Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Jedzenie kompulsywne: Pytania do specjalistów

Jak sobie poradzić z napadami głodu?

Od zawsze miałam nadwagę. W tym roku kończę 21 lat, mam 168cm wzrostu i ważę 72-78kg (zależnie od tego, czy akurat katuję się jakąś dietą, czy odpuszczam). Próbowałam już mnóstwa różnych diet i zasada 'mniej jeść' zwyczajnie nie znajduje... Od zawsze miałam nadwagę. W tym roku kończę 21 lat, mam 168cm wzrostu i ważę 72-78kg (zależnie od tego, czy akurat katuję się jakąś dietą, czy odpuszczam). Próbowałam już mnóstwa różnych diet i zasada 'mniej jeść' zwyczajnie nie znajduje u mnie zastosowania. Odchudzam się zwykle okresowo, przez kilka tygodni lub miesięcy, po czym zarzucam to zniechęcona brakiem widocznych rezultatów. Z ostatnio stosowanych diet byłam na Kopenhaskiej, która potem przeszła w 3-miesięczną dietę 1000 kalorii. Później była głodówka - przez 9 dni piłam wyłącznie niesłodzoną kawę i herbatę. Potem przez kilka miesięcy stosowałam nieco dziwną odmianę głodówki - na obiad wypijałam gorący kubek, na kolację jadłam zupkę chińską i piłam sporo kawy z mlekiem 0,5%. Raz na tydzień/półtora miałam wściekły napad głodu, przy którym łapałam za bułki i inne 'zakazane' rzeczy. Zarzuciłam tą dietę, kiedy zaczęły się codzienne bóle żołądka. Obecnie odżywiam się 'normalnie' i jak zwykle w takiej sytuacji, od razu zaczynam tyć ;/ Naprawdę nie wiem już, co robić. Chcę być szczupła, jestem gotowa do naprawdę sporych poświęceń w kwestii żywieniowej, ale muszę widzieć efekty, bo inaczej nie mam siły, żeby się zmobilizować.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Mazowska
Mgr Katarzyna Mazowska

Jak poradzić sobie z kompuslywnym objadaniem się?

Mój problem jest taki, że nie potrafię się odchudzać. Wszystko genialnie znam w teorii, jak powinnam jeść, co powinnam jeść, ile tego i kiedy. Naprawdę wiem wiele. Ale od paru lat mam problem z kompulsywnym jedzeniem, na zmianę z...

Mój problem jest taki, że nie potrafię się odchudzać. Wszystko genialnie znam w teorii, jak powinnam jeść, co powinnam jeść, ile tego i kiedy. Naprawdę wiem wiele. Ale od paru lat mam problem z kompulsywnym jedzeniem, na zmianę z bulimią. Jakiś czas temu byłam pewna, że to się uspokoiło, ale niestety było tylko uśpione. W ciągu ostatniego roku przytyłam naprawdę sporo, bo o 2-3 rozmiary (podejrzewam jakieś 15-20kg). Zdołowana, zamiast ograniczyć i jeść zdrowiej, jem coraz więcej. Później głodówka, później napad na lodówkę i wizyta w toalecie. Nie potrafię się odchudzać. Nie mogę poradzić sobie ze swoją słabością. Wstydzę się tego. Wstydzę się z kimkolwiek o tym porozmawiać. Chciałabym jeść normalnie, nie do granic nieprzytomności, by później nie móc zasnąć z powodu wyrzutów sumienia, póki nie zwymiotuję. Pewnie nie jestem z tym jedna, pewnie to banalny problem. Ale nie wiem jak sobie z tym poradzić...

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak pozbyć się napadów jedzenia? Pomocy!

Mam 18 lat ważę 52 kg przy wzroście 170 cm. Przez jakiś czas się odchudzałam i schudłam 10 kg teraz kiedy zaczęłam jeść normalnie mam straszne napady jedzenia. Myślę że to nie jest efekt jojo ponieważ ta waga utrzymuje mi... Mam 18 lat ważę 52 kg przy wzroście 170 cm. Przez jakiś czas się odchudzałam i schudłam 10 kg teraz kiedy zaczęłam jeść normalnie mam straszne napady jedzenia. Myślę że to nie jest efekt jojo ponieważ ta waga utrzymuje mi się już 2 lata ale po każdym ,,napadzie" mam wyrzuty sumienia i zaczynam ćwiczyć. Często kiedy wracam ze szkoły do domu zaczynam jeść płatki kukurydziane oraz chrupki ,,flipsy". Czy można od tego przytyć? Strasznie bym tego nie chciała. I co mam zrobić żeby zlikwidować te napady i zacząć jeść już normalnie. Proszę o radę.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr inż. Ola Kilen-Zasieczna
Mgr inż. Ola Kilen-Zasieczna

Niekontrolowane objadanie się - czy potrzebna jest mi psychoterapia?

