Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 8 3

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Relacje z partnerem: Pytania do specjalistów

Co dalej zrobić z naszym związkiem?

Bardzo proszę o jakaś poradę, bo sama już sobie nie radzę i nie wiem, w która stronę pójść. Od 3 miesięcy spotykam się z chłopakiem, w którym jestem bardzo zakochana. Układało nam się dobrze. dopóki nie wyznał mi ostatnio, ze... Bardzo proszę o jakaś poradę, bo sama już sobie nie radzę i nie wiem, w która stronę pójść. Od 3 miesięcy spotykam się z chłopakiem, w którym jestem bardzo zakochana. Układało nam się dobrze. dopóki nie wyznał mi ostatnio, ze zdarza mu się wracać myślami do jego byłej dziewczyny, z która był 9 lat i rozstali się 3 miesiące zanim mnie poznał. Wiem, ze wciąż go boli jak widzi ją z kimś innym, ze przypomina mu się w wielu sytuacjach życia. Niby chce ze mną być i prosi o cierpliwość, ale ja nie czuje, ze mam szanse stać się kiedyś dla niego tak ważna jak ona. On powiedział, ze chciałby zapomnieć, wyłączyć te mysli, bo bez względu na to co będzie z nami, nigdy z nią już nie będzie, ona go skrzywdziła a ich związek był toksyczny, wspomniał tez, ze ja daje mu o wiele więcej uczucia, czułości, bezpieczeństwa. Co powinnam zrobić ? Odejść już teraz, bo każdego dnia mnie to zabija czy czekać choć niewiadomo czy w ogóle doczekam się szczęśliwego zakończenia ... czy da sie budować związek nie będąc wyleczonym z eks ? Chyba nie ....
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Czy liczyć na to, że mój mąż zaakceptuje ciążę?

Nie wiem co. Zrobić zaszlam w ciążę z partnerem który chce żebym z nim. Mieszkała. Była. Mowa że jestem bezplodna ale jednak się stało Parter ciągle raz akceptuje ciążę raz chce żebym usunęła ciążę (mieszkam w kraju gdzie zabieg jest... Nie wiem co. Zrobić zaszlam w ciążę z partnerem który chce żebym z nim. Mieszkała. Była. Mowa że jestem bezplodna ale jednak się stało Parter ciągle raz akceptuje ciążę raz chce żebym usunęła ciążę (mieszkam w kraju gdzie zabieg jest legalny). Mówi mi że mnie kocha bardzo i chce być ze mną nie da mi spokoju a boli mnie to że raz mówi dbaj o siebie a raz mówi że mogła bym wziąść tabletki. Mówiłam mu już 100 razy że boli mnie jego zachowanie i że skoro mnie kocha powinien być dorosły i wziąść odpowiedzialnosc. Nie wiem co. Mam zrobić mam już 2 dzieci nie wiem czy sama dam sobie radę.. Czy jednak być z nim liczyć że zaakceptuje w pełni ciążę
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Czy mój związek można nazywać toksycznym?

Mój były partner deklarował miłość, ale zerwałam z nim, bo był bardzo milczący, nasze rozmowy były bardzo ubogie, nie wspierał mnie w czasach kryzysu. Jedyne jego wsparcie polegało na np. odwiezieniu gdzieś albo coś w tym rodzaju. Mówiłam mu o... Mój były partner deklarował miłość, ale zerwałam z nim, bo był bardzo milczący, nasze rozmowy były bardzo ubogie, nie wspierał mnie w czasach kryzysu. Jedyne jego wsparcie polegało na np. odwiezieniu gdzieś albo coś w tym rodzaju. Mówiłam mu o jego chłodzie emocjonalnym, mówiłam że to dla mnie ważne, ale on nie zastosował się nawet do instrukcji, o które sam prosił (jak mnie wspierać). Czułam się opuszczona, wolałam się zwracać do innych osób, a do niego na końcu. On mało widzi winy w sobie, tylko ma pretensje, że ja się czepiam, że każdy jest lepszy od niego, ale on naprawdę się zmienił. Mimo zerwania niezbyt walczy, miał iść do terapeuty, idzie za 3 miesiące, tłumacząc się rzeczami, które są wykrętkami, bo gdyby chciał teraz, to by to po prostu zrobił. Każde kłótnie obracał w moją winę, nawet jak ewidentnie miałam rację. Nie daje mi przyzwolenia na żal czy czasami złość (nie agresję), mówi że by się zmienił gdybym ja była taka i taka, a ja miałam okres, w którym nic mu nie mówiłam, a on stawał się coraz gorszy. Czy to toksyczny związek? Zamknąć ten rozdział swojego życia na dobre?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak sobie poradzić z tymi problemami w związku?

