Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychiatria: Pytania do specjalistów

Czy coś jest ze mną nie w porządku?

- Często odczuwam dziwne lęki o coś, na przykład widzę kubek z kawą na stole i boję się, że go przewrócę, na chwilę przestaję o tym myśleć i zaraz znów. wiem, że to myślenie jest głupie, ale jednak. Skupiam się...

- Często odczuwam dziwne lęki o coś, na przykład widzę kubek z kawą na stole i boję się, że go przewrócę, na chwilę przestaję o tym myśleć i zaraz znów. wiem, że to myślenie jest głupie, ale jednak. Skupiam się wtedy na tym, żeby tego nie zrobić. - Idąc miastem czasami widząc jakąś osobę, najczęściej obcą, po prostu muszę ją wyminąć, przejść na drugą stronę ulicy czy pójść okrężną drogą, nie mogę koło niej przejść. - Zauważyłam, że zazwyczaj wolę być sama, choć jeszcze niedawno zdawało mi się, że ludzie mnie unikają, zrozumiałam, że tak naprawdę to ja unikam ich. - Mam wrażenie, że ludzie coś knują przeciwko mnie, chcą mnie ośmieszyć. - Kiedy słyszę śmiech, mam często odczuwam dyskomfort w klatce piersiowej, ucisk, ból, przyśpieszone bicie serca, czemu zazwyczaj towarzyszy niepokój. - Ostatnio coraz częściej miewam zawroty głowy. - Odczuwam nieprzyjemne nagłe uczucie gorąca, tak jakby fale zalewające moje ciało. - Mam słabą pamięć, zaczyna mi to działać na nerwy. - Czuję, jakbym była inna od reszty moich rówieśników (mam 15 lat) przez co unikam kontaktu z nimi - Kiedy słyszę śmiech mam wrażenie, że ktoś śmieje się ze mnie. - Bez żadnego powodu odczuwam dziwny lęk. - Kiedy wychodzę późnym wieczorem z psem przed klatkę mam ochotę jak najszybciej wrócić do domu, boję się niewiadomo czego, każdy powiew wiatru, każdy pozornie normalny odgłos wydaje mi się straszny, kończy się to tak, że ze łzami w oczach i walącym sercem wbiegam po schodach jak najszybciej potrafię i wchodzę do domu, zamykam za sobą drzwi i uciekam do pokoju. - Bardzo boję się ciemności, w nocy wychodząc z pokoju zapalam wszystkie światła po kolei, mam wrażenie, że ktoś jest w domu. - Łatwo się denerwuje, jeszcze łatwiej doprowadzić mnie do płaczu. Równie łatwo jest mi wrócić do "normalnego stanu" - Ostatnio odczuwam bardzo dziwną potrzebę ośmieszenia się przed moim przyjacielem, pokłócenia się z nim. W sumie nie tylko jego to dotyczy, ale tylko w kontaktach z nim pozwalam sobie na to... - Często miewam stany melancholii. To wszystko w ostatnim czasie mi się nasiliło. Do tego wczoraj miałam pierwszy w życiu, silny, ponad godzinny atak paniki. To wszystko jest nienormalne, czy ja sobie wmawiam?

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Leczenie schizofreni - psychoterapia

Witam. Chciałabym wiedzieć coś więcej na temat leczenia schizofrenii psychoterapią. Jak to wygląda w praktyce i czy jest pomocne przy leczeniu schizofrenii? (czytałam na jednym forum wypowiedzi osób uczęszczających na psychoterapię i podobno to wielu osobom pomogło). Czy może...

Witam. Chciałabym wiedzieć coś więcej na temat leczenia schizofrenii psychoterapią. Jak to wygląda w praktyce i czy jest pomocne przy leczeniu schizofrenii? (czytałam na jednym forum wypowiedzi osób uczęszczających na psychoterapię i podobno to wielu osobom pomogło). Czy może ją prowadzić inny osoba, niż ta, która zajmuje się przepisywaniem leków? I czy jest jakaś różnica pomiędzy wizytą u psychiatry, a psychoterapią. Dziękuję i pozdrawiam.

