Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 0 8

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Lęk: Pytania do specjalistów

Dlaczego mam lęk przed wieloma osobami?

Witam! Ja bardzo chcialabym prosić o odpowiedź, nie wiem co mam robić. Od kilku tygodni mam taki lęk np przed rodzicami.. Przed osobami których nie znam.. Czuje lek jak mam iść gdzies gdzie nikogo nie znam bo boje sie ze... Witam! Ja bardzo chcialabym prosić o odpowiedź, nie wiem co mam robić. Od kilku tygodni mam taki lęk np przed rodzicami.. Przed osobami których nie znam.. Czuje lek jak mam iść gdzies gdzie nikogo nie znam bo boje sie ze zaczna na mnie patrzeć ze beda mnie oceniac.. Mam problem ze skupieniem sie.. Mniej jem.. Stracilam zainteresowanie wszystkim co lubilam.. Jestem beznadziejna..do niczego w zyciu nie dojde.. Mam mysli samobójcze.. Kolatanie serca.. Bole glowy.. Zawroty.. Raz jestem radosna a pod koniec dnia staje sie rozdrazniona..krzycze..wszystko mnie denerwuje.. Mialam iść ostatnio do sklepu oddać produkt.. Ale kiedy szlam zaczelam sobie myśleć że Pani mnie oceni.. Że bedzie sje na mnie dziwnie patrzyla.. Że wysmieje mnie i setki innych mysli..stanęłam czulam szybkie bicia serca. Duszność.. Poty.. Bol glowy i nie mogłam zrobić kroku.. Po prostu nie poszlam.. Przepraszam czy może wiecie co mi jest.?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy objawy wskazują na nerwicę lękową?

Witam ogólnie jestem na początku 5 tygodni temu wykryli u mnie angine wiec dostałem tabletki phenoxymethylenicillin Potassium tabletki 250mg do tego miałem straszny kaszel i bole głowy ale okazało się to wszystko kilka dni później kaszel był coraz gorszy i... Witam ogólnie jestem na początku 5 tygodni temu wykryli u mnie angine wiec dostałem tabletki phenoxymethylenicillin Potassium tabletki 250mg do tego miałem straszny kaszel i bole głowy ale okazało się to wszystko kilka dni później kaszel był coraz gorszy i zaczynałem miec problemy z osychaniem i do tego krew z nosa każdego dnia wiec poszedłem znowu i okazało się ze mam infekcje dróg odechowych wiec dostałem amoxicillin 500mg kapsułki i do tego syrop Care Codeine 200ml który mam brać 4 razy w ciągu dnia i inhalator salamol który miałem brać 2 razy minimum kiedy tylko zakaszlałem ale mimo tego dalej kaszel nie ustawał wiec po następnych w ciągu tych kilku dni brałem wszystko tak jak mi kazali phenoxumethylpenicillin 2x rano 2x popołudniu 2x wieczorem i 3 tabletki amoxicillin 1 rano 1 popołudniu 1 wieczorem i do tego syrop niestety to dalej nie pomagało wiec znowu się wybrałem do lekarza i tym razem dostałem sterydy prednisolone 8 dzienie tabletek po 5mg przez 5 dni i do tego cetrizine hydrochloride 2 10mg tabletki dzienie i tu się zaczyna się największy problem kaszel ustal ból głowy tak samo ale zaczął się straszny ból żołądka tak mi się bynajmniej wydaje ale jakby tego mało od 5 lat mam refluks i miałem problemy z nerwica lekowa ale mi przeszło aż do dzisiaj do wieczora znowu wróciło i kiedy próbuje się położyć i zasnąć wraca moje serce zaczyna bić coraz szybciej przez co nie mogę zasnąć bo ciągle to słyszę i nie wiem co mam bo mój żołądek bardzo mnie boli i to jest powód czy przez astmę tak się dzieje która nagle mam a nigdy nie miałem w życiu czy poprostu nerwica lekowa czy żołądek ogólnie mieszkam w Angli ale potrzebuje bardzo informacji żebym mógł cos z tym zrobić bo jest zle i raczej spać dzisiaj nie dam rady . Dziękuję z góry naprawde
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak sobie pomóc po stracie dwóch ważnych osób?