Mam problem dotyczący mojego związku. Mianowicie jesteśmy razem już od ponad roku, ale ostatnio coś zaczęło się psuć. Mój chłopak był wychowywany praktycznie przez babcię, ojciec zostawił jego matkę, gdy była w ciąży. Natomiast matka, ponieważ była bardzo młoda, w... Mam problem dotyczący mojego związku. Mianowicie jesteśmy razem już od ponad roku, ale ostatnio coś zaczęło się psuć. Mój chłopak był wychowywany praktycznie przez babcię, ojciec zostawił jego matkę, gdy była w ciąży. Natomiast matka, ponieważ była bardzo młoda, w ogóle nie poświęcała mu uwagi, gdy był mały, następnie gdy był nastolatkiem założyła nową rodzinę, a mój chłopak od tego czasu mieszka z babcią. Ma on niezwykły problem z uczuciami, których w ogóle nie potrafi okazywać. Często woli siedzieć sam, niż się ze mną spotkać. Mówi, że wtedy czuje się jakby wszystko go przytłaczało, że jest taki mały, a wszystko go przygniata. Kiedy ktoś chce wtedy z nim porozmawiać, albo pisze do niego, wtedy odczuwa ogromny gniew. Ja potrzebuje kontaktu, zarówno psychicznego, jak i fizycznego. Chciałabym, żeby okazywał mi więcej uczuć i zainteresowania. Początkowo mówił mi, że się zmieni, że będzie się starał żeby coś zmienić w tym kierunku, ale ostatnio powiedział mi, że on nie czuje potrzeby zmiany, nie czuje potrzeby okazywania uczuć, ani czasem potrzeby spotkania. Że wymagam od niego czegoś, co on nie może mi dać, ale z drugiej strony mówi mi, że mu na mnie bardzo zależy i mnie kocha. Kiedy porozmawialiśmy szczerze, powiedział, że kiedyś myślał, żeby pójść do psychologa i z kimś porozmawiać o tym, ale w końcu porzucił ten pomysł. Chciałabym, żeby coś się zmieniło, ponieważ uważam, że nie tyle on nie potrzebuje tego, co nie potrafi okazywać uczuć, ani mówić o swoich uczuciach i tym co w nim siedzi. Tak samo ten gniew, który ma w sobie, nie wiem czego to jest przyczyną. Czy jest spowodowany nienawiścią do ojca i tym co zrobił? Chciałabym bardzo mu pomóc i naszemu związkowi, ale nie wiem jak?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Czy tkwić dalej w takim związku?

Witam. Mam 37 lat i 12 letniego syna. Ponad dwa lata temu nawiązałam znajomość internetową z młodszym o rok mężczyzna. Spotkaliśmy się po jakims czasie, pojawiło się też uczucie. Ja byłam ostrożna z deklaracjami,on nie. Snuł wizję przyszłości, kochał. Z... Witam. Mam 37 lat i 12 letniego syna. Ponad dwa lata temu nawiązałam znajomość internetową z młodszym o rok mężczyzna. Spotkaliśmy się po jakims czasie, pojawiło się też uczucie. Ja byłam ostrożna z deklaracjami,on nie. Snuł wizję przyszłości, kochał. Z racji dzielącej nas odległości(prawie 500km)spotykaliśmy się raz miesiacu na kilka dni. No i stało się, przestałam być ostrożna, zakochałam się. Wiem że go kocham. Ale sielanka trwała pół roku. Po tym czasie powiedział mi że nie ma czasu na wielką miłość, że nie jest związkowy, że się do tego nie nadaje. Że obowiązki pochłaniają lwia część jego czasu. Fakt, ma absorbujący zawód,musi się dokształcać, spędzać czas głównie przed komputerem. Ale nie sądzę by go to tłumaczyło. Kiedyś opowiadał że poznam jego rodzicow, że razem zamieszkamy, że jeśli nie ja, to on się przeprowadzi...Teraz nie ma z tego nic. Rok temu wspomniał że nie wyjedzie na urlop ze mną i moim dzieckiem bo będzie się męczył. Daje mi bardzo sprzeczne sygnały ponieważ w tym roku zabrał mnie i dziecko na wspólne wakacje. Trzy,może cztery miesiące temu przyciśnięty, powiedział że on nie chce z kimś mieszkać, że nasz związek dalej nie pójdzie. Że woli mieć jak ma, nie oczekuje więcej. Spotykamy się nadal raz na miesiąc,na jakiś przedłużony weekend. Pytanie tylko czy w tym tkwić. Kocham go bardzo,niestety. Mogę poczekać jeszcze rok, dwa, trzy aż moje dziecko troszkę jeszcze podrośnie(choć bardzo polubił mojego partnera) ale nie chce przemierzać pół Polski do tzw grobu. Nie wiem czy on się zmieni. Prosiłam by nie wykluczał mojej przeprowadzki do jego miasta, przecież mogę zamieszkać na początek obok niego a nie z nim, powiedział że nie chce żebym układała sobie życie pod niego. Gdybym nic do niego nie czuła, sprawa byłaby prosta. A niestety,oprócz dziecka jest dla mnie najważniejsza osoba w życiu.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Co zrobić z takim zachowaniem narzeczonej?

