Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 8 3

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Leki: Pytania do specjalistów

Zakrzep żył środkowej siatkówki - jak leczyć?

Witam, mam 48 lat. Miesiąc temu miałem błysk w oku i diagnoza po 2 tygodniach brzmi: AF OP- wydłużenie wczesnej fazy żylnej. Żyła środkowa siatkówki z odgałęzieniami krętymi, wypełniają się na jednym obwodzie i w biegunie tylnym blokowanie fluorescencji przez... Witam, mam 48 lat. Miesiąc temu miałem błysk w oku i diagnoza po 2 tygodniach brzmi: AF OP- wydłużenie wczesnej fazy żylnej. Żyła środkowa siatkówki z odgałęzieniami krętymi, wypełniają się na jednym obwodzie i w biegunie tylnym blokowanie fluorescencji przez krwotoku śródsiatkowe. W fazach późnych obrzęk tarczy II plamka bez obrzęku. Niecałkowite zamknięcie pnia żyły środkowej. Wyniki morfologii dobre. Hashimoto Euthyrox 025. Skąd taki zator? Co dalej? Jak długo leczyć? Czy mogę pracować przy komputerze? Czy da się uniknąć tego na przyszłość? Jaki lekarz powinien mnie leczyć?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Justyna Ligorowska-Mateńczuk
Lek. Justyna Ligorowska-Mateńczuk

Krążek antykoncepcyjny a alkohol - czy ochrona może być zmniejszona?

Witam, czy alkohol może obniżyć działanie krążka NuvaRing? Na różnych forach są różne opinie na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedź.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Drożdżyca jamy ustnej a antybiotyk

Witam, mam 18 lat i od lutego tego roku zaniepokoił mnie biały nalot na języku. Po wizycie u lekarza pierwszego kontaktu i dermatologa stwierdzono że mam drożdżyce jamy ustnej, miałem robione badanie mikrobiologiczne/mikologiczne, w którym specjalista pobierał mi...

Witam, mam 18 lat i od lutego tego roku zaniepokoił mnie biały nalot na języku. Po wizycie u lekarza pierwszego kontaktu i dermatologa stwierdzono że mam drożdżyce jamy ustnej, miałem robione badanie mikrobiologiczne/mikologiczne, w którym specjalista pobierał mi próbkę z języka i pod mikroskopem badał i od razu był wynik, wyszedł wynik dodatni. I tak parę razy miałem powtarzane badanie i ciągle wychodził wynik dodatni, brałem leki przeciwgrzybiczne, stosowałem maści na język lecz nie pomagało. Dopiero w czerwcu zacząłem stosować dietę zgodną z grupą krwi, a pod koniec czerwca miałem znów robione badanie i wyszedł wynik ujemny, lecz stwierdzono obecność bakterii, nazwa tej bakterii zaczynała się na literę "A", niestety zapomniałem nazwę. Warto dodać, że nalot na języku mi się znacznie zmniejszył i od początku lipca stosowałem do smarowania na język zawiesinę, przepisaną przez dermatologa, która była robiona ze specjalnych składników (musiałem czekać parę dni, aż zrobią mi ten lek i będę mógł bo używać), i na początku sierpnia się skończył. Na początku sierpnia miałem wizytę u dermatologa. Muszę dodać że leczę trądzik od czterech lat, czasem całkiem znikał, potem powracał i tak w kółko. W ostatnim czasie wyskoczyło mi parę pryszczy na buzi, plecach i ostatnio parę we włosach. Więc dermatolog przepisał mi antybiotyk T***, który mam brać tylko przez dwa tygodnie, oraz leki na osłonę. Pytałem się czy mogę brać ten lek ze względu na drożdże w jamie ustnej, i dostałem odpowiedź że mogę, ponieważ lek rozpuszcza się w jelicie cienkim. Chociaż w to trochę wątpię czy mogę brać antybiotyk. W ostatnich dniach biały nalot na języku zrobił się troszeczkę grubszy na samym końcu języka, lecz nie jest taki straszny jak to miało miejsce parę miesięcy temu.. I teraz mam dylemat. Czy brać ten antybiotyk czy nie? Mam zakupione probiotyki na wszelki wypadek, oraz od sierpnia biorę Colon C, aby czyścić jelita z grzybów i oczywiście stosuję ciągle dietę, która chyba najbardziej mi pomogła. Proszę o radę czy brać ten antybiotyk czy nie brać. Czy jest możliwość że jednak grzybica mnie nie zaatakuje dzięki probiotykom i może wyleczę na dobre trądzik, czy lepiej nie brać antybiotyk w moim przypadku.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Czy leki przeciwdepresyjne mogą powodować impotencję?

  Bardzo proszę, o opinię i poradę odnośnie zażywania leku tzw. agonista dopaminy. Postaram się opisać moją historię. Od około 7 lat mam problemy z libido, z erekcją podczas stosunku (jestem impotentem). Mam 34 lata. Od 2003 roku leczę...

  Bardzo proszę, o opinię i poradę odnośnie zażywania leku tzw. agonista dopaminy. Postaram się opisać moją historię. Od około 7 lat mam problemy z libido, z erekcją podczas stosunku (jestem impotentem). Mam 34 lata. Od 2003 roku leczę się na depresje lękową. Stosowałem rożne leki, tj. 1 S*** + F*** i od tego momentu większość leków jakie zażywałem to były z grupy SSRI. I w tych latach pojawił się problem z potencją i libido. Do roku 2008 byłem leczony tymi lekami. Następnie inne leki z grup trójpierścieniowych i czteropierścieniowych oraz A*** (nowość). Nic mi takie leczenie nie dało, nadal ten sam problem, jedynie stłumione lęki (ale to co wpędza mnie w depresje nie chce ustąpić) :( W końcu następna kuracja T***- ( może za krótko go brałem bo 3 tyg. w dawce 2/3tbl. na dobę). Również testosteron w zastrzykach, leki z grupy inhibitorów fosfodiesterazy - ta kuracja również nie przynosiła oczekiwanych skutków. Dodam że wszystkie badania mam w normach, jedynie TSH mam minimalnie poniżej dolnej normy. Byłem już u 3 seksuologów, 2 psychiatrów i androloga. Już nie wiem, gdzie szukać pomocy i jakie leki mogą mi pomóc, bo te co zażywałem to już chyba ostateczność, innych na to schorzenie chyba już nie ma. Obecnie jestem na leku W*** (Bupropion) zażywam go od 22 czerwca – 10 dni -150mg. Po 10 dniach dawka 300mg. do dnia dzisiejszego i nic, nic nie działa na tę sferę. Nie wiem, może za krótko go biorę? (Ale z tego co wiem to leki antydepresyjne, jeśli nie działają do 6 tyg. należy zmienić lek). Dodam, że hormon Prolaktyna mam 13,04ng/ml. Spotkałem się z taką opinią, że u mężczyzn, jeśli przekracza 8ng/ml mogą wystąpić zaburzenia libido. Czy to prawda? Proszę o poradę, czy dalej zażywać ten W***.(bupropion)? Czy można go łączyć z trazodonem lub z Mirzatenem, Lerivonem, Agomelatyną? Czy muszę brać go dłużej? Jakie są inne leki z grupy agonistów dopaminy? I gdzie jeszcze szukać pomocy? Pojadę wszędzie, tylko niech mi ktoś pomoże. Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Maja Sidor-Lenkiewicz
Lek. Maja Sidor-Lenkiewicz

