Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 7 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Jak postąpić z takim zachowaniem u córki?

Dzien dobry,mam problem z 5latka,na pozór grzeczna dziewczynka.... ponadto wesola,energiczna,pelna zycia,ciekawa świata. Problem polega na wyegzekfowaniu czegolowiek,a najbardziej sprzątanie zabawek,wiem ze w przedszkolu robi to chetnie i sama z siebie a wdomu jak ma posprzątać wymyśla rozne rzeczy by tego... Dzien dobry,mam problem z 5latka,na pozór grzeczna dziewczynka.... ponadto wesola,energiczna,pelna zycia,ciekawa świata. Problem polega na wyegzekfowaniu czegolowiek,a najbardziej sprzątanie zabawek,wiem ze w przedszkolu robi to chetnie i sama z siebie a wdomu jak ma posprzątać wymyśla rozne rzeczy by tego nie robic,ja slowo ona 10,na kazdym kroku wykorzystuje moja bezsilność, ciagle wymowki,ze jutro bo zmęczona,bo nie trzeba,bo ona sie bawi i miloion innych wymowe,pyskowki, a jak zacznie zbierac za chwile sie bawi albo odwraca uwage i to tak potrafi trwac caly dzien,byl czas ze super zbierala,ale w przedszkolu kolega nie sprzatal (nie musiał) robil co chcial,nie sluchal sie i jak gąbka to podlapala od tego momentu nic nie działa,ponadto wpada w rozpaczliwe histerie o pierdoly i wymusza wszystko krzykiem i placzem,prosze o pomoc bo niby to blahostka,ale psuje caly rytm dnia. Sama ja wychowuje,zadnego wsparcia i placze po nocach bo nie umiem juz do niej dotrzec praktycznie we wszystkim...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czybto mogą być początkowe objawy depresji?

Witam, Mam pytanie czy to mogą być objawy początku depresji? Tak się czuje już od bardzo bardzo dawna, między innymi : częsty płacz, wiele myśli o życiu bez sensu, niechęć w robieniu czegokolwiek, ból ciała po przebudzeniu, duża wrażliwość, mały... Witam, Mam pytanie czy to mogą być objawy początku depresji? Tak się czuje już od bardzo bardzo dawna, między innymi : częsty płacz, wiele myśli o życiu bez sensu, niechęć w robieniu czegokolwiek, ból ciała po przebudzeniu, duża wrażliwość, mały problem potrafi wyprowadzić mnie z równowagi powodując histeryczny płacz, często nie widzę rozwiązania blachego problemu... Juz dawno myślę o psycholog ale zaraz mam parę dni dobrych i udaje że wszystko okej.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Joanna Szlasa
Mgr Joanna Szlasa

Czy konieczna jest pomoc psychologiczna?

Czy potrzebuje pomocy? Przez dłuższy czas czułam smutek i przygnębienie. Jednocześnie jestem bardzo wybuchową osobą. Łatwo mnie rozdrażnić a sytuacje, które powodują u mnie złość po przeanalizowaniu i uspokojeniu się tak na prawdę nie były warte tych emocji. Pół roku... Czy potrzebuje pomocy? Przez dłuższy czas czułam smutek i przygnębienie. Jednocześnie jestem bardzo wybuchową osobą. Łatwo mnie rozdrażnić a sytuacje, które powodują u mnie złość po przeanalizowaniu i uspokojeniu się tak na prawdę nie były warte tych emocji. Pół roku temu przestałam czuć smutek i zastąpiła go dziwna pustka przy czym w pewnym momencie spotęgowała się ta złość, którą czułam. Były momenty i kłótnie przeważnie z moim chłopakiem, które do dzisiaj okropnie mi się kojarzą. Nie było przy tym żadnej przemocy fizycznej ale potrafiłam wydrzeć się na niego o to, ze zrobil kaloryczna kolacja a ja dopiero wróciłam z siłowni, o to ze nie zrobił tego co chciałam a sam nie wiedział, że czegoś konkretnego oczekuje. Cały czas myślałam, że to przez brak większych obowiązków, nudę związana z końcem semestru na studiach. Myślałam ze smutek, pustka i negatywne emocje przejdą gdy zacznę pracować, ponieważ będę zmęczona i nie będę o tym wszystkim myśleć. Przez dwa miesiące pracowałam od rana do wieczora i było trochę lepiej ale mój wybuchowy charakter pozostał, smutek wrócił a nicość i pustka towarzyszy mi coraz częściej. Nie mam na nic ochoty. Jestem książkowym introwertykiem co bardzo przeszkadza mi w życiu. Chciałabym spróbować wielu rzeczy np jazdy konno ale nie zrobię tego bo się wstydzę. Często mam wrażenie, że nie powinnam czuć radości. W momentach szczęścia kiedy ono mija czuje się bardzo dziwnie jakby to nie było coś normalnego dla mnie bycie radosną i beztroską osobą. Jakbym nie mogła taka być i jakbym zrobiła coś złego.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Dlaczego mam ciągłe poczucie winy?

