Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 2 9

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Depresja: Pytania do specjalistów

Jak pomóc partnerowi po operacji?

moj partner funkcjonowal dobrze po zabiegu prostaty juz dwa miesiace nic sie nie dzieje ma depresje ze utracil meskosc zamyka sie w sobie jest nerwowy i chodzi z podpaska bo uchodzi mu mocz ale tylko jak chodzi i jak dluzej... moj partner funkcjonowal dobrze po zabiegu prostaty juz dwa miesiace nic sie nie dzieje ma depresje ze utracil meskosc zamyka sie w sobie jest nerwowy i chodzi z podpaska bo uchodzi mu mocz ale tylko jak chodzi i jak dluzej pochodzi to boli jego ztylu czy jest szansa ze dojdzie do siebi i co trzeba zrobic
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak odstawić Paroxinor?

Po długoletnim zażywaniu leku Paroxinor 20 mg, w porozumieniu z lekarzem postanowiłem przerwać leczenie. Chciałem zobaczyć, czy ten lek będzie mi dalej potrzebny w normalnym funkcjonowaniu. Cierpiałem na depresję i nerwice lękową. Lekarz Psychiatra powiedział, żebym z 20 mg, zszedł... Po długoletnim zażywaniu leku Paroxinor 20 mg, w porozumieniu z lekarzem postanowiłem przerwać leczenie. Chciałem zobaczyć, czy ten lek będzie mi dalej potrzebny w normalnym funkcjonowaniu. Cierpiałem na depresję i nerwice lękową. Lekarz Psychiatra powiedział, żebym z 20 mg, zszedł na 10 mg i pobrał tak przez tydzień pół tabletki. Do tego przepisał Szafraceum, i mam go brać przez pół roku. Lekarz powiedział, że nie będę miał jakiś skutków ubocznych, jeżeli stopniowo zejdziemy z dawki. Niestety tak się nie stało. Mam lekkie parestezje, a dokładnie to uczucie kopania prądem w głowie, światłowstręt, i lekkie przygnębienie. Czy to jest powodem odstawienia leku, czy dalej ze mną jest coś nie tak? Bardzo proszę o odpowiedź.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak wyleczyć psychikę u osoby stosującej Faxolet?

Biorę od dwóch dni faxolet rano 1 kapsułki 75mg,a wieczorem stabilizator nastroju lamilept 1 tabl. 25mg i zyje nadzieja,ze dostane energii,by iscd o pracy,majac male dziecko...a mam depresje i jetem ciagle max rozdraznione,bez checi do zycia i dzialania.Trwa to 7mies.Za... Biorę od dwóch dni faxolet rano 1 kapsułki 75mg,a wieczorem stabilizator nastroju lamilept 1 tabl. 25mg i zyje nadzieja,ze dostane energii,by iscd o pracy,majac male dziecko...a mam depresje i jetem ciagle max rozdraznione,bez checi do zycia i dzialania.Trwa to 7mies.Za jaki czas te leki dzialaja?.Wczesniej 2 mies bralam asentre,ale 0 poprawy,dolozono mi trittico,tez zero poprawy,pozniej bylam na mozarinie dwa mies 10mg i 15 mg tez zero poprawy.Mam juz dosc tej meki,a wakacje,lato,ehhh.Kiedz powroce do tego,co bylo,watpie,zeby psychike dalo sie uleczyc
odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Grzegorz Nawara
Lek. Grzegorz Nawara
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak poradzić sobie z depresją i samotnością?

Nie wiem jak mam dalej żyć. Wiem, że mam depresję. Nic co robię nie ma sensu ani celu, jak całe moje obecne życie. Wiem, że mogę iść do lekarza po leki, które prawdopodobnie mi "pomogą." Będę czuć się wesoła... Nie wiem jak mam dalej żyć. Wiem, że mam depresję. Nic co robię nie ma sensu ani celu, jak całe moje obecne życie. Wiem, że mogę iść do lekarza po leki, które prawdopodobnie mi "pomogą." Będę czuć się wesoła i będę miała chęci do działania, ale to będzie oszukiwanie samej siebie. Co ma mi niby to dać poza jakąś ułudą? Wszystko co złego ze mną siedzi w mojej głowie, w mojej psychice. Chodziłam już na terapię, która nic nie dała, wręcz terapeutka miała mnie dosyć. Nie umiem zmienić swojego sposobu myślenia. To tak jakby ktoś kazał mi zapomnieć połowę mojego życia, w którym zawsze byłam samotna i nieszczęśliwa przez innych. Bardzo chętnie bym zapomniała, ale z tego co się orientuję nie istnieją jeszcze takie leki. Nie jestem w stanie zbudować żadnych głębszych relacji, bo nikt nie chce mojego psychicznego śmietnika. Chciałabym zapomnieć o wszystkim złym co mnie w życiu spotkało, zapomnieć o wszystkich momentach gdy wyłam w samotności i nie mogłam się do nikogo zwrócić o pomoc, a jeśli już się zwróciłam to i tak nikogo to nie obchodziło. Nie wiem co robić żeby cokolwiek zmienić. Nie chcę tak żyć. Chciałabym przestać istnieć a nie umiem się zabić.
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
 Dorota Braniewska
Dorota Braniewska
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy leki psychotropowe nie są dla wszystkich?

