Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Natrętne myśli: Pytania do specjalistów

Czy mogą pojawić mi się obawy, że moje dziecko nie jest moim dzieckiem?

Czy do możliwe przy zaburzeniach lękowych z myślami natrętnymi, że pojawia mi się w głowie myśl, że moje dziecko nie jest moim dzieckiem? Czuje wtedy straszny lęk. Wiem, że mój syn jest moim dzieckiem ale ta myśl mnie paraliżuje.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak leczyć natręctwa u 22-latki?

Mam pewien problem. Nie mogę żyć normalnie. Od jakiegoś czasu nigdzie nie wychodzę, z nikim się nie spotykam, a nawet przy rodzinie czuję się niekomfortowo, unikam wszelkich imprez a jeśli jestem zmuszona gdzieś pójść, przesadzam z alkoholem, kiedy jestem... Mam pewien problem. Nie mogę żyć normalnie. Od jakiegoś czasu nigdzie nie wychodzę, z nikim się nie spotykam, a nawet przy rodzinie czuję się niekomfortowo, unikam wszelkich imprez a jeśli jestem zmuszona gdzieś pójść, przesadzam z alkoholem, kiedy jestem w gronie najbliższej rodziny, mąż, rodzice, rodzeństwo, czuję się dosyć swobodnie, ale w większym gronie (oczywiście rodziny bo z nikim innym się nie widuję) mam już z tym problem, nic nie mówię, a kiedy ktoś mówi do mnie odpowiadam tylko lekkim uśmiechem. Po prostu mam wrażenie, że jestem głupia, mniej inteligentna, boję się oceny mnie i mojej wypowiedzi, boję się krytyki i tego, że mnie wyśmieją. Boję się wyjść z domu i zrobić zakupy czy cokolwiek, bo mam wrażenie, że wszyscy ludzie się na mnie patrzą i się ze mnie naśmiewają, robi mi się duszno, wali mi serce, jest mi niedobrze, kręci mi się w głowie, boli mnie brzuch i mam problemy jelitowe, często też nawet na samą myśl o wyjściu. Kiedyś musiałam coś załatwić i po powrocie do domu ze zdrapanymi kciukami ze stresu, wybuchłam histerycznym płaczem i zaczęłam krzyczeć, że boję się ludzi. Czuję się z tym okropnie, boję się nawet do kogoś zadzwonić, to jest uciążliwe. Ponadto mam okropnie niskie poczucie własnej wartości, uważam że jestem brzydka, gruba, nic nie warta, do niczego się nie nadaję, a przez to że nie mogę wyjść z domu, mam wrazenie, że jestem dla wszystkich ciężarem, bo nie mogę pójść do pracy i płacić rachunków, pomagać, nie skończyłam też szkoły i nawet nie mam możliwości aby to zrobić, ze względu na moje dolegliwości. Często też porównuję się do innych i jest mi przykro kiedy ktoś bliski zachwyca się czyjąś pracą czy sztuką a moją uważa za taką w porządku, jestem zazdrosna i jest mi przykro. Często myślę po co ja w ogóle jestem na tym świecie i jaki sens ma życie, nic nie potrafię, niczego nie osiągnę, często płaczę, jestem smutna i skołowana. Zazwyczaj jest tak, że po prostu nie mam siły. Nie mam siły na nic, zupełnie, jakgdyby coś odebrało mi całą energię. Nie mam siły wstać, siedzę w łazience i nie mam siły wyjść. Nie mam siły mówić, nie mam siły oddychać... W ostatnim czasie dzieje się coś bardzo dziwnego, przychodzą takie momenty, kiedy zaczynam się panicznie bać i wyobrażać sobie że wariuję, zaczynam panikować, bo wydaje mi się, że zaczynam tracić zmysły i zdrowy rozsądek, mam wrażenie, że zaraz coś mi odbije i coś sobie zrobię, albo będę się zachowywać jak psychopatka. To przychodzi samo i jakoś udaje mi się to kontrolować i przerywać, ale boję się, że przyjdzie dzień, w którym już nie będę w stanie tego robić. myję ręce cały czas, zawsze jak ktoś dotykał czegoś przede mną. Wycieram czyste łyżki i widelce, wszystko robię pięć razy, myję ręce 5 razy, płukam kubek 5 razy itd. 3 jest dla mnie takie jakby święte, 4 pechowe i nieszczęśliwe i wręcz panicznie go unikam. Zdarza mi się sprawdzić kilka razy czy zamknęłam drzwi, chociaż i tak zawsze robię to 2-3 razy. Często mam bluźniercze i okropne myśli, natrętne i nie mogę się ich pozbyć. Boję się wielu rzeczy, a raczej większości. Bardzo boję się sytuacji w wyniku których coś może się stać, dlatego boję się wysokości, jazdy samochodem i innymi środkami komunikacji, panicznie boję się wody i burzy, itd. Co mam z tym zrobić? Co może mi dolegać? Umówię się do psychiatry ale chciałabym poznać opinię.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Krystyn Czerniejewski
Lek. Krystyn Czerniejewski

Jakie konsekwencje niesie ze sobą schizofrenia?