Witam, mam 21 lat, 163 cm wzrostu i ważę ok. 58-60 kg. Jako nastolatka (miałam 15 lat) schudłam 20 kg i od tamtego czasu utrzymuję swoją wagę, oczywiście z drobnymi wahaniami. Moim największym problemem są napady kompulsywnego objadania się. Przeczytałam...

Witam, mam 21 lat, 163 cm wzrostu i ważę ok. 58-60 kg. Jako nastolatka (miałam 15 lat) schudłam 20 kg i od tamtego czasu utrzymuję swoją wagę, oczywiście z drobnymi wahaniami. Moim największym problemem są napady kompulsywnego objadania się. Przeczytałam chyba wszystko, co istnieje na ten temat i dalej czuję się bezradna i bezsilna. Zacznę od tego, że ciągle się odchudzam. Wiem, że nie jestem gruba i najprawdopodobniej nawet nie mam nadwagi, ale chcę chociaż raz w życiu być naprawdę chuda (nie anorektycznie, moją idealną wagą byłoby 50 kg). Zdaję sobie sprawę, że wmawianie sobie, iż moje życie się zmieni, kiedy schudnę to fikcja, ale nie umiem zrezygnować z tego planu.

Odżywiam się ultra zdrowo, ale kiedy nachodzą mnie napady obżarstwa pochłaniam co popadnie w ogromnych ilościach. Bardzo rzadko udaje mi się przezwyciężyć to uczucie, przeważnie moje starania kończą się mnóstwem zjedzonych słodyczy i tłustych rzeczy, oczywiście ogromnymi wyrzutami sumienia oraz silnym postanowieniem, że „odchudzam się od jutra”. Rozmawiałam o tym z mamą, która również w młodości cierpiała na tego typu dolegliwości. Ona mówi, że to minie i że to nie bulimia. Mi też wydaje się, że nie jestem chora, choć czasami już sama nie wiem, co mam myśleć. Liczenie kalorii, myślenie o jedzeniu i o tym co zjadłam, co jeszcze mogę zjeść, itd., zajmuje moje myśli w każdej wolnej chwili. Chciałabym się od tego uwolnić. Moim celem jest schudnąć do wymarzonej wagi, utrzymać ją i nie myśleć więcej obsesyjnie o jedzeniu i odchudzaniu.

Niestety po przeczytaniu wielu artykułów na ten temat wnioskuję, że jedyną skuteczną receptą jest psychoterapia. Szczerze boję się tego, że przylgnie do mnie łatka „chorej psychicznie” osoby z problemami, itp. Obawiam się też, że taka informacja w mojej dokumentacji medycznej może negatywnie wpłynąć na moje przyszłe życie. Proszę o radę w tej kwestii.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Co zrobić? Czy jestem za gruba?

W tamtym roku mniej więcej w marcu zaczęłam dietę. Wszystko szło ok, schudłam ok 10 kg (do 45 kg, wzrost 163 cm) potem przyszły wakacje, jadłam dużo, ale czas spędzałam bardzo aktywnie więc nie przytyłam. Niestety w czasie roku szkolnego...

W tamtym roku mniej więcej w marcu zaczęłam dietę. Wszystko szło ok, schudłam ok 10 kg (do 45 kg, wzrost 163 cm) potem przyszły wakacje, jadłam dużo, ale czas spędzałam bardzo aktywnie więc nie przytyłam. Niestety w czasie roku szkolnego nie mam na nic czasu... na nic oprócz jedzenia. Cały czas jem, jem i jem. Wszystko... paczka ciastek, potem jakieś ogórki, potem coś innego i tak potrafię bez opamiętania.. potem pojawiają się wyrzuty sumienia... od razu widzę jak tyję, jak wszyscy widzą moją porażkę (czyli przytycie - chociaż i tak już przytyłam ok 3 kg) i biegnę do łazienki, gdzie próbuję to zwrócić, wiedząc jednak, że nie istnieje możliwość, żeby się pozbyć wszystkiego. Zaczynam ćwiczenia, to jednak też czuję, że nic nie daje. Ubieram więc jakieś duże ubrania, żeby nikt nie zobaczył tych 3 kg więcej.

