Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 7 , 0 6 2

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Nerwica: Pytania do specjalistów

Jak pozbyć się lęku przed jazdą samochodem?

Jestem kobietą, mam 25 lat. Cały kurs prawa jazdy był dla mnie wielka przyjemnością, nie odczuwałam żadnej obawy przed samochodem i jazdą. Zdałam za pierwszym razem, nie towarzyszył mi żaden, kompletnie żaden stres. Wszystko zaczęło się podczas samodzielnej jazdy -...

Jestem kobietą, mam 25 lat. Cały kurs prawa jazdy był dla mnie wielka przyjemnością, nie odczuwałam żadnej obawy przed samochodem i jazdą. Zdałam za pierwszym razem, nie towarzyszył mi żaden, kompletnie żaden stres. Wszystko zaczęło się podczas samodzielnej jazdy - wsiadłam do samochodu, przejechałam dwa skrzyżowania, wszystko było ok i nagle wpadłam w panikę, nie mogłam złapać oddechu, serce waliło tak, że myślałam, że zaraz w ogóle przestanie bić. Miałam wrażenie, że tracę kontrolę nad wszystkim, ale zmusiłam się i dojechałam do celu. Byłam wykończona, blada, osłabiona, trzęsły mi się ręce i nogi. Nie jeżdżę regularnie, nie zawsze to się zdarza, ale tak się boję, że kiedy wsiądę do auta i ruszę i znowu się to stanie, że mnie to paraliżuje. Wiele razy było tak, że zostawiałam samochód przed domem i jechałam autobusem. Tak się źle z tym czuję… Najgorsze jest to, że nie potrafię zdefiniować czego się boję! Uważam się za dobrego kierowcę, ale te napady paniki przychodzą znikąd i nigdy nie wiem kiedy mnie to spotka. Czasem odczuwam taką cudowną przyjemność z jazdy, a czasem za kierownicą czuję, jakbym odchodziła od zmysłów... Proszę o radę. Pozdrawiam, K.

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Nerwy, myśli samobójcze - co mam zrobić?

Witam, mam 16 lat i chodzę do szkoły zawodowej i teraz odbywałem kursy, jeszcze trwają do końca stycznia, ale przyjechałem do domu. Była taka sytuacja, że pierwszego dnia na kursach pani nauczycielka pytała jak się nazywamy - nie mogłem wymówić...

Witam, mam 16 lat i chodzę do szkoły zawodowej i teraz odbywałem kursy, jeszcze trwają do końca stycznia, ale przyjechałem do domu. Była taka sytuacja, że pierwszego dnia na kursach pani nauczycielka pytała jak się nazywamy - nie mogłem wymówić swojego nazwiska, cała klasa się ze mnie śmiała. Na drugi dzień wyjechałem do domu i już nie chcę tam wrócić, nie wiem co mam zrobić, mam lęki, niechęć do życia, coraz częściej myślę o samobójstwie… Nic mnie nie cieszy, ciągle bym tylko spał i leżał - najchętniej gdzieś bym wyjechał i już nie wrócił. Co ja mam zrobić? Jeżeli nie ukończę kursów wydalą mnie ze szkoły. Mam słabe nerwy, ciągle nie mogę się uspokoić, jestem też po operacjach, które też mnie wykończyły. Proszę o pomoc

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy jest jakiś sposób na fobię społeczną?

Czy są jakieś inne sposoby oprócz terapii i psychiatry?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak zwalczyć lęk przed zawałem serca?

Witam, Od 2 lat leczę się na nerwicę lękową, dodam, że 2 miesiące temu odstawiłam leki, mój lęk to paniczny strach przed zawalem serca - boję się, że nagle stanie i nikt mnie nie uratuje. Miałam robione setki badań, ekg...