Moja historia zaczęła się od początku niezby szczęśliwe . Jak byłam malutka moja mama chciała mnie zabić potem dziadkowie wzięli mnie do siebie wychowali tata zabierał mnie na weekend . Do nich miałam wielkie uczucie a przeważnie do dziadka którego... Moja historia zaczęła się od początku niezby szczęśliwe . Jak byłam malutka moja mama chciała mnie zabić potem dziadkowie wzięli mnie do siebie wychowali tata zabierał mnie na weekend . Do nich miałam wielkie uczucie a przeważnie do dziadka którego straciłam półtora roku temu Przeżyłam jego pogrzeb strasznie . Jak mieszkałam z tatą też nie było kolorowo bo był agresywny ale mniejsza o to mieszkałamz nim i jego partnerka 9 lat do pewnego dnia gdy w nocy zostałam wybudzona i widziałam jej śmierć jej reanimację nie mogłam nic zrobic nie radzę sobie z swoim życiem chodziłam po różnych psychologach ale nie pomagali. To wszystko siedzi ciągle w głowie nie mam wsparcia z żadnej strony .
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego mam problem z odnalezieniem siebie?

Mam problem ze znalezieniem samej siebie i przez to rodzi się problem ze znalezieniem znajomych. Mając prawie 23 lata za bardzo nie wiem kim jestem, nie wiem co chcę osiągnąć w życiu itp. Od zawsze byłam spokojna, ułożona. Taka szara... Mam problem ze znalezieniem samej siebie i przez to rodzi się problem ze znalezieniem znajomych. Mając prawie 23 lata za bardzo nie wiem kim jestem, nie wiem co chcę osiągnąć w życiu itp. Od zawsze byłam spokojna, ułożona. Taka szara myszka, która się nie wychyla. Nie umiem powiedzieć własnego zdania bo gdy mieszkałam z rodzicami to przy mamie nie można było mieć własnego zdania, a teraz jak mieszkam z babcią to nie do końca mogę mieć własne zdanie. Okres buntu mnie ominął i mam wrażenie, że dopiero teraz ten okres się upomina o to wszystko. Jednak najblizsza rodzina narzuca mi bycie tą spokojną dziewczyną, która nie ma własnego zdania i najlepiej żeby tak pozostało. Najlepiej też żebym się nie buntowała mimo wszystko. W dodatku odkąd mieszkam z babcią to najlepiej żebym się tylko uczyła (mam 2.5 dnia zajęć ) i co z tego, że mogłabym resztę czasu wykorzystać na zarobienie dla siebie pieniędzy. Poza tym wystarczy tylko, że powiem coś z irytacja to już mówi, że krzycze albo chce mi na siłę pomagać gdzie ja tej pomocy nie potrzebuje a tym bardziej , że umiem prosić o pomoc gdy czuje, że jest mi potrzebna. Czuję się zagubiona i nie wiem co mam robić. Poszłabym po pomoc do psychologa ale nie chcę mówić o tym babci bo już raz jak o tym napomknialam to według niej nie potrzebuje takiej pomocy bo powinnam radzić sobie sama. Problem w tym, że sama już nie bardzo sobie radzę nawet z samą sobą a najbardziej myśleniem o samej sobie. A po drugie to zawsze jak wyjde i jej nie powiem gdzie co i jak to zaraz dzwoni gdzie jestem. Robi to nawet wtedy gdy nie wrócę z uczelni o tej porze co ma napisane na kartce jakbym nie mogła po prostu zrobić czegoś spontanicznie tylko za każdym razem ma dzwonić gdzie jestem i o której wrócę. Czuję się jak dziecko i w pewnym sensie nie chce nawet wychodzić do ludzi bo czuje się zazenowana tym że muszę dzwonić za każdym razem jak mam plany. Co robić? Naprawdę chcę dotrzeć w końcu do siebie.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy da się wyciągnąć osobę ze szpitala psychiatrycznego?

