Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 8 3

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Zazdrość w związku: Pytania do specjalistów

Jak leczyć natręctwa u 22-latki?

Mam pewien problem. Nie mogę żyć normalnie. Od jakiegoś czasu nigdzie nie wychodzę, z nikim się nie spotykam, a nawet przy rodzinie czuję się niekomfortowo, unikam wszelkich imprez a jeśli jestem zmuszona gdzieś pójść, przesadzam z alkoholem, kiedy jestem... Mam pewien problem. Nie mogę żyć normalnie. Od jakiegoś czasu nigdzie nie wychodzę, z nikim się nie spotykam, a nawet przy rodzinie czuję się niekomfortowo, unikam wszelkich imprez a jeśli jestem zmuszona gdzieś pójść, przesadzam z alkoholem, kiedy jestem w gronie najbliższej rodziny, mąż, rodzice, rodzeństwo, czuję się dosyć swobodnie, ale w większym gronie (oczywiście rodziny bo z nikim innym się nie widuję) mam już z tym problem, nic nie mówię, a kiedy ktoś mówi do mnie odpowiadam tylko lekkim uśmiechem. Po prostu mam wrażenie, że jestem głupia, mniej inteligentna, boję się oceny mnie i mojej wypowiedzi, boję się krytyki i tego, że mnie wyśmieją. Boję się wyjść z domu i zrobić zakupy czy cokolwiek, bo mam wrażenie, że wszyscy ludzie się na mnie patrzą i się ze mnie naśmiewają, robi mi się duszno, wali mi serce, jest mi niedobrze, kręci mi się w głowie, boli mnie brzuch i mam problemy jelitowe, często też nawet na samą myśl o wyjściu. Kiedyś musiałam coś załatwić i po powrocie do domu ze zdrapanymi kciukami ze stresu, wybuchłam histerycznym płaczem i zaczęłam krzyczeć, że boję się ludzi. Czuję się z tym okropnie, boję się nawet do kogoś zadzwonić, to jest uciążliwe. Ponadto mam okropnie niskie poczucie własnej wartości, uważam że jestem brzydka, gruba, nic nie warta, do niczego się nie nadaję, a przez to że nie mogę wyjść z domu, mam wrazenie, że jestem dla wszystkich ciężarem, bo nie mogę pójść do pracy i płacić rachunków, pomagać, nie skończyłam też szkoły i nawet nie mam możliwości aby to zrobić, ze względu na moje dolegliwości. Często też porównuję się do innych i jest mi przykro kiedy ktoś bliski zachwyca się czyjąś pracą czy sztuką a moją uważa za taką w porządku, jestem zazdrosna i jest mi przykro. Często myślę po co ja w ogóle jestem na tym świecie i jaki sens ma życie, nic nie potrafię, niczego nie osiągnę, często płaczę, jestem smutna i skołowana. Zazwyczaj jest tak, że po prostu nie mam siły. Nie mam siły na nic, zupełnie, jakgdyby coś odebrało mi całą energię. Nie mam siły wstać, siedzę w łazience i nie mam siły wyjść. Nie mam siły mówić, nie mam siły oddychać... W ostatnim czasie dzieje się coś bardzo dziwnego, przychodzą takie momenty, kiedy zaczynam się panicznie bać i wyobrażać sobie że wariuję, zaczynam panikować, bo wydaje mi się, że zaczynam tracić zmysły i zdrowy rozsądek, mam wrażenie, że zaraz coś mi odbije i coś sobie zrobię, albo będę się zachowywać jak psychopatka. To przychodzi samo i jakoś udaje mi się to kontrolować i przerywać, ale boję się, że przyjdzie dzień, w którym już nie będę w stanie tego robić. myję ręce cały czas, zawsze jak ktoś dotykał czegoś przede mną. Wycieram czyste łyżki i widelce, wszystko robię pięć razy, myję ręce 5 razy, płukam kubek 5 razy itd. 3 jest dla mnie takie jakby święte, 4 pechowe i nieszczęśliwe i wręcz panicznie go unikam. Zdarza mi się sprawdzić kilka razy czy zamknęłam drzwi, chociaż i tak zawsze robię to 2-3 razy. Często mam bluźniercze i okropne myśli, natrętne i nie mogę się ich pozbyć. Boję się wielu rzeczy, a raczej większości. Bardzo boję się sytuacji w wyniku których coś może się stać, dlatego boję się wysokości, jazdy samochodem i innymi środkami komunikacji, panicznie boję się wody i burzy, itd. Co mam z tym zrobić? Co może mi dolegać? Umówię się do psychiatry ale chciałabym poznać opinię.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Krystyn Czerniejewski
Lek. Krystyn Czerniejewski

Czy możliwe jest że mam borderline?