Mam problem z nerwicą

Witam, chciałbym się dowiedzieć jak od początku mam zacząć leczenie. Napady lęku lub paniki mogą faktycznie doprowadzić do większych skutków niż np duszności zawroty głowy itp...? Nerwica objawiła się u mnie w wieku 16 lat i do dnia dzisiejszego mam...

Witam, chciałbym się dowiedzieć jak od początku mam zacząć leczenie. Napady lęku lub paniki mogą faktycznie doprowadzić do większych skutków niż np duszności zawroty głowy itp...? Nerwica objawiła się u mnie w wieku 16 lat i do dnia dzisiejszego mam 21lat nie opuściła. Leczyłem się lekami antydepresyjnymi i terapią ale z czasem tak się to nasiliło że, nie mogłem iść do lekarzy. Moje objawy to najczęściej, Duszności, wymioty, zawroty głowy, zwiększony rytm serca, trudności z podejmowaniem decyzji, wstyd. W moim przypadku jest trochę podobnie i inaczej jak inni to opisali. Nie mam tak że, wyjdę do kont kol wiek i nic się nie dzieje!!! Jeżeli wiem że, jutro muszę gdzieś jechać to na samą myśl zaczynam opracowywać plan... jak to przetrwać. Najczęściej zażywam lek uspokajający ale i nie zawsze on do końca pomorze!! Od 5 lat nie byłem dalej niż 30km od domu jestem więźniem sam w sobie. Próbując kilkukrotnie odważyć się na jakiś krok np: Iść w miejsce publiczne, pojechać na wycieczkę, zrobić zakupy. Za każdym razem powtarzałem sobie jeżeli nawet coś by się stało, nie będzie źle Jednak ja nie obawiam się tego że ktoś mi nie udzieli pomocy tylko tego że, ktoś mnie zobaczy w sytuacji dla mnie krępującej, np : kiedy przez napad lęku i paniki wymiotuje... W 95% napadów kończy się na tym. Dlatego aby uniknąć 1-sze napadów lęku i paniki, 2-gie sytuacji krępujących, jestem można tak powiedzieć ograniczony. Nie mam jakiego kol wiek życia poza domem i swoim środowiskiem... Proszę o pomoc.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Nerwica z objawami depresji

Witam. Po próbie samobójczej trafiłam do psychiatry. Diagnoza - nerwica z objawami depresji. Brałam przez jakiś czas leki, ale po kilku zmianach stwierdziłam, że nic mi nie dają i przerwałam stosowanie. Od 2 miesięcy nie sypiam w nocy, bo...

Witam. Po próbie samobójczej trafiłam do psychiatry. Diagnoza - nerwica z objawami depresji. Brałam przez jakiś czas leki, ale po kilku zmianach stwierdziłam, że nic mi nie dają i przerwałam stosowanie. Od 2 miesięcy nie sypiam w nocy, bo się boję. Dwa razy podczas snu zdarzyło mi się coś dziwnego. Mianowicie śpiąc obudziłam się z wrażeniem, ze coś szarpie mnie za kołdrę, leżałam z otwartymi oczami i byłam sparaliżowana ze strachu, nie mogłam się poruszyć, ani wydobyć z siebie głosu. Jakiś czas później, to się powtórzyło. Od tamtej pory śpię wyłącznie w dzień. Jeśli jest ciemno muszę mieć włączony telewizor lub komputer, pozapalane światła w mieszkaniu i udaję sama przed sobą, że ktoś ze mną jest, żeby się nie bać. Od odstawienia leków jestem coraz bardziej zdenerwowana i skłócona ze wszystkimi. Ludzie mnie męczą, unikam ich towarzystwa, nie odbieram prawie telefonów, wszystko jest mi obojętne i praktycznie nie wychodzę z domu, a jeśli muszę to jest to dla mnie sporym wysiłkiem. Może to się wydawać śmieszne, ale ciągle mam wrażenie jakbym nie była sama i ktoś mnie obserwował. Czy to jest na pewno nerwica, depresja, czy źle wystawiona diagnoza i cierpię na jakąś schizofrenię? Nie wiem co mam ze sobą robić, a funkcjonować wyłącznie w nocy na dłuższą metę się nie da. Pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Drażliwość, szumy w uszach - czy ma to jakiś związek z nerwicą?

