Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 7 0

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Nerwica: Pytania do specjalistów

Napady drgawek po leku o działaniu uspokajającym

Czy zażywanie tabletek Hydroxizinum może spowodować: drgawki (w nocy). Całego ciała, ogromne zimno. Kilka dni temu, nastąpiło to u mnie - szarpanie całym ciałem, tak, że nie mogłam się nawet napić. Trwało to około pół godziny. Zażyłam panadol (bardzo bolała...

Czy zażywanie tabletek Hydroxizinum może spowodować: drgawki (w nocy). Całego ciała, ogromne zimno. Kilka dni temu, nastąpiło to u mnie - szarpanie całym ciałem, tak, że nie mogłam się nawet napić. Trwało to około pół godziny. Zażyłam panadol (bardzo bolała mnie głowa) i relanium. Wtuliłam się w koc i długo jeszcze drżałam, gdyby wówczas przyjechało pogotowie, musieliby mnie spiąć pasami. Dzisiaj w nocy znów się powtórzyło, ale z lekkim szarpaniem ręki. Jestem cukrzykiem od dwóch lat i na insulinie. Boję się kłaść wieczorem. Nie wiem dlaczego, ale właśnie z tym lekiem, stan ów kojarzę. Bardzo proszę o odpowiedź. Dziękuję i pozdrawiam!

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Ból brzucha, biegunka i uczucie zdenerwowania

Witam :) Postaram się opisać swój problem najdokładniej jak potrafię. Wrócę do przeszłości, tak będzie mi łatwiej. Otóż mając 15 lat (a obecnie mam 29 lat), opuściłam dom rodzinny i wyjechałam do szkoły z internatem. Od samego początku nie mogłam...

Witam :) Postaram się opisać swój problem najdokładniej jak potrafię. Wrócę do przeszłości, tak będzie mi łatwiej. Otóż mając 15 lat (a obecnie mam 29 lat), opuściłam dom rodzinny i wyjechałam do szkoły z internatem. Od samego początku nie mogłam się tam odnaleźć. Największym problemem była bardzo duża tęsknota na domem (jak ja bardzo tęskniłam) i mimo że cierpiałam tato nie chciał się zgodzić na mój powrót do domu i na kontynuowanie nauki "na miejscu". Szkoła była 5-letnia, więc długo (uczyłam się bardzo dobrze - mam wrażenie, że jestem zbyt ambitna, prowadziliśmy w klasie wyścig szczurów, a ja brałam w nim czynny udział i konkurowałam z najlepszymi, byłam wśród najlepszych). Aż to feralnego dnia, to jest do końcówki 4-tej klasy technikum - to był maj - coś we mnie pękło. Nie mogłam spać, jeść ani normalnie funkcjonować... ale dałam radę. Jak? Nie wiem, mimo że chciałam rzucić szkołę to jakoś ją dokończyłam - zdałam maturę i poszłam na studia. Kolejne 5 lat poza domem (były to studia dzienne, ciężkie - techniczne).

W 2008 r. ukończyłam z dyplomem obronionym na 5. I mam wrażenie, że jestem wrakiem człowieka. Obecnie jestem 4 lata po studiach, pracuję, może to nie jest praca marzeń, ale... jest dobrze. Natomiast problem polega na tym, że odczuwam bardzo silny lęk - stres w momencie, kiedy muszę opuścić dom (mieszkam z rodzicami) na dłużej niż 1 dzień. Nie mogę w nowym miejscu spać, jestem zdenerwowana, mam bóle brzucha, biegunkę, a najgorsze dla mnie jest to że nie mogę wtedy jeść. Mam reakcje zwrotne za kazdym razem, nawet jeżeli jest to wyjazd, np. z pracy - integracyjny w miłej atmosferze to ja i tak czuję dyskomfort. Tylko dom zapewnia mi komfort psychiczny i tylko tam się odstresuję (jeżeli jest to wyjazd np. 7-dniowy to oczywiście z dnia na dzień jest coraz lepiej, ale początki w nowym miejscu są... masakrycznie uciążliwe). Nie wiem co mi jest, ta sytuacja bardzo utrudnia mi życie i normalne funkcjonowanie. Boję się przyszłości, bo nie wiem jak będzie i skąd w ogóle wziął się ten lęk. Czy to może mieć korzenie w dzieciństwie? Czy to jest jakaś choroba? Zaburzenie? Czy można to jakoś sklasyfikować? Czy powinnam to zacząć leczyć? Dziękuję za odp.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Joanna Gładczak
Lek. Joanna Gładczak

Czy całkowite odstawienie neuroleptyku to dobry pomysł?

Czy w przypadku źle postawionej diagnozy psychiatrycznej długoletnie stosowanie neuroleptyku może w jakiś sposób uszkodzić mózg? 9 lat temu przeżywałem dużo stresów ze względu na studia dzienne, występowały u mnie duże problemy ze snem. Ratowałem się lekami nasennymi,...

