Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Motywacja: Pytania do specjalistów

Czy to objawy, z którymi powinnam zwrócić się do psychologa?

Zacznijmy od tego, że byłam u psychologa raz w życiu. Za namową, a może zachętą przyjaciółki. Nie jestem zbyt dobra w rozmowach, zwłaszcza z obcymi. Mówienie o sobie też wykracza u mnie poza możliwości. Tak przynajmniej uważam. Kiedy byłam w... Zacznijmy od tego, że byłam u psychologa raz w życiu. Za namową, a może zachętą przyjaciółki. Nie jestem zbyt dobra w rozmowach, zwłaszcza z obcymi. Mówienie o sobie też wykracza u mnie poza możliwości. Tak przynajmniej uważam. Kiedy byłam w liceum (w tamtym okresie własnie byłam u psychologa) przestałam sobie radzić z życiem. W zasadzie trwało to dość długo. Okaleczałam sie, myślałam o śmierci. Może nawet nie do końca. Bałam się bólu związanego z odebraniem sobie życia. Ale chciałam przestać istnieć. Nie czułam wsparcia. Poradziłam sobie z tym dzięki nowej znajomości , która niestety z czasem okazała się strasznie bolesna. Na studiach wróciła mi niechęć do zwykłego działania, brak motywacji. Wiedziałam, że potrzebuje wsparcia... albo rezygnacji ze studiów, bo nie widziałam w tym sensu. Był to jedyny raz gdy szczerze porozmawiałam z moją mamą by zapisała mnie do psychologa bo znała już jakiegoś jak była u niego z moją siostrą gdy ta miała anoreksję. Potrzebowałam po prostu by ktoś mnie "popchnął", był w tym ze mną, ale mimo zapewnień nie uzyskałam żadnej pomocy. Nie zapisała mnie do żadnego psychologa, za to dostałam pretensje, że zrezygnowałam ze studiów. Strasznie bolało, bo sama rozmowa z nią i powiedzenie, że mam problem były naprawdę trudne. A zamiast pomocy dostałam jeszcze kopa. W zasadzie nie kojarzę domu rodzinnego jako coś dobrego, ani przed rozwodem rodziców, ani po. Mimo wszystko wydaje mi się, że wyrosłam na ciepłą i przyjacielską osobę. Nic nie liczy się dla mnie bardziej niż bliscy ludzie. Stałam się bardziej śmiała i otwarta, uśmiechałam się i po prostu miałam w sobie tą energię. Ale od zeszłego roku znów wszystko wraca. Przeżywam pracę, relacje. Rozpamiętuję dzieciństwo, czasy nastoletnie. Znów się kaleczę. Nie radzę sobie z własnymi myślami. Znów mam problemy ze snem. Czasem wole nie wstać, albo leżeć cały dzień w łóżku. Nie umiem o tym rozmawiać, wolałabym nawet nie. Uważam to za kłopot, coś wstydliwego i żałosnego. Wiele razy przeglądam różnych psychologów, ale i tak nie mam odwagi do żadnego pójść. Nie chce robić problemu tym, że nie będę potrafiła nic powiedzieć, a wiem, że tak będzie. Mam taki bajzel w głowie. Szczerze to nawet nie widzę nic do czego miałabym dążyć. Żyje bo nie chce by ludzie wokół mnie cierpieli albo pomyśleli, że to przez nich. Jestem osobą, która potrafi się do czegoś przymusić by tylko nie było drugiej osobie przykro. Ale ostatnio już nawet nie mam siły, wole siedzieć w domu niż iść i gdzieś z kimś przebywać czy rozmawiać. Trzymam się najbliższych osób przy których czuje się swobodnie.

Czy te objawy wskazują na jakąś konkretną chorobę?

Witam mam 23 i od około dwóch lat ciagle sie zle czuje nic mi się nie chce na nic nie mam również sily czuje się jakbym byla odklejona od rzeczywistości. Straszny problem mam również z pamięcią i koncentracją. Zauwazylam również... Witam mam 23 i od około dwóch lat ciagle sie zle czuje nic mi się nie chce na nic nie mam również sily czuje się jakbym byla odklejona od rzeczywistości. Straszny problem mam również z pamięcią i koncentracją. Zauwazylam również ze strasznie pogorszył mi się wzrok i słuch.Czasami tez robi mi się slabo i mam czuje jakbym miała zemdleć zdarzają się czasem mocne ukłucia po lewej stronie klatki piersiowej. Od około 2 tygodni również czuje ucisk w glowie i w prawym uchu
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Wiesław Łuczkowski
Lek. Wiesław Łuczkowski

Jak pozbyć się braku motywacji i lenistwa?

Witam, musiałem tutaj sięgnąć o pomoc, bo nigdzie indziej nie potrafię, problem brzmi następująco, mam całkowity brak motywacji do wszystkiego, do dbania o zdrowie, dietę, do ćwiczeń, do spotykania się ze znajomymi, do zajmowania się sobą i hobby. Mój każdy... Witam, musiałem tutaj sięgnąć o pomoc, bo nigdzie indziej nie potrafię, problem brzmi następująco, mam całkowity brak motywacji do wszystkiego, do dbania o zdrowie, dietę, do ćwiczeń, do spotykania się ze znajomymi, do zajmowania się sobą i hobby. Mój każdy dzień wygląda tak samo, wstaje o 12 pije kawę, siedzę i przeglądam telefon, robię obiad i dalej to samo do godziny 24. Drugi mój problem to brak pociechy z tego co robię i to mi się zdaje jest pierwszy powód dlaczego moje życie tetaz jest monotonne, chciałbym to zmienić bo mam dużo pasji, rzeczy które mogę robić Ale mi się nie chce. Jest na to jakieś rozwiązanie? Chciałbym jak najszybciej pozbyć się lenistwa i ciezarnego ciała, chce żeby wszystko co robiłem kiedyś dawało mi taką samą frajdę, dziękuję za odpowiedzi
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Czy uczucie ciężkości głowy może mieć związek z zaburzeniami osobowości?