Mam na imię Ania i mam 19 lat. Od pewnego czasu zrobiłam się strasznie nerwowa, wszystko mnie drażni, gdy zaczynam się denerwować moje ciało drży, wieczorem gdy zasypiam słyszę dziwny szum w uszach i również rano jak wstaję, w ciągu... Mam na imię Ania i mam 19 lat. Od pewnego czasu zrobiłam się strasznie nerwowa, wszystko mnie drażni, gdy zaczynam się denerwować moje ciało drży, wieczorem gdy zasypiam słyszę dziwny szum w uszach i również rano jak wstaję, w ciągu dnia rzadko się zdarza. Czy to objawy nerwicy?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Epilepsja czy lęki nocne?

Mój syn ma 15 lat, choruje na astmę oskrzelową, od szóstego roku życia przez kolejne 5 lat był leczony w kierunku padaczki ogniskowej, przyjmował leki przeciwpadaczkowe. Objawy, jakie u niego występowały, można opisać w ten sposób, że budził się z...

Mój syn ma 15 lat, choruje na astmę oskrzelową, od szóstego roku życia przez kolejne 5 lat był leczony w kierunku padaczki ogniskowej, przyjmował leki przeciwpadaczkowe. Objawy, jakie u niego występowały, można opisać w ten sposób, że budził się z krzykiem po około godzinie/półtora po zaśnięciu, był zimny, a jednocześnie spocony, cały dygotał, biegał po mieszkaniu, zaglądał przez okno, jakby czegoś lub kogoś szukał. Miał wizje, za każdym razem bardzo podobne (przedmioty zmniejszały się, przemieszczały). Po około 10 minutach wyciszał się, korzystał z toalety, pił i zasypiał. Na drugi dzień bardzo mało pamiętał. Kilkakrotnie wystąpił u niego incydent w dzień, w czasie kiedy nie spał, i wyglądał podobnie jak w nocy. To pozwoliło lekarzom na taką diagnozę. Po 5 latach leczenia nastąpił zwrot i odsunięto diagnozę epilepsji, a po konsultacjach z psychologiem i psychiatrą stwierdzono, że to lęki nocne. Syn ma teraz 15 lat, to wszystko trwa już bardzo długo, jest bardzo wrażliwy, pamięta wszystko, co się z nim dzieje podczas takiego "napadu", bardzo się to na nim odbija. Boi się zasypiać, czasami prosi, aby z nim spać. Nie jest objęty leczeniem farmakologicznym, czasami podaję mu jakieś ziołowe preparaty na uspokojenie. Korzystamy w tej chwili z porad psychologa, ale nie wiemy, jak jeszcze możemy mu pomóc. Bardzo proszę o poradę i opinię.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Strach przed zasypianiem: jak sobie z tym poradzić?

Mam 15 lat i od około 2 miesięcy borykam się z okropnym problemem. Polega on na tym, że panicznie boję się, że nie zasnę i dlatego nie mogę zasnąć. Mój strach jest tak duży, że już w ciągu dnia serce...

Mam 15 lat i od około 2 miesięcy borykam się z okropnym problemem. Polega on na tym, że panicznie boję się, że nie zasnę i dlatego nie mogę zasnąć. Mój strach jest tak duży, że już w ciągu dnia serce wali mi jak młot. Towarzyszy temu uczucie bezradności i przytłaczający smutek z powodu utraconego normalnego życia. Racjonalizowanie nic mi nie pomaga. Dobrze wiem, że to swego rodzaju błędne koło i że to jest bez sensu. Emocje zawsze biorą górę nad logiką. Moje życie zamieniło się w koszmar, nic mnie nie cieszy, bo cały czas towarzyszy mi uczucie lęku, przerażenia i bezradności w związku z zasypianiem.

Czasem udaje mi się wyciszyć na jakieś 2/3 dni, ale to zawsze wraca. Kiedy kładę się spać, czuję zmęczenie i dobrze wiem, że normalnie bym zasnęła, ale zaczynam się nakręcać myślą w stylu "co będzie jak znów nie zasnę, przecież muszę kiedyś odpocząć". Cały czas chce mi się płakać. Nie wiem jak z tym walczyć, tak bardzo chciałabym znów cieszyć się normalnym życiem jak reszta nastolatków. Pomóżcie!    

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Mam zespół lękowy i duszności - czy mogę mieć niewydolność serca?

