Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Rozwój dziecka: Pytania do specjalistów

Kłamstwo czy fantazjowanie?

Zaniepokoiło mnie zachowanie 4-letniego syna. W przedszkolu jego kolega źle się czuł. Wymiotował i bolała go głowa. Na drugi dzień odbierając syna z przedszkola, zapytałam czy kolega był w przedszkolu. Opowiedział mi historię, która w ogóle nie miała miejsca,...

Zaniepokoiło mnie zachowanie 4-letniego syna. W przedszkolu jego kolega źle się czuł. Wymiotował i bolała go głowa. Na drugi dzień odbierając syna z przedszkola, zapytałam czy kolega był w przedszkolu. Opowiedział mi historię, która w ogóle nie miała miejsca, a więc tak. Kolega troszkę się spóźnił do przedszkola, a potem tak mocno kaszlał, że pani zadzwoniła po jego mamę i go zabrała do domu. Pech chciał, że spotkałam kolegi mamę i powiedziała, że syn jest chory i ani na chwilę nie był w przedszkolu. I co mam o tym myśleć? Wiem, że zdarzało się, że gdy jakieś dziecko źle się czuło, to pani dzwoniła po rodziców, ale teraz to nie miało miejsca. Czy wymyślanie historyjek w tym wieku to norma czy problem?

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak

22-miesięczny syn je w nocy i miewa ataki histerii

Witam! Jestem mamą 22-miesięcznego Karola. Syn od urodzenia nie przespał jeszcze ani jednej nocy. Budzi się min. dwukrotnie na jedzenie. W ciągu dnia je normalnie  - śniadanie, II śniadanie, obiadek, podwieczorek, na kolację kanapkę lub kaszkę- ok. godz. 20.00 idzie...

Witam!

Jestem mamą 22-miesięcznego Karola. Syn od urodzenia nie przespał jeszcze ani jednej nocy. Budzi się min. dwukrotnie na jedzenie. W ciągu dnia je normalnie  - śniadanie, II śniadanie, obiadek, podwieczorek, na kolację kanapkę lub kaszkę- ok. godz. 20.00 idzie spać - z reguły zasypia bez problemu u siebie w pokoju, we własnym łóżeczku. Za ok 3,4 godziny budzi sie ponownie na tzw. mleczko. Dostaje ok. 240 ml mleka zagęszczonego kaszką. Za kolejne 3,4 godz. powtórka... Próbowaliśmy już wszystkiego... Przeczekać, dać sie napić - wypije butlę herbatki i budzi się za pół godziny... Rezultat przynosi tylko i wyłącznie danie mu "flaszki", wypije, odwraca się na drugi bok i 3,4 godziny spokoju. Co robić, żeby w końcu noce były przespane, a maluch nie budził się na jedzenie?!

Kolejnym problemem od ok. 3 tygodni są jego nocne histerie. Budzi się - mruczy po swojemu - pytamy czy chce mleczko - odpowiada twierdząco - po czym kiedy dostaje butelkę, wpada w szał. Rzuca się po łóżku, bije, krzyczy ile sił, płacze, woła "mama"! Kiedy pytamy, czy chce, żeby go przytulić, krzyczy, że nie! Czy chce iść do nas "nie", czy coś go boli "nie"!, czy chce mleczko "nie"! Dziś w nocy sytuacja trwała prawie 1,5 godz., po czym wziął mleko, wypił i zasnął. Czy może być to tzw. bunt dwulatka? Skąd takie napady złości w środku nocy? I jak sobie z tym radzić?

Pozdrawiam, Bezsilna i kochająca mama.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Łukasz Kowalski
Lek. Łukasz Kowalski

Czemu dziecko histeryzuje w nocy?

Witam, Jestem młodą mamą 16-miesiecznego chłopca. Od jego urodzenia nie przespałam ani jednej całej nocy, więc postanowiłam przestawić go z nocnej butelki mleka na herbatę. Nie miałam z tym najmniejszych problemów, chętnie zaczął pić herbatkę. Z nocy na noc...

Witam,

Jestem młodą mamą 16-miesiecznego chłopca. Od jego urodzenia nie przespałam ani jednej całej nocy, więc postanowiłam przestawić go z nocnej butelki mleka na herbatę. Nie miałam z tym najmniejszych problemów, chętnie zaczął pić herbatkę. Z nocy na noc coraz mniej pił, aż w końcu w ogóle nie pije w nocy. Wspomnę jeszcze, że synek niedawno przeszedł zabieg na przepuklinę. Synek śpi z nami w pokoju (ze względu na takie warunki), ale ma swoje łóżeczko (turystyczne), gdy się budzi, bardzo histeryzuje, wyciąga ręce i wola "mama", gdy do niego wstaję, żeby go uspokoić, nic nie pomaga, dopiero gdy go wezmę na ręce, przestaje płakać i bardzo mocno łapie mnie za szyję, wtulając się. Nie mogę nawet się położyć, bo nie chce mnie puścić. Gdy przyśnie, chcę go odłożyć do łóżeczka, ale natychmiast się budzi i zaciska ręce na szyi i krzyczy "mama nie". Próbowałam na różne sposoby go uspokoić i nie brać go na ręce, ale wtedy potrafi płakać nawet godzinę. Zaznaczę, że nie pracuję i jestem z dzieckiem cały czas w domu. Zaczęło się to jakieś 2 tygodnie po zabiegu. Serce mi pęka, gdy tak się dzieje i czuję, że jestem złą mamą, gdy pozwalam mu tak płakać.