Witam, kazdego dnia zadreczam sie myslami o mojej przeszlosci, o ktorej moj partner nie wie. Wstyd i poczucie winy, niechec do siebie i zycia nie daja mi spokoju. Nienawidze siebie, najchetniej wymazalabym te wspomnienia i kilka pat wstecz... wiem ze... Witam, kazdego dnia zadreczam sie myslami o mojej przeszlosci, o ktorej moj partner nie wie. Wstyd i poczucie winy, niechec do siebie i zycia nie daja mi spokoju. Nienawidze siebie, najchetniej wymazalabym te wspomnienia i kilka pat wstecz... wiem ze gdyby moj partner dowiedzial sie o mnie , natychmiast by mnie porzucil, wiem o tym, bo kiedys mielismy taka rozmowe. Prosze o pomoc, jakies porady, wsparcie, jak sie pozbyc tych mysli, tej nienawisci do siebie, jak byc szczesliwym i wolnym...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Co można zastosować u osoby z autyzmem, aby unormować zasypianie?

Co można podać 18-letniemu autyście, żeby go choć trochę wyciszyć oraz unormować porę zasypiania oraz wydłużyć sen?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Żaneta Maruńczak
Mgr Żaneta Maruńczak

Dlaczego mam problemy z rozmową?

Witam, mam 21 lat i nie potrafię rozmawiać. Nie potrafię mówić o poważnych rzeczach, o swoim prywatnym życiu, po prostu są pewne kwestie, które gdy poruszę to wywołuje to trzęsienie się wargi i całej twarzy, robię się czerwona i cała... Witam, mam 21 lat i nie potrafię rozmawiać. Nie potrafię mówić o poważnych rzeczach, o swoim prywatnym życiu, po prostu są pewne kwestie, które gdy poruszę to wywołuje to trzęsienie się wargi i całej twarzy, robię się czerwona i cała się trzęsę. Dzieje się tak, gdy mówię przed duża ilością osób (jakieś prezentacje itp) ale czasami nawet gdy rozmawiam z jedna osoba, w gronie bliskich przyjaciół, po prostu nie dam rady porozmawiać normalnie jak człowiek. Wszystkim się denerwuje, trudno mi nawiązać bliższy kontakt, bo po prostu nie mam o czym rozmawiać, nie wiem kompletnie, co chce robić w życiu, nie wiem nawet co lubie robić, drugi rok się zastanawiam czy nie zrezygnować ze studiów, bo w ogóle na nie nie mam ochoty nie czuje ze to będę chciała robić, zmuszam się do wszystkiego, ale tak naprawdę nie wiem czy rezygnować bo nie mam żadnej konkretnej rzeczy która chciałabym robić, mało co mnie cieszy. Nie wiem już co robić, nie wiem jak się zmienić ale jest mi coraz ciężej.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska
Dotyczy: Psychologia Twarz

Jak skutecznie rzucić palenie w młodym wieku?

Mam 22 lata i palę papierosy od 14 roku życia i od jakiegoś czasu wydaje mi się że mój ogólny stan zdrowia(samopoczucia) ulega zmianie. Chciałbym przestać odczuwać potrzebę zapalenia papierosa lecz to bard zo trudne, w szczególności że palę już... Mam 22 lata i palę papierosy od 14 roku życia i od jakiegoś czasu wydaje mi się że mój ogólny stan zdrowia(samopoczucia) ulega zmianie. Chciałbym przestać odczuwać potrzebę zapalenia papierosa lecz to bard zo trudne, w szczególności że palę już długi czas i zdaje sobie sprawę z tego iż jako bardzo młoda osoba zacząłem palić i utrudnia mi to zakończenie przygody z tytoniem ponieważ bardzo trudno mi wrócić myślami do momentu w którym mój organizm funkcjonował bez żadnych używek. Moje pytanie brzmi jak powinienem nastawić się psychicznie i Jakie kroki powinienem podjąć(bez zamienników typu plastry i innych świńst) chciałbym oczyścić swój organizm i przywrócić mu pierwotną kondycje która w naturalny sposób będzie funkcjonować.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Dotyczy: Psychologia Emocje

Dlaczego ma zaburzenia snu pomimo brania leków?

