Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 7 , 0 6 2

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Emocje: Pytania do specjalistów

Problemy po zdradzie u 25-latki

Zdradziłam, jestem najgorszą osobą i wszyscy o tym wiedzą.. To było raz na jedną noc, i się zmieniło cały mój świat.. On się dowiedział i zerwał.. Miesiąc czasu była cisza.. Sobie mówiła. Że on na to zasługiwał, że wszystko było... Zdradziłam, jestem najgorszą osobą i wszyscy o tym wiedzą.. To było raz na jedną noc, i się zmieniło cały mój świat.. On się dowiedział i zerwał.. Miesiąc czasu była cisza.. Sobie mówiła. Że on na to zasługiwał, że wszystko było żle u nas z życiem intymnym, bo on nigdy nie chciał mnie w łóźku.. Całe 2 lata o tym się kłóciliśmy.. Nie tylko to były inne problemy też ale co zrobić z poczuciami.. Go kocham do bólu, więc dla tego nie zostawiłam go po wielokrotnych starań bezskutecznyc aby naprawić nas.. Po miesiącu, czyli kilka dni temu się spotkaliśmy się, on pokazywał jak dobrze jemu się żyję, się pociesiłam że nie cierpy, musiałam zostać u niego na noc bo mieszka w innym mieście.. w nocy chciałam spać obok niego.. Tylko spać, jeden ostatni raz. Co tam się wydarzyło to jest zły sen.. rzuciał sie, mówił okropne słowa do mnie.. rano był sex i po czym on mówi że on już nie ma problem sexualnych i że ja na niego tak działałam i że możemy teraz to robić bez emocji raz w miesiącu jak się uda i nic więcej.. Chowa mi od swoich rodziców, kolegi.. Bo on im wszystko powiedział i teraz się bój niby.. Powiedziałam że go kocham.. że wszystko zrobię aby go odzyskać.. Cisza z tej strony, spotyka się już po miesiącu z inną.. Mówi że wszystkiego odemnie oczekiwał ale nie zdradę... Czy ja mam walczyć? Czy żyć dalej? Niestety nie mogę żyć dalej ale walczyć też nie ma co bo on nie rozumie swoich błędów.. :( nie wiem co zrobić..
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Beata Wańczyk-Dręczewska
Lek. Beata Wańczyk-Dręczewska

Co może być przyczyna problemów z pamięcią?

Opis problemu: W coraz większym stopniu dokucza mi w pracy i codziennym egzystowaniu problemy z pamięcią (problemy z powtórzeniem czegoś zasłyszanego przed chwilą. Nie mam problemów z zadaniami logicznymi ale ni w ząb nie umiem zapamietać jakichkolwiek cyfr, rysunków, które... Opis problemu: W coraz większym stopniu dokucza mi w pracy i codziennym egzystowaniu problemy z pamięcią (problemy z powtórzeniem czegoś zasłyszanego przed chwilą. Nie mam problemów z zadaniami logicznymi ale ni w ząb nie umiem zapamietać jakichkolwiek cyfr, rysunków, które po chwili trzeba odwtorzyć). Problemy z luźnym myśleniem (umiem rozwiązywać zadania logiczne, matematyczne, a z drugiej strony czuję się otępiony, brak zdania na dowolny temat, wszystko przyjmuję milczeniem bo mam pustkę w głowie). Problemy z mową - coraz częściej zdarza mi się mylić kolejność szyku słów w zdaniu co skutkuje, kompletnie niezrozumiałym przekazem werbalnym. Jak również często zdarza mi się brak słów. Teraz jednak często mam poprostu pustkę w głowie. Może jakaś blokada psychiczna. Co ciekawe gdy jestem zdenerwowany to mam problem z mówieniem. Tak potężna trema mnie męczy i to nie ważne czy przed obcym adytorium czy nawet przed własną rodziną. Co łączy kilka tych spraw, wydaje mi się, że wyuczyłem swój mózg (chyba, że coś się tam popsuło) bardzo szybko zapominam sytuacji, które się wiążą z emocjami. Po trudnych przeżyciach (śmierć bliskich) bardzo szybko zapominam o tych dniach kiedy to się działo. .A i Co robić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak mam zapanować nad swoimi emocjami?

