Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 8 3

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Nerwica: Pytania do specjalistów

Jak pozbyć się lęku przed jazdą samochodem?

Jestem kobietą, mam 25 lat. Cały kurs prawa jazdy był dla mnie wielka przyjemnością, nie odczuwałam żadnej obawy przed samochodem i jazdą. Zdałam za pierwszym razem, nie towarzyszył mi żaden, kompletnie żaden stres. Wszystko zaczęło się podczas samodzielnej jazdy -...

Jestem kobietą, mam 25 lat. Cały kurs prawa jazdy był dla mnie wielka przyjemnością, nie odczuwałam żadnej obawy przed samochodem i jazdą. Zdałam za pierwszym razem, nie towarzyszył mi żaden, kompletnie żaden stres. Wszystko zaczęło się podczas samodzielnej jazdy - wsiadłam do samochodu, przejechałam dwa skrzyżowania, wszystko było ok i nagle wpadłam w panikę, nie mogłam złapać oddechu, serce waliło tak, że myślałam, że zaraz w ogóle przestanie bić. Miałam wrażenie, że tracę kontrolę nad wszystkim, ale zmusiłam się i dojechałam do celu. Byłam wykończona, blada, osłabiona, trzęsły mi się ręce i nogi. Nie jeżdżę regularnie, nie zawsze to się zdarza, ale tak się boję, że kiedy wsiądę do auta i ruszę i znowu się to stanie, że mnie to paraliżuje. Wiele razy było tak, że zostawiałam samochód przed domem i jechałam autobusem. Tak się źle z tym czuję… Najgorsze jest to, że nie potrafię zdefiniować czego się boję! Uważam się za dobrego kierowcę, ale te napady paniki przychodzą znikąd i nigdy nie wiem kiedy mnie to spotka. Czasem odczuwam taką cudowną przyjemność z jazdy, a czasem za kierownicą czuję, jakbym odchodziła od zmysłów... Proszę o radę. Pozdrawiam, K.

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy przyjmowanie leków ma wpływ na moją nerwicę?

  Witam, Mam nerwicę wegetatywną i elementy nerwicy lekowej, tak ustaliła moja pani psycholog. Od ok 10 lat mam przeróżne objawy mojej nerwicy i na przestrzeni tego czasu wiele się zmieniło. Aktualnie najbardziej dokuczają mi duszności. Mimo psychoterapii niewiele...

  Witam, Mam nerwicę wegetatywną i elementy nerwicy lekowej, tak ustaliła moja pani psycholog. Od ok 10 lat mam przeróżne objawy mojej nerwicy i na przestrzeni tego czasu wiele się zmieniło. Aktualnie najbardziej dokuczają mi duszności. Mimo psychoterapii niewiele się zmieniło. Mam też zespół policystycznych jajników, na który leczę się już dość długo. Wiem, że choroby te są powiązane, ale czy uda mi się pokonać nerwicę jeśli mam PCO? Czasem mam wrażenie, że moje nerwy się ujawniają bez względu na to, czy się denerwuję, czy nie i czy mam jakieś przejścia, czy nie. Z moich obserwacji wynika, że jeśli wezmę jakieś leki to wtedy zaczynają się moje duszności, np. gdy zaczęłam brać leki hormonalne po przerwie zaczęły się duszności, kiedy zaczęłam brać leki na zespół jelita wrażliwego było tak samo, brałam leki na żylaki - sytuacja się powtórzyła. Bardzo chciałabym się dowiedzieć czy jest jakaś zależność miedzy braniem jakichkolwiek leków, a pobudzeniem objawów nerwicowych i jaki ma wpływ pco na moją nerwicę i na możliwość poradzenia sobie z nią?

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak zwalczyć lęk przed zawałem serca?

Witam, Od 2 lat leczę się na nerwicę lękową, dodam, że 2 miesiące temu odstawiłam leki, mój lęk to paniczny strach przed zawalem serca - boję się, że nagle stanie i nikt mnie nie uratuje. Miałam robione setki badań, ekg...

Witam, Od 2 lat leczę się na nerwicę lękową, dodam, że 2 miesiące temu odstawiłam leki, mój lęk to paniczny strach przed zawalem serca - boję się, że nagle stanie i nikt mnie nie uratuje. Miałam robione setki badań, ekg już nie zliczę, ostatnio miałam 2 miesiące temu robione ekg, zakrzepicę, tomograf głowy, badania z krwi - wyniki dobre. Odczuwam dziwne bóle w obrębie klatki piersiowej, kłucia i bóle piersi. Dodam, że mam stwierdzoną londozę szyjną i kytofozę piersiową też spowodowaną moją tuszą - niestety. Pół roku temu straciłam nagle męża - wyszedł do pracy i nie wrócił (pękł mu tętniak na mózgu), mój lęk się spotęgował o tyle, że zostałam sama z synkiem, bardzo chciałabym go wychować, mam 33 lata. Mam pytanie: czy zawał serca pojawia się nagle, czy może się nagle pojawić, skoro szpitalnie jestem przebadana i mam wykluczoną wieńcówkę i niedokrwienie? Co jaki czas powtarzać ekg? Dodam, że mój lekarz rodzinny nie chce już mi dawać skierowań na ekg… Pozdrawiam i proszę o fachową wypowiedź. marta

odpowiada 2 ekspertów:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Uciążliwa nerwica - jakie badania wykonać?