Witam. Mam pytanie. Sporadycznie przyjmuję leki Nasenne, zalecane przez panią doktor. Biorę też tritico, obecnie 150mg, na depresję i nerwicę. Do tej pory pomagały mi te leki, zarówno w chorobie jak i bezsenności. Niestety, zauważyłam, że jeśli teraz po dłuższym... Witam. Mam pytanie. Sporadycznie przyjmuję leki Nasenne, zalecane przez panią doktor. Biorę też tritico, obecnie 150mg, na depresję i nerwicę. Do tej pory pomagały mi te leki, zarówno w chorobie jak i bezsenności. Niestety, zauważyłam, że jeśli teraz po dłuższym czasie wezmę tabletkę Nasen, to pierwsza noc jest przespana, druga to jest jakaś tragedia. Oczywiście, jeśli biorę Nasenne to tritico na tą noc nie biorę. Nie wiem, czemu tak się dzieje. Cała noc nieprzespana, sen nadchodzi nad ranem, kiedy trzeba już wstawać. Cały dzień kręci mi się w głowie, jestem bardzo senna. Proszę o pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Dlaczego jestem zła na innych?

Od pewnego czasu często plącze denerwują mnie inni ludzie Nie widzę sensu dalej żyć. Jest to związane z moja trwała niepełnosprawnością. Rodzina pracuje na okrąglo, wszyscy znajomi maja prace rodzinę a ja 4 ściany. Rodzina mi mówi tylko wymyślasz problemy.... Od pewnego czasu często plącze denerwują mnie inni ludzie Nie widzę sensu dalej żyć. Jest to związane z moja trwała niepełnosprawnością. Rodzina pracuje na okrąglo, wszyscy znajomi maja prace rodzinę a ja 4 ściany. Rodzina mi mówi tylko wymyślasz problemy. Nic się z tym nie zrobi. Rozumieją mnie tylko inni na wózkach i fizjoterapeuta. Co robić dalej czy są leki które pomoga?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Dotyczy: Psychologia Emocje

Czy da się odbudować zaufanie w związku?

