Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Problemy psychologiczne: Pytania do specjalistów

Budzę się z krzykiem. Dlaczego?

Witam. Od jakiegoś czasu, mniej więcej co 5 dni budzę się z krzykiem "wołam mamę" lub jest to przeraźliwy odgłos - krzyk. Najgorsze jest to, że słyszę to i wiem, że mam jakiś problem. Relacje w rodzinie są raczej dobre,...

Witam. Od jakiegoś czasu, mniej więcej co 5 dni budzę się z krzykiem "wołam mamę" lub jest to przeraźliwy odgłos - krzyk. Najgorsze jest to, że słyszę to i wiem, że mam jakiś problem. Relacje w rodzinie są raczej dobre, tylko czasami uważam, że nie jestem tak samo traktowana. Najlepsze relacje mam z moją mamą, z nią mogę o wszystkim porozmawiać.

Wydaje mi się, że może to być spowodowane przeszłością. Rok temu poznałam chłopaka mieszkającego o 400 km ode mnie. Taki związek na odległość. To była moja pierwsza miłość. Po 7 miesiącach bycia razem dowiedziałam się, że ma drugą dziewczynę. Był to dla mnie wielki szok. Bardzo to przeżyłam, do dnia dzisiejszego nie potrafię mu wybaczyć. Na szczęście wspiera mnie mój nowy chłopak. Ale wracając do tematu, nie mam zielonego pojęcia, dlaczego budzę się z krzykiem.

odpowiada 1 ekspert:
 Joanna Moczulska-Rogowska
Joanna Moczulska-Rogowska

Jak walczyć z nagłymi atakami furii?

Od dłuższego czasu pojawiają się u mnie nagłe ataki złości. Powody bywają różne, zazwyczaj są one błahe, np: drukarka nie drukuje, zgubione klucze od domu itp. Potrafię całkowicie stracić kontrolę nad sobą, wydzieram się i klnę, często też czuję ataki...

Od dłuższego czasu pojawiają się u mnie nagłe ataki złości. Powody bywają różne, zazwyczaj są one błahe, np: drukarka nie drukuje, zgubione klucze od domu itp. Potrafię całkowicie stracić kontrolę nad sobą, wydzieram się i klnę, często też czuję ataki gorąca i nagły przypływ adrenaliny, trzęsą mi się ręce i załamuje mi się głos. Czuję się w tym momencie jak nie ja. Najgorsze jest to, że często świadkiem jest moja 4-letnia córka. Dzisiaj mała przestawiła ekran komputera o 90 stopni, dostałam szału. Wyszarpałam ją za rękę, następnie uderzyłam ją w pupę i nogę. Powiedziałam do nie, co k...zrobiłaś i nie wk....mnie. Wiem jak to brzmi, nienawidzę się w takich momentach. Jak szał mija, przepraszam i płaczę. Bardzo proszę o pomoc. Chciałabym umieć z tym walczyć. Kocham moje dziecko i nienawidzę się za to, co robię. Chciałabym wiedzieć, czy powinnam zapisać się na terapię i w ogóle dowiedzieć się co ze mną jest nie tak…

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jestem ciągle przygnębiona, płaczliwa - co się ze mną dzieje?

Kompletnie nie wiem co się ze mną ostatnio dzieje... Ciągle jestem przygnębiona, płaczliwa. Wszystko mnie złości i denerwuje. Moja samoocena spadła do zera. Uważam, że wszyscy są lepsi ode mnie, winię się za każdą kłótnie w swoim związku....

