Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Kuchnia i gotowanie: Pytania do specjalistów

Czy muszę przyspieszyć wizytę u dentysty?

Tydzień temu, dentysta założył mi tymczasowa koronę na dwa tylne zęby (16,17), górna prawa strona, w oczekiwaniu na stała koronę która będzie gotować 10 maja. Wydaje mi się, ze ząb przy koronie, to jest chyba ząb 15, cofnął się do... Tydzień temu, dentysta założył mi tymczasowa koronę na dwa tylne zęby (16,17), górna prawa strona, w oczekiwaniu na stała koronę która będzie gotować 10 maja. Wydaje mi się, ze ząb przy koronie, to jest chyba ząb 15, cofnął się do tylu. Nie jest na równi z 14. Czy jest to możliwe? Czy powinnam udać się do dentysty przed otrzymaniem stałej korony? Czy jest ryzyko ze zdrowy ząb znajdujący się przy koronie może zostać wypchnięty przez tymczasowa koronę? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedz.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. dent. Piotr Puchała
Lek. dent. Piotr Puchała

Jak radzić sobie z bólem po ekstrakcji zębów?

Mam do usunięcia 2 zęby połamane. Bardzo boję się bólu po zabiegu i tego jak będę chodzić do pracy gotować itp. Podobno ból trwa do 2 tygodni po zabiegu. Mam demonofobię Czy jest możliwe uniknąć bólu. Jakie leki wykupić by zadziałały
odpowiada 1 ekspert:
Lek. dent. Marta Kędzierska
Lek. dent. Marta Kędzierska

Czy niemowlę zwymiotowało przez opary rtęci?

Witam, wczoraj rozbiłam termometr rtęciowy w salonie, ale wydaje mi się, że rtęć nie wyleciała, więc pozbierałam szkła odkurzaczem i wyrzuciłam go do zamkniętego kosza na śmieci w kuchni, który dodatkowo stoi w szafce. Termometr był tam ok 6h. Kuchnia... Witam, wczoraj rozbiłam termometr rtęciowy w salonie, ale wydaje mi się, że rtęć nie wyleciała, więc pozbierałam szkła odkurzaczem i wyrzuciłam go do zamkniętego kosza na śmieci w kuchni, który dodatkowo stoi w szafce. Termometr był tam ok 6h. Kuchnia i salon są obok siebie, a w salonie przez ten cały czas było 4 tyg dziecko. (Nie wiedziałam jak należy postępować z rtęcią, dopiero później przeczytałam wszystko i zajrzałam do kosza, to rtęc już wypłynęła więc musiała być w worku, prawdopodobnie rurka z rtęcią zbiła się w koszu, bo sprawdzałam jeszcze dokładnie podłogę w salonie to nie zauważyłam zadnych kuleczek rtęci). Wtedy wyrzuciliśmy worek i wietrzyliśmy mieszkanie przez ok 2-3h. Ogólnie ja przez większość czasu przebywałam w kuchni gotując, więc odsłaniałam czasami pokrywkę kosza wrzucając dodatkowe śmieci. Czy w takim wypadku jest ryzyko zatrucia rtęcią u mnie a przede wszystkim zatrucie u dziecka? Ja czuję się kompletnie ok, ale malutka wczoraj trochę po tym czasie kiedy już usunęliśmy worek z mieszkania zwymiotowała 2 razy. Nie wiem czy to z powodu tej rtęci czy no zjadła więcej mleka np. Nigdy wcześniej w tym okresie 4 tyg nie wymiotowała, ale później wydawała się być normalna, dzisiaj też wydaje się że wszystko jest ok. Proszę o poradę, bo strasznie martwię się czy dziecko cos mogło coś wdychać z innego pokoju.. I czy można to jakoś u niej sprawdzić? Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy mogło dojść do zatrucia rtęcią?

Witam Wczoraj stukłam stary termometr z rtęcią, rtęć rozsypała się na dobre 2 metry na malutkie kuleczki i jedna większą. Byłam sama w domu, bo jestem bardzo przeziębiona z pozytywnym wynikiem na Covid. Założyłam rękawiczki, nalałam do słoika wodę i... Witam Wczoraj stukłam stary termometr z rtęcią, rtęć rozsypała się na dobre 2 metry na malutkie kuleczki i jedna większą. Byłam sama w domu, bo jestem bardzo przeziębiona z pozytywnym wynikiem na Covid. Założyłam rękawiczki, nalałam do słoika wodę i mała tekturką starałam się pozbierać wszystkie mikro kuleczki, potem umyłam podłogę, trwało to z pół godziny. Dopiero potem otworzyłam okna i wietrzyłam 2 godziny siedząc pod kocem w kuchni. Spałam w tym pomieszczeniu bo nie mam innej możliwości. Martwię sie bo nie wiem czy udało mi sie pozbierać wszystko i martwią mnie opary które wdychałam podczas sprzątania, nie mogłam inaczej bo mam zatkany nos. Wyprać pościel i piżamę w której sprzątałam czy wyrzucić ? Czy coś mi grozi ? Proszę o pomoc
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Jak postępować przy nieprawidłowym metabolizmie wapnia?