Od 5 lat leczę się na nerwicę lękową. Trudne dzieciństwo, choroba nowotworowa, mój charakter - wszystko musiało być zawsze na tip top itd. W końcu organizm się zbuntował i pozwolił nerwicy się rozpanoszyć w moim organizmie. Od początku leczenia przyjmuję...

Od 5 lat leczę się na nerwicę lękową. Trudne dzieciństwo, choroba nowotworowa, mój charakter - wszystko musiało być zawsze na tip top itd. W końcu organizm się zbuntował i pozwolił nerwicy się rozpanoszyć w moim organizmie. Od początku leczenia przyjmuję lek raczej dobrze przeze mnie tolerowany. Jednak gdy próbuję go odstawiać, oczywiście pod okiem psychiatry, nerwica wygrywa pomimo stosowania wielu technik relaksacyjnych itd. Nawet gdy tabletki działają tzn. psychicznie jest lepiej, to fizycznie jestem do niczego. Jestem ciągle zmęczona, mam zawroty głowy, nagle pogarszający się wzrok, zaburzenia równowagi, suchość w ustach, częste migreny, nawet 3 x w tygodniu, zaburzenia koncentracji, nerwowość, napady lęku, szybkie męczenie się, alergie na produkty chemiczne, na które wcześniej nie miałam uczulenia, drętwienie kończyn, szum w uszach, uczucie zapchanego nosa z ciągłym wyciekaniem gęstej wydzieliny ściekającej po gardle i trudnej do przełknięcia, mentalne zamieszanie, suchość i swędzenie skóry, wypadanie włosów. W związku z tym, iż leczenie mojej nerwicy tak długo już trwa, a ja przy odstawianiu leków nie czuję poprawy, zaczęłam szukać w internecie możliwe przyczyny mojego złego samopoczucia i kondycji. Postanowiłam zrobić test PCR na candidę, T3, T4, TSH na tarczycę, zbadać poziom glukozy wykluczając cukrzycę oraz zrobić pełną morfologię. Jednak mam wiele wątpliwości: test na candidę jest testem jakościowym a nie ilościowym, wyniki na tarczycę mogą być przekłamane w związku z możliwym polekowym skutkiem czy też uszkodzeniem toksycznym zakładając candidę. Proszę o radę: czy moje zamierzenia mają sens? Czy powinnam może jeszcze jakieś inne badania wykonać? Bardzo pragnę wyjaśnić przyczynę mojego ciągłego złego samopoczucia, gdyż mam 34 lata, ale czuję się na 60. Lekarze jak na razie nie pomogli mi, a część z nich podejrzewa mnie o hipochondrię. Proszę o pomoc

odpowiada 2 ekspertów:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Napady osłabienia bez utraty przytomności - czy to nerwica?

Witam, Mam 34 lata, od 3 lat pracuję w domu. Zawsze byłam nerwusem, denerwowałam się następstwem wszystkiego co ma się wydarzyć, np. wyjazd na wycieczkę, czekanie na kuriera. Od 3 miesięcy nękają mnie napady osłabienia - zaczyna się od mrowienia...

Witam, Mam 34 lata, od 3 lat pracuję w domu. Zawsze byłam nerwusem, denerwowałam się następstwem wszystkiego co ma się wydarzyć, np. wyjazd na wycieczkę, czekanie na kuriera. Od 3 miesięcy nękają mnie napady osłabienia - zaczyna się od mrowienia na całym ciele, potem jest pieczenie w klatce piersiowej, żołądek jest silnie ściśnięty, biegunka. Pierwszy raz wezwałam karetkę, gdyż nie wiedziałam co się ze mną dzieję. W szpitalu wszystkie badania wyszły ok, podano mi kroplówki i zalecono leczyć nerwy. Udałam się do psychiatry, dostałam leki antydepresyjne, ale niestety ich działanie było tak silne, iż nie dałam rady przez to przejść. Znowu trafiłam na pogotowie z silnym bólem żołądka, podano mi leki w kroplówce. Odstawiłam te leki całkowicie. Za każdym razem pomógł mi tylko jeden lek. Niestety boję się, że się uzależnię. Już teraz lęk przed kolejnym napadem przeszkadza mi normalnie funkcjonować. Zauważyłam, iż te napady mam przy silnych emocjach negatywnych i pozytywnych. Gdzie mam się udać ze swoim problemem? Boję się wychodzić do sklepu, kościoła itp. Katarzyna

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy wskazane objawy mojej mamy mogą być nerwicą?

