Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 8 3

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Zazdrość w związku: Pytania do specjalistów

Jak leczyć się z fobii społecznej?

Witam. Mam jestem mężczyzną mam 19 lat niedawno zacząłem studia w innym mieście i choć odkąd tylko pamiętam miewałem fobie społeczne ( dyskomfort jedzenia w miejscu publicznym i przy innych ludziach, czerwienienie, uczucie gorąca i nadmierna potliwość w grupie nieznajomych,nowo... Witam. Mam jestem mężczyzną mam 19 lat niedawno zacząłem studia w innym mieście i choć odkąd tylko pamiętam miewałem fobie społeczne ( dyskomfort jedzenia w miejscu publicznym i przy innych ludziach, czerwienienie, uczucie gorąca i nadmierna potliwość w grupie nieznajomych,nowo poznałych lub mało znanych osób, uczucie nieswojości podczas jazdy zapełnionym autobusem), natłok myśli(co sobie dana osoba pomyśli, analiza skutków danej sytuacji przed jej nastąpieniem),nie lubię rozmawiać przez telefon w miejscach publicznych. Od około roku jestem wiecznie zmęczony fizycznie jak i psychicznie, ciagle znużony senny(śpiąc 4, 8, czy 12 godzin budzę się w takim samym stanie) i jestem zmęczony przez cały dzień, próbuję sobie jakoś pomagać kawą lub energetykami ale to pomaga na 30 minut a później wracam do poprzedniego stanu. Ostatnio miewam zmiany humoru z wesołego i uśmiechniętego potrafie stać się zły i smutny, najczęściej przy dziewczynie(może czując zazdrość w większym otoczeniu). Ostatnio pomiędzy nami nie było najlepiej i te wszystkie stany nasiliły się,dodatkowow doszło nowe otoczenie,nowi ludzie. Nie wiem co mam zrobić chciałbym odzyskać radość z życia i vigor który miałem jeszcze 3 lata temu, bo przecież nie mam 80 lat a czuje się jakby mój organizm się tak zachowywał. Proszę o pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy to na pewno jest depresja?

Mój chłopak jakiś czas temu był u psychiatry, diagnoza: Depresja. Chłopak jest bardzo agresywny, w ciągu tygodnia zrobił 3 awantury, niszczy wszystko co stanie mu na drodze, wyzywa mnie, bije, nie da się go uspokoić,przyjmuje leki antydepresyjne, ale czy to na pewno depresja? Dodam, że jest bardzo zazdrosny.
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Agnieszka Fiszer
Mgr Agnieszka Fiszer
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Czy jest sens, aby kontynuować ten związek?

Witam mam problem z moim mężem jesteśmy szczęśliwi bo mamy 2,5 rocznego synka ale nie potrafię dogadać się z mężem. W lutym będzie 3 lata jak jesteśmy po ślubie ja mam 21 lat a on 25 lat nie potrafimy rozmawiać... Witam mam problem z moim mężem jesteśmy szczęśliwi bo mamy 2,5 rocznego synka ale nie potrafię dogadać się z mężem. W lutym będzie 3 lata jak jesteśmy po ślubie ja mam 21 lat a on 25 lat nie potrafimy rozmawiać na początku było dobrze a teraz on pracuje od 06.00 do 16.30 i woli siedzieć sam w piwnicy niż przyjść po pracy do domu i ze mną spędzić wieczór i dzieckiem to tak jak by uciekał od nas nie wiem co myśleć na ten temat. Miał nie pić bo przez alkohol relacje się pogorszyły i uległy zmiany co tylko spomne o piciu piwa to już jest złość że się czepiam ale on nie rozumie że chce dla niego dobrze. U niego w rodzinie ojciec jego pił w dużych ilościach i on się tak wychowywał może to jest powód na to że teraz pije. Czepia się o wszystko prócz tego jak przychodzi sobota żeby co kolwiek posprzątać to jest mu ciężko to zrobić i oczywiście ja sprzątam a powinniśmy razem spędzać czas nie ważne w jaki sposób. Wczoraj powiedział że możemy się rozstać i te słowa mnie zabolały. Ostatnio koleżanka przyjechała moja spać u nas i tańczył z nią cały czas całował w policzek w rękę i czy to jest normalne zachowanie myślę że się mu znudziłam albo że próbował zbudzić we mnie zazdrość ale czego to też nie wiem. Jeśli jego koledzy przyjeżdżają i któryś chce mnie przytulić czy pocałować to nie robię takich rzeczy jak on robił nawet nie pozwalam się zbliżyć innemu mężczyźnie. Z mojej strony zdrady nigdy nie było jestem wierna w domu sprzątam dbam o dziecko i o niego ile się da dla siebie nie mam czasu chodzę zmęczona dzień i noc nie wyspana. Proszę o pomoc doradzeniu czy jest sens ze sobą być życie dało mi dużo w kość teraz nowy rok będzie i nie chce tak ciągnąć mojego życia męczy mnie jego nie zadowolenie.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak poradzić sobie z tą zazdrością o chłopaka?