Bojąc się, że przytyję jeszcze więcej mówię sobie: od dzisiaj minimalne porcje jedzenia, schudnę do 45 kg i wszystko będzie pięknie, ale przychodzi kolejny dzień i znowu powtarza się to samo... a już najgorzej jest w weekend. Dlatego właśnie polubiłam szkołę, bo tam nie jem nic... czuję się tak przyjemnie pusto... ale co z tego? Wracam ok. 17.00 I co?? Jem! a w konsekwencji tyję... A najbardziej denerwuje mnie jak ludzie mówią, że jestem chuda... bo przecież widzę, że tak nie jest! :( 45 to jest moja upragniona waga, ale niestety nie zdołałam jej utrzymać, a tendencja niestety jest w górę, a nie w dół... :(

Chciałabym sobie poradzić z tym problemem, bo to nie jest normalne, żeby całe życie się opierało na tym ile zjadłam, czemu tak dużo i jak się tego pozbyć. Tym bardziej, że ostatnio coraz więcej czasu spędzam w łazience, gdzie próbuję się tego pozbyć. Jeszcze jeden problem jest taki, że nie jestem w stanie nikomu o tym powiedzieć... Muszę sobie z tym poradzić sama... Tylko, że niestety nie wiem jak. Proszę o pomoc...

odpowiada 1 ekspert:
 Joanna Moczulska-Rogowska
Joanna Moczulska-Rogowska

Jem w nocy i nie potrafię z tym skończyć. Jak temu zaradzić?

Kobieta, 20 lat. Swego czasu bardzo się odchudzałam, głodziłam się, nawet wymuszałam wymioty... Zaczęłam jeść tylko 2 małe posiłki dziennie i od tego się zaczęło. Od ponad roku regularnie, codziennie budzę się w nocy (pomimo, że już jem normalnie, tj....

Kobieta, 20 lat. Swego czasu bardzo się odchudzałam, głodziłam się, nawet wymuszałam wymioty... Zaczęłam jeść tylko 2 małe posiłki dziennie i od tego się zaczęło. Od ponad roku regularnie, codziennie budzę się w nocy (pomimo, że już jem normalnie, tj. 5 posiłków dziennie, dużo białka, dużo wody, mniej słodyczy) i jem. Budzę się tak 3-4 razy i w pół-śnie biegnę do lodówki, czasami zjem kawałek jabłka, pół bułki i idę spać. Nie raz bywa, że potrafię zjeść cały słoik dżemu, prawie całą czekoladę, a na dokładkę banana lub litr soku owocowego. Nie potrafię tego opanować, pomimo, że nie chodzę głodna w dzień, to nadal jem i jem, i jem w nocy. Codziennie. Raz jedynie przespałam noc, bo musiałam nocować u koleżanki, obudziłam się, ale nie poszłam do kuchni.

Nie wiem już, co mam robić, dodam też, że niedawno cierpiałam na kompulsywne jedzenie, lecz jakoś teraz daję temu radę, ale nie potrafię pokonać jedzenia w nocy. Wtedy jestem jak w transie, jem głównie słodkie produkty, pamiętam, że jem, gdy jest 1 w nocy, ale jak wstaję i pędzę do lodówki, to tego nie pamiętam. Rano czuję się jak wrak człowieka, jest mi źle, ciężko, nie mam ochoty na nic. Proszę o pomoc. Nie stać mnie na wizytę u psychologa, a na wizytę ze skierowaniem muszę czekać...

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak mam pokonać objadanie się? Jak wyeliminować napady głodu?