Proszę o odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Łukasz Kowalski
Lek. Łukasz Kowalski

Czemu córka nie śpi?

Moja mała ma 2 lata, nigdy nie spała dobrze, teraz budzi się w nocy co 1 lub 1,5 godziny tylko po to, aby mnie zawołać i abym z nią posiedziała. Bardzo pilnuję rytmu dnia, wietrzę pokój, mała je sporo, więc...

Moja mała ma 2 lata, nigdy nie spała dobrze, teraz budzi się w nocy co 1 lub 1,5 godziny tylko po to, aby mnie zawołać i abym z nią posiedziała. Bardzo pilnuję rytmu dnia, wietrzę pokój, mała je sporo, więc nie jest głodna w nocy, nic w nocy nie dostaje, ani jeść, ani pić. Dostałam już kilka leków od pediatry i one też nic nie pomogły. Próbowałam ją kiedyś przetrzymać płaczącą to płakała do samego rana. Wyczerpałam już wszystkie pomysły przeczytane na forach. Teraz jest jeszcze o tyle gorzej, że nie życzy sobie, aby przychodził tata, to musi być zawsze mama. Mam dość.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Kryzys przedszkolny czy coś innego?

Moje dziecko zaczęło chodzić do przedszkola we wrześniu. Debiutował jako 4-latek. Początki były tragiczne. Płakał, rozstając się ze mną, przez ok. 7 pierwszych tygodni. Dodam, że gdy go zostawiłam i znikłam mu z oczu, ładnie się bawił i wszystko było...

Moje dziecko zaczęło chodzić do przedszkola we wrześniu. Debiutował jako 4-latek. Początki były tragiczne. Płakał, rozstając się ze mną, przez ok. 7 pierwszych tygodni. Dodam, że gdy go zostawiłam i znikłam mu z oczu, ładnie się bawił i wszystko było w najlepszym porządku. Czasem też oznajmiał, że za wcześnie po niego przyszłam. W poniedziałek obudził się rano z okropnym kaszlem i miałam watpliwości, czy wysłać go do przedszkola, czy iść z nim do lekarza. On usłyszawszy to, zaczął płakać, że nie chce zostać w domu, chce iść do przedszkola. Poszedł zadowolony do przedszkola. Po południu, gdy weszłam po niego na salę, płakał, że za późno po niego przyszłam, chociaż przyszłam tak jak zawsze. Wczoraj prowadząc go do przedszkola, wymyślał i marudził, że on już nie chcę tam chodzić. Rano przy pożegnaniu płakał, nie chciał mnie puścić. Odbierałam go z przedszkola zapłakanego. Dziś rano znów był płacz. Po południu byłam już w przedszkolu jak jadł obiad, tak więc nie zdążył się rozpłakać, chociaż nie wiem jakby yo sie zakończyło, gdybym przyszła później. W domu zachowuje się normalnie. Oczywiście próbowałam z nim rozmawiać, ale on mówi tylko, że nie chce i koniec, a nie potrafi mi powiedzieć, o co chodzi i czy coś sie stało. Nawet kładząc go dziś spać, pytał czy przyjdę jutro po niego od razu po obiadku. Co Pani uważa?

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak

Ataki wściekłości i autoagresja u 16-miesięcznego dziecka

Witam, Mój syn ma 16 miesięcy, odnoszę wrażenie, że jest nieco 'nadpobudliwy'. Widzę, że inne dzieci w jego wieku potrafią siedzieć spokojnie przez kilkanaście minut (np. w foteliku do karmienia podczas śniadania na feriach) - mój syn...

Witam,

Mój syn ma 16 miesięcy, odnoszę wrażenie, że jest nieco 'nadpobudliwy'. Widzę, że inne dzieci w jego wieku potrafią siedzieć spokojnie przez kilkanaście minut (np. w foteliku do karmienia podczas śniadania na feriach) - mój syn usiedzi może 2 minuty. Jeśli chodzi o nocny sen, to jeszcze do niedawna ilość przespanych przez niego nocy bez pobudki można było policzyć na palcach jednej reki - ostatnio jest juz duża poprawa. Martwi mnie to, że mój synek, który bardzo mało jeszcze mówi, prawie bez przerwy wydaje z siebie jakieś dźwięki - nie wiem, jak to nazwać, 'ryczy'? Potrafi wymówić kilka słów i umie ich użyć w odpowiednich sytuacjach, ale poza tym prawie cały czas coś ryczy, mruczy. Odnoszę wrażenie, że rozwija się prawidłowo, potrafi wykonywać dosyć skomplikowane polecenia, np. jeśli się go poprosi, żeby 'wyłączył autko', to idzie do samochodu, umie go obrócić do góry nogami, znaleźć malutki, czerwony przycisk i wyłącza samochód. Umie 'ukochać' mamę i tatę, 'dać dziubka' itd.