Czy w przypadku źle postawionej diagnozy psychiatrycznej długoletnie stosowanie neuroleptyku może w jakiś sposób uszkodzić mózg? 9 lat temu przeżywałem dużo stresów ze względu na studia dzienne, występowały u mnie duże problemy ze snem. Ratowałem się lekami nasennymi, z racji tego że w tamtym okresie po raz pierwszy w życiu używałem tego typu leków, często bałem się ich brać, ale brałem ze względu na to, że nie chciałem przeżywać "mordęgi" związanej z niespaniem. W konsekwencji często te leki albo nie działały albo zasypiałem z dużym lękiem. Po przebudzeniu byłem umęczony, ale i tak rzadko udawało mi się przespać całą noc, nawet po zastosowaniu leków. W sumie około miesiąca nie spałem prawie w ogóle, w konsekwencji trafiłem na dwa miesiące do szpitala psychiatrycznego, zdiagnozowano u mnie po paru dniach zespół paranoidalny. Podczas wypisu ze szpitala lekarz prowadzący powiedział, że mój przypadek uznaje za zawodową porażkę, ponieważ nie był do końca pewny co mi jest. Lek, który brałem po wypisie to Sulpiryd, miałem też się zgłaszać do PZP w mieście powiatowym. Przez 9 lat brałem ten lek, po każdorazowej konsultacji w PZP lekarz psychiatra wypisywała mi receptę. Przez ten okres głównie brałem 400mg na dobę tego leku, nigdy nie była to większa dawka. Kilka razy miałem zmniejszaną dawkę, ale z powodów lęków, niepokoju i problemów ze snem dawka znowu była zwiększana, lekarz określała to jako pogorszenie. Psychiatra w takiej sytuacji nie pytała mnie jak funkcjonuję na co dzień w życiu prywatnym i zawodowym, żeby ewentualnie dociec dlaczego te problemy się pojawiały, uznawała to za pogorszenie.

Jakiś czas temu doszedłem do wniosku, że ten lek już mi nie służy, że go nie potrzebuję. Przyjechałem do psychiatry mówiąc, że chcę ten lek odstawić, psychiatra powiedziała, że nie, nawet nie tłumacząc dlaczego. Powiedziała, że jak chcę odstawiać to na własną rękę, ja wtedy zdenerwowałem się, podniosłem głos, żeby wytłumaczyć jej, że mam do tego prawo i że i tak za długo ten lek biorę. Ona mi na to, że nastąpiło pogorszenie, ponieważ podczas wcześniejszych wizyt tak się nie zachowywałem i podniosła mi dawkę o 50 mg. Wychodząc powiedziałem, że zmieniam lekarza, powiedziała mi, że mam do tego prawo. Sam zmniejszam dawkę, obecnie biorę 50mg od koło 2 tygodni na noc i czuję się dobrze, z tym że ostatnio mam problemy z zasypianiem i budzeniem się w nocy albo zasypianiem nad ranem, aczkolwiek nie jest to regułą. Ze względu na pojawiające się lęki i problemy ze snem zainteresowałem się zaburzeniami lękowymi i nerwicą. W okresie szkoły średniej i na studiach (obecnie mam 32 lata), przypomniałem sobie teraz, że występowały u mnie typowe objawy nerwicy, skojarzyłem je po przeczytaniu artykułów w internecie, też trafiłem na forum, na którym użytkownicy dzielili się informacjami na temat własnych objawów, też udzielali sobie wzajemnie porad. Duża część z tego co opisywano występowała u mnie w okresie szkoły średniej i studiów, z tego co pamiętam to nerwica nie była nigdy zdiagnozowana u mnie. Próbowałem sobie sam radzić z różnym skutkiem, lęk to często mi towarzyszył w życiu od drugiej połowy szkoły podstawowej. Ojciec jest alkoholikiem. I tu moje pytanie, czy zażywanie sulpirydu przez tak długi okres czasu mógł jakieś zmiany w mózgu spowodować, jakieś uszkodzenia? Po jakim czasie mogę z tej dawki 50 zrezygnować.

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Zachowanie u osoby z podejrzeniem nerwicy

Dzień dobry! Pierwsze pytanie: Chciałbym uzyskać informację, czy według objawów, które poniżej opiszę, mam do czynienia z osobą chorą na nerwicę, a jeżeli tak, to jaki to rodzaj nerwicy i z czego może wynikać? Osoba "X" odczuwa, szczególnie wieczorami, irracjonalny...

Dzień dobry! Pierwsze pytanie: Chciałbym uzyskać informację, czy według objawów, które poniżej opiszę, mam do czynienia z osobą chorą na nerwicę, a jeżeli tak, to jaki to rodzaj nerwicy i z czego może wynikać? Osoba "X" odczuwa, szczególnie wieczorami, irracjonalny starach, powiązany z silnym poczuciem zimna i drgawek. Dodatkowo odczuwa również silne mdłości. Wyuczyła się, że problemy natury gastrologicznej usuwa przy pomocy drażetek miętowych. Czy stan taki może ustępować na kilka lat, po to by ponownie przybrać na sile? Pytanie drugie: Czy w/w osoba może być agresywna lub znęcać się psychicznie nad inną osobą? Czy jej agresja może wynikać ze stanów nerwicowych lub innych zaburzeń psychicznych? W jaki sposób można zweryfikować jej problemy? Pytanie trzecie: Czy w/w osoba może wykazywać symptomy projekcji z przeniesieniem swoich problemów na inną osobę i wmawiać im różne zachowania? Dziękuję za odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Lęki, zawroty glowy i zaburzenia świadomości

Dzień dobry Państwu! Mam 37 lat. Na początku kwietnia przeżyłem straszną noc. Po położeniu się do łóżka dostałem nagłych palpitacji serca, nad którymi nie mogłem zapanować. Ciężki atak trwał pół nocy, duszności, niemożność złapania oddechu, straszne i przykre stany emocjonalne....