Kompletnie nie wiem co się ze mną ostatnio dzieje... Ciągle jestem przygnębiona, płaczliwa. Wszystko mnie złości i denerwuje. Moja samoocena spadła do zera. Uważam, że wszyscy są lepsi ode mnie, winię się za każdą kłótnie w swoim związku. Nie mogę spać w nocy, a jeśli już usnę to budzę się po ok. 3-4 godzinach i nie mogę dalej spać. Strasznie przejmuję się moim chłopakiem, ciągle wyobrażam sobie, że mnie zdradza, że ma przede mną tajemnice, że mi o niczym nie mówi, widzę jakie ładne są jego koleżanki - ja nie mogę się z nimi równać, przy nich widzę tylko i wyłącznie wady. W tym roku zaczęłam studia. Nie potrafię odnaleźć się w ogóle w grupie. Z nikim nie rozmawiam, od razu po zajęciach wracam do domu. Czasami, kiedy się zdenerwuję mam problemy z oddychaniem i czuję kłucie w klatce piersiowej. Zawsze natomiast pojawia się u mnie drżenie wszystkich części ciała. Nie mogę tego kontrolować. Ostatnio zauważyłam, że strasznie boję się pająków i wszelkiego rodzaju robaków, myszy, kotów i innych zwierząt, wątpię, żeby była to jakaś fobia. Często też zaczęłam myśleć o tym że mogę mieć raka piersi albo być bezpłodna, myślę o tym godzinami i płaczę. Boję się mówić o tym co myślę, w obawie przed zbagatelizowaniem tego, co uważam, za na prawdę istotne i przed skrytykowaniem mnie. Rzadko kiedy potrafię przyznać się do własnego zdania - wolę się nie odzywać, nie narażać na ośmieszenie. Najbardziej jednak martwi mnie to, że myślę o samobójstwach - najczęściej zdarza się, że robię to w samotności na dworcu PKP, wiem, że nie byłabym skłonna do samobójstwa, ale to mnie niepokoi. Wcześniej też miałam niewielkie problemy, wpadałam w furię, moje rodzeństwo musiało mnie przytrzymywać, bo tak bardzo się szarpałam i rzucałam. Od czasu do czasu zdarzało mi się pociąć sobie ręce... Nie wiem z czego to wszystko wynika i nie wiem co mam ze sobą zrobić, teraz ciągle jestem przygnębiona, nie mam apetytu - w ciągu dnia jadam jeden posiłek, lub w ogóle. W ciągu niecałego miesiąca schudłam 5,5 kg. Nie wiem jak wytłumaczyć też to, że nawet jeśli czasem jestem głodna, kiedy już skosztuję czegoś, odrobinkę, to zaraz wydaje mi się, że nie mam na nic ochoty. Proszę o poradę i pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

On się zabił - jak mam zacząć teraz żyć?

Osoba, która była dla mnie całym światem przez prawie dwa lata, popełniła samobójstwo. Minął już prawie miesiąc, a ja wciąż nie mogę się pozbierać. Ciągle myślę o śmierci. Z nikim nie rozmawiam. Znajomi, przyjaciele, rodzina zamknęli ten temat, gdy zauważyli,...

Osoba, która była dla mnie całym światem przez prawie dwa lata, popełniła samobójstwo. Minął już prawie miesiąc, a ja wciąż nie mogę się pozbierać. Ciągle myślę o śmierci. Z nikim nie rozmawiam. Znajomi, przyjaciele, rodzina zamknęli ten temat, gdy zauważyli, że wstaje rano z łóżka, chodzę do miasta, uśmiecham się. Bo co mam innego robić? To wcale nie znaczy, że zapomniałam. Że nie potrzebuję rozmów o tym, co się stało. To tkwi we mnie głęboko i staram się tego nie wyciągać na wierzch. Wszystko kłębie w środku. Chodziłam do psychologa, jednak już nie chcę. Po każdej wizycie czułam się jak flak. Nie byłam w stanie chodzić, rozmawiać i się ruszyć, bo psycholog wyciągał ze mnie to wszystko, co trzymałam w sobie i za wszelką cenę nie pozwalałam, aby się wydostało. Cały czas planuję samobójstwo. Jak to zrobić, gdzie, już nawet zaczęłam sprzątać rzeczy, których nie chciałabym, aby bliscy je oglądali. Nie wiem, jak mam żyć. Nie chcę odchodzić z tego świata. I nie chcę też tu zostać. Z takim bólem, tęsknotą, żalem i rozpaczą... To tak trudne pogodzić się z tym, że ktoś, kto był, kochał, odszedł. Boje się zostać sama chociaż na chwilę, odrzucam cierpienie, nie chce go przyjąć takim, jakim jest, choć wiem, że powinnam... Ciągle krąży mi po głowie jedna myśl: popełnić samobójstwo. Boje się tylko tego, że tam nic nie będzie, albo że samobójcy trafiają w złe miejsce. Nie chce już żyć. Niczego już nie chcę. Nie wiem, jak mam sobie z tym wszystkim poradzić. Nie chce psychologów, tabletek uspakajających i rozmów z bliskimi. Tylko dlatego się tu znalazłam. Bo łatwiej jest napisać, wyrzucić z siebie wszystko obcym ludziom, niż tym, którzy są blisko... Nie wiem, jak mam sobie zacząć radzić. Wszystko kojarzy mi się z nim. Każdy przedmiot, miejsce, film, piosenka. Nie jestem w stanie normalnie funkcjonować. Boję się każdego nowego dnia, choć wiem, że to tylko czas goi rany. Tego czasu też się boję, bo on oznacza mnóstwo cierpienia...

