Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 8 3

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Zaburzenia odżywiania: Pytania do specjalistów

Anoreksja czy bulimia?

Witam. Od kilku lat choruję na zaburzenia odżywiania. Choroba miała różny przebieg, od wymiotów po słodyczach, przez obsesyjną dietę, aż po ciągłe wymiotowanie. Obecnie wymiotuję prawie po każdym posiłku, bez względu na to, co i ile zjem. Zdarzają mi się...

Witam. Od kilku lat choruję na zaburzenia odżywiania. Choroba miała różny przebieg, od wymiotów po słodyczach, przez obsesyjną dietę, aż po ciągłe wymiotowanie. Obecnie wymiotuję prawie po każdym posiłku, bez względu na to, co i ile zjem. Zdarzają mi się ataki "głodu", i wtedy pochłaniam wszystko, co mam w kuchni. Zazwyczaj jem spore ilości jedzenia, jednak nie poczas napadu, tylko zjedząc jeden posiłek, od razu go zwracam. Później znów jestem głodna i znów coś przygotowuje. I tak kilka razy dziennie. Ważę 47 kg i mam 166 cm wzrostu. Jestem siedemnstolatką. Zastanawiam się, jaka to choroba. Bulimia czy anoreksja?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

W jaki sposób mogę sobie sama poradzić z moimi problemami z jedzeniem?

Jestem 14-latką. Od dłuższego czasu się odchudzam. Jem do 750 kcal dziennie, jednak stopniowo staram się powiększać ilość kalorii. Przeszłam etap bulimii, ale rodzina się zorientowała, że wymiotuję, więc zaczęłam malutko jeść. Na początku było 600 kcal na dzień,...

Jestem 14-latką. Od dłuższego czasu się odchudzam. Jem do 750 kcal dziennie, jednak stopniowo staram się powiększać ilość kalorii. Przeszłam etap bulimii, ale rodzina się zorientowała, że wymiotuję, więc zaczęłam malutko jeść. Na początku było 600 kcal na dzień, maksymalne kontrolowanie wagi... Po osiągnięciu celu (45 kg przy wzroście 164 cm), naczytałam się na temat efektu jo-jo i postanowiłam bardzo stopniowo dodawać jedzenie. Średnio co 2 tygodnie dodawałam 100 kcal. W święta jednak znowu zaczęłam się ograniczać. Teraz nawet nie sprawdzam wagi, bo znowu przesadnie zaczęłabym ją kontrolować. W każdym razie przy ostatnim ważeniu były 42 kg... Zwracam się do was z tym problemem, ponieważ zatrzymał mi się okres i zaczęłam się bać konsekwencji. Chciałabym żyć normalnie, ale na myśl o dodatkowych kilogramach robi mi się słabo. Może ta choroba (bo tak to mogę świadomie nazwać) to nie depresja, ale ma jakieś powiązanie. Ogólnie to wszystko zaczęło się przez coś w rodzaju depresji - siostra poniżała mnie, wbijała do głowy, że jestem gruba, miałam tego dość i uznałam, że odchudzanie to mój sposób na osiągnięcie szczęścia. Nie zgłoszę się do psychologa, nie mam na to siły. Poza tym rodziny na to nie stać. Jesteście moją ostatnią deską ratunku, błagam o wsparcie i jakąś radę, bo sama sobie nie poradzę, a mogę tylko zaszkodzić.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jan Karol Cichecki
Lek. Jan Karol Cichecki

Anoreksja, a po niej kompulsywne objadanie się

Szukam pomocy tutaj, bo nie wiem gdzie. Szukam pomocy, choć sama nie wiem jakiej. Więc tak: od sierpnia do początku grudnia schudłam 16 kg (47 kg przy 172 cm wzrostu), więc rodzice bardzo się zaniepokoili. Wyniszczyłam organizm, obecnie nie...

Szukam pomocy tutaj, bo nie wiem gdzie. Szukam pomocy, choć sama nie wiem jakiej. Więc tak: od sierpnia do początku grudnia schudłam 16 kg (47 kg przy 172 cm wzrostu), więc rodzice bardzo się zaniepokoili. Wyniszczyłam organizm, obecnie nie miesiączkuję. Zostałam zmuszona do normalnego jedzenia. Płakałam, kłóciłam się rodzicami, jadłam - przecież musiałam... Ale teraz się obżeram jak świnia! Bez przymusu. Na przykład dzisiaj na obiad zjadłam DUŻĄ miskę fasolki po bretońsku, z dwiema kromkami wieloziarnistego chleba; na śniadanie były platki ryżowe, zjadłam też dwa jabłka, marchewkę + 5 orzechów włoskich... To wszystko do godziny 14.00 od 7.00 rano. Od 14.00 nie jadłam nic. Takie objadanie (czasem jest jeszcze gorzej) jest teraz u mnie na porządku dziennym.