Natomiast od jakichś 2-3 tygodni ma napady wściekłości połączonej z autoagresją - potrafi się ugryźć w rękę tak, że ma głęboki ślad zębów. Zdarza się to najczęściej kiedy mu się czegoś zabroni, np. bawić się lekarstwami albo wchodzić do pomieszczenia gospodarczego, gdzie jest masa niebezpiecznych rzeczy. Wtedy dostaje ataku szalu, rzuca wszystkim co ma w zasięgu, kopie, wrzeszczy, wije się, gryzie itd. Czy możliwe jest, że to już 'bunt dwulatka', czy może jest to jakiś inny niepokojący objaw? Jak sobie radzić w takich sytuacjach? Próbuję ignorować jego zachowanie, na tyle na, ile to możliwe. Jak się w miarę uspokoi, to go przytulam i próbuję jakoś go zająć. Jeśli robi coś, czego nie powinien, staram się mu nie zabraniać, tylko odwrócić jego uwagę, zająć czymś innym, tak żeby nie dostał szalu. Czy takie postępowanie jest słuszne?

Z góry dziękuję za odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak

Objawy ADHD u 5-miesięcznego niemowlaka

Mój syn ma 5 miesięcy. Nie chce leżeć sam, nie interesują go żadne zabawki. Ciągle trzeba mu poświęcać uwagę. Wciąż wydaje takie odgłosy, jak by był zdenerwowany. Takie yyyyh. Uspokaja się noszony na rękach (oczywiście stanie w miejscu nie wchodzi...

Mój syn ma 5 miesięcy. Nie chce leżeć sam, nie interesują go żadne zabawki. Ciągle trzeba mu poświęcać uwagę. Wciąż wydaje takie odgłosy, jak by był zdenerwowany. Takie yyyyh. Uspokaja się noszony na rękach (oczywiście stanie w miejscu nie wchodzi w grę). Nóżkami przebiera non stop. W dzień nie chce w ogóle spać w domu. Jeśli już uda mi sie go uśpić, drzemka trwa zaledwie 0,5 godziny. Za to na dworzu potrafi przespać nawet 2 godziny. W nocy budzi się co 3 godziny i chce, żeby przystawić go do piersi. Czy to normalne zachowanie pięciomiesięcznego dziecka?

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak

Napady agresji w nocy u trzylatki

Witam! U mojej niespełna 3-letniej córeczki zauważyliśmy niepokojące zachowania. Od około miesiąca prawie codziennie budzi się w nocy z krzykiem, dostaje ataku histerii i agresji. Nie można jej w żaden sposób uspokoić, wówczas bije, kopie, rzuca się na łóżku. Nie...

Witam!

U mojej niespełna 3-letniej córeczki zauważyliśmy niepokojące zachowania. Od około miesiąca prawie codziennie budzi się w nocy z krzykiem, dostaje ataku histerii i agresji. Nie można jej w żaden sposób uspokoić, wówczas bije, kopie, rzuca się na łóżku. Nie można jej dobudzić. Ma problemy z zaśnięciem, jest bardzo rozkojarzona przed snem. Od kilku dni zdarza jej się nawet 3 razy dziennie zsiusiać. W ciągu dnia jest b. marudna, próbuje wymuszać płaczem i krzykiem różne rzeczy. Dodam jeszcze, że jest dzieckiem nadpobudliwym, i jest wielkim niejadkiem. Na pewno jest dzieckiem kontaktowym, rozwija się psychomotorycznie prawidłowo. Jaka może być przyczyna takiego zachowania?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Anna Gocek-Jarpulkiewicz
Mgr Anna Gocek-Jarpulkiewicz

Jak zapanować nad biciem i agresją u 5-latki?

Moja córka ma 5 lat, mieszkamy w Anglii, zaczęła teraz tu zerówkę, jest agresywna. Rano droga do szkoły to koszmar. Przed szkolą zawsze zaczyna mnie bić, albo kopać tak, żeby wszyscy widzieli. Ze szkoły też jest źle. Gryzie w rękę,...

Moja córka ma 5 lat, mieszkamy w Anglii, zaczęła teraz tu zerówkę, jest agresywna. Rano droga do szkoły to koszmar. Przed szkolą zawsze zaczyna mnie bić, albo kopać tak, żeby wszyscy widzieli. Ze szkoły też jest źle. Gryzie w rękę, szczypie, zrzuca ciągle buty, krzyczy i szarpie się cały czas. Muszę ją trzymać, bo wbiega na ulicę pod samochody. W szkole też często bije dzieci. Diagnoza nie jest tu do końca postawiona jest między autyzmem, a zespołem Aspergera, ale na razie nikt nam nie pomaga. Co mam zrobić, żeby dziecko przestało tak się zachowywać? My nie bijemy jej, to nasze jedyne dziecko.