Witam. Dnia 9 marca poklucilam sie z mexem poszedl do szpitala na izbe przyjec z tamtat go przewiezli do psychiatryka na oddzial zamkniety do konca miesiaca a poszedl bo go wyrzuciłam z domu poprostu aie poklucilismy i nie mial gdzie... Witam. Dnia 9 marca poklucilam sie z mexem poszedl do szpitala na izbe przyjec z tamtat go przewiezli do psychiatryka na oddzial zamkniety do konca miesiaca a poszedl bo go wyrzuciłam z domu poprostu aie poklucilismy i nie mial gdzie pojsc spac udal glupka podpisal zgode leczenia na 14dni chcial wyjsc na zadanie ale mu cofli to wyjscie i sad zadecydowal ze musi zostac na obserwacji. Jest wyznaczony termin slubu on pracuje i jest jedynym wyzywicielem rodziny prosze o pomoc co to teraz ? Chce wyjsc a nie moze a nie leczyl sie wcześniej psychiatrycznie byl ale to jednorazowo. Weronika
odpowiada 2 ekspertów:
mgr Jacek Romański
mgr Jacek Romański
Dr n. med. Piotr Sawicki
Dr n. med. Piotr Sawicki

Czy na nerwicę lękową trzeba brać leki?

Czy to nerwica lekowa ? Witam mam 30lat i ostatnio ciagle mam zawroty głowy napad paniki uczucia ze zemdleje kołatanie serca puls czuje w gardle. Miałam tak w wieku 22lat jak chodziłam jeszcze do szkoły średniej to zaczęły się... Czy to nerwica lekowa ? Witam mam 30lat i ostatnio ciagle mam zawroty głowy napad paniki uczucia ze zemdleje kołatanie serca puls czuje w gardle. Miałam tak w wieku 22lat jak chodziłam jeszcze do szkoły średniej to zaczęły się napady paniki i nerwy. Zaczęłam omijać zajęcia bo bałam się ze przy całej klasie zemdleje i unikałam tłumów. Teraz to znów wróciło 8 miesięcy temu urodziłam dziecko i powoli te napady po tylu latach zaczęły wracac robi mi się ciagle słabo. najgorzej jest w sklepie tam gdzie dużo ludzi jak stoję w kolejce zaczyna ogarniać mnie panika robi mi się słabo i boje się ze zemdleje tracę równowagę bynajmniej tak mi się wydaje. Jeden wielki niepokój i atak paniki aż boje się wchodzić ostatnio do sklepu bo już mi się zle robi nie wiem cxy się sama nakręcam cxy co . Zaczęłam zamykać się w domu boje się jeździć autem bo ciagle mi się kreci w głowie , głowa mi leci wali mi serce i nie wiem co robić. Od jakiegoś czasu myśle o wizycie u psychiatry bo myśle ze to nerwica agorafobia czy coś. Tylko nie wiem co mam mu powiedzieć. Z natury jestem osoba bardzo nerwowa i wiem ze jakieś leki na nerwy tez mi są potrzebne. Najgorzej ze za pare miesięcy biorę slub a jak myśle o kościele ogarnia mnie strach.. przy komuni zdarzyło mi się zemdleć miałam problemy na bierzmowaniu bo tez było mi ciagle słabo wiec przestałam chodzić do kosciola. Na chrzcie pierwszej córki tez nie było za wesoło. Była panika ze nie mogę wyjść kiedy chce i niepokój ze zemdleje i nie wiem co robić na ślubie muszę być bo jestem główna postacią a ogarnia mnie strach na sama myśl o tym nawet na naukach przy grupie 30osov nie mogłam usiedzieć myślałam ciagle o tym ze zaraz się zsune z krzesła ze upadnę zemdleje. Mam dosyć takiego życia uciekano siedzenia w domu a czuje ze to wraca i tak będzie błagam o pomoc co mam robić co powiedzieć psychiatrze i czy da się to wogole leczyć. Czy na te chorobę już trzeba brać leki do końca życia ??
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak pomagać osobie, która chciała popełnić samobójstwo?