Od półtora roku cierpię na zespół lękowy, nie biorę leków (na własne życzenie), ale uczęszczam na psychoterapię i akupunkturę i dało to duże efekty - lęków już prawie nie mam, ale męczą mnie straszne duszności w przeróżnych sytuacjach, zwykle...

Od półtora roku cierpię na zespół lękowy, nie biorę leków (na własne życzenie), ale uczęszczam na psychoterapię i akupunkturę i dało to duże efekty - lęków już prawie nie mam, ale męczą mnie straszne duszności w przeróżnych sytuacjach, zwykle wieczorami nie mogę sobie z nimi poradzić. Duszności ustępują zwykle po wypiciu kieliszka wina, ale niestety powracają. Serce zostało zbadane przez co najmniej dwóch kardiologów (ekg24, echo, test wysiłkowy). Jedyne, co wyszło, to upośledzony, ale miarowy rytm zatokowy. Chodzi o różnicę między dniem a nocą - poniżej 5%. Ja jednak ciągle się martwię, że coś z tym moim sercem jest nie tak. Czy to możliwe, że serce jest chore, a kardiolodzy tego nie zauważyli?

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Organiczne uszkodzenie mózgu - co to za choroba?

Choruję od 14 lat na organiczne uszkodzenie mózgu, diagnoza: zaburzenia osobowości. Biorę systematycznie leki przeciwpadaczkowe. Najpierw miałam zmiany rozsiane w mózgu (EEG) - na początku dyskretne, potem napadowe, coś z polaryzacją fal. Z p. doktor uzgodniłyśmy, że jak tylko...

Choruję od 14 lat na organiczne uszkodzenie mózgu, diagnoza: zaburzenia osobowości. Biorę systematycznie leki przeciwpadaczkowe. Najpierw miałam zmiany rozsiane w mózgu (EEG) - na początku dyskretne, potem napadowe, coś z polaryzacją fal. Z p. doktor uzgodniłyśmy, że jak tylko zmienię miejsce zamieszkania (szykany ojca łobuza - chodzi o pobicie mnie i mojego dziecka, sprawa w toku), odstawiamy lek (próba). Obecnie nie biorę 3 dni, mam mieć robione testy na alergię (astma) i czuję się bardzo dobrze. Dlaczego każdy lekarz, jak tylko usłyszy, na co choruję, pyta: „uderzona była pani kiedyś w głowę?”. Co to ma do rzeczy? Dodam, że mój 10-letni syn, kiedyś zdrowy, obecnie ma rozpoznanie uszkodzenia organiczne (wielokrotnie wstrząs mózgu, pobicie przez kolegów z kl., upadek z sanek). Chciałabym dowiedzieć się, co to za choroba, jakie są rokowania itp. Dodam, że choruję na cukrzycę, astmę, przewlekłe zapalenie trzustki, bradykardię, arytmię, nadciśnienie i inne. Bardzo proszę o odpowiedź.  

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Ataki złości, wahania nastroju

Od około roku, coraz częściej pojawiają się u mnie napady złości. Wcześniej zdarzało mi się to 2-3 razy w miesiącu, teraz praktycznie codziennie. Najgorsze jest to, że te ataki wycelowane są w mojego chłopaka z którym jestem juz 5 lat...