Witam, mam 18 lat i dostałem diagnozę zaburzeń osobowości typu borderline. Nie jestem jednak przekonany i chciałbym dowiedzieć się od większej ilości specjalistów, czy to co aktualnie przeżywam może wskazywać na właśnie te zaburzenie tutaj: 1. Związki: tutaj miałem... Witam, mam 18 lat i dostałem diagnozę zaburzeń osobowości typu borderline. Nie jestem jednak przekonany i chciałbym dowiedzieć się od większej ilości specjalistów, czy to co aktualnie przeżywam może wskazywać na właśnie te zaburzenie tutaj: 1. Związki: tutaj miałem problem odkąd pamiętam. Teraz jestem w związku od trzech miesięcy, wyglądało to tak, że przez dwa tygodnie byłem zakochany na zabój - nie myślałem o niczym innym poza tą dziewczyną. W końcu po tych dwóch tygodniach zaczęliśmy być razem, dzień później po tej deklaracji czułem pustkę w sobie, a następnego dnia w ogóle wpadłem w taki stan, że całkiem mi się wszystko pomieszało. Te całe uczucie minęło, zacząłem obawiać się, że jestem homoseksualny (i w sumie nadal tego nie jestem, to wygląda tak, że nawet gdy moja kobieta się przy mnie przebiera to potrafię mieć erekcje, ale na filmach podnieca mnie jednak bardziej homoseksualny seks - czy to może wynikać z nadużywania filmów pornograficznych? Pamiętam, że już około 12 roku życia przy początkach oglądania pornografii miałem takie coś, że spodobał mi się homoseksualny film, ale to było raz i nigdy nie przestały podobać mi się dziewczyny w moim wieku. Idąc dalej, jestem chorobliwie zazdrosny o dziewczynę, momentami chce mi się aż wymiotować z zazdrości. Potrafię się obrazić za praktycznie wszystko: odmowę stosunku, złe spojrzenie, kontakt z kimś innym przy mnie. Co do stosunku to podczas niego czuję się ogromnie pusty w środku (co nasila moje obawy o orientację), potrafię chcieć tego kilkanaście razy dziennie. W przypadku dziewczyny jednak staram się nie uzewnętrzniać swoich emocji - po prostu się przez chwilę do niej nie odzywam mimo smutku i wściekłości, aż powie mi coś miłego i poczuję się lepiej. Czy mogę odczuwać ten lęk przed odrzuceniem i zarówno bliskością nieświadomie? Co na nie wskazuje w zachowaniu i myśleniu? 2. No właśnie, huśtawki emocjonalne. O ile w przypadku związku potrafię je hamować (czy to w ogóle nie wyklucza mnie z borderline? To znaczy: kontrolowanie tych emocji przy niektórych ludziach?) to np w przypadku rodziny nie. Rozmawiam normalnie z moją mamą, śmieję się. Chwilę później powie mi coś, co odbiorę za niemiłe i zaczyna się wściekłość, rzucanie telefonami, czasem też biję się sam po twarzy. A później zachowuję się jak gdyby nic się nie stało. Podczas takich kłótni zniszczyłem już kilka swoich telefonów. 3. Substancje psychoaktywne też były, ale nie uzależniły mnie. Teraz sobie myślę, że uzupełniałem sobie nimi deficyty w uczuciach. Niektóre, takie, które dają luz i zdejmują problemy z głowy traktowałem jako odskocznię, jak gdybym chciał wyskoczyć z tego świata chociaż na chwilę. Inne, pobudzające i alkohol były typowo, gdy chciałem się bawić (nie potrafię się bawić na trzeźwo). A benzodiazepiny stosowałem w okresie, gdy dostałem pewnego razu ogromnych ataków paniki. Myślałem, że jestem od nich uzależniony, ale pewnego dnia po prostu ich zabrakło i przestałem brać sam z siebie, po prostu zapominając o nich. 5. Odczuwanie pustki w sobie. Niby pamiętam, że coś takiego jest, ale za każdym razem jakoś to nazywam. Kiedyś był to brak pieniędzy - zarobiłem pieniądze i okazywało się, że to nie to. Później brak dziewczyny (potrafiłem płakać po nocach, że nigdy nikogo nie znajdę) - miałem już dziewczynę, pustka była nadal. Obecnie nie wiem czy jest, czuję się trochę tak, jakbym miał dziurę na wylot w sercu. Z góry dziękuję za pomoc. :) Niby lekarze nie mogą doradzać co zrobić, ale prosiłbym jednak o chociaż drobne podpowiedzenie mi, co mogę w tej sytuacji zrobić, bo serio jestem ogromnie zagubiony, wściekły i smutny.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Mróz
Mgr Małgorzata Mróz

Jak poradzić sobie z zazdrością w malżeństwie?

Witam potrzebuje pomocy jestem z mężem 12 lat nie potrafię przepatrzec jak zerka na inne ale robi to tak żebym nie widziała ale ja wiem ze patrzy wpadam w złość aż mi się płakać chcę i z tego też wynikają... Witam potrzebuje pomocy jestem z mężem 12 lat nie potrafię przepatrzec jak zerka na inne ale robi to tak żebym nie widziała ale ja wiem ze patrzy wpadam w złość aż mi się płakać chcę i z tego też wynikają klutnienia unikam wyjść z nim np do sklepu czy kina wszędzie tam gdzie jest dużo ludzi żeby nie patrzył nie wiem co się zemna dzieje tłumacze sobie ze to tylko zerkanie nie zdradza a i tak wybucham. Ja też patrzę na przechodzących ludzi gdy jadę i idę.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Chciałem prosić o poradę psychologiczną

