Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 3 6

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Neurologia: Pytania do specjalistów

Co robić, gdy dziecko reaguje autoagresją na zakazy?

Mam 26 lat, wychowuję dwuletniego Kubusia. Sama nie pracuję, więc mam dla niego dużo czasu. Jest wspaniałym dzieckiem, bardzo wesołym i lubi broić. Wtedy kiedy zwracam mu uwagę, bo np. bierze coś, czym nie powinien się bawić, to on najczęściej...

Mam 26 lat, wychowuję dwuletniego Kubusia. Sama nie pracuję, więc mam dla niego dużo czasu. Jest wspaniałym dzieckiem, bardzo wesołym i lubi broić. Wtedy kiedy zwracam mu uwagę, bo np. bierze coś, czym nie powinien się bawić, to on najczęściej uderza głową gdzie popadnie albo rzuca się na podłogę, a potem płacz, bo coś boli. Chciałabym tego uniknąć. Jak pomóc synkowi?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Dlaczego drętwieje mi prawa ręka podczas snu?

Od kilku nocy drętwieje mi prawa ręka podczas snu. Jest to bardzo nieprzyjemne uczycie, które utrzymuje się dość długo ok. 3 minut. W nocy budzę się kilka razy z każdą pobudką czuję, a raczej nie czuję prawej ręki. Czasem budzi... Od kilku nocy drętwieje mi prawa ręka podczas snu. Jest to bardzo nieprzyjemne uczycie, które utrzymuje się dość długo ok. 3 minut. W nocy budzę się kilka razy z każdą pobudką czuję, a raczej nie czuję prawej ręki. Czasem budzi mi "rzut" mojego całego ciała na łóżku, a czasami po prostu jakby sama z siebie. Nigdy nie miałam nic złamanego więc to na pewno nie są jakieś powikłania itp. Również jestem bardzo młoda, mam zaledwie 16 lat.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy mam depresję, czy załamanie nerwowe?

Mam 18 lat, skończyłam szkolę zawodową, po niej zapisałam się do liceum uzupełniającego, z którym nie mogę sobie poradzić. Nie wiem co się ze mną dzieje, nie mogę zmusić się do nauki, przez co mam problemy w szkole - zamiast...

Mam 18 lat, skończyłam szkolę zawodową, po niej zapisałam się do liceum uzupełniającego, z którym nie mogę sobie poradzić. Nie wiem co się ze mną dzieje, nie mogę zmusić się do nauki, przez co mam problemy w szkole - zamiast uczyć się, ciągnie mnie na komputer. Na koniec półrocza mam sporo niedostatecznych ocen. W rodzinie nie mam problemów, które mogłyby mi przeszkadzać, miałam normalne dzieciństwo itd., niestety nie mogę się ''ogarnąć'' - fakt, że mogę nie zdać bardzo mnie przytłacza, mimo to nie mogę wziąć się w garść. Myślałam nad zmianą szkoły dziennej na zaoczną, aby iść np. do pracy, ale nie zdaję sobie w ogóle sprawy z tego, że musiałabym codziennie punktualnie stawiać się tam i być rześka do pracy itd. Nie mogę dopuścić do siebie faktu, że jestem już dorosła i muszę zadbać o swoje przyszłe życie, przez to wszystko jestem zamknięta w sobie, siedzę w pokoju, nie wychodzę do ludzi. Jak tylko zaczynam rozmawiać z najbliższą rodziną o moich problemach zaczynam płakać i nie mogę przestać - łzy lecą same, mimo że nie chcę. Raz w szkole, ze zdenerwowania, po tym jak doszło do mnie, że mam 1 z jednego z wielu przedmiotów poleciała mi krew z nosa. Nie wiem co mam robić, mam lęk przed tym co mnie czeka w życiu, czy sobie poradzę. Czy powinnam iść do psychologa, porozmawiać z nim? Czy on może jakoś nastawić mnie pozytywnie na świat i szkolę? Proszę o pomoc.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy moja mama jest chora na nerwicę?

Czy moja mama ma nerwicę neurosteniczną? Mama ma 47 lat, jest prawie cały czas zmęczona i niewyspana. Często odczuwa bóle głowy i brzucha czemu towarzyszą wymioty. Mama nie ma ochoty na nic i jest dość drażliwa. Głównym objawem nerwicy,...

Czy moja mama ma nerwicę neurosteniczną? Mama ma 47 lat, jest prawie cały czas zmęczona i niewyspana. Często odczuwa bóle głowy i brzucha czemu towarzyszą wymioty. Mama nie ma ochoty na nic i jest dość drażliwa. Głównym objawem nerwicy, który wystąpił u mamy to sztywność rąk i potliwość. Proszę o radę, czy to nerwica? Do jakiego lekarza się zgłosić aby ją leczyć?

odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Monika Prus
Mgr Monika Prus

Problemy a akceptacją - czy to może być objawem depresji?