Lecze sie na schiozofrenie, biore neuroleptyki(risperidon, olanzapina, klozapina) regularnie wg zalecen lekarza psychiatry dzieki czemu moge funkcjonowac normalnie(pracowac, zajmowac sie domem). Tymaczasem na Panstwa forum czytam wypowiedzi specjalistow ze moja choroba powoduje trwajacy latami rozpad psychiki i zycia psychicznego Niepokoi... Lecze sie na schiozofrenie, biore neuroleptyki(risperidon, olanzapina, klozapina) regularnie wg zalecen lekarza psychiatry dzieki czemu moge funkcjonowac normalnie(pracowac, zajmowac sie domem). Tymaczasem na Panstwa forum czytam wypowiedzi specjalistow ze moja choroba powoduje trwajacy latami rozpad psychiki i zycia psychicznego Niepokoi mnie ta informacja i nie wiem jak ja zintepretowac. Jezeli to mozliwe prosilbym o wypowiedz w tej kwestii
odpowiada 1 ekspert:
 Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Paweł Żmuda-Trzebiatowski

Czy istnieje ryzyko realizacji natrętnych myśli?

Witam. Cierpię na nerwicę lękową zaburzenia - obsesyjno kompulsywne OCD ( nerwica natręctw myślowych ) różnego rodzaju myśli natrętne lecz najbardziej doskwierają myśli o zrobieniu krzywdy najbliższym. Jestem osobą bardzo uczuciową i wrażliwą i nie mogę pogodzić się z tymi... Witam. Cierpię na nerwicę lękową zaburzenia - obsesyjno kompulsywne OCD ( nerwica natręctw myślowych ) różnego rodzaju myśli natrętne lecz najbardziej doskwierają myśli o zrobieniu krzywdy najbliższym. Jestem osobą bardzo uczuciową i wrażliwą i nie mogę pogodzić się z tymi myślami, bo kocham swoją rodzinę nad życie i nigdy nie mógłbym wyrządzić im krzywdy. Mam przy tym ogromny lęk, niepokój, impulsy, wyrzuty sumienia. Czy istnieje jakiekolwiek ryzyko utraty kontroli i realizacji tych natrętnych myśli?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Czy te badania i objawy świadczą o nerwicy?

Dzień Dobry. Około 2.5 miesiąca temu miałem od rana ból w klatce piersiowej, w związku z czym trafiłem na pogotowie w obawie przed zawałem. Zrobiono mi ekg, które dało wynik prawidłowy, więc zostałem odesłany do domu. Od tamtej pory... Dzień Dobry. Około 2.5 miesiąca temu miałem od rana ból w klatce piersiowej, w związku z czym trafiłem na pogotowie w obawie przed zawałem. Zrobiono mi ekg, które dało wynik prawidłowy, więc zostałem odesłany do domu. Od tamtej pory ból wraz z ciągłym strachem przed śmiercią towarzyszyły mi codziennie. Po miesiącu od tamtego zdarzenia ból się nasilił, więc tym razem pojechałem na SOR. Tam wykonano mi badanie ekg, Echo serca, RTG klatki piersiowej oraz badanie krwi. Wyniki również były dobre, jednak postanowiłem jeszcze udać się do kardiologa oraz wykonać test wysiłkowy. Test wysiłkowy również wyszedł dobrze. Od tamtej pory ból w klatce piersiowej zniknął, lecz po pewnym czasie pojawiły się bóle głowy, zawroty, mroczki przed oczami, osłabienie oraz znowu lęk przed śmiercią. Skłoniło mnie to do wykonania rezonansu magnetycznego całego ciała, którego wyniki są następujące: Wyniki są następujące: - cechy spłycenia lordozy szyjnej i lędźwiowej -minimalne zmiany dyskopatyczne kręgosłupa Th5/6 I Th6/7 w postaci centralnych protruzji o grubości 1-2 mm -niewielka redukcja śródotworowej rezerwy płynowej L4/5, wtórna do małej wypukliny niezdegenerowanego krążka. Po badaniu oprócz mroczków przed oczami i zdarzającym się co jakiś czas osłabieniem wszystkie objawy zniknęły, lecz pojawił się ból karku. A zatem moje pytanie brzmi czy wyniki powyższych badań oraz zmienność objawów świadczą o nerwicy?? Dodam, że mam 23 lata i odkąd pamiętam bez przerwy się czymś przejmuję, nawet jeżeli sytuacja tego nie wymaga i jako sportowiec mam obsesję bycia najlepszym.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak leczyć silną nerwicę u 18-latka?