Dzień dobry Państwu! Mam 37 lat. Na początku kwietnia przeżyłem straszną noc. Po położeniu się do łóżka dostałem nagłych palpitacji serca, nad którymi nie mogłem zapanować. Ciężki atak trwał pół nocy, duszności, niemożność złapania oddechu, straszne i przykre stany emocjonalne. Podobne miałem kilkanaście lat temu po zażyciu tabletki plus z kofeiną, ale lżejsze. U lekarza byłem dopiero 2 dni później. EKG i Holter bez większych zmian. Badanie USG serca u kardiologa również bez większych zmian. Podaje wyniki Holtera: kursów 125758; średni rytm HR 90; max rytm hr 141; min rytm hr 49. Ponadto wykryto 7 pojedynczych nadkomorowych pobudzeń; 51 tachykardii; 0 brachykardii; 14 migotań przedsionków 7 pojedynczych przedwczesnych pobudzeń. Napisano, że zmienność dobowa rytmu zachowana i bez zaburzeń rytmu i przewodzenia. Jestem na Bellergot. Bardzo oslabiony. W kręgosłupie na zdjęciu RTG wykryto sklerotyzację płytek granicznych i skoliozę kręgów piersiowych. Mimo że upłynął okrągły miesiąc nie czuję się lepiej, jestem bardzo powolny, czuję się jak z porcelany, serce ledwo bije, nie mam już żadnych przyspieszonych bić. Po paru dniach wszystko w sercu wygasło, może to po leku. Zawroty głowy, zaburzenia świadomości i lęki. Czy mogę w tym stanie np. pobiec na przystanek?

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Czy to depresja, czy jednak nerwica?

Witam! Mój problem trwa ok 4 lat. Początkowo rozpoczęło się od braku sił, ogólnie nic nie mogłem zrobić przy czym cały drżałem, pustka w głowie, uczucie lęku. Mniej więcej od 2 lat mam uczucie, że jest mi ciągle niedobrze, najgorzej...

Witam! Mój problem trwa ok 4 lat. Początkowo rozpoczęło się od braku sił, ogólnie nic nie mogłem zrobić przy czym cały drżałem, pustka w głowie, uczucie lęku. Mniej więcej od 2 lat mam uczucie, że jest mi ciągle niedobrze, najgorzej jest rano, budzę się wcześnie, jest mi bardzo niedobrze. Nieraz nie mogę leżeć, muszę chodzić, chce się płakać. Praktycznie nic nie mogę zrobić w domu, brak sił. Nieco lepiej robi się wieczorem, wraca apetyt, mogę poleżeć, w ciągu dnia mimo braku sił nie mogę. Robiłem chyba już wszystkie badania, które poza niewielką przepukliną wślizgowa wyszły dobrze. Byłem też u psychiatry, stwierdził depresję. Brałem różne leki i żadnej poprawy. Czy to może być nerwica? Proszę o pomoc!

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Nerwowość i lęki u dziecka

Mam 10-letnią córkę. Rok temu urodziłam synka. Moja córka dobrze przyjęła pojawienie się brata, bardzo lubi dzieci. Nie zauważyłam u niej żadnej zazdrości. Jednak było mi bardzo ciężko z małym dzieckiem, nie miałam pomocy ze strony mamy czy teściowej. Mąż...

Mam 10-letnią córkę. Rok temu urodziłam synka. Moja córka dobrze przyjęła pojawienie się brata, bardzo lubi dzieci. Nie zauważyłam u niej żadnej zazdrości. Jednak było mi bardzo ciężko z małym dzieckiem, nie miałam pomocy ze strony mamy czy teściowej. Mąż poszedł do drugiej pracy, bo nie starczało pieniędzy i zostałam ze wszystkim sama: duży dom, 2 dzieci, rachunki, chodzenie do pracy (jestem osobą czynną zawodowo). To wszystko mnie przerosło. Stałam się nerwowa, wyręczałam się córką, która dużo mi pomagała przy synku, często na nią krzyczałam. Namówiłam męża, żeby zrezygnował z drugiej pracy i sądziłam, że sytuacja się poprawi. Nie zauważyłam, że coś zaczynało się dziać z moją córką aż pewnego dnia powiedziała, że nie chce iść do szkoły, bo się boi. W nocy obudziła się z nudnościami, biciem serca i uczuciem ucisku w klatce piersiowej. Początkowo myślałam, że ma to związek tylko ze szkołą (koleżanka zaczęła jej dokuczać). Porozmawiałam z matką. Córka do szkoły w końcu poszła, ale dalej odczuwa ucisk i boi się tego uczucia. Teraz sądzę, że to ja przyczyniłam się do tego, mam ogromne wyrzuty sumienia. Staram się teraz wynagrodzić mój brak czasu dla niej, ale nie wiem czy się uda. Proszę o pomoc. Czy powinnam pójść do psychologa czy sytuacja sama może się poprawić?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Czy to nerwica, czy może choroba serca?

