Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Motywacja: Pytania do specjalistów

Czy to już jest depresja?

Od początku studiów straciłam chęć do życia. Nie jestem w stanie się uczyć, pracować. Mam fatalne wyniki w nauce, obawiam się powtarzania roku lub wyrzucenia z uczelni, ale mimo to nie jestem w stanie tego naprawić. Nie potrafię niczego dopilnować,... Od początku studiów straciłam chęć do życia. Nie jestem w stanie się uczyć, pracować. Mam fatalne wyniki w nauce, obawiam się powtarzania roku lub wyrzucenia z uczelni, ale mimo to nie jestem w stanie tego naprawić. Nie potrafię niczego dopilnować, o wszystkim zapominam, koncentracja to dla mnie abstrakcja. Podstawowe czynności, jak posprzątanie czy zrobienie kawy są jak przebiegnięcie maratonu. Ostatnio przestałam nawet normalnie jeść, jem tyle żeby nie umrzeć z głodu - nie czuję go, „wystarczą” mi papierosy. Pojawiły się problemy ze snem, mogłabym spać kilka dni pod rząd jak kamień, nie słysząc budzików. Męczę się sama ze sobą. Bardzo nie chciałabym zniszczyć sobie tym życia, ale nie mam motywacji do zrobienia czegokolwiek. Nie wiem co musiałoby się stać, żebym zaczęła normalnie żyć i uczyć się jak każdy. I nie robię tego celowo, po prostu nie potrafię inaczej. Czy to już depresja? Jak mam ogarnąć cały ten bałagan, do którego sama się doprowadziłam?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. specjalista psychiatra, Alina Nowicka
Lek. specjalista psychiatra, Alina Nowicka

Czy mogę mieć zaburzenia depresyjne?

Witam. Jestem 21 letnia dziewczyna. Od 1,5 roku jestem w zwiazku(jest to moj pierwszy zwiazek). Jestem rowniez po przezyciach(alkoholizm w rodzinie, patologia w rodzinie, przemoc fizyczna/psychiczna, dyzfunkcyjna rodzina, smierc brata oraz najlepszej przyjaciolki, problemy w szkole, problemy z rowiesnikami itp.).... Witam. Jestem 21 letnia dziewczyna. Od 1,5 roku jestem w zwiazku(jest to moj pierwszy zwiazek). Jestem rowniez po przezyciach(alkoholizm w rodzinie, patologia w rodzinie, przemoc fizyczna/psychiczna, dyzfunkcyjna rodzina, smierc brata oraz najlepszej przyjaciolki, problemy w szkole, problemy z rowiesnikami itp.). Od zawsze mialam niskie poczucie wartosci, czulam sie gorzej od innych, nigdy nie bylam zadowolona z siebie, czesto lecz nie zawsze mialam wrazenie, ze robie wszystko zle. Moj problem polega na tym, iz od jakiegos czasu nie potrafie cieszyc sie zyciem, myslalam, ze odkad znalazlam moja pierwsza milosc wszystko bedzie lepiej, mieszkamy razem odkad sie poznalismy(moj partner nie jest jest z Polski). Faktycznie na poczatku dawalo mi to duza motywacje, zycie bylo coraz pelniejsze. Od dluzszego czasu nie jestem w stanie cieszyc sie zyciem, nie wiem co robic w zyciu, nie mam pomyslu na siebie, brakuje mi bardzo ludzi, czuje sie bardzo samotnie mimo, ze jestem w zwiazku i bardzo kocham mojego partnera. Zdarza mi sie wybuchac placzem, gdy zbyt dlugo mysle o tym, jak bardzo jestem do niczego. Bardzo boje sie o swoja przyszlosc, szukam pracy lecz z jednej strony bardzo boje sie pracowac ze wzgledu na ludzi, jak i ze wzgledu na sama mysl, ze jestem do niczego i pewnie sobie nie poradze. Przejmuje sie rzeczami, ktore nie maja znaczenia. Niskie poczucie wartosci wynika z mojego dziecinstwa, zawsze mi mowiono, ze nie dam rady, kiedys chcialam isc do technikum w konkretnym kierunku, ale zniechecono mnie slowami "nie idz do tej szkoly, bo sobie nie poradzisz", dlatego do dzisiaj mam z tym problem w kazdej dziedzinie zycia, z pasjami jest to samo. Mam kilka hobby, w ktorych bardzo sie odnajduje i nawet jestem w tym dobra, ale boje sie je rozwijac, ze wzgledu na strach i niska samoocene. Codziennie odczuwam smutek, mysle o tym, ze zycie nie ma sensu, nie mam ochoty na nic. Jestem typem czlowieka, ktory nadinterpretytowuje zachowania/slowa/ton wypowiedzi, przez to powoduje niepotrzebne klotnie. Wiem, ze moj chlopak bardzo mnie kocha i nie wyobraza sobie zycia bezemnie i to dziala w druga strone, ale czesto mysle, ze mnie zostawi lub znajdzie sobie kogos innego(nie daje mi znakow ani zadnych powodow do takich mysli). Z seksem mam od zawsze problem, po prostu nie sprawia mi to przyjemnosci, nie lubie tej czynnosci, czesto nie chce i robie to tylko ze wzgledu na mojego partnera, przez co ranie go i to jest dodatkowy punkt, ktory pietnuje u mnie poczucie bycia beznadziejnym/niespelnionym jako kobieta. Bardzo czesto oklamuje mojego partnera oraz znajomych, kiedy pytaja czy jest ze mna wszystko w porzadku. Nie potrafie rozmawiac o moich problemach, naprawde nie potrafie i jest mi bardzo ciezko, dlatego bardzo szybko ucinam temat. W tym momencie siedze o 5:21 i nie potrafie spac, bo dusze sie w srodku ze sama soba opisujac to wszystko.. Nie wiem co dalej napisac, ale bez powodu tutaj nie jestem. Czy moge miec jakies zaburzenia/depresje? Co zrobic? Jestem bezradna, nie wiem gdzie szukac pomocy.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska

Jak obniżyć ten pierwiastek we krwi?

Witam. Od mniej więcej 3 lat mam spory problem, zaczęło się od problemów gastrycznych (rozwolnia, gazy oraz częsta niestrawność) chwilę później byłem często osłabiony, brak motywacji co najgorzesze coraz większe problemy z erekcja I libido. Zgosilem się do lekarza... Witam. Od mniej więcej 3 lat mam spory problem, zaczęło się od problemów gastrycznych (rozwolnia, gazy oraz częsta niestrawność) chwilę później byłem często osłabiony, brak motywacji co najgorzesze coraz większe problemy z erekcja I libido. Zgosilem się do lekarza urologaandrolga, przeprowadził wywiad, usg oraz badania krwi, głównie hormonalne. Stwiwrdził dość niski testosteron oraz wachania innych ważnych hormonów, dostałem terapię lekami ale niestety nie pomogło. Jakiś czas temu zrobiłem sobie prywatnie badania krwi na żelazo oraz wątrobę wszystko zawyżane, wiec lekarz zrobił usg wszystkie organy ok tylko watroba zatłuszczona. Lekarz wystawił na cito skierowanie do hepatolog oraz gastroenterologa ale terminy bardzo odległe a na prywatnych lekarzy oraz badania niestety nie bardzo mnie stać. Zanim ogarme lekarza czy są leki i suplementy które obniza ten pierwiastek we krwi? Macin lat 37
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Karol Gołębiewski
Lek. Karol Gołębiewski

Czy moje samopoczucie może mieć podłoże endokrynologiczne?

Dzień dobry, jestem Aleks i mam 25 lat. Od dłuższego czasu leczę się na depresję (leczenie farmakologiczne). Niestety efekty tego leczenia są dość słabe. Moje dolegliwości natury psychicznej pojawiły się gdy zacząłem dojrzewać i w zasadzie trwają do teraz. Lekarz... Dzień dobry, jestem Aleks i mam 25 lat. Od dłuższego czasu leczę się na depresję (leczenie farmakologiczne). Niestety efekty tego leczenia są dość słabe. Moje dolegliwości natury psychicznej pojawiły się gdy zacząłem dojrzewać i w zasadzie trwają do teraz. Lekarz psychiatra zasugerował, że warto sprawdzić jak sytuacja wygląda po kątem endokrynologicznym, szczególnie ze względu na słabą odpowiedź na farmakoterapię jak i moment kiedy moje problemy zaczęły się pojawiać. Moje objawy obejmują: - obniżony nastrój, - apatię i brak motywacji, - brak siły fizycznej, - długi okres regeneracji po podjętym wysiłku, - wolno gojące się rany, - senność, - kłopoty z koncentracją i pamięcią, - zaburzenia libido i erekcji, - nerwowość, - płytki i mało wydajny sen. Wyniki badań: Krzywa glukozy (na czczo, po 1 godzinie, po 2 godzinach): 89,6mg/dl, 125,5mg/dl, 95,7mg/dl Krzywa insuliny (na czczo, po 1 godzinie, po 2 godzinach): 10,8uIU/ml, 101uIU/ml, 44,2uIU/ml FSH: 4mIU/ml LH: 6,2mIU/ml Progesteron: 0,55ng/ml Prolaktyna: 12,8ng/ml DHEA-SO4: 163ug/dl Testosteron: 312ng/dl Kortyzol: 23,9ug/dl Estradiol: 18,6pg/ml Testosteron wolny: 15,16pg/ml Czy moje samopoczucie może mieć (w pełni lub po części) podłoże endokrynologiczne? Jeżeli tak, jakie są możliwości leczenia?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Klekotko
Mgr Magdalena Klekotko

Jak rozpoznaje się nawrót nerwicy?