Dzień dobry, Chciałem prosić o poradę psychologiczną. Problem, który opiszę dotyczy moich rodziców, z którymi relację mogę określić jako "toksyczną". Mam 25 lat, obecnie mieszkam u babci ( mamą mojej mamy) od ponad roku. Sytuacja w domu zmusiła mnie do... Dzień dobry, Chciałem prosić o poradę psychologiczną. Problem, który opiszę dotyczy moich rodziców, z którymi relację mogę określić jako "toksyczną". Mam 25 lat, obecnie mieszkam u babci ( mamą mojej mamy) od ponad roku. Sytuacja w domu zmusiła mnie do wyprowadzki, natomiast sytuacja po przeprowadzce jeszcze się pogorszyła. Jeśli chodzi o moją mamę - praktycznie od dziecka choruje na cukrzycę. Od jakichś dwóch lat zdrowie zmusiło ją do rezygnacji z pracy. Całe życie pracowała w banku i nagła niemożność pracy sprawiła, że stała się jednym wielkim kłębkiem nerwów. Dodatkowo przez całe życie patrzy na innych ludzi, zazdrości im, próbuje wpłynąć na moje decyzje w oparciu o to co powiedzą inni, poniekąd próbuje realizować swoje niespełnione marzenia przeze mnie, narzucając mi swoje racje. Sytuacja stała się naprawdę uciążliwa dla mnie. Stan do jakiego doprowadziła się moja mama bywał drastyczny: napady paniki, rozpacz, histeria, egoizm, wyzywanie moich bliskich. Taka "chora" próba uświadomienia mi, że jestem wszystkiemu winny. Dodatkowo fakt, że mieszkam z babcią a nie z nią spowodował jej nienawiść do swojej matki, którą również obwinia, za to że "przygarnęła mnie do siebie". Dodatkowo postawa ojca jest bierna. Nie radzi sobie z problemem i również on zaczyna obwiniać mnie o wszystko, napędzany tym czym żyje matka. Proszę o poradę jak mam zachowywać się w takiej sytuacji. Dodam, że bardzo zle odbija sie to na moim zyciu. Przejąłem poniekąd lęk i myślenie, którego za wszelką cenę próbuję się pozbyć.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak radzić sobie z paranojami u partnera?

Witam, mam 25 lat mój chłopak 27. Nasz problem polega na jego chorobliwej zazdrości a także paranojach na tym podłoży. Dochodzi do takich skrajnych sytuacji, że ktoś u niego w pracy wspomni na przykład " byłem z kimś na randce"... Witam, mam 25 lat mój chłopak 27. Nasz problem polega na jego chorobliwej zazdrości a także paranojach na tym podłoży. Dochodzi do takich skrajnych sytuacji, że ktoś u niego w pracy wspomni na przykład " byłem z kimś na randce" a mój chłopak łączy to sobie że tą dziewczyną musiałam być ja i że go zdradzam. Że może akurat o te porze się nie widzieliśmy, że może nie poszłam do pracy tylko się z tym spotkałam. Sama wiem, że sytuacja jest niezwykle ciężka, jednak on sam rozumie problem i zdaje się ze jest jego swiadomy. Sam ze sobą walczy by nie zadawać mi natrętnych pytań typu " czy wczoraj napewno byłaś w pracy a nie spotkałaś się z kimś". Widzę, ze on sobie nie radzi z tymi myślam pojawiającymi się w jego głowie, on sam chce się zmienić i nad sobą pracować i chciałabym mu pomóc ale nie wiem jak. Dużo otwarcie rozmawiamy i zawsze przekonuję go że go bardzo kocham, ze tylko on się dla mnie liczy. Nigdy też w życiu go nie zdradziłam. Proszę o pomoc. Czy on potrzebuje pomocy specjalisty?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak leczyć zespół Otella?

Mam juz dosc!Prawdopodobnie cierpie na zespol Otella i zdaje sobie z tego sprawe ale nie potrafie juz z tym zyc a co gorsza opanowac tego.Codziennie mysle calymi dniami co oglada moj partner,czy nie spotkal dawnej kolezanki czy nie spoglada na... Mam juz dosc!Prawdopodobnie cierpie na zespol Otella i zdaje sobie z tego sprawe ale nie potrafie juz z tym zyc a co gorsza opanowac tego.Codziennie mysle calymi dniami co oglada moj partner,czy nie spotkal dawnej kolezanki czy nie spoglada na kobiety na ulicy...poblokowalam kanaly muzyczne w tv bo tam zbyt duzo nagich cial,gdy sa sceny z wpolnagimi kobietami w filmie partner odwraca sie lub przelacza bo wie ze mu zrobie awanture.Niszczy mnie to od srodka chcialabym opanowac ta nieustanna podejzliwosc,zazdrosc obseje ale od srodka czuje nieustanny zal ze on gdzies spojzal ze ktos moze mu sie spodobac to uczucie silniejsze ode mnie. Jestesmy ze soba ok.17lat,mamy czworo dzieci piate w drodze.Ok 12 lat temu ja go zdradzilam,on mnie rowniez postanowilismy sobie wybaczyc i tak trwamy do dzis.Moja zadrosc pojawila sie stopniowo przed tymi 12 laty i z dnia na dzien sie poglebiala.Mam zal do partnera poniewaz nie przytula mnie,nie calujemy sie,sex trwa 5min i choc staram sie ladnie ubrac,proponujac cos nowego itp to tylko on konczy,mna sie nie zajmuje choc glosno o tym mowie ze tego mi trzeba.Ogolnie tak go nadzoruje ze jestem niemal ze pewna ze mnie nie zdradza sprawdzajac mu tel.poplakalam sie gdy zobaczylam kilka filmikow z kobietami w bikini ,tanczace w kusych szortach.On mysli ze nie wiem o tym a to mnie meczy od srodka niby wiem ze to nic takiego ale z drugiej strony mysle czy one mu sie podobaly,czy mnie porownywal ze one sa ladniejsze itp.Moja samoocena-mysle ze podobam sie faceta ogladaa sie za mna ale nie czuje sie trakcyjna w oczach partnera,mowi ze kocha czasem nawet ze ladnie wygladam ale zazwyczaj to wlepia nos w filmiki yt lub majstruje przy aucie przy mnie jest nerwowy nawet mi niedawno powiedzial ze niemusi sie starac bo ma mnie na codzien niby w zartach ale mnie to zabolalo.Mysle ze to przez moja nieustanna zazdrosc.Choc w zaden sposob nie przekladam mojego problemu na dzieci to dzien w dzien towarzyszy mi on ciagle,partner mysle ze jest przy mnie nerwowy bo frustruje go ciagle pilnowanie sie przed moja zazdroscia.Z uwagi na dzieci nie mam nawet czasu isc do psychiatry/psychologa a moj problem rosnie choc chce z nim walczyc.Czy jest alternatywna metoda to walki z ta choroba samemu?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Witam mam problem związany z moim partnerem