Witam, mam na imię Marta, mam 21 lat, 170 wzrostu i aktualnie ważę 72 kg :( Moim problemem jest objadanie, pochłaniam straszne ilości jedzenia i nie wiem jak sobie z tym poradzić. Wiem, że robie żle, a i tak jem... Witam, mam na imię Marta, mam 21 lat, 170 wzrostu i aktualnie ważę 72 kg :( Moim problemem jest objadanie, pochłaniam straszne ilości jedzenia i nie wiem jak sobie z tym poradzić. Wiem, że robie żle, a i tak jem i jem, nawet gdy nie czuję głodu i jestem pełna. Muszę dodać, że wcześniej byłam na diecie 1000 kcal, przez ostatnie 8 miesiecy się pilnowałam, ćwiczyłam i zrezygnowałam z tuczącego jedzenia, słodyczy itp., dzieki temu doszłam do wagi 59 kg, ale nie utrzymałam tjej długo, bo zaczęłam się objadać od Świąt Wielkanocnych. Tym sposobem nadrobiłam ponad 10kg :/ Jeszcze efekt uboczny to wstrzymanie okresu, a do ginekologa krępuję się iśc :( Przed odchudzaniem ważyłam 90 kg, teraz boję się, że wróce do wagi wyjściowej, a bardzo bym tego nie chciała. Nie wiem, czym spowodowane są te napady obżerania się, kiedy cały dzień jem, a potem mam wyrzuty sumienia. Teraz chcę się zmotywować do diety ponownie. Proszę o radę, jak mam sobie poradzić z moim problemem. Z góry dziękuję
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Mazowska
Mgr Katarzyna Mazowska

Jak powstrzymać napady obżarstwa?

Nie mam jeszcze nadwagi i nigdy nie byłam też szczupła. Mam obsesję na punkcie wagi od 13 roku życia. Teraz mam 16 lat,64 kg i 174 cm. Potrafię zjeść wszystko co jest w kuchni, od warzyw przez makarony, pieczywo, płatki...

Nie mam jeszcze nadwagi i nigdy nie byłam też szczupła. Mam obsesję na punkcie wagi od 13 roku życia. Teraz mam 16 lat,64 kg i 174 cm. Potrafię zjeść wszystko co jest w kuchni, od warzyw przez makarony, pieczywo, płatki śniadaniowe itp. Często jestem głodna. W moim domu raczej nie ma słodyczy i czasem zastanawiam się, co jest lepsze, zjeść tego batona, który ma 200 kcal czy wszystko, tylko by szukać zaspokojenia. Niech mi da ktoś odpowiedź i nie piszcie o regularnym jedzeniu, nieobjadaniu się na noc, wodzie, dużym śniadaniu, bo ja to wszystko wiem. Jak zatrzymać obżeranie się? POMOCY

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak zmienić swój stosunek do jedzenia?

Witam, mam 14 lat. Jeszcze na początku 1 gimnazjum (trochę ponad rok temu) byłam zdrową, szczupłą dziewczyną. Miałam chłopaka, przyjaciółki, świetne oceny... Zaczęłam się odchudzać, wpadłam w chorobę, w najgorszym stadium ważyłam 32 kg przy 164 cm. Stałam nad grobem,...

Witam, mam 14 lat. Jeszcze na początku 1 gimnazjum (trochę ponad rok temu) byłam zdrową, szczupłą dziewczyną. Miałam chłopaka, przyjaciółki, świetne oceny... Zaczęłam się odchudzać, wpadłam w chorobę, w najgorszym stadium ważyłam 32 kg przy 164 cm. Stałam nad grobem, ale w maju coś się we mnie przełamało i zaczęłam jeść, jeść, jeść... O wiele za dużo. Potrafiłam wepchnąć w siebie całą dużą pizzę, potem jeszcze ciastka, pączki, dosłownie wszystko. Cieszyłam się, bo tyłam, ale wiedziałam, że mimo wszystko coś jest nie tak. Szybko odzyskałam wagę, ale nie mogłam przestać jeść. Teraz ważę 68 kg, jestem naprawdę gruba... Nie umiem stosować już diet, obżeram się (oczywiście nie wymiotuję) Cały czas chcę schudnąć do tych 53 kg, ale nie potrafię. Nie wiem, co mam zrobić, moje nastroje są bardzo zmienne, jednym z ulubionych zajęć w ciągu dnia jest jedzenie;/ Proszę o pomoc, chciałabym zmienić stosunek do jedzenia... PS Nie bardzo chciałabym iść do psychologa, bo z doświadczenia wiem, że mi nie pomaga...

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak przestać jeść kompulsywnie?

Więc generalnie mam 18 lat, ważę...hm...zależy ale w granicach 62-64kg, wzrostu 164. No kobietą jestem. Nie ruszam się za bardzo, w sensie sportu nie uprawiam żadnego. Więc kiedyś ważyłam bardzo dużo, tzn koło 74kg. Potem gdy zaczęłam palić [przyznam się...