Witam, Od 2 lat leczę się na nerwicę lękową, dodam, że 2 miesiące temu odstawiłam leki, mój lęk to paniczny strach przed zawalem serca - boję się, że nagle stanie i nikt mnie nie uratuje. Miałam robione setki badań, ekg już nie zliczę, ostatnio miałam 2 miesiące temu robione ekg, zakrzepicę, tomograf głowy, badania z krwi - wyniki dobre. Odczuwam dziwne bóle w obrębie klatki piersiowej, kłucia i bóle piersi. Dodam, że mam stwierdzoną londozę szyjną i kytofozę piersiową też spowodowaną moją tuszą - niestety. Pół roku temu straciłam nagle męża - wyszedł do pracy i nie wrócił (pękł mu tętniak na mózgu), mój lęk się spotęgował o tyle, że zostałam sama z synkiem, bardzo chciałabym go wychować, mam 33 lata. Mam pytanie: czy zawał serca pojawia się nagle, czy może się nagle pojawić, skoro szpitalnie jestem przebadana i mam wykluczoną wieńcówkę i niedokrwienie? Co jaki czas powtarzać ekg? Dodam, że mój lekarz rodzinny nie chce już mi dawać skierowań na ekg… Pozdrawiam i proszę o fachową wypowiedź. marta

odpowiada 2 ekspertów:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Uciążliwa nerwica - jakie badania wykonać?

Od 5 lat leczę się na nerwicę lękową. Trudne dzieciństwo, choroba nowotworowa, mój charakter - wszystko musiało być zawsze na tip top itd. W końcu organizm się zbuntował i pozwolił nerwicy się rozpanoszyć w moim organizmie. Od początku leczenia przyjmuję...

Od 5 lat leczę się na nerwicę lękową. Trudne dzieciństwo, choroba nowotworowa, mój charakter - wszystko musiało być zawsze na tip top itd. W końcu organizm się zbuntował i pozwolił nerwicy się rozpanoszyć w moim organizmie. Od początku leczenia przyjmuję lek raczej dobrze przeze mnie tolerowany. Jednak gdy próbuję go odstawiać, oczywiście pod okiem psychiatry, nerwica wygrywa pomimo stosowania wielu technik relaksacyjnych itd. Nawet gdy tabletki działają tzn. psychicznie jest lepiej, to fizycznie jestem do niczego. Jestem ciągle zmęczona, mam zawroty głowy, nagle pogarszający się wzrok, zaburzenia równowagi, suchość w ustach, częste migreny, nawet 3 x w tygodniu, zaburzenia koncentracji, nerwowość, napady lęku, szybkie męczenie się, alergie na produkty chemiczne, na które wcześniej nie miałam uczulenia, drętwienie kończyn, szum w uszach, uczucie zapchanego nosa z ciągłym wyciekaniem gęstej wydzieliny ściekającej po gardle i trudnej do przełknięcia, mentalne zamieszanie, suchość i swędzenie skóry, wypadanie włosów. W związku z tym, iż leczenie mojej nerwicy tak długo już trwa, a ja przy odstawianiu leków nie czuję poprawy, zaczęłam szukać w internecie możliwe przyczyny mojego złego samopoczucia i kondycji. Postanowiłam zrobić test PCR na candidę, T3, T4, TSH na tarczycę, zbadać poziom glukozy wykluczając cukrzycę oraz zrobić pełną morfologię. Jednak mam wiele wątpliwości: test na candidę jest testem jakościowym a nie ilościowym, wyniki na tarczycę mogą być przekłamane w związku z możliwym polekowym skutkiem czy też uszkodzeniem toksycznym zakładając candidę. Proszę o radę: czy moje zamierzenia mają sens? Czy powinnam może jeszcze jakieś inne badania wykonać? Bardzo pragnę wyjaśnić przyczynę mojego ciągłego złego samopoczucia, gdyż mam 34 lata, ale czuję się na 60. Lekarze jak na razie nie pomogli mi, a część z nich podejrzewa mnie o hipochondrię. Proszę o pomoc

odpowiada 2 ekspertów:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy moja mama jest chora na nerwicę?

Czy moja mama ma nerwicę neurosteniczną? Mama ma 47 lat, jest prawie cały czas zmęczona i niewyspana. Często odczuwa bóle głowy i brzucha czemu towarzyszą wymioty. Mama nie ma ochoty na nic i jest dość drażliwa. Głównym objawem nerwicy,...