Mam 17 lat, brak większych problemów z nauką, dobrą koleżankę, jak dotąd brak problemów z komunikacją międzyludzką. Jednak ostatnio moja samoocena uległa całkowitej zmianie, do niedawna akceptowałam to jaka jestem, zeszczuplałam, ale nadal mi mało - chcę jeszcze bardziej...

Mam 17 lat, brak większych problemów z nauką, dobrą koleżankę, jak dotąd brak problemów z komunikacją międzyludzką. Jednak ostatnio moja samoocena uległa całkowitej zmianie, do niedawna akceptowałam to jaka jestem, zeszczuplałam, ale nadal mi mało - chcę jeszcze bardziej wyszczupleć, męczą mnie wieczory pełne pustki, samotności i nudy, która jest nie do zniesienia. Jakby wszystko wgniatało cię w swoje wnętrze, każda ściana, fotel, drzwi - czuję jak głowa mi pulsuje i wszystko zaczyna wirować. Zaczęłam nawet pisać pamiętnik, lecz nie opisuje on poszczególnych dni, opisuję w nim moje wnętrze, które jest chaotycznie, mogę powiedzieć: pokładane w dziwnym dla siebie porządku. Piszę wiersze, które są przesiąknięte nostalgią i monotonicznością. Czuję się niepotrzebna całemu światu, a najmniejsza ignorancja ze strony otoczenia potęguje we mnie myśli samobójcze. Boję się zbliżyć do kogokolwiek, obawiam się, że moja samoocena jest tak niska, że nigdy nie będę mogła być z kim na tyle blisko, by czuć się szczęśliwą. Nie uważam, że jestem atrakcyjną osobą, raczej szarą myszką, o której świat zapomniał, a która przechyla się coraz bardziej w stronę samodestrukcyjnych działań.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy śmierć będzie wybawieniem?

Mam 34 lata, jestem mężczyzną. W każdej dziedzinie życia odnoszę porażki. Przestałem kochać żonę, która jest dla mnie dobra i mam z tego powodu poczucie winy. Pokochałem jej starszą siostrę, która mnie ignoruje, ponieważ nie może rozbić naszego małżeństwa....

Mam 34 lata, jestem mężczyzną. W każdej dziedzinie życia odnoszę porażki. Przestałem kochać żonę, która jest dla mnie dobra i mam z tego powodu poczucie winy. Pokochałem jej starszą siostrę, która mnie ignoruje, ponieważ nie może rozbić naszego małżeństwa. Ostatnio zwolniłem się z pracy, bo już nie mogłem wytrzymać presji jaką wywierał na mnie pracodawca. Byłem jednym z bardziej doświadczonych pracowników i miałem najdłuższy staż pracy. Klienci mnie bardzo chwalili za uczciwość i fachowość, ale mój szef to ignorował i nie doceniał. Starałem się, bo chciałem coś osiągnąć aby więcej zarabiać i zagwarantować sobie i żonie godne życie. Ostatnio zażyłem jakieś środki uspakajające i miałem wypadek samochodowy niszcząc samochód. Czuję, że w każdej dziedzinie życia popełniam błędy, a wszystkiemu winna jest moja nadpobudliwość. W 2002 r. moja młodsza i jedyna siostra odebrała sobie życie. Widzę jak cierpią nasi rodzice, ale ja już dłużej nie mogę udźwignąć swoich problemów i dlatego śmierć, unicestwienie mojego życia to jedyne wyjście, o którym myślę z ulgą i spokojem. Wiem, że to egoistyczne i tym bardziej sobą gardzę. Nie wiem nawet o co mógłbym prosić i na co liczyć.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Myśli samobójcze - czy mam depresję?

Witam, Mam 18 lat. Dwa lata temu umarł mi tato. Przez długi czas miałam depresję stwierdzoną przez panią psychiatrę. Brałam leki, ale nic mi nie pomagało. Jednak poznałam chłopaka, który pomógł mi z niej wyjść. Po czasie zostawił mnie,...