Witam, chciałabym dowiedzieć się pewnej rzeczy a mianowicie. Mam 28 lat, parę lat temu będąc w kościele na mszy zemdlałam tak, że wyniesiono mnie na zewnątrz. Od tamtej pory co pewien czas mam kłucia w mostku, moje serce bardzo szybko...

Witam, chciałabym dowiedzieć się pewnej rzeczy a mianowicie. Mam 28 lat, parę lat temu będąc w kościele na mszy zemdlałam tak, że wyniesiono mnie na zewnątrz. Od tamtej pory co pewien czas mam kłucia w mostku, moje serce bardzo szybko bije i robi mi się słabo. Czy to może być nerwica lub jakaś choroba serca? Bardzo proszę o pilną odpowiedź.

odpowiada 2 ekspertów:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy to możliwe, że połknęłam igłę i tego nie poczułam?

Witam! Napisałam posta na stronie, ale chyba lepiej będzie jak otrzymam poradę specjalisty. Jakieś 2 miesiące temu byłam u dentysty na leczeniu kanałowym. W trakcie takiego zabiegu pan doktor bierze igłę i strzykawkę z wodą, zakrzywia igłę i płucze...

Witam! Napisałam posta na stronie, ale chyba lepiej będzie jak otrzymam poradę specjalisty. Jakieś 2 miesiące temu byłam u dentysty na leczeniu kanałowym. W trakcie takiego zabiegu pan doktor bierze igłę i strzykawkę z wodą, zakrzywia igłę i płucze kanał i tak było i w tym przypadku, gdyby panu doktorowi igła nie wystrzeliła ze strzykawki. Dr. zapytał się mnie czy przypadkiem nie połknęłam igły, cóż blady strach padł na mnie. Czy przy otwartej buzi bojąc się śmiertelnie można połknąć igłę i tego nie zarejestrować, nie mam zielonego pojęcia. Obszukałam wszystkie chyba strony dotyczące połknięcia ciała obcego i nic konkretnego nie znalazłam. Czułam drapanie i co jakiś czas kłucie w gardle i ciężko mi się przełykało. Następnego dnia wróciłam do lekarza i zostałam lekko obśmiana, bo stwierdzono, że jakbym coś połknęła to by były objawy dusiłabym się, jakieś bardzo gwałtowne reakcje by były. I od tego dnia zaczęły się moje problemy. Na jakieś 2 tyg. wyciszyłam się i przestałam o tym myśleć i w zasadzie czasami przy przełykaniu odczuwałam jakiś dyskomfort, kłucie lub że coś tam jest. Ale nie przejmowałam się tym.

Parę dni temu gula w gardle, jakby opuchnięcie i okresowe kłucia wróciły i ciągle o tym myślę. Ciężko mi się samej do tego ustosunkować, pół dzieciństwa przechorowałam na zapalenia gardła, anginy, 2 razy miałam usuwany ten sam migdał. W rodzinie wszystkie kobiety chorują na tarczycę, ja robiłam sobie badania krwi jakieś 1,5 roku temu i wszystko było ok. Najgorsze w tym wszystkim, że mam nerwicę natręctw na tle właśnie zachorowań, leczenia, raka. Czasami nerwowo potrafiłam mieć bardzo silny kaszel lub gorączkę i dopiero konsultacja psychologa lub lekarza wykluczyła objawy i wszystko przechodziło, aby powrócić w innej nerwowej formie. Czasami jest tak, że jak nie mam czasu na dogłębną analizę swojego stanu lub śpię nic mnie nie dusi ani nie dolega, ale to są tylko te sytuacje na ogół w ciągu dnia duszność, gula w gardle, drapanie lub wręcz kłucie jest cały czas. Lekarz dał mi antybiotyk, bo przy okazji mam kolejne zapalenie gardła i ból ucha, więc zaczęłam go dziś brać. Mąż twierdzi, że to nerwica, a ja ciągle zastanawiam się czy nie zacząć panikować, może na prawdę ta igła wbiła mi się gdzieś w gardło i mnie kłuje i drapie. Może RTG przełyku lub badania krwi na tarczycę? Jestem przerażona. Z góry dziękuję za pomoc.

Silny stres i lęk przed omdleniem

Dzień dobry, mam problem. Byłam wczoraj w kościele, w połowie mszy musiałam wyjść, bo zaczęły mi drżeć ręce, walić serce i zrobiło mi się słabo. Może to przez stres, bo ja łatwo się denerwuję i stresuję. Tak w ogóle...

Dzień dobry, mam problem. Byłam wczoraj w kościele, w połowie mszy musiałam wyjść, bo zaczęły mi drżeć ręce, walić serce i zrobiło mi się słabo. Może to przez stres, bo ja łatwo się denerwuję i stresuję. Tak w ogóle to od trzech niedziel tak mam i nie wiem co mam robić. Na tygodniu też mnie łapie taki stan. Boję się, że w końcu zemdleję na uczelni albo w kościele, przez to mało wychodzę z domu. Czy możecie mi pomóc zwalczyć ten stan, bo mam obronę w tym roku w czerwcu i nie chciałabym na niej zemdleć.

odpowiada 2 ekspertów:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy te objawy wskazują na stwardnienie rozsiane?

