Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 8 3

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Zazdrość w związku: Pytania do specjalistów

Jak mogę poprawić relacje z córką partnera?

Dzień dobry. Mam problem z córką Partnera. Córka mieszka z Mamą, ale często odwiedza Ojca. Zauważyłam że jest zazdrosna o mnie, jak mnie widzi wpada w histerie, szal, krzyczy... Córka ma 17 lat. Ojciec jest na każde skinie córki. Nie... Dzień dobry. Mam problem z córką Partnera. Córka mieszka z Mamą, ale często odwiedza Ojca. Zauważyłam że jest zazdrosna o mnie, jak mnie widzi wpada w histerie, szal, krzyczy... Córka ma 17 lat. Ojciec jest na każde skinie córki. Nie liczy się z moim zdaniem, tylko z zdaniem córki. Dodatkowo Jego rodzice. Marcin ma 40 lat, a trzyma się spódnicy Mamy. Mama mówi, nie możesz jechać do Karoliny... Marcin nie jedzie. Jego Mama zada żebym ja pokonywała 320 km żeby się spotkać z nim.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak mam poradzić sobie z tęsknotą?

Jak pozbyc sie emocji pustki, tesknoty, potrzeby bylego partnera. Zdecydowalam sie na odejscie od partnera po 5 latach zwiazku. Partner byl bardzo zazdrosny, obrazal sie I bardzo mnie to meczylo. Dorosly czlowiek po 40. nie I mial zrozumiec ze robi... Jak pozbyc sie emocji pustki, tesknoty, potrzeby bylego partnera. Zdecydowalam sie na odejscie od partnera po 5 latach zwiazku. Partner byl bardzo zazdrosny, obrazal sie I bardzo mnie to meczylo. Dorosly czlowiek po 40. nie I mial zrozumiec ze robi takie rzeczy. Ja bardzo sie zle czulam I Chcialam wolnosci, uciekalam od niego. TeraZ po zerwanii czuje ogromna pustke I teksnote. Jak sie tego uczucia pozbyc?? Dziekuje!
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Kamila Dziwota
Mgr Kamila Dziwota
Mgr Angelika Urban
Mgr Angelika Urban
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Jak mam ją przekonać, że mi na niej zależy?

Dzień dobry . Przychodzę z taka sprawa związek z moją partnerką trwał 6 lat .ja mieszkam w Anglii ona wróciła nie dawno do polski . I poruszyła temat że mam się zmienić iść na terapię dla par i psychologiczna .bardzo... Dzień dobry . Przychodzę z taka sprawa związek z moją partnerką trwał 6 lat .ja mieszkam w Anglii ona wróciła nie dawno do polski . I poruszyła temat że mam się zmienić iść na terapię dla par i psychologiczna .bardzo ją kocham i okazuje jej to za każdym razem ,ale partnerki nie mogę zrozumieć do końca jaki są jej intencje i co tak na prawdę czuje .bo czasami pisze że kocha że jej zależy i chce bym był lepszym człowiekiem . A czasami po prostu mam wrażenie że to co mówi nie jest szczere . Ja nie kryje bo robiłem źle czasami był to brak szacunku ,zazdrość , wojny o nic . Ale partnerką też nie jest święta i nadal uważa że cała winę ponoszę ja dla tego wróciła do Polski . Ktoś mi pomoże co mam z tym z robić bo strasznie mi na niej zależy i chce by ona to w końcu zrozumiała .
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Angelika Urban
Mgr Angelika Urban
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak nauczyć się budować relacje?

Moje życie miłosne to porażka, jestem osobą niezdolną do zbudowania tego typu relacji. Nienawidzę zakochanych par. Chodzę do psychoterapeuty dwa lata, ale jest coraz gorzej, bo odczuwam zazdrość i nienawiść do jego partnerki. W czasie sesji obrzucam ją wulgaryzmami... Moje życie miłosne to porażka, jestem osobą niezdolną do zbudowania tego typu relacji. Nienawidzę zakochanych par. Chodzę do psychoterapeuty dwa lata, ale jest coraz gorzej, bo odczuwam zazdrość i nienawiść do jego partnerki. W czasie sesji obrzucam ją wulgaryzmami i życzę jej śmierci. Boli mnie, że on to ma, a ja nie mam i nigdy nie będę mieć. Jest jakieś wyjście z tej sytuacji?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Marciniak
Mgr Joanna Marciniak

Jak mam postępować w tej sytuacji?