Witam, Mam 18 lat. Dwa lata temu umarł mi tato. Przez długi czas miałam depresję stwierdzoną przez panią psychiatrę. Brałam leki, ale nic mi nie pomagało. Jednak poznałam chłopaka, który pomógł mi z niej wyjść. Po czasie zostawił mnie, wpadłam w ten sam stan, ale poradziłam sobie z nim. Przez długi czas było wszystko dobrze. Jednak od kilku miesięcy mam bardzo głupie myśli typu "po co ja w ogóle żyję", "chciałabym umrzeć", "śmierć, śmierć" itp. Jestem bardzo nerwowa wszystko mnie denerwuje, nie potrafię już się uśmiechać tak prawdziwie, plączę bez sensu, po chwili się śmieję i znowu płaczę - tak sama do siebie, nie panuję często nad sobą. Boję się, że w końcu przestanę całkowicie panować nad tym co robię i zrobię coś sobie, ponieważ mam często myśli samobójcze i nie raz dochodziło do sytuacji, że byłam już w stanie coś sobie zrobić. Nie chcę mówić o tym wszystkim mamie, ponieważ nie chce aby się martwiła. Chciałabym sobie jakoś sama poradzić. Czy jest jakiś na to sposób? Proszę o pomoc, pozdrawiam.

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Magdalena Hanna Nagrodzka
Mgr Magdalena Hanna Nagrodzka

Zawroty głowy - jaka przyczyna?

Mam 23 lata i od dłuższego czasu (od około dwóch lat) mam nawracające zawroty głowy. Miałam robione różne badania, począwszy od badań krwi (wszystko w normie), TSH dobre, sód (139), potas (4,46), glukoza (73). Byłam u 3 neurologów....

Mam 23 lata i od dłuższego czasu (od około dwóch lat) mam nawracające zawroty głowy. Miałam robione różne badania, począwszy od badań krwi (wszystko w normie), TSH dobre, sód (139), potas (4,46), glukoza (73). Byłam u 3 neurologów. Pierwszy stwierdził, że cierpię na dystonię neurowegetatywną - dostałam syrop do picia na uspokojenie. Drugi nie widział przyczyn neurologicznych. Trzeci przepisał mi lek. Okulista zbadał ciśnienia dna oka - wszystko w porządku, laryngolog kazał wykonać RTG zatok - też wszystko w porządku. Po pewnym czasie na moją prośbę dostałam skierowanie na RTG odcinka szyjnego i oto wynik: Wyprostowanie lordozy szyjnej z kyfotycznym wygięciem odcinka środkowego kręgosłupa, szczelina międzykręgowa C3-C4 oraz C4-C5 w odcinku tylnym zwężona. Dostałam od neurologa tabletki, po których zawroty miały ustąpić, tak jednak się nie stało. Oprócz zawrotów i czasami bólów głowy mam inne dolegliwości : duszności (mam wrażenie że nie mogę nabrać wystarczającej ilości powietrza, serce mi szybko bije , mam jakieś paniczne lęki , wmawiam stale sobie jakieś ciężkie choroby). Czy to może być nerwica lękowa? Stale boje się o swoje zdrowie, ciągle myślę o zawrotach. Do tego dochodzi ból karku, spięcie i ból łopatek. Lekki masaż tych okolic sprawia ból. Mam uczucie pustki, waty w głowie. Często mam wrażenie jakbym czułą jakieś ciśnienie napierające na uszy. Zawroty czasami przechodzą, ale po jakimś czasie znów wracają i trwają ok 2,3 tyg. Co może być przyczyną? Jak walczyć?

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Nie potrafię się na niczym skupić - czy mam depresję?

Witam! Mam 17 lat. Podczas nauki nie potrafię się skupić, co chwilę mnie coś rozprasza, nie umiem usiedzieć nawet 15 minut nad książkami… Ostatnio zaczęłam wagarować i trudno mi wrócić do szkoły. Mam problemy z zapamiętywaniem. Często się złoszczę i...

Witam! Mam 17 lat. Podczas nauki nie potrafię się skupić, co chwilę mnie coś rozprasza, nie umiem usiedzieć nawet 15 minut nad książkami… Ostatnio zaczęłam wagarować i trudno mi wrócić do szkoły. Mam problemy z zapamiętywaniem. Często się złoszczę i wszystko mnie wkurza. Coraz częściej mam myśli samobójcze ;(. Trudno mi zasnąć a jak już zasnę to śnią mi się koszmary. Proszę o odpowiedz, bo już chyba nie daje sobie rady.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jakie badania wykonać, żeby znaleźć przyczynę bólu głowy?

Dzień dobry! Od 7 lat mieszkam w Kanadzie. Przed moim wyjazdem nigdy nie miałam większych problemów z bólami głowy. Od 25 roku życia zaczęłam odczuwać wzmożone bóle głowy, szczególnie w części czołowej i po bokach oraz górnej części, rzadziej...

