Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 9 3 6

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Jak się pozbyć tego lęku przed pojazdami?

Witam. Nie lubię aut itp pojazdów np wózków widłowych. Tan boję się pojazdów mechanicznych. Jako pasażer jeszcze usiądę do auta ale kierować nigdy więcej. Nie miałem nigdy sam wypadku bo prawa jazdy nie mam. Chodziłem na kurs ale przerwalem. Za... Witam. Nie lubię aut itp pojazdów np wózków widłowych. Tan boję się pojazdów mechanicznych. Jako pasażer jeszcze usiądę do auta ale kierować nigdy więcej. Nie miałem nigdy sam wypadku bo prawa jazdy nie mam. Chodziłem na kurs ale przerwalem. Za duże nerwy jak dla mnie i nie pamiętałem np nic z jazdy tN wszyskto robiłem od tak. Bez frajdy z bycia kierowca w danej chwili. Nie lubię aut. Nie czuję się bezpiecznie w samochodzie. Parę lat robilem zdjęcia na wypadkach drogowych. Nie miałem nigdy snów zwiazanych z wypadkami itp. Widziałem dużo rannych osób i duzo osób które niestety zginęły. Często bylem na miejscu jeszcze przed pomocą medyczna dla tych osob i miałem dużo do oglądania. Po jakimś czasie wstawałem rano i chciałem aby ktoś umarł w wypadku. Adrenalina? Nie wiem. Dla mnie samochód może nie istnieć. Niedługo w pracy mamy mieć kurs na wozek widłowy. Boję się. Czy jakiś lekarz może mi zabronić podejść do takiego kursu? Naprawdę mam lęki przed jazda czy to autem czy to wózkiem widłowym. Czy to normalne?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak postąpić z takim zachowaniem u córki?

Dzien dobry,mam problem z 5latka,na pozór grzeczna dziewczynka.... ponadto wesola,energiczna,pelna zycia,ciekawa świata. Problem polega na wyegzekfowaniu czegolowiek,a najbardziej sprzątanie zabawek,wiem ze w przedszkolu robi to chetnie i sama z siebie a wdomu jak ma posprzątać wymyśla rozne rzeczy by tego... Dzien dobry,mam problem z 5latka,na pozór grzeczna dziewczynka.... ponadto wesola,energiczna,pelna zycia,ciekawa świata. Problem polega na wyegzekfowaniu czegolowiek,a najbardziej sprzątanie zabawek,wiem ze w przedszkolu robi to chetnie i sama z siebie a wdomu jak ma posprzątać wymyśla rozne rzeczy by tego nie robic,ja slowo ona 10,na kazdym kroku wykorzystuje moja bezsilność, ciagle wymowki,ze jutro bo zmęczona,bo nie trzeba,bo ona sie bawi i miloion innych wymowe,pyskowki, a jak zacznie zbierac za chwile sie bawi albo odwraca uwage i to tak potrafi trwac caly dzien,byl czas ze super zbierala,ale w przedszkolu kolega nie sprzatal (nie musiał) robil co chcial,nie sluchal sie i jak gąbka to podlapala od tego momentu nic nie działa,ponadto wpada w rozpaczliwe histerie o pierdoly i wymusza wszystko krzykiem i placzem,prosze o pomoc bo niby to blahostka,ale psuje caly rytm dnia. Sama ja wychowuje,zadnego wsparcia i placze po nocach bo nie umiem juz do niej dotrzec praktycznie we wszystkim...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czybto mogą być początkowe objawy depresji?

Witam, Mam pytanie czy to mogą być objawy początku depresji? Tak się czuje już od bardzo bardzo dawna, między innymi : częsty płacz, wiele myśli o życiu bez sensu, niechęć w robieniu czegokolwiek, ból ciała po przebudzeniu, duża wrażliwość, mały... Witam, Mam pytanie czy to mogą być objawy początku depresji? Tak się czuje już od bardzo bardzo dawna, między innymi : częsty płacz, wiele myśli o życiu bez sensu, niechęć w robieniu czegokolwiek, ból ciała po przebudzeniu, duża wrażliwość, mały problem potrafi wyprowadzić mnie z równowagi powodując histeryczny płacz, często nie widzę rozwiązania blachego problemu... Juz dawno myślę o psycholog ale zaraz mam parę dni dobrych i udaje że wszystko okej.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Joanna Szlasa
Mgr Joanna Szlasa

Czy konieczna jest pomoc psychologiczna?