Witam!!! Zacznę od początku Mam 18 lat i wspaniałe życie, jednak w zeszłym roku miałem bardzo poważny atak nerwicy. Wtedy zacząłem analizować całe swoje życie. Od kiedy tylko pamiętam bałem się wielu rzeczy. Jak byłem mały bałem się połykać... Witam!!! Zacznę od początku Mam 18 lat i wspaniałe życie, jednak w zeszłym roku miałem bardzo poważny atak nerwicy. Wtedy zacząłem analizować całe swoje życie. Od kiedy tylko pamiętam bałem się wielu rzeczy. Jak byłem mały bałem się połykać tabletek, ponieważ myślałem że się udusze. Potem jak mama zostawiała mnie na chwilę samego w aucie to dostałem ataków paniki. Następnie w czasach szkoły podstawowej często dostawałem ataków paniki jak coś poczułem w gardle. Myślałem wtedy że od razu się udusze. Zaczynałem biegać i nie wiedziałem co się ze mną dzieje. Rownież wtedy mialem jakies takie natrętne mysli ze musze stanac w taki sposob anie inaczej bo cos moze sie stac. Potem bałem się innych ludzi. Myślałem że chcą mi coś zrobić. Zawsze wystarczyło choćby najmniejsze słowo w moim kierunku a ja zawsze brałem je do siebie. Myślałem że nikt mnie nie lubi. Ale była to nieprawda, bowiem miałem wiele przyjaciół Ale cały czas lęk mi podpowiadał że mnie nie lubią. Potem przyszedł czas pierwszej klasy liceum. Wtedy bardzo się stresowałem czy ludzie mnie zaakceptują i znowu zacząłem brać wszytsko do siebie. Jednak pod koniec roku wszytsko się unormowalo i było wszytsko idealnie. I wtedy ugryzł mnie kleszcz. Bardzo bardzo się tym przejąlem. Czytałem o różnych chorobach które przenoszą. Myślałem że napewno umrę. Bardzo się bałem. Wtedy zaczęły się jakieś dziwne mrowienia bez przyczyny i drętwienia kończyn. Też się tym bardzo przejałem i myślałem tylko o tym I nie mogłem spać. I wtedy zaczął się mój koszmar. Nigdy nie miałem problemów z zaśnięciem. Zawsze spałem ile chciałem i jak chciałem, ale wówczas przez te całe myślenie o tym mrowieniu i drętwieniu nie mogłem spać. Bardzo się tego przestraszyłem i myślałem że już nigdy nie uda mi się zasnąć, że zaraz zasłabne z tego wyczerpania. Pojawiły się myśli samobójcze. Zacząłem odczuwać w głowie jakieś dziwne uczucie którego wcześniej nie znałem. Był to lęk który odczuwałem cały czas i tylko o nim myślałem. Nie wychodziłem z łóżka. Nie chciałem jeść pić. Tylko myślałem żeby sen przyszedł. Zmuszalem się na siłę do snu a efekt był odwrotny. Jednak to przeszło, ale lęk został. Pojawiły się jakieś dziwne myśli. Że nie uda mi się wydalic czy nie uda mi się zrobić siku. Myślałem że mój orgaznim zapomniał po prostu jak to się robi i umrę. Dostawałem z tego powodu ataków paniki. Z dnia na dzień było gorzej. W szkole myślałem tylko o leku i nie mogłem na niczym się skupić. Wszystko przestało mnie cieszyć. Zacząłem brać seronil. 10 mg rano. Żadnych efektów. Potem pani psychiatra zwiększyła dawkę do 20 mg i po miesiącu było wszytsko dobrze. Zacząłem normalnie funkcjonować. Lęki ustały. A teraz w tym roku wszytsko powróciło. Miałem jedna noc w której nie mogłem zasnąć i bezsenność i lęk powróciły. I ta najgorsza natrętna myśl. A mianowicie chodzi o to że myślę że muszę "świadomie" przełykac śline bo inaczej organizm tego nie zrobi. Ta myśl wowyłuje we mnie ogromny niepokój. Tylko o tym myślę i się tym denerwuje. Znowu nie mogę spać jeść pić nic mnie nie cieszy. Cały czas odczuwam silny lęk. Pomocy proszę!!!! Myślę że jedyną opcją będzie samobójstwo!! Biorę seronil znowu Ale nic nie pomaga.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Czy moje objawy wskazują na nerwicę lękową czy nerwicę natręctw?

Witam czekam na wizyte u psychologa ktorą mam wyznaczona za pięć dni, bardzo sie martwie dlatego pisze tutaj. Od dziecka mam nerwicę lękową, od ostatniej terapi minęło 8 lat. Czułam sie dobrze, nie mialam żadnych objawów tej choroby. Od pewnego... Witam czekam na wizyte u psychologa ktorą mam wyznaczona za pięć dni, bardzo sie martwie dlatego pisze tutaj. Od dziecka mam nerwicę lękową, od ostatniej terapi minęło 8 lat. Czułam sie dobrze, nie mialam żadnych objawów tej choroby. Od pewnego czasu wróciły mi lęki, mysli natretne ze moge zrobic cos czego nie chce, bardzo silny lęk przed nerwicą natręctw. Nie wykonuje zadnych czynnosc swiadczacych o jej charakterze, jednak bardzo mnie te mysli męczą. Wpadam w placz ze ta nerwica mnie do czegoś zmusi, czegos co nie bede chciała zrobić. Bardzo prosze o odpowiedz co mi jest, czy mam nerwice lękową czy nerwice natręctw.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Czy istnieje jakieś ryzyko realizacji natrętnych myśli?