Dzień dobry! Od 7 lat mieszkam w Kanadzie. Przed moim wyjazdem nigdy nie miałam większych problemów z bólami głowy. Od 25 roku życia zaczęłam odczuwać wzmożone bóle głowy, szczególnie w części czołowej i po bokach oraz górnej części, rzadziej w tyle głowy. Bóle występują najczęściej z rana po przebudzeniu i ciągną się do połowy dnia. Mogą one występować kilka dni pod rząd albo ciągnąć się tygodniami. Mają one słabe lub średnie nasilenie, ale są bardzo uciążliwe, bo nie pozwalają zachować mi skupienia. Dodatkowo mam bardzo "lekki" sen, często się budzę w środku nocy. Nawet po 9 -10 godzinach snu nie mogę zwlec się z łózka, a w ciągu dnia jestem bardzo zmęczona. Bóle się nasilają po ćwiczeniach fizycznych, ale także po spożyciu alkoholu. Nie wiem czy to istotne, ale w nocy drętwieją mi nogi i ręce. Czasem do tego stopnia, że budzę się z ogromnym bólem nogi, która jest całkowicie zdrętwiała od kolana w dół i muszę natychmiast wstać, żeby ją "rozejść". Ogólne badanie zrobiłam około 8 miesięcy temu i wszystko wyszło w porządku. Jeśli chodzi o bóle głowy to 5 lat temu miałam robioną tomografię komputerową, która nic nie wykazała. Musze przyznać, że mój lekarz nie chce ze mną "współpracować" jeśli chodzi o znalezienie przyczyny tych bólów i twierdzi, że nic mi nie jest i bóle głowy powodowane są stresem. Niestety, ale nie zgadzam się z jego opinią i dlatego szukam pomocy tutaj. Proszę mi powiedzieć jakie badania poza TK powinnam zrobić. Czy takie bóle głowy mogą być spowodowane falami, które wysyła Wi-Fi? Bardzo proszę o pomoc.   Szilunia

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy to może być autyzm? A może coś innego?

W marcu mój synek skończy 4 latka i do tej pory nic nie mówi prócz "mama" . Często skacze i biega po całym domu krzycząc "iiiiiiiiiiiiiiiiiiii" . Bardzo często otwiera lodówkę i wyciąga z niej produkty, następnie układa je w...

W marcu mój synek skończy 4 latka i do tej pory nic nie mówi prócz "mama" . Często skacze i biega po całym domu krzycząc "iiiiiiiiiiiiiiiiiiii" . Bardzo często otwiera lodówkę i wyciąga z niej produkty, następnie układa je w rządku. Jak tylko coś mu się delikatnie przesunie to krzyczy i histeryzuje. Wszystko musi mieć w idealnym porządku - poprawia dywan kiedy się lekko podwinie. Ma swoje ulubione miejsce - plac zabaw. Kiedy chcę pójść gdzie indziej, zaczyna protestować i dalej ciągnie w to miejsce. Przeczytałam, że takie objawy mogą sygnalizować autyzm u dziecka, czy powinnam się martwić? Dodam, że oprócz tego jest pogodnym dzieckiem. Lubi towarzystwo rówieśników i zabawę z rodzeństwem. Z dwójką moich starszych dzieci nie miałam takich problemów, dlatego jestem zaniepokojona.

Bardzo proszę o jakąś radę.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Agata Majda
Mgr Agata Majda
Dotyczy: Neurologia Autyzm

Senność i bezsenność - czy jest jakaś rada?

Witam serdecznie. Chciałbym opisać mój problem, który chyba jest trochę dziwny. Pracuję od 9 do 17, wstaję mniej więcej o 7:45-8:00, godziny pracy więc nie są złe. Po pracy w domu jestem ok 17:15, potem standardowo obiad i wieczorek wolny....

Witam serdecznie. Chciałbym opisać mój problem, który chyba jest trochę dziwny. Pracuję od 9 do 17, wstaję mniej więcej o 7:45-8:00, godziny pracy więc nie są złe. Po pracy w domu jestem ok 17:15, potem standardowo obiad i wieczorek wolny. Problem polega na tym, że średnio od godz. 17-18 dopada mnie straszny kryzys spania. Klejące się oczy, głowa sama szuka poduszki. Jeżeli pozwolę sobie nawet na godzinę spania, to mam pół nocy z głowy. Przy spaniu ok. 1 h moje niespanie w nocy wynosi 2-2,5 h.