Czy potrzebuje pomocy? Przez dłuższy czas czułam smutek i przygnębienie. Jednocześnie jestem bardzo wybuchową osobą. Łatwo mnie rozdrażnić a sytuacje, które powodują u mnie złość po przeanalizowaniu i uspokojeniu się tak na prawdę nie były warte tych emocji. Pół roku... Czy potrzebuje pomocy? Przez dłuższy czas czułam smutek i przygnębienie. Jednocześnie jestem bardzo wybuchową osobą. Łatwo mnie rozdrażnić a sytuacje, które powodują u mnie złość po przeanalizowaniu i uspokojeniu się tak na prawdę nie były warte tych emocji. Pół roku temu przestałam czuć smutek i zastąpiła go dziwna pustka przy czym w pewnym momencie spotęgowała się ta złość, którą czułam. Były momenty i kłótnie przeważnie z moim chłopakiem, które do dzisiaj okropnie mi się kojarzą. Nie było przy tym żadnej przemocy fizycznej ale potrafiłam wydrzeć się na niego o to, ze zrobil kaloryczna kolacja a ja dopiero wróciłam z siłowni, o to ze nie zrobił tego co chciałam a sam nie wiedział, że czegoś konkretnego oczekuje. Cały czas myślałam, że to przez brak większych obowiązków, nudę związana z końcem semestru na studiach. Myślałam ze smutek, pustka i negatywne emocje przejdą gdy zacznę pracować, ponieważ będę zmęczona i nie będę o tym wszystkim myśleć. Przez dwa miesiące pracowałam od rana do wieczora i było trochę lepiej ale mój wybuchowy charakter pozostał, smutek wrócił a nicość i pustka towarzyszy mi coraz częściej. Nie mam na nic ochoty. Jestem książkowym introwertykiem co bardzo przeszkadza mi w życiu. Chciałabym spróbować wielu rzeczy np jazdy konno ale nie zrobię tego bo się wstydzę. Często mam wrażenie, że nie powinnam czuć radości. W momentach szczęścia kiedy ono mija czuje się bardzo dziwnie jakby to nie było coś normalnego dla mnie bycie radosną i beztroską osobą. Jakbym nie mogła taka być i jakbym zrobiła coś złego.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Co można zastosować u osoby z autyzmem, aby unormować zasypianie?

Co można podać 18-letniemu autyście, żeby go choć trochę wyciszyć oraz unormować porę zasypiania oraz wydłużyć sen?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Żaneta Maruńczak
Mgr Żaneta Maruńczak

Jak zawalczyć o nasze uczucie?

Dwa lata temu poznałam najwspanialszego człowieka który niebawem zostanie moim mężem. Planujemy ślub i wesele w najbliższym czasie. Jednak od dwóch lat jego rodzina pruboje nas skłócić i doprowadzić do rozstania. Jest to dla mnie bardzo przykre ponieważ zawsze starałam... Dwa lata temu poznałam najwspanialszego człowieka który niebawem zostanie moim mężem. Planujemy ślub i wesele w najbliższym czasie. Jednak od dwóch lat jego rodzina pruboje nas skłócić i doprowadzić do rozstania. Jest to dla mnie bardzo przykre ponieważ zawsze starałam się o dobre kontakty a mimo to ciągle wybuchają nowe kłótnie. Nie potrafia mnie zaakceptować ani choćby tolerować. Ciągła krytyka i wyśmiewanie męczą i niszczą mnie psychicznie. Mam już dosyć tego wszystkiego. Czasem zastanawiam się czy najlepszym rozwiązaniem nie byłoby faktycznie rozstanie, nigdy nie będę odpowiednią partnerka dla ich syna.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Jak rozwiązać ten dykemat swojej orientacji seksualnej?

