i mam pytanie czy te zaburzenia lękowe wtórne są wyleczalne psychoterapią? Bo przyczyną jest choroba podstawowa i teraz mam rozkminę :D Chociaż moim... Dzień dobry. Mam schizofrenię paranoidalną i zaburzenia lękowe wtórne (fobia społeczna, fobie izolowane, OCD) i mam pytanie czy te zaburzenia lękowe wtórne są wyleczalne psychoterapią? Bo przyczyną jest choroba podstawowa i teraz mam rozkminę :D Chociaż moim zdaniem to jest po części nerwicowe, bo mam same traumy od dziecka, które też mogły to wywołać.
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Dariusz Pysz-Waberski
Dr n. med. Dariusz Pysz-Waberski

Jal leczyć taki rodzaj fobii?

Sanguivoriphobia- jakie mogą być jej przyczyny? Chodzi o prawdziwą fobię i śmiertelny lęk, nie wywołaną oglądaniem filmu pt. zmierzch. Mam to od dziecka, wiąże się to z ogromnym strachem przed ciemnością i naprawdę utrudnia życie. Boję się przebywać sama w... Sanguivoriphobia- jakie mogą być jej przyczyny? Chodzi o prawdziwą fobię i śmiertelny lęk, nie wywołaną oglądaniem filmu pt. zmierzch. Mam to od dziecka, wiąże się to z ogromnym strachem przed ciemnością i naprawdę utrudnia życie. Boję się przebywać sama w domu, niezależnie czy w nocy czy w dzień, i w ogóle spać, nawet z rodzicami za ścianą. Ciemność automatycznie jest dla mnie zagrożeniem. Często nawet chodząc w dzień po domu w rogu oka albo za sobą widzę czarne nieokreślone mary, znikają gdy się odwrócę. Często mam też wrażenie, że ktoś/coś jest w domu gdy jestem sama, albo stoi za drzwiami bądź czeka w ciemnym pomieszczeniu, nie zawsze wampir, nawet nie wiem co, ale teraz w środku dnia też się boję. Każdy dźwięk czy stukot mnie przeraża, jestem wiecznie czujna. W dzieciństwie miałam ataki że krzyczałam i płakałam w nocy ze strachu, dziś jestem dziewczyną 19-letnią i lęki nie minęły. W przeszłości zdarzało się mi chodzić z nożem po mieszkaniu 30m², w kółko odwracając się i sprawdzając pokoje, co robię do dziś gdy jestem sama. Ostatnio pierwszy raz byłam sama w domu na noc, zamknęłam pokój na klucz i spałam przy zapalonym świetle, nie otworzyłabym za nic drzwi po zmroku. Przez większość życia musiałam spać przy lampie, choć lęki łagodniały i wracały. Pamiętam tylko, jak miałam około pięciu lat to oglądałam sama Drakulę 1992, bo dorośli pili w kuchni i nie interesowali się co robię, to napewno miało jakiś wpływ na pojawienie się tych lęków. Moja mama bagatelizuje moje lęki, mówi, że to przez moją własną dużą wyobraźnię, nie rozumie dlaczego się boję "skoro niczego nie ma". Nie wiem czy to co czuję i widzę to coś nadprzyrodzonego, nie wiem czy jestem medium czy po prostu paranoiczką? Dodam, że miałam kiedyś zdiagnozowane zaburzenia lękowe, miałam zalecenia terapii grupowej ale póki co nic z tego nie wyszło, moja mama raczej nie uważa by było mi to potrzebne, a ja nie chcę robić inaczej niż ona chce. Mam też PTSD po traumie z dzieciństwa i prześladowaniu w szkole, jako dziecko byłam też zmuszona do rozebrania się z bielizny przez koleżanki. Nie wiem czy powyższe są istotne, z góry dziękuje za pomoc
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Dariusz Pysz-Waberski
Dr n. med. Dariusz Pysz-Waberski

Czy te objawy miały związek z zaburzeniami hormonalnymi?

Jestem kobietą, mam 26 lat. Ostatnio podczas stosunku z mężem odczuwałam bardzo silny ból głowy, ścisk z obu skroniach, jakby od ciśnienia. Ból nastąpił w trakcie stosunku. Stosunek skończył się orgazmem, mimo to zaraz po nim ból... Jestem kobietą, mam 26 lat. Ostatnio podczas stosunku z mężem odczuwałam bardzo silny ból głowy, ścisk z obu skroniach, jakby od ciśnienia. Ból nastąpił w trakcie stosunku. Stosunek skończył się orgazmem, mimo to zaraz po nim ból głowy znacznie się nasilił. Trwał on krótką chwilę, wraz z nim pojawił się niczym niespowodowany histeryczny płacz oraz uczucie niepokoju. Obie te rzeczy nie były niczym spowodowane ani traumą czy czymś podobnym. Dodam, że stosunek odbył się w dni płodne i prawdopodobne była tego dnia owulacja albo /- jeden dzień przerwy. Dodam również, że w tym miesiącu miesiączkę miałam tak jak zwykle, ale w poprzednim miesiącu, była niepokojąca. Przez pierwsze 4 dni krwawienie było wręcz niewidoczne, w 5 i 6 dniu było bardzo obfite z dużymi zakrzepami i towarzyszył przy tym silny ból wraz z mocnymi skurczami, 7 dzień był już bardzo skąpy, ale nie jak w pierwszych dniach. Po miesiączce zrobiłam badania na: TSH (wynik: 4,290; przy zakresie: 0,270-4,200) oraz FT4 (wynik: 1,15; zakres: 0,93-1,70) i ATPO (wynik:0,74, zakres: <5,61) Zastanawiam się, czy owa sytuacja mogła być spowodowana zaburzeniem hormonalnym? Czy powinnam zbadać się pod kątem ginekologicznym, endokrynologicznym, czy psychicznym?
odpowiada 1 ekspert:
Specjalista Medycyny Naturalnej - Naturoterapeuta Mariusz Bek
Specjalista Medycyny Naturalnej - Naturoterapeuta Mariusz Bek

Co robić gdy dziecko wykazuje lęk przed ogniem?