Mój chłopak zdradził mnie 2 miesiące temu. Powiedział mi tydzień później, wróciłam do niego bo bardzo się starał i nadal to robi, jednak ja jestem o niego chorobliwie zazdrosna, jestem zazdrosna o każdą i to tak dosłownie, a w sumie... Mój chłopak zdradził mnie 2 miesiące temu. Powiedział mi tydzień później, wróciłam do niego bo bardzo się starał i nadal to robi, jednak ja jestem o niego chorobliwie zazdrosna, jestem zazdrosna o każdą i to tak dosłownie, a w sumie to nawet nie mam o co. Denerwuje mnie to jak powie do jakiejś dziewczyny zwykle „cześć”, ciagle mysle co robi, z kim jest i gdzie. Popadam już w jakaś paranoje jak nie mam z nim kontaktu np przez godzinę. Wiem ze ta zazdrosc wszystko niszczy, a on w końcu nie wytrzyma, ale ja nie potrafię inaczej, to wszystko jest silniejsze ode mnie. Już nie wiem co mogę zrobić
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co zrobić, gdy mąż ma profile na różnych aplikacjach?

Mój mąż ma profil na Badoo fotce Rok temu owszem mieliśmy kryzys wtedy odkryłam jego profile po wielu rozmowach zaczęło nam się układa. Ja przeszłam ogromną przemianę, doaralan kopa schudłam 20kg, pozwoliłam aby konto na zbiorniku które miał (mial je... Mój mąż ma profil na Badoo fotce Rok temu owszem mieliśmy kryzys wtedy odkryłam jego profile po wielu rozmowach zaczęło nam się układa. Ja przeszłam ogromną przemianę, doaralan kopa schudłam 20kg, pozwoliłam aby konto na zbiorniku które miał (mial je jako para) aby prowadzić razem, poprosiłam żeby na portalach na których taka ma potrzebę być żebyśmy wszędzie byli razem. Niestety po jakimś czasie odkryłam że oprócz wspólnych profili ma też swój osobisty. Jestem załamana, nie wiem co myśleć co robić. Gdyby nie to że sprawdziłam i zobaczyłam to byłam pewna że jest cudownie , w sferze łóżkowej jest bardzo pikatnie, stosunki codziennie A czasem kilka dziennie, mówi że mnie kocha że tylko ja się liczę, gdy ja wspólnym profilu za bardzo mnie komentują denerwuje się i jest zazdrosny... Pytam co jakiś czas czy wszystko jest ok, czy czegoś mu nie brakuje czy coś chciałby zmienić, czy jest szczęśliwy mówi że jest ok. A jednak te profile jego i rozmowy nie dają mi spokoju, fakt nie widziałam dłuższych wymian zdań ale po co mu to. Gdy chce poruszyć temat on się denerwuje więc wolę udawać głupia że nic nie wiem A od środka mnie to zabija. Bardzo go kocham, nie wyobrażam sobie życia bez niego,mamy trójke dzieci Po nocach siedzę i płacze choć łzy nic nie pomogą czuję się bezsilna.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Agnieszka Fiszer
Mgr Agnieszka Fiszer
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak poukładać relacje z mężem?

Witam, nie radzę sobie z partnerem i jego nawykami. Mamy razem 3 miesięczne dziecko ale nie jesteśmy w związku małżeńskim. Uważam ze partner mnie nie szanuje i wykorzystuje a gdy mu to mówię to on jest zdania ze wymyślam i... Witam, nie radzę sobie z partnerem i jego nawykami. Mamy razem 3 miesięczne dziecko ale nie jesteśmy w związku małżeńskim. Uważam ze partner mnie nie szanuje i wykorzystuje a gdy mu to mówię to on jest zdania ze wymyślam i wszystko wyolbrzymiam.Nie podoba mi się to ze on idąc ze mną ogląda się za dziewczynami na ulicy oraz to ze siedzi na fb i ogląda kobiety albo pisze ze swoimi koleżankami. Oczywiście mówię mu o tym wszystkim a on wyskakuje do mnie z tekstami żebym przestała być taka zazdrosna albo poszła się leczyć ale ja uważam ze są pewne granice w związku i niektóre rzeczy nie powinny mieć miejsca takie jak pisanie z koleżankami albo oglądanie się za kobietami. A ostatnio odkryłam ze jak byłam tuż przed porodem i wyjechałam rodzic do mojego miasta to on został u nas w mieszkaniu i cały czas pił oglądał filmy porno albo grał w tibie. Dodam jeszcze ze pieniędzy na rachunki ani na dziecko tez nie daje. Po porodzie tez nie pomagał mi za duzo przy dziecku tylko chodził co chwile skacowany. On uważa ze nie ma nic złego w tym ze ogląda filmy porno, pije czy ogląda się za kobietami ja nie umiem tego zaakceptować i już sama nie wiem czy te wszystkie zachowania są normalne i to ja przesadzam czy powinnam iść do jakiegoś psychologa by pomógł mi to wszytko poukładać bo mamy razem dziecko .. Ja zawsze marzyłam o rodzinnie ale na dzień dzisiejszy jestem tak nieszczęśliwa ze najlepiej bym gdzieś uciekła. Nie wiem co mam zrobić.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak odbudować zaufanie kobiety?