Dzień dobry. Czy w nerwicy lękowej oraz zaburzeniach obsesyjno-kompulsywnych (nerwica natręctw myślowych o krzywdzie) przez odczuwanie ogromnego lęku, niepokoju, niepewności, wyrzutów sumienia za straszne myśli czy istnieje ryzyko utraty kontroli i realizacji myśli natrętnych?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

od 17 dni przyjmuje lek Escitalopram(Symescital)

Dzień dobry, od 17 dni przyjmuje lek Escitalopram(Symescital) 10mg na nerwice lękowa i ataki paniki. Niestety objawy się zaostrzyły i od rana mam bardzo duże lęki, jestem zdepresjonowana i straciłam radość życia.. nie mam apetytu i mnóstwo natrętnych i negatywnych... Dzień dobry, od 17 dni przyjmuje lek Escitalopram(Symescital) 10mg na nerwice lękowa i ataki paniki. Niestety objawy się zaostrzyły i od rana mam bardzo duże lęki, jestem zdepresjonowana i straciłam radość życia.. nie mam apetytu i mnóstwo natrętnych i negatywnych myśli, chwilami mam wrażenie ze niedługo zwariuje. Czy to normalne ze po takim czasie lek jeszcze nie zadziałał i sprawia ze czuje sie gorzej? Dlaczego tak się dzieje i jak długo jeszcze czekać? Kiedyś brałam paroksetynę i po 3 tyg zaczęło się już poprawiać. Bardzo proszę o pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Krystyn Czerniejewski
Lek. Krystyn Czerniejewski

Ból mięśni i kręgosłupa po dłuższym staniu

Dzień dobry. Bardzo proszę o pomoc. Pewnego dnia po dłuższym staniu na nogach zaczął mi dokuczać ból mięśni w dolnym odcinku kręgosłupa, który promieniował na pośladki, uda, aż do łydki. Po dwóch dniach dokuczliwe objawy ustały, jednak zauważyłem, że... Dzień dobry. Bardzo proszę o pomoc. Pewnego dnia po dłuższym staniu na nogach zaczął mi dokuczać ból mięśni w dolnym odcinku kręgosłupa, który promieniował na pośladki, uda, aż do łydki. Po dwóch dniach dokuczliwe objawy ustały, jednak zauważyłem, że przy dłuższym siedzenie (zazwyczaj w pracy czy w samochodzie - w wymuszonej pozycji) drętwieje i łydka i udo (stopa nie). Tzn. mogę nimi poruszać normalnie, ale tak jakbym mniej czuł na skórze, które przechodzą po chodzeniu. Chodziłem przez dwa lata na siłownię jednak po tym zdarzeniu przestałem. Rok temu w górach bardzo dokuczały mi biodra (ból przy zbyt mocnym stanięciu nogą), który po powrocie ustąpił i był bardzo sporadyczny. Próbowałem ćwiczeń rozciągających jednak po tym zacząłem mieć lekkie skurcze w łydce (bardzo lekkie tylko w samochodzie przy pracy nogą). Niestety muszę zaznaczyć, że jestem osobą znerwicowaną. Nie mam co prawda stwierdzonej nerwicy, ale jestem kłębkiem nerwów,ciągle czuję lęk, budzę się z uczuciem strachu, który przechodzi w ciągu dnia. Lubię mieć swoje "obsesje" i niestety szukając przyczyn moich problemów z kręgosłupem natknąłem się na artykuły o najgorszych chorobach typu SM czy SLA. Momentalnie wpadłem w panikę, zacząłem doszukiwać się u sbiebie wszystkich objawów i jak sobie zaczynam to tłumaczyć racjonalnie to się uspokajam ale za moment znowu coś "czuję" jakieś strzyknięcie czy skurcz i wpadam w panikę. Najgorzej jest rano, kiedy wstaję: panicznie sprawdzam czy czuje wszystkie mięśnie, czy mogę chodzić, czy nie mam parestezji. Kiedy wpadam w panikę nogi mam jak z waty, ręce też, trzęsą się - ustępuje to kiedy się uspokajam (spotykam z ludźmi itp.). Potem już tylko czuję ból całego ciała tzn. jestem obolały. Bardzo proszę o pomoc. Czy powinienem udać się do specjalisty? Psychiatra czy neurolog? Bardzo się boję nawet nie wiem co takiemu neurologowi powiedziedzieć bo w ataku paniki zdaje się że mam wszystkie objawy a kiedy się uspokoję sam się z tego śmieję... Niestety największe ukojenie przynosi alkohol.... Boję się, że mogę wpaść w nawyk. Przepraszam, że tak dramatycznie, ale tak właśnie czuję się od kilku tygodni. Bardzo proszę o poradę.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Co może oznaczać taka wrażliwość na los zwierząt?