W jaki sposób można rozpoznać nawrót nerwicy by podjąć decyzję o powrocie do leków. Ostatnio kiepsko siebie radzę emocjonalne. Mam dosłownie brak motywacji . Dwa lata byłam bez leków i wszystko było super
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Z czego prawdopodobnie może wynikać to złe samopoczucie?

Witam. Od ponad roku nie czuję się najlepiej, a ostatnio to już szczególnie źle. Ponad rok temu zaczęłam obserwować powtarzające się objawy w szczególności po owulacji tj. zmęczenie, rozdrażnienie, apatia, wzrost apetytu szczególnie na słodycze i tłuste produkty. Poskarżyłam... Witam. Od ponad roku nie czuję się najlepiej, a ostatnio to już szczególnie źle. Ponad rok temu zaczęłam obserwować powtarzające się objawy w szczególności po owulacji tj. zmęczenie, rozdrażnienie, apatia, wzrost apetytu szczególnie na słodycze i tłuste produkty. Poskarżyłam się u ginekologa. Zaleconą wizyta u endokrynolog. Zrobiła mi też test na depresję wg BECKA i stwierdziła, że jeśli to nie zmiany hormonalne to do psychiatry, ponieważ test wykazal depresję sredniozaawansowana. Badania u endokrynolog podstawowe tarczycy w normie, rozszerzone tj anty TG podwyższone ponad 700 jednostek, norma miesci się do 100. Endokrynolog na to, że jeśli podstawowe TSH w normie to nie ma czym się martwić. Powtórzyć badanie za pół roku podstawowe TSH. Tak też zrobiłam, wynik w normie. Przyzwyczaiłam się do tego, że po owulacji czyje się gorzej i starałam się z tym żyć, może to PMS tak sobie tłumaczę. Dziś postanowiłam tu napisać, bo te objawy już są na tyle dokuczliwe i się uzewnętrzniają. Stronie od ludzi, mam obniżony nastrój. Jestem senna, zero motywacji do czegokolwiek, huśtawki nastrojów,. Libido ponizej zera, bóle mięśni. Może to PMDD? Oprócz tego nie karmię już piersią ponad rok i dalej sączy się pokarm z sutków. Wczoraj byłam u gin jak co roku na cytologię i nie zdążyłam ponarzekać, bo ogólbie Pani doktor się spieszyło gdzieś i pobrala to badanie, na ten pokarm zaleciła wit b6 3 razy dziennie po 4 kapsułki. Jest mi źle samej ze sobą, bo nie wiem jak mam sobie z tym poradzić, a lepiej nie jest. Jest gorzej. Nic mnie nie cieszy. W miarę dobrze czuję się tylko jeden tydzień w miesiącu po miesiączce. Proszę o pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego mam takie samopoczucie po usunięciu tarczycy?

Mam pewien problem - od 5 lat - odkąd usunięto mi tarczycę. Jeśli nie śpię 8 godzin w nocy, to czuję się fatalnie, nie jestem w stanie na niczym się skoncentrować. Jeśli z jakichś przyczyn nie prześpię 8 godzin,... Mam pewien problem - od 5 lat - odkąd usunięto mi tarczycę. Jeśli nie śpię 8 godzin w nocy, to czuję się fatalnie, nie jestem w stanie na niczym się skoncentrować. Jeśli z jakichś przyczyn nie prześpię 8 godzin, to w dzień muszę odsypiać jak najszybciej, inaczej nie jestem w stanie normalnie funkcjonować. Kręci mi się w głowie, nie potrafię się na niczym skupić, myśleć, zupełnie nic. Jak odeśpię, to jest wszystko świetnie - jestem pełna życia, energii, motywacji i cały dzień mogę efektywnie pracować. Mój problem utrudnia mi życie, szukałam o tym informacji, co to może być - niestety nie potrafię znaleźć, więc prawdopodobnie jest to rzadka przypadłość, ale wiążę to z wycięciem tarczycy - bo zaczęło się od razu po operacji. Wcześniej normalnie spałam nawet 5 godzin i czułam się rewelacyjnie. Obecnie biorę tylko Euthyrox 112. Bardzo proszę o pomoc oraz w miarę możliwości informację, gdzie udać się z tym problemem, bo bardzo utrudnia mi to życie i już nie wiem, co mam robić. To utrudnia mi pracę i wszystko. Mogą być także wizyty online, cokolwiek, byleby szybko rozwiązać ten problem.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Co zrobić, żeby zniwelować taki kształt brzucha?