Mam 18 lat i problem ze swoją orientacją seksualną. Od jakiegoś tygodnia po głowie krążą mi myśli - co jeśli jednak jestem homo lub bi seksualna a nie hetero? - popadam w paranoję i mam dość ciągłego analizowania wszystkiego w... Mam 18 lat i problem ze swoją orientacją seksualną. Od jakiegoś tygodnia po głowie krążą mi myśli - co jeśli jednak jestem homo lub bi seksualna a nie hetero? - popadam w paranoję i mam dość ciągłego analizowania wszystkiego w głowie. Odkąd pamiętam podobali mi się wyłącznie mężczyźni i to z nimi chciałam stworzyć potencjalny związek, odbyć stosunek seksualny czy cokolwiek innego. Dodam, że nadal nie myślę "w ten" sposób o kobietach, a wręcz przeciwnie, bo sama myśl o stosunku z nimi lub całowaniu przyprawia mnie o obrzydzenie; zwyczajnie wiem, że nie mogłabym stworzyć związku z kobietą. Takie zastanowienia pojawiły się u mnie około tydzień temu, czyli w sumie pare tygodni po zerwaniu kontaktu z jednym chłopakiem którego nadal kocham i byłam u boku przez 18 miesięcy. Seksu między nami nie było, ale czulam do niego pociag seksualny, emocjonalny, wizualny. Nigdy też nie fantazjowałam o kobietach, a to ile razy oglądałam lesbijskie porno jestem w stanie policzyć na palcach u jednej ręki, zwyczajnie kręci mnie seks przeciwnych płci. Robiłam też testy na które odpowiadałam zupełnie szczerze i również tam moja orientacja plasowała się w kwadracie heteroseksualności z lekkimi skłonnościami do homo, z czego lekarze, czy psychologowie twierdzą, że większość ludzi jest po prostu taką typową jedynką. Otaczają mnie również przyjaciele z czego są homo lub bi, a z nimi przebywam właściwie codziennie. Zauważyłam również, że męczyły mnie myśli i przestały, ponieważ stwierdziłam, że jestem po prostu hetero, a teraz znów powróciły, z tym, że czuje jeszcze napięcie seksualne którego nie mogę rozładować (być może ma to związek też z tym, że jestem przed okresem, bo nigdy nie miałam czegoś takiego) i czuję się z tym źle. Przyjaciółki doradzają żebym spróbowała czegokolwiek z dziewczyną, ale odpycha mnie na samą myśl bo to po prostu nie ja. Sama nie wiem, co powinnam robić i dlaczego akurat w takim momencie pojawiły się u mnie takie myśli jeśli kobiet w ogóle nie biorę pod uwagę. Proszę o pomoc, chce w końcu psychicznego spokoju i odciągnięcia od siebie ciągłego zamyślania o orientacji.
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Agnieszka Ledniowska
Dr n. med. Agnieszka Ledniowska

Jak przepracować taką zdradę w związku?

dzień dobry mój problem polega na tym, że według mnie żona mnie zdradziła. Wiele faktów na to wskazywało, ale kilka podawało w wątpliwość konstrukcję, którą opowiadał jej domniemany kochanek. To on poinformował mnie o całej sprawie. Zagadkowe jest zachowanie żony... dzień dobry mój problem polega na tym, że według mnie żona mnie zdradziła. Wiele faktów na to wskazywało, ale kilka podawało w wątpliwość konstrukcję, którą opowiadał jej domniemany kochanek. To on poinformował mnie o całej sprawie. Zagadkowe jest zachowanie żony w czasie "wsypy". Najpierw wykazała ogromny lęk, gdy dowiedziała się o kontakcie tego osobnika ze mną. Później przekonywała jego, że ja jestem złym człowiekiem a on się ze mną "skumał". Sugerowałe, że go przekupiłem, by mieć "haka" na nią. Prosiła go żeby powiedział mi że kłamał. Ze mną nie chciała rozmawiać podczas konfrontacji, do której doszło bez jej wiedzy. Przez kolejne dwa dni pisała mi żebym ochłonął, że tej sytuacji jesteśmy winni oboje, że ona nie może już dłużej ze mną być, ale konsekwentnie nie przyznawała się do zdrady. Tamten facet był wg mnie mocno zaburzony. Był krzyżowo uzależniony, splątany. Posiadał jednak ogromną wiedzę na nasz temat. Znał nawet treść korespondencji między mną i żoną. To oraz fakt paniki, nieopowiedzenia się po mojej stronie w kulminacyjnym momencie oraz późniejszy bełkot o wspólnej winie za "zaistniałą sytuację" , jaką konkretnie? Każe mi myśleć, że jednak zdrada miała miejsce. Od tego czasu minęło blisko dwa lata. Jesteśmy razem. Urodził się nam, syn, ale ta sprawa jest moją obsesją. Myślę o niej (i cierpię) ok. 70% czasu... Żona konsekwentnie zaprzecza, wścieka się i dopuszcza aktów przemocy, gdy jej wypominam winę. Koszmar...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Gdzie możemy się zgłosić będąc ofiarami przemocy domowej?