Nienawidzę siebie za to, mam wyrzuty sumienia, bolał mnie brzuch z przejedzenia. Trwa to już dwa tygodnie, dzień w dzień. Na początku wymiotowałam, ale teraz założono mi stały aparat na zęby i wiem, że nie mogę, próbowałam, ale nie dość, że całą rękę pocharatałam aparatem, to wiem, że zęby się niszczą. Przez to objadanie się przytyłam już całe 2 kg! Jak nad sobą panować? Ratunku... Chciałabym o wszystkim powiedzieć mamie, ale tak strasznie mi wstyd. Pomóżcie. Proszę.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Życie po wyleczeniu się z anoreksji

15 latka, 57 kg wagi, 168 cm wzrostu. Byłam na Oddziale Psychiatrii Dziecięcej i Młodzieżowej w Szczecinie. Po paru miesiącach wyszłam, leczono moją anoreksję. Najmniej ważyłam 41 kg. Obecnie jest dużo lepiej, cierpię jednak na wahania wagi. Objadam... 15 latka, 57 kg wagi, 168 cm wzrostu. Byłam na Oddziale Psychiatrii Dziecięcej i Młodzieżowej w Szczecinie. Po paru miesiącach wyszłam, leczono moją anoreksję. Najmniej ważyłam 41 kg. Obecnie jest dużo lepiej, cierpię jednak na wahania wagi. Objadam się i chudnę z powodu stresu (brak okresu, wypadające włosy, zaburzenia koncentracji). Pierwszy miesiąc w domu był w miarę ok, jadłam bez żadnego wstrętu. Jednak później doszły zaparcia, wzdęcia, obżarstwo, bóle brzucha i żołądka. Jak dalej żyć z tymi wszystkimi problemami? Proszę o pomoc.

Anoreksja - problem nie tylko kobiet

Witam! Schudłem w ciągu ostatniego pół roku 30 kg. Miałem lekką nadwagę, więc musiałem trochę zrzucić, lecz teraz nie umiem przestać. To jest nałóg. Podoba mi się moje ciało i takie mogłoby być. Lecz ja ciągle chudnę. Nie potrafię już...

Witam! Schudłem w ciągu ostatniego pół roku 30 kg. Miałem lekką nadwagę, więc musiałem trochę zrzucić, lecz teraz nie umiem przestać. To jest nałóg. Podoba mi się moje ciało i takie mogłoby być. Lecz ja ciągle chudnę. Nie potrafię już normalnie jeść, wciągnęło mnie to kompletnie. Zaczęło się od tego, że miało to być wyleczeniem z wszelkich kłopotów życiowych. Jednak przez to się rodzą same nowe. Chciałbym jeść normalnie. Nie umiem po prostu, po ludzku, nie umiem. Jak zjem dziennie 500 kcal, to jest święto. Wagi się pozbyłem w ramach walki z tym, jednak to nie pomaga, bo podświadomie czuję, że muszę się ciągle pilnować. Kiedyś byłem szczęśliwy z nadwagą, teraz jestem jedynie kłębkiem nerwów o świetnym wyglądzie. Nie chcę tak. Chcę poczuć szczęście ponownie.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Anoreksja lub bulimia?

Witam, mam 23 lata. Chciałabym rozwiać swoje obawy, które zasiał we mnie narzeczony. Wszystko zaczęło się od obsesyjnego postrzegania swojego ciała po zakończeniu kuracji rok temu sterydami z powodu wykrycia zmian naczyniowych na mózgu. Przyjmowałam je 3 miesiące, przytyłam...

Witam, mam 23 lata. Chciałabym rozwiać swoje obawy, które zasiał we mnie narzeczony. Wszystko zaczęło się od obsesyjnego postrzegania swojego ciała po zakończeniu kuracji rok temu sterydami z powodu wykrycia zmian naczyniowych na mózgu. Przyjmowałam je 3 miesiące, przytyłam prawie 10 kg. Ważyłam 67 kg przy 168 cm wzrostu. Dziś ważę 64 kg. I nienawidzę swojego ciała. Ciągle mam wrażenie, że ludzie przyglądają mi się. Potrafię nie jeść nic przez tydzień, tylko pić lub ostatecznie jogurt dziennie, jednak po tym przychodzi moment, kiedy wpycham w siebie górę jedzenia. Wszystko po kolei. Później jednak następują wyrzuty sumienia. Ważenie się i próby wymiotów, a jeśli nie daję rady, to środki przeczyszczające lub lewatywy, tylko aby pozbyć się tego z siebie i żeby nie przybrać na wadze.