Mam depresje od 7miesiecy.Asentra,trittico,mozarin,faxolet z lamilept nie dzialaja tzn zero skutkow negatywnych i pozytywnych.Jestem w tym samym miejscu jak bylam...brak energi i checi do zycia,a zawsze bylam radosna i bylo ok.Rok po ur dziecka zaczął mi spadać nastrój...na nic nie... Mam depresje od 7miesiecy.Asentra,trittico,mozarin,faxolet z lamilept nie dzialaja tzn zero skutkow negatywnych i pozytywnych.Jestem w tym samym miejscu jak bylam...brak energi i checi do zycia,a zawsze bylam radosna i bylo ok.Rok po ur dziecka zaczął mi spadać nastrój...na nic nie choruje,lekow nie biore innych,witaminy bralam,tarczyca,krew,eeg w normie.Czy leki psychotropowe sa nie dla wszystkich?.Niby wstaje itp,ale o pracy nie ma mowy,a musze pracowac,co robic mattko kochana...
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy niedobór witaminy B12 powoduje osłabienie?

Mam niedobór witaminy b12, lekarz zlecił mi 10 zastrzykow. Po jakim czasie będzie widoczny efekt? Ponadto leczę się od 3 lat bezskutecznie na nerwice i depresję, czy niedobór witaminy b12 powoduje osłabienie, szybki puls, niestabilność chodu, zaburzenia równowagi?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jakie badania powinna wykonać osoba z nierównymi źrenicami?

Witam, jestem 25-letnim chłopakiem i mam problem ze źrenicami. Czasami, a nawet często coś z nimi jest nie tak. Prawa źrenica jest większa od lewej. Czasami zdarza się, że pulsują obie (zwężają się i rozszerzają, głównie zauważyłem to, patrząc w... Witam, jestem 25-letnim chłopakiem i mam problem ze źrenicami. Czasami, a nawet często coś z nimi jest nie tak. Prawa źrenica jest większa od lewej. Czasami zdarza się, że pulsują obie (zwężają się i rozszerzają, głównie zauważyłem to, patrząc w lustro, gdy słońce było intensywne). Byłem już u okulisty i okulistka dostrzegła, że źrenice są zbyt rozszerzone, ale ze wzrokiem wszystko było jak należy więc skierowała koniecznie do neurologa. Udałem się tam, neurolog stwierdził anizokorie i przepisał lek na depresje (nie pamiętam nazwy). Wcześniej występowało przy zasypianiu pulsowanie jakieś w głowie, teraz ten problem dokucza nie aż tak jak wtedy, ale też zdarza się. W trakcie dnia źrenice nie są cały czas takie, są też i normalne, choć głównie w prawej dostrzegam coś nie poprawnego. Ogranicza to trochę moje funkcjonowanie, choć jestem w pełni świadomości. Dodam jeszcze, że mam tatuaż, ale wykluczałbym go, gdyż długo po zrobieniu mój problem się zaczął, a był on robiony w dobrych warunkach i goił się bardzo dobrze. Dużo czytałem i szukałem informacji na ten temat, myślę też dużo o tym i to też pewnie nieco nakręca mnie na kontrole tego, że może być to jakaś nerwica lękowa czy coś, choć nie wiem, gdyż nie wyczuwam w sobie mocnych nerwów, może depresja, można gdybać i gdybać, dlatego chcę się spytać specjalistów albo ludzi znających temat o radę gdzie powinienem się skierować z tym i jakie badania porobić ewentualnie, aby się czegoś dowiedzieć?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy ustawienia rodzinne wg Hellingera mogłyby mi jeszcze w czymś pomóc?