Witam mam problem związany z moim partnerem. Zostałam zdradzona i porzucona po 5-letnim związku dla innej kobiety. Po krótkim czasie mój były mężczyzna postanowił, że chce odbudować naszą relację... W czasie gdy go nie było byłam na kilku randkach, ale... Witam mam problem związany z moim partnerem. Zostałam zdradzona i porzucona po 5-letnim związku dla innej kobiety. Po krótkim czasie mój były mężczyzna postanowił, że chce odbudować naszą relację... W czasie gdy go nie było byłam na kilku randkach, ale nie miałam zamiaru pogłębiać tamtej relacji - niestety tamten mężczyzna się zakochał i w chwili obecnej oboje nie dają mi spokoju... Najwazniejszym jednak problemem dla mnie jest zazdrość ze strony byłego mężczyzny - której wcześniej nie było, a na pewno nie na taką skalę. Nic z tego nie rozumiem... To on mnie zdradził i zostawił - dlaczego teraz po wszystkim jest aż tak zazdrosny o wszystkich mężczyzn jacy się wokół mnie kręcą?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

od jakiegoś czasu mam problemy z moim chłopakiem

Witam, od jakiegoś czasu mam problemy z moim chłopakiem. Trwa to już ok. roku. Na początku było wszystko w porządku, ale po pewnym czasie stał się bardzo zazdrosny. Zaczął twierdzić, że się nim nie interesuj, chociaż jest to nieprawda. Zarzuca... Witam, od jakiegoś czasu mam problemy z moim chłopakiem. Trwa to już ok. roku. Na początku było wszystko w porządku, ale po pewnym czasie stał się bardzo zazdrosny. Zaczął twierdzić, że się nim nie interesuj, chociaż jest to nieprawda. Zarzuca mi cały czas, że go oszukuje, że go nie kocham. Robi awantury o wszystko, ostatnio nie ma dnia bez kłótni. Kłóci się że mną o to że nie mogę rozmawiać z nim przez telefon kiedy np. jestem w tramwaju, kiedy napisze do mnie wiadomość a ja nie odpisuje przez 5 min. Uważa że ukrywam się przed nim w aplikacji messenger, bo jak twierdzi pokazuje ona ze mnie nie ma kiedy z nim pisze lub pokazuje że cały czas jestem, a mu nie odpisuje. Jego zachowanie jest chore. Oskarża mnie cały czas, że coś kombinuje, że go zdradzę, że się z kimś spotykam. Kiedy wieczorem powiem o 23, że idę spać potrafi zrobić rano awanturę bo uważa, że tak naprawdę nie poszłam spać tylko gdzieś wyszłam lub ktoś był u mnie. Mam już powoli tego dosyć.. To co się dzieje jest nie do wytrzymania. Nie potrafi rozmawiać, kiedy chce żeby mi coś logicznie wytłumaczył nie potęfi tego zrobić. Obraża się za wszystko, odwraca się wtedy i w ogóle na mnie nie patrzy i się nie odzywa albo pakuję swoje rzeczy i chce wyjść. Pracuje w delegacjach i nie ma go od poniedziałku do piątku, więc nie mam jak udowodnić mu ze nic nie robię. Proszę o pomoc, czy on może mieć problemy z psychika, czy to po prostu chora zazdrość? Prosiłam go aby skorzystał z pomocy psychologa, ale nie chce o tym słyszeć. Nie wiem co mam robić.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kapral
Mgr Katarzyna Kapral

Jak postępować ze starszym partnerem?

Witam mam 22 lata jestem kobieta . Moj problem polega na tym iż związałam się ze starszym mężczyzna od siebie który jest zaborczy i zazdrosny za bardzo . Bardzo go kocham niestety już 2 razy zerwaliśmy ponieważ już nie mogłam... Witam mam 22 lata jestem kobieta . Moj problem polega na tym iż związałam się ze starszym mężczyzna od siebie który jest zaborczy i zazdrosny za bardzo . Bardzo go kocham niestety już 2 razy zerwaliśmy ponieważ już nie mogłam wytrzymać tego napięcia . Na początku dzwonił w nocy kontrolował mnie później trochę spokoju i zaczal komentować moj ubiór dość chamsko. Byly kłótnie o to ze wstawię zdjęcie w sukience ze pomalowana czy ze chce pójść spotkac się ze znajomymi na piwo . Twierdzi ze to dlatego bo boi się mnie stracić a ja niby jemu nie pokazuje ze mi na nim zależy. Podczas kłótni wyzwał mnie i szarpnął mnie za włosy bo sprowokowałam jego ...obawiam się ze on nie panuje nad soba podczas napadow zazdrości bardzo ciezko mi gdy się rozstaje z nim ale i tak żyć nie potrafię ...mam pytanie do psychologa/psychiatry : czy jest możliwość wyleczenia z chorobliwej zazdrości 30 letniego faceta ? Czy chora osoba widzi ze jest chora w tym przypadku ? Ci mogę zrobic ? On twierdzi ze to przez to ze tak się we mnie zakochał i boi się ze ktoś inny mnie jemu ukradnie ... chyba ma niska samoocenę
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Maciej Rutkowski

Czy obsesyjna zazdrość może być równoznaczna z przemocą psychiczną?