Mam 24 lata, choruje na stany depresyjno lękowe już od czasów gimnazjum. Jestem pod opieka specjalisty. Teraz jestem dorosły znaczy pełnoletni ale nie czuje się jak prawdziwy dorosły. Mam olbrzymie wachania nastrojów. Mieszkam z rodzicami. Na to by się usamodzielnić... Mam 24 lata, choruje na stany depresyjno lękowe już od czasów gimnazjum. Jestem pod opieka specjalisty. Teraz jestem dorosły znaczy pełnoletni ale nie czuje się jak prawdziwy dorosły. Mam olbrzymie wachania nastrojów. Mieszkam z rodzicami. Na to by się usamodzielnić mnie obecnie nie stać. Zdarza się ze kiedy rozmawiam na jakiś drażliwy temat w domu z rodzicami i zaczyna się jakaś sprzeczka potrafię wybuchnąć krzykiem i płaczem i drzeć się ile mam tylko sił. Nie wiem jak opanować swoje emocje. Jestem sfrustrowany, najbardziej samotnością. Nie chce ranić swoich bliskich. Zastanawiam się nad zmiana terapeuty. Są myśli rożnego typu. Mimo ze posiadam własna firmę i jakieś tam życiowe i zawodowe doświadczenie to bardzo często czuje się beznadziejna osoba. Chce mi się czasami ciąć ale tego nie robię. Najbardziej to chciałbym zapanować nad tym gniewem we mnie, złością i smutkiem. Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Justyna Żebrowska-Naklicka
Mgr Justyna Żebrowska-Naklicka

Po czym można rozróżnić schizofrenię prostą?

Witam serdecznie. Po czym można rozróżnić schizofrenię prostą? Czytałem że występuje stopniowe pogorszenie relacji z rodziną, jednak odkąd pamiętam nigdy nie miałem jakiegoś szczególnego kontaktu z kimkolwiek z rodziny. Nigdy nie czułem wsparcia ze strony rodziny, nawet jak kiedyś spotykaliśmy... Witam serdecznie. Po czym można rozróżnić schizofrenię prostą? Czytałem że występuje stopniowe pogorszenie relacji z rodziną, jednak odkąd pamiętam nigdy nie miałem jakiegoś szczególnego kontaktu z kimkolwiek z rodziny. Nigdy nie czułem wsparcia ze strony rodziny, nawet jak kiedyś spotykaliśmy się na Wigilii zawsze było tak sztucznie i odnosiłem wrażenie że się spotykamy bo tak wypada. Obecnie święta spędzam tylko z rodzicami i siostrą taty. Mam również problem dotyczący castingów do programu talent show. Nie wiem czy kontynuować próby ponieważ odnoszę wrażenie że w takich programach szukają osób gotowych na karierę w show biznesie a nie z potencjałem muzycznym. Nie mam zamiaru spełniać fochów producentów muzycznych oraz sądzę żebym mia szansę się przebić chyba musiałbym udawać kogoś kim nie jestem. Z drugiej strony jak widzę jakie osoby przepuszczają czuję ogromną niesprawiedliwość. Wiem że zasługuję żeby conajmniej przejść pierwszy etap, ponieważ potwierdziła to osoba ucząca emisji głosu. Powiedziała również że podczas mojego występu u niej nie była w stanie odczytać jakichkolwiek emocji z mojej mimiki. Proszę doradzić mi czy przejawiam objawy schizofrenii prostej jakie leki są stosowane przy jej leczeniu oraz poradę dotyczące ewentualnej pomocy. Bardzo dziękuję za pomoc
odpowiada 1 ekspert:
 Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Paweł Żmuda-Trzebiatowski

Jak naprawić nasz związek?

Uderzyłam swojego chłopaka pod wpływem alkoholu na imprezie dwa razy w twarz przy ludziach, bo mi naopowiadali na jego temat, ze ma mnie gdzieś i imprezowal. Mieliśmy wczesniej miesięczna przerwę, ze względu moich emocji z sytuacji która dzieje sie u... Uderzyłam swojego chłopaka pod wpływem alkoholu na imprezie dwa razy w twarz przy ludziach, bo mi naopowiadali na jego temat, ze ma mnie gdzieś i imprezowal. Mieliśmy wczesniej miesięczna przerwę, ze względu moich emocji z sytuacji która dzieje sie u mnie w domu. Zeszlismy sie i bylo dobrze, nawet bardzo,do tego momentu. Zerwał ze mna po ponad 5ciu latach mówiąc że nie chcę być ze.mną po takich sytuacjach i sie boi, chociaż, mówiłam mu o poprawie tego błędu, że znalazłam błąd i nie popelnie go więcej razy, czyli po prostu nie wypije przy imprezach. Ma ze.mną kontakt, piszemy ale spotykać się nie chcę. Jak mam to naprawić żeby było między nami tak jak wcześniej?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Napady szału i myśli samobójcze