Miesiączki nie mam po 4 miesiące. Nie potrafię się zaakceptować. Wszyscy twierdzą, że wyglądam normalnie i bardzo dobrze, ale zdaję sobie sprawę, że nie mają wyjścia. Zaczęłam się zastanawiać po interwencjach partnera, gdy widział mnie wymiotującą lub znalazł tabletki przeczyszczające lub leki odchudzające, bez których już sobie nie wyobrażam funkcjonowania. Jestem na 4 roku prawa i czynności wydalające jedzenie w okresach sesji się nasilają. Na przykład gdy stresuję się egzaminem nic nie jem, ale gdy go zdam, to wieczorem się zaczyna. Nie uważam, żebym była chora, raczej to może jakaś niegroźna obsesja, ale chciałabym poznać zdanie osoby innej. Pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Odchudzanie się i brak odczuwania głodu

Witam, że od roku mam problemy z jedzeniem. Zrzucam i przybieram na wadze. Gnębiące mnie nieustanne myślenie o jedzeniu, przeliczanie kalorii, myślenie co zjem, co zjadłam, co mogę zjeść, nastroje depresyjne z tego powodu. To wszystko składa się na...

Witam, że od roku mam problemy z jedzeniem. Zrzucam i przybieram na wadze. Gnębiące mnie nieustanne myślenie o jedzeniu, przeliczanie kalorii, myślenie co zjem, co zjadłam, co mogę zjeść, nastroje depresyjne z tego powodu. To wszystko składa się na mój problem, który jest nieco bardziej skomplikowany niż ten zarys. Zaczęło się od niewinnego odchudzania 1,5 roku temu, wówczas szybko schudłam, jednak bardzo szybko przytyłam. Zaczęłam się odchudzać ponownie pół roku później i tak zaczęły się kłopoty. Przeliczanie wszystkich kalorii, codzienne uprawianie sportu, nieustanne myślenie o jedzeniu, brak uczucia głodu i sytości, nastroje smutku, depresji, bezsensu. Czy brak odczuwania najedzenia jest efektem odchudzania? Czy to już anoreksja? W tej chwili ważę 55,5 kg przy wzroście 178 cm. Nie wiem, co mam dalej robić, bardzo proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Własna diagnoza - bulimia

Witam! Przez przypadek znalazłam tę stronę i pomyślałam, że napiszę. Może będzie mi lżej...może... Może ktoś jest w podobnej sytuacji. Mam już praktycznie 17 lat. Chodzę do I klasy liceum. Mam bulimię. Tak przynajmniej sadzę. Już od 2 lat prowokuję...

Witam!

Przez przypadek znalazłam tę stronę i pomyślałam, że napiszę. Może będzie mi lżej...może... Może ktoś jest w podobnej sytuacji. Mam już praktycznie 17 lat. Chodzę do I klasy liceum. Mam bulimię. Tak przynajmniej sadzę. Już od 2 lat prowokuję wymioty. Tzn. nie cały czas, mam przerwy, ale wtedy najczęściej się głodzę. Od zawsze nie akceptuje swojego wyglądu, ale od 1 klasy gimnazjum nienawidzę go tak strasznie. Tzn. odchudzam się już 3 lata, ale przez rok nie prowokowałam wymiotów, tylko starałam się nie jeść i stosowałam różne diety. Ważyłam już różnie, nawet w te wakacje zdarzyło mi się ważyć 48 kilo, ale niestety wylądowałam na pogotowiu z odwodnieniem, na moje szczęście nikt nie podejrzewa mnie o odchudzanie. Przytyłam i to dużo. Ważę 53 kilo i mam 167 cm wzrostu. To straszne... ;((( Mam taki okres, czasami, że wymiotuję dzień w dzień przez 3 miesiące i to po kilka razy, a czasami tylko raz do 3 razy w tygodniu i się głodzę, albo mało jem po 500-300 kcal. Ale to nic nie daje, bo znów się objadam i wymiotuję. Tylko czasami jem normalnie, ale to rzadkość.