Witam mam 5 letnią córkę .ostatnio w jej pokoju pękła świeczka zapachowa .strasznie się przestraszyła ja byłam w pokoju obok i mąż w kuchni .córka wybiegła z płaczem ,jak weszłam do pokoju przetopila się mata i trochę jedno krzesełko było... Witam mam 5 letnią córkę .ostatnio w jej pokoju pękła świeczka zapachowa .strasznie się przestraszyła ja byłam w pokoju obok i mąż w kuchni .córka wybiegła z płaczem ,jak weszłam do pokoju przetopila się mata i trochę jedno krzesełko było czarne od tego od domku lalki .ognie praktycznie nie było ,pytałam córki co widziała powiedziała ,że się przestraszyła że spali jej się pokój zabawki ognie nie widziała .ale widzę że się boi np jak zapalniczka leży lub jak rozpalam żeby nie dokładać do pieca albo coś robię na kuchence to mówi że się boi że się podpali albo czy ogień jest pod płytkami .rozmawiałam z córką mówiłam że takie rzeczy się zdarzają i najlepiej jest palić świeczki ogień jak są dorośli bo wtedy pomogą .i jak się pali ogień trzeba go pilnować to wtedy jest bezpiecznie ale widzę że nadal się boi .np jak oglądała bajkę strażaka sama i był tam ogień zakrywała oczy co to za wcześniej czy może jakaś traumę ma moja córka .umówić się do psychologa .te terminy u psychologa też są odbiegłem bo na wizytę czekać miesac to długo to nie wiem co robić
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy mogę mieć traumę transgeneracyjną?

Jestem wnuczką kobiety, która w czasie II WŚ padła ofiarą gwałtu ze strony radzieckiego żołnierza. Dowiedziałam się o tym już jako dorosła kobieta, gdy babcia leżała na łożu śmierci. Babcia po wojnie wyszła za mojego dziadka i urodziła trzy córki.... Jestem wnuczką kobiety, która w czasie II WŚ padła ofiarą gwałtu ze strony radzieckiego żołnierza. Dowiedziałam się o tym już jako dorosła kobieta, gdy babcia leżała na łożu śmierci. Babcia po wojnie wyszła za mojego dziadka i urodziła trzy córki. Co do mnie. Odkąd pamiętam, czuję się niekomfortowo w męskim towarzystwie. Nie lubię się rozbierać, nie chodzę na plażę, jak pływam to w zakrywającym kostiumie z nogawkami do kolan. Najbezpieczniej czuję się w zakrytym ubraniu i dodatkowo okryta nawet cienkim szalem. Nie znoszę, jak ktoś opowiada sprośne dowcipy. Łatwo się domyślić, że nie chodzę do lekarzy mężczyzn, zawsze wybieram kobiety, a przede wszystkim ginekologa. Z tego powodu, mimo że mam 32 lata, nie mogę zdecydować się na dziecko, bo nie chcę, by w szpitalu badali mnie meżczyźni. Nie przepadam również za seksem, mimo że mam cudownego męża, którego kocham. Pod wpływem komentarzy osób, które nie mogły zrozumieć mojego problemu, udałam się do psychologa. Terapeuta stwierdził, że czuję i zachowuję sie jak ofiara przemocy seksualnej i starał sie dociec do źródła. Mimo długich sesji, nic nie znalazł. Ostatnio natknęłam się na artykuł o traumie transgeneracyjnej. Zauważyłam, że wiele rzeczy pasuje, oprócz jednej. Ani moja mama, ani moje ciotki (wnuczki babci) nie przejawiają takich zachowań, ani lęków, jak ja, mimo że, siłą rzeczy, spędziły więcej swojego życia z babcią, niż ja. U babci też, jak teraz "grzebię" w pamięci, nie widzę zachowań, które mogłyby być przyczyną mojego problemu. Stąd moje pytanie, czy trauma transgeneracyjna może "przeskoczyć" pokolenie ( w sensie odczuwają ją dopiero wnuki)? Czy wobec tego mogę odczuwać tę traumę? Czy ona może być odpowiedzią na pytanie, co jest przyczyną mojego problemu?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Tomasz Kościelny
Mgr Tomasz Kościelny

Jak poradzić sobie z problemami mimo terapii?

Witam, mam za sobą nie do końca udaną psychoterapię. Wprawdzie udało mi się uporać z alkoholem, ale niestety mimo szczerych chęci nie udało mi się przepracować traum rodzinnych, zawodowych i osobistych czy nieprzyjemności które w życiu miałem. Z nikotyną niestety... Witam, mam za sobą nie do końca udaną psychoterapię. Wprawdzie udało mi się uporać z alkoholem, ale niestety mimo szczerych chęci nie udało mi się przepracować traum rodzinnych, zawodowych i osobistych czy nieprzyjemności które w życiu miałem. Z nikotyną niestety nie udało mi się wygrać. Problem jest w tym że po nieudanej psychoterapii nie potrafię już nikomu zaufać. Boję się że zostanę źle oceniony, niezrozumiany. Z ochroną zdrowia też nie miałem dobrych doświadczeń. Czy jest jeszcze szansa że można mi jeszcze pomóc to wszystko przepracować? Miasto Olsztyn
odpowiada 2 ekspertów:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Dr Mieczysław Bakun
Dr Mieczysław Bakun
Dotyczy: Trauma Psychologia

Jak poradzić sobie z takimi wyrazistymi snami?

Witam, od polowy grudnia praktycznie co noc doswiadczam bardzo wyrazistych snow ktore pamietam w calosci po przebydzeniu. Nie moge ich nazwac koszmarami ale jest to zlepek zupelnie bezsensowych sytuacji i miejsc. Z racji tego ze sny sa tak bardzo wyraziste... Witam, od polowy grudnia praktycznie co noc doswiadczam bardzo wyrazistych snow ktore pamietam w calosci po przebydzeniu. Nie moge ich nazwac koszmarami ale jest to zlepek zupelnie bezsensowych sytuacji i miejsc. Z racji tego ze sny sa tak bardzo wyraziste i mam je co noc coraz niechetniej chodze do lozka. Jest to bardzo nieprzyjemne doznanie. Nie mam depresji czy innych zaburzen przychicznych, nie przyjmuje zadnych lekow, nie mam stresu ani zazdnych zmartwien, nie wydarzylo sie nic do mogloby wywolac traume, nie jadam poznych kolacji, nie pije alkoholu, nie biore narkotykow. Jestem raczej pogodna osoba Przebrnelam chyba przez wszystkie artykuly ktore znalazlam w internecie i wszystkie mozliwe przyczyny i zadna nie pasuje do mnie :( Bardzo chce sie tego pozybyc ale kompletnie nie wiem juz jak . Prosze o jakas porade
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Jak leczyć problemy ze zbliżeniami?