Od czasów gimnazjum mam napady szału. Kiedy coś mnie zdenerwuje, niszczę przedmioty. Potem strasznie żałuje... Wyżywając się na mamie niszczyłam jakieś dekoracje w domu albo rzeczy należące do niej. Ostatnio zdenerwowałam się książką. Chciałam w miękkiej okładce a dostałam w... Od czasów gimnazjum mam napady szału. Kiedy coś mnie zdenerwuje, niszczę przedmioty. Potem strasznie żałuje... Wyżywając się na mamie niszczyłam jakieś dekoracje w domu albo rzeczy należące do niej. Ostatnio zdenerwowałam się książką. Chciałam w miękkiej okładce a dostałam w twardej. Tak, denerwuje się o rzeczy tego typu. Nie lubię twardych okładek bo są cięższe i niewygodne. Wkurza mnie byle co. Zazwyczaj jestem przymulona i bierna, żyje z dnia na dzień, ciężko mi wstać z łóżka. Ale kiedy się wkurzę mam więcej energii niż kiedykolwiek. Niszczę wszystko co mnie wkurza, od zdjęć aż po takie nic nieznaczące rzeczy jak książka. Zauważyłam, ze wtedy czuje, że karzę osobę dla której ta rzecz ma jakieś znaczenie, sentymentalne czy po prostu ta osoba wydała na to swoje pieniądze. Niszczę wiec przedmioty by ukarać ich właściciela. Nigdy nie niszczę czegoś na co wydałam własne pieniądze lub co po prostu jest ważne dla mnie. Boję się tego, ponieważ miewam prawie codziennie myśli samobójcze, obawiam się ze mogłabym wyładować złość na sobie, poważnie się okaleczyć lub nawet zabić. W przeszłości okaleczałam się celowo bez jakiegokolwiek żalu. Nie czułam wtedy nawet bólu. Teraz nie robię tego celowo ale niszcząc coś ranię najcześciej swoje dłonie. Dzieje się to zupełnie przypadkowo ale kiedy emocje opadną, zwyczajnie mnie to boli. O czym świadczą moje objawy? O jakiej chorobie? Jak poradzić sobie z tym bez wizyty u specjalisty? Bardzo proszę o odpowiedź
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak poradzić sobie z zazdrością o mojego partnera?

Problemy z emocjami i zazdrością Witam jestem młoda osoba, od roku jestem w stałym związku. Wiadomo na początku było swietnie byłam bardzo szczęśliwa lecz ostatnio zaczynaja się dziać ze mną dziwne rzeczy. Mianowicie jestem niesamowicie zazdrosna, potrafię robić awantury o... Problemy z emocjami i zazdrością Witam jestem młoda osoba, od roku jestem w stałym związku. Wiadomo na początku było swietnie byłam bardzo szczęśliwa lecz ostatnio zaczynaja się dziać ze mną dziwne rzeczy. Mianowicie jestem niesamowicie zazdrosna, potrafię robić awantury o nic i cały czas chce być najważniejsza dla partnera. Często płaczę gdy usłyszę to czego nie chce, bardzo go kocham i spędzamy świetne chwile razem choć ostatnio zaczynam być okropnie nerwowa. Potrafię być naprawdę chamska i często wywołuje kłótnie, jest to spowodowane takimi błahymi rzeczami. Potem tego żałuje i zaczyna się płacz. Mysle ze spowodowane jest to tym ze nie mam rodzenstwa i mam bardzo dominujący charakter, choć naprawdę chce się zmienić. Mój chłopak jest niezwykle cierpliwy choć potrafi mi dużo wytknac.. nie wiem już co mam robić to mnie niezwykle meczy, dużo razy z nim o tym rozmawiałam i miało być dobrze lecz to jest silniejsze ode mnie
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Dr n. med. Sławomir Kaczmarek
Dr n. med. Sławomir Kaczmarek

Dlaczego nie odczuwam radości?