Witam. Mieszkam z mężem i z córką 25lat mąż znęcać się nad nami psychicznie nie mamy gdzie mieszkać obie cierpimy na depresję jesteśmy zależne finansowo od niego . Do kąd mam się zgłosić o pomoc
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Żaneta Maruńczak
Mgr Żaneta Maruńczak

Dlaczego ma zaburzenia snu pomimo brania leków?

Witam. Mam pytanie. Sporadycznie przyjmuję leki Nasenne, zalecane przez panią doktor. Biorę też tritico, obecnie 150mg, na depresję i nerwicę. Do tej pory pomagały mi te leki, zarówno w chorobie jak i bezsenności. Niestety, zauważyłam, że jeśli teraz po dłuższym... Witam. Mam pytanie. Sporadycznie przyjmuję leki Nasenne, zalecane przez panią doktor. Biorę też tritico, obecnie 150mg, na depresję i nerwicę. Do tej pory pomagały mi te leki, zarówno w chorobie jak i bezsenności. Niestety, zauważyłam, że jeśli teraz po dłuższym czasie wezmę tabletkę Nasen, to pierwsza noc jest przespana, druga to jest jakaś tragedia. Oczywiście, jeśli biorę Nasenne to tritico na tą noc nie biorę. Nie wiem, czemu tak się dzieje. Cała noc nieprzespana, sen nadchodzi nad ranem, kiedy trzeba już wstawać. Cały dzień kręci mi się w głowie, jestem bardzo senna. Proszę o pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Dlaczego jestem zła na innych?

Od pewnego czasu często plącze denerwują mnie inni ludzie Nie widzę sensu dalej żyć. Jest to związane z moja trwała niepełnosprawnością. Rodzina pracuje na okrąglo, wszyscy znajomi maja prace rodzinę a ja 4 ściany. Rodzina mi mówi tylko wymyślasz problemy.... Od pewnego czasu często plącze denerwują mnie inni ludzie Nie widzę sensu dalej żyć. Jest to związane z moja trwała niepełnosprawnością. Rodzina pracuje na okrąglo, wszyscy znajomi maja prace rodzinę a ja 4 ściany. Rodzina mi mówi tylko wymyślasz problemy. Nic się z tym nie zrobi. Rozumieją mnie tylko inni na wózkach i fizjoterapeuta. Co robić dalej czy są leki które pomoga?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Dotyczy: Psychologia Emocje

Czy da się odbudować zaufanie w związku?

