Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Rozwój dziecka: Pytania do specjalistów

Napady histerii u mojej niewidomej córki - co robić?

Witam, mam 2-letnią córkę i tak jak w poprzednich opisach mam problem z usypianiem jej w łóżeczku i napadami histerii. Kiedy nie chcę wziąć małej na ręce, strasznie krzyczy, tupie nogami i bije głową o podłogę. W łóżeczku nie...

Witam, mam 2-letnią córkę i tak jak w poprzednich opisach mam problem z usypianiem jej w łóżeczku i napadami histerii. Kiedy nie chcę wziąć małej na ręce, strasznie krzyczy, tupie nogami i bije głową o podłogę. W łóżeczku nie śpi już kilka miesięcy (śpi z nami). Próbowałam ją nauczyć, że jej łóżeczko jest do spania, lecz skończyło się to tym, że w końcu wymęczona dałam za wygraną. Nie byłoby problemu, bo tutaj są odpowiedzi na moje pytania, lecz córka jest niewidoma, a tym samym trochę opóźniona w rozwoju. Nie wiem, jak sobie z tym problemem poradzić. Bardzo proszę o pomoc.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Dr n. med. Jolanta Uchman
Dr n. med. Jolanta Uchman

Czy mój synek rozwija się prawidłowo?

Mieszkamy w Hiszpanii. Mikołaj ma 2 lata i 2 m-ce. Jego ogólny rozwój do tej pory przebiegał prawidłowo. Jedynym zauważalnym problemem była uboga mowa (tata, am, da) i wiele niezrozumiałych słów. Sądziliśmy z mężem, że przyczyna tkwi w wielojęzyczności. W...

Mieszkamy w Hiszpanii. Mikołaj ma 2 lata i 2 m-ce. Jego ogólny rozwój do tej pory przebiegał prawidłowo. Jedynym zauważalnym problemem była uboga mowa (tata, am, da) i wiele niezrozumiałych słów. Sądziliśmy z mężem, że przyczyna tkwi w wielojęzyczności. W domu rozmawiamy po polsku, z sąsiadami po castylijsku, a w przedszkolu, do którego uczęszcza Mikołaj (od września) rozmawia się z dziećmi po catalońsku. Mąż jest anglistą, więc mały słyszy w domu często język angielski. Myślimy, że to opóźnienie w mowie jest tego wynikiem. W Polsce bywamy rzadko - ale po każdym pobycie i kontakcie z j. polskim Mikołaj jakby zaczynał mówić więcej słów... po czym następuje zwrot i znów jego mowa "stoi".

Ostatnio jednak zaniepokoiłam się tym, ze Mikołaj od jakiegoś czasu reaguje paniką i płaczem na zmiany w otoczeniu - również jeśli w przedszkolu zmieni sie wystrój sali czy nastąpi jakaś mała nieznaczna zmiana, Mały czuje się niepewnie, jest niespokojny, płaczliwy i szuka opieki nauczycielki. Stroni od rówieśników w przedszkolu - kiedy próbują się z nim bawić - ucieka do opiekunki (w domu chętnie bawi się z dziećmi sąsiadów). To samo dotyczy gości w domu... absolutnie ich nie toleruje jest wtedy płaczliwy, marudny, histeryzuje - nie chce spać. W ogóle sypia nienajlepiej - czasami 6h na dobę. Budzi się każdej nocy i trudno mu znów zasnąć. Również wizyta w restauracji czy sklepie to nie lada wyzwanie - mam wrażenie, że gwar, ludzie go drażnią, a najlepiej, najpewniej czuje się tylko w domu z nami. Odnosimy wrażenie, że umiejętności, które opanował dawno temu - zapomniał - trudno wyprosić od Niego pokazanie części ciała, naśladowanie zwierząt - a kiedyś to robił.

Bardzo wolno uczy się nowych rzeczy, mimo naszych wysiłków. Widzimy, że rozumie wszelkie polecenia do niego kierowane, jeśli czegoś chce to ciągnie nas za rękę lub pokazuje palcem. Dużo z nim rozmawiamy, pokazujemy książeczki, opowiadamy, ale coraz trudniej go do tego zachęcić - książeczki odkłada na bok. Najchętniej oglądałby telewizję - Świat Elmo i inne wybrane programy. Staramy się kontrolować i ogląda tylko programy dla najmłodszych w j. polskim. Fizycznie jest prawidłowo rozwinięty i sprawny - biega, chodzi po schodach, jednak niechętnie jeździ na jakimkolwiek rowerku. Bawi się różnymi zabawkami - jednak często wymaga zachęty, potrafi budować z klocków - jednak najchętniej po prostu je rozrzuca. Innymi zabawkami bawi się zgodnie z ich przeznaczeniem, ale najbardziej lubi malutkie kuleczki, piłeczki które nosi w rączce, turla, wrzuca w różne otwory itp. W przedszkolu trudno wymóc na nim akceptację obowiązujących norm - zakaz wychodzenia z sali i podobne - nie respektuje ich. Kocha muzykę, instrumenty i dźwięki i często bawi się przy muzyce. Najbardziej niepokoją nas te antyspołeczne zachowania - czy wynikają z ubogiej mowy - braku rozumienia czy są jakimś zaburzeniem. Proszę o opinię.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Dlaczego moja 3,5-letnia córka bije dzieci w przedszkolu?