Od około roku, coraz częściej pojawiają się u mnie napady złości. Wcześniej zdarzało mi się to 2-3 razy w miesiącu, teraz praktycznie codziennie. Najgorsze jest to, że te ataki wycelowane są w mojego chłopaka z którym jestem juz 5 lat i bardzo go kocham. Nie wiem dlaczego się złoszczę na niego, bo wobec rodziców czy znajomych nie okazuje tego w ogóle, co najwyżej jestem smutna. Być może wyładowuje się na nim jako na najbliższej memu sercu osobie, tej której najbardziej ufam. Mam też poczucie tego że wszystko jest na mojej głowie, rachunki za mieszkanie (szczególnie kwestia pieniędzy mnie drażni, bo często partner zapożyczał się u mnie przez kłopoty finansowe i wiem ze w tej kwestii nie zawsze mogę na niego liczyć), pranie, sprzątanie. Wiem że partner pomaga mi jak może. mam wrażenie że on przyjmuje wszystko tak lekko i nie przejmuje się niczym. Często tez brakuje mi energii do działania, najchętniej bym spała, jestem smutna, płaczę. Potrafi mnie zdenerwować wszystko, jedno słowo, krzywe spojrzenie (ale tylko mojego chłopaka), przez to zarzucam mu coś, krzyczę na niego, złoszczę się, coraz częściej rzucam przekleństwami, potrafię nawet czymś w niego rzucić, wychodzę, trzaskam drzwiami, nie chce wtedy by mnie dotykał, przytulał. Możliwe że łączy się  to wszystko z końcem studiów, pisaniem pracy magisterskiej, brakiem planu na później... nie wiem co mam dalej robić z życiem. Studia się  skończą, skończy się wszystko to co było teraz... Poza tym mam problemy w pracy związane z odrzuceniem od grupy, jako osoba cicha, nie lubiąca imprez jestem spychana na boczny tor przez obecnych pracowników... Czuje się  źle z tym stanem w moim życiu i chciałabym cos zmienić szczególnie to by być wsparciem dla mojego ukochanego i częściej się  uśmiechać... Proszę o pomoc...

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy leki mogły uszkodzić trwale mój mózg?

Witam. Już sam nie wiem co mi dolega, nie mam chęci do życia. Wszystko zaczęło się rok temu, dokładnie we wrześniu, gdy poczułem się źle po odstawieniu leku antydepresyjnego, który stopniowo odstawiałem (brałem go rok) i który bardzo mi...

Witam. Już sam nie wiem co mi dolega, nie mam chęci do życia. Wszystko zaczęło się rok temu, dokładnie we wrześniu, gdy poczułem się źle po odstawieniu leku antydepresyjnego, który stopniowo odstawiałem (brałem go rok) i który bardzo mi pomógł. Po wizycie u lekarza otrzymałem lek. Po miesiącu chciałem odstawić lek, lecz zaburzenia psychiczne (których wcześniej nigdy nie miałem) zmusiły mnie do kontynuowania tego leku. Dodatkowo po miesiącu otrzymałem lek i brałem go razem z poprzednio zapisanym lekiem z tej grupy. Na początku 2010 roku postanowiłem odstawić oba leki. Było to najgorsze doświadczenie w moim życiu... miałem drgawki, problemy z chodzeniem, bezsenność, depersonalizacje, odrealnienie... Po wizycie u lekarza następnego dnia otrzymałem lek, który nic nie pomógł. Od tamtego czasu miałem poważne ataki paniki i problemy z chodzeniem. Od lutego powróciłem do obydwu leków uspokajających, brałem je do czerwca. Po odstawieniu tych leków objawy nie mijały przez następne 7 miesięcy(problemy z chodzeniem i drgawki). W sierpniu prawie zemdlałem, byłem w szpitalu gdzie po morfologii i ekg nic nie stwierdzono. Od następnego dnia czułem straszne odrealnienie, spowolnienie, senność, nie mogłem wstać z łóżka i miałem lekki ucisk oka co mnie bardzo martwiło. Zrobiłem szereg badan, morfologia, ob, kreatynina, elektrolity, ekg, tsh, ft3, ft4, testy na boreliozę igg igm, badanie dna oka, tomografię bez kontrastu. Neurolog stwierdził chorobę Meniere'a i przepisał bardzo drogie leki, które nic nie pomogły. Te wszystkie badania nie wykazały żadnych zmian. Z miesiąca na miesiąc czuje się coraz gorzej, mam problemy z wstawaniem rano, czuje straszne odrealnienie, spowolnienie, brak chęci do życia :( Żaden lek na depresje mi nie pomógł (brałem głównie wszystkie SSRI, jeden SNRI i MAO) leki na schizofrenie, które tylko wywołały u mnie psychozę.. Chodzę od lekarza do lekarza, robię kolejne badania które wychodzą i tak dobrze. Już nie wiem co mam robić, od 4 miesięcy dokucza mi ucisk oka, zawroty i piekący bul po jednej stronie głowy, problemy z ruchem oczu, odrealnienie, brak poczucia przestrzeni, ataki paniki, depersonalizacja, senność i brak chęci do życia. Nie odczuwam żadnych emocji przez cały czas mam myśli samobójcze :( Jedyna osoba która trzyma mnie przy życiu to moja mama, tylko ona mi została. Ma stwardnienie rozsiane i wiem ze nie może zostać na tym świecie sama :( Nie mam sił aby żyć, mam tak silne ataki paniki i odrealnienie, że nawet śmieci nie mogę wyrzucić a o wyjściu do miasta mogę zapomnieć. Otrzymałem 2 razy skierowania do szpitala psychiatrycznego, w obu mnie nie przyjęli, stwierdzono ze takie ''rzeczy'' leczy się w domu! :( Czy po 7 miesięcznym okresie brania leku mogło dojść do uszkodzenia mózgu? ... Co ja mam zrobić... myślę o śmierci.. :( BARDZO PROSZĘ O ODPOWIEDŹ w jaki sposób mogę uniknąć chwili w której nie wytrzymam i wtargnę się na swoje życie :( co mam robić.....? :(