Drętwienie ręki, ból łydek i opuchnięte żyły kolan

Witam, mam 36 lat i jestem palaczem tytoniu, co staram się zmienić. Moje problemy zaczęły się 2 lata temu, kiedy to budząc się każdej nocy nie mogłem ruszyć szyją, tzn. skręcić jej np. w lewa stronę. Zdarzało mi się to...

Witam, mam 36 lat i jestem palaczem tytoniu, co staram się zmienić. Moje problemy zaczęły się 2 lata temu, kiedy to budząc się każdej nocy nie mogłem ruszyć szyją, tzn. skręcić jej np. w lewa stronę. Zdarzało mi się to wcześniej, jak i pewnie każdemu z nas, ale przechodziło po max kilku dniach. U mnie było inaczej to trzymało mnie przez kilka miesięcy, miałem poważne ograniczenia, aby skręcić szyję w prawo lub lewo (mogłem tylko trochę i nadrabiałem ruchem tułowia), postanowiłem robić codziennie ćwiczenia i robię je do dziś, przez 10 minut, dziennie. Teraz mogę patrzeć w obie strony, ale napięcie szyi i karku pozostało i zawsze je mam. Od około roku kiedy pracuje, a mam prace chodzącą, zacząłem odczuwać ból mięśni nóg w łydkach obu nóg, a najbardziej w prawej nodze, zastanawiałem się bo pracuję 10 godzin dziennie, ale tylko w soboty i niedziele (praca na pół etatu jako salowy w szpitalu). Ból nóg pod koniec zmiany zawsze tłumaczyłem sobie tym, że to w końcu 10 godzin chodzącej pracy i że maja prawo mnie boleć. Zupełnie niedawno od ok 3 tygodni pobolewa mnie w piersi po lewej stronie i sztywnieje mi ręka, czasami drętwieje i muszę zrobić jakieś ćwiczenia, żeby poczuć się lepiej. Myślałem, że to mięsień ale czasem jakby coś pulsuje mi z piersi do lewej ręki, czuję puls w żyle po drugiej stronie łokcia lewej ręki - teraz w niedziele pracowałem, jak zwykle w weekendy i już w połowie zmiany Ok. godziny 2 bardzo bolały mnie łydki, więc w przerwie poszedłem do sklepu i kupiłem ibuprofen 200mb, połknąłem 2 tabletki i wróciłem do pracy. Tuż przed skończeniem zmiany Ok. 18.45 zacząłem odczuwać straszny ból z tylu kolan, żyły mi napuchły i chodząc musiałem co chwila zginąć kolana, bo ból był taki jakby żyły tam miały mi pęknąć! Musiałem siedzieć przez 40 minut, bo nie mogłem iść, po tym czasie postanowiłem iść do domu. Szedłem powoli zginając nogi, bo przy wyprostowanych tak jakby mi ktoś żyły z tylu kolana wyrwał, było to jakby pieczenie i palący ból, dlatego musiałem zadzwonić i znajomy zawiózł mnie samochodem, później na nasmarowałem nogi maścią z ibuprofenem 5%, do tego połknąłem 2 tabletki ibuprofenu i poszedłem spać. Dzisiaj obudziłem się i postanowiłem napisać ten list, bo nie wiem co robić i co jest w tym wszystkim ważne. Boję się, że jak pójdę do pracy w następną sobotę będzie to samo, dzisiaj nie mam już bólu łydek, ale wciąć czuję żyły jak prostuje nogi i nie mogę chodzić za daleko. Dodam, że mam pajęczynę żyłek (pęknięte naczynka) na lewej nodze od kolana w dół i od wielu lat jest tego coraz więcej. Nie wiem co się ze mną dzieje i bardzo chcę dowiedzieć się gdzie mam pójść, jak sprawdzić co jest nie tak. Dlatego napisałem tak długi list, chciałem opisać wszystko, aby był pełny obraz. Są jeszcze 2 rzeczy: mam zwężoną przegrodę nosowa i wiem, że w końcu muszę coś z tym zrobić. Kiedyś jak miałem 15-19 lat dużo grałem w koszykówkę i jak zwichnąłem sobie lewa stopę doktor w szpitalu powiedział mi, że w przyszłości będę musiał mieć zabieg kolana, ale to zdarzenie pamiętam jak przez mgłę, bo to było tak dawno. Proszę mi powiedzieć co zrobić? Nie wyobrażam sobie tego bólu żył ponownie.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

NuvaRing a opinie o krążku antykoncepcyjnym

Witam. Lekarz zapisał mi pierścień NuvaRing. Od kiedy po założeniu jest on już skuteczny i czy rzeczywiście jest tak dobry w zapobieganiu ciąży jak mówią? Jakie są opinie o NuvaRing w środowisku lekarskim? Dosyć długo wahałam się przed zastosowaniem krążka... Witam. Lekarz zapisał mi pierścień NuvaRing. Od kiedy po założeniu jest on już skuteczny i czy rzeczywiście jest tak dobry w zapobieganiu ciąży jak mówią? Jakie są opinie o NuvaRing w środowisku lekarskim? Dosyć długo wahałam się przed zastosowaniem krążka dopochwowego, ale sporo też czytałam o tym i z tego, co zauważyłam nawet tylko w internecie, to NuvaRing jest bardzo popularny i bardzo wiele osób go stosuje. I jeszcze chciałabym trochę dopytać o kwestię stosowania krążka. Jeśli dostałam okres wieczorem, a następnego dnia przed południem założyłam dopiero pierścień, to czy muszę używać, np. prezerwatywy dodatkowo przez 7 dni? Czy od początku jestem w pełni zabezpieczona przed ciążą i nie muszę się martwić i obawiać, że coś pójdzie nie tak? Niby dodatkowe zabezpieczenie nie jest problemem, ale z drugiej strony jeśli nie trzeba to po co :) Z góry dziekuję za porady w mojej sprawie, pozdrawiam.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Nie mogę zajść w ciążę - czy to endometrioza?