Witam. Od września moja córka chodzi do przedszkola- od godz. 9 do 16-tej .W poprzednim roku chodziła do klubu malucha w innym miejscu na 4 godz.- nie było kłopotów. Pierwsze dwa tyg. były bez problemów. Obecnie słyszę ciągle skargi na...

Witam. Od września moja córka chodzi do przedszkola- od godz. 9 do 16-tej .W poprzednim roku chodziła do klubu malucha w innym miejscu na 4 godz.- nie było kłopotów. Pierwsze dwa tyg. były bez problemów. Obecnie słyszę ciągle skargi na córkę, że bije, gryzie, nie lubi zorganizowanych zajęć. Nie wiem skąd problem, w domu czasami zdarzają się ataki złości, gdy jest czas wolny, nie ma problemu. Dodam, że chodzi do przedszkola Monntesorii.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Dr n. med. Jolanta Uchman
Dr n. med. Jolanta Uchman

Gdy dwulatek bawi się maminymi piersiami...

Witam, jestem mamą dwulatka. Synek lubi dotykać moich piersi. Zawsze gdy płacze (siedzi mi na kolanach), albo zaciekawi go coś (np. bajka w telewizji) jego rączka (czasem nawet dwie) wędruje pod moją bluzkę. Gdy śpimy, to także trzyma rękę na...

Witam, jestem mamą dwulatka. Synek lubi dotykać moich piersi. Zawsze gdy płacze (siedzi mi na kolanach), albo zaciekawi go coś (np. bajka w telewizji) jego rączka (czasem nawet dwie) wędruje pod moją bluzkę. Gdy śpimy, to także trzyma rękę na moim biuście. Często nawet zasypiając, nie mogę tego uniknąć. Nawet najdrobniejszy bunt z mojej strony kończy się jego płaczem i krzykiem. Był czas kiedy mi nie przeszkadzało to tak bardzo, ale coraz częściej zdarza się, że synek szczypie, naciska i drapie... Czasami nieświadomie, a czasem jednak specjalnie. Nie jestem mu w stanie wytłumaczyć, że tego nie chcę, że mnie to boli i jest już za duży na takie zabawy. Moje argumenty do niego nie przemawiają.

Chwilami myślę, że za wcześnie odstawiłam go od piersi. Miał wtedy rok. Samo odstawienie było naprawdę łatwe, uniknęliśmy z mężem większych płaczów. Myśleliśmy, że jest na to gotowy. Może się myliliśmy??? Jak mam odzwyczaić synka od tego trudnego dla mnie nawyku? Może są jakieś sprawdzone sposoby (np. owijanie bandażem piersi)? Pozdrawiam i czekam na szybką odpowiedź:)

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Z czego wynika autoagresja u 15-miesięcznego dziecka?

Moja córeczka ma 15 miesięcy. Jest na ogół spokojnym, bardzo pogodnym dzieckiem. Razem z mężem staramy się poświęcać jej dużo czasu. Ja nie pracuję, mąż jak tylko przychodzi z pracy, zawsze chwilkę się z nią bawi. Kąpiemy ją na zmianę,...

Moja córeczka ma 15 miesięcy. Jest na ogół spokojnym, bardzo pogodnym dzieckiem. Razem z mężem staramy się poświęcać jej dużo czasu. Ja nie pracuję, mąż jak tylko przychodzi z pracy, zawsze chwilkę się z nią bawi. Kąpiemy ją na zmianę, bo każde z nas ma inne zabawy. Martwi mnie to, że czasem potrafi zaciskać ząbki (których ma na razie niewiele - bo aż 4) - wygląda to na atak złości, czasem też zaciśnięta piąstką uderza siebie w główkę. Ostatnio zdarzyło jej się mocno uszczypnąć męża w policzek, gdy zorientowała się co zrobiła (mąż nie zdążył jej nic powiedzieć - reakcja była niemal natychmiastowa) zrobiła mu „cacy cacy” i dała całuska. Nie wiem czy te zachowania są normalne. Dodam, że staramy się nie kłócić przy córeczce, czasem jakaś sprzeczka się zdarzy, ale to chyba normalne. Żadne z nas nie nadużywa alkoholu. Nasze stosunki też nie są napięte. Malutka jest na piersi, więc je czasem w nocy. Nieraz zdarza mi się zdenerwować na nią, kiedy chce „cycusia” co godzinę (na to oczywiście się nie zgadzam - stanowczo odmawiam, ale czasem muszę powiedzieć bardzo konkretnie, że „nie ma”).