Dziękuję i proszę o odp.

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Dr n. med. Jolanta Uchman
Dr n. med. Jolanta Uchman

Dlaczego dwulatek w domu rozrabia, a u babci jest aniołem?

Witam serdecznie. Nurtuje mnie taka rzecz. Moja córcia ma 2 latka. Chwilami wydaje mi się, że ją rozpuszczamy z mężem, bo bywa nieznośna... Na przykład piszczy okrutnie, a kiedy jej zwracam uwagę - ona robi to jeszcze głośniej, albo porywa...

Witam serdecznie.

Nurtuje mnie taka rzecz. Moja córcia ma 2 latka. Chwilami wydaje mi się, że ją rozpuszczamy z mężem, bo bywa nieznośna... Na przykład piszczy okrutnie, a kiedy jej zwracam uwagę - ona robi to jeszcze głośniej, albo porywa z półki książki, które wie, że "są mamy i nie wolno" - a mimo to na upomnienie - wyciąga je jeszcze szybciej - i ucieka... Lub też np. ma zwyczaj, że bardzo często zdejmuje butki i skarpetki i biega boso po zimnej podłodze, a kiedy chcę ją ubrać - złości się, nie pozwala, wyrywa i krzyczy... Oczywiście potrafi być grzeczna i się przymilać - ale nigdy nie wiem, od czego to zależy... Natomiast kiedy ją zawozimy do jej babci - i zostaje tam na pół dnia - jest aniołem... Babcia się nie może nachwalić jakie to cudne, spokojne dziecko. Robi wszystko wg poleceń babci, słucha każdej prośby, jest spokojna i grzeczna. U babci bywa co 3-4 dni. I zawsze jest tam aniołem. Za to kiedy przyjeżdżam po córcię, żeby ją zabrać do domu, kwestia kilku minut i przy mnie znowu staje się z anioła tym samym urwisem, którego mam w domu - zaczyna znowu biegać, włazić tam, gdzie babcia nie pozwala i wszystko robić, jakby na przekór... Nie mogę zrozumieć, dlaczego tak jest? Dlaczego dziecko jest tak inne w domu, a tak inne u swej babci? Dodam, że babcia jest łagodna, ale stanowcza i zdecydowana. Ja zaś - czasem puszczają mi nerwy i podnoszę głos. A mimo to nie umiem wyegzekwować z mężem takiego posłuchu.

Z góry dziękuję za "rozpracowanie" tego małego charakterku...

odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Dr n. med. Jolanta Uchman
Dr n. med. Jolanta Uchman

Niespokojny sen 16-miesięcznego dziecka

Odkąd się urodził Daniel (teraz ma 17 miesięcy), spał w łóżeczku może kilkanaście razy, ale też tylko w dzień. W nocy ze mną, ponieważ karmiłam piersią. Było mi wygodniej, tym bardziej, że potrafił się budzić co półtorej godziny, possał 3...

Odkąd się urodził Daniel (teraz ma 17 miesięcy), spał w łóżeczku może kilkanaście razy, ale też tylko w dzień. W nocy ze mną, ponieważ karmiłam piersią. Było mi wygodniej, tym bardziej, że potrafił się budzić co półtorej godziny, possał 3 minuty i zasypiał. Nie pomagało łaskotanie po buzi itp. Czy spał w łóżeczku, czy ze mną, jego spanie wyglądało tak, że wędrował po całym łóżku. Tak jest do tej pory, tylko że od paru tygodni budzi się w nocy 2,3 razy z płaczem i chce, żeby wziąć go na ręce. Gdy to zrobię, zaraz zasypia, ale za 2 godziny sytuacja się powtarza. Dodam, że w dzień śpi sam ok.1,.5 godziny, ze mną czasem 2-3 (ale rzadko). Idzie spać o 22.00, wstaje ok.7.00. Wszyscy mówią, może ząbki? Ale cały czas zwalać winę na zęby? Ma ich teraz 16, nie pozwala sobie zajrzeć, czy coś się nowego wykluwa. Jego ząbkowanie można powiedzieć, że było bezproblemowe, kilka razy dostał środek przeciwbólowy (żeby przespał właśnie noc).