Dzień dobry Zacznę od tego ze mam 18 lat 165 cm wzrostu i waże 46 kilo.Mój problem nawet przy takiej wadze to problem z wystającym brzuchem.To znaczy z góry jest płaski z przy pępku jest najwięcej tłuszczyku i tworzy taką... Dzień dobry Zacznę od tego ze mam 18 lat 165 cm wzrostu i waże 46 kilo.Mój problem nawet przy takiej wadze to problem z wystającym brzuchem.To znaczy z góry jest płaski z przy pępku jest najwięcej tłuszczyku i tworzy taką fałdkę.Taki kształt brzucha mam od zawsze i to mi właśnie przeszkadza.Dodam ze zaczęłam ćwiczyć od 3 mies. 3 razy w tygodniu po 3 godziny i przyznam ze mój brzuch wygląda dużo lepiej lecz dalej ma faldke przy pępku.Dodatkowo nudzi mi sie już ćwiczenie bo mam wrażenie ze juz nic nie robie tylko zajmuje sie ćwiczeniem ,lubie spacerowac ale chciałam wzmocnic brzuch i długo juz nie wychodziłam tylko ćwiczyłam moja motywacja tez juz spadła. Wiec moje pytanie brzmi 1.Z czego wynika taki brzuch genetyka/stres/odzywianie /brak ćwiczeń? 2.Co zrobić żeby zniwelować taki kształt brzucha /czy zmienić produkty na inne czy poprostu ćwiczyć ? 3.Ile razy w tygodniu i jak długo wystarczy ćwiczyć brzuch aby go wzmocnić? 4.Czy moge zamiast ćwiczeń na brzuch moge przechodzić się i będzie to miało taki sam efekt?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Wasiluk (Dudziec)
Mgr Joanna Wasiluk (Dudziec)

Czy Medikinet przestanie działać?

Mam 25 lat. Stwierdzono u mnie ADHD. 17 stycznia zacząłem brać medikinet cr 10mg. Na początku przyjmowania leku efekty były wspaniałe. Mogłem bez problemu skupić się na wykonywanych czynnościach, nie miałem natłoku myśli i bez problemu zacząłem wychodzić z... Mam 25 lat. Stwierdzono u mnie ADHD. 17 stycznia zacząłem brać medikinet cr 10mg. Na początku przyjmowania leku efekty były wspaniałe. Mogłem bez problemu skupić się na wykonywanych czynnościach, nie miałem natłoku myśli i bez problemu zacząłem wychodzić z domu. Wpłynęły one na moją motywację do wykonywania różnych zadań. Niestety od 2 dni zauważyłem, że działanie leku jest mniejsze niż dotychczas. Czas kiedy odczuwam jego działanie się zmniejszył i efekt nie jest tak zauważalny. Mam większy problem ze skupieniem się. Pojawiła się również typowa dla mnie senność w ciągu dnia, która na początku brania leku nie występowała w ogóle. Dzięki temu byłem w stanie wyregulować cykl dobowy i chodzić spać wieczorem, a nie jak przed braniem leku - rano. Moje pytanie brzmi, czy organizm po jakimś czasie uodparnia się na lek i jego działanie jest mniej zauważalne? Czy mimo podniesienia do docelowej dawki 30mg po jakimś czasie też będzie widoczne osłabienie działania leku? Moja psychiatra nie odpisuje na moje wiadomości, a bardzo mnie martwi, że lek nie będzie działał tak świetnie jak na początku stosowania.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Paulina Pietrzak
Mgr Paulina Pietrzak

Dlaczego wcześnie się budzę?

Dzień dobry. Mam 24 lata i od około 6 miesięcy mam problem ze zbyt wczesnym budzeniem się. Odkąd pamiętam zawsze potrzebowałem 8 godzin snu. Był to optymalny czas, po którym budziłem się sam, czułem się dobrze i byłem wyspany.... Dzień dobry. Mam 24 lata i od około 6 miesięcy mam problem ze zbyt wczesnym budzeniem się. Odkąd pamiętam zawsze potrzebowałem 8 godzin snu. Był to optymalny czas, po którym budziłem się sam, czułem się dobrze i byłem wyspany. Wystarczyło zarwać pół godziny z tego czasu i już miałem cały dzień zepsuty przez złe samopoczucie. Przez ostatnie pół roku mój sen skrócił się o godzinę. Budzę się sam po 7 godzinach, ale niestety nie jest tak, że skrócił się czas potrzebny na regenerację mojego organizmu. Po tych siedmiu godzinach wstaję zmęczony i mam zły humor. Czuję wyraźny spadek motywacji itd. Zawsze próbuję usnąć drugi raz i dospać te brakujące minuty - raz się uda, raz nie. Nie jest to również związane ze wschodem słońca, nigdy nie byłem na to wrażliwy, tym bardziej, że teraz nadszedł okres zimowy. Nie mam depresji. Nie ma żadnych czynników zewnętrznych, które by mnie budziły. Mam wrażenie, że sen stał się znacznie bardziej płytki. W związku z powyższym kupiłem niedawno tzw. "fit opaskę", która monitoruje sen na podstawie tętna. Zdaję sobie sprawę, że nie jest profesjonalne urządzenie i trzeba brać wyniki z przymrużeniem oka, jednak wg danych z aplikacji średnio mój sen wygląda tak: czuwanie: 12%, głęboki: 5%, REM: 6%, lekki: 77%, średni czas snu: 6godz. 55min
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

W jaki sposób powinnam pracować nad sobą?