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Wściekam się bez powodu, tak nagle. Czy to może być nerwica?

Od jakiegoś czasu mam ataki złości. Wściekam się bez powodu, tak nagle. Mam ochotę wszystkim rzucać. A jak się ktoś do mnie odezwie to zazwyczaj krzyczę na niego... Czasem udaje mi się nad tym zapanować. 2,5 miesiąca temu przyszło na... Od jakiegoś czasu mam ataki złości. Wściekam się bez powodu, tak nagle. Mam ochotę wszystkim rzucać. A jak się ktoś do mnie odezwie to zazwyczaj krzyczę na niego... Czasem udaje mi się nad tym zapanować. 2,5 miesiąca temu przyszło na świat moje dziecko (przez cesarskie cięcie), od tego czasu występuje to częściej. Czy to może mieć jakiś związek ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Z czym może wiązać się lunatykowanie?

Mam 16 lat. Parę miesięcy temu miałem sen, który mnie ciągle interesuje, co on może oznaczać. Oto jego opis: leżę w łóżku w swoim domu, a jakaś postać (duch) podaje mi jakiś płyn i w tym śnie czułem, że to...

Mam 16 lat. Parę miesięcy temu miałem sen, który mnie ciągle interesuje, co on może oznaczać. Oto jego opis: leżę w łóżku w swoim domu, a jakaś postać (duch) podaje mi jakiś płyn i w tym śnie czułem, że to piję. Mam jeszcze drugi problem: czasami w nocy lunatykuję i często wstaję z łóżka i stoję nad nim i to się powtarza. Z góry dziękuję za wyjaśnienie mi tego.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Nie potrafię zapanować nad swoimi emocjami. Czy to choroba?

Witam. Mam ogromny problem i nie wiem jak sobie z nim poradzić... Mam 8-miesięczną córeczkę. Kocham ją nad życie, a mimo to ranię. Nie potrafię zapanować nad swoimi emocjami. Wszystko mnie denerwuje. Kiedy ją karmię łyżeczką, a ona pluje, to...

Witam. Mam ogromny problem i nie wiem jak sobie z nim poradzić... Mam 8-miesięczną córeczkę. Kocham ją nad życie, a mimo to ranię. Nie potrafię zapanować nad swoimi emocjami. Wszystko mnie denerwuje. Kiedy ją karmię łyżeczką, a ona pluje, to wciskam jej tę łyżkę do buzi, gdy ją usypiam, a ona nie chce spać wpadam w furię, potrząsam nią. Boże, wiem że robię źle, chwilę potem żałuję tego z całego serca. Obiecuję sobie, że jutro będę spokojna, ale następnego dnia jest to samo. Nienawidzę siebie za to. Czy to choroba psychiczna? Czy ja muszę się leczyć? Dodam, że nigdy nie byłam tak nerwowa. Błagam o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak pomóc chłopakowi po śmierci jego mamy?

Mama mojego chłopaka zmarła. Nie umiem go pocieszyć, jest mu bardzo ciężko, a przy okazji to, co On odczuwa, ja wyczuwam dwa razy. Nie dość, że oddalamy się od siebie to jeszcze on popada w załamanie, czasami w złość, wyrzuty sumienia. Ja sama nie potrafię sobie poradzić…
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Płaczę, ściska mnie w gardle - czy wystarczy tylko czas?