Czy uczucie ciężkości głowy może mieć związek z zaburzeniami osobowości na tle nerwowym lub związek z dużym stresem i depresją. Mam takie wrażenie że jak by ktoś odciął moją głowę od reszty ciała. Do tego mam problemy ze snem i... Czy uczucie ciężkości głowy może mieć związek z zaburzeniami osobowości na tle nerwowym lub związek z dużym stresem i depresją. Mam takie wrażenie że jak by ktoś odciął moją głowę od reszty ciała. Do tego mam problemy ze snem i nie mam motywacji żeby rano wstać. Nic mnie nie cieszy na nic nie mam ochoty
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Wiesław Łuczkowski
Lek. Wiesław Łuczkowski

Jak zwiększyć swoją motywację?

Witam. Choruje na shizofrenie paranoidalną i przy okazji Cierpię na brak silnej woli. Nie potrafię wstać wcześniej z łòżka, myć codziennie zębòw! Nie chce mi się pracować , gdzie praca jest obowiązkowa żeby się utrzymać, mam rentę socjalna przyznana. Mam... Witam. Choruje na shizofrenie paranoidalną i przy okazji Cierpię na brak silnej woli. Nie potrafię wstać wcześniej z łòżka, myć codziennie zębòw! Nie chce mi się pracować , gdzie praca jest obowiązkowa żeby się utrzymać, mam rentę socjalna przyznana. Mam bardzo niską samoocenę przez to, że nic mi się nie chce. Gardzę sobą! Mam takie uczucie, jakbym nie szedł swoją drogą życiową.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego nie widzę efektu diety i ćwiczeń?

Witam! Mam 21 lat jestem 4 miesiąc na redukcji z tym, że dwa pierwsze miesiące były polegały tylko na zniżonych kaloriach i stritke treningach cardio, teraz natomiast od 2 miesięcy wykupuje plan treningowy.. Moim celem było schudnięcie i jest tak... Witam! Mam 21 lat jestem 4 miesiąc na redukcji z tym, że dwa pierwsze miesiące były polegały tylko na zniżonych kaloriach i stritke treningach cardio, teraz natomiast od 2 miesięcy wykupuje plan treningowy.. Moim celem było schudnięcie i jest tak do teraz... Tylko, że od około miesiące nie mam żadnych progresji ... ćwiczę na siłowni 6 dni w tygodniu w tym po każdym treningu siłowym mam 25-30 min cardio w postaci biegu/szybkiego marszu lub w postaci Fitness biegacza. Początkowo ważyłem około 87 kilo, teraz ważę 81 i widzę po sobie efekty swojej pracy w postaci pojawiających się mięśni ale waga ani drgnie, tak samo pomiary sie nie zmieniaja od dobrego miesiaca... no chyba ze w bicepsie ale na tym to mi na razie tak bardzo nie zależy. Tkanka tłuszczowa na brzuchu dalej taka sama, a na tym najbardziej mi zależy żeby w końcu zrzucić zbędny balast... Mam 174-175cm dokładnie wam tego niestety teraz nie powiem ale od poczatku redukcji zjadam 2000 kcal i z nich nie schodzę, nie odczuwam zmęczenia ani nic, niby mój deficyt kaloryczny na samym początku miał wynosić ponad 3000 kcal ale ja tyle to chyba w życiu nie zjadłem i jem dalej te 2000 kcal dzienni z tym, że mam jeszcze te treningi.. Dodam, że moja dieta nie jest za specjalna.. zjadam wszystko tylko ograniczam słodkie napoje/przekąski - licze kalorie i pije około 2l wody dziennie. Dodam iż przez 2-3 lata tylko praktycznie siedziałem a moja jedyna aktywność to było czasem wyjście pograć w kosza z kolegami. Proszę was o pomoc bo tracę motywacje za każdym razem gdy się mierzę/staję na wagę... Ach i dodam, że chodzę spać bardzo późno bo aż o godzinie 3:00 a ostatni posiłek zjadam o 22-23 i wstaje o 12-13 ponieważ mam pracę zdalną (rzadko chodzę spać głodny} w trakcie dnia zjadam 2-4 posiłki dziennie wliczając w to czasem przekąski ale staram sie nie przekraczać tych 2000 kcal za bardzo. W aktualnym stanie powinienem zjadać 2018 kcal żeby zejść do 75 kg (Moja wymarzona waga)
odpowiada 1 ekspert:
Mgr inż. Klaudia Mikołajczak-Maćkowska
Mgr inż. Klaudia Mikołajczak-Maćkowska

Jak długo ten zespół może potrwać?