Witam serdecznie, przyznam, że do zadania tego pytania skłonił mnie artykuł w gazecie na temat endometriozy. Ze względu na to, że od roku staram się z mężem o dziecko, zaczęłam dopatrywać się wszelkich objawów u siebie. Zawsze czuję środek...

Witam serdecznie,

przyznam, że do zadania tego pytania skłonił mnie artykuł w gazecie na temat endometriozy. Ze względu na to, że od roku staram się z mężem o dziecko, zaczęłam dopatrywać się wszelkich objawów u siebie. Zawsze czuję środek cyklu i ból owulacyjny około jednego dnia (a wcześniej 3 dni takie napięcie w brzuchu). Czuję też ból przed miesiączką (około tydzień przed), natomiast już od owulacji bolą mnie piersi oraz czuję pobolewanie w podbrzuszu).

Dwa razy przydarzyły mi się plamienia kilka dni przed okresem. Czy to może być ta choroba? Dodam, że jestem właściwie co 2 miesiące u lekarza ginekologa na USG. Czy tę chorobę widać na USG? Nigdy żaden lekarz, a byłam u trzech, nie sugerował u mnie tego schorzenia, ja jednak się martwię.

Co do moich cykli, to są regularne i trwają od 26 do 28 dni. Owulacja przypada na 13. do 16. dnia cyklu. Z badań miałam robione badania prolaktyny (nieco podwyższona po metoklopramidzie - 194, biorę połowę B*** na noc), tarczycy, FSH, LH, badania bakteryjne pochwy i cewki oraz aby wykluczyć chlamydię. Wszytko jest w porządku.

Mam jednak dwa niewielkie mięśniaki (22mm-18mm, 12mm-9mmm). Lekarze twierdzą, że nie przeszkadzają one w zajściu w ciążę. Mąż ma bardzo dobre parametry nasienia. Ze względu na mięśniaki, co dwa miesiące staram się być u lekarza ginekologa, aby sprawdzić, czy nie rosną. Nabawiłam się przez nie histerii, że nigdy nie zajdę w ciążę. Widzę u siebie objawy wszystkich chorób. Proszę o odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Czy można stwierdzić cechy autyzmu u 3,5-miesięcznego dziecka?

Nasz synek ma 3,5 miesiąca. Jest dzieckiem raczej wesołym i raczej komunikatywnym. Niektórzy nawet mówią, że straszny z niego gaduła. Zaniepokoiło mnie jego ustawiczne ulewanie, pomimo wprowadzenia do diety nutritonu (karmiony jest bebilonem 1 i w tym miesiącu wprowadzam również...

Nasz synek ma 3,5 miesiąca. Jest dzieckiem raczej wesołym i raczej komunikatywnym. Niektórzy nawet mówią, że straszny z niego gaduła. Zaniepokoiło mnie jego ustawiczne ulewanie, pomimo wprowadzenia do diety nutritonu (karmiony jest bebilonem 1 i w tym miesiącu wprowadzam również owoce). Ponadto pojawiły się na skórce (na brzuchu i udach) jasne place suchej skóry, które wieczorami czerwienieją. To mnie zaniepokoiło i dlatego poszłam do pediatry, ale to co usłyszałam przeszło moje najśmielsze wyobrażenia. Pani doktor nie nawiązała kontaktu wzrokowego z moim synem - w zasadzie jeszcze nigdy jej się to nie udało. Poprosiła także mnie o nawiązanie z nim rozmowy, ale on na mnie wówczas tylko spojrzał i odwrócił głowę do interesującej go w tym momencie lalki. Zdaniem Pani doktor synek jest odizolowany i nie nawiązuje kontaktu, czyli jak stwierdziła, ma cechy autyzmu. Pomimo że powiedziałam, że syn nawiązuje kontakty choćby z dziadkami - była nieugięta. Problem ulewania zupełnie odłożyła, jakby nie istniał.

Wizytę u neurologa mamy zaplanowaną na przyszłą środę, ale ta wiadomość tak mnie przytłoczyła, że idziemy jutro prywatnie. Wcześniej Pani doktor zdiagnozowała u syna wzmożone napięcie mięśniowe. Pomimo rehabilitacji i ćwiczeń w domu syn sporo pręży się i macha rączkami i nóżkami. Nie przeszkadza mu to jednak w osiąganiu kolejnych etapów rozwoju – potrafi obracać się na boczki, na brzuszku utrzymuje głowę na przedramionach. Dotychczas byłam przekonana, że syn bez problemu nawiązuje kontakty z ludźmi. Bardzo interesuje go świat, ludzie, zabawki. Gdy ktoś do niego mówi, odpowiada uśmiechem, wydaje różne dźwięki takie jak agu, gi, ekhe, au, ej itp. Czasem owszem, pomimo prób słownego wzbudzenia jego zainteresowania on odwraca głowę i patrzy w kierunku jakiegoś interesującego go przedmiotu. Czasem zamyśla się. Zauważyłam też, że nie przeszkadza mu jak wychodzę z pokoju albo jak do niego wchodzę. Zajmuje się sobą. Owszem, śledzi mnie wzrokiem jak wychodzę, ale nie zawsze zareaguje jak wejdę. Czasem po tym jak wejdę do pokoju i brak jego reakcji, zaczynam coś do niego mówić.