Ja chcę jeść normalnie. Nie chcę ciągle mieć poczucia winy, że coś zjadłam i się wstydzić, że np. bardzo dużo jem. Czasami jak mam takie dni obżarstwa to koleżanki się śmieją, niby tylko żartem, ale ja czuję się okropnie. Nie wiem co mam zrobić. Nie powiem mamie, bo ją zawiodę, ale jak sobie z tym poradzić. Nie wiem co mam robić. Ale nie czuję rozpaczy. Ostatnio wegetuję jak roślinka. Szkoła, dom, szkoła dom i w kółko nauka ;((( Przez wymioty mam ciągle chrypkę, obdarte gardło, bóle brzucha i bóle trzustki i wątroby. Ja uwielbiam śpiewać, ale w tym stanie nie mogę. Po prostu chcę odzyskać głos! Nie mogę przecież ciągle chrypieć!! Czy zna ktoś sposób jak z tego wyjść? Samej... z góry dziękuję za odpowiedzi...

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Po co mi było to odchudzanie?

Jestem chłopakiem, mam 18 lat. Od niespełna roku zacząłem się zdrowo odżywiać, stopniowo zmniejszając także objętość poszczególnych posiłków w ciągu dnia. Przez 6 miesięcy schudłem ponad 20 kg. Teraz ważę ok. 57 kg przy wzroście 177 cm. Niestety, ostatnimi czasy...

Jestem chłopakiem, mam 18 lat. Od niespełna roku zacząłem się zdrowo odżywiać, stopniowo zmniejszając także objętość poszczególnych posiłków w ciągu dnia. Przez 6 miesięcy schudłem ponad 20 kg. Teraz ważę ok. 57 kg przy wzroście 177 cm. Niestety, ostatnimi czasy mam ataki obżarstwa, ale bynajmniej nie wysokokalorycznymi produktami, a raczej bogatymi w błonnik, takimi, po których jelito grube musi szybciej pracować. Głównie są to jabłka - od jakiegoś czasu jem ich strasznie dużo, a w ciągu ostatnich 9 dni codziennie po około 20 sztuk. Rano ważę 57 kg, a wieczorem już grubo ponad 60, przy tym mam tak wzdęty brzuch, że aż wstyd się pokazywać publicznie. W nocy budzę się po kilka razy do toalety, rano znowu stara waga.

Gorzej, że moje życie straciło sens, nic mnie już nie cieszy poza tymi cholernymi jabłkami. Nie wiem, co robić. Za dwa dni wracam do szkoły i czuję, że nie mam po co tam wracać, bo będę czekał przez te kilka godzin tylko, aby wrócić do domu i znowu się nażreć jabłkami. Jest mi z tym strasznie źle, a do tego za cztery miesiące matura, a mi się kompletnie nie chce do niej uczyć. Proszę o radę. Chodzę do psychologa, ale nie mam kompletnie zaufania do tej osoby. Poza jabłkami uwielbiam się obżerać wszelkiego rodzaju sałatkami, warzywami typu fasola szparagowa, groch jasiek, fasola czerwona, ziemniakami. Nie mam już siły, nawiedzają mnie ostatnio straszne myśli. Po co mi to było? Jaki sens ma teraz moje życie? Czy można tak żyć?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy może to być anoreksja?

Mam 15 lat, 176 wzrostu i ważę 45 kg. Ostatnimi czasy zaczęłam intensywnie ćwiczyć, wręcz katować się ćwiczeniami. Postrzegam siebie w nijaki sposób, ale w sumie nie przeszkadza mi to, że chudnę. Wręcz cieszę się z tego powodu. Sama nie...

Mam 15 lat, 176 wzrostu i ważę 45 kg. Ostatnimi czasy zaczęłam intensywnie ćwiczyć, wręcz katować się ćwiczeniami. Postrzegam siebie w nijaki sposób, ale w sumie nie przeszkadza mi to, że chudnę. Wręcz cieszę się z tego powodu. Sama nie wiem, dlaczego robię to wszystko, po prostu chyba już tak mam. Mogłabym nie jeść całe dnie, najchętniej, gdyby nie kontrola rodziców. Choć i tak staram się ograniczać posiłki do minimum. Czy grozi mi anoreksja? Pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy dziewczyna z nadwagą może nabawić się anoreksji?

Witam, nawet nie wiem jak sformułować swoje "obawy"... Może zacznę od faktów: mam 21 lat, 171 cm wzrostu i ważę 81 kg. Jest grudzień, w październiku ważyłam 98 kg. Kiedy zobaczyłam tę liczbę na wadze, przeraziłam się i postanowiłam schudnąć....