Dzień dobry, odstawiam pregabaline 75 mg, dzisiaj minął 4 dzień bez leków. Zaczęła się jazda, rano atak paniki, potem nie mogłam się uspokoić, ciągłe wyjścia do toalety, zjazd psychiczny - obniżenie nastroju, brak motywacji, płaczliwość, nie mam ochoty... Dzień dobry, odstawiam pregabaline 75 mg, dzisiaj minął 4 dzień bez leków. Zaczęła się jazda, rano atak paniki, potem nie mogłam się uspokoić, ciągłe wyjścia do toalety, zjazd psychiczny - obniżenie nastroju, brak motywacji, płaczliwość, nie mam ochoty na seriale czy książki, po prostu tak sobie wegetuje, na chwilę w ciągu dnia była poprawa, a teraz wieczorem znowu zjazd, leczę się na zaburzenia lęku uogólnionego, dodam, że pregabaline brałam około 3 mieście, wcześniej też były zaburzenia obsesyjne, ale terapią wyleczyłam, moja pytanie brzmi jak długo ten zespół dyskontynuacji może potrwać? I skąd w ogóle wiadomo, że to zespół odstawienny, a nie nawrót choroby? Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Co może sugerować mój obniżony nastrój?

Witam. Mam nurtujący problem, sama nie mogę określić gdzie jest jego źródło. Czuje się dziwnie z swoim światem, nie mam pojęcia jak to opisać dokładnie. Czuje się niezadowolone z swojego życia, ciagle myśle tylko o tym samym. Rzeczywistość mnie przerasta,... Witam. Mam nurtujący problem, sama nie mogę określić gdzie jest jego źródło. Czuje się dziwnie z swoim światem, nie mam pojęcia jak to opisać dokładnie. Czuje się niezadowolone z swojego życia, ciagle myśle tylko o tym samym. Rzeczywistość mnie przerasta, wychodzę do ludzi jest Ok. Wracam do domu do partnera jestem oschła nie mam ochoty na seks z nim. Gdy już to robimy to robię to od niechcenia, ponieważ nie chce go krzywdzić. Potem najczęściej płacze po stosunku. Wszystko mnie przerasta, praca, nie czuje motywacji do życia, a także do moich pasji. Wszystko tak jakby we mnie umarło... Jestem młoda osoba ale dużo przeżyłam w zyciu, nie miałam łatwo.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Dlaczego wszystko mnie przerasta i nie mam motywacji?

Witam. Mam nurtujący problem, sama nie mogę określić gdzie jest jego źródło. Czuje się dziwnie z swoim światem, nie mam pojęcia jak to opisać dokładnie. Czuje się niezadowolone z swojego życia, ciagle myśle tylko o tym samym., rzeczywistość mnie przerasta,... Witam. Mam nurtujący problem, sama nie mogę określić gdzie jest jego źródło. Czuje się dziwnie z swoim światem, nie mam pojęcia jak to opisać dokładnie. Czuje się niezadowolone z swojego życia, ciagle myśle tylko o tym samym., rzeczywistość mnie przerasta, wychodzę do ludzi jest Ok. Wracam do domu do partnera jestem oschła nie mam ochoty na seks z nim. Gdy już to robimy to robię to od niechcenia, ponieważ nie chce go krzywdzić. Potem najczęściej płacze po stosunku. Wszystko mnie przerasta, praca, nie czuje motywacji do życia, a także do moich pasji. Wszystko tak jakby we mnie umarło...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska

Co jeszcze mogę zrobić, aby odchudzanie przyniosło skutek?

Witam, mam 34 lata, 158cm i duuużą nadwage (95kg) Sama to sobie zrobilam przez lata zaniedbań, troche problemow ktore zażerałam i brak motywacji. Kiedys uprawialam duzo sportow ale przez liczne kontuzje kolan juz mi nie wolno. Nie choruje na... Witam, mam 34 lata, 158cm i duuużą nadwage (95kg) Sama to sobie zrobilam przez lata zaniedbań, troche problemow ktore zażerałam i brak motywacji. Kiedys uprawialam duzo sportow ale przez liczne kontuzje kolan juz mi nie wolno. Nie choruje na nic (przebadana wzdluz i wszerz). Biore leki antykoncepcyjne, wiem ze nie od nich tyje ale nie ulatwiaja odchudzania. 2 razy w zyciu udalo mi się duzo schudnac po ok 20kg za kazdym razem, teraz idzie bardzo opornie jakby organizm sie bronil a mi odbiera to reszte motywacji. Pracuje 12godz na dobe w systemie dzien-noc. Prosze o jakies podpowiedzi bo tym razem sama sobie nie poradze.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Mateusz Durbas
Mgr Mateusz Durbas

Jak mogę skonsultować się z psychiatrą na nfz?

Witam, mam 18 lat, i mam problem z nawracającą depresją (powróciła po 2 latach), co jest spowodowane najprawdopodobniej niskim poziomem dopaminy, mam duże wahania nastroju, jestem bardzo drażliwy, brak motywacji przez co zawalam masę obowiązków, byłem na terapii na... Witam, mam 18 lat, i mam problem z nawracającą depresją (powróciła po 2 latach), co jest spowodowane najprawdopodobniej niskim poziomem dopaminy, mam duże wahania nastroju, jestem bardzo drażliwy, brak motywacji przez co zawalam masę obowiązków, byłem na terapii na SRRI i zażywałem 5htp bez efektów. Przed lockdownem spowodowanym koronawirusem chodziłem na terapię ale z powodów warunków w domu musiałem zrezygonować... w teście becka wyszły mi 24 pkt, zastanawiam się czy moje podejrzenia są dobre, i prosił bym o poradę jak mógł bym za darmo skonsultować się z psychiatrą na NFZ, bo szczerze mówiąc nie wiem, czy potrzeba skierowania od lekarza rodzinnego? z góry dziękuję za pomoc :) ...
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka
Lek. Krystyn Czerniejewski
Lek. Krystyn Czerniejewski

Czy moje samopoczucie może wynikać z czegoś poważnego?