Witam,od ponad roku walczę ze skutkami przyjmowania witD3, którą przepisał mi endokrynolog. Okazało się że należę do grupy osob które mają problem z metabolizmem wapnia. Jak wiadomo witD3 utrzymuje ten pierwiastek na wysokim poziomie, ograniczyłam spożycie produktów bogatych w wapń... Witam,od ponad roku walczę ze skutkami przyjmowania witD3, którą przepisał mi endokrynolog. Okazało się że należę do grupy osob które mają problem z metabolizmem wapnia. Jak wiadomo witD3 utrzymuje ten pierwiastek na wysokim poziomie, ograniczyłam spożycie produktów bogatych w wapń ale nadal w wynikach wychodzi poza skalę. Neurolog potwierdzil że to od witaminy ale kazał mi czekać aż cala się zużyje ,a to juz trwa ponad rok. Bardzo cierpię,objawy obejmują uklad nerwowy, mięśniowy, krążenia i trawienny. Przechodzę przez piekło,czy jest coś co mogłabym zrobić aby moje zdrowie wróciło? Bardzo proszę o pomoc. Witamina nie została przedawkowana. Wszystko co się ze mną dzieję ma związek z tym ze organizm nie potrafi sprawnie wykorzystywać i pozbywać się nadmiarów wapnia. Pije dużo wody gotowanej ale nawet to nie pomaga ;(
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Karol Gołębiewski
Lek. Karol Gołębiewski

Jak naprawić relację małżeńską?

Moja żona (39lat) bierze leki (rexetin) ponieważ psychiatria zdiagnozował stany lękowe i nerwicę. To z powodu napiętej sytuacji w pracy, który kosztował żonę wiele stresu. Obecnie sytuacja jest względnie normalna. Mamy 8-letnia córkę. Zdolna, inteligentna, jak to dziecko mocno... Moja żona (39lat) bierze leki (rexetin) ponieważ psychiatria zdiagnozował stany lękowe i nerwicę. To z powodu napiętej sytuacji w pracy, który kosztował żonę wiele stresu. Obecnie sytuacja jest względnie normalna. Mamy 8-letnia córkę. Zdolna, inteligentna, jak to dziecko mocno roztrzepana chce robić wiele rzeczy na raz, ciekawa świata, rezolutna i gadatliwa. Żona ciągle na nią krzyczy. Nie ma dnia aby się na nią nie darła. I to dosłownie o pierdoły. Bo głośno mówi, bo coś źle odłoży, bo coś strąci. Tysiące błachych powodów. Gdy pytam czy nie przesądza, uważa że ja atakuje więc warczy też na mnie. Zawsze jeśli mam inne zdanie uważa to za atak na siebie. Nie da się z nią o tym porozmawiać bo od razu się pieni. Od momentu zajścia w ciążę kochaliśmy się zaledwie dwa razy. Od narodzin córki minęły wtedy prawie 3 lata. I to dopiero po awanturze, kiedy byłem notorycznie spławiany za próby podjęcia współżycia. Myślałem wtedy że wszystko wróciło do normy. Jednak nie... Po wspomnianych dwóch razach aż do dziś nie kochaliśmy się. Wyręczamy moja żonę, w sprzątaniu, noszeniu zakupów (zbiegam po nie bo żona ma chory kręgosłup), wożę dziecko do szkoły, teściowe pomagają w gotowaniu, zostaje z córką jeśli żona chce gdzieś wyjść, bawię się z nią (ale ona zawsze i tak najbardziej lgnie do mamy). Nie inicjuję już seksu bo uważam, że wystarczająco jestem poniżony skamląc o zbliżenie. Podteksty, świntuszenie powodują, że żona zmienia temat i udaje że nie wie o co chodzi. Po prostu nie ma tematu i basta. Całymi dniami jestem w domu bo sprawiliśmy sobie psa. Miał wnieść radość ale to ja z nim wychodzę, wożę do weterynarza i bawię (a ten i tak najbardziej lgnie do żony). Zbieram te upokorzenia i zmęczenie obowiązkami i co jakiś czas wybucham. Wtedy jestem najgorszy, ze wszystkich bo się na nią drę i jestem niesprawiedliwy. Serio??? Jestem na skraju wytrzymałości. Obecnie cieszą mnie spacery z niewdzięcznym psem, córka z którą najlepiej się bawię jak nie ma żony i niedzielne mecze w amatorskiej lidze. Łapie też te chwile kiedy cała rodzina jedziemy na wycieczkę i potrafimy się dobrze bawić i śmiać. Jednak coraz częściej to mi wygląda na udawanie i przykrywanie problemów. Kiedy żona jest w humorze gadamy jakbyśmy się co poznali, żartujemy i się śmiejemy. Jednak nie ma między nami pozadania. Ciągle myślę, że coś jest ze mną nie tak. Nie pociągam już żony... Proszę o jakieś słowo...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Tomasz Kościelny
Mgr Tomasz Kościelny

Czy moja partnerka mogła tak zajść w ciążę?