Mam 21 lat i od dawna nie odczuwam emocji takich jak radość jedynie odczuwam złość i bezsilność.Przy znajomych muszę udawać ze mnie cos śmieszny jak wszyscy się śmieją, jak dostaje jakiś prezent nawet gdy mi się podoba nie umiem okazać tego tylko muszę udawać przez to bardzo źle się czuje.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Dotyczy: Psychologia Emocje

Przeszedłem piekło i czekam na śmierć

Moi rodzice przegrali swoje życie, poznali się za granicą, urodzili mnie i moją siostrę, całą kasę stracili, na jedzenie, sami byli patologiczni, od niebieskiej karty matki do ciągłych kłótni, awantur, itp itd. Ojciec jest bezrobotny od 10 lat, a... Moi rodzice przegrali swoje życie, poznali się za granicą, urodzili mnie i moją siostrę, całą kasę stracili, na jedzenie, sami byli patologiczni, od niebieskiej karty matki do ciągłych kłótni, awantur, itp itd. Ojciec jest bezrobotny od 10 lat, a matka od 20 lat. Mojej siostrze udało się złapać dobrą pracę za granicą i dzięki temu ja kontynuuje studia, a ona swoje zaczęła. Udało mi się zdobyć stypendium rektora na pierwszym roku, ale na drugim roku, "koledzy" z klasy robią wszystko żebym go nie zdobył, np chodzi tu mi o punkty, o działalność, nic mi nie mówią, żebym żadnych punktów nie zdobył. Możliwe, że mam nadal depresję od dwóch lat, przeszedłem bulimię, sam z niej wyszedłem, ale to jest ciągła walka dzień w dzień, żeby znów nie wrócić do starych nawyków żywieniowych. Prześladuje mnie myśl, o tym, że mogę nie zdobyć stypendium, nie widzę sensu życia, chętnie bym się zabił, bo nic mi nie zostaje, w życiu wiele wycierpiałem przenieść fizyczną i psychiczną w domu i w szkole. Ojciec mówił mi, że wyląduje w rowie, ze nikim nie zostanę. Tak pewnie się zabiję za kilka lat i tyle. Dla moich zaburzeń nie ma ratunku, bo zostały mi tylko ćwiczenia i odchudzanie się. To życie jest do niczego, najchętniej już bym się zabił, ale jeszcze muszę żyć. Nw, ile będę jeszcze musiał ciągnąć swój marny żywot, nie mam nic, tak naprawdę. Mam tylko nadzieję, że Bóg zrozumie i mi wybaczy to, że się zabiję, ale chociaż On jedyny na tym świecie widzi co ja musiałem przejść i Idę o zakład, że gdyby ktoś przeszedł to samo to już dawno by się zabił. Psycholog i psychiatra nie pomogą, ani żadne leki, wierzcie bądź nie, ale taka jest prawda i Bóg to wie. Wolę się zabić nić żyć. Jak sam nie umrę do 30 lat, to sam się zabiję, najwyżej w akcie desperacji wyskoczę z 10 piętra. A jak nie to rzucę się pod samochód i jeba*. Bóg mnie zrozumie, żaden człowiek nie. Ps byłem już u psychologa, to mojej wtedy "świeżej bulimii" zaraz po jej zakończeniu nie potraktował w ogóle poważnie. A psychiatra potraktował mnie chłodno jak kolejne okienko, które musiał odchaczyć, a trafiłem tam znaczy się do psychiatry, nie że sam się żałowałem, tylko przez pogotowie. Widzicie, że nikt mi nie pomoże, czekam na śmierć, Wiem, że Bóg zrozumie, że przeszedłem przez piekło i taką patologie w szkole, domu, z ludźmi. Najwyżej rzucę się ostatecznie pod samochód, jak będę musiał. Życie napisało taką historię, a raczej moi rodzice, koledzy pseudo, ci wszyscy ludzie to zrobili mi, ja tylko dokonam wyzwolenia, nikt nie zrozumie, ile ja muszę podobnie cierpieć. Nie mam tak naprawdę domu, rodzice są mega patologiczni, ne mają pieniędzy, nie mam nic, tylko przeszłość zjeban*, teraźniejszość też, a przyszłość tak samo, uwierzcie, nikt mnie nie zrozumie, a psychotropy, żeby mnie stłumić, moje emocje, myśli, nie pomogą, bo nie rozwiążą problemów, które rozwiąże śmierć.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Co zrobić z żoną, która nie radzi sobie z emocjami?