Dzień dobry, bliska mi osoba próbowała popełnić samobójstwo, w tej chwili jest bezpieczna w domu ale odmawia przyjmowania posiłków i napojów. Nie wiem co powinnam zrobić. Dzwoniłam na telefon zaufania ale nie bardzo to pomogło. Nie jest ubezpieczona, nie... Dzień dobry, bliska mi osoba próbowała popełnić samobójstwo, w tej chwili jest bezpieczna w domu ale odmawia przyjmowania posiłków i napojów. Nie wiem co powinnam zrobić. Dzwoniłam na telefon zaufania ale nie bardzo to pomogło. Nie jest ubezpieczona, nie wiem w jakim stanie musi być żeby wezwać pogotowie, nie wiem też do kogo się zwrócić. Pomocy.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego od najmłodszy lat czuję stany lękowe?

Mam 26 lat, od najmlodszych lat odczuwam stany lekowe. Pochodze z rodziny dysfunkcyjnej (ojciec - agresywny alkoholik), rozbitej, od 8-9 roku zycia w moim zyciu byl ojczym. Bylam molestowana przez niego, izolowana, ubezwlasnowolniona, meczona psychicznie oraz fizycznie. Trwalo to az... Mam 26 lat, od najmlodszych lat odczuwam stany lekowe. Pochodze z rodziny dysfunkcyjnej (ojciec - agresywny alkoholik), rozbitej, od 8-9 roku zycia w moim zyciu byl ojczym. Bylam molestowana przez niego, izolowana, ubezwlasnowolniona, meczona psychicznie oraz fizycznie. Trwalo to az do momentu mojej ucieczki czyli okolo 19 roku zycia. Z pozoru lepszy ojciec, chwalony przez wszystkich, a w domu tyran. Matka bierna, rodzenstwo zaszczute. Nie czuje w nikim oparcia, nie czuje, ze mam rodzine, brak mi poczucia bezpieczenstwa. Partnerzy, z ktorymi dotad bylam nie zapewniali mi tego. Obecny chlopak jest mlodszy, lubi alkohol, kilkakrotnie sie rozstawalismy. Kazda mysl na temat rozstania, czy tez kazde niezrozumienie z jego strony wywoluje we mnie ataki paniki - dusznosci, zaczerwienienie na twarzy, przyspieszone bicie serca. Czuje, ze moglabym wtedy zrobic krzywde komus albo sobie. Mam poczucie totalnej pustki. Problemy z nawiazywaniem przyjazni. Jestem przerazliwie nieufna. Nie radze sobie z rzeczywistoscia. Ze zwiazkami, z relacjami, zawodowo rowniez. Gdy ide na rozmowe o prace czuje sie przegrana na starcie, chyba, ze uruchomie swoje wdzieki - czego nie znosze! Od zawsze czulam sie odsuwana ze strony kobiet, a przez mezczyzn za bardzo adorowana... Nie moge pogodzic sie z czasami w jakich zyje (portalami spolecznosciowymi, era zagladania do telefonu co chwila, pijackimi weekendami itd itp). Chcialabym obudzic sie w innym swiecie. Prostszym, bez tego calego wirtualnego swiata. Nie bawie sie w to, wiec nie zyje... Tak mowia. I tak sie czuje. CO ROBIC?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Dlaczego podczas kłótni czuję się unieruchomiona?

Witam, od dłuższego czasu podczas większego stresu bądź kłótni z osobą lub inna nerwową sytuacją staje się unieruchomiona i zaczynam się strasznie trząść do tego stopnia że nie potrafię czegoś zrobić ruszyć się, bo aż tak zaczynam się trząść, co robić?
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Agata Pacia (Katulska)
Mgr Agata Pacia (Katulska)
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Barbara Szalacha
Mgr Barbara Szalacha

Czy to może być depresja lękowa u dziecka?