Witam Pisze w sumie żeby się trochę wygadać,lub żeby dostać jakieś wskazówki co robić dalej. Ogólnie chodzi o to,że większość mojego życia czuje sie nieszczęśliwa i niepotrzebna.Teraz to się strasznie nasililo. Mam wrażenie że nic nie potrafie zrobić,wszystko czego się... Witam Pisze w sumie żeby się trochę wygadać,lub żeby dostać jakieś wskazówki co robić dalej. Ogólnie chodzi o to,że większość mojego życia czuje sie nieszczęśliwa i niepotrzebna.Teraz to się strasznie nasililo. Mam wrażenie że nic nie potrafie zrobić,wszystko czego się dotknę,to zepsuje,ktoś mnie o coś poprosi,od razu stres bo wiem ze nic nie potrafię więc jak zwykle się ośmiesze. Nie mam wielu znajomych,chlopaka też nie posiadam. Nie mam żadnych zainteresowan,mimo że chciałabym,bo nie chce całe życie siedziec w łóżku,ale nic mnie nie interesuje. Z wyglądu też jestem przeciętna,mam nadwagę przez co cale życie mam kompleksy i byłam też przez to wyśmiewana.W szkole mam słabe oceny i nie mogę znaleźć motywacji do nauki. Nie wiem czy to tylko lenistwo czy jakaś poważniejsza sprawa. Bardzo prosze o rady,może ktoś miał podobna sytuację i wyszedł z życiowego dołka.Mam 18 lat,jestem w klasie maturalnej. Nigdy nie leczyłam się u psychologów itd.. Proszę o jakieś wskazówki co robić dalej,bo mam dość takiego życia. Chce się zmienić ale nie potrafię,chce sobie kogoś znalezc,ale będąc taka porażka życiowa nie mam szansy na miłość.

Czy to może być depresja ze stanami lękowymi?

Mam wrażenie że stres mnie nie opuszcza, nie potrafie odpoczywać i się zrelaksować, jakbym miał jakieś lęki przez co odczuwam że też nie mam pewności siebie takiej jaką bym chciał (wydaje mi się że ma to związek ze stanami lękowymi... Mam wrażenie że stres mnie nie opuszcza, nie potrafie odpoczywać i się zrelaksować, jakbym miał jakieś lęki przez co odczuwam że też nie mam pewności siebie takiej jaką bym chciał (wydaje mi się że ma to związek ze stanami lękowymi o których napiszę poniżej), nie moge się też skoncentrować . Do tego brakuje mi motywacji do pracy, rozwoju firmy, pisanie pracy magisterskiej też odłożyłem, trudno mi się do zmobilizować do różnych rzeczy, najczęściej kończy się to na słomianym zapale, czuje się bezproduktywny i mam niską samoocenę. Co do stanów lękowych, jestem hipochondrykiem i przesadnie dbam o swoje zdrowie/często myję ręce, a w ostatnim czasie oczywiście też doszła nagminna dezynfekcja rąk, nawet jak jestem cały dzień w domu. Wiem że takie moje zachowania są irracjonalne, ale zawsze jakiś głos w głowie mówi "wiem że nie muszę znowu myć/dezynfekować rąk, ale przecież nic nie zaszkodzi jak to zrobię". Jeśli chodzi o nastrój to nie mam ochoty na żadne aktywności, nie napawam optymizmem. Znajomi i nowo poznani ludzie zauważają to, że jestem poddenerwowany na jakiś wyjściach, że ewidentnie jestem spięty – też się tak czuje, chociaż nie wiem dlaczego, po prostu mam tak z automatu. Dodam też, że miewam nocami dziwny lęk, np jak muszę zejść do kuchni w nocy to rozglądam się jak idę korytarzem po sąsiadujących pokojach czy nikogo tam nie ma; mam wrażenie jakby ktoś miał mnie złapać i mnie przestraszyć zza pleców (kiedyś jak miałem 4 lata brat mnie mocno przestraszył w podobny sposób i chyba tak mi już zostało - przez ponad rok się jąkałem z tego powodu) Czy to może być depresja ze stanami lękowymi? Czy coś innego?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy warto podjąć leczenie w mojej sytuacji?