W związku z przeżytą traumą (wykorzystywanie seksualne w dzieciństwie) mam problemy z częstszym zbliżeniam się intymnym z moim partnerem. Jesteśmy w kochającym się związku jednak mojemu chłopakowi nie odpowiada ilość stosunków jakie odbywamy. Udanie się do specjalisty na terapię jest odpowiednią formą mojej walki z tym?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Dotyczy: Trauma Seksuologia

Jak poradzić sobie z taką zazdrością i kontrolą?

Witam, zacznę od opowiedzenia historii, a następnie przejdę do sprawy. byłam 6 lat w związku z toksycznym facetem, z którym mam dziecko. Jestem 4 lata po rozstaniu. Mój były odciął mnie od znajomych, nie mogłam nigdzie wyjść tylko dom, praca... Witam, zacznę od opowiedzenia historii, a następnie przejdę do sprawy. byłam 6 lat w związku z toksycznym facetem, z którym mam dziecko. Jestem 4 lata po rozstaniu. Mój były odciął mnie od znajomych, nie mogłam nigdzie wyjść tylko dom, praca i dziecko. Zawsze wzbudzał we mnie poczucie winy. Była też zdrada przez kilka miesięcy ( w ostatnich miesiącach związku) i przemoc fizyczna, psychiczna która się bardzo nasiliła w ostatnich miesiącach przed zakończeniem. Po tym jak mnie zdradzał, już po rozstaniu nie byłam w stanie wejść w żadną relację z powodu obaw o zdrady i przemoc. Przez rok z hakiem dla mnie każdy facet był taki sam tzn "faceci potrafią tylko zdradzać i nie można im ufać", a później nadal była nieufność i nadal jest w stosunku do mężczyzn. Jestem w związku od 1,5 roku z fajnym mężczyzną, ale niestety się kłócimy. Na pocżatku było ok. W miarę mu ufałam. Ale im dłużej to trwało zavzynałam go posądzać o zdrady. Mówi mi o wszsytkim gdzie jest z kim wychodzi i wychodzi tylko z kolegami. Ja za każdym razem dopytuje się czy na pewno z kolegami, czy nie będzie żadnych dziewczyn. Jak doda jakichś nowych znajomych na FB albo instagramie i są to osoby płci żeńskiej dopytuje się kto to czy na pewno go z nimi nic nie łączy itd. Czasami jak jest dostepny proszę o screeny listy czatów/wiadomości czy żeby zobaczyć czy przypadkiem nie bajeruje z kimś. Mimo tego że wiem że na pewno jest z kolegami, że nie ma kobiet ja i tak się go dopytuję, proszę o udowadnianie itd. Mamy kontakt praktycznie cały czas, nie ma też sygnałów żeby coś było nie tak. Ale ja i tak mu nie ufam, nie jestem w stanie. Cały czas mam z tyłu głowy że może mnie zdradzać mimo tego że wiem jak jest, że nie ma innel kobiety. Kłótnie są teraz bardzo częste bo jego to już męczy, ma dosyć takiego zachowania z mojej strony. Potrafię być spokojna na jakiś czas ale nagle, nie wiem jak to nazwać... i muszę poprostu zadzwonić i go sprawdzić, gdyż mam wrażenie że coś jest na rzeczy. Chciałabym mu ufać bo on mi nic nie zrobił i nie ma też żadnych sygnałów, żeby była druga kobieta i jest to nawet nie możliwe. Ale niestety nie mogę sobie poradzić z zazdrością i w pewnym sensie kontrolowaniem. Chciałabym mieć nad tym kontrolę. Ja i mój mężczyzna doszliśmy do wniosku, że mam traumę po tamtym byłym. Co mogę zrobić? Nie chcę go stracić, ale każda kłótnia zbliża do końca. Chciałabym się wyzbyć myśli o tym że na każdym kroku mnie zdradza, mimo że nie ma sygnałów i nie miałby nawet kiedy i jak.
odpowiada 1 ekspert:
Dr Mieczysław Bakun
Dr Mieczysław Bakun

Jak leczy się depresję w takim wypadku?

Witam, czy depresję i inne choroby leczy się farmakologicznie trudniej kiedy nie przyszły samoistnie a są wynikiem traumy przemocy w rodzinie? Pozdrawiam mam 20 lat
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Marcin Goluch
Mgr Marcin Goluch

W jaki sposób leczyć brak orgazmu?

Witam. Mam 50 lat i nigdy nie osiągałem orgazmu z kobietą podczas stosunków płciowych. Seksuolog mi powiedział, że to blokada psychiczna, przez traumę z dzieciństwa, bo matka mnie katowała. Jak mogę to leczyć?
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Dariusz Pysz-Waberski
Dr n. med. Dariusz Pysz-Waberski

Dlaczego nie odczuwam przyjemności ze współżycia mając 40 lat?

Dzień dobry, od wielu lat borykam się z brakiem orgazmu. Jestem zdrowa fizycznie, nie mam niezaleczonych traum z dzieciństwa/młodości, nie mam problemów z pobudzeniem seksualnym, jestem osobą bodypostive, która akceptuje swoje ciało i darzy je troska, a jednak, niezależnie od... Dzień dobry, od wielu lat borykam się z brakiem orgazmu. Jestem zdrowa fizycznie, nie mam niezaleczonych traum z dzieciństwa/młodości, nie mam problemów z pobudzeniem seksualnym, jestem osobą bodypostive, która akceptuje swoje ciało i darzy je troska, a jednak, niezależnie od partnera, gadżetów, stymulacji umysłowej, techniki, fazy księżyca czy innych czynników, orgazmów jak nie było tak nie ma. Gdzie zgłosić się po pomoc?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy mogę mieć fobię społeczną?