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Mam problemy z tożsamością: co się dzieje?

Jak do tej pory mój problem nie był czymś groźnym, ale jest to dość uciążliwe. Chodzi o moje zmiany widzenia siebie, zmiany tożsamości, na które nie mam wpływu. Czasem wydaje mi się, że jestem kimś innym, znam tę osobę, zazwyczaj...

Jak do tej pory mój problem nie był czymś groźnym, ale jest to dość uciążliwe. Chodzi o moje zmiany widzenia siebie, zmiany tożsamości, na które nie mam wpływu. Czasem wydaje mi się, że jestem kimś innym, znam tę osobę, zazwyczaj to osoba, którą polubiłam, najczęściej mężczyzna (bywało, że bohater filmu, idol, ktoś, kto mi się podobał itp). Wydaje mi się, że inni widzą tego kogoś we mnie! Wiem, że to bez sensu i śmieszne jak popatrzę z boku, ale idąc np. ulicą, coś we mnie przeświadczone jest, że jestem taka jak ten ktoś. Podobna lub taka sama, inni też to widzą. Ostatnio miałam takie napady dość dawno, a uciążliwe były w wieku 10 - 25 lat, nawet zachowywałam się jak ten ktoś, no bo to było dla mnie normalne, że ja to ta osoba. Teraz takie sytuacje zdarzają się czasem, potem przechodzą. A mogłyby zniknąć, bo trochę mnie denerwują. Co to jest? Proszę pomóżcie! Skąd się to bierze i jak to wyrzucić z siebie?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Siostra ma problemy psychiczne

Moja siostra ma 26 lat, kilka lat temu chorowała na anoreksję (sama z tego wyszła). Prosiłam ją o wizytę u lekarza, ale nie poszła nigdzie, jedynie rozmawiała o tym z lekarką, która zajmowała się nią podczas operacji tarczycy. Za namową...

Moja siostra ma 26 lat, kilka lat temu chorowała na anoreksję (sama z tego wyszła). Prosiłam ją o wizytę u lekarza, ale nie poszła nigdzie, jedynie rozmawiała o tym z lekarką, która zajmowała się nią podczas operacji tarczycy. Za namową mnie i siostry udało się nam ją namówić i poszła do psychologa, który stwierdził, że powinna dać się położyć do szpitala, żeby dopasować leki no i w ogóle, że nie poradzi sobie sama. (Boi się ludzi, chociaż nie do końca wszystkich - wybranych). Ale to już do niej nie dociera, nie chce słyszeć o szpitalu, bo co wszyscy powiedzą. Dochodzi do tego, że straszy nas, że się zabije, żeby była ofiarą swojego ojca z którym ostatnio strasznie się kłóci. Ja nie wiem co zrobić, mama płacze, siostra również, ja ich wszystkich uspokajam, że ona sobie nic nie zrobi bo by o tym nie mówiła tylko trzymałaby to w tajemnicy. Ona twierdzi, że tata jej nienawidzi. Obwinia wszystkich dookoła, całą winę zwala na ojca, że on ją do tego doprowadził, bo nie okazywał jej uczuć i źle nas wychowywał. Może ma trochę racji, bo tata był strasznie rygorystyczny, z zasadami, ale ja tak nie twierdzę, chociaż moje pozostałe rodzeństwo tak (jest na 7), z tego ja i 2 siostry leczą się w poradniach psychiatrycznych. Doradźcie mi, bo nie wiem jak jej pomóc, w wielu sprawach nie zgadzam się z nią, wyprowadziłam się z domu, bo miałam razem z nią mieszkać w domu po rodzicach, ale widząc jej trudny charakter uciekłam na swoje, a teraz jest tam jeszcze gorzej niż było. Proszę o podpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Samookaleczenie - jak sobie z tym poradzić?