Witam, chciałabym się dowiedzieć czy obsesyjna zazdrość może być równoznaczna z przemocą psychiczną? 3 miesiące temu zdiagnozowano u mnie depresję. W międzyczasie wprowadził się do mnie mój partner. Przedstawiłam mu sytuację, powiedziałam że źle się czuję psychicznie, mam myśli samobójcze.... Witam, chciałabym się dowiedzieć czy obsesyjna zazdrość może być równoznaczna z przemocą psychiczną? 3 miesiące temu zdiagnozowano u mnie depresję. W międzyczasie wprowadził się do mnie mój partner. Przedstawiłam mu sytuację, powiedziałam że źle się czuję psychicznie, mam myśli samobójcze. Dwa dni po rozmowie po raz pierwszy zostałam posądzona o zdrad, Zaprzeczyłam. Po kilku dniach nad ranem zaczął mnie dotykać, prosiłam by przestał, kontynuował, ponownie poprosiłam by przestał a wtedy padło pytanie czy może jest ktoś inny kto mnie w tem sposób dotyka. Byłam przerażona. Cała roztrzesiona i zapłakana poszłam do pracy. Po kilku tygodniach zaczęły się nocne kontrole moich telefonów, oskarżenia, że w nocy wstaję do toalety by odpisywać innym mężczyznom. Mimo moich zapewnień że tak nie jest sytuacje zaczęły się powtarzać coraz częściej w środku nocy. Boję się wstawać do toalety, bardzo się stresuje kładąc się spać, bo nie wiem co mnie tym razem czeka. Z nerwów przestałam jeść i straciłam już 10kg..
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak poukładać relacje z dziewczyną?

Mam 21 lat. Zerwała ze mną dziewczyna po 5 latach związku. Nie odzywam się do niej już dwa tygodnie, staram się zająć sobą i robić wszystkie rzeczy na bieżąco co najlepsze do tego prowadzę firmę, która cierpi na tym tak... Mam 21 lat. Zerwała ze mną dziewczyna po 5 latach związku. Nie odzywam się do niej już dwa tygodnie, staram się zająć sobą i robić wszystkie rzeczy na bieżąco co najlepsze do tego prowadzę firmę, która cierpi na tym tak samo jak ja finansowo. Były dni kiedy byłem silny, uśmiechnięty. Zacząłem ćwiczyć, dbać o siebie z myślą ze jak ona to zobaczy to dostrzeże ze się zmieniłem ze zrozumiałem swoje błędy. Gdzieś od roku nasz kontakt się zmniejszył, ale uczucia, tęsknota miłość była zawsze. Wiem to bo mi to okazywała. Teraz mówi ze nie wie, że pomieszały jej się uczucia, że czuje, że się oddaliliśmy, że potrzebuje czasu, a ja przez to wszystko coraz bardziej popadam w zakłopotanie, nie spie po nocach ciagle o niej myśle. Bardzo mi na niej zależy i wiem, że chciałbym to wszystko poukładać od nowa, ułożyć życie z nią na nowo. Niestety ciagle powtarza ze nie wie ze potrzebuje czasu ze jej uczucia się zmieniają i sama tego nie może zrozumieć dlaczego do tego doszło, ale ja zaś wiem ze jestem wstanie zrobić wszystko tak aby zmienić to na zawsze i żeby to już się nie pojawiło. Przez ten czas zrozumiałem wiele i wiele dostrzegłem. Najgorsze jest to, że wspólnie w domu studenckim mieszka z takim chłopakiem, o którego ciagle jestem zazdrosny mimo jej zapewnień o miłości do mnie i tego ze to ze mną chce budować przyszłość, a niestety doszło do tego, że zerwała. Myślałem ze jak przestane utrzymywać kontakt, interesować się nią to przyciągnę ja bardziej, że zrozumie stratę i ból, który temu towarzyszy. Nie wiem co już robić czuje się załamany. Chce ja odzyskać i pragnę tego. Wiele razy rozmawialiśmy o tym mówiła mi wciąż to samo, że nie wie kiedy, że musi sobie przemyśleć wszystko, a przy tym potrafiła się zbliżyć do mnie. Dlatego nie mogę tego zrozumieć po co to wszystko dlaczego nie chce ze mną szczerze, konkretnie porozmawiać o tym co się stało i poukładać to tak jak należy. Bardzo ja kocham i już się pogubiłem sam nie wiem czego szukam, porady, pomocy... chce ja po prostu odzyskać, a boje się kontaktować, umówić na spotkanie. Bo w myśli mam to ze znów powie to samo „nie wiem”. Ja już nie potrafię czekac. Chce to rozwiązać raz na zawsze. Błagam i pomoc. Nie wierze ze ona po tylu latach, wspólnych chwilach potrafiła tak z dnia na dzień o wszystkim zapomnieć i zostawić to...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak radzić sobie z moimi lękami i zazdrością?