Zdarza się, że synek jest tak zajęty przyglądaniem się jakiemuś przedmiotowi, że zupełnie nie zwraca na mnie uwagi. Jednak gdy „wejdę mu w kadr” lub po prostu odwrócę jego główkę do siebie, wówczas uśmiecha się do mnie i nawiązuje dialog. Potrafi śmiać się w głos - zwłaszcza przed kąpielą, kiedy wie, że za chwilę tata włoży go do wanienki. Patrzy się wtedy tacie zawsze prosto w oczy, gaworzy i uśmiecha się. Kiedy jest pora karmienia i widzi jak mieszam mleko, reaguje bardzo specyficznymi gardłowymi dźwiękami. Nasze życie jest raczej na wariackich papierach, synkowi nie przeszkadza, że każdy dzień jest odmienny. Liczą się jedynie pory karmienia i kąpieli, a cała reszta może toczyć się bardzo różnie. Jest przeszczęśliwy, kiedy sadzam go do nosidła samochodowego. Wie, że za chwilę gdzieś pojedziemy i widać, że lubi to. Siedząc w samochodzie, ogląda widoki przez okno, patrzy na swoje stopy, czasem sprawdza czy jestem. Czy rzeczywiście synek może mieć cechy autyzmu?

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Agata Majda
Mgr Agata Majda

Czy to tylko wahania nastrojów czy już depresja ?

Mam nadzieję, że ktoś odpowie na mój dość długi post. Więc tak mam na imię Jacek, mam 22 lata, jestem młodą osobą obecnie studiującą w Krakowie. Ze swoim pytaniem nie wiem czy mam się zwrócić do psychologa czy już psychiatry...