Mam 34 lata. Moje życie to historia ciągłych porażek. Kilka lat temu zdiagnozowano u mnie nerwicę i dwubiegunówkę, ale przerwałam leczenie, bo uległam przekonaniu, że leczenie jest dla słabeuszy którzy wymyślają sobie choroby, a po prostu życie takie jest -... Mam 34 lata. Moje życie to historia ciągłych porażek. Kilka lat temu zdiagnozowano u mnie nerwicę i dwubiegunówkę, ale przerwałam leczenie, bo uległam przekonaniu, że leczenie jest dla słabeuszy którzy wymyślają sobie choroby, a po prostu życie takie jest - nie ma lekko. Przerwałam studia, poszłam do pracy fizycznej. Przez 8 lat pracowałam dzień w dzień z weekendami na taśmie na umowę zlecenie. Mieszkam u babci, co potęguje u mnie poczucie nieudacznictwa. Nie mam znajomych. Od części sama się odseparowałam, ci którzy wiedzieli co się u mnie dzieje, odeszli z powodów jak sądzę statusowych. Byłam w 2 krótkotrwalych związkach, w których moi partnerzy traktowali mnie jako darmową zabawkę seksualną, a ja myślałam,że jesteśmy w związku... Upokarzana, błagałam żeby mnie nie zostawiali. Utaciłam całkowicie zainteresowania wczesnej młodości - nie mogłam czytać, od kilku lat nie obejrzałam żadnego filmu, bo mnie to nudzi i niecierpliwi. Wolny czas spędzałam śpiąc albo chodząc jak zwierzę w klatce po pokoju i rozmawiając ze sobą. Poznkeważ odczuwałam bardzo silną potrzebę rozwoju, czytałam na siłę i robiłam notatki, żeby całkiem nie zidiocieć. Żeby przełamać swój lęk przed szukaniem innej pracy i pustką w CV intensywnie przez 3 lata uczyłam się sama języków, czytając i słuchając, codziennie zapisywałam nowe słówka i wkuwałam w pracy. Dwa lata temu rozpoczęłam studia filologiczne. Zrobiłam ogromne postępy i zaczynam widzieć w nieco lepszych barwach swoją przyszłość. Ale jest jeden problem. Ciągle muszę walczyć ze swoimi negatywnymi myślami: że jest już za późno, że jestem żałosna w porównaniu z rówieśnikami. Tak jakby były we mnie dwie osoby. Ostatnio przepłakałam cały dzień po tym jak usłyszałam od babci, że wykładowcy mnie przepuszczają z litości, bo widzą taką "bidę" i starą babę. Czy jest konieczność podjęcia leczenia? Bardzo się boję, że stracę motywację

Co takiego się ze mną dzieje?

Witam, Bardzo proszę o pomoc i odpowiedź w mojej sprawie. Chciałbym się dowiedzieć co mi jest i dlaczego tak postępuje a nie inaczej. Jestem mężczyzną i mam 25 lat. Od dłuższego czasu ( mniej więcej rok ) mam coraz gorsze... Witam, Bardzo proszę o pomoc i odpowiedź w mojej sprawie. Chciałbym się dowiedzieć co mi jest i dlaczego tak postępuje a nie inaczej. Jestem mężczyzną i mam 25 lat. Od dłuższego czasu ( mniej więcej rok ) mam coraz gorsze samopoczucie, absolutnie nic mnie nie interesuje, wszystko jest mi obojętne i na niczym mi nie zależy. Nie wiem co się ze mną dzieje. Mój tryb życia wygląda tak, że idę do pracy, wracam do domu, nic nie robię, albo przeglądam internet i idę spać i tak codziennie. Czasami jeżdżę do mojej dziewczyny, ale czuję, że mój związek niedługo się rozpadnie, ponieważ coraz większe zgrzyty są między nami, a nawet to jest mi obojętne. Jedyną przyjemność jaką mam to moja praca, jedynie tam czuje się doceniony prawdziwie, czuję że jestem potrzebny i czuję że się spełniam. W domu nic nie robię do tego stopnia, że często codziennie po pracy piję kilka piw i butelki zostawiam przy łóżku i ich nie sprzątam. Czasami wygląda mój pokój jak melina. W pokoju mam ogromny brud, wszystko lezy na srodku, jakby wybuchła bomba, ale mi to nie przeszkadza, najważniejsze abym miał jak spać... Najbardziej przeraża mnei to, że nie przeszkadza mi to. Mój samochód jest w opłakanym stanie, powinienem pojechać do mechanika, ale mi się nie chce, jeżdzę nim aż zepsuje się totalnie, na dodatek jeżdzę bez przeglądu i wcale mi nie spieszno zeby go zrobic. Co się ze mną dzieje.. chyba przeistaczam się w potwora. Gdyby tego było mało to wszyscy ludzie którzy coś ode mnie chcą niesamowicie mnie irytują, w jakiejkolwiek rozmowie, chce aby ona się jak najszybciej zakończyła, ale nie mówie tego nikgy wprost tylko czuje się tak wewnątrz, bo boje się reakcji drugiej osoby. Najlepiej jest mi kiedy jestem sam i nikogo nie muszę znosić (tylko w pracy tak nie mam ). Moja cała rodzina się ode mnie odwróciła, nie jeżdżę na żadne urodziny ani imprezy, nikt już mnie nie zaprasza, bo kiedy jestem na takiej imprezie to czuje sie tam niepotrzebny i nigdy nie wiem co mam mówic. Wiecznie wszędzie się spóźniam bo nigdzie nie mam ochoty jechać. Moja dziewczyna jest juz mną bardzo zawiedziona, a i ona mnie irytuje. Zastanawiam się co się ze mną dzieje. Bardzo proszę o pomoc. Dodam, że wychowałem się tylko z matką, a ojca nigdy nic nie obchodziło i nigdy z nim nie mieszkałem, około 3 lata temu chodziłem na terapię przez rok czasu co pomogło mi bardoz otworzyć się na ludzi i zlikwidować strach w kontakcie z ludźmi. Było dobrze przez jakiś czas a teraz jest jeszcze gorszy problem. Moja dziewczyna naciska na dziecko, ponieważ boi się staropanieństwa, a ja tego dziecka nie chcę, zresztą nie znoszę niemowląt.. NIe czuje się nawet goptowy do roli ojca i wydaje mi się że nigdy nie będę.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Marciniak
Mgr Joanna Marciniak

Co mam zrobić z tym złym stanem emocjonalnym?