Co zrobić z żoną, która nie radzi sobie z emocjami, nerwami, krzykami, wyzwiskami? Mam żonę, która nie panuje nad sobą od jakiegoś czasu non stop prowokuje kłótnię. Potrafi przyjść do domu i oskarżać mnie o kradzież czegoś (nigdy jej nic... Co zrobić z żoną, która nie radzi sobie z emocjami, nerwami, krzykami, wyzwiskami? Mam żonę, która nie panuje nad sobą od jakiegoś czasu non stop prowokuje kłótnię. Potrafi przyjść do domu i oskarżać mnie o kradzież czegoś (nigdy jej nic nie ukradłem) po wyzwiskach krzykach i agresji skierowanej w moją stronę znajduje daną rzecz i ciśnienie schodzi i wraca do normalności. Ciągle coś gubi krzycząc jak nie może tego znaleźć i non stop chce mnie angażować do pomocy w szukaniu. Potrafi zadzwonić do swojego ojca, żeby przyszedł do nas i pomógł jej szukać rzeczy, którą zgubiła!!! A ojciec przychodzi!!! . Non stop wydzwania do swojej matki jak się kłócimy i non stop jej matka robi za naszego adwokata (chociaż zaprzecza temu- staje czasem po mojej stronie ale koniec końców obracają kota ogonem i winę zwalają na mnie) ale jak nie kłóci się ze mną to z matką i tak w kółko. Potrafi wyzywać wszystkich mnie, swoją matkę, swojego ojca. Jest agresywna! Któregoś dnia przyszedł jej ojciec a ona zaczęła do mnie wyciągać ręce, zaczął na nią krzyczeć żeby tego nie robiła to zaczęła go okładać pięściami po klatce piersiowej i pluć na niego!!! Kiedyś pod wpływem alkoholu pobiła ojca do krwi!! Mamy małe dziecko, które często tych krzyków musi wysłuchiwać! Jak jej tłumaczę, że dziecko śpi albo, żeby przy dziecku nie krzyczała to nie zwraca uwagi na moje prośby. Żona ma obsesję na punkcie swojej urody, na SWOJE zdjęcia może wpatrywać się godzinami! Jej rodzice widzą co się dzieje, zdają sobie z tego sprawę ale nic z tym nie robią. Wg jej rodziców najlepszym rozwiązaniem jest to, żebym się wyprowadził ale mieszkał niedaleko. Ja lekarzem nie jestem ale podejrzewam u niej jakieś poważne zaburzenia psychiczne, które trzeba leczyć. Wykończy całą rodzinę takim zachowaniem. Starając się rozmawiać z nią, że potrzebna jest jej jakaś pomoc psychologa i namawiając na wizytę stwierdza, że chce z niej zrobić chorą psychicznie. Mówi mi że będzie jej "piana leciała" i będę ją wykorzystywał a ja chce tylko spokoju dla siebie i naszego dziecka ;(. POMOCY! Co mam zrobić? Jestem zdesperowany, tak nie da się dalej żyć.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Anna Ingarden
Mgr Anna Ingarden

Mąż chce odejść, bo się wypalił

Witam, jestem ze swoim mężem 18 lat razem, 3 lata po ślubie mamy nastoletniego syna(15lat) od 6 lat mąż pracuje za granicą, ja nie pracuję gdyż mąż stwierdził żebym była w domu do tej pory nasze życie układało się bardzo... Witam, jestem ze swoim mężem 18 lat razem, 3 lata po ślubie mamy nastoletniego syna(15lat) od 6 lat mąż pracuje za granicą, ja nie pracuję gdyż mąż stwierdził żebym była w domu do tej pory nasze życie układało się bardzo dobrze, dogadywaliśmy się dobrze, bywały kłótnie jak w każdym małżeństwie ale nic poważnego, mąż często przyjeżdżał, spędzaliśmy wtedy razem miło czas, jeździliśmy na wycieczki, życie seksualne tez układało się bardzo dobrze. I nagle mąż oznajmił ze się wypalił, ze nie wie co ma zrobić ze swoim życiem, ze już mnie nie kocha, że to przyzwyczajenie i ciagle w kółko powtarza ze chce być sam ale narazie nie chce rozwodu ale że chce się rozstać. Po długich próbach rozmawiania z nim jaka jest przyczyna dowiedziałam się ze przez 3 miesiące miał romans. Cały czas twierdzi ze nie zostawia mnie dla niej bo nie chce się wiązać i nie będzie z nią utrzymywać kontaktu ale CHCE BYĆ SAM i ze czuje się pusty w środku i kotłują się w nim emocje, poczucie winy, to ze nie może mi dać tego czego chcę czyli miłości. Ja czuje jak bym umarła, jak bym rozpadła się na kawałki, nie mogę jeść, spać i funkcjonować i NIC z tego nie rozumiem! Jaka może być przyczyna. Wymyślam różne wersje od których wariuje. Czy mąż może mieć kryzys wieku średniego? Czy to może depresja? Czy można tak przestać kochać po tylu latach? Czy jest jakaś szansa? Ja jestem gotowa wybaczyć zdradę i przepracować to ale najgorsze jest to ze mąż chyba nie chce tego robić. Mam 37 lat i nie wyobrażam sobie mojego dalszego życia... Mąż ma 36 lat.
odpowiada 2 ekspertów:
Dr n. med. Agnieszka Ledniowska
Dr n. med. Agnieszka Ledniowska
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Nuda czy ignorancja?