Czy ustawienia rodzinne wg Hellingera mogłyby mi jeszcze w czymś pomóc? Zakończyłam około dwóch lat temu swoją psychoterapię. Moja historia jest naprawdę fatalna, właściwie trafiłam do psychoterapeuty w ostatniej chwili, byłam na skraju już psychicznego wykończenia i mogło to... Czy ustawienia rodzinne wg Hellingera mogłyby mi jeszcze w czymś pomóc? Zakończyłam około dwóch lat temu swoją psychoterapię. Moja historia jest naprawdę fatalna, właściwie trafiłam do psychoterapeuty w ostatniej chwili, byłam na skraju już psychicznego wykończenia i mogło to się skończyć depresją lub poważna chorobą psychiczną. Na terapii przeszłam piekło, ogromny ból, niewyobrażalne cierpienie, dowiedziałam się o rzeczach o których bladego pojęcia nie miałam, zobaczyłam swoją rodzinę bardzo dysfunkcyjną a ja nigdy nie byłam dzieckiem. To znaczy byłam tzw dzieckiem ale niewidzialnym. To jest okropna rola tego dziecka niewidzialnego, uważam że najgorsza ze wszystkich i najmniej w ogóle rokująca. Nie potrafiłam nawiązywać kontaktów, w ogóle bardzo mało mówiłam w życiu dorosłym, w ogóle nie mogłam zaistnieć, o dziwo skończyłam studia wyższe ale już ze znalezieniem pracy totalna klapa. Do tego wszystkiego jako niewidzialne dziecko zostałam uwikłana w coś strasznego. Po prostu zidentyfikowałam się z moja babcią, która z nami mieszkała i wydaje mi się ze niosłam jej los. Babcia z dziadkiem naprawdę żyła źle, dziadek był tyranem, był agresywny, całe moje dzieciństwo to tylko obrazy bicia tych dwóch osób, wyzywania się. Dziadek znęcał się psychicznie nad babcią. Ona sobie z tym nie radziła, a komu miałaby się wyżalić, oczywiście wciągnęła mnie w to, nawet nastawiała przeciwko dziadkowi , nawet były sytuacje gdzie jak między nimi dochodziło do bijatyki, ja miałam pomagać jej w biciu tego dziadka jej męża, ja jako te niewidzialne dziecko. W końcu doszło do tego, że ona z tej bezradności chciała się go pozbyć w sensie zabić. W to też mnie wciągnęła. No cóż reasumując gdyby nie terapia prawdopodobnie byłabym teraz mocno chora abo siedziała w więzieniu. Do końca nie mogę się z tym pogodzić, że zostałam wciągnięta jako dziecko w tego typu rzeczy, co z kolei spowodowało, że stworzyłam taki związek jak własnie babcia z dziadkiem. Pojawiła się we mnie straszna agresja w stosunku do mojego partnera. Na terapii rozsypało się wszystko, w pewnym momencie czułam jakbym nie miała psychiki , trudno mi to nazwać inaczej, i małymi krokami budowałam wszystko od nowa. Tak bardzo nie chciałabym tego pamiętać, chciałabym być niezapisaną kartką papieru a tu proszę historię mam przypisaną, nie zmienię jej. Mimo , że minęło sporo czasu we mnie wciąż toczy się coś, są wieczory, że płacze do poduszki a łzy lecą mimo woli. Ta historia tak bardzo mnie boli. Moja terapeuta powiedziała że to proces, ale dwa lata po terapii ja dalej czasami płaczę z powodu tej mojej historii. Czy ustawienia rodzinne by mi coś pomogły. Czy cokolwiek jeszcze by mi coś pomogło. Nie wracam do tego, ale te wydarzenia są jednak z tyłu głowy i czasami łzy pojawiają się szczególnie po ciężkim dniu. I ostatnio tak myślałam ile jeszcze będę płakać i czy oby na pewno zmierzam w dobrym kierunku.
odpowiada 2 ekspertów:
 Dorota Braniewska
Dorota Braniewska
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy można opalać się w solarium przy niedoczynności tarczycy?

Czy można opalać się w solarium przy niedoczynności tarczycy z zapaleniem i guzkami i przy depresji i zaburzeniach rytmu serca nadciśnieniu i stosując takie leki jak bisocard euthyrox i ziolowe neospasmina extraspasmine lub positivum
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Tomasz Budlewski
Lek. Tomasz Budlewski

W jaki sposób uzyskać poprawę w depresji?

Watpie,ze da sie wyleczyc to obrzydliwe ,,go...no,,jakim jest depresja!!! Mam prace,dziecko i wszzstko sie wali,nawet rodzina tylko przez moje rozdraznienie i brak energii,mega smutek.Bralam asentre z trittico,pozniej mozarin,nastepnie fraxolet z lamileptem i 0 poprawy jakiejkolwiek i 0 skutkow ubocznych.Juz... Watpie,ze da sie wyleczyc to obrzydliwe ,,go...no,,jakim jest depresja!!! Mam prace,dziecko i wszzstko sie wali,nawet rodzina tylko przez moje rozdraznienie i brak energii,mega smutek.Bralam asentre z trittico,pozniej mozarin,nastepnie fraxolet z lamileptem i 0 poprawy jakiejkolwiek i 0 skutkow ubocznych.Juz mnie krewa ,,zalewa,,!!!,na psychoterapii bechawioralno poznawczej bylam 4 miesiace i tez nie czuje zadnej poprawy.Serio nie ma juz lekow,by mi pomoc...ja piernicze...z tym sie zyc nie da.Dla mnie w tym stanie to jest wytok jak glejak mozgu!!! wyje o pomoc i nic
odpowiada 2 ekspertów:
mgr Jacek Romański
mgr Jacek Romański
Mgr Ryszard Chłopek
Mgr Ryszard Chłopek

Jak poradzić sobie z partnerem w depresji?