Witam. Mieszkam od paru lat za granicą. Mam tu męża, dobrą pracę, znajomych i przyjaciół. Czuję się tu jak w domu. Często przyjeżdżam do Polski ale jedynie do rodziców i rodzeństwa. Kiedykolwiek jestem zapraszana, przez moich polskich znajomych na wydarzenia... Witam. Mieszkam od paru lat za granicą. Mam tu męża, dobrą pracę, znajomych i przyjaciół. Czuję się tu jak w domu. Często przyjeżdżam do Polski ale jedynie do rodziców i rodzeństwa. Kiedykolwiek jestem zapraszana, przez moich polskich znajomych na wydarzenia typu panieński, baby shower, wesele itp. ogarnia mnie ogromny strach. Już samo zaproszenie na Facebooku daje mi ogromny skurcz żołądka. Potem jest jeszcze gorzej. Czytając posty dotyczące organizacji dosłownie trzęsę się ze strachu. Jeśli zaakceptuje zaproszenie to im bliżej wydarzenia tym bardziej żałuję, że zaakceptowałam i chce się wykręcić. Nie przeżyłam w Polsce żadnej traumy, a osoby które na te wydarzenia mnie zapraszają są mi w większości przypadków bliskie. Tak jakby boję się wiedzieć co u nich słychać i tak jakbym chciała się od nich odciąć. Czy to jest fobia społeczna?
odpowiada 1 ekspert:
Specjalista Medycyny Naturalnej - Naturoterapeuta Mariusz Bek
Specjalista Medycyny Naturalnej - Naturoterapeuta Mariusz Bek

Czy to może mieć związek z molestowaniem?

Dopiero jako dorosła kobieta uświadomiłam sobie ze byłam molestowana w dzieciństwie przez kuzyna, było to dotykanie mnie w miejsca intymne ale również jednorazowe zmuszenie poprzez zabawę do dotykania jego. Traktowałam to właśnie jako nieodpowiednią zabawę zawsze z usmiechem aby zamaskowac... Dopiero jako dorosła kobieta uświadomiłam sobie ze byłam molestowana w dzieciństwie przez kuzyna, było to dotykanie mnie w miejsca intymne ale również jednorazowe zmuszenie poprzez zabawę do dotykania jego. Traktowałam to właśnie jako nieodpowiednią zabawę zawsze z usmiechem aby zamaskowac wstyd i niezręczność. Zawsze gdzieś te wspomnienia do mnie wracały ale bagatelizowałam je.Tlumaczylam sobie że to nieważne ,że nic się nie stało ,że to było nieznaczące. W tej chwili mam męża, dzieci. Nasze życie seksualne było udane. Teraz zmagam się z depresją. Do terapeuty seksuologa wysłał mnie mąż ponieważ moja chęć współżycia sekualnego spadła do zera. Okazało się że winą za to co się ze mną dzieje jest trauma z dzieciństwa, przemoc i alkohol w domu, przebywanie w domu z dziećmi przez 13 lat, obowiązki domowe, monotonia... byla mowa ze jak z tego wyjdę wróci mi chęć do seksu, skończyłam terapię, biorę leki antydepresyjne a mąż czeka dalej aż się odblokuję a ja tymczasem mogłabym zapomnieć o seksie. Mam wspanialaego męża ale wiem że moje małżeństwo może się rozpaść, jest coraz trudniej. Nie umiem się zmusić do bliskości. Dodam że podczas terapii nie wspominałam o molestowaniu, wydawało mi się to nieistotne. Teraz zastanawiam się czy to gdzieś nie jest przyczyną mojej niechęci do współżycia, dotyku i bliskości z osobą którą przecież tak bardzo kocham...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy możliwe, że zapomniałam o traumie?

Moja starsza siostra byla molestowana przez czlonka rodziny w dziecinstwie, jest sporo starsza odemnie, 12 lat starsza. Czesto sie zastanawialam czy to sie tez moglo zdarzyc mnie, jeslij nic takiego nie pamietam. Moze nie.. tylko gdzies wyczytalam ze niby mozna... Moja starsza siostra byla molestowana przez czlonka rodziny w dziecinstwie, jest sporo starsza odemnie, 12 lat starsza. Czesto sie zastanawialam czy to sie tez moglo zdarzyc mnie, jeslij nic takiego nie pamietam. Moze nie.. tylko gdzies wyczytalam ze niby mozna zapomniec czasami o traumie, i tak sie zastanawiam czy to naprawde mozliwe aby zapomniec traume? I co jesli czesto czuje strach ze sie to przytrafilo mnie lub jeszcze innym czlonkom rodziny?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Dotyczy: Trauma Psychiatria

Jak wyleczyć się z cPTSD w tej sytuacji?

Mam pytanie o cPTSD. Wiadomo, najlepszy sposób leczenia cPTSD to psychoterapia. Ale co, jeśli traumą jest samo leczenie psychiatryczne? Jak wyleczyć się z cPTSD, jeśli kontakt z psychoterapeutą sam w sobie jest traumatyzujący?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Okaleczanie i trauma młodej kobiety