Czy moja mama ma nerwicę neurosteniczną? Mama ma 47 lat, jest prawie cały czas zmęczona i niewyspana. Często odczuwa bóle głowy i brzucha czemu towarzyszą wymioty. Mama nie ma ochoty na nic i jest dość drażliwa. Głównym objawem nerwicy, który wystąpił u mamy to sztywność rąk i potliwość. Proszę o radę, czy to nerwica? Do jakiego lekarza się zgłosić aby ją leczyć?

odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Monika Prus
Mgr Monika Prus

Czy wskazane objawy mojej mamy mogą być nerwicą?

Witam! Mam pewien problem z mamą. Nigdy nie chorowała na nic poważniejszego, ma 45 lat. Była palaczką przez kilkanaście lat, jednak 2 miesiące temu rzuciła, gdy zaczęła się źle czuć. Nocami ma potworne bóle klatki piersiowej, nie może też jeść,...

Witam! Mam pewien problem z mamą. Nigdy nie chorowała na nic poważniejszego, ma 45 lat. Była palaczką przez kilkanaście lat, jednak 2 miesiące temu rzuciła, gdy zaczęła się źle czuć. Nocami ma potworne bóle klatki piersiowej, nie może też jeść, odczuwa ciągle zimno w środku ciała, najczęściej w okolicy płuc. Ostatnio ma również bardzo nerwowy tryb życia. Poszperałam troszkę w sieci i dowiedziałam się, że takie objawy mogą być spowodowane nerwicą. Czy to prawda?

odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Maja Sidor-Lenkiewicz
Lek. Maja Sidor-Lenkiewicz
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego mam dziwne myśli?

Cześć, mam na imię Michał i mam 15 lat. Od dłuższego czasu mam dziwne myśli na różny temat, np. ktoś powie mi, że idzie do sklepu, a mi do głowy przychodzi od razu, że ta osoba będzie szła i coś...

Cześć, mam na imię Michał i mam 15 lat. Od dłuższego czasu mam dziwne myśli na różny temat, np. ktoś powie mi, że idzie do sklepu, a mi do głowy przychodzi od razu, że ta osoba będzie szła i coś się jej stanie, albo moja mama powiedziała mi, że babcia jest w szpitalu (nic groźnego) i od razu mam myśli ze ona zginie i jak będę się zachowywał na pogrzebie. O co w tym wszystkim chodzi i czy to jest jakaś choroba? Proszę o szybką odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy cierpię na fobię szkolną?

Witam. Jestem chłopcem, mam 13 lat i zawsze rano przed szkołą mam biegunkę lub wymiotuje. Rano zawsze mam złe samopoczucie. Byłem 2 razy w zakładzie psychiatrycznym, ponieważ nie chciałem chodzić do szkoły. W tamtym roku (wyszedłem z zakładu 1 marca...

Witam. Jestem chłopcem, mam 13 lat i zawsze rano przed szkołą mam biegunkę lub wymiotuje. Rano zawsze mam złe samopoczucie. Byłem 2 razy w zakładzie psychiatrycznym, ponieważ nie chciałem chodzić do szkoły. W tamtym roku (wyszedłem z zakładu 1 marca) nie opuściłem żadnego dnia w szkole do wakacji. Od września też nie było problemów z chodzeniem do szkoły, biegunek i wymiotów nie miałem. Dopiero pod koniec grudnia biegunki i wymioty przed wyjściem do szkoły się nasiliły. Teraz w ten poniedziałek i wtorek nie byłem. Ogólnie mam opuszczone 11 dni. W grudniu chyba 7 razy mnie nie było. I nie wiem co mam robić. Moja mama o wszystkim wie. Ostatnio w nocy płaczę i obawiam się, że następnego dnia nie pójde do szkoły. Następną wizytę u psychologa mam za tydzień . Podejrzewam, że to może być fobia szkolna. Brałem również leki. Przed wakacjami przestano mi je dawać. Mam bardzo złe samopoczucie, nie wiem co mam robić, a do psychiatryka nie chce jechać . POMOCY!!!