Nie dodałam, że ciężko zdefiniować, kiedy te „ataki” występują. Nie ma reguły, że wtedy, gdy jej czegoś zabraniam (prędzej wtedy, gdy jest podekscytowana), bo córeczka rozumie, co znaczy słowo „nie wolno”. Uczymy już malutką siadać na nocnik, właściwie gdy skończyła roczek, umiejętność tą miała już opanowaną (nawet przy biegunce), ostatnio od kilku dni „zapomina” wołać. Może stawiamy jej zbyt duże wymagania i stąd te objawy? Ale nie trzymam jej na nocniczku 20 minut, zawsze to trwa chwilkę, jeśli nie chce, nie zmuszam, nocnika się nie boi, a gdy robi siusiu, zawsze zajmuje się czymś „ciekawym”. Staramy się urozmaicać jej czas albo idziemy na basen, albo na sanki (ale nie wszystko na raz). Nie wiem, jakie jeszcze informacje mogą być przydatne, Wiki śpi sama, zawsze przed snem jej śpiewam lub czytam. Jeszcze nie chodzi, ale próbuje stawiać pierwsze kroczki. Czasem ja z niewyspania bywałam trochę nerwowa, może to jest powód? Bardzo proszę o odpowiedź. Z góry dziękuję.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

8-miesięczne dziecko nadpobudliwe czy chore? Co mam robić?

Mój 8-miesięczny syn jest bardzo żywym dzieckiem, wszystkiego nauczył się o wiele szybciej niż jest w kalendarzu rozwoju, jest dużo większy i cięży od swoich rówieśników (86 cm i 11 kg). Gdy się urodził, taki nie był, był grzeczny i...

Mój 8-miesięczny syn jest bardzo żywym dzieckiem, wszystkiego nauczył się o wiele szybciej niż jest w kalendarzu rozwoju, jest dużo większy i cięży od swoich rówieśników (86 cm i 11 kg). Gdy się urodził, taki nie był, był grzeczny i spokojny. Teraz nie mogę go spokojnie wykąpać, ubrać, o zmianie pieluchy już nie wspomnę, wykręca się na wszystkie strony, przy karmieniu (gdy karmię go piersią) szczypie mnie i gryzie oraz uderzą rączką. Łóżeczko traktuje jak więzienie (nigdy nie spał z nami w łóżku), nie usiedzi w jednym miejscu, wchodzi mi po schodach, na zabawki też wchodzi, po wszystkim i wszystkich się spina, jego ulubiona zabawa to uderzanie jedną rzeczą o drugą.

Zasypia tylko noszony na rękach, ale gdy myślimy, że śpi nagle się zrywa i odpycha i po sekundzie znowu się przytuli i to mnie najbardziej niepokoi. W nocy budzi się co 2 godziny, nie zawsze na jedzenie (zrobił sobie z piersi smoczek), ale nawet gdy robiłam eksperyment i karmiłam go butelką, to i tak spał po 2-3 godziny. Nie mogę go pogłaskać, aby szedł spać dalej, bo zawsze płacze i stoi na nogach, (zawsze budzi się z płaczem w nocy, bo w dzień nie (w dzień śpi 2-3 razy po ok. godzinie). Najbardziej jest usłuchany i grzeczny przy jedzeniu. Nie jest alergikiem. Czy może jest to wina, że moje dziecko jest bezsmoczkowe, czyli nigdy nie miał i nie cyckał smoczka?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Płacz dziecka za matką

Witam. Jestem mamą 8-letniego chłopca. Od dłuższego czasu nie mogę poradzić sobie z ciągłym płaczem dziecka. Po chwilowej mojej nieobecności w domu dziecko zaczyna płakać. Wielokrotnie rozmawiałam z synem, iż muszę wyjść (po zakupy, do koleżanki itp.) i zaraz wrócę....