Synek ma 7 lat, jest bardzo emocjonalnym i lękliwym dzieckiem. Od pewnego czasu zauważyłam , że coś złego dzieje się z synem. Jest bardzo płaczliwy i zamknięty w sobie. Nic go nie cieszy, nawet nie rozpakował urodzinowych prezentów. Śpi niespokojnie,zasypia... Synek ma 7 lat, jest bardzo emocjonalnym i lękliwym dzieckiem. Od pewnego czasu zauważyłam , że coś złego dzieje się z synem. Jest bardzo płaczliwy i zamknięty w sobie. Nic go nie cieszy, nawet nie rozpakował urodzinowych prezentów. Śpi niespokojnie,zasypia z płaczem i krzyczy przez sen. Do przedszkola również chodzi z płaczem. Rozmowy nic nie dają, twierdzi, że nie wie czemu płacze i co się dzieje. Maleńkie problemy urastają do rangi dramatu. Do przedszkola również chodzi z płaczem, choć wcześniej uwielbiał tam przebywać. Nie chce również nigdzie wychodzić z domu, sztucznie się uśmiecha przez łzy. U syna został zdiagnozowany zespół jelita drażliwego. W sytuacjach lękowych syn dostaje biegunki. Zapisałam już synka to psychiatry, ale termin odległy. Czy to może być depresja lękowa? Jak mu pomóc, czy można podać jakieś leki?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak przy OCD i depresji nią spowodowanej można normalnie pracować?

Moi drodzy tak sie zastanawiamóJak przy OCD i depresji nia spowodowanej mozna normalnie pracowac i zajac sie dzieckiem?.Psychoterapia narazie odpada,bo tak sie zle czuje,ze masakra,a nasentra ani mozarin nei dzialaja.Modle sie o smierc,a mialam marzenia i mam kochajaca zone... Moi drodzy tak sie zastanawiamóJak przy OCD i depresji nia spowodowanej mozna normalnie pracowac i zajac sie dzieckiem?.Psychoterapia narazie odpada,bo tak sie zle czuje,ze masakra,a nasentra ani mozarin nei dzialaja.Modle sie o smierc,a mialam marzenia i mam kochajaca zone i chyba juz nigdy nie urodze drugiego dziecka,skoro nawet jak jakis lek pomoze,to OCD i depresja ma nawtoty,a mowi sie,ze depresja jest uleczalna.Ciekawe czemu tyle osob ma latami ja....Ja wiem,ze nie da sie z tym g.....em zyc nawet jak sie pragnie zycia panie psychoterapeutki.To jest mega i wegetacja kazdy dzien,po co tak cierpiec...proba Boza?smiech na sali
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Anna Ingarden
Mgr Anna Ingarden

Jak będę się zachowywać po lekach przeciwlękowych?

Witam! Za miesiąc mam wizyte u psychiatry w sprawie nerwicy lękowej,jak człowiek po lekach przeciwlękowych się zachowuje? Jakie są odczucia?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Wiesław Łuczkowski
Lek. Wiesław Łuczkowski

Czy jednak nadal udawać normalną i czekać, aż leczenie zacznie przynosić skutki?