Jestem zazdrosna o siostrę swojego chłopaka. Nie chodzi tutaj o wygląd, bo sam mój chłopak nie uważa jej za ładną. Tu chodzi przykładowo o to, że jak ona nie rozumie danej sytuacji to on potrafi jej powtórzyć, wytłumaczyć. Jeżeli ja... Jestem zazdrosna o siostrę swojego chłopaka. Nie chodzi tutaj o wygląd, bo sam mój chłopak nie uważa jej za ładną. Tu chodzi przykładowo o to, że jak ona nie rozumie danej sytuacji to on potrafi jej powtórzyć, wytłumaczyć. Jeżeli ja nie zrozumiem to zawsze usłyszę ,,nie ważne” albo mi po prostu nie powtórzy. Boli mnie to, bo jestem jego dziewczyną a czuje się gorzej traktowana. Ja go muszę 10 razy prosić, albo mi podał coś, a ona go poprosi a on po chwili wstanie i pójdzie po to...nienawidzę takiego czego. Teraz wprowadziła się do domu mojego chłopaka i tym bardziej nie wytrzymuje. Chłopak mówi, że chce aby ona się wyprowadziła a tak naprawdę jest inaczej. Mi mówi zawsze, że ona jest głupia, że chce aby się wyprowadziła, że ma jej dość, ale uważam że ich kontakt przez wspólne mieszkanie polepszył się na plus i znowu będzie tak, że co ona powie to będzie ważne, a to co ja powiem nie. Proszę o pomoc, wskazówki. Nie radzę sobie z tym...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak mam sobie poradzić z brakiem zaufania?

Witam. Mam 24 lata i jestem kobietą. Pół roku temu poznałam przez internet o 15 lat starszego Marka, na grupie wsparcia dla osób z depresja. Świetnie się dogadywaliśmy i szybko zaprzyjaźniliśmy. Po dwóch miesiącach zamieszkaliśmy razem. Od samego początku... Witam. Mam 24 lata i jestem kobietą. Pół roku temu poznałam przez internet o 15 lat starszego Marka, na grupie wsparcia dla osób z depresja. Świetnie się dogadywaliśmy i szybko zaprzyjaźniliśmy. Po dwóch miesiącach zamieszkaliśmy razem. Od samego początku bardzo o mnie dbał i robił wszytko abym czuła się szczęśliwa. Dzisiaj mija pół roku odkąd mieszkamy ze sobą a jego nastawienie się nie zmieniło. Mogę nawet powiedzieć, że jeszcze bardziej okazuje mi miłość. Na każdym kroku udawadnia mi jak badszo mu zależy. Jednak przez moje byłe związki i zawody, mam problem w tym żeby uwierzyć w to, że on naprawdę chce tylko mnie. Jak długo z kimś pisze to zaczynam się zastanawiać czy nie pisze z jakąś inną dziewczyna. Ma też dużo koleżanek, o które bywam zazdrosna mimo, że nawet nie widują się. Próbuje sobie tłumaczyć, że to tylko moja głowa płata mi figle ale czasem mam wrażenie, że wariuje. Tym bardziej że on przed nikim nie ukrywa naszego związku. Wiem, że muszę wrócić na terapię, ale w czasach covid jest to trochę utrudnione. I potrzebuje jakieś porady doraźnej jak mogę sobie radzić z tym brakiem zaufania. Dodam jeszcze, że mam za sobą trzy związki, w których byłam szczerze zakochana. Pierwszy zakończył się na tym, że chłopak się mną " zabawił", drugi rozpadł się bo nie potrafiliśmy się dogadać a w trzecim trafiłam na toksycznego faceta, który byl agresywny. Bardzo proszę o jakąś radę, żebym mogła pracować nad swoimi myślami dopóki nie uda mi się kontynuowac terapi. Z góry dziękuję i pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak odbudować zaufanie partnera?