Więc generalnie mam 18 lat, ważę...hm...zależy ale w granicach 62-64kg, wzrostu 164. No kobietą jestem. Nie ruszam się za bardzo, w sensie sportu nie uprawiam żadnego. Więc kiedyś ważyłam bardzo dużo, tzn koło 74kg. Potem gdy zaczęłam palić [przyznam się szczerze] schudłam do 66kg. i jakoś mi to nie przeszkadzało. A potem wpadłam w mini szał i chciałam więcej zejść. No i jeść przestałam. W ogóle praktycznie. Jakiś jeden jogurt na dzień, czyli może z 70 kalorii i schudłam do 60kg nawet. Pięknie, pięknie. Tylko potem było okej, zaczęłam jeść i w ogóle wszyscy o jak fajnie schudłaś, a teraz nie mogę wrócić, nie mogę skontrolować. Jem jak szalona, wszystko, wszędzie, ciągle, wydaję całe pieniądze, jakie mam na jedzenie, myślę o jedzeniu, a jednocześnie myślę, że nie powinnam jeść. I nie wiem co dalej? Zaczynam tyć przez to jedzenie, a generalnie to chciałabym ważyć koło 57, 58kg i nie wiem co zrobić? Może mi ktoś powie, tak mądrze jak mam przestać jeść. Oczywiście nie całkowicie, ale te napady to są masakryczne, bo to poważnie są WIELKIE ilości jedzenia. :< pomocy.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr inż. Ola Kilen-Zasieczna
Mgr inż. Ola Kilen-Zasieczna

Nie umiem nie jeść

Witam. Jestem dziewczyną i mam 16 lat. Do niedawna należałam do osób, którym zaciska się żołądek ze stresu. Przez szybki tryb życia zaczęłam chudnąć, moi rodzice tym się zaniepokoili, a ja zobaczywszy, że się o mnie martwią za nic nie...

Witam. Jestem dziewczyną i mam 16 lat. Do niedawna należałam do osób, którym zaciska się żołądek ze stresu. Przez szybki tryb życia zaczęłam chudnąć, moi rodzice tym się zaniepokoili, a ja zobaczywszy, że się o mnie martwią za nic nie chciałam przytyć. Zaczęłam liczyć kalorie itd. i tak z 47 kg, które było moją stałą wagą odkąd przestałam rosnąć, czyli od 1 gimnazjum zrobiło się pod koniec 2 gimnazjum 40 kg. Jednak wszyscy zmuszali mnie do jedzenia, przez co w wakacje popadłam w bulimię, po pewnym czasie sama zaczęłam się obżerać i wymiotować i tyć. Obecnie od pół roku nie wymiotuję, nawet nie chcę do tego wracać.

Mam jednak obecnie inny problem, ponieważ nadal się objadam. Nie umiem normalnie jeść, non stop tyję, i to nie jest tak, że się głodzę i później mam napady głodu. Tylko po prostu jem chyba z 5 000 kcal dziennie, teraz ważę 60 kg, ale ciągle waga rośnie, kiedyś uważałam się za atrakcyjną, jednak teraz już tak nie jest. Nie chcę wychodzić z domu, codziennie płaczę, bo nie umiem tego opanować, po prostu muszę non stop jeść. I to nie tylko owoce i warzywa, ale potrafię zjeść słoiczek kremu czekoladowego, czy 10 cukierków. Codziennie muszę zjeść coś kalorycznego. Już nie mieszczę się w żadne spodnie. Nie wiem jak to powstrzymać. Pomocy! Dodam, że mam 167 wzrostu i od roku nie mam miesiączki, przez to że tak schudłam.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak mogę zwalczyć napady nadmiernego jedzenia?