Jak naprawić błąd życia i odbudować zaufanie? Dnia 30/11/2019 r. pod wpływem negatywnych emocji skumulowanych z gniewu i zazdrości popełniłem błąd, którego skutki czuję do teraz. Zostałem zaproszony jako osoba towarzysząca swojej kobiety na 30-ste urodziny jej brata. Między nami... Jak naprawić błąd życia i odbudować zaufanie? Dnia 30/11/2019 r. pod wpływem negatywnych emocji skumulowanych z gniewu i zazdrości popełniłem błąd, którego skutki czuję do teraz. Zostałem zaproszony jako osoba towarzysząca swojej kobiety na 30-ste urodziny jej brata. Między nami tego dnia nie było chemii. Tydzień wcześniej doszło do zbliżenia, lecz nie pozwoliła mi "dokończyć" sprawy, więc miałem za to do niej ogromny żal. Od tamtego wydarzenia postanowiłem się delikatnie odsunąć. Zważywszy na fakt, iż widzimy się tylko w piątek wieczór/sobotę wieczór i ok. 2 h w niedzielę, skróciłem nasze wizyty tylko do spotkania w sobotę na kilka godzin. Ponieważ czułem do niej tak OGROMNY ŻAL, nie chciałem, żeby mnie w jakikolwiek sposób dotykała. Na imprezie łatwo było poznać, że jest ze mną coś nie tak. Nie potrafiłem z nią rozmawiać, jakby wewnętrzny głos przypominał mi uczucia z tego spotkania. Nie patrząc na moje zachowanie, moja ówczesna kobieta próbowała się dobrze bawić, więc piła również alkohol i rozmawiała z przyjaciółmi brata. Nic dziwnego, w końcu to urodziny jej rodzeństwa. Ja osobiście nienawidzę takich uroczystości. Nie potrafię się odnaleźć w takich sytuacjach. Nikt mnie tego nie nauczył, aczkolwiek bardzo żałuję. Może wtedy sprawy potoczyłyby się inaczej. Doszło do tego, iż wyszła razem z bratem i jego kolegą (oczywiście wszyscy troje pod wpływem alkoholu) na dwór. Ja w tym czasie stałem z innym kolegą przed budynkiem i słyszałem jak ten chłopak mówi do niej "dam Ci swoją kurtkę, bo zimno. Gdy zobaczyłem, że rzeczywiście wychodzą, postanowiłem przejąć inicjatywę i zdjąłem swoją kurtką, po czym okryłem ją swoim ubraniem i stanąłem obok, pomiędzy nią a tym kolegą, gdyż zauważyłem jak próbuje się do niej przymilać. Przeszedł z drugiej strony, najpierw obściskiwał się z jej bratem, a następnie zbliżył się do niej i pocałował ją w głowę. Wtedy moje emocje sięgnęły zenitu. Widząc to jak on ją całuje w głowę (gest czułości i namiętności), a ona nawet się nie odsunęła chciałem natychmiast stamtąd uciec. Odepchnąłem go od niej. Zdjąłem z niej kurtkę i odjechałem, żeby się przewietrzyć. Wróciłem po około 20 minutach. Jak się okazało jej nie było. Dopiero w późniejszej rozmowie telefonicznej wyszło, że płakała w toalecie będąc razem ze swoją mamą. Zachowałem się jak gówniarz, odjeżdżając, zostawiając ją i robiąc cały ten cyrk. Następnego dnia wymieniliśmy w przyjemnym tonie SMS'y. Oskarżyłem ją o zdradę i chciałem się spotkać na żywo, żeby wyjaśnić całą sytuację lub zakończyć związek, jednak ona nie chciała mnie widzieć. Pragnę zaznaczyć, że około 4 miesiące temu była podobna sytuacja. Mianowicie, źle zrozumiałem jej zamiary, myślałem, że mnie "-friendzonuje" dlatego również napisałem do niej SMS, że z nami koniec. Różnica polega na tym, że ten błąd zrozumiałem od razu następnego dnia i pojechałem z przeprosinami. Po drugim wydarzeniu zadzwoniłem po 4 dniach. Wtedy rozmawialiśmy już na spokojnie. Wyjaśniła jak to wyglądało z jej perspektywy, ja wyjaśniłem ze swojej. Niestety powiedziała, że nie widzi dla nas przyszłości na ten moment. Kazała się zająć sobą. Nie chce się spotkać, ponieważ twierdzi, że "to nie jest dobry pomysł". Osobiście szanuję jej decyzję. Ustaliła, że mogę pisać do niej SMS'y czasami dzwonić. Jednak wiem, że taki wariat przyjacielski mi nie odpowiada. Raz napisałem do niej SMS i rzeczywiście odpisała. Nie chcę jej gnębić. Pragnę dać jej czas. Zależy mi na niej ogromnie. To jedyna taka kobieta, którą poznałem. Inteligenta, ma swoje zdanie, racjonalna, przede wszystkim dziewica, ma wspaniałe poczucie humoru i jest fantastyczną przyjaciółką. Po rozmowie telefonicznej poczułem jakby drobna cząstka jej chciała nadal, abyśmy do siebie wrócili. Nie zdradziłem jej. Ona również nikogo nie ma i aktualnie (przynajmniej tak twierdzi) nikogo nie szuka. Naprawdę szczerze żałuję tego co się stało. Widać nie potrafię wyrażać prawidłowo emocji. Postanowiłem zapisać się do psychoterapeuty i zmienić swoje postępowanie. Mimo wszystko pragnę ją odzyskać. Chciałbym poznać odpowiedzi na pytanie jak można tego dokonać. Żałuję każdej jednej jej łzy. Drugi raz na pewno bym tak nie postąpił. Szczerze żałuję i proszę o wybaczenie. Natomiast Szanownych Państwa proszę o odpowiedzi na poniższe pytania: 1. W jaki sposób można naprawić ten błąd? 2. W jaki sposób można odbudować zaufanie u kobiety? 3. Jak nauczyć się być prawdziwym mężczyzną, który będzie wiedział jak zareagować w każdej sytuacji? Proszę o pomoc. Z poważaniem,
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Czy to może być jakaś nerwica lub depresja?