Dzień dobry, chciałbym zapytać bo się martwię. Z góry przepraszam za słownictwo. Ostatnio z dziewczyna zdecydowaliśmy się na „pocieranie” narządami płciowymi. Ruchy były jedynie góra dół wzdłuż warg. Dodatkowo członek nie dotykał sfer poniżej cewki moczowej. Jedynie ocieranie ścianą trzonu... Dzień dobry, chciałbym zapytać bo się martwię. Z góry przepraszam za słownictwo. Ostatnio z dziewczyna zdecydowaliśmy się na „pocieranie” narządami płciowymi. Ruchy były jedynie góra dół wzdłuż warg. Dodatkowo członek nie dotykał sfer poniżej cewki moczowej. Jedynie ocieranie ścianą trzonu członka. Doszło do wytrysku, ale po uprzednim odsunięciu się od siebie plus całość skierowana na moje ciało. Czy mam się martwić ciążą przez taką aktywność? Od razu po, skończyliśmy wszelkie aktywnosci i poszlismy do kuchni.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Co mogę zrobić, aby moja mama zgodziła się na leczenie?

Witam serdecznie. Moja mama jest chora na schizofrenie od ponad 18 lat i nie chce się w ogóle leczyć. Próbowaliśmy z rodziną wielokrotnie nakłonić ją do podjęcia leczenia jednak wszystkie próby okazały się nieskutecznie. W ostatnich miesiącach doszło do pogłębienia... Witam serdecznie. Moja mama jest chora na schizofrenie od ponad 18 lat i nie chce się w ogóle leczyć. Próbowaliśmy z rodziną wielokrotnie nakłonić ją do podjęcia leczenia jednak wszystkie próby okazały się nieskutecznie. W ostatnich miesiącach doszło do pogłębienia się choroby i bardzo często padają obelgi, prowokacje, lub groźby z jej strony wobec innych członków rodziny. Awantury potrafią trwać nawet po 6-7 godzin dziennie, kiedy ma ataki furii. Dodatkowo w nocy dosyć często wchodzi do kuchni, lub łazienki i siedzi tam po 5 godzin dziennie gdzie wydaje dziwne odgłosy, gada do siebie, lub bardzo głośno tupie nie dając nam spać. Chciałem nawet wezwać karetkę pogotowia w czasie takiego ataku furii jednakże reszta rodziny jest zdania, że to nic nie pomoże i tylko zabiorą ją do szpitala na parę godzin gdzie zostanie następnie wypisana. Podobne zdanie mają, co do wniosku o ubezwłasnowolnienia mojej mamy, że to nic nie pomorze. Dlatego mam pytanie, co mogę zrobić, aby moja mama podjęła leczenie?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Co robić z kolanem po takim upadku?

Tydzień temu wywruciłam się w kuchni i cos mi szczeliło w kolanie noga spuchła i jest jak bania do tego po kilku dniach zaczynają pojawiać się siwe plamy co to może być i jak sobie z tym radzić jakie leki stosować i czy to jest normalne
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy moje problemy świadczą o depresji?