Opiszę teraz sytuację w domu. Mieszkamy w USA, nie mamy tu żadnej rodziny. Ja cały dzień zajmuję się synem, a wieczorem idę do pracy. Wracam ok.1 w nocy, mój mąż zaś o 5 rano musi już wstać. Żadne z nas nie jest wyspane. Nauka samodzielnego spania nie wchodzi na razie w rachubę, ponieważ aby to zrobić, obydwoje rodzice muszą być w tym konsekwentni, a wiem, że mój mąż nie da rady i weźmie go na ręce albo będzie spał z nim (raczej można nazwać to czuwaniem, a nie spaniem). Mamy małe mieszkanie w bloku, więc nie ma nawet, gdzie się „schować" przed płaczącym dzieckiem, nie mówiąc o sąsiadach...W domu nie ma kłótni, dziecko jest wesołe, zdrowe. Jak się wygłupia wieczorem po powrocie taty, widać po prostu, że jest szczęśliwe. Ale śpi niespokojnie...

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak

Problemy z pamięcią i zachowaniem u 10-latka

Witam serdecznie! Mam ostatnio problem z synem. Ma 10 lat, często wdaje się w bójki, nie ma problemów z nauką, szczególnie upodobał sobie matematykę, ale w domu to czasem przesadza: biega, pokrzykuje, leżąc tworzy dziwne pozy, np. oglada film głową...

Witam serdecznie!

Mam ostatnio problem z synem. Ma 10 lat, często wdaje się w bójki, nie ma problemów z nauką, szczególnie upodobał sobie matematykę, ale w domu to czasem przesadza: biega, pokrzykuje, leżąc tworzy dziwne pozy, np. oglada film głową w dół, ma problem z koncentracją, trwale niczego nie zapamiętuje i kłamie, nie potrafi usiedzieć w miejscu 5 minut.

Proszę o poradę, co mam dalej robić? Zaznaczę jeszcze, że gdy był w zerówce, szkoła skierowała syna do poradni, ale pani psycholog niczego nie stwierdziła. Syn się tak nadal zachowuje i to trwa już od kilku lat.

odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Dr n. med. Jolanta Uchman
Dr n. med. Jolanta Uchman

Mam problem z wychowaniem córeczek

Ogólnie mam kilka problemów. Mam dwie córki, jedna 3,5 roku, druga 1,5. Starsza zaczęła chodzić do przedszkola. Jest w siódmym niebie. Tam jest grzeczna, słucha i sprząta. Mnie nie chce słuchać. Nie reaguje na to, co mówię. Mama mówi, że...

Ogólnie mam kilka problemów. Mam dwie córki, jedna 3,5 roku, druga 1,5. Starsza zaczęła chodzić do przedszkola. Jest w siódmym niebie. Tam jest grzeczna, słucha i sprząta. Mnie nie chce słuchać. Nie reaguje na to, co mówię. Mama mówi, że jak nie słucha, jest niegrzeczna mam klepnąć w pupę, ale moim zdaniem to zła metoda, to zastraszanie dzieciaka, w każdym razie moja córka stała się po takim traktowaniu agresywna. Mimo wszystko nadal nie słucha, nie reaguje, tłumaczenie też nie pomaga, kary też nie pomagają (siedzenie na sofie przez 5 min, siedzenie w pokoju aż się uspokoi, wyłączenie tv, odmówienie słodyczy itp.), ale nic nie funkcjonuje, buntuje się i histeryzuje. Nie wiem, czy to normalne. Kłóci się z siostrą, rządzi sobie, jakby była dorosła. Z siostra biją się o miejsce na kolanach, o to, która będzie mieć więcej miejsca i na którym kolanie będą siedzieć. Młodsza nie chce zasypiać sama, histeryzuje i krzyczy, aż przyjdę. Nie wiem, czy usypiać ją na sofie, czy siedzieć z nimi w pokoju dziecięcym i jak długo. Czy to OK, jeśli śpią same, czy mają usypiać koło mnie?

Czy dzieci naprawdę potrzebują tyle przytulania, mała wstaje prawie co noc, między 2-4, i chce spać u mnie, usypia u mnie od razu, ale czy dobrze robię, że ją do siebie biorę? W ciągu dnia też ciągle za mną chodzi, ciągle chce się przytulać, nic nie potrafię do końca zrobić, bo ciągle mi przeszkadza, nawet do toalety nie mogę iść sama. Czy muszę ją wszędzie ze sobą zabierać? Do nikogo prócz mnie nie chce iść, czasem nawet do taty. Jest okropna przylepa, a jej siostra się nie słucha. Jak wychodzimy ciągle się chowa i ucieka. Robienie zakupów to horror, jedna wrzeszczy, druga ucieka, a kolejne w drodze. W czerwcu mam termin i już się boję bałaganu, poszarpanych nerwów i nieprzespanych nocy. Co robić? Czy to normalne, czy robię coś nie tak, że się tak zachowują?

Dziękuję z góry.

odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Dr n. med. Jolanta Uchman
Dr n. med. Jolanta Uchman

Wybuchy płaczu i krzyku u dwulatka

Witam serdecznie. Mój synek urodził się w 42 tygodniu. Poród trwał 23 godziny. Dostał tylko 1 punkt Apgar, później 7. Co za tym poszło... asymetria ciała, obniżone napięcie mięśniowe oraz krecz szyi. Rehabilitowany był Wojta. Zaczął chodzić, gdy skończył 14...