Ostatni przykład: pozwoliłem sobie pospać od godz. ~18:30 do 20. Przełożyło się to na brak snu do godz. 3 rano - tę godzinę pamiętam na budziku jako ostatnią. Jeżeli uda mi się oprzeć pokusie położenia się, to ok. godz. 22 dostaję oczy jak 5 zł i mogę siedzieć do godz. 1 czy 2 w nocy bez problemu. Dodatkową informacją może być to, że nie piję w ogóle kawy! Jeżeli chodzi o palenie, to średnia krajowa w ilości wypalanych papierosów – 20 szt. Mam 33 lata, za każdą odpowiedź będę wdzięczny, pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Wystawienie diagnozy autyzmu bez specjalisty

Witam, mam 16 lat. Gdy byłem mały nie miałem żadnych problemów z kontaktem z innymi, wszystko zawsze rozumiałem, bawiłem się z kolegami, i dobrze się uczyłem, od około 13 roku życia zaczęło mi się pogarszać otóż: gdy z kimś rozmawiam...

Witam, mam 16 lat.

Gdy byłem mały nie miałem żadnych problemów z kontaktem z innymi, wszystko zawsze rozumiałem, bawiłem się z kolegami, i dobrze się uczyłem, od około 13 roku życia zaczęło mi się pogarszać otóż: gdy z kimś rozmawiam nie umiem mu się patrzeć prosto w oczy, na zadane pytanie walę bardzo banalne i nieprzemyślane odpowiedzi. Aby powiedzieć coś rozbudowanego, muszę chwilę pomyśleć, co ułatwia mi np. rozmowa przez gg., nie rozumiem wielu poleceń, trzeba mi niekiedy wszystko dokładnie tłumaczyć i pokazywać. Kiedy jestem z kumplami to nie mam najmniejszego problemu z kontaktem z nimi, lecz gdy jestem z obcymi to już jest ciężko. Odczuwam wtedy wielki stres i jestem wtedy taki jakby przymulony. Rzeczy jakie nie pasują do autyzmu u mnie to: mam dobrą i wyraźną wymowę, nienawidzę być sam, bo się po prostu nudzę i muszę często przebywać w towarzystwie. Proszę spróbujcie ocenić czy jest u mnie szansa cierpienia na autyzm. Nie chce iść do specjalisty, bo się po prostu wstydzę. Aha dodam jeszcze, że jak jestem w towarzystwie wielu nieznajomych osób, to nie wiem gdzie ulokować wzrok i patrzę w ziemię lub w jakieś wyznaczone miejsce.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Agata Majda
Mgr Agata Majda
Dotyczy: Neurologia Autyzm

Myślę o samobójstwie. Co mogę zrobić?

Witam, mam 16 lat i od pewnego czasu coś się ze mną dzieje. Zacznę od początku. Uczęszczam do szkoły średniej. Z nauką nigdy nie miałam większych problemów (zawsze cało wychodziłam z opresji), aż do teraz;[. Nie potrafię tak samo jak...

Witam, mam 16 lat i od pewnego czasu coś się ze mną dzieje. Zacznę od początku. Uczęszczam do szkoły średniej. Z nauką nigdy nie miałam większych problemów (zawsze cało wychodziłam z opresji), aż do teraz;[. Nie potrafię tak samo jak kiedyś z wielkim zapałem i pełna mobilizacją uczyć się i zdobywać nowe umiejętności, czy nawet nagrody. Jestem smutna, przygnębiona to co kiedyś sprawiało mi radość już mnie nie cieszy, mam kłopoty z koncentracją i z akceptacją samej siebie, mam problemy ze snem w ciągu nocy. Natomiast w dzień jestem ospała, zmęczona i nic mi się nie chce. Potrafię przyjść ze szkoły położyć się i tak przeleżeć cały dzień, czy też noc. Stałam się bardzo płaczliwa. Izoluje się od ludzi. Nie mam osoby, z którą mogłabym porozmawiać o swoich problemach, obawach. Jestem bardzo samotna. Nigdy nie odczułam wsparcia, pomocy czy też miłości, ponieważ nie mam normalnego domu. Nie mam mamy ani taty wychowują mnie inny członkowie rodziny, którzy nigdy nie zapewnili mi poczucia miłości i bezpieczeństwa. Odczuwał niepokój i strach przed nadchodzącym dniem. Zamartwiam się błahymi sprawami. Również nie potrafię radzić sobie ze stresem. Jak już wcześniej wspomniałam uczęszczam do szkoły średniej gdzie poziom trudności jest wyższy od poprzednich szkól, a to wiąże się z problemami z nauką. Szkoła bardzo mnie przytłacza. Nie mogę znaleźć swego miejsca. Moja „rodzina” nakłada duży nacisk na wiedzę, a to jeszcze bardziej mnie dołuje. Wizyta u psychologa czy pedagoga szkolnego odpada, ponieważ nie lubię mówić o swoich problemach (porażkach). Chciałabym zwrócić uwagę również na to że te stany towarzyszą mi od dawna. Niekiedy są słabsze, lecz teraz nasiliły się. Myślę również o samobójstwie. Mam nadzieję, że mi pomożecie. Proszę o pełną anonimowość!