Mam 32 lata. Czy jestem chory na depresje ? Shizofrenie? Borderline ? Jestem w szpitalu psychiatrycznym z innej przyczyny, mam okazje o tym opowiedziec ale boje sie ze zamkna mnie na dlugie lata co robic, co to za choroba ?... Mam 32 lata. Czy jestem chory na depresje ? Shizofrenie? Borderline ? Jestem w szpitalu psychiatrycznym z innej przyczyny, mam okazje o tym opowiedziec ale boje sie ze zamkna mnie na dlugie lata co robic, co to za choroba ? Przepraszam za.bledy, pisze na starym telwfonie dotykowym. Nie mam komputera. Ludzie irytuja mnie i demerwuja, nie umiem trzymac zadnej dluzszej relacji. Z lazdym sie wkoncu pokluce bo nie umiem byc mily dlugo. Wkoncu wychodzi ze mnie melancholia i smutek chec izolacji i ludzoe mysla ze sie obrazam na nich lub jestem oslchy i niegrzeczny. Wtedy Zakladam maske ale emocje zawsze biora gore. Sprawiam wrazenie obrazonego na ludzi,.a ja poprostu vhce byc sam miec spokoj i z nikim nie rozmawiac, najlepiej zniknac i nie slyszec ich glosu. Izoluje sie a ludzoe tego nie lubia..naciskaja na mnie. Mam wrazenie ze emocjonalnie wwiercaja mi sie w glowe, ze chca mnie przeswietlic. Uwazaja mnie za dziwaka i wyzutka. Dla mnie to Fobia spoleczna, na ktora juz bylem leczony wraz z depresja. Potrafie miec.tylko.jednego.znajomego, nie potrafie zadawac sie z dwiema osobami. Nie potrafie akupic uwagi i mojego poswiecenia czy dobroci na dwie czy wiecej osob . w autobusie nie daje rady. W windzie z kims to juz wogole masakra. Mecze sie, wrecz poce. Przeraza mnie to ze wdycham to samo pwoetrze co reszta. Mysle o brudzie na tych ludziach i o tym ze wlasciwie.wdycham ich doslownie w swoje pluca. Jak wydaja jakies dzwieki mlaskaja lub chrapia to budzi sie we mnie agresja. Chrapanie powoduje u mnie najwieksza realcje zlosci, ale wszelkie tiki, chrzakniecia powoduja nerwy i przyplyw dziwnej adrenaliny. Zawsze jestem smutny na tyle ze az czesto obcy pytaja czy wszystkp wpprzadku , to musze tlumaczyc ze mam taka gebe bo iestem smutnym vzlowiekiem i taka m.nature, bywam smutny i rozzalony do tego stopnia ze wkoncu ta smutnosc przepala mnie jak by juz sie bardziej nid dalo, potencjometr sie przekreca i przestaje czuc cokolwiek. Jestem przeladowamy smutliem. W tym stanie zawieszenia i rezygnowania, wszystko staje mi sie obojetne, czy bede zdrowie czy higiena nie maja znaczenia zaniedbuje sie, nie jem. Nie mam emocji ani zlych ani donrych, gleboka pustka i rezygnacja i pytanie co ja tu robie. mysle wtedy najczesciej czy nie ukrucic swojego zycia bo itak jest beznadziejne i nie prowadzi do nikad ze jest bez sensu. Koniec nas jest taki sam wiec jakie ma znaczenie kiedy umre. Potem to przechodzi w rozne skrajne wachania nastrojow. Potrafie pol.godziny gapic sie na zwykly przedmiot twierdzac ze to niezwykle lub nagle nadmiwrnie zachwycac sie natura , dostaje adhd jakiegos i opowoadam ludziom rozne pokrecone zeczy na przyklad o slimakach i ciagu fibonacciego czu starozytnych kpsmitach a ludzie pukaja sie w czola ze zawsze smutny a teraz to nacpany napewno jakis. To powoduje moralniaki. Po tych nadpobudliwosciach humoru i jak mnie cos rozmieszy to zazwyczaj dostaje smiechowego kaca. Mam gwaltowny spadek nastroju, i moralniaki ze mialem dobry humor a teraz juz wiem ze bede cierpial z tego powodu. Zawsze gdy sie smieje lub ciesze to na drugi dzien chodze zalamany wiec jak mam dobry humor wiem co czeka mnie jutro. To jak prognoza pogody. Nie widze sensu zycia. Nie rozumiem ludzkiego zaslepienia ze robia wszystko po to by umrzec, ze wkladaja tyle trudu by miec potem fajna trumne i na co.to. Najwieksze wyparcie to dazenie do celu, ciezla charowka.cale.zycie jedynie pp to by umrzec. Codziennie kilka razy dziennie mysle o umieraniu, o nicosci potem, o pustce starosci i niemocy, bezsilnosci. O tym ze jestem slaby i robie sie brzydki. W glowie wyzywam siebie czwsto lrytykuje i ponizam jak bym hejtoeal.kogos innego. Nie umiem sie juz z niczego cieszyc. Potrafie sie smiac ale nie cieszyc. Moj smiech nazywam reakcja mechaniczna i czesto mi wstyd ze sie smieje z czegos Zwykle sa to rzeczy ktore obuzaja innych lub sa nie rozumiane lub zwyczajnie nie smieszne. Mam.uczucie nie bycia czlowiekoem. Czesto mysle ze to ekspwryment jakiejs wyzszej technologii i ze to symulacja rodzaj proby. Ze moze po zyciu cos jest jakies przejscie na wyzszy stan swiadomosci czy bycia, cos w stylu " przejdz to zycie obczaimy reakcje, potem wypuscimy cie z matrixa jesli bedziesz godzien " Chodz to tez moze byc tylko kontra do tego ze wciaz mysle o tej pustce i probuje to jakos tlumaczyc sam sobie. Jestem bardzo skrajny wrecz paradoksalny. W aktualnym stanie nie mam zadnej motywacji, chyba ze jestem glodny lub mi zimno to motywuje mnie do podstawowych