Od dawna występują u mnie różne dziwne objawy, które naprawdę pogarszają jakość mojego życia. Niemalże cały czas czuję wewnętrzną pustkę - nie potrafię określić, o czym w danej chwili myślę, co czuję, na co mam ochotę. Nie potrafię też określić... Od dawna występują u mnie różne dziwne objawy, które naprawdę pogarszają jakość mojego życia. Niemalże cały czas czuję wewnętrzną pustkę - nie potrafię określić, o czym w danej chwili myślę, co czuję, na co mam ochotę. Nie potrafię też określić swoich potrzeb, tego, co lubię, ani jednoznacznie zdefiniować siebie, jestem apatyczna. Oprócz tego, czasem występują u mnie dni, w których zaczynam czuć. Czuję wtedy jedynie dość silny smutek/przygnębienie i czasami lęk, którego przyczyny nie jestem w stanie określić. Takie dni sytuacje zdarzają się conajmniej raz w tygodniu. Nie mam motywacji i siły, aby wykonywać podstawowe czynności, jednak ostatkiem sił staram się do tego zmuszać. Od naprawdę długiego czasu nie czułam prawdziwego szczęścia, radości. Byłam u psychologa, jednak nie chciano powiedzieć mi, nad czym powinnam popracować i uznano, że nie nadaję się do leczenia, bo nie jestem dostatecznie zmotywowana. Za wszelkie odpowiedzi dziękuję.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Czy mój stan powinnam skonsultować z lekarzem?

Mam dylemat. Od dłuższego czasu miewam silne uczucia lęku (w większości sytuacji jestem w stanie je "hamować"), znajduję się w dość trudnej dla mnie sytuacji życiowej, miewam wieczorami silne poczucia smutku (które też zwykle "wyhamowuję", bo rozklejając się na chwilę... Mam dylemat. Od dłuższego czasu miewam silne uczucia lęku (w większości sytuacji jestem w stanie je "hamować"), znajduję się w dość trudnej dla mnie sytuacji życiowej, miewam wieczorami silne poczucia smutku (które też zwykle "wyhamowuję", bo rozklejając się na chwilę mam problem z powrotem do normalnego stanu), teraz - przed sesją - mam absolutny brak motywacji do nauki, nie umiem się skupić na niczym i najchętniej rzuciłabym to wszystko (mimo że bardzo podoba mi się mój kierunek). W lutym zmotywowałam się i poszłam na wizytę do psychologa, ten zalecił psychoterapię, a ja zdobyłam skierowanie od lekarza POZ. Teraz znowu czuję, że jestem "w dołku" i zastanawiam się nad wizytą u psychiatry, ale się strasznie waham. Nie jestem pewna czy mój stan jest w ogóle "godny" takiej wizyty, lekarz nie przyspieszy mi przecież skierowania w najoptymistyczniejszym scenariuszu lekarz zaleci farmakoterapię, której się obawiam bez obecnej obok psychoterapii.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Marciniak
Mgr Joanna Marciniak

Kiedy mam wykonywać ćwiczenia?

Dzień dobry, Ćwiczę regularnie - głównie nordic walking, dawniej bieganie, od niedawna basen (po którym trochę bolała mnie szyje, ponieważ cierpię na dyskopatię szyjną, stąd więcej staram się ćwiczyć nordic walking po którym odczuwam ulgę) i ćwiczenia wzmacniające... Dzień dobry, Ćwiczę regularnie - głównie nordic walking, dawniej bieganie, od niedawna basen (po którym trochę bolała mnie szyje, ponieważ cierpię na dyskopatię szyjną, stąd więcej staram się ćwiczyć nordic walking po którym odczuwam ulgę) i ćwiczenia wzmacniające mięśnie szyi/pleców. Nasunęło mi się jednak ważne pytanie - pracę mam głównie siedzącą za biurkiem. W związku z tym, czy pora dnia w moim przypadku ma znaczenie kiedy powinienem wykonywać ćwiczenia? Tyle lat biegałem z rana na czczo. Jednak ze względu na wykrytą dyskopatię zacząłem się zastanawiać, czy w przypadku mojej pracy siedzącej pora dnia ma znaczenie? Czy nie i po prostu ważna jest regularność ćwiczeń? Dodam, że rano po wstaniu mam o wiele większą motywację (pracę mam od 9 do 17, dlatego po pracy ciężko zabrać się do ćwiczeń). Z góry dziękuję za pomoc.
odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Tomasz Kowalczyk
Lek. Tomasz Kowalczyk
Lek. Karol Gołębiewski
Lek. Karol Gołębiewski

Czym może być spowodowane moje zachowanie?