Witam! Mam pewien problem z mamą. Nigdy nie chorowała na nic poważniejszego, ma 45 lat. Była palaczką przez kilkanaście lat, jednak 2 miesiące temu rzuciła, gdy zaczęła się źle czuć. Nocami ma potworne bóle klatki piersiowej, nie może też jeść,...

Witam! Mam pewien problem z mamą. Nigdy nie chorowała na nic poważniejszego, ma 45 lat. Była palaczką przez kilkanaście lat, jednak 2 miesiące temu rzuciła, gdy zaczęła się źle czuć. Nocami ma potworne bóle klatki piersiowej, nie może też jeść, odczuwa ciągle zimno w środku ciała, najczęściej w okolicy płuc. Ostatnio ma również bardzo nerwowy tryb życia. Poszperałam troszkę w sieci i dowiedziałam się, że takie objawy mogą być spowodowane nerwicą. Czy to prawda?

odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Maja Sidor-Lenkiewicz
Lek. Maja Sidor-Lenkiewicz
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego mam dziwne myśli?

Cześć, mam na imię Michał i mam 15 lat. Od dłuższego czasu mam dziwne myśli na różny temat, np. ktoś powie mi, że idzie do sklepu, a mi do głowy przychodzi od razu, że ta osoba będzie szła i coś...

Cześć, mam na imię Michał i mam 15 lat. Od dłuższego czasu mam dziwne myśli na różny temat, np. ktoś powie mi, że idzie do sklepu, a mi do głowy przychodzi od razu, że ta osoba będzie szła i coś się jej stanie, albo moja mama powiedziała mi, że babcia jest w szpitalu (nic groźnego) i od razu mam myśli ze ona zginie i jak będę się zachowywał na pogrzebie. O co w tym wszystkim chodzi i czy to jest jakaś choroba? Proszę o szybką odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jaki to typ nerwicy?

Witam, Mam 15 lat i jestem chłopakiem. Chodzę do 3 gimnazjum i kontakt z rówieśnikami mam wręcz genialny. Byłem taki wstydliwy kiedyś, a teraz jest też lepiej. Największy problem jaki mam to oddychanie. Nie wiem czemu, ale mam duszności zazwyczaj...