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Mój chłopak chce popełnić samobójstwo - jak mogę mu pomóc?

Witam, Od dłuższego czasu spotykam się z z moim chłopakiem. Wszystko było OK do momentu kiedy zabił się jego kolega. Od tego momentu mój chłopak zaczynał popadać w depresję. Na początku było to niegroźne, wiadomo, załamka z powodu straty ziomka....

Witam, Od dłuższego czasu spotykam się z z moim chłopakiem. Wszystko było OK do momentu kiedy zabił się jego kolega. Od tego momentu mój chłopak zaczynał popadać w depresję. Na początku było to niegroźne, wiadomo, załamka z powodu straty ziomka. Do tego ja też się przyczyniałam, bo popełniłam kilka błędów, których żałuję, ale cóż - czasu nie cofnę. Jednak od kilku miesięcy zaczął on wspominać coraz częściej o śmierci. mówi, że nie boi się śmierci, a bólu tym bardziej, a do tego wszystkiego narkotyki, które na pewno przyczyniły się do tego w jakiej on teraz jest sytuacji. Chciał iść na terapię, ale kiedy dowiedział się jak długo trwa, nie zgodził się. Powiedział, że nie wytrzymałby tyle beze mnie i nie pójdzie tam. Zostaje psycholog. On ma nawet na swoim koncie próbę samobójczą - połknął tabletki, na szczęście uratowano go, a on wrócił do domu. Nie wiem jak mogę mu pomóc. Chciałabym nawet z Nim chodzić do tego psychologa, naprawdę, ale najbardziej chciałabym, żeby przestał o tym myśleć. Nie chcę go stracić. Za bardzo Go kocham.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy to fobia społeczna? Czy powinnam się jakoś leczyć?

Denerwuję się często, również i z błahych powodów. Stres towarzyszy mi w wielu sytuacjach, praktycznie cały czas mam przyspieszone bicie serca, jestem już do niego przyzwyczajona, lecz chciałabym spytać czy to normalne. Przed wystąpieniami publicznymi, przed ważnym egzaminem, przed szkołą,... Denerwuję się często, również i z błahych powodów. Stres towarzyszy mi w wielu sytuacjach, praktycznie cały czas mam przyspieszone bicie serca, jestem już do niego przyzwyczajona, lecz chciałabym spytać czy to normalne. Przed wystąpieniami publicznymi, przed ważnym egzaminem, przed szkołą, przed ważnym i nie tylko spotkaniem. Pocą mi się ręce, ogólnie pocę się. Boję się, czy taki stres jest normalnością, czy też jest to już jakaś choroba. Jestem stosunkowo nieśmiała, nie jestem jakąś super odważną osobą. Boję się, że będą z tego jakieś powikłania. Może warto leczyć się w tym kierunku, wybrać się do specjalisty, może jakieś tabletki, melisa? Boję się, że w przyszłości będę mieć podwyższone ryzyko różnorakich chorób. Nie rozumiem w ogóle ludzi, którzy tak na luzie do wszystkiego podchodzą. Nie wiem już sama, stres czasami przeszkadza mi głównie na egzaminach, nie pozwala mi się skoncentrować. Przeczytałam o objawach fobii społecznej i chyba ją posiadam. Odczuwam lęk wobec niektórych sytuacji społecznych, ale nie wszystkich. Mam przyspieszone bicie serca, czerwienie się czasem, nadpotliwość, ale tylko rąk, natomiast duszności, drżenia rąk, mięśni czy obaw przed kompromitacją w towarzystwie nie mam. Czy to fobia społeczna? Czy powinnam się jakoś leczyć? Czy to zwykła nieśmiałość? Chciałabym przezwyciężyć czerwienienie się, bo w niektórych stresujących sytuacjach fatalnie się z tym czuję. Jak mogłabym z tym problemem sobie poradzić? Konieczna jest wizyta u specjalisty, jeżeli sama jestem świadoma swej nieśmiałości? Czy mogę jakoś sama się wyleczyć?  
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy mam depresję po śmierci ojca?

Siemka, mam na imię Patrycja i mam 13lat. Gdy miałam 5 lat mama przeprowadziła się ze mną do Gdańska, ponieważ rozstała się z moim biologicznym ojcem i związała się z kimś innym... Oczywiście ja znałam całą prawdę i jak na...