Witam serdecznie.

Mój synek urodził się w 42 tygodniu. Poród trwał 23 godziny. Dostał tylko 1 punkt Apgar, później 7. Co za tym poszło... asymetria ciała, obniżone napięcie mięśniowe oraz krecz szyi. Rehabilitowany był Wojta. Zaczął chodzić, gdy skończył 14 miesięcy. Zawsze był uśmiechniętym i radosnym dzieckiem. Teraz ma 21 miesięcy i od około 2 miesięcy zrobił się bardzo nerwowy. Bardzo lubi dzieci. Jest raczej otwarty, dużo powtarza wyrazów, potrafi sam jeść, nie zawsze mu to dobrze wychodzi, ale coraz lepiej. Woła, gdy chce do toalety, od miesiąca już załatwia się do muszli. Jest zdrowym dzieckiem. Potrafi przytulać się i daje buzi wszystkim bliskim na przywitanie. Wykonuje polecenia takie jak: wyrzucić do śmieci, zamknąć drzwi, zapalić lampkę, przynieś buciki, przynieś z lodówki deserek, pomaga sprzątać zabawki i pomaga przy myciu podłogi. Jest bardzo chętny do pomocy.

Jednak niepokoją mnie jego coraz częstsze wybuchy płaczu i krzyku oraz rzucanie zabawek. Bawi się samochodzikami tylko, ustawia je w rządku, wkłada je pod coś, ale jeśli np. samochodzik mu spadnie lub ktoś mu przeszkodzi, wpada w szał, rzuca wszystkim, Bije każdego, kto jest najbliżej. Albo zaczyna się sam po buzi bić. Czasami denerwuje go ktoś, gdy się patrzy na niego. Czasami najlepiej nie patrzeć na niego i nie mówić nic, bo zaczyna strasznie się denerwować. Czasami podbiega i sprawia mu radość uderzanie główką np. w moje kolano, lub gdy siedzę na łóżku, to uderza również główką w moje plecy. Nie wiem czy np. nie robi tego, bo chciałby, żebym zwróciła na niego uwagę. Bardzo często wpada w szał, gdy np. jesteśmy na zakupach i upatrzy sobie coś, jest wtedy bardzo zły, krzyczy, płacze i robi się sztywny i wygina się do tylu. Generalnie nie ma z nim problemów, ani z jedzeniem, ani ze spaniem. Nie znosi się ubierać, płacze przy tym, bije mnie, pręży się i ciężko go uspokoić. Nie wiem co robić? Te jego huśtawki nastrojów nasilają się. Teraz wychodzą mu kolejne ząbki i przy tym wydaje się jeszcze bardziej rozdrażniony. Proszę o poradę.

Pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Dziecko budzi się w nocy o tych samych godzinach - co z tym zrobić?

Witam. Naszym problemem od kilku tygodni jest budzenie się dwudziestomiesięcznej córki w nocy. Co noc, o tych samych godzinach (od północy do 3 rano) budzi się z płaczem, przychodzi do nas do sypialni, a my usypiamy ją i zanosimy do...

Witam.

Naszym problemem od kilku tygodni jest budzenie się dwudziestomiesięcznej córki w nocy. Co noc, o tych samych godzinach (od północy do 3 rano) budzi się z płaczem, przychodzi do nas do sypialni, a my usypiamy ją i zanosimy do jej pokoju. Śpi  parę minut i znowu się budzi. Próbowałam wszystkiego - wietrzyłam jej pokój przed snem, ubierałam ją lżej na noc, dawałam zamiast mleka kaszkę, potem pić - ale nic nie pomogło, nadal budzi się w nocy. Dodam, że zęby ma już wszystkie i nie gorączkuje. Bardzo proszę o pomoc, bo jesteśmy wykończeni psychicznie i fizycznie. Jeszcze chciałabym dodać, że kiedy czasem nocujemy z córką poza domem, mała mimo że śpi z nami, przepłacze całą noc i zasypia dopiero nad ranem i to dosłownie na moich rękach. Dlatego bardzo proszę o pomoc, ponieważ nie wytrzymam tego dłużej.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak

Córeczka sprawdza na ile sobie może pozwolić?

Witam. Moja córeczka ma prawie 2 latka. Ciążę przeszłam dosyć nerwowo (moja mama miała w tym czasie wypadek). Zastanawiam się, czy to mogło mieć wpływ na dziecko i na to, jak się obecnie zachowuje. Bo to, że bywa uparta i...

Witam.