Witam, Mam 15 lat i jestem chłopakiem. Chodzę do 3 gimnazjum i kontakt z rówieśnikami mam wręcz genialny. Byłem taki wstydliwy kiedyś, a teraz jest też lepiej. Największy problem jaki mam to oddychanie. Nie wiem czemu, ale mam duszności zazwyczaj wieczorem. Pierwszy raz zaczęło się chyba ok. 1,5-2 lata temu. Nie mogłem już oddychać, mama zadzwoniła na pogotowie i mnie zabrali. Nic nie stwierdzili. Później nie pamiętam czy oddychałem tak cały czas. Jakiś czas temu znowu było fatalnie, ale pogotowie nie miało wolnej karetki i nie mogli przyjechać, więc musiałem się uspokoić jakoś sam. Też to było wieczorem. Na następny dzień pojechałem do rodzinnego i nie stwierdził nic. Wysłał mnie tylko na rentgen płuc, ale nic nie wykazali. Miałem też jeszcze bodajże EKG serca (nie pamiętam jak to się nazywa, ale miałem takie „przyssawki” przylepiane na klatce piersiowej miałem coś przeczepiane na nadgarstki i kostki na nodze). Pojechałem później znowu do rodzinnego z matką, powiedziałem, że w lekarz co robił rentgen płuc nic nie stwierdził i pokazałem jeszcze te wyniki EKG serca czy co to było i lekarz powiedział, że serce jakoś wolno bije. Sprawdził przez ,,słuchawkę" i serce biło normalnie. Lekarz stwierdził, że to przez przemęczenie serca (bo grałem w piłkę od 6. roku życia) albo przez niedobór żelaza. Miałem niedobór żelaza, ale wątpię aby przez to. Jakiś czas później byłem w szkole i znowu mi się zaczęło źle oddychać. Poszedłem do pielęgniarki szkolnej, ale powiedziała, że może tylko zadzwonić na pogotowie lub po rodzica. No to co zostałem już w szkole. W ten sam dzień miałem turniej w szachy w szkole. Na tym turnieju ciężko mi się oddychało. Po zakończeniu pojechałem do babci, bo parę metrów dalej był rodzinny lekarz. Przyszedłem do babci i powiedziałem, że mi się ciężko oddycha więc poszliśmy do lekarza, musieliśmy czekać ponad 30 minut. W tym czasie już mi przeszło trochę. Wchodzimy do lekarza i mówię, ze znowu mi się ciężko oddycha. Lekarz zaczął myśleć i powiedział, że nie wie co mi jest. Stwierdził też, że widzi tak jakbym oddychał źle przez nerwy. Wysłał mnie pulmonologa. Pojechaliśmy i czekam, wchodzimy wreszcie do lekarza, ale tylko wypisał wszystkie objawy. Kazał mi kaszlnąć i się spytał czy mi się jakoś zakręciło w głowie. Zakręciło mi się i zapisał to. No to wróciłem do domu i czekaliśmy na kolejną wizytę u pulmonologa. No pojechałem i miałem spirometrię. Spirometria wyszła dobrze. Stwierdzono, że nie mam astmy ani innej choroby w układzie oddechowym. No to ja wracam do domu trochę załamany, bo nie mam astmy (liczyłem na astmę, bo to da się wyleczyć podobno). Teraz jestem bez tabletek bez niczego. Może to na tle nerwowym? Nie mam łatwego ostatnio życia. Ojciec zagranicą, zdradził matkę, a ta przez to stała się alkoholiczką. Nie ma ostatnio zbytnio łatwo z finansami, ba jest fatalnie, bo ojciec zmienił wcześniej pracę i nie dostał przez miesiąc pieniędzy i następny ojciec nie płacił, bo tracił wszystko na kochankę. Boję się nawet wyjść z domu, bo się boję o matkę, że sobie matka coś zrobi i boję się o samego siebie, że coś się stanie. Mam jeszcze brata 18 lat, ale on cały czas wychodzi i nie lubię gdy moja mama zostaje sama. Może mi brak świeżego powietrza? Mieszkam dość daleko od znajomych i trudno o dojście pieszo, a już nie mówię o autobusach bo jeżdżą raz na godzinę albo co 2 godziny, więc też nie ma zbyt kolorowo. W szkole sobie jakoś radzę. Miałem w wakacje poprawkę z matmy (mama wówczas już nie piła) i jakoś nie miałem problemów z oddychaniem. A trudno, żeby się tym nie przejmować. Jednak zdałem bez problemu i teraz z matematyki jestem o wiele lepszy od innych i raczej nie przejmuję się już szkołą. Nie mam nawet dziewczyny, bo wszystko przez to oddychanie, boję się wyjść już nawet z domu. Ostatnio gdy idę rano na autobus i mam czas na myślenie (praktycznie zawsze myślę o oddychaniu, chyba, że z kimś gadam w szkole to już nie) i mi się zaczęło rano ciężko oddychać. Może powietrze jest zimniejsze i jakoś inaczej mi się przez to oddycha? Te problemy mam zawsze jak jestem sam. W domu sobie włączę komputer, światło i skupiam się na tym co robię i oddycha mi się normalnie. W nocy zawsze mi się ciężko oddycha. Staram się włączyć grę i skupić na grze. Myślę raz, że to przez nerwy a raz, że nie. Gdy zaczyna mi się ciężko oddychać to zaczynam myśleć o śmierci itp. Boję się nawet tego, że zaraz zapomnę jak się oddycha. Nie, że nie będę mógł, tylko, że zapomnę. Mam też problemy z połykaniem. Boję się, że połknę język czy coś. Nie mogę spać. Mogę iść spać o 4 rano wstać o 6.30 i będę miał 2 x więcej energii niż inni. Śpię w dniach szkolnych około 12 godzin razem. Jest to tyle co inni śpią nawet nie przez 2 dni. Wręcz mało i nie wiem czy to nie przez te oddychanie. Cały czas o tym myślę. Rano nie chcę o tym mówić, a wieczorem ,gdy jest czas o myśleniu o tym chce mi się płakać, chcę wszystko powiedzieć, mówię sobie, że pójdę do lekarza, powiem wszystko, ale rano już myślę kompletnie inaczej. Myślę, że pójdę do psychologa i mi pomoże, a innym razem myślę, że pójdę i że mi nie pomoże. Najlepsze to, że ja zawsze mam problemy z oddychaniem podczas jedzenia. Trochę mi się źle oddycha po np. śmianiu czy takim dłuższym mówieniu. Jestem prawie załamany, bo 3 razy u rodzinnego i nadal nie wie co mi jest. Więc napiszę krótko objawy: oddychanie - często źle oddycham po śmianiu, zazwyczaj gdy leżę lepiej oddycha mi się niż podczas siedzenia, w szkole mi się lepiej oddycha niż podczas nocy, gdy można o tym myśleć. Źle mi się oddycha podczas jedzenia. I może jak to coś da to: podczas gdy leżę i wstanę to mi się zaczyna przez chwilę kręcić w głowie. A i dodam, że ostatnio bardzo łatwo mnie wkurzyć i tracę panowanie nad sobą. Boję się, że to nie nerwica, że nie da mi się już pomóc.