Witam, chciałabym otrzymać poradę, co powinnam zrobić z partnerem, z którym jestem w związku. On przyznał mi się, że od lat cierpi na depresję i jego sposób na radzenie sobie z tą chorobą to nadużywanie alkoholu, tabletek antydepresyjnych i... Witam, chciałabym otrzymać poradę, co powinnam zrobić z partnerem, z którym jestem w związku. On przyznał mi się, że od lat cierpi na depresję i jego sposób na radzenie sobie z tą chorobą to nadużywanie alkoholu, tabletek antydepresyjnych i twardych narkotyków. Dodam, że zawodowo mój partner ma odpowiedzialne i szanowane stanowisko (w służbie zdrowia). Zaczęło mnie wykańczać jego uzależnienia, po których często źle się do mnie zachowuje. Jeżeli nie podejmie leczenia choroby, to będę musiała z nim zerwać. Proszę o radę jak pomóc partnerowi.
odpowiada 1 ekspert:
mgr Jacek Romański
mgr Jacek Romański

Jak interpretować wynik badania gastroskopii u osoby z refluksem?

Witam. Mam na imię Norbert. Jestem chory na prawdopodobnie na refluks. Mam pytanie.. parę lat wstecz miałem usunięty woreczek żółciowy. Niedawno byłem na urodzinach u kolegi.. i to się zaczęło. Wypiłem "krwawą merry" (chilli, pieprz, wódka i sok... Witam. Mam na imię Norbert. Jestem chory na prawdopodobnie na refluks. Mam pytanie.. parę lat wstecz miałem usunięty woreczek żółciowy. Niedawno byłem na urodzinach u kolegi.. i to się zaczęło. Wypiłem "krwawą merry" (chilli, pieprz, wódka i sok malinowy). Od tego wszystko się zaczęło, dwa dni później miałem bardzo duże bóle i palenie w przełyku. Zrobiłem gastroskopię i otrzymałem takie o to informację : Przełyk bez zmian, wpust o nieco pozazębianej przekrwionej linii "Z", perystaltyka zachowana. W żołądku w inwersji wpust jest nieszczelny z widocznymi pasmowatymi przekrwieniami i drobnymi wybroczeniami sugerującymi obecność przepukliny wślizgowej zoładkowo-przełykowej. Błona śluzowa żołądka jest przekrwiona, obrzęknięta żywoczerwona w trzonie, w antrum z cechami zaniku pod postacią drobnych szarawych plackowatych ognisk, bez ubytków. Jeziorko śluzowe obfite intensywnie podbarwioną żółcią. Perystylika i elastyczność ścian żołądka i symetrycznego zaczerwienionego odźwiernika jest zachowana. Opuszka XII-nicy o okolica pozaopuszkowa - kształtne o rozpulchnionej śluzówce, bez ubytków. Jest ktoś w stanie odpisać mi miej więcej o co chodzi...jestem załamany, chodzę do psychologa. Wpadłem w depresje poprzez samą myśl, że zostanę "warzywkiem". Nie jest to dla mnie do akceptacji. Dodam, że nie mam ŻADNYCH objawów refluksu... jedynie CHRZĄKAM po zjedzeniu czegoś lub wypiciu. Zero palenia gardła, zgagi itp. Aktualnie jestem na diecie. Jest jakaś szansa, że jeszcze w swoich ustach poczuje normalny smak jedzenia?
odpowiada 1 ekspert:
Dr Krzysztof Dudziński
Dr Krzysztof Dudziński

Czy osoba z fobią społeczną wymaga leczenia?