Witam. Od kilkunastu miesięcy odczuwam dziwny stan w moim życiu. Nie wiem jak mogłabym nazwać to co czuję, ale najtrafniejszym określeniem jest to,że mi się nudzi. Mam 24 lata i na nic w swoim życiu już nie czekam, nic mnie... Witam. Od kilkunastu miesięcy odczuwam dziwny stan w moim życiu. Nie wiem jak mogłabym nazwać to co czuję, ale najtrafniejszym określeniem jest to,że mi się nudzi. Mam 24 lata i na nic w swoim życiu już nie czekam, nic mnie nie cieszy i nic mi się nie chce. Coraz częściej chciałabym,żeby to moje życie się skończyło, bo zwyczajnie nie chce mi się w nim dalej być. Z pozoru powinnam być szczęśliwa, mam rodzinę , partnera i dobrą pracę, ale nie widzę dalszego sensu życia. Czuję się jakbym żyła obok, wszystko dzieję się szybko i nawet już nie staram się o tym myśleć. Większość czynności wykonuje z przyzwyczajenia nie skupiając się na nich jakby to nie chodziło o moją osobę. Nic mnie nie cieszy, nie chce robić nic nowego, bardzo niewiele odczuwam emocji - traktuję wszystko obojętnie - dobre i złe rzeczy nie wpływają na mnie. Czy to czas do psychologa czy to moja beznadziejna ignorancja?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Dotyczy: Psychologia Emocje

Jak zdiagnozować czy w mózgu nie toczy się stan zapalny?

Od lat czuje bòl nerwòw w głowie, a dokładnie palenie się mózgu, nigdy nie zostałam zdiagnozowana, ból występuje cały czas. Jak zdiagnozować czy w mózgu nie toczy się stan zapalny. Dodam że mam zerowy popęd seksualny, nie odczuwam... Od lat czuje bòl nerwòw w głowie, a dokładnie palenie się mózgu, nigdy nie zostałam zdiagnozowana, ból występuje cały czas. Jak zdiagnozować czy w mózgu nie toczy się stan zapalny. Dodam że mam zerowy popęd seksualny, nie odczuwam głodu, emocji oraz zapachów, mam również derealizację. Bole głowy powstały na skutek stresu. Mam 22 lata
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak reagować na przedrzeźnianie mnie przez kolegę z pracy?

Witam, Mam parę problemów, na które potrzebuje porady. Pierwszy jest taki , że kolega przedrzeźnia mnie w pracy. Mówiłam mu że mnie to denerwuje i żeby tak nie robił ale nic sobie z tego nie robi. Czuje się beznadziejnie i... Witam, Mam parę problemów, na które potrzebuje porady. Pierwszy jest taki , że kolega przedrzeźnia mnie w pracy. Mówiłam mu że mnie to denerwuje i żeby tak nie robił ale nic sobie z tego nie robi. Czuje się beznadziejnie i bezwartosciowo kiedy to robi. Jak mam się zachować w tej sytuacji żeby nie dawać przyzwolenia na takie zachowanie i jak najmniej ucierpiec. Drugie moje pytanie powtarzania się . Kiedy mówię to się powtarzam. Dzieje się to wtedy kiedy ktoś nie odpowiada na to co mówię, lub odpowiedz jest dla mnie niepelna, nie skończyłam tematu . Mówię też to samo często innymi słowami, kiedy jestem pełna emocji i chce przegadać jakiś temat. Ludzie zwracają mi uwagę że się powtarzam i że mówię w kółko jedno i to samo. Próbuje to kontrolować ale z niewielkim skutkiem. Jak przestać ,jak sobie z tym poradzić. Kolejnym moim problemem jest podejrzliwość. Byłam dość naiwna osoba ,wierzyłam ludziom, i wieje razy się "przejechałam" na tym. Teraz szukam drugiego dna wszędzie i analizuje sytuacje. Wydaje mi się że poszłam w drugą stronę za bardzo ,męczy mnie ciągle myślenie i analizowanie wszystkiego. Nie wierzę ludziom, kiedy analizuje to myślę co i dlaczego ktoś zrobił. Nie ufam już ludziom. Jestem tym wszystkim bardzo zmęczona i mam wrażenie że straciłam całkiem swoją osobowość, przez to w jaki sposób traktują mnie ludzie, a bardziej potraktowali.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Dotyczy: Psychologia Emocje