Witam! Od wielu lat przykre myślenie o bezdomnych kotach dokucza mnie bardzo cierpię i płaczę mocno. Bardzo kocham koty. Mam obsesję na punkcie kotów. Czy mam zaburzenie psychiczne? Trudno zapomnieć o bezdomnych kotach. Nie lubię myśleć o tym przykro. Jak zapomnieć o tym? Proszę o odpowiedź
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Dlaczego jestem otępiały?

Mam pytanie do psychiatry lub neurologa odnośnie tego ‌że od wielu lat jestem otępiały i nie potrafię się odnaleść i gubię słowa , dochodzi do tego depresja, szybka męczliwość z lękiem i obsesje, a także problemy z zasypianiem i... Mam pytanie do psychiatry lub neurologa odnośnie tego ‌że od wielu lat jestem otępiały i nie potrafię się odnaleść i gubię słowa , dochodzi do tego depresja, szybka męczliwość z lękiem i obsesje, a także problemy z zasypianiem i nadmierną sennośćią rano, mroczki przy wstawaniu i opadnięte koncki ust i ból głowy miałem często na ciele kleszcze i je wyrywałem. nigdy nie robiłem badań i te powikłania nasily się pod wpływem silnego stresu Pomaga mi lek na drgawki. Czy warto zrobić Badania cd57
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak młody mężczyzna może radzić sobie z natrętnymi myślami?

Jak radzić sobie z natrętnymi myślami? Mam je od długiego czasu. Wystepują one w sytuacjach które są dla mnie bardzo ważne. Np. boję się pocałunku z dziewczyną ponieważ automatycznie przyjdzie mi wtedy ta natrętana myśl. Później analizuję i długo myślę... Jak radzić sobie z natrętnymi myślami? Mam je od długiego czasu. Wystepują one w sytuacjach które są dla mnie bardzo ważne. Np. boję się pocałunku z dziewczyną ponieważ automatycznie przyjdzie mi wtedy ta natrętana myśl. Później analizuję i długo myślę czy kiedyś o tym zapomnę. Dla tego teraz staram się tego unikać. Czasem czekam do godziny 00.00 by pierwsza myśl tego dnia nie była ta natrętna a gdy już jest to od razu mam zmarnowany dzień ponieważ nie chcę robić niczego nowego
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy przy zespole Aspergera może wystąpić schizofrenia?

Czy Zespół Aspergera wyklucza możliwość zachorowania na schizofrenie?. Mój teść od dawna wykazuje cechy zespołu Aspergera . Niestety jest nie zdjagnozowany choć powszechnie uważany za dziwaka.Jego obsesją jest mechanika samochodowa i całe życie poświęcił na pracę przy samochodach. Jest w... Czy Zespół Aspergera wyklucza możliwość zachorowania na schizofrenie?. Mój teść od dawna wykazuje cechy zespołu Aspergera . Niestety jest nie zdjagnozowany choć powszechnie uważany za dziwaka.Jego obsesją jest mechanika samochodowa i całe życie poświęcił na pracę przy samochodach. Jest w tym fachu najlepszy w okolicy. Kiedy odszedł na emeryturę zachorował na kręgosłup. Bóle spowodowały że używał silny lęk przeciw bólowy - tramal, razem z innymi lekami przeciw bólowymi i uspakającymi. Robił to przez wiele lat znacznie przekraczając zapisane dawki. Ostatnio zaczął słyszeć jakieś głosy z którymi rozmawia. Lekarz stwierdził schizofrenie. Mój brat też ma zespół Aspergera. Czy grozi mu schizofrenia?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Bartłomiej Grochot
Lek. Bartłomiej Grochot

Czy nerwica może mieć wpływ na wyniki badań krwi?