Poznałam go przez internet. Pisaliśmy ze codziennie, przez ok 5 i po tych miesiącach się spotkaliśmy pierwszy raz. Spotkanie było bardzo fajne. Miesiąc później już byliśmy parą. Ja, że będąc w związku po raz pierwszy. Chyba bałam się opinii rówieśników,... Poznałam go przez internet. Pisaliśmy ze codziennie, przez ok 5 i po tych miesiącach się spotkaliśmy pierwszy raz. Spotkanie było bardzo fajne. Miesiąc później już byliśmy parą. Ja, że będąc w związku po raz pierwszy. Chyba bałam się opinii rówieśników, nie mówiłam mojej przyjaciółce o tym przez co ją straciłam. Szukałam wymówek żeby nie przychodził do mnie pod szkołę bo się chyba tego wstydziłam, że ja taki paszczur ma chłopaka. Raniłam go tym, siedział na ławce i marzł, zamiast żebym go poprosiła żeby przyszedł do mnie na korytarz i tu poczekał, to ja nie. Jako że byłam w klasie maturalnej, miałam plany na studia. Nie chciałam z nim akurat wtedy, zamieszkać bo to kilka miesięcy dla mnie było za szybko i zamiast być z nim szczera uciekłam wymówkami. Byłam nadal z nim i nadal unikałam kontaktu jego i moich rówieśników. Nikomu prawie o nim nie mówiłam, nawet moja przyjaciółka nie wiedziała że mam chłopaka. Dowiedziała się o tym z Facebooka. Zdałam matura i chciałam znaleźć pracę, z powodu tego że nie poświęcałam mu dużo czasu zerwał ze mną. Wróciliśmy do siebie, bo dał mi szanse. Na dodatek zamiast z nim porozmawiać, uciekłam w internet i tam pisałam co mi na sercu leży, okłamywałam go z tym że nie mam nigdzie konta a chodziło o Twittera. Raz napisałam że mam w dupie jego zdanie i to zobaczył, ale nadal był ze mną. Do października byslimy razem, kłóciliśmy się, unikałam u niego nocowania. Denerowalo mnie to że nie odwoził mnie do domu kiedy chciałam tylko kiedy on chciał. W październiku już byłam na studiach, z powodu że moja mama już była przeciwko niemu, zwracała mi uwagę że nie dają mi pieniędzy żebym do niego jeździłam tylko na studia. Ja przyjeżdżałam do domu co dwa tyg i nie zostawał u niego na noc. On chciał więcej czasu spędzać. Chciał cały czas pisać kiedy byłam na uczelni, jak wracałam z koleżanka to cały czas chciał rozmawiać i ja bylam przeciwko temu. Czepiałam się o to go. Jak z nim rozmawiałam on płakał, robił sobie krzywdę a że ja miałam co robić na uczelni robiłam swoje i nie zwracałam na niego uwagi. W celu rozpaczy zerwałam znim. Kiedy on spał napisałam mu że zrywam z nim. Byłam w rozpaczy, znowu zaczęłam do niego pisać, że go kocham, że zależy mi na nim. Dał mi szanse, żebym walczyła. Walczyłam, starałam się, ale jak to ja nadal unikałam, nocowania, nadal mało z nim pisałam, nadal nie byłam szczera wobec niego. Będąc w domu nie miałam za bardzo jak rozmawiać jak kończył pracę on mówił że mam go w dupie. Cały czas co mu obiecałam, nie dochowałam obietnicy. I wreszcie ze mną zerwał, przestał mi uwafać. Na początku nie byłam o niego zazdrosna, a teraz jestem cholernie zazdrosna. Robię tylko z siebie idotke i pisze ze go kocham, że tęsknię a on nie chce, nie chce być znowu zraniony, potrzebuje żeby ktoś był przy nim, żeby ktoś patrzył co robi. On bardzo lubi grać w jedną grę a że ja nie interesowałam się nie to nie zwracałam na to uwagi. Cholernie go kocham i chce z nim być, ale nie wiem co mam zrobić żeby odbudować jego zaufanie. Czy warto. Chcę dla niego dobrze. Chcę że mną utrzymywać kontakt, ale nie chce ze mną być. Jestem załamana moim zachowaniem. Czuję się jak idiotką. Że to wszystko moja wina.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak mam poprawić komunikację w związku?

Witam. Jestem w związku od.5 lat. 2 lata narzeczenstwa. 4 lata wspólnego mieszkania. Od jakiegoś roku nie potrafimy się dogadać. Narzeczony zabrania mi wyjazdów na noc samej bez niego. Z mojej strony nie mam z tym problemu. Jasne że jestem... Witam. Jestem w związku od.5 lat. 2 lata narzeczenstwa. 4 lata wspólnego mieszkania. Od jakiegoś roku nie potrafimy się dogadać. Narzeczony zabrania mi wyjazdów na noc samej bez niego. Z mojej strony nie mam z tym problemu. Jasne że jestem zazdrosna ale nigdy nie zabrojilqm ani nie zabraniam wyjazdów jemu. Wręcz przeciwnie uważam że każdy powinien mieć jakiś swój mały świat. Swoje pasje i swoje hobby. Jesteśmy na etapie rozstawania.. mam metlik w głowie i już nie wiem jak z nim rozmawiać.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Marciniak
Mgr Joanna Marciniak

Jak radzić sobie z toksyczną matką w wieku dorosłym?