Witam! Mam 21 lat, jestem spokojną osobą nie mam żadnych uzależnień. Mam chłopaka od 5 lat, który z początku był dla mnie bardzo dobry. Razem dorastaliśmy i byliśmy jak najlepsi przyjaciele. W 2017 roku wpadł w nałóg narkotykowy. Początkowo tego... Witam! Mam 21 lat, jestem spokojną osobą nie mam żadnych uzależnień. Mam chłopaka od 5 lat, który z początku był dla mnie bardzo dobry. Razem dorastaliśmy i byliśmy jak najlepsi przyjaciele. W 2017 roku wpadł w nałóg narkotykowy. Początkowo tego nie zauważyłam, bo byłam zbyt zajęta przygotowaniami do matury. Rzeczywiście poświecałam mu mało uwagi a on spędzał czas coraz częściej z kolegami. Z czasem czułam, że coś nie gra powodem było jego lekceważace zachowanie wobec mnie i najbliższych. Widziałam że chudnie, wolał spędzać czas z kolegami, rok temu przeczytałam jego wiadomości z telefonu i wtedy poznałam prawdę... Wydaję mi się, że wpadł w taki nałóg że najważniejsze było aby tylko zapalić. Możliwe że zaczał trochę handlować, ale na tyle szybko z tym skonczył, że w maju tego roku złapała go przypadkowo policja na kontrolę, ponieważ jechał ze zgaszonymi światłami. Policja wyczuła narkotyki (mówił mi że chciał się pozbyć wszystkiego z pokoju i jechał wtedy do kolegi żeby mu to dać i nie miec nigdy nic z tym wspólnego niby dla mnie to troche zbieg okoliczności i moze jego kolejne kłmastwo, ale wiem jedno ze ta sytuacja bardzo go zmieniła. Nie chciał rozmawiać o paleniu i nie chciał miec nic z tym wspolnego. Policja wyczuła naroktyki dostał karę; prace społeczne. Policja stwierdziła bardzo mała ilość, wiec odrzucili podejrzenie o handel. Przeszukali caly dom rodzinny nic nie znaleźli. Jest mi tak wstyd, że mój chłopak tak sie stoczył. Kłamał mnie na rzecz nałogu, wiem ze raczej z tym skonczył (pisze raczej bo ciezko mi zaufać) po tej akcji z policja nie zrobi tego bo się boi ale nigdy nie mam pewności że znowu nie zacznie. A jeśli zacznie, on wie że odejdę taki postawiłam mu warunek. Rok temu.. a w maju była ta dziwna akcja z policja także nie mam tej pewności czy nie robił tego od października aż po maj... Każdego dnia żyje w strachu, a on jest ze mną szczesliwy bo wie ze jestem 100% w porządku. On jest na prawdę wspaniałym, wiernym chłopakiem, ale troche sie pogubił, jak wiele młodych ludzi.Poszłam na studia do swojego rodzinnego domu, żeby być blisko niego i go wspierać. Wiem że to szaleństwo bo poświęciłam swoje wymarzone studia na rzecz związku. Tak wiem totalna głupota, ale wiem ze bardzo bym za nim tęskniła. Po tym jak sie dowiedziałam o wszystkim wpadłam w takie szaleństwo wyrzucałam sobie że jak mogłam być tak naiwna... notorycznie sprawdzałam mu telefon czy nie kłamie, chyba trochę przesadzałam bo maksymalnie nie szanowałam jego prywatności. Byłam przewrazliwiona tym ze mnie oszuka a ja nadal z nim bym była a chciałam się trzymać warunku który postanowiłam że zerwę jak się dowiem że brał. Wiem, że wiele osob mogło by mi mowić ze jestem głupia jesli po takim czymś z nim jestem, ale czasami czlowiek zakochany myśli irracjonalnie. Jak ktoś na prawdę się zakochał to wie o czym mówię. Jeśli okazałoby się ze nigdy do tego nie wroci byłby to mój ideał meżczyzny dlatego tak trudno mi podjąć decyzje czy być z nim czy nie. Bo nie wiem co mnie czeka.... Bardzo wstydzę się mojej sytuacji, pisze tutaj ponieważ nie mam odwagi przyznać się do tego nawet przyjaciołom. Co robić? Czy da sie odbudować zaufanie? Może ja nie potrafię z nim rozmawiać? Przesadzam czy może powinnam odejść od niego? Bardzo proszę o pomoc. Pozdrawiam serdecznie.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Szlasa
Mgr Joanna Szlasa

Jak postąpić w takiej sytuacji?

Czy osoba chora psychicznie (depresja stwierdzoną i podejrzenie poczatkow schizofreni) może się zajmować osoba która nie jest w stanie myśleć i robić czego kolwiek samodzielnie ? Jeżeli nie to gdzie to zgłosić? Osoba opiekujaca leczy się psychiatryczne jednocześnie pije i... Czy osoba chora psychicznie (depresja stwierdzoną i podejrzenie poczatkow schizofreni) może się zajmować osoba która nie jest w stanie myśleć i robić czego kolwiek samodzielnie ? Jeżeli nie to gdzie to zgłosić? Osoba opiekujaca leczy się psychiatryczne jednocześnie pije i zazywa leki. W domu panuje duża przemoc domowa (od strony opiekujacej) a także często dochodzi do glodzenia o braku higieny również nie chce wspominać. Czy można wezwać karetke o zagrożeniu zdrowia lub życia ( opiekujaca potrafi użyć łopaty w stosunku do osoby nad którą się opiekuje) zaczynam się obawiać że obie zrobią sobie krzywdę ale ja sama nie jestem w stanie tu nic oprócz karetki innego zrobić (mops tu nie pomoże niestety jest to wioska i nikt się nie chce wtracac)
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak polepszyć swoje życie?