Dzień dobry, chciałbym wreszcie sięgnąć pomocy w sprawie mojego zdrowia, psychicznego oczywiście. Uważam, że w okresie swojego rozwoju, poddany byłem wyjątkowo niekorzystnym czynnikom, które bardzo negatywnie wpłynęły na rozwój mojej osobowości, z którą teraz muszę się męczyć. W bardzo wczesnym... Dzień dobry, chciałbym wreszcie sięgnąć pomocy w sprawie mojego zdrowia, psychicznego oczywiście. Uważam, że w okresie swojego rozwoju, poddany byłem wyjątkowo niekorzystnym czynnikom, które bardzo negatywnie wpłynęły na rozwój mojej osobowości, z którą teraz muszę się męczyć. W bardzo wczesnym wieku (1-2 klasa szkoły podstawowej) dowiedziałem się co kryje się za terminem pornografia, i jak można się spodziewać, stała się ona dla mnie od tamtego czasu codziennością, formą rozrywki, podobnie ciekawość zaprowadziła mnie na fora, przepełnione brutalną, makabryczną treścią, związaną z śmiercią, wypadkami, która na początku była pewnego rodzaju wyzwaniem, potem rozrywką, teraz treści takie są dla mnie zupełnie obojętne, tak jak zresztą wiele innych rzeczy, ale o tym opowiem za chwilę. Tego rodzaju bodźce, z pewnością nie są korzystne dla psychiki dziecka. Oczywiście, na zainteresowaniach moje dziecięce problemy się nie kończyły, nigdy nie miałem wsparcia w rodzinie, mimo akceptowalnej sytuacji finansowej, nie czułem się w domu komfortowo, często pobyt w domu wiązał się z bardzo dużym stresem, na tyle dużym, że zdarzyło mi się próbować odebrać sobie życie, tylko dlatego, że bałem się kary, którą nałożyłby na mnie ojciec. W pewnym sensie, mój tata był dla mnie zastraszający, bałem się go, był dla mnie nieprzewidywalny, zdarzało mu się karać mnie fizycznie, nie zważał zbytnio na moje zdanie, emocje -prowadziło to do tłumienia ich-, na pewno nie był obiektem wsparcia. Z mamą nie mam tak złych wspomnień, ale też wiąże się z nią wiele rozczarowań, nie zwierzałem się jej, nie otrzymywałem rad, nie byłem w stanie jej zaufać. W okresie szkoły podstawowej, byłem złym dzieckiem, przysparzałem rodzicom dużo problemów, kradłem, byłem za to sądzony, na szczęście nie zostałem ukarany, często wagarowałem, nie wracałem do domu wtedy kiedy było to ode mnie oczekiwane, wdawałem się w bójki z rówieśnikami. W gimnazjum, stałem się ofiarą dokuczania, stałem się obiektem żartów starszych kolegów, również takich pokroju uderzania mnie w pośladki, głośnych komentarzy na temat mojej osoby, te rzeczy sprawiły, że moje poczucie własnej wartości znacznie zmalało, zawsze cechowałem się nieśmiałością, introwertyzmem, ale w tamtym momencie zaczęły one nabierać skrajnej natury, rozwinęła się wtedy moja fobia społeczna, taka niska samoocena wraz z przeszłością, brakiem dobrym wspomnień, oraz nastoletnim wiekiem, sprawiły, że popadłem w bardzo silną depresję, moje myśli samobójcze zaczęły pojawiać się częściej, ale depresji chyba nie muszę opisywać bo moje symptomy nie były odosobnione od tych u innych ludzi na nią cierpiących. W liceum, moja osobowość, zaczęła przybierać bardzo stoicką naturę, stałem się bardzo obojętny, nasiliła się apatia, moje emocje są bardzo płytkie, mało wyraźne, trudne do zidentyfikowania -nie wynika to z braku zdolności introspekcji-, nie czuję już smutku niestety wraz z negatywnymi emocjami, z mojego umysłu znikły te pozytywne, jestem niezwykle skryty, odizolowany, często zamyślam się, odcinam od świata zewnętrznego, trudno znaleźć mi przyjemność w codziennych aktywnościach, nie mam właściwie zainteresowań. 16 lat to nie jest najlepszy okres na takie problemy, uważam, że powinienem teraz skupić się na swojej przyszłości, zdobyć umiejętności, które pozwolą mi na znalezienie pracy abym mógł osiągnąć swój życiowy cel - wyprowadzenie się i samodzielne życie. Chciałbym zasięgnąć pomocy, przywrócić osobowość do stanu, w którym nie będę czuł takiego dystansu w stosunku do innych ludzi, będę w stanie formować z nimi normalne relacje, i pozbyć się reszty opisanych przeze mnie problemów. Nie mam zamiaru rozmawiać o tym z rodzicami, więc pomoc psychiatry odpada, ze względu na to, że mam obecnie 16 lat (I klasa liceum) a leczenie wymaga również zgody opiekuna, zostaje mi tylko psycholog, czy jest mi on w stanie pomóc, czy to zadanie dla farmaceutyki? Jestem w stanie zapłacić za konsultacje, psycholog szkolny nie jest najlepszym rozwiązaniem, czuję się niekomfortowo ze świadomością, że ktoś ze szkoły będzie wiedział, że mam problemy, mógłby się mnie pytać czemu u niego (psychologa) byłem, co tam robiłem i wiele innych potencjalnych nieprzyjemnych pytań jak i powstałych sytuacji.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Ryszard Chłopek
Mgr Ryszard Chłopek

Czy nie pokochałam go jak przyjaciela?