Witam. Jestem w związku 7 lat z partnerem.. Od 3 miesiącu siebie nie poznaje. W życiu nie byłam zazdrosna o partnera. Nawet sama chciałam żeby się do koleżanki uśmiechnął, rozmawialiśmy o tym kto mu się podoba, mieliśmy bardzo duże do... Witam. Jestem w związku 7 lat z partnerem.. Od 3 miesiącu siebie nie poznaje. W życiu nie byłam zazdrosna o partnera. Nawet sama chciałam żeby się do koleżanki uśmiechnął, rozmawialiśmy o tym kto mu się podoba, mieliśmy bardzo duże do siebie zaufanie.. o ostatnio stałam się taka zazdrosna. Tylko kontroluje.. Ale nie problem w tym.. rzecz w tym że ja siebie nie poznaje. Jestem teraz taka nerwowa.. jest strasznie.. Tylko mnie coś wkurzył to zaraz popadam w płacz, mam ochotę rozwalić co mam po ręką.. Nie mogę tego w ogóle kontrolować.. Tylko coś powie partner co nie jest po mojej myśli to jest koniec.. płacze, mam ochotę żeby mnie przytulił przeprosił A za razem w myślach go nienawidzę.. a najgorzej jest jak nie widzi że jestem zła to wtedy wpadam w szał... nigdy taka nie byłam... mam 23 lata. Partner jest starszy o 9 lat. W ogóle nie poznaje siebie, nie wiem co robić.. nigdy nie miałam takiej nerwicy. Boję się, że to depresja.. najgorsze jest to, że to wszystko się odbija na moim zdrowiu.. Od tygodnia miewam bóle nadbrzusza w okolicy mostka i to dość mocny ból. Silny ból głowy od 3 tygodni prawie codziennie, jakby ktoś mi coś wiercil.. no i ta nerwowość jest straszna.. nigdy taka nie byłam. A teraz od 1 miesiąca prawie dzień w dzień płacze.. mam dosyć życia czasami...proszę o pomoc.. pozdriawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Dziwota
Mgr Kamila Dziwota

Jak poprawić relacje między mną a mężem?

Witam, jestem z mężem 3lata po ślubie, a znamy się 7lat, urodziło nam się niedawno dziecko. Byliśmy szczęśliwą, udaną rodziną do momentu luźnej rozmowy z mężem na temat jakiegoś zdarzenia z przeszłości. Chodziło dokładnie czy spałam z facetem, z... Witam, jestem z mężem 3lata po ślubie, a znamy się 7lat, urodziło nam się niedawno dziecko. Byliśmy szczęśliwą, udaną rodziną do momentu luźnej rozmowy z mężem na temat jakiegoś zdarzenia z przeszłości. Chodziło dokładnie czy spałam z facetem, z którym byłam dość krótko. Okazało się, że mąż pamiętał, że nie, a ja już nie pamiętam jak to opowiadałam, ale po co miałabym mówić inaczej. Wyszła więc niejasność, która była jak klucz do puszko Pandory. Mąż zapragnął abym opowiedziała mu wszystko od początku, moje relacje z mężczyznami. Nadmienię, iż mieliśmy taką rozmowę na początku znajomości, lecz mąż przerwał mi w pewnym momencie i dodał: „To jest przeszłość, niech zostanie w przeszłości, a teraz jest przyszłość i zaczynamy od zera razem”. Nigdy więc nie dokończyłam swojej historii, a mąż jak widać był przekonany, że nie ma nic więcej… Niestety mąż pamięta z mojej opowieści 2 osoby, które mnie wykorzystały na początku a później, że byłam jeszcze z 4 facetami w związku. Tak naprawdę w sumie było ich ok.15 z którymi spałam w tym jeden facet o 15lat starszy i ta osoba była jak gwóźdź do trumny. Męża trafiła ta informacja bardzo, gdyż powiedział: „Co ty mi zaoferujesz jak ja będę już w jego wieku, a ty nie będziesz młodsza?”. Mamy codziennie rozmowy na te tematy, wałkujemy je, nerwy są przestraszne, mąż nie może tego przetrawić. Mówi: „Miałem prawo wiedzieć o tym przed ślubem i mieć możliwość wyboru, a teraz jestem pod faktem dokonanym.” Niby wszystko jest przeszłością, ale obecnie strasznie wpłynęło to wszystko na nasze relacje, podupadły bardzo… Mąż miał 3-4 kobiety w życiu, a ja 15… Czekał na tą jedyną i nie robił głupot, więc nie ma takich przygód co ja i których mi obecnie po części zazdrości. Wali nam się małżeństwo jak domek z kart, raz jest już dobrze a za chwilę humor jest poniżej zera, bo sobie coś przypomni. Mąż przechodzi traumę z moimi historiami, ma już chyba nerwicę, bo bierze tabletki na uspokojenie, dużo magnezu, bo jest osłabiony i przeciwbólowe. Ja już nie mam sił aby wszystko tłumaczyć i ryczeć przy tym. Błędy z przeszłości to jakieś piętno mojej osoby, na które nie mam obecnie wpływu, a nie wiedziałam że takie będą miały znaczenie. Nie wiem jak poradzić sobie z duchami z przeszłości aby małżeństwo wróciło do normy, nie wiem czy kiedykolwiek wróci… Były już w nerwach rozmowy o rozwodzie… A czasem rozmawiamy aby może razem zrobić jakąś głupotę aby ona przysłoniła to co działo się w przeszłości u mnie. Nasza wspólna głupota np. trójkąt z kobietą, ale nie wiem czy to jeszcze bardziej nie zaogni wszystkiego, nie wiem czy bym potrafiła tak bezczynnie pozwolić aby mąż dotykał innej. Jestem bezradna, mogę się tylko starać całe życie aby było lepiej, ale nie wiem czy w końcu coś nie pęknie, bo ile można trwać w takim punkcie.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak odbierać zachowanie mojej dziewczyny?