Problem z ludzmi,samą sobą,złość,zal frustracja,lek przed otworzeniem sie,izolowanie,brak sil i checi Witam. Moze zaczne po kolei. Mam 31lat,jestem mama 5letniej coreczki,mimo mlodego wieku przezylam bardzo duzo zlego. Gwalt Ojca,potem molestowanie partnerow matki,pijanstwo i patologia w domu rodzinnym przez matke:katowanie,ponizanie przy,... Problem z ludzmi,samą sobą,złość,zal frustracja,lek przed otworzeniem sie,izolowanie,brak sil i checi Witam. Moze zaczne po kolei. Mam 31lat,jestem mama 5letniej coreczki,mimo mlodego wieku przezylam bardzo duzo zlego. Gwalt Ojca,potem molestowanie partnerow matki,pijanstwo i patologia w domu rodzinnym przez matke:katowanie,ponizanie przy, obcych ludziach i kolezankach,ubliżanie,przemoc fizyczna i psychiczna,rzucanie klod pod nogi,brak uwagi,brak milosci,brak pochwal,brak poczucia bezpieczenstwa,po wyprowadzeniu sie w wieku 18lat,życie glownie praca,zadnych rozrywek,nieudane,krotkotrwale zwiazki,po 7latach,partner,ciaza jak sie pozniej okazuje wieksze bagno niz dziecinstwo, pijanstwo,narkomania,recydywista,sprowadzanie dziwek pod wspolny dach, taki ojciec mojego dziecka. Mieszkamy jakis czas u jego matki alkocholiczki (mieszkanie,ktore wynajmowalismy zdemolowal włącznie z wywazeniem drzwi,kiedynie nie chcialam go wpuscic nacpanego z towarzystwem) po wielu nocach lez obiecuje poprawe po kilku dniach ucieka,zostawia mnie we wczesnej ciazy,nie ma kontaktu 2miesiące,zapadl sie pod ziemie,odzywa sie po tym czasie ze znalazl mlodsza ze chce sie bawic,mowie to idz, w miedzy czasie dowiaduje sie ze pobil czlowieka ze skutkiem smiertelnym,przygotowuje sie na wojne,nie chce go znac,ale o alimenty bede walczyc nie jest latwo poniewaz on i jego nowa towarzyszka nekaja mnie ze mam odpuscic,ogromny stres,w koncu po urodzeniu pozbawiam praw wygrywam walke o ojcostwo,ale nagle sie tatus wlaczyl i dalej mnie neka,teraz mam jako tako poukladane,jestem silna musze byc. Jestem sama nie mam nikogo nikomu nie chce i nie potrafie ufac,izoluje sie.,nie nawidze ludzi,ciągle widzę niebezpieczenstwo,nie umiem sie cieszyc zyciem,analizuje wszystko,zyje w ciaglym strachu,leku,mam problem z asertywnoscia,obwiniam siebie praktycznie o wszystko,wiem mam ogromny problem,chcialabym normalnie zyc,usmiechac sie ale czuje ze moje zycie sie skonczylo,nie umiem wyjsc z tej matni. Jak corka poszla do przedszkola zaczęłam ćwiczyć,ludzie sie zachwycają ale ja nie umiem sie w pelni cieszyć,mam prace,w miare poukladane zycie,nie pije nie pale,nigdy o dziwo nie mialam problemu z uzywkami,nigdy mnie nawet na imprezy.nie ciagnelo,chorob nie tak duzo choc czuje ze jestem u kresu sil. Nigdy nie uzalalam sie nad soba nie wolno mi bylo plakac bo wtedy pasem dostalwalam 5razy mocniej,Bardzo bym chciala normalnie zyc i przedewszystkim byc lepsza matka dla mojego dziecka zapewnic bezpieczenstwo, ale czasem za dużo wymagam,zloszcze sie czy jest ktos kto mi pomoze? Czy jestem skazana na takie zycie,pelne porazek,niepowodzeń,rozczarowan?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Co może być przyczyną takiej reakcji organizmu?

Dostałam od lekarza rodzinnego leki Imovane ułatwiające zasypianie. Przyjmuje go doraźnie, pół tabletki. Pierwsze dwie dawki mój organizm dobrze znosił jednak za 3 razem dostałam mocnego drżenia mięśni które ustąpiło po godzinie od wzięcia leku. Na ulotce drgawki nie są... Dostałam od lekarza rodzinnego leki Imovane ułatwiające zasypianie. Przyjmuje go doraźnie, pół tabletki. Pierwsze dwie dawki mój organizm dobrze znosił jednak za 3 razem dostałam mocnego drżenia mięśni które ustąpiło po godzinie od wzięcia leku. Na ulotce drgawki nie są wymienione w działaniach ubocznych, jedynie w przypadku odstawienia u osób uzależnionych (to jednak wykluczam, poprzedni raz lek zayzwalam w odstępie kilkudniowym). Co może być przyczyną takiej reakcji organizmu? Czy może na to wpływać zażycie leku bez popicia wodą lub bardzo późna pora jego wzięcia?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jaka jest przyczyna zaburzeń myślowych?