Witam! Mam 21 lat, jestem spokojną osobą nie mam żadnych uzależnień. Mam chłopaka od 5 lat, który z początku był dla mnie bardzo dobry. Razem dorastaliśmy i byliśmy jak najlepsi przyjaciele. W 2017 roku wpadł w nałóg narkotykowy. Początkowo tego... Witam! Mam 21 lat, jestem spokojną osobą nie mam żadnych uzależnień. Mam chłopaka od 5 lat, który z początku był dla mnie bardzo dobry. Razem dorastaliśmy i byliśmy jak najlepsi przyjaciele. W 2017 roku wpadł w nałóg narkotykowy. Początkowo tego nie zauważyłam, bo byłam zbyt zajęta przygotowaniami do matury. Rzeczywiście poświecałam mu mało uwagi a on spędzał czas coraz częściej z kolegami. Z czasem czułam, że coś nie gra powodem było jego lekceważace zachowanie wobec mnie i najbliższych. Widziałam że chudnie, wolał spędzać czas z kolegami, rok temu przeczytałam jego wiadomości z telefonu i wtedy poznałam prawdę... Wydaję mi się, że wpadł w taki nałóg że najważniejsze było aby tylko zapalić. Możliwe że zaczał trochę handlować, ale na tyle szybko z tym skonczył, że w maju tego roku złapała go przypadkowo policja na kontrolę, ponieważ jechał ze zgaszonymi światłami. Policja wyczuła narkotyki (mówił mi że chciał się pozbyć wszystkiego z pokoju i jechał wtedy do kolegi żeby mu to dać i nie miec nigdy nic z tym wspólnego niby dla mnie to troche zbieg okoliczności i moze jego kolejne kłmastwo, ale wiem jedno ze ta sytuacja bardzo go zmieniła. Nie chciał rozmawiać o paleniu i nie chciał miec nic z tym wspolnego. Policja wyczuła naroktyki dostał karę; prace społeczne. Policja stwierdziła bardzo mała ilość, wiec odrzucili podejrzenie o handel. Przeszukali caly dom rodzinny nic nie znaleźli. Jest mi tak wstyd, że mój chłopak tak sie stoczył. Kłamał mnie na rzecz nałogu, wiem ze raczej z tym skonczył (pisze raczej bo ciezko mi zaufać) po tej akcji z policja nie zrobi tego bo się boi ale nigdy nie mam pewności że znowu nie zacznie. A jeśli zacznie, on wie że odejdę taki postawiłam mu warunek. Rok temu.. a w maju była ta dziwna akcja z policja także nie mam tej pewności czy nie robił tego od października aż po maj... Każdego dnia żyje w strachu, a on jest ze mną szczesliwy bo wie ze jestem 100% w porządku. On jest na prawdę wspaniałym, wiernym chłopakiem, ale troche sie pogubił, jak wiele młodych ludzi.Poszłam na studia do swojego rodzinnego domu, żeby być blisko niego i go wspierać. Wiem że to szaleństwo bo poświęciłam swoje wymarzone studia na rzecz związku. Tak wiem totalna głupota, ale wiem ze bardzo bym za nim tęskniła. Po tym jak sie dowiedziałam o wszystkim wpadłam w takie szaleństwo wyrzucałam sobie że jak mogłam być tak naiwna... notorycznie sprawdzałam mu telefon czy nie kłamie, chyba trochę przesadzałam bo maksymalnie nie szanowałam jego prywatności. Byłam przewrazliwiona tym ze mnie oszuka a ja nadal z nim bym była a chciałam się trzymać warunku który postanowiłam że zerwę jak się dowiem że brał. Wiem, że wiele osob mogło by mi mowić ze jestem głupia jesli po takim czymś z nim jestem, ale czasami czlowiek zakochany myśli irracjonalnie. Jak ktoś na prawdę się zakochał to wie o czym mówię. Jeśli okazałoby się ze nigdy do tego nie wroci byłby to mój ideał meżczyzny dlatego tak trudno mi podjąć decyzje czy być z nim czy nie. Bo nie wiem co mnie czeka.... Bardzo wstydzę się mojej sytuacji, pisze tutaj ponieważ nie mam odwagi przyznać się do tego nawet przyjaciołom. Co robić? Czy da sie odbudować zaufanie? Może ja nie potrafię z nim rozmawiać? Przesadzam czy może powinnam odejść od niego? Bardzo proszę o pomoc. Pozdrawiam serdecznie.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Szlasa
Mgr Joanna Szlasa

Jak postąpić w takiej sytuacji?

Czy osoba chora psychicznie (depresja stwierdzoną i podejrzenie poczatkow schizofreni) może się zajmować osoba która nie jest w stanie myśleć i robić czego kolwiek samodzielnie ? Jeżeli nie to gdzie to zgłosić? Osoba opiekujaca leczy się psychiatryczne jednocześnie pije i... Czy osoba chora psychicznie (depresja stwierdzoną i podejrzenie poczatkow schizofreni) może się zajmować osoba która nie jest w stanie myśleć i robić czego kolwiek samodzielnie ? Jeżeli nie to gdzie to zgłosić? Osoba opiekujaca leczy się psychiatryczne jednocześnie pije i zazywa leki. W domu panuje duża przemoc domowa (od strony opiekujacej) a także często dochodzi do glodzenia o braku higieny również nie chce wspominać. Czy można wezwać karetke o zagrożeniu zdrowia lub życia ( opiekujaca potrafi użyć łopaty w stosunku do osoby nad którą się opiekuje) zaczynam się obawiać że obie zrobią sobie krzywdę ale ja sama nie jestem w stanie tu nic oprócz karetki innego zrobić (mops tu nie pomoże niestety jest to wioska i nikt się nie chce wtracac)
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak przekonać partnera do wizyty u psychologa?

Witam. Mój partner jest osobą niepełnosprawną, widzę że bardzo się przejmuje opinią innych mimo, iż twierdzi że ma to gdzieś. Chciałabym z nim zamieszkać, ale on czuje wdzięczność do rodziców i mam wrażenie, że przez to nie zamieszkamy jeszcze przez... Witam. Mój partner jest osobą niepełnosprawną, widzę że bardzo się przejmuje opinią innych mimo, iż twierdzi że ma to gdzieś. Chciałabym z nim zamieszkać, ale on czuje wdzięczność do rodziców i mam wrażenie, że przez to nie zamieszkamy jeszcze przez długi czas. W kłótniach między nami lubi stawiać na swoim, a gdy ja jestem stanowcza to bardzo się frustruje i obraża. Myślę, że mógłby mu pomóc psycholog. Jak go mogę w delikatny sposób nakłonić na wizytę?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Dotyczy: Psychologia Emocje

Jak leczyć depresję u 29-letniej kobiety?