Witam mam 24 lata. Urodziłam się z roszczepem środkowym oraz roszczepem stawów biodrowych jednak po 19 latach leczenia funkcjonuje normalnie. Jednak mam problem z moją mamą ponieważ czuje się jakby traktowala mnie wciąż jak małe dziecko. Już nie dam rady... Witam mam 24 lata. Urodziłam się z roszczepem środkowym oraz roszczepem stawów biodrowych jednak po 19 latach leczenia funkcjonuje normalnie. Jednak mam problem z moją mamą ponieważ czuje się jakby traktowala mnie wciąż jak małe dziecko. Już nie dam rady policzyć na palcach ile razy nażucała mi swoją rację, ile razy próbowała wmuwić mi że jestem chora i mówi to każdemu, wszczyna kłótnie o wszystko nic co robię się jej nie podoba. A kiedy dochodzimy do bolącego ją tematu w każdej kłótni wrzeszy na mnie że jestem taka jak ojciec, nic w życiu nie osiągnę, nie jestem nic warta, że do puki tu mieszkam będzie mi mówić co mam robić i kropka. Ostatnio kiedy wszczęła awanturę ja postanowiłam tupnąć nogą i się jej postawić na co ona udając płacz i lament wyszła z domu aby wywrzeć na mnie poczucie winy. Problem w tym iż czuje się ubezwlasnowolniona nie umiem wypełnić PIT, nie wiem jak obsługuje się pralkę, nie umiem gotować. Ponieważ ona twierdzi że ja nic nie umiem a jak coś dotkne to zepsuje i lepiej ona to bedzie robić. Mowi do mnie w trybie rozkazującym i nakazującym. Mój tata rozwiódł sie z mamą gdy miałam 8 lat i wyleciał do Kanady. Mamy praktycznie nie było w domu opiekowała się mną babcia i dziadek bo ta pracowała w banku do późna. Nigdy jej nie było. Zawsze gdy kupowała mi drogie ubranka oczekiwała podziękowania. Przez nią nie mam znajomych, nie umiem znaleźć partnera, boję się otoczenia. Uważa że nikt nie pokocha dziecka bo dziecinnie się zachowuje. To że poszlam na kosmetologie do szkoły policealnej to jak wbicie jej nóż w plecy bez przyszłości. Uważa że ona wszystko musi za mnie załatwiać bo ja nie umiem. Za kazdym razem gdy chce wyremontowac swój pokój ona musi wszcząć klutnie że jestem niewdzieczna i ze meble na wymiar drogie jestem rozpuszczona tylko problem w tym że te meble mają 15 lat a zielona farba na ścianie z 8 lat po 2 latach kłótni w końcu się zgodziła to był koszmar. Kiedy chce wziąć kredyt na mieszkanie śmieje się ze mnie i twierdzi że nie wiem ile to kosztuje, jej zdaniem nie znam wartości pieniądza i że nie poradzę sobie z tym że ona by musiała najpierw zrobić remont w tym MOIM MUESZKANIU i wynająć mi współlokatora bo sama nie dam rady i nie znam sie na sprzecie RTV AGD i że nie będę umiała kupić lodówkę czy mikrofale A nawet pralkę i ona musi mieć mnie pod kontrolą. Mój tata uważa że ona jest toksyczna dlatego się z nią rozwiódł, jego ponoć też kontrolowała i była zazdrosna o wszystko co robił. Proszę pomóżcie mi bo ja sama nie wiem co robić
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy przy takich objawach warto udać się do psychiatry?

Chciałbym otrzymać pomoc. Od ponad 2 lat mogę powiedzieć, że cierpię w swoim życiu. Wcześniej było bardzo szczęśliwe i zawsze się czułem dobrze. Mimo tego od dziecka miałem zawsze jakieś dziwne zachowania i swoje dziwactwa. Zaczęło się od pójścia do... Chciałbym otrzymać pomoc. Od ponad 2 lat mogę powiedzieć, że cierpię w swoim życiu. Wcześniej było bardzo szczęśliwe i zawsze się czułem dobrze. Mimo tego od dziecka miałem zawsze jakieś dziwne zachowania i swoje dziwactwa. Zaczęło się od pójścia do liceum. Wcześniej zawsze w życiu miałem przyjaciół, a w klasie byłem lubiany. Nagle wszystko się odwróciło i byłem praktycznie sam prócz jednej przyjaciółki do dziś, byłem wyśmiewany, nikt nie chciał mi nawet powiedzieć cześć ani porozmawiać. Moi przyjaciele od dziecka mnie zostawili dla kogoś innego. Bardzo wywarło to duży wpływ na moje życie. Otóż chodzę na terapię od 3 miesięcy. Nie potrafię cieszyć się ze swojego życia, czuję się zawsze nerwowy, nie umiem się zrelaksować. Przez cały czas towarzyszy mi kołatanie w sercu i ciężki oddech. Mogę powiedzieć że mam tak zawsze bez względu na sytuację. Oczywiście dochodzą do tego codzienne myśli samobójcze oraz samookaleczanie. Nie wierzę totalnie w siebie. Lecz mimo tego albo jestem bardzo smutny, a nagle budzi się we mnie szczęście nie opisane. Nie ma nigdy nic po środku. Zazwyczaj staram się izolować od ludzi, ale w głębi potrzebuje ich bardzo i oni mi dają sił. Przez wcześniejsze sytuację bardzo boję się odrzucenia. Mój poprzedni związek był bardzo ciężki. Nie umiałem cieszyć się z sukcesów drugiej osoby, byłem obsesyjnie zazdrosny, traciłem bardzo często humor z powodów moich urojeń. Bardzo boję się ludzi, ale tylko płci męskiej do lat około 20. Gdy idę po mieście i widzę nawet jedną osobę od razu wpadam w panikę i bardzo źle się czuję, boję się. Unikam miejsc gdzie jest dużo osób, ponieważ boję się wyśmiania. Poza tym mam problemy ze snem, śpię mało i nie umiem zasnąć przez stres. Zamykam się coraz bardziej w sobie. Moje życie to dla mnie piekło. Poza tym nie mam zupełnie oparcia w Rodzicach. Mamy świetny kontakt, lecz dla nich problemy nie istnieją. Są tylko wymysłami. Tata nie umie mi pomóc i zrozumieć, a Mama wpada w panikę i mówi, że to moja wina, albo Jej, że mnie źle wychowała.Gdy jestem z innymi ludźmi zawsze mam urojenia, że jestem obserwowany, wyśmiewany gdzieś z boku, śledzony. Chciałabym iść do psychiatry, ale boję się reakcji Rodziców. Już mowa o psychologu była dość ciężka. Wpadłem ostatnio w atak paniki - było mi ciężko oddychać, nie miałem sił. Usunąłem się na łóżko, na podłogę. Zacząłem płakać a po chwili wpadłem w furię. Do końca dnia czułem jakbym nie był do końca świadom co się dzieje. Proszę o pomoc... Bardzo chciałbym wiedzieć, co mi dolega i jak naprawdę mogę sobie pomóc.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
dr n. med. Lech Popiołek
dr n. med. Lech Popiołek