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska

Czy to na pewno nerwica lękowa?

Jakieś sześc lat temu, po urodzeniu dziecka, zaczęły dziać mi się dziwne rzeczy: bóle kręgosłupa, uczucie drętwienia, spuchnięcia twarzy, wrażenia zapadania się pod ziemię, wrażenie bujania się - kładąc się spać miałam wrażenie, że łóżko faluje… Nie byłam...

Jakieś sześc lat temu, po urodzeniu dziecka, zaczęły dziać mi się dziwne rzeczy: bóle kręgosłupa, uczucie drętwienia, spuchnięcia twarzy, wrażenia zapadania się pod ziemię, wrażenie bujania się - kładąc się spać miałam wrażenie, że łóżko faluje… Nie byłam w stanie zajmować się dzieckiem, jakiś czas byłam u mamy, a z dzieckiem został mąż. Byłam u psychiatry, bo lekarz rodzinny powiedział, że to nerwica lękowa - czy faktycznie nerwica ma takie objawy? Brałam leki, które pamiętam nie do końca działały. Przyznam, że jestem osoba spokojną, ale wybuchową, a także zamartwiającą się. Minęło sześć lat w ciągu których raz na miesiąc miałam 3-4 gorsze dni, a później mijało i tu też mam pytanie: czy tak może być, że nerwica pojawia się na kilka dni i przechodzi? Nie brałam żadnych leków, a teraz znowu coś zaczyna się dziać. Boję się, że znowu nie będę mogla zając się dzieckiem, bo skupiam się tylko na tym dziwnym uczuciu lęku, nie mam chęci przez to nic robić, bo mnie przeraża… Kilka dni temu w nocy przekładałam dziecko do łóżka i zauważyłam, że dziwnie się czuję, jakbym biła pijana, choć nic nie piłam, nawet nie wiem jak określić to uczucie - serce ze strachu zaczęło strasznie mi walić, mało nie wyskoczyło. Gdy wstałam i szłam do łazienki myślałam, że nie dojdę, to minęło, ale czuję dziwny lek i niepokój, do tego odczuwam dziwnie lewą rękę i nogę. Strach namnaża się, bo się tego boję. Proszę o pomoc - czy są leki, które faktycznie są w stanie wyprowadzić człowieka z tego stanu i czy to na pewno nerwica?

odpowiada 2 ekspertów:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Drętwienia - czy to nerwica?

Witam, mam problem, a zaczęło się to jakieś półtora miesiąca temu. Jadłem rybę i coś jakby utkwiła mi ość w gardle, parę dni coś czołem, że tam coś jest, co mi przeszkadzało. Udałem się do laryngologa, popatrzył, pooglądał, zrobił usg...

Witam, mam problem, a zaczęło się to jakieś półtora miesiąca temu. Jadłem rybę i coś jakby utkwiła mi ość w gardle, parę dni coś czołem, że tam coś jest, co mi przeszkadzało. Udałem się do laryngologa, popatrzył, pooglądał, zrobił usg gardła i powiedział, że nic tam nie widzi. Następnie zaczęło po moich nogach coś jakby chodzić, raz w jednej, raz w drugiej, raz w ręce, później przeszło do karku, do uszu, głowa bolała - poszedłem do neurologa, kazał zrobić badania: ck, elektrolity, magnez, wapń, tsh oraz morfologię - wszystko wyszło ok, tylko mxd wyszło 16 (a norma do 9) alta 44,1 (a norma do 40) rozmaz krwi obwodowej w normie. Neurolog dalej upiera się, że wszystko ze mną w porządku, tylko że coś po mnie chodzi! Ręce i nogi mi drętwieją, coś jakby mi blokowało, powieka lewa mi drga, czasem też twarz jakaś taka drętwiejąca jest.

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Boję się wyjść do ludzi - co się ze mną dzieje?