Witam. Jestem mamą 8-letniego chłopca. Od dłuższego czasu nie mogę poradzić sobie z ciągłym płaczem dziecka. Po chwilowej mojej nieobecności w domu dziecko zaczyna płakać. Wielokrotnie rozmawiałam z synem, iż muszę wyjść (po zakupy, do koleżanki itp.) i zaraz wrócę. Syn niby zrozumiał, ale i tak reaguje płaczem. Próbowałam różnych zakazów (dostępu do komputera, odebraniem telefonu itp.) nigdy go za to nie uderzyłam (choć w chwilach złości mam ochotę to zrobić). Nigdy nie było sytuacji, aby został sam (bez opieki), zawsze jak wychodzę mówię gdzie idę i kiedy wrócę. Nawet jak w domu pozostaje mąż, czy drugi, 17-letni syn zdarza mu się płakać. Zapytany dlaczego płacze odpowiada: „bo tęsknię za mamą”. Podobna sytuacja wystąpiła u starszego syna, ale trwała bardzo krótko i samoistnie zanikła. Wystarczyła tylko z nim rozmowa. Bardzo kocham chłopców, być może jestem zbyt opiekuńcza (wydaje mi się, że jednak nie), gdzieś popełniłam błąd w wychowaniu i teraz nie mogę sobie z tym poradzić sama. Dlatego liczę na pomoc, co mam dalej robić. Nie chciałabym włączam leczenia farmakologicznego. Jesteśmy rodziną pełną, materialnie zabezpieczoną, nie bijemy dzieci, staramy się jak najczęściej z nimi rozmawiać. Liczę na dyskrecję i pomoc.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Boniuk
Mgr Magdalena Boniuk
Dr n. med. Jolanta Uchman
Dr n. med. Jolanta Uchman

Czy powinnam oduczyć dwulatka picia z butelki?

Witam mam 23 lata i jestem mama dwuletniego Dominika, który pije z butelki w dzień i w nocy. W dzień pije soki, mleko i tych butelek jest bardzo dużo - jakieś 15. Synek nie chce nawet spojrzeć na kubeczek. Mało...

Witam mam 23 lata i jestem mama dwuletniego Dominika, który pije z butelki w dzień i w nocy. W dzień pije soki, mleko i tych butelek jest bardzo dużo - jakieś 15. Synek nie chce nawet spojrzeć na kubeczek. Mało je pełnowartościowe posiłki, właściwie tylko wtedy, kiedy zaraz po jedzeniu obiecam butelkę. Widzę, że traktuje ją do uspokojenia siebie - jest wtedy cicho i ogląda bajki. Natomiast w nocy pije tylko przegotowana wodę i również sporo przez noc wypije, jak nie podaję synkowi butelki to krzyczy, histeryzuje i nie chce spać, a dodam, że codziennie pracuję i rano wstaję. Dominik chodzi do żłobka, tam pije tylko z kubeczka i nawet do popołudniowej drzemki nie dają mu butelki, a on nie protestuje. Moje pytanie brzmi: Czy ja powinnam oduczyć go od butelki czy lepiej poczekać na odpowiedni czas i sam nie będzie chciał jej chociaż w nocy? Bardzo proszę o odpowiedź! Nie wiem, co mam robić. Wydaje mi się, że syn jest na tyle duży, aby przespać noc bez pobudki. Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Jak mam poradzić sobie z 2-letnią córeczką?

Witam Państwa! Jestem kobietą, mam 22 lata i 2-letnią córeczkę Zuzię, która w przeciągu ostatnich 3-4 miesięcy stała się nie do zniesienia. W trakcie zabawy, gdy np. układamy klocki i coś jej się nie spodoba zaczyna mnie bić lub rzucać...

Witam Państwa! Jestem kobietą, mam 22 lata i 2-letnią córeczkę Zuzię, która w przeciągu ostatnich 3-4 miesięcy stała się nie do zniesienia. W trakcie zabawy, gdy np. układamy klocki i coś jej się nie spodoba zaczyna mnie bić lub rzucać we mnie klockami i piszczy, płacze dopóki jej nie pozwolę na to, na co ona ma ochotę i nie mówię tylko o zabawie klockami, lecz o codziennych sytuacjach typu ubieranie się, mycie, czy gdy muszę posprzątać lub coś ugotować. Nie mogę wypełniać najprostszych czynności domowych, jeśli Zuzia jest nie w humorze, bo ona np. chce wziąć nóż do rączki, a ja jej nie chcę dać i znowu jest to samo, zaczyna mnie bić, krzyczeć, płakać. I tak jest codziennie. Próbowałam sposobu Pani Doroty Zawadzkiej (super niani) z jeżykiem karnym, co polega na sadzaniu dziecka w kącie na poduszce za karę w stosunku minut do wieku dziecka, 2 latka 2 minuty siedzenia na jeżyku i nie zwracanie na dziecko uwagi. Jeśli wstaje z poduszki to sadzam ją na poduszkę, znów jeśli nie minęły 2 minuty, lub jeśli się nie uspokoiła i nadal chce mnie uderzyć, ale ten sposób kary nie bardzo poskutkował. Słowo NIE WOLNO działa na moją córeczkę raczej motywująco do tego, żeby zrobić to jeszcze raz. Bardzo proszę o pomoc, podpowiedź jak mam sobie poradzić z humorami córki. Przecież ona ma dopiero 2 lata, a tak nie powinno być. Pozdrawiam