Witam, mam 19 lat i mam dość życia. A więc tak, zaczęło się wszystko jakieś 3 tygodnie temu, zacząłem źle sypiać przez to że nie mogłem w ogóle zasnąć a gdy już zasnąłem to bardzo wcześnie się budziłam i nie... Witam, mam 19 lat i mam dość życia. A więc tak, zaczęło się wszystko jakieś 3 tygodnie temu, zacząłem źle sypiać przez to że nie mogłem w ogóle zasnąć a gdy już zasnąłem to bardzo wcześnie się budziłam i nie mogłem ponownie zasnąć ponieważ miałem za dużo myśli w głowie. Zacząłem martwić się o swoje zdrowie psychiczne i zastanawiałem się czy przypadkiem nie mam depresji, robiłem test Becka na internecie i wynik pokazał że mam ciężką depresję ale nikomu o tym nie mówiłem. W ostatnim czasie miałem bardzo stresujące sytuacje w pracy, nie wiedziałem czy mi umowę przedłużą przez co się stresowałem. Gdy dostałem tą umowę, to doszedł stres związany z dziewczyną bo myśleliśmy że jest w ciąży ponieważ miesiączka jej się spóźniała 2 tygodnie, gdy zrobiła test na szczęście wyszła 1 kreska i odetchnąłem z ulgą, lecz ostatnie 4 dni to jest jakaś masakra. Myślałem że teraz wszystko się ułoży i w końcu będę szczęśliwy lecz tak nie jest, jest coraz gorzej. Straciłem szacunek do samego siebie, cokolwiek bym nie zrobił to robię to źle, brakuje mi motywacji, cały czas chodzę zmęczony i nic mi się nie chce, wszystko zaczęło się sypać, zaczęły się kłótnie z dziewczyną, ona zaczęła wychodzić z innym chłopakiem na spacery a gdy powiem jej że nie zgadzam się na takie coś to odpowiada że mam spierdzielać. O wszystko zacząłem się naprawdę starać, marzę o tym żeby odpocząć lecz nie mogę bo gdy znajdę chwile czasu dla siebie to nagle odzywają się rodzice że nic nie robię, rodzeństwo że się niczym w domu nie interesuje, dziewczyna że nie mam dla niej czasu. Jakieś 3 dni temu miałem myśli samobójcze i chciałem iść się powiesić, mam wrażenie jakbym tracił kontakt z rzeczywistością, czuję się jak w jakimś filmie, każdy najmiejszy szelest potrafi wyprowadzić mnie w równowagi, bo jest zbyt głośny, czuję że nie jestem sobą, nie mogę się wyluzować wogóle, w pracy kierownik mówi że mam zacząć myśleć a nie chodzę jak robot, przyznam szczerze że sam zauważyłem że chodzę jak robot, cały czas jestem spięty. Od 4 dni strasznie boli mnie głowa codziennie, czuję ucisk w czole jakby mi się czoło zaciskało, mam cały czas suchość w gardle, uczucie duszności, brak uczuć jest tylko smutek, nie potrafię się naprawdę cieszyć, w przeciągu 2 tygodni się wydarzyło tyle co przez pół roku, moje życie diametralnie się zmieniło, dodam jeszcze że gdy po pracy próbuje zasnąć bo padam ze zmęczenia to zaczynam wszystko analizować kto co do mnie powiedział, co ja powiedziałem, co mogłem zrobić a nie zrobiłem itp, zacząłem doszukiwać się drugiego dna, to wszystko mnie męczy. Myśli samobójcze miałem trochę wcześniej ale nie przejmowałem się tym zbytnio bo to tylko myśli ale ostatnio nie mogłem się od nich w ogóle uwolnić, wyobrażam sobie swoją śmierć, szczerze mówiąc bardzo chciałbym się zabić ale cały czas mam głupią nadzieję że może jednak będzie lepiej ale nie jest i to widzę. Rodzice zauważyli to że coś się ze mną dzieje i zamiast się spytać co u mnie to jeszcze bardziej dobijają, dosłownie mam dość życia, pisząc to teraz znów mam ochotę iść się zabić. Proszę o szybką odpowiedź na to co powinienem zrobić. Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Marciniak
Mgr Joanna Marciniak

Czy to jakiś stan depresyjny?