Mam ogromny problem ze swoją psychiką, mam chłopaka i jestem z nim bardzo szczęśliwa, jednak od pady tygodni bardzo „męczy” mnie swoje zachowanie, którego nie jestem w stanie opanować. Mam ogromne lęki, wpadam w histerie i jestem chorobliwie zazdrosna -... Mam ogromny problem ze swoją psychiką, mam chłopaka i jestem z nim bardzo szczęśliwa, jednak od pady tygodni bardzo „męczy” mnie swoje zachowanie, którego nie jestem w stanie opanować. Mam ogromne lęki, wpadam w histerie i jestem chorobliwie zazdrosna - totalnie nie mam o co. Boje się o wszystko i to tak dosłownie, boje się ze chłopak mnie zostawi, bardzo często płacze, a przy tym bardzo się denerwuje i robie mu sceny zazdrości. Dodam ze mieliśmy z chłopakiem przerwę miesiąc i gdy wróciliśmy do siebie ten koszmar się zaczął. Wiem, ze przez moje zachowanie zniechęcam go do siebie, ale ja już nie wiem co mam zrobić, nie radze sobie z tym...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak sobie poradzić po odejściu mężczyzny mojego życia?

Witam odszedł ode mnie meszczyzna mojego życia, z którym planowaliśmy ślub i wspólne życie . kłóciliśmy się dość często ale prowodyrem tych ostatnich kłótni był on sam . Ciagle robiłam wszytko źle , wszytko było nie tak, źle gotowałam ,... Witam odszedł ode mnie meszczyzna mojego życia, z którym planowaliśmy ślub i wspólne życie . kłóciliśmy się dość często ale prowodyrem tych ostatnich kłótni był on sam . Ciagle robiłam wszytko źle , wszytko było nie tak, źle gotowałam , przyprawy nie tak poukładane i do tego był zazdrosny i wymyślał sam rzeczy które nie miały miejsca . Zapewniałem go ze go kocham i nigdy nie skrzywdzę a teraz on skrzywdził mnie . Nie mogę się pogodzić z tym bo mówi ze mnie kocha ale już tak dłużej żyć nie chce w ciągłych kłótniach . Czuje ze on jest tym jedynym i nie mogę się z tym pogodzić ! Myśle o nim przy piciu kawy, nie mogę jeść , wszytko mi go przypomina a do nie umiem żyć bez niego ! Jak mam sobie poradzić z tym ! Kiedy Ja go kocham !
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Temesta a skutki uboczne

Dzień dobry. Po przejściach traumatycznych zaczęłam zażywać temesta 1mg dziennie po ponad 3ch latach zaczęłam odczuwać skutki uboczne na tyle aby wylądować w klinice uzależnień. Po wyjściu z kliniki biorę kibica najpierw dawka 375 mg po 5 miesiącach 250... Dzień dobry. Po przejściach traumatycznych zaczęłam zażywać temesta 1mg dziennie po ponad 3ch latach zaczęłam odczuwać skutki uboczne na tyle aby wylądować w klinice uzależnień. Po wyjściu z kliniki biorę kibica najpierw dawka 375 mg po 5 miesiącach 250 mg do tego atarax 25 mg i baldrian ziołowy 8 sztuk dziennie. Mój problem jest taki że od wyjścia z kliniki mija już 6 miesięcy a ja jestem bardzo agresywna mam chwilę że czuję nerwy i wybucham jak w jakimś amoku a wtedy są to sceny zazdrości i wszystko przypisuje mężowi że patrzy nie tak na kogoś że mnie oszukuje mam wrażenie jakbym była zazdrosna bo maz gdy o coś pytam zawsze nic nie mówi a to doprowadza mnie do szału. Czy jest to związane z moją przeszłością to co kiedyś przeżyłam miłość która odeszła czy może jest to wpływ benzo odstąpienia.boję się że mąż odejdzie a nie potrafię tej agresji pochamowac. Dziękuję za odpowiedzi. Pozdrawiam Aneta
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak radzić sobie z silną zazdrością?

Dzień dobry. Pisze z problemem zazdrości... Od prawie 5 lat jestem z moim chłopakiem. Nasz związek nie należy raczej do idealnych. A mamy za sobą sporo ostrych kłótni, rozstan... Ale zawsze wracamy do siebie i wiem że on mnie bardzo... Dzień dobry. Pisze z problemem zazdrości... Od prawie 5 lat jestem z moim chłopakiem. Nasz związek nie należy raczej do idealnych. A mamy za sobą sporo ostrych kłótni, rozstan... Ale zawsze wracamy do siebie i wiem że on mnie bardzo kocha... Jednak było kilka dłuższych rozstan w naszym związku, w których i on i ja poznaliśmy kogoś nowego. Dzisiaj wszystkie znajomości są skończone i nie mają żadnego znaczenia. A ja ciagle mam problem żeby mieć w sobie fa pewność że liczę się tylko ja.. On mi bardzo często stara się to udowodnić i powtarzać a jednak mam ciągle wątpliwości... Dostaje szału jak widzę ze ma nowe dziewczyny w znajomych na fb, albo że oglądał kogoś profil.. Męczy mnie to bo barszi chciałabym wierzyć w to co mi mówi. Myślę że powinnam wierzyć. Nigdy mnie nie zdradził kiedy byliśmy razem. Co powinnam zrobić żeby w końcu coś się zmieniło? Czy jest jakiś sposób na poradzenie sobie z tą chora zazdrością?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak radzić sobie z brakiem zaufania w związku z alkoholikiem?