Witam, nawet nie wiem jak sformułować swoje "obawy"... Może zacznę od faktów: mam 21 lat, 171 cm wzrostu i ważę 81 kg. Jest grudzień, w październiku ważyłam 98 kg. Kiedy zobaczyłam tę liczbę na wadze, przeraziłam się i postanowiłam schudnąć. Przestałam jeść. Doszłam już do tego, że kompletnie nic jeść się nie da, więc zaczęłam ograniczać jedzenie do minimum (np. muesli fitness ok. godz.12:00 i jakiś owoc po południu). Przyjaciele i rodzina mówili mi, że tak nie można, ale jakoś mnie to nie obchodziło - bo chudłam. Ale ostatnio stwierdziłam, że może jednak mają racje...

Postanowiłam, że zrobię sobie po prostu jakąś dietę - ale wyszło na to, że nie potrafię; nie potrafię normalnie zjeść, nie mogę się przemóc do tego, żeby zjeść więcej niż te dwa minimalne posiłki dziennie, a najchetniej to nic bym nie jadła. Na myśl, że miałabym coś zjeść, robi mi się niedobrze. Wyżaliłam się przyjaciółce (akurat się tak złożyło, że jest anorektyczką) - ona powiedziała mi, że jest to pierwszy krok do anoreksji. I tu pojawia się moje pytanie. Jak wszystkim wiadomo - anorektyczki są chude. Czy więc dziewczyna z nadwagą może nabawić się anoreksji?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy coś mi dolega?

Witam. Mam 20 lat, 2 lata temu rozstałam sie z chłopakiem, z którym byłam w kilkuletnim, stałym związku, i od tamtej pory uznałam, że moje życie jest tylko i wyłacznie w moich rękach. No więc, rok temu zaczęłam się odchudzać....

Witam. Mam 20 lat, 2 lata temu rozstałam sie z chłopakiem, z którym byłam w kilkuletnim, stałym związku, i od tamtej pory uznałam, że moje życie jest tylko i wyłacznie w moich rękach. No więc, rok temu zaczęłam się odchudzać. To było w wakacje, stosowałam dietę, środki przeczyszczające, zaczęłam unikać przyjaciół, bo nie miałam już pomysłów na wymówki, dlaczgo nie jem lodów, nie wypiję soku, piwa itp.

Kiedy wakacje się skończyły, wróciłam do szkoły, w końcu udało mi się zerwać z dietą, znów nawiązałam kontaky z przyjaciółkami i było jak kiedyś... do czasu studniówki... Po raz kolejny rozpoczęłam dietę i byłam chyba jedyną osobą zadowoloną z faktu, że na studniówce nie ma alkoholu (jak wiadomo dlatego, że jest on bardzo kaloryczny). Moja dieta do czasu matury, można powiedzieć, była zdrowa - jadłam pełnoziarniste pieczywo, białe mięso, unikałam tylko tłuszczu, słodyczy i zbędnych kalorii ze słodkich napojów czy drinków. Kiedy otrzymałam świadectwo maturalne (mature zdałam), wyjechałam do Poznania, miasta, w którym samodzielnie miałam rozpocząć dorosłe życie. To właśnie tam rozpoczęło się coś, czego teraz nie umiem zatrzymać...

Na studia się dostałam, ale miałam jeszcze wakacje, więc rozpoczęłam pracę, aby udowodnić rodzicom, że potrafię sobie poradzić (zresztą ojciec od zawsze mi mówił, że muszę sama na wszystko ciężko pracować, bo inaczej nic nie osiągnę i do niczego nie dojdę). No więc, właśnie wtedy ponownie zaczęłam stosować tabletki odchudzające, środki przeczyszczające. Powoli traciłam na wadze, ale to było dla mnie za mało. Ciągle obniżałam próg idealnej wagi. Powoli eliminowałam kolejne produkty z mojej diety. Moja najniższa waga to 48 kg (chciałąbym osiągnąć 47) przy wzroście 165 cm. Wtedy nie jadłam już nic, ani mięsa, ani chleba, tylko i wyłacznie np. jabłka lub czerwoną kapustę, czasem jogurt, no i oczywiście kawa, ale czułam się świetnie. Czułam, że mogę nauczyć się na egzaminy i zdać je bez problemu, że nie zawiodę ojca i siebie samą, że udowodnię iż dam sobie radę na studiach w obcym mieście.

Po pewnym czasie zaczęłam cierpieć na bardzo bolesne skurcze - bóle żołądka, ale to było przed samymi świętami. Wiedziałam, że pojadę do domu i na Wigilii będę musiała coś jeść, więc się tymi bólami nie martwiłam. Raczej faktem, że będę musiała w domu jeść. No i miałam rację. Dziś się ważyłam (ta waga może być trochę rozregulowana), ale wskazuje 50-51 kg! Jestem załamana, czuję się okropnie. Czuję, że na najbliższe egzaminy, które będę miała już w styczniu, nie dam rady się nauczyć, że ich nie zdam, a nie mogę mieć żadnych poprawek. Czuję, że wszystko zawaliłam. Jutro wyjeżdżam od rodziców i wiem, że pierwsze co zrobię, to znów rozpoczynam dietę.