Witam, Od dobrego roku, a może nawet dłużej, mam problemy z kontaktami z ludźmi. Jeśli chodzi o najbliższą rodzinę, to nie ma problemu. Czuję się wyluzowany, jestem sobą i nie przeszkadza mi to. Lecz gdy przy jakimś święcie jest większa...

Witam, Od dobrego roku, a może nawet dłużej, mam problemy z kontaktami z ludźmi. Jeśli chodzi o najbliższą rodzinę, to nie ma problemu. Czuję się wyluzowany, jestem sobą i nie przeszkadza mi to. Lecz gdy przy jakimś święcie jest większa ilość krewnych, z którymi dawno się nie widziałem, wtedy jest problem. Czuję się nieswojo, drżą mi ręce, jestem nieporadny w najłatwiejszych czynnościach i mam ochotę jak najszybciej wydostać się z tego pokoju pełnych ludzi. To samo tyczy się znajomych. Często nie mamy o czym gadać, szybko się ulatniam, nie jestem wygadany, nie dzielę się informacjami o moim życiu. Najgorsze są ich niezapowiedziane wizyty. Szybko ich zbywam, a jeśli się nie uda, to praktycznie tylko oni mówią, ja stoję i tylko czekam, aby sobie poszli. Jeśli chodzi o nabywanie kontaktów z nieznajomymi to kompletna porażka. Podobno już w przedszkolu byłem nieśmiały, lubiłem samotność. Potem stosunki z rówieśnikami poprawiły się. Byłem wręcz rozchwytywany w klasie, wśród znajomych. Spotykałem się z wieloma osobami, dziewczyny się o mnie biły! I teraz znów jest to samo, co w bardzo wczesnym dzieciństwie. Zmieniłem szkołę, więc nie spotykam się ze znajomymi tak często, jak to miało miejsce, gdy chodziliśmy wspólnie do klasy. Praktycznie od październikami nie widziałem się ze znajomymi, nie licząc tych wcześniej wspomnianych nieoczekiwanych wizyt, których nienawidzę, bo jestem często dość zajęty. W nowej szkole stosunki też nie są dobre. Z ponad 30 osób z jedną rozmawiam notorycznie (i to pod 3 miesiącach), z resztą to tylko czasami „cześć” przed klasą. Nie wiem, co się ze mną dzieje. Często doskwiera mi samotność, ale jak już kumple przyjdą po mnie to ich zbywam, a nawet proszę o to rodzica. Boję się wyjść do ludzi, że zrobię coś niestosownego i zaczną się plotki na mój temat. Bywały takie momenty, że z początku w klasie, w gimnazjum uchodziłem za tego dziwnego, choć nic wielkiego nie robiłem. A może o to chodzi, że byłem aż za bardzo skryty? Co najgorsze, straciłem kontakt z przyjacielem. Bardzo bliskim. Byliśmy jak bracia bliźniacy. Często zaczynaliśmy zdanie identycznie, jakbyśmy byli zsynchronizowani, rozumieliśmy się bez słów, łączył nas wspólne zainteresowania, siadaliśmy w tej samej ławie. A teraz, gdy już nie spotykamy się codziennie w szkole, nasza przyjaźń przestała istnieć. Po zmianie szkoły jeszcze rozmawialiśmy ze sobą, choćby przez internetowy komunikator. Ale z dnia na dzień rozmowy były coraz krótsze, zwykle to ja musiałem rozpoczynać konwersację, on to najzwyczajniej olewał. Co się ze mną dzieje? Dlaczego tracę przyjaciół, dlaczego boję się wyjść do ludzi?

odpowiada 3 ekspertów:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Monika Prus
Mgr Monika Prus

Kłucie w sercu - czy to nerwica?

Mam na imię Marzena i 42 lata, witam, mam w sercu kłucia - nie są one codzienne, tylko czasem, ale nie wiem co to może być - czuję jakby mi serce miało eksplodować napięte, napięte i jeszcze raz napięte. Nie...