Witam! Mój problem ze stresem zaczął się około pół roku temu a objawy miałam takie jak: kołatanie serca, drżenie nóg i rąk, napady lękowe, uczucie raz ciepła raz zimna, uczucie kłucia za mostkiem i od tego panika, że...

Witam! Mój problem ze stresem zaczął się około pół roku temu a objawy miałam takie jak: kołatanie serca, drżenie nóg i rąk, napady lękowe, uczucie raz ciepła raz zimna, uczucie kłucia za mostkiem i od tego panika, że zaraz umrę. Lekarz rodzinny powiedział, że to od nerwów, ale dał mi skierowanie na TSH - wyszło ok. Ale ja dla pewności chciałam coś konkretniejszego zrobić, więc zrobiłam EKG i echo serca, wszystko wyszło ok. Odwiedziłam także psychiatrę, który powiedział, że to jest od stresu, zalecił jakiś sport, zajęcie itp.

Minęło parę miesięcy, nie mam kołatania serca, ale objawy takie jak: kłucie na całym ciele, tak jakby mi ktoś szpilkę wbił, pieczenie, świąd, napady lękowe, jeśli coś zaszumi w oknie to mnie zrywa, uczucie słabości, suchość w gardle, uczucie gorąca na plecach, od czasu do czasu ból pleców w okolicy lędźwiowej, szyjnej, kłucie nawet w uszach, ale nie jestem pewna, bo też mam alergię, być może to jest powiązane z alergią. Zażywam zyrtec i tam w sumie na ulotce są napisane objawy niepożądane, ale nie wydaje mi się, aby to było od tego leku. Boję się, że to coś poważnego, a jak zobaczyłam, że to może być SM to aż mnie ogarnął lęk. (Dodam, iż te dolegliwości występują z przerwami. Są dni, kiedy czuję sie lepiej i są dni w których czuję sie gorzej.) Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Zaburzenia snu i napady lęku dwa lata po rozwodzie

Mam 47 lat, jestem mężczyzną, od jakiegoś czasu pojawiają się u mnie nagłe stany lękowe. Towarzyszy temu nagłe oblewanie się potem, zaburzenia snu. Podłożem tego może być rozwód jaki miałem dwa tata temu. Wychowuję dwóch synów, była żona leczyła...

Mam 47 lat, jestem mężczyzną, od jakiegoś czasu pojawiają się u mnie nagłe stany lękowe. Towarzyszy temu nagłe oblewanie się potem, zaburzenia snu. Podłożem tego może być rozwód jaki miałem dwa tata temu. Wychowuję dwóch synów, była żona leczyła się na depresję i miała gwałtowne wybuchy. Ja sie wycofywałem, a teraz zacząłem odczuwać te dziwne lęki. Głowę mam gorącą, jest mi zimno, suchość w gardle. Piję dużo wody i zażywam magnez. Proszę o podpowiedź, co mam zrobić, aby sobie pomóc.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Czy ja popadam w depresję?

Dzień dobry, zastanawiam się, czy nie popadłam w depresję. W 2008 roku rozwiodłam się i wyprowadziłam się z dziećmi. Związałam się z innym mężczyzną, stworzyliśmy rodzinę, dzieci go zaakceptowały, młodszy zaakceptował go jako tatę. Po roku, wówczas jeszcze partner...

Dzień dobry, zastanawiam się, czy nie popadłam w depresję. W 2008 roku rozwiodłam się i wyprowadziłam się z dziećmi. Związałam się z innym mężczyzną, stworzyliśmy rodzinę, dzieci go zaakceptowały, młodszy zaakceptował go jako tatę. Po roku, wówczas jeszcze partner (obecnie mąż) zachorował na nowotwór, początkowo przeżyłam szok, grunt ugiął mi się pod nogami, szybko jednak wytarłam łzy, wiedziałam że muszę być silna dla niego. Jeździłam z nim na każdą chemię, na każde naświetlanie (30 dni), na każdą wizytę. Czytałam dużo o nowotworach, te złe informacje zachowywałam dla siebie, te dobre przekazywałam jemu. Tłumaczyłam, wpajałam że będzie dobrze. I wszystko dobrze się skończyło. Już trzy lata po chorobie. Po roku chyba zaczęły mi puszczać nerwy, stałam się wybuchowa, tzn. płaczem, wszystko mnie irytowało, byle drobiazg to płacz, wyolbrzymianie, stan ten trwa cały czas. Zaczęłam szukać zmian hormonalnych (jestem w trakcie badań, pierwsze nic nie wykazały, robię kolejne zlecone przez endokrynologa - dla pewności). Przez to wszystko, mimo że kocham męża przestałam z nim współżyć. Przytyłam, mam nadwagę, nie mogę patrzeć na siebie w lustrze. Czuję się gruba, brzydka. Wściekam się, gdy jakiś ciuch uwidacznia moje krągłości. Czuję się beznadziejna, cokolwiek mąż mi zwróci uwagę to mam wrażenie, że ma mnie za nic, a on tłumaczy, że wyolbrzymiam wszystko. Odsunęłam się od niego. Mam myśli samobójcze, tzn. wydaje mi się, że nie mam po co żyć, nie miałabym odwagi coś sobie zrobić, ale... Na dodatek rok temu mój tato, do którego - tak mi się wydaję - mam podobny charakter, powiesił się i ja go znalazłam. Też powtarzał, że ma dość życia i to zrobił. Strasznie to przeżyłam. Czasami straszę męża, że zrobię to co mój ojciec i boję się własnych słów. Mam dzieci i wiem, że tego nie mogę im zrobić, ale boję się własnych myśli i siebie. Co będzie, gdy będę miała 60 lat, jak mój ojciec (teraz mam 40). Sama siebie nie poznaję.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Lęki i fobie u nastolatka