Dzień dobry. Od dwóch lat jestem w związku z dużo młodsza dziewczyna 8 lat różnicy. Ja mam 33 ona 25. Od roku jesteśmy zareczeni. Od pół roku zaczęły się problemy, zaczęła stawiać na swoim i za wszelką cenę musi być... Dzień dobry. Od dwóch lat jestem w związku z dużo młodsza dziewczyna 8 lat różnicy. Ja mam 33 ona 25. Od roku jesteśmy zareczeni. Od pół roku zaczęły się problemy, zaczęła stawiać na swoim i za wszelką cenę musi być tak jak ona chce bo inaczej fochy, ciche wieczory lub dla kontrastu awantury o wszystko. Jak tylko się próbowałem stawiac zaczynały się wyzwiska i podnosiła na mnie rękę. Przy większych awanturach straszyla mnie nawet samobójstwem. Raz chciala skoczyc z mostu inym razem sie dusila do utraty sil. Mam w domu pochowane wszystkie noże. Rozmowy konczyly sie tym ze mialem wy.... albo ze znajdzie sobie innego, lub sobie cos zrobi jak odejde.Dwa mięsiace temu zmeczony tym wszystkim zaczalem pisac dla samej tylko rozmowy, z inna kobieta. Oczywiscie moja sie o tym dowiedzialai od dwoch miesiecy mam pieklo. Potrafi specjalnie przyjsc i cala noc krzyczec, rozbijać rzeczy, i wypominać te smsy, po czym jakby nic rano mowi jak bardzo mnie kocha, i jaki jestem dla niej wazny. Przez pół roku słyszałem bluzgi ze jestem nic nie wart, a jak powiedzialem ze odchodze to znowu ze mnie kocha, pisze że się zmieni. Ostatni miesiąc jestem z nia tylko ze strachu ze coś sobie zrobi, raz zajmowałem jej z szyji pasek. nie wiem juz co robić. Sam wybaczyłem jej dwie zdrady, a ja mam piekło za rozmowę. Dziś znów dzwoniła że ona nie wytrzyma i się zabije. Mam już dość i jest nie do wytrzymania, nocami nie śpię, nie jadam, w pracy też same przez to problemy.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz

Jak poukładać relacje z mężem?

Witam, nie radzę sobie z partnerem i jego nawykami. Mamy razem 3 miesięczne dziecko ale nie jesteśmy w związku małżeńskim. Uważam ze partner mnie nie szanuje i wykorzystuje a gdy mu to mówię to on jest zdania ze wymyślam i... Witam, nie radzę sobie z partnerem i jego nawykami. Mamy razem 3 miesięczne dziecko ale nie jesteśmy w związku małżeńskim. Uważam ze partner mnie nie szanuje i wykorzystuje a gdy mu to mówię to on jest zdania ze wymyślam i wszystko wyolbrzymiam.Nie podoba mi się to ze on idąc ze mną ogląda się za dziewczynami na ulicy oraz to ze siedzi na fb i ogląda kobiety albo pisze ze swoimi koleżankami. Oczywiście mówię mu o tym wszystkim a on wyskakuje do mnie z tekstami żebym przestała być taka zazdrosna albo poszła się leczyć ale ja uważam ze są pewne granice w związku i niektóre rzeczy nie powinny mieć miejsca takie jak pisanie z koleżankami albo oglądanie się za kobietami. A ostatnio odkryłam ze jak byłam tuż przed porodem i wyjechałam rodzic do mojego miasta to on został u nas w mieszkaniu i cały czas pił oglądał filmy porno albo grał w tibie. Dodam jeszcze ze pieniędzy na rachunki ani na dziecko tez nie daje. Po porodzie tez nie pomagał mi za duzo przy dziecku tylko chodził co chwile skacowany. On uważa ze nie ma nic złego w tym ze ogląda filmy porno, pije czy ogląda się za kobietami ja nie umiem tego zaakceptować i już sama nie wiem czy te wszystkie zachowania są normalne i to ja przesadzam czy powinnam iść do jakiegoś psychologa by pomógł mi to wszytko poukładać bo mamy razem dziecko .. Ja zawsze marzyłam o rodzinnie ale na dzień dzisiejszy jestem tak nieszczęśliwa ze najlepiej bym gdzieś uciekła. Nie wiem co mam zrobić.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak poukładać naszą relację?