Czy to objawy depresji albo lęku?

Witam mam 27lat straciłem dobra pracę zaniedbałem się od zawsze żyje w jakimś innym wimaginowanym świecie żyje z mamą i obawiam się że nie dam rady sobie w życiu codziennym czuje złość flustracje zazdrość popadam w Stany depresyjne jestem rozkojarzony... Witam mam 27lat straciłem dobra pracę zaniedbałem się od zawsze żyje w jakimś innym wimaginowanym świecie żyje z mamą i obawiam się że nie dam rady sobie w życiu codziennym czuje złość flustracje zazdrość popadam w Stany depresyjne jestem rozkojarzony myślę negatywnie czy to depresja czy lęk z drugiej strony jeśli mam cks5ogarnac i muszę to to zrobię szukam przyczyn pytań kim jestem po co dlaczego niby potencjał we mnie jest lecz unikam odpowiedzialności o co tu chodzi
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Kamila Dziwota
Mgr Kamila Dziwota
Mgr Angelika Urban
Mgr Angelika Urban
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Jak mogę uratować związek?

Dzień dobry. Mam na imię Natalia i mam 22 lata. Życie mi się posypało i nie potrafię sobie z nim poradzić dlatego szukam wsparcia tutaj... Zacznę od tego że parę miesięcy temu poznałam Patryka, który jest ode mnie starszy o... Dzień dobry. Mam na imię Natalia i mam 22 lata. Życie mi się posypało i nie potrafię sobie z nim poradzić dlatego szukam wsparcia tutaj... Zacznę od tego że parę miesięcy temu poznałam Patryka, który jest ode mnie starszy o 8 lat. Na początku wszystko było super a ja zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Miałam wrażenie że jest to coś bardzo wyjątkowego. Byłam wcześniej z chłopakiem 5 lat i nigdy nie czułam takiej swobody i miłości jak przy Patryku. Tylko, że ja mam problemy typu borderline. Chodziłam na terapię. Jednak szybko Zaczęliśmy się kłócić. On któregoś dnia zwyzywał mnie od najgorszych i naplul w twarz. Rozstaliśmy się a ja się załamałam i przestałam pracować nad sobą. W tedy też przerwałam terapię. Później chcieliśmy to ratować ale skończyło się podobna awantura. Ja mam duży problem z poczuciem własnej wartości więc robiłam afery związane z zazdrością oraz ciągle czułam że on mnie nie chce tak do końca... I znowu rozstanie. Po jakimś czasie poznałam Damiana. Był świetnym przyjacielem, po kilku tygodniach Zaczęliśmy być razem i dosyć szybko zamieszkaliśmy że sobą. Było super. Nie klocilismy się, ja czułam się kochana i myślałam że w końcu mi się uda coś stworzyć. Pokochałam go, Ale znowu Patryk napisał. Przepraszal mnie i psiak jak bardzo cierpi beze mnie. Po kilku miesiącach rzuciłam wszystko i wróciłam do niego mimo że od początku czułam że robię źle. I znowu powtórka z rozrywki... Po kilku tygodniach kłótnie i wyzwiska... Wiem że czasem nie potrafię sobie ze sobą radzić i doprowadzam do konfliktów ale kocham go chyba aż za bardzo. Mam wrażenie że nigdy nie będziemy razem szczęśliwi. Patryk też zajmuje się czymś nielegalnym czego ja się bardzo obawiam twraz jak i patrząc w przyszłość. Nie chciałabym żeby kiedyś go złapała policja i zamknęli za to a on tłumaczy mi to wszystko tym że on to robi tak że nic się nie stanie. Jednak mój strach mnie bardzo blokuję. Na dodatek tego wszystkiego Damian często pisze mi że tęskni i że chciałby naprawić to wszystko ( mimo że wie dlaczego odeszłam). Nie wiem do mam zrobić i jak to wszystko ogarnąć. Czy ja nadaje się wgl do związku z kimkolwiek? Czy mogę uratować związek z Damianem? Proszę o jakąkolwiek odpowiedź...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Marciniak
Mgr Joanna Marciniak