Mam nadzieję, że ktoś odpowie na mój dość długi post. Więc tak mam na imię Jacek, mam 22 lata, jestem młodą osobą obecnie studiującą w Krakowie. Ze swoim pytaniem nie wiem czy mam się zwrócić do psychologa czy już psychiatry, więc może przejdę do sedna sprawa. Co jest moim głównym powodem, iż postanowiłem napisać pytanie? Zawód miłosny. Doznawałem w swoim życiu wielu zawodowych miłosnych, z którymi musiałem się jakoś pogodzić, radziłem sobie z tym lepiej lub gorzej. Wróciłem niedawno z wakacji z pozytywnym nastawieniem i energią do życia, a odpoczynek się przydał bo rok był ciężki i pracowity, głównie ze względu na studia, zarówno egzaminy i zawód miłosny, który się przydarzył. Niestety, to wszystko co dobre zburzyła mnie informacja, iż osobą, do której coś więcej czułem niż do koleżanki czy dobrej przyjaciółki, znalazła sobie chłopaka. Ogólnie rzecz ujmując ten faktem specjalnie bym się nie przejął, gdyby to nie, iż brat jej, utwierdzał mnie w przekonaniu, że żadnych partnerów życiowych nie szukają, jak widać albo była to ściema lub musiała coś wydarzyć co zmieniło życie tej koleżanki. Zamurowało mnie to. Ja już o niej zapominałem jako o "przyszłej miłości" wiedząc, że ze starań nici i znów ją zacząłem jako dobrą znajomą ze studiów, niestety ta wiadomość znów zburzyła "Mój Świat" i trochę czułem się nie fair, że niby osoba z nikim nie chcą się wiązać, a jednak się związała. Jak widać wystarczyło 2 tygodnie nieobecności w kraju i tyle się wydarzyło. Niestety już było trochę tych zawodów miłosnych i nieodwzajemnionych miłości, więc często już ten fakt irytuję i frustruję. Inni moi rówieśnicy, w moim wieku lub też nieco starsi czy młodsi żyją w związkach, często mając, jakby to powiedzieć w "dorobku" na "koncie" liczbę przeżytych związków czy ilość partnerów w swoim życiu.  Trochę przytłaczający ten fakt, gdyż ja tak naprawdę nie byłem w takim związku tak naprawdę, więc nie wiem jak to jest "być w związku". Więc jak można zbudować związek nie mając w ogóle doświadczenia? Lata mijają i co roku zastanawiam się jaka jest przyczyna tego wszystkiego? Czy to jest moja wina czy jest ze mną jest nie tak? Czy jest coś nie tak z tymi kobietami, ze światem? Może urodziłem w nie w tych czasach. Może na ten przebieg ma wpływ to co doznałem w dzieciństwie. Otóż, w dzieciństwie, byłem osobą z nadwagą, ale wysoką, a trzeba sobie powiedzieć, wbrew osobom, która wmawiają, że tylko charakter się liczy, iż wygląd jest pierwszą ważnym czynnik, aby zwrócić czyjąś uwagę, bo osobowość czy charakter, jest ważny dla podtrzymania znajomości. A raczej dzieci w wieku szkolnym nie są tolerancyjne. Po jakimś czasie, z powodu mojej tuszy nikt nie dokuczał mi, ale miałem wyraźnie wrażenie od dziewczyn, może nie powiedziane wprost, ale za sygnalizowane, że "nie jestem w ich typie", często podając, iż rzekomo szukają kogoś z innym charakterem, a ja i tak wiedziałem, że o wygląd chodzi. Tak było przez podstawówkę, gimnazjum oraz liceum.  Jednak w liceum nastąpił pierwszy mały przełom, postanowiłem się wziąć się za siebie i zacząć się odchudzać z dobrymi skutkami, straciłem na wadzę, w nowym roku szkolnym licealnym, wszyscy z klasy, ze szkoły, zwłaszcza koleżanki były pod dużym wrażeniem :), "dobrze wyglądasz", "ale schudłeś", było to budujące i na pewno poprawiło w podniesieniu swojej własnej wartości oraz w byciu bardziej otwartym na ludzi. W 2007 roku poznałem dziewczynę w liceum, która była o rok młodsza ode mnie. Po bliższym poznawaniu się, lepiej się dogadywaliśmy, gdy się dowiedziałem, że ma chłopaka, to raczej przyjąłem to na spokojnie, więc traktowałem ją jak koleżankę, dobrą koleżankę, kilka miesięcy później, dowiedziałem, że jest wolna, rozstała się z chłopakiem, więc można było spróbować zadziałać flirtem, stwierdziłem "a może się uda". Faktycznie coraz lepiej się nam rozmawiało, byliśmy dość bliskimi znajomymi na tym etapie, często rozmawialiśmy, pisaliśmy sms'a nawet ona bardziej do mnie niż ja do niej. Często też dzwoniła, aby się zwierzyć. Nawet zdarzało się, że dość dwuznacznie się zachowywała, w czasie imprez łapiąc mnie za pośladki. Niestety jakiś czas później zaczęło się coś psuć. Zaczęła unikać mnie. Było mniej rozmów, mniej sms'ów, mniej telefonów, w szkole też się rzadko pojawiała, chciałem się dowiedzieć co jest tego powodu, z wcześniejszych rozmów wynikało, że miałem problemy osobiste, głównie rodzinne i ze szkołą, więc może dam jej czas, aby wszystko sobie poukładała, a ja miałem zdawać maturę w maju 2008 roku, więc stwierdziliśmy, że w wakacje po maturze się spotkamy. Maturę zdałem i przez okres wakacyjny, próbowałem się spotkać bez skutku, dopiero we wrześniu udało mi się z spotkać pogadać, czemu się do mnie odzywa, dlaczego tak długo unikała kontaktu. Stwierdziła wówczas, że "nie miała jak zadzwonić odpisać", choć mi się wierzyć nie chciało. Od naszej wspólnej koleżanki dowiedziałem, że już kogoś ma, a powodem tego iż mnie unikała, było to iż się do niej przystawiałem. Tylko, ciekawe, że to ona wobec się tak zachowywała, że to ona się bardziej przystawia do mnie niż ja do niej. Więc pomimo wcześniejszych zawodów miłosnych, to był pierwszy poważny cios. Przez miesiąc dochodziłem do siebie, byłem załamany. Znów zacząłem przybierać na wadzę, ja ją traktowałem jako bliską osobę, a ona potraktowała jedynie jako "pocieszyciela" na trudne chwilę, nie byłoby problemu, gdyby od początku dała zrozumienia, że tylko przyjaźń, a niżeli dawania dwuznacznych sygnałach. Po miesiącu doszedłem do siebie, rozpocząłem 2 letnie studium hotelarskie. Ludzi, który poznałem byli bardzo fajni i przyjaźni nastawieni do mnie, więc trochę poprawiało mi nastrój. w 2009 w lutym nastąpił ważny przełom w moim życiu, po drugi postanowiłem się odchudzać, ale tym bez wspomagaczy, siłownia i dieta. W czerwcu 2009 schudłem sporo, nabrałem sportowej sylwetki, znów znajomymi, koledzy, a zwłaszcza koleżanki, byli pod wrażeniem mojej przemiany, tym razem ta przemiana miała większy wydźwięk. Wtedy naprawdę poczułem się wtedy po raz pierwszy lubiany i w pełni akceptowany przez ludzi. Nawiązywałem sporo kontaktów znajomości, w końcu czułem się jak "normalny człowiek", poprzedni "stary Jacek" zniknął, pojawił się "nowy Jacek". A wówczas nieudanym podrywami czy zawodami miłosnymi, nie przejmowałem się koniecznie. Rok później 2010 w październiku, rozpocząłem tym razem już studia. Poznałem tam jedną dziewczynę, fajna była, ale traktowałem ją jako koleżankę ze studiów, jakoś nie wzbudziła mnie jakiś szczególnych uczuć pomimo faktu iż była wolna, nie mała chłopaka. Dobrze się rozmawiało i dogadywało, zwłaszcza jak jeszcze inne osoby z roku studiów się integrowały, więc zaczęła się krystalizować niezła paczkę przyjaciół ze studiów. W 2011 roku na przełomie marca i kwietnia, doznałem nagłego impulsu i stwierdziłem, skoro "ona mnie lubi" i jest wolna, więc spróbuję, może tylu wyrzeczeniach, przemianach i przeżyciach, może się uda tym razem. Wszystko szło zgodnie z planem, gdyby nie to, iż zarówno ona jak i inni znajomymi ze studiów dowiedzieli się o moich zamiarach wobec niej. Okazało się, że jednak odrzuca te moje zaloty, może nie ona bezpośrednio, ale jej brat, który też jest na tym samym roku, iż nie szukają partnerów, żeby dać sobie spokój, fakt, że ktoś daje mi kosza osobiście, jakoś bym to przełknął, ale to się wydarzyło publicznie i przy naszej paczce znajomych, trochę było wstyd, że tak się stało i tu nastąpiło drugie załamanie. Co prawda, w krótszym odstępie czasu doszedłem do siebie, ale trochę w pamięci pozostał ten wstyd. Pogodziłem się z tym, więc traktowałem ją jako dobrą znajomą, wspólne imprezy naszej paczki ze studiów, jakoś niwelowały tam te wydarzenie. Wyjechałem pod koniec lipca tego 2011 roku na wakacje, a wróciłem nie dawno w sierpniu kilka dni temu. A później już wiadomo co było, to co napisałem na początku wiadomości. Ten cios, trzeci był chyba najboleśniejszy z tych wszystkich. Teraz w głównej mierze skupiam się na wrześniowej poprawce egzaminów, ale myśli na temat, że znów zostałem oszukany, nie znikają. Nie wiem co będzie za parę dni, tygodni czy miesięcy czy tą przygnębienie zniknie? A może to już depresja? Bo już powoli wszystko mnie to już przerasta. Co robić?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Bóle głowy przy komputerze: jaka jest przyczyna?

Mam problem związany z przesiadywaniem przed komputerem. Przez parę lat do korzystania z internetu używałem laptopa 15'', wszystko było w porządku. Jakieś 9 miesięcy temu przesiadłem się na komputer stacjonarny z nowym ekranem 21'' i wszystko było w porządku, ale... Mam problem związany z przesiadywaniem przed komputerem. Przez parę lat do korzystania z internetu używałem laptopa 15'', wszystko było w porządku. Jakieś 9 miesięcy temu przesiadłem się na komputer stacjonarny z nowym ekranem 21'' i wszystko było w porządku, ale od jakiś kilku tygodni jak siedzę dłużej niż 1-2 godziny strasznie mnie boli głowa. Jak wezmę nurofen, ibuprom czy coś innego to nie pomaga. Czy to wina większego ekranu, czy może siedzę za blisko lub za daleko od komputera (mniej więcej 70cm od ekranu)? Pokój jest często wietrzony i zwykle robię sobie odpoczynek jak siedzę dłużej niż 1,5-2 godziny, ale gdy ból głowy mnie dopada to trzyma aż do zaśnięcia. Okulary noszę, przez pewien czas od wykrycia wada mi się powiększała, ale od jakiś 2-3 lat mam na stałe -2,5, przy ostatnich badaniach też nie wskazywało nic, żeby się pogorszyło. Na komputerze siedzę dużo, przyznam, bo korzystam z internetu zarówno do nauki jak i do rozrywki, ale nie jest to jakaś przerażająca ilość (nie mam tak, że od razu po powrocie do domu siadam przed monitorem). Z góry dziękuję za pomoc, bo nie wiem już skąd ta przypadłość.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Justyna Ligorowska-Mateńczuk
Lek. Justyna Ligorowska-Mateńczuk

Interpretacja lipidogramu - do kogo z tym iść?