Mam na imię Marzena i 42 lata, witam, mam w sercu kłucia - nie są one codzienne, tylko czasem, ale nie wiem co to może być - czuję jakby mi serce miało eksplodować napięte, napięte i jeszcze raz napięte. Nie jest to codziennie, ale jak mnie już złapie, to trzyma po parę dni. Dostałam od lekarza lek antydepresyjny, tyle tylko że angielski - niestety tabletki mi się kończą, a nerwica nie przechodzi. Pomóżcie!

odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Maja Sidor-Lenkiewicz
Lek. Maja Sidor-Lenkiewicz
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jaka jest skuteczność leczenia zaburzeń lękowych?

Witam, Mam 21 lat i jestem studentką. Od czterech miesięcy leczę się z zaburzeń depresyjno-lękowych. Czasem jest bardzo dobrze, jakbym kompletnie zapomniała o chorobie. Ostatnio jednak lęki się nasiliły, dochodzą do tego natrętne myśli o tym, ile czasu będę...

Witam, Mam 21 lat i jestem studentką. Od czterech miesięcy leczę się z zaburzeń depresyjno-lękowych. Czasem jest bardzo dobrze, jakbym kompletnie zapomniała o chorobie. Ostatnio jednak lęki się nasiliły, dochodzą do tego natrętne myśli o tym, ile czasu będę się tak męczyć, czy to się kiedyś skończy, jak będzie wyglądała moja przyszłość jeżeli się nie wyleczę. Stąd moje pytania: jaka jest skuteczność leczenia takich zaburzeń? Ile zazwyczaj trwa terapia? Czy zasięgnąć pomocy psychoterapeuty? Z góry dziękuje za odpowiedź.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Boniuk
Mgr Magdalena Boniuk
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Lęk przed krzywdą innych - co robić?

Witam, Jestem kobietą, mam 25 lat, od dwóch miesięcy bardzo męczy mnie mój dziwny stan. Otóż zaczęło się od tego, że zaczęłam się zastanawiać co by było gdyby coś stało się moim rodzicom, że została bym sama, jakbym sobie poradziła...

Witam, Jestem kobietą, mam 25 lat, od dwóch miesięcy bardzo męczy mnie mój dziwny stan. Otóż zaczęło się od tego, że zaczęłam się zastanawiać co by było gdyby coś stało się moim rodzicom, że została bym sama, jakbym sobie poradziła i przy tych myślach mocno płakałam, bo wiem, że nie umiałabym bez nich żyć, jednak były to chwilówki i szybko mi przeszło. Po miesiącu zaczęłam się mocno przejmować, że może coś się stać mojemu mężowi, szczególnie podczas drogi do pracy - dojeżdża 45 km w jedną stronę - zaczęłam się panicznie tego bać, nie chcę zostać sama. Musiał po dojechaniu do pracy zawsze zadzwonić żebym się nie martwiła, to mnie uspokajało. Gdy był w domu wszystko było w porządku. Po pewnym czasie siedząc w pracy (a muszę zaznaczyć, że mam nudną pracę przed komputerem w magazynie, gdzie siedzę sama, zamknięta w czterech ścianach, parę razy dziennie ktoś przyjdzie po jakiś towar, więc mam dużo czasu na to żeby się zamartwiać i rozmyślać) znów naszły mnie myśli, że coś może się złego przytrafić mojemu mężowi podczas podróży do pracy, to było straszne - płakałam, nie mogłam się uspokoić i do tego dołączyła jeszcze jedna myśl, że przecież ja bym mogła zrobić krzywdę mojemu mężowi, jeszcze bardziej się zdenerwowałam, przecież nigdy bym go nie skrzywdziła, bo go bardzo kocham, zaczęły mnie prześladować myśli o tym, że coś mu zrobię, myślałam, że chyba zwariuję. Trwało to kilka dni, było straszne, a te myśli nie chciały się "odczepić". Starałam się sobie wmawiać, że to nie możliwe, że nie jestem taka, jestem wrażliwa, ale nic nie pomagało. Te myśli przychodziły głównie gdy zostawałam sama, po za tym normalnie funkcjonowałam, robiłam rzeczy takie jak zwykle, wychodziłam na zakupy i w tych momentach czułam się w miarę normalnie, w miarę, ponieważ mimo że robię codzienne rzeczy to gdzieś w głowie cały czas się boję, że zrobię coś złego, np. nie umiem pomyśleć, że pojadę gdzieś jutro i będzie fajnie i się z tego cieszyć, tylko myślę, że nie mogę się cieszyć, bo może stać się coś złego. Nie wiem dlaczego mam tak negatywne myśli - zawsze umiałam się cieszyć i nie myślałam tak negatywnie. Nie wiem co mi dolega, bo jednak funkcjonuję normalnie, cieszę się z niektórych rzeczy, a wśród wszystkich myśli dokuczają mi te, że "a jeśli jednak zrobię mu krzywdę?", chociaż wiem, że nie zrobię mu krzywdy, bo to jednak zaprzecza temu, że martwię się o jego bezpieczeństwo i nie chcę żeby mu się stała jakaś krzywda, więc te myśli nie mają sensu. Proszę o odpowiedź, co mi jest?