Mam 22 lata. Od kilku lat mam problemy ze sobą, nie umiem funkcjonować w "normalnym" świecie. Widzę u siebie symptomy DDA/DDD, mam zaburzenia osobowości, nie umiem nawiązywać zdrowych relacji z kimkolwiek, nie mam znajomych, żadnych pasji ani zainteresowań. Unikam... Mam 22 lata. Od kilku lat mam problemy ze sobą, nie umiem funkcjonować w "normalnym" świecie. Widzę u siebie symptomy DDA/DDD, mam zaburzenia osobowości, nie umiem nawiązywać zdrowych relacji z kimkolwiek, nie mam znajomych, żadnych pasji ani zainteresowań. Unikam zobowiązań, nie mam pracy, nie wywiązuje się z obowiązków dorosłego życia. Jestem osobą zagubioną, pełną sprzeczności, popadam ze skrajności w skrajność. Jestem swoim największym wrogiem i jednocześnie najlepszym przyjacielem, samotniczką, która pragnie kontaktu z ludźmi, lubię się czuć odpowiedzialna za wszystko choć poczucie odpowiedzialności mnie przeraża. Nie umiem oceniać siebie obiektywnie, albo jestem zbyt surowa albo bezkrytyczna. Kłamię, choć nie muszę, czuję potrzebę tłumaczenia się. Pociągają mnie ludzie, którzy mają problemy i są niedostępne, świadomie wkraczam w toksyczne związki by się dowartościować, tkwię w niszczących relacjach. Mam w sobie mnóstwo żalu do świata, a sama robię z siebie kozła ofiarnego i żale się, jak mi ciężko a ja taka dobra jestem. Jestem niestabilna, zawsze chcę czegoś innego niż dostaje, nigdy nie jestem zadowolona i usatysfakcjonowana. Wymagam od innych, nie daję nic z siebie lub daję z siebie wszystko, nie oczekując nic w zamian. Szukam partnera idealnego i tęsknię za czymś, czego nawet nie umiem określić a kiedy to dostaje i mam szansę na udany związek robię wszystko, żeby to zniszczyć. Jestem przewrażliwiona, zaborcza, odpycham od siebie ludzi tylko po to, by zaraz poczuć się ignorowana, osamotniona i wyobcowana. Ciężkie dzieciństwo zrobiło mnie niezniszczalną, jestem niezależna, nauczyłam się nie liczyć na nikogo, a jednak ciągle rozpaczliwie próbuję udowadniać swoją wartość by mieć kogoś obok siebie. Strach, kompleksy i bezradność chowam pod sztucznym uśmiechem, jestem dowcipnie ironiczna i całkiem normalna, jeśli się postaram. W moim życiu jakiś rok temu pojawił się On. Jakimś cudem nie zauważył, że coś jest ze mną nie tak, albo po prostu to olał. Zaczęłam budować z nim relacje. Inną niż do tej pory, nietoksyczną. Na jakiś czas moje różne oblicza nie dawały o sobie znać, a znajomość przerodziła się w coś więcej. Zaczęło mi zależeć, ale w mojej głowie, źle się dzieje. Dlatego w końcu podjęłam decyzję o leczeniu. Chłopak w szoku, że chce się leczyć bo przecież normalna jestem. Nie wchodziłam w szczegóły, wspomniałam tylko, że chyba jestem DDA bo matka pół życia piła. Więcej nie mówiłam, on też nie pytał, ale powiedział, że damy radę, że będzie mnie wspierać i będzie ze mną w tym wszystkim. Ale jednak mam obawy, że nie do końca wie, na co się pisze. Jutro mam konsultacje w Poradni Zdrowia Psychicznego, diagnozy sama się boję, mimo, że zdaje sobie sprawę z ogromu problemu. Że to będzie ciężka praca i długa droga. Do tej pory starałam się, żeby nie odczuł ani razu na sobie, żadnego negatywnego zachowania. Jednak po tylu latach tłumienia w sobie wszystkiego doprowadziły mnie na skraj wytrzymałości. Wstydzę się swoich potrzeb, ale potrzebuję jego wsparcia i akceptacji, potrzebuję jego pomocy. Chcę się przełamać, otworzyć i zaufać na tyle, by nie ukrywać tego co czuję. Że boję się porzucenia, czuję się ignorowana jak znika choć na chwilę, że nie bez powodu pytam co chwilę czy mnie kocha, czuję, że nie zasługuje na niego, że nie mam za grosz poczucia własnej wartości, mam kompleksy i cholernie się boję, że nie chcę mówić o swoich uczuciach, bo zapewne je wyśmieje, że boję się prosić o pomoc, ale jego proszę. Chcę pokazać słabość, chociaż mógłby ją wykorzystać, ale wierzę, że tego nie zrobi. Tylko boję się, że on nie jest gotowy na moje problemy, że go przerosną, jak zobaczy moje prawdziwe ja to się wycofa. Czy uda mi się zbudować relacje, jeśli wypuszcze go do swojego świata? Czy powinnam powiedzieć mu, o czym mówiłam psychiatrze, jaką diagnozę usłyszałam i że chce, byśmy oboje byli odpowiedzialni za tę relację, jeśli świadomie podejmie decyzję żeby w niej zostać? Czy jednak nadal udawać normalną i czekać, aż leczenie zacznie przynosić skutki? Znam schemat dobrego związku, tylko czy taka szczerość z mojej strony, pomoże mi go zbudować...?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Dlaczego przez większość mojego życia czuję strach przed czymś?