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Czy to na pewno nerwica lękowa?

Jakieś sześc lat temu, po urodzeniu dziecka, zaczęły dziać mi się dziwne rzeczy: bóle kręgosłupa, uczucie drętwienia, spuchnięcia twarzy, wrażenia zapadania się pod ziemię, wrażenie bujania się - kładąc się spać miałam wrażenie, że łóżko faluje… Nie byłam...

Jakieś sześc lat temu, po urodzeniu dziecka, zaczęły dziać mi się dziwne rzeczy: bóle kręgosłupa, uczucie drętwienia, spuchnięcia twarzy, wrażenia zapadania się pod ziemię, wrażenie bujania się - kładąc się spać miałam wrażenie, że łóżko faluje… Nie byłam w stanie zajmować się dzieckiem, jakiś czas byłam u mamy, a z dzieckiem został mąż. Byłam u psychiatry, bo lekarz rodzinny powiedział, że to nerwica lękowa - czy faktycznie nerwica ma takie objawy? Brałam leki, które pamiętam nie do końca działały. Przyznam, że jestem osoba spokojną, ale wybuchową, a także zamartwiającą się. Minęło sześć lat w ciągu których raz na miesiąc miałam 3-4 gorsze dni, a później mijało i tu też mam pytanie: czy tak może być, że nerwica pojawia się na kilka dni i przechodzi? Nie brałam żadnych leków, a teraz znowu coś zaczyna się dziać. Boję się, że znowu nie będę mogla zając się dzieckiem, bo skupiam się tylko na tym dziwnym uczuciu lęku, nie mam chęci przez to nic robić, bo mnie przeraża… Kilka dni temu w nocy przekładałam dziecko do łóżka i zauważyłam, że dziwnie się czuję, jakbym biła pijana, choć nic nie piłam, nawet nie wiem jak określić to uczucie - serce ze strachu zaczęło strasznie mi walić, mało nie wyskoczyło. Gdy wstałam i szłam do łazienki myślałam, że nie dojdę, to minęło, ale czuję dziwny lek i niepokój, do tego odczuwam dziwnie lewą rękę i nogę. Strach namnaża się, bo się tego boję. Proszę o pomoc - czy są leki, które faktycznie są w stanie wyprowadzić człowieka z tego stanu i czy to na pewno nerwica?

odpowiada 2 ekspertów:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy moje objawy zagrażają życiu?

Witam, Mam 14 lat i od jakiegoś czasu fatalnie się czuję. Byłam u lekarza i stwierdził, że mam nerwicę :(, później mi przeszło, ale jakiś tydzień potem znowu mnie to dopadło. Nie wiem co mam robić, nie radzę sobie z...

Witam, Mam 14 lat i od jakiegoś czasu fatalnie się czuję. Byłam u lekarza i stwierdził, że mam nerwicę :(, później mi przeszło, ale jakiś tydzień potem znowu mnie to dopadło. Nie wiem co mam robić, nie radzę sobie z tym. Raz mi zdrętwiała noga i mam kłucie w okolicach serca - przestraszyłam się i pojechałam do szpitala i pani doktor powiedziała, że moje objawy wskazują na stresowe. Biorę leki uspakajające, ale nie pomagają. Mam też bóle z tyłu głowy, tak jakby idący ból od szyi, bolą mnie oczy i czuję ucisk w nosie, mam problem z oddychaniem teraz - tak nagle mnie dopadło to, rano się budzę z bólem głowy, najgorzej jest właśnie rano i w południe później trochę się to wycisza. Naczytałam się w internecie, że te objawy co ja mam i te bóle głowy mogą doprowadzić do niedokrwienia mózgu - strasznie się boje :(. Nagle zrobiło mi się zimno, czuje chłód w stopach i mam zimne dłonie - czy to na pewno nerwica? Nic mi się nie chce, nie mam chęci na nic, jakbym była już umierająca, a boje się :(. Mimo tego, ze lekarz i pani doktor powiedziała, że to nerwica, czy stres i tak mam inne przeczucia :(. Może ja za bardzo sobie wkręciłam te rzeczy, które czytałam w internecie i teraz tak mam? To mnie wykańcza, czuję, że nie jestem sobą :(. Boję się, że za chwilę się przewrócę i ciężko mi jakoś chodzić, prawa nogę mam taka ciężką :(. Czy to zagraża życiu? : (

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Jak postępować przy nerwicy lękowej?