Dzień dobry, mam problem z interpretacją swojego lipidogramu i nie wiem do lekarza jakiej specjalności się udać. Choruję już ponad 10 lat. Początkowo podwyższony była tylko frakcja LDL. Zacząłem brać statyny. Ponieważ z upływem czasu LDL wzrastał wzrastała dawka statyn... Dzień dobry, mam problem z interpretacją swojego lipidogramu i nie wiem do lekarza jakiej specjalności się udać. Choruję już ponad 10 lat. Początkowo podwyższony była tylko frakcja LDL. Zacząłem brać statyny. Ponieważ z upływem czasu LDL wzrastał wzrastała dawka statyn (lowastatyna, simwastatyna - 20mg, 40mg). Na przestrzeni ostatniego roku zaczęły rosnąć rownież triglicerydy (215mg/dl). Decyzją lekarza rodzinnego przeszedłem na atorwastatynę (20mg) oraz lipanthyl supra (215mg).Efekt jest taki że owszem triglicerydy spadły do normy ale HDL mam rzędu 4mg/dl. Nie daje mi to spokoju. Zrobiłem dodatkowo elektroforezę lipidoprotein, też chyba nie wszystko jest tam w porządku (obecna lipoproteina X + hypoalfalipoproteinemia, nie obliczać LDL z wzoru, lipoproteiny o ruchliwości betalipoptotein. Do kogo kompetentnego należy z tym się udać? Mieszkam w Gdańsku i jestem odsyłany od jednego specjalisty do drugiego a rodzinny rozkłada ręce.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Miesiączka po przerwaniu antykoncepcji hormonalnej

Witam serdecznie! Od prawie 3 miesięcy nie miesiączkuję, odkąd odstawiłam krążki NuvaRing. Zaczęłam je używać 4 lutego tego roku, a zakończyłam, ze względu nadwrażliwości, 14 lipca, czyli jakieś 6 miesięcy temu. Ostatnią miesiączkę miałam 18 lipca i trwała ona 4...

Witam serdecznie! Od prawie 3 miesięcy nie miesiączkuję, odkąd odstawiłam krążki NuvaRing. Zaczęłam je używać 4 lutego tego roku, a zakończyłam, ze względu nadwrażliwości, 14 lipca, czyli jakieś 6 miesięcy temu. Ostatnią miesiączkę miałam 18 lipca i trwała ona 4 dni. Do tej pory nie mam okresu, zrobiłam oczywiście testy ciążowe (trzy), które wykazały, że nie jestem w ciąży. Nie wiem za bardzo, dlaczego i czym to może być spowodowane. Czy powinnam zrobić badanie krwi, żeby potwierdzić to, że nie jestem w ciąży? Co zrobić, żeby ponownie dostać miesiączkę? Słyszałam o jakichś tabletkach pomagających wywołać ją. Planujemy z mężem mieć dziecko i chcielibyśmy zacząć próbować zajść w ciążę, o ile już nie jestem w ciąży, w grudniu, ale w tej sytuacji nie mam pojęcia jak to będzie. Może mieć na to wpływ to, że od jakiegoś czasu - tzn. od ok. 4 miesięcy zaczęłam intensywniej ćwiczyć ok. 4x w tyg. i biorę w związku z tym suplementy, które mają mnie pobudzić do wysiłku, czy to może w jakikolwiek sposób wpłynąć na miesiączkowanie? Będę bardzo wdzięczna za pomoc. Pozdrawiam serdecznie!

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Grzybica pachwiny - Candida Alicans

Mam 20 lat. Jakiś czas temu zaczęła mi schodzić skóra na pachwinach i pojawiło się zaczerwienienie. Poszedłem z tym do dermatologa na początku lipca, przeprowadził badania na potwierdzenie grzybicy i wyszło, że jest to Candida Allicans. Przepisał mi D*** puder... Mam 20 lat. Jakiś czas temu zaczęła mi schodzić skóra na pachwinach i pojawiło się zaczerwienienie. Poszedłem z tym do dermatologa na początku lipca, przeprowadził badania na potwierdzenie grzybicy i wyszło, że jest to Candida Allicans. Przepisał mi D*** puder (2 opakowania) i Davercin (2 opakowania). D*** brałem jakieś 2 tygodnie, a D*** niecałe 3 tygodnie. Niby wszystko było ok zaczerwienienia już nie było, skóra też przestała schodzić. Wczoraj byłem u lekarza. Na kontroli obejrzał pachwiny i było wszystko w porządku, moje pachwiny wyglądały normalnie. Po jakiś 2 godzinach od wyjścia od lekarza poczułem trochę pieczenie na prawej pachwinie i pojawiło się zaczerwienienie. Po kolejnych godzinach zaczerwienienie pojawiło się też na lewej pachwinie. Skóra nie schodzi, jest tylko zaczerwienienie - poszedłem do apteki i kupiłem sobie dactarin maść (pudru nie było), zacząłem używać to na pachwiny. Zaczerwienienie pojawiło się również na mosznie, praktycznie cała jest czerwona. Moje pytanie brzmi: czy jest to nawrót grzybicy i powinienem wrócić do dermatologa? Czy istnieje możliwość, żeby było to odparzenie? We wtorek i środę po raz pierwszy od ponad roku zacząłem biegać i w czasie biegania teoretycznie mogłem sobie odparzyć pachwiny. W sobotę zacząłem również używać innego płynu do kąpieli czy możliwe, że on podrażnił mi skórę tych okolić? Dodam też, że grzybicę dostałem po jakiś 1,5/2tyg od zakończenia kuracji na ospę wietrzną, co za tym idzie w tym okresie miałem bardzo obniżoną odporność.

Chcę schudnąć ok. 25 kg - czy dobrze rozumiem zasady odchudzania?