Witam, mam 18 lat, od ok. pół roku mam problem i nie wiem jak go rozwiązać. Grudzień - smutek, przygnębienie, brak enegrii czy też brak chęci do robienia czegokolwiek, chęć bycia samemu, ale i poczucie samotności, zamykanie się we "własnym... Witam, mam 18 lat, od ok. pół roku mam problem i nie wiem jak go rozwiązać. Grudzień - smutek, przygnębienie, brak enegrii czy też brak chęci do robienia czegokolwiek, chęć bycia samemu, ale i poczucie samotności, zamykanie się we "własnym świecie myśli" , stres, martwienie sie, brak motywacji, ogromny problem z koncentracją, szybkie nudzenie się wszystkim. Dni spędzałam w łóżku na oglądaniu bezsensownych filmów. Nie wpadłam na żaden powód owego samopoczucia. Potem zaczęłam się dziwnie zachowywać, otóż zaczęłam sobie urajać dziwne rzeczy, każdy niewyjaśniony, najmniejszy hałas powodował u mnie olbrzymi lęk, miałam lekkie zwidy, stałam się wybuchowa i łatwa do rozgniewania, zaczęłam miewac tiki, także zaczęłam godzinami myśleć o bezsensownych rzeczach, często były one bardzo przykre i wręcz nierealne ale nie mogłam uciec od nich, ciągle mnie nękały. Już za dziecka dużo się stresowałam, miałam dziwne myśli i obawy, problemy z nawiązywaniem kontaktów społecznych, ale to chyba nic dziwnego, dzieci czasem mają bałagan w głowie, co dopiero nastolatek. Jednak mijały miesiące a moje samopoczucie i myśli tkwiły w tym samym punkcie. Zaczęła się kwarantanna z powodu koronawirusa, wtedy wszystko się nasiliło. Złe myśli towarzyszyły mi w każdym wolnym momencie, zaczęłam się trochę odcinać od znajomych i rodziny. Wahania nastroju następowały notorycznie. Potrafiłam być smutna i neutralna na przemian 10 razy dziennie i mam tak do dziś. Mam wszystko co mi potrzeba, generalnie wszystko co mnie otacza jest super i nie mam żadnych zastrzeżeń, jednak dalej czułam i czuje się źle, smutno, pusto, nie wiem jak to ująć, ale nie jest ok. Okres kwarantanny się skończył. Zaczęły się wakacje. Zaczęłam się nudzić ludźmi. Wyłączyły mi sie trochę emocje. Przywykłam byc najwrażliwsza osobą jaka znam, a teraz, najbardziej znieczuloną. Przestałam być empatyczna i przestałam patrzeć na uczucia ludzi. Patrzę tylko na to co mi sprawia przyjemność i nie obchodzą mnie inni. Wakacje mijały i praktycznie minęły. Były udane, jednak smutek towarzyszył nieustannie. Nie była to moja główna myśl, jednak z tylu głowy dalej to miałam. Nie wiem czemu ale nie potrafię się cieszyć z niektórych rzeczy, z których powinnam. Siedzę przybita i żale się innym psując dobry humor, ale inaczej się nie da. Wiadomo, nie cały czas, bo też nie jestem wrakiem czlowieka. Po powrocie z wyjazdu wakacyjnego smutek się nasilił JESZCZE bardziej. Moja introwertyczność osiągnęła chyba maksymalny poziom. Dodam, jeżeli to ma znaczenie, że ostatnio (< 6 miesięcy) mój apetyt jest ogromny, nie potrafię się najeść, tak samo ze snem. Mogę spać i spać i mogłabym nie wstawać. Co dzień siedzę w pokoju z telefonem. Nie mam chęci na robienie czegokolwiek. Chociaż pragnę znaleźć sobie zajęcie i mam trochę roboty to nie potrafię nic zrobić, po prostu leżenie, telefon, "smutanie" i jedzenie to jedyne rzeczy które robię. Boję się o powrót do szkoły, gdyż liceum jest wymagające i nie ma czasu na obijanie. Czy to może być coś... jakieś stany depresyjne (?), dwubiegunowość (?) , czy zwykłe, trudne dorastanie?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska

Co może oznaczać takie złe samopoczucie psychiczne?

Witam mam pewien problem od dłuższego czasu czyli około roku raz gorzej raz lepiej się czuję i mam dziwne objawy takie jak ; czuje między innymi Wrogie nastawienie do domowników,szczególnie nienawidzę mamy wzbudza we mnie wstręt lecz nwm dlaczego ,bardzo... Witam mam pewien problem od dłuższego czasu czyli około roku raz gorzej raz lepiej się czuję i mam dziwne objawy takie jak ; czuje między innymi Wrogie nastawienie do domowników,szczególnie nienawidzę mamy wzbudza we mnie wstręt lecz nwm dlaczego ,bardzo często czuje złość gniew wstyd ,bardzo często mam wahania nastrojów ,wieczorami przeważnie mam doła rozmyślam ożyciu przyszłości ,płacze ogarnia mnie smutek,wgl w dzień na nic nie mam siły i wszystko robię opornie ,wychowywałem się w rodzinie bez ojca jak byłem mały rodzice się rozwiedli ,mama niby dbała o mnie itd nie piła itd ale też nie okazywała mi uczuć ,ja nie znam takich emocji jak miłość bo nigdy tego nie doświadczyłem ,nikt nigdy nie spytał się mnie jak byłem mały czy dobrze się czuje czy mi coś potrzeba,nie poklepał po ramieniu i powiedział dasz rade 0 wsparcia od kogokolwiek do tej pory tak jest,kiedyś byłem innym człowiekiem bardziej towarzyskim wychodziłem do ludzi itd,teraz nie chce mi się nic ,brak motywacji,brak perspektyw na przyszłość ,czuje ze odizolowałem się od ludzi,najlepiej czuje się sam choć też cierpię ,jak mama wchodzi do mnie do pokoju to staram się nie patrzeć na nią ,w jej oczy,i jestem poddenerwowany i się stresuje itd ,między ludźmi też mam leki szczególnie w miejscach publicznych,staram się takich unikać bo jak jestem w nich to mam dziwne uczucie ze wszyscy mnie obgadują i mnie obserwują ,i teraz doszedł jeszcze jeden objaw,czuje narastającą złość w sobie tak jak bym miał zaraz eksplodować nwm czemu takk jest to jest straszne uczucie tak jak bym nie miał już miejsca na żadne emocje ,czuje tylko smutek ,złość ,gniew ,wstyd i żal,przed rodziną zakładam maskę nie potrafię powiedzieć im że mi smutno bo nikt nigy się w moim życiu mnie o to nie zapytał,teraz coraz częściej miewam myśli samobójcze chociaż wiem że nie mógł bym tego zrobić ale nawracają bardzo często takie myśli,więc pytanie do was co mi może być?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak poprawić swoją dietę i samopoczucie?