Witam serdecznie. Potrzebuje pomocy, moj swiat wali mi sie na glowe. Okolo 5 lat temu w liceum zostawil mnie chlopak, moja pierwsza milosc. Byl to dla mnie potezny wstrzas, nie moglam sie pozbierac. Glupia ja- zamiast dac sobie czas, ochlonac,... Witam serdecznie. Potrzebuje pomocy, moj swiat wali mi sie na glowe. Okolo 5 lat temu w liceum zostawil mnie chlopak, moja pierwsza milosc. Byl to dla mnie potezny wstrzas, nie moglam sie pozbierac. Glupia ja- zamiast dac sobie czas, ochlonac, zainwestowac w siebie..postanowilam kogos poznac JUZ, tu i teraz..tak jakby bylam uzalezniona od bycia z kims, nie potrafilam zyc sama. Jak postanowilam, tak tez uczynilam. Poznalam chlopaka, mojego obecnego meza. Nie byl przystojny, zeby nie powiedziec brzydki, do tego koszmarnie zaniedbany. Pochodzil z biednej, niechlujnej rodziny, w ktorej nikt nigdy nie zaszczepil w nim potrzeby dbania o wyglad. Bardzo mnie to gryzlo, bo od zawsze o siebie dbalam i klade duzy nacisk na estetyke, ubior etc, mimo to spotykalam sie z nim bo mial super dobre serce i pogodne usposobienie. Nigdy nie czulam do niego pociagu fizycznego jakim dazylam swoja pierwsza milosc. Ani pocalunki, ani jego dotyk to nie bylo to.. jednak brnelam w ten zwiazek, gdyz coraz bardziej bylismy zzyci, wszedzie razem, on by za mna w ogien wskoczyl (czego nie moglam powiedziec o swojej pierwszej milosci), stawal mi sie coraz blizszy. Bolal mnie jego wyglad, to ze nikt nigdy nie powiedzial:woow ale masz faceta!!! Ciagle tylko slyszalam, ze nie pasujemy do siebie, co ja w ogole robie, ze on nie jest dla mnie, czy ja nie mam oczu? Lub po prostu gorzkie milczenie. Totez robilam wszystko, by go zmienic. Zmiana garderoby, fryzjer, dentysta, nakazy dbania o zeby itp.. efekt koncowy, po kilku latach jest naprawde niezly.. mozna nawet powiedziec ze stal sie calkiem przystojny. Mijaly lata i juz nie wyobrazalam sobie zycia bez niego, potrzebowalam go. Stal sie calym moim swiatem. Jestem bardzo emocjonalna, mocno sie przywiazuje, totez mimo watpliwosci, ktore mna targaly (co do braku namietnosci, pozadania). Jednak nie potrafilam tego skonczyc. Mowilam sobie ze moze to nadejdzie z czasem, ze moze to nie jest najwazniejsze, ze nie da sie miec w zyciu wszystkiego. mimo tego ze wygladal juz w porzadku nie potrafilam wyrzucic z glowy jego poczatkowego wizerunku, nie potrafilam sie zakochac. Wreszcie on zostawil studia , wszystko.. by leciec do mnie za granice, bo tesknil za mna a ja za nim. zamieszkalismy razem i zaszlam w ciaze. Wzielismy slub, mamy obecnie 3 letnia coreczke i wszystko sie sypie. Z jednej stony nie moge bez niego zyc, wizja rozwodu mnie przeraza do tego stopnia ze sie cala trzese, nie spie, nie jem, nie funkcjonuje, nie moge pracowac.. ale nasze zycie razem wykancza nas obojga. Brak pociagu fizycznego, brak checi do seksu z mojej strony nas zniszczyl. On sie czuje odtracony, niekochany, ja sie dusze, mam depresje. Jednak gdy go nie ma, gdy postanowimy to skonczyc, to dostaje szalu, widze brak sensu zycia,tesknie. Do tego wyrzuty sumienia mnie wykanczaja, wiem ze mu zrujnowalam zycie, przez tyle lat mowilam kocham, ukrywajac problem, tak ze do niedawna on nie wiedzial co przez tyle lat w sobie dusilam. To takie ciezkie! Co robic, blagam o pomoc. Czy jest w nas szansa na spelnione, szczesliwe malezenstwo? Na to bym sie wreszcie cieszyla seksem?( dodam ze maz jest naprawde dobry w lozku, ale mnie i tak nic nie rusza, chocby na uszach stawal). Nie chce zycia bez niego, oddalabym wszystko by nasza milosc byla pelna, taka jak powinna byc w malzenstwie. By nasza coreczka miala fantastyczna rodzine. Wypieram ta mysl ze strachu ale obiawiam sie czy nie pokochalam go jak przyjaciela? M.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego odczuwam ciągłe zmęczenie, senność i brak energii?