Dzień dobry .Mam 21 lat , jestem troszkę zakłopotany i pogubiony z powodu zachowania mojej byłej dziewczyny . Rozstaliśmy się półtorej roku temu , z takiego powodu ,iż ona była zazdrosna że utrzymywałem kontakt z dziewczyną ,która była we mnie... Dzień dobry .Mam 21 lat , jestem troszkę zakłopotany i pogubiony z powodu zachowania mojej byłej dziewczyny . Rozstaliśmy się półtorej roku temu , z takiego powodu ,iż ona była zazdrosna że utrzymywałem kontakt z dziewczyną ,która była we mnie zakochana i która wmieszała się w nasz związek . Po tym jak ze mną zerwała a było to w czerwcu (2018r.) ,to aż do końca września (2018r. ) starałem się .... ,mając nadzieję że zgodzi się żeby to wszystko odbudować i ...po prostu wrócić do niej . Po tym okresie , od października stopniowo urywałem kontakt aż do momentu kiedy na początku tego roku 2019 chciała do mnie wysłać list , w którym proponowała spotkanie ale w miasteczku , do którego mamy niedaleko ,a ja się nie zgodziłem , ponieważ pochodzimy z sąsiednich dla siebie miejscowości i wolałem spotkać się u niej (wydawało mi się to bardziej rozsądne ) . Wracając do tego listu ... nie wysłała mi go pocztą ,lecz w zdjęciach na facebook'u . Po tym wydarzeniu ja jej już wysłałem pocztą list i również zaproponowałem spotkanie na które ona tym razem się nie zgodziła , jednym z powodów było to że bała się że będę ją namawiał do powrotu do siebie , a ona zawsze kiedy rozmawialiśmy o sobie po zerwaniu ( mniej więcej od października 2018 r.) powtarzała zdanie " nie kocham Cię i nigdy już nie pokocham " . W tym roku zamieściłem jej na tablicy na facebook'u życzenia urodzinowe , po czym ona mnie ... wyśmiała ? że facebook musiał mi przypominać o jej urodzinach ,ale ona doskonale wie że o wszystkim zawsze pamiętałem . W lipcu tego roku (2019) kiedy jechałem na egzamin na uczelnie ,dostawałem od niej masę wiadomości na snapchacie ,na których pokazywała co robi,co się jej stało etc. Wiadomości te wysyłała przez 1,5 h ,czasem z częstotliwością 3 takie wiadomości w ciągu 2 min . Od tamtego czasu nie wysłała mi ani jednej wiadomości w postaci zdjęcia na snapchacie a na facebooku nie pisaliśmy od jej urodzin (od maja) . Ostatnio mimo tego wysyłała mi ponownie zdjęcia na snapchacie ,przez okres ok 5 dni , wysyłając jej jedno zdj a resztę stanowiły zdjęcia z pracy .Zastanawiam się ,a wręcz nie rozumiem dlaczego ona ponownie ... szuka takiego kontaktu? Nie wiem czy to ma być formą zaczepki czy jakiegoś innego formy zwrócenia na siebie uwagę . Wiem ,żę ona nie ma nikogo i przez ostatni czas ona pochłonięta jest pracy ,a wiem to od naszej wspólnej znajomej . A dzisiaj mamy 24 grudnia (2019) i chodzi mi po głowie wysłać jej życzenia bożonarodzeniowe i chce też zobaczyć jak ona postąpi , jestem ciekaw czy odpisze mi coś w stylu "przypomniałeś sobie o mnie ? " . A Panią /Pana prosiłbym o to aby jasno mi wytłumaczyć z punktu osoby trzeciej i bardziej doświadczonej jak to wygląda ale również jak to wygląda z punktu psychologicznego . Z góry dziękuje :)
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Co może znaczyć taka zazdrość u partnera?

Witam od jakies czasu mój mąż zaczął być zazdrosny sprawdza mi telefon kontroluje na każdym kroku,jest zazdrosny nie tylko z kim pracuje ale tez o moje siostry i moja rodzine.Robi mi awantury ze dzwonie do rodziny i się skarże do nich. Nie wiem co robic.Straszy mnie ze sie zabije.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Czy słusznie jestem zazdrosna w takich sytuacjach?