Witam, mam na imię Marina, obecnie ważę 68 kg, mam 19 lat, mój wzrost to 166. Z reguły prowadzę mało aktywny tryb życia. Moja aktywność fizyczna polega praktycznie na codziennym dojściu do szkoły (200 m) oraz od czasu do czasu... Witam, mam na imię Marina, obecnie ważę 68 kg, mam 19 lat, mój wzrost to 166. Z reguły prowadzę mało aktywny tryb życia. Moja aktywność fizyczna polega praktycznie na codziennym dojściu do szkoły (200 m) oraz od czasu do czasu ćwiczenia w domu, typu brzuszki itp. Rok temu stosowałam dietę wysokobiałkową, od której mam powikłania do dziś: schudłam 6 kg i w ciągu miesiąca przytyłam 8. Od tamtej pory mam częste napady nadmiernego jedzenia, mimo iż nie jestem głodna. Mogę zjeść naprawdę dużo, dużo. Mam siostrę, która cierpiała na nadwagę, ale schudła do wagi 70 przy wzroście 175. Byłam u lekarza, ale lekarz nie stwierdził żadnej choroby. Mój jadłospis wygląda następująco. Rano jem śniadanie ok 8, zazwyczaj jest to jogurt, jakieś owoce, następnie między 9 a 12 jem 2-gie śniadanie, np. podwójną kanapkę z serem i masłem. W szkole ogólnie jem mało, ale kiedy jestem sama w domu po południu ok 16, dopiero wtedy zaczyna się obżarstwo. W ciągu 2 godzin potrafię zjeść 2 jogurty, jabłko, obiad, 3 kanapki. Proszę o poradę. Z góry dziękuję, pozdrawiam. Marina.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr inż. Ola Kilen-Zasieczna
Mgr inż. Ola Kilen-Zasieczna

Nie radzę sobie z jedzeniem – czy mam szansę schudnąć?

Witam, od jakiegoś czasu zmagam się z nadwagą, mój problem polega na objadaniu się, nawet jak nie jestem głodna. Potrafię zjeść masę jedzenia, po czym dopiero dociera do mnie to, co zrobiłam. W ciągu 3 lat przytyłam prawie 30 kilogramów....

Witam, od jakiegoś czasu zmagam się z nadwagą, mój problem polega na objadaniu się, nawet jak nie jestem głodna. Potrafię zjeść masę jedzenia, po czym dopiero dociera do mnie to, co zrobiłam. W ciągu 3 lat przytyłam prawie 30 kilogramów. Dwa miesiące temu urodziłam córeczkę, w trakcie ciąży nie miałam problemów z wagą, ponieważ przytyłam tylko 7 kilogramów, a sam maluszek ważył prawie 4 kg. W 2 tygodnie po porodzie ubyło mi 17 kilogramów. A teraz problem objadania znów powrócił i odzyskałam swoje 17 kg, czuję, że nie radzę sobie z tym, co się dzieje. Jestem samotną matką, chciałabym jeszcze ułożyć sobie życie, ale nie wiem, od czego zacząć. Bardzo proszę o pomoc. Dodam, że mam dopiero 23 lata, a ważę 96 kilogramów.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Co zrobić, żeby ciągle nie jeść i nie mysleć o jedzeniu?

Witam, Ostatnio ciągle coś za mną chodzi. Ciągle bym cos jadła, podjadała, nawet wtedy, gdy jestem syta. Po przebudzeniu od razu sięgam do lodówki, nawet gdy nie czuje głodu. Ledwo zjem posiłek, już myślę o następnym. Stosowałam nawet taki tryb...

Witam, Ostatnio ciągle coś za mną chodzi. Ciągle bym cos jadła, podjadała, nawet wtedy, gdy jestem syta. Po przebudzeniu od razu sięgam do lodówki, nawet gdy nie czuje głodu. Ledwo zjem posiłek, już myślę o następnym. Stosowałam nawet taki tryb że jadłam co 3, 4 godz. i do godziny 18:00. Przez jakiś czas było ok. Wytrzymałam, ale po kilku dniach zaczęłam się obiadać do tego stopnia, że pojawiło się uczucie sytości, tak jakbym miała zaraz pęknąć z przejedzenia. Pomimo tego ciągle miałam na coś ochotę. Na drugi dzień zrobiłam sobie dzień oczyszczający, czyli picie dużej ilości wody, owoce warzywa i odnowa posiłki co 3, 4 godz. Przez kilka dni jest ok i znów napada mnie taka chwila zwątpienia. Co mam zrobić, żeby zmniejszyć apetyt i te napady? Chciałabym zrzucić 3 kg, ale jak na razie to idzie w tą drugą stronę. Bardzo prosze o dopowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr inż. Ola Kilen-Zasieczna
Mgr inż. Ola Kilen-Zasieczna

Objadam się i płaczę - co się ze mną dzieje?