Witam, od dawna czuję, że jest coś ze mną nie tak, ale z racji mojego młodego wieku i niechęci powiedzenia mamie o moich problemach psychicznych. Jestem w związku od ponad roku, i nie wiem czy psycholog mógłby pomóc mi jeśli... Witam, od dawna czuję, że jest coś ze mną nie tak, ale z racji mojego młodego wieku i niechęci powiedzenia mamie o moich problemach psychicznych. Jestem w związku od ponad roku, i nie wiem czy psycholog mógłby pomóc mi jeśli chodzi o to. Boję się też zlekcewazenia powaznosci mojego zwiazku przez nasz mlody wiek. Moim problemem jest ogromna zazdrosc i nieufnosc, niekontrolowane napady gniewu (np. Przypomnienie sobie starej sytuacji, w ktorej bylam zazdrosna), wypominanie starych zachowań, które uważam że były w jakiś sposób zdradą. Później zdaję sobie sprawę, że jak zwykle zrobiłam kłótnie o nic. Dzieje się to ciągle i nie potrafię się kontrolować, strach przed zdradą sprawia, że robię wszystko żeby zdradzie zapobiec. Mam też często ogrone napady paniki, związane z myślą o śmierci. Przez większość mojego życia czuję strach przed czymś i wstyd- przed ludźmi, lub wspominając coś. Wstyd przed zrobieniem czegoś glupiego, myśli, że ktoś mnie wyśmiewa towarzyszą mi odkąd pamiętam. Jest to bardzo uciążliwe. Powinnam iść do psychologa?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Dr n. med. Andrzej Sawicki
Dr n. med. Andrzej Sawicki

Dlaczego mam zawroty głowy i poczucie lęku?

Witam, od półtora roku zmagam się z różnymi objawami. W początkowej fazie, która trwała około rok objawy występowały napadowo. Serce mi waliło jak szalone, wysoki puls plus wysokie ciśnienie, które po chwili zwalnialo żeby zaraz znowu się rozpędzić, do tego... Witam, od półtora roku zmagam się z różnymi objawami. W początkowej fazie, która trwała około rok objawy występowały napadowo. Serce mi waliło jak szalone, wysoki puls plus wysokie ciśnienie, które po chwili zwalnialo żeby zaraz znowu się rozpędzić, do tego silne zawroty głowy i drobne problemy z oddychaniem. Wykonałam badania echo serca, beka i Holter, do tego badania krwi - wszystko w normie, jedynie co to podczas jednego napadu na izbie przyjęć stwierdzono niedobór magnezu. Zdarzyl się raz napad w którym miałam myśli samobójcze. Dalej objawy pojawiały się rzadziej, przez około pół roku nie występowały wcale. Natomiast od niedawna bo od grudnia objawy się nasiliły i występują częściej. Z tym że w tej chwili wygląda to tak że czuję sciśniete gardło, mam wrażenie że brakuje mi oddechu, serce odrobinę szybciej bije, mam zawroty głowy i poczucie lęku. Raz podczas zasypiania złapał mnie lęk że nie oddycham i doprowadziłam się do hiperwentylacji. W chwili obecnej nic mnie nie cieszy i ciągle się czymś martwię. Dodam że nie występuje to napadowo tylko stale w mniejszym lub większym stopniu. Co powinnam zrobić? Jakie kroki podjąć? Chciałabym móc normalnie żyć. Mam 23 lata, palę papierosy i prowadziłam dotychczas spokojne życie. Byłam przez 2 lata w toksycznym związku.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Agata Pacia (Katulska)
Mgr Agata Pacia (Katulska)

Czy osoba z nerwicą lękową naprawdę mnie kocha?