Mam 60 lat, 165 cm wzrostu i obecnie 90 kg wagi. Jestem po zawałach serca (EF poniżej 30%) i walczę z wieloma innymi chorobami - m.in. cukrzycą typu II leczoną M*** i insuliną. Od 2 tygodni wprowadziłem dietę 1000-1100...

Mam 60 lat, 165 cm wzrostu i obecnie 90 kg wagi. Jestem po zawałach serca (EF poniżej 30%) i walczę z wieloma innymi chorobami - m.in. cukrzycą typu II leczoną M*** i insuliną. Od 2 tygodni wprowadziłem dietę 1000-1100 kcal na dzień (z dokładnym odważaniem zjadanych produktów) i straciłem ok. 7 kg. Zdaję sobie sprawę, że w większości pozbyłem się nadmiaru wody (a piję 1-2 litry dziennie niegazowaną). Dla utrzymania dotychczasowej wagi powinienem dostarczyć ok. 2200 kcal. Jeżeli dostarczam np. 1000, czy pozostałe uważać za spalone? Dodatkowo chodzę dziennie na spacer 1-2 godziny i na steperze spalam ok. 600 kcal, lecz nie we wszystkie dni tygodnia - zależy od pogody i samopoczucia. Czy dostarczając 1000 kcal powinienem je wszystkie spalić?

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Zapalenie pęcherza moczowego - spuchnięte wargi sromowe

Witam. Mam wielki problem. Od tygodnia czuje duży dyskomfort związany z moją pochwą. Na początku to było lekkie swędzenie. Później doszedł ból podczas oddawania moczu, zaczęłam zażywać tabletki furaginum i żurawinę, ale nie pomagały. Dziś byłam u lekarza,...

Witam. Mam wielki problem. Od tygodnia czuje duży dyskomfort związany z moją pochwą. Na początku to było lekkie swędzenie. Później doszedł ból podczas oddawania moczu, zaczęłam zażywać tabletki furaginum i żurawinę, ale nie pomagały. Dziś byłam u lekarza, który przepisał mi antybiotyk i mówił, że za 2 dni powinnam czuć poprawę. Obecnie przebywam za granicą, i wizyta u specjalisty-ginekologa graniczy tu z cudem. Gdy wróciłam od lekarza, chciałam posmarować moje wargi kremem dla dzieci bambino i zauważyłam, że są bardzo spuchnięte, a na dodatek gdy je rozchyliłam zauważyłam krosty z ropą. Bardzo to boli. Ból sprawiają mi najprostsze czynności takie jak chodzenie, siedzenie, nie mówiąc o podcieraniu w toalecie czy myciu okolic intymnych. Od zawsze stosuje płyn do higieny intymnej: L***, mam stałego partnera od przeszło roku. Od niedawna, tj. jakieś 1,5 miesiąca używam tabletki antykoncepcyjne Y***. Czy to może mieć coś z tym wspólnego? Przed wyjazdem tu (czerwiec) byłam u ginekologa, miałam robiony wymaz z pochwy i wszytsko było w porządku, tylko lekkie zapalenie, ale dostałam clotrimazolum tabletki dopochwowe i tabletki na odbudowę flory bakteryjnej. Pomocy! Tutejszy doktor powiedział, że jeśli mi na weekendzie nie pomoże to mam w poniedziałek przyjść z próbką moczu. Proszę o pomoc i radę, bo chyba zwariuję do poniedziałku. Pozdrawiam, Ola

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Czy to niewydolność przysadki, czy wczesna menopauza?

Witam, jestem po badaniach hormonalnych w 1 i 2 fazie. Mam 24 lata. Moje objawy to rzadsze miesiączki, bóle głowy, uderzenia gorąca lekki trądzik i nerwowość. W pierwotnych badaniach miałam tylko podwyższony poziom prolaktyny. Moje wyniki w 1...

Witam,

jestem po badaniach hormonalnych w 1 i 2 fazie. Mam 24 lata. Moje objawy to rzadsze miesiączki, bóle głowy, uderzenia gorąca lekki trądzik i nerwowość. W pierwotnych badaniach miałam tylko podwyższony poziom prolaktyny.

Moje wyniki w 1 fazie: FSH 4,6 ml/U/ml (3,03-8,08) LH 0,7 ml/U/ml (2,39-6,6) Estradiol <10 pg/ml (21-251) prolaktyna nocna godz 22 10,61 [ng/ml] godz 02 34,35 [ng/ml] godz 06 24,43 [ng/ml] 17 OH progesteron 0,74 (nmol/l?) reszta hormonów w normie.

Wyniki 2 fazy: FSH 2,4 ml/U/ml LH 1,1 ml/U/ml Etradiol 157 pg/ml Progesteron 7,78 ng/ml PRL 19,72 ng/ml wyniki krzywych cukrzycowych , nadnercza w normie Biopsja endometrium- endometrium w fazie przedsekrecyjnej (2 faza) w badaniach wyszła jeszcze hiperbilirubenemia i hypercholesterolemia. Na badania trafiłam jedynie z podwyższoną prolaktyną - 687,8 mU/l (127-637).

Czy w takim przypadku potrzebny jest test z metoklopramidem i rezonans przysadki? Bardzo proszę o interpretację wyników.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Antybiotyk na ból gardła

 16.08.2011 bolało mnie gardło, pojawił się obrzęk i silne duszności. Otrzymałam antybiotyk Klabax.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Joanna Gładczak
Lek. Joanna Gładczak

Stosowanie krążka antykoncepcyjnego - czy uniknę suchości pochwy?

Witam. Przez 1,5 roku brałam tabletki N***, ale miałam problemy z suchością pochwy (żadne żele intymne, nawilżające nic nie dawały) i niskim libido, więc postanowiłam zmienić tabletki na coś innego. Mój ginekolog stwierdził, że dobry będzie krążek NuvaRing. Czy...

Witam. Przez 1,5 roku brałam tabletki N***, ale miałam problemy z suchością pochwy (żadne żele intymne, nawilżające nic nie dawały) i niskim libido, więc postanowiłam zmienić tabletki na coś innego. Mój ginekolog stwierdził, że dobry będzie krążek NuvaRing. Czy rzeczywiście nie będę mieć tych samych problemów, co przy zażywaniu tabletek? Czy podczas stosowania krążka mogę brać tabletki żurawinowe i czy nie będą one zaniżać skuteczności? Z góry dziękuję za odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Bakterie na żołędziu - jak się wyleczyć?