Witam, mam 20 lat, 160 cm wzrostu i ważę 63 kg. Moim problemem jest ciągłe myślenie o jedzeniu. Odkąd pamiętam, jestem na diecie (około 4-5 lat), ale nie udaje mi się zrzucać jakiś dużych ilości. Ciągle są to tylko 3-4...

Witam, mam 20 lat, 160 cm wzrostu i ważę 63 kg. Moim problemem jest ciągłe myślenie o jedzeniu. Odkąd pamiętam, jestem na diecie (około 4-5 lat), ale nie udaje mi się zrzucać jakiś dużych ilości. Ciągle są to tylko 3-4 kg, które i tak wracają, więc cały czas moja waga wskazuje albo 66 kg albo 63 kg. A ja tak marzę o tych 50... Już nie pamiętam, kiedy zjadłam coś normalnie. Praktycznie nigdy nie jem tego co moja rodzina, zawsze przygotowuję sobie coś osobno.

Zawsze jak mam coś zjeść, czuję niesamowity lęk. Często, kiedy nikogo nie ma, mam tzw. „napady" i jem co tylko znajdzie się pod ręką. Nie ma różnicy czy słodkie, czy słone. Wczoraj 5 razy biegłam do sklepu... przyznam, że już ze łzami w oczach. Bałam się jeść, bo bałam się, że to wszystko szybko się odłoży, ale jadłam. Jadłam i płakałam. Ja mam 20 lat, więc to chyba nie anoreksja... nie jestem wychudzona ani nic. Nie mam też bulimii, bo nie wymiotuję. Co się ze mną dzieje? Mam już dość. Nie wiem, co ze sobą zrobić. Pozdrawiam i z góry dziękuje za odpowiedź

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak mogę sobie poradzić z napadami obżarstwa?

Witam. Jestem 17-letnią dziewczyną i od pewnego czasu zmagam się z kompulsywnym objadaniem się. Staram się jeść pięć posiłków dziennie, ale i tak w końcu rzucam się na jedzenie. Chodzę także do psychologa, jednak nie wiem, w jaki sposób...

Witam. Jestem 17-letnią dziewczyną i od pewnego czasu zmagam się z kompulsywnym objadaniem się. Staram się jeść pięć posiłków dziennie, ale i tak w końcu rzucam się na jedzenie. Chodzę także do psychologa, jednak nie wiem, w jaki sposób miałby mi on pomóc. Leczę się także na depresję. Po prostu już nie daję sobie rady z tym jedzeniem. Nie lubię jeść, ale jednak czuję, że jakby muszę, taki niedosyt. A jak zacznę jeść, to do oporu. Popadam ze skrajności w skrajność. Albo nie jem prawie wcale albo za dużo, chociaż częściej jest to za dużo. Proszę o jakąś radę, jak mogłabym sobie poradzić z kompulsywnym objadaniem się.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak mam sobie radzić z napadami obżarstwa?

Witam! Podaruję sobie opis choroby, bo pani ją zna na pamięć. Proszę tylko o pomoc. Historia - anoreksja stwierdzona, a teraz napady jedzenia, już prawie od tygodnia, codziennie. Próbowałam jeść normalnie, tzn. 5 posiłków dziennie o stałych porach, ale nie...

Witam!

Podaruję sobie opis choroby, bo pani ją zna na pamięć. Proszę tylko o pomoc. Historia - anoreksja stwierdzona, a teraz napady jedzenia, już prawie od tygodnia, codziennie. Próbowałam jeść normalnie, tzn. 5 posiłków dziennie o stałych porach, ale nie dałam rady. W końcu pękło i dalej się obżeram. Gdy zaczynam jeść, wzbudzają się we mnie jakieś straszne emocje. Trzęsie mnie wewnętrznie, drżą mi ręce, po prostu muszę iść i coś zjeść, bo inaczej nie wytrzymam. I tak jem, aż brzuch mi pęka, a mimo to nadal w ustach odczuwam niedosyt, bo ciągle mogłabym jeść. Strasznie też chce mi się pić. Odczuwam suchość w ustach i pieczenie, takie jakby od żołądka.