Witam, nie wiem czy piszę na dobrej stronie, ale psychologia to psychologia. Od pewnego czasu "borykam" się z problemami, trwa to +/- od początku roku 2012. Przez ten czas diagnozy jakie sobie wystawiłem to: psychopatia (test PCL-R 31pkt), fobia społeczna,...

Witam, nie wiem czy piszę na dobrej stronie, ale psychologia to psychologia. Od pewnego czasu "borykam" się z problemami, trwa to +/- od początku roku 2012. Przez ten czas diagnozy jakie sobie wystawiłem to: psychopatia (test PCL-R 31pkt), fobia społeczna, aspołeczny, Depresja maniakalna. Może coś pomieszałem, ale do większości tego pasuje. A teraz objawy. Strasznie boję się ciemności, w nocy mam włączone światło, bo jak zgaszam to mam wrażenie, że ktoś tam stoi, zasłoniłem sobie okna nawet, bo wydaje mi się, że ktoś mnie obserwuje. Nie chodzę nawet do szkoły, strasznie się boję pójść do szkoły, bo boję się, że mnie wyśmieją, cały się pocę i trzęsą mi się ręce.

Czuję jakby każdy na mnie patrzył i o mnie mówił. Zawsze zamykam wszystkie drzwi, kiedy tylko wstaję, robię obchód całego domu nawet 3 razy, czy na pewno zamknąłem. Noszę nóż (nie rozstaję się z nim). Cały dzień siedzę w domu. Byłem notowany za kradzież. Dodatkowo mam straszne huśtawki nastrojów, raz cały dzień się śmieję, jak ktoś powie mi nawet coś przykrego, a raz płaczę z byle gówna cały dzień. Dziś jest w sumie ok, czuję się dobrze, ale zaczynam się pocić i ręce mi się trzęsą na samą myśl o szkole. Potrafię dokonać wszystkiego, żeby tylko tam nie iść. Nie mam za to nigdy myśli samobójczych. Mówię wszystkim, że nie chcę mi się chodzić do szkoły albo że mi niedobrze, dlatego się pocę.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Drętwienie kończyn i zawroty głowy

Witam! Mam problem, ponieważ od ponad roku co chwila pojawiają mi się jakieś nowe problemy ze zdrowiem, nie wiem już czy to aż tak działa moja psychika? W co wątpię, ponieważ psychicznie jestem mocna. A więc kiedyś dużo piłam alkoholu...

Witam! Mam problem, ponieważ od ponad roku co chwila pojawiają mi się jakieś nowe problemy ze zdrowiem, nie wiem już czy to aż tak działa moja psychika? W co wątpię, ponieważ psychicznie jestem mocna. A więc kiedyś dużo piłam alkoholu i nie tylko. Aż w końcu wstałam rano i czułam się całkiem dobrze, zresztą jak zawsze na kacu i po godzinie zaczęło się. Dostałam jakiś dziwny atak, wszystkie objawy zawalu, ale nie wiem do końca czy to był zawał. Byłam na pogotowiu (we Włoszech), ale nic mi nie zrobili tylko dali coś na uspokojenie i kazali wracać do domu. Od tamtego czasu cały czas coś. Zawroty głowy, bóle głowy, niedociśnienie, dziwne uczucia gorąca, szarpanie serca, drętwienie i uczucie gorąca w dłoniach, drętwienie nóg i rąk, nawet alergia na czekoladę mi wyszła.

Od jakiegoś czasu zauważyłam, że puls mam cały czas podwyższony, a ciśnienie 94/34/98. Również mam dziwne szumy w głowie i uczucie jakbym odpływała. Martwię się ponieważ nie mogę żyć jak kiedyś. Chciałabym napić się alkoholu ze znajomymi, ale się boję że znowu dostanę ten atak. Nie chodzi tylko o alkohol, ale chciałabym czuć się jak kiedyś, a nie cały czas myśleć czy akurat nic mi się nie stanie. Zaznaczam, że mam tarczycę, ale biorę tabletki i jest uregulowana, ponieważ cały czas robię TSH, FT3, Ft4 i jest wszystko ok. Bardzo proszę o pomoc. Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Bóle mięśni, osłabienie i drętwienie kończyn

Witam, mam 21 lat i mam dosyć spory problem... Ponieważ wygląda to tak: jak miałem 18 lat to chorowałem na serce, bo mi za szybko biło, wtedy dostałem tabletki i wszystko wyrównałem tak jak być powinno. Jakiś czas był spokój,...