Witam. Kiedys spotykajac sie ze swoja byla dziewczyna spotykalem sie rowniez z innymi dziewczynami, dochodzilo do sytuacji intymnych, zdarzylo sie tez, ze konczylo sie na seksie. W tym czasie znalazlem inna dziewczyne i mimo to nadal utrzymywalem kontakt ze swoja... Witam. Kiedys spotykajac sie ze swoja byla dziewczyna spotykalem sie rowniez z innymi dziewczynami, dochodzilo do sytuacji intymnych, zdarzylo sie tez, ze konczylo sie na seksie. W tym czasie znalazlem inna dziewczyne i mimo to nadal utrzymywalem kontakt ze swoja byla dziewczyna i na dobra sprawa z obiema sypialem, czulem wtedy, ze bardzo robie zle, wiec obecnej dziewczynie pozwolilem odejsc bez wyjasniania tak naprawde co sie stalo, bo to by ja jeszcze bardziej zlamalo. Wrocilem do swojej bylej dziewczyny, jednak bardzo czesto sie klocilismy i zrywali i wracalismy do siebie, a ja w tych przerwach spotykalem inne dziewczyny. Po roku tych glupot, ktore robilem i wiedzialem, ze kocham swoja byla i zdecydowalem, ze chce byc z nia stwierdzilem, ze musi wiedziec, bo co innego gdybym dal jej odejsc. (moja byla czasem rowniez spotykala sie z innymi i myslalem, ze moze robic to samo, wiec z tego powodu nie hamowalem sie poznajac kogos). Ogolnie przez ten czas pojawilo sie 5 dziewczyn w moim zyciu i nie zawsze konczylo sie na seksie. Po czasie kiedy wylecialem na studia, a moja dziewczyna zostala w Polsce, nie odzywalismy sie do siebie lub wygladalo to na przepychanke, ona byla rozbita tym, ze wylecialem. Odezwala sie w koncu normalnie, przez trzy, dwa dni rozmawialismy i w swoje imieny zaprosila kolege ze studiow do siebie i uprawiala na nim seks oralny pieszczoty. Na drugi dzien poczula zal i napisala do mnie, ze nie mozemy miec kontaktu i zapytalem czemu to powiedziala, ze zrobila cos zlego i nie chce teraz o tym mowic, w koncu sie wygadala i jak powiedzialem, ze faktycznie nie mozemy miec kontaktu, bo sama wczesniej mowila mi, ze ona by nigdy tego samego co ja mi nie zrobila, obiecala. Poplakala sie i zapytala czy moze do mnie przyleciec, dlugo nad tym myslalem, ale w koncu porozmawialem z nia i wiadomo, ze nie przyjalem tego latwo, ale bylbym hipokryta gdybym jej nie wybaczyl (bez znaczenia czy bym z nia zostal czy nie). Teraz jestesmy razem, mimo wszystko, planujemy isc do psychologa w ciagu miesiaca kiedy wrocimy do Polski. Najwiekszy problem jest taki, ze ona czuje, ze powinna zrobic to samo co ja. Nie chce, ale mowi mi, ze czuje, ze powinna. I, ze to jest spowodowane tylko przez to co ja zrobilem i to, ze zrobial co zrobila, tez jest wynikiem tego co ja zrobilem. Ja uwazam, ze to glupie, bo zazwyczaj ludzie z wysoko moralnoscia sie nie "odplacaja". Chociaz mowi, ze to nie chodzi o odplacenie tylko, ze ja zobaczylem czy nie ma nikogo lepszego niz ona, wiec ona tez powinna. Ja od tamtego momentu kiedy wszystko z siebie wyrzucilem, obiecalem jej, ze sie to nie powtorzy i sobie, i jak dotad dotrzymuje slowa, nie chce byc tego typu facetem, bo nigdy taki nie chcialem byc. Moja niska samoocena sprawila chyba, ze taki sie stalem, przez to tez, ze widzialem, ze jesli sie poklocimy to przez jakis krotki czas nie jestesmy razem i z kims sie spotyka, albo na poczatku zwiazku do kogos sie przytylila i tlumaczyla, ze wtedy mnie nei kochala, bolalo mnie to przez caly czas. Mimo wszystko, nie usprawiedliwiam sie, bo zrobilem zle i nawet bedac kompletnie singlem raczej nie chcialbym uprawiac seksu z kims z kim nie jestem. Wiem teraz kim jestem i, ze takich rzeczy juz nie zrobie. Problem jednak siedzi w jej glowie, nadal czasem mi wypomina wszystko i blokuje sie, w dodatku, kiedy mowi mi, ze powinna cos takieg zrobic, boli mnie to. Mimo to oboje tkwimy w tym i chcemy przebrnac przez to, bo oboje uwazamy, ze siebie kochamy, ale jestem para ludzi, ktorzy sa naprawde niepoukladani. Co mozemy zrobic w takiej sytuacji? Dodatkowo dodam, ze z perspektywy lozkowej nam obojgu dobrze w lozku i jasno powiedzielismy, ze niczego nam w tej sferze nie brakuje, spelniamy sie. Mnie nic i nikt nie podnieca tak jak ona i nie sadze bym znalazl cos co mnie bardziej stymuluje.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak mam zaakceptować przeszłość mojej partnerki?