Mam 14 lat i chodzę do pierwszej klasy gimnazjum. Dziewczyny z mojej klasy wyśmiewają się ze mnie, poniżają mnie i grożą mi, bo powiedziałam rodzicom, wychowawcy i pedagogowi jak mnie traktują. Teraz jest jeszcze gorzej, przez to wszystko często się...

Mam 14 lat i chodzę do pierwszej klasy gimnazjum. Dziewczyny z mojej klasy wyśmiewają się ze mnie, poniżają mnie i grożą mi, bo powiedziałam rodzicom, wychowawcy i pedagogowi jak mnie traktują. Teraz jest jeszcze gorzej, przez to wszystko często się okaleczam, a ostatnio miałam też myśli samobójcze. Nie wiem co robić. Całe nogi, ręce i brzuch mam w bliznach, bo nie wiem jak inaczej radzić sobie z bólem, a myśl o śmierci coraz bardziej mnie przekonuje. Pomóżcie, jak sobie z tym poradzić?

SSRI - działania niepożądane

Dzień dobry. Leczę się na zaburzenie nerwicowe. Zażywam leki z grupy Ssri. Jakie są tych leków najczęściej działania niepożądane? Chodzi o to, że ja mam taką tendencję i nie wiem z czego to wynika, czy też z tych zaburzeń, czy... Dzień dobry. Leczę się na zaburzenie nerwicowe. Zażywam leki z grupy Ssri. Jakie są tych leków najczęściej działania niepożądane? Chodzi o to, że ja mam taką tendencję i nie wiem z czego to wynika, czy też z tych zaburzeń, czy ze zdrowego rozsądku, że czytam ulotki leków. Najczęściej boję się tych działań niepożądaych, czy one zostają już na zawsze, czy są tylko podczas trwania terapii. Gdzieś wyczytałem, że Amerykańscy naukowcy odkryli, że te leki wpływają na zaburzenia widzenia i powodują zaćmę, czy jest to prawda? Napiszę jeszcze o moich objawach: uważam, że w moich zaburzeniach jest trochę lęku napadowego, troch lęku uogólnionego i fobii społecznej. Czy jest tak, że te wszystkie objawy mogą być, czy któryś z nich może dominować? Dodam, że zażywam leki, więc lęku napadowego tak nie odczuwam z fobią społeczną. Też jest coraz lepiej. Pozostaje tylko lekkie martwienie się o zdrowie i przyszłość finansową i rodzinną. W ostatnim pytaniu chciałbym się zapytać o skuteczność psychoterapii ericksonowskiej i systemowej, na które uczęszczam. Dodam, że jest poprawa, ale wierzę w siebie, że wyleczę się całkowicie. Proszę o pomoc w odpowiedzi. Dziękuję i pozdrawiam.
odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Wszystkim się przejmuję - jak wzmocnić swoją psychikę?

Witam! Chciałabym poznać parę sposobów (jeśli takie są ;)) na wzmocnienie psychiki. Mam problem, gdyż mam słabą psychikę, wszystkim się przejmuję. Proszę o pomoc. :)
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Boję się spotkań ze znajomymi - co może być przyczyną?

Mam 17 i od wakacji mam pewien problem, który cały czas się pogłębia. Nie wiem dlaczego, ale czuję dziwną niechęć, może nawet lęk, przed spotykaniem się ze znajomymi. Tu nie chodzi o nich, bo znajomych mam fantastycznych, ale jest...

Mam 17 i od wakacji mam pewien problem, który cały czas się pogłębia. Nie wiem dlaczego, ale czuję dziwną niechęć, może nawet lęk, przed spotykaniem się ze znajomymi. Tu nie chodzi o nich, bo znajomych mam fantastycznych, ale jest coś takiego we mnie, co powoduje, że nie mam na to ochoty i nie chce mi się wyjść z domu. Uwielbiam spędzać czas z rodzicami i siostrą, co jest pewnie dość dziwne dla wieku, w którym się znajduję. Wiem jednak, że moją postawą oddalam się od moich przyjaciół, ale najzwyczajniej w świecie nie umiem zmienić mojej niechęci do wychodzenia na spotkania z nimi. Boję się, że jak teraz czegoś z tym nie zrobię, to przerodzi się to w coś gorszego. Proszę o poradę.  