Witam, mam 29 lat i od 7 lat cierpię na depresję. Przez te 7 lat bywało ze mną różnie, raz lepiej, raz gorzej. Jednak od około roku jest beznadziejnie, mam wrażenie jakbym w ogóle nie miała uczuć. Stałam się skrajnie... Witam, mam 29 lat i od 7 lat cierpię na depresję. Przez te 7 lat bywało ze mną różnie, raz lepiej, raz gorzej. Jednak od około roku jest beznadziejnie, mam wrażenie jakbym w ogóle nie miała uczuć. Stałam się skrajnie egoistycznani tak bardzo skupiam się na swoich problemach, że wręcz nie interesują mnie problemy moich bliskich. To jest straszne co teraz napiszę i mnie samą to przeraża, ale ja nie czuję żadnych uczuć w stosunku do moich rodziców czy siostry. Wiem, że to jest chore i ktoś pomyśli jak trzeba być znieczulonym na drugiego człowieka. Ale ja tak właśnie się czuję. Oprócz tego, nigdy nie byłam w związku, co prawda chodziłam na randki, ale nigdy nic z nich nie wychodziło i myślę, że to moja wina. Do tej pory myślałam, że mam problem z otwarciem się na drugiego człowieka, a dopiero niedawno uświadomiłam sobie, że ja nie mam potrzeby bycia z kimś w bliskiej relacji i to mnie przeraża. Oczywiście poszukałam trochę w internecie co to może być i wpadłam na pojęcie "aleksytymii" i obawiam się, że mogę mieć ten syndrom. Czy jest dla mnie jakaś nadzieja na normalne życie i funkcjonowanie wśród ludzi oczywiście bo nie chcę być samotna?
odpowiada 1 ekspert:
Dr Krzysztof Dudziński
Dr Krzysztof Dudziński

Dlaczego 3-letnie dziecko nie bawi się z rówieśnikami?

witam, czy to jest powód do zmartwien,czy 3,5 latek niee bawi sie z dziecmi w przedszkolu? chodzi od wrzesnia, malo mowi, rozpoczal terapie z logopeda, jest wesolym madrym dzieckiem, nie ma zadnych zaburzen w rozwoju, przebadany u neurologopedy, badanie sluchu,... witam, czy to jest powód do zmartwien,czy 3,5 latek niee bawi sie z dziecmi w przedszkolu? chodzi od wrzesnia, malo mowi, rozpoczal terapie z logopeda, jest wesolym madrym dzieckiem, nie ma zadnych zaburzen w rozwoju, przebadany u neurologopedy, badanie sluchu, psycholog. wszystko jest ok. nie ma rodzenstwa i nie mial tez stycznosci z dziecmi dotad. w przedszkolu jest grzeczny, chodzi chetnie, ale bawi sie sam.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Jak leczyć zaburzenia psychiczne u 20-latka?