Moja córeczka ma prawie 2 latka. Ciążę przeszłam dosyć nerwowo (moja mama miała w tym czasie wypadek). Zastanawiam się, czy to mogło mieć wpływ na dziecko i na to, jak się obecnie zachowuje. Bo to, że bywa uparta i kapryśna to chyba standard... Ale niepokoi mnie, że jak coś jej nie pasuje, to bije mnie czy też męża, zwykle w twarz. Czasem są to prozaiczne sytuacje, kiedy np. ją przebieram i ona nie protestuje, aż nagle bach i już obrywam w policzek... Jest bardzo pojętna, bo widzę, że rozumie prawie wszystko. A już na pewno to, iż takie bicie jest złe. Zawsze po takim zachowaniu mówię jej stanowczo "nie wolno"  i grożę palcem. Niestety, często ona w odwecie znowu atakuje - jakby celowo i na zlość. Ale bywało, że nie wytrzymałam i dałam jej "klapsa" w rączkę. Próbuję już na róŻne sposoby. Także krzykiem... I nic nie daje efektu... Ona nadal, jak sobie coś umyśli, to potrafi uderzyć, czy to w ramię, czy w twarz. Oczywiście wiadomo, taki maluch nie skrzywdzi, ale niepokoi mnie skąd ma taki odruch? Ciągle sprawdza na ile może sobie pozwolić? Czy to normalne? Czasem minie dzień i nie ma takiego zachowania, ale bywa tak, że przerabiamy te uderzenia z mężem po 5-7 razy dziennie, bez poprawy.. Poradźcie... Może jestem zła matką?

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak

Czy to jest ADHD?

Może jest za wcześnie na to pytanie, ale moje dziecko rozwija się dosyć szybko, niż przewiduje schemat. Mój syn ma 1,5 roku. Od jego urodzenia nigdy nie można go było zostawić na chwilę samego. Zawsze wymagał uwagi i zainteresowania -...

Może jest za wcześnie na to pytanie, ale moje dziecko rozwija się dosyć szybko, niż przewiduje schemat. Mój syn ma 1,5 roku. Od jego urodzenia nigdy nie można go było zostawić na chwilę samego. Zawsze wymagał uwagi i zainteresowania - sam nigdy sie nie bawił i nie bawi. Od kiedy zaczął chodzić, jest go wszędzie pełno, szybko się nudzi, biega jak szalony - co również jest niebezpieczne, parę razy się przewrócił, uderzając o różne sprzęty. Trzeba mu ciągle wymyślać zajęcia, zabawki, które ma (a ma ich dużo) już go nie interesują, szuka ciągle nowych rzeczy. Najchętniej wszystko by psuł i rozbijał - ostatnio rzuca co ma pod ręką w ustawione inne rzeczy, aby tylko się przewróciło, spadło, potłukło. Generalnie jest bardzo dużym psotnikiem. Jak coś uszkodzi, to się śmieje, szuka okazji do psocenia i to go bawi.

Bez przerwy musi coś robić, jak nie ręce, to nogi są w ruchu. Na przykład podczas mycia rąk - unoszę go do umywalki, zrzuca wszystkie butelki, jak mu blokuję ręce to kopnie w drzwi od pralki albo zrzuci swoją wanienkę, i oczywiście to jest okazja do ogromnego śmiechu. Te nogi są wszędzie, nawet podczas usypiania. Jak rączki się mu zablokuje, żeby poszedł już spać (bo odkrywa się i zakrywa albo macha ręką, uderzając w poduszkę), to nogi wsadza w szczebelki, przyblokuję się mu udo, to rusza łydką, a potem stopą. Po prostu ten człowiek bez przerwy się rusza. Ostatnie dni śpi w miarę dobrze, ale odkąd pamiętam, to budził się w nocy bez przerwy. Dodam, że jest zdrowy i nie jada w nocy.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak

Dziecko ma 19 miesięcy i nic nie mówi...

Witam. Jestem mamą niespełna 19miesięcznej córeczki. Martwię się bardzo, gdyż mała nie mówi ani jednego słowa, które miałoby znnaczenie (nawet mama, tata, itp.) - jedyne co, to wymawia różne sylaby, bez zrozumienia, typu: babbbabab, dadddada itp. (w swoim języku mówi...

Witam. Jestem mamą niespełna 19miesięcznej córeczki. Martwię się bardzo, gdyż mała nie mówi ani jednego słowa, które miałoby znnaczenie (nawet mama, tata, itp.) - jedyne co, to wymawia różne sylaby, bez zrozumienia, typu: babbbabab, dadddada itp. (w swoim języku mówi sporo). Córka nie naśladuje odgłosów zwierząt, prawie nic nie pokazuje palcem, nie rozpoznaje zwierząt na rysunkach itp., pomimo że bardzo dużo poświęcam na to czasu. Ogólnie jest bardzo żywym, wesołym i towarzyskim dzieckiem. Od strony słuchu jest wszystko OK, bo jako niemowlę miała szczegółowe badane, poza tym bardzo dużo rozumie, wykonuje czynnności o które ją się poprosi, poza brakiem mowy, mamy z nią bardzo dobry kontakt... Jednak nie ukrywam, że się martwię. Oczywiście rozmawiałam z pediatrą - kazała czekać... Będę wdzięczna za jakąkolwiek radę, odpowiedź... Pozdrawiam serdecznie.

odpowiada 2 ekspertów:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Dr n. med. Jolanta Uchman
Dr n. med. Jolanta Uchman

Dziwne otrzepywanie 1,5-rocznego dziecka

Dzień dobry! Mam kilka pytań, na które proszę o odpowiedź. 1. Czasami w ciągu dnia mój syn otrzepuje się, tak jakby czemuś zaprzeczał. Dawniej (jak był młodszy) zauważyłam, że gdy sika, tak robi. Jednak od pewnego czasu, gdy się czegoś...