reakcji. Czesto mam wrazenie ze odrealniam.sie, ze trace kontskt z zeczywistosci. Zatracam sie gdzies w swojej glowie i myslach tak mocno ze czuje sie jak bym calkowicie stracil harakter i byl jedynie mechanicznie wylonujacym podstawowe czynnosci lawalkiem miesa i chemicznych reakcji ktory popada jedynie w destruktywne zachowania. Zapominam ze zycie jest. Ze trzeba jesc, wole zrobic nowy tatuaz, nie mysle ze nie ma pieniedzy. Kiedys wzialem laptop za 12 tysiecy na raty nie majac pracy a po 2-3 dniach dotarlo do mnie co zrobilem i go odeslalem. Moze tak mocno kontruje to myslenie o umieraniu, ze az zapominam ze zycie wogole.sie toczy.tu paradoks boje sie smierci, i wiecznego nie istnienia i braku swiadomoaci przez cale zawsze. ale w stanach tego letargu mysle ze to jedyna slusznosc bo co za roznica liedy umre bo itak wszyscy umra i ze w sumie ja tez powinienem bo to wylaczy moje poczucie bycia takim niekompatybilnym elementem i da od tego wytchnienie. Nie planuje samobojstwa ale duzo o nim mysle, jak bym to zrobil. Nawet mam wybrana technike na wypadek potrzeby. u mnie dzien w wiekszosc to brak energii ale mam talie strzaly manii i nadpobudliwosci ze smianiem sie z byle czego z raz na 1-2 tyg. Zawsze slabo spie. Tu nie bo jest bezpiecznie i nie ma stresu, nie umiem go wogole kontrolowac, zawssze przejmuje nademna wladze. Budzi mnie kazdy dzwiek mimo ze jestem ciagle zmeczony. Caly swiat mnie ogolem drazni. Wszedzie widze te zle strony i mase teorii spiskowych, nie mysle ze na swoecie sa np ladne lasy , mysle ze sa.wypalane ze zwierzeta umieraja, ze wszystkp niszczeje i dazy do destrukcji, gnije. Coraz.czesciej mam.odruch.wymiotmy jedzac mieso, a jak juz widze kosc to calkiem, nadmiernie mysle o tym ze to chodzilo ruszalo sie a potem w bolu umieralo wystraszone. Czuje strach tego kawalka miesa .Mam przed oczami sceny jak ludzie na ktorych patrze leza.w grobach. Np gdy bylem w centrum handlowym i w glowie mialem.tylko to ze kazdy na kogo patrze bedzie zakopany w ziemi i martwy. Ze nie beda juz wydawac dzwiekow, wykonywac czynnosci. Zwykle iestem przekonany ze jestem ciagle obgadywany, jesli uslysze smiech jestem przekonany ze to ze mnie i zawsze sprawdzam zrodlo smiechu, przy ludziach czuje lek, przytloczenie zawstydzenie. Krepuje sie i czuje adrenaline. Kiedy patrza na mnie jestem pewien ze mowia o mnie i mnie obgaduja zero pewnosci siebie ogromna samokrytyka. Mam rozne urojenia ze jestem okradany np z wyplat, kluce sie czesto z pracodawcami bo mysle ze knuja tylko po to bym zrezygnowal z pracy lub aby mi dokuczyc,mysle ze ludzie knuja przeciw mnie, przykladowo wy tutaj odrazu bylem pewien ze wy macie swoj plan co do mnie i ze nie chcecie mnie tu, ze jestescie.napewno skorumpowani lub przekupieni przez moja matke. Wogole moje niepowodzenia czesto mysle ze sa przez to ze moja matka.o jej gangus przekupiaja ludzi abym mial problemy.. zawsze mysle Ze ludzie sa w zmowie. Przykladowo chrapanie na pokoju tutaj. Chrapali synchronicznie na zmiane kazdego dnia inny, bylem.pewien ze dogadali sie ze beda mnie dreczyc aby pozbyc sie mnie z sali. Bardzo czesto mysle ze ludzie dogaduja sie razem i probuja wpakowac mnie na jakas mine abym mial klopoty i aby pozbyc sie mnie bo nie lubia mnie, bo jestem inny, dziwny, bo czasem podniose jakis orzedmiot i nawijam.o.nim jak by to byla opowiesc zycia. Z calkowitych zalaman potrafie pol dnia myslec natretnie o ksztalcie kamienia jaki podnioslem itp. zyje w bance. Ludzie twierdza ze totalnie mnie nie ma i ze jestem odklejencem. Najmroczniejsze jest we mnie to ze mam takie dni ze mimo braku agresji czy checi slrzywdzenia kogos, np gdy jestem z kims w kuchni a obok lezy noz, widze jak zabijam ta osobe a ona jest przerazona. Czy jak lezy mlotel.w.garazu to widze jak.udezam.ta.osobe. takie.natretne mysli ze az sam jestem oburzony i zly na swoja mroczna wyobraznie. W snach chetnie zabijam jesli mam taka mozliwosc. W zyciu nie byl bym do tego zdolny. Bardzo szanuje zycie bo wiem ze znika na zawsze i nie wraca jak.wspominalem.natrenie o tym mysle. Nie raz chamowalem wozliem widlowym.na.srodku magazynu biegnac przez wsYskie hale tylko po to by wypuscic motyla co go.znalazlem i dac mu wody lub innego zuka . Nie umial bym odebrac komus czegos co jest tak unikalne ze bezpowrotne jednak.wodze.te.drecace mnie obrazy i przeraza mnie to czasem. Stany lekowe dzien w dzien. Zawsze bylem smutnym dzieckiem, nie skonczylem nawet 14 lat a ja przesiadywalem ma dachu 10pietrowca myslac czy nie skakac. Bylem bardzo wyobcowany, bity, molestowany orzez ciotke. w domu bylo.duzo przemocy i narkotykow. Probowano matce odebrac prawa rodzicielksie ale zastraszyla mnie.
odpowiada 1 ekspert:
Dr Mieczysław Bakun
Dr Mieczysław Bakun