dzień dobry, gdy miałam 12 lat byłam wykorzystywana seksualnie przez długi czas, przez swoją o rok starszą przyjaciółkę. Niedość, że wykorzystywała mnie… to i mojego psa.. Przez wiele lat to ukrywałam, bałam się i wstydziłam komukolwiek o tym powiedzieć. Rodzicom... dzień dobry, gdy miałam 12 lat byłam wykorzystywana seksualnie przez długi czas, przez swoją o rok starszą przyjaciółkę. Niedość, że wykorzystywała mnie… to i mojego psa.. Przez wiele lat to ukrywałam, bałam się i wstydziłam komukolwiek o tym powiedzieć. Rodzicom nie ufałam, bałam się, że wyrzucą mnie z domu. Nawet, jak byłam już pełnoletnia sama im o tym nie powiedziałam. Mój terapeuta pomógł mi przekazać tą informację rodzicom. Wychowawca w szkole podstawowej zaczął zauważać zmiany w moim zachowaniu oraz wyglądzie, zaczęłam bardzo szybko chudnąć, ponieważ się restrykcyjnie głodziłam. Zauważył też, że zaczęłam się okaleczać, ponieważ w upalne dni nosiłam długi rękaw. Kilka razy próbował ze mną porozmawiać, ale ja milczałam. W 8 klasie miałam pierwszą próbę samobójczą w szkole i trafiłam do szpitala psychiatrycznego na 5 miesięcy. Wyszłam w gorszym stanie. Dodatkowo, jakby było tego mało byłam gnębiona przez tą przyjaciółkę i jej dwie inne koleżanki, zaczęły mnie obrażać w internecie. Bałam się każdego dnia, gdy otwierałam oczy i tak już po okropnej nocy. Bezsenność i koszmary nocne były na porządku dziennym. Stopniowo zaczęły dołączać do gnębienia nowe osoby, ze szkoły, które krzyczały do mnie w szkole, np. na wf-ie „pewnie sypiasz nawet z własnym bratem”. Z dnia na dzień było coraz gorzej, a ja byłam coraz słabsza. Bałam się jakiegokolwiek kontaktu fizycznego, nawet jak moi rodzice siadali u mnie na łóżku, zaczynałam krzyczeć, panikować i płakać. Nie wiedzieli o co mi chodzi. Straciłam siebie, straciłam wszystko na czym mi zależało. Na nodze wyryłam sobie napis „dziwka”, bo tak mnie też nazywali. Do dzisiaj, jak na to patrzę czuję strach i przerażenie. Z czasem moje samookaleczenia było coraz głębsze i głębsze, doszło do przypaleń papierosami. Gdy miałam 16 lat zaczęłam popijać alkohol w nocy, żeby zasnąć i się nie obudzić. Kończyło się to niestety tylko wymiotowaniem. Gdy miałam 18 lat przedawkowałam leki, popiłam je alkoholem i poszłam spać. Była to moja najpoważniejsza próba, zaczęłam majaczyć i przestałam mówić. Niestety mnie odratowali. W tamtym roku w lipcu, trafiłam znowu do szpitala psychiatrycznego dla dorosłych, ze skierowaniem na cito. Była tam sytuacja, która przypomniała mi silne emocje z przeszłości, bo bałam się, że jeden z facetów zrobi mi to samo, chciał zobaczyć moje piersi, zaczęłam płakać i udało mi się uciec. Potem usłyszałam od kolegi z oddziału „uważaj, bo oni chcą cię zgwałcić w łazience”. Spanikowałam, krzyczałam na swojego lekarza, że chcę natychmiast wypis na żądanie. Po weekendzie wyszłam do domu. Byłam tam miesiąc. Mam ciągle przed oczami wydarzenia sprzed lat i czuję ten ból, co kiedyś…nie umiem z tym żyć. Boję się każdego dnia. Od dwóch miesięcy nie potrafię opisać co się ze mną dzieje, wcześniej bałam się czyjegokolwiek i jakiegokolwiek dotyku, a teraz w głowie mam okropne myśli, że powinnam być dziwką, bo tylko do tego się nadaję. Zaczęłam wyobrażać sobie, że ktoś mnie brutalnie wykorzystuje, a mi się to podoba i chcę więcej… Zaczęłam się jeszcze bardziej nienawidzić, nie umiem spojrzeć w lustro, czuję się ohydnie samą ze sobą. Bardzo ranią mnie moje myśli. Zaczęłam oglądać brutalną pornografię i przy niej płaczę, a potem w głowie wyobrażam sobie, że to byłam ja…Rozmawiałam o tym ze swoim mężem, ale on mieszka za granicą i na razie nie rozumie, o co mi dokładnie chodzi…Ja sama siebie nie rozumiem. Nienawidzę tego, kim się stałam. Zaczynam myśleć, że może wcale nie zostałam wykorzystana, ale sama tego chciałam, może sama się o to prosiłam. Czuję się winna, a nawet nie czuję, ja jestem winna. Nigdy nie pomyślałabym, że będę miała w głowie, tak brutalne rzeczy… Jestem potworem. Nawet nie umiem powiedzieć tego mojemu terapeucie, boję się, co on o mnie pomyśli. Niby wiem, że nie jest od oceniania mnie, ale sama rozmowa o tym, mnie przeraża i w mojej głowie i tak będę czuła się oceniana. To nie jest temat, przy którym czuję się komfortowo, czuję zażenowanie i ogromny wstyd… Nie wiem, co się ze mną dzieje, dlaczego naszły mnie tak okropne pragnienia, myśli, cokolwiek to jest. Jestem beznadziejna, zepsuta - może to jest odpowiedź. Dodam, że gdy w czerwcu (w tamtym roku) poleciałam do mojego męża, miałam swój chciany pierwszy raz, ale nie było tak, jak to sobie wyobrażałam. Czułam się naprawdę, jak dziwka, byliśmy w wynajmowanym mieszkaniu na godziny, by uprawiać seks, a potem wracaliśmy do hotelu. Nie mogliśmy być razem w pokoju, bo on jest arabem i nie mamy jeszcze ślubu w Kairze, a tylko cywilny, u nich to tak naprawdę pierwszy krok, do zawarcia małżeństwa. Podczas tych kilku godzin w ciągu dnia, podczas stosunku płakałam. Tak było codziennie, nie zapomnę wzroku innych mężczyzn… Niby czułam się bezpiecznie z moim mężem, to i tak miałam wątpliwości, czy chcę, ale zgodziłam się, bo nie chciałam, żeby poczuł się odrzucony. Skąd biorą się w mojej głowie takie myśli o seksie? Czy to jest w ogóle normalne po moich traumach? Z góry dziękuję za odpowiedź.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Martyna Dudzińska
Mgr Martyna Dudzińska

Czy to oznacza przemoc emocjonalną?