Muszę znów mieć kontrolę, dojść do wyznaczonej wagi, zdać egzaminy, aha i jeszcze w przyszłym roku dostać się na dodatkowe zaoczne studia, bo czuję, że tylko jedne to za mało. Wiem, że to, co opisuję, może wskazywać na anoreksje, ale ja naprawdę nie wyglądam jak anorektyczka, nie ważę 42 kg, i to chyba nie możliwe, żebym była chora, skoro przez świeta jadłam, prawda? Ja nie chcę być chora, naprawdę, chcę być tylko szczupła i szczęśliwa jak kiedyś... Przepraszam, że moja wypowiedź jest taka długa, ale ja naprawdę już nie wiem, czy coś mi jest i powinnam się martwić, czy tylko panikuję? Z góry dziękuję za odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy potrzebuję pomocy?

Mam 16 lat, 162 cm wzrostu i ważę 40 kg. Mam jadłowstręt, ale nie mam z kim o tym porozmawiać. Ciągle jestem blada i boli mnie brzuch. Najchętniej nie wstawałabym z łóżka. Boję się, że popadnę w anoreksję. Uważam, że...

Mam 16 lat, 162 cm wzrostu i ważę 40 kg. Mam jadłowstręt, ale nie mam z kim o tym porozmawiać. Ciągle jestem blada i boli mnie brzuch. Najchętniej nie wstawałabym z łóżka. Boję się, że popadnę w anoreksję. Uważam, że moje nogi mogłyby być zgrabniejsze... Nie chcę się odchudzać, ale często się głodzę. Dużo czytałam o tej chorobie i nie wiem, czy nie popadam w jakąś paranoję. Czy to możliwe, że mam anoreksję? Jeśli tak, to co mam robić, gdzie szukać pomocy? Tracę kontrolę nad swoim ciałem...

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Wyleczyłam się z anoreksji

Jestem 15-letnią kobietą o wzroście 168 i wadze 57 kg. Na wakacje w tym roku 8 lipca trafiłam do Szpitala Zdroje w Szczecinie na Oddział Psychiatrii Dziecięcej i Młodzieżowej. Pod koniec sierpnia wyszłam stamtąd. Leczyłam się na anoreksję. Moja najmniejsza,...

Jestem 15-letnią kobietą o wzroście 168 i wadze 57 kg. Na wakacje w tym roku 8 lipca trafiłam do Szpitala Zdroje w Szczecinie na Oddział Psychiatrii Dziecięcej i Młodzieżowej. Pod koniec sierpnia wyszłam stamtąd. Leczyłam się na anoreksję. Moja najmniejsza, przy której trafiłam tam to 41 kg. Dziś jest lepiej, choć raz przybieram na wadze, a raz tracę... niedużo, ale jednak. Przybieram, bo objadam się (ostatnio często ze względów stresowych, gdyż czeka mnie 16 grudnia tego roku kontrola tam... bardzo tym się przejmuję, a do tego problemy z nauką, brak miesiączki, wypadanie włosów), a chudnę też ze względów stresowych, gdyż zżera mnie stres, więc są wahania wagi nieduże, bo od 1 kg do 2 kg.

Przez pierwszy miesiąc przebywania w domu było w miarę dobrze (nie przejadałam się, jadłam często, ale w mniejszych ilościach, oczywiście bez żadnych wstrętów do jedzenia, bo jem wszystko, zarówno tłuste jak i słodkie; byłam szczęśliwa, pełna sił i radości do życia; niczym się nie przejmowałam). Później zaczęły się pojawiać problemy (zaparcia, wzdęcia, objadanie się, oczywiście bez wymiotów i bez stosowania żadnych środków przeczyszczających, częste bóle brzucha, żołądka, kolki żołądkowe, bóle głowy, a nawet chwilowe zawroty głowy).