Od jakiegos czasu odczuwam ciagle zmeczenie, sennosc i nie mam ani sily ani ochoty na wykownywanie codziennych czynnosci. Nie mam ogolnie powodow do depresji. Mam normalna rodzine i problemy jak w kazdej- czy finansowe czy codziennych dylematow. Mam meza i... Od jakiegos czasu odczuwam ciagle zmeczenie, sennosc i nie mam ani sily ani ochoty na wykownywanie codziennych czynnosci. Nie mam ogolnie powodow do depresji. Mam normalna rodzine i problemy jak w kazdej- czy finansowe czy codziennych dylematow. Mam meza i 2.5 rocznego synka. Pracuje i zajmuje sie domem. Dzisiaj pierwszy raz zastanowilam sie nad tym ze ten stan juz trwa jakis czas. Nie mam powodow do przemeczenia- pracuje na pol etatu. Mieszkamy w wielkiej brytanii i ogolnie jakos wszyatko sie toczy powoli. Nie mam jakiegos spadku wagi czy jej wzeostu. Z apetytem tez zazwyczaj jest normalnie. Czyli typowych obiawow depresji nie mam poza tym zmeczeniem i brakiem sil i checi nawet do ubrania sie czy umycia. Czy powinnam sie tym niepokoic?
odpowiada 1 ekspert:
Lekarz chorób wewnętrznych Łukasz Wroński
Lekarz chorób wewnętrznych Łukasz Wroński

Jakie jeszcze wykonać badania w diagnostyce bólów głowy?

Witam, od 4 lat borykam się z bólami głowy, które zostały zakwalifikowane jako wyjątkowo częste migreny gdyż działa na mnie lek Relpax, zdarza się, że w bólu ulgę przynosi mi również Cinie. Generalnie doszłam do takiego momentu, że liczę... Witam, od 4 lat borykam się z bólami głowy, które zostały zakwalifikowane jako wyjątkowo częste migreny gdyż działa na mnie lek Relpax, zdarza się, że w bólu ulgę przynosi mi również Cinie. Generalnie doszłam do takiego momentu, że liczę dni bez bólu, jeśli w tygodniu zdarzy się taki jeden to jestem bardzo zadowolona, czasem aż dwa dni przeżywam bez bólu. Przynajmniej raz w tygodniu mam taką migrenę, że zupełnie odcina mnie od rzeczywistości. Nie mam aury, jedynie światłowstręt, nie wymiotuje z bólu. Ból odczuwam przy skroniach, gdybym miała go opisać: jakby ktoś przełożył mi przez skronie dzidę i nią kręcił. Ból doprowadza do obłędu, często też mam wrażenie, że mózg nie mieści mi się w czaszce. Do tego strasznie bolą mnie górne zęby. Miałam już 4 neurologów, pierwszy zarzucał mi depresje i leczył ketonalem co nie przynosiło ulgi, ostatni leczył mnie Depakine 500mg po 3 miesiącach brania leku czułam się tylko gorzej więc je odstawiłam, mam zrobiony rezonans kręgosłupa i głowy które nie wykazały zmian mogących wpłynąć na ból. Aktualnie chodzę na akupunkturę nie mniej jednak po 4 wizytach nie odczuwam żadnej poprawy. Nie mam już pojęcia co robić, ból głowy odbiera mi chęci do życia, zwyczajnie jestem nim wyczerpana, budzę się z bólem, zasypiam z bólem i nie odnajduję nadziei na choćby dzień bez bólu, nie ma skutecznego leku który pomagałby w 100%, leki typu Relpax zwykle tylko zmniejszają nasilenie bólu. Jestem gotowa pojechać na koniec świata i zapłacić każde pieniądze za pomoc. I tak wydaję ogromne sumy miesięcznie na leki i specjalistów, właściwie pracuję już tylko na to. Mam niespełna 23 lata, plany i marzenia których nie mogę realizować bo ból nie pozwala mi myśleć i funkcjonować normalnie. Jakie badania mogę zrobić? Do jakiego specjalisty się udać? Przebadałam swój organizm pod wieloma kątami, sprawdzając funkcjonowanie tarczycy, oczy, zęby, regularnie mierze ciśnienie, robię badania krwi i wszystkie wyniki są w normie, nie przyjmuje antykoncepcji hormonalnej etc. Staram się ograniczyć leki przeciwbólowe gdyż odczuwam ogromy ból brzucha po wszystkich przyjętych lekach. Jeśli chodzi o odżywianie to zauważyłam, że żółty ser, czekolada i cytrusy często wywołują u mnie migreny więc zrezygnowałam z tych produktów. Proszę o poradę co jeszcze przebadać, gdzie się udać po pomoc? Będę wdzięczna za odpowiedź.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jerzy Bajko
Lek. Jerzy Bajko

Dlaczego dokuczają mi potworne bóle głowy, często z udziałem wymiotów?