W przeszłości miałem stresująca pracę. Obecnie jestem na emeryturze. Dwa lata temu zmarła mi niespodziewanie małżonka. Zostałem samotny. Przez te dwa lata codziennie chodziłem do grobu żony. Teraz chodzę co drugi dzień. Ile razy myślę o żonie ściska...

W przeszłości miałem stresująca pracę. Obecnie jestem na emeryturze. Dwa lata temu zmarła mi niespodziewanie małżonka. Zostałem samotny. Przez te dwa lata codziennie chodziłem do grobu żony. Teraz chodzę co drugi dzień. Ile razy myślę o żonie ściska mnie w gardle mam łzy w oczach i płaczę (teraz także). Zażywałem przez jakiś czas środki na uspokojenie, ale bez poprawy mojego stanu. Obecnie sypiam względnie dobrze, pracuję społecznie, prowadzę aktywny tryb życia (sportowy), ale to niewiele pomaga w moim fatalnym samopoczuciu. Samotność w domu jest dla mnie nie do zniesienia. Wydawało mi się, że czas będzie powodował pewne uspokojenie. Tak się nie dzieje. Co robić?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Problemy ze snem - co się ze mną dzieje?

Witam. Mam 26 lat. Od pewnego czasu mam duże problemy ze snem. Przychodzi np. czasem godzina 21, czasem 22 i nagle usypiam tak szybko, jakbym tracił świadomość. Czuję się przed tym bardzo wyczerpany i zmęczony. Wystarczy, że się położę...

Witam. Mam 26 lat. Od pewnego czasu mam duże problemy ze snem. Przychodzi np. czasem godzina 21, czasem 22 i nagle usypiam tak szybko, jakbym tracił świadomość. Czuję się przed tym bardzo wyczerpany i zmęczony. Wystarczy, że się położę i już śpię. Jakieś dwa miesiące temu nie miałem z tym problemów. Chodziłem regularnie spać o 24 i wstawałem o 7 (bez pomocy budzika). Tera chodzę spaść różnie (20-24) i potrafię spać nawet do 10. W dodatku jak zauważyłem od tego długotrwałego spania boli mnie głowa. Jak wstaję o 7 to jest ok (ale teraz potrzebuję budzika). Nie wiem czemu nagle mam zupełny spadek energii i jak się nie położę spać to pewnie bym sam z siebie padł.

odpowiada 1 ekspert:
 Joanna Moczulska-Rogowska
Joanna Moczulska-Rogowska

Bezsenność, nadwrażliwość słuchowa - czy jest to stawa psychologiczna, czy może to być zmiana morfologiczna?

Od 2 tygodni słyszę w domu dźwięki takie jak rozmowa sąsiada piętro wyżej czy przesuwanie przez niego krzesła. W nocy stan się pogłębia, budzę się i słyszę jakby ktoś nade mną głośno rozmawiał albo słuchał muzyki, chociaż rodzina mówi, że...

Od 2 tygodni słyszę w domu dźwięki takie jak rozmowa sąsiada piętro wyżej czy przesuwanie przez niego krzesła. W nocy stan się pogłębia, budzę się i słyszę jakby ktoś nade mną głośno rozmawiał albo słuchał muzyki, chociaż rodzina mówi, że jest to ledwo słyszalne. Taki stan zaczął się nagle, pewnej nocy zbudziłem się i zacząłem mieć "lepszy słuch". Laryngolog mówi, że nie widzi żadnych zmian w uchu, natomiast nos jest zapchany wydzieliną - związane jest to z krzywą przegrodą. Tabletki i aerozol nic nie dają, mam przepisane tabletki nasenne, ale nie chcę cały czas ich bać. Czy może być to spowodowane stresem, czy jest to stawa psychologiczna, czy może to być zmiana morfologiczna? Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy jak pójdę na wizytę do psychiatry i powiem, że się okaleczam, to mogą mnie za to zamknąć w szpitalu?

Jestem obecnie diagnozowana psychiatrycznie. Biorę od 3 tygodni leki. Dostałam skierowanie na badanie neurologiczne i ten mnie skierował na TK głowy (sugestia organicznego uszkodzenia OUN), co powoduje zaburzenia osobowości. Dziś się pocięłam żyletką na łokciu tak mocno, że zrobiła...