Czy to co mnie spotkało, to przemoc emocjonalna, czy miałam do czynienia z toksykiem? Dzień Dobry, proszę o przeczytanie mojej całej historii, poradę i wyrozumiałość. Ciężko przeszłam to rozstanie, być może przez więź traumatyczną, nadal do mnie wracają wspomnienia i... Czy to co mnie spotkało, to przemoc emocjonalna, czy miałam do czynienia z toksykiem? Dzień Dobry, proszę o przeczytanie mojej całej historii, poradę i wyrozumiałość. Ciężko przeszłam to rozstanie, być może przez więź traumatyczną, nadal do mnie wracają wspomnienia i nie mogę przestać analizować czy miałam do czynienia z osobą, która stosowała przemoc psychiczną, emocjonalną typu gaslighting, wobec mnie, czy też ja mogłam być powodem tych zachowań . Dodam, że będac w związku czułam się źle, ale nie potrafiłam odejść, być może z lęku. Po rozstaniu nie potrafiłam do teraz czuć gniewu, będąc u psychologa, Pani stwierdziła, raz mówiłam jak było, a na następnym spotkaniu próbowałam go bronić, usprawiedliwiać, coś typu syndrom sztokholmski. Moja historia Mam 23 lata, poznaliśmy się w lutym w 2022 roku, od razu jak się zobaczyliśmy zaiskrzyło. Dzieliła nas spora odległość, bo około 50 km On przyjeżdżał wieczorami, ponieważ posiada gospodarstwo. Spotykaliśmy się dwa razy w tygodniu. Szybko rozmawialiśmy o przyszłości, prawił mI komplementy. Poznał moją rodzinę, ja jego. Potem coraz częściej zabierał mnie do siebie. Od razu mu pomagałam na gospodarce. Zauważyłam, Że jeśli nie wstanę chociaż raz jego rodzina nie odzywała się do mnie, albo odzywki typu żeby wzbudzić u mnie poczucie winy. On był strasznie zazdrosny na początku, nie kazał mi spotykać się ze znajomymi, gdy pokiwałam takiemu jednemu na pożegnanie to był zły i karał mnie ciszą. Jak byliśmy na jakiejś imprezie to on mógł tańczyć z dziewczynami,ja nie z chłopakami . Sprawdzał na początku mój telefon, a gdy po kilku miesiącach dałam hasło on powiedział, że jeśli nie powiem mu albo nie wyłącza hasła on nie pójdzie na śniadanie. Wiele razy śmiał się z tego ile ja jem, po mimo że ja nie mam złej figury. Na początku taki nie był. Z czasem zaczął się zmieniać I pokazywać siebie z innej strony, jeśli się mocno klocilismy było kilka razy tak,że podnosił rękę, ale nigdy nie uderzył, na babcie raz gdy była odwrócona tylem także, i powiedział Ty stara ale po cichu i szybko, ponieważ powiedziałam, że ten lepszy chleb chowają mi, a dają gorszy. Ale nie wiedziałam, że tak zareaguje na babcię, ale być może temu ze babcia źle traktuję, jego mamę, synową. w Jego domu rządzą mężczyźni, jego mamę nie szanują tesciowie. Jego mama tez czesto u nas przebywala nawet do 23 czasami bo chyba temu ze jej maz nie poswiecal jej uwagi. On tez nie mial drzwi w swoim pokoju tylko rozsuwane to w kazdej chwili ktos mogl wejsc, byly chwile ze bylismy w intymnej sytuacji a ktos wszedl bez pukania. Kiedyś jalowka go uderzyła to jak wpadł w szał to zaczął ja tak bic że zaniemowilam. Ale dużo też robił dla mnie rzeczy, że pokazywał mu że mu zależy jak karmil pieska sąsiadów ie karmili , gdy miałam okres kupił mi słodycze, jak zachorowalam troszczyl się o mnie. Dzięki mnie wkładal naczynia do zmywarki albo odkurzył pokój ja za to wywalam gnoj codziennie albo wrzucalam do paszowozu jedzenie dla krów. Jak się poklocilismy i mnie nie przytulił wiedział że ja nie zasnę I będę się męczyć. A rano żebym tylko wstała do pracy z nim dawał mi buziaki I przytulal. Jak jechaliśmy z Jego rodzina po drzewo do lasu to ja z Jego mama dzwigalismy ciężkie kawałki drewna A on siedział sobie w ladowarce dopóki jego tata nie zwrócił mu uwagi. Też jak potem podalawalam kawałki drewna jego tacie to on robił wgl coś innego i byl gdzie indziej. Często czułam się samotna I wykorzystywana w tym związku. Czasami był taki uroczy I miły A czasami jak się klocilismy taki chamski I nie do poznania. Też po pracy zamiast że mną zjeść śniadanie szedł do pokoju do taty I z nim oglądał rolnictwo. To się zmieniło gdy z nim pomagałam na tyle żeby to robił w pokoju A I tak oglądał. Po śniadaniu gdy nie pracowaliśmy to spaliśmy I tak samo po południu po pracy. Bardzo było mało chwil gdy szczerze rozmawialiśmy. Czułam się że byłam żeby sprawiać mu przyjemność I do pracy. Duzo bylo sytuacji ze juz bylo do zerwania to wtedy u moich rodzicow plakalismy, ja tez bo mi zalezalo, a on nie wiem czy gral na emocjach czy szczerze. w listopadzie miesiac przed zakończeniem związku ja z nim zerwalam, on płakał, dał buziaka w czoło i poszedł. Potem Wróciłam do niego, gdy się odezwał I postanowił postawić się rodzinie. Lecz w grudniu coś się zmieniło mówił że nie będę nim rządzić całe życie, stał się chłodny I coś się zmieniło. Kupiłam prezenty dla Jego rodziny i jego, i miałam kupić jeszcze mięsne batony do piesków, on o tym wiedział, planował sylwestra ze mną i jego znajomymi w domu, W święta zerwał że mną przez smsa mówiąc że do siebie nie pasujemy, że mnie kocha, ale nie da się że mną wytrzymać. 3 dni później gdy do mnie to dotarlo dostałam szoku I zadzwoniłam do niego, blagalam go o miłość, Że będę ulegla. Pierwszy raz w życiu byłam taka zdesperowana. Naprawde po mimo tabletek uspokajajacych myślałam że moje serce tamtej nocy pęknie, jakbym straciła siebie, swoją tożsamość, naprawdę dziwne uczucie. A on miał wy...e, mówił takie aha I co. Jak zadzwoniłam potem w styczniu on powiedział że nie wie czy wróci. Potem dałam sobie spokój miesiąc. I 14 lutego zobaczyłam zdjęcie z nową dziewczyna. Jego coś we mnie pękło. Kochał mnie niby A już ma nową. Potem gdy do niego zadzwoniłam powiedziałam, że ma mi powiedzieć, że mnie już nie kocha i już nie wróci, on powiedział, że kochał mnie że coś znaczylam I nigdy nie wróci i zaczął się śmiać. Czułam się taka upokorzona. Dodam, Że mieliśmy w planach wziąść kiedyś ślub, rozmawialiśmy już o tym o orkiestrze przed moimi rodzicami o sali z Jego rodzina,a on mi próbował wmówić że o niczym takim nie mówił. Jego mama cały czas mówiła o sali, o rezerwowaniu. Gdy widziałam film albo zdjęcie długo do mnie potem wracało jak jakas trauma, potem żałowałam, że zobaczyłam, ale miałam wtedy silną potrzebę oglądania go i jej. Oczywiście, szybko mi to minęło z trudem, bo wiedziałam, że to mnie niszczy psychicznie, usunęłam tego samego miesiąca, czyli w lutym, Usunęlam od razu social media, bo miałam tam też jego rodzinę i znajomych, jego mama i siostra mi lajkowaly zdjęcia, przez co dopamina mi rosła i robiłam sobie nadzieję. Po rozstaniu moja rodzina miała dość mnie , bo dużo płakałam jak nie wyłam i ciągle o nim mówiłam, rozmawiałam dużo z ludźmi, co mi bardzo pomogło. Naprawdę ciężko mi wytłumaczyć to psychologicznie jak nie co innego jak uzależenienie od osoby, porównywalne do narkotyku. Bardzo