Witam, mam taki problem że nie ufam chłopakowi. Jesteśmy ze sobą parę miesięcy, a już kiedyś przyłapałam go, jak pisał z obcymi kobietami. Martwi mnie też fakt, że w przeszłości okłamywał kobiety albo od razu wspominał o zaręczynach. Doszło do... Witam, mam taki problem że nie ufam chłopakowi. Jesteśmy ze sobą parę miesięcy, a już kiedyś przyłapałam go, jak pisał z obcymi kobietami. Martwi mnie też fakt, że w przeszłości okłamywał kobiety albo od razu wspominał o zaręczynach. Doszło do tego, że sprawdzam mu telefon, nie śpię w nocy. Nic nie znalazłam, a on boi się nawet odpisać koleżance. W moim poprzednim związku byłam 3 lata i partner oszukiwal mnie pół roku, pisał z innymi na portalach randkowych. Dla mnie samo pisanie to już zdrada. Co robić? Jestem wykończona.
odpowiada 1 ekspert:
 Marek Kubiszewski
Marek Kubiszewski

Hak pozbyć się niskiej samooceny i lęku przed zdradą?

Witam, Mam chyba problem. Obsesyjnie boję się że mąż mnie zdradzi, zakocha, spodoba mu się inna. Mam niska samoocene. Jestem też strasznie zazdrosna. Nie radzę już sobie z tymi czarnymi myślami że on może mnie zdradzić w jaki kolwiek sposób.... Witam, Mam chyba problem. Obsesyjnie boję się że mąż mnie zdradzi, zakocha, spodoba mu się inna. Mam niska samoocene. Jestem też strasznie zazdrosna. Nie radzę już sobie z tymi czarnymi myślami że on może mnie zdradzić w jaki kolwiek sposób. Jestem od niego starsza i byłam jego 1 kobieta... A ciągle wszędzie słyszę że młodsi nie potrafią żyć z 1 kobieta że w końcu się z dużą będą chcieli próbować czegoś innego bo jak można żyć z 1 kobieta całe życie a wcześniej nikogo nie mial .. Przez to mam obsesję ja już nie dam rady żyć w ciągłym strachu. Mąż mnie zapewnia że tak nie będzie a ja w to już nie wierzę... Nie wiem co mam robić....
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak wesprzeć osobę uzależnioną od hazardu?

Mąż mojej kuzynki jest hazardzistą ona przez 4 lata starała się go wspierać ale bez skutku ostatnio związała się z innym mężczyzną.Kiexy mąż się o tym dowiedział wpadł w obsesyjną zazdrość i kontrolę. Po rozmowach że spróbują odbudować więzi podjął... Mąż mojej kuzynki jest hazardzistą ona przez 4 lata starała się go wspierać ale bez skutku ostatnio związała się z innym mężczyzną.Kiexy mąż się o tym dowiedział wpadł w obsesyjną zazdrość i kontrolę. Po rozmowach że spróbują odbudować więzi podjął nieudaną próbę samobójczą został przewieziony kartką do szpitala. Jak długo może tam zostać na leczeniu i czy może się wypisać na żądanie Kobieta 59l
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Agnieszka Fiszer
Mgr Agnieszka Fiszer

Co mam o tym wszystkim myśleć?

Dzień dobry, postanowiłam napisać, ponieważ mam problem i myślę, że nie jestem w stanie poradzić sobie z nim sama. Jestem kobietą, 22 lata. Jestem w związku, bardzo kocham mojego chłopaka. Ale zdaża mi się oglądać filmy pornograficzne: trójkąty, seks grupowy... Dzień dobry, postanowiłam napisać, ponieważ mam problem i myślę, że nie jestem w stanie poradzić sobie z nim sama. Jestem kobietą, 22 lata. Jestem w związku, bardzo kocham mojego chłopaka. Ale zdaża mi się oglądać filmy pornograficzne: trójkąty, seks grupowy itp. Podobało mi się to i sprawiało przyjemność, nie zwracałam nigdy na to większej uwagi. Jednak od pewnego czasu dziwnie się z tym czuję, mam wyrzuty sumienia. Kiedyś oglądałam takie filmiki od czasu do czasu i przyjemnie było na to popatrzeć ale tylko popatrzeć na ekranie. Nigdy nie pomyślałam, że chciałabym brać w tym udział, aż do pewnego momentu, gdy przez głowę przeszła mi taka myśl i wtedy zaczął się mój problem. Zauważyłam, że ta myśl o mnie partnerze i osobie trzeciej przez chwilę wywołała u mnie podniecenie. Złapała mnie straszna panika, ręce mi się trzęsły i łzy napływały do oczu. Raczej nigdy nie zdecydowałabym się na trójkąt a już zwłaszcza gdy mam chłopaka którego kocham. Jego również tak jak mnie takie rzeczy nie interesują. Zawsze uważałam, że jeśli jest się w związku to jest się tylko dla siebie nawzajem, pod każdym aspektem. Bardzo mnie to niepokoi, że coś takiego w ogóle zrodziło się w mojej głowie i przez to często płaczę, że w ogóle mam takie myśli. Myślę, że to nerwica natręctw myślowych, ponieważ już kiedyś mnie ona dopadła, odczuwałam wtedy ogromny ciażar psychiczny, bardzo podobny do tego stanu, w którym teraz się znajduje. Jednak wtedy natrętne myśli nie dotyczyły sfery seksualnej, po paru miesiącach minęły. W życiu realnym byłabym bardzo zazdrosna i nie wyobrażam się dzielić sobą czy partnerem. Boję się, że kiedyś będę chciała spróbować, a z kolei myślenie o tym wywołuje u mnie panikę. Nie wiem już co się że mną dzieje raz próbuję myśleć racjonalnie i tłumaczyć sobie, że to tak naprawdę "nie moje pragnienia" tylko coś czego nie chcę. Jest to bardzo dla mnie trudna sytuacja. Powoli nie daję rady, wszystko mi o tym przypomina, boję się tego, że prędzej czy później dojdzie do trójkąta a wtedy to byłby dla mnie chyba koniec świata. Nie umiałabym spojrzeć na siebie, ani na partnera. Zdaję sobie sprawę z tego, że moje obawy mogą wydawać się absurdalne, ale naprawdę jest to dla mnie duży problem, który utrudnia mi normalne funkcjonowanie. Ciągle płaczę, czasem mam ochotę nawet sobie coś zrobić. Nie mam już powoli siły. Próbowałam szukać podobnych wątków na forach internetowych jednak nic nie znalazłam, a wręcz natknęłam się na opowieści ludzi po przeżyciu seksu w trójkącie i te opisy były w większości bardzo pozytywnie...Gdy to czytałam miałam "gulę,, w gardle oraz łzy w oczach, to tylko pogarszało mój stan. Zadaję sobie pytanie : czy to nerwica podsuwa mi tak okropne myśli czy jednak są to moje ukryte pragnienia, przed którymi nie ucieknę? Boję się, że to" pragnienie" nie da mi spokoju aż w końcu będę musiała je zrealizować, a po tym stracę szacunek do samej siebie przede wszystkim lub co gorsza to mi się spodoba. Nie wiem już kompletnie co mam robić. Mam wsparcie w partnerze, który bardzo mi w tym trudnym czasie pomaga i próbuje pomóc. Bardzo proszę o szybką opinię, radę. Dziękuję i pozdrawiam.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Czy takie zachowanie może go zniechęcić?