Jestem obecnie diagnozowana psychiatrycznie. Biorę od 3 tygodni leki. Dostałam skierowanie na badanie neurologiczne i ten mnie skierował na TK głowy (sugestia organicznego uszkodzenia OUN), co powoduje zaburzenia osobowości. Dziś się pocięłam żyletką na łokciu tak mocno, że zrobiła się dziura i długo krwawiło (w końcu ustało), ale dziura mocna została. Okaleczam się już długo, ale nigdy takiej rany sobie nie zrobiłam jeszcze, a było to pod wpływem chwili... Czy jak pójdę na wizytę do psychiatry i powiem o tym to mogą mnie za to zamknąć, bo tak coś słyszałam?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Tnę się i nie chcę z tego wyjść. Co powinnam zrobić?

Witam, od paru lat mam problemy z autoagresją. W związku z tym (oraz z innymi problemami) przebywałam na oddziale psychiatrycznym. Niedługo po wyjściu ze szpitala znów zaczęłam się ciąć. Chodzę do psychologa i do psychiatry, ale dla mnie to bez...

Witam, od paru lat mam problemy z autoagresją. W związku z tym (oraz z innymi problemami) przebywałam na oddziale psychiatrycznym. Niedługo po wyjściu ze szpitala znów zaczęłam się ciąć. Chodzę do psychologa i do psychiatry, ale dla mnie to bez sensu, nic mi to nie daje. Moja mama z początku nic nie robiła, teraz ciągle mnie kontroluje i stawia warunki. Nie wiem, co mam zrobić, bo mam okropną ochotę się pociąć, nie chcę z tego wyjść i jestem zła na mamę, bo przez nią nie mogę się już samookaleczać. Proszę o radę.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Mówienie przez sen - co robić?

Witam. Mam 23 lata, przez ponad rok mówię przez sen, i zdarza mi się to coraz częściej, nawet bardzo często, czasem nawet co 30 min coś mówię. Boję się, że kiedyś coś zrobię mojemu chłopakowi, ponieważ zaczęłam się podnosić i...

Witam. Mam 23 lata, przez ponad rok mówię przez sen, i zdarza mi się to coraz częściej, nawet bardzo często, czasem nawet co 30 min coś mówię. Boję się, że kiedyś coś zrobię mojemu chłopakowi, ponieważ zaczęłam się podnosić i patrzeć na niego i dziwnie się uśmiechać. Np. wczoraj było tak, że mówiłam 3 razy co 30 min i każda rozmowa dotyczyła czegoś innego. Kolejny problem to zgrzytanie zębami. Czy jest na to jakiś lek czy cokolwiek??

odpowiada 1 ekspert:
 Joanna Moczulska-Rogowska
Joanna Moczulska-Rogowska

Jak rzucić cięcie się?

Jestem uzależniona, dziś się zorientowałam po tym jak ciężko było mi się nie pociąć, jak rzucić endorfiny? Jakiś program odwykowy? Stopniowo zmniejszać dawki, czy nagle zerwać z nałogiem. Jak subsydiować endorfiny? Poproszę wersję dla leniwych niejadków. Dziś się nie pocięłam,... Jestem uzależniona, dziś się zorientowałam po tym jak ciężko było mi się nie pociąć, jak rzucić endorfiny? Jakiś program odwykowy? Stopniowo zmniejszać dawki, czy nagle zerwać z nałogiem. Jak subsydiować endorfiny? Poproszę wersję dla leniwych niejadków. Dziś się nie pocięłam, wygrałam, ale jaką taktykę wybrać na przyszłość? Przejrzałam neta i nie znalazłam odpowiedzi. Leczę się psychiatrycznie od 5 lat moja diagnoza to F60.3. Dziękuję za odpowiedź.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Nie radzę sobie ze śmiercią mojej mamy. Co robić?

Cztery miesiące temu zmarła moja mama. W dniu jej śmierci musiałam pojechać do Kielc, na obronę pracy licencjackiej, którą miałam dzień później. O całym zdarzeniu dowiedziałam się od swojej koleżanki, która smsem chciała mi złożyć kondolencje. Udało mi się obronić...