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Dr n. med. Jolanta Uchman
Dr n. med. Jolanta Uchman

Bardzo nerwowe dziecko

Witam mam córeczkę (20 m-cy), która jest wcześniakiem z 32+3 dni z problemami. Córka zawsze była trochę nerwowa, z tym, że tłumaczyłam to sobie, że to dlatego, że jest za mało sprawna, np. chciała zabawkę i krzyczała, bo nie mogła...

Witam mam córeczkę (20 m-cy), która jest wcześniakiem z 32+3 dni z problemami. Córka zawsze była trochę nerwowa, z tym, że tłumaczyłam to sobie, że to dlatego, że jest za mało sprawna, np. chciała zabawkę i krzyczała, bo nie mogła jej do sięgnąć, nie umiała do niej wyciągnąć ręki, podpełzać czy raczkować, gdy dałam jej zabawkę była zadowolona - tak było do 15. m-ca. Teraz jest starsza, bardziej sprawna, nawet zaczyna chodzić, a bardzo się złości, ciągnie za włosy, pokazuje nerwy, gdy czegoś chce lub coś nie jest po jej myśli, np. nie mogę iść sama do pokoju obok, czy do toalety, jeśli ktoś przyjdzie. Przez chwilę jest dobrze, a potem robi papa i się denerwuje. Doszło do tego stopnia, że nie mogę nic zrobić sama, a zwłaszcza usiąść na pięć minut. W niektórych momentach nie umiem wytłumaczyć jej zachowania, zwłaszcza przy gościach, nie wiem, jak mam temu zaradzić. Próbowałam nie reagować, tłumaczyć, ale to na nic. Jak się urodziła, miała uszkodzony układ nerwowy - czy to ma wpływ na to jak się teraz zachowuje? Nie wiem, co mam robić. Proszę o pomoc, z góry bardzo serdecznie dziękuję i pozdrawiam.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Dr n. med. Jolanta Uchman
Dr n. med. Jolanta Uchman

Mój 14-miesięczny synek bardzo często budzi się w nocy z przeraźliwym płaczem

Witam. Mam problem, mój 14-miesięczny synek bardzo niespokojnie śpi. Karmiony jest mlekiem modyfikowanym. Posiłki, kąpiel raczej o stałych porach jednak kiedy zasypia to jest ok. godz. 21 po 30-40min od zaśnięcia się budzi, siada w łóżeczku i przeraźliwie płacze...

Witam. Mam problem, mój 14-miesięczny synek bardzo niespokojnie śpi. Karmiony jest mlekiem modyfikowanym. Posiłki, kąpiel raczej o stałych porach jednak kiedy zasypia to jest ok. godz. 21 po 30-40min od zaśnięcia się budzi, siada w łóżeczku i przeraźliwie płacze jak by mu się coś śniło, nie sposób go wtedy zostawić w tym łóżeczku. Najczęściej kładę go wtedy do wózka i usypiam dalej w wózku. Śpi, ale od godz. 1 w sumie do rana budzi się co godzinę z płaczem. Zęby raczej to nie są, bo wiem i rozróżniam, kiedy dziecko cierpi przez ząbkowanie, męczy mnie to strasznie, rano wstaję ze strasznym bólem głowy, już nie daję rady. Proszę o poradę. Dodam jeszcze, że syn strasznie się rzuca w łóżeczku i z jego spaniem mieliśmy zawsze problem, zasypiał na krótko, po czym się budził. Proszę o pomoc, gdzie mam się udać, ja już dłużej tego nie wytrzymam. Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Płacz 14-miesięcznego dziecka w nocy

Witam, mój problem polega na tym, że moja 14-miesięczna córka budzi się  codziennie w nocy o godz 2.00 a potem o 5.00 z przeraźliwym płaczem. Od 2 tygodni nie karmię już córki piersią! Problem ze snem jest u niej od...