3 lata temu zrobiłam największą głupotę na świecie. Wzięłam dużą dawkę tabletek, wylądowałam w szpitalu. Nie zrobiłam tego celowo, po prostu chciałam spróbować, nie wiedziałam jak się to wszystko skończy. Na szczęście, skończyło się to tylko wielkim doświadczeniem. Jestem osobą...

3 lata temu zrobiłam największą głupotę na świecie. Wzięłam dużą dawkę tabletek, wylądowałam w szpitalu. Nie zrobiłam tego celowo, po prostu chciałam spróbować, nie wiedziałam jak się to wszystko skończy. Na szczęście, skończyło się to tylko wielkim doświadczeniem. Jestem osobą bardzo wrażliwą, uwielbiam nawiązywać nowe znajomości, rozmawiać z ludźmi, pomagać im - w przyszłości bardzo chciałabym zostać psychologiem. Po całej tej sytuacji, która miała miejsce, kiedy byłam w 1 gimnazjum, bardzo się w sobie zamknęłam, miałam straszne lęki, że umrę, że może jednak coś mi się po tym stało, jednak wszystkie badania były pozytywne. Zaczęłam chodzić do psychologa, potrzebowałam relaksacji, było mi z tym bardzo dobrze, poznałam przyjaciela, który miał bardzo dobry wpływ na mnie, po prostu był moim lekarstwem, przy nim zapomniałam o swoim lęku i lepiej mi się żyło, przestałam się leczyć, wszystko minęło. Kiedy zaczęła się pierwsza klasa liceum, nowi ludzi, nowe otoczenie,wszystko wróciło, poczułam brak pewności siebie, zaczęłam się kłócić z przyjacielem, wszystko mi się sypało na głowę. Lęki znów powróciły, z większym nasileniem. Zaczęłam sobie wkręcać choroby, serce zaczęło mi szybko bić, kłucie w klatce piersiowej, jak wychodziłam na dwór czułam się w innym świecie, na zewnątrz ciągle byłam uśmiechniętą dziewczyną, ale wewnątrz ciągle miałam głupie myśli, których nie umiałam się pozbyć. Nie wiem już co mam zrobić, jak sobie z tym radzić, jakie techniki relaksacyjne stosować? Czy to na pewno nerwica? Bardzo proszę o pomoc.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Drętwienia - czy to nerwica?

Witam, mam problem, a zaczęło się to jakieś półtora miesiąca temu. Jadłem rybę i coś jakby utkwiła mi ość w gardle, parę dni coś czołem, że tam coś jest, co mi przeszkadzało. Udałem się do laryngologa, popatrzył, pooglądał, zrobił usg...

Witam, mam problem, a zaczęło się to jakieś półtora miesiąca temu. Jadłem rybę i coś jakby utkwiła mi ość w gardle, parę dni coś czołem, że tam coś jest, co mi przeszkadzało. Udałem się do laryngologa, popatrzył, pooglądał, zrobił usg gardła i powiedział, że nic tam nie widzi. Następnie zaczęło po moich nogach coś jakby chodzić, raz w jednej, raz w drugiej, raz w ręce, później przeszło do karku, do uszu, głowa bolała - poszedłem do neurologa, kazał zrobić badania: ck, elektrolity, magnez, wapń, tsh oraz morfologię - wszystko wyszło ok, tylko mxd wyszło 16 (a norma do 9) alta 44,1 (a norma do 40) rozmaz krwi obwodowej w normie. Neurolog dalej upiera się, że wszystko ze mną w porządku, tylko że coś po mnie chodzi! Ręce i nogi mi drętwieją, coś jakby mi blokowało, powieka lewa mi drga, czasem też twarz jakaś taka drętwiejąca jest.

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Ataki lęku - czy powinnam zgłosić się do lekarza?

Witam, od pewnego czau (o ile nie od zawsze) cierpię na napady lęku. Piszę, że od zawsze, bo pamiętam tego typu zdarzenia z okresu, kiedy jeszcze nie chodziłam do szkoły. Teraz mam 22 lata, studiuję, nie przeżyłam żadnego tragicznego zdarzenia,...

Witam, od pewnego czau (o ile nie od zawsze) cierpię na napady lęku. Piszę, że od zawsze, bo pamiętam tego typu zdarzenia z okresu, kiedy jeszcze nie chodziłam do szkoły. Teraz mam 22 lata, studiuję, nie przeżyłam żadnego tragicznego zdarzenia, a napady te się nasiliły. Nawet kilka razy dziennie odczuwam paniczny lęk, nie bardzo sama wiem przed czym, tak po prostu, przed śmiercią moją lub kogoś bliskiego. W trakcie napadu wali mi serce, robi się gorąco, mam ochotę płakać lub krzyczeć i po czasie to mija, śmierć nie przeraża mnie, jest ok. do kolejnego ataku. Nie wiem co robić, te napady stały się teraz częstsze i utrudniają mi życie. Czy mogę sobie sama pomóc? Proszę o radę. Marjon

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Kłucie w sercu - czy to nerwica?