Cztery miesiące temu zmarła moja mama. W dniu jej śmierci musiałam pojechać do Kielc, na obronę pracy licencjackiej, którą miałam dzień później. O całym zdarzeniu dowiedziałam się od swojej koleżanki, która smsem chciała mi złożyć kondolencje. Udało mi się obronić pracę, ale w ogóle się z tego nie cieszyłam, bo nie mogłam się tym już z mamą podzielić. Tata celowo nie powiedział mi o śmierci mamy, bo mnie zna i wiedział, że wróciłabym do domu. I faktycznie miałam taki zamiar, ale zostałam i poszłam na tę obronę. Minęły 4 miesiące, a ja z każdym tęsknię co raz bardziej i są też takie dni, że mam ochotę popełnić samobójstwo. Pewnie gdyby nie to, że mam mojego Pawła już dawno bym to zrobiła. Powody są różne. Ale najbardziej boli mnie to, że mój ojciec zachowuje się tak, jakby to moja młodsza o 5 lat siostra była najbardziej poszkodowana i najbardziej się liczyła. A przecież mama zostawiła nas pięcioro. Proszę doradźcie mi co mogę zrobić, żeby jakoś żyć dalej, bo sama nie mam żadnego pomysłu...

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Dlaczego nie potrafię ułożyć sobie życia z żadnym mężczyzną?

Mam 37 lat, od 11 lat jestem po rozwodzie, który nastąpił z winy mojego ex męża, jest alkoholikiem. Sama wychowuje dwoje dzieci, bez jego alimentów, bez niczyjej pomocy. Mieszkam w Stanach Zjednoczonych. Mój problem polega na tym, że...

Mam 37 lat, od 11 lat jestem po rozwodzie, który nastąpił z winy mojego ex męża, jest alkoholikiem. Sama wychowuje dwoje dzieci, bez jego alimentów, bez niczyjej pomocy. Mieszkam w Stanach Zjednoczonych. Mój problem polega na tym, że nie potrafię ułożyć sobie życia z żadnym mężczyzną. Być możne powodem tej sytuacji są traumatyczne przeżycia z dzieciństwa. Mój ojciec znęcał się psychicznie i fizycznie nad nami. Byłam molestowana przez niego. Próbowałam wiele razy stworzyć związek, ale każdy kolejny się rozpadał. Albo trafiałam na alkoholika, albo na faceta, który na początku już kłamał. Ostatnio poznałam mężczyznę, wydawałoby się oddanego i uczciwego. Dojeżdżał 80 mil do mnie, aby się ze mną zobaczyć. Spędziliśmy jakiś czas razem, wspólny weekend i nagle nic, cisza. Przestał pisać, tekstować, a kiedy zapytałam o co chodzi, powiedział, że o nic. Stwierdził, że nie musi przecież do mnie codziennie dzwonić. Robił to do tej pory i się nie uskarżał. Zupełnie nie rozumiem o co chodzi. Zawsze powtarzał, aby rozmawiać ze sobą, że to ważne aby mówić do siebie o wszystkim, a teraz zachowuje się zupełnie inaczej i twierdzi, że zachowuję się jakby świat miał się zawalić. Jestem osobą bardzo nerwową i wybucham często, ale nigdy nie podniosłam na niego głosu. Przesalam już pytać o co chodzi, przestałam dzwonić i tak tkwimy w zawieszeniu. Proszę mi powiedzieć jaka powinnam podjąć decyzję i co ze mną jest nie tak? Dlaczego nie potrafię żadnego mężczyzny zatrzymać przy sobie i dlaczego trafiam na "gówniarzy", a nie mężczyzn? Dziękuję bardzo.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Zaniepokojona miłością rodziców - czemu tak się dzieje?

Witam. Mam wielki problem. Piszę do Was, ponieważ nie mogę się nikomu innemu z tego zwierzyć, pomimo iż mam bardzo dobry kontakt z rodzicami i moimi bliskimi. Mój problem jest taki nietypowy i trochę wstyd mi o nim pisać, ale...