Witam! Moja przygoda ze zmianami skórnymi zaczęła się około 6 lat temu. Podczas antybiotykoterapii, która trwała dość długo, tzn. jakieś 2 miesiące, wdało mi się zakażenie na żołędziu. Lekarz dermatolog-wenerolog przepisał mi maść, po której stan się pogorszył, a następnie...

Witam! Moja przygoda ze zmianami skórnymi zaczęła się około 6 lat temu. Podczas antybiotykoterapii, która trwała dość długo, tzn. jakieś 2 miesiące, wdało mi się zakażenie na żołędziu. Lekarz dermatolog-wenerolog przepisał mi maść, po której stan się pogorszył, a następnie znów antybiotyk, żeby odwrócić skutki działania maści. Od tamtej pory moja przygoda ciągnie się do dziś. Byłem już u wielu lekarzy specjalistów - dermatologów, wenerologów, urologów i androloga - każdy twierdzi, że tam wszystko jest w porządku. Dostałem masę maści i leków, takich jak: K***, T***, O***, T***, C***, P***, P***. Jednak moim zdaniem, tak nie powinien wyglądać naskórek na żołędziu, więc uparłem się, żeby zrobić wymaz z napletka i cewki moczowej. Po badaniach wyszło, że mam bakterię enterococcus faecalis grupa D HLAR przyrost +++. Mój aktualny lekarz powiedział, że to nie jest przyczyną tych zmian na skórze i też zapewnia mnie, że wszystko tam jest ok, nie widzi żadnej patologii na żołędziu i że tej bakterii można nie leczyć, ale skoro chcę, to przepisał mi wg antybiogramu A*** i maść F***. Kazał stosować przez 7 dni to i to. Mówił także, że zostałem już tak przeleczony, że nie możliwe jest żeby tam coś było, że to ja już sam sobie to nabiłem do głowy. Nie wiem już sam, ręce mi opadają. Lekarze mówią, że skóra wygląda dobrze i nie ma żadnej patologii w tym miejscu. Sam już nie wiem, czy za bardzo wbiłem sobie do głowy tę chorobę skórną, czy rzeczywiście nic tam nie ma? Miałem także dolegliwości, takie jak ból jąder, główki penisa i pieczenie podczas oddawania moczu. Urolog stwierdził zapalenie gruczołu krokowego. Przepisał mi T*** i obecnie jest dobrze, tylko ten ból w żołędziu pozostał i co jakiś czas czuję takie bolesne "pulsowanie". Nurtuje mnie jeszcze jedna rzecz - wg antybiogramu ta bakteria jest wrażliwa na ampicylinę, a doktor przepisał mi antybiotyk, w składzie którego jest amoksycylina. Czy to dobry wybór? Nie znam się, dlatego chciałbym zapytać Państwa, czyli osób, które są biegłe w tym temacie. Proszę o odpowiedź. Pozdrawiam!

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Lęki i ogólne osłabienie organizmu: czy to nerwica?

Dzień dobry, piszę do państwa, ponieważ jak wszyscy tu zaglądający, potrzebuję pomocy! Przez ostatnie trzy tygodnie towarzyszą mi i utrudniają normalne funkcjonowanie silne objawy, takie jak: ból i ucisk w klatce piersiowej (okolice serca, przenoszące się na mostek, okolice obojczyka),... Dzień dobry, piszę do państwa, ponieważ jak wszyscy tu zaglądający, potrzebuję pomocy! Przez ostatnie trzy tygodnie towarzyszą mi i utrudniają normalne funkcjonowanie silne objawy, takie jak: ból i ucisk w klatce piersiowej (okolice serca, przenoszące się na mostek, okolice obojczyka), biegunka, częste oddawanie moczu, uczucie spięcia całego ciała (szczególnie kark, barki, kończyny dolne), bezsenność, nadpobudliwość i jednocześnie ogólne osłabienie organizmu, drganie powieki, większe pocenie się (ogólnie, nie podczas "napadów"), spadek libido. Tym wszystkim objawom towarzyszy silne uczucie lęku, paniki niepokoju. Objawy nasilają się. Na początku pojawiały się późnym wieczorem - tuż przed snem, już po położeniu się do łóżka. Później zaczynały się pod wieczór. Teraz pojawiają się również w trakcie dnia, z najsilniejszą mocą wieczorem. Dyskomfort i ucisk/ból w klatce (lewa strona) utrzymuje się właściwie cały czas! Niczym hipochondryk wędruję od specjalisty do specjalisty, zgłaszam się na ostry dyżur i nic. Wyniki wykazują, że prawdziwy okaz zdrowia za mnie. Morfologia w normie (magnez, witamina D3, cholesterol), hormony tarczycy ok, EKG, Holter w porządku. W ubiegłym roku robione były tomografia oraz rezonans magnetyczny głowy i kręgosłupa - wszystko ok (badania wykonane w związku z bardzo silnymi zawrotami głowy, które po dwóch miesiącach ustąpiły). Ciśnienie mam w normie. Poza niezbyt istotnym skrzywieniem kręgosłupa w odcinku szyjnym wszystko jest w porządku. Czekam jeszcze na gastroskopię, na którą zostałam skierowana w związku z pojawiającymi się objawami gastrycznymi. Od ponad dwóch tygodni przyjmuję magnez, witaminę B6 i B12. Zaczęłam brak K*** i X***. Miały być stosowane jedynie doraźnie, a skończyło się na codziennym przyjmowaniu. Bez nich nie mogę zasnąć (przyjmowana dawka to 0,5 mg). Piję nieskończoną ilość wody mineralnej, ograniczyłam kawę i słodycze. Mam 30 lat, nie palę (nigdy nie paliłam), nie piję alkoholu, prowadzę aktywny tryb życia, jestem szczupła. Zawsze byłam osobą bardzo nerwową, emocjonalną, łatwo popadającą w skrajne emocje (od złości po radość). Często towarzyszyły mi duże wahania nastroju, czasem agresja. Uprzejmie proszę o opinię. Czy to może być nerwica? Jakie badania powinnam jeszcze wykonać? Wyżej wymienione objawy uniemożliwiają mi już normalne funkcjonowanie. Potrzebuję porady. Bardzo dziękuję. Pozdrawiam  
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
 Magdalena Mroczek
Magdalena Mroczek
Patronaty