Witam Wszystkich. Mam od dłuższego czasu problem z zaakceptowaniem przeszłości mojej obecnej kobiety. Jesteśmy ze sobą 2,5roku, obie jesteśmy bardzo szczęśliwe i nie mogę tak naprawdę powiedzieć niczego złego o swojej kobiecie, jest dla mnie wyjątkowa i czuje ze z... Witam Wszystkich. Mam od dłuższego czasu problem z zaakceptowaniem przeszłości mojej obecnej kobiety. Jesteśmy ze sobą 2,5roku, obie jesteśmy bardzo szczęśliwe i nie mogę tak naprawdę powiedzieć niczego złego o swojej kobiecie, jest dla mnie wyjątkowa i czuje ze z nią chce być do końca swojego życia. Rok temu się zaręczylysmy, jestem jej pewna. Moja kobieta była od samego początku ze mną szczera i wiedziałam o tym ze miała kiedyś swój związek z chłopakiem z tego co wiem to trwał niecały rok. Zrezygnowała z niego bo czuła ze to nie jest to i spotykała się z dziewczynami. Nie mam problemu z tym ze była kiedyś w związku z dziewczyna nie wytykam jej tego, ale już większy problem jest z tym ze była z nim. Nie potrafię tego znieść, myśle ciagle o tym jak to wszystko wyglądało( zbliżenia intymne)... Katuje się tym już ok roku, myśli się nasilają i są co raz gorsze. Nie chce jej ranić ani jej tego wypominać bo nie mam wpływu na jej przeszłość, ona o tym nie wspomina i nie chce tego pamiętać a ja mimo to ciagle do tego wracam. Czytałam już o tym i wiem ze tu chodzi o „zazdrość wsteczna”, jesteśmy teraz obie za granica, nie mam tez możliwości żeby pójść o pomoc do jakiegoś psychologa. Wracamy za pol roku, stoję w miejscu bo nie wiem co z tym zrobić, ona to wszystko wytrzymuje i trwa cały czas przy mnie, nie chce z tego rezygnować chce dać mi szanse na przejście tego. Proszę, powiedzcie czy spotkało was kiedyś coś takiego... Z góry dziękuje za pomoc :(
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Co może znaczyć taka wybuchowość u męża?

Jestesmy malzenstwem od 3 lat. Maz byl zawsze ten wesoly, zartujacy. Nagle zmienil sie i wybucha z byle powodu. Potrafi byc bardzo troskliwy i pomocny ale wystarczy ze np nie przyniose czegos czy nie zrobie czegos natychmiast wscieka sie i... Jestesmy malzenstwem od 3 lat. Maz byl zawsze ten wesoly, zartujacy. Nagle zmienil sie i wybucha z byle powodu. Potrafi byc bardzo troskliwy i pomocny ale wystarczy ze np nie przyniose czegos czy nie zrobie czegos natychmiast wscieka sie i nie da nawet mi wytlumaczyc ze mam dosc takiego traktowania. Wscieka sie, klnie i mowi ze nie bedzie "spizdzony" i spokojny jak cos go denerwuje. Probuje spokojnie wtedy mu tlymaczyc jaki destrukcyjny ma to wplyw na nasz zwiazek ale nic do niego nie dociera jeszcze bardzije sie wscieka i mowi ze najgorsze sa wlasnie takie osoby ktore tak cicho mowia, tlumacza itp, blagam pomocy bo nie wiem ile tak wytrzymam. Jest dobrze do czasu bo przeciez kazdego dnia zdarza sie cos co go wyprowadza z rownowagi. a ja juz nie dam rady zyc z taka cykajaca bomba
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy walczyć o nasz związek?