Brak zaufania w związku... Żyje w zawieszeniu, brak zaufania i zazdrość partnera z którym jestem od 2 lat jest jak bumerang ...wraca od kłótni do kłótni. Mam swoją firmę która wymaga pracy nawet 7 dni w tygodniu , pracuje umysłowo... Brak zaufania w związku... Żyje w zawieszeniu, brak zaufania i zazdrość partnera z którym jestem od 2 lat jest jak bumerang ...wraca od kłótni do kłótni. Mam swoją firmę która wymaga pracy nawet 7 dni w tygodniu , pracuje umysłowo często też z uwagi na charakter wykonywanej pracy wyjeżdżam na spotkania z klientami oraz do firm. Partner wymaga Ode mnie częstego kontaktu telefonicznego . Tłumaczę że prowadzę spotkanie i trudno określić jak długo potrwa. Wtedy już ma podejrzenie że to nie możliwe że się np.przeciagnelo o godzinę, co tam robię. Pojawiaja sie zarzuty też że nie odpisuje odrazu na jego SMS. Partner twierdzi że nie poświęcam mu zbyt dużo czasu , ja natomiast cały czas wolny jaki mam oddaje mu bezwarunkowo. Nie czytam już książek nie wychodzę nigdzie nie spotykam się już prawie z nikim to wszystko nie jest dla niego argumentem. Obsesyjnie wmawia mi że będąc w towarzystwie obcych klientów oczywiście mężczyzn rozpuszczam długie włosy gdyż jak twierdzi chce wzbudzić w nich swoje zainteresowanie. Nie radzę sobie z tym ... I wmawia mi że go kłamie. Wracamy aby sobie wytłumaczyć kwestie niedomówień Ale on ma swoje racje . Kocham go Ale tak żyć się nie da. Czy jest możliwość aby zazdrość i brak zaufania uleczyć w głowie partnera ? Partner jest od lat trzeźwy alkoholikiem, czy to ma związek z jego zachowaniem ? Drogą redakcjo pomóż znaleźć wyjście z sytuacji dla mnie i pomoc dla niego Pozdrawiam 45 latka
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Czy mogę coś jeszcze zrobić, aby uratować nasze małżeństwo?

Witam. Zostawiła mnie Żona. Bardzo źle ja traktowalem obrazalem i znecalem się psychicznie. Sam narobiłem problemów a wyzywalem się na niej i synu. Niewiem dostałem naprawdę na głowę bo nierozumiem jak mogłem tak się zachowywać. Te problemy zmieniły moja głowę... Witam. Zostawiła mnie Żona. Bardzo źle ja traktowalem obrazalem i znecalem się psychicznie. Sam narobiłem problemów a wyzywalem się na niej i synu. Niewiem dostałem naprawdę na głowę bo nierozumiem jak mogłem tak się zachowywać. Te problemy zmieniły moja głowę w ruinę. Mam 3 pięknych dzieci. 8 dni temu żona mnie zostawiła. Jestem w totalnej zalamce niejem nic. Niechce mi się żyć. Ciągle płaczę proszę ja na kolanach o wybaczenie. Przepraszam za wszystko. Piszę listy dałem kwiaty. Wiem że to nic do tego jak ja skrzywdzilem. Ale staram się. Teraz dopiero zrozumiałem wszystko jak ja straciłem. Otworzyłem oczy z tego piekła. A ona mnie niechce. Nawet jak jej w domu niebylo 4 godziny i mi pisała że z koleżankami jest. To jej zrobiłem awanturę z zazdrości byłem chory naprawdę. Ale teraz naprawdę się zmieniłem o 360 stopni. Jak mnie zostawiła na prawdę. Dawała mi wiele szans a ja za każdym razem ten sam błąd. Ale teraz proszę o ostatnia szansę naprawdę zrozumiałem co zrobiłem i wygrałem z moją chorą głową. Ona i dzieci jest dlamnie całym światem. Niewyobrazam sobie życia beznich. Ja poprostu kocham ich ponad życie. Beznich życie dlamnie nieistnieje. Mogę iść nawet się leczyć byle wróciła. Proszę niech ktoś mi pomoże. Co mam zrobić żeby dostać ostatnio szansę teraz jej naprawdę niezawiode. Chociaż ona myśl napewno że znowu da szansę a za jakiś czas zrobię to samo. Ale ja naprawdę zrozumiałem wszystko i proszę o pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Co zrobić z takim zachowaniem mojego męża?

Dzień dobry Jestem żona i matka od 15 lat Związek z mężem był szczęśliwym do pewnego czasu oczywiście były wzloty i upadki. Na początku związku mąż objawiał zazdrość ale ostro zaprotestowałam i oświadczyłam ze tak żyć nie będę. Poprawiło się... Dzień dobry Jestem żona i matka od 15 lat Związek z mężem był szczęśliwym do pewnego czasu oczywiście były wzloty i upadki. Na początku związku mąż objawiał zazdrość ale ostro zaprotestowałam i oświadczyłam ze tak żyć nie będę. Poprawiło się . Byliśmy szczęśliwi. Około 12 lat temu mąż został ofiara pobicia i mail roztrzaskana rzepkę w kolanie. Przeszedł wiele operacji. Było lepiej. Rok temu kolano zaczęło dawać znac o sobie stracił prace bo nie mógł pracować tydzień później nalegałam na wyjazd z nim i dziećmi do mojego znajomego nad morze aby odpocząć. Pojechaliśmy. Pierwszego dnia zauważyłam ze coś jest nie tak, wiec wieczorami chodziłam wcześniej spać z dziećmi żeby nie prowokować różnych nie potrzebnych sytuacji. Co się okazało później mąż zaczął mnie nagrywać w nocy i później uważał ze wychodziłam nocą do mojego znajomego żeby uprawiać sex. Uważał ze ewidentne słyszy ze wychodzę i go zdradzam. Wróciliśmy do domu. Zaczął pic i zachowywać się strasznie. Wykańczał mnie psychicznie uważał ze po nocach się zadowalam, ze tamten zrobił mi tak dobrze ze do tej pory mnie trzyma
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Mróz
Mgr Małgorzata Mróz

O czym może świadczyć takie zachowanie mojej żony?