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak poradzić sobie z lękiem przed śmiercią bliskich?

Prosiłbym bardzo o pomoc. Otóż mam 13 lat i od jakiś dwóch miesięcy dręczy mnie lęk przed śmiercią, tzn. boję się co ja zrobię jak moja mama umrze, co ze mną będzie po śmierci, co ja zrobię bez mamy. Proszę...

Prosiłbym bardzo o pomoc. Otóż mam 13 lat i od jakiś dwóch miesięcy dręczy mnie lęk przed śmiercią, tzn. boję się co ja zrobię jak moja mama umrze, co ze mną będzie po śmierci, co ja zrobię bez mamy. Proszę o pomoc, mam tak przed spaniem, jak leżę w łóżku. W ciągu dnia nie napadają mnie takie myśli. Doprowadza mnie to po prostu do płaczu, do takiego strachu. Proszę bardzo o jak najszybszą pomoc - co zrobić żeby odpędzić te myśli, żeby normalnie iść spać, bez strachu i płaczu? Dodam, że nikt w rodzinie nie umarł, ani nie stało się nic co mogło by takie myśli wywoływać. Jest to wytwór mojej głowy. Z góry dziękuję bardzo za pomoc. K4M1L ;)

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Dotyczy: Neurologia Nerwica

Czy lęk przed kontaktem z innymi jest objawem nerwicy?

Chodzę do psychologa od roku. Powodem tego jest mój wielki lęk przed wychodzeniem z domu, nie wiem dlaczego, ale czuje bardzo wielki dyskomfort przy wszystkich kontaktach społecznych, mam problem z chodzeniem do pracy itd. Mimo 21 lat nie mam ani...

Chodzę do psychologa od roku. Powodem tego jest mój wielki lęk przed wychodzeniem z domu, nie wiem dlaczego, ale czuje bardzo wielki dyskomfort przy wszystkich kontaktach społecznych, mam problem z chodzeniem do pracy itd. Mimo 21 lat nie mam ani jednego kolegi i gdy kończę pracę lub szkołę staram się jak najszybciej zamknąć w 4 ścianach, by nikt mnie nie oglądał, ten lęk jest nie do zniesienia. Gdy wychodzę na dwór robi mi się niedobrze, czuję się słabo i kręci mi się w głowie, gdy jest sytuacja, że z kimś rozmawiam, wtedy pod wpływem tego lęku czuję się jakbym rozmawiał z kimś z za szyby lub przez sen. Ogólnie mam bardzo wielki problem z zamyślaniem się, co mnie bardzo martwi, boję się ogromnie, bo nie daję już sobie rady ze sobą. Chciałbym również wspomnieć, że mam ogromne lęki przed śmiercią - 10 lat temu uderzyłem się bardzo mocno tyłem głowy o beton, bardzo mocno się boję, ze mogę mieć np. guza mózgu lub krwiaka, chodź gdy rozmawiałem z psychologiem stwierdził, że to raczej siedzi w mojej psychice. Prosiłbym ogromnie o pomoc, może jakieś wskazówki co mógłbym zrobić, by poprawić swoje życie społeczne. Bardzo mi zależny by zmienić swoje życie, chcę w końcu zacząć żyć, bo na razie czuję się jakbym wegetował. Jeżeli mógłbym prosić ewentualnie o rady, jak mogę zapanować nad swoimi lękami i zacząć wreszcie wychodzić z domu, będę bardzo wdzięczny. Zapomniałem o najważniejszym - mój lęk wiąże się z tym, że np. boję się odrzucenia no i zdaje mi się, że wszyscy zwracają uwagę mojej osobie i co za tym idzie - śmieją się ze mnie. Pozdrawiam