Problem z wrażliwością i samotnością po wyjeździe na studia

Jestem na studiach pierwszy rok, wyjechalam ze swojego miejsca zamieszkania i studiuje w wiekszym mieście. Jest mi bardzo ciezko, jestem bardzo wrazliwa osoba do tego. Boje sie ze sobie nie poradze, przed kazdym egzaminem jestem bardzi zestresowana dochodzi czasem do... Jestem na studiach pierwszy rok, wyjechalam ze swojego miejsca zamieszkania i studiuje w wiekszym mieście. Jest mi bardzo ciezko, jestem bardzo wrazliwa osoba do tego. Boje sie ze sobie nie poradze, przed kazdym egzaminem jestem bardzi zestresowana dochodzi czasem do łez. Co zrobic by niw byx tak wrazliwa osoba, nie czuc sie samotnie oraz uwierzyc w siebie.?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak walczyć z silną nerwowością u 23-latki?

Dzień dobry, odkąd pamiętam byłam bardzo nerwowa, często się raniłam różnymi przedmiotami, rozdrapywałam rany itp. oraz miałam bardzo niską samoocenę. Jednak od mniej więcej roku - dwóch coraz częściej zdarzają mi się zachowania takie jak: - nagłe zmiany nastroju, wybuchy... Dzień dobry, odkąd pamiętam byłam bardzo nerwowa, często się raniłam różnymi przedmiotami, rozdrapywałam rany itp. oraz miałam bardzo niską samoocenę. Jednak od mniej więcej roku - dwóch coraz częściej zdarzają mi się zachowania takie jak: - nagłe zmiany nastroju, wybuchy gniewu, często nie mają realnego wytłumaczenia albo są to sytuacje błahe (potrafię jeszcze chwilę wcześniej się uśmiechać, żartować, w czasie takiego wybuchu potrafię mówić cokolwiek, aby zranić drugą osobę); - czasami czuję do swojej rodziny obrzydzenie, nienawiść, by na drugi dzień czuć, że ich kocham; - czuję taką "pustkę" i nie potrafię sobie wyobrazić swojej przyszłości; - unikam kontaktów z innymi ludźmi, nawet wyjście do sklepu staje się wyzwaniem, przez to grozi mi wyrzucenie ze studiów (brak wymaganej frekwencji), obecnie nie spotykam się z nikim, jedyne wyjścia to dom-praca-dom; - tłumię w sobie emocje, nie potrafię się podzielić z innymi swoimi przeżyciami; - zdarza mi się uprawiać przypadkowy seks z nieznajomymi, po tym czuję do siebie obrzydzenie, często się tnę; - w pracy często muszę powtarzać coś kilka razy, inni jakby nie rozumieli co do nich mówię, dla mnie to wydaje się jasne i logiczne; - potrafię zapomnieć w połowie zdania co chciałam powiedzieć oraz czasami nie potrafię wytłumaczyć swojego toku rozumowania - wcześniej nie miałam takich sytuacji; - mam problemy z koncentracją, nie mogę zmobilizować się do niczego; - ciągle jestem senna i zmęczona. Czuję, że powoli jest coraz gorzej, nie daję sobie rady w życiu, wszystko zaczyna mi się walić. Jak z tym walczyć?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Problemy z emocjami po alkoholu