Czy jest ryzyko listeriozy w 20 tygodniu ciąży?

Dzień dobry, Jestem w 20. tygodniu ciąży. Niedawno zjadłam pierogi z mięsem. Zapewnianio mnie, że mięso jest u gotowane a na miejscu tylko odgrzewane. Nie mam żadnych objawów. Czy mimo to, powinnam wykonać badanie na listeriozę?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Martyna Dudzińska
Mgr Martyna Dudzińska

Jak wygląda dieta śliniankowa?

Dzień dobry, moja córka jest 2 tygodnie po usunięciu ślinianki podżuchwowej i ma zalecona dietę śliniankiwa. Wiem że polega ona na tym że nie można ani słonego, kwaśnego i ostrego ale nigdzie nie mogę znaleźć informacji jak dokładniej ta dieta... Dzień dobry, moja córka jest 2 tygodnie po usunięciu ślinianki podżuchwowej i ma zalecona dietę śliniankiwa. Wiem że polega ona na tym że nie można ani słonego, kwaśnego i ostrego ale nigdzie nie mogę znaleźć informacji jak dokładniej ta dieta ma wyglądać, czy ma jeść dosłownie bez najmniejszych dodatków soli czy można chociaż trochę doprawić? Czy tylko jedzenie gotowane a nie smażone? Czy jakieś przekąski , owoce? Nic niestety nie mogę wyszukać. Proszę o pomoc
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Jak leczyć napady objadania?

Witam. Mam 18 lat i problem z jedzeniem. Od kilku lat się odchudzam i czasami zdarzały mi się napady objadania. Później były one coraz rzadsze i myślałam że nie mam z tym problemu, jednak od miesiąca jest bardzo źle. Napady... Witam. Mam 18 lat i problem z jedzeniem. Od kilku lat się odchudzam i czasami zdarzały mi się napady objadania. Później były one coraz rzadsze i myślałam że nie mam z tym problemu, jednak od miesiąca jest bardzo źle. Napady się zaczęły powtarzać regularnie co 2-3 dni a przez ostatni tydzień praktycznie codziennie. Jem nawet do bólu brzucha i kończy się to leżeniem w łóżku. Nie mogę się na niczym skupić, zaniedbuje naukę i szkołę bo ciągle myślę o jedzeniu a jak się już przejem to nic mi się nie chce robić. Problem polega na tym, że chodzi tu głównie o słodycze. Sama nie kupuje ich na zapas bo wiem że i tak zjadłabym to za jednym razem. Niestety żyję z rodzicami i bratem. Mama codziennie kupuje jakieś rogaliki, drożdżówki, pełno lodów, kakao, ciastka itp. Jest to wszystko w kuchni, sporo rzeczy na stoliku z jedzeniem. Ojciec pracuje w piekarni i też codziennie przywozi jakieś pączki itp. Oni sami nawet tego nie jedzą za bardzo, tylko ja i mój brat. No i właśnie przez to mam problem. Nie umiem się powstrzymam i jem dosłownie wszystko. Jak próbuje nie jeść to nie mogę się na niczym skupić bo ciągle o tym myślę. Nie wiem już co powinnam zrobić bo już prosiłam kiedyś mamę żeby nie kupowała słodyczy, albo żeby chociaż nie wykladała ich do kuchni, ale po paru dniach wszystko wracało do normy. Niestety z ojcem nie rozmawiam bo z nim sytuacja jest skomplikowana, czasem u nas mieszka a czasem nie. Z matką też pogorszyla mi się relacja więc głupio mi teraz znowu prosić żeby tych słodyczy w kuchni nie było, ale nie daje sobie z nimi rady. Co powinnam zrobić w tej sytuacji?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Balcerzak
Mgr Katarzyna Balcerzak

Czy mogę mieć kolejny nawrót zapalenia uchyłków jelita grubego?

3 tygodnie temu stwierdzono u mnie po USG zapalenie uchyłków jelita grubego. Przez półtora tygodnia jadłem kleiki i ryż. Od 4 dni zwiększyłem dietę o gotowane warzywa i zupę. Przez 7 dni przyjmowałem augmentin. Czasami jest lepiej ale ogólnie ból... 3 tygodnie temu stwierdzono u mnie po USG zapalenie uchyłków jelita grubego. Przez półtora tygodnia jadłem kleiki i ryż. Od 4 dni zwiększyłem dietę o gotowane warzywa i zupę. Przez 7 dni przyjmowałem augmentin. Czasami jest lepiej ale ogólnie ból jest zlokalizowany w lewej dolnej części jamy brzusznej oraz po boku i na plecach. Skóra jest wrażliwa. Czy mogę mieć kolejny nawrót, czy może za wcześnie wprowadziłem błonnik? Mam wrażenie że antybiotyk nie zadziałał. Czy xifaxin byłby lepszy? Ile czasu może mnie boleć?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Kiedy pisk w uchu zniknie?

Dzień dobry, od ponad tygodnia mam lekki pisk w prawym uchu (coś jakby gotująca się czajnik). Dotychczas nie towarzyszyły żadne inne dolegliwości, zero bólu itp. Dopiero dziś ucho zaczęło być lekko „przytkane” i wybrałem się do laryngologa, stwierdził, że mam... Dzień dobry, od ponad tygodnia mam lekki pisk w prawym uchu (coś jakby gotująca się czajnik). Dotychczas nie towarzyszyły żadne inne dolegliwości, zero bólu itp. Dopiero dziś ucho zaczęło być lekko „przytkane” i wybrałem się do laryngologa, stwierdził, że mam czerwoną błonę i zalecił leczenie trąbki słuchowej poprzez udrażnianie nosa i przyjmowanie leków przeciwzapalnych oraz żeby ćwiczyć ją codziennie robiąc wydmuchiwanie zatkanego palcami nosa. W ostateczności mam brać antybiotyk. Moje pytanie jest takie, po jakim czasie zniknie pisk? Czy jest na to jakakolwiek szansa? Czy pisk związany jest z trąbką słuchową? :( Dodam, że nie robiłem nic co mogło narazić uszy przed pojawianiem się pisku. Wieczorami mam wrażenie, że staje się głośniejszy i nic nie pomaga. Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Konstanty Dąbski
Lek. Konstanty Dąbski

Czy moje dziecko może mieć spektrum autyzmu?