Witam,mam 19lat i od pewnego czasu borygam siez jakims problemem psychiczny..a wiec Gdy mialem 17 lat w szkole zrobilem sie slaby,blady bylo mi nie dobrze pojechalem do szpitala w szpitalu wyszlo ze to migrena dodam ze po tym wszystko z... Witam,mam 19lat i od pewnego czasu borygam siez jakims problemem psychiczny..a wiec Gdy mialem 17 lat w szkole zrobilem sie slaby,blady bylo mi nie dobrze pojechalem do szpitala w szpitalu wyszlo ze to migrena dodam ze po tym wszystko z psychika bylo okej... Teraz przed wakacji gdy mialem egzaminy znowu to samo co napisalem wyzej..nie pojechalem do szpitala tylko do domu.. 1 tydzien wakacji lezalem w lozku pod koldra gdy na dworze bylo 30 stopni..mialem katar kaszel,gdy juz mi przeszedl katar kaszel czulem ze jest cos nie tak z glowa mianowicie czesciej bolala mnie glowa niz zwykle a gdy wychodzilem na dwor czulem sie bardzo dziwnie..czulem takie mocne oszolomienie tak jakbym inaczej odbieral rzeczywistosc niz zawsze mialem tez wrazenie ze widze gorzej do dzisiaj tak mam moze ze oszolomienie jest mniejsze ale dalej jest dalej postanowilem ze bede siedzial w domu z nadzieja ze to minie ale nie mijalo..poszedlem do lekarza wyslal mnie na badanie krwi ktore wyszlo okej i powiedzial ze to uczulenie na pylki bralem te leki ale dalej nic... Zaczalem myslec ze mam depresje poniewaz stracilem wszystkie zainteresowania nie umialem spac w nocy...w nocy "zylem" a w dzien spalem moja mama nie zyje od 10... Teraz ma cos takiego ze gdy mysle o tym co teraz robie co teraz sie dzieje to dziwnie sie czuje nie ze w glowie mi sie kreci czy cos po prostu dziwnie gdy o tym mysle co teraz sie dzieje albo co robie albo co bede jutro robil a uczucie oszolomienia i wrazenie ze gorzej widze mam do dzis..prosze o pomoc wsparcia rodziny nie mam bo wszyscy mysla ze sobie to wmowilem a ja czuje ze cos z glowa jest nie tak...Dodam tez ze nie chodze do pracy ze wzgledu na swoj stan psychiczny..nie czuje tego obowiazku a przed tym wszystkim czulem ze musze wstac rano..teraz nie czuje ze zyje czuje sie bardzo zle z tym wszystkim..prosze o pomoc
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Co może być przyczyną takiej reakcji organizmu?

Dostałam od lekarza rodzinnego leki Imovane ułatwiające zasypianie. Przyjmuje go doraźnie, pół tabletki. Pierwsze dwie dawki mój organizm dobrze znosił jednak za 3 razem dostałam mocnego drżenia mięśni które ustąpiło po godzinie od wzięcia leku. Na ulotce drgawki nie są... Dostałam od lekarza rodzinnego leki Imovane ułatwiające zasypianie. Przyjmuje go doraźnie, pół tabletki. Pierwsze dwie dawki mój organizm dobrze znosił jednak za 3 razem dostałam mocnego drżenia mięśni które ustąpiło po godzinie od wzięcia leku. Na ulotce drgawki nie są wymienione w działaniach ubocznych, jedynie w przypadku odstawienia u osób uzależnionych (to jednak wykluczam, poprzedni raz lek zayzwalam w odstępie kilkudniowym). Co może być przyczyną takiej reakcji organizmu? Czy może na to wpływać zażycie leku bez popicia wodą lub bardzo późna pora jego wzięcia?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jaka jest przyczyna zaburzeń myślowych?

Odkąd jestem miałem problem z szybkim myśleniem, prawidłowym wysławianiem się, trudności w rozumieniu ze słuchu. W ostatnim czasie zacząłem dokładnie obserwować swój problem (mam 30 lat). * brak pewności siebie (wynikający z tego, że mam problemy z prawidłowym wysławianiem się)... Odkąd jestem miałem problem z szybkim myśleniem, prawidłowym wysławianiem się, trudności w rozumieniu ze słuchu. W ostatnim czasie zacząłem dokładnie obserwować swój problem (mam 30 lat). * brak pewności siebie (wynikający z tego, że mam problemy z prawidłowym wysławianiem się) * Mam mętlik w głowie czy powiedzieć to co chcę powiedzieć – czy powiedzieć? Jak powiedzieć? Czy nie mówić? * wymawiam jedno zdanie, ale brakuje mi kontynuacji. Chcę jak najszybciej udzielić odpowiedzi (chociaż mógłbym być bardziej towarzyski) * brakuje mi mówienia swobodnego * brakuje mi argumentów na obiekcje innych osób, dopiero po czasie przychodzi mi argument. * Brakuje mi słownictwa, często się zacinam * Czasami mam efekt łykania śliny lub mówienia z bojaźnią (wynika to z tego, że myślę, że rozmówca mnie nie rozumie) * Wydaje mi się, że to co mówię jest niezrozumiałe dla innych * Na pytanie "co u Ciebie" odpowiadam "OK" i ucinam rozmowę. Nie chcę kontynuować rozmowy, i idę dalej pracować. Wcześniej szybko się męczyłem, około 14:00 miałem mgły mózgowe. Aktualnie z tym sobie poradziłem (zimne prysznice, dieta - dużo słonecznika, pestek z dyni i sezamu, trening) suplementy np. D, witaminy z grupy B). Koncentrację mam na raczej średnim lub średnio-niskim poziomie, chociaż miałem wcześniej na niskim poziomie (ciągle moja uwaga była wytrącana). Zauważyłem, że źle radzę sobie ze stresem. Jak na razie ograniczyłem go, ale nie mogę sobie z nim poradzić na spotkaniach grupowych, i w szczególności, gdy mam coś powiedzieć w grupie. Błyskotliwość. Często nie łapię żartów rozmówców i niekiedy niektóre rzeczy biorę na serio, choć są żartem.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Dlaczego 5-latek jest agresywny?