Witam. Moja dziewczyna ma nerwice lękową. Kiedy nie ma napadu miedzy nami jest wszystko okey, mowi ze bardzo mnie kocha ze jej zalezy. Jesli jednak ma ten napad to od razu po nim pojawiaja sie wahania czy ona mnie tak... Witam. Moja dziewczyna ma nerwice lękową. Kiedy nie ma napadu miedzy nami jest wszystko okey, mowi ze bardzo mnie kocha ze jej zalezy. Jesli jednak ma ten napad to od razu po nim pojawiaja sie wahania czy ona mnie tak na prawde kocha, boi sie ze to wszystko sobie wymyśla i tak na prawde mnie oszukuje bo mnie nie kocha. Jak sobie mamy z tym poradzic? To minie?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Dlaczego mam spadek i wahania nastrojów?

Ratunku Jestem od dwóch lat za granicą, często mam spadek i wahania nastrojów (srednio kilka razy dziennie) , wiem, że mężczyźnie to nie przystoi podobno, ale tak mam. Poza tym często jestem zniechęcony do pracy, ludzi, bardzo mało śpie. Czy... Ratunku Jestem od dwóch lat za granicą, często mam spadek i wahania nastrojów (srednio kilka razy dziennie) , wiem, że mężczyźnie to nie przystoi podobno, ale tak mam. Poza tym często jestem zniechęcony do pracy, ludzi, bardzo mało śpie. Czy mimo tego, że się uśmiecham i na pozór wydaje się być zadowolony może to być coś poważnego? pochłaniam olbrzymie ilości słodyczy i wszystko wyolbrzymiam, widzę w czarnych barwach mimo, ze nie jestem pesymistą. Jest tu jakiś specjalista,który mi pomoże?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Adam Piekarzewski
Mgr Adam Piekarzewski

Dlaczego czuję się całkowicie pusta, jak emocjonalne warzywo?

Witam , Od dwóch lat walczę z depresją i zaburzeniami lękowymi . Bralam juz cale mnóstwo leków, niestety bez zadnego pozytywnego efektu . Od ponad miesiąca zażwam kwetapamine w dawce 50 mg na noc i 200mg amisulpirydu . Niestety od... Witam , Od dwóch lat walczę z depresją i zaburzeniami lękowymi . Bralam juz cale mnóstwo leków, niestety bez zadnego pozytywnego efektu . Od ponad miesiąca zażwam kwetapamine w dawce 50 mg na noc i 200mg amisulpirydu . Niestety od tego czasu całkowicie zanikły mi uczucia poprostu nie czuję nic , nie mam emocji ani żadnych potrzeb odczuwam tylko wewnętrzne cierpienie . Czuję się całkowicie pusta , jak emocjonalne "warzywo" Proszę Państwa o poradę jest to spowodowane zażywaniem kwetapaminy?? Czy poprostu mój stan się pogorszył do tego stopnia. Bardzo proszę o odpowiedź z góry serdecznie dziękuję.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Dlaczego czuję strach przed okazywaniem uczuć?

Jestem z chłopakiem juz 9 lat. Mieszkamy razem. Miewalismy te gorsze i lepsze chwile. Aż w końcu pewnego dnia przyszedł i oświadczył mi ze się wyprowadza poniewaz on nie chce tak już dłużej żyć. Mianowicie chodziło mu o to ze... Jestem z chłopakiem juz 9 lat. Mieszkamy razem. Miewalismy te gorsze i lepsze chwile. Aż w końcu pewnego dnia przyszedł i oświadczył mi ze się wyprowadza poniewaz on nie chce tak już dłużej żyć. Mianowicie chodziło mu o to ze ja nigdy nie mówiłam mu ze go kocham ze nie przytulalam go zbyt często. Ze poprostu miałam go gdzieś - ze był mi obojętny. Ale tak nie było i nie jest. Kocham go bardzo i jest dla mnie ważny. Nie umialam mu powiedzieć ze go Kocham chociaż go kocham. Nie wiem dlaczego tak sie działo? ! Poprostu nie umiem wyrażać słowami tego co czuje. Chciałabym to zmienić ale nie wiem jak?!
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Anna Szyda
Mgr Anna Szyda
Patronaty