mi trudno było w tym czasie, Dodam,że jego rodzina dużo się wtrącala w związek,on dużo rozmawiał z mama o problemach naszych I podejmowaniu decyzji. Często też o planach że gdzieś jedziemy dowiadywalam się ostatnia. Powiedział mi że nie chce być chamski ale żebym poszła do psychologa. Tak bardzo mu zaufałam, tak dużo pomagałam jemu, jego rodzinie, a poczułam się jak śmieć gdy zerwał przez smsa po 9 miesiącach. były też sytuację gdzie zmniejsza poczucie mojej wartości na przyklad kiedys pierwszy raz dawalam cielakom wody wszystkim sama a po miesiacu znowu taka byla sytuacja a on ze czy dam rade tak szyderczo, czy tez mnie nie przyjma do pracy. To był mój pierwszy chłopak i on o tym wiedział, że czekałam tyle na tego jedynego. On nie palił nie cpal I nie pił, chodzi do kościoła,więc myślałam że musi być porządny. kiedyś powiedział, że dobrze że na...il swojemu psu, bo teraz go słucha. Jak mu pomagalam na gospodarstwie i cos zlego zrobilam np jechalam ladowarka (musialam przejechac kolo paszowozu i bylo tak ciasno) i lekko lusterko to tak na mnie krzyczal ze mam isc do domu i poplakalam sie i poszlam to potem krzyczal ze poszlam do domu i mu nie pomoglam .Dodam że miał wysokie mniemanie o sobie typu że jest najlepszym tancerzem djem jaki on jest wysportowant I piękny,Często oglądał się w lustrze. Ale w głębi duszy wiedziałam że jest zakompeksiony I próbuje to przykryć. Mowil ze może mieć każdą I że niģdy nie znajdę lepszego chłopaka od niego albo że dominować to mogę w łóżku . Zniknely tez z nim wiadomosci po zerwaniu i z Jego mama wiec podejrzewam ze mial dostep do konta, ale zmienilam juz haslo. Sama nie wiem czy on mnie kochał czy tylko wykorzystywał. Bardzo mnie skrzywdził, mam taką traumę, płacze i jest mi bardzo ciężko. On jest teraz szczęśliwy z inną, A ja nie mogę się pozbierać. Chcialabym sie dowiedziec co mieliście o tym wszystkim, jakieś Wasze rady I opinie na temat tych różnych akcji I jego zachowania. Czy był on narcyzem, toksykiem, czy to z nim jest coś nie tak. Czy on jeśli teraz się zakochał szczęśliwie będzie dla niej inny czy z czasem też pokaże siebie? I to podnoszenie reki, czy to już był sygnał ostrzegawczy? Naprawdę dużo osób mi mówi, Że nie był mnie wart, a ja cierpię myślę że temu że się od niego emocjonalnie uzaleznilam. Czy to możliwe że manipulowal mną, czy prostu na początku coś do mnie czuł I z czasem gdy już przestał był taki bo juz stracil zainteresowanie. Nigdy nie sądziłam że taka osoba, która nosi krzyż na szyi, miła na początku może tak upodlic człowieka, ponieważ nie zasłużyłam na takie potraktowanie. A wszyscy Jego znajomi myślą że zerwalismy face to face, że to ja jestem wszystkiemu winna I to on zrobił że mnie desperatka,gdy próbowałam walczyć o Jego miłość. Z czasem zdałam sobie sprawę że to nie tylko moja wina. Pokazywał też, że mu zależy jak mówiłam, że jego rodzina przekracza granicę typu, np. noszenie czapki, kiedy mam myć wlosy i on to mówił. Gdy do niego przyszłam I wstawałam razem z nim głupio mi było tak stać I nic nie robić, więc mu pomagałam. Czułam też potem presję rodziny np. Dziadek mówił o nie widziałem dziś dziewczynki itd. Chodziłam z nim za rękę do kościoła I jak siedzieliśmy też mnie trzymał. Ciężko po prostu uwierzyć,że człowiek w tak młodym wieku, może być tak perfidny, zły i zepsuty w środku. Ale jak widziałam ich razem na nagraniu czy na zdjęciu to na prawdę widać na zakochanego, a czy narcyz potrafi się zakochać? Takie miał maślane,zauroczone spojrzenie. Ona jest całkiem inna ode mnie. Bo skończyłam szkole rolniczą I posiada również gospodarstwo, więc może się dogadają. Nie wiem, czy on był tylko dla mnie taki, czy dla niej też będzie jeśli rzeczywiście ja pokocha. Czy po prostu jestem naiwna. Przypomniała mi się jeszcze sytuacja, gdy oglądaliśmy filmy I coś mnie wzruszyło,to on że jestem nienormalna to tylko film, to było też chore dla mnie. Ale ja mam takie myslenie' że on tylko dla mnie taki był, bo ja też dużo się stawiałam jemu I jego rodzinie I wymagałam, w sensie takim, żeby patrzył też na mnie. I mówił też że całe życie nie będę nim rządziła. A moim zdaniem po prostu to nie było rządzenie tylko życie razem w związku. Myślę, że jestem uzależniona emocjonalnie od niego. Niedługo idę do psychologa. Mój pierwszy chłopak i takie coś. Dobrze,że to tylko 9 miesięcy On też przy znajomych jest całkiem inny, dusza towarzystwa, lubiący się bawić. Możliwe że byłam dla niego zbyt biedna, bo tamta jest całkiem inna, maluje się, stroi. Może byłam dla niego niezbyt wystarczająca. Ona też jest chudsza. Czemu w mojej głowie są myśli, że tylko mnie tak traktował, A z nią będzie inaczej. Czy można to jakoś wytłumaczyć z punkty psychologicznego. Czemu on pokazał mi prawdziwego siebie, gardzil mną czasami, a przy innych zupełnie inny człowiek. Ciężko mi to wytłumaczyć serio zastanawiam się czy chcę z Takim czymś spędzić całe życieNie znajdziesz takiego kto będzie Ciebie tak traktował jak ja Czemu płaczesz na filmie, to tylko filmPo zerwaniu To nie jest tak, że Cię kocham, ale Ktoś inny będzie do Ciebie lepiej pasował Jestem młody, nie chcę przez Ciebie mieć coś z mózgiem Nie chcę być chamski, ale idź do psychologa Proszę nie dzwoń więcej bo będę musiał Ciebie zablokować Dałem Ci palec a Ty wziełaś rękę I ja mam do Ciebie wrócic jak Ty nawet nie umiesz się pożegnać (rozłączyłam się potym jak się zaśmiał, że nie wróci) Niczego Ci nie obiecywałem Mamie napisał że naprawdę życzy mi żebym była szczęśliwa, że ma się mną opiekować, bo jemu jak i mi na pewno nie będzie łatwo Czuję się oszukana, zdradzona, poniżona, niewystarczająca, gorsza (że znalazł lepszą) Strasznie przeżyłam to rozstanie, całą winę zwalił na mnie. Traktował mnie jakby mnie nie znał zerwał tak nagle, czuję się jak zabawka Chciałabym wiedzieć, czy możliwe, że był przemocowcem, czy też temu, że mnie potrzebował, tkz. chciał mnie wykorzystać, a tą dziewczynę , bo mu się spodobała naprawdę będzie traktował inaczej. Nie wiem czy to ze mną było coś nie tak, czy z nim. Do dzisiaj nie mam social mediów, ten ból minął mi, dużo się także modliłam do Pana Boga, i może też czytanie i oglądanie fimów psychologicznych m.in o toksykach, narcyzie. I też mam bardzo ważne pytanie czy powinnam przestać się izolować w postaci social mediow typu Facebook, bardzo bym chciała założyć, ale boję się, że kiedyś ktoś z jego rodziny czy znajomych mnie zaprosi, a ja z grzeczności nie chcę odrzucać, chociaż bardzo bym chciała. Uważam, że nie rozumieją, że to działa na mnie negatywnie, ale chcę z tym walczyć i wrócić do życia, nie chcę wiecznie uciekać od bólu, ktory sprawił, że czułam się jak śmieć.
odpowiada 1 ekspert:
mgr Edward Jakubowicz
mgr Edward Jakubowicz