Witam, Przez długotrwały stres można powiedziec, że zachorowałem na pewnego rodzaju nerwicę. Punktem krytycznym byla ogromną sytuacja stresowa, po której poszedłem na imprezę i załatwiłem się na amen. Kiedy wstałem rano nie wiedziałem co się kompletnie dzieje, miałem derealizacje,... Witam, Przez długotrwały stres można powiedziec, że zachorowałem na pewnego rodzaju nerwicę. Punktem krytycznym byla ogromną sytuacja stresowa, po której poszedłem na imprezę i załatwiłem się na amen. Kiedy wstałem rano nie wiedziałem co się kompletnie dzieje, miałem derealizacje, chociaż wtedy nie wiedziałem co to jest. Mózg mi kompletnie nie działał, straciłem wszelkie uczucia, byłem po prostu "robotem". Oczywiscie jak każdy, oblecialem wszystkich lekarzy, myśląc, że uszkodziłem sobie mózg. Lekarze odsyłali od jednego do drugiego. Trafiłem do psychiatry, który przepisał leki ssri (dlaczego każdemu to przepisują?), Jednak okazało się ze po nich czuje się jeszcze gorzej i psychiatra stwierdził że nie powinienem ich brać i że nie wie co mi jest. Oczywiście byłem też u psychologa parokrotnie i kompletnie na mnie nie działały żadne frazesy. Koniec końców na siłę starałem się normalnie żyć, mimo "obręczy" na głowie i silnej derealizacji oraz zaburzeń wzroku, nie zrezygnowałem z pracy. Zacząłem się dobrze odżywiać i przyjmować suplement takie jak omega3 itp. Z czasem derelizacja ustąpiła, mózg zaczął sprawniej działać, a uczucia chociaż w jakieś części wróciły, chociaż do tej pory mam je bardzo przytłumione, jestem zobojetnialy na wszystko. Moja najwieksza zmora są bóle głowy, które występują samoistnie, nieważne czy mam sytuację stresowa czy też nie. Z rana w ogóle ich nie mam po czym przychodzą prędzej czy później w trakcie dnia. Bardzo mi dezorganizują życie. Czy jest jakiś sposób aby ich całkowicie się pozbyć? Miewałem czasy że się czułem idealnie dobrze, ale nie zależało to od żadnej sytuacji. Odrazu wykluczmy banały takie jak: dobry sen, relaks, zdrowe jedzenie, leki przeciwdeprwsyjne, czy psychoterapia (nie mam żadnych stanów lękowych, ani natrętnych myśli). Czy może być tak że silny, długotrwały stres wpłynął na jakieś części/funkcje organizmu i to tam szukać rozwiązania? Np związane z cukrem we krwi itp.
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Maria Magdalena Wysocka-Bąkowska
Dr n. med. Maria Magdalena Wysocka-Bąkowska

Czy mimo dobrych wyników mogę mieć nowotwór?

Witam Od jakiegoś czasu nabawilłam się strasznej obsesji na punkcie raka .miałam już chyba każdy nowotwór(oczywiście w głowie)ta obsesja strasznie niszczy moje życie. wylądowałam nawet w szpitalu psychiatrycznym i chodź wszyscy lekarze mówili że pod względem fizycznym jestem zdrowa... Witam Od jakiegoś czasu nabawilłam się strasznej obsesji na punkcie raka .miałam już chyba każdy nowotwór(oczywiście w głowie)ta obsesja strasznie niszczy moje życie. wylądowałam nawet w szpitalu psychiatrycznym i chodź wszyscy lekarze mówili że pod względem fizycznym jestem zdrowa to k tak mój mózg w to nie wierzy .Przez ostatnie 3 miesiące miałam robiona morfologię 2 razy ,badanie moczu,badanie na krew utajoną,cytologie ,usg brzucha ,rtg kartki piersiowej byłam u lekarza w sprawie bólu pod pachą i w sprawie jamy ustnej i wszystkie badania wychodziły dobrze albo lekarz nie widział nic niepokojącego i tutaj nasuwają mi się dwa pytania . Jakie jest prawdopodobieństwo że pomimo dobrych wyników mogę mieć raka ? I jak leczyć ta przypadłość ? Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
 Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Paweł Żmuda-Trzebiatowski

Jak wrócić do normalnego życia mając 22 lata?

