Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 7 , 0 6 2

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Nerwica: Pytania do specjalistów

Podejrzenie fobii społecznej i agorafobii

Witam! Podejrzewam u siebie występowanie fobii społecznej bądź też agorafobii. Mam 20 lat od jakiegoś czasu 4-5 lat występują u mnie napady lękowe, które z czasem są coraz silniejsze, a ja staram się ich unikać. Wszystko zaczęło się kilka lat...

Witam! Podejrzewam u siebie występowanie fobii społecznej bądź też agorafobii. Mam 20 lat od jakiegoś czasu 4-5 lat występują u mnie napady lękowe, które z czasem są coraz silniejsze, a ja staram się ich unikać. Wszystko zaczęło się kilka lat temu w kościele, kiedy to stojąc w jego środku zaczął mnie bardzo boleć kark, ruszałem więc głową, aby to ustąpiło, miałem wrażenie że ludzie mi się przyglądają. Przed kolejnym wyjściem do kościoła bałem się, żeby znowu nie bolał mnie kark, co z kolei skutkowało tym, ze właśnie w kościele zaczął mi on sztywnieć. Potem do sztywnienia doszło to, że kark zaczął mi się trząść, gdy o tym myślałem, z czasem zaczęło mi sie robić duszno i serce zaczynało bić coraz szybciej. Zacząłem więc unikać kościoła, lecz strach przed objawami jakie odczuwałem, przeniósł się na inne miejsca: to samo zaczęło dziać u fryzjera, dentysty, więc już tam nie chodzę... Moje objawy ujawniają się szczególnie wtedy, kiedy o nich myślę (śmiało mogę nazwać je atakami lękowymi). Nigdy nie miałem problem z wystąpieniami publicznymi (mam na myśli szkolne referaty), ale teraz już tego nie potrafię zrobić normalnie - mam wrażenie, że zemdleję, zaczynam się trząść. Ogólnie czuję się swobodnie wśród ludzi znajomych, ale nawet do nich nie potrafiłbym wygłosić referatu. Stałem się wiecznie śpiący, z czasem opuściła mnie motywacja, mam wrażenie, że najlepiej byłoby przespać cały dzień. W końcu doszło do tego, że wyleciałem ze studiów, wszystko w związku z tym co mnie dopadło (dodam, że kiedyś nauka nie sprawiała mi większych trudności). Boję się ludzi nieznajomych, którzy mnie otaczają, mam wrażenie, że śmieją się ze mnie, czekają, aż tylko zaliczę"wpadkę". Dodam, że jestem jedynakiem, mam nadopiekuńczą mamę i ojca alkoholika... Nigdy nie byłem na psychoterapii i nie leczyłem się farmakologicznie (i nie chcę się leczyć farmakologicznie, bo czytałem dużo złych opinii na ten temat - ludzi, którzy leczyli sie w ten sposób). Chciałbym zacząć psychoterapię plus jakiś sport (np. bieganie) i zacząć się przełamywać (to podobno b. skuteczne). Kilka razy zaczynałem biegać, ale... nie mogłem znieść widoku ludzi, którzy patrzyli się na mnie... Proszę o jakieś rady, które mogą okazać się dla mnie pomocne.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Napady drgawek po leku o działaniu uspokajającym

Czy zażywanie tabletek Hydroxizinum może spowodować: drgawki (w nocy). Całego ciała, ogromne zimno. Kilka dni temu, nastąpiło to u mnie - szarpanie całym ciałem, tak, że nie mogłam się nawet napić. Trwało to około pół godziny. Zażyłam panadol (bardzo bolała...

Czy zażywanie tabletek Hydroxizinum może spowodować: drgawki (w nocy). Całego ciała, ogromne zimno. Kilka dni temu, nastąpiło to u mnie - szarpanie całym ciałem, tak, że nie mogłam się nawet napić. Trwało to około pół godziny. Zażyłam panadol (bardzo bolała mnie głowa) i relanium. Wtuliłam się w koc i długo jeszcze drżałam, gdyby wówczas przyjechało pogotowie, musieliby mnie spiąć pasami. Dzisiaj w nocy znów się powtórzyło, ale z lekkim szarpaniem ręki. Jestem cukrzykiem od dwóch lat i na insulinie. Boję się kłaść wieczorem. Nie wiem dlaczego, ale właśnie z tym lekiem, stan ów kojarzę. Bardzo proszę o odpowiedź. Dziękuję i pozdrawiam!