Odkąd jestem miałem problem z szybkim myśleniem, prawidłowym wysławianiem się, trudności w rozumieniu ze słuchu. W ostatnim czasie zacząłem dokładnie obserwować swój problem (mam 30 lat). * brak pewności siebie (wynikający z tego, że mam problemy z prawidłowym wysławianiem się)... Odkąd jestem miałem problem z szybkim myśleniem, prawidłowym wysławianiem się, trudności w rozumieniu ze słuchu. W ostatnim czasie zacząłem dokładnie obserwować swój problem (mam 30 lat). * brak pewności siebie (wynikający z tego, że mam problemy z prawidłowym wysławianiem się) * Mam mętlik w głowie czy powiedzieć to co chcę powiedzieć – czy powiedzieć? Jak powiedzieć? Czy nie mówić? * wymawiam jedno zdanie, ale brakuje mi kontynuacji. Chcę jak najszybciej udzielić odpowiedzi (chociaż mógłbym być bardziej towarzyski) * brakuje mi mówienia swobodnego * brakuje mi argumentów na obiekcje innych osób, dopiero po czasie przychodzi mi argument. * Brakuje mi słownictwa, często się zacinam * Czasami mam efekt łykania śliny lub mówienia z bojaźnią (wynika to z tego, że myślę, że rozmówca mnie nie rozumie) * Wydaje mi się, że to co mówię jest niezrozumiałe dla innych * Na pytanie "co u Ciebie" odpowiadam "OK" i ucinam rozmowę. Nie chcę kontynuować rozmowy, i idę dalej pracować. Wcześniej szybko się męczyłem, około 14:00 miałem mgły mózgowe. Aktualnie z tym sobie poradziłem (zimne prysznice, dieta - dużo słonecznika, pestek z dyni i sezamu, trening) suplementy np. D, witaminy z grupy B). Koncentrację mam na raczej średnim lub średnio-niskim poziomie, chociaż miałem wcześniej na niskim poziomie (ciągle moja uwaga była wytrącana). Zauważyłem, że źle radzę sobie ze stresem. Jak na razie ograniczyłem go, ale nie mogę sobie z nim poradzić na spotkaniach grupowych, i w szczególności, gdy mam coś powiedzieć w grupie. Błyskotliwość. Często nie łapię żartów rozmówców i niekiedy niektóre rzeczy biorę na serio, choć są żartem.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Dlaczego nie radzę sobie z emocjami mając 24 lata?

Mam na imię Justyna. Mam 24 lata. Nie mogę poradzić sobie ze swoimi emocjami. Jestem bardzo nerwowa. Zdarza mi się, że wszystko mnie irytuje. Nie umiem poradzić sobie ze swoimi problemami. Chciałabym,żeby wszyscy w domu brali odpowiedzialność za moje decyzje.... Mam na imię Justyna. Mam 24 lata. Nie mogę poradzić sobie ze swoimi emocjami. Jestem bardzo nerwowa. Zdarza mi się, że wszystko mnie irytuje. Nie umiem poradzić sobie ze swoimi problemami. Chciałabym,żeby wszyscy w domu brali odpowiedzialność za moje decyzje. Często w domu wybucham złością. Nie umiem też pogodzić się z pewnymi rzeczami. Jestem też bardzo wrażliwa, wszystko biorę do siebie. Przejmuje się opinią innych ludzi. Bardzo dużo też płacze, przejmuje się losem innych i sobą. Jestem też nieśmiała, co utrudnia mi kontakty z innymi ludźmi. Przez co cierpię. Nie umiem sobie sama pomóc. Ostatnio też zdarza mi się, że zaniedbane swoje obowiązki, nic mi się nie chce. Bardzo dużo płacze, mam poczucie winy. Nic mnie nie cieszy. Czy powinnam umówić się na wizytę u psychologa. Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Joanna Szlasa
Mgr Joanna Szlasa

Czy w mojej sytuacji warto skorzystać z pomocy psychologa?