Witam. Jestem mama 5 latka, jedynaka. Należę do mam histerycznych, bo moje rodzicielstwo to długa droga. Tyle teraz piszę się, że dzieci mają autyzm. Czy moje dziecko jest zdrowe? Jest bardzo ruchliwy, wszędzie go pełno. W domu rozmawiając patrzy w... Witam. Jestem mama 5 latka, jedynaka. Należę do mam histerycznych, bo moje rodzicielstwo to długa droga. Tyle teraz piszę się, że dzieci mają autyzm. Czy moje dziecko jest zdrowe? Jest bardzo ruchliwy, wszędzie go pełno. W domu rozmawiając patrzy w oczy bez problemu. Ciągle gada, chce się bawić, szuka uwagi. Pobaw się że mną, poczytaj, łapie za rękę. Ma niesamowita wyobraźnię. Rozumie zasady zabaw gry. Potrafi wcielac się w postacie rolę, używać długopisu za śrubokręt itd.kiedy zmieniam kolejność ról w zabawie potrafi się dostosować. Nazywa uczucia (ale te złe) boję się, jestem zły, zaraz się zdenerwuje, naśladuje np że jest potworem i pyta czy się boję. Mówi czasem że chce szaleć i wchodzi np do dziadka na łóżko żeby się wygłupiać. Jeśli coś mu dolega albo się potłucze biegnie z wyciągniętymi rękami. Albo prosi żeby pocałować bo boli. Potrafi podczas rozmowy w kuchni doroslych popróbować przejąć uwagę mówić "teraz ja opowiadam". Nie jest i nigdy nie był jakimś wielki przytulałem. Potrafi podejść i przytulić się zwłaszcza jak długo kogoś nie widzi, albo dać buziaka. Ale nie jest to jakaś często w ciągu dnia. Jak mówię żebyśmy się przytulali czesto nie chce. Mało chodzi do przedszkola bo ciągle choruje, dodatkowo musieliśmy zmienić placówkę i do nowej chodzi od miesiąca. Między dziećmi jest trochę jak owca w stadzie. W poprzednim przedszkolu Pani mówiła że miał ciężkie początki nie chciał z nią rozmawiać i że później się rozkręcił. Podobno słabo koloruje i mamy pracować nad motoryka. Martwię się, że słabo zna się na żartach. Że ta spontaniczność powsciagliwa. Kiedy mówię, że był niegrzeczny i żeby przeprosił nie chce tego robić. Jak mówię że misiu płaczę, odpowiada, że to nie misiu tylko ty. Nie ma w nim takiej empatii. Gdybym ja płakała odpowie żebym przestała bo nie może tego wytrzymać. Ale nie przyjdzie przytulać. Rozroznia obrazki że ktoś jest smutny, że ktoś wesoły. Wykonuje polecenia. Kiedy bawi się sam, a zaczepiam go słownie, pytam zawsze odpowie. Mam podejrzenie że jest lekko zaburzony sensoryczne bo np kazał sobie zawsze wycinać metki z ubrań. Był etap, że nie lubił obcinać włosów lub paznokci, ale jakoś przeszło. Nie lubi się ubierać grubo i nie lubi przejścia z ubrań letnich na zimowe i ma odwrót. Był taki etap że zasypia i kazał sobie np całować rączki albo nóżki, lubi żeby go głaskać miziać, kisiac. Często jak kładę się obok niego i go dotykam to mnie odpycha nawet przez sen. Czy to niepokojece czy może być w spektrum?

Czy należy powtórzyć diagnostykę w kierunku HPV?

Witam. Czy kurzajki na stopach to choroba weneryczna ? Czy może ona prowadzić do Raka szyjki macicy? Jakie badanie zrobić any sprawdzić czy jest sie nosicielem wirusa ? Czy biocenoza pochwy a cytologia to to samo? Pytam ponieważ kiedyś... Witam. Czy kurzajki na stopach to choroba weneryczna ? Czy może ona prowadzić do Raka szyjki macicy? Jakie badanie zrobić any sprawdzić czy jest sie nosicielem wirusa ? Czy biocenoza pochwy a cytologia to to samo? Pytam ponieważ kiedyś dawno temu miałam ze 3 kurzajki na stopach ale wyleczyłam preparatem z apteki... potem długo nie mialam....moze z 10 lat nie miałam kurzajki i teraz sie pojawiła jedna na stopie niedaleko palców. Pracuje na kuchni 8h w jednych butach. Czy kurzajki mogły sie pojawić od butów? Czy w tym wypadku skoro kurzajki się powtórzyły po ilus tam latach czy warto zrobić biocenoze pochwy oraz badania na Worusa HPV??
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Dlaczego odczuwam gorąco i mam nadpotliwość?