Witam, mam 18 lat i kompletnie nie radzę sobie w życiu. Ale co 18-latka może wiedzieć o trudnościach? Nie musi przecież martwić się o to że zabraknie pieniedzy na opłacenie rachunków czy spłatę kredytu. Więc mój 'problem' jest raczej banalny.... Witam, mam 18 lat i kompletnie nie radzę sobie w życiu. Ale co 18-latka może wiedzieć o trudnościach? Nie musi przecież martwić się o to że zabraknie pieniedzy na opłacenie rachunków czy spłatę kredytu. Więc mój 'problem' jest raczej banalny. A mianowicie nie radzę sobie z ludzmi. Kiedy od czasu do czasu muszę porozmawiać z osobą lub dwiema - nawet starszymi czy obcymi, nie stanowi to dla mnie problemu. Natomiast inną sprawą jest jeśli chodzi o liczną grupę, mam na myśli moich rówieśników z klasy. Nie potrafię się z nimi dogadać. Zawsze powiem albo zrobię coś przez co wyjdę na kompletną kretynkę. Dlatego wolę się wycofać i spędzać ten czas samotnie, co zresztą w cale mi nie przeszkadza jako że jestem osobą introwertyczną. Problemem natowiast są sytuacje kiedy muszę coś zrobić, cokolwiek, nawet najprostsza rzecz mnie przerasta. Ktoś mówi mi co mam zrobić, jak mam to zrobić a ja robię coś kompletnie innego jak by nic do mnie nie docierało i wychodze w tedy na osobę niekompetentną i nierozgarniętą. Staram się unikać takich sytuacji jak tylko mogę ale nie zawsze jest to możliwe, a w tedy mnie paraliżuje, mam pustkę w głowie albo natłok bezsensownych myśli typu ,,inni zrobią to lepiej" ,,tylko się ośmieszysz. Nie dasz rady" ,,na pewno robię to źle. Koledzy coraz bardziej mną gardzą i uważają mnie za nieudolną idiotkę (nawet im się nie dziwię, pewnie i mają rację). Nie okazują ani nie mówią tego otwarcie ale to widać. Świadomość braku szacunku i jakiego kolwiek przejawu sympatii z ich strony względem mnie jeszcze bardziej utwierdza mnie w przekonaniu że ze mną jest coś nie tak, że do niczego się nie nadaję. Odbiera mi motywację, wiarę w to że jestem coś warta, odbiera pewność siebie i w moją przyszłość, w to że kiedykolwiek uda mi się coś osiągnąć. No bo jak taka niekompetentna i głupia osoba jak ja może kiedykolwiek odnieść sukces? Dlaczego to piszę? Nie mam pojęcia, pewnie dlatego że mój problem jest żałosny boję się nim podzielić z kimkolwiek i chcę się dowiedzieć czy to jest spowodowane stresem, lękiem przed ośmieszeniem, brakiem pewności siebie czy może po prostu faktycznie jestem skazana na porażkę.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jam mogę radzić sobie z tymi atakami paniki?