Witam, mój problem polega na tym, że moja 14-miesięczna córka budzi się  codziennie w nocy o godz 2.00 a potem o 5.00 z przeraźliwym płaczem. Od 2 tygodni nie karmię już córki piersią! Problem ze snem jest u niej od urodzenia. Już nie dajemy z mężem rady, ponieważ córka nie daje się uspokoić. Zwróciłam się z tym do pediatry, ale odpowiedz była taka, że dzieci są różne i jedne przesypiają całą noc, a drugie mają z tym problem i że z czasem z tego wyrośnie. Córka zasypia tak między godziną 21-22, dostaje mleczko z kleikiem ryżowym na noc i tak dosypia do godziny 1-2 w nocy. Potem w nocy daję jej herbatkę lub wodę, ale z tego, co podaję niewiele wypija, więc głodna za bardzo to ona nie jest.

Dodam tylko, że podczas ciąży byłam baaaaardzo nerwowa. Generalnie należę do bardzo nerwowych ludzi i córka do najspokojniejszych też nie należy, wręcz lubi bardzo taka donośną, żywą muzykę. Jest przyzwyczajona do głośnych hałasów w domu. Pytanie, czy to, że w ciąży byłam taka nerwowa i jest tak do teraz może mieć wpływ na jej sen? Proszę o pomoc... Pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Dlaczego dziecko ma ciągle problem ze snem?

Moja córka ma teraz 14 miesięcy. Od urodzenia dziecko kolkowe, przez pierwsze miesiące sen był wycięty z naszego i jej słownika, ponieważ płakała non stop. Teraz jest trochę lepiej, na ogół jest pogodna, rozwija się prawidłowo, mądry z niej maluszek,...

Moja córka ma teraz 14 miesięcy. Od urodzenia dziecko kolkowe, przez pierwsze miesiące sen był wycięty z naszego i jej słownika, ponieważ płakała non stop. Teraz jest trochę lepiej, na ogół jest pogodna, rozwija się prawidłowo, mądry z niej maluszek, ale to spanie:( W dzień pośpi nawet 1,5 godz., ale nie jest to za częste, wieczorem budzi się często, do 24.00 może to być i 3 razy, później również nie mniej. Do tej pory nie przespała całej nocy, kilka razy były 2 pobudki. Muszę nadmienić, że śpimy z nią w tym samym pokoju. Od jakiegoś czasu nie chce spać w łóżeczku. Nie pomagało też trzymanie za rękę. Próbujemy, aby zasypiała w łóżeczku, siedząc z nią w pokoju, ale ona wpada w histerię i wymiotuje, nawet wydaje mi się, że sama prowokuje wymioty. W takim momencie biorę ją do łóżka i śpimy razem. Był czas, że zasypiała w łóżeczku sama, ale po jakimś czasie wpadła na pomysł wymiotów, już nie mam sposobu na jej sen! Proszę o pomoc

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Mój synek budzi się w nocy - co mu dolega?

Niecodziennie, ale co jakiś czas obudzi się i płacze przeraźliwie, pręży ciałko, trudno mi go utrzymać, tak się wygina, dopiero po jakimś czasie się uspokaja przytulony do mnie, ale też zasypia niespokojnie. Synek ma 15 miesięcy, nie mam z...

Niecodziennie, ale co jakiś czas obudzi się i płacze przeraźliwie, pręży ciałko, trudno mi go utrzymać, tak się wygina, dopiero po jakimś czasie się uspokaja przytulony do mnie, ale też zasypia niespokojnie. Synek ma 15 miesięcy, nie mam z nim problemów, jest wesołym dzieckiem, nie wiem, co mu jest. Proszę pomóc, co robić?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Wiercące się dziecko w czasie snu

Witam, mam duży problem. Mój 17-miesięczny synek od dłuższego czasu bardzo wierci się w czasie snu. Potrafi w czasie snu przekręcać się o 360 stopni, kręci się całą noc. Śpimy razem w jednym łóżku (zasypia w bujadełku, później jak uśnie...

Witam, mam duży problem. Mój 17-miesięczny synek od dłuższego czasu bardzo wierci się w czasie snu. Potrafi w czasie snu przekręcać się o 360 stopni, kręci się całą noc. Śpimy razem w jednym łóżku (zasypia w bujadełku, później jak uśnie przenoszę go do łóżeczka, ale w nocy budzi sie i płacze, i już nie da się ułożyć w łóżeczku, zaczyna płakać i wtedy zabieram go do siebie do łóżka i tam śpi już do rana) i tutaj po pewnym czasie zaczynają się wariacje. Przekręca się  wokół własnej osi, mruczy przy tym, czasami siada, przesuwa się na inną część łóżka. Jak go położę normalnie, tzn. głową tam gdzie ja, to po pewnej chwili już jego nogi są przy mojej buzi i tak cały czas aż do rana. Nie wiem, ale to nie jest normalne. Jest to bardzo męczące, bo "tańczy" tak całą noc, a ja "śpię" na samym skrawku łóżka. Proszę o pomoc i radę co mam robić. Serdecznie dziękuję.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

2-letnia córka krzyczy w nocy

Witam! Mam problem. Moja dwuletnia córka już od roku nie potrafi przespać całej nocy w spokoju. Zasypia koło 20-21 po kolacji i kąpieli. Koło 24 zaczynają się problemy. Zaczyna krzyczeć i wołać "mama mama". Niekiedy budzi się tak co...