Co może powodować ciągle uczucie gorąca oraz nadpotliwość tylko kończyn. Mam ciągle gorące, wilgotne, czerwone stopy i dłonie z których czasami pot leje się strugami, muszę brać 2-3 reczniki papierowe żeby osuszyć dłonie. Problem z roku na rok się pogłębia,... Co może powodować ciągle uczucie gorąca oraz nadpotliwość tylko kończyn. Mam ciągle gorące, wilgotne, czerwone stopy i dłonie z których czasami pot leje się strugami, muszę brać 2-3 reczniki papierowe żeby osuszyć dłonie. Problem z roku na rok się pogłębia, i teraz mam tak praktycznie non stop, zwłaszcza przy temp. powyżej 20 stopni. Ciągle jak bym się gotowała od środka. Lato dla mnie to prawdziwe piekło. Pytanie na poważnie, proszę nie ignorować i nie pisać, że to stres.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak radzić sobie z lękiem przed zmianami?

Witam, mam problem bo od kilku lat nie wychodzę z domu. Jestem kucharzem i moja praca jest ciężka. Cały czas uciekam od obowiązku. Kiedy próbuję się przekonać odczuwam lęk na myśl o dużych wysiłkach. Chciałbym mieć lekką pracę ale mam... Witam, mam problem bo od kilku lat nie wychodzę z domu. Jestem kucharzem i moja praca jest ciężka. Cały czas uciekam od obowiązku. Kiedy próbuję się przekonać odczuwam lęk na myśl o dużych wysiłkach. Chciałbym mieć lekką pracę ale mam CV w dziurach. Poza tym w innych dziedzinach czuję się nieswojo, albo tak mi się wydaje. Natomiast każda próba powrotu to jak gotowanie się na wojnę a potem i tak mi coś przeszkadza albo czegoś brakuje. Cytując piosenkę "ja wiem, życie walką jest" i trzeba być twardym ale co jak ja nie chcę walczyć?? Pozdrawiam.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Tomasz Kościelny
Mgr Tomasz Kościelny

Jak radzić sobie w trudnej relacji z rodzicami?

Witam. Mam 18 lat i od paru dni prawie nic nie jem. Długo się odchudzałam, ale jadłam zwykle przynajmniej 1200 kalorii. Tym razem jednak nie chodzi o wagę. Czuję, że nie mogę jeść, że nie zasługuje na jedzenie. Wykańcza mnie... Witam. Mam 18 lat i od paru dni prawie nic nie jem. Długo się odchudzałam, ale jadłam zwykle przynajmniej 1200 kalorii. Tym razem jednak nie chodzi o wagę. Czuję, że nie mogę jeść, że nie zasługuje na jedzenie. Wykańcza mnie sytuacja w domu. Rodzice rozwiedzeni, z ojcem praktycznie nie mam kontaktu. Od jakiegoś czasu nie mieszka już z nami. Przyjeżdża jednak codziennie, ale rozmawia tylko z moją matką. Ja z nią rozmawiam tylko jak już musze. Mam także starszego brata, ale on kiedyś bardzo mi dokuczał a od kiedy przestał nie zamieniliśmy ze sobą ani jednego słowa. Mama robi zakupy i gotuje dla mojego brata wszystko. Mam wrażenie, że woli go ode mnie. Często na mnie narzekała, krzyczała i miała o wszystko pretensje. Mojego brata nigdy tak nie traktowała. Nawet gdy z nim rozmawia ma milszy głos. Wydaje mi się że mnie ma gdzieś. Chodzę do psychologa od jakiegoś czasu, bo sama o to poprosiłam, ale tracę nadzieję żeby mogło to jakoś pomóc. Mam dosyć tego, że nie mam z kim pogadać na codzień. Nie umiem rozmawiać z mamą, a jak już do tego dochodzi to nie umiem na nią patrzeć. Nie potrafię już o nic poprosić i bardzo mnie to męczy. Przykro mi, że nigdy sama nie zapyta czy nie chce iść do lekarza albo czy nie potrzebuje korepetycji lub jakichś zajęć dodatkowych a ja sama nie umiem o to poprosić. Wydarzyło się też kiedyś wiele rzeczy. Rodzice nigdy mnie za nie nie przeprosili, ale nawet gdyby to zrobili to nie wiem czy jestem w stanie im wybaczyć. Źle mi z tym, ale szczerze czuję że wręcz ich nienawidzę. Czuję się bardzo źle w domu i czuję że nic nie osiągnę. Czuję się też gorsza od innych. Przez to od paru dni nie jestem w stanie jeść. Nikt chyba tego nie zauważył bo i tak siedzę ciągle w swoim pokoju. Nie wiem co mam robić. Nie mówiłam jeszcze psychologowi o tym, że prawie nic nie jem bo w sumie trwa to dopiero kilka dni. Czy jak mu o tym powiem to będzie musiał powiadomić moich rodziców?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Balcerzak
Mgr Katarzyna Balcerzak
Patronaty