Jak postępować z partnerem, który cierpi na zespół Otella

Witam! Bardzo dużo czytałam na temat Zespołu Otella , jak się okazało żyje w związku z partnerem który choruje na ta przypadłość. A wiec bardzo proszę o poradę dla mnie . Jak mam zachowywać się w sytuacji kiedy mój partner... Witam! Bardzo dużo czytałam na temat Zespołu Otella , jak się okazało żyje w związku z partnerem który choruje na ta przypadłość. A wiec bardzo proszę o poradę dla mnie . Jak mam zachowywać się w sytuacji kiedy mój partner zarzuca mi zdradę praktycznie z każdym mężczyzna jakiego spotykam na swojej drodze ( konkretnie chodzi o : pracodawcę , jego kolegów, jego braci , osoby które widuje pierwszy raz na oczy, z sąsiadami , a nawet z osobami o których istnieniu nie miałam nawet pojęcia ) jak mam odpowiadać na takie zarzuty, aby nie pogarszać sytuacji . Z biegiem czasu zaczęłam reagować na to agresja ponieważ, sama nie wytrzymuje już tego nerwowo. Bardzo proszę o pomoc i podpowiedz jak mam się zachować , co robić i co mówić aby złagodzić sytuacje w momencie kiedy partner ma napady choroby ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak leczyć obsesję na punkcie wyglądu?

Witam mam na imie bartek mam 20 lat i mam obsesje na punkcie swojego wyglądu ze względu że jestem grubszy cały czas się natrętnie patrze na siebie w lustrze i raz mi sie wydaje że jestem chudszy a raz że... Witam mam na imie bartek mam 20 lat i mam obsesje na punkcie swojego wyglądu ze względu że jestem grubszy cały czas się natrętnie patrze na siebie w lustrze i raz mi sie wydaje że jestem chudszy a raz że grubszy i to mnie załamuje i nie umiem sobie z tym poradzić szególnie jak patrze na chudszych ludzi to mnie zżera zazdrość, mam też problem taki że jak ide na mieście musze ciągle patrzeć czy mi widać brzuch i podwijać spodnie żeby nie było aż tak widać.Chodząc też po mieście mam wrażenie że każdy się na mnie patrzy i myśli o mnie że jestem gruby co mnie boli. Też czasem znajomi mi powiedzą gruby ale nie umiem z dystansem tego przyjąć tylko cały dzień rozmyślam o tym co mi powiedzieli. Próbowałem kilka razy schudnąć ale skończyło się fiaskiem. Co do jedzenia mam nieraz tak że nix nie jem bo się boje że zgrubne, a jak już, jem to mam wyrzuty sumienia przez to. I przez te rozmyślania się czuje jak bym wpadał w panikę po czym u mnie zaczynają się robić wzdęcia, myśli samobójcze i beznadzieja życia. Bynajmniej mi się wydaje że mi ta obsesja na głowę siadła i nie umiem sobie z tym poradzić i tak w sumie mam już od 2-3 lat.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Wiesław Łuczkowski
Lek. Wiesław Łuczkowski

Jak mam poradzić sobie z tą zazdrością partnera?

Witam. Nie wiem jak sobie poradzic z partnerem i jego ciaglym wmawianiem mi, ze szukam innego. Jestesmy ze soba 4 lata. Jest ode mnie starszy ma 57 lat ja 50. Strasznie mnie to meczy, poniewaz nikogo nie szukam. Nie mam juz sily na rozmowy. Pozdrawiam.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak poradzić sobie z tą zazdrością?