Dzień dobry. Mam 24 lata i uprawiam intensywnie sport. Dotychczasowo nie doświadczałem zaburzeń psychicznych takich jak stany lękowe i problemy z zaśnięciem. Mimo, że od zawsze byłem osobą, która dość intensywnie o wszystkim myśli, stresuje się w rożnych ważnych sytuacjach... Dzień dobry. Mam 24 lata i uprawiam intensywnie sport. Dotychczasowo nie doświadczałem zaburzeń psychicznych takich jak stany lękowe i problemy z zaśnięciem. Mimo, że od zawsze byłem osobą, która dość intensywnie o wszystkim myśli, stresuje się w rożnych ważnych sytuacjach i momentami dłużej zasypiałem lub budziłem się częściej w nocy, to nie odczuwałem w związku z tym żadnego stresu, lęku. W sierpniu pierwszy raz w życiu przyjąłem na własną rękę lek o charakterze przeciwdepresyjnym (trittico), ale wziąłem go w celu poprawy jakości snu, żebym mógł spać głębiej i łatwiej zasypiać. Zacząłem wtedy brać dawkę 75mg przez nieco ponad tydzień i sen był bardzo głęboki, ale dość szybko zacząłem odczuwać wyraźne osłabienie organizmu, bóle mięśni i stawów, co pogorszyło jakość mojego funkcjonowania i treningów sportowych, dlatego chciałem to szybko odstawić i przez 2-3 dni zmniejszalem dawkę do 50 i 25mg po czym odstawiłem jak najszybciej całkowicie. Minęły 2-3 tygodnie i pierwszy raz w życiu doświadczyłem ataku paniki/stanu lękowego po położeniu się spać (zasnąłem szybko ale wybudzilem się natychmiast ze snu i rozpoczął się wspomniany stan, przez co nie mogłem zasnac do samego rana). Następny tydzień lub dwa wszystko było już w porządku, ale po pewnym czasie znów pojawił się stan lękowy związany ze snem i w konsekwencji tego zacząłem coraz bardziej stresować się kładzeniem do łóżka i nie potrafiłem już zasypiać bez stresu. Powróciłem do trittico w dawce 25mg na kilka tygodni, ale stres nadal był, momentami nadal nie zasypiałem i doświadczałem bardzo dużego stresu i lęku, później momentami zacząłem już odczuwać to cały dzień. Po którymś razie uznałem, że chyba to wszystko przez ten lek, że to od niego się zaczęło i chciałem zrezygnować całkowicie, jednak stres pozostawał i momentami trudno było uspokoić się w momencie położenia do łóżka, szczególnie jeśli byłem sam. Po konsultacji z psychiatra spróbowałem kolejny raz wspomagać się trittico, gdyż lekarz powiedział, że taka dawka nie powinna działać na mnie niekorzystnie. W tej chwili jestem już nieco ponad miesiąc na dawce 50mg, bywały momenty, że spałem dobrze, choć ciągle musiałem trochę starać się uspokajać leżąc w łóżku, ale w tym momencie czuję coraz większe przybicie, brak nastroju i motywacji do działania, do trenowania, dodatkowo mam dużo zamartwiajacych myśli i nadal kładąc się do łóżka walczę z myślami i stan lękowy potrafi powracać. Chciałbym jakoś wrócić do normalności i zastanawiam się, czy to możliwe, że wszystko zaczęło się od tego pierwszego przyjęcia leku w dawce 75mg i odstawienia po tygodniu w dość szybkim tempie i czy może ten lek źle na mnie działa i muszę odstawić całkowicie i odczekać dłużej, żeby wszystko się unormowało? Czy to trittico mogło u mnie wywołać taki stan lękowy w sytuacji kiedy nie mogłem zasnąć? Z drugiej strony doświadczone już stany lękowe i nieprzespane noce sprawiają, że ciężko o tym nie myśleć i zapomnieć i stresuje się tym i to generuje obecne problemy.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Lek. Karol Gołębiewski
Lek. Karol Gołębiewski

Czy przewlekły stres miał wpływ na wygląd?

Witam, od kliku lat żyję w przewlekłym stresie spowodowanym sytuacją rodzinną - ciągle się zamartwiam, nie umiem zatroszczyć się o siebie, miewałam stany lękowe, wybudzanie się ze snu. Raz jest lepiej, raz gorzej. Czuję brak motywacji, dodatkowo, od kilkunastu miesięcy... Witam, od kliku lat żyję w przewlekłym stresie spowodowanym sytuacją rodzinną - ciągle się zamartwiam, nie umiem zatroszczyć się o siebie, miewałam stany lękowe, wybudzanie się ze snu. Raz jest lepiej, raz gorzej. Czuję brak motywacji, dodatkowo, od kilkunastu miesięcy moja cera stała się poszarzała i straciła blask, jest sucha mimo, że dawniej wydzielała naturalne sebum, mam zapadnięte policzki pomimo tej samej wagi. Ginekolog, dermatolog i endokrynolog nie widzą żadnej przyczyny. Zaczynam myśleć czy nie mam stanów depresyjnych. Czy możliwe, że permanentny stres spowodował takie zmiany w wyglądzie?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Izabela Lenartowicz
Lek. Izabela Lenartowicz

Jak poradzić sobie z brakiem motywacji i chęci do działania?

Dzień dobry. Od jakiegoś czasu czuję się bardzo źle, nie mam motywacji kompletnie do niczego, nie mogę zebrać się do codziennych czynności takich jak posprzątanie w mieszkaniu, czy nauka. Zaczęłam niedawno studia, czuję ze nie mam siły się uczyć, wszystko... Dzień dobry. Od jakiegoś czasu czuję się bardzo źle, nie mam motywacji kompletnie do niczego, nie mogę zebrać się do codziennych czynności takich jak posprzątanie w mieszkaniu, czy nauka. Zaczęłam niedawno studia, czuję ze nie mam siły się uczyć, wszystko mnie rozprasza, często się zamyślam, chce mi się płakać z błahych powodów, czuję się po prostu źle sama ze sobą, kiedyś nie wyszłabym z domu bez pomalowania, teraz nawet nie mam ochoty siedzieć rano i się malować. Ostatnio bardzo mało jem, nie mam mocnych chęci na jedzenie. Czy to jest normalne? A może po prostu za dużo nad tym myślę i powinnam wziąć się w garść?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Anna Kasprzak
Mgr Anna Kasprzak

Gdzie mogę zasięgnąć porady psychiatrycznej?