Witam mam problem z moja zoną. Podejrzewam u niej depresje albo obsesje miłosną na moim punkcie. Uwaza ona , że mam romans z jej cioteczną siostra która mieszka w sasiednim bloku ,mamy ten sam wyjazd z osiedla. Ja nie zdradzilem... Witam mam problem z moja zoną. Podejrzewam u niej depresje albo obsesje miłosną na moim punkcie. Uwaza ona , że mam romans z jej cioteczną siostra która mieszka w sasiednim bloku ,mamy ten sam wyjazd z osiedla. Ja nie zdradzilem mojej żony , nie ma ona na to najmniejszego dowodu aczkolwiek ona uważa inaczej. Sytuacja jest od ponad roku .Codziennie sprawdza mnie przez wideo rozmowy po kilkanascie razy dziennie , jak się nie zgodze to jest awantura. Mimo tego sprawdzania i tak za kazdym razem mowi , że bylem z jej siostrą. Ja jestem kierowca i nieraz musze przenocować w aucie więc żona potrafi przyjechać z 200 km żeby nocować ze mną po czym powie tekst typu " ta k... już zdążyła uciec" . Ogólnie uważa , że siostra cały czas za mną wszedzie jezdzi ( ja robie od 200 do 600 km dziennie). Muszę pokazywac jeje messengerem jakir aita jadą przede mną albo za mną po czym jest oskarżenie , że ten samochód to jej siostra. Często są pytania co dokładnie robiłem np tydzień temu i musze dokładnie odpowiadać a i tak mi nie wierzy. Uważa ,że zainstalowalem program żeby jej siostra mogła wszystko o nas wiedzieć. Doszło miedzy nimi do rekoczynów i jak je rozdzielalem to popchnąłem siostre i jej naubliżałem żeby żona mi uwieżyła że mnie nic nie łaczy z siostrą , ale żona stwierdziła ,że za słabo pokazałem , że mam gdzieś jej siostrę ,bo nie udeżyłem tamtej w twarz. Najlepiej jest jak jesteśmy caly czas razem i zdala od naszego mieszkania. Ogólnie to żona nie chce tu mieszkać .ciągle chce się przeprowadzić albo sama sie wyprowadzi albo wyrzuca mnie z mieszkania. Jej nastrój zmienia się bardzo szybko w przeciągu paru godzin może byc dobrze ,nastepnie z byle powodu ( np klikne coś na komputerze i ona nie widzi co zamknąłem , ) a następnie po płaczu udaje mi się ją jakos uspokoić. Żona nie chce iść do psychologa ani psychiatry. Ciągle oczekuje ode mnie żebym się przyznał do romansu ( którego nie mam) i żebym to zakończył. Nie wiem jak mam się zachowywać wobec niej czy być uleglym czy postawić się . Nie chce się rozstawać , mamy dzieci. Na moją obronę dodam ,że bylem na wykrywaczu kłamstw który potwierdził moją wersję ,ale żona stwierdziła że oszukiwałem podczas badania bo po badaniu sie cieszyłem. Ogólnie nie dociera do niej żaden argument o mojej niewinności. Dziś zeszła za mna do garażu była może z 7 sekund za mną i stwierdziła że siostra sie zdążyła schowac po tym jak sie ze mna przywitała. Rzecz działa się o 3 rano. Przeszukała garaż i nikogo tam nie było. Żona wcześniej z siostrą miały dobre relacje , razem się wychowywały ,dorastały. Będę wdzięczny za jakąś radę. P.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Maciej Rutkowski

Hak budować trwałe związki?

Czy jestem toksyczny? Nie potrafie zbudowac trwalego zwiazku. Moj problem polega na tym, ze kiedy juz wchodze w taka relacje zaczynam sie bardzo angazowac. Zadaje pytania, odzywam sie czesto. Pytam co kto robi. Nawet jesli zalozmy widze dana osobe na... Czy jestem toksyczny? Nie potrafie zbudowac trwalego zwiazku. Moj problem polega na tym, ze kiedy juz wchodze w taka relacje zaczynam sie bardzo angazowac. Zadaje pytania, odzywam sie czesto. Pytam co kto robi. Nawet jesli zalozmy widze dana osobe na internecie, ktora jest aktywna na komunikatorze pisze wiadomosc w stylu ‘ dziwne ze siedzisz na necie a jestes z przyjaciolka’. Dokladnie przez to zakonczyla sie moja relacja. Problem polega tez na tym, ze na zywo jestem zupelnie innym czlowiekiem. Przez telefon rowniez. W internecie jestem gorsza wersja siebie.. Potrafie zbudowac z kims super podstawy pod kontakt, jednak kiedy zaczyna juz sie glebsza relacja to moj angaz jest wiekszy. Jesli kobieta wychodzi z kolegami jestem o to zazdrosny. Kiedy widze, ze danej osobie zalezy zaczynam pokazywac, jak bardzo mi zalezy. Jakby chce miec ta osobe ciagle ze soba. Wiedziec, ze jej tez zalezy. Posiadac pewnosc, ze wszystko jest okej. Jedna deklaracja mi nie wystarczy. Musze miec codzienne zapewnienia. Boje sie, ze jestem toksyczny i zamierzam z tym isc do psychologa. Zalezy mi bardzo na tamtej relacji, jednak juz ta strona mnie zapewnia, ze nic nie zdzialam..
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Patronaty