Mam 22 lata, od ponad roku spotykam się z mężczyzną o 15 lat starszym, który niestety ma partnerkę i dziecko. Zaczęło nam zależeć na sobie i chcemy być razem. On jest gotowy odejść od swojej partnerki, gdyż od dłuższego czasu... Mam 22 lata, od ponad roku spotykam się z mężczyzną o 15 lat starszym, który niestety ma partnerkę i dziecko. Zaczęło nam zależeć na sobie i chcemy być razem. On jest gotowy odejść od swojej partnerki, gdyż od dłuższego czasu im się nie układa i do tej pory jest z nią tylko ze względu na dziecko. Spotkało się to z brakiem akceptacji ze strony rodziców i nie wiem już co robić. Jestem rozdarta pomiędzy byciem z osobą, którą kocham, a moi rodzicami, którzy nie dopuszczają myśli że mogłabym być z kimś z takim bagażem życiowym. Już nie wiem co robić :(
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak mam zaufać drugiej osobie?

Dzień dobry, Piszę tutaj, ponieważ nie mogę sobie poradzić z pewną sprawą. Od jakiegoś czasu mam dziewczynę. Jestem od niej 3 lata starszy. Niestety ona już to robiła z innym regularnie w wieku 17 lat. Nie mogę znieść myśli, że... Dzień dobry, Piszę tutaj, ponieważ nie mogę sobie poradzić z pewną sprawą. Od jakiegoś czasu mam dziewczynę. Jestem od niej 3 lata starszy. Niestety ona już to robiła z innym regularnie w wieku 17 lat. Nie mogę znieść myśli, że ona była z kimś tak blisko. Mówiła, że było jej z nim źle, ale jakoś to z nim zdecydowała się robić, a dla mnie jest to osute postępowanie, bo po co skoro było źle? A tym, że było źle też nie wiem czy to prawda. Wiele razy się na niej zawiodłem. Potrafiła przysięgać, że mówi prawdę, q później wychodziły różne rzeczy. W sumie to mam dwa problemy, bo jeden to, że już to robiła, a drugi, że wiele razy zawiodła moje zaufanie. Chciałbym takiej normalnej, ludzkiej relacji, ale nie wiem czy to możliwe, gdy człowiek nie ma pewności czy może ufać drugiej osobie. Z góry dziękuję za pomoc.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak zachować się, gdy partnerka chce ode mnie odejść?

Jestem lesbijka. Od 6 lat jestem w związku z kobietą. Jesteśmy zareczone. Dowiedziałam się że poznała sobie inną osobę. Zaczęła z tą osobą pisać i ich relacja zaszła troszkę za daleko. Jak dowiedziała się że o wszystkim wiem to stwierdziła... Jestem lesbijka. Od 6 lat jestem w związku z kobietą. Jesteśmy zareczone. Dowiedziałam się że poznała sobie inną osobę. Zaczęła z tą osobą pisać i ich relacja zaszła troszkę za daleko. Jak dowiedziała się że o wszystkim wiem to stwierdziła że chce przerwy. Bo nie wie czy mnie kocha. Czy chce ze mną być. Więc wyprowadza się do rodziców. Co ja mam w takiej sytuacji zrobić. Powiedziałam że jej wybacze ale niech nie odchodzi.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak przekonać partnera, że jestem mu wierna?

Witam . mój mężczyzna myśli ze ja jego zdradzam . ma myśli co jakiś czas ze zdradzam jego z moim bratem wujkiem itp osobami . ma również sny z tym związane . nigdy nie zdradzialam jego i innych byłych .... Witam . mój mężczyzna myśli ze ja jego zdradzam . ma myśli co jakiś czas ze zdradzam jego z moim bratem wujkiem itp osobami . ma również sny z tym związane . nigdy nie zdradzialam jego i innych byłych . co mam zrobić zęby zaczął myśleć ze go nie zdradzam ?bo to juz zaczyna się dla mnie i dla niego robi się denerwujace robić .i jak mam go również przekonać ze nie zostawie jego dla byłych czy również dla innych facetów bo zaczyna mi brakować argumentów a naprawdę w nim się zakochalam .z gory dziękuje za odpowiedz i za poradę
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Dlaczego jestem sfrustrowana?

Witam, jestem młodą mamą, aktualnie siedzę w domu z dzieckiem, partner niewiele mi pomaga. Mam duży problem ze sobą, ze swoimi emocjami, których jest po prostu już za dużo. Całymi dniami siedzę w domu z dzieckiem, które dosłownie wisi na... Witam, jestem młodą mamą, aktualnie siedzę w domu z dzieckiem, partner niewiele mi pomaga. Mam duży problem ze sobą, ze swoimi emocjami, których jest po prostu już za dużo. Całymi dniami siedzę w domu z dzieckiem, które dosłownie wisi na mnie non stop. Z nadmiaru emocji, nie panuję nad nerwami, często krzyczę.. Nie mam z kim nawet porozmawiać, całe dnie jestem sama, relacja z partnerem jest pusta. Chciałabym pójść do psychologa ale niestety nie mam na to ani czasu ani pieniędzy. Chciałabym jakoś pomóc sobie samej przetrwać ten okres, dopóki dziecko nie pójdzie do żłobka a ja do pracy. Jest jakiś sposób? Jak się pozbyć tych wszystkich negatywnych emocji? Jak osiągnąć spokój? Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aleksandra Juszczyk
Mgr Aleksandra Juszczyk

Co zrobić w przypadku takiego szantażu emocjonalnego?