Jestem kobietą, mam 19 lat. Od wielu lat dokuczają mi potworne bóle głowy, często z udziałem wymiotów, ponadto od pewnego czasu zauważyłam problemy ze wzrokiem ( dokładnie czuję się jakbym widziała chwilami jak przez mgłę). Kilka lat temu (... Jestem kobietą, mam 19 lat. Od wielu lat dokuczają mi potworne bóle głowy, często z udziałem wymiotów, ponadto od pewnego czasu zauważyłam problemy ze wzrokiem ( dokładnie czuję się jakbym widziała chwilami jak przez mgłę). Kilka lat temu ( ok. 5 lat temu) w rezonansie magnetycznym głowy wykryto u mnie torbiel pajęczynówki, nie wielkich wówczas rozmiarów. 10 kwietnia wykonano mi kolejny rezonans głowy w celach sprawdzenia czy torbiel się powiększa i po prostu rutynowej kontroli. Badanie wykonano z udziałem kontrastu. Okazało się, że obecnie torbiel pajęczynówki ma rozmiary 40x18x43 mm. Co wskazuje na jej powiększenie, do tego wykryto u mnie drugą torbiel ( torbiel szyszynki o rozmiarach 10x5x9mm) , której we wcześniejszych tego typu badaniach nie wykryto. Nie wykryto jej również w badaniu tomograficznym wykonanym w październiku 2017r w szpitalu po upadku ze schodów i omdleniu po tym właśnie wypadku. Mamy kwiecień 2018 r. Czy może być to groźne? Co mogę z tym zrobić? Codziennie czuję się bardzo osłabiona, ciągle jestem zmęczona. Mam poważne problemy z koncentracją co utrudnia mi naukę do tegorocznej matury. Problemy z koncentracją, nieustanne uczucie zmęczenia, chęć snu. Od maja 2017 r. leczę się u lekarza psychiatry z powodu stwierdzonej depresji i nerwicy. Proszę o odpowiedź. Naprawdę moje samopoczucie (być może spowodowane tymi właśnie torbielami ) jest coraz gorsze. Co zrobić by móc funkcjonować jak normalna zdrowa osoba?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jerzy Bajko
Lek. Jerzy Bajko

Dlaczego wybudza mnie uczucie zimna?

Dzień dobry od jakiegoś czasu wybudzam mnie w nocy coś takiego jak uczucie zimna trzese się cała mam duże źrenice brak sił choruje na depresję od 2 lat nie biorę leków tylko ziolowe doraźnie bo chciałam być w ciąży i... Dzień dobry od jakiegoś czasu wybudzam mnie w nocy coś takiego jak uczucie zimna trzese się cała mam duże źrenice brak sił choruje na depresję od 2 lat nie biorę leków tylko ziolowe doraźnie bo chciałam być w ciąży i bylam ale poronilam w 10 tygodniu pół roku temu mam też niedoczynność tarczycy biore euthyrox 75 mg i nadciśnienie zaburzenia rytmu serca i na to biorę bisocard 2.5 mg pół tabletki niewiem czy to jakieś silne zaburzenia emocjonalne czy coś innego
odpowiada 1 ekspert:
Dr Krzysztof Dudziński
Dr Krzysztof Dudziński

Jak leczyć depresję u brata?

Dzień Dobry . Chciałabym sięporadzić w sprawie depresji mojego brata. Dziewczyna mojego brata zerwała z nim i nie dała mu powodu od prawie miesiąca jest zdołowany , cały czas płacze , nie je. gdy ta dziewczyna powiedziała mu 3 dni... Dzień Dobry . Chciałabym sięporadzić w sprawie depresji mojego brata. Dziewczyna mojego brata zerwała z nim i nie dała mu powodu od prawie miesiąca jest zdołowany , cały czas płacze , nie je. gdy ta dziewczyna powiedziała mu 3 dni temu jaki byl powód czyli zachowanie to on powiedział ,że zmieni to spróbuje postara się , wszystko naprawi. Ona natomiast nie daje mu nadzieji i nie chce z nim utrzymywać kontaktu nawet koleżeńskiego. Brat popadł w depresje , a za niedługo są jego urodziny , a jak widzę go jak płacze i cierpi to mi też chce się płakać.Chodził do psychologa ale mu nic nie pomagało: zrezygnował. Z bratem nie mam rewelacyjnego kontaktu ale jak coś potrzebujemy od siebie można na siebie liczyć . Bardzo proszę mi coś doradzić
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Joanna Frąckowiak
Mgr Joanna Frąckowiak
Dr Krzysztof Dudziński
Dr Krzysztof Dudziński

Czy same leki są w stanie wyleczyć depresję?

Z ocd powstala mi depresja...czy same leki sa w stanie wyleczyc depresje,a w zwiazku z nerwica moglabym spokojnie uczestniczyc w psychoterapii poznawczej,tyle,ze bralam asentre,trittico,mozarin,faxolet i nie odczulam kompletnie nic....czemu tak
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Ryszard Chłopek
Mgr Ryszard Chłopek
Patronaty