Dzien dobry, od jakiegoś czasu ( 2-3 miesiace) mamy problem z naszym jedynakiem 5cio latkiem. Wtedy zaczęły pojawiac sie ataki histerii, buntu, agresji i niekontrolowanej złości. Muszę dodać, ze syn byl z reguły zawsze spokojnym dzieckiem. Początkowo, ataki wręcz wściekłości... Dzien dobry, od jakiegoś czasu ( 2-3 miesiace) mamy problem z naszym jedynakiem 5cio latkiem. Wtedy zaczęły pojawiac sie ataki histerii, buntu, agresji i niekontrolowanej złości. Muszę dodać, ze syn byl z reguły zawsze spokojnym dzieckiem. Początkowo, ataki wręcz wściekłości pojawiały się przy naszym rodzicielskim sprzeciwie na coś, byly baaardzo intensywne, z biciem nas, wyzywaniem, ale nie byly regularne; nigdy nie wiedzialam kiedy zacznie się histeria. Sprawa oraz intensywność zachowań pogorszyla się kilka tygodni temu. Syn po dwóch latach zmienił przedszkole. Oczywiscie byl etap "oswajania się z nowym miejscem", dodatkowo syn znał stamtąd wiele dzieci, wszystko mu się podobało i szedl raczej zadowolony. Po poludniu nie dalo się go stamtąd zabrać, tak świetnie sie bawil. Syn jest dzieckiem bardzo emocjonalnym i muszę dodać, ze zawsze "rozstania " rano byly wydarzeniem z przytulaniem, marudzeniem, ze woli byc w domu etc. Sprawa trwala zawsze okolo 3 minut i dziecko bylo radosne, uczestniczyło w zajęciach, i super dogadywalo się z rówieśnikami. Poranne złości i wymuszania zostania w domu ( na ktore nigdy nie przystalismy), niestety około dwóch tygodni temu ewaluowaly w złą stronę. Co rano jest wrzask, a to, ze nigdzie nie idziemy, a to, ze glupie przedszkole, ze dzieci glupie. Jest rzucanie przedmiotami, ściąganie ubranych juz ubrań. Jakiekolwiek próby rozmowy zaostrzają sytuację, uspokajanie jeszcze bardziej. Dodam, ze rozmawiamy na bieżąco z wychoawcami w przedszkolu - syn jest postrzegany jako dziecko bardzo kontaktowe, radosne, ze WSZYSTKIMI dziecmi swietnie sie dogaduje, czasem są spory, ale jak to u dzieci - drobne i za chwilę mijają. Jak wspomnialam, co rano jest to samo. Ani prosby, ani groźby nie działają, nie ma tez godzinnych pożegnań, ani ustępstw... Syn co rano wrzeszczy, histeryzuje, od płaczu wymiotuje, czesto ucieka z przedszkolnej szatni, nawet w skarpetkach... Przypomina sobie wtedy o tysiącu rzeczy, ktorych nie wziął, nie zjadł, nie dokończył... ( jako wymówka). Pojawiają się wyzwiska w naszą stronę, bicie, gryzienie, przeokropny wrzask. Standardowo - dziecko niestety siłą wprowadzone do sali uspokaja się po kilku minutach , pięknie się bawi, uczestniczy w zajęciach, opowiada dzieciom i pani o tym co robił, co dzisiaj planujemy etc. Syn lubi byc w centrum uwagi, ale potrafi bawić się nawet z nowymi kolegami. Wszystko z radością, jakby zadziałał niewidoczny przełacznik .... Bardzo chcemy pomóc naszemu dziecku, duzo z nim rozmawiamy, popoludniami staramy sie spędzać dużo czasu razem. Nie wypełniamy sztucznie czasu na miliard zajęć pozalekcyjnych jak angielski, chinski czy pływanie synchroniczne. Wolimy w miarę mozliwosci czas spedzony razem. Nigdy po przedszkolu nie płacze czy histeryzuje pomyslac o dniu następnym. Zawsze opowiada o przedszkolu raczej pozytywnie i wręcz planuje z kim w co jutro się pobawi..do rana. Proszę o opinię i mozliwą pomoc. Chcemy znalezc źródło problemu i skutecznie pomóc synkowi. Z góry dziękujemy:)
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego nie radzę sobie z emocjami mając 24 lata?