Dzień Dobry. Mam 19lat miałam jeden powazny związek z którym byłam 2,5roku niestety cos poszło nie tak musieliśmy sie rozstać jestem w nowym związku jest okej lecz zauważył mój partner iz jestem za bardzo zazdrosna pytam sie gdzie wychodzi ciagle... Dzień Dobry. Mam 19lat miałam jeden powazny związek z którym byłam 2,5roku niestety cos poszło nie tak musieliśmy sie rozstać jestem w nowym związku jest okej lecz zauważył mój partner iz jestem za bardzo zazdrosna pytam sie gdzie wychodzi ciagle podejrzewam go o zdrady mam takie mysli często sny tez mam takie meczy mnie to już... no fakt byl taki moment ze pisal ze swoją byłą była awantura mam również problemy psychiczne nie panuje nad złością denerwuje sie niemal odrazu lecz nie jestem typem dziewczyny co bije wszystko i wszystkich zazwyczaj dużo krzyczę i nie panuje nad tym mam ochotę uderzyć lecz powstrzymuje sie... potem zaczynam wracac do tej chorej zazdrości przegladam mu telefon wypominam mu jego byłe ciagle o tym mysle jestem zazdrosna ze byly ładniejsze ode mnie próbuje sie lekko do niech upodobnic stres przynosi mi ta myśl że moze jednak gdzies z nią piszę bardzo jej nie lubie i mam ochotę rozszarpac ja i jego z byle powodu jestem bardzo zazdrosna nie umiem tego nawet opisać zaczyna to byc problemem w moim związku mam 4miesięczna córkę i boje sie ze to może wpłynąć rowniez na nią agresja objawia się u mnie również tym że potrafię nakrzyczec na moją małą kruszynke bo placze bez powodu. Moj ojciec ma nerwicę czy moze byc opcja odzieciczenia tego po nim ? Moje siostry maja to samo. Sa tu opisane dwa problemy zazdrość oraz agresja.Prosze o jakieś porady bardzo zalezy mi na tym aby to uspokoić rozmowa z psychologiem nic nie dała. A o psychiatrze nie wspomne.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak wyleczyć się z neurotyzmu?

Jak się wyleczyć z neurotyzmu? Witam, mam 18 lat. Jestem dziewczyną o bardzo ciężkiej osobowości. Mam impulsywne usposobienie, liczne napady gniewu, lęku, stresu, smutku. Jeśli chodzi o mój charakter napiszę wprost. Jestem neurotyczna i antyspołeczna. Mam lęk przed ludźmi m.in... Jak się wyleczyć z neurotyzmu? Witam, mam 18 lat. Jestem dziewczyną o bardzo ciężkiej osobowości. Mam impulsywne usposobienie, liczne napady gniewu, lęku, stresu, smutku. Jeśli chodzi o mój charakter napiszę wprost. Jestem neurotyczna i antyspołeczna. Mam lęk przed ludźmi m.in boję się odrzucenia, boję się tego, że ktoś mnie wykorzysta, jestem bardzo nieufna. Doskwiera we mnie nieśmiałość i nigdy nie podchodzę do obcych osób by się z kimś zapoznać. Niestety myślę, że jest to główny powód tego, że nie mam przyjaciół ani chłopaka. Miałam jedynie chłopaka przez internet, ale to się raczej nie liczy bo przecież to wirtualny świat. A w życiu realnym nie miałam i nie mam powodzenia właśnie przez moją "zestresowaną" postawę. Dwóch chłopaków wyznało mi miłość ale nie potraktowałam tego poważnie i odmówiłam, ponieważ boję się związku, miałabym urojenia, że nie traktuje mnie poważnie, że mnie zdradza i byłabym bardzo zazdrosna oraz robiłabym afery z byle powodu. Wiecznie wśród dużej ilości osób czuję się bardzo nieswojo i zaczynam się denerwować. Nie nadaję się do zawarcia znajomości grupowych, ponieważ zawsze gdy spotykałam się z co najmniej trzema osobami to ja byłam najsłabszym ogniwem, stałam na końcu nikt ze mną nie rozmawiał a ja modliłam się by uciec stamtąd. Oprócz tego miewałam urojenia, że dane osoby mnie obgadują i są fałszywe wobec mnie. Jestem strasznie problematyczna ciężko złapać ze mną kontakt. Od małego miałam problem ze znalezieniem sobie przyjaciółki. Z racji tego, że byłam i jestem bardzo wrażliwa jedna osoba mnie wykorzystywała a klasa się naśmiewała ze mnie, że jestem "beksa lala". Zawsze robiłam histerie i szopki z byle powodu wynikającej z niestabilności emocjonalnej. Niestety tak jest do dnia dzisiejszego. W późniejszych szkołach trochę było lepiej, ponieważ to zależy od ludzi. Klasa mnie zaakceptowała i miałam jedną koleżankę, z którą spędzałam przerwy i siedziałam w ławce, ale to nie była moja bratnia dusza. Głównym również powodem jest to, że na wszystko reaguje bardzo emocjonalnie. Przejmuję się drobnostkami potrafię myśleć o tym godzinami przez co mam nieprzyjemne objawy m.in gwałtowne kołatanie serca, skręty żołądka, nadmierne pocenie się i co najgorsze czerwienienie się. Zawsze gdy przechodzę obok grupki ludzi, która się śmieje mam wrażenie, że to ze mnie i, że się na mnie gapią. Wtedy zaczynam się stresować a co najgorsze to po mnie chorobliwie widać. Mam poważne problemy ze sobą. Niedługo idę do nowej szkoły i mam straszne zwidy że mi dokuczają strasznie się boję ludzi, że będę samotna. Podsumowując, strasznie reaguje na wszystko emocjonalnie, przejmuję się byle czym, jestem wrażliwa, dramatyzuję, boję się ludzi i mam różne lęki. Od razu zakładam, że nie mam nerwicy, ponieważ wiele razy byłam u psychologa i nic mi takiego nie stwierdzono. Jak mam sobie poradzić? Czuję, że z taką osobowością nie znajdę sobie nikogo i nie poradzę sobie w życiu...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Co myśleć o takim zachowaniu dziewczyny?