Mam na imię Marzena i 42 lata, witam, mam w sercu kłucia - nie są one codzienne, tylko czasem, ale nie wiem co to może być - czuję jakby mi serce miało eksplodować napięte, napięte i jeszcze raz napięte. Nie...

Mam na imię Marzena i 42 lata, witam, mam w sercu kłucia - nie są one codzienne, tylko czasem, ale nie wiem co to może być - czuję jakby mi serce miało eksplodować napięte, napięte i jeszcze raz napięte. Nie jest to codziennie, ale jak mnie już złapie, to trzyma po parę dni. Dostałam od lekarza lek antydepresyjny, tyle tylko że angielski - niestety tabletki mi się kończą, a nerwica nie przechodzi. Pomóżcie!

odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Maja Sidor-Lenkiewicz
Lek. Maja Sidor-Lenkiewicz
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak poradzić sobie ze strachem przed ludźmi?

Jestem po zawale serca. Potem był rozwód. Po rozwodzie podział majątku (zostawiłem wszystko byłej zonie i dzieciom). Teraz domagają się alimentów. Wziąłem kredyt, kupiłem mieszkanie - cztery ściany, materac do spania, tysiące problemów (strach przed utratą pracy, żadnej pomocy materialnej-zdany...

Jestem po zawale serca. Potem był rozwód. Po rozwodzie podział majątku (zostawiłem wszystko byłej zonie i dzieciom). Teraz domagają się alimentów. Wziąłem kredyt, kupiłem mieszkanie - cztery ściany, materac do spania, tysiące problemów (strach przed utratą pracy, żadnej pomocy materialnej-zdany tylko na siebie, a zdrowie j/w, szantaże od byłej żony, bezsilność, tęsknota i sam nie wiem. co jeszcze). Boję się ludzi, kredyt zaufania umarł. Z kim i jak rozmawiać, żeby nie oszaleć? Wokół same pozory i znieczulica. Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Czuję strach przed wszystkim - czy to nerwica?

Witam, Mam 17 lat, jestem młodym chłopakiem i mam problem - czuję strach przed nie wiadomo czym, boli mnie głowa, czuję lekkie duszności oraz bóle w okolicy lewego łokcia oraz lekkie bóle w pobliżu nadbrzusza, czasami też dochodzi do tego...

Witam, Mam 17 lat, jestem młodym chłopakiem i mam problem - czuję strach przed nie wiadomo czym, boli mnie głowa, czuję lekkie duszności oraz bóle w okolicy lewego łokcia oraz lekkie bóle w pobliżu nadbrzusza, czasami też dochodzi do tego szybkie bicie serca oraz lekkie bóle głowy. Byłem na badaniach krwi, ale nie wykazało to nic. Czy jest powód bym się martwił o zdrowie? Czy to nerwica, czy jakaś inna choroba?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Boniuk
Mgr Magdalena Boniuk

Dziwne objawy, które pojawiły się przed snem - czy to nerwica?

Witam, Niedawno miałam dziwne objawy wieczorem, przed pójściem spać. Nagle poczułam jakiś dziwny niepokój, lęk wewnętrzny, zrobiło mi się duszno, brakowało mi powietrza, serce bardzo mocno zaczęło mi bić, miałam uczucie, że zaraz zemdleję, osłabienie, zatykanie uszu, uczucie zimna,...

Witam, Niedawno miałam dziwne objawy wieczorem, przed pójściem spać. Nagle poczułam jakiś dziwny niepokój, lęk wewnętrzny, zrobiło mi się duszno, brakowało mi powietrza, serce bardzo mocno zaczęło mi bić, miałam uczucie, że zaraz zemdleję, osłabienie, zatykanie uszu, uczucie zimna, jakby dreszcze. To było straszne uczucie. Szybko podbiegłam do okna zaczerpnąć powietrza, ale niewiele to pomogło. Trwało to pół nocy, już miałam jechać do szpitala (choć nie jestem aż taką panikarą), nie mogłam sobie z tym poradzić. Po kilku godzinach udało mi się zasnąć, ale rano znów miałam silne kołatania serca. Wzięłam lek uspokajający i troszkę ustąpiło, ale nadal jestem jakaś nieswoja, przygnębiona, smutna, nic mnie nie cieszy. Dodam, że mam silne bóle głowy (chyba migrena, choć nie do końca wiadomo, jestem w trakcie leczenia od niedawna), a od jakiegoś czasu nie mogę przebywać w większym skupisku ludzi, np.w kościele - wydaje mi się, że zaraz zemdleję, kiedyś źle się poczułam, zrobiło mi się słabo, w ustach sucho i język mi zdrętwiał, ciemno przed oczami. Musiałam wyjść na zewnątrz. Czy to może być nerwica, czy coś innego?Co robić? Proszę o odpowiedź.