Czy mogę zmienić terapeutę?

Czy zmiana terapeuty w trakcie terapii jest ok? Mam ostatnio duży dylemat czy zmienić terapeutę. Chodzę obecnie ok 3 miesiące na terapię i zmagam się z trauma molestowani w dzieciństwie, niską samoocena i uzależnienie od hazardu. O tym ostatnim... Czy zmiana terapeuty w trakcie terapii jest ok? Mam ostatnio duży dylemat czy zmienić terapeutę. Chodzę obecnie ok 3 miesiące na terapię i zmagam się z trauma molestowani w dzieciństwie, niską samoocena i uzależnienie od hazardu. O tym ostatnim jest mi najciężej powiedzieć. Ostatni już chciałam to zrobić, ale przez sesja dostałam sms od poradni z info że podwyższają cenę sesji o 20 % i użalam to za znak, żeby nie mówić. Od tam tej pory zastanawiam się nad zmianą terapeuty, 20% to dla mnie bardzo dużo na przestrzeni miesiąca, po za tym okazało się, że muszę przejeżdżać pół miasta, żeby dojechać do poradni ( to ok 1h drogi w jedną stronę). Zastanawiam się również, czy obecna moja terapeutka była by mi w stanie pomóc, czy do uzależnienie nie trzeba jakieś specjalistycznej terapii? Znalazłam kilka terapeutów, którzy prowadzą indywidualną terapię uzależnień i którzy mają gabinety dużo bliżej niż obecny i są również nieco tańsze. Jedyne czego się boję to że te pieniądze, które wydawałam przez 3 miesiące pójdą w błoto i będę musiała zaczynać wszystko od zera. Chodzę ostatni zdołowana, bo miałam ostatnio nawrót, przejmuje się teraz też tą podwyżką ceny terapii i dojazdami i na prawdę nie wiem co mam robić.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Kęsek-Strózik
Mgr Magdalena Kęsek-Strózik
Patronaty