Witam. Mam wielki problem, a raczej problemy, z którym nie potrafię sobie poradzić. Ale może zacznę od początku. Kilka miesięcy, a może nawet ponad rok, zmagałem się z silnym stresem, który spowodowany był głównie przez prace. Ciągły nacisk kierownika i... Witam. Mam wielki problem, a raczej problemy, z którym nie potrafię sobie poradzić. Ale może zacznę od początku. Kilka miesięcy, a może nawet ponad rok, zmagałem się z silnym stresem, który spowodowany był głównie przez prace. Ciągły nacisk kierownika i mnóstwo zadań do wykonania w krótkim czasie. Nie radziłem sobie z tym a jednak tkwiłem w tej atmosferze przez kilka ładnych miesięcy potęgując napięcie. By to przerwać postaniem, że zmienię pracę. Tak też zrobiłem. I tutaj zaczęły pojawiać się kolejne obawy: czy nowa praca będzie mniej stresująca? Czy będę zarabiał w niej wystarczająco tyle, by wystarczyło mi na opłacenie rachunków, kredytu, mieszkania. Czy będę do niej wstawał z chęcią czy znów będę się w niej męczył. W tym też okresie zaczęła pogłębiać się miłość do osoby, która w ogóle nie była mną zainteresowana. Wiedziałem, że nasza relacja jest z góry skazana na przegraną. Mimo to żywiłem się nadzieją i nawet gdy bardzo mnie raniła, znów do niej wracałem i starałem się o jej uznanie. Szukałem ukojenia w alkoholu by załagodzić ból psychiczny, unikałem relacji ze znajomymi, zamknąłem się w sobie... Ale znalazłem pracę po dość krótkim czasie od roznoszenia CV. Praca może nie jest idealna, ale na pewno mniej stresująca. Zamknąłem relację z osobą, przez którą byłem raniony. Nie czułem się z tym lepiej. Brakowało mi jej. Alkohol nie pomagał już w moich problemach. Wtedy po raz pierwszy zapaliłem marihuanę. Żałuję tego do tej pory. Nie potrafię wyjaśnić racjonalnie tego co wtedy się ze mną działo. Czułem, że umieram. Drżenie ciała, pocenie się, ataki gorąca, zimne poty. Czułem, że jestem opętany. Czułem silna potrzebę pomodlenia się, pójścia do kościoła. Udało mi się z trudem uspokoić i zasnąć. Następnego ranka czułem, że nadal jest coś nie tak. Nie byłem w pełni sobą. Świat wydawał się inny, nienaturalny, nie taki jak wcześniej. Objawy, które miałem wskazywały na derealizację. Stan ten utrzymywał się przez 2-3 tygodnie. Po tym okresie minął i myślałem, że już wszystko będzie w porządku. Zacząłem nawet spotykać się ze znajomymi, spędzać czas gdzieś indziej niż tylko w domu czy w pracy. Ale dostałem wiadomość od wspomnianej wcześniej osoby, w której byłem zakochany i wróciły wspomnienia. Rozpamiętywałem stany po zażyciu marihuany. Powodowało to w moim organizmie napady lękowe. Drżenie rak, zimne poty i brak tchu (tak samo jak tamtego wieczoru gdy zapaliłem). Do tej pory gdy o nich pomyśle mam podobne odczucia. Zapisałem się do psychologa i czekam na wizytę. Od jakiś dwóch-trzech dni mam natrętne myśli egzystencjalne, które powodują we mnie wspomniane wyżej objawy. Gdy się nasilają czuję, że nie jestem w pełni sobą, boje się, ze zwariowałem i że w tym amoku mogę zrobić komuś krzywdę, że ludzie, których mijam widzą we mnie coś dziwnego. Nie potrafię zrozumieć swojego życia, swojego istnienia. Chciałbym już nie myśleć, nie mieć objawów, chciałbym wrócić do normalnego życia. Cieszyć się nim, a nie zagłębiać w pytania. Czasami mam "przebłyski" i wydaje się, że wszystko jest okej, ale gdy się zastanowię czy aby na pewno objawy minęły to powracają i powraca lęk, że nie będę żył normalnie. Wolałbym nie myśleć inaczej niż wszyscy, nie zastanawiać się nad sensem życia, nad istnieniem...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Co moga oznaczać moje natrętne myśli i lęki?

Dzień dobry, Mam 30 lat i problem. Właściwie od zawsze, od wczesnego dzieciństwa. Dokąd sięgam pamięcią zawsze tak było, choć może w mniejszym stopniu. Męczą mnie okropne myśli. Ciągle myślę, że ktoś umrze, albo ja albo ktoś z moich bliskich.... Dzień dobry, Mam 30 lat i problem. Właściwie od zawsze, od wczesnego dzieciństwa. Dokąd sięgam pamięcią zawsze tak było, choć może w mniejszym stopniu. Męczą mnie okropne myśli. Ciągle myślę, że ktoś umrze, albo ja albo ktoś z moich bliskich. Okropnie mnie to męczy. Mam bardzo realne wizje wypadków. Na przykład robię coś w kuchni, trzymam nóż i zaraz pojawia się myśl, że się potykam i ten nóż mi się wbija, albo idę z dzieckiem na spacer i myślę, że się przewraca drzewo na moje dziecko i miażdży jej głowę, albo jak kładę się koło męża, że stanę mu na nodze i ją łamię. Jak byłam w ciąży miałam czasem myśli, że mój mąż umiera w wypadku i nigdy nie poznaje swojego dziecka. Pamiętam sytuację, gdy miałam lat 10 i mama mi powiedziała, że jak kiedyś będę miała prawo jazdy, to będę ją wozić do pracy. Pamiętam, że wtedy pomyślałam "a jak nie dożyjesz". 3 lata później zmarła. To było traumatyczne przeżycie, które przeżywam do teraz, ale uważam, że to tylko pogłębiło problem, a nie go spowodowało. Czasem już wysiadam psychicznie, wtedy często widzę w myślach, jak wiszę na sznurze, albo wyskakuję oknem. Mam problem z wyrażaniem emocji, zawsze płaczę i bardzo się denerwuję, nie potrafię opanować nerwów, jakbym miała wybuchnąć, mam ochotę wtedy zrobić coś strasznego, nie panuję nad tym. Nie wiem już, jak mam sobie poradzić.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak zwalczyć mój lęk przed pracą?