Co mam zrobić jak chłop mnie szarżuje że się powiesi jak się rozstaniemy i że będę płakać ,ciągle obwinia mnie i wszystko a ja tak naprawdę nic nie robię zajmuje się domem dzieckiem nawet czasu nie mam zeby iść do... Co mam zrobić jak chłop mnie szarżuje że się powiesi jak się rozstaniemy i że będę płakać ,ciągle obwinia mnie i wszystko a ja tak naprawdę nic nie robię zajmuje się domem dzieckiem nawet czasu nie mam zeby iść do koleżanki np na kawę i plotki to nie mogę sam zawsze mam. Zabierać syna bo on twierdzi że mam kochanka ale wcale to nie prawda ciągle dom dziecko i tak w koło ,nie wiem jak już znim rozmawiać jesteśmy 13lat razem ostatni powiedzial że ma syna z inną kobietą nie wiem czy to prawda czy tak nazlosc mi mówi pytam to mówił że żartował ale ja już mu nie ufać co mam robić proszę o jakąś poradę
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak rozmawiać z mężem, aby więcej czasu poświęcał rodzinie?

Witam mam 28 lat mąż 27, mamy dwójkę małych dzieci. Mąż pracuje różnie na zmiany ja pracuje po 3 h dziennie. Mąż od pewnego czasu ukieka poprostu z domu po pracy do swoich znajomych, często zdążą się mu zostawać u... Witam mam 28 lat mąż 27, mamy dwójkę małych dzieci. Mąż pracuje różnie na zmiany ja pracuje po 3 h dziennie. Mąż od pewnego czasu ukieka poprostu z domu po pracy do swoich znajomych, często zdążą się mu zostawać u nich na noc. Kiedy próbuję go wyciągnąć gdzieś osobiście z domu jest zawsze kłótnia bo jemu się nie chce, albo mam poprostu iść sama bo on chce mieć swoją prywatność. Proszę o pomoc ponieważ nie wiem jak wytłumaczyć mu ze to właśnie rodzina jest najważniejsza od znajomych
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak poradzić sobie z takim zachowaniem byłej żony mojego partnera?

Jestem w związku z rozwodonikiem (żona zostawiła mojego partnera i wyprowadziła się, ale nafal mieszkają w jednym mieście) posiadającym dziecko. Była żona ciągle wtrąca się w jego/nasze życie; gra dzieckiem, stawia ultimatum typu: jeżeli Ja się wprowadzę ona z dzieckiem... Jestem w związku z rozwodonikiem (żona zostawiła mojego partnera i wyprowadziła się, ale nafal mieszkają w jednym mieście) posiadającym dziecko. Była żona ciągle wtrąca się w jego/nasze życie; gra dzieckiem, stawia ultimatum typu: jeżeli Ja się wprowadzę ona z dzieckiem wyprowadza się do innego miasta. Po każdym moim spotkaniu z ich wspólną córką, każdym drobiazgu, który jej podaruje, każdym moim wyrazie sympatii (które dziewczynka przyjmuje z radością) ona urządza awanturę, przedstawia to dziecku w ten sposób, że robię to tylko po to by odebrać jej tatę, ośmiolatka chłonie to jak gąbka, powtarza, a mój partner robi wtedy wszystko czego obie Panie sobie zażyczą. Przy czym eks cały czas utrzymuje, że nie ma nic przeciwko nowemu związkowi mojego partnera, jednak decydujący głos w każdej sprawie ma mieć dziecko. Mam dość, że życie układa Nam ośmiolatka, która zmienia zdanie co drugi dzień. Urządziłam jej pokój-niespodziankę, którym była zachwycona, stwierdziła, że jest dużo lepszy niż ten, który zrobiła jej mama, skakała z radości nad każdą rzeczą (były to rzeczy, o których marzyła),a po tygodniu płacze, że Ja jej urządziłam pokój, a nie ona sama sobie, eks wysyła kilometrowe smsy z pretensjami, że dziecko nie jest dla Niego najważniejsze, więc mój partner przeżywa, że wybrał mnie, a nie swoje dziecko. Tylko jak, kiedy wybrał? Przecież Ja mu nie każę wybierać między sobą,m a córką..Czuję się jak w matrixie.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy powinnam wrócić do byłego chłopaka mimo jego zachowania?