Jakiej (gdzie) szukać terapii? Cześć, mam 20 l. i czuję jednostką słabo przystosowaną do otoczenia. Od czasu końca szkoły podstawowej odczuwam silny stan depresyjny (otępienie, problemy z koncentracją, bezsilność), mocny lęk społeczny (trudności w kontaktach z ludźmi, paraliżujący strach... Jakiej (gdzie) szukać terapii? Cześć, mam 20 l. i czuję jednostką słabo przystosowaną do otoczenia. Od czasu końca szkoły podstawowej odczuwam silny stan depresyjny (otępienie, problemy z koncentracją, bezsilność), mocny lęk społeczny (trudności w kontaktach z ludźmi, paraliżujący strach przed wypowiedziami ustnymi), prokrastynuuję, mam trudności z nauką (koncentracja, uczucie przytłoczenia obowiązkami), kompulsywne objadanie i trichotillomania. Odczuwam strach przed dorosłością, jestem emocjonalnie niedojrzała, bardzo zależna, ale też chciałabym być samowystarczalna, nie lubię gdy ludzie mówią mi co robić (odczuwam to jako próbe dominacji). Nie radzę sobie na studiach (bardzo trudno mi się zmobilizować)rozważam porzucenie ich i wybranie kursu zawodowego i pracy. Chciałabym przebadać się psychiatrycznie (być może leki, ADHD/ADD), od terapii oczekuję pracy nad motywacją wewnętrzną, pewnością siebie, pomocy w stworzeniu struktury pracy i pracy nad miękkimi umiejętnościami i public speaking. Ważna jest cena (mile widziana darmowa/NFZ), lepiej nie więcej, niż 1000 rocznie.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Czy dietą można poprawić poziom testosteronu?

Czy dietą można poprawić sobie testosteron? Jeśli tak to jak bo nie za bardzo ufam poradom z sieci dla kulturystów. Obecnie mam niski 322 ng/ml a znajomy z siłowni twierdzi że można go poprawić zażywając tabletki Biogaia Gastro że szczepami... Czy dietą można poprawić sobie testosteron? Jeśli tak to jak bo nie za bardzo ufam poradom z sieci dla kulturystów. Obecnie mam niski 322 ng/ml a znajomy z siłowni twierdzi że można go poprawić zażywając tabletki Biogaia Gastro że szczepami bakterii albo robić z nich kefir co daje ponoć lepsze rezultaty. Proszę o odniesienie się do tej informacji i o sensowne porady dietetyczne bo niski testo to gorsze samopoczucie i zmęczenie oraz drażliwość i brak motywacji do czegokolwiek.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Jak radzić sobie z tym złym samopoczuciem?

Witam. Opisuje na czym polega mój problem, niniejszym- z jakieś 4/5 lat temu, zaczęły się moje „problemy”. Było mi smutno bez powodu, czułam się samotna, czasami wpadałam w taki „szal” smutku, ze brałam za żyletki (teraz już tego nie robię... Witam. Opisuje na czym polega mój problem, niniejszym- z jakieś 4/5 lat temu, zaczęły się moje „problemy”. Było mi smutno bez powodu, czułam się samotna, czasami wpadałam w taki „szal” smutku, ze brałam za żyletki (teraz już tego nie robię i zbytnio nie chce nawet). Później jakoś przez rok czasu byl spokoj i byłam szczęśliwa. Następnie weszłam w trochę toksyczny związek. Teraz mam cudownego partnera, ale chodzi o to, iż mam jakieś niewyjaśnione „ataki”, przy najmniejszej rzeczy, która mnie zdołuje zaczynam płakać, ciezko jest mi złapać oddech, nie umiem się opanować, i innym tez jest ciezko, trzęsę się, przychodzą mi zle myśli do głowy. I ogólnie jestem smutna z niewyjaśnionych przyczyn, w jeden dzień jest dobrze, mam motywacje do wszystkiego i do pracy nad sobą itp., a za dwa dni jest tak tragicznie, ze myśle jak bym chciała umrzeć i mam dość. Takie „dołki” pojawiają się od 1 do 3 dni (max. tydzień) , co 1 do 3 tyg. Jestem już tym bardzo zmęczona, chciałabym w końcu żyć pełnia życia, panować nad moimi emocjami. Czuje się tez niezrozumiana bo sama siebie nie rozumiem i nie wiem jak innym tłumaczyć co mi siedzi w głowie.. Mogłabym opisać to dokładniej, mniej chaotycznie, ale to tak w skrócie.. Zastanawiam się czy naprawdę jest cos ze mną nie tak i czy powinnam zasięgnąć pomocy psychologa lub psychiatry.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Patronaty