Dobry wieczór. Mam 32 lata. Opowiem krótko skąd wzięły się moje problemy. W grudniu 2018 roku postanowiłem wrócić po 3 latach nieobecności w kraju (pracowałem w UK) wrócić do rodziny. Udało mi się nawet znaleźć pracę na miejscu i tak... Dobry wieczór. Mam 32 lata. Opowiem krótko skąd wzięły się moje problemy. W grudniu 2018 roku postanowiłem wrócić po 3 latach nieobecności w kraju (pracowałem w UK) wrócić do rodziny. Udało mi się nawet znaleźć pracę na miejscu i tak się złożyło że na drugi dzien po powrocie z lotniska miałem rozmowę o pracę w Olsztynie. Ja jeszcze do tej pory praktykuje czekam na egzaminy. To praca na kolei w kierowaniu ruchem na nastawni. Nastawnia mechaniczna trzeba ręcznie przekładać dźwignię od rozjazdów. Problem mój zaczął się właśnie podczas praktyk. Dostałem jakichś lęków, obawy przed praca. Kilka razy nie wyszło mi przekładanie z dzwigni i starsi pracownicy nagadali mi że jak to bedzie gdy będę pracował sam i w nocy to sobie nie poradzę. Tak mi to utkwilo w głowie ze caly czas te myśli gnębia i mam lęki. Odwiedziłem lekarzy wyniki mam dobre ekg tez. Okazalo sie, ze mam objawy psychosomatyczne. U mnie to bole w klatce, pod lewa pacha nerwobole i te natretne mysli. Umowilem sie z psychologiem na 16ego maja. Boje sie ze rzeczywiście cos stanie się z moim zdrowiem ze zwariuje, że te bóle to zawał może albo ze w każdej pracy będę miał takie strachy. Może nie będę musiał rezygnować z pracy i poczuje się lepiej i będę spokojny.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Małgorzata Mróz
Mgr Małgorzata Mróz

O czym może świadczyć takie zachowanie mojej żony?

Witam mam problem z moja zoną. Podejrzewam u niej depresje albo obsesje miłosną na moim punkcie. Uwaza ona , że mam romans z jej cioteczną siostra która mieszka w sasiednim bloku ,mamy ten sam wyjazd z osiedla. Ja nie zdradzilem... Witam mam problem z moja zoną. Podejrzewam u niej depresje albo obsesje miłosną na moim punkcie. Uwaza ona , że mam romans z jej cioteczną siostra która mieszka w sasiednim bloku ,mamy ten sam wyjazd z osiedla. Ja nie zdradzilem mojej żony , nie ma ona na to najmniejszego dowodu aczkolwiek ona uważa inaczej. Sytuacja jest od ponad roku .Codziennie sprawdza mnie przez wideo rozmowy po kilkanascie razy dziennie , jak się nie zgodze to jest awantura. Mimo tego sprawdzania i tak za kazdym razem mowi , że bylem z jej siostrą. Ja jestem kierowca i nieraz musze przenocować w aucie więc żona potrafi przyjechać z 200 km żeby nocować ze mną po czym powie tekst typu " ta k... już zdążyła uciec" . Ogólnie uważa , że siostra cały czas za mną wszedzie jezdzi ( ja robie od 200 do 600 km dziennie). Muszę pokazywac jeje messengerem jakir aita jadą przede mną albo za mną po czym jest oskarżenie , że ten samochód to jej siostra. Często są pytania co dokładnie robiłem np tydzień temu i musze dokładnie odpowiadać a i tak mi nie wierzy. Uważa ,że zainstalowalem program żeby jej siostra mogła wszystko o nas wiedzieć. Doszło miedzy nimi do rekoczynów i jak je rozdzielalem to popchnąłem siostre i jej naubliżałem żeby żona mi uwieżyła że mnie nic nie łaczy z siostrą , ale żona stwierdziła ,że za słabo pokazałem , że mam gdzieś jej siostrę ,bo nie udeżyłem tamtej w twarz. Najlepiej jest jak jesteśmy caly czas razem i zdala od naszego mieszkania. Ogólnie to żona nie chce tu mieszkać .ciągle chce się przeprowadzić albo sama sie wyprowadzi albo wyrzuca mnie z mieszkania. Jej nastrój zmienia się bardzo szybko w przeciągu paru godzin może byc dobrze ,nastepnie z byle powodu ( np klikne coś na komputerze i ona nie widzi co zamknąłem , ) a następnie po płaczu udaje mi się ją jakos uspokoić. Żona nie chce iść do psychologa ani psychiatry. Ciągle oczekuje ode mnie żebym się przyznał do romansu ( którego nie mam) i żebym to zakończył. Nie wiem jak mam się zachowywać wobec niej czy być uleglym czy postawić się . Nie chce się rozstawać , mamy dzieci. Na moją obronę dodam ,że bylem na wykrywaczu kłamstw który potwierdził moją wersję ,ale żona stwierdziła że oszukiwałem podczas badania bo po badaniu sie cieszyłem. Ogólnie nie dociera do niej żaden argument o mojej niewinności. Dziś zeszła za mna do garażu była może z 7 sekund za mną i stwierdziła że siostra sie zdążyła schowac po tym jak sie ze mna przywitała. Rzecz działa się o 3 rano. Przeszukała garaż i nikogo tam nie było. Żona wcześniej z siostrą miały dobre relacje , razem się wychowywały ,dorastały. Będę wdzięczny za jakąś radę. P.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Maciej Rutkowski
Patronaty