Siemka, mam na imię Patrycja i mam 13lat. Gdy miałam 5 lat mama przeprowadziła się ze mną do Gdańska, ponieważ rozstała się z moim biologicznym ojcem i związała się z kimś innym... Oczywiście ja znałam całą prawdę i jak na razie żyłam szczęśliwie. Po czterech latach zadzwonił telefon, strasznie się wkurzyłam i popłakałam dlatego, że odebrała moja mama i jak odłożyła słuchawkę powiedziała, że mój ojciec nie żyje, bo miał wypadek samochodowy i mój wuj leży w szpitalu w stanie krytycznym. Serce mi stanęło, ale jakoś to zniosłam. Później nagle przestałam jeść i do nikogo się nie odzywałam i nie wiem czy to było dlatego, że no po prostu z szoku czy dlatego że nie umiałam sobie z tym poradzić? Tak jest do tej pory, ale trochę lepiej. Nie wiem co mi jest, czy to dlatego, że tyle przeszłam w życiu, dużo bólu, czy dlatego, że straciłam kogoś bliskiego. Później postanowiłam przedawkowywać i brałam tyle prochów, ale zawsze kończyło się tym, że wymiotowałam. Ostatnio jeszcze miałam chłopaka, z którym mi się układa super, ale jego siostra - moja przyjaciółka mnie dobiła, bo strasznie się kłócimy i zawsze zaczynamy kłótnię bez powodu praktycznie - postanowiłam się pociąć i już to zrobiłam, krew mi leciała, ale to nie wystarczyło jak dla mnie żeby się zabić. Teraz sama nie wiem czemu ja to tak przeżywam, przecież to była tylko kłótnia, ale ja nie potrafię już być normalna i normalnie żyć, nie wiem co się stało z tamtą Patrycją i w ogóle co się stało z moim życiem. Pomóżcie mi, bo już nie wytrzymuję…

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak poradzić sobie z półtorarocznym nadpobudliwym dzieckiem?

Witam. Zwracam się z prośbą o radę. Mam dwóch synów, jeden ma niespełna 3 lata, a drugi półtora roku. Mam problem z drugim dzieckiem, maluch urodził się po przez cesarskie cięcie, niecały miesiąc przez terminem, dostał 10 punktów w skali...

Witam. Zwracam się z prośbą o radę. Mam dwóch synów, jeden ma niespełna 3 lata, a drugi półtora roku. Mam problem z drugim dzieckiem, maluch urodził się po przez cesarskie cięcie, niecały miesiąc przez terminem, dostał 10 punktów w skali Apgar. Synek jednak od urodzenia jest bardzo nerwowym, płaczliwym dzieckiem. Bardzo źle znosił ząbkowanie (wysoka temperatura, brak łaknienia i snu) do 7 miesiąca był usypiany w wózku, bo spał bardzo niespokojnie. Zasypiał wyłącznie w domu, nie było mowy, żeby zdrzemnął się u babci, nawet jak przy nim byłam, jak ze zmęczenia usnął, budził się po chwili i histeryzował, nie dopuszczał też nikogo z rodziny do siebie, tylko mi się pozwalał nosić na rękach.

Zaczął siedzieć w wieku 10 miesięcy i dość szybko chodził (miał niecały rok), jednak cały czas szybko się złości, a odkąd skończył rok zaczął przejawiać agresję i autoagresję, a dokładnie ze złości walił głową w podłogę lub ścianę. Słyszałam, że to normalne u małych dzieci, zresztą starszemu synowi też się zdarzało walenie głową w tym wieku, ale z tego wyrósł. Myślałam, że z młodszym synem też tak będzie jednak problem ten narasta, maluch ma półtora roku i np: na każde powiedzenie "Adaś, nie wolno" zaczyna z całej siły walić głową w co tylko się da, jak mu się coś w zabawie nie uda, zaczyna bić się po twarzy albo zupełnie przestaje się kontrolować, wpada w histerię i próbuje się na siłę okaleczyć. Zdarza się, że się bawimy, a jemu się coś nie spodoba i zaraz się kładzie i wali głową (ma całe czoło w siniakach).