Mam na imię Justyna. Mam 24 lata. Nie mogę poradzić sobie ze swoimi emocjami. Jestem bardzo nerwowa. Zdarza mi się, że wszystko mnie irytuje. Nie umiem poradzić sobie ze swoimi problemami. Chciałabym,żeby wszyscy w domu brali odpowiedzialność za moje decyzje.... Mam na imię Justyna. Mam 24 lata. Nie mogę poradzić sobie ze swoimi emocjami. Jestem bardzo nerwowa. Zdarza mi się, że wszystko mnie irytuje. Nie umiem poradzić sobie ze swoimi problemami. Chciałabym,żeby wszyscy w domu brali odpowiedzialność za moje decyzje. Często w domu wybucham złością. Nie umiem też pogodzić się z pewnymi rzeczami. Jestem też bardzo wrażliwa, wszystko biorę do siebie. Przejmuje się opinią innych ludzi. Bardzo dużo też płacze, przejmuje się losem innych i sobą. Jestem też nieśmiała, co utrudnia mi kontakty z innymi ludźmi. Przez co cierpię. Nie umiem sobie sama pomóc. Ostatnio też zdarza mi się, że zaniedbane swoje obowiązki, nic mi się nie chce. Bardzo dużo płacze, mam poczucie winy. Nic mnie nie cieszy. Czy powinnam umówić się na wizytę u psychologa. Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Joanna Szlasa
Mgr Joanna Szlasa

Czy w mojej sytuacji warto skorzystać z pomocy psychologa?

Jestem w trakcie kryzysu życiowego. Mam 25 lat, przed chwilą skończyłem studia inżynierskie na kierunku architektura. Nie mam wątpliwości, że jest to kierunek który mnie interesuje i zupełnie nie żałuje wyboru, lecz czuję, że mnie przerósł. Całe studia udawało mi... Jestem w trakcie kryzysu życiowego. Mam 25 lat, przed chwilą skończyłem studia inżynierskie na kierunku architektura. Nie mam wątpliwości, że jest to kierunek który mnie interesuje i zupełnie nie żałuje wyboru, lecz czuję, że mnie przerósł. Całe studia udawało mi się zaliczać na raczej słabych ocenach (głównie przez swoje lenistwo). W trakcie miałem rok przerwy ponieważ potrzebowałem odetchnąć i zarobić za granicą na utrzymanie ( studiowałem poza rodzinnym miastem). Na ostatnim semestrze postanowiłem, że nie pójdę od razu na studia magisterskie ponieważ myślałem, że spróbuję dostać się do innego miasta, więc zrobił się kolejny rok przerwy. Teraz okropnie tego żałuję i nie chce tego robić. Miało to ogromny wpływ na moje życie, wpadłem w stagnację i przestałem widzieć cel w życiu, do tego jeszcze doszło rozstanie z dziewczyną, które bardzo przeżyłem. Obecnie nie jestem pewien czy kontynuować studia, ale nie wiem co zrobić w zamian. Jakbym miał je kontynuować i skończyć to w chwili ukończenia będę miał 27 lat i sytuację zawodową jak w tym momencie, a ja chciałbym zacząć odpowiedzialnie żyć i zarabiać już teraz. Do tego zniechęca mnie rynek pracy w architekturze, który wydaje mi się nie wdzięczny, a praca nie koniecznie taka jaką bym chciał wykonywać (ze względu również na niskie zarobki i wysoki stres). Moje dotychczasowe życie się rozsypało. Musiałem wrócić do rodziców, ponieważ nie mam już obecnie pieniędzy aby się samemu utrzymać. Mieszkanie z rodzicami wpędza mnie w depresję. W mieście rodzinnym nie mogę znaleźć pracy, mam już 25 lat i brak konkretnego doświadczenia zawodowego. Nie widzę celu w życiu. Mam ciągle poczucie, że zmarnowałem ostatni rok życia, swój związek oraz szanse na rozwój w trakcie studiów. Moje pytanie brzmi jak wyjść z takiej sytuacji? Zastanawiam się czy nie iść do psychologa, ale nie mam funduszy na takie wizyty.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Patronaty