Jestem w związku z chłopakiem od 5 miesięcy. Widzimy się praktycznie codziennie, śpimy razem najczęściej jak tylko to możliwe. Dzielimy się wszystkim, opowiadamy sobie o wszystkim i nie mamy przed sobą tajemnic. Ja wracając od niego do domu strasznie za... Jestem w związku z chłopakiem od 5 miesięcy. Widzimy się praktycznie codziennie, śpimy razem najczęściej jak tylko to możliwe. Dzielimy się wszystkim, opowiadamy sobie o wszystkim i nie mamy przed sobą tajemnic. Ja wracając od niego do domu strasznie za nim tęsknię. Cały czas o nim myślę, ciężko mi się spędza czas bez niego obok. Jestem zazdrosna nawet o jego kolegów. Chciałabym mieć go tylko dla siebie. Strasznie się do niego przywiązałam. Mam wrażenie że bycie przylepą z mojej strony nie jest takie dobre i że mu to powoli zaczyna przeszkadzać. Natomiast on również bardzo lubi ze mną spędzać czas i dzień beze mnie jest dla niego niemożliwy. 
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

W jaki sposób sobie poradzić z chorobliwą zazdrością?

Jak poradzić sobie z chorobliwa zazdrością? Jestem rozwodka po przejsciach. Z mężem nie mieliśmy dzieci. Z obecnym mężem znamy się od 16 lat. Wcześniej zywilismy względem siebie uczucia jednak ja byłam już w związku I bałam się zaryzykowac. Wtedy mój... Jak poradzić sobie z chorobliwa zazdrością? Jestem rozwodka po przejsciach. Z mężem nie mieliśmy dzieci. Z obecnym mężem znamy się od 16 lat. Wcześniej zywilismy względem siebie uczucia jednak ja byłam już w związku I bałam się zaryzykowac. Wtedy mój obecny mąż związał się z kobietą z którą byl 1,5 roku. Przez cały ten czas wspólnie z mężem pracowaliśmy w jednej firmie. Chcąc nie chcąc pamiętam jak bardzo był zakochany w tamtej kobiecie. Na domiar złego kiedy się znowu zaprzyjaznilismy opowiedzial mi szczegolowo wszystko o ich relacjach. Nawet tych lozkowych. Wiem chyba wszystko. Nie wiedzieliśmy jak porod za się nasze losy. Dziś jesteśmy małżeństwem mamy roczną córkę. A na domiar złego ta kobieta zatrudniła się w naszej firmie. Od tego czasu jestem zazdrosna Ale i też zalamana tym faktem. Że obok mnie jest kobieta w której maz był bardzo zakochany. Bardzo często to nachodzila. Na szczęście mój mąż wyznaczyl granice Ale też nie odrazu. Jest mi w tej sytuacji ciężko. Mam obnizony nastrój. Czesto płacze. Wracam myślami do przeszłości. Codziennie mnie to zadrecza. Nie umiem cieszyć się tym co jest. Wiecznie się porównuje z tą kobieta I czuje się przy niej brzydka. Cały czas mysli krążą o tym co mój mąż robił z nia w łóżku. Że pewnie jej pragnął bardziej niz mnie. Że być może cały czas mu się podoba. Proszę pomóżcie co mam zrobic zeby się od tego uwolnić I zacząć żyć. Chce żeby zniknęła z naszego życia.. Ale czuhe bezradność. Zmiana pracy nie wchodzi w grę bo u nas z tym ciężko A ja mam kredyty na głowie...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak poradzić sobie z tą zazdrością partnera?