Witam, mam 25 lat. Byłam w związku z chlopakiem 9 lat. Od dwóch lat nie jesteśmy razem ale w tym czasie wracaliśmy do siebie trzy razy i za każdym razem wychodziło ode mnie że nie chciałam być z nim. Moim... Witam, mam 25 lat. Byłam w związku z chlopakiem 9 lat. Od dwóch lat nie jesteśmy razem ale w tym czasie wracaliśmy do siebie trzy razy i za każdym razem wychodziło ode mnie że nie chciałam być z nim. Moim powodem było to, że były takie momenty w których po alkoholu robił dużo niefajnych rzeczy a dwa razy podniósł na mnie reke. Za każdym razem po akcji w której coś zrobił mówił że nie pamięta tego co zrobil. Dlatego za każdym razem mu wybaczyłam. Oczywiście nie twierdzę że jestem bez winy ponieważ też mi się zdarzyło zachowywać w stosunku do niego nie fair. Przez ostatnie dwa lata od próbował mnie do siebie przekonać ale ja ciągle bałam się że to się powtórzy. Mimo wszystko i tak się z nim spotykałam bo bardzo mocno go kocham. Jednak ostatni rok był dla nas bardzo burzliwy bo ja poznałam kogoś i ten ktos mocno się we mnie zakochał a ja nie czuje nic podobnego do niego bo cały czas myślę o moim byłym. Drugi chłopak chce mnie zabrac na wyjazd do Azji na 1 miedisc. Kiedy powiedziałam o tym mojemu byłem (postanowiliśmy być przyjaciółmi) zmienił zdanie i chce ze mną znowu być a ja mam okropny mętlik w głowie bo moi rodzice mocno za nim nie przepadają a mama wręcz go nienawidzi to bo też blokuje do powrotu do niego. Nie wiem co mam robić bo ówczesny chłopak jest dla mnie tak samo kochany jak były ale ja nie odwzajemniam uczuc. On twierdzi że ten wyjazd mnie odmieni bo widzi jakim jestem kłębkiem nerwów. Wie o moim byłym jak potrafił mnie potraktować jednak takie momenty zdarzały się tylko po alkoholu na co dzień jednak jest cudowna osoba która daje bardzo dużo dla drugiej osoby. Jestem mocno pogubiona i nie radzę już sobie z myslami. Bo będąc z ówczesnym czuję się mocno źle i żałuję że nie ma ze mną mojego byłego. Tęsknię za nim okropnie i chciałabym się spakować i z nim wyjechać ale wiem, że moi rodzice pogłębili by się w wielkiej rozpaczy że chce z nim być . Z drugiej zaś strony nie chce się tylko kierować zdaniem moich rodziców bo to jest moje życie i moje wybory. Jak powinnam się zachować ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Czy powinnam odejść od chłopaka?

Witam Mam obecnie 18 lat , wieku 16 lat poznałam chłopaka, na początku wszystko sie układało tylko zawsze problem był z marihuana , on codziennie popalał ją i nadal to chce robić były wiele kłótni o to ale on zawsze... Witam Mam obecnie 18 lat , wieku 16 lat poznałam chłopaka, na początku wszystko sie układało tylko zawsze problem był z marihuana , on codziennie popalał ją i nadal to chce robić były wiele kłótni o to ale on zawsze jak zapalił było czuć i widać po nim to on mi wkręcał ze jestem psychiczna i mam problem ze sobą i nawet do swojej mamy mówi ze jestem chora na mózg ze go śledzę i nie daje mu żyć , on sie po roku bardzo zmienił wyzywa mnie codziennie od Debilek od głupich i to o drobnostki jak coś sie zrobiłam albo powiedziałam coś , na przykład nie chciałam umyć naczyń to on do mnie ze jestem debilem i brudasem ze już ma mnie dosyć albo jak sie pokłócimy a on wypije to odrazu rękę na mnie podnosi kopie wyzywa szarpie ... nie wiem dlaczego tak jest i on potrafi uciekać z domu i jeździć pod wpływem alkoholi , tak ja mu zabraniałem pic alkohol cały czas bo sie go bałam , on mnie przy rodzinie przy obcych ludziach wyzywał od dziwek i nawet potrafił mnie szarpać przy nich , ja nie wiem co mam dalej zrobić . Codziennie płacze już mi sie nie chce żyć ja mam dosyć tego związku takiego życia ale ciężko mi odejść po dwóch latach bo go kocham . I on znowu pali trawkę i jak mu chce zabronić to odrazu wychodzi i ma mnie w dupie .
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Patronaty