Witam! Mam problem. Moja dwuletnia córka już od roku nie potrafi przespać całej nocy w spokoju. Zasypia koło 20-21 po kolacji i kąpieli. Koło 24 zaczynają się problemy. Zaczyna krzyczeć i wołać "mama mama". Niekiedy budzi się tak co pół godziny. Nie wiem, czy tak krzyczy w śnie, czy nie. Rano się budzi wyspana i wesoła. Byłam u lekarza, ale mi powiedział, że niektóre dzieci przeżywają wydarzenia z dnia i to minie. Jednak, gdy jesteśmy z mężem z nią sami przez cały dzień i nie przeżywa nic mocnego, to jest tak samo. U nas trwa już to ponad rok i nie ma żadnej poprawy. Często także chce piciu i mleko. Juz nie wiem co zrobić, aby ona i ja mogłyśmy przespać spokojnie cała noc. Dodam, że staram się ją rzadko brać do siebie do łóżka, aby ją nie przyzwyczajać do tego. I czy może mieć to związek z tym, że chodzę na studia i mała dwie noce w tygodniu śpi u babci? Choć jak jest np. okres wakacyjny i jest ciągle z nami w domu to jest tak samo. Proszę o radę.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Lękliwe dziecko - do jakiego lekarza powinnam się udać?

Mój synek niedługo skończy 3 latka, nie mówi prawie nic, sporadycznie powie: „mama” albo „baba” i tylko niezrozumiale po swojemu. Martwi mnie to, że boi się prawie wszystkiego, począwszy od miksera do lokówki, a nawet, gdy szczotką chcę omieść ściany....

Mój synek niedługo skończy 3 latka, nie mówi prawie nic, sporadycznie powie: „mama” albo „baba” i tylko niezrozumiale po swojemu. Martwi mnie to, że boi się prawie wszystkiego, począwszy od miksera do lokówki, a nawet, gdy szczotką chcę omieść ściany. Uwielbia wszystko, co się kręci i telewizję, ale gdy coś ogląda, to strasznie przy tym napina mięśnie rąk i nóg, a także mięśnie karku. Bardzo się martwię i nie wiem do jakiego lekarza się udać.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Dr n. med. Jolanta Uchman
Dr n. med. Jolanta Uchman

Dobry poradnik dla rodziców agresywnych dzieci

Dziękuję za poradę i pocieszenie. Czy mogę prosić o wskazanie autora i tytułu poradnika na temat agresji u małych dzieci, jaki miała Pani na myśli lub o jakim ma Pani dobre zdanie? Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Dlaczego mój 2 letni syn nie chce jeść i śpi bardzo niespokojnie w nocy?

Witam, niedawno mój synek skończył 2 lata. Od ponad 2 miesięcy śpi bardzo niespokojnie. Bardzo często się budzi, nawet do 5 - 6 razy w nocy, strasznie się wierci i płacze. Problemem jest także jego niejedzenie. Potrafi nie zjeść ani...

Witam, niedawno mój synek skończył 2 lata. Od ponad 2 miesięcy śpi bardzo niespokojnie. Bardzo często się budzi, nawet do 5 - 6 razy w nocy, strasznie się wierci i płacze. Problemem jest także jego niejedzenie. Potrafi nie zjeść ani śniadania, ani obiadu i kolacji. Próbowałam już wszelkich możliwych sposobów takich jak samolocik leci, dawanie mu ulubionych rzeczy, a i tak nie chce jeść, aczkolwiek mleko modyfikowane je chętnie. Nie mam już siły i proszę o pomoc. Boję się, że niedobór snu oraz odpowiedniego jedzenia może doprowadzić do jakiejś choroby. Dodam jeszcze, iż myślałam, że może mieć on jakieś pasożyty i kupiłam mu na nie lekarstwo, ale to także nie pomogło. Pozdrawiam serdecznie i czekam na odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Dziecko nieśmiałe czy introwertyk?

Witam. Jestem mamą 9-letniego chłopca. Synek jest bardzo związany ze mną, wręcz uzależniony od mojej obecności. Poszedł do przedszkola w wieku 2,5 roku - niechętnie. Niemniej jednak problemów nie sprawiał, był maskotką Pań, posłuszny, grzeczny, nie zgłaszano żadnych problemów. Mieszkamy...