Jak poprawić swoją dietę i samopoczucie? Mam 19 lat 170cm waze 75 kilo, niby nie jestem gruby ale mam straszny brzuch i ogromne boczki wygląda to bardzo nieapetycznie. Nie uprawiam żadnego sportu i spędzam większość dnia przed komputerem. Nie mam... Jak poprawić swoją dietę i samopoczucie? Mam 19 lat 170cm waze 75 kilo, niby nie jestem gruby ale mam straszny brzuch i ogromne boczki wygląda to bardzo nieapetycznie. Nie uprawiam żadnego sportu i spędzam większość dnia przed komputerem. Nie mam siły i motywacji praktycznie na nic. Co zrobić żeby nie być cały czas zmęczonym i zacząć ćwiczyć, jakie ćwiczenia pomagą? Może jakieś bieganie rower będą lepsze? dodam że moja dieta to głównie kurczak smarzony w sosie z makaronami lub kebab vyz mc Donald jem też różne zupy ziemniaki ryż staram się pić duxo wody od czasu do czasu napije się koli czy innego słodkiego napoju. raz na tydzień czy dwa napije się alkoholu. Wiem, że prowadzę bardzo nie zdrowy tryb życia i dlatego mam problemy z wagą, ale całe życie byłem chudy nie ważne czy mailem jakieś aktywności fizczyne czy nie a jakies 2 lata temu nagle zacząłem tyć.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Joanna Wasiluk (Dudziec)
Mgr Joanna Wasiluk (Dudziec)
Mgr Kamila Dziwota
Mgr Kamila Dziwota

Co mogę zrobić, aby poprawić swoje samopoczucie?

Mam 20 lat, niedawno zaczęłam 1 rok studiów. Chodzę do psychologa już pół roku, jednak nadal czuję się źle. Studia nie są dla mnie satysfakcjonujące biorąc pod uwagę zdalny tryb nauczania.... chociaż sama nie wiem, czy to na pewno od... Mam 20 lat, niedawno zaczęłam 1 rok studiów. Chodzę do psychologa już pół roku, jednak nadal czuję się źle. Studia nie są dla mnie satysfakcjonujące biorąc pod uwagę zdalny tryb nauczania.... chociaż sama nie wiem, czy to na pewno od tego zależy. Znam bardzo mało osób. Szkoła nigdy nie była dla mnie dobrym miejscem. Zawsze czułam się wyobcowana. Często słyszę, że jestem wspaniałą barwną i piękną osobą, bardzo oryginalną, jednak ciężko mi żyć wśród ludzi. W domu bardzo się stresuję, biorąc pod uwagę obecny alkoholizm oraz niechcianego (bardzo uciążliwego) domownika i brak jednego z rodziców. Mam wrażenie jakbym to ja była za wszystko odpowiedzialna. Mam problemy z odczytywaniem moich emocji, bardzo dużo myślę i analizuję, odczuwam bóle w klatce piersiowej i denerwuję się w różnych sytuacjach... czuję się niespokojna. Czuję się samotna i często myślę, że nie wiem po co jestem. Boję się, że ludzie chcą mnie wykorzystać. Byłam w związku przez pewien okres czasu, jednak mój partner nie rozumiał mnie i nie dawał mi wsparcia psychicznego oraz decydował za mnie w wielu kwestiach. Mam możliwość odejścia z domu jednak czuję się wtedy samotna i niechciana. W ogóle nie mam motywacji, i czuję cały czas jakby spadał na mnie wielki ciężar obowiązków straszny pośpiech, co powoduje u mnie zdenerwowanie. Czasem czuję, że nie ma nigdzie dla mnie miejsca. Mam wiele takich myśli, są chwile gdy poczuję się lepiej jednak to bardzo często wraca i wymyślam nowe negatywne rzeczy dotyczące mojej osoby i poczucie winy, a potem żal do innych ludzi. Wcześniej pojawiała się również bezsenność i odczuwalny lęk po przebudzeniu, jednak od momentu zerwania z partnerem akurat to ustało. Nie wiem, co mogę zrobić dla siebie, by czuć się lepiej. Czasem po prostu nie mam siły, by myśleć pozytywnie. Chciałabym gdzieś wyjść i jakoś nadrobić czas zmartwień i zajmowania się domem. Chciałabym poznać również kogoś wyjątkowego. Widzę też, że często zmuszam się do wielu rzeczy, nawet nie wiedząc, że tak naprawdę nie mam na nie ochoty. Nie rozumiem tego, często myślę o sobie najgorzej jak potrafię i nie widzę tego, że jestem wyjątkowa(tak jak mówią mi to ludzie). Jestem wszystkim zmęczona i nie wiem co mogę zrobić dla siebie...naprawdę nie wiem. Przepraszam jest to bardzo chaotyczne ale nie potrafię inaczej opisać tego wszystkiego.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Patronaty