Witam. Moj problem polega na tym, ze ostatnio klocilem sie czesto ze swoja kobieta. Ciagle sie czepialem, duzo mi nie pasowalo, bylem zazdrosny, wypominalem jej bledy, ranilem slowami itd. Ona ma 21 lat a ja 24. 29 czerwca w poniedzialek... Witam. Moj problem polega na tym, ze ostatnio klocilem sie czesto ze swoja kobieta. Ciagle sie czepialem, duzo mi nie pasowalo, bylem zazdrosny, wypominalem jej bledy, ranilem slowami itd. Ona ma 21 lat a ja 24. 29 czerwca w poniedzialek napisala mi smsa, ze ostatnio ma przytloczona glowe z tego wszystkiego i musi od naa odpoczac. Podkreslila ze nie oznacza to konca i odezwie sie gdy bedzie gotowa. W piatek napisala mi ze u niej wszystko ok, ze ma nadzieje ze, ze co pisalem jej i obiecalem jest prawda i chcialaby w najblizszym czasie widziec moja poprawe i ze ma nadzieje ze jakos sie trzymam, ze jej tez jest ciezko, ale nie moze pozwolic dac sie tak traktowac i na koncu napisala "do zobaczenia niedlugo". Nastepnie w niedziele napisalem jej "kocham cie" a ona odpisala "ja Ciebie tez kocham". I od tej pory przez 6 dni, ale razem juz 12 dni nie pisze nic i nie odpisuje. Wczesniej tez nie odpisywala tylko odezwala sie w ten piatek i napisala w niedziele ze mnie kocha. Chcialem sie doradzic: czy to koniec, tylko to ukrywa? Czy moze z kims sie spotyka? Czy moze jednak chce ze mna byc, wiec jak dlugo bym jeszcze musial czekac?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Maciej Rutkowski

Co myśleć o tym zachowaniu mojego partnera?

Mam problem z partnerem. Jesteśmy razem od dwóch lat. Ostatnio często sie klocilismy, ja byłam zazdrosna i zaborcza A on nie czuły inobojetny. Ciężko mu mówić o uczuciach. Nigdy o tym nie mówi. Dwa tygodnie temu poklocilismy sie I się... Mam problem z partnerem. Jesteśmy razem od dwóch lat. Ostatnio często sie klocilismy, ja byłam zazdrosna i zaborcza A on nie czuły inobojetny. Ciężko mu mówić o uczuciach. Nigdy o tym nie mówi. Dwa tygodnie temu poklocilismy sie I się wyprowadził chce przerwy,odpocząć. Staram dac mu ta przestrzeni ktora prosi Ale nie wiem co o tym myśleć. Nie pisze do niego nie dzwonię. Jednak on to robi, codziennie zaczął mówić do mnie kochanie itp. Jest miły odwiedza mnie stara się utrzymać kontakt, jednak wrócić do domu nie chce. Nie wiem co o tym myśleć i jak sie zachować. Prosze o porade
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Czy takie zachowanie partnera jest normalne w związku?

Witam jestem w związku trzy lata . Oby dwoje po mamy za sobą nie udane małżeństwa. Z obecnym partnerem mam syna rocznego i dzieci z poprzedniego związku. Mam uczucie ze partner mnie za bardzo osacza , daje zakazy . Według... Witam jestem w związku trzy lata . Oby dwoje po mamy za sobą nie udane małżeństwa. Z obecnym partnerem mam syna rocznego i dzieci z poprzedniego związku. Mam uczucie ze partner mnie za bardzo osacza , daje zakazy . Według niego nie mogę np. Iść sama z dziećmi na basen bo tam są inni faceci . Wyjść z koleżanka wieczorem do knajpki tez nie . Chce kontrolować wiadomości na portali społecznościowym . Mówi otwarcie ze jest zazdrosny i woli widzieć kto do mnie pisze . Przegląda wszystkie komentarze muszę się tłumaczyć z każdego znajomego faceta . Siedzę z dziećmi 24 godz . Bardzo mało kiedy wychodzę bez nich . Czy to wporzadku tak traktować druga osobę czy to ja złe rozmuje pojęcie o związku. Jego zdaniem powinnismy tylko razem wychodzić .
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Patronaty