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Boję się, że stanie się coś tragicznego - co mam robić?

Jestem za granicą niecały miesiąc, a źle się tu czuję i co wieczór płaczę, nie daję sobie z tym rady. Boję się, że coś może się stać tragicznego - co mam robić? Pomóżcie mi!
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak odróżnić ból serca od zwykłego nerwobólu?

Witam, Mam 24 lata. Od 3 miesięcy mam ciągłe bóle serca, serce kłuje, czasem piecze, odczuwam praktycznie ciągły dyskomfort po lewej stronie klatki piersiowej. Rok temu miałam podobne, choć nieco lżejsze objawy ze strony serca. Robiłam masę badań, wszędzie wyniki... Witam, Mam 24 lata. Od 3 miesięcy mam ciągłe bóle serca, serce kłuje, czasem piecze, odczuwam praktycznie ciągły dyskomfort po lewej stronie klatki piersiowej. Rok temu miałam podobne, choć nieco lżejsze objawy ze strony serca. Robiłam masę badań, wszędzie wyniki w porządku. Ustalono, że te bóle plus dolegliwości jakie miałam, a także lęki to nerwica. Leczyłam się antydepresantami, wszystko minęło. 3 miesiące temu z pracy wywiozło mnie pogotowie. Miałam atak - jak to objaśnił lekarz - częstoskurczu. Od tamtej pory wszystko wróciło. Badania na serce znów zrobiłam (masa EKG, Holter, Echo i wysiłkowe) i lekarze za każdym razem mówili jednogłośnie: serce jest zdrowe, nie ma nic czego można by się było doczepić. Uspokoiło mnie to, ale na chwile. Pomimo tego, iż znów biorę leki antydepresyjne i przeciwlękowe, na punkcie serca mam bzika. Gdy tylko zakłuje, ja już jestem w stanie gotowości, pierwsza myśl to to, że czeka mnie zawał i od razu mierzę ciśnienie, trzęsąc się przy tym i prawie płacząc. Dochodzą do tego bóle brzucha, nudności, kreci mi się w głowie i jest mi słabo m.in. Wiem, że lęki te i moje zachowanie są natury psychologicznej, ale może łatwiej by mi było zapanować nad tym wszystkim gdybym mogla odróżnić kiedy boli serce, a kiedy ból jest wywołany stresem, nerwami? Bardzo proszę o radę, może jest jakiś sposób na to, abym mogla to odróżnić? Cokolwiek. Z góry dziękuję!
odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
 Magdalena Mroczek
Magdalena Mroczek

Czy atak był spowodowany nerwicą?

Witam, Doznałem bólu w klatce piersiowej na wysokości serca, dodatkowo ból głowy, nadmierna potliwość oraz omdlenie. Opisany "przypadek" zdarzył mi się drugi raz w życiu, nie był on spowodowany wcześniejszym zmęczeniem organizmu. Mam dopiero 24 lata, od 3...

Witam, Doznałem bólu w klatce piersiowej na wysokości serca, dodatkowo ból głowy, nadmierna potliwość oraz omdlenie. Opisany "przypadek" zdarzył mi się drugi raz w życiu, nie był on spowodowany wcześniejszym zmęczeniem organizmu. Mam dopiero 24 lata, od 3 roku życia choruje na astmę i alergię. Zastanawiam się czy to coś poważniejszego, proszę o jakieś sugestie co mi jest? Pozdrawiam

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Dotyczy: Neurologia Nerwica
Patronaty