Jestem w trakcie kryzysu życiowego. Mam 25 lat, przed chwilą skończyłem studia inżynierskie na kierunku architektura. Nie mam wątpliwości, że jest to kierunek który mnie interesuje i zupełnie nie żałuje wyboru, lecz czuję, że mnie przerósł. Całe studia udawało mi... Jestem w trakcie kryzysu życiowego. Mam 25 lat, przed chwilą skończyłem studia inżynierskie na kierunku architektura. Nie mam wątpliwości, że jest to kierunek który mnie interesuje i zupełnie nie żałuje wyboru, lecz czuję, że mnie przerósł. Całe studia udawało mi się zaliczać na raczej słabych ocenach (głównie przez swoje lenistwo). W trakcie miałem rok przerwy ponieważ potrzebowałem odetchnąć i zarobić za granicą na utrzymanie ( studiowałem poza rodzinnym miastem). Na ostatnim semestrze postanowiłem, że nie pójdę od razu na studia magisterskie ponieważ myślałem, że spróbuję dostać się do innego miasta, więc zrobił się kolejny rok przerwy. Teraz okropnie tego żałuję i nie chce tego robić. Miało to ogromny wpływ na moje życie, wpadłem w stagnację i przestałem widzieć cel w życiu, do tego jeszcze doszło rozstanie z dziewczyną, które bardzo przeżyłem. Obecnie nie jestem pewien czy kontynuować studia, ale nie wiem co zrobić w zamian. Jakbym miał je kontynuować i skończyć to w chwili ukończenia będę miał 27 lat i sytuację zawodową jak w tym momencie, a ja chciałbym zacząć odpowiedzialnie żyć i zarabiać już teraz. Do tego zniechęca mnie rynek pracy w architekturze, który wydaje mi się nie wdzięczny, a praca nie koniecznie taka jaką bym chciał wykonywać (ze względu również na niskie zarobki i wysoki stres). Moje dotychczasowe życie się rozsypało. Musiałem wrócić do rodziców, ponieważ nie mam już obecnie pieniędzy aby się samemu utrzymać. Mieszkanie z rodzicami wpędza mnie w depresję. W mieście rodzinnym nie mogę znaleźć pracy, mam już 25 lat i brak konkretnego doświadczenia zawodowego. Nie widzę celu w życiu. Mam ciągle poczucie, że zmarnowałem ostatni rok życia, swój związek oraz szanse na rozwój w trakcie studiów. Moje pytanie brzmi jak wyjść z takiej sytuacji? Zastanawiam się czy nie iść do psychologa, ale nie mam funduszy na takie wizyty.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co mogą znaczyć te problemy z mówieniem i sikaniem u dziecka?

Dzień dobry moj synek ma 3.5 roku malo mowi same pojedyncze slowa, chodzimy do logopedy i nie ma żadnej poprawy, dodam ze tez nie chce robic na nocnik, jestem załamana
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Żaneta Maruńczak
Mgr Żaneta Maruńczak

Czy to podejrzenie autyzmu u dziecka jest prawidłowe?

Witam mam syna ma 3 latka ma podejrzenie Autyzmu... Lecz ja do końca nie wierzę w tą diagnozę... Franus ma zaburzenia mowy.. Po swojemu buzia mu się nie zamyka czas uda mu się powtórzyć po siostrze jakieś słowa... W przedszkolu... Witam mam syna ma 3 latka ma podejrzenie Autyzmu... Lecz ja do końca nie wierzę w tą diagnozę... Franus ma zaburzenia mowy.. Po swojemu buzia mu się nie zamyka czas uda mu się powtórzyć po siostrze jakieś słowa... W przedszkolu Pani mówi że do dzieci bardzo gna lecz nie za bardzo chce bawić się w kółku ale twierdzi że to dopiero początki więc pracuje z wszystkimi dziećmi nad tą wspólna zabawa... Chodzę na zajęcia SI i pani tetrapeutka mówi że na 10 objawów Autyzmu on ma 1 ładnie współpracuje z tetrapeutka, ładnie sprząta zabawki, .. Pani psycholog mówi że ona widzi cechy że jest sztywny w sensie że robi wszystko to co on chce.. Nie wiem już sama co mam myśleć..
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Żaneta Maruńczak
Mgr Żaneta Maruńczak
Patronaty