Od pewnego czasu po alkoholu wpadam bez powodu w szał trzaskam drzwiami, płaczę, krzyczę, wyzywam męża, który próbuje mnie uspokoić. Nastepnego dnia nic nie pamiętam. Wiem że głównym powodem jest nadużycie alkoholu, ale nigdy się tak nie zachowywalam. Kontrolowanie ilości... Od pewnego czasu po alkoholu wpadam bez powodu w szał trzaskam drzwiami, płaczę, krzyczę, wyzywam męża, który próbuje mnie uspokoić. Nastepnego dnia nic nie pamiętam. Wiem że głównym powodem jest nadużycie alkoholu, ale nigdy się tak nie zachowywalam. Kontrolowanie ilości alkoholu to jedno rozwiązanie, ale zastanawiam się czy nie lepiej byłoby iść z tym do psychologa. Bardzo proszę o pomoc. Takie ataki zaczęły się dziać po tym jak mąż mi powiedział jedną przykrą rzecz. Już dawno to wybaczylam, ale to dalej siedzi gdzieś w mojej głowie. Nie wiem jak sobie poradzić proszę o pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Plamy na dekolcie i twarzy podczas stresowych sytuacji - co można z tym zrobić?

podczas emocji, stresu, gorąca a nawet nieświadomie pojawiają mi się czerwone plamy na twarzy, dekolcie i szyi które po jakimś czasie znikają, ale wygląda to okropnie i czuję się z tym niekomfortowa co można z tym zrobić ??
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Izabela Lenartowicz
Lek. Izabela Lenartowicz

Trudności z przeżywaniem emocji u 20-latki

Witam, mam 20 lat, mam spore trudności z przeżywaniem emocji, są one bardzo skrajne ( głownie smutek, lęk na przemiennie z euforią) .Jest również kilka innych trudności z którymi się zmagam.Z tego powodu, chciałabym, zwrócić się o pomoc dotyczącą diagnozy... Witam, mam 20 lat, mam spore trudności z przeżywaniem emocji, są one bardzo skrajne ( głownie smutek, lęk na przemiennie z euforią) .Jest również kilka innych trudności z którymi się zmagam.Z tego powodu, chciałabym, zwrócić się o pomoc dotyczącą diagnozy zaburzeń osobowości ( mam całkiem dużo objawów typu borderline, choć oczywiście to tylko przypuszczenia) lub ewentualnego wykluczenia chad (bardziej skłaniałabym się ku zaburzeniom osobowości z powodu iż najprawdopodobniej moje zachowanie jest skutkiem, błędów wychowawczych które zaistniały w moim dzieciństwie jednakze niczego nie chciałabym wykluczać), lub jeszcze innej diagnozy mojej osoby, dzięki czemu będe wiedzieć na jaką terapię się udać i jak postępować. Czy znajdują się specjaliści na terenie trójmiasta, którzy na podstawie testów oraz informacji potrafiliby określić mój problem? Chodzi mi stricte o diagnozę, opinię i pomoc. Często psychologowie nie chcąc "stygmatyzować" pacjenta, nie chcą udzielać informacji, stawiać opini na temat zaistniałych zaburzeń.Mnie jednak interesują konkrety, poniewaz w zaleznosci od nazwania mojego problemu, taką terapię zastosuję.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Tomasz Kościelny
Mgr Tomasz Kościelny

Czy warto za wszelką cenę walczyć o miłość?

Czy warto walczyć o miłość? Po sześciu latach związku rozstaliśmy się z chłopakiem. W tym czasie były zarówno radosne jak i smutne momenty. Było między nami różnie. Mój chłopak nie potrafił zaakceptować moich służbowych wyjazdów zarówno delegacji jak i integracyjnych.... Czy warto walczyć o miłość? Po sześciu latach związku rozstaliśmy się z chłopakiem. W tym czasie były zarówno radosne jak i smutne momenty. Było między nami różnie. Mój chłopak nie potrafił zaakceptować moich służbowych wyjazdów zarówno delegacji jak i integracyjnych. Ja w tamtym momencie nie potrafiłam z nich zrezygnować. Chciałam zwiedzać świat. Już 1,5 roku nie jesteśmy razem. Zrozumiałam wiele spraw. Zmieniłam się, zmieniłam podejście do życia. Zrozumiałam jak bardzo go kocham. On jest z inną kobietą. Ja również mam kogoś. Nie potrafię jednak być szczęśliwa. Cały czas myślę o byłym. Czasem piszemy ze sobą. Wspominamy wspólne chwile, fantazjujemy. Nie raz z nim rozmawiałam na temat powrotu. Twierdzi, że za dużo się spraw nawarstwiło. Ostatnio również zaczął pisać. Znów była to dla mnie iskierka nadziei, że może jednak zmienił zdanie. Napisałam mu o moich emocjach, uczuciach, że nasze rozmowy nie są mi obojętne. Nie odniósł się do mojego wyznania. Zmienił temat. Czy warto jeszcze walczyć? Jak to zrobić? Jak uporać się z taką miłością?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Patronaty