Witam. Mam wielki problem. Piszę do Was, ponieważ nie mogę się nikomu innemu z tego zwierzyć, pomimo iż mam bardzo dobry kontakt z rodzicami i moimi bliskimi. Mój problem jest taki nietypowy i trochę wstyd mi o nim pisać, ale ja już sobie z tym nie radzę;(. Zacznę od początku. Jestem jedynaczką i wychowałam się w bardzo wspanialej rodzinie. Rodzice bardzo dbają o mnie, rozpieszczają, mają do siebie szacunek, darzą się miłością... no właśnie, to mnie zadręcza. Mój tato od kiedy pamiętam jeździł za granicę i ja, będąc małą dziewczynką, bardzo za nim tęskniłam itp. Teraz również jeździ w delegację, lecz teraz już nie jest tak samo, wszystko się zmieniło od ponad roku. Otóż (niestety) dojrzewając zaczęły mnie interesować różne rzeczy, w tym seks. Zaczęłam się interesować tym, rozmyślać... i pomyślałam sobie czy moi rodzice TO robią. I od tego wszystko się zaczęło. Zaczęło mnie męczyć to, że moi rodzice się przytulają, całują, pieszczą itd. W szczególności nasiliło się to na tegorocznych wakacjach. Moi rodzice spali w domku na górze, a ja na dole. Słyszałam jak się śmieją, tato przyszedł na dół po wino i tak się śmiali, potem słyszałam jakieś stukania. I wtedy pomyślałam sobie, że oni TO robią! A najgorsze było to, że przy mnie się całowali, pieścili i jak robiłam porządki na górze to w torbie taty znalazłam (chyba!) wibrator! Wtedy to był dla mnie szok! Nie dowierzałam, czułam do nich obrzydzenie, nie mogłam na nich patrzeć. Teraz cieszę się, jak tato wyjeżdża za granicę i że nie będą tego robić. Mam bardzo dobry kontakt z mamą a mój ojciec strasznie mnie denerwuje. On po prostu strasznie podlizuje się mojej mamie, a jak jest w domu to nie robi obiadu żebym ja miała jak przyjdę ze szkoły tyko jak moja mama będzie miała przyjść. W sumie ma korzyści, bo wieczorem to wiadomo... Nie chcę żeby oni się kochali w nocy... A mój szanowny tatulek zamyka DOKŁADNIE takie rozsuwane drzwi do nich do pokoju, tak żebym przypadkiem nic nie widziała i nie usłyszała! Żałosne... Nie wiem czemu tak się ze mną dzieje, ale nie chcę żeby on dotykał mojej mamy, żeby spali ze sobą itp. Czemu tak się ze mną dzieje? Pomóżcie mi błagam! Ja nie wytrzymam już tego dłużej! Dominika14

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak pokonać stres związany z pójściem do szkoły?

Mam 16 lat i chodzę do gimnazjum. Zawsze gdy mam iść do szkoły to nie jem śniadania, a gdy jestem w szkole to jest mi niedobrze i chce mi się wymiotować. Czy jest to poważny problem? Czy muszę skonsultować się z psychologiem?
odpowiada 1 ekspert:
 Joanna Moczulska-Rogowska
Joanna Moczulska-Rogowska

Mój nastrój ma poważne wahania - czy to normalne?

W zasadzie nie wiem jak to nazwać. Mój nastrój ma poważne wahania, jednego dnia potrafię być wesoła i spontaniczna, a drugiego łapie tzn. "doła" i nic mnie nie cieszy... Właśnie powinnam być w drodze na imprezę, na którą byłam zaproszona...

W zasadzie nie wiem jak to nazwać. Mój nastrój ma poważne wahania, jednego dnia potrafię być wesoła i spontaniczna, a drugiego łapie tzn. "doła" i nic mnie nie cieszy... Właśnie powinnam być w drodze na imprezę, na którą byłam zaproszona już dawno, jeszcze rano zastanawiałam się w czym pójdę, a teraz siedzę z paczką chusteczek przy komputerze i zastanawiam się co się ze mną dzieje, a łzy same lecą bez większego powodu... Czy to normalne?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Patronaty