Witam.

Jestem mamą 9-letniego chłopca. Synek jest bardzo związany ze mną, wręcz uzależniony od mojej obecności. Poszedł do przedszkola w wieku 2,5 roku - niechętnie. Niemniej jednak problemów nie sprawiał, był maskotką Pań, posłuszny, grzeczny, nie zgłaszano żadnych problemów. Mieszkamy na wsi, dzieci w podobnym wieku jest tylko 3, więc nie miał kontaktu z rówieśnikami do czasu przedszkola. W dzieciństwie nie mieliśmy żadnych problemów poza chorowitością synka, w związku z tym często opuszczał zajęcia. Ja również zabierałam go wcześnie do domu, spędzał w przedszkolu 5 godzin dziennie. Poza tym innych kontaktów z dziećmi nie miał. Być może to był powód dzisiejszych relacji w grupie. Syn bardzo lubi zabawy z dziećmi w naszym domu, na podwórku jednak są to kontakty albo z jednym dzieckiem albo maks. 3. Latem jednak nawiązał nowe znajomości ze starszymi dziećmi z wioski i potrafił znikać z domu na całe dnie. Wraca zawsze zadowolony, jeżdżą na rowerach, grają w piłkę itp.

Zawsze spędzałam z nim ogromną ilość czasu, bardzo rzadko nocował u babci, po prostu nie mogłam się nim nacieszyć (czekałam na dziecko 5 lat). W czasie jego częstych chorób przeszłam załamanie nerwowe, odczuwałam ciągle chorobliwy strach o niego, sprawdzałam nocą czy oddycha, czy nie ma gorączki itd. Trafiłam do psychiatry (za namową mamy) i podjęłam leczenie. Teraz jest nieźle, niestety pozostało mi wyolbrzymianie problemów i objawów jeśli chodzi o niego. Teraz znowu przeżywam stres, bo wydaje mi się, że mały ma lęk separacyjny, jest strasznym maminsynkiem. Martwi mnie również jego zachowanie w dużej grupie, dziecko nigdy nie rwie się do zabaw z obcymi dziećmi, jest wstydliwy. Ze znajomymi dziećmi bawi się fajnie i często nalega na spotkania z nimi. Z racji tego, że mieszkamy na wsi, z kolegami ze szkoły nie ma kontaktu po lekcjach. Z jego relacji wygląda na to, że w szkole jest ok, opowiada co robił na przerwie, wraca spocony po grze w piłkę itd. Chciałabym go jednak bardziej ośmielić. Widzę, że z wiekiem jest lepiej, rozmawia z dorosłymi, opowiada kawały na rodzinnych spotkaniach - wcześniej był bardziej wstydliwy.

Ja z natury też jestem nieśmiała, ale kamufluję to skutecznie. Jednak okres dzieciństwa był bardzo podobny. Czuję, że syn nie wyobraża sobie życia beze mnie, poza tym jest bardzo wrażliwy. Ostatnio był bal w szkole i niestety bawił się bardzo krótko, bo wg niego było za ciemno i za głośno. Podejrzewam, że chodziło przede wszystkim o brak mojej osoby na tym balu - zresztą był to pierwszy tak duży bal w jego życiu (wszystkie klasy I,II,III). Nie mam możliwości obserwowania go w dużej grupie dzieci, ale relacje i zabawa z dziewczynką młodszą o 2 lata, starszą o 2 lata, chłopcem rówieśnikiem i starszym o 2 lata wygląda prawidłowo. Uwielbia też małe dzieci, ale rodzeństwa nigdy nie chciał (pewnie przez zaborczość w stosunku do mnie).

Czytałam dużo o ZA, proszę rozwiać moje obawy. Nie ma typowych objawów jak echolalia, specyficzne układanie przedmiotów, mówi normalnie, używa kolokwializmów, bywa sarkastyczny - świadomie, ma bogatą mimikę, jest wrażliwy na cudze cierpienie, potrafi rozpoznać nastrój z wyrazu twarzy - słowem normalne dziecko. Tylko to przywiązanie do mnie i ten nieszczęsny bal - nie wiem co o tym myśleć. Nie ma cech przywódczych, ale przecież dzieci są różne, nie ciągnie go do nowych przeżyć i poznawania nowych dzieci, ale na wycieczce szkolnej bawił się świetnie, spędzili dzień w kinie i zamkniętej sali zabaw. Czy on jest "tylko" nieśmiały? Na co zwrócić uwagę i jak mu pomóc pokonać te jego lęki, jak odciąć pępowinę? Bardzo proszę o pomoc.

Pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Patronaty