Nie wiem, co dalej robić, a w szczególności z zaparciami, wzdęciami i przejadaniem się w chwilach zdenerwowania. Bardzo proszę o radę. Oczywiście chodzę co tydzień do psychologa, a gdzieś co miesiąc mam spotkania rodzinne z psychologiem... biorę leki na uspokojenie i na zaparcia, ale one dają odwrotne rezultaty. Z każdym dniem czuję się gorzej i gorzej... nawet nie czuje tej magii świąt, które są za kilka dni. Byłam już na kontroli w Szczecinie i tam usłyszałam to samo, co inni mówią, czyli nie objadaj się, a twój metabolizm się ustatkuje, ale ja tak nie potrafię. Bardzo się staram każdego dnia, by się nie objadać, ale jak się dostanę do jedzenia, to nie mogę się opanować. Czuję, jakby nikt mnie i moich potrzeb nie rozumiał... Czuję się sama z jedzeniem.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Cały czas myślę o jedzeniu

Jestem dziewczyną, mam 17 lat. 1,5 roku temu ważyłam 73 kg i zaczęłam się odchudzać. W ciągu 3 miesięcy schudłam do 56 kg. Cieszyłam się i dalej się głodziłam, jedząc nawet jabłko dziennie albo nic. Na początku wakacji zaczęłam...

Jestem dziewczyną, mam 17 lat. 1,5 roku temu ważyłam 73 kg i zaczęłam się odchudzać. W ciągu 3 miesięcy schudłam do 56 kg. Cieszyłam się i dalej się głodziłam, jedząc nawet jabłko dziennie albo nic. Na początku wakacji zaczęłam normalnie jeść, bo rodzice zauważyli, że jem niewiele. Mimo że jadłam małe porcje i często, to moja waga rosła. Tak jest do dzisiaj, dlatego jeżeli zjem dużo, to na drugi dzień się głodzę. Czasami już wieczorem robie listę rzeczy, które zjem następnego dnia. Mam obsesję na punkcie jedzenia. O jedzeniu myślę prawie cały czas i nie mogę przestać. Próbowałam powoli przyzwyczajać się do większych porcji jedzenia, ale i tak tyję, nie wiem już, co mam robić. Nie chcę cały czas mieć w głowie poukładanych rzeczy, które mam zjeść. Dzisiaj ważę 58 kg i czuję się dobrze, ale trudno mi utrzymać tę wagę, dlatego bardzo proszę o poradę. Nie chcę iść do poradni albo jakiegoś lekarza.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Mój problem z anoreksją

Mam 17 lat. Od 4 miesięcy choruję na anoreksję. Trafiłam do szpitala na depresję, miałam lekką niedowagę. Wtedy nikt jeszcze nie wiedział o tym, że się tak drastycznie odchudzałam. Przez przypadek wyszło to na jaw. Wyszłam ze szpitala z wagą...

Mam 17 lat. Od 4 miesięcy choruję na anoreksję. Trafiłam do szpitala na depresję, miałam lekką niedowagę. Wtedy nikt jeszcze nie wiedział o tym, że się tak drastycznie odchudzałam. Przez przypadek wyszło to na jaw. Wyszłam ze szpitala z wagą 53 przy wzroście 174 cm. Teraz jest jeszcze gorzej. Jak wcześniej musiałam odmawiać sobie jedzenia, to teraz nie mam na nic ochoty. Nie chcę tej całej anoreksji, ale ona jest silniejsza ode mnie... Wiem, że muszę jeść, zmuszam się. Dziennie udaje mi się zjeść ok. 800 kcal. Ciągłe poczucie winy, ciągłe ograniczanie jedzenia... Ja już nie mogę tak dłużej żyć. Sama nie wiem, czego chcę. Czasami coś mi mówi, że dobrze robię, a innym razem wiem, że nie jest to dla mnie dobre. Co mam robić? Idę do psychologa od zaburzeń odżywiania, ale czuję, że nie dam sobie rady. Jest mi ciągle niedobrze, nic nie przyjmuję. Co robić? :(

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Chcę być chuda

Witam! Mam 14 lat, 163 cm wzrostu i ważę 46/47 kg. Nie jestem może jakaś gruba i niby mieszcze się w normie, ale chcę schudnąć szybko, co chyba jest kłopotliwe. Źle się czuję w swoim ciele, czuję się zbyt gruba....

Witam! Mam 14 lat, 163 cm wzrostu i ważę 46/47 kg. Nie jestem może jakaś gruba i niby mieszcze się w normie, ale chcę schudnąć szybko, co chyba jest kłopotliwe. Źle się czuję w swoim ciele, czuję się zbyt gruba. Kiedyś byłam szczuplejsza i znów chcę taka być. Moim celem jest około 42 kg, sądzę, że z taką wagą będę dobrze wyglądać. Nie jadam mięsa, co z góry chcę zaznaczyć. Moja przyjaciółka wpadła w anoreksje i nie chcę sama w nią wpaść, więc zwracam się o pomoc do specjalisty. Schudnąć muszę, tego jestem pewna, więc zapewnienia, że nie muszę i moje BMI jest w porządku, mnie nie będą interesować. Jeśli nie pomogą mi Państwo, będę się odchudzała na własną rękę. Najbardziej mi zależy bym schudła z ud, brzucha. Natomiast wolałabym, żeby nie zmalał mi biust i pośladki :D bardzo proszę o pomoc w wybraniu dla mnie dobrych ćwiczeń i diety bezmięsnej i by nie było w niej warzyw powodujących opaleniznę.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Chorobliwe objadanie się? Jak z tym walczyć? Co mi jest?