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak poradzić sobie z lękiem przed śmiercią bliskich?

Prosiłbym bardzo o pomoc. Otóż mam 13 lat i od jakiś dwóch miesięcy dręczy mnie lęk przed śmiercią, tzn. boję się co ja zrobię jak moja mama umrze, co ze mną będzie po śmierci, co ja zrobię bez mamy. Proszę...

Prosiłbym bardzo o pomoc. Otóż mam 13 lat i od jakiś dwóch miesięcy dręczy mnie lęk przed śmiercią, tzn. boję się co ja zrobię jak moja mama umrze, co ze mną będzie po śmierci, co ja zrobię bez mamy. Proszę o pomoc, mam tak przed spaniem, jak leżę w łóżku. W ciągu dnia nie napadają mnie takie myśli. Doprowadza mnie to po prostu do płaczu, do takiego strachu. Proszę bardzo o jak najszybszą pomoc - co zrobić żeby odpędzić te myśli, żeby normalnie iść spać, bez strachu i płaczu? Dodam, że nikt w rodzinie nie umarł, ani nie stało się nic co mogło by takie myśli wywoływać. Jest to wytwór mojej głowy. Z góry dziękuję bardzo za pomoc. K4M1L ;)

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Dotyczy: Neurologia Nerwica

Czy lęk przed kontaktem z innymi jest objawem nerwicy?

Chodzę do psychologa od roku. Powodem tego jest mój wielki lęk przed wychodzeniem z domu, nie wiem dlaczego, ale czuje bardzo wielki dyskomfort przy wszystkich kontaktach społecznych, mam problem z chodzeniem do pracy itd. Mimo 21 lat nie mam ani...

Chodzę do psychologa od roku. Powodem tego jest mój wielki lęk przed wychodzeniem z domu, nie wiem dlaczego, ale czuje bardzo wielki dyskomfort przy wszystkich kontaktach społecznych, mam problem z chodzeniem do pracy itd. Mimo 21 lat nie mam ani jednego kolegi i gdy kończę pracę lub szkołę staram się jak najszybciej zamknąć w 4 ścianach, by nikt mnie nie oglądał, ten lęk jest nie do zniesienia. Gdy wychodzę na dwór robi mi się niedobrze, czuję się słabo i kręci mi się w głowie, gdy jest sytuacja, że z kimś rozmawiam, wtedy pod wpływem tego lęku czuję się jakbym rozmawiał z kimś z za szyby lub przez sen. Ogólnie mam bardzo wielki problem z zamyślaniem się, co mnie bardzo martwi, boję się ogromnie, bo nie daję już sobie rady ze sobą. Chciałbym również wspomnieć, że mam ogromne lęki przed śmiercią - 10 lat temu uderzyłem się bardzo mocno tyłem głowy o beton, bardzo mocno się boję, ze mogę mieć np. guza mózgu lub krwiaka, chodź gdy rozmawiałem z psychologiem stwierdził, że to raczej siedzi w mojej psychice. Prosiłbym ogromnie o pomoc, może jakieś wskazówki co mógłbym zrobić, by poprawić swoje życie społeczne. Bardzo mi zależny by zmienić swoje życie, chcę w końcu zacząć żyć, bo na razie czuję się jakbym wegetował. Jeżeli mógłbym prosić ewentualnie o rady, jak mogę zapanować nad swoimi lękami i zacząć wreszcie wychodzić z domu, będę bardzo wdzięczny. Zapomniałem o najważniejszym - mój lęk wiąże się z tym, że np. boję się odrzucenia no i zdaje mi się, że wszyscy zwracają uwagę mojej osobie i co za tym idzie - śmieją się ze mnie. Pozdrawiam

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy atak był spowodowany nerwicą?

Witam, Doznałem bólu w klatce piersiowej na wysokości serca, dodatkowo ból głowy, nadmierna potliwość oraz omdlenie. Opisany "przypadek" zdarzył mi się drugi raz w życiu, nie był on spowodowany wcześniejszym zmęczeniem organizmu. Mam dopiero 24 lata, od 3...

Witam, Doznałem bólu w klatce piersiowej na wysokości serca, dodatkowo ból głowy, nadmierna potliwość oraz omdlenie. Opisany "przypadek" zdarzył mi się drugi raz w życiu, nie był on spowodowany wcześniejszym zmęczeniem organizmu. Mam dopiero 24 lata, od 3 roku życia choruje na astmę i alergię. Zastanawiam się czy to coś poważniejszego, proszę o jakieś sugestie co mi jest? Pozdrawiam

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Dotyczy: Neurologia Nerwica
Patronaty