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Ból brzucha, biegunka i uczucie zdenerwowania

Witam :) Postaram się opisać swój problem najdokładniej jak potrafię. Wrócę do przeszłości, tak będzie mi łatwiej. Otóż mając 15 lat (a obecnie mam 29 lat), opuściłam dom rodzinny i wyjechałam do szkoły z internatem. Od samego początku nie mogłam...

Witam :) Postaram się opisać swój problem najdokładniej jak potrafię. Wrócę do przeszłości, tak będzie mi łatwiej. Otóż mając 15 lat (a obecnie mam 29 lat), opuściłam dom rodzinny i wyjechałam do szkoły z internatem. Od samego początku nie mogłam się tam odnaleźć. Największym problemem była bardzo duża tęsknota na domem (jak ja bardzo tęskniłam) i mimo że cierpiałam tato nie chciał się zgodzić na mój powrót do domu i na kontynuowanie nauki "na miejscu". Szkoła była 5-letnia, więc długo (uczyłam się bardzo dobrze - mam wrażenie, że jestem zbyt ambitna, prowadziliśmy w klasie wyścig szczurów, a ja brałam w nim czynny udział i konkurowałam z najlepszymi, byłam wśród najlepszych). Aż to feralnego dnia, to jest do końcówki 4-tej klasy technikum - to był maj - coś we mnie pękło. Nie mogłam spać, jeść ani normalnie funkcjonować... ale dałam radę. Jak? Nie wiem, mimo że chciałam rzucić szkołę to jakoś ją dokończyłam - zdałam maturę i poszłam na studia. Kolejne 5 lat poza domem (były to studia dzienne, ciężkie - techniczne).

W 2008 r. ukończyłam z dyplomem obronionym na 5. I mam wrażenie, że jestem wrakiem człowieka. Obecnie jestem 4 lata po studiach, pracuję, może to nie jest praca marzeń, ale... jest dobrze. Natomiast problem polega na tym, że odczuwam bardzo silny lęk - stres w momencie, kiedy muszę opuścić dom (mieszkam z rodzicami) na dłużej niż 1 dzień. Nie mogę w nowym miejscu spać, jestem zdenerwowana, mam bóle brzucha, biegunkę, a najgorsze dla mnie jest to że nie mogę wtedy jeść. Mam reakcje zwrotne za kazdym razem, nawet jeżeli jest to wyjazd, np. z pracy - integracyjny w miłej atmosferze to ja i tak czuję dyskomfort. Tylko dom zapewnia mi komfort psychiczny i tylko tam się odstresuję (jeżeli jest to wyjazd np. 7-dniowy to oczywiście z dnia na dzień jest coraz lepiej, ale początki w nowym miejscu są... masakrycznie uciążliwe). Nie wiem co mi jest, ta sytuacja bardzo utrudnia mi życie i normalne funkcjonowanie. Boję się przyszłości, bo nie wiem jak będzie i skąd w ogóle wziął się ten lęk. Czy to może mieć korzenie w dzieciństwie? Czy to jest jakaś choroba? Zaburzenie? Czy można to jakoś sklasyfikować? Czy powinnam to zacząć leczyć? Dziękuję za odp.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Joanna Gładczak
Lek. Joanna Gładczak

Lęki w autobusie

Witam! Mam 24 lata i pewnie problem, który męczy mnie już od 3 miesięcy. W ostatnim czasie męczą mnie dziwne stany lękowe, w miejscach z dala od domu, w autobusie, jak jestem sama. Przez to bardzo zaniedbuję moje życie...

Witam!

Mam 24 lata i pewnie problem, który męczy mnie już od 3 miesięcy. W ostatnim czasie męczą mnie dziwne stany lękowe, w miejscach z dala od domu, w autobusie, jak jestem sama. Przez to bardzo zaniedbuję moje życie towarzyskie, bo porostu wolę siedzieć w domu niż żeby to znowu przyszło :(.

Męczy mnie to i za bardzo nie daję już sobie z tym rady. Bardzo proszę o pomoc. Z góry dziękuję.

Pozdrawiam, Patrycja

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy całkowite odstawienie neuroleptyku to dobry pomysł?

Czy w przypadku źle postawionej diagnozy psychiatrycznej długoletnie stosowanie neuroleptyku może w jakiś sposób uszkodzić mózg? 9 lat temu przeżywałem dużo stresów ze względu na studia dzienne, występowały u mnie duże problemy ze snem. Ratowałem się lekami nasennymi,...

Czy w przypadku źle postawionej diagnozy psychiatrycznej długoletnie stosowanie neuroleptyku może w jakiś sposób uszkodzić mózg? 9 lat temu przeżywałem dużo stresów ze względu na studia dzienne, występowały u mnie duże problemy ze snem. Ratowałem się lekami nasennymi, z racji tego że w tamtym okresie po raz pierwszy w życiu używałem tego typu leków, często bałem się ich brać, ale brałem ze względu na to, że nie chciałem przeżywać "mordęgi" związanej z niespaniem. W konsekwencji często te leki albo nie działały albo zasypiałem z dużym lękiem. Po przebudzeniu byłem umęczony, ale i tak rzadko udawało mi się przespać całą noc, nawet po zastosowaniu leków. W sumie około miesiąca nie spałem prawie w ogóle, w konsekwencji trafiłem na dwa miesiące do szpitala psychiatrycznego, zdiagnozowano u mnie po paru dniach zespół paranoidalny. Podczas wypisu ze szpitala lekarz prowadzący powiedział, że mój przypadek uznaje za zawodową porażkę, ponieważ nie był do końca pewny co mi jest. Lek, który brałem po wypisie to Sulpiryd, miałem też się zgłaszać do PZP w mieście powiatowym. Przez 9 lat brałem ten lek, po każdorazowej konsultacji w PZP lekarz psychiatra wypisywała mi receptę. Przez ten okres głównie brałem 400mg na dobę tego leku, nigdy nie była to większa dawka. Kilka razy miałem zmniejszaną dawkę, ale z powodów lęków, niepokoju i problemów ze snem dawka znowu była zwiększana, lekarz określała to jako pogorszenie. Psychiatra w takiej sytuacji nie pytała mnie jak funkcjonuję na co dzień w życiu prywatnym i zawodowym, żeby ewentualnie dociec dlaczego te problemy się pojawiały, uznawała to za pogorszenie.

Jakiś czas temu doszedłem do wniosku, że ten lek już mi nie służy, że go nie potrzebuję. Przyjechałem do psychiatry mówiąc, że chcę ten lek odstawić, psychiatra powiedziała, że nie, nawet nie tłumacząc dlaczego. Powiedziała, że jak chcę odstawiać to na własną rękę, ja wtedy zdenerwowałem się, podniosłem głos, żeby wytłumaczyć jej, że mam do tego prawo i że i tak za długo ten lek biorę. Ona mi na to, że nastąpiło pogorszenie, ponieważ podczas wcześniejszych wizyt tak się nie zachowywałem i podniosła mi dawkę o 50 mg. Wychodząc powiedziałem, że zmieniam lekarza, powiedziała mi, że mam do tego prawo. Sam zmniejszam dawkę, obecnie biorę 50mg od koło 2 tygodni na noc i czuję się dobrze, z tym że ostatnio mam problemy z zasypianiem i budzeniem się w nocy albo zasypianiem nad ranem, aczkolwiek nie jest to regułą. Ze względu na pojawiające się lęki i problemy ze snem zainteresowałem się zaburzeniami lękowymi i nerwicą. W okresie szkoły średniej i na studiach (obecnie mam 32 lata), przypomniałem sobie teraz, że występowały u mnie typowe objawy nerwicy, skojarzyłem je po przeczytaniu artykułów w internecie, też trafiłem na forum, na którym użytkownicy dzielili się informacjami na temat własnych objawów, też udzielali sobie wzajemnie porad. Duża część z tego co opisywano występowała u mnie w okresie szkoły średniej i studiów, z tego co pamiętam to nerwica nie była nigdy zdiagnozowana u mnie. Próbowałem sobie sam radzić z różnym skutkiem, lęk to często mi towarzyszył w życiu od drugiej połowy szkoły podstawowej. Ojciec jest alkoholikiem. I tu moje pytanie, czy zażywanie sulpirydu przez tak długi okres czasu mógł jakieś zmiany w mózgu spowodować, jakieś uszkodzenia? Po jakim czasie mogę z tej dawki 50 zrezygnować.

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Podejrzenie męża o intymne kontakty z inną kobietą

Witam! Mam 43 lata i nawrót choroby G-B (nadczynność tarczycy). Powtórne leczenie rozpoczęłam 2 miesiące temu. Za 2 tygodnie czeka mnie jodowanie. Wspominam o tym, gdyż nie wiem z czym wiązać swoje obawy, z chorą tarczycą czy chorobą psychiczną....

Witam!

Mam 43 lata i nawrót choroby G-B (nadczynność tarczycy). Powtórne leczenie rozpoczęłam 2 miesiące temu. Za 2 tygodnie czeka mnie jodowanie. Wspominam o tym, gdyż nie wiem z czym wiązać swoje obawy, z chorą tarczycą czy chorobą psychiczną. A dokładnie chodzi o to, że podejrzewam ciągle swojego męża, o nawiązywanie kontaktu z pewną kobietą. Twierdzi, że to tylko znajoma, ale gdy z nią był (o czym dowiedziałam się później) nie odbierał ode mnie telefonów. Mówi, że umawiał się z nią na jedzenie i że postara się tego już nie robić. Twierdzi, że mnie kocha i chce być ze mną szczęśliwy. Jednocześnie nie chce dopuścić do naszego spotkania. Twierdzi, że to nie jest możliwe. Ja wyszperałam numer do tej pani. Czy powinnam się z nią skontaktować? Czy mam jakieś urojenia? Boję się każdego wyjazdu męża. Moje myśli krążą ciągle wokół pani Katarzyny. Nienawidzę nawet samego imienia. Co robić: czekać na zakończenie swojej terapii czy udać się po pomoc do psychiatry? Proszę o radę.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Zachowanie u osoby z podejrzeniem nerwicy

Dzień dobry! Pierwsze pytanie: Chciałbym uzyskać informację, czy według objawów, które poniżej opiszę, mam do czynienia z osobą chorą na nerwicę, a jeżeli tak, to jaki to rodzaj nerwicy i z czego może wynikać? Osoba "X" odczuwa, szczególnie wieczorami, irracjonalny...

Dzień dobry! Pierwsze pytanie: Chciałbym uzyskać informację, czy według objawów, które poniżej opiszę, mam do czynienia z osobą chorą na nerwicę, a jeżeli tak, to jaki to rodzaj nerwicy i z czego może wynikać? Osoba "X" odczuwa, szczególnie wieczorami, irracjonalny starach, powiązany z silnym poczuciem zimna i drgawek. Dodatkowo odczuwa również silne mdłości. Wyuczyła się, że problemy natury gastrologicznej usuwa przy pomocy drażetek miętowych. Czy stan taki może ustępować na kilka lat, po to by ponownie przybrać na sile? Pytanie drugie: Czy w/w osoba może być agresywna lub znęcać się psychicznie nad inną osobą? Czy jej agresja może wynikać ze stanów nerwicowych lub innych zaburzeń psychicznych? W jaki sposób można zweryfikować jej problemy? Pytanie trzecie: Czy w/w osoba może wykazywać symptomy projekcji z przeniesieniem swoich problemów na inną osobę i wmawiać im różne zachowania? Dziękuję za odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Czy to nerwica, czy może choroba serca?

Witam, chciałabym dowiedzieć się pewnej rzeczy a mianowicie. Mam 28 lat, parę lat temu będąc w kościele na mszy zemdlałam tak, że wyniesiono mnie na zewnątrz. Od tamtej pory co pewien czas mam kłucia w mostku, moje serce bardzo szybko...

Witam, chciałabym dowiedzieć się pewnej rzeczy a mianowicie. Mam 28 lat, parę lat temu będąc w kościele na mszy zemdlałam tak, że wyniesiono mnie na zewnątrz. Od tamtej pory co pewien czas mam kłucia w mostku, moje serce bardzo szybko bije i robi mi się słabo. Czy to może być nerwica lub jakaś choroba serca? Bardzo proszę o pilną odpowiedź.

odpowiada 2 ekspertów:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Zaburzenia snu i napady lęku dwa lata po rozwodzie

Mam 47 lat, jestem mężczyzną, od jakiegoś czasu pojawiają się u mnie nagłe stany lękowe. Towarzyszy temu nagłe oblewanie się potem, zaburzenia snu. Podłożem tego może być rozwód jaki miałem dwa tata temu. Wychowuję dwóch synów, była żona leczyła...

Mam 47 lat, jestem mężczyzną, od jakiegoś czasu pojawiają się u mnie nagłe stany lękowe. Towarzyszy temu nagłe oblewanie się potem, zaburzenia snu. Podłożem tego może być rozwód jaki miałem dwa tata temu. Wychowuję dwóch synów, była żona leczyła się na depresję i miała gwałtowne wybuchy. Ja sie wycofywałem, a teraz zacząłem odczuwać te dziwne lęki. Głowę mam gorącą, jest mi zimno, suchość w gardle. Piję dużo wody i zażywam magnez. Proszę o podpowiedź, co mam zrobić, aby sobie pomóc.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Czy ja popadam w depresję?

Dzień dobry, zastanawiam się, czy nie popadłam w depresję. W 2008 roku rozwiodłam się i wyprowadziłam się z dziećmi. Związałam się z innym mężczyzną, stworzyliśmy rodzinę, dzieci go zaakceptowały, młodszy zaakceptował go jako tatę. Po roku, wówczas jeszcze partner...

Dzień dobry, zastanawiam się, czy nie popadłam w depresję. W 2008 roku rozwiodłam się i wyprowadziłam się z dziećmi. Związałam się z innym mężczyzną, stworzyliśmy rodzinę, dzieci go zaakceptowały, młodszy zaakceptował go jako tatę. Po roku, wówczas jeszcze partner (obecnie mąż) zachorował na nowotwór, początkowo przeżyłam szok, grunt ugiął mi się pod nogami, szybko jednak wytarłam łzy, wiedziałam że muszę być silna dla niego. Jeździłam z nim na każdą chemię, na każde naświetlanie (30 dni), na każdą wizytę. Czytałam dużo o nowotworach, te złe informacje zachowywałam dla siebie, te dobre przekazywałam jemu. Tłumaczyłam, wpajałam że będzie dobrze. I wszystko dobrze się skończyło. Już trzy lata po chorobie. Po roku chyba zaczęły mi puszczać nerwy, stałam się wybuchowa, tzn. płaczem, wszystko mnie irytowało, byle drobiazg to płacz, wyolbrzymianie, stan ten trwa cały czas. Zaczęłam szukać zmian hormonalnych (jestem w trakcie badań, pierwsze nic nie wykazały, robię kolejne zlecone przez endokrynologa - dla pewności). Przez to wszystko, mimo że kocham męża przestałam z nim współżyć. Przytyłam, mam nadwagę, nie mogę patrzeć na siebie w lustrze. Czuję się gruba, brzydka. Wściekam się, gdy jakiś ciuch uwidacznia moje krągłości. Czuję się beznadziejna, cokolwiek mąż mi zwróci uwagę to mam wrażenie, że ma mnie za nic, a on tłumaczy, że wyolbrzymiam wszystko. Odsunęłam się od niego. Mam myśli samobójcze, tzn. wydaje mi się, że nie mam po co żyć, nie miałabym odwagi coś sobie zrobić, ale... Na dodatek rok temu mój tato, do którego - tak mi się wydaję - mam podobny charakter, powiesił się i ja go znalazłam. Też powtarzał, że ma dość życia i to zrobił. Strasznie to przeżyłam. Czasami straszę męża, że zrobię to co mój ojciec i boję się własnych słów. Mam dzieci i wiem, że tego nie mogę im zrobić, ale boję się własnych myśli i siebie. Co będzie, gdy będę miała 60 lat, jak mój ojciec (teraz mam 40). Sama siebie nie poznaję.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Napady agresji u męża

Witam! Pytanie, prośba o poradę związana jest z moim mężem. Ma 35 lat, rodzina, poukładane życie. Problem jest w jego zachowaniu. Jest pesymistą. Jest bardzo nerwowy. Jak wybuchnie to nie umie się opanować. Przez długi czas jest dobrze aż tu...

Witam! Pytanie, prośba o poradę związana jest z moim mężem. Ma 35 lat, rodzina, poukładane życie. Problem jest w jego zachowaniu. Jest pesymistą. Jest bardzo nerwowy. Jak wybuchnie to nie umie się opanować. Przez długi czas jest dobrze aż tu zbliża się moment, że wybucha z byle powodu, np. że dziecko płacze przy stole. Maz później mówi, że czuje narastające napięcie. Jago wybuch to nie jest to, że krzyczy, ale on rozwala wszystko w około. Np. sytuacja. Wstał rano szykuje sobie śniadanie, wszystko dobrze jest (dodam, że bardzo kocha i mnie, i swoje dzieci), młodsze dziecko płacze, bo płacze, coś jej nie pasowało, siedzi przy stole i marudzi, aż tu nagle maż krzyczy na nią, szarpną, ja wchodzę do kuchni, zabieram dzieci, bo widzę co się dzieje, a mąż jak wyszliśmy to krzesełka połamał, roztrzaskał w mak talerze co były na stole, walną głową w ścianę, położył się na podłodze i mówi do siebie, że wiedział, że coś takiego będzie, bo czuł już od dwóch tygodni, że ma napięcie. Nie wiadomo z jakiego powodu. Taki wybuch jest raz na 2 miesiące, nieraz rzadziej. Przeważnie są łagodniejsze wybuchy, krzyk, walnie w coś. Później przeprasza, a ja nie wiem jak mu pomóc. Do jakiego lekarza ma iść. Co to jest? Nigdy wobec nas nie stosuje przemocy, ale takie jego działanie jest dla mnie wykańczające psychicznie. Życie w lęku, żeby czasem czegoś złego nie powiedzieć, bo wybuchnie. Boję się też o dziewczynki, boją się i obawiają. Nie rozumieją, dlaczego tata taki zawsze dobry tak się zachowuje. Bardzo proszę o radę, co mam robić. Mąż żadnych leków nie przyjmuje, ma pracę, mieszkanie, mieszkamy sami. Ćwiczy codziennie, dba o siebie.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Nasilenie dolegliwości żołądkowo-jelitowych a zaburzenia psychosomatyczne

- Mój problem to uporczywe nudności i wymioty - głównie rano, ale również podczas dnia po zdenerwowaniu lub nawet w trakcie silnej radości. - Zdarzają mi się też równocześnie biegunki i dyskomfort w podbrzuszu. W tym przypadku najbardziej pomaga mi...

- Mój problem to uporczywe nudności i wymioty - głównie rano, ale również podczas dnia po zdenerwowaniu lub nawet w trakcie silnej radości.

- Zdarzają mi się też równocześnie biegunki i dyskomfort w podbrzuszu. W tym przypadku najbardziej pomaga mi lek imodium, lek stoperan się nie sprawdził.

- Dotychczas pomagał mi na to lek xanax lub afobam. Jednak od pierwszych objawów minęło już parę lat (od 2008r.) Jednak odkąd zamieniono mi lek xanax na xanax SR nie pomaga już mi ten lek tak jak zwykły xanax.

- Gastroskopia nie wykazała wrzodów, ale wykazała przepuklinę tzw. refluks. Objawy zaczęły się po stosowaniu wobec mnie mobbingu w pracy, później była choroba nowotworowa ojca i przyjaciółki, ojciec umierał w domu na raka płuc, później zmarła mi rok temu matka na udar mózgu, byłem świadkiem wypadku samochodowego, okradziono mnie podczas remontu (wizyty nieprzyjemne na policji) i mieszkam sam...

- Szukając pomocy w sierpniu jadę do sanatorium z rozpoznaniem objawy psychosomatyczne.

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Napady lęku po odstawieniu marihuany

Witam, od 2 lat borykam się z pewnym problem. Problem zaczął występować kiedy z dnia na dzień odstawiłem marihuanę. Paliłem nałogowo przez około 5 lat przynajmniej 2 razy w tygodniu. Mianowicie w dużych skupiskach ludzi - galerie handlowe itp. mam...

Witam, od 2 lat borykam się z pewnym problem. Problem zaczął występować kiedy z dnia na dzień odstawiłem marihuanę. Paliłem nałogowo przez około 5 lat przynajmniej 2 razy w tygodniu. Mianowicie w dużych skupiskach ludzi - galerie handlowe itp. mam uczucie, że zaraz mogę zemdleć oraz uczucie lęku. Ostatnio doszło też do tego, że jadąc samochodem mam napady lęku, które przeciągają się też do stanu odrealnienia np. przez godzinę kręci mi sie w głowie, czuję że nie jestem w tym miejscu i w tym czasie czuję się pobudzony, nie mogę znaleźć sobie miejsca. Do tego dochodzi chroniczne zmęczenie i brak energii oraz problemy z zasypianiem.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Magdalena Parys
Lek. Magdalena Parys

Lęki i fobie u nastolatka

Witam, nie wiem czy piszę na dobrej stronie, ale psychologia to psychologia. Od pewnego czasu "borykam" się z problemami, trwa to +/- od początku roku 2012. Przez ten czas diagnozy jakie sobie wystawiłem to: psychopatia (test PCL-R 31pkt), fobia społeczna,...

Witam, nie wiem czy piszę na dobrej stronie, ale psychologia to psychologia. Od pewnego czasu "borykam" się z problemami, trwa to +/- od początku roku 2012. Przez ten czas diagnozy jakie sobie wystawiłem to: psychopatia (test PCL-R 31pkt), fobia społeczna, aspołeczny, Depresja maniakalna. Może coś pomieszałem, ale do większości tego pasuje. A teraz objawy. Strasznie boję się ciemności, w nocy mam włączone światło, bo jak zgaszam to mam wrażenie, że ktoś tam stoi, zasłoniłem sobie okna nawet, bo wydaje mi się, że ktoś mnie obserwuje. Nie chodzę nawet do szkoły, strasznie się boję pójść do szkoły, bo boję się, że mnie wyśmieją, cały się pocę i trzęsą mi się ręce.

Czuję jakby każdy na mnie patrzył i o mnie mówił. Zawsze zamykam wszystkie drzwi, kiedy tylko wstaję, robię obchód całego domu nawet 3 razy, czy na pewno zamknąłem. Noszę nóż (nie rozstaję się z nim). Cały dzień siedzę w domu. Byłem notowany za kradzież. Dodatkowo mam straszne huśtawki nastrojów, raz cały dzień się śmieję, jak ktoś powie mi nawet coś przykrego, a raz płaczę z byle gówna cały dzień. Dziś jest w sumie ok, czuję się dobrze, ale zaczynam się pocić i ręce mi się trzęsą na samą myśl o szkole. Potrafię dokonać wszystkiego, żeby tylko tam nie iść. Nie mam za to nigdy myśli samobójczych. Mówię wszystkim, że nie chcę mi się chodzić do szkoły albo że mi niedobrze, dlatego się pocę.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Stan psychiczny po operacji przetoki odbytu

Po przebytej operacji fistuly (chcę dodać, że to była już druga operacja tego rodzaju) mój stan psychiczny bardzo się pogorszył. Każdy bodziec, który odczuwam w odbycie przyprawia mnie o dreszcze. Jest mi bardzo trudno normalnie żyć. Kiedyś nie stanowiło dla...

Po przebytej operacji fistuly (chcę dodać, że to była już druga operacja tego rodzaju) mój stan psychiczny bardzo się pogorszył. Każdy bodziec, który odczuwam w odbycie przyprawia mnie o dreszcze. Jest mi bardzo trudno normalnie żyć. Kiedyś nie stanowiło dla mnie trudności wprowadzenie czopka przeciwbólowego, etc. Zgłosiłam się do lekarza psychiatry. Najpierw dostałam Cipralex, który mi nie pomógł. Teraz biorę Efexor 150 mg. Zażywam także valium, ale niestety nie widzę poprawy. Chce dodać, że miejsce po operacji jest już wygojone i zdaję sobie sprawę z tego, że moje odczucia są wyolbrzymione. Proszę o odpowiedź.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Leczenie nerwicy natręctw a możliwe skutki uboczne

Dzień dobry! Zdiagnozowano u mnie nerwice natręctw (bardzo częste mycie rąk prowadzące do zmian skórnych i stanów depresyjnych). Od lekarza dostałam lek o nazwie Anafranil SR 75 (pół tabletki rano i pół wieczorem). Niepokoi mnie jednak obszerna lista skutków ubocznych...

Dzień dobry! Zdiagnozowano u mnie nerwice natręctw (bardzo częste mycie rąk prowadzące do zmian skórnych i stanów depresyjnych). Od lekarza dostałam lek o nazwie Anafranil SR 75 (pół tabletki rano i pół wieczorem). Niepokoi mnie jednak obszerna lista skutków ubocznych ze względu na słaby organizm: niedoczynność tarczycy, problemy ginekologiczne, słabe uzębienie (zęby podatne na próchnicę) i inne. Boję się, że stosowanie leku może mi przynieść więcej szkody niż pożytku. Ponieważ wg ulotki lek wchodzi w interakcje z tabletkami antykoncepcyjnymi (stosuję Regulon), boję się więc o zaburzenia cyklu. Czy są zamienniki (nawet droższe) o takim samym działaniu jak Anafranil, które nie mają tylu skutków ubocznych? Może leki z grupy SSRI?

Dziękuję za odpowiedź i pomoc!

Pozdrawiam! Ewa

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Jak walczyć z napadami lęku w autobusie?

Witam! Od pewnego czasu męczą mnie napady lęku, zazwyczaj jak jestem sama, jak mam sama gdzieś wyjść, dziwne, bo nawet w autobusie. Jest to bardzo dla mnie uciążliwe i z tego powodu staram się sama nigdzie nie wychodzić, ale przecież...

Witam! Od pewnego czasu męczą mnie napady lęku, zazwyczaj jak jestem sama, jak mam sama gdzieś wyjść, dziwne, bo nawet w autobusie. Jest to bardzo dla mnie uciążliwe i z tego powodu staram się sama nigdzie nie wychodzić, ale przecież trzeba jakoś normalnie żyć :). Na co dzień jestem uśmiechniętą i pogodną osobą, robiłam badania i wszystko w porządku, nie wiem co może być tego przyczyną. Proszę o radę. Pozdrawiam

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Proces odstawiania paroksetyny

Witam! Biorę paroksetynę od września 2011 (Xetanor 20mg), obecnie od tygodnia jestem na etapie odstawiania - biorę pół tabletki co drugi dzień. Zostało mi 6 tabletek do skończenia całkowicie i moje pytanie odnosi się do skutków odstawienia, tzn. czego mam...

Witam! Biorę paroksetynę od września 2011 (Xetanor 20mg), obecnie od tygodnia jestem na etapie odstawiania - biorę pół tabletki co drugi dzień. Zostało mi 6 tabletek do skończenia całkowicie i moje pytanie odnosi się do skutków odstawienia, tzn. czego mam się spodziewać? Jakich reakcji organizmu itp? Dodam, że 16 czerwca jadę do pracy na 1,5 miesiąca i mam pewne obawy jak mój organizm będzie się zachowywał. Drugie pytanie to, co może się stać w połączeniu leku, który biorę z połączeniem z marihuaną? Pytam z czystej ciekawości. :) Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Czy leki na nerwicę mają niekorzystny wpływ na układ krążenia?

Dzień dobry! Chciałam się dowiedzieć, czy lek Escitalopram actavis i Doxepin wpływa w jakiś sposób na układ krążenia i na krzepliwość krwi? Leczę się na nerwicę lękowo-depresyjną i stąd te moje obawy. Proszę o odpowiedź. Z góry dziękuję.
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Złe samopoczucie i stany nerwicowe

Witam! W kwietniu dostałem pewnego dnia uczucia odpływania. Pobiegłem do lekarza, ale nie stwierdził niczego poza infekcją gardła i to podał jako przyczynę uczucia otępienia, odpływania. Po antybiotyku nie przeszło, po prostu to nie było to. Neurolog dał mi Zomiren...

Witam! W kwietniu dostałem pewnego dnia uczucia odpływania. Pobiegłem do lekarza, ale nie stwierdził niczego poza infekcją gardła i to podał jako przyczynę uczucia otępienia, odpływania. Po antybiotyku nie przeszło, po prostu to nie było to. Neurolog dał mi Zomiren na lęki, uspokojenie i napięcie z tyłu głowy, które się pojawiło oraz lek na otępienie, którego nazwy nie pamiętam. Kiedy brałem leki było lepiej, realniej, było dobrze, ale po np. 2-dniowej przerwie wszystko powracało. Dodam, że miałem wiele, wiele kłótni, rozstałem się z dziewczyną, każda kłótnia powodowała uczucie ogromnego napięcia z tyłu głowy i ogólnego przybicia. Po kolejnej wizycie dostałem skierowanie na rezonans głowy, na który muszę czekać do września. Po nawkręcaniu sobie pozytywnych myśli, daniu na luz jakoś przechodziło, czasem z tabletkami, czasem bez. Teraz tabletek nie biorę. Tydzień temu powróciły mi lęki. Po lękach zaczęło się uczucie kołatania serca, kłucia w głowie, a po tym najgorsze - wrażenie drżenia - wrażenie, bo po prostu fizycznie nie drgałem, wydawało mi się. Przez cały tydzień to się nasilało, aż wczoraj dostałem prawdziwego ataku - okropne osłabienie równowagi, lewa źrenica wyraźnie mniejsza od prawej, gorsza koordynacja np. podczas pisania esemesa. Co mam z tym zrobić? Jestem w Szkocji jeszcze 6 tygodni. Jestem też religijnym chłopakiem, mam dopiero 20 lat, chcę żyć, staram się spacerować i odstresować. Czy to nerwica, czy mam się obawiać czegoś gorszego? Proszę Was o radę i pomoc.

Patronaty