Witam, jestem dziewczyną, mam 24 lata i mam problem. Cały tydzień dbam o posiłki, ich jakość, czas - aby były w miarę regularne, bogate w warzywa, białko, ubogie w proste węglowodany i tłuszcze, kaloryczność na pewno zawiera się pomiędzy 1500...

Witam, jestem dziewczyną, mam 24 lata i mam problem. Cały tydzień dbam o posiłki, ich jakość, czas - aby były w miarę regularne, bogate w warzywa, białko, ubogie w proste węglowodany i tłuszcze, kaloryczność na pewno zawiera się pomiędzy 1500 a 1900 kcal, trzy, cztery razy w tygodniu biegam albo pływam, co jest niefajne. W tym okresie, właściwie przez cały dzień, skupiam się na tym, co powinnam zjeść i za jaki czas, żeby było OK i ciągle myślę o jedzeniu, kiedy będzie, co zjem itp., i mniej więcej raz w tygodniu albo dwa nie wytrzymuję, i chorobliwie się objadam, zwykle wieczorem, aż mi jest niedobrze.

Nie mogę zasnąć ani na niczym się skupić, taka jestem najedzona, a raczej przejedzona. Biorę też od czasu do czasu, np. przez tydzień, środki przeczyszczające, niekiedy w większych dawkach niż zalecane, aż mnie bardzo boli brzuch. Potem nie wiem, jak z tym walczyć. To jest okropne, sama się nienawidzę za to, jak się czuję po takim obżarstwie, i mimo to, że już jestem najedzona, ciągle jem. Ostatnio zaczęłam myśleć o wymiotowaniu w takich sytuacjach, ale póki co mi się nie udało i nigdy jeszcze tego nie robiłam. Bardzo proszę o pomoc i rady, które będę mogła zastosować we własnym zakresie, gdyż obecnie nie mam pieniędzy na wizyty u dietetyka czy psychologa. Będę bardzo wdzięczna za pomoc, pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jan Karol Cichecki
Lek. Jan Karol Cichecki

Bulimia - czy można samemu sobie z nią poradzić?

Witam. Nie będę opisywać swojej całej i zawiłej historii. Od 2 lat mam bulimię, wiem o tym, tzn. tak podejrzewam. Zaczęło się niewinnie, skończyło się na tym, że przez 3 miesiące, dzień w dzień wymiotowałam po kilka razy. Później przerwa...

Witam. Nie będę opisywać swojej całej i zawiłej historii. Od 2 lat mam bulimię, wiem o tym, tzn. tak podejrzewam. Zaczęło się niewinnie, skończyło się na tym, że przez 3 miesiące, dzień w dzień wymiotowałam po kilka razy. Później przerwa i wymioty ok. 2 razy w tygodniu i za jakiś czas znów 3 miesiące potwornej męki. Mam już tego dość. W czasie takiej jakby wegetacji czuję, że wszystko jest w porządku i znów to samo. W wakacje wylądowałam na pogotowiu z potwornym bólem brzucha i słabościami - okazało się, że mam odwodniony organizm. Ale nikt nie wie o mojej bulimii. Jedyne, co chyba dużo osób wie, to, że nienawidzę swojej wagi i że ciągle czuję się gruba i nieatrakcyjna. Mam już takie objawy, jak ciagłe zgagi, chrypki, odrapane gardło, nieładne zęby, widoczne żyłki w oczach i bolą strasznie, boli brzuch, żołądek i trzustka na przemian z wątrobą. Ale chodzi mi przede wszystkim o chrypki. Uwielbiam śpiewać, a przez nie nie mogę. Czy jest możliwość, abym sobie sama poradziła z tym problemem? Z góry dziękuję za odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jan Karol Cichecki
Lek. Jan Karol Cichecki

Jak poprawić pracę jelit w trakcie leczenia anoreksji?

Choruję na anoreksję od 8 lat. Mam 1,64 cm, waga - 48 kg. Staram się jeść, ale mam straszne wzdęcia i problemy z wypróżnieniem. Co zrobić, aby poprawić pracę jelit?
odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Patronaty