Witam, mam 21 lat i mam dosyć spory problem... Ponieważ wygląda to tak: jak miałem 18 lat to chorowałem na serce, bo mi za szybko biło, wtedy dostałem tabletki i wszystko wyrównałem tak jak być powinno. Jakiś czas był spokój, aż do pewnego dnia, gdy po prostu tak od siebie w nocy zaczęło mi wszystko wariować, czułem jak mi ręce drętwiały, miałem uczucie rozpływania się czegoś w głowie i w ogóle czułem się słaby i w nocy spać nie umiałem. Do tego z biegiem czasu doszły bóle w klatce piersiowej, zawroty głowy i słabość. Teraz borykam się z jeszcze gorszymi problemami, a mianowicie mam strasznie silne bóle w klatce piersiowej, ale ilekroć sprawdzam ten ból to bolą mnie mięśnie czy to międzyżebrowe czy na mostku, do tego dochodzi mi zimny pot, ból z tyłu głowy, szybko się męczę, słabość, drętwienie rąk, ból promieniuje do rąk, nóg i w sumie w ogóle na całe ciało. Wszystkie dolegliwości nie są związane z wysiłkiem fizycznym. Dodam, że wcześniej miałem takie coś, było zgłoszone na pogotowie i lekarze mówili, że to nerwica i dostałem leki na uspokojenie ''Afo**m''. Jako tako było dobrze, ale teraz znów się z wszystkim borykam i nie wiem czy to nawrót choroby czy po prostu coś gorszego może się dziać jakieś powikłania czy coś. Proszę o odpowiedź. Z góry dziękuję i pozdrawiam!

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Jak walczyć z napadami lęku w autobusie?

Witam! Od pewnego czasu męczą mnie napady lęku, zazwyczaj jak jestem sama, jak mam sama gdzieś wyjść, dziwne, bo nawet w autobusie. Jest to bardzo dla mnie uciążliwe i z tego powodu staram się sama nigdzie nie wychodzić, ale przecież...

Witam! Od pewnego czasu męczą mnie napady lęku, zazwyczaj jak jestem sama, jak mam sama gdzieś wyjść, dziwne, bo nawet w autobusie. Jest to bardzo dla mnie uciążliwe i z tego powodu staram się sama nigdzie nie wychodzić, ale przecież trzeba jakoś normalnie żyć :). Na co dzień jestem uśmiechniętą i pogodną osobą, robiłam badania i wszystko w porządku, nie wiem co może być tego przyczyną. Proszę o radę. Pozdrawiam

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Proces odstawiania paroksetyny

Witam! Biorę paroksetynę od września 2011 (Xetanor 20mg), obecnie od tygodnia jestem na etapie odstawiania - biorę pół tabletki co drugi dzień. Zostało mi 6 tabletek do skończenia całkowicie i moje pytanie odnosi się do skutków odstawienia, tzn. czego mam...

Witam! Biorę paroksetynę od września 2011 (Xetanor 20mg), obecnie od tygodnia jestem na etapie odstawiania - biorę pół tabletki co drugi dzień. Zostało mi 6 tabletek do skończenia całkowicie i moje pytanie odnosi się do skutków odstawienia, tzn. czego mam się spodziewać? Jakich reakcji organizmu itp? Dodam, że 16 czerwca jadę do pracy na 1,5 miesiąca i mam pewne obawy jak mój organizm będzie się zachowywał. Drugie pytanie to, co może się stać w połączeniu leku, który biorę z połączeniem z marihuaną? Pytam z czystej ciekawości. :) Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Czy leki na nerwicę mają niekorzystny wpływ na układ krążenia?

Dzień dobry! Chciałam się dowiedzieć, czy lek Escitalopram actavis i Doxepin wpływa w jakiś sposób na układ krążenia i na krzepliwość krwi? Leczę się na nerwicę lękowo-depresyjną i stąd te moje obawy. Proszę o odpowiedź. Z góry dziękuję.
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Czy uciążliwe objawy mogą świadczyć o nerwicy?

Witam serdeczne! Mój problem jest na pewno równie nietypowy jak problemy innych osób piszących do Państwa. W skrócie: kołatania serca, osłabienie, w ciągu 3 lat znaczny wzrost masy ciała - z powodu niemożliwości ruchu, bóle w klatce piersiowej,...

Witam serdeczne! Mój problem jest na pewno równie nietypowy jak problemy innych osób piszących do Państwa. W skrócie: kołatania serca, osłabienie, w ciągu 3 lat znaczny wzrost masy ciała - z powodu niemożliwości ruchu, bóle w klatce piersiowej, nieustające piski uszne, ból pod lewą łopatką – tak jakby od kręgosłupa, a ostatnio pogłębiające się osłabienie – po prostu nie mogę czasami przejść 20 kroków, a wejście po schodach na 3 piętro stanowi dla mnie nie lada wyzwanie. Moje dolegliwości ujawniły się około 3 lat temu. Jak teraz o tym myślę, to wydaje mi się, że trwały dłużej 5 – 7 lat, jednak nie z takim natężeniem. Przed 3 laty aktywnie chodziłem na siłownie, biegałem 100 -150 km tygodniowo i jeździłem rowerem. Jednym słowem byłem bardzo aktywny. Po powrocie z wakacji w 2009 roku i porannym bieganiu, po południu wyszedłem na zakupy i nagle nie mogłem zrobić żadnego wysiłku – trzepotało mi serce, miałem duszności, pojawił się lęk (ale to chyba normalne…). Wróciłem do domu, odpocząłem i mój stan się unormował. Pojawiały się jedynie krótkotrwałe przeskoki serca – serce jakby stawało na 2 – 3 sekundy i nadrabiało ten zastój szybkimi uderzeniami. Później wszystko wracało do normy.