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Mój mąż ma zwidy, że ktoś go śledzi

Mój mąż ma zwidy, że ktoś go śledzi lub chowa się w domu! Czy to załamanie nerwowe? Biega, zwłaszcza w nocy z latarką po mieszkaniu. Szuka po szafach, szufladach i pawlaczach. Twierdzi ,że kogoś ukrywamy i że on go znajdzie....

Mój mąż ma zwidy, że ktoś go śledzi lub chowa się w domu! Czy to załamanie nerwowe? Biega, zwłaszcza w nocy z latarką po mieszkaniu. Szuka po szafach, szufladach i pawlaczach. Twierdzi ,że kogoś ukrywamy i że on go znajdzie. Nawet nie można z nim spokojnie porozmawiać bo jego wzrok szuka na bokach i za chwilę biegnie sprawdzić jakieś miejsce-potrafi powywalać wszystko z szaf rozłożyć narożnik na części; wywraca szafkę nawet pod umywalką i szuflady.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Stany lękowe - boję się mojego szefa

Witam. Jestem 30-letnim mężczyzną. Stoję zawsze przed dużym wyzwaniem jeśli chodzi o rozmowę z moim szefem lub przełożonym. Nie potrafię obronić swoich racji, a co gorsza czasem wydusić z siebie słowa, tzn. mnie paraliżuje, jeśli jest jakiś konflikt, to też...

Witam. Jestem 30-letnim mężczyzną. Stoję zawsze przed dużym wyzwaniem jeśli chodzi o rozmowę z moim szefem lub przełożonym. Nie potrafię obronić swoich racji, a co gorsza czasem wydusić z siebie słowa, tzn. mnie paraliżuje, jeśli jest jakiś konflikt, to też mnie paraliżuje. Od razu czuję się jakby mój świat nagle stał się groźny i napięty. To bardzo mi przeszkadza, bo chciałbym rozwinąć się w firmie, ale ten brak odwagi i niemożność konfrontacji lub przedstawienia swoich racji mi to utrudnia. Zdaję sobie sprawę, że ludzie często się obgadują w pracy. Ja nigdy nie reaguję na takie zaczepki, a może powinienem, a jak coś usłyszę,  chowam głowę w piasek. Jakiś czas temu miałem wypadek i szef potraktował mnie niezgodnie z moimi oczekiwaniami. Teraz wydaje mi się, że udało mu się mnie przechytrzyć i ma mnie w garści. Czy to jest zdrowe podejście do pracy? Mam wielki problem z przeciwstawianiem się czyjejś woli . Czy to znaczy, że już sam nie umiem myśleć i podjemować decyzji, że jestem tchórzem? Ciężko mi się przeciwstawić woli szefa. Czy to znaczy, że w naszej relacji jest coś nie tak? Gdy on pyta lub prosi przeważnie się godzę. To chyba nie jest zdroworozsądkowe zachowanie. Może potraficie mi pomóc. Pozdrawiam.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Niepokojące objawy - czy mam nerwicę somatyczną?

Witam. Prozę o radę. Dzisiejszego dnia wracając z pracy miałam silne objawy somatyczne nerwicowe - tak przypuszczam (nogi jak z waty, kołowanie w głowie, myśl o śmierci, że coś mi się stanie). Nie kłóciłam się wcześniej z nikim, nie byłam...

Witam. Prozę o radę. Dzisiejszego dnia wracając z pracy miałam silne objawy somatyczne nerwicowe - tak przypuszczam (nogi jak z waty, kołowanie w głowie, myśl o śmierci, że coś mi się stanie). Nie kłóciłam się wcześniej z nikim, nie byłam też zdenerwowana. Czy mam rację i mogłaby być taka diagnoza postawiona? Z góry zaznaczam, że zdarzyło się to po raz pierwszy i byłam w szoku. Z góry dziękuję i pozdrawiam.

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Patronaty