Jest bardzo zazdrosny o brata i męża, nie pozwala mi ich przytulać. Byliśmy u neurologa, który stwierdził, że maluch ma dobry rozwój psychoruchowy (rozumie co się do niego mówi), ale lekarz stwierdził, że jest nadpobudliwy i zupełnie rozchwiany emocjonalnie, ma też trochę opóźnioną mowę, mówi wyłącznie "meme", nie potrafi naśladować zwierzątek. Dostaliśmy skierowanie na badania podstawowe i na EEG. Zastanawia mnie jedna rzecz: maluch chodzi do żłobka od października i bardzo się bałam, że problem walenia głową będzie tam obecny, jednak maluch jest tam zupełnie grzeczny, a nawet jak się złości, to po prostu krzyczy bądź płacze, ale nigdy nie zdarzyło się, żeby uderzył główką. Raz była sytuacja, że pogryzł dzieci, poza tym słucha się opiekunek i nie ma z nim większego problemu... Wystarczy, że wróci ze żłobka i problem wraca, kiedy zdarza się, że zostaje z innymi osobami też wali głową, czasami rzadziej. Nie wiem, co mam zrobić. Zapisałam go na badania, ale trzeba czekać na wolny termin, a ja jestem strasznie zmęczona i czuję, że sobie nie radzę.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Jak odróżnić ból serca od zwykłego nerwobólu?

Witam, Mam 24 lata. Od 3 miesięcy mam ciągłe bóle serca, serce kłuje, czasem piecze, odczuwam praktycznie ciągły dyskomfort po lewej stronie klatki piersiowej. Rok temu miałam podobne, choć nieco lżejsze objawy ze strony serca. Robiłam masę badań, wszędzie wyniki... Witam, Mam 24 lata. Od 3 miesięcy mam ciągłe bóle serca, serce kłuje, czasem piecze, odczuwam praktycznie ciągły dyskomfort po lewej stronie klatki piersiowej. Rok temu miałam podobne, choć nieco lżejsze objawy ze strony serca. Robiłam masę badań, wszędzie wyniki w porządku. Ustalono, że te bóle plus dolegliwości jakie miałam, a także lęki to nerwica. Leczyłam się antydepresantami, wszystko minęło. 3 miesiące temu z pracy wywiozło mnie pogotowie. Miałam atak - jak to objaśnił lekarz - częstoskurczu. Od tamtej pory wszystko wróciło. Badania na serce znów zrobiłam (masa EKG, Holter, Echo i wysiłkowe) i lekarze za każdym razem mówili jednogłośnie: serce jest zdrowe, nie ma nic czego można by się było doczepić. Uspokoiło mnie to, ale na chwile. Pomimo tego, iż znów biorę leki antydepresyjne i przeciwlękowe, na punkcie serca mam bzika. Gdy tylko zakłuje, ja już jestem w stanie gotowości, pierwsza myśl to to, że czeka mnie zawał i od razu mierzę ciśnienie, trzęsąc się przy tym i prawie płacząc. Dochodzą do tego bóle brzucha, nudności, kreci mi się w głowie i jest mi słabo m.in. Wiem, że lęki te i moje zachowanie są natury psychologicznej, ale może łatwiej by mi było zapanować nad tym wszystkim gdybym mogla odróżnić kiedy boli serce, a kiedy ból jest wywołany stresem, nerwami? Bardzo proszę o radę, może jest jakiś sposób na to, abym mogla to odróżnić? Cokolwiek. Z góry dziękuję!
odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
 Magdalena Mroczek
Magdalena Mroczek

Jak mam pomóc partnerowi, który ma nawrót depresji?

Mój partner ma 28 lat. 4 lata temu zakończył leczenie farmakologiczne, które trwało dwa lata. Zdiagnozowano u niego depresję. Jesteśmy w związku od 1,5 roku. Niepokojące stany pojawiły się pół roku temu. Napady senności, zmęczenia i co było najdziwniejsze...

Mój partner ma 28 lat. 4 lata temu zakończył leczenie farmakologiczne, które trwało dwa lata. Zdiagnozowano u niego depresję. Jesteśmy w związku od 1,5 roku. Niepokojące stany pojawiły się pół roku temu. Napady senności, zmęczenia i co było najdziwniejsze - brak aktywności seksualnej. Narzeczony pracuje, normalnie wypełnia swoje obowiązki. Nie ma problemów z koncentracją. Dużo czyta. Przestał jednak wychodzić z domu. Jest nerwowy, wybuchowy. Wcześniej był oazą spokoju. Odsuwa się ode mnie, nie pozwala się przytulać, całować. Na każde pytanie o to, co się dzieje, odpowiada, że nie wie. Proponowałam wspólną wizytę u psychologa. Nie zgodził się. Uważa, że to nic nie da i nic nie zmieni i że nie nadaje się do normalnego życia. Jak mogę mu pomóc, by odzyskać nasze wspólne, dawne życie?  

odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Dr Małgorzata Mazurek
Dr Małgorzata Mazurek
Patronaty