Dzień dobry! Mam kilka pytań, na które proszę o odpowiedź. 1. Czasami w ciągu dnia mój syn otrzepuje się, tak jakby czemuś zaprzeczał. Dawniej (jak był młodszy) zauważyłam, że gdy sika, tak robi. Jednak od pewnego czasu, gdy się czegoś przestraszy lub brzydzi, to się tak otrzepuje, np. nie chce dotknąć piórka (pierza z poduszki) i gdy je widzi na podłodze, to tak robi. Bardzo mnie to niepokoi. 2. Inna rzecz, która mnie zastanawia, to jego ciemiączko - jest jeszcze niezarośnięte. Gdy miał 17 miesięcy lekarz stwierdził, że ciemię jest już prawie twarde i ma ok. 0,5 cm i nic się nie dzieje. Jednak wszędzie czytam, że ma zarosnąć do 18 miesiąca. Czy może jednak zarastać dłużej? Według mnie lekarze z mojej miejscowości nie przywiązują dużej wagi do tego ciemiączka. 3. Syn ma skazę białkową, dalej jest na Bebilon pepti. Od urodzenia dużo ulewał, często też wymiotował. I właśnie te wymioty mnie martwią, bo jeszcze do tej pory podczas obiadu zdarza mu się wymiotować. Chcę zaznaczyć, że dziecko non stop coś je, chrupki, ciasteczko itp., i potem dość dużo zje zupki, i na koniec czasem przy tej zupce wymiotuje (rano ok. 9 je zagęszczone mleczko - 200 ml, potem o 10:30 jogurt, jakąś chrupkę, no i o 12:30 obiad). Czy to na takie dziecko nie jest za dużo? Czy może syn wymiotować, bo ma nadmiar? Wymioty zdarzają się w trakcie lub bezpośrednio po jedzeniu - raz na 2 tyg. lub 2 razy w tyg. - i potem przerwa 3-4 tyg. Syn ma ciągle apetyt - waży ok. 11 kg. Bardzo proszę o odpowiedzi.

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Bliźniaki bujają się przed snem, walą głowami o łóżeczko - czy to jakaś choroba?

Jestem mamą 21-miesięcznych bliźniąt - wiek urodzeniowy (dziewczynka i chłopiec), urodzonych w 32 tygodniu ciąży. Ciąża była bardzo trudna, praktycznie całą przeleżałam, dostawałam też dożylnie lek w ostatnich kilku tygodniach ciąży. Natomiast bliźniaki urodziły się w dobrym stanie zdrowia, w...

Jestem mamą 21-miesięcznych bliźniąt - wiek urodzeniowy (dziewczynka i chłopiec), urodzonych w 32 tygodniu ciąży. Ciąża była bardzo trudna, praktycznie całą przeleżałam, dostawałam też dożylnie lek w ostatnich kilku tygodniach ciąży. Natomiast bliźniaki urodziły się w dobrym stanie zdrowia, w szpitalu spędziły 2 tygodnie, by osiągnąć wagę po 2 kg (waga urodzeniowa po 1950 gram). Mam następujący problem z dziećmi. Przed każdym snem (wieczornym i drzemką dzienną) nie leżą spokojnie w łożeczkach, tylko albo bujają się na kolanach, uderzając głową o łóżeczko (łożeczka mają turystyczne, czyli miękkie), siadają i plecami i głową uderzają o łóżeczko, albo stoją i bujają się na boki lub w tył-przód, leżąc na plecach krecą głową (dość szybko) na boki, wprawiając w ruch prawie całe ciałka, a dziś nawet córka, leżąc na brzuchu, uderzała buźką w poduszkę. Takie uderzanie ma też miejsce np. o kanapę, według mnie wtedy, gdy są zmęczone albo znudzone. W żadne twarde rzeczy (podłoga, ściana) nie zdarzyło im się uderzać, chyba, że przypadkiem, bujając się w łożeczkach, ale jak tylko zabolało zaczynał się płacz i stopowanie bujania.

Niepokoją mnie te objawy. Czy to jakaś choroba? Dodam, że staram się poświęcać im dużo czasu, bawimy się, uczymy, nie krzyczę na dzieci, z mężem też się nie kłócimy. Wspominałam o tym lekarzowi rodzinnemu (w moje przychodni nie ma typowego pediatry, tylko tak zwany lekarz rodzinny), ale zbagatelizował problem. Czy powinnam się martwić, iść do jakiegoś specjalisty? Będę wdzięczna za odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Patronaty