W ciągu kilku dni przytyłam 4 kilo, do tego jestem okropnie słaba, ciągle chce mi się spać i kręci mi się w głowie. Bardzo proszę doradzić, co mam zrobić. Może doradzić, co mam myśleć, ukierunkować jakoś moje myśli. Wiem, że te napady wiążą się z psychiką, jakbym chciała przez jedzenie wyrazić swoje emocje. Dodam, że bardzo kocham moją rodzinę i jestem zła, że robię im krzywdę i przez to pewnie tak się obżeram. Jestem osobą wierząca, jeszcze nie tak dawno byłam silnie związana z Panem Bogiem i tylko dzięki temu jeszcze jakoś funkcjonuję, a teraz moje relacje z Bogiem uległy osłabieniu, co jeszcze bardzie doprowadza mnie do frustracji. Z jednej strony mam dość takiego życia, chcę się zmienić, a z drugiej, tak jakby mnie coś trzymało, „może jestem opętana?”. Już nie wiem, co mam myśleć.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Kompulsywne objadanie się – jak nad tym zapanować?

To trwa już od kilku lat. Mam napady wilczego głodu, jak schudnę kilka kilogramów, to znów tyję w ciągu kilku tygodni :( Byłam z moim problemem u psychologa i psychoterapeuty. Postanowiłam zapisać się na terapię grupową, gdyż widzę, że sama...

To trwa już od kilku lat. Mam napady wilczego głodu, jak schudnę kilka kilogramów, to znów tyję w ciągu kilku tygodni :( Byłam z moim problemem u psychologa i psychoterapeuty. Postanowiłam zapisać się na terapię grupową, gdyż widzę, że sama sobie nie daję rady, nie potrafię się kontrolować, gdy jem. Zaproponowano mi terapię 12-tygodniową, intensywną. Mam pytanie: czy taka terapia mi pomoże? I co będzie, jak ją przerwę? Dziś jestem przekonana, że sama nic nie zdziałam, a psychoterapia jest dla mnie rozwiązaniem, ale boję się, że się w trakcie terapi zniechęcę. Jak mam się bardziej zmotywować? Jedzenie kompulsywne marnuje mi życie i rujnuje moje samopoczucie.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy można wyjść z kompulsywnego objadania się samemu, bez pomocy psychiatrycznej?

Mam 17 lat, 158 cm wzrostu i ważę 59 kg. Długo szukałam nazwy zaburzenia, na jakie cierpię, w końcu znalazłam forum i inne strony na temat kompulsywnego objadania się. Nie mam żadnych wątpliwości, że to jest to, spełniam wszystkie warunki...

Mam 17 lat, 158 cm wzrostu i ważę 59 kg. Długo szukałam nazwy zaburzenia, na jakie cierpię, w końcu znalazłam forum i inne strony na temat kompulsywnego objadania się. Nie mam żadnych wątpliwości, że to jest to, spełniam wszystkie warunki zaliczające mój problem do tego zaburzenia. Próbowałam wyjść z tego sama, wielokrotnie przechodziłam na diety, głównie 1000 kcal, ale udawało mi się zaledwie na parę dni, wystarczyło kilkanaście kalorii więcej niż przy założeniu i wszystko było stracone. Przywykłam do zwyczaju: jesz wszystko albo nic albo cały dzień jesz, jakbyś nie miała nic w ustach od tygodnia albo parę jabłek na dzień.

Nie wiem, czy to tylko kwestia wyćwiczenia silnej woli, dzięki której łatwo by mi było kontynuować dietę czy to większy problem, gdzieś wewnątrz. Przyda mi się każda informacja. Dodam jeszcze, że konsultowałam się w tej sprawie z moją mamą, ale ona nie widzi w tym problemu, dlatego nawet nie wchodzi w grę wizyta w jakiejś poradni.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak zapanować nad jedzeniem?

Witam, mam 27 lat, 182 cm wzrostu i ważę 87kg. 2 lata temu ważyłam 72 kg, potem zaszłam w ciążę , przytyłam do 99. Ciężko jest mi zrzucić nadprogramowe kilogramy. Objadam się kompulsywnie, nawet gdy nie jestem głodna, pochłaniam ogromne... Witam, mam 27 lat, 182 cm wzrostu i ważę 87kg. 2 lata temu ważyłam 72 kg, potem zaszłam w ciążę , przytyłam do 99. Ciężko jest mi zrzucić nadprogramowe kilogramy. Objadam się kompulsywnie, nawet gdy nie jestem głodna, pochłaniam ogromne ilości jedzenia, najlepiej tak aby nikt tego nie widział. Właściwie nigdy nie czuję się najedzona. Wmawiam sobie że mogę w każdej chwili przestać jeść ale to nie prawda. Co zrobić aby się opamiętać?
Patronaty