Witam. Jestem ze swoim partnerem już 5 lat. Niestety od jakiegoś czasu ujawnia się u niego bardzo duży problem z zazdrością. Mianowicie o wszystko ma do mnie pretensje. Chociaż raz w tygodniu ma do mnie pretensje ze go zdradzam i... Witam. Jestem ze swoim partnerem już 5 lat. Niestety od jakiegoś czasu ujawnia się u niego bardzo duży problem z zazdrością. Mianowicie o wszystko ma do mnie pretensje. Chociaż raz w tygodniu ma do mnie pretensje ze go zdradzam i muszę wysyłać zdjęcia gdzie jestem, co robię i z kim. Legginsów nie mogę nosić bo według niego, robię to specjalnie aby inni patrzyli na moje pośladki. Bluzek z dekoltem, również nie mogę nosić bo według niego robię to po to aby inni patrzyli na moje piersi. Ostatnio kupiłam sukienkę swoich marzeń (za jego zgodą) ale jak już doszła to od tygodnia mi robi awanturę że ma za duży dekolt i jak jej nie wyrzuce to koniec z nami! i ciągle ma pretensje, że on chce mieć normalną dziewczynę a nie modelkę. Gdzie ja naprawdę ubieram się schludnie i normalnie jak każda inna kobieta. Tylko spodnie i t -shirt... Naprawdę nie mam już siły do niego ale wiem, że on mnie kocha i robi to nieświadomie bo się boi że mnie straci. Nie mam pojęcia jak sobie z tym poradzić, ponieważ nie chce odchodzić ale już coraz mniej mam sił aby w tyk tkwić...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Czy ja faktycznie mogę mieć depresję?

Witam. Zacznę od tego że wszystko zaczęło się w lipcu, kiedy czekałam na wyniki ogłoszeń na studia. Bolało mnie wtedy w klatce piersiowej i czułam ucisk, oraz czułamg gile w gardle, przez 7 dni pod rząd nie spałam, a problemy... Witam. Zacznę od tego że wszystko zaczęło się w lipcu, kiedy czekałam na wyniki ogłoszeń na studia. Bolało mnie wtedy w klatce piersiowej i czułam ucisk, oraz czułamg gile w gardle, przez 7 dni pod rząd nie spałam, a problemy ze snem miałam jeszcze przez msc, mialam wysokie tętno po w spoczynku nawet potrafiłam mieć 100-109, słyszałam bicie swojego serca co bardzo mnie denerowawlo. W połowie sierpnia prawie wszystko ustąpiło, jednak pojawił się problem z oddychaniem i ziewaniem. Nie mogłam w ogóle wziąć głębszego oddechu i nie mogłam ziewać i trwało to do połowy października mniej więcej.Dodam że od prawie 14 msc mam chłopaka zawsze było super, zawsze byłam pewna swoich uczuć i tego co do niego czuję a Od 3 tygodni tj od 17 listopada po kłótni następnego dnia obudziłam się i nagle nie wiedziałam co do niego czuję. Nie wiedziałam co się dzieje i dlaczego. Do tej pory nie wiem skąd mi się to wzięło i dlaczego. Nic tak naprawdę się nie stało a z dnia na dzień nie da się odkochac. Nie czuje żadnych uczuc, zazdrości ani tęsknoty. Najchętniej to bym cały dzień spała i nic nie robiła, nie mam siły na chodzenie na uczelnie, na naukę, nie mogę się skupić i skoncentrować, budzę się wcześnie rano i potem mam problemy z zasypianiem, chodzę ciągle zmęczona, miewam myśli samobójcze, pomoc w domu np zmywanie czy prasowanie sprawiają mi problem, ciągle płaczę i nie cieszę się z rzeczy z których wcześniej się cieszylam. Wszystko stało mi się obojętne. Czy mogę mieć depresję? Czy brak uczuć do chłopaka może być właśnie tym spowodowane?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Dlaczego odczuwam skrajne emocje?

Witam, Mam 22 lata, od dłuższego już czasu na przemian odczuwam radość i głęboki smutek. Bywa taki czas, że chodzę cała w skowronkach i zapominam ,z niebawem nadejdą czarne dni. Ale gdy nadejdą odczuwam ciągły niepokój boje się, że potrace... Witam, Mam 22 lata, od dłuższego już czasu na przemian odczuwam radość i głęboki smutek. Bywa taki czas, że chodzę cała w skowronkach i zapominam ,z niebawem nadejdą czarne dni. Ale gdy nadejdą odczuwam ciągły niepokój boje się, że potrace kogoś autem, bądź zginę w wypadku, dobijam sie,Ze w sumie ani za chłopakiem nie tęsknię i za rodzina także i w sumie za nikim . I nie wiem czy ich kocham . Jestem drażliwa i często płacze z byle powodu, najmniejsza rzecz jest mnie w stanie wyprowadzić z równowagi . Nie potrafię panować nad sobą i swoimi emocjami . Nie widzę przed sobą przyszłości , bo mam się za osobę nic nie warta . Dołuje sie Tym że nie potrafię kochać i mnie to co raz bardziej męczy , że jestem bezuczuciowa osoba . Ostatnio targają mną tylko zle emocje nienawiść , zazdrość i gniew . Ściska mnie to od środka . Myśli samobójcze też mi chodzą po głowie , bo nienawidzę się i neonawidze tego co czuje bądź nie czuje . Nie mam na nic ochoty .
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Patronaty