Podczas tych wakacji przeszedłem infekcję, którą wyleczyłem aspiryną i witaminą C. Z początku zakładałem, że to właśnie infekcja była problemem. Teraz sytuacja z miesiąca na miesiąc pogarsza się i nie wiem już co robić. Przed wyjazdem na wakacje, chcąc poprawić sylwetkę brałem tabletki – termogeniki znanej firmy (Hydroxycut). Czytałem ich opis i nie było w nich efedryny, ani innych substancji które zagrażałyby zdrowiu. W czasie 3 lat zrobiłem badania: USG serca – wszystko w porządku, EKG kilkukrotne – OK, Holter – wykazał dodatkowe skurcze, lecz kardiolog nie widzi w tym problemu – zalecenie EKG wysiłkowe. W między czasie pojawiły się objawy neurologiczne – bóle głowy, piski uszne i zawroty głowyneurolog skierował mnie na MRI głowy – miałem zrobiony bez kontrastu, wykazał torbiele w obu zatokach szczękowych – co ciekawe ostatnio zrobiona tomografia zatok w związku z wyznaczonym zabiegiem ich usunięcia nie wykazała tych torbieli, badania krwi – OK, RTG odcinka szyjnego wykazał lordozę. Większość lekarzy, u których byłem wskazuje na nerwicę. Ale… moje dolegliwości nasilają się w jednej konkretnej sytuacji – gdy kończę pracę – a pracuję przy komputerze i przechodzę z pozycji siedzącej do pozycji stojącej i idę. Pojawiają się bóle zamostkowe – tak jakby uderzenie elektryczności od gardła do brzucha i niemiarowa praca serca. W chwili obecnej, gdy pojawią się objawy podczas spaceru, nawet odpoczynek nie przynosi mi ulgi.

W międzyczasie pojawiły mi się bóle po prawej stronie brzucha zaraz pod żebrami. Są one dość mocne i krótkotrwałe, kiedy się rozluźniam lub wyprostuję, po około minucie ustają. Drugi Kardiolog, u którego byłem, mówiąc wprost wyśmiał moje dolegliwości i zasugerował 2 rzeczy – albo mam permanentny stan zapalny w organizmie, albo moje problemy z sercem są spowodowane układem pokarmowym. Przepisał mi Gasec, ale po wybraniu całego opakowania nie się nie zmieniło. Rzeczywiście objawy mogą nasilać się po jedzeniu, ale nie jestem w stanie stwierdzić jednoznacznie czy tak jest. Zasugerował również EKG wysiłkowe, które mam zamiar niebawem zrobić – choć nie wiem jak skoro nie mogę przejść kilku kroków. W przypadku wszystkich tych ataków następuje u mnie nagła potrzeba wypróżnienia się. Zauważyłem również, że objawy pojawiły się wraz z bardzo częstym „odbijanie mi się”. Tak jakby gazy zbierał się gdzieś pomiędzy żołądkiem a tchawicą i nie mogę ich się pozbyć. Pojawia się także jakby ucisk po lewej stronie szyi. Chcę pójść jeszcze do gastrologa i zbadać układ pokarmowy.

Jakiś miesiąc temu wezwałem pogotowie, po wejściu na 3 piętro – pojawił się ucisk w brzuchu, kołatanie serca, nagłe osłabienie. Było mi bardzo zimno i dostałem strasznych dreszczy. Pogotowie, które przyjechało po 3 godzinach – zrobiło mi EKG, osłuchano mnie i stwierdzono – nerwica. Rzeczywiście problemy z sercem mogą być połączone z układem pokarmowym. Rzeczywiście mam stresującą pracę. Ale nie jestem w stanie wykonać najprostszej czynności bez bólu, zadyszki, przeskoków serca, zawrotów głowy. MRI głowy wykazało także, że migdałki móżdżku są na wysokości otworu wielkiego. Nie wiem, czy może to mieć jakieś znaczenie – neurolog nie widzi w tym niczego złego, natomiast radiolog wyraźnie to zaznaczył. Głębokie wdechy powietrza nie powodują bólu w klatce piersiowej. Cały czas zbierają mi się gazy, w żołądku czasami wydaje mi się, że toczy się tam jakaś wojna. ;) Czasami mam uczucie jakby zatykania się albo ukłucia po lewej stronie mostka. Trochę się rozpisałem, ale jestem już nieco zdesperowany i mówiąc zwięźle wkurzony. Moje życie staje się powoli wegetacją. Pozdrawiam i proszę o pomoc.